Portal | Blog | Album | Chat
IPB

Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )

2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

Drzewo · [ Standardowy ] · Linearny+

> Star Wars: The Clone Wars, Legenda trwa...

post 15-06-2008, 13:26
Post #21




Wilk Bardzo Zły
Group Icon
Grupa: Przyjaciel Shamo
Postów: 2 119
Nr użytkownika: 833
Dołączył: 27-08-2003

QUOTE(entrop @ 15-06-2008, 12:04)
Co więcej. Słodka torguneczka już niemal zginęła, co mi się niepodoba.

Nie no, w kinówce nie zginie. Przecież potem mają być przynajmniej dwa sezony serialu. :)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 28-08-2008, 15:10
Post #22




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 572
Nr użytkownika: 2 509
Dołączył: 22-08-2005

Vini, vidi, vino....
Powrocilem, poszedlem do kina (biletowy nie uwierzyl mi, ze NIE potrzebuje biletu i ze MOZE mnie przepuscic dalej ;/ ) i zobaczylem. I coz, mam mieszane uczucia. Bedzie spojlerowato!
QUOTE(entrop)
Z innych negatywnych komentarzy to mogliby uzyc mniej oklepanej muzyczki. Ogolnie juz zygam tymi epickimi chorami w kazdym kaszalocie, ktory teraz powstaje, i jak widac moda dosiegnela kreskowki.
Akurat muzyczka mi sie podobala. Nie pamietam epickich chorow, ale pojawily sie naprawde mile dla ucha motywy orientalne zahaczajace o rockowe (wg. Wiki muzyka ma korzenie bulgarskie i jest grana na kobzach irlandzikich ^_^). Z drugiej strony nie bylo niczego na miare Marszu Imperialnego czy tez Duel of the Fates.
QUOTE(Wolv)
Ale niezaleznie od karykaturalnych modeli, sama animacja jest jest wysokiej jakosci - mila odmiana po cartoonnetworkowatych kreskowkowych potworkow z pierwszych CW.
Mi sie akurat kreska z CN podobala. Po zobaczeniu trailerow nowego CW troche sie krzywilem. Na szczescie krzywizna znikla z mej twarzy po kilku minutach filmu. Animacja na najwyzszym poziomie, nowe "potworki" nie strasza az tak bardzo. Po kilku minutach za sprawa kamery (zapewne przytwierdzonej do helmu ktoregos klonow) wpadamy w wir walki i zapominamy o niedociagnieciach. A po akcji juz jest oko przyzwyczajone xD
QUOTE(Wolv)
Cieszy mnie, że ktoś przypomniał sobie o sztandarowych gangsterach galaktyki - Huttach. W nowej trylogii poważnie zaniedbano Jabbę i spółkę i fajnie, że ktoś postanowił to naprawić.
W starej trylogii tez ich zaniedbano. Moze z wyjatkiem poczatku "Powrotu Jedi" ^_^
Pamietam jak w "Mrocznym widmie" ktos wspomina o Tatooine, ze to planeta bez zadnego znaczenia na odludziu. W "Wojnach klonow" okazje sie, ze jest wrecz przeciwnie! Planeta ta ma ogromne strategiczne znaczenie dla obu walczacych stron. A kto chce miec Tatooine po swojej stronie musi zaskarbic sobie przyjazn Huttow... Jakby nie mozna ich bylo podbic O_o Tak wiec bohaterowie dostaja questa odnalezienia kijanki ;/
QUOTE(Squonk)
A kto będzie wprowadzał "chwile humoru" do filmu?
Jak to kto? Oczywiscie trojkacik Obi-Anakin-Ahsoka oraz droidy bojowe. O ile teksty Jedi sa naprawde fajne, zwlaszcza uzeranie sie Skywalkera ze swoja padawanka (choc mi to za bardzo przypominalo uzeranie sie z taka jedna...) to, niestety, droidy federacji musialy miec jakies usterki po bitwie o Naboo - za duzo mialy w sobie z Jar-Jar Binksa ;(
QUOTE(Squonk)
A żeby było "śmieszniej" to doda się do tego fochy Padme, że Ani częściej przebywa z jakąś stworką niż z nią??
Fak jeee!!!
Minusem filmu bylo pojawienie sie Padme. Plusem, ze nie bylo jej za duzo. Nie wiem czemu, ale z nia jest troche jak z Binksem - im mniej w filmie tym lepiej...
QUOTE(entrop)
CW w wersji Gendy'ego Tartakowskiego bardzo mi się podobał, bo mimo tego, że nikt się tego po tej kreskówce nie spodziewał, to wniósła coś nowego do zdaje się wyexploatowanego już uniwersum GW - zawrotną, dynamiczną akcję, "zniżenie się" do ukazywania heroizmu zwykłych jednostek (mam tu na myśli wstawki o działaniach szarych, bezimiennych clone troopersów), a nie tylko głównych bohatyrów dysponujących przezajebistymi umiejętnościami.
W pelni zgadzam sie z entropem! W kinowej wersji CW jest wiele poswiecenia ze strony klonow, mnostwo akcji, bitew, poscigow, strzelania i wogole. Jednym slowem - sie dzieje. Sa nawet walki na miecze swietlne, ale jakos nie zachwycaja... Podobnie ma sie sprawa z Moca (ja sie bardziej namachalem przed wejsciem na sale). Mam takie wrazenie, ze ludkom, ktorzy robili kinowke sie nie chcialo za bardzo i dlatego nie wykozystali potencjalu jaki daje animacja. Moglo byc o wiele lepiej, mam nadzieje, ze tak wlasnie bedzie w serialu.
QUOTE(entrop)
Rozleganie się dźwięku w kosmosie, celność broni "laserowych", montaż gdy R2D2 musi przebyć schody.. tak.. wiem o co Ci chodzi.
QUOTE(Wolv)
Ja traktuję SW jako kosmiczną baśń, świetną klimatyczną baśń. Mam więc wykochane na to, czy lasery powinny brzmieć w próżni, czy nie, bo oglądam to dla fantastycznego klimatu i magii tej serii.
Dzwiek w kosmosie, wybuchy i pozary w prozni, serie z laserow... To juz chyba na zawsze zostanie w filmach s-f. Co nie znaczy, ze nie musza ie one podobac ^_^
Bardziej denerwujace sa bledy logiczne. Jak to jest, ze Asajj Ventress i Obi walczac ze soba potrafia wyczuc, ze Anakin wszedl w nadprzestrzen, ale zaden z Jedi nie potrafi wyczuc Sitha? O_o
QUOTE(Wolv)
Nie no, w kinówce (slodka Togruneczka - przyp.el_g ^_^)nie zginie. Przecież potem mają być przynajmniej dwa sezony serialu.
A to nie ona zginela podczas bitwy o Coruscant broniac kanclerza Palpatine przed porwaniem przez gen. Grievousa?

Czego NAPRAWDE brakowalo mi w filmie? Tradycji. Pozadnego intro muzycznego w takt lecacych do tylu napisow (zamist tego mamy nrratora i wstawki animowane) a po nich zjazd prosto z gwiazd w srodek akcji.
Tekstow, ktore wydaja mi sie obowiazkowe: "I have bad feelings about this" i "May the Force will be with you". Nie wiem, moze przespalem, choc nie pamietam, abym zasnal.
Pozadnej walki na miecze swietlne. Nowa trylogia pokazala co Jedi naprawde potrafia (Ep.I - walka Jedi vs. Darth Maul; Ep.II - Jedi vs. roboty federacji na arenie oraz finalowa walka przeciw Dooku; Ep.III - Obi vs. Ani), stara trylogia zamiast efekciarstwa byla naladowana emocjami (Ep.IV - Obi vs. Vader; Ep.V - Luke vs. Vader; Ep.VI - Luke vs. Vader i Palpatine). Walki w CW byly byle jakie. A przeciez to film animowany, w ktorym naprawde mozna pozwolic uwolnic sie wyobrazni... Jak napisalem wczesniej licze na serial.

Podsumowujac pelnometrazowy "Clone Wars" mozna okreslic go jako calkiem znosna przystawke do glownego dania, w ktorej kazdy znajdzie cos dla siebie. Niestety znajdzie tez cos czego nie lubi. Przynajmniej taka byla moja przystawka.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 28-08-2008, 15:35
Post #23




Wilk Bardzo Zły
Group Icon
Grupa: Przyjaciel Shamo
Postów: 2 119
Nr użytkownika: 833
Dołączył: 27-08-2003

Buc... siedzi sobie na wyspach i ma wszystko wcześniej... <_< Tak, zazdrosny jestem. :>

No nic, jeszcze niecały miesiąc.

Zmartwiłeś mnie tym brakiem sztandarowych elementów i tekstów. Ale i tak pójdę. :)

QUOTE(el_g)
A to nie ona zginela podczas bitwy o Coruscant broniac kanclerza Palpatine przed porwaniem przez gen. Grievousa?

Nope. To była Shaak Ti - dorosła Togrutka, mistrzyni Jedi zasiadająca w Radzie. Niewątpliwie wzór do naśladowania dla Ahsoki, ale z pewnością nie ta sama postać. :)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 28-08-2008, 16:21
Post #24




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 572
Nr użytkownika: 2 509
Dołączył: 22-08-2005

QUOTE(Wolv)
Buc... siedzi sobie na wyspach i ma wszystko wcześniej...
Buc... Siedzi sobie w puszczy i ma normalny dstep do neta. Tez jestem zazdrosny. A poza tym nie wszystko :P
QUOTE(Wolv)
No nic, jeszcze niecały miesiąc.

Zmartwiłeś mnie tym brakiem sztandarowych elementów i tekstów. Ale i tak pójdę.
Miesiac? Mnie doszly sluchy, ze w PL mialo byc wczesniej... Ale pewnie dystrybutor szykuje dubbing, dlatego te opoznienie :P
A co do zmartwien. Druga czesc tematu to "Legenda trwa..." i mysle, ze tu jest Jar-Jar pogrzebany. Nowe CW legenda raczej nie zostanie, a jesli przymknac oko na ograne motywy z poprzednich czesci to film oglada sie nawet fajnie. Problem polega na tym, ze oko nie bardzo chce wspolpracowac, a brak ogranych motywow okazuje sie czyms wiecej niz tylko brakiem wisienki na torcie...
QUOTE(Wolv)
Nope. To była Shaak Ti - dorosła Togrutka, mistrzyni Jedi zasiadająca w Radzie. Niewątpliwie wzór do naśladowania dla Ahsoki, ale z pewnością nie ta sama postać.
No wlasnie nie bylem pewien. Serial widzialem tylko raz jakis czas temu. Najwyrazniej trzeba skoczyc do sklepu i odswierzyc sobie pamiec ^_^ (prostsze niz zalatwienie normalnego neta).
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 27-09-2008, 16:52
Post #25




SHM-4
Group Icon
Grupa: GWR-5
Postów: 1 659
Nr użytkownika: 1 766
Dołączył: 23-11-2004

Nie napalałem się. Nie było wielkiego entuzjazmu. Szedłem nastawiony neutralnie, zupełnie jak nie do Gwiezdnych Wojen. Wydawało mi się, że będzie to 1,5 godziny przeciętnej opowiastki ze świata SW. I wiecie co...? Pozytywnie się rozczarowałem. Powiem więcej: Clone Wars to naprawdę dobry film.
1. Pierwsze o czym można napisać to kreska animacji. Nieco karykaturalna, ale dobrze oddająca postacie i świat. Kto oglądał Clone Wars w TV (serial puszczany na Cartoonie), ten już się pewnie przyzwyczaił.
2. Fabuła obraca się wokół porwania syna Jabby, który prosi rycerzy Jedi o pomoc. Ten kto zawrze sojusz z Jabbą, będzie mógł dowolnie przemieszczać wojska w Odległych Rubieżach, kontrolowanych przez Huttów. Niby jest to oś fabuły, ale tak naprawdę jest ona pretekstem do pokazania wątku uczennicy Anakina - Ahsoki Tano. Właśnie starcia charakterów Anakina i Ahsoki są tu najciekawsze, ogólnie wg. mnie bardzo pomyślnie udało się autorom wprowadzić nową, ciekawą postać.
3. Kolejna rzecz: wojna. W wielu miejscach CW przypominało najnowsze filmy wojenne :) Sceny walki oddziałów klonów są naprawdę mocne, dopiero teraz widać jak regularną rzezią były Wojny Klonów (to już nie tylko potyczki na miecze świetlne, no i przede wszystkim nie ma już super-nadnaturalnych mocy Jedi, jak rzucanie setkami statków przez Yodę czy coś takiego), i co więcej kinowy CW pokazuje to dużo lepiej niż serial Tartakovskiego.
4. Muzyka! Zdecydowanie podoba mi się dużo nowych utworów. Przy niektórych motywach oddalono się od klasycznej, znanej nam już muzyczki, dzięki czemu mamy sporo nowych, ciekawych dźwięków.
5. Co mi się nie podobało: Gagi z droidami. Ok, były całkiem śmieszne ;) ale sądzę że jeden by wystarczył w zupełności. Niestety zafundowano nam ich całe mnóstwo, przy czym po godzinie oglądania pytałem się sam siebie, jak armia tak tępych droidów mogła stanowić jakiekolwiek zagrożenie.
Podsumowując:
Film zdecydowanie polecam! Pomimo drobnych uchybień, wciąż czuć magię i myślę że jest godnym uzupełnieniem świata Gwiezdnych Wojen. 8]

Ps. Byłem na wersji z napisami, więc nie wiem jak bardzo tragiczny jest dubbing ;)

Połączyłem temat z już istniejącym na ten temat - Wolv
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 27-09-2008, 18:20
Post #26




Zoor
Group Icon
Grupa: Super Moderator
Postów: 1 356
Nr użytkownika: 3 713
Dołączył: 18-09-2006

Na filmie jeszcze nie byłem, ale pracuję w kinie, więc mogę dorzucić swoje trzy grosze - nie wiem, jak wygląda oryginalna wersja językowa, ale stanowczo odradzam pójście na dubbingowaną - nasi cudowni aktorzy (ci, co zwykle zresztą) robią z Gwiezdnych Wojen swoimi głosami bajeczkę dla dzieci - jak to też przy pierwszych dwóch częściach Sagi było. niby to jest film animowany i w ogóle, ale gdzieś gubi się jego gwiezdnowojenny wyraz, kiedy słyszy się te dialogi po polsku.
Piszę to, co prawda, na podstawie kilku scen, które widziałem, ale że udział brali w nich główni bohaterowie, można chyba rozciągnąć wnioski na całę "Wojny Klonów".
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 28-09-2008, 10:01
Post #27




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 248
Nr użytkownika: 1 054
Dołączył: 26-11-2003

mi się podobał film. był taki jaki miał być. bajka dla dzieci z polotem. bo powiedzmy sobie szczerze ten film nie jest skierowany do 20,30++ letniego fana gwiezdnych wojen, a i w tym przypadku uważam same filmy za dodatek do szerokiego wachlarza doskonałych mediów o tym świecie. film widziałem 4 razy :P i mi się podobał. jak ktoś oczekuje super realistycznego podejścia niech sobie daruje, dubbingu też nie polecam (zgadzam się z Zoorem). odemnie film ma **** (4 gwiazdki - to bardzo duzo)

/offtopic: tęsknie za dobrym symulatorem z SW :(, a tu nawet SW:TFU nie wyjdzie na PC mimo ze posiadaja wersje na tą platformę

Ten post był edytowany przez baaelSiljan: 28-09-2008, 10:04
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 29-09-2008, 03:00
Post #28




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 534
Nr użytkownika: 4 495
Dołączył: 01-06-2007

SW:TFU jest z dupy. Grałem na PS3 i to jakiś anime-manga-dragon-ball-bleach a nie gwiezdne wojny...

Przeniesienie TIE fightera za pomocą mocy... no jeszcze... ale przecięcie idealnie na pół miczem AT-ST to po prostu przelało czarę głupoty...

Albo złapanie w force gripa całego Star Destroyera... po prostu spełzłem... Gra dla tych co tylko mówią że są fanami SW, a nie "czają" klimatu.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 29-09-2008, 11:28
Post #29




Zoor
Group Icon
Grupa: Super Moderator
Postów: 1 356
Nr użytkownika: 3 713
Dołączył: 18-09-2006

Tja, od bohatera TFU mógłby się spokojnie uczyć Yoda... i ten miecz w takim razie też musiał być jakiś super-uber, skoro tak sobie przeciął imperialnego człapacza.
Ale żeby nie robić kompletnego offtopu - w Clone Wars też są takie efekciarskie zagrywki, czy film jest dość wyważnoy, jeśli chodzi o przyprawienie go klimatem?
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 29-09-2008, 16:31
Post #30




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 572
Nr użytkownika: 2 509
Dołączył: 22-08-2005

QUOTE(baaelSiljan)
(...) powiedzmy sobie szczerze ten film nie jest skierowany do 20,30++ letniego fana gwiezdnych wojen (...) mi się podobał.
No to ja czegos nie rozumiem - skoro film nie jest w Twojej kategorii wiekowej i nie jest dla fanow SW to co Cie w nim tak urzeklo?
QUOTE(baaelSiljan)
Odemnie film ma **** (4 gwiazdki - to bardzo duzo).
A te 4*, ktore przyznales to w jakiej skali?
QUOTE(Headbanger)
SW:TFU jest z dupy. Grałem na PS3 i to jakiś anime-manga-dragon-ball-bleach a nie gwiezdne wojny...
Masz cos do DB? ;[ A o SW:TFU zalozcie sobie osobny temat, ten jest o SW:CW :P
QUOTE(Zoor)
Ale żeby nie robić kompletnego offtopu - w Clone Wars też są takie efekciarskie zagrywki, czy film jest dość wyważony, jeśli chodzi o przyprawienie go klimatem?
Jak dla mnie to jakos malo Mocy bylo w CW ;/ A jak juz byla to jakas taka nijaka ;\ A mogli chlopcy wykorzystac mozliwosci jakie daje animacja i popuscic wodze wyobrazni o wiele bardziej...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 13-10-2008, 16:02
Post #31




SHM-4
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 1 298
Nr użytkownika: 1 951
Dołączył: 13-02-2005

No był żem.

Nie czytałem wczesniej topicu (zaraz to zrobię), i tak, nie sugerując się Waszymi wypowiedziami, napiszę to co myślę: (będą niewielkie spoilery, będę je umieszczał w nawiasach kwadratowych, jesli czytacie wolniej niż myślicie to dacie radę omijać ;) )

Po pierwsze, film jest dość infantylny, i mimo tego, że całe GW są in fantylne, a tu mamy do czynienia z bajką, to i tak trochę przesadzili. Fabuła jest moim zdaniem strasznie naciągana [wielki szefu Jabba praktycznie na słowo honoru uwierzył Dooku, a dowód jaki mu ten dostarczył też był raczej watpliwej jakości].. w filmie by to nie przeszło, w bajce "tylko" razi po oczach.

Pod względem technicznym kanciaste postacie i proste tekstury mają swój pewien urok, ale przy niektórych "zblizeniach kamery" wychodziły pixele - a siedziałem w ostatnim rzędzie :P Poza tym ruchy postaci były bardzo nienaturalne. W dzisiajszych czasach można sie było bardziej postarać, a motion capture to na pewno nie był. A Joda wyglądał jakby miał nie uszy, a rogi.
Kolejna nowe odkrycie się pojawiło w kategorii fizyki panującej w GW - teraz statki kosmiczne oprócz grawitacji generują takze przeciazenie boczne, które pozwala na, jakze przydatne, rzucanie pasazerami po całym pokładzie przy ostrych manewrach w kosmosie. Na pewno musiano się natrudzić nad tą technologią, bo pole grawitacyjne działające cały czas w kierunku podłogi statku, brak grawitacji, oraz punktu odniesienia w która stronę własciwie powinno rzucać, by na to nie pozwoliło.

Pozytywnie mnie zaskoczyła ścieżka dźwiękowa. Jak pisałem wcześcniej, spodziewałem się kolejnej porcji patetycznych męskich chórów cerkiewnych, a tym czasem muzyczka była bardzo orginalna, wpadająca w ucho, i przy tym nie wychodząca na pierwszy plan filmu. Słowem idał.

Zdziwiło mnie bardzo, że z młodą torgunką nie stało się to co myslałem, że się stanie [czyli nie zginęła] - czyżby kolejne części się zapowiadały? Nie znam niestety pozafilmowego uniwersum GW, żeby znać jej historię.
edit: aaa, bo to ma serial być. No to i tak zginie :P /edit

Największy minuch, jak stąd do willi Lucasa, jest za relacje Anakin-Ahsoka (czyli jego padawanka). Dialogi między nimi do prawdziwa żenada, dogryzają sobie na siłę i bardzo wymuszenie, wiekszość tekstów, mimo założenia, wcale nie jest zabawna, a te co są, to chyba tylko dzięki statystyce, że w końcu którys musiał trafić się śmieszny. Poza tym kilka razy myslałem, że zaraz zaczną się całować. Jest to moim zdaniem największy ból tego filmu. Miało być chyba wzorowane na relacjach Anakina z Obim (zwłaszcza to całowanie :P), ale nie wyszło.

Napsioczyłem, ale ogólnie bajkę uważam za dobrą, była pełna akcji, wprowadziła nową ciekawą postać do serii, jakby wyłączyć tryb "czepiacza" to przyjemnie by sie ją oglądało. Z pewnością drugie podejście, już w domku, pozwoli mi na to.

ps. byłem na wersji z napisami. O dziwo w kinie mieli dwie do wyboru. Dzięki temu weszliśmy na pusta salę (na dubbingu był prawie komplet) i mogliśmy spokojnie wypić piwo :)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

2 Strony < 1 2
Reply to this topicTopic OptionsStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
 

Wersja Lo-Fi Obecna data i czas: 23-09-2019, 01:51