Portal | Blog | Album | Chat
IPB

Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )

 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

Drzewo · [ Standardowy ] · Linearny+

> Nowe Jeruzalem, seria by Lesto

post 07-11-2006, 10:35
Post #1




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 232
Nr użytkownika: 1 729
Dołączył: 07-11-2004

A ja zamieszczę pierwsze z (jak Bóg pozwoli) cyklu pod roboczym tytułem "Nowe Jeruzalem". Jest napisane w notatniku, mogą być literówki, ortografia mi też czasem kuleje... Z resztą wielu pewnie się samemu przekona :P !

Czasy: Początek wojny.
Miejsce akcji: Gdzieś na Dolnym Śląsku.

Aaa...! Pisałem to natchniony snem. W zasadzie to obudziłem się zmęczony i troche spocony. Może czas zacząć je spisywać?
Nie mam dość czasu by normalnie uczestniczyć w życiu foprum, toteż w bluzgach przeciw mojej grafomanni, nie spamujcie ;) . Najlepiej zbierać je do kilku postów... Tak myślę!
Wpadnę za parę dni poczytać Wasze opinie... No i odpowiedzieć na ewentualne pytania. Je również zbierajcie do ledwie kilku postów. Z góry dziękuję.

P.S. Chciałem wemknąć się nipostrzeżenie, ale Widge mnie zwęszył i miło powitał! Dzięki za pamięć stary :wub: !

Załączony/e plik/i
Dodany plik  _elazny_piorun_01.txt ( 16.17k ) Liczba pobrań: 237
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 18-11-2006, 10:59
Post #2




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 232
Nr użytkownika: 1 729
Dołączył: 07-11-2004

No i proszę! Z poślizgiem jak na śledziu, ale jest! Język jest... Naturalny. W sumie nic nowego... Ale co tam!

Przeżyliśmy atak! To dużo... ale życie nie rozpieszcza. Rzeczy okazują się być bardziej złożone, niż by się wydawało...

Zapraszam do czytania i zamieszczania własnej oceny!

Pozdrawiam!
Lesto :canadian:

Załączony/e plik/i
Dodany plik  Oboz_02.txt ( 15.96k ) Liczba pobrań: 208
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 24-11-2006, 01:00
Post #3




Wieczny Malkontent
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 722
Nr użytkownika: 1 290
Dołączył: 31-03-2004

Po pierwsze - żeby nie psuc ci nazbyt humoru - ostrzegam od razu, że jestem nazbyt krytyczny i nie umiem pochwalic ani znaleźć tego co dobre (zazwyczaj), a jedynie dopatruje się tego co złe. Jest to moją życiową zmorą i zatruwa mi każdy dzień, bo jak nietrudno się domyslić , taką samą dozę krytykanctwa aplikuje wobec samego siebie. Robi to ze mnie niespełnionego perfekcjonistę i jest naprawdę smutne - dla mnie samego i całego otoczenia... Ale do rzeczy:

- pomijam mnóstwo ortów, bo każdy może mieć takie z tym czy inne trudności - ja staram się unikac, ale i tak zawsze się coś prześlizgnie (lol - w Wordzie nie zainstalowałem polskiego sprawdzania pisowni, tylko angielskie - akurat było mi wtedy potrzebne, a teraz już się nie chce płytki szukać)

-
QUOTE
Ulica. Cień. Chmury. Mrok. Głos... Głosy.

QUOTE
Duży. Zimny. Zły. Stoi i czeka. On wie. On już wie
itp - nie lubię... wiem co taki zabieg ma na celu ale go nie lubię - nazbyt mi się kojarzy ze średniej jakości opowiadaniami rodem z "Fenixa". To takie "wydumane" i typowe dla gatunku.

-
QUOTE
-Tak. - Ciche jęknięcie. Czyje? Co za "Tak"? To ja? To mój głos? Ale z kim ja rozmawiam? Kto śmie mi rozkazywać!?
itp. - nie lubię, skojarzenia jak wyżej. Pozatym w świecie realnym człowiek nigdy tyle nie mysli, ani w taki sposób... Jest to jeden z błędów, które np. Fiedler konsekwentnie wytykał swoim naśladowcom rozpisujacym bzdury typu "Za Warszawę (...) masz szwabie cholerny" itp, które polscy piloci mieli sobie niby myśleć podczas walk powietrznych i bombardowań. Człowiek w takich sytuacjach (silnie stresowych) działa jak maszyna napędzana lękiem, adrenaliną i wyuczonymi odruchami, a co do jego myśli to głowę wypełnia pustka - dopiero później może nabierać jakichś refleksji itd.
Brzmi to tak wydumanie i okropnie sztucznie - jakby bohater(owie) miał wieczne filozoficzne rozterki co do samego faktu własnego istnienia... po prostu jak dla mnie bzdura.

- wpleciony tu i tam "wyższy jezyk" - nie lubię plątać do tego typu prozy, wygląda to dla mnie sztucznie i głupio. Jedyną osobą, której na to zezwalam jest Lem, ale On i tak rzadko sięga do tego typu zagrań.

- zdania zbyt_wielokrotnie_złożone - wielu z nas na to cierpi, ale to trzeba zwalczać

- nadmiar "..." trzykropków

- straszny nawał opisów. Osobiście starałbym się wplatać opisy mniej nachalnie i rzadziej, bo zabijają treść "fabularną".

- Fabuły nie oceniam - za mało jeszcze tego jest, natomiast przebieg akcji jest cholernie nierówny: raz skupiasz się na opisie krótkiej scenki , to znowu dokonujesz streszczeń większych wydarzeń w postaci jednego zdania.

Tyle na dziś... i jeszcze sobie k**wa kaszę zjarałem pisząc tu zamiast jej pilnować :(
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 24-11-2006, 10:38
Post #4




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 232
Nr użytkownika: 1 729
Dołączył: 07-11-2004

Sory za kaszę!
Piszesz chyba na podstawie pierwszej części...
Bohater jest tam w szoku! Byłeś kiedyś? Do głowy przychodzą różne durnoty, a to wszystko żeby wypełnić pustkę powstałą w skutek wstrząsu. Przynajmniej ja tak miałem :P .
Krótkie równoiważniki zdań? W stresie myśli się (ja myślę) najkrótszymi z możliwych form wyrazu, nie rozbudowując ich, bo pozostałe siły umysłu są zajęte "postrzeganiem".
Postać ma dość dziwną psychikę? Nie lubi, kiedy ktoś obcy mu rozkazuje? I to w taki sposób. Fakt (ale nie ten brukowiec ;) ), gość jest jakby wzięty z innej rzeczywistości. Gada sam do siebie, słucha i rozmawia z wewnętrznym głosem (shizofrenia?), a nade wszystko jest dumny i wierzy w swoje ideały. Dobra! Jest jakby granatem wyrwany z innej epoki. Ale co zrobić, skoro udało mu się przeżyć atak i ma cholerną wolę przetrwania? :P

Resztę wytknięć przyjmuję z pokorą :arigato:

Pozdrawiam!
Lesto :canadian:
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 24-11-2006, 11:47
Post #5




Wieczny Malkontent
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 722
Nr użytkownika: 1 290
Dołączył: 31-03-2004

QUOTE (Lesto @ 24-11-2006, 09:53)
Bohater jest tam w szoku! Byłeś kiedyś?

2 razy, z czego raz po trafieniu fiatem punto rozpędzonym do ok 100 na godzinę. I muszę jeszcze raz uprzeć się nad "pustką w głowie" - siedziałem sobie po przeleceniu dziesięciu metrów, ze złamaną nogą, połamanymi żebrami i zmażdzoną ręką (reszta to pierdoły jakieś - zdarta skóra z uda, zgnieciona na pulpę prawa nerka...), po czym wstałem i postanowiłem iść do domu :D Musieli mi ze 2 razy tłumaczyć, że lepiej jak zostanę i mnie zbadają. Btw - ciekawy stan, nic nie boli, myśli zaczynają się pojawiać okropnie powoooli i spokojnie. A podczas samego wypadku (i tego i poprzedniego) - póki jeszcze trwa (się leci) to uczucie jest niesamowite,czas zwalnia niemiłosiernie i ma się wrażenie jakby się miało 100% kontroli nad ciałem i absolutnie nic się nie mysli, oprócz doskonałego skupienia nad każdym zwolnionym ruchem :) Jak w filmie karate nagrywanym w zwolnionym tempie, gdzie bohater jest w stanie odbić kazdy nadchodzący cios, wspaniałe... chociaż okoliczności takiego stanu nie sa może nazbyt szcześliwe.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 16-05-2007, 16:41
Post #6




SHM-4
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 1 299
Nr użytkownika: 1 885
Dołączył: 20-01-2005

Moje refleksje na temat tekstu, w formie luźno rzucanych uwag:
1) Tekst ciekawy, nawet dość dobrze się czyta. Jak na część większej całości to i nadmiar opisów i wydumany język nie przeszkadzają...
2) W tekście trzy czy cztery razy użyłeś określenia PM niepodając ani razu rozwinięcia skrótu. Nie każy czytelnik to fan militariów i nie musi kojarzyć skrótu. Skoro już bohater był w stanie określić broń jako pistolet maszynowy to raczej dziwne, że nie potrafi sprecyzować jego pełniejszej nazwy.
3) Dziwne wydaje mi się też podkopanie do magazynu, czyżby magazyn nieposiadał fundamentów ani podłogi?
4) Jeszcze odnośnie samych bohaterów. Trochę szybko pozbyli się swoich imion i nazwisk, siadając przy ognisku mogliby się chociaż imieniem przedstawić.
5) Zapewne w dalszej części tekstu nawiążesz do sytuacji na świecie z przed kilku dni, mam tylko nadzieję że wtedy wyjaśni się, że bomba/bomby nie od tak nagle wybuchły, że poprzedził je chociaż jakiś kryzys.

Nie mogłem czytać tej tekstówki, więc skleiłem oba fragmenty w wordzie i poprawiłem co nieco błędów ortograficznych. (Innych się nie czepiam bo niechałbym zmieniać tekstu, a i zabradzo się nieznam). Zwracam tylkouwagę na jedno pokrętnie skonstruowane zdanie: "Usiadł i spojrzał przez w dół korytarza"...
A to cały w miarę poprawiony tekst: (mam nadzieję że się nie pogniewasz)
Nowe Jeruzalem by Lesto
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

Reply to this topicTopic OptionsStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
 

Wersja Lo-Fi Obecna data i czas: 19-09-2019, 09:35