Portal | Blog | Album | Chat
IPB

Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )

 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

Drzewo · [ Standardowy ] · Linearny+

> The Amazing Adventures of the Little Brave Narg

post 20-09-2006, 19:19
Post #1




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 189
Nr użytkownika: 2 513
Dołączył: 24-08-2005

No dobra "ziomale" skoro nie chcecie opowiesci o babci Gertrudzie to wpadlem na kolejny pomysl;)

Zacznijmy pisac POWIESC!

Reguly niechaj beda i takie: Kazdy dopisuje od 10 do 1000 slow.
Nasza wspolna tworczosc powinna byc radosna, dziwna lub nawet troche "glupkowata" (nie przesadzac z tym ostatnim)
Ma byc to cos takiego jak "Niekonczaca sie Opowiesc" tylko mniej "powazne";) i krotsze posty. Mysle ze dla tego tam nikt sie nie dopisuje poniewaz trzeba sporo napisac (teraz lacznie z moim jest tam 6 postow:P) a tutaj w sam raz ani nie za duzo ani nie za malo zeby znowu jakis moder nie zamknal tematu:D

Celem będzie opisanie przygod pewnego "uciekiniera" (w swiecie postnukluarnym- kolejny powod dla ktorego nie probujcie sie czepiac:P)

Enjoy.

Pozwólcie, że zacznę:

Wial silny zachodni wiatr, gdy Narg zbiegal ze stromego, skalnego zbocza, uciekal przed lowcami glow, ktozy zacheceni wysokal nagroda (10 000 000$) wyznaczona przez wschodnie bractwo stali. Juz od ponad 2 miesiecy musial sie ukrywac lub uciekac, w tym wlasnie czasie mierzono do niego z broni wiecej razy niz przez cale zycie, ale jemu zawsze udawalo sie zbiec. Teraz jednak nie mial tyle szczescia, najblizsza miejscowosc jest oddalona o 10 km a Narg ma kule w nodze, wiec musi znalezc albo kryjowke zeby wyciagnac pocisk i odpoczac albo lekarza ktoremu zaufa ze go nie wyda...

Prosba do SModeratorow: Teksty, ktore pojawia sie "nie w czas" zostana uznane za niekanoniczne, a nastepnie usuniete. Chodzi o to, zeby zachowac ciaglosc tekstu, a, niestety, moze zdarzyc sie, ze dwie osoby napiszą posta w tej samej chwili - wtedy na podium pozostaje ta wiadomosc, ktora zostala napisana wczesniej.

PS:Jak teraz ktos mi napisze: "Moderatorze gdzie jestes?!" TO zabije!

Ten post był edytowany przez Gonzo: 22-09-2006, 22:54
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 20-09-2006, 20:18
Post #2




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 267
Nr użytkownika: 3 408
Dołączył: 14-06-2006

...Jednak na pomoc lekarzy nie mógł liczyć, a samemu mało znał się na pierwszej pomocy. Jedyne wyjście to znaleźć kogoś na tyle znającego się na leczeniu ludzi by zoperować mu nogę i na tyle nienawidzącego bractwo by go nie sprzedać...

BTW. Ciemno to widzę, ale co tam ;)...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 20-09-2006, 23:01
Post #3




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 189
Nr użytkownika: 2 513
Dołączył: 24-08-2005

...Tak wiec, z powodu, ze co chwile swistaly mu pociski nad glowa, juz po 3 minutach byl prawie u podnozy gory, puscil sie pedem juz po mniej stromym terenie, nagle stanal jak wryty, ujrzal jaskinie...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 21-09-2006, 02:10
Post #4




SHM-4
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 1 467
Nr użytkownika: 3 332
Dołączył: 11-05-2006

...Nie zastanawiając sie wiele postanowił ja szybko zbadać. Wszak pościg był już niedaleko. Latarka świeciła już słabiutko."To ostatnie ogniwa"- pomyślał. Lecz światło nie było aż tak słabe by nie wydobyć z ciemności zarysu czegoś ogromnego. Wielkie,okrągłe,z metalicznym połyskiem. Narg zaklął- "Nie może być... Schron tutaj???!!!" .A pościg był tuż tuż....
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 21-09-2006, 02:53
Post #5




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 263
Nr użytkownika: 2 883
Dołączył: 17-12-2005

...Narg podszedł bliżej. Przed nim ukazały sie ogromne
tytanowe drzwi ze starannie wyciętą liczbą "15". "Schron 15 ?, musze
się tam dostać szybko bo inaczej zostanie ze mnie sitko", powiedział
do siebie cicho. Nagle ujżał panel który prawdopodobnie
miał otwierać drzwi. "Hmm, zobaczmy czy to się nada", wyciągnał
z kieszeni małą plastikową kartke z kodem kreskowym i złotym
napisem "13". Wsadził i przejechał, w tym momencie usłyszał
jakby wypuszczanie powietrza i nagle n przeraźliwym zgrzytem
raniącym uszy potężne koło zaczeło sie odsuwać, w Narga
uderzyło mocne światło...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 21-09-2006, 07:29
Post #6




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 585
Nr użytkownika: 3 317
Dołączył: 03-05-2006

Ostrożnie, pełen złych obaw, Narg przekroczył próg krypty. Jak tylko postawił drugą nogę na ziemi, za jego plecami ciężarne wrota zamknęły się, odcinając kryptę od świata zewnętrznego. Narg stąpał powoli po metalowej posadzce kierując swe kroki w głąb krypty. Wzdłuż całej długości sufitu znajdowała się lampa jarzeniowa oświetlająca silnym oślepiającym światłem. Narg, nie przyzwyczajony do sztucznego oświetlenia zakrył oczy ręką i idąc po omacku dotarł do metalowych drzwi, które zdawały się dobrze chronić przed intruzami.


Czy ten temat nie powinien być w FanFic? ;)

Ten post był edytowany przez dogmeat: 21-09-2006, 07:29
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 21-09-2006, 07:40
Post #7




Zoor
Group Icon
Grupa: Super Moderator
Postów: 1 356
Nr użytkownika: 3 713
Dołączył: 18-09-2006

Wymacał na ścianie przełącznik otwierający owe dzrwi, ale po wejściu do środka, kiedy odzyskał już zdolność widzenia, zdążył tylko zakrzyknąć: What the f**k!, kedy potężna łapa chwyciła go za zranioną nogę. Z bólu Narg zemdlał i chyba dosyć długo nie pamiętał co się z nim działo. Otworzył oczy i...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 21-09-2006, 15:19
Post #8




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 189
Nr użytkownika: 2 513
Dołączył: 24-08-2005

...ujrzal swiatlo.
- Czy jestem w niebie? O Wielki szczurze?!- zapytal
Nie. Jestes w pokoju pooperacyjnym HEHE... skoro juz nie spisz to zaraz przyjdzie tutaj dozorca krypty, zastanawiamy sie skad miales haslo dostepu do krypty 13. Otworzylismy ci drzwi tylko dla tego ze jestes z innej krypty- powiedzial przyjaznie lekarz, po czym odszedl, dla Narga wszystko to bylo bardzo dziwne. Po 10 minutach wreszcie przyszedl "dozorca"
-witam, chcialbym zadac ci kilka pytan.
-wiesz, boli mnie leb i nie wiem gdzie jestem- burknal poddenerwowany pacjent zniecierpliwiony dlugim oczekiwaniem.
-skad masz karte dostepu do krypty 13 -odparl dozorca nie zwazajac na "protesty" goscia.
-od przyjaciela, dal mi ja przed smiercia, sam jestem dzikusem- powiedzial Narg, mowiac prawde, wiedzal ze lepiej bedzie nie klamac...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 22-09-2006, 00:08
Post #9




SHM-4
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 1 467
Nr użytkownika: 3 332
Dołączył: 11-05-2006

... ,kłamać albo tylko przemilkiwać prawdę.Dozorca popatrzył krzywo i rzekł: "tiaaaa.. Ty dzikusem. A ja jestem Hulk Hogan. Przestań chrzanić. Żaden dzikus by się tak nie wysławiał. Widać że odebrałeś dobre wykształcenie. Gadaj o co chodzi bo poza salami pooperacyjnymi mamy też więzienia."
Nerg wiedział że dozorca go przejrzał. Musiał zdradzić tajemnicę.
Westchnął i rzekł:".............
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 22-09-2006, 01:10
Post #10




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 263
Nr użytkownika: 2 883
Dołączył: 17-12-2005

..."dobra... jestem mieszkańcem schronu 13 i... byłym kadetem
Bractwa Stali czasów ze schronu 13 juz prawie nie pamiętam...",
przyznał się Narg. "Zamkniecie mnie teraz ?",
spytał z obojętnością."Raczej nie, jeżeli masz jakikolwiek
dowód ze jesteś z krypty 13-nastej bedziesz mógł sie
poruszać i mieszkać w 15-nastce ile chcesz"
Narg zastanowił się chwilke i wyciągnął z kieszeni manierkę z żółtą
liczbą "13". "Wiec witaj przybyszu ze schronu 13-nastego" usmiechną
sie dozorca, "Nazywam się Kurt Tracer, a ciebię jak zwą?".
"Narg, po prostu Narg, nazwisko miałem w schronie ale...
to było tak dawno, nie znam swojego nazwiska", skrzywił sie Narg.
"Nic nie szkodzi" pocieszyłgo Tracer. "Chodz pójdziemy do
jadalni gdzie dostaniesz posiłek i opowiesz jak sie tu dostałeś, dobrze ?".
"Zgoda",kiwnął głową. Poszli przez jasno oświetlony hol i póżniej
stręcili w boczne drzwi z za których wychodził miły zapach ciepłych posiłków.
"No to sie zaczyna przygoda", pomyślał Narg i sie uśmiechnął...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 22-09-2006, 07:16
Post #11




Zoor
Group Icon
Grupa: Super Moderator
Postów: 1 356
Nr użytkownika: 3 713
Dołączył: 18-09-2006

Tracer zaprowadził go do stołu, gdzie na półmiskach leżały różne potrawy(większość z nich, pomimo ciekawego aromatu przypominała raczej jakieś syntetyczne gluty).
-Siadaj - powiedział - i jedz do woli. Nam się zapasy nie wyczerpią, ale to przecież wiesz.
-Taaa, oczywiście... - rzucił od niechcenia Narg, chociaż tak naprawdę nie miał o tym zielonego pojęcia.
Zabrał się łapczywie do jedzenia, ale po chwili ludzie wokół zaczęli dziwnie na niego patrzeć... Wszyscy trzymali w rękach jakieś błyszczące metalowe przedmioty, podczas gdy nasz wspaniały bohater wpychał jadło do ust ręcznie. Tracer podszedł do niego zdziwiony.
-Hej, czy ty nie umiesz używać widelca i noża? Dziwne, jak na mieszkańca schronu...
-Nie, no bo... nasz Nadzorca, on był tym, no... Japończykiem i używaliśmy tylko... pałeczek, właśnie... - tak naprawdę nimi też nie umiał jeść.
-Pałeczki raz dla naszego nowego przyjaciela - zakrzyknął Tracer.
"No, to teraz się wyda" - pomyślał zrozpaczony Narg...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 22-09-2006, 08:10
Post #12




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 178
Nr użytkownika: 2 168
Dołączył: 28-04-2005

Przyniesli mu paleczki. "Bierz i jedz" - usmiechnal sie Kurt.
Narg wzial do reki paleczke i cos nia majstuje, probujac jesc.
"Nigdy bym sie nie nauczyl tej waszej japonskiej sztuki jedzenia" powiedzial dozorca. Narg usmiechnal sie, gdyz zrozumial co robic. A ze dostal pierogi z czyms kleistym, zazal zamiast lapac te pierogi, to wbijal w nie patyczki.
"Dawno nie bylem w takim schronie. Oprowadzilbys mnie po nim?" spytal sie Narg.
"Oczywiscie, nie ma problemu" powiedzial Kurt, widzac w dzikusie przyjaciela.
"Hej! A czy macie kontakt z innymi kryptami??"...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

Reply to this topicTopic OptionsStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
 

Wersja Lo-Fi Obecna data i czas: 13-12-2019, 16:05