Portal | Blog | Album | Chat
IPB

Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )

14 Strony < 1 2 3 4 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

Drzewo · [ Standardowy ] · Linearny+

> Pozwolenie na broń, Co o tym sądzicie?

Jak powinno być z dostępem do broni w Polsce?
 
Każdy pełnoletni powinien móc kupić [ 10 ] ** [10.53%]
Każdy pełnoletni powinien móc kupić, ale musi jednocześnie zarejestrować broń [ 18 ] ** [18.95%]
Każdy po zaliczeniu kursu i państwowego egzaminu [ 39 ] ** [41.05%]
Tak jak obecnie [ 9 ] ** [9.47%]
Nikt poza myśliwymi, sportowcami i władzą wykonawczą [ 7 ] ** [7.37%]
Właśnie zobaczyłem mutanta pod łóżkiem [ 12 ] ** [12.63%]
Suma głosów: 95
Goście nie mogą głosować 
post 31-03-2008, 08:05
Post #21




Snajper Kontaktowy Ojciec Założyciel fMUDa
Group Icon
Grupa: Fallout Corner
Postów: 1 788
Nr użytkownika: 319
Dołączył: 22-02-2003

moim zdaniem kwestie regulujące polskie prawo w sprawie dostępu o broni palnej powinny być bardziej rygorystyczne i ostre. Dlaczego.
Ponieważ broń palna to nie zabawka i główne jej założenie podczas konstruowania była myśl !zabijać!
Popatrzcie na stany gdzie dostęp do bron jest b.prosty .
Co chwile ktoś ginie i to nie ważne czy to dzielnica czarnych , studencki kampus , spożywczak u chińczyków czy bóg wie co jeszcze..

Zanim zaczniecie jechać mnie za tą filozofie pomyślcie i zreflektujcie się tym czy ktoś z waszych bliskich zginął czy może został ranny / okaleczony poprzez broń palną ... bo inaczej mówić a inaczej doznać tragedii.

User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 31-03-2008, 09:39
Post #22




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 497
Nr użytkownika: 850
Dołączył: 01-09-2003

A gdzie kawa??

Sorry wodza, ale broń to nie zabawka... ja chociaż jestem aktywnym asgowcem i fanem broni wybiłem ostatnio starszemu bratu pomysł na zakup pistoletu (po wcześniejszym zdobyciu pozwolenia rzecz jasna).

Zabawne stwierdzenie... "jak będzie więcej broni to będzie bezpieczniej" - sorki, ale to jest sprzeczność sama w sobie. Nigdy, nigdzie i w żadnych czasach upowszechnianie się oręża nie zmniejszyło śmiertelności ludzi (mówimy o śmierciach tragicznych). Dokłądnie odwrotnie.

Pomyślcie... jeśli każdy frajer będzie mógł mieć broń to każdy silny frajer będzie mógł mu wpieprzyć i zabrać tę broń... albo obrobić mu mieszkanie, gdzie będzie ta broń przechowywana.

Im mniej urządzeń służących do zabijania na wolnym rynku tym lepiej.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 31-03-2008, 09:40
Post #23




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 306
Nr użytkownika: 4 955
Dołączył: 18-09-2007

To zaczyna już mnie męczyć! Jeśli ktoś nie widzi różnicy w skali między normalnymi regulacjami prawnymi za którymi postuluje, a powszechnym dostępem do broni w USA to ja nic na to nie poradzę. Tak czy siak każdy kto podaje argument USA pokazuje swą niewiedzę i dyskwalifikuje się w tej rozmowie. Argumenty że po wprowadzeniu normalnych regulacji prawnych dojdzie do masowych rzezi, broń będzie walać się po ulicy, będziemy mieć tu USA, czy inne tego typu brednie są po prostu śmieszne i nieprawdziwe. Jedyny efekt wprowadzenia normalnych regulacji prawnych będzie taki że ci co chcą posiadać broń do obrony lub sportową będą mogli posiadać ją w normalny sposub, a nie kombinować jak tu obejść te idiotyczne regulacje (gdyby ktoś nie zauważył to ta broń większość z nich już ma). Przecież nikt nie mówi żeby broń była dostępna w warzywniakach! Dajcie :cenzura: już spokój z tym USA!

Ten post był edytowany przez Rezro: 31-03-2008, 09:43
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 31-03-2008, 09:48
Post #24




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 157
Nr użytkownika: 3 629
Dołączył: 22-08-2006

Rezro ale spokojnie tylko jedna osoba odpowiedziala ze bron powinna byc dostepna dla kazdego pelnoletniego... :D

Ty jak rozumiem chcesz ulatwienia dostepu do tej broni bo teraz ten dostep jest utrudniony bardzo...no ale zobacz co sie stalo jak masowo w gazetach pojawily sie reklamy "wiatrowek".... nagle sie okazuje ze menele sobie kupuja taka wiatrowke i strzelaja do ludzi z dachu swojego bloku....no sorry to jak nagle oglosza ze teraz zeby miec bron to wystarczy zdac egzmin to sorry...taki czolwiek pozdany zda egazmin i tak jak wczesniej bylo ladnie napisane moze ja w latwy sposb trafic i bron dostanie sie w niepowolane rece.......rece siedzace na dachu i powiedzmy "kampujace" na biednego przechodnia ktory wlsanie szedl kulturalnie po mleko do sklepu...
(hmm kojarzy mi sie to z "postalem" :D (dobra to porownanie bylo przejaskrawione))

User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 31-03-2008, 12:33
Post #25




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 306
Nr użytkownika: 4 955
Dołączył: 18-09-2007

Ja też nie jestem za jakimś "egzaminem państwowym", a raczej za czymś podobnym do rozbudowanej procedury podanej przez Wolv'a (1. Obecne rozwiązania są tu po prostu idiotyczne, 2. Jako że brak tej opcji wybrałem najbardziej podobną, czyli odpowiedź trzecią). Moja nadmierna reakcja odnosiła się do takich co sieją zadymę strasząc rzeziami, USA i tym podobnymi bredniami. Ogólnie podoba mi się że jednak większość podziela zdanie zbliżone do mojego.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 31-03-2008, 13:44
Post #26




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 97
Nr użytkownika: 4 195
Dołączył: 25-02-2007

Chyba zdenerwowałem Rezro, ale Stany Zjednoczone to świetny punkt zaczepienia w tej dyskusji. Właśnie zróżnicowana sytuacja prawna pozwala stwierdzić na podstawie badań podany wniosek (dałem link w pierwszym poście do źródła):

"Stan Waszyngton ma niski współczynnik zabójstw na poziomie 80,6 na 100.000 mieszkańców tylko dzięki ścisłemu ograniczeniu posiadania broni - ale w Wirginii wysoki wskaźnik zabójstw 1,6 na 100.000 jest spowodowany swobodnym dostępem do broni."

Jedyna zastrzeżenie mogę mieć do tego, że tego argumentu używa pan Korwin-Mikke. Ale nawet jeżeli zwiększymy tę liczbę zabójstw w Wirginii 10-krotnie, kontrast w uzyskanych wynikach jest jasny, a wniosek prosty:
Powszechny dostęp do broni zmniejsza liczbę przestępstw!

I nie radzę słuchać mediów, jak to niebezpieczna jest broń, bo media zniekształcają rzeczywistość. Gdyby miały rację, mielibyśmy w kraju 10 tys. osób porwanych przez UFO, co drugi wsiun by zadźgał kogoś dla pieniędzy a co piąty samolot by się rozbijał.

I koronny argument: masakra w kampusie Virginia Tech. Gdyby broń była powszechnie dostępna, zginęłoby maks. 10 osób (ja strzelam :lol: , że 4), w tym również za masakrę odpowiedzialny knypek.

Ten post był edytowany przez Glassius: 31-03-2008, 13:50
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 31-03-2008, 15:09
Post #27




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 572
Nr użytkownika: 2 509
Dołączył: 22-08-2005

Opcja nr5 jest wg mnie najlepsza z dostepnych, choc powiekszylbym liste profesji uprawnionych i dodal do tego opcje nr3.
Bo niby po co komus innemu bron palna? Do obrony? Kup se pan psa. Dla szpanu? Polecam nowiutkiego rolexa. Zeby postrzelac z okna do za glosnych dzieciakow bawiacych sie na podworku? Proponuje ta oto najnowsza wieze stereo (z 10 mega glosnikami) i ktoras z plyt Iron Maiden - zagluszy kazdy chalas.
Ja sie nie bede czul bezpiecznie majac bron (a jesli wystarczyloby zdac egzaminy i miec troche $ na bron to nie bylby wiekszy problem, zeby ja miec). Po pierwsze dlatego, ze nie recze za siebie. Zmeczenie, tragedia w rodzinie, alkohol, nagla zmina pogody i moze mi odbic. Kazdemu innemu tez. Po drugie nie recze za innych, a wydaje mi sie, ze jest spora liczba osob, ktore nad soba panuja mniej niz ja (wiec lepiej, zeby nie mieli broni). Po trzecie - chilleaderk'a z bazooka jest mniej grozna niz psychol z kawalkiem sznurka. Co innego strzelanie w tarcze a co innego do czlowieka (nawet takiego, ktory mi grozi).
I prosba - wyrzuccie mutanta, wole kawe kapeluszu ^_^
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 31-03-2008, 18:08
Post #28




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 306
Nr użytkownika: 4 955
Dołączył: 18-09-2007

Tyle że popierane przeze mnie (i przez większość) rozwiązania tyczą się raczej tych z Waszyngtonu (czyli ścisła kontrola), więc nawiązania do Stanów tu raczej nie pasują (Bo nasz skrajność jest ich skrajnością z drugiej strony) no i może rzeczywiście zbyt pośpiesznie podpisałem się pod argumentu zwiększenia bezpieczeństwa, powiedzmy że się z niego wycofuję. Na pewno normalizacja (spełnia ścisłe warunki to ma prawo) wydawania pozwoleń na broń jest lepsza od obecnego korupcjogennego, irracjonalnego, pamiętającego czasy PRL i zależnego od widzimisię jakiegoś urzędasa - prawa.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 31-03-2008, 19:31
Post #29




Wilk Bardzo Zły
Group Icon
Grupa: Przyjaciel Shamo
Postów: 2 119
Nr użytkownika: 833
Dołączył: 27-08-2003

QUOTE(entrop @ 30-03-2008, 19:39)
1. Ci co chcą jeździć, robią to nie posiadając prawa jazdy. Vide moja dziewczyna, która coś nie może przebrnąć przez egzaminy, mimo, że jeździ lepiej niż daje się to zauwazyć na drogach. Włączcie sobie radio w święta, żeby zobaczyć ilu jest takich ludzi. Tak więc prawo jest, ale nie wszyscy je przestrzegają.

To prawda, entropiasty. Ale to akurat żaden argument przeciw zniesieniu zakazu. Przeciwnie - jeśli oprzeć się na tej analogii i odnieść ją do broni, to w tej chwili mamy sytuację , w której samochodami jeżdżą tylko ci, którzy zdobyli je nielegalnie, często bez żadnego konkretnego przeszkolenia w ich prowadzeniu, oraz nieliczna grupa uprzywilejowanych, którzy jeżdżą w ramach sportu, lub samochód i przeszkolenie dostali służbowo <co niekoniecznie świadczy o tym, że umieją prowadzić samochód odpowiedzialnie>. A reszta może się tylko modlić, żeby akurat nie natrafić na rozpędzonego pirata drogowego.

QUOTE(entrop @ 30-03-2008, 19:39)
2. Samochody jeżdzą w złym stranie technicznym, bez przeglądu, kierowcy są pijani. Nawet jeśli mają prawo jazdy, to uważają, że wiedzą o wiele lepiej, poza tym ile człowiek pamięta miesiąc, rok, dziesięć lat po szkoleniu?

Tyle, że prawidłowa obsługa i konserwacja broni nie jest ani tak kosztowna, ani obwarowana tak złożonymi zasadami. Nie ma zasad mówiących kto ma pierszeństwo strzelania, jakim sygnałem w jakiej sytuacji należy sygnalizować strzał, czy jaką latarkę taktyczną przy jakich warunkach pogodowych należy stosować. Dużo mniej jest do zapomnienia, a przesmarowanie broni jest jednak dużo prostsze i tańsze niż utrzymanie w stanie sprawności wszystkich elementów samochodu.

QUOTE(entrop)
3. Owszem, takiego występcę jak złapie policja, to auto i prawko zabierze. Ale klucze jest tu "jak złapie". Nie od dziś wiadomo, że większość alkoholików, pojazdów bez przeglądu, czy nawet ukrywających się przestępców policja łapie podczas rutynowych kontroli, czyli "na pałę" i licząc na szczęście. Jakby to wyglądało w przypadku broni? Łapanki na ulicy i sprawdzanie kto ma pozwolenie? Chodzenie po domach? Jedyną szansę na złapanie kolesia który ma broń, ale nie odbył szkolenia, czy też jego broń jest uszkodzona z tego powodu, że jej nie konserwował, może mieć jedynie miejsce po fakcie czyli jak już będzie za późno.

Hmm... to faktycznie problem. Może odnawianie licencji co kilka lat poprawiłoby sytuację? Przy zakupie amunicji, czy kolejnych pukawek trzebaby legitymować się ważną licencją. Jej dezaktualizacja groziłaby zatrzymaniem broni i licencji. Trzebaby się nad tym zastanowić...

QUOTE(entrop)
4. Jeśli efekty szkolenia z obsługi broni mają być takie same, jak efekty szkolenia na prawo jazdy, to z miejsca nie dałbym broni kobietom, taksówkarzom ani starszym "dziadkom".

Jak sądzisz, jaka część wypadków ma miejsce w wyniku brawury, nieuwagi, lub jazdy pod wpływem alkoholu, a jaka wynika z tego, że kierowała kobieta, czy taksówkarz? Nadużywasz stereotypów. Ponadto moje obserwacje świadczą o tym, że to faceci prowadzą bardziej emocjonalnie i częściej lubią się popisywać i zachowywać brawurowo. To nie w samochodzie prowadzonym przez kobietę śmigałem tuż przed maską TIRa <i to nie babka wyleciała potem tym samochodem z drogi fundując sobie śruby w nogach do końca życia, bo zamiast się porządnie wyspać wolała imprezować>, to nie babka woziła mnie po portugalskich górskich serpentynach z prędkością solidnie przekraczającą dozwoloną, to nie z babką obracałem się w samochodzie na ręcznym w ruchu ulicznym żeby zaszpanować przed kimś, kto wpadł w oko, itp., itd.

Jeśli zaś chodzi o obsługę broni, wielu specjalistów twierdzi, że kobiety są lepszymi - bo bardziej opanowanymi i z lepszym skupieniem - strzelcami. Świadczą o tym również moje obserwacje ze strzelania, na którym byliśmy kiedyś na PO <w woju, niestety, możliwości porównania tego nie miałem>.

Nie mam więc oporów przed przyznawaniem kobietom takiego samego <jeśli nie większego, ze względu na zagrożenia, które facetów dotyczą dużo rzadziej> prawa do posiadania broni. Zgadzam się natomiast, że powinna być górna granica wiekowa. W pewnym wieku już i oczy, i refleks nie te.

QUOTE(entrop)
Pisząc to powyższe miałem na myśli, że ludzie nawet po przeszkoleniu z bronią nie będa się potrafili nią przede wszystkim bezpiecznie posługiwać, bo do egzaminu przykują, a swoje i tak potem będą robić. Większość z was wie pewnie jak to wygląda, gdy się taki osobnik, co dotąd trzymał kilka razy pistolet na strzelankach, wreszcie sobie kupił swój własny - a to do lufy zajży z palcem na spuście, a to pokaże "jak strzela" na najbliższej desce i rykoszety lecą ludziom po głowach.

Patrzę na ruch uliczny i jakoś nie widzę, żeby co chwila była jakaś stłuczka, ludzie stadami lądowali na latarniach, czy bawili się w Carmageddon. Wniosek jest więc taki, że większość jednak potrafi jeździć bezpiecznie. Dlaczego więc nie mieliby odpowiedzialnie posługiwać się bronią? Szczególnie, że samochodu używa się praktycznie codziennie, broń ma zastosowanie tylko w sytuacjach ekstremalnych, więc okazji do wypadków byłoby dużo mniej.

I w drugą stronę - ludzie po przeszkoleniu z bronią nie będą w jej obsłudze kompetentni, bo przykują żeby zaliczyć, a potem zrobią, co zechcą, tak? Ale w pełne kompetencje i odpowiedzialność policjantów, czy ochroniarzy wierzysz?

Nie jestem zwolennikiem łatwego dostępu do broni, nie jestem też zwolennikiem opinii, że broń powinna być w każdym domu. Ale chorą jest sytuacja, w której niekarany, zdrowy psychicznie człowiek mieszkający na niebezpiecznym osiedlu, po kilku ciężkich pobiciach wciąż w oczach policji nie ma podstaw by posiadać broń. Nie dajmy się zwariować w obie strony - nie należy dawać swobodnego dostępu każdemu, ale nie należy też odbierać prawa do obrony tym, którzy bronić się potrzebują. Wszyscy mamy w domu noże, a wzajemne szlachtowanie jakoś nie jest na porządku dziennym. A eliminacja broni nie eliminuje psycholi - nie będą mieli pukawki, to będą biegać z tasakiem.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 31-03-2008, 23:08
Post #30




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 345
Nr użytkownika: 4 332
Dołączył: 11-04-2007

Z tego co kojarzę jedna z propozycji nowelizacji ustawy miała na celu posiadanie broni do obrony miru domowego a wiec pistoletów i broni gładkolufowej której skuteczność na większe dystanse jest niewielka. Obnoszenie się z bronią na ulicy musi być karane i odbierane pozwolenie. Sądzę że posiadanie broni w domu przez niekaranego zrównoważonego obywatela powinno jednak zmniejszyć ilość przestępstw bo bandyta będzie sie też w końcu bał. Co najwyżej wzrośnie popyt na kamizelki kuloodporne.
Na pewno obecne przepisy są chore dla obywatela chcącego mieć broń do obrony, czy żeby postrzelać na strzelnicy z własnej nie mówiąc już o broni sportowej... Teraz wszystko zależy od widzimisię policji i w jednym województwie uzyskanie pozwolenia graniczy z cudem a w innym da się to załatwić(choć trzeba się nabiegać). Przypadkowe użycie broni jest w obu tych przypadkach takie samo czyli znikome. Najłatwiej jest obecnie dostać pozwolenie na broń myśliwską. Tysiące myśliwych gania po lasach z bronią i żądzą mordu i jakoś nie słychać o tragediach. Muszą zmienić się tylko przepisy dotyczące obrony własnej.
Nie zapominajcie też o obowiązkowych badaniach lekarskich co kilka lat które tanie nie są. Jestem za rozwiązaniem takim jak w Czechach, a tam można mieć w domu nawet karabin maszynowy(sprawny).
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 31-03-2008, 23:25
Post #31




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 572
Nr użytkownika: 2 509
Dołączył: 22-08-2005

Poprawcie mnie jesli sie myle, ale pewnej rzeczy chyba nie do konca rozumiem. Jesli bron palna bylaby latwiej dostepna z racji obronnych to mialoby zapobiegac napadom/wlamaniom? Znaczy, ze napastnicy w jakis magiczny sposob beda widziec, ze w konkretnym domu znajduje sie bron palna, wlasciciel ma na nia pozwolenie i dlatego nie beda sie wlamywac?
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 31-03-2008, 23:41
Post #32




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 345
Nr użytkownika: 4 332
Dołączył: 11-04-2007

Tego właśnie nie będą wiedzieć ale prawdopodobieństwo posiadania broni w domu może ograniczyć takie napady. W drugą stronę - przestępstwa z użyciem broni palnej dokonywane są rzadko. Broń taka z reguły jest nierejestrowana, nielegalna a wiec trudniejsza do zdobycia.
Uprzedzając pytanie dotyczące przypadkowe zabawy bronią przez dzieci w domu to badania wykazują ze dziecko nauczone szacunku do broni, tego co to jest - widząc broń na wierzchu szybciej zawoła dorosłego niż takie które widzi pistolet pierwszy raz na oczy i zna je tylko z TV.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 01-04-2008, 00:06
Post #33




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 572
Nr użytkownika: 2 509
Dołączył: 22-08-2005

QUOTE(Tathagata)
Tego wlasnie nie beda wiedziec ale prawdopodobienstwo posiadania broni w domu moze ograniczyc takie napady.
No wlasnie ja sie pytam - w jaki sposob? Skoro wlamywacz nie jest swiadomy istnienia broni palnej w domu (ale powinien byc swiadomy istatnienia broni bialej) to ta bloga nieswiadomosc przeciez go nie powstrzyma...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 01-04-2008, 00:22
Post #34




SHM-3
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 968
Nr użytkownika: 4 233
Dołączył: 03-03-2007

Jak będzie broni palnej się spodziewał to sam sobie jakiegoś makarova załatwi z bazaru z resztą to takie rozumowanie od dupy strony z tą bronią która ma uchronić od kradzieży telewizora z domu. 90% ludzi w tym kraju ma w drzwiach zamki typu "Yeti" a jak mieszka w domach czy na parterze to nawet nie pomyślą aby kupić okna z podwójnym "zamknięciem" (nie wiem jak to fachowo nazwać) bo takie zwykłe okno to można w pare sekund otworzyć jak sie wie jak. Już o tym jak cała masa ludzi na portalach typu nasz klasa się chwali majątkami nie wspominając.

Ten post był edytowany przez KeniG: 01-04-2008, 00:24
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 01-04-2008, 00:57
Post #35




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 97
Nr użytkownika: 4 195
Dołączył: 25-02-2007

QUOTE(el_g @ 31-03-2008, 23:21)
QUOTE(Tathagata)
Tego wlasnie nie beda wiedziec ale prawdopodobienstwo posiadania broni w domu moze ograniczyc takie napady.
No wlasnie ja sie pytam - w jaki sposob? Skoro wlamywacz nie jest swiadomy istnienia broni palnej w domu (ale powinien byc swiadomy istatnienia broni bialej) to ta bloga nieswiadomosc przeciez go nie powstrzyma...
*


Nikt ci na to pytanie nie odpowie, bo nikt nie wie jak. Liczą się statystyki. Tam, gdzie broń w domu jest powszechna, włamań jest mniej. Tam gdzie są restrykcje, bandyci zdobywają broń nielegalnie, natomiast uczciwi obywatele jej nie zdobywają.

Chyba liczy się tu fakt wyrównania szans. Bandyta to osoba sprawna fizycznie, najczęściej mężczyzna. Ma świadomość swoich możliwości i szans obrony przed atakiem fizycznym (ciałem, bronią białą) swoich ofiar. W przypadku broni palnej szanse się wyrównują. Nasz bandyta już nie jest taki kozak.

Poza tym, nie warto atakować uczciwych z bronią. Jeszcze takiego ogarnie słuszny gniew i zechce się bronić.

PS Nie pytajcie o kawę i kapelusz, bo osobiście nienawidzę tej opcji :angry:
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 01-04-2008, 01:24
Post #36




SHM-3
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 968
Nr użytkownika: 4 233
Dołączył: 03-03-2007

Spadku liczby włamań nie można rozpatrywać tylko przez pryzmat ilości broni w rąkach prywatnych bo na liczbe włamań inne czynniki też sie składają.

I twierdzenie że samo posiadanie broni nas przed czymś uchroni jest śmieszne bo jak broń sie kupuje do obrony to trzeba mieć świadomość że jednocześnie trzeba być zdeterminowanym do zabicia drugiego człowieka napastnika (bo nawet jak się tego nie chce robić to trzeba mieć świadomość ze tak się moze stać). Gnat do obrony nie służy do straszenia albo trzymania w szawce on służy do zabijania jak masz broń musisz być gotowy jej użyć i zabić. Broń palna żadnych szans nie wyruwnuje bo jakie masz szanse z napastnikiem zależy w większości od ciebie od tego jak ocenisz sytuacje bo inaczej to się skończy na tym że sam zostaniesz zastrzelony przy pomocy swojego gnata. Broń nie jest autonomicznym samodzielnym tworem broń to zawsze też człowiek. Teoretycznie można sobie rozpatrywać te teksty o tym że jak się postawisz to napastnik ucieknie ale praktyka bywa inna. Napastnik który cie atakuje to jest zdeterminowany kozak (no chyba że okrada dzieciaka z podstawówki) broń tego nie zmieni jeśli ty nie będziesz zdeterminowanym kozakiem gotowym to zabicia napastnika. Bo chyba rozpatrujemy sytuacje zagrożenia życia a nie kradzież radia z samochodu? Broń palna charakteryzuje się dużą siłą przebicia, powoduje masę obrażeń jek do kogoś się strzeli to szansa na zabicie jest bardzo duża. A nie ma sensu broni wyciagać jak się strzelać nie planuje tylko straszyć napastnika bo napastnik nie będzie z nami dyskutował i negocjował tylko jak sie zorientuje że strzalać "ofiara" nie będzie to po prostu zabierze jej broń.

Ten post był edytowany przez KeniG: 01-04-2008, 01:50
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 01-04-2008, 02:19
Post #37




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 314
Nr użytkownika: 4 080
Dołączył: 27-01-2007

Wyobraźmy sobie sytuację:

Masz 28 lat (pełnoletni od 10 lat). W nocy około 3-ciej nad ranem słyszysz podejrzane hałasy w sąsiednim pokoju. Tknięty przeczuciem po cichu wyciągasz z metalowej kasetki przymocowanej we wnętrzu szafki nocnej (przyśrubowanej do podłogi, by zabezpieczyć przed dostępem osób trzecich) tetetkę (odkładałeś na roczne subaru, więc na lepszy szkoda ci było kasy). Nie chcąc budzić żony po cichu wymykasz się spod kołdry z kopytem w prawym ręku i udajesz się w kierunku drzwi. Oczami wyobraźni już widzisz, co zrobisz z ewentualnym amatorem twoich pieniędzy, które wczoraj wypłaciłeś z banku, aby rano sfinalizować transakcję upragnionego samochodu, a które przechowujesz w regale za kolekcją kryształowych kieliszków do szampana.
Wychodzisz do przedpokoju i w świetle księżyca z przerażeniem stwierdzasz, iż drzwi do sąsiedniego pokoju również się otwierają. Sięgasz ręką do włącznika światła. <<pstryk>> W oślepiającym w pierwszej chwili blasku widzisz gostka w czarnej, skórzanej kurtce, jeansach i adidasach z bazaru. Twarz ma schowaną w cieniu obszernego kaptura bluzy noszonej pod kurtką. W ręku trzyma grubą kopertę formatu A-4, którą bez trudu rozpoznajesz. Wczoraj przecież wychodziłeś z nią z banku myśląc o przejażdżce nowym autem. Czując jak wzbiera w tobie fala złości podnosisz prawą rękę, aż w w końcu udaje ci się dojrzeć dołek w brodzie napastnika w miejscu, gdzie muszka wychyla się nieśmiało zza szczerbinki. Obcy delikatnie unosi głowę, dzięki czemu jesteś w stanie stwierdzić, iż jest jeszcze gówniarzem - gdyby ci wyszło za pierwszym razem, to miałbyś dzieci starsze od niego.
Przez uchylone do połowy drzwi wejściowe do domu słyszysz pracujący nerwowo silnik samochodu - jego kierowca co chwilę sprawdza, czy wóz gotów jest do startu trącając delikatnie pedał gazu.
Złodziej - bo już masz tego pełną świadomość - patrzy ci w oczy. Wiesz o tym, choć górną połowę jego twarzy wciąż skrywa cień. Na jego ustach pojawia się grymas zaskoczenia, jednak wiesz, że pomimo lufy twojej tetetki wycelowanej w jego twarz nie zmieni swoich zamiarów. Wiesz, że masz jeszcze pół sekundy na reakcję.

Czy masz wystarczające jaja, by zastrzelić go z zimną krwią ratując swe marzenia o nowym samochodzie?

Czy wybiegniesz za nim i zaczniesz strzelać do odjeżdżającego samochodu złodziei wiedząc iż przynajmniej jeden z nich prawdopodobnie chodzi jeszcze do gimnazjum, a ty możesz pozbawić go życia?

Strzelasz mu w kolano (o ile uda ci się trafić) i tłumaczysz się później w sądzie przed jego rodzicami, że wybrałeś swoją swoją nową brykę skazując go tym samym na kalectwo do końca życia?

Jeżeli na powyższe pytania odpowiedź brzmi NIE, to rodzi się następne: PO CHOLERĘ CI BROŃ?

Oczywiście - prawo jest prawem. Ale ja chyba nie byłbym w stanie nosić takiego brzemienia przez kolejne kilkadziesiąt lat.

Tak, jak świeżo upieczony kierowca nigdy nie wygra wyścigu, w którym biorą udział zawodowcy, tak przeciętny Kowalski (ewentualna zbieżność nazwisk przypadkowa) posiadający klamkę i pozwolenie raczej nie okaże się lepszym strzelcem od potencjalnego bandyty, który idzie na akcję z bronią - i który raczej nie będzie miał obiekcji, co do jej użycia. Jeśli zwykły Kowalski będzie miał łatwiejszy dostęp do broni, to na ulicach nie uświadczymy nieuzbrojonego bandyty. Może będzie ich nieco mniej, ale za to groźniejsi.

A jeśli ktokolwiek się tłumaczy, że nosi broń dla własnego bezpieczeństwa, to niech mi powie: jakie jest prawdopodobieństwo, iż nie mając nic "za uszami" ktoś będzie nastawał na jego życie? Większe jest, iż sam się postrzeli w trakcie czyszczenia broni, o którą tak zabiegał. Jeśli ma kasy jak lodu i boi się np. porwań dla okupu, to niech wynajmie profesjonalną ochronę, a nie próbuje kozaczyć.

Z autopsji znam przypadek, jak w biały dzień dwóch wyrostków obskoczyło sześćdziesięciolatka - chcieli go skroić z portfela. Wciągnęli go w bramę, znaleźli przy nim P-64, na które miał pozwolenie i nosił "dla bezpieczeństwa" (choć nie powinien). Portfel mu wprawdzie zostawili, ale odeszli już uzbrojeni.


Oczywiście - są wyjątki. Dlatego moja odpowiedź to 4, z uwagą, iż powinno to być coś pomiędzy 3 i 4.


I uwaga do administratorów Shamo: przestawcie zegar na forum, bo się późni o godzinę (chyba, że to GMT, to przepraszam :-)

Ten post był edytowany przez mbwrobel: 01-04-2008, 02:40
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 01-04-2008, 02:37
Post #38




SHM-4
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 1 298
Nr użytkownika: 1 951
Dołączył: 13-02-2005

QUOTE(Wolv @ 31-03-2008, 19:46)
Hmm... to faktycznie problem. Może odnawianie licencji co kilka lat poprawiłoby sytuację? Przy zakupie amunicji, czy kolejnych pukawek trzebaby legitymować się ważną licencją. Jej dezaktualizacja groziłaby zatrzymaniem broni i licencji. Trzebaby się nad tym zastanowić...

Tak, to chyba jedyne sensowne założenie, na które jestem w stanie się zgodzić. Ale te licencje odnawiał bym co rok.

QUOTE(Wolv @ 31-03-2008, 19:46)
Patrzę na ruch uliczny i jakoś nie widzę, żeby co chwila była jakaś stłuczka, ludzie stadami lądowali na latarniach, czy bawili się w Carmageddon. Wniosek jest więc taki, że większość jednak potrafi jeździć bezpiecznie.

Nieprawda! Wolv, ja padaczki za kierownicą dostaję! To, że ludzi jeżdżą bez wypadków, to nie znaczy, że jeżdzą bezpiecznie. Przeciętnie raz-dwa razy dziennie muszę wykonywać szybkie manewry z powodu czyjegoś błędu. Jestem gotów sobie rękę odciąć, że większość kierowców spotyka się na codzień z takimi sytuacjami. A to ktoś w lusterko nie popatrzy, a to spoza miasta jest i w znakach się gubi, a to jedzie na pamięć i nie zauważy, że zmieniono pierwszeństwo.. przypadki można wymieniać w nieskończoność. Do wypadku niedochodzi, ponieważ inny kierowca zdąży zareagować za tamtego, często nawet bez jego wiedzy, żę był o krok od spowodowania wypadku. Tak na prawdę najważniejsza zasada na drodze to "ograniczonego zaufania".
Nie widzisz, żeby ludzie się zderzali na drogach? Oto statystyki ze strony głównej policji:
CODE
Luty 2008 (Cała Polska)
3 820 wypadków drogowych (mniej  o 307, niż w styczniu 2007r.), w których
4 707 osób odniosło obrażenia ciała (mniej o 322)
403 osoby poniosły śmierć (mniej o 100)

zgłoszono:
32 681 kolizji ( mniej o 1 528)

Od siebie dodam, że większość kolizji czy raczej drobnych stłuczek nie jest zgłaszana policji. Tak jak na przykład moja dzisiaj (ktoś przyj*bał we mnie na wstecznym i rejestrację z przodu mi pogiął, nie robiłem problemów).
Popatrz ilu ludzi jeździ autami. Czy na prawdę uważasz, że oni wszyscy są odpowiedzialni? Dał byś im też broń?

Co do stereotypów, to wcale aż tak bardzo nie przesadzam. Kiedy widzisz dziwnie zachowujące się auto, masz ok. 80% szans na trafność stwierdzenia "Co ta głupia baba wyprawia" i odruchowo chwytasz mocniej za kierownicę. Młodzi, i ogólnie mężczyźni powodują więcej wypadków? Oczywiście, przecież stanowią większość kierowców. Poza tym jak już wspomniałem, dobry kierowca może sam spowodować wypadek tylko dlatego, że gwałtownie reaguje na zachowanie jakiegoś idioty.

Mam wrażenie, że za bardzo zagłębiłem się w odniesienia do ruchu drogowego, postaram się zawiązać to z prawem do posiadania broni.

*Im więcej ludzi nosi broń, tym więcej nosi jej wypaczonych jednostek społeczeństwa i co za tym idzie większa szansa na tragedię.
*Nie każdy kto będzie miał broń, będzie się potrafił nią posługiwać, więc równie dobrze mógłby jej nie mieć (bezpieczniej dla wszystkich).

Zwiększenie liczby broni nie zmiejsza liczby zabójstw. Statystyki statystykami, ale logika logiką. Przypomina mi się historia karabinu maszynowego, który miał w założeniu zmiejszyć liczbę śmierci na polu bitwy (bo jeden żołnierz miał siłę ognia kilku, więc mniej ludzi było potrzebnych na wojnie). To myslenie nie było logiczne, dlatego efekt jest odwrotny do zamierzonego.

QUOTE(Wolv @ 31-03-2008, 19:46)
Ale w pełne kompetencje i odpowiedzialność policjantów, czy ochroniarzy wierzysz?

Litości. Takiego argumentu się po Tobie nie spodziewałem.

QUOTE(KeniG @ 01-04-2008, 01:39)
Broń nie jest autonomicznym samodzielnym tworem broń to zawsze też człowiek. Teoretycznie można sobie rozpatrywać te teksty o tym że jak się postawisz to napastnik ucieknie ale praktyka bywa inna. Napastnik który cie atakuje to jest zdeterminowany kozak (no chyba że okrada dzieciaka z podstawówki) broń tego nie zmieni jeśli ty nie będziesz zdeterminowanym kozakiem gotowym to zabicia napastnika.
*



Otóż to. Po co ludziom broń, skoro nie będą potrafili jej użyć? Jak chcą czymś postraszyć, to jak dobrze mówił el_g, psa niech sobie kupią.

QUOTE(Glassius)
I koronny argument: masakra w kampusie Virginia Tech. Gdyby broń była powszechnie dostępna, zginęłoby maks. 10 osób (ja strzelam  , że 4), w tym również za masakrę odpowiedzialny knypek.

O, właśnie brakuje jeszcze studentów którzy noszą ze sobą broń do szkoły czy na terenie kampusu, bo przecież zawsze może wpaść zamachowiec.


edit: mbwrobel - napisaliśmy posty w tym samym czasie, nie miałek okazji się odnieść. Pieknie oddałeś rzeczywistość, I :wub: you.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 01-04-2008, 09:10
Post #39




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 157
Nr użytkownika: 3 629
Dołączył: 22-08-2006

QUOTE(mbwrobel @ 01-04-2008, 01:34)

Złodziej - bo już masz tego pełną świadomość - patrzy ci w oczy. Wiesz o tym, choć górną połowę jego twarzy wciąż skrywa cień. Na jego ustach pojawia się grymas zaskoczenia, jednak wiesz, że pomimo lufy twojej tetetki wycelowanej w jego twarz nie zmieni swoich zamiarów. Wiesz, że masz jeszcze pół sekundy na reakcję.

Czy masz wystarczające jaja, by zastrzelić go z zimną krwią ratując swe marzenia o nowym samochodzie?

Czy wybiegniesz za nim i zaczniesz strzelać do odjeżdżającego samochodu złodziei wiedząc iż przynajmniej jeden z nich prawdopodobnie chodzi jeszcze do gimnazjum, a ty możesz pozbawić go życia?

Strzelasz mu w kolano (o ile uda ci się trafić) i tłumaczysz się później w sądzie przed jego rodzicami, że wybrałeś swoją swoją nową brykę skazując go tym samym na kalectwo do końca życia?

Jeżeli na powyższe pytania odpowiedź brzmi NIE, to rodzi się następne: PO CHOLERĘ CI BROŃ?

*



Akurat to jest sredni przyklad....raczej ten gowniarz z koperta by narobil w majtki i oddal ta koperte...no ale jesli on sam mialby w reku noz albo cokolwiek co moglo by mi albo mojej rodzinie robic krzywde to napewno bym staral sie go zneutralizowac wlasnie strzalem w kolano z tym ze tu sie nasowa kolejny problem....czy ktos kto bedzie posiadal bron trafi w te kolano..czy moze zabije tego chlopczyka z gimnazjum ktory moze "przypadkowo" zszedl na zla droge, bo w klatke jest trafic latwiej..czy moze nawet nie trafi w napadajacego, ten go wysmieje wyrwie bron z reki i pojdzie z nowa zabawka do samochodu,.....ehh bron to nie jest dobra rzecz w rekach szarego obywatela lub tego bardziej czarnego obywatela...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 01-04-2008, 12:02
Post #40




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 306
Nr użytkownika: 4 955
Dołączył: 18-09-2007

QUOTE(el_g @ 31-03-2008, 23:40)
Poprawcie mnie jesli sie myle, ale pewnej rzeczy chyba nie do konca rozumiem. Jesli bron palna bylaby latwiej dostepna z racji obronnych to mialoby zapobiegac napadom/wlamaniom? Znaczy, ze napastnicy w jakis magiczny sposob beda widziec, ze w konkretnym domu znajduje sie bron palna, wlasciciel ma na nia pozwolenie i dlatego nie beda sie wlamywac?
*

Odpowiedź jest dość prosta:

- Polska: Włamywacze i Bandyci mogą być pewni że zgodnie z obowiązującymi regulacjami nikt nie może posiadać broni do samoobrony, a nawet jeśli takową posiada (Myśliwy, Sportowiec itp.) to i tak nie może jej użyć (Bo prawo chroni bandytę przed nielegalną samoobroną). Nie trzeba być znawca psychologii żeby wiedzieć że każdy menel i gówniarz może bez przygotowania brać się za włamy, bo mu nikt nic nie może zrobić.

- Kraje UE: Włamywacze i Bandyci przy każdym skoku muszą się liczyć że właściciel może się bronić przy użyciu broni palnej w myśl zasady "Mój dom, moja twierdza" (Nikt nie mówi o obnoszeniu się z bronią jak w USA). Co prawda mało kto ma broń w domu, ale zawsze trzeba liczyć się z ryzykiem że twój mózg wyląduje na ścianie i brać je pod uwagę. To sprawia że za włamy biorą się tylko zawodowcy po uprzednim przygotowaniu i sprawdzeniu terenu.

Skąd ma więc wiedzieć że broń jest?
Ano właśnie nie ma tego wiedzieć, ale liczyć się z tym że takową może mieć i użyć każdy napadnięty!

PS: Obnoszenie się z bronią na ulicy jest i powinno być nielegalne. Taką broń co prawda można by posiadać przy sobie, ale wyciągnąć dopiero w sytuacji zagrożenia!

Ten post był edytowany przez Rezro: 01-04-2008, 12:06
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

14 Strony < 1 2 3 4 > » 
Reply to this topicTopic OptionsStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
 

Wersja Lo-Fi Obecna data i czas: 18-07-2019, 14:32