Portal | Blog | Album | Chat
IPB

Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )

2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

Drzewo · [ Standardowy ] · Linearny+

> O istocie zycia

post 22-09-2008, 19:55
Post #21




SHM-4
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 1 032
Nr użytkownika: 362
Dołączył: 15-03-2003

Oczywiście jak odczytuję - dostrzegasz tę sprawczą moc duszy nie tylko u ludzi?
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 22-09-2008, 20:07
Post #22




Wasteland Demon
Group Icon
Grupa: Administrator
Postów: 2 692
Nr użytkownika: 351
Dołączył: 08-03-2003

Ano tak... Nawet w roslinkach ;) ...

BTW - straszny offtop sie nam zrobil, wiec wydziele kawalek tego tematu...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 23-09-2008, 12:39
Post #23




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 534
Nr użytkownika: 4 495
Dołączył: 01-06-2007

Mechanizmy życia są wyjątkowo proste, wszystkie podstawowe prawa fizyki i chemii to napędzają. Komórki które dążą do homeostazy. Nasza wiedza na ten temat jest tak wielka że często można owe komórki oszukać.

Np. Reakcje PCR. Polega to na tworzeniu krótkich fragmentów DNA. Masz powiedzmy wydzielone jakieś fragmenty z komórek o długości 100kb (kilobaz, czyli 1000 par zasad). Można dołączyć do nich startery (krótkie fragmenty dna gdzie jest promotor - od tego zaczyna się kopiowanie DNA). Mając coś takiego wystarczy utrzymać odpowiednie temperatury, ph i ciśnienie, dodając syntetyczne nukleotydy stworzone w probówce i na końcu co najważniejsze specjalną polimerazę DNA (specjalność polega na wysokiej wytrzymałości cieplnej - izolowana z jednego gatunka bakterii). Spontanicznie poza komórką (przy odpowiednich manipulacjach tempratory)m zachowują się jakbuy były wewnątrz komórki kopiując te fragmenty które chcemy.

Wg. mnie jeżeli chcesz szukać duszy to nie tam...

A i jeszcze powstaje problem wirusów. Ablo są to wyjątkowo skomplikowane cząsteczki, albo organizmy żywe, ale nie są żywe... mają duszę? Idziemy dalej wiroidy sam kwas nukleinowy ale również infekuje i ewoluuje.

Eukariotyczne mitochondria i chloroplasty to bakterie w najpotężniejszej mutualnej symbiozie (nie można oddzielić obu organizmów bo następuje śmierć, a część genów kodujących budowę tych tworów na stałe przeniosło się do jądra komórkowego) Niby to tylko teoria ale od czasu analizowania cyjanocelli zielenicy Cyanophora paradoxa, można potraktować to jako fakt.

A najlepsze na koniec bo napewno o tym nie słyszeliście.

W ludzkim DNA są tzw. skaczące geny. Kiedyś były retrowirusami, ale utraciły mozliwość tworzenia białek płaszcza. Są to retrotranspozony, mogą zmieniać swoją pozycję w genomie i z biegiem czasu przeistaczają się w sekwencjie LINE i SINE (tracą kolejno powtórzenia końcowe, swoje geny, SINE już nie może skakać z miejsca na miejsce bez białek kodowanych przez LINE), a na końcu w sekwencje powtórzeniowe.

Więc jesteśmy połączeniem wielu różnych organizmów, czy więc jesteśmy puzzlami z różnych dusz?

Z drugiej strony właśnie w tym widzę Boga - mówi się że nauka od niego oddala... no ale bądźmy rozsądni, teoretycznie tak skompilkowane struktury mogły by samoistnie powstać... ale no sami to ogarnijcie... to jak robienie Jumbojeta za pomocą tornada... prawdopodobieństwo że tak skomplikowana struktura i tak przemyślana powstanie sama w ciągu zaledwkie 2-3 miliardów lat? Dużo prostsze struktury jak gwiazdy, mgławice i planety potrzebowały znacznie więcej czasu...

Całe życie wygląda jakby ktoś niesamowicie mądry napisał blueprinty, wykorzystał wszystkie mozliwe do wykorzystania prawa fizyki i chemii i stworzył coś więcej... Fizjologia, morfologia itd. organizmów żywych jest tak nieskończenie genialna że nie ma szans by powstała przez przypadek...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 23-09-2008, 12:55
Post #24




Wasteland Demon
Group Icon
Grupa: Administrator
Postów: 2 692
Nr użytkownika: 351
Dołączył: 08-03-2003

Tak tylko powstaje pytanie po co? Po co powstaja te aminokwasy, lancuchy DNA. Rownie dobrze materia moglaby sobie lezec na powierzchni planety, jak pozostala czesc skorupy ziemskiej...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 24-09-2008, 14:42
Post #25




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 534
Nr użytkownika: 4 495
Dołączył: 01-06-2007

Widsisz... na to pytanie każdy sam sobie musi odpowiedzieć...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 09-10-2008, 13:14
Post #26




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 46
Nr użytkownika: 1 986
Dołączył: 27-02-2005

Odnośnie tego, że dusza determinuje naszą jaźń. Jak to ugryźć w konfrontacji z teorią reinkarnacji? Jedna dusza wędruję od życia do życia i w każdym z tych żyć "jest" kim innym. Czy sama dusza zmienia się pod wpływem przeżytego życia czy może nie ma nic wspólnego z osobowościami wszystkich swoich inkarnacji? W świetle reinkarnacji słyszałem nawet o czymś takim co można by było nazwać "wyskoczeniem" duszy z ciała i zastąpieniem jej inną duszą. Co ciekawe dusza jest inna, ale osobowość, charakter etc. jej "nosiciela" nie ulegają zmianie - taki delikwent dla swojego otoczenia pozostaje niezmieniony, sam w sobie też nie jest w stanie dostrzec zmiany. Oczywiście to tylko teoria.

Wiemy dużo o ludzkim ciele, o tym jak funkcjonuje, ale wciąż ta wiedza jest niekompletna. Sądzę, że ludzki mózg kryje przed nami jeszcze sporo tajemnic. Póki nie będziemy wiedzieć na ten temat absolutnie wszystkiego to wątki takie jak ten pozostaną mniej lub bardziej precyzyjnymi domysłami. Nie twierdzę, że dyskusja tutaj mija się z celem, po prostu nikt nie może mieć 100% pewności. Dużo zależy od indywidualnej perspektywy każdego z nas. Choćby na płaszczyźnie religijnej - inaczej do tego problemu podejdzie chrześcijanin, a inaczej ateista czy buddysta.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 09-10-2008, 17:57
Post #27




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 534
Nr użytkownika: 4 495
Dołączył: 01-06-2007

QUOTE
Uczeni z Brain Mind Institute z Politechniki w Lozannie współpracujący z IBM w ramach projektu Blue Brain ogłosili, że zakończyli pierwszy etap tworzenia komputerowego modelu mózgu ssaka. Udało im się, jak twierdzą (wyniki nie zostały jeszcze opublikowane w czasopiśmie naukowym) stworzyć model kolumny neuronalnej mózgu szczura.


To dość stary news ma prawie rok - z tego co słyszałem, publikacja już się ukazała (ale głowy nie dam). Ci sami naukowcy powiedzieli że przy użyciu tej samej technologii są w stanie odtworzyć cały mózg ludzki, ale superkomputery powinny zapełnić całą... Saharę.

Nie mniej jednak jest to możliwe. Czy wówczas dusza będzie wędrować między ludźmi a tym superkomputerem?

Po za tym co mnie obchodzi moja dusza skoro może odemnie przeskakiwać... ona wtedy mnie nie definiuje ale jest moim pasożytem. A w momencie śmierci powłoki wszysto co określam jako jaźń... również przestaje istnieć. Bo niby co? Moja ostatnia gapowiczka ma definiować MNIE? W takim razie co ta dusza z którą się urodziłem definiuje? Koncepcja ta jest równie okrutna jak skrajny ateizm.

Wracakac do krzemowego mózgu... ten twór na pewno będzie miał świadomość i będzie myślał tak samo jak dorosły mózg po obudzeniu się ze śpiączki z amnezją. On będzie wierzył że jest człowiekiem, będzie się uczył... ale będzie pozbawiony jakichkolwiek narządów zmysłów... Tak samo nie będzie posiadał żadnej wiedzy... To dość przerażające jak zachowa sie taki byt... funkcjonując w nicości, bez celu i bez możliwości tego zmienienia. Zaś podłączenie do niego jednej kamery... aż boje się pomyśleć cóż za potworności wtedy będą się działy wewnątrz tej sieci neuronowej.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 10-10-2008, 18:43
Post #28




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 97
Nr użytkownika: 4 195
Dołączył: 25-02-2007

QUOTE(Deat©hClaw @ 23-09-2008, 13:36)
Tak tylko powstaje pytanie po co? Po co powstaja te aminokwasy, lancuchy DNA. Rownie dobrze materia moglaby sobie lezec na powierzchni planety, jak pozostala czesc skorupy ziemskiej...
*


QUOTE(Headbanger @ 24-09-2008, 15:23)
Widsisz... na to pytanie każdy sam sobie musi odpowiedzieć...
*


Headbanger, biologu zatracony, geografii się poucz :D
Na Ziemi jest woda w 3 stanach, Słonko grzeje, są ruchy tektoniczne i erozja. Materia na powierzchni planety sobie nie leży, ale jest cały czas w dynamicznym ruchu. Nie jesteśmy jakimś księżycem, ale właśnie niezwykłym tworem. Gdzieś we Wszechświecie akurat się udało, że wszystkie możliwe czynniki się spotkały i powstaliśmy My. Natura zbudowała odrzutowiec huraganem na wysypisku. Mało tego, ten odrzutowiec to Gaja, dynamiczny twór, który d 4 mld lat wpływa na środowisko nieożywione generując optymalne dla siebie warunki rozwoju.

QUOTE(Headbanger @ 09-10-2008, 18:38)
Wracakac do krzemowego mózgu... ten twór na pewno będzie miał świadomość i będzie myślał tak samo jak dorosły mózg po obudzeniu się ze śpiączki z amnezją. On będzie wierzył że jest człowiekiem, będzie się uczył... ale będzie pozbawiony jakichkolwiek narządów zmysłów... Tak samo nie będzie posiadał żadnej wiedzy... To dość przerażające jak zachowa sie taki byt...
*


Umrze i tyle. Cesarz pruski Fryderyk II chciał się dowiedzieć, jaki jest pierwotny język ludzki. W tym celu pewnej grupie matek zabronił okazywać jakiekolwiek uczucia swoim dzieciom. W jakim języku zaczęły mówić? W żadnym, wszystkie pomarły w pierwszych 2 latach życia, nieme.

O ile mózg elektronowy zostanie wyposażony w "ludzkie" emocje i instynkty, ale bez bodźców, po prostu ustanie jego praca. A sam mózg bez emocji i instynktów dlaczego właściwie ma coś robić?

A propos, dziś na TV PULS Equilibrium. W końcu zrozumcie potęgę uczucia. Dla mnie osobiście, ten film to wielkie dzieło.

Ten post był edytowany przez Glassius: 10-10-2008, 18:45
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 10-10-2008, 18:53
Post #29




Wasteland Demon
Group Icon
Grupa: Administrator
Postów: 2 692
Nr użytkownika: 351
Dołączył: 08-03-2003

QUOTE(Glassius @ 10-10-2008, 19:24)
Gdzieś we Wszechświecie akurat się udało, że wszystkie możliwe czynniki się spotkały i powstaliśmy My.
*


Ale po co? >< Atomy i pierwiastki nie mysla, wiec po co zaczely sie laczyc? Po co zaczely tworzyc zywe organizmy. Co im to daje? Nic...

Dla mnie to jest nielogiczne. Po co robic cos, co z punktu widzenia najprostrzej formy (w tym wypadku pierwiastkow) nie ma zadnego znaczenia...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 10-10-2008, 19:27
Post #30




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 585
Nr użytkownika: 7 827
Dołączył: 03-08-2008

A co sądzicie o reinkarnacji? Teoretycznie człowiek nie może wyobrazić sobie "śmierci" czy jak kto woli zaniku świadomości. Bo w końcu gdy sobie ją wyobrażamy czy o staramy sobie ją wytłumaczyć, działa tutaj w końcu nasza świadomość i nasze wyobrażenia które wcale nie muszą i na pewno nie będą się pokrywać z rzeczywistością. A taka teoria reinkarnacji jest o tyle ciekawa że w momencie ponownych narodzin, jesteśmy pozbawieni naszego charakteru (wychowanie w większości go w końcu kształtuje) i z wiadomych powodów także wspomnień, zatem moim zdaniem jest znacznie bardziej prawdopodobne niż np. życie po śmierci w jakimś idyllicznym (religia zaczęła się w momencie kiedy piorun strzelił w drzewo i ludzie musieli to sobie jakoś wytłumaczyć - moje zdanie) raju/ koszmarnym piekle. Owszem tego także nie da się w żaden sposób udowodnić naukowo, lecz trzeba pamiętać iż tak samo jak nigdy nikt z zaświatów nam nie opowie czy jest coś po drugiej stronie, tak też nigdy nikt nam nie powie że wie kim był kiedyś (chyba że w wariatkowie he he) . Macie jakieś zdanie na ten temat?
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 10-10-2008, 19:31
Post #31




Wasteland Demon
Group Icon
Grupa: Administrator
Postów: 2 692
Nr użytkownika: 351
Dołączył: 08-03-2003

Moim zdaniem reinkarnacja, bez wspomnien i tego samego charakteru to zadna reinkarnacja... Bo niby czym to sie rozni od calkiem nowej duszy?
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 10-10-2008, 19:39
Post #32




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 585
Nr użytkownika: 7 827
Dołączył: 03-08-2008

Ale przynajmniej żyjesz;] Widzisz oczyma, czujesz smak jedzenia itp. a po śmierci jest owy zanik świadomości którego nie możemy sobie wyobrazić. A teoria reinkarnacji w końcu zakłada iż nie będzie wspomnień itp.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 10-10-2008, 20:29
Post #33




Wasteland Demon
Group Icon
Grupa: Administrator
Postów: 2 692
Nr użytkownika: 351
Dołączył: 08-03-2003

No ale co mi to daje? :P Niby to tez ja, tyle ze w innym zyciu, ale z poprzedniego nic nie pamietam. Wiec wisi mi, to bo i tak praktycznie umieram za kazdym razem ;) ...

Dysk ten sam, ale system operacyjny za kazdym razem inny...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 16-03-2009, 17:08
Post #34




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 105
Nr użytkownika: 4 396
Dołączył: 30-04-2007

1. Na zagadnienie z pierwszych postów odpowiem tak: powstałaby idealna kopia mnie. Te same wspomnienia i osobowość, ten sam charakter, ale jednak inna osoba. Jest to rozwiązanie najprostsze, nie wymagające założenia "duszy" ani innych dziwnych czynników. W takim razie, jeżeli człowiek umrze, a jego kopia zostanie "powołana do życia", nie będzie to już ten sam człowiek, co najwyżej nierozróżnialnie taki sam. Tylko co mi po takim klonie? "They are dead, they don't care" ;)
2. Dalej, ktoś pisał, że ludzie nie mogli ze względu na stopień skomplikowania, i, że się tak wyrażę, doskonałości, powstać samoistnie w takim czasie. Faktycznie wydaje się to mało prawdopodobne. Z drugiej jednak strony jeszcze mniej prawdopodobne wydaje mi się, że od początku lub od zawsze, ot tak sobie, istnieje sobie coś nieskończenie doskonalszego, Bóg, Moc, czy jak zwał tak zwał. To już bardziej prawdopodobne że w pierwszym punkcie istniała już Ziemia i proste organizmy, z których potem ewoluowały te bardziej skomplikowane. Albo w ogóle że "punkt zero" był wczoraj, i ludzie od razu mieli swoje wspomnienia itp., bo przecież i tak wymaga to mniej założeń niż nieskończona doskonała wszech mądra transcendentna super istota(jak ja nie lubię epików;]).
3.
QUOTE
Ale po co? >< Atomy i pierwiastki nie mysla, wiec po co zaczely sie laczyc?

A musi być jakiś powód? Sam wszechświat, czy też Bóg(jeżeli ktoś wierzy) nie może mieć przyczyny swojego istnienia, a atomy muszą mieć powód by się łączyć? Poza tym pytanie dotyczy tworzenia się pierwszego życia, organizmów jednokomórkowych itp., bo dalej wystarczy spytać odpowiedniego specjalistę ;)
QUOTE
Po co robic cos, co z punktu widzenia najprostrzej formy (w tym wypadku pierwiastkow) nie ma zadnego znaczenia

Co to znaczy "punkt widzenia atomu"? ;)
Na koniec tak od siebie: jeżeli masz zmienne które mogą się zmieniać, to masz też stały kod który określa warunki i zakres zmian owych zmiennych. Stąd, czy masz duszę czy jej nie masz, i tak jesteś w pewnym sensie botem podległym skryptom.
Powiało optymizmem :D

A co do śmierci to imo dla człowieka mors ultima linea rerum;] I jakoś wcale mi taka wizja nie przeszkadza, i tak po śmierci nie będzie już dla kogo mieć to znaczenia^^
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

2 Strony < 1 2
Reply to this topicTopic OptionsStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
 

Wersja Lo-Fi Obecna data i czas: 06-12-2019, 01:28