Portal | Blog | Album | Chat
IPB

Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )

4 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

Drzewo · [ Standardowy ] · Linearny+

> 1, 2, 3 - "maniakalnym fanboyem" jesteś Ty!, czyli "świat" wg. CormaC'a z CD Action

post 19-10-2007, 12:14
Post #1




Schronowy Inżynier
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 2 626
Nr użytkownika: 1 923
Dołączył: 01-02-2005

Sprawa jest znana - bo opisana na Trzynastym Schronie i na NMA. Oczywiście w formie skróconym - bo nie widzę powodów by temu, w sumie żenującemu faktowi nadawać większy sens bycia. No chyba, że w celu informacyjnym - co też tutaj, za namową Rawdana zrobię :P

Forum CD Action, dyskusja na temat "Co mnie najbardziej denerwuje w CDA? cz. II", dyskusja zeszła na temat odzewu sceny na artykuł o Falloucie 3. Wbija KeniG i pisze to:
QUOTE(KeniG)
Gdybyście wiedzieli ile szumu w pewnych kręgach zrobiło określenie "Fallout byłby fpp gdyby nie ograniczenia techniczne" - proponuje unikać tego typu opinii  8]  Choć akurat mi to lata :)


Mi zresztą już też - bo pogodziłem się z tym jaki będzie nowy Fallout i mam w to wyje...ne :P

Jednak głos zabrał tym razem jeden z redaktorów CD Action - CormaC:
QUOTE(CormaC)
Bo co? Bo paru maniakalnych fanboyow sie zapieni i dostanie wylewu?


No i dyskusja dalej poszła swoim torem. A znajdziecie ją TUTAJ

W sumie nie widzę powodów by pisać jakieś listy protestycyjne czy coś takiego :D Facet napisał coś o czymś zupełnie pojęcia nie ma - broniąc głupio sformułowanej tezy, jaką napisał jego redakycjny kolega, w owym - cienkim jak barszcz i pełnym uniesień godnych dorastającej panienki - artykule.

Można jednak czuć zażenowanie i w sumie smutek, że takie słowa pisze ktoś, kto powinien być obeznany w sprawach fanowskich (bo co jak co - ale fani np. takiej Cywilizacji, aż takiego rozbudowanego życia scenowego nie mają :lol: )i powinien wiedzieć, że nie wszyscy fani gier - a już na pewno Falloutów - to jakieś dzieciaki, siedzące przed kompem i ze śliną na ustach podniecające się na widok swojej ukochanej gierki.

Natomiast całość tej sytuacji oddaje jednak stan stosunków między ludźmi mającymi w sumie te same zainteresowania, jednak inaczej podchodzącymi do tych spraw.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 19-10-2007, 13:33
Post #2




Śmierdziant Sham(b)owy
Group Icon
Grupa: OUTPOST
Postów: 1 335
Nr użytkownika: 55
Dołączył: 07-11-2002

...no bo wszystko jest fajnie do momentu az ktos nie wyskoczy z krytyka - bo czego jak czego, ale polak "krytykancfa" nienawidzi.... :)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 19-10-2007, 14:06
Post #3




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 163
Nr użytkownika: 4 009
Dołączył: 04-01-2007

"ze śliną na ustach podniecające się na widok swojej ukochanej gierki."
- nie wiem jak ty ale ja tak mam :P

a co do "krytykanctwa" przypomina mi się takie jedno staropolskie przysłowie
"krytyk i eunuch z jednej są parafii każdy wie jak ale żaden nie potrafi" :D
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 19-10-2007, 14:13
Post #4




Shina - Królowa Jungli
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 549
Nr użytkownika: 1 764
Dołączył: 23-11-2004

Hmmm... na moje oko miał na myśli bardziej dzieciaków-fanatyków niż faktyczną scenę. Trzeba odróżnić ludzi, którzy są gotowi wypominać twórcom Fallout'a pińcet-halfnaście to że jeden pixel w wizerunku postaci jest nie taki jak w F1 - i to są chyba według niego ci fanboye - od ludzi którzy są wad Fallout'a świadomi.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 19-10-2007, 14:17
Post #5




Włóczęga
Group Icon
Grupa: OUTPOST
Postów: 504
Nr użytkownika: 1 779
Dołączył: 01-12-2004

*snip*
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 19-10-2007, 15:32
Post #6




Schronowy Inżynier
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 2 626
Nr użytkownika: 1 923
Dołączył: 01-02-2005

QUOTE(Rawdanitsu @ 19-10-2007, 13:28)
Hmmm... na moje oko miał na myśli bardziej dzieciaków-fanatyków niż faktyczną scenę. Trzeba odróżnić ludzi, którzy są gotowi wypominać twórcom Fallout'a pińcet-halfnaście to że jeden pixel w wizerunku postaci jest nie taki jak w F1 - i to są chyba według niego ci fanboye - od ludzi którzy są wad Fallout'a świadomi.
*


pińcet-halfnaście >>> to mi przypomniało, że muszę obrobić coś co mam z Fallout Party :lol:

Dzieciaki? Fanatyki? Są tacy? Jak już to chyba jakieś co niektóre indywidua, ze sceny FT Multi - gdzie uprawiają działkę "bycia kozakiem w sieci" w rilu "dając dupalka i kaskę starszym kolegom z gimnazjum".

Owe dzieciaki mają wyjebane w F1/F2 bochoćby dla nich te gry mają - według obecnych mód - whojową grafę. Jedymi fascynatami ich jesteśmy my - czyli scenowicze.

I uważam, że to o nas - ale jako o całości napisał ów koleś. Widać, nie spodobało mu się, że autorytety z NMA (bo w sprawach koncepcji rpgeiowej Falloutów tacy tam siedzą) tak źle zareagowali na ten artykuł ;)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 19-10-2007, 15:55
Post #7




SHM-3
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 968
Nr użytkownika: 4 233
Dołączył: 03-03-2007

Mi chodziło oto że może i F miał być FPP ale niech pokażą jakiś dowód bo twarze głównych NPC to żaden dowód. Skro twórcy coś planowali to jakiś dowód jak chodźby wypowiedź w wywiadzie powinien się zachować. To tak jakbym ja napisał że CDA miało być pismem dla wędkarzy ale tylko i wyłącznie mała liczba wędek w redakcji uniemożliwiła realizacje wędkarskiego CDA a dowodem na to jest to że do tej pory kilku redaktorów jeździ na ryby. A i chciałby też naskarżyć że ani CormaC ani SMuggler mi na PW nie odpisali w pewnej sprawie przez co pokazali że olewają ludzi jak tylko mogą. Pisać głupie posty to mają czas ale mi odpisać to już nie. A moderator mi odpisał i właśnie kazal napisać do nich ale jak widać oni są zbyt ważni żeby odpisywać mimo że administracja forum kieruje interesantów właśnie do nich.

Ten post był edytowany przez KeniG: 19-10-2007, 15:57
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 19-10-2007, 19:05
Post #8




SHM-3
Group Icon
Grupa: Legenda
Postów: 871
Nr użytkownika: 14
Dołączył: 03-11-2002

CDA to oszusci i amatorzy.
Kiedys nieswiadom UOKiK podarowalem im jedna sprawe ale co zrobic, lata leca i juz sie jest dawno za starym na kupowanie tego brukowca ;)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 20-10-2007, 11:47
Post #9




SHM-3
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 994
Nr użytkownika: 1 816
Dołączył: 22-12-2004

Ja przestałem czytać CDA dawno temu, jak się okazało, że w ogóle nie można polegać na ich recenzjach.

A co do fanboyów...
Jeszcze żadnego w społecznościach Fallout'owych nie spotkałem.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 20-10-2007, 14:57
Post #10




Włóczęga
Group Icon
Grupa: OUTPOST
Postów: 504
Nr użytkownika: 1 779
Dołączył: 01-12-2004

*snip*
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 20-10-2007, 16:08
Post #11




SHM-3
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 994
Nr użytkownika: 1 816
Dołączył: 22-12-2004

Nie wiem, może go kiedyś skatował Roshambo :P .

Ale tak na serio, to bardzo łatwo jest dotrzeć do źródeł tych zniewag - po prostu jak zaczęło się previewowe szaleństwo, "dziennikarze" ze szmatław... err.. czasopism o grach wyszli z założenia, że Fallout3 jest godnym następcą Fallout'a i że wszyscy fani Fallout'a go pokochają.

No i się pomylili - zwykle tak jest jak ich wymysły spotykają się z rzeczywistością. Z resztą ich wypociny się spotkały z dość nieprzyjaznym przyjęciem wśród gości z NMA (które ma taki a nie inny charakter chyba głównie z tego powodu, że adminem był gość, który jest weteranem wojskowo/uniwersytecko/rządowego Usenetu, gdzie było bardziej szorstko niż na współczesnym necie a nie z powodu jakiegoś legendarnego fanboyismu).

Jako, że nie mogli po prostu napisać, że Fallout 3 nie spełnił oczekiwań fanów z winy Bethesdy i że nie jest dobrą kontynuacją Fallout'a i że nie mają pojęcia o czym piszą, zaczęli wymyślać bzdury na temat fanboy'ów: że nic nie wiedzą na temat Fallout'a 3 i że od początku bezpodstawnie uznali, że Fallout 3 Bethesdy nie będzie dobrym Fallout'em (co jest bzdurą, dlatego, że Bethesda już w 2004 napisała, że nie zrobią "gry z widokiem izometrycznym w stylu Baldur's Gate" ponieważ to nie jest to co robią najlepiej.), że wszystko czego chcą fani Fallout'a to dodatek do Fallout'a 2, ostatnio nawet w jakimś zachodnim szmatławcu ukazał się artykuł na temat społeczności Fallout'a, gdzie wypisywali kłamstwa o NMA (więcej tutaj).

Tak samo Bethesda rozpoczęła kampanię szkalowania Fallout'a zaczynającą się od twierdzenia, że Fallout miał walkę turową i był w rzucie izometrycznym (i.e. nie FPP) tylko z powodu ograniczeń technicznych tamtych czasów (co jest bzdurą z powodu tego, że Fallout miał być jak najwierniejszym przeniesieniem GURPSa na komputer - do tego stopnia, że aż do utraty licencji, twórcy Fallout'a nie robili żadnych Design Documentów na temat mechaniki.), aż do twierdzenia, że w Falloucie nie było detali i że krzesła w nim miały wysokość 4 pixeli (!!!!!).

Przy okazji zadziwia mnie debilizm "dziennikarzy", którzy wypisują bzdury na temat tego jak fani powinni być zachwyceni tym, że świat Fallout'a jest wskrzeszony przez "szanowanego developera gier RPG" a nie krytykować.
Ja nie rozumiem jak ktokolwiek kto profesjonalnie pisze o grach może nie rozumieć, że gry zdobywają fanów nie tylko z powodu świata, ale także a raczej głównie z powodu gameplay'u. Albo mówić o wiernym odtworzeniu świata, kiedy elementy charakterystyczne dla tego świata zostały usunięte i zastąpione innymi (Nuka Cola, Power Armor, Vault Suit, Pipboy, broń ze świata Fallout'a, itd.).

A o polskich społecznościach fanów Fallout'a to goście z CDA chyba już w ogóle nie mają pojęcia bo tutaj przecież się w zasadzie nie zdarzają żadne ostre dyskusje.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 21-10-2007, 01:11
Post #12




Włóczęga
Group Icon
Grupa: OUTPOST
Postów: 504
Nr użytkownika: 1 779
Dołączył: 01-12-2004

*snip*
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 21-10-2007, 01:38
Post #13




Schronowy Inżynier
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 2 626
Nr użytkownika: 1 923
Dołączył: 01-02-2005

QUOTE(Sorrow)
A o polskich społecznościach fanów Fallout'a to goście z CDA chyba już w ogóle nie mają pojęcia bo tutaj przecież się w zasadzie nie zdarzają żadne ostre dyskusje.


A czy w ogóle ludzie z CDA mieli o czymkolwiek kiedyś pojęcie? :D

Mam parę CD Action z przestrzeni lat - kupowanych głównie dla oryginalnych i pełnych wersji gier. A CDA jako czasopismo? No będę szczery - oczojebne tła, na którym tekstu w ogóle czytać się nie da. No to coś czego nie moge uchwyć - już od 10 lat - bo z 1997 mam pierwsze numery. Ja prawie nigdy - a jak już to sporadycznie - czytalem teksty tam zawarte. Po prostu nie mogę tego przełknąć i już! :lol:

I co z tego? A gówno z tego!

CDA istnieje nadal i ma się dobrze - a po drodze zdechło Secret Service, Top Secret, Gambler, Top Secret - reaktywacja, Reset, Świat Gier Komputerowych.

I wydaje mi się, że wiem dlaczego - co mogło być jedną z tych przyczyn. Owe czasopisma miały, budowały, poniekąd dbały o to by przy nich tworzyła się jakaś społeczność. Zaś CDA od tych ponad 10 lat pieczowicie budowało swoje czasopismo jako grubą cegłę pełną tekstów o niczym, okraszając to płytą ze świetnymi grami - ludzi zaś traktując jako konsumentów - nic więcej, nic mniej.

Dziś to oni są na wierzchu - i zakładam, że ówemu CormaC'owi naprawdę się wydaje, że scena fallouta (a raczej spora jej część) to maniakalni fanboye. Kolesie z jego redakcji jeżdzą sobie na kolejne targi komputerowe, grają w gry, zapewne dobrze zarabiają (napewno nie 1000 brutto na rękę), a ich czasopismo jest potęgą na polskim rynku wydawniczym.

Słowem to oni opisują, oceniają, są awangardą - reszta może się z nimi zgodzić, lub spróbować podjąć z nimi głupawą "polemikę o niczym" - na ich łamach.

I co ciekawe - ale widzę, że pozostałe czasopisma komputerowe jakie jeszcze dychają na rynku, również wyewoluowały w stronę "coś jak cidi-ekszyn". Zero giernej publicystyki, nic co by mogło podkarmić wyobraźnię gracza - a jedynie skupienie się na grach jako produkcie.

Czyli coś co trzeba kupić, zeżreć, wysrać i rzucić się na następne. Romantyzm i etos bycia graczem rozwiał się w oparach kapitalizmu.

Więc nie dziwota, że w tych wszystkich marketingowych planach jakie otaczają prace nad F3 pojawiło się coś, czego nikt nie przewidział - dziwna, w sumie zwarta - choć nie jednolita społeczność fanowska.

Ale wydaje mi się, że w sumie i tu "system" sobie jakoś poradzi. Zwłaszcza jeśli gra dostanie ocenę 9/10 - bez dogłebnej analizy i odniesienia się do tego co było i co jest. To za duża praca będzie jak na redakcję CDA :D

Choć kto ich tam wie ;)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 21-10-2007, 08:20
Post #14




SHM-3
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 994
Nr użytkownika: 1 816
Dołączył: 22-12-2004

QUOTE(Squonk @ 21-10-2007, 00:53)
CDA istnieje nadal i ma się dobrze - a po drodze zdechło Secret Service, Top Secret, Gambler, Top Secret - reaktywacja, Reset, Świat Gier Komputerowych.

I wydaje mi się, że wiem dlaczego - co mogło być jedną z tych przyczyn. Owe czasopisma miały, budowały, poniekąd dbały o to by przy nich tworzyła się jakaś społeczność. Zaś CDA od tych ponad 10 lat pieczowicie budowało swoje czasopismo jako grubą cegłę pełną tekstów o niczym, okraszając to płytą ze świetnymi grami - ludzi zaś traktując jako konsumentów - nic więcej, nic mniej.

Dokładnie! W zasadzie to CDA to była dla mnie głównie płyta z grą + płyta z kącikami, między innymi moją ulubioną Tawerną RPG i jakimś kącikiem o Falloucie + Action Redaction. Reszta to kompletne dno.
I na tym robili karierę - na sprzedaży pełnych wersji gier.

A stare czasopisma o grach to coś zupełnie innego - przynajmniej Gambler w, którym pisali ludzie, którzy się grami pasjonowali - pamiętam wstępniaki Alexa, szkołę pilotażu, żółte strony...
Tam byli prawdziwi fani gier - no i pamiętam, że tam dali Baldur's Gate najniższą ocenę w Polsce (chyba 85%) a potem w Gildii RPG przez kilka miesięcy leciały listy z miażdżącą krytyką tej gry :D .

QUOTE(Squonk @ 21-10-2007, 00:53)
Czyli coś co trzeba kupić, zeżreć, wysrać i rzucić się na następne. Romantyzm i etos bycia graczem rozwiał się w oparach kapitalizmu.

Więc nie dziwota, że w tych wszystkich marketingowych planach jakie otaczają prace nad F3 pojawiło się coś, czego nikt nie przewidział - dziwna, w sumie zwarta - choć nie jednolita społeczność fanowska.

W sumie, to to podsumowuje w czym jest głównie problem - skoro panuje bezmyślne, konsumenckie podejście, to przywiązanie do jakiejś gry i docenianie jej na podstawie jakiś obiektywnych kryteriów, jest nienormalne bo "to tylko gry".
W ogóle zauważyłem straszne obniżenie standardów intelektualnych i używanie przez sporą ilość ludzi na necie jakiegoś dziwnego słownictwa mającego na celu degradowanie hardcore'owych graczy, podobne do polskich "wykształciuchów".

Np. krytyka to teraz jęczenie, jakiekolwiek przywiązanie do serii i wiedza o niej to fanboyism, posiadanie jakichś standardów to irracjonalność, etc.

Po prostu, hobby jakim są gry komputerowe wraz ze wzrostem ich "filmowości" jest przejmowane przez doły społeczne i intelektualne.
Fallout był robiony dla kilkuset tysięcy ludzi - Fallout 3 jest robiony dla milionów.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 21-10-2007, 10:58
Post #15




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 343
Nr użytkownika: 1 678
Dołączył: 09-10-2004

Jedziecie tak po CDA a zauważcie, że CDA raczej reaguje na zmiany na rynku. Kiedyś było inaczej, było mniej gier, każdej z osobna można było poświęcić więcej czasu, przez to gracze byli inni, przyzwyczajeni do innych standardów. Pomijam już kwestię grafiki.
Czasy się zmieniają a żeby pismo przetrwało na rynku musi dawać to czego chcą ludzie. CDA robi to czego ludzie oczekują, żeby się lepiej sprzedać (normalne) i to jakie jest to głównie "wina" czytelników. Najlepiej się sprzedają, dlatego są największym czasopismem w naszym zkaczałym kraju. W końcu obecnie gry komputerowe to wielka gałąź przemysłu rozrywkowego. Nic dziwnego że CDA traktuje gry jak "produkty". W końcu teraz przecież są jako produkty tworzone.

W skrócie: CDA to odbicie w lustrze obecnych graczy i rynku gier komputerowych :D


CDA lubie na pewno za jedno: dali całkiem miłą zapowiedź AFTERFALLa :D

Ten post był edytowany przez jos: 21-10-2007, 11:03
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 21-10-2007, 13:01
Post #16




SHM-3
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 994
Nr użytkownika: 1 816
Dołączył: 22-12-2004

QUOTE(jos @ 21-10-2007, 10:13)
Jedziecie tak po CDA a zauważcie, że CDA raczej reaguje na zmiany na rynku. Kiedyś było inaczej, było mniej gier, każdej z osobna można było poświęcić więcej czasu, przez to gracze byli inni, przyzwyczajeni do innych standardów. Pomijam już kwestię grafiki.

CDA jest takie jakie jest od początku. Mam jeszcze ich pierwsze numery.

QUOTE(jos @ 21-10-2007, 10:13)
Czasy się zmieniają a żeby pismo przetrwało na rynku musi dawać to czego chcą ludzie. CDA robi to czego ludzie oczekują, żeby się lepiej sprzedać (normalne) i to jakie jest to głównie "wina"  czytelników. Najlepiej się sprzedają, dlatego są największym czasopismem w naszym zkaczałym kraju. W końcu obecnie gry komputerowe to wielka gałąź przemysłu rozrywkowego. Nic dziwnego że CDA traktuje gry jak "produkty". W końcu teraz przecież są jako produkty tworzone.

Ano są jako produkty tworzone bo zabrakło rzetelnego krytycyzmu ze strony czasopism o grach. A to z jakiego powodu CDA jest takie jakie jest nie ma nic do rzeczy w tej dyskusji. Podlega tu krytyce niski poziom CDA i przyczyny tego niskiego poziomu nie sprawią, że stanie się wyższy.
Równie dobrze mógłbyś pisać, że krytykowanie Bravo jest złe, ponieważ Bravo jest dostosowane do rynku.

QUOTE(jos @ 21-10-2007, 10:13)
W skrócie: CDA to odbicie w lustrze obecnych graczy i rynku gier komputerowych :D
CDA lubie na pewno za jedno: dali całkiem miłą zapowiedź AFTERFALLa :D
*


Albo i dzisiejsi gracze są odbiciem CDA.
A CDA przetrwało dlatego, że dawało najlepsze pełne wersje gier i swojego zdania na ten temat nie zmienię, bo nie znam nikogo, kto by kupował CDA bo podobają się mu recenzje.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 21-10-2007, 23:59
Post #17




Schronowy Inżynier
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 2 626
Nr użytkownika: 1 923
Dołączył: 01-02-2005

QUOTE(Sorrow)
A stare czasopisma o grach to coś zupełnie innego - przynajmniej Gambler w, którym pisali ludzie, którzy się grami pasjonowali - pamiętam wstępniaki Alexa, szkołę pilotażu, żółte strony...

Ech... kuźba... nie mów - bo się poryczę jak sobei przypomnę co odeszło w pizdu :(

To były ZAJEBISTE CZASY!!! Gra - niby nic - a ile się mogłeś z niej dowiedzieć. Łojenie w Cywizalcję i wczytywanie się w książki historyczne na temat powstawania i działania mechanizmów władzy...

QUOTE(jos)
Jedziecie tak po CDA a zauważcie, że CDA raczej reaguje na zmiany na rynku.

Znaczy obiektywni jesteśmy i widzimy co jest złe o co dobre w CDA 8] Czyli nie jesteśmy typowymi przedstawicielami ludzi, którzy wysyłają do redakcji CDA głupawe listy na temat tego pisma, a redakcja równie głupawo im odpowiada :lol:

QUOTE(jos)
CDA robi to czego ludzie oczekują, żeby się lepiej sprzedać (normalne) i to jakie jest to głównie "wina" czytelników.

Skąd wiadomo co lubią czytelnicy? A czy milion much ma rację co do walorów smakowych gówna? :D

I nie mów - w ramach odpowiedzi - że to czytelnicy zagłosowali na CDA co miesiąc je kupując. Prowadzenie pisma to jest też biznes i godzenie misji z zyskiem. Widać w CDA są dobrzy z zysków - misję olewając sobie w zupełności.

CDA od początku działało marketingowo - i to już od 1997 roku, bo takie a nie inne moje nastawienie do tego czasopisma bierze się z tamtego okresu, a nie że jakiś typek strzelił jak kapcia :P

Więc problemem nie jest to, że CDA jest takie jakie jest - może takie być nadal - i tak będę je kupował, jeśli jakaś dobra gra będzie dołożona.

Problemem jest to, że CDA zdominowało rynek gruboobjętościowych czasopism komputerowych, to że takie Top Secret - reaktywacja, upadło po trzech numerach, a ŚGK i całe te ich "imperium" odeszło w niebyt.

Rynek wydawniczy (gdy chodzi o czasopisma komputerowe) w Polsce w ciągu ostatnich 3ch lat przeszedł spore zmiany. Dwie duże spółki wydawnicze - Axel Springer i Bauer podzieliły go między sobą i dzielą się profitami z niego.

Natomiast największym daniem dupy w tym wszystkim jest to, że gdzie zapodziali się ludzie którzy kiedyś tworzyli tamte dobrze wspominane przez nas czasopisma. Zostały tylko takie CormaC'i - i jakoś trzeba z nimi niestety żyć <_< ;)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 22-10-2007, 00:27
Post #18




SHM-3
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 994
Nr użytkownika: 1 816
Dołączył: 22-12-2004

QUOTE(Squonk @ 21-10-2007, 23:14)
Ech... kuźba... nie mów - bo się poryczę jak sobei przypomnę co odeszło w pizdu :(

W sumie to nie jest tak źle. Z jednej strony odeszły dobre pisma o grach, ale z drugiej...
Kto wtedy wyobrażał sobie powszechny dostęp do internetu i duże społeczności fanów dostępne dla każdego?
Bo tak w sumie, to prawie wszystko co dawały te pisma można znaleźć na stronach pasjonatów.
A recenzje zdarzają się jeszcze lepszej jakości - jak dla mnie, np. taki VDweller z CodexRPG przewyższa myśleniem krytycznym nawet niesławnego Jacka Piekarę a preview Fallout'a 3 zrobiony przez ludzi z NMA był najlepszym previewem jaki w życiu widziałem.

QUOTE(Squonk @ 21-10-2007, 23:14)
To były ZAJEBISTE CZASY!!! Gra - niby nic - a ile się mogłeś z niej dowiedzieć. Łojenie w Cywizalcję i wczytywanie się w książki historyczne na temat powstawania i działania mechanizmów władzy...

Jedna rzecz jest straszna - dzisiaj rozmawiałem z jednym fanem serii X-Com na NMA i też była to rozmowa w stylu kiedyś to były czasy...
Mam dopiero 23 lata a widzę, że rynek gier się tak zdegenerował, że to co najlepsze to najprawdopodbniej przeszłość i całkiem możliwe, że już nigdy nie powstaną gry takie jak Fallout, czy Planescape: Torment :( ...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 22-10-2007, 00:57
Post #19




Schronowy Inżynier
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 2 626
Nr użytkownika: 1 923
Dołączył: 01-02-2005

QUOTE(Sorrow)
przewyższa myśleniem krytycznym nawet niesławnego Jacka Piekarę

Czemu niesławnego? Wiesz co pisze w osobistym regulaminie SM forum Shamo Squonka?

QUOTE
Za każdą obrazę Pana Jacka Piekary - banuj aż uszy będą się trząść. Nie znaj litości!!!


:D

Piekara dobrze pisał - to co mam z Gamblerów i akurat jest tam sporo o Falloutach sprawdziło się jak w mordę strzelił. Głównie na odcinku drętwej grafiki i wspaniałej fabuły.

Drętwej grafiki - tak, że nie chce mi się pochodzić do F1/F2 - bo nie, bo mnie to odpycha to co widzę na ekranie - monotonne sprajty - takie same aż do wyżygania (widzę 5 Cassidych, 10 Viców i 100 Marcusów). Jak już to wolę FT.

Wspaniałej fabuły - bo już mija 7 lat od kiedy po raz pierwszy zagrałem w F2, a 10 lat od kiedy zainteresowałem się F1. I nadal mnie to kręci - dziwne nie? 8]
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 22-10-2007, 01:41
Post #20




SHM-3
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 994
Nr użytkownika: 1 816
Dołączył: 22-12-2004

QUOTE(Squonk @ 22-10-2007, 00:12)
Czemu niesławnego? Wiesz co pisze w osobistym regulaminie SM forum Shamo Squonka?
:D

Niesławny to u mnie komplement :P .

Jacek Piekara był jedynym recenzentem, którego naprawdę respektowałem - chociaż podpadł mi entuzjastyczną recenzją BG2, który przy wszystkich swoich ułomnościach dostał 9/10.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

4 Strony  1 2 3 > » 
Reply to this topicTopic OptionsStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
 

Wersja Lo-Fi Obecna data i czas: 06-12-2019, 08:25