Drukowana wersja tematu

Kliknij tu, aby zobaczyć temat w orginalnym formacie

SHAMO Fallout Community _ THE THUNDERDOME ! _ Oblicze metalu

Napisany przez: bio_hazard 05-05-2009, 13:27

Ocho - czyzby kolejny tru-metal? biggrin.gif

Napisany przez: Dzik666 05-05-2009, 13:34

Nie uważam siebie za super tru, słucham kilka zepsołów nie lubianych przez tak zwanych tru metali. Slipknot robi z siebie przebierańców i przyciąga fanów (głównie gówniarzerie) swoimi żałosnymi strojami, to taka Britney Spears dla mniej grzecznych nastolatków :] Do tego sama ich muzyka strasznie słaba, Slipknot to sama komercha po prostu, a nie metal. f_iguana.gif

Napisany przez: salmon 05-05-2009, 17:51

QUOTE(Dzik666 @ 05-05-2009, 13:00)
Slipknot robi z siebie przebierańców i przyciąga fanów (głównie gówniarzerie) swoimi żałosnymi strojami.

Heh, no tak. "Ja też lubię Slipknota tylko dla tego, że mają super fajowskie stroje, muzykę ogólnie mam w dupie, aha mam na imię Wojtek i mam 12 lat"
Prosiłbym o jakieś badania statystyczne, na podstawie których twierdzisz, że fani Slipknota to głównie gówniarzeria. Bo na poprzednim koncercie jakoś zbyt wiele takiej gówniarzerii nie było.

QUOTE
Do tego sama ich muzyka strasznie słaba,

A mi się podoba, ale to chyba kwestia gustu, a o gustach podobno się nie dyskutuje.

QUOTE
Slipknot to sama komercha po prostu, a nie metal. f_iguana.gif

Uwielbiam nadużywanie różnych wariantów słowa "komercja". A czy true-metalowe zespoły robią muzykę za free?? Dziś prawie wszystko robi się dla kasy, więc prawie wszystko jest komerchą.

Napisany przez: bio_hazard 06-05-2009, 10:14

QUOTE(Dzik666 @ 05-05-2009, 12:00)
Nie uważam siebie za super tru, słucham kilka zepsołów nie lubianych przez tak zwanych tru metali. Slipknot robi z siebie przebierańców i przyciąga fanów (głównie gówniarzerie) swoimi żałosnymi strojami, to taka Britney Spears dla mniej grzecznych nastolatków :] Do tego sama ich muzyka strasznie słaba, Slipknot to sama komercha po prostu, a nie metal. f_iguana.gif
*




Hahaha - ales mnie rozbawil laugh.gif I o zalosnych strojach oraz gownazerii mowi gosc, ktory ma 17 lat i zachwyca sie kolesiami malujacymi twarze wapnem i wydrapujacymi sobie odwrocone krzyze na czole biggrin.gif Doprawdy to jest dopiero pozerstwo, do czego zreszta wiekszosc takich kapel sie przyznaje, szczegolnie kiedy sa posadzani o szerzenie satanistycznych tresci - ze to tylko taki image...

Co mozesz wiedziec o muzyce skoro ograniczasz sie do jednego, czy dwoch gatunkow i to w wydaniu ekstremalnym, zeby moc oceniac innych??? Ja tez moge powiedziec, ze taki przykladowo Marduk to kupa gowna i dziecinada - i co???

A wogole to ave szatan, sixsixsix i stado czarnych kotow biggrin.gif

Napisany przez: salmon 06-05-2009, 10:48

Co do żałosnych strojów, to ciekaw jestem, jaki zespół z pośród Slipknot i Marduk/Mayhem/Behemoth itd./itp. zdobłby więcej głosów w ankiecie: Który zespół Pani/Pana zdaniem ma żałośniejsze stroje.
Oczywiście ankieta powinna być przeprowadzona na reprezentatywnej próbie niekoniecznie dorosłych Polaków.

QUOTE(bio_hazard)
malujacymi twarze wapnem i wydrapujacymi sobie odwrocone krzyze na czole

Jeśli dobrze pamiętam, to wg. nonsensopedii to są jedne z ważniejszych czynników bycia tró. Niestety nie mogę teraz tego potwierdzić bo nonsensopedia postanowiała, że nie chce jej się teraz działać smile.gif

Napisany przez: Kilroy 06-05-2009, 11:14

Polecałbym więc taki mały art :http://strefa.rockmetal.art.pl/artykuly/recepta.htm smile.gif I tego też: http://muzyka.onet.pl/10175,1548269,wywiady.html?drukuj=1

Napisany przez: bio_hazard 06-05-2009, 12:51

Slyszal ktos tego "Black Eternal Killing Cult Of Holy Unholy Psycho Devil Of Filth" ??? biggrin.gif

To zdanie mnie rozj...lo: "Nasza przeszłość jest częściowo zapomniana, jako że przeszliśmy przez Ścieżkę Wieczności. Na niej pozostały już tylko krzaki, na których rosną jagody." biggrin.gif:D:P

A propos nonsensopedii to jest ten link chyba http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Metalowcy - uplakalem sie ze smiechu czytajac..... biggrin.gif

Napisany przez: Dzik666 06-05-2009, 14:23

QUOTE(bio_hazard @ 06-05-2009, 09:40)
Hahaha - ales mnie rozbawil  laugh.gif I o zalosnych strojach oraz gownazerii mowi gosc, ktory ma 17 lat i zachwyca sie kolesiami malujacymi twarze wapnem i wydrapujacymi sobie odwrocone krzyze na czole biggrin.gif Doprawdy to jest dopiero pozerstwo, do czego zreszta wiekszosc takich kapel sie przyznaje, szczegolnie kiedy sa posadzani o szerzenie satanistycznych tresci - ze to tylko taki image...

Co mozesz wiedziec o muzyce skoro ograniczasz sie do jednego, czy dwoch gatunkow i to w wydaniu ekstremalnym, zeby moc oceniac innych??? Ja tez moge powiedziec, ze taki przykladowo Marduk to kupa gowna i dziecinada - i co???

A wogole to ave szatan, sixsixsix i stado czarnych kotow biggrin.gif
*



LOL, nie znasz mnie, więc nie nazywaj mnie gówniarzem, równie dobrze osoba 20 letnia może być mniej dojrzała od 16 letniej. Nigdy nie zwracałem dużej uwagi na stroje zespołów, liczy się dla mnie przede wszystkim muzyka, chociaż fajne stroje dodają smaczku koncertom. Dla jednym są kiczowate dla drugich nie, no sorry ale według mnie noszenie masek rodem z kreskówek dla dzieci to czysty kicz. Nie mówię też że Black Metal nie jest komercyjny, każda muzyka jest jednak omawiany tutaj Slipknot całą swoją sławę zawdzięcza głównie swoim strojom które przyciągają małolatów, do tego moim zdaniem nastawieni są wyłącznie na zdobywanie sławy i kasy, w przeciwieństwie do zespołów Black Metalowych, które często tworzą w podziemiu. O tym image to już mnie zabiłeś totalnie, Black Metalowcy nie malują się, nie noszą satanistycznych symboli tylko pod publikę, nie udają wielkich gwiazd show biznesu, po zejściu ze sceny nadal wyznają i propagują swoje poglądy, Black metal to kultura, styl życia, a nie image. Ich fani to nie głównie 13-15 latki jak w przypadku Slipknota, wiem co mówię bo widziałem kto pisze pochwalające komentarze do tego zespołu w internecie. To co reprezentuje Slipknot to czyste image, sztuczna maska, która znika po zejściu ze sceny, czyli pozerstwo i komercha. Widać bardzo mało wiesz o Black Metalu, opierasz swoją wiedzę pewnie na wywiadzie Nergala z Behemotha u Wojewódzkiego, który zobaczyłeś na youtubie, no ale masz do tego prawo, wolny kraj. Ty twierdzisz, że jestem zamknięty w dwóch gatunkach muzycznych i nic nie wiem o Slipknocie. Dałem linka do swojego profilu na lastfm, bez problemu znajdziesz tam klasyczny heavy metal, hard rock czy neo classical oraz industrial metal. Slipknota trochę słuchałem i oglądałem ich teledyski na youtube i śmiało stwierdzam, że ich muzyka to totalne dno, a teledyski tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że to zespół czysto komercyjny i we wszystkim co dotychczas napisałem. Jeśli uważasz Marduk za dziecinadę to ok, każdy ma prawo do swoich poglądów smile.gif

Przepraszam ze częste edytowanie posta, ale kilkakrotnie musiałem wcisnąć parę ważnych informacji w tekst i nieco zmieniać budowę by miał ręce i nogi, mam nadzieje, że nie sprawiło to nikomu kłopotów.

Napisany przez: Kilroy 06-05-2009, 15:34

Ależ owszem, Marduk to dziecinada, bo jak inaczej można nazwać coś takiego jak zakładanie czaszki (pewnie plastykowej ;p), 'ryczenie' do oczodołu i podniecanie się nietypowym brzmieniem? Jak dla mnie takie teksty są tylko i wyłącznie dla gówniarzerii, bo dojrzały musiałby być pomylony by na to zwracać uwagę.

Zaskakującym faktem jest informacja, że "Plague Angel" nagrywaliście z wykorzystaniem ludzkich czaszek...

Tak, to prawda. W studio mieliśmy sześć czy siedem ludzkich czaszek, sądziliśmy, że będą one pasować do konceptu płyty. Używaliśmy ich zarówno jako instrumentu perkusyjnego, jak też do wokali. Jedną z czaszek z mojej prywatnej kolekcji Mortuus przymocował do statywu mikrofonu i nagrywał śpiewając do lewego oczodołu. Wydaje mi się, że czaszki spełniły swoje zadanie, pasują do konceptu "Plague Angel" i nadały płycie pustego, chorobliwego pogłosu.

http://www.rockmetal.pl/wywiady/marduk-morgan.05.html

Ubaw po pachy biggrin.gif A najlepsze są teksty kolesia z Enthroned w jednym z 1szych Mystic Artów, coś tam że zemszczą się na dawnej wytwórni (cytując: zemścimy się na nich, bracia!), albo że ich dawny kompan już szykuje hordy demonów w piekle laugh.gif Sorry, te teksty są kierowane do osób poniżej 15 roku życia.

W starych polskich zinach już mieli polewkę z otoczki jaką robili wokół siebie blackmetalowcy, ale widać niektórzy ludzie nie mądrzeją.

@bio
Już nie 666 a 616 tongue.gif

Napisany przez: Dzik666 06-05-2009, 16:21

QUOTE(Kilroy @ 06-05-2009, 15:00)
Ależ owszem, Marduk to dziecinada, bo jak inaczej można nazwać coś takiego jak zakładanie czaszki (pewnie plastykowej ;p), 'ryczenie' do oczodołu i podniecanie się nietypowym brzmieniem? Jak dla mnie takie teksty są tylko i wyłącznie dla gówniarzerii, bo dojrzały musiałby być pomylony by na to zwracać uwagę.

Zaskakującym faktem jest informacja, że "Plague Angel" nagrywaliście z wykorzystaniem ludzkich czaszek...

Tak, to prawda. W studio mieliśmy sześć czy siedem ludzkich czaszek, sądziliśmy, że będą one pasować do konceptu płyty. Używaliśmy ich zarówno jako instrumentu perkusyjnego, jak też do wokali. Jedną z czaszek z mojej prywatnej kolekcji Mortuus przymocował do statywu mikrofonu i nagrywał śpiewając do lewego oczodołu. Wydaje mi się, że czaszki spełniły swoje zadanie, pasują do konceptu "Plague Angel" i nadały płycie pustego, chorobliwego pogłosu.

http://www.rockmetal.pl/wywiady/marduk-morgan.05.html

Ubaw po pachy biggrin.gif A najlepsze są teksty kolesia z Enthroned w jednym z 1szych Mystic Artów, coś tam że zemszczą się na dawnej wytwórni (cytując: zemścimy się na nich, bracia!), albo że ich dawny kompan już szykuje hordy demonów w piekle laugh.gif Sorry, te teksty są kierowane do osób poniżej 15 roku życia.

W starych polskich zinach już mieli polewkę z otoczki jaką robili wokół siebie blackmetalowcy, ale widać niektórzy ludzie nie mądrzeją.

@bio
Już nie 666 a 616 tongue.gif
*



Ooo, o tych czaszkach nie wiedziałem, dzięki za info. A co drugiej częsci postu, koleś powiedział to pewnie jako żart rolleyes.gif

Napisany przez: salmon 06-05-2009, 16:39

QUOTE
Black Metalowcy nie malują się, nie noszą satanistycznych symboli tylko pod publikę, nie udają wielkich gwiazd show biznesu, po zejściu ze sceny nadal wyznają i propagują swoje poglądy, Black metal to kultura, styl życia

No cóż jeśli dla kogoś muzyka i otoczka jej towarzysząca jest stylem życia lub nawet religią (przypuszczam, że znajdą się takie jednostki), to ja bardzo gorąco komuś takiemu współczuję.
Dla mnie muzyka jest pewnym umilaczem czasu, nie jestem przywiązany do konkrenego gatunku - słucham wszystkiego co mi się po prostu spodoba, znajdzie się coś i w rocku/metalu i w hh i w szeroko pojętej muzyce elektronicznej i w jazzie jak i również w muzyce poważnej. I głeboko w dupie mam wszelkie ideologie przypisane do muzyki której słucham, wolę być po prostu sobą. Dla mnie oddzielenie muzyki i ogólnie sztuki od stylu życia jest czymś zupełnie normalnym. Nie widzę nic dziwnego w tym, że członkowie Slipknota po koncercie zdejmują maski i wracają do swoich codziennych spraw/rodzin/hobby zamiast głosić idei zawartych w tekstach piosenek jako religię.


Zauważyłem, że często, gdy gdzieś w internecie pojawia się jakaś wzmianka o Slipknocie, zaraz pojawiają się komentarze tró-metali, że Slipknot to gówno itd. itp. Czy to czego nie lubimy należy od razu mieszać z błotem?? IMO tak właśnie zachowują się gówniarze.

Napisany przez: Morbid 06-05-2009, 17:20

QUOTE
równie dobrze osoba 20 letnia może być mniej dojrzała od 16 letniej.


Niby tak, ale wbijanie się na temat który na pewno nie jest adresowany do anty-fanów danej kapeli, i pisanie że to kicz jest imho domeną 16-17 latków wink.gif

Co do Slipknota, nigdy ich nie lubiłem i nigdy ich nie polubię, ale czy to jest powód abym wbijał się na każde forum gdzie tylko ktoś o tej kapeli wspomina, i pisał "slipknot to kicz bla bla spierdalajcie pozerzy"?

Napisany przez: Dzik666 06-05-2009, 17:24

QUOTE(salmon @ 06-05-2009, 16:05)
No cóż jeśli dla kogoś muzyka i otoczka jej towarzysząca jest stylem życia lub nawet religią (przypuszczam, że znajdą się takie jednostki), to ja bardzo gorąco komuś takiemu współczuję.
Dla mnie muzyka jest pewnym umilaczem czasu, nie jestem przywiązany do konkrenego gatunku - słucham wszystkiego co mi się po prostu spodoba, znajdzie się coś i w rocku/metalu i w hh i w szeroko pojętej muzyce elektronicznej i w jazzie jak i również w muzyce poważnej. I głeboko w dupie mam wszelkie ideologie przypisane do muzyki której słucham, wolę być po prostu sobą. Dla mnie oddzielenie muzyki i ogólnie sztuki od stylu życia jest czymś zupełnie normalnym. Nie widzę nic dziwnego w tym, że członkowie Slipknota po koncercie zdejmują maski i wracają do swoich codziennych spraw/rodzin/hobby zamiast głosić idei zawartych w tekstach piosenek jako religię.
Zauważyłem, że często, gdy gdzieś w internecie pojawia się jakaś wzmianka o Slipknocie, zaraz pojawiają się komentarze tró-metali, że Slipknot to gówno itd. itp. Czy to czego nie lubimy należy od razu mieszać z błotem?? IMO tak właśnie zachowują się gówniarze.
*



Ja również słucham wszystkiego co mi się podoba, a że jest to akurat tylko rock, metal i troche muzyki klasycznej to już kwestia mojego gustu. Muzyka nie jest dla mnie religią, kultem czy czymś tego rodzaju. Poglądy muzyków w niektórych przypadkach też mnie nie interesują, bo wątpię by np. Carl Off był satanistą/ateistą i antykatolikiem, a jakoś nie mam problemów ze słuchaniem jego muzyki. Do 15 roku życia w ogóle nie słuchałem muzyki, wychowałem się w mięscie gdzie dominuje hip-hop i techno, moim zdaniem "pseudo" muzyka, później odkryłem Metal, a potem Black Metal i death Metal, który od razu mi się po prostu spodobał. Black Metalowe zespoły jednak reprezentują takie poglądy, które ja akurat reprezentuje. Od młodości byłem nastawiony antyreligijnie i kreciły mnie mroczne klimaty, więc nie jest tak, że ja pod wpływem Black Metalu zmieniłem swoje poglądy i nie jestem sobą, otóż jestem sobą co jest również jedną z podstaw Black Metalu. Wyznaje wiele, lecz nie wszystkie Black Metalowe poglądy, po prostu te które uważam za słuszne i z którymi się zgadzam, więc nie jest to dla mnie żadna religia, jestem też przekonany że większość fanów tej muzyki myśli w podobny sposób co ja. Nie noszę także długich włosów ani glanów, bo prostu nie mam na to ochoty, co prawda staram się obierać na czarno i noszę koszulki z ulubionymi zespołami, bo prostu podobam się sobie i dobrze się tak czuję. Jeśli ktoś słucha Slipknota to jego sprawa, ale każda osoba która nie znosi tego zespołu ma prawo napisać, że to gówno, nie prawda że to objaw gówniarstwa, jestem pewien, że gdyby był to temat o koncercie Dody i ktoś nazwał by jej muzykę gównem to nikt by się specjalnie temu nie sprzeciwiał.

QUOTE(Morbid @ 06-05-2009, 16:46)
Niby tak, ale wbijanie się na temat który na pewno nie jest adresowany do anty-fanów danej kapeli, i pisanie że to kicz jest imho domeną 16-17 latków wink.gif

Co do Slipknota, nigdy ich nie lubiłem i nigdy ich nie polubię, ale czy to jest powód abym wbijał się na każde forum gdzie tylko o tej kapeli jest napisane, i pisał "slipknot to kicz bla bla spierdalajcie pozerzy"?
*



Rzadko zdarza mi się krytykować jakiś zespół, bo zwykle jest tak i tak jego fani mówią swoje a ja swoje. Jak zobaczę jakiś temat o zepsołe którego nie lubię, na forum którym jestem zarejestrowany zwykle piszę swoją opinię. Ten temat zobaczyłem przypadkiem, napisałem jednego krótkiego posta i tyle, nie sądziłem że wywołam taką burzliwą dyskusje. Nie wbijam też na każde forum gdzie chociaż wystąpi słowo Slipknot i krytykuje, chyba dotychczas na dwóch forach zdarzyło mi się krytykować jakieś zespoły.

Napisany przez: Morbid 06-05-2009, 17:39

QUOTE
Rzadko zdarza mi się krytykować jakiś zespół, bo zwykle jest tak i tak jego fani mówią swoje a ja swoje. Jak zobacze jakiś temat o zepsołe którego nie lubię, na forum którym jestem zarejestrowany zwykle piszę swoją opinię. Ten temat zobaczyłem przypadkiem, napisałem jednego krótkiego posta i tyle, nie sądziłem że wywołam taką burzliwą dyskusje.


Nie wywołałeś dyskusji swoimi poglądami, lecz sposobem w jaki je przedstawiłeś smile.gif
No ale jak pisałem, temat był skierowany do fanów Slipknota, więc takie wbijanie się i pisanie że to shit nie ma najmniejszego sensu. Bo co Ci to da? (nie dla Ciebie ta kawa! ha!) wink.gif Nikogo i tak nie przekonasz do swoich racji.

To tak jakbym ja się wbił na temat "anime manga ha-i ^^ coś tam"... Nie znoszę mangi i anime ale też nie widzę powodów aby robić tam porutę tylko z tego powodu. Każdy ma swój gust, tyle.

Drugi raz podaje Ci podobny przykład. Takie zachowanie nie ma sensu po prostu, żyj i daj żyć innym.

Napisany przez: Dzik666 06-05-2009, 19:00

Spokojnie, to już mój ostatni post w tym temacie, jeszcze na koniec dodam, że również nie lubię mangi i anime chair.gif , jedynie w dzieciństwie lubiłem Dragon Balla biggrin.gif

Napisany przez: Kilroy 06-05-2009, 19:09

QUOTE
A co drugiej częsci postu, koleś powiedział to pewnie jako żart rolleyes.gif

Taaak ;] podobnie jak wypowiedź że nie będą używać klawiszy czy kobiecych wokali a na poprzedniej płycie je użyli biggrin.gif Kumplowi jak to pokazałem (wtedy głównie BM słuchał) to stwierdził że kolo jest niepoważny.

PS: Poszperam, może mam gdzieś ten numer to będziemy mieli tu bekę wink.gif

A co do Slipknota...
QUOTE
To co reprezentuje Slipknot to czyste image, sztuczna maska, która znika po zejściu ze sceny, czyli pozerstwo i komercha.

A corpse-paint to niby co? Sory, ale to zabawne jest malowanie sobie twarzy bo i tak się zmyje. Ponoć sporo bandów uważa na to by podczas koncertu się nie zmył. Z wyjątków znam tylko Behemotha. No i do tego malowanie się krwią (plus 'słynne' plucie Nagasha).
Co złego w tym że Slipknot założyli maski i kombinezony? Aha, bo nie były to makijaże i skóry nabijane ćwiekami. A przed nimi zrobił to ktoś? Jakoś sobie nie przypominam.

Slipknot maski założył z jednego głównego powodu: żeby być poza sceną nierozpoznawalnym. Żeby ludzie głowili się 'k..a, co to za jedni? Skąd oni są?' Tym samym zachowali anonimowość (na długi czas). Poza tym, wcale im nie zazdroszczę założyć maskę i grać w 30 stopniowym upale. Corpse-paint się zmyje, ale maska nie zejdzie.

QUOTE
Jeśli ktoś słucha Slipknota to jego sprawa, ale każda osoba która nie znosi tego zespołu ma prawo napisać, że to gówno

Mam tym samym prawo napisać że Marduk to gówno?

Teraz trochę dla rozluźnienia atmosfery:
Orydżinal werszyn
http://www.youtube.com/watch?v=2_F47dtmIoc

Evil subs
http://www.youtube.com/watch?v=IDYHZMYMOSs

Ownująca parodia
http://www.youtube.com/watch?v=P5fx7wejl54

I pan z trzema-zębami-na-przedzie
http://www.youtube.com/watch?v=6LJP4uqa0p8

Pakujemy się i idziemy do Klatki?

Napisany przez: bio_hazard 06-05-2009, 19:14

QUOTE(Dzik666 @ 06-05-2009, 12:49)
LOL, nie znasz mnie, więc nie nazywaj mnie gówniarzem (...)
*


To Ty powiedziales smile.gif

QUOTE(Dzik666 @ 06-05-2009, 12:49)
(...) Black Metalowcy nie malują się, nie noszą satanistycznych symboli tylko pod publikę, nie udają wielkich gwiazd show biznesu, po zejściu ze sceny nadal wyznają i propagują swoje poglądy, Black metal to kultura, styl życia, a nie image.
*


Tjaaa... po przeczytaniu tego artykulu co Kilroy podal (ten z onetu) - to wychodzi, ze nie bardzo.... smile.gif

QUOTE(Dzik666 @ 06-05-2009, 12:49)
Widać bardzo mało wiesz o Black Metalu, opierasz swoją wiedzę pewnie na wywiadzie Nergala z Behemotha u Wojewódzkiego, który zobaczyłeś na youtubie, no ale masz do tego prawo, wolny kraj.
*


NIe widzialem tego wywiadu, a jesli juz - to nawet nie pamietam - swoja wiedze opieram na obserwacjach, niczym wiecej smile.gif


Prawdziwi tru-metalowcy sluchaja http://www.youtube.com/watch?v=U-qSXhb910c&feature=PlayList&p=77F609F901688F84&playnext=1&index=21 - uprzedzam totalny hardkor biggrin.gif

Napisany przez: Morbid 06-05-2009, 19:15

QUOTE(Dzik666 @ 06-05-2009, 18:26)
Spokojnie, to już mój ostatni post w tym temacie, jeszcze na koniec dodam, że również nie lubię mangi i anime  chair.gif , jedynie w dzieciństwie lubiłem Dragon Balla biggrin.gif
*




Ale nie chodzi o to żebyś nie pisał w ogóle, tylko robił to z szacunkiem wobec gustów innych forumowiczów. Ja nie lubię Behemotha, mam Ci pocisnąć że to przereklamowany klocek i rip-off z Morbid Angel? wink.gif mógłbym ale tego nie zrobię, bo to Twoja sprawa czego słuchasz.

p.s ja wolałem czarodziejki z księżyca tongue.gif

p.s 2 to ja też linka dam a co! http://www.youtube.com/watch?v=iBQ-D8LOyMA ruski hardkor cool.gif

Napisany przez: Dzik666 06-05-2009, 19:28

Mimo to jednak sobie daruje, z przykrością też stwierdzam że nie odpowiem również na najnowsze posty, poza pytaniem czy można Marduk nazwać gównem? Oczywiście, że można, no i j jeszcze ktoś tu pisał o onecie, na prawdę zajebiste źródło informacji, tak trzymać, kiedyś tam wycztałęm że Polska to potęga w black Metalu, a przykładem tego jest Vader (który gra tylko thrash i death metal) zresztą jak już pisałem nie planowałem tu żadnej dyskusji, a moja obecność w tym temacie miała się ograniczyć do tego 1 posta. Wy mnie nie przekonacie do swoich racji, a i pewnie ja was, dlatego lepiej przerwać tą kłótnię i odejść w pokoju. cat.gif

Morbid, moim zdaniem to jest bardziej hardkorowe: http://www.youtube.com/watch?v=3jFfRtmn5VU

A tutaj filmik w Black Metalowym stylu http://www.youtube.com/watch?v=a7hr9RgrdUk

Napisany przez: Zdzisiu 06-05-2009, 20:07

Cholera, może ja dziwny jakiś jestem ale wszelkie rodzaje metalu to kojarzą mi się z dzieciakami co mają po 15-20 lat (ewentualnie trochę starszymi kolesiami z mentalnością pogardzanego nastolatka) i ze starszymi kolesiami co trzepią na ich buncie kasę.

Pierwszy z brzegu tekst Behemota:

What fool are ye!
from zenith to nadir
through externalized purity
dexterity
sealed ye gates ov your own paradise
Skakti, Kali Ma, Durga Ma
Thou art pure in Thy sinistry

for those who cannot see
The Uncoditioned One!
Creatrix, Matrix, Devourer!

Thee who spits out sun
from thy mouth
in endless momentum -
Kamala's menstruum
on road to immortality
we go against current
to the womb ov Kali
through the mouth ov Bhairavi
to the final dawn ov Chaos
how come we're still alive?
in these kingdoms ov filth
when heaven's so abstract
and hell is so real...

Naprawdę ktoś uważa to za dobry tekst? Dla mnie dobry tekst od zawsze był o czymś a nie był zlepkiem dobrze brzmiących słów i absurdalnych pseudozdań.

I jakoś tak bawią mnie wszelcy metale biggrin.gif

Napisany przez: Kilroy 06-05-2009, 20:12

@Zdzisiu
Zdefiniuj metala smile.gif

Napisany przez: Zdzisiu 06-05-2009, 20:19

Znaczy, moja wizja definicyjnego metala/hiphopowca/technomuła jest czysto stereotypowa, metal długie włosy, mroczne pie... bzdur, jakieś taki bunt do wszystkiego i wszystkich, próbowanie na siłę być innymi niż Ci wszyscy głupi hiphopowcy - chłopcy z dzielni. Metal to taki który myśli że skoro słucha jakiegoś konkretnego wykonawcy to myśli że jest lepszy od innych, i nieomieszka Ci tego wytłumaczyć w każdej rozmowie.

Ludzi którzy po prostu słuchają jakiejś muzyki bez robienia z tego cyrku, sposobu na życie, ideologii czy religii nazywam po prostu ludźmi słuchającymi tego czy tamtego.

Poza tym, ja dalej jestem zdania że z tego pseudobuntu się w końcu wyrasta.

Napisany przez: Dzik666 06-05-2009, 20:31

Nie no, po prostu musze odpisac...

Jak twoim zdaniem powinien brzmiec tekst do szybkiej, agresywnej muzyki? Powinien byc o miłości a moze powtarzanie w kółko ulicznych sloganów jak w hip-hopie czy rapie? No proszę cię... Behemoth sswoimi tekstami nawiązuje do mitologii bliskiego wschodu i pogaństwa, więc to normalne że używają dziwnych, archaicznych słów. Death Metal to nie jest muzyka łatwa w odbiorze, więc i teksty nie sa łatwe, sam go do konca nie rozumiem mimo iż dośc dobrze znam angielski, myślę że i ty też, ale jetsem pewien pewien że gdyby ktos go rozszyfrował tekst brzmiałby bardzo poetycko i na prawdę ciekawie, zważywszy na to że wiele tekstów Behemotha pisanych jest przez poete Krzysztosza Azarewicza.

Tutaj masz bardzo wczesny tekst Behemotha, jeden z nielicznych napisany po polsku:

Kiedy moc piorunow tnie niebiosa w cieple letnie dni,
Zwracam swe oczy ku Bogom,
wspanialej i poteznej naturze,
dzlekujac za dar, ukryty w blyskow potedze...
Zimna noc zalegla nad prastarym borem,
ulewne deszcze wypelniaja drogi mej wsi,
ukrytej gdzies w glebi pomorskich lasow.
Jak strugi, deszcz oczyszcza nasza rzeczywistosc,
mamy rok dziewiecsetny...

Lasy Pomorza...

Wiem, ze urodzilem wlasnie tam,
zeby czynic mych ojcow kulture piekniejsza.
Wiem, ze oddalem im swoje serce,
bolem i trwoga przepelnione...
W srebrnych pasmach ksiezycowego swiatla,
woje moi przeszywaja debowe knieje,
podazamy ku rozstajom drog,
by w krwawej walce zlozyc swa ofiare.
Kolejne grzmoty burza w zorzy wieczornej,
upewniaja nas w swej sile,
To ojcowie towarzysza nam od samego poczatku,
raz pozdrowienia, raz gniewy z sinego nieba nam slac...

Lasy Pomorza...

Dobrze, ze bory zwierza sa pelne,
pozwala to utrzymac ma druzyne na nogach, i topory, i tarcze, i miecze ich ciezkie,
a futrzane obuwie nasiakniete krwawoczerwonym blotem.
Mijamy mile kolejne, by zdazyc do lasow,
pod skrzydlami nocy sie schowac, jeszcze jeden blysk w ciemnosci,
jak ojcowskie "dobranoc" uklada nas do snu... jak wilki...

Lasy Pormorza...

Nadal uważasz, że Behemtoh ma beznadziejne teksty? Bo moim zdaniem ten tekst to czysta poezja i nie trzeba byc fanem metalu by przyznac mi rację. Nie pisz też, że metalowcy to 15-20 latkowie bo wielu ma dzieci i rodziny. A czego ty słuchasz? Jestem pewien że znajde pdoobne "haki" na twojamuzykę co ty na moją.

Hehehe.. no chyba jednak jeszcze kilka razy się w tym temacie udzielę.

QUOTE(Zdzisiu @ 06-05-2009, 19:45)
Znaczy, moja wizja definicyjnego metala/hiphopowca/technomuła jest czysto stereotypowa, metal długie włosy, mroczne pie... bzdur, jakieś taki bunt do wszystkiego i wszystkich, próbowanie na siłę być innymi niż Ci wszyscy głupi hiphopowcy - chłopcy z dzielni. Metal to taki który myśli że skoro słucha jakiegoś konkretnego wykonawcy to myśli że jest lepszy od innych, i nieomieszka Ci tego wytłumaczyć w każdej rozmowie.

Ludzi którzy po prostu słuchają jakiejś muzyki bez robienia z tego cyrku, sposobu na życie, ideologii czy religii nazywam po prostu ludźmi słuchającymi tego czy tamtego.

Poza tym, ja dalej jestem zdania że z tego pseudobuntu się w końcu wyrasta.
*



Mam krótkie włosy biggrin.gif, nie słucham metalu by czuc się lepszym i fajnym, gdyby tak było słuchałbym hip hipu bo nie osobiście żadnej osoby, która lubiła by taka muzykę jak ja. Żaden metalowiec ci na siłę nie będzie przekonywał do swojej muzyki, jedynie odpowie na twoje ataki pod adresem metalu, tak ja to robię. Część może interpretuje moje słowa jako próbę przekonania was do metalu, tak nie jest, staram sie raczej obalać stereotypy i sprawić byście chociaż trochę zrozumieli tą muzykę.

Napisany przez: Zdzisiu 06-05-2009, 20:53

A zadawał sobie ktoś pytanie dlaczego większość metalowych tekstów jest o byciu silnym, walecznym, o walce z czymś, albo o czymś stosunkowo agresywnym? Czy nie czuć tu próby rekompensowania sobie czegoś?

Napisany przez: Dzik666 06-05-2009, 21:08

QUOTE(Zdzisiu @ 06-05-2009, 20:19)
A zadawał sobie ktoś pytanie dlaczego większość metalowych tekstów jest o byciu silnym, walecznym, o walce z czymś, albo o czymś stosunkowo agresywnym? Czy nie czuć tu próby rekompensowania sobie czegoś?
*



LOL, zabiłeś mnie w tym momencie. Uważasz więc, że metalowcy to słabi ludzie? Idąc twoim tokiem myślenia ludzie słuchający piosenek np. o miłości rekompensują sobie w ten sposób to że są niekochani? Chyba sam nie wierzysz w to co napisałeś... Odpowiedz teraz na moje pytanie, czego ty słuchasz? W jednym temacie wyczytałem że http://pl.wikipedia.org/wiki/Flipsyde czyli hip hop, no to zaczynamy jazdę biggrin.gif Hip hopowcy to w większości ludzie z marginesu społecznego, spędzający wolny czas pod blokiem pijąc, ćpając itp. zwykle są po zawodówce lub podstawówce. Noszą spodnie w których wyglądają jakby nosili stolca w gaciach, ubierają się tak bo czuja się fajni, udawaj twardzieli rekompensując sobie tym... brak inteligencji? Chyba tak, wnioskując po "ambitnych" tekstach. Właśnie tak mogę ci odpisać, i co ty na to?

Kiedyś tak nawet uważałem, obecnie mam nieco inne zdanie, o mam za sobą parę dyskusji dotyczących hip-hopu, jednak nadal uważam że hip-hop to nie muzyka, tylko melodyjna... hmm recytacja? Z bardzo słabymi tekstami, jeśli ktoś to lubi proszę bardzo. Mam nadzieje, że coś z tego wywnioskujesz.

Napisany przez: Zdzisiu 06-05-2009, 21:15

QUOTE
LOL, zabiłeś mnie w tym momencie. Uważasz więc, że metalowcy to słabi ludzie? Idąc twoim tokiem myślenia ludzie słuchający piosenek np. o miłości rekompensują sobie w ten sposób to że są niekochani? Chyba sam nie wierzysz w to co napisałeś... Odpowiedz teraz na moje pytanie, czego ty słuchasz? W jednym temacie wyczytałem że http://pl.wikipedia.org/wiki/Flipsyde czyli hip hop, no to zaczynamy jazdę biggrin.gif Hip hopowcy to w większości ludzie z marginesu społecznego, spędzający wolny czas pod blokiem pijąc, ćpając itp. zwykle są po zawodówce lub podstawówce. Noszą spodnie w których wyglądają jakby nosili stolca w gaciach, ubierają się tak bo czuja się fajni, udawaj twardzieli rekompensując sobie tym... brak inteligencji? Chyba tak, wnioskując po "ambitnych" tekstach. Właśnie tak mogę ci odpisać, i co ty na to?


Jestem pod wrażeniem że chciało Ci się czytać moje poprzednie posty, ten o muzyce zapewne był sprzed roku albo coś biggrin.gif Tak czy siak, Flipsyde znalazło się tam pewnie dlatego że akurat leciało u mnie z listy i mi się podobało. Bo takie mam podejście, słucham tego co mi się podoba i nie doszukuje się w tym większego sensu.

Co do twojej analizy hip hopu to powiem Ci że się z nią zgadzam i nigdy nie twierdziłem że to co odmieniającego życie czy nawet że ma jakikolwiek sens.

Ludzie słuchający piosenek o miłości dla tego że są o miłości a nie dlatego że nieźle brzmią i tyle muszą mieć jakiś powód związany z tą miłością nie?

Napisany przez: Dzik666 06-05-2009, 21:23

QUOTE(Zdzisiu @ 06-05-2009, 20:41)
Jestem pod wrażeniem że chciało Ci się czytać moje poprzednie posty, ten o muzyce zapewne był sprzed roku albo coś biggrin.gif Tak czy siak, Flipsyde znalazło się tam pewnie dlatego że akurat leciało u mnie z listy i mi się podobało. Bo takie mam podejście, słucham tego co mi się podoba i nie doszukuje się w tym większego sensu.

Co do twojej analizy hip hopu to powiem Ci że się z nią zgadzam i nigdy nie twierdziłem że to co odmieniającego życie czy nawet że ma jakikolwiek sens.

Ludzie słuchający piosenek o miłości dla tego że są o miłości a nie dlatego że nieźle brzmią i tyle muszą mieć jakiś powód związany z tą miłością nie?
*



To czemu piszesz że metale coś sobie rekompensują tekstami o walce (w domyśle słabość), z tego toku myślenia wynikałoby właśnie to co napisałem o piosenkach o miłości. Ja również słucham tego co mi się podoba, pisałem już o tym wcześniej (polecam przeczytanie moich poprzednich postów), ja jednak traktuję muzykę jako sztukę i często staram się znaleźć w niej przekaz i sens, chociaż traktuje jako rozrywkę umilającą czas również. Wcześniej pisałeś też, że metalowcy trzepią kasę na swoich fanach (dopiero teraz zauważyłem cool.gif ). Otóż, nie znam żadnego muzyka metalowego mieszkającego w luksusach w jakiejś rezydencji, albo coś w tym stylu, w przeciwieństwie do wykonawców innych rodzajów muzyki, wiec kto na kim tu kasę trzepie? Oglądałem kiedyś jeden film dokumentalny, pokazywali tam dom jednego wokalisty popularnego Black Metalowego zespołu "Gorgoroth", mały drewniany dom w górach, bez prądu. o tego zauważ że żaden metalowy zespół nie lansuje się w mediach czy w internecie, a wykonawcy innych gatunków jak najbardziej.

Napisany przez: Zdzisiu 06-05-2009, 21:42

Ale ja właśnie twierdze że piosenek o miłości słuchają bo czegoś od nich potrzebują, i metalu słuchają z tego samego powodu, potrzebują poczucia siły, męskości i agresywności.

No nie wmówisz mi że jakiekolwiek zespoły wydające oficjalne płyty, jeżdżące na koncerty po świecie itp to finansowo typowi Kowalscy wink.gif

Muzycy metalowi nie mieszkają w luksusowych rezydencjach bo to nie pasuje do ich stylu, tak samo jak Snoop Dog nie kupi sobie jakiegoś XIX w dworku gdzieś we Francji biggrin.gif

A co do muzyki będącej sztuką to możemy się tu przerzucać tym co kto uznaje za sztukę, co uznają za sztukę Ci co układają definicje i takie tam, ale ja lubię upraszczać to do tego że jeśli za coś muszę zapłacić i jest robione z myślą zarobienia to stoi jednak 3 kroki od sztuki.

Napisany przez: Sorrow 12-05-2009, 03:28

Myślałem, że piosenki o miłości są takie popularne dlatego, że ten temat dotyczy wielu ludzi? Większość osób słuchających takie piosenki, które znałem już miało drugą połówkę.

A co do agresji, siły, itd. w metalu. To dobry sposób na wyładowanie się. Paradoksalnie, zawsze byłem dość agresywny i tak w zasadzie, to ucywilizowałem się dopiero jak zaczęłem słuchać metalu.

QUOTE(Zdzisiu @ 06-05-2009, 19:33)
Pierwszy z brzegu tekst Behemota:

What fool are ye!
from zenith to nadir
through externalized purity
dexterity
sealed ye gates ov your own paradise
Skakti, Kali Ma, Durga Ma
Thou art pure in Thy sinistry

for those who cannot see
The Uncoditioned One!
Creatrix, Matrix, Devourer!

Thee who spits out sun
from thy mouth
in endless momentum -
Kamala's menstruum
on road to immortality
we go against current
to the womb ov Kali
through the mouth ov Bhairavi
to the final dawn ov Chaos
how come we're still alive?
in these kingdoms ov filth
when heaven's so abstract
and hell is so real...

Naprawdę ktoś uważa to za dobry tekst? Dla mnie dobry tekst od zawsze był o czymś a nie był zlepkiem dobrze brzmiących słów i absurdalnych pseudozdań.

Ja uważam to za dobry tekst. Tyle, że Ja akurat wiem na ten temat tyle, by móc stwierdzić, że odnosi się do określonej on mitoligii i określonej filozofii/religii z nią związanej (a dokładniej rzecz biorąc do Hinduizmu i Thelemy).
Po prostu, Nergal się posługuje pojęciami z religii/filozofii w, której on siedzi i jeśli się samemu w tym nie siedzi albo się nie poświęci chwili nad poznaniem ich, to może się wydawać, że teksty są bez znaczenia.
W zasadzie, to każde z tych "absurdalnych pseudozdań" po prostu zawiera słowa-klucze, które niosą jakieś ważne znaczenie.
Część z nich można zrozumieć czytając książki i artykuły a część może się odnosić do doświadczeń z magicznych rytuałów lub określonego stopnia rozwoju duchowego i jako takie mogą być zrozumiane/rozpoznane tylko przez wtajemniczonych.

Napisany przez: Squonk 13-05-2009, 14:34

Co się stare dziady napinacie? Dzik666 ma problem, który go gryzie, ma wątpliwości, szuka, pyta. Może robi błędy w swoim toku działania, ale nie osiada na myślowych laurach i w samozadowoleniu, że już wszystko wie - klepie się po dupce. Woleliście by założył taki "Bu... bar" o muzyce i klepał się tam razem z wami, zacieszając machające łapkami... zespoły metalowe? biggrin.gif

W 1991 roku zaczęła się "rewolucja grunge'owa". Dzieciaki z biednych przedmieść, ubierające się na co dzień w koszule i trampki, przegoniły w 3,14sdoo grupy pozerów z natapirowanymi fryzurami ubierających się obcisłe skóry i takie tam szmaty. Tylko GNR się udało jakoś ten okres przetrzymać (choć potem walnęli o glebę i się nie podnieśli), a trashowa kuźnia jak była gettem tak po ucieczce z niej Metalliki - nim pozostała.

Ale coś w 1994 roku się skończyło. Sława, kasa, wpływ na masy ludzi przerosły wielu z tych, którzy wspięli się na listy przebojów. Nirvana się skończyła, Soundgarden się rozpadli, Pearl Jam uciekło w tylko sobie wiadome rejony. A że rozpędzony moloch przemysłu muzycznego szukał nowego mięcha to wymyślono njumetal - ale już w myśl zasady, że dla każdego coś miłego. Stąd pojawiły się zespoły dla grzecznych dzieci jak Linkin Park oraz zespoły dla tych mniej grzecznych jak Slipknot czy w pewnym okresie czasu Korn. Jednak stały za nimi koncerny, które na co dzień wydają britnejspirsy, merajekarej i inne arenbiowe gówno.

Młodzi ludzie zaczęli więc dostawać ładnie opakowany i skrojony pod ich potrzeby bunt, z przyprawą w postaci Marilyn Mansona choćby.

Tylko, że te wszystkie zespoły - podobnie zresztą jak grupy z Wielkiej Brytanii, odgrzewające popłuczyny po Beatlesach, Rolling Stonsach, Smithsach czy Joy Division nic nowego nie wymyślili, nikogo do niczego nie zainspirują, niczego nowego nie stworzą. Może każdy z nich tam marzy w skrytości ducha, by stać się takim drugim U2 czy REM - dawać koncerty na stadionach, ściskać się z papieżem, płakać za głodnymi murzynkami w Afryce - ale nic z tego.

Zaś blekmetalowcy jak siedzieli tak będą sobie siedzieć w swoim getcie i płodzić mity o swojej wielkości i misyjności oraz roli jaką mają do odegrania w życiu. Oraz wszystkim udowadniać, że teza

QUOTE
Black metal to kultura, styl życia, a nie image

ma sens.

Nie nie ma biggrin.gif Tak jak nie jest prawdą, że Slipknot tworzą wielką sztukę siedząc w swoich klimatyzowanych willach laugh.gif Nie nie tworzą, bo prawdziwa sztuka powstaje z głodu, z cierpienia, z chęci poznania, odkrycia. A nie nagrywania po raz n-ty "Reign in Blood" - czynu w skutkach podobnie "ciekawego" jak nagrywanie po raz wtóry "The Wall" czy "The Lamb Lies on Broadway" co praktykuje się często w getcie progresywny tongue.gif

Dawno niczego elaboracyjnego na Shamo nie napisałem, więc trza było by z wprawy nie wyjść happy.gif

Napisany przez: nie wiem 13-05-2009, 16:43

Squonk newsa napisał i wszystko już jasne, nie? biggrin.gif

Jak dla mnie ten polski tekst Behemotha, który zapodałeś, nie jest wale dobry. Kwestia gustu, ale generalizowanie, że każdy przyzna, że to dobry tekst, mogłeś sobie odpuścić. Tak samo generalizowanie, że żaden metal nie będzie wciskał nikomu wyższości muzyki metalowej, bo będzie. A najfajniejsze było generalizowanie, że każdy zespół hiphopowy gra dziadowską muzykę smile.gif Jeśli popracujesz nad niestosowaniem generalizowania, to zdobędziesz tym samym dodatkowy atut w konwersacji smile.gif

Napisany przez: bio_hazard 13-05-2009, 18:14

A mnie tam tekst i przekaz generalnie guano obchodzi, moze byc w jakims flamandzkim jezyku, moze go nawet wcale nie byc - byleby nie przeszkadzal - ja traktuje sciezke wokalna jako kolejny instrument w kapeli i nie interesuje mnie zwykle o czym zapodaje tekst... Czasmi jak mi sie refren podoba to podpatrze slowa (jesli nie rozszyfruje wszystkich ze sluchu), zeby sobie nucic przy goleniu tongue.gif
Ale zebym siedzial z okladka od plyty na kolanach przy sluchaniu, badz z druknientym tekstem z netu - a szczegolnie przy tych ekstrmalnych odmianach metalu, bo w inny sposob sie nie da dowiedziec o czym jest tekst - to no way biggrin.gif
Ja mowie tak - muzyka to muzyka, a jak chcesz sie pozachwycac warstwa tekstowa to poczytaj sobie wiersze smile.gif
Ale to moze moje zboczenie bylego grajka wplywa na takie, a nie inne podejscie do muzyki wink.gif

Napisany przez: Morbid 13-05-2009, 18:22

QUOTE(Squonk @ 13-05-2009, 14:00)
trashowa kuźnia
*



THRASHOWA! gunthug.gif wink.gif

QUOTE
Ale zebym siedzial z okladka od plyty na kolanach przy sluchaniu, badz z druknientym tekstem z netu - a szczegolnie przy tych ekstrmalnych odmianach metalu, bo w inny sposob sie nie da dowiedziec o czym jest tekst - to no way biggrin.gif


Akurat kiedyś lubiłem siedzieć z tekstem songu przy słuchaniu jakiegoś kawałka. Poza tym nie raz można się porządnie uśmiać przy lekturze tongue.gif Ale jednak muszę przyznać że czasami teksty niektórych kapel bardzo mile mnie zaskoczyły, np. Death na późniejszych płytach nie ma bynajmniej tekstów z (_!_)

Napisany przez: Sorrow 13-05-2009, 19:46

QUOTE(bio_hazard @ 13-05-2009, 17:40)
A mnie tam tekst i przekaz generalnie guano obchodzi, moze byc w jakims flamandzkim jezyku, moze go nawet wcale nie byc - byleby nie przeszkadzal - ja traktuje sciezke wokalna jako kolejny instrument w kapeli i nie interesuje mnie zwykle o czym zapodaje tekst... Czasmi jak mi sie refren podoba to podpatrze slowa (jesli nie rozszyfruje wszystkich ze sluchu), zeby sobie nucic przy goleniu tongue.gif
Ale zebym siedzial z okladka od plyty na kolanach przy sluchaniu, badz z druknientym tekstem z netu - a szczegolnie przy tych ekstrmalnych odmianach metalu, bo w inny sposob sie nie da dowiedziec o czym jest tekst - to no way biggrin.gif

To Ja mam na odwrót, głównie mnie interesuje, co dana kapela ma do powiedzenia i w jaki sposób i zwykle słucham muzyki niosącej treści pasujące do mojego obecnego nastroju.

QUOTE(bio_hazard @ 13-05-2009, 17:40)
Ale to moze moje zboczenie bylego grajka wplywa na takie, a nie inne podejscie do muzyki wink.gif

Ano tongue.gif .

Napisany przez: Squonk 13-05-2009, 20:29

No i pamiętajcie, że grając black metal można wyrwać Dodę cool.gif Czyli jednak jest jakaś możliwość wyjścia z getta biggrin.gif

Napisany przez: DrPotf0r 13-05-2009, 23:19

QUOTE(bio_hazard @ 13-05-2009, 18:40)
Ja mowie tak - muzyka to muzyka, a jak chcesz sie pozachwycac warstwa tekstowa to poczytaj sobie wiersze smile.gif
*


Mam identyczne zdanie - choć byłym muzykiem nie jestem (nawet obecnym nie jestem).

Napisany przez: Ravnos87 14-05-2009, 00:37

Czasem teksty piosenek są o wiele lepsze niż wiersze smile.gif I często zrozumienie tekstu może wpłynąć na odbiór piosenki. Załóżmy Linkin Park, charakterystyczny styl, który może się znudzić szybko.. ale teksty mają nieprzeciętnie dobre IMO no i aż chce się słuchać, mimo tego wysokiego ryku Chester'a blink.gif

Napisany przez: Quinn 14-05-2009, 08:47

Co się tyczy kapel pokroju Nirvany (której jestem wielkim fanem), to siła ich muzyki wynika z szczerości przekazu. Kurt nie był gotowy na sławę, kasę, zniszczyły go dragi, stres, itp. Paradoksalnie zabiło go to, czego w życiu nienawidził najbardziej.

Sam siedzę w scenie punk rockowej i grunge'owej. Trudno jasno wyznaczyć ramy gatunku, bowiem one wszystkie się przeplatają. Nirvana w wielu swoich utworach grała punkowo (dajmy na to Drain You lub Molly's Lips), acz jej muzyka charakteryzowała się swoistą depresyjnością, cierpieniem. W końcu powstawała w Seattle, w latach kryzysu, biedy. Muzyka tworzona przez ludzi bez perspektyw, w obdartych spodniach, trampkach i koszulach flanelowych. I taka muzyka do mnie przemawia.

Nie lubię też sprowadzania punka do Sex Pistols, irokezów i darcia mordy na trzy akordy. Siedzę głównie w kalifornijskim punku, który znacząco różni się od stereotypowo postrzeganej sceny punkowej: wystarczy posłuchać dokonań grup takich jak Pennywise, NOFX, Bad Religion, Zeebrahead czy Dead Kennedys itp. Oczywiście wschodnie wybrzeże USA miało prawdziwą potęgę punkową w postaci Ramones, których uwielbiam. smile.gif

A Slipknot sam słuchałem - podobał mi się ich wygląd, przemawiał do świadomości - cyrkowo-więzienny image, maski, do tego muzyka pełna agresji. Nie obchodzi mnie czy ich muzyka była komercyjna, ale miała dawkę energii i frustracji, której potrzebowałem.

A jeśli ma ktoś wątpliwości co do zdolności wokalnych Corey'a Taylora - wystarczy posłuchać drugiej płyty Stone Sour - rewelacyjna muzyka. ;]

Napisany przez: bio_hazard 14-05-2009, 11:29

O widzisz - Stone Sour - jak dobrze, ze mi przypomniales smile.gif
Swego czasu zajebiscie spodobal mi sie ten oto kawalek http://www.youtube.com/watch?v=44uUENeJxiw&feature=related, jest po prostu z a j e f a j n y. I mimo, ze wiem o czym jest tekst - to jednak wcale nie to sprawia, ze ciary mi chodza po plecach... smile.gif Jak go slucham to mi sie normalnie az chce usiac i bebnic wink.gif

Napisany przez: Sorrow 14-05-2009, 12:04

QUOTE(Squonk @ 13-05-2009, 19:55)
No i pamiętajcie, że grając black metal można wyrwać Dodę  cool.gif Czyli jednak jest jakaś możliwość wyjścia z getta  biggrin.gif

Prosto pod reflektory prasy brukowej tongue.gif .
Jedną z zalet black metalu jest to, że fanów niezbyt obchodzi z kim chodzi artysta, dzięki czemu nie łażą za nimi mędy z brukowców.

Napisany przez: Deat(c)hClaw 14-05-2009, 12:21

Fanow w sumie nie obchodzi nawet artysta, tylko to, co pokazuje na koncertach xD

Napisany przez: bio_hazard 14-05-2009, 13:07

QUOTE(Sorrow @ 14-05-2009, 10:30)
Jedną z zalet black metalu jest to, że fanów niezbyt obchodzi z kim chodzi artysta, dzięki czemu nie łażą za nimi mędy z brukowców.
*



No i tu sie mylisz kolego - poczytaj troche komentarze pod artykulami o Dodzie i Nergalu, to zobaczysz jak fani zaczynaja na niego pluc smile.gif

Napisany przez: Morbid 14-05-2009, 13:28

90% fanów jest zazdrosna o Dodę tongue.gif a 90% fanek które piszą "broniłam go do końca, ale widzę że racje mają Ci co mówili że się sprzedał bla bla sranie bla bla bla" to zakompleksione 100 kilowe mroczne tuczniki, co im się nergal marzy po nocach, a teraz na niego plują, bo złamał ich mroczne przepełnione goryczą serca.

Napisany przez: Squonk 14-05-2009, 14:48

QUOTE(Quinn)
Nie lubię też sprowadzania punka do Sex Pistols, irokezów i darcia mordy na trzy akordy.

Ooo!! To jest ciekawe spostrzeżenie pokazujące jak może dojść do sprzężenia zwrotnego w informacji tongue.gif

Otóż jak Sex Pistols zaczynali swoją karierę to byli gołodupcami, których nie było stać na skóry, czuby, agrafki w uszach i te inne punkowe gówno. To na ich koncerty przychodziły zblazowane dzieciaki z bogatych domów, które chciały się identyfikować z powstającą właśnie subkulturą i stosowały takie środki wyrazu. Sam John Lydon miał do tego dość złośliwe i zgryźliwe podejście.

Czy tak nie jest np. dziś wśród fanów black metalu? Kogo z nastolatków stać na kupienie sobie skórzanego płaszcza, spiłowanie zębów, zrobienie tatuaży jak tylko forsiaste osoby, które chcą wyrazić siebie, zaistnieć, być zauważonym. Zamiast muzyki można podłożyć choćby ASG czy inne takie i prawdą będzie, że są tacy co się tym zajmują to lubią i w to wierzą, oraz tacy co robią to by się identyfikować z grupą. Ważne jednak by nie stać się bardziej "papieskim od papieża" biggrin.gif

QUOTE(Morbid)
to zakompleksione 100 kilowe mroczne tuczniki, co im się nergal marzy po nocach, a teraz na niego plują, bo złamał ich mroczne przepełnione goryczą serca.

To pewnie ci co lepiej od Nergala wiedzą czym powinna być czystość wyznawania behemotowatości happy.gif Biedny teraz niego gość jest w sumie - z jednej strony opętany szałem tropienia sekt Nowak, z drugiej strony zakon fanatyków jego twórczości sad.gif

I nie powiedzcie teraz, że każda ekstrema jest sobie tożsama? Przecież nawet i na Shamo naziści z komuchami za rączkę razem się trzymali, gdy im się na odcisk nadepło laugh.gif laugh.gif laugh.gif

Napisany przez: Sorrow 14-05-2009, 20:06

QUOTE(bio_hazard @ 14-05-2009, 12:33)
No i tu sie mylisz kolego - poczytaj troche komentarze pod artykulami o Dodzie i Nergalu, to zobaczysz jak fani zaczynaja na niego pluc smile.gif

Mówiąc "niezbyt" mam na myśli to, że za metalowymi muzykami nie ganiają paparazzi żeby wstawiać plotki o nich do metalowych magazynów tongue.gif .

Tak w zasadzie, to z takich komentarzy wychodzi na to, że nie za bardzo chyba czytali co Nergal pisał w swoich tekstach i co mówił w wywiadach. Ja czytałem teksty i jego komentarze do nich, no i ze dwa, trzy wywiady i mnie ten news zupełnie nie zdziwił - tak w zasadzie, to doskonale pasował do przedstawionej w jego muzyce filozofii życiowej.

QUOTE(Deat©hClaw @ 14-05-2009, 11:47)
Fanow w sumie nie obchodzi nawet artysta, tylko to, co pokazuje na koncertach xD

No i tak powinno być biggrin.gif .


Co do gościa z Gorgorotha i pozbawionego prądu domku w lesie...
Za coś taki domek przecież trzeba kupić, no nie?

Napisany przez: Morbid 15-05-2009, 02:43

http://muzyka.interia.pl/metal/news/ikona-black-metalu-gejem,1202861,47

To ap ropo plot z świata blek metalu hłe hłe hłe

Napisany przez: Squonk 15-05-2009, 03:41

QUOTE(artykuł z Interii)
Trudno jednak uwierzyć, by wszyscy fani black metalu, którzy często wyznają skrajnie prawicowe poglądy, zaakceptowali "nowe" oblicze Gaahla.

Jak to prawicowe? Przecież prawica lubi ssać rękę katabasów, więc coś tu nie pasuje unsure.gif Chyba raczej chodziło o poglądy lewicowe tongue.gif Choć zauważyłem ciekawą rzecz buszując po YouTubie, że są kanały na których narodowcy i inni tacy łączą poszukiwanie "czystości rasy" z miłością do pogaństwa w muzycznej oprawie black metalu.

No mi się zawsze wydawało, że jak ktoś ma być "100% Polakiem" to w pakiecie też katolikiem, a nie "fanem Światowida" i obiatów. Że też od takiego miksa sprzeczności nikt tam pawia jeszcze nie puścił wacko.gif

Napisany przez: Kilroy 15-05-2009, 09:43

Huh, a dopiero co wczoraj chciałem napisać iż nie obchodzi mnie z kim Halford się spotyka, a tu taki zaskok laugh.gif IMHO to jego sprawa, chciał się ujawnić to ujawnił, tylko fani mocno zaskoczeni są. Facet przełamuje stereotypy i tyle ;p
W sumie, kiedyś mówiono że jak Grishnack (z Burzum) zabił Euronymousa (z Mayhem) to u tego drugiego znaleziono umazany kałem wibrator ;P

@Squonk
To artykuł z Interii wink.gif

Napisany przez: Squonk 15-05-2009, 11:35

O trzeciej nad ranem interia staje się onetem, a Outpost Trzynastym Schronem, a Trzynasty Schron interią - lub na odwrót smile.gif

Napisany przez: Kilroy 15-05-2009, 11:45

A czy śnisz o elektronicznych owcach...? Ale byś oznaczył posta, że edytowałeś tongue.gif

IMHO BM, stał się on muzyką bez ideologii. Dobrze że się dojrzało przed zmianami jakie doszły. Mniejszy szok wink.gif

Napisany przez: Squonk 15-05-2009, 12:04

Uprawiam soczyste i mokre orgie z pompami ciepła naughty.gif

QUOTE(Kliroy)
BM, stał się on muzyką bez ideologii.

Wobec tego to by było wyjaśnieniem koneksji narodowo-pogańsko-słowiańskich z tą muzyką.

Napisany przez: Sorrow 15-05-2009, 16:09

QUOTE(Squonk @ 15-05-2009, 03:07)
QUOTE(artykuł z Interii)
Trudno jednak uwierzyć, by wszyscy fani black metalu, którzy często wyznają skrajnie prawicowe poglądy, zaakceptowali "nowe" oblicze Gaahla.

Jak to prawicowe? Przecież prawica lubi ssać rękę katabasów, więc coś tu nie pasuje unsure.gif Chyba raczej chodziło o poglądy lewicowe tongue.gif Choć zauważyłem ciekawą rzecz buszując po YouTubie, że są kanały na których narodowcy i inni tacy łączą poszukiwanie "czystości rasy" z miłością do pogaństwa w muzycznej oprawie black metalu.

No mi się zawsze wydawało, że jak ktoś ma być "100% Polakiem" to w pakiecie też katolikiem, a nie "fanem Światowida" i obiatów. Że też od takiego miksa sprzeczności nikt tam pawia jeszcze nie puścił wacko.gif

Czemu sprzeczności? Przecież Hitler też się bawił w okultyzm i pogaństwo. No i pogańscy neonaziści się lubują w swojej słowiańskiej tożsamości i czystości krwii tongue.gif .

A tak w sumie, to dziwi mnie, że pogańscy neonaziści i katoliccy neonaziści się nie tłuką.

Ale to nic nowego. Przecież Varg z Burzum też jest naziolem.

Napisany przez: Kilroy 15-05-2009, 19:10

QUOTE(Squonk @ 15-05-2009, 11:30)
Uprawiam soczyste i mokre orgie z pompami ciepła naughty.gif
QUOTE(Kliroy)
BM, stał się on muzyką bez ideologii.

Wobec tego to by było wyjaśnieniem koneksji narodowo-pogańsko-słowiańskich z tą muzyką.
*

Bardziej mi chodziło o to, że BM przestał być "czarny". Co jakiś czas kolejna horda zdejmuje makijaże, ex-lider Gorgoroth (Gaygoroth ;p) przyznaje się do swojej orientacji seksualnej co parę lat temu było niewybaczalne, Satyr jest happy że fani na koncercie biją brawo, itp... Słowem - cywilizuje się smile.gif Zostali już chyba tylko nieliczni wciskający na siłę farmazony o walce z chrześcijanami itp...

A to co wyżej pisałeś to też fakt, bo moim zdaniem nie można wrzucać do jednego worka poganizmu, słowianizmu czy nazizmu.

Napisany przez: Squonk 16-05-2009, 02:26

QUOTE(Sorrow)
Przecież Hitler też się bawił w okultyzm i pogaństwo.

Wydaje mi się, że prędzej Himler. Hitler jako symbol i wódz musiał siłą rzeczy być "kompatybilny dla każdego".

QUOTE(Kliroy)
Bardziej mi chodziło o to, że BM przestał być "czarny"

(...)Zostali już chyba tylko nieliczni wciskający na siłę farmazony o walce z chrześcijanami itp....

Oddawanie czci "rogatemu" od początku było tak samo puste i prowadziło do nikąd, jak prowadzenie serwisu w klimatach i zajmowanie się tylko Falloutami smile.gif Stąd rogate kozły zostały zastąpione przez rożne bóstwa z Egiptu czy Mezopotamii.

QUOTE(Kliroy)
(...)A to co wyżej pisałeś to też fakt, bo moim zdaniem nie można wrzucać do jednego worka poganizmu, słowianizmu czy nazizmu.

Jako ideologie przeciwne chrześcijaństwu (choć nie katolicyzmowi) można ze sobą zestawić nazizm czy pewne formy pogańskich kultów.

Zresztą to zawsze łatwiej - mając dość spasionych i wpieprzajacych się w każde aspekty życia katabasów - zapuścić brodę, wkminiać sobie, że jest się poganinem, a zarazem wybrańcem narodu oraz słuchać black metalu i wczuwać się w znawcę tajemnic - niż usiąść i poszukać odpowiedzi co może znaczyć dla mnie fakt, że taki jeden Żyd kiedyś oddał za mnie życie na krzyżu.

A zwłaszcza jak oddzielić to od śmiesznych kolesi w czapach zrobionych z toreb po cukrze, potrafiących aktorsko modulować głos biggrin.gif Matołki znajdą wyjście w starobabilońskich demonach (których istotę i tak poznają tylko powierzchownie) i to będzie dla nich to. A muzyka zostanie tylko ciekawą oprawą takich poszukiwań.

Napisany przez: Sorrow 16-05-2009, 16:05

QUOTE(Kilroy @ 15-05-2009, 18:36)
Bardziej mi chodziło o to, że BM przestał być "czarny". Co jakiś czas kolejna horda zdejmuje makijaże, ex-lider Gorgoroth (Gaygoroth ;p) przyznaje się do swojej orientacji seksualnej co parę lat temu było niewybaczalne, Satyr jest happy że fani na koncercie biją brawo, itp... Słowem - cywilizuje się smile.gif Zostali już chyba tylko nieliczni wciskający na siłę farmazony o walce z chrześcijanami itp...

No cóż, tak działa selekcja naturalna tongue.gif .
Wczesna black metaloa "filozofia" była dość absurdalna. Widać to dość dobrze w tym http://www.geocities.com/emperorblackmetal/ihsahn_interview.htm z Ihsahnem.

Na dłuższą metę, filozofia "bycia złym" nie ma sensu - z takim myśleniem się w końcu ląduje w więzieniu za morderstwo albo coś podobnego (jak zresztą się paru skończyło).


QUOTE(Kilroy @ 15-05-2009, 18:36)
A to co wyżej pisałeś to też fakt, bo moim zdaniem nie można wrzucać do jednego worka poganizmu, słowianizmu czy nazizmu.

Czemu nie?

Napisany przez: Morbid 16-05-2009, 16:43

Ponieważ nie każdy Słowianin jest Poganinem, tak nie każdy Poganin jest nazistą. W drugą stronę też to działa;]

Napisany przez: Sorrow 16-05-2009, 22:13

Nie wiem, czy o to chodziło.

Napisany przez: Morbid 17-05-2009, 12:49

Ale widzę tendencje do generalizowania, i stąd się wziął mój post.

Napisany przez: Squonk 17-05-2009, 16:07

Generalizowanie pozwala na maksymalne zbliżenie się do problemu, a jak będziemy myśleć to następnie się od niego oddalimy na tyle by zobaczyć całość sytuacji tongue.gif

Napisany przez: Vestrit 15-06-2009, 16:14

Czytam ten temat i czytam i sam się dołączę. Moja przygoda z muzyką metalową/rockową zaczęła się jakiś czas temu. Różnie to przebiegało: w wieku 16 byłem w dużej mierze pozerem któremu podobała się Metallica, Iron Maiden, Manowar i spora cześć podobnych. Z czasem bardziej zagłębiałem się w ten świat i w jakimś stopniu tam zostanę. Co prawda nie mam już długich włosów i od dawna nie słucham już tylko rocka/metalu. Słucham od cholery muzyki i zawsze mi mało ale nigdy nie zamknę się w jednym gatunku muzycznym itp itd. A już na pewno nie będę siedział w jakiejś mentalności metalowej:) Znam osoby które są(starają się być true) i słuchają TYLKO I WYŁĄCZNIE black metalu, żyją zgodnie z tą ideologią i w ogóle są trendy. Mam kumpelkę która zapytana przeze mnie czego słucha wali mi jakąś regułkę co to jest black/coś tam/coś tam/pagan metal (sorry az tak sie na tym nie znam:) ) i że ona słucha tylko tego i praktycznie nic wiecej bo jest true.
A co do komercji i innych takich to zarówno Behemoth, Vader, Slipknot i masa innych zespołów które reprezentują różne gatunki muzyczne w mniejszym lub większym stopniu są komercyjne - taka już jest kolej rzeczy, ze o klienta walczy się nie tylko muzyką ale i strojem tongue.gif może się to komuś podobać a może się nie podobać. Osobiście uważam że taki Nergal jest zajebistym businessmanem. Wie co zrobić żeby zarobić i jeszcze przy tym jest sławny (mam nadzieje, ze wiecie o co mi chodzi).
Wrócę jeszcze do swoich doświadczeń z bycia metalem;) (jak to fajnie brzmi) Znałem kilku pozerów którzy słuchali zespołu bo miał np fajne logo i fajną nazwę. Ale przekonałem się że kolesie jest spoko, po prostu szukali tego co im pasuje. Sam pamiętam jak kiedyś chciałem sobie przypiąć blaszki od zapalniczek na kostkę żeby wyglądać 'bardziej metalowo'. Później zapuściłem włosy żeby wyglądać rockowo smile.gif Młodość ma swoje prawa i teraz (kiedy mam całe 23 lata) śmiać mi się chce z tego ale tak było:) Był to naprawdę ciekawy okres w moim życiu, zacząłem grać na gitarce, później grałem u boku kapelek takich jak Perfect itp. Sprzęt jeszcze mam ale już nigdzie nie gram. Chce ktoś kupić fajną gitarkę i/lub wzmacniacz biggrin.gif?
Wracając do sedna: każdy słucha tego co mu się podoba i tyle smile.gif

Napisany przez: el_g 16-06-2009, 01:48

QUOTE(Vestrit)
Znam osoby które są(starają się być true) i słuchają TYLKO I WYŁĄCZNIE black metalu, żyją zgodnie z tą ideologią i w ogóle są trendy.
Jedyna ideologia jaka przychodzi mi do glowy to zarobienie jak najwiecej kasy i dobra zabawa. Lub odwrotnie. To nie tyczy sie tylko metalu (w jakiejkolwiek odmianie), zeby nie bylo, ze sie czrnych czepiam tongue.gif

Napisany przez: WitchDoctor 25-10-2009, 11:27

Ooo temat dla mnie. Ja od gimnazjum miałem w poważaniu wszelakie subkultury i po prostu byłem sobą hehe. Dzisiaj już jestem dużym chlopcem ale miłość do metalu została. Z czym, że nie chce mi się już jakoś poszerzać metalowych horyzontów więc pozostałem na moim ulubionym gatunku czyli szwedzkim death metalu ( Entombed, Dismember, Unleashed, Grave i nowa fala: Necrovation, Verminous, Maim, Misamal itd itd itd ). Teraz bardziej poświęcam czas na poznawanie Neofolku, Ambientu , Industrialu itd.

A no i o oczywiście ciągle słucham Slayera. f_gamma_beer.gif biggrin.gif

Powered by Invision Power Board (http://www.invisionboard.com)
© Invision Power Services (http://www.invisionpower.com)