Portal | Blog | Album | Chat
IPB

Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )

6 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Closed TopicStart new topicStart Poll

Drzewo · [ Standardowy ] · Linearny+

> A może inaczej te pancerze? OT09

post 27-12-2008, 19:54
Post #41




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 497
Nr użytkownika: 850
Dołączył: 01-09-2003

Czemu nie, teraz nie powinienem już usłyszeć niczego w stylu "Jakość wykonania nie ma wpływu na ocenę pancerza" - a więc powinno być OK

Shafa- będę ci patrzył na ręce :P
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 27-12-2008, 20:20
Post #42




SHM-4
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 1 467
Nr użytkownika: 3 332
Dołączył: 11-05-2006

Ależ patrz! CO więcej. gdyby to przeszło to zapraszam do oceniania wszystkich chętnych. Jako adwokaci diabła. OK?
Znaczy chętni do oceniania wypowiadają się odnośnie pancerzy uczestników a ja po wysłuchaniu wniosków przyznaje/lub nie/ pancerz. hmm?

Ten post był edytowany przez Shafa: 27-12-2008, 20:23
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 27-12-2008, 20:48
Post #43




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 497
Nr użytkownika: 850
Dołączył: 01-09-2003

Narobię sobie wrogów :D

Chętny!

(I tak co roku siedzę przy akredytce, najlepsza miejscówa na obejrzenie cóż tam nowego towarzystwo przygotowało... zwłaszcza że niektórzy zbroję zakładają TYLKO na akredytkę...)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 27-12-2008, 21:02
Post #44




SHM-4
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 1 467
Nr użytkownika: 3 332
Dołączył: 11-05-2006

No to zapraszam. Kazda pomoc i cenna rada mile widziana. W sumie jestem bardzo zadowolony że to nie ode mnie wyszedł postulat o "realistyczny" wygląd pancerzy. Oby wiecej takich incjatyw. BRAWO!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 28-12-2008, 21:59
Post #45




SHM-1
Group Icon
Grupa: GWR-3
Postów: 426
Nr użytkownika: 3 430
Dołączył: 21-06-2006

oj nie używajmy tutaj określenia "realistyczny" ;P
W realu pocisk z kałasza potrafi przebić ścianę grubości dwóch cegieł, a nie przebić kamizelki, która u nas nie spełniłaby wymogu sztywności ;P

Zasady oceniania powinny być umowne, ale i powinny być jasne. Oparcie akredytacji pancerzy na zbyt swobodnych tęczowych widzimisiach, spowoduje sporo niezadowolenia.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 29-12-2008, 00:11
Post #46




SHM-4
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 1 467
Nr użytkownika: 3 332
Dołączył: 11-05-2006

Osz cholera.... a słowo "realistyczny" w tym temacie co niby znaczy? WYŁĄCZNIE to trudno definowalne słowa "klimatyczny" oraz "postapokaliptyczne".

Nie czepiajmy się słówek. Rozmawiamy w tym temacie w pewnych kanonach. Nie doszukujmy sie bardziej "realistycznej" głebi niz ona istnieje. Błagam!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 29-12-2008, 13:01
Post #47




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 73
Nr użytkownika: 8 280
Dołączył: 30-09-2008

Po prawdzie to są dwie drogi tego zagadnienia:

1. Pancerz określa się na akredytacji. Uczestnik podchodzi i opisuje swój pancerz. Oczywiście bez fantazji typu że ta folia bąbelkowa to super ekstra wytrzymały polimer i nawet czołg tego nie rozwali. Ale tak na logike jak coś jest gumąto można to nazwać kevlarem etc. ale to nieważne. I potem "komisja" orgów określa czy faktycznie to tak wygląda i czy to "trzyma klimat" i wskazuje elementy chroniące ew. nadaje klase (nie wiem co jest bardiej prawdopodobne teraz)

2.Org z zimną krwią przykłąda łape do sklejki i stwiedza że spełnia wymogi mechaniki i jest gitara. A kogoś kto sie orobił ale jest zamałe odsyłą z brakiem pancerza.

Bo tak na zdrowy rozum to albo idziemy w to żeby zabawa była klimatyczna i w miarę nie-kwasowa (a kwasy zawsze będą bo utopii tu nie zrobimy) albo robimy z tego karcianko/kostko/planszówko/bierki i określamy klasy broni klasy pancerzy klasy ran i wychodzi nam "historia szlachecka w 12 księgach wierszem", czego chcemy uniknąc.

Ja osobiście promuję pierwszy sposób bo jak ktoś zrobi z taktury i sklejki ze śmietnika i bedzie miał ekstra pancerz fabularnie a ktoś sie orobi z gumy i żywicy i nic nie dostanie bo zamiękkie albo coś , to to nie halo i wogóle nie ucziciwie.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 13-01-2009, 15:56
Post #48




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 100
Nr użytkownika: 4 806
Dołączył: 23-08-2007

@orginalny pomysł z karteczkami
Trochę mnie tu nie było i widze, że odwieczny problem pancerzy dalej aktualny. Jak dla mnie to co było na 08 to już było całkiem sensowne rozwiązanie.
Losowanie i kartki po fakcie to jest mówiąc krótko problem. Wyobrażam sobie to na innym typie LARPa, ale jak na OT09 będzie teraz 300 ludzi i 6 GMów ... to widzę tutaj tylko i wyłącznie kwasogenność.
Wystarczy róg czerwonej kartki zagiąć, albo pod światło je losować, albo po prostu tak losować żeby nikt inny nie widział i masz nieśmiertelność.

Do tego wyciąganie czegoś ze szpeju w czasie akcji to jest zawsze makabryczne wydłużenie, mimo że wydaje się, że nie będzie problemu. Zaraz okaże się, że jedna osoba nie wie w której kieszeni i jest "pół żywa, pół martwa" przez 5 minut kiedy przetrzepuje jedną za drugą! Do tego druga osoba wogle zostawi to w namiocie ;).

---

Ocena pancerzy

To co pisze Dziki to jest wg. mnie dobre rozwiązanie. Wystarczy żeby Shafa, czy kto tam będzie oceniał, nie podnosił znajomym ;) i brał pod uwagę z jednej strony "potencjał obrony" a zdrugiej nakład pracy i chyba nikt nie będzie miał problemów. Sama powierzchnia to jednak kiepska sprawa jest, bo może ktoś wziąć buzer na motor i sportowe ochraniacze i nagle ma "ciężką zbroję", a ekstra zbroja Reva z 07 jest "lekka" bo coś tam ma odsłonięte.

Jest też jedna całkowicie bezstrona i bardzo dokładna metoda, którą można wykorzystać. Ktoś zabiera z łazienki wagę i stawia pod akredytacją. Gracz wchodzi na wagę w zbroi, waży się, zdejmuje zbroje i waży się bez. Od pewnego obciążenia zbroja jest LEKKA, od pewnego CIĘŻKA a wszystko poniżej to tylko kostium.

Jest to o tyle ralistyczne, że faktyczne utrudnienia dla gracza to głównie obciążenie, chyba że zrobił tą zbroję tak, że się nie może w niej ruszać. Za ekstra wygląd zbroj dostawałaby np 0-3kg dodatkowej wagi ;), która mogłaby podnieść jej kategorię bez utrudniania życia temu, który ją nosi.

(Ale tak na marginesie, to wg. mnie spokojnie możnaby jechać na poprzednich zasadach, byleby tylko chemię poprawić. Problemem był brak roboty dla frakcji i konkretnych postaci, a nie zasady.)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 13-01-2009, 16:50
Post #49




SHM-4
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 1 299
Nr użytkownika: 1 885
Dołączył: 20-01-2005

Krótko, jeżeli przeszła by zasada, że pancerz chroni tylko w miejscach gdzie faktycznie się znajduje i kulki które trafiły w elementy pancerne są ignorowane, to mamy wtedy z głowy klasy pancerzy, podział na lekkie/ciężki itd. Jeżeli zostanie jednak zasada że dany typ pancerza chroni w dany sposób - niezależnie gdzie kulka/otulina trafiła - to zapewne pozostanie też sztywny wyznacznik co jest lekkim a co ciężkim pancerzem.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 13-01-2009, 19:39
Post #50




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 73
Nr użytkownika: 8 280
Dołączył: 30-09-2008

No według mnie to wyznaczanie klas pancerza t otroche spaczone jest, bardziej "sympatycznie" było by inaczej, z tym ignorowaiem gdy trafi w pancerz mi się wadaje najlepsze.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 14-01-2009, 02:18
Post #51




Zasłuszony
Group Icon
Grupa: Legenda
Postów: 1 889
Nr użytkownika: 33
Dołączył: 04-11-2002

QUOTE(Peteru$ @ 13-01-2009, 17:11)
@orginalny pomysł z karteczkami
Wystarczy róg czerwonej kartki zagiąć, albo pod światło je losować, albo po prostu tak losować żeby nikt inny nie widział i masz nieśmiertelność.
*


Po co tak kombinować, wystarczy nie przyznawać się do trafień. Dla chcącego nic trudnego, ale nie jedziemy na OT oszukiwać się na wzajem (a przynajmniej jeśli chodzi o zasady :) )


QUOTE(Peteru$ @ 13-01-2009, 17:11)
Do tego wyciąganie czegoś ze szpeju w czasie akcji to jest zawsze makabryczne wydłużenie, mimo że wydaje się, że nie będzie problemu. Zaraz okaże się, że jedna osoba nie wie w której kieszeni i jest "pół żywa, pół martwa" przez 5 minut kiedy przetrzepuje jedną za drugą! Do tego druga osoba wogle zostawi to w namiocie ;).
*


Że też się znajdzie zawsze ktoś komu trzeba powtarzać.
W mojej wersji: nie masz kart - możesz skorzystać z cudzych (jeśli do ciebie podejdzie), nie ma nikogo - jesteś WZW.
Masz karty - losuj sobie ile chcesz, do momentu wylosowania jesteś bezbronny i nieruchomy (ot symulacja szoku pourazowego).

---
Klasy pancerza są dobre w gierkach komputerowych czy 'papierowym' rpg'u gdzie można bez większej straty na grywalności poświęcić chwilę na liczenie i domyślanie się 'a jakie on ma AC?'.
Pancerz ignorujący trafienia - może być kwasogenny - ale jest najprostszym rozwiązaniem.

---
Jakoś na dniach powinienem zapodać poprawioną i odchudzoną wersję moich zasad.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 14-01-2009, 08:20
Post #52




SHM-4
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 1 467
Nr użytkownika: 3 332
Dołączył: 11-05-2006

QUOTE(DrPotf0r @ 14-01-2009, 03:33)
W mojej wersji: nie masz kart - możesz skorzystać z cudzych (jeśli do ciebie podejdzie), nie ma nikogo - jesteś WZW.
Masz karty - losuj sobie ile chcesz, do momentu wylosowania jesteś bezbronny i nieruchomy (ot symulacja szoku pourazowego).


*


Dalej mnie to nie przekonuje. Zamiast jasnego stwierdzenia (typu: trafienie w pancerz-idziesz dalej, trafienie nie w pancerz- pad i sanitariusz) co sie z tobą dzieje po trafieniu dajesz kilka możliwości stania w miejscu i :

A) grzebania po kieszeniach w poszukiwaniu kart
B) zajmowania innych graczy by skorzystać z ich kart
C) bycia sobie WZW.
D) bycia sobie "bezbronnym i nieruchomym" do najścia ochoty losowania

Wybacz ale dynamika starć w moim odczuciu strasznie by na tym ucierpiała. Ten losuje, tamten krzyczy że potrzebuje kart, ten się na WZW decyduje. A jeszcze inny zadzwoni do mamy bo akurat ma czas. Wylosuje se przecież później nie? Wszak jest "bezbronny i nieruchomy".... bleeehhh....

Ten post był edytowany przez Shafa: 14-01-2009, 08:32
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 14-01-2009, 10:59
Post #53




Zasłuszony
Group Icon
Grupa: Legenda
Postów: 1 889
Nr użytkownika: 33
Dołączył: 04-11-2002

Nie zrozumiałeś (lub ja jakoś koślawo napisałem).

Z pancerzami - jest dokładnie jak piszesz - trafienie w pancerz jest ignorowane, każde inne - powoduje upadek i losowanie karty.

A teraz to w czym się nie zrozumieliśmy:
U mnie - po trafieniu nie w pancerz, padasz na ziemię i losujesz kartę. Jeśli nie masz własnej talii, to czekasz aż ktoś łaskawie podejdzie i ci użyczy talii.
Jako że wszystkie zasady nie lubią stanów nieokreślonych, a trafiony gracz bez karty nie może wystawać poza zasady - toteż do momentu wylosowania jest WZW.
A w WZW można tylko leżeć jęczeć, nic więcej.

I dynamika na tym nic nie traci.
Przykład - mocno skrzywiony - że ten(1) losuje, tamten(2) krzyczy o karty, siamten(3) decyduje się na WZW... - jest przykładem niezrozumienia / niedoczytania / ignorancji.
1, 2 i 3 - są WZW, nie mają wyboru, 1 jeszcze nie wylosował karty, 2 nie ma talii, 3 nie ma nic do gadania.
Jak jedynka wylosuje kartę - to jego stan się poprawi z WZW na coś innego (albo i nie :D).

Niech sobie losuje kiedy chce - to w jego interesie (czyli rannego) jest wylosować jak najszybciej. Przez cały ten czas jak leży i nie losuje - może zostać zarżnięty, zrabowany. Jedno drugiego nie blokuje.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 14-01-2009, 11:36
Post #54




SHM-4
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 1 467
Nr użytkownika: 3 332
Dołączył: 11-05-2006

A! sorki. koślawo dziś myślę. Choć dalej jestem za tym by karty miał tylko sanitariusz/medyk. Wtedy niskim kosztem mechaniki zwiększamy atrakcyjność takich profesji. Bo we wczesniejszych edycjach OT (no może poza 06) to były tak po macoszemu potraktowane.

Wtedy posiłkując się twoim postem:

"-po trafieniu nie w pancerz, padasz na ziemię i WZYWASZ SANITARIUSZA.
Jako że wszystkie zasady nie lubią stanów nieokreślonych, a trafiony gracz bez SANITARIUSZA nie może wystawać poza zasady - toteż do momentu OPATRZENIA jest WZW.
A w WZW można tylko leżeć jęczeć, nic więcej.
"

PS. Nawet nie wiecie jak się cieszę że zaś jest tu dyskusja. :)

Ten post był edytowany przez Shafa: 14-01-2009, 11:40
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 14-01-2009, 11:45
Post #55




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 497
Nr użytkownika: 850
Dołączył: 01-09-2003

Wielka dyskusja powraca??

Nie wyobrażam sobie kart w ręku graczy, to jest po prostu za duża pokusa żeby sprawdzić co wylosujemy... znacznie większa niż to, że można nie przyznać się do oberwania kulką... w końcu karty można sobie ustawić ZAWSZE (np. dzień wcześniej w namiocie i nawet nie ryzykujemy że ktoś coś nam zarzuci, że się uprze że widział jak dostaliśmy etc.

W przypadku sanitariuszy / lekarzy - ludzie będą im patrzyć na ręce. Zresztą - już chyba pisałem o tym wszystkim wcześniej... Dodać mogę jedynie że osobiście uważam iż o wiele przyjemniejsze i bardziej klimatyczne jest pozwolić rannym wrzeszczeć "sanitariusz" i/lub odczołgiwać się w jakiś kąt niż kazać grzebać się po kieszeniach za kartami... Z kolei sanitariusz robi co do niego należy i nie trafi mu się sytuacja kiedy biegnie pod kulami do rannego, a ten mu na to: "czekaj, karty dopiero wyciągam... o! zdrowy jestem, spadaj!"

O tym, że jak ktoś zapomni nocą latarki to ma przeorane, nawet nie wspomnę. Do sanitariusza można się chociaż przyczepić: "A co? Po omacku chciałeś operować, idioto?!"

Sam fakt, że jeżeli jest zbyt ciemno to medyk nie może zbadać rannego (zobaczyć kart) uważam za plus ^_^

Ten post był edytowany przez DrapiChrust: 14-01-2009, 11:48
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 14-01-2009, 12:34
Post #56




SHM-4
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 1 467
Nr użytkownika: 3 332
Dołączył: 11-05-2006

Należy dodać że profesje będą przydzielane przez ORG'ów. Dzieki temu nie będzie sytuacji gdzie 1/3 oldtownowiczów jest sanitariuszami +20 medyków. Osobiście bym stawiał na 15 sanitariuszy (i to niekoniecznie we frakcjach! nizrzeszeni tez będą) i max 5-6 medyków. Wtedy profesje te będą atrakcyjne i osoba grająca nie będzie już tylko piątym kołem od wozu.

Co więcej osoby takowe będą hmm... poświęcone swojej misji (a przynajmniej mam taka nadzieję). Nareszcie OldTownowa Służba Zdrowia będzie atrakcją a nie tylko fajnym bajerkiem.

Ten post był edytowany przez Shafa: 14-01-2009, 12:36
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 14-01-2009, 12:43
Post #57




Zasłuszony
Group Icon
Grupa: Legenda
Postów: 1 889
Nr użytkownika: 33
Dołączył: 04-11-2002

Ja doskonale rozumiem wasze argumenty - w pełni się z nimi zgadzam... i najchętniej bym zabrał graczom karty ale nie mam pomysłu jak to ładnie rozwiązać.

Proponowana przez Shaf'ę wersja jest dla mnie nie do przyjęcia.
Zbyt wiele zależy od obecności sanitariusza. Jeśli jest - wszystko działa jak bóg przykazał. Jeśli go nie ma - spora część mechaniki i 'przyjemna/klimatyczna' część zasad idzie do piachu.
Dodatkowo - sama rola sanitariusza jest zawyżona, z doraźnej pomocy na polu walki, zmienia się w pana życia i śmierci.

Spróbujcie zasymulować walkę dwóch grupek, jednej 3 osobowej z sanitariuszem drugiej dwu osobowej bez sanitariusza - fajnie nie? ;)
A potem rozegrajcie to samo - ale bez sanitariusza.

---

QUOTE
"czekaj, karty dopiero wyciągam... o! zdrowy jestem, spadaj!"

Nie ma takiej możliwości w mojej talii. Jeśli zostanie wylosowana RL, to sanitariusz wyleczy cię całkowicie, jeśli nie - nie możesz używać trafionej kończyny.

---
Pomysł z ostatniej chwili, zrodzony w mej skrzywionej łepetynie.
Zaznaczam - pomysł nie został przemyślany a jedynie zapisany tak jak przyszedł mi do łba - pomyślimy później.

Rozróżniamy 3 miejsca trafienia:
- kończyny (nogi, ręce),
- korpus (czyli jajka, dupa, bioderka, brzusio, klata, plecki, szyja),
- głowę (łeb)

I tak:
W momencie trafienia - padasz na ziemię i krwawisz z trafionego miejsca.
I w zależności od miejsca trafienia:
- trafienie w kończynę - nie jest poważne i możesz zatamować krwawienie dowolnym kawałkiem materiału, urwać kawałek, szmatą ze łba itp., opatulasz trafione miejsce i wracasz do gry. Ważnym jest - że trafiona kończyna jest bezwładna - nie można jej użyć przy opatrywaniu, przemieszczaniu się, walce.
Do momentu opatrzenia się - nie można się ruszać/walczyć, można gadać.

- trafienie w korpus - już nie jest tak fajnie, leżysz i kwiczysz, nic więcej. Tzn. można wzywać pomocy, krzyczeć z bólu i jęczeć. Nie można się przemieszczać, walczyć. Jedyny sposób na przemieszczenie osoby z takim trafieniem to - przenieść ją na barana, na noszach (także improwizowanych) lub wlec :).

- trafienie w łeb - leżysz tu, mózg leży tam - leżysz do momentu, aż wszyscy sobie pójdą - musisz w końcu leżeć aż cię zrabują (albo i pominą).

Co do tego mają sanitariusze?
- przy trafieniach w kończynę - niewiele, może pomóc trafionemu założyć opatrunek,
- przy trafieniu w korpus - sanitariusz jest bardzo przydatny, zakłada opatrunek i stabilizuje stan rannego. Ranny może przemieszczać się z pomocą innych osób (np. pod ramię). Nadal nie może walczyć ale może już normalnie gadać.
- przy trafieniu w głowę - sanitariusz wzywa kapłana :D

Zaznaczam - nadal twardo obstaję przy zasadzie 'opatrujemy człowieka a nie jego ubranie', można opatrywać podkoszulki (już widzę śliniących się sanitariuszy opatrujących kobitki :D), ale trzeba zedrzeć z rannego pancerz / kurtkę / kamizelę czy co tam przeszkadza w założeniu opatrunku na t-shirt'a.
Opatrunek musi być solidny - przewiązanie rannego szmatą w pasie, nie przejdzie, trzeba solidnie opatulić BANDAŻEM. Ma być jednoznaczny, a nie jak kawałek białego czegoś co się przylepił akurat w tym miejscu.

Nadal nie rozróżniamy czy trafienie było serią czy nie. Ważne jest - w co uderzono.
Przy pojedynczym trafieniu / kulce - sprawa jest prosta.
Przy serii - sprawa jest bardziej skomplikowana - jeśli seria przeszła po ręce i korpusie - to ranny jesteś tu i tu.

Kolejne trafienia - zadają kolejne rany. Czyli będąc już raz trafionym w korpus - można zebrać kolejne trafienia.

Dobijanie rannych odbywa się - co wynika z powyższych - przez symboliczny strzał w łeb.

[edit]
Tradycyjny 'bang bang', jest traktowany jako trafienie w korpus.

+ miejsce ulokowania pancerza ma znaczenie, najlepiej chronić łeb i korpus,
+ niepotrzeba definiować jak wygląda atak z zaskoczenia - wystarczy podejść do gościa i pacnąć otuliną w łeb (pod warunkiem że nie ma tam hełmu :D),
+ strzał z szotgana siejącego więcej niż jedną kulką - robi sito.
- wysyp hełmów
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 14-01-2009, 13:16
Post #58




SHM-4
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 1 467
Nr użytkownika: 3 332
Dołączył: 11-05-2006

QUOTE
Zbyt wiele zależy od obecności sanitariusza. Jeśli jest - wszystko działa jak bóg przykazał. Jeśli go nie ma - spora część mechaniki i 'przyjemna/klimatyczna' część zasad idzie do piachu.
Dodatkowo - sama rola sanitariusza jest zawyżona, z doraźnej pomocy na polu walki, zmienia się w pana życia i śmierci.

Nie zgodze się że wiele zalezy od sanitariusza. Przecież to jest właśnie sanitariusz! Jak jakaś ekipa idzie na patrol/napadać/itd. bez sanitariusza to mogą mieć pretensje TYLKO do siebie. Co to za ofiary losu co z usmiechem na ustach atakują przeważające siły wroga bez wsparcia medycznego na taka akcję (dobra dobra.. wiem.. BH :) )?
A sanitariusz na polu walki to nie jest właśnie pan życia i śmierci? Jak zebrałeś to lezysz i krwawisz. jesteś w szoku.nie potrafisz sam się opatrzyć. Sanitariusz Ci pomaga. jak go nie ma to powoli czekasz na nadchodzącą ciemność ze światełkiem na końcu tunelu. W miarę realistyczne klimatycznie.
QUOTE
Spróbujcie zasymulować walkę dwóch grupek, jednej 3 osobowej z sanitariuszem drugiej dwu osobowej bez sanitariusza - fajnie nie?

ekipa dwuosobowa odstrzeliwuje najpierw z zasadzki sanitariusza. Potem to już wet za wet. nie zrobili zasadzki? ich problem że taktyke mają w dupie i pchają się pod lufy.
To o czym piszesz to nic innego jak ratowanie na siłę wszystkich "nie potrafiących się strzelać/pomyśleć/". Jeszcze wprowadźmy zasadę że osoba która w pojedynkę robi atak frontalny na więcej niż 4 ludzi ma niesmiertelność na 20 sekund.... No bo przeciez nie ma szans to go jakoś dopakujmy żeby za szybko nie zdechł od ołowicy...bleeeh...
QUOTE
Tradycyjny 'bang bang', jest traktowany jako trafienie w korpus.

Mogę na 100% powiedzieć że na OT09 nie będzie "bangbang". Jedynie przy np. eventowych egzekucjach.

Ten post był edytowany przez Shafa: 14-01-2009, 13:18
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 14-01-2009, 13:26
Post #59




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 129
Nr użytkownika: 3 539
Dołączył: 27-07-2006

Na minus wpisałbym także promowanie headshotów.

Moim zdaniem karty dla graczy są najlepszym pomysłem.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 14-01-2009, 14:08
Post #60




Zasłuszony
Group Icon
Grupa: Legenda
Postów: 1 889
Nr użytkownika: 33
Dołączył: 04-11-2002

Flap - racja. Dlatego prezentowany przeze mnie pomysł - nie wejdzie u mnie do mechaniki.
---
Argument realistyczne klimatyczne na rzecz sanitariusza przychodzącego i mówiącego ci o skutkach trafienia ... jest co najmniej nietrafiony, równie dobrze mogłeś napisać różowe - tak samo uzasadniające.

Realistycznym można nazwać sytuację gdy przybiega i na podstawie obrażeń rannego przystępuje do opatrywania (że tak nazwiemy ten zabieg).
Niestety - sanitariusz w formie automatu do losowania, nie jest realistyczny ani klimatyczny (nie jest też różowy ;) ).
---
Twoja symulacja godna jest najznamienitszych laboratoriów...

U mnie to inaczej wygląda, nie przyjmuję że jedna z drużyn jest półgłówkami, nie działają z zaskoczenia - bo to całkowicie zmienia sytuację (i technicznie rzecz biorąc, grupa zaskoczona nie powinna wyjść z tego cało - co zostało udowodnione przez Kamila na OT08).
Dla ułatwienia terenem działań jest nieskończona płaszczyzna bez jakichkolwiek zasłon.

Jako że drużyna z sanitariuszem jest rozumna - sanitariusz jest traktowany priorytetowo, tym samym nie bierze czynnego udziału w walce a jedynie wspiera, nie wysuwa się na przód, nie ryzykuje niepotrzebnie. Ba - nawet dla lepszego zobrazowania bezsensu jaki powstaje - zabieramy sanitariuszowi wszystką broń.

I o to dochodzi do sytuacji gdzie sanitariusz, nie strzelając, nie walcząc otuliną, bazując na przykładowych kartach z prezentowanej przez ciebie mechaniki - dosłownie 'wskrzesza' rannych, przywracając ich do walki - niekoniecznie w pełni sprawnych - ale w lwiej części - mogących walczyć (strzelać).
Tym samym - staje się najpotężniejszą bronią OT.

Czyli - sanitariusz działa jako swojego rodzaju nekromanta, wyciągając trafionych z za grobu i przywracając do życia. Co wg ciebie jest realistyczne, klimatyczne. Dla mnie - to jest zwalone na potęgę.

Chcesz realistycznie i klimatycznie - niech sanitariusz robi to co powinien robić, opatrywać rannych, zmniejszać skutki obrażeń odniesionych w walce.

Nadal twierdzisz że ratuję na siłę?

Jeśli dalej będziesz forsował taką wizję sanitariusza z uzasadnieniem 'realistyczne i klimatyczne' to domagam się by na wyposażeniu każdego sanitariusza, prócz kart był kostur z czaszką krowy i księga zaklęć. :P
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

6 Strony < 1 2 3 4 5 > » 
Closed TopicTopic OptionsStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
 

Wersja Lo-Fi Obecna data i czas: 16-07-2019, 03:14