Portal | Blog | Album | Chat
IPB

Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )

3 Strony  1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

Drzewo · [ Standardowy ] · Linearny+

> 300, Spartan

post 26-03-2007, 16:51
Post #1




Silent Spamer
Group Icon
Grupa: Fallout Corner
Postów: 1 073
Nr użytkownika: 1 527
Dołączył: 01-07-2004

Coz, wpadl mi do banki pomysl zalozenia tematu w tym miejscu, poniewaz film wywolal we mnie niezwykle pozytywne emocje.
Sobotnie popoludnie, kubelek KFC (nie polecam, poza tym zamiast pikantnego sosu dali mi barbecue i nie bylo frytek :/) i wygodne miejsce w ostatnim rzedzie kina Helios.

Nie spodziewalem sie, ze ten film bedzie tak dobry - z zalem wyszedlem z kina. Z zalem, ze to juz koniec. :)

Tutaj taki cytat ze strony whv.pl:
QUOTE
...film na podstawie kultowego komiksu Franka Millera ( twórcy m.in. Sin City) - 300, w reżyserii Zacka Snydera.


Coz, dodam jeszcze, ze gdy wracalem do domu pewien wspolpasazer czytal fragment recenzji z ktorego mozna bylo wywnioskowac, ze jest to "jakies nawiazanie" do konfliktu usa z irakiem ;]

Aha - jezeli chodzi o realizacje... rewelacyjna. Poporstu. :)


Jeszcze jedna rzecz - Iranczycy byli (sa?) oburzeni, w zwiazku z tak negatywnym ukazaniem Persow... ;]
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 26-03-2007, 23:27
Post #2




SHM-3
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 968
Nr użytkownika: 4 233
Dołączył: 03-03-2007

Gdy się oglada ten film człowiek ma ochote powiedzieć Bóg Honor i Ojczyzna choć w tym wypadku chyba raczej Bogowie Honor i Ojczyzna. Patrząc na Pola....znaczy Spartan kopiących du*e Niem....znaczy Persom człowiek czuje się jak małe dziecko oglądajace super bohatera w akcji :) Film o honorze i poświeceniu wyraziste postacie jasna historia po prostu dobre mocne kino.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 27-03-2007, 01:27
Post #3




SHM-3
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 994
Nr użytkownika: 1 816
Dołączył: 22-12-2004

QUOTE(SPEC @ 26-03-2007, 15:06)
Jeszcze jedna rzecz - Iranczycy byli (sa?) oburzeni, w zwiazku z tak negatywnym ukazaniem Persow... ;]

Hehehe...
Mam dziwne wrażenie, że dla nich tą negatywnością było wyuzdanie Persów ;) .
Co do konfliktu Irak - USA, to jak dla mnie skojarzenia są kompletnie nie trafione. Komiks jest nawiązaniem do starego filmu pod tytułem "300 Spartan", zaś zachowanie Persów jest zupełnie niekompatybilne z obrazem muzułmańskich ekstremistów.
Oni przecież bardziej przypominają Spartan niż Amerykanie (mówię tu o obyczajowości a nie o wyszkoleniu ;) ).
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 27-03-2007, 13:16
Post #4




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 312
Nr użytkownika: 4 212
Dołączył: 28-02-2007

Mi ten film się kompletnie nie podoba


Za dużo bzdur w stylu bojowych słoni i nosorożców... Skąd u licha Persowie mieli by wziąć afrykańskie zwierzęta?! Albo ten spaślak z mieczami zamiast rąk...(widziałem na trailerze).... :ph34r:
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 27-03-2007, 13:30
Post #5




Silent Spamer
Group Icon
Grupa: Fallout Corner
Postów: 1 073
Nr użytkownika: 1 527
Dołączył: 01-07-2004

QUOTE
widziałem na trailerze


Z ocena filmu na podstawie traileru to sie jeszcze nie spotkalem... To nie sa perfumy :|
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 27-03-2007, 14:00
Post #6




I-szy Sekretarz SHAMO
Group Icon
Grupa: Założyciel
Postów: 2 972
Nr użytkownika: 1
Dołączył: 01-11-2002

Myślę, że przede wszystkim nie należy tego traktować coś jako widowisko historyczne, z którego mielibyśmy się czegoś nauczyć - nauczyć to się możemy z podręczników historii a kino pozostawmy kinem bo to przecież maszynka do nabijania $

I jeszcze jedno - gdyby ten film nosił znamiona historyczne mógłby wiać nudą jak np. Troya czy Apocalypto ...

Poza tym film to fikcja literacka ;] bo nikt nie jest w stanie odtworzyć ścieżki dialogowej z ówczesnej obrony wąwozu Termopilskiego ;]
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 27-03-2007, 14:02
Post #7




Śmierdziant Sham(b)owy
Group Icon
Grupa: OUTPOST
Postów: 1 335
Nr użytkownika: 55
Dołączył: 07-11-2002

film wypas - bylem(smy) w niedziele... jest to jeden z tych fimow ktorego ogladanie w domu byloby grzechem... sceny walki super, szkoda ze nie bryzgalo jucha od strony ekranu na widzow (to bylby dopiero efekt :D)... muza tez fajna: idacy na smierc Spartaci (tak bylo tlumaczone miejscami - nie wiem czy to pozosalosc z czeskich napisow? ;)) a w tle cos a'la Rammstein :]
co prawda niektore rzeczy byly przerysowane, np. slonie 2 x wieksze niz w rzeczywistosci, czy tez jakies zdeformowane dragale (a juz 2,5 metrowy gej kserkses to przegiecie) - ale film byl na podstawie komiksu, komiks na podstawie legent, wiec czepiac sie nie ma co - moze i tak kiedys bylo ;)

jesli wasze kobiety nie chca isc na film z powodu jatki to mozecie je skusic tym ze tylu "kaloryferow" to jeszcze na raz w zyciu nie widzialy (a te muly na udach... :P)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 27-03-2007, 14:55
Post #8




SHM-3
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 994
Nr użytkownika: 1 816
Dołączył: 22-12-2004

QUOTE(Obsydian @ 27-03-2007, 12:15)
Myślę, że przede wszystkim nie należy tego traktować coś jako widowisko historyczne, z którego mielibyśmy się czegoś nauczyć - nauczyć to się możemy z podręczników historii a kino pozostawmy kinem bo to przecież maszynka do nabijania $

I jeszcze jedno - gdyby ten film nosił znamiona historyczne mógłby wiać nudą jak np. Troya czy Apocalypto ...

Poza tym film to fikcja literacka ;] bo nikt nie jest w stanie odtworzyć ścieżki dialogowej z ówczesnej obrony wąwozu Termopilskiego ;]
*


Dokładnie. Trzeba pamiętać, że jeżeli film nie aspiruje do miana filmu realistycznego i zgodnego z historią, to ważniejsza jest Prawda Poetycka niż Prawda Historyczna. Tak jest już od dawna.

Czepianie się ahistoryczności 300 jest równie sensowne jak czepianie się ahistoryczności Illiady i Odysei.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 27-03-2007, 19:20
Post #9




SHM-3
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 993
Nr użytkownika: 872
Dołączył: 09-09-2003

Film wgniotl mnie w fotel!

Sceny walk dynamiczne, swietne kostiumy, charakteryzacja. Swietne ujecia, kolorystyka. No widac, ze zrobione na podstawie komiksu.

A to, ze mija sie z prawda? Co z tego? Ja szedlem z nastawieneim na dobra zabawe i sie nie zawiodlem.

A ocenianie filmu po trailerze...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 27-03-2007, 22:23
Post #10




SHM-4
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 1 298
Nr użytkownika: 1 951
Dołączył: 13-02-2005

oglądałem.

srutututu, sratatata, kref bum bum, koniec, zapomniałem. Ani film mnie nie zachwycił, ani jakoś specjalnie nie zawiódł (bo zdawałem sobie sprawę na co idę).

Jedyny POWAŻNY minus - film nie mial praktycznie nic wspólnego z historią. ok. Ale jednego mi brakowało, a mianowicie wyjaśnienia dlaczego to Leonidas z 300ką najwaleczniejszych poszedł sobie samotnie stawić czoło armii persów.

Zanim zaczniecie odpowiadać - ja WIEM, wiem z historii, że poszedł aby zyskac czas na zorganizowanie się wojsk greckich - ale z filmu to po prostu nie wynika. On tam poszedł "bo tak".
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 28-03-2007, 00:02
Post #11




Wilk Bardzo Zły
Group Icon
Grupa: Przyjaciel Shamo
Postów: 2 119
Nr użytkownika: 833
Dołączył: 27-08-2003

Byłem na "300" w kinie, w zeszłym tygodniu. Świetne widowisko. Fantastyczny montaż, kolorystyka, komiksowa stylizacja <wydłużone pobielone smugi deszczu, czy krew, która jest bardziej mgiełką, niż strugą>. Świetne ujęcia i choreografia <jeśli można to tak nazwać>. Muzyka też ładnie podkreśla nastrój, choć nie wpadł mi na dobre w ucho żaden motyw.
Paniom bardzo spodoba się 300 "kaloryferków", ale i panowie nie będą mocno stratni - scena z wieszczką jest fenomenalna!

Technicznie film jest świetny. Ale, pomimo zbieżności fabuły, mocno odbiega od komiksu. Miller, choć też trzyma się legendy 300 <w rzeczywistości było ich ponad 1000 i nie tylko Spartan>, przynajmniej w pewnym stopniu pozostaje wierny realiom historycznym. Zaznacza, że do wąwozu szło ich ponad 7000, wrzuca na koniec scenkę z rzezią Tespijczyków <którym należy się przynajmniej wzmianka, bo jako jedyni, poza Spartanami, dobrowolnie pozostali w wąwozie>. No i, przede wszystkim, w komiksie nie ma mutantów i superheroicznych mocy. Nie ma wielkich ogrów, zapożyczonych chyba z "Władcy Pierścieni", nie ma produktów bioinżynierii z mieczami zamiast dłoni, nie ma kładzenia nosorożców jedną strzałą, czy zatrzymywania słoni w pełnej szarży i spychania ich z urwiska <owszem, słonie z urwiska spadają, ale dlatego, że ziemia ocieka krwią zabitych, wiec jest śliska, a one są zbyt ciężkie i za mało manewrowne żeby utrzymać równowagę -nawet nie dobiegają do Spartan>.

Postać zniekształconego Efiliatesa też jest w komiksie bardziej wiarygodna psychologicznie. W filmie zachowuje się, jak obrażony dzieciak. Leonidas go nie chce, więc dąsa się i zdradza. W komiksie przechodzi kryzys wartości. Nie krzyczy, że Leonidas się myli. Krzyczy, że mylili się rodzice i bogowie - zostawiając go przy życiu. Po czym stara się naprawić ten błąd rzucając się ze skały. I, na nieszczęście, przeżywa. Dopiero wtedy, ostatecznie zatraciwszy wiarę w ludzi, bogów i Spartan, przechodzi na stronę Kserksesa. W filmie jest nadąsanym dzieciakiem, u Millera zagubioną postacią tragiczną, która zatraciła ideały.

A i sami Spartanie są nieco realniejsi. Nie jest to 300 chłopa z klatami klepanymi od jednej matrycy. Owszem, wszyscy są w świetnej formie, ale starsi mają lekkie brzuszki, mięśnie nie są tak pokazowe i kulturystyczne. No i ćwiczą, a niekiedy i walczą tak, jak to się ówczesnej Grecji praktykowało - nago. Podchodzą też do przeciwnika bardziej lekceważąco niż w filmie. Gdy do siedziby Leonidasa przybywa posłaniec <ten, który wylądował w studni>, jego podwładni, do których się zwraca, zastanawiają się, czy w ogóle jest sens wołać króla. Z kolei, gdy inny posłaniec przyjeżdża do nich na polu bitwy i do nich przemawia, część spokojnie pływa, inni słuchają opowieści Diliosa. Olewają go totalnie do momentu, gdy nie łapie za bat - wtedy ucinają mu łapę i robią z nim porządek. Nie ma grzecznego słuchania, co też przeciwnik ma do powiedzenia.

Jakieś to wszystko w komiksie spójniejsze i realistyczniejsze. Owszem, Miller też mocno podkoloryzował historię, ale u niego zachowuje to przynajmniej pozory logiki, Hollywood zrobił z tego czystą fantastykę.

Ale cóż, jak to dziś przeczytałem w pewnym prześmiewczym mini-słowniku: Z punktu widzenia Hollywood [Rzym] to znacznie ciekawszy temat niż Grecja, bo łatwiej odróżnić, kto jest dobry, a kto zły. W greckich mitach i historii jest za wiele psychologicznych niuansów i moralnego zamieszania, jak na gust producenta. Producent chce chrześcijanina, lwa i zboczonego cesarza.

Podsumowując: film, to świetnie zrealizowane, efektowne widowisko, komiks jest spójniejszy, logiczniejszy i nieco głębszy fabularnie.

QUOTE(entrop)
Ale jednego mi brakowało, a mianowicie wyjaśnienia dlaczego to Leonidas z 300ką najwaleczniejszych poszedł sobie samotnie stawić czoło armii persów.
Zanim zaczniecie odpowiadać - ja WIEM, wiem z historii, że poszedł aby zyskac czas na zorganizowanie się wojsk greckich - ale z filmu to po prostu nie wynika. On tam poszedł "bo tak".

Moim zdaniem wynika. Chciał zabrać regularne wojsko i prowadzić regularną wojnę, ale Eforowie wywróżyli mu klęskę i powiedzieli, że w okresie święta iść na wojnę nie może. A słowo wróżów było wówczas prawem. Więc Leonidas poszedł sobie na "przechadzkę" z osobistą obstawą - tego nikt nie mógł mu zabronić.

Dla zainteresowanych, jak z tą bitwą w wąwozie termopilskim naprawdę być mogło: KLIK

Dla zainteresowanych Onetowym humorystycznym słowniczkiem "Hollywoodzki przewodnik po starożytnej Grecji": KLIK
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 28-03-2007, 11:29
Post #12




Śmierdziant Sham(b)owy
Group Icon
Grupa: OUTPOST
Postów: 1 335
Nr użytkownika: 55
Dołączył: 07-11-2002

QUOTE(Wolv @ 27-03-2007, 21:17)
(...) czy zatrzymywania słoni w pełnej szarży i spychania ich z urwiska <owszem, słonie z urwiska spadają, ale dlatego, że ziemia ocieka krwią zabitych, wiec jest śliska, a one są zbyt ciężkie i za mało manewrowne żeby utrzymać równowagę -nawet nie dobiegają do Spartan>.
*



no to akurat bylo wyjasnione w flmie przez narratora :)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 28-03-2007, 12:19
Post #13




Wilk Bardzo Zły
Group Icon
Grupa: Przyjaciel Shamo
Postów: 2 119
Nr użytkownika: 833
Dołączył: 27-08-2003

QUOTE(Bio_Hazard @ 28-03-2007, 09:44)
no to akurat bylo wyjasnione w flmie przez narratora :)

To prawda, narrator mówi o śliskiej od krwi ziemi. Ale, jeśli dobrze pamiętam, w filmie Spartanie przyjmują rozpędzone słonie na tarcze i spychają je w przepaść. Śliski, czy suchy grunt - trudno mi uwierzyć, żeby byli w stanie zatrzymać rozpędzone słonie, nawet przy tym nie drgnąwszy. W komiksie te słonie ześlizgują się w związku ze swoją masą i bezwładnością - po prostu nie wyrabiają się na wąskim odcinku gruntu. Do Spratan nawet nie dobiegają. I to wydaje mi się bardziej prawdopodobne.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 28-03-2007, 18:21
Post #14




SHM-3
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 994
Nr użytkownika: 1 816
Dołączył: 22-12-2004

QUOTE(Wolv @ 27-03-2007, 22:17)
Technicznie film jest świetny. Ale, pomimo zbieżności fabuły, mocno odbiega od komiksu. Miller, choć też trzyma się legendy 300 <w rzeczywistości było ich ponad 1000 i nie tylko Spartan>, przynajmniej w pewnym stopniu pozostaje wierny realiom historycznym. Zaznacza, że do wąwozu szło ich ponad 7000, wrzuca na koniec scenkę z rzezią Tespijczyków <którym należy się przynajmniej wzmianka, bo jako jedyni, poza Spartanami, dobrowolnie pozostali w wąwozie>. No i, przede wszystkim, w komiksie nie ma mutantów i superheroicznych mocy. Nie ma wielkich ogrów, zapożyczonych chyba z "Władcy Pierścieni", nie ma produktów bioinżynierii z mieczami zamiast dłoni, nie ma kładzenia nosorożców jedną strzałą, czy zatrzymywania słoni w pełnej szarży i spychania ich z urwiska <owszem, słonie z urwiska spadają, ale dlatego, że ziemia ocieka krwią zabitych, wiec jest śliska, a one są zbyt ciężkie i za mało manewrowne żeby utrzymać równowagę -nawet nie dobiegają do Spartan>.

Kurcze, wiedziałem, że coś mi się w tym filmie nie zgadza 8] . Niestety komiks czytałem dość dawno, więc nie pamiętam. Ale pamiętałem, że pozostał tam ktoś jeszcze. Mutanty mnie raziły, tak samo jak scena z nosorożcem - w sumie, to lepiej by było, gdyby ich nie było.

QUOTE(Wolv @ 27-03-2007, 22:17)
Postać zniekształconego Efiliatesa też jest w komiksie bardziej wiarygodna psychologicznie. W filmie zachowuje się, jak obrażony dzieciak. Leonidas go nie chce, więc dąsa się i zdradza. W komiksie przechodzi kryzys wartości. Nie krzyczy, że Leonidas się myli. Krzyczy, że mylili się rodzice i bogowie - zostawiając go przy życiu. Po czym stara się naprawić ten błąd rzucając się ze skały. I, na nieszczęście, przeżywa. Dopiero wtedy, ostatecznie zatraciwszy wiarę w ludzi, bogów i Spartan, przechodzi na stronę Kserksesa. W filmie jest nadąsanym dzieciakiem, u Millera zagubioną postacią tragiczną, która zatraciła ideały.

Dokładnie! W sumie, to nawet pamiętałem, że w komiksie stwierdził, że nawet nie udało mu się zabić - zdziwiłem się jak nie było tego w filmie.

QUOTE(Wolv @ 27-03-2007, 22:17)
Jakieś to wszystko w komiksie spójniejsze i realistyczniejsze. Owszem, Miller też mocno podkoloryzował historię, ale u niego zachowuje to przynajmniej pozory logiki, Hollywood zrobił z tego czystą fantastykę.

Niestety :( . Całe szczęście, że nikt nie zabrał się za kręcenie Fallouta ;) .
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 28-03-2007, 23:31
Post #15




Maxi - Kaz
Group Icon
Grupa: Legenda
Postów: 677
Nr użytkownika: 2
Dołączył: 01-11-2002

A ja powiem tak... latwiej jest wyrazic wiecej w komiksie, ksiazce niz w filmie
To slowem wstepu co do filmu, na ktorym bylem dzisiaj, to powiem ze bardzo przyjemnie sie go ogladalo i jestem wiecej niz zadowolony z wydania 8 zl na bilet [zakladowy fundusz swidczen socjalnych rulez]. To jest po prsotu dobrze zrobiony film, dyskutowanie o tym jak bardzo jest on zgodny z komiksem na ktorym sie opiera - wlasnie slowo "opiera sie" jest wazne gdyz to nie to samo co " ekranizuje" - no a juz tym bardziej nie ma aspiracji do pokazywania badz co badz w duzej mierze "domiemanego" toku wydazen tamtych dni jest IMHO niepotrzebne.
Owszem warto sie wymieniac informacjami jak to bylo naprawde gdyz jest to zawsze pouczajace i uczy nas zeby nie przyjmowac filmow jako prawdy historycznej, ja powiem ze przy okazji takich filmow - nawiazujacych do historii prawdziwych - zawsze na discowery chanel - it rox - robia felieton dokumentalny w kotrym pokazuja prawdziwe oblicza - a przynajniej staraja sie - danych sytuacji ogladalem ten dotyczacy historii spartan i wiedzialem ile przyjac za prawdziwe w filmie a ile na calkowita fikcje.
Rozpisalem sie, lecz zasadniczo chcialem powiedziec, ze to czy film jest dobry czy nie, nie mozna oceniac po tym jak bardzo jest zgodny z prawda, czy ksiazka/komiksem/opowiadaniem na podstawie ktorego powstal, film jest dobry gdy jest zrobiony dobrze technicznie i w ciekawy sposob opowiada ciekawa historje i tyle ;)

QUOTE
nie ma kładzenia nosorożców jedną strzałą,

tu musze dopisac - gdyz jestem prosto po seansie - ze to nie byla strzala tylko wlucznia i to prosto w oko nosorozca, co moglo skutkowac jego powaleniem. Choc oczywiscie fakt dokonania czegos takiego jest niesamowity :]

A jesli chodzi o roznego rodzaje mutanty to chyab chcialo wyraznie zaznaczyc ze armia perska byla zlepkiem najrozniejszych typow armi i stylow walki.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 28-03-2007, 23:46
Post #16




SHM-3
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 994
Nr użytkownika: 1 816
Dołączył: 22-12-2004

QUOTE(Kazul @ 28-03-2007, 21:46)
A jesli chodzi o roznego rodzaje mutanty to chyab chcialo wyraznie zaznaczyc ze armia perska byla zlepkiem najrozniejszych typow armi i stylow walki.
*


IMO to miało więcej wspólnego z "W LoTR były orki i ogry, więc i u nas muszą być. W końcu nie możemy być gorsi, no nie?" niż z chęcią powiedzenia czegoś o armii perskiej :P .
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 29-03-2007, 00:02
Post #17




Maxi - Kaz
Group Icon
Grupa: Legenda
Postów: 677
Nr użytkownika: 2
Dołączył: 01-11-2002

Moze po prostu obecne filmy fantazy bez tego typu dodatkow nie moga sie obejsc, choc przynam ze dla mnie mutanty wcale nie "odstaja" od reszty filmu a wrecz przeciwnie dobrze sie komponuja i podkreslaja ogolny klimat filmu. Duzo bardziej zirytowalem sie kpiaca wypowiedzial leonidasa ze "go skurcz zlapal w nodze od zazynania persow i ukleknac nie da rady" to byla iscie cowbojska holywooodzka gadka - ze-na-da
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 29-03-2007, 09:49
Post #18




Wilk Bardzo Zły
Group Icon
Grupa: Przyjaciel Shamo
Postów: 2 119
Nr użytkownika: 833
Dołączył: 27-08-2003

QUOTE(Kazul)
A ja powiem tak... latwiej jest wyrazic wiecej w komiksie, ksiazce niz w filmie

A ja powiem, że niekoniecznie. :) W przypadku książki - zgadzam się. Autor operuje słowem i tylko od niego zależy, jak szczegółowo i w jaki sposób zostanie opisany świat i bohaterowie. A i tak ostateczny "wygląd" zależy od wyobraźni czytelnika. Natomiast jeśli o komiks chodzi, nie jest to już takie jednoznaczne. Rozbieżność nie jest już duża, a momentami przemawia wręcz na korzyść filmu. I w komiksie i w filmie postacie i otoczenie są "stałe". Widać je, więc czytelnik/widz nie ma tu dużo do wyobrażania. W powieści obrazkowej może najwyżej zastanawiać się jak brzmią. I tu wychodzi siła filmu - dźwięk i dynamika. W komiksie nie da się podłożyć odpowiednio dobranej muzyki <chyba, że zrobi to sam czytelnik>, nie da się też przedstawić odpowiednio efektowych, dynamicznych walk, pogoni. Siła komiksu leży w odpowiednio dobranych cieniach, kresce, kolorze, kadrach, bo muzką i ruchem posłużyć się nie może. Niekiedy łatwiej więc wyrazić więcej w filmie, niż komiksie.

QUOTE(Kazul)
To jest po prsotu dobrze zrobiony film, dyskutowanie o tym jak bardzo jest on zgodny z komiksem na ktorym sie opiera <...> jest IMHO  niepotrzebne.

Dlaczego? Jeżeli twórcy filmu wymachują nazwiskiem Millera i odniesieniami do jego komiksu, to naturalną reakcją jest porównanie, sprawdzenie na ile film jest z tym komiksem zgodny.

QUOTE(Kazul)
Rozpisalem sie, lecz  zasadniczo chcialem powiedziec, ze to czy film jest dobry czy nie, nie mozna oceniac po tym jak bardzo jest zgodny z prawda, czy ksiazka/komiksem/opowiadaniem na podstawie ktorego powstal, film jest dobry gdy jest zrobiony dobrze technicznie i w ciekawy sposob opowiada ciekawa historje i tyle ;)

I tak właśnie napisałem. Nie przypominam sobie, żebym gdzieś twierdził, że film jest zły, bo nie zgadza się z komiksem, czy prawdą historyczną. Przeciwnie w superlatywach opisałem jego techniczną stronę. A co do fabuły - mnie, zupełnie subiektywnie, bardziej podobała się ta historia bez dziwadeł wszelkiej maści i przerysowanego superheroizmu, za to z głębszym psychologicznie Efiliatesem. :)
Ale nadal twierdzę, że film jest świetnym, nawet jeśli psychologicznie nieco miałkim, widowiskiem.

QUOTE(Kazul)
tu musze dopisac - gdyz jestem prosto po seansie - ze to nie byla strzala tylko wlucznia i to prosto w oko nosorozca, co moglo skutkowac jego powaleniem.

W takim razie zwracam honor. Nadal jest to niesamowity łut szczęścia, ale logika jakaś w tym jest. :)

QUOTE(Kazul)
A jesli chodzi o roznego rodzaje mutanty to chyab chcialo wyraznie zaznaczyc ze armia perska byla zlepkiem najrozniejszych typow armi i stylow walki.

I w porządku - jestem w stanie "kupić" słonie, nosorożce, czy Nieśmiertelnych. Ale jakoś trudno mi uwierzyć w "eksperymenty" w stylu mieczy zamiast rąk, czy olbrzymów z pyskiem ogra.
Nawet fantastyka powinna mieć wewnętrzną logikę. I tak, jak parę dni temu kłóciłem się z psiapsiółą dowodząc jej, że kudłate miśki rozbijające przy pomocy kamyczków doborowe jednostki Imperium w "Powrocie Jedi" są przegięte i nielogicznie, tak też w "300" zaburzają logikę filmu mutanci.

QUOTE(Kazul)
  Duzo bardziej zirytowalem sie kpiaca wypowiedzial leonidasa ze "go skurcz zlapal w nodze od zazynania persow i ukleknac nie da rady" to byla iscie cowbojska holywooodzka gadka - ze-na-da

To akurat "grzech" Millera. Film w dużej części jest kalką komiksu. W powieści obrazkowej zobaczycie często te same ujęcia i teksty. Filmowcy chyba częściej starali się rozwinąć fabułę i dodać sceny, niż zmieniać istniejące. Z różnym skutkiem. Drzewo z ludzkich ciał robi wrażenie i wprowadza lekki dreszczyk. To był dobry pomysł. Dobrym pomysłem było też rozwinięcie wydarzeń w Sparcie <w komiksie w momencie wyruszenia oddziału do wąwozu wątek Sparty się kończy>. Ale kuzyn Edwarda Nożycorękiego był, moim zdaniem, pomysłem ewidentnie złym.

Zastanawia mnie jeszcze zachowanie Gorgo. Nie jestem pewny, czy dumna Spartanka pozwoliłaby się tak potraktować, nawet z miłości do męża. A szczególnie rozdrażniło mnie, że w pewnym momencie spoliczkowała Therona. Dlaczego kobiety w filmach niemal zawsze policzkują? Spartanka, która intensywnie ćwiczy fizycznie, która obeznana jest z walką. Leonidas mówi, że równie dobrze mógłby na pole bitwy przyprowadzić ich kobiety, zamiast mężczyzn. A ona go POLICZKUJE... Dlaczego nie zafundowała mu porządnego sierpowego, na który ewidentnie zasłużył?
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 29-03-2007, 12:06
Post #19




Śmierdziant Sham(b)owy
Group Icon
Grupa: OUTPOST
Postów: 1 335
Nr użytkownika: 55
Dołączył: 07-11-2002

wiecie w realnym swiecie zdarzaja sie rozne wynaturzenia... moze akurat kserkses lubowal sie w takich dziwadlach, co moglo tez miec efekt psychologiczny w walce...

a ten nozycoreki to nie mial ucietych dloni poprostu i w to miejsce obsadzone te "tasaki"?? jakos cholera nie przyuwazylem dokladnie...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 30-03-2007, 23:26
Post #20




SHM-3
Group Icon
Grupa: Legenda
Postów: 871
Nr użytkownika: 14
Dołączył: 03-11-2002

Wysmienity film!
Hollywood po raz kolejny udowodnilo ze robi najprzyjemniejsze filmy :)

Podszedlem do filmu nieco sceptycznie (liczac na kolejnego Gladiatora, Krola Artura, Krolewstwo Niebieskie, etc.) i z kazda minuta bylo coraz lepiej.

Szczegolnie do gustu przypadl mi komiksowy charakter opowiesci (nie mowie tylko o filtrach video) - statyczne tła, ujęcia ze stopklatkami czy wspomniane wynaturzenia rodem z fantasy (jak dla mnie dodalo to mitologicznego charakteru).

Kolejne smaczki to efektowne ujecia - Leonidas oslaniajacy sie przed deszczem, cien wloczni lecacej nad schodami, grad strzal zaslaniajacy slonce (i tu znowuz trzeba miec na uwadze komiksowy charakter filmu) i wiele, wiele innych.

Ocena filmu 8/10. Obejrze kiedys na DVD to sie upewnie :)

PS> Jak wspominal brat - kobietom sie podobaja spartanscy atleci - nie popelniac bledu i nie ogladac z zona tego filmu, wysle was na rower! ;)

PS2 > Nie czytalem komiksu. Jak widze to dobrze bo moglem czerpac przyjemnosc z filmu nie zajmujac sobie glowy porownywaniem do pierwowzoru.

PS3> Postac Kreksesa genialna!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

3 Strony  1 2 3 >
Reply to this topicTopic OptionsStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
 

Wersja Lo-Fi Obecna data i czas: 22-01-2020, 20:13