Portal | Blog | Album | Chat
IPB

Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )

[ Drzewo ] · Standardowy · Linearny+

> Opowiadanie Theyi i Widgeta, czyli horror postapo, prosimy nie komentowac tutaj :)

post 14-09-2005, 10:28
Post #1




Master of Disaster
Group Icon
Grupa: Przyjaciel Shamo
Postów: 1 393
Nr użytkownika: 431
Dołączył: 13-04-2003

Słońce powoli chowało się za horyzontem. Wokół panowała pustka, tylko wiatr przerywał spokój pustynnym piaskom przerzucając ziarenka w ich wiecznej podróży. Zaczął się zastanawiać, jak daleko jeszcze ma do celu. Ciekaw był co zastanie w mieście które opuścił kilkanaście lat temu. Był jeszcze młodym chłopakiem i postanowił szukać lepszego życia, niestety różnie to bywało. Ranu na jego ciele czasem opowiadały swoją historię. Powoli zapominał skąd je ma, ale nigdy nie zapomniał, że istnieją. Już nawet nie pamiętał ile razy był krok od śmierci. Życie zawsze ratował mu jego przyjaciel Boozar. Nadał mu nawet imię: Elvis, przeczytał je kiedyś w jakiejś starej gazecie, którą znalazł w ruinach miasta zwanego kiedyś San Francisko. Po wielkiej wojnie niewiele zostało z tego miejsca ale on wszędzie szukał swojej okazji, znalazł przygodę, ale nie satysfakcjonowało go to. Postanowił wrócić do rodzinnego miasta Shady Salem.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

Posts in this topic


Reply to this topicTopic OptionsStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
 

Wersja Lo-Fi Obecna data i czas: 21-01-2020, 20:43