Portal | Blog | Album | Chat
IPB

Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )

33 Strony  1 2 3 > »  
Closed TopicStart new topicStart Poll

Drzewo · [ Standardowy ] · Linearny+

> Melee Combat + pancerze OT09, refleksje nt.

post 30-05-2008, 05:42
Post #1




SHM-4
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 1 298
Nr użytkownika: 1 951
Dołączył: 13-02-2005

Wiem, że gdzieś już była mała dyskusja na ten temat, ale kluczem jest tu słowo "gdzieś" :P Chciałbym mieć to w jednym miejscu.

Czytając nową mechanikę, oraz widząc ogólny kierunek "rozwoju" (przerzucanie się z broni strzeleckiej na białą ciężko nazwać wszak rozwojem :P) OldTown, nie sposób nie zauważyć, że coraz większy nacisk jest kładziony na walkę bronią białą.
Moim zdaniem jednak aktualna mechanika nieco po macoszemu i mało realnie odnosi się do zasad które powinny nią rządzić, przypomnijmy:

CODE
IV. Walka
Cios - to wyraźne i zdecydowane uderzenie imitacją broni białej - otuliniakiem w dowolną cześć ciała (nie liczy się  cios w broń ASG, otuliniak ani tarczę).

oraz
CODE
4. Walka bronią otulinową:
4.2. Zdrowa postać która otrzyma trzy ciosy staje się natychmiast ranna i musi paść na ziemię (efektownie upaść, położyć się, kucnąć, itp.) Od tej chwili musi postępować zgodnie z zasadami pancerzy (Punkt: 7. Pancerze).


Mam zastrzeżenia przede wszystkim do definicji Ciosu - nie to, żeby była zła, ale moim zdaniem zupełnie nie będzie się sprawdzać w praniu. Przede wszystkim dlatego, że dla każdego to "wyraźne trafienie" będzie wyglądać inaczej. Zapewne zgodzicie się, że co innego, kiedy huknie taki kilkuletni weteran bractwa rycerskiego, a co innego nieśmiałe, ześlizgnięte po gardzie "komarze trafienie zagłady".
I tu widzę raczej dużo sytuacji w których walka będzie przerywana kłótnią o to czy trafienie było czyste czy nie, zacznie się pieprzenie, kwasy, itd, itp, klimat akcji ch* strzeli.
Może tak się nie stanie, ale dam sobie głowę uciąć, że do takich akcji dojdzie przynajmniej parokrotnie, jeśli faktycznie otuilny będa się cieszyć tak dużą popularnością jakby twórcy mechaniki (i ja również) by chcieli.

Brakuje mi również zapisu o tym, że (i czy w ogóle) walczący powinni się rozchodzić po zadaniu trafienia przez którąkolwiek ze stron. Bo jeśli nie, to za przeproszeniem, pojebstwo z tego wyjdzie, a nie walka. A coś mi w głowie świta, że gdzieś ktoś pisał, że rozchodzić się nie będzie trzeba. Sorry, ale 3 ciosy to da się zadać w czasie krótrzym niż mrugnięcie oka. Oczywiście nie będą miały one najmniejszej siły przebicia, ale wedle tego małego śmiesznego ludzika ze śliną w ustach, który teraz stoi przede mną i ciężko oddycha po wyprowadzeniu swojego morderczego comba "hithithit and run", są to jak najbardziej liczące się uderzenia. Przecież zrobił całe 3 zamachy sztyletem po moich udach, z moją kataną w głowie, kiedy ja zrobiłem tylko ten jeden..

Póki co, chcąc być nieśmiertelnym, najbardziej opłaca się zrobić sobie 2,5m dzidę/kosę bojową i bez przerwy nią machać lewo-prawo po lini długości pół metra. Przy aktualnie panujących zasadach mechanicznych, ryzyka śmierci niema w takim wypadku żadnego.


Anyway, ciężko o jakieś sensowne rozwiązanie, ale parę mi przychodzi na myśl:
Primo to wprowadzenie przymósowego rozejścia się walczących po zadaniu trafienia. A teraz różne secunda:

1. BigBrothel Ring
Ring, który służył tylko eventowi walki gladiatorów na '07, powienien być czynny 24h/dobę i powinien się znajdować zawsze w jego pobliżu osobnik wyznaczony np. przez organizatrów jako pełnoprawny sędzia. Sędziów powinno być co najmniej kilku, żeby nie trzeba było ich długo szukać (powiedzmy 1 na kazdą frakcję + orgowie) oraz powinni chociaż trochę znać się na rzeczy.
Teraz uwaga - jeśli zaszły gdzieś wątpliwości co do tego, czy walka została słuszne rozegrana, walczący mogą przejść na ring i rozwiązać problem w obecności świadków - tzw. Sąd Boży.
Przykład: Czesiu i Marcinek walczą zacięcie na topory gdzieś na obrzerzach OT. W pewnym momencie Czesio uderza Marcinka płazem swojej broni w głowę. Marcinek krzyczy: Hola! Czesławie! To uderzenie nie powinno być zaliczone! Na to Czesław oburza się: Co ty wygadujesz, Marcinie, wprawdzie to płaz, ale wiesz, uderzenia miało siłę stada wodospadów pędzących z górki na pazurki, tak czy inaczej powinno się liczyć! Marcin wobec tak potężnych argumentów normalnie mógłby się tylko zdenerwować i wzruszyć ramionami, ale wie, że teraz może powiedzieć: A zatem, drogi Czesławie, wyzywam cię na pojedynek na ringu. Jak chcesz to możemy przenieść nasze wcześniejsze trafienia, co do których obaj się zgadzamy, czyli ty wejdziesz do walki z jedną raną, ja z dwiema. Ale jesli się nie boisz, możemy obaj wystartować z czystymi kontami. Tak więc wybieraj: ring albo przegrywasz walkę tu i teraz, gdyż wedle mnie postępujesz waćpan nieuczciwie. A jak jest w istocie, niechaj zadecyduje wola Płomienia.

Moim zdaniem to rozwiązanie jest dość ciekawe, dość fleksyjne, a i zapewnia uciechę gawiedzi. W dodatku jest to dopisanie tylko jednej linijki do zasad - "W razie jakichkolwiek sporów walczący mają prawo do roztrzygnięcia walki na ringu, w obecności sędziego."

2. Każda walka nadzorowana
Zasada jest prosta- żadna walka nie może się odbyć bez nadzoru osoby trzeciej, najlepiej neutralnej, ale na bezrybiu i rak ryba, więc ostatecznie może być to ktokolwiek (byle nie z PZPNu ;-)). Nie wymaga to tyle zachodu co pierwsze rozwiązanie, ale jest pewne ryzyko, że zamiast z jednym pacanem trzeba się będzie użerać z dwoma.

3. Strefy trafień
Pozostają stare zasady, nawet ten nieskończnie krótki czas pomiędzy poszczególnymi trafieniami (wolę jednak myśleć o nim "nieskończenie krótki" niż "niema go"), ale liczą się tylko trafienia w witalne czy wykluczające taktycznie z walki cześci ciała, będące jednocześnie na tyle trudne do trafienia, żeby nie dało się tak szybko i łatwo kilkukrotnie w nie trafić. Przykładowo mogą to być: głowa, ręce od łokci w dół i nogi od kolan w dół.
Wszyscy jesteśmy twardziele i trafienia w cokolwiek innego wciągamy nosem.


Pliz post jor komentz. :arigato:
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 30-05-2008, 09:27
Post #2




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 275
Nr użytkownika: 5 493
Dołączył: 30-11-2007

Entrop ja może zacznę od dupy strony ale cóż....

każda z twych propozycji zakłada że albo jest:
- osoba nadzorująca
albo
- strefy trafień

i może po kolei lecąc:
- opcja pierwsza - arena -
"doszło do napadu/ próby zabójstwa/wykonania skrytej akcji ect, nie wspominajac o jakichs wiekszych potyczkach"
i nagle lament że na arene chce bo nie widzi mu sie to czy owo trafienie pomijajac fakt że arena daje mu jeszcze jedna szansę, to co więksi cfaniacy i krzykacze będą podczas walki drzec sie ze na arene bo oni nie uznaja trafien i szopka od nowa pomijajac przerwe w fabularnej akcji bo nagle trzeba miejsce -które czesto będzie kluczowe ze względów fabularnych - zmienic.
- opcja druga - sędziowie - nie zawsze można ich zdobyć pomijam i pomyłki i inne które cechowały turniej gladiatorów na OT07, oraz kłopoty techniczne juz skoczyli sobie do gardeł ale nagle "stop nie ma sędziego".
- Opcja trzecia strefy trafień - teżdym się podniesie i kwas zrobi bo "trafiłem!, nietrafiłeś!" i słowo przeciwko słowu a i czesci ciała wybrane to jak dostanie w okolice strefy trafienia to bedzie wojna taka jak zwykle o to czy trafił czy nie.

A teraz do meritum:

Normalnie było by to jedno trafienie więc nie miał byś co dyskutować to jedno trafienie zostało zamienione trzema aby zapobiec błyskawicznej eksterminacji przeciwników w strefie offasg wiesz co by sie działo jak było by 1hit one kill ??
to z 2 nożami można katować całe grupki z zaskoczenia a poprzez wydłużenie tego czasu do 3 trafień już starcie nie wygląda jak "kto szybciej". Jest to najnormalniej w świecie zasada blokująca taki speedkilling (pzdr dla Prezesa, Małego, i "człowieka bangującego piłą" - zgineli w ok 1,5 sec moze 2 przy zasadzie 1 trafienia.). A to że ktoś szybko dotyka niweluje zapis definiujący uderzenie co bym nie chodził i nie stukał jak najszybciej otuliną tylko musiał wziąć odpowiedni zamach bo zdecydowany i wyraźny to nie jest silny drogi entropie. Jest to najprościej w świecie definicja jak zmarkowane ciosy są że tak powiem poprawne. i fakt można sie do tego przywalić albo nie ale sama zasada 3 trafień mam nadzieję że pozostaje zrozumiała wraz z pzyczynami jej wprowadzenia.

Zdrawiam Sołcz

EDIT: Shafa znów sie postami zderzamy :P

BTW Gambler był dobry -wychowałem się na nim zarazpo upadku Top Secreta- mam jeszcze masę egzemplaży w domu, a pamięta ktoś Dr De Stroyera ten też był dobry choć gdy Randall odszedł -robił za barmana potem - to smut i oburzenie zawitało wśród czytelników.

Ten post był edytowany przez solcz: 30-05-2008, 09:40
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 30-05-2008, 09:35
Post #3




SHM-4
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 1 467
Nr użytkownika: 3 332
Dołączył: 11-05-2006

Entrop. Czytanie Twoich co bardziej rozwlekłych ( w sensie pozytywnym) postów daje mniej więcej tyle samo uśmiechu na gębie co przy czytaniu felietonów Randalla i ducha Hopkirka w nieistniejącym już Gamblerze. Bomba. Bardzo mile strawny mix zjadliwości, humoru i sensu. heh.

Jak znajdę czas to więcej napiszę bo na zajęciach mogę tylko krótkie pościki skrobać. Złe oko wykładowcy patrzy...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 30-05-2008, 09:47
Post #4




SHM-1
Group Icon
Grupa: GWR-3
Postów: 426
Nr użytkownika: 3 430
Dołączył: 21-06-2006

Nie podoba mi się zasada trzech trafień i jestem zdania że jedno, ale z zasadą zdecydowanego trafienia by wystarczyło.

Przede wszystkim to nie fantasy. Akceptujemy zasady wg których człowiek bez pancerza od postrzału w piętę jest wyłączany z walki, a w tym czasie trzeba aż 3 cięć w rzeczywistości zadających nieporównywalnie bardziej rozległe obrażenia, do podobnego efektu. Tak jak w strefie ASG mógłbyś szybką serią nawet z cymkowego glocka ściągnąć dużą grupę, tak tymbardziej powinien mieć taką szansę człowiek z bronią białą (pamiętajmy że ten ma barierę zasięgu). Świat post-apo (i inne światy w realiach modern) jest trudny. Nawet największy twardziel może zginąć nie mając szans, bo grupa zauważyła strzelca dopiero w momencie jak ten ściągnął "twardziela". Tymczasem zupełnie dyskryminujemy broń białą czyniąć ją nieporównywalnie gorszą od palnej i zupełnie bezużyteczną w strefach ASG.
Tymczasem zasady otuliniaków w tym roku powinny zostać na maksa przemyślane i dopracowane, bo z braku bangbangów będzie się ich używało częściej niż kiedykolwiek na OT.

QUOTE
wiesz co by sie działo jak było by 1hit one kill ??
Podsumowując - tak, i sytuacja ta jest IMO prawidłowa, a i tak trudniej wtedy o masowe mordy zdezorientowanych ofiar niż w strefie ASG (np przez zdrajcę choćby ze sprężynką w ręku)

Ten post był edytowany przez Augustus: 30-05-2008, 09:50
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 30-05-2008, 09:59
Post #5




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 275
Nr użytkownika: 5 493
Dołączył: 30-11-2007

Augustus nie masz racji bo czas dźgania nożem jest dłuższy niż uderzenia otuliną więc na zasadach 1hit one kill masz możliwość samotnie zabić kilka osób nawet jak cię widzą nie dając im czasu na reakcję czego normalnie wykonać się nie da - zabij nożem 3 uzbrojone osoby na raz. Jestem świadom sztuczności zasady 3 trafień ale uznane zostało to za konieczne właśnie aby zmniejszyć możliwość masowego mordu jednej osobie.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 30-05-2008, 10:07
Post #6




SHM-1
Group Icon
Grupa: GWR-3
Postów: 426
Nr użytkownika: 3 430
Dołączył: 21-06-2006

QUOTE
Augustus nie masz racji bo czas dźgania nożem jest dłuższy niż uderzenia otuliną
Jest? O ile? Więcej niż pół sekundy? Bo głęboko wątpię by kwestia oporu tkanek, o ile ostrze się nie zassie ani nie zablokuje np między żebrami, dodawała tak wiele czasu. Trzy zdecydowane ciosy (np cięcia po brzuchu, rękach, szyi i innych miękkich miejscach) zadane trzem, zaskoczonym atakiem ofiarom w realu trwałyby mniej więcej równie krótko.

Pamiętajmy też że nie mówimy o nożach ale o całej grupie, wśród których w realu znalazłyby się pałki, rurki, łańcuchy, kije etc.

1 hit + zasada zdecydowanego ciosu (a nie łechtamy trzech przeciwników w ciągu sekundy) spokojnie wystarczy (można to przetestować empirycznie).

Z resztą ta zasada wymusiłaby prawidłową dla post apo ostrożność - np goście w obozie zostawiają otulinę przed wejściem a niepewnemu przechodniowi każesz się zatrzymać lub unikach tłoku, ew przywódcy organizacji poruszają się z obstawą.

E: Dodam że w przypadku noża nie musiałyby to być ciosy śmiertelne, ale wystarczą wyłączające z walki.

Ten post był edytowany przez Augustus: 30-05-2008, 10:15
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 30-05-2008, 10:20
Post #7




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 275
Nr użytkownika: 5 493
Dołączył: 30-11-2007

co nie oznacza że na bank wyeliminujesz pierwszego tafionego z walki bo trafienie po rękach, brzuchu, czy nawet szyi nie gwarantuje że rozetniesz brzuch czy tętnice szyjne nie mówiąc o rękach czy nogach bo na kończynach nie ma zbyt wiele miejsc krytycznych. Poza tym aby trafić w czułe miejsca musisz wycelować więc wydłuża ci się czas zadawania ciosu, w otulinach wystarczy że trafisz w cokolwiek co jest częścią ciała przeciwnika, co innego trafić w odległą i niespecialnie wielką szyję pomijając że przy cięciu tchawicy musiałbyś brać naprawdę spory zamach aby ostrze się na nie j nie zatrzymało. Z racji generalizowania trafień - trafienie w palec też się liczy - masowe mordy są znacznie prostrze do wykonaia

Augustusie przebacz ale ja lece na zajęcia więc odpowiem najwcześniej za 2 godziny
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 30-05-2008, 10:31
Post #8




SHM-1
Group Icon
Grupa: GWR-3
Postów: 426
Nr użytkownika: 3 430
Dołączył: 21-06-2006

Tyle że w realu zdecydowana większosć trafien ostrzem z walki eliminuje. Jeśli stracisz palec, ból jest tak wielki że człowiek przez dłuższy czas jest totalnie ogłupiony bólem.

Jestem więc zdania że zasada 1 hit powinna obowiązywać z dwóch powodów:
- jest znacznie bliższa stanowi realnemu niż zasada 3 trafień (tę możemy umownie przyjąć na arenach)
- z powodu precedensu jakim jest model obrażeń ASG, gdzie trafienia w cokolwiek mają ten sam efekt, a więc trafienia w cokolwiek (oczywiście zdecydowane) powinny mieć ten sam efekt przy otulinie.

Czy zdjęcie trzech zaskoczonych osób będzie szybsze niż w realu? Tak, ale to wciąż sytuacji nieporównywalnie bliższa rzeczywistej niż zasada 3 trafień.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 30-05-2008, 12:43
Post #9




SHM-4
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 1 467
Nr użytkownika: 3 332
Dołączył: 11-05-2006

QUOTE(Augustus @ 30-05-2008, 10:02)
Akceptujemy zasady wg których człowiek bez pancerza od postrzału w piętę jest wyłączany z walki, a w tym czasie trzeba aż 3 cięć w rzeczywistości zadających nieporównywalnie bardziej rozległe obrażenia, do podobnego efektu.

Hihihi. No i wszystko się zgadza. By kogoś zabić trafieniem(trafieniami) w piętę mieczem musisz mu zadać więcej ciosów. ;)

A tak na poważnie to popatrzcie szerzej. Jest zasada Skrytobójstwa. Zachodzisz od tyłu,zadajesz cios mówiąc zabijam.
Jeśli nie zachodzisz nikogo od tyłu to twój cios nie jest już taki celny bo twój cel cię zauważył i może odskoczyć itd.
Gdybyśmy zrobili 1hit1kill to defakto masz 4 wrogów przed sobą i jednym ciosem miecza ich kosisz.Bo wystarczy dotknięcie.W realu miecz by Ci się na pierwszym max drugim zaklinował.

3 trafienia właśnie niwelują taki bezsens. Nie jest to może najbardziej oddające rzeczywistość ale dopóki nie zaczniemy się napierniczać na serio (czyli ginie ten który nie może się już ruszyć z bólu, obrażeń itd.) to nic lepszego nie będzie. Bo albo robimy nawalankę gdzie gościu cię otuliniakową wykałaczką zabija jednym dotknięciem i przez to ludzie na OFFASG będą ginąć hurtowo ALBO będzie zasada trzech trafień gdzie i atakujący i broniący się mają sznasę sukcesuk

Atakujący z zaskoczenia (ale nie skrytobójca) zawsze da radę zadać pierwszy cios więc pozostaja mu tylko 2 by wyeliminować przeciwnika.
Broniący się po pierwszym zadanym mu ciosie ma szansę odskoczyć, wyjąć własnego otuliniaka i bronić/kontratakować.
A potem to niech wygra lepszy. jak w życiu.

Żaden z nich nie jest pokrzywdzony w mechanice walki. Proste?
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 30-05-2008, 13:16
Post #10




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 343
Nr użytkownika: 1 678
Dołączył: 09-10-2004

Jeśli mamy podział na in i offasg to może w tej pierwszej zrobić zasady, że jeden cios otuliniaka wystarczy? OFFASG - 3 ciosy, INASG - 1 cios. Dzięki temu np. w takim budynku otulina na coś się przyda w starciu z aegiem, jak ktoś ma za dużo fps a nie ma bocznej to może mieć otuline, otulina w ogóle się do czegoś przydaje w strefie ASG, w strefie OFF ludzie nie będą ginąć hurtowo.
Jak komuś się uda zabić jednym ciosem 4 osoby w INASG to będzie o czym na forum po OT rozmawiać.

Co z sytuacją gdy ktoś komuś przykłada otuline do szyi zasłaniając się przed kompanami zakładnika? Wystarczy, że zakładnik się wyrwie dostając jeden cios a kumple z agresora zrobią miazge.

Zwykły las: ktoś chce mnie przeszukać. Korzystam z chwili nieuwagi i wyciągam zza pleców otuline. I co teraz? Nieuwaga przeciwnika czyli jeden cios wystarczy? W końcu zaskoczony. Czy może muszę go spałować 3 razy jak leci jak wściekły kibol na wszelki wypadek, gdyby nie chciał uznać zaskoczenia?
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 30-05-2008, 13:31
Post #11




SHM-4
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 1 467
Nr użytkownika: 3 332
Dołączył: 11-05-2006

QUOTE(jos @ 30-05-2008, 13:31)
Co z sytuacją gdy ktoś komuś przykłada otuline do szyi zasłaniając się przed kompanami zakładnika? Wystarczy, że zakładnik się wyrwie dostając jeden cios a kumple z agresora zrobią miazge.

Cholerka. a co by było gdyby... bla bla bla. Stoisz za nim?stoisz. Jeśli go złapałeś i dałeś radę przyłożyć mu nóż do gardła to znaczy że go zaskoczyłeś. To już prawie zgodne z zasadami skrytobójstwa. A że "zabijam" powiesz odrobinę później. Cóż z tego. Chyba każdy z wyczuciem fabularnym NIE BĘDZIE się kłócił że gościu zebrał tylko jedno trafienie. LUDZIE! więcej wyczucia klimatu proszę.
QUOTE
Zwykły las: ktoś chce mnie przeszukać. Korzystam z chwili nieuwagi i wyciągam zza pleców otuline. I co teraz? Nieuwaga przeciwnika czyli jeden cios wystarczy? W końcu zaskoczony. Czy może muszę go spałować 3 razy jak leci jak wściekły kibol na wszelki wypadek, gdyby nie chciał uznać zaskoczenia?
*


Lepiej pałować 3 razy na wszelki wypadek. Jakie pytanie taka odpowiedź.

Ten post był edytowany przez Shafa: 30-05-2008, 13:32
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 30-05-2008, 13:52
Post #12




Wasteland Demon
Group Icon
Grupa: Administrator
Postów: 2 692
Nr użytkownika: 351
Dołączył: 08-03-2003

QUOTE(jos @ 30-05-2008, 12:31)
Jeśli mamy podział na in i offasg to może w tej pierwszej zrobić zasady, że jeden cios otuliniaka wystarczy? OFFASG - 3 ciosy, INASG - 1 cios. Dzięki temu np. w takim budynku otulina na coś się przyda w starciu z aegiem, jak ktoś ma za dużo fps a nie ma bocznej to może mieć otuline, otulina w ogóle się do czegoś przydaje w strefie ASG, w strefie OFF ludzie nie będą ginąć hurtowo.
Jak komuś się uda zabić jednym ciosem 4 osoby w INASG to będzie o czym na forum po OT rozmawiać.
*


IMHO dobre! Bo nawet jak komus skonczy sie amunicja (np. mi :D ) ... To wyciagam otuliniaka i bawie sie w Rambo ;) ...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 30-05-2008, 15:05
Post #13




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 275
Nr użytkownika: 5 493
Dołączył: 30-11-2007

Ja bym osobiście zastanowił się nad opcją josa bo argumentacja augustusa o różnicowaniu broni białej i palnej jest imo słuszna.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 30-05-2008, 15:27
Post #14




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 343
Nr użytkownika: 1 678
Dołączył: 09-10-2004

QUOTE
Jeśli go złapałeś i dałeś radę przyłożyć mu nóż do gardła to znaczy że go zaskoczyłeś. To już prawie zgodne z zasadami skrytobójstwa. A że "zabijam" powiesz odrobinę później. Cóż z tego. Chyba każdy z wyczuciem fabularnym NIE BĘDZIE się kłócił że gościu zebrał tylko jedno trafienie. LUDZIE! więcej wyczucia klimatu proszę.
No i masz kwas - wyczucie to jedno, perspektywa 10h respa to drugie. „Bo zaskoczenia nie było bo wiedziałem, że to zrobi jak się będę wyrywał”.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 30-05-2008, 15:59
Post #15




SHM-1
Group Icon
Grupa: GWR-3
Postów: 426
Nr użytkownika: 3 430
Dołączył: 21-06-2006

Wiem z autopsji (scenariusze larpowe i ASG w których pojawiali się gracze odgrywający zdrajców) że różni ludzie mają różny refleks. W przeciwienstwie do papierowych RPG, LARP jest tak jakby actionRPG - my odgrywamy swoje postacie, więc to nasz refleks, nasza celność z AEGiem w ręku, nasza kondycja etc się liczy a nie rzuty kostką. Inne rzeczy z kolei podlegają statystykom i umowności - jak kwestie działania pancerza, profesji, zdrowia etc.

A więc mówimy o refleksie graczy, który = refleksowi odgrywanych postaci. Tak więc jeśli uda mi się zaskoczyć grupę graczy i zaszlachtować wszystkich otuliniakiem, a oni mimo że widzą co robię nie zorientują się wystarczająco szybko co się dzieje i z zaskoczenia będą stać jak wryci, to dobra moja. Podobnie jest w sytuacji opisywanej przez jos'a - zaskoczenie jest? Jest. Jak to stwierdzić? Tak że atakowany nie sięgnął po broń, nie odskoczył ani nie sparował (refleks gracza = refleksowi postaci).

QUOTE
Broniący się po pierwszym zadanym mu ciosie ma szansę odskoczyć, wyjąć własnego otuliniaka i bronić/kontratakować.
Tę samą szansę ma jeśli domyśli się złych intencji lub po raz kolejny jeśli go refleks nie zawiedzie.

QUOTE
dybyśmy zrobili 1hit1kill to defakto masz 4 wrogów przed sobą i jednym ciosem miecza ich kosisz.Bo wystarczy dotknięcie
Jak? Jeśli miecz przeszedł po brzuchu kolegi obok i mnie draśnie, to nie jest zdecydowany cios. A ten warunek musi być spełniony.

Jeśli sytuacje zapodane przez josa są Waszym zdaniem zbyt żadkie by brać je pod uwagę wyobraźmy sobie inną:
Dwóch strażników przy bramie i dwóch przybyszów podchodzi. Celem jest skoordynowana likwidacja obu strażników, i przybysze naraz wyciągają otulinę i atakują.... po czym muszą zadać jeszcze 2 ciosy tak?

Ten post był edytowany przez Augustus: 30-05-2008, 16:00
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 30-05-2008, 16:37
Post #16




SHM-4
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 1 467
Nr użytkownika: 3 332
Dołączył: 11-05-2006

QUOTE(Augustus @ 30-05-2008, 16:14)
Jeśli sytuacje zapodane przez josa są Waszym zdaniem zbyt żadkie by brać je pod uwagę wyobraźmy sobie inną:
Dwóch strażników przy bramie i dwóch przybyszów podchodzi. Celem jest skoordynowana likwidacja obu strażników, i przybysze naraz wyciągają otulinę i atakują.... po czym muszą zadać jeszcze 2 ciosy tak?
*


A co? Urodzeni fechmistrze że trafili od razu przez oko do mózgu? A gdzie szansa przeżycia dla strażników? A może powinni profilaktycznie każdemu podchodzącemu do bramy wlepić kulkę? "Bo jeszcze podejdzie jakiś dwóch na zasięg otuliniaka i nas jednym ciosem rozwali." A tak tych Twoich dwóch podejdzie,nagle zada 2 ciosy i to będzie ich zysk z nagłego ataku. Potem muszą zadać TYLKO po 2 by zabić strażników(a najpewniej po jednym bo strażnicy jak ich an serio niespodziewanie zatakują to zanim wyjmą otuliniaki to jeszcze zbiorą...).... A strażnicy muszą zadać po 3 by przeżyć ale jednak mają szansę przeżyć.

Ten post był edytowany przez Shafa: 30-05-2008, 16:39
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 30-05-2008, 17:00
Post #17




SHM-1
Group Icon
Grupa: GWR-3
Postów: 426
Nr użytkownika: 3 430
Dołączył: 21-06-2006

QUOTE
A gdzie szansa przeżycia dla strażników?

I tu dochodzimy do meritum :) Nigdzie. Na polu walki nawet największy twardziel panie w zasadzce jeśli ma pecha, lub od pierwszego pocisku snajpera. Bramę wybrałem nieprzypadkowo - równie dobrze obaj zbliżający się mogliby wyciągnąć broń krótką i zaatakować zaskakując strażników.

To strażnicy powinni być ostrożni (czy w strefie z czy bez ASG) i z rękoma na rękojeściach gotowi na hipotetyczny atak, oraz grożący atakiem temu kto za bardzo się zbliży. Kiedy w zeszłym roku miałem wartę na bramach z partnerem, jeden z nas oświetlał nadchodzącego jednocześnie celując. Jednak tym samym wystawiał się na strzał zdradzając swoją pozycję i w praktyce cenniejsze było to że wskazywał drugiemu, ukrytemu w ciemności potencjalne cele, niż to że mógł strzelać. Cały czas braliśmy pod uwagę to że jak ktoś będzie chciał nas zdjąć to zrobi to, więc trzeba przynajmniej ukrywać jednego by mógł odpowiedzieć ogniem i zacząć się drzeć na alarm. Gdybyśmy oboje używali latarek, bez problemu można by nas zdjąć.
Strażnicy powinni być maksymalnie ostrożni, włącznie ze strzałami ostrzegawczymi i ustrzeleniem kogoś, kto nie spełnia poleceń (np zatrzymania się).

QUOTE
A może powinni profilaktycznie każdemu podchodzącemu do bramy wlepić kulkę? "Bo jeszcze podejdzie jakiś dwóch na zasięg otuliniaka i nas jednym ciosem rozwali."
Dokładnie! Tylko chwilę wcześniej powinni kazać się im zatrzymać w odpowiedniej odległości, zidentyfikować i następnie przepuścić zachowując ostrożność (która nie pozwoli na dość skuteczny atak, bo zadziała refleks gracza/postaci.)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 30-05-2008, 18:00
Post #18




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 275
Nr użytkownika: 5 493
Dołączył: 30-11-2007

Za dużo filmów się naoglądali, primo po utracie palca skok adrenaliny jest tak duży że nie czujesz tego co sie stało, cios nożem też nie jest jakiś super wyłączający z walki, ciosy w zewnętrzne części kończyn nie są groźne - maksymalnie wyłączy kończynę z walki, ciosy w klatkę piersiową muszą być silne aby przebić się przez osłonę chrzęstno kostną a nawet przy penetracji płuc możesz typowi oddać, brzuch jest jedynym obszarem gdzie dźgnięcia i cięcia faktycznie wyłączają z walki - podsumujmy to i z racji tego że generalizujemy obrażenia to nie wiem dlaczego 1 cios ma zabijać.

Dlaczego w wszystkich konfliktach nie wymyślono tak genialnej metody zabijania jak podchodzi cywil do żołnierza/rzy i zabija go super szybkim coisem. A nie bawić się w bomby, strzały ect.

QUOTE
Dokładnie! Tylko chwilę wcześniej powinni kazać się im zatrzymać w odpowiedniej odległości, zidentyfikować i następnie przepuścić zachowując ostrożność (która nie pozwoli na dość skuteczny atak, bo zadziała refleks gracza/postaci.)


Co to znaczy powinni? Strażnicy to ludzie którzy się zwykle opierdzielają na stanowiskach bo nnic się nie dzieje, ale żeby byli niesamowicie nadgorliwi i zeschizowani to wiesz to przy natłoku ludu jaki będzie przechodził to każdego będą kontrolować do zera zatrzymywać, celować z broni ect. Daj spokój.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 30-05-2008, 18:02
Post #19




SHM-1
Group Icon
Grupa: GWR-3
Postów: 426
Nr użytkownika: 3 430
Dołączył: 21-06-2006

Powinni instynktownie chcąc zachować życie, a nie bibali wiedząc że w irracjonalny sposób chronią ich zasady.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 30-05-2008, 19:06
Post #20




Wasteland Demon
Group Icon
Grupa: Administrator
Postów: 2 692
Nr użytkownika: 351
Dołączył: 08-03-2003

QUOTE(solcz @ 30-05-2008, 17:15)
Dlaczego w wszystkich konfliktach nie wymyślono tak genialnej metody zabijania jak podchodzi cywil do żołnierza/rzy i zabija go super szybkim coisem. A nie bawić się w bomby, strzały ect.

Mysle, ze dlatego:
QUOTE
Strażnicy powinni być maksymalnie ostrożni, włącznie ze strzałami ostrzegawczymi i ustrzeleniem kogoś, kto nie spełnia poleceń (np zatrzymania się).


QUOTE
Co to znaczy powinni? Strażnicy to ludzie którzy się zwykle opierdzielają na stanowiskach bo nnic się nie dzieje, ale żeby byli niesamowicie nadgorliwi i zeschizowani to wiesz to przy natłoku ludu jaki będzie przechodził to każdego będą kontrolować do zera zatrzymywać, celować z broni ect. Daj spokój.
*


Teraz to Ty przejawiasz syndrom zbytniego zafascynowania filmami...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

33 Strony  1 2 3 > » 
Closed TopicTopic OptionsStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
 

Wersja Lo-Fi Obecna data i czas: 10-12-2019, 08:00