Drukowana wersja tematu

Kliknij tu, aby zobaczyć temat w orginalnym formacie

SHAMO Fallout Community _ KSGR - [Krzyżowcy Świetego Granatu Ręcznego] _ I co z tym KSGR..?

Napisany przez: gen. sir Calleb 08-10-2007, 01:00

„W dzisiejszym świecie pełnym zmian, jedyną stałą rzeczą jest konieczność zmiany” czy coś takiego :> W każdym bądź razie to powiedzenie chyba Seneki jak pamiętam:] Świat się zmienia a my razem z nim, Bracia się wykruszają, przyjaciele dezerterują by wbić nam potem nóż w plecy a my musimy albo ulec, poddać się ugrząźć w takiej samej gnuśności i słabości ducha co inni, wybrać łatwiejszą drogę albo… być elastycznym i dostosować się!

Próbowaliśmy to zrobić już wiele razy… może mieliśmy złe podejście, może nie takie wartości… może za brakło ducha a może samodyscypliny. Nieważne. Trzeba podjąć jakieś decyzje, obrać nowy cel, albo pakujmy się i szukajmy szczęścia gdzie indziej! :]

Jakieś pomysły? Sugestie? Opinie?:]

Napisany przez: Buddy,dr.destroyer 11-10-2007, 14:53

Szanowny Generale ,byłem na OT'07 i powiedziałem co myślę, ja działam dalej pod sztandarem KSGR, na pewno nie odstąpię od Krzyżowców, mam dużo pomysłów ale szkoda że nie ma ludzi do ich realizacji, co prawda płk Snoop ma chęci ale ciężko z czasem. Ja wiem jedno jeśli będzie mi dane pojechać na OT'08 to zemszczę się na wszystkich którzy wbili nam ów nóż w plecy. Panowie jeśli ktoś to czyta to powiem tak: ja mogę działać i mam parę propozycji do obgadania.

Napisany przez: Walker 13-10-2007, 01:54

A ja od siebie!
Byłem najemnikiem KSGR-u przez dwa lata OT. Brak jakiejkolwiek aranżacji ze strony dowództwa daje wiele do myślenia. A szczególnie osoby która szczyci się mianem generała! Dając władzę płk którzy nie dali rady i reszcie która dała Dupy. Doprowadziło do eliminacji całości sił KSGR w obrębie OT. Technicznie organizacja ta straciła wszystko w danym regionie włącznie z poważaniem ludności miejscowej. Fatalny przebieg misji miał swój początek we wstępie przez głupotę i niekompetencję dowództwa. Rzeź która nastąpiła później była efektem końcowym działania ostatniego oficera KSGR który został wzięty do niewoli. Operacja "NESqiuk" nie powiodła się, przez co stracono oficera wywiadu i dowódcę sił KSGR w regionie. Po prostu zdradził na co zareagował jedyny KSGR-owiec Brat Buddy. KSGR padł i nic go już nie podniesie...

Jedyne słowo jakie użyję jeszcze to ZDRADA!!! A zdradę kara się bolesną śmiercią...

Napisany przez: gen. sir Calleb 15-10-2007, 12:18

Co do wpomnianego generala, mial swoje powody dla ktorych sie nie zjawil, czy byly sluszne czy nie jest to nieistotne w danym momencie, dlatego juz podjal decyzje o odpowiedniej reducji swojej rangi w Bractwie do stopnia st. szeregowego... Nie ma chyba zadnych sprzeciwow co do tej sprawy...

Nastepna rzecza jaka chcialem wyjasnic jest sprawa wziecia do niewoli plk. Nesa przez wrogie ugrupowanie i jak sam twierdzi, zastrzelenia go lub proby wykonania tego zamiast odbicia... Jako ze Nes stracil powierzone w nim zaufanie... Pytam sie Was co sie stalo na OT co do tej konkretnej sytuacji...

Napisany przez: Deat(c)hClaw 15-10-2007, 14:45

Bracia... Pragne zauwazyc, ze nie wszystkie sily KSGR na terenach OT zostaly pobite. Moze niektorzy zapomnieli, a moze reszta nie wie, ale ja rowniez naleze do Bractwa i nie zmienia tego nawet fakt, ze musialem sie z tym podczas Pory Przybyszow niezle ukrywac.
Byc moze Krzyzowcy stracili pozycje, ale oddzialy zakonne pod moim dowodztwem przejely wladze nad miasteczkiem. A jesli przywodca Zakonu jest Kapelanem KSGR, to sprawa moim zdaniem jest jasna...

Napisany przez: gen. sir Calleb 15-10-2007, 20:09

Na dzien dzisiejszy musimy sie przegrupowac... Dowiedziec kto z nami a kto przeciwko nam i... wlozyc mnustwo pracy zeby jakos odbudowac nasza pozycje...

Co do przyszlego OT, juz kloluje male wsparcie... ]:-> jesli sie uda... nadciagna posilki z calej polski... Doskonale wyszkoleni w terenie, taktyce i boju... Jesli sie uda... Nie bedzie dla nas zadnych oponetow... Wazne jest to ze nie zdradza i sa cholernir dobrzy...

A tymczasem... czeka nas mnustwo pracy zemy samemu wystawic jakis oddzial wlasnych ludzi... Trzeba odbudowac strukture, odswierzyc rangi, nabrac rekrotow...

Kto jest ze mna?

Napisany przez: Buddy,dr.destroyer 15-10-2007, 21:49

Powiem tak ja jestem z Tobą ale jest parę spraw które trza omówić a) co to jest (są) to zajebiste wsparcie bo jeżeli są wyszkoleni na poziomie SGS, BoB lub Rangers z OT to ja z góry dziękuję ale nie bardzo uśmiecha mi się z nimi współpracować bo mam do czynienia z ludźmi z branży obronnej na serio i wiem co znaczy dobre wyszkolenie. b) na nowo trza odbudować i zmodernizować struktury w tym najważniejszą obronną (mam człowieka który jest bdb a nawet cel w tym co robi pomagał w utrzymaniu ładu i składu w tym roku i w zeszłym na OT) c) tak apropos ów plan awaryjny by zabić Nesa wyszedł od Jagiego więc ja umywam od tego ręce co nie znaczy że na przyszłym OT Nes nie zapłaci za to co zrobił (oczywiście fabularnie smile.gif )

Napisany przez: Walker 15-10-2007, 22:17

Co do Zakonu to odmówił wsparcia militarnego w czasie trwania operacji "NESqiuk" !!! Więc twój argument Szpon nie trafił wcale do mnie. We trzech ruszyliśmy w samobójczą misję ratowania NES-a. To że został postrzelony (a szkoda że nie zabity) jest działem Jagiego którego decyzję poparłem. Opór był zbyt potężny byśmy zdołali się przedrzeć do Nes-a i go wyciągnąć. Więc podjęto decyzję egzekucji która następnie wykonano. Niestety NES przeżył zamach co skomplikowało sytuację i po odniesionych ranach udaliśmy się do bazy...

To czy jestem z kimś czy sam nie jest istotne, ważne że DW jest oddane i lojalne. Obiecanki wsparcia są wietrzne i rozmyte. W takie bajki od strony KSGR-u już nie wierzę i wierzyć nie będę. Poza tym wasi "wyszkoleni" ludzie są raczej nic nie warci pod względem bojowym i bez doświadczenia niewiele zdziałają. Ja nie wierzę w wasze niekompetentne dowództwo z resztą Brat Buddy o tym wie. Do mnie przemawiają pieniądze i jedyna lojalność w stronę Desert Woolfs i nic poza tym...

A śmierć zdrajcom się należy!!!

Napisany przez: Deat(c)hClaw 15-10-2007, 22:36

Wybacz Walker, ale w Bractwie obowiazuje kodeks honorowy. Przedkladajac nad niego pieniadze hanbisz dobre imie Bractwa...

Nie pamietam, zebym odmowil komus pomocy w odbijaniu Nesa. Rozmawiano ze mna o roznych planach i zawsze odpowiadalem, ze jesli dostane konkrety wysle kogo moge, wy wesprzec KSGR z ukrycia. Jako Kapelan Polowy nie moge sam organizowac akcji zbrojnych...

Napisany przez: gen. sir Calleb 15-10-2007, 23:10

Z tego co slysze jasno wynika ze... kazdy dal dupy... Dowodztwem na OT byl najstarzy ranga oficer ktorego w dodatku probowaliscie zabic! Wiec nie wiem jak na tym punkcie dowodztwo moglo zawiesc... dlatego ze jakims cudem przezylo? Shit happens...

Co do wyszkolonych ludzi, jak mowie ze beda wyszkoleni to beda... Spokojnie, jesli sie uda ich sciagnac chocby w malej liczbie, zrobia rozpierduche jak trzeba. Ale to zostawmy na pozniej jako plan awaryjny bo sami powinnismy stanac na nogach...

Co do kodeksu honorowego, wydaje mi sie ze niestety nie przetrwal on kontaktu z zeczywistoscia... i cala strukture wladzy, oraz celow trzeba zmienic... Wydaje mi sie ze jesli sie tego podejmniemy... z KSGR moze zostac tylko nazwa, moze i dobrze...

Co do tego co zrobil Nes, osobiscie uwazam ze nie mal wyjscia, zwlaszcza ze ktos jednak w jego kierunku strzelil... Jednakze dobrze znal nasz wtedy obecny statut co do dezercji i kara jako taka przewidziana w kodeksie predzej czy pozniej zostanie wykonana...

Uwazam... ze KSGR powinno dzialac bardziej luznie, mniej zasad, ale rzadzone silna reka, doswiadczenie na polu walki bedzie odzwierciedlone w statusie czy randze. Uwazam ze powinnismy nie miec zadnych oporow co do rekrutacji, sprzymierzencow a takze systemu kar... Byc moze ktos ma inne poglady..?

Jedno jest jasne, klucac sie do niczego nie dojdziemy wiec... kto czynnie zostaje w KSGR a kto dezerteruje?

Napisany przez: Deat(c)hClaw 15-10-2007, 23:20

Jesli tak zrobimy staniemy sie podobni do BoBow... Nasza misja zawsze bylo szerzenie swiatla i rozumu po pustkowiach, a najwazniejsza wartoscia honor...
Zbyt wielu Braci zginelo w imie honoru, by teraz porzucic te idee. Bede tego bronil calym soba!

Moge sie zgodzic na nowych rekrutow, nawet na rozluznienie zasad, ale honor powinien byc tym, co charakteryzuje kazdego czlonka KSGR...

Napisany przez: gen. sir Calleb 16-10-2007, 11:49

Wiec co proponujesz? Bo tak jak jest teraz byc nie moze... Narazie wychodzi ze jestesmy jedynymi KSGR w sluzbie... A to troche jakgdyby malo... Skad wziac ludzi jak ich przyciagnac?

Proponowal bym zmienic strone... znalezc jakiegos grafika... zrobic plakaty propagandowe... mamy takich ludzi? Nie mamy. Z kad ich wziac?

Dezercja u nas byla i to calkiem spora na przestrzeni lat, co z tym zrobimy? Odpuscic tak po prostu? Dezerterow kiedys scigalem i dostawali chocby psychiczne ciegi... a teraz?

Napisany przez: Jagi 16-10-2007, 12:10

>>> connecting
>>> open terminal
>>> saving transmision
>>> retransmiting to main server
>>> channel tracking is activated
>>> close terminal
>>> disconnecting

Napisany przez: Deat(c)hClaw 16-10-2007, 16:27

Szczerze... Juz wolalbym, zeby KSGR przestalo istniec, niz zeby mialo byc na sile podtrzymywane przy zyciu i stracilo w ten sposob dawna opinie. Ale na razie nie podejmujmy pochopnych decyzji...

Mozna sie ugadac z serwisami falloutowymi, grafik jakis sie znajdzie. Sam moge poszukac. Zrobimy plakat propagandowy, wrzucimy kilka newsow gdzie trzeba. Moze ludzie naplyna...

Napisany przez: Jagi 16-10-2007, 17:19

Buddy wydaje mi sie, ze podchodzisz do tego zbyt powaznie. Czyzby przeciwnicy wjechali ci na ambicje? To ze sie szkolisz z "zawodowcami" ma malo wspolnego z tym w co sie bawimy bo i realia inne i "mechanika" zabawy inna. Nie mowiac juz, ze kulki ktrorymui sie strzelami sa plastikowe. Wiec nie przesadz z tym robieniem z siebie zawodowca bo nikt nie bedzie chcial sie z toba bawic.
Apropo postawy KSGR na ostatnim OT to jestem bardziej niz zarzenowany. Przenioslem sie do was majac nadzieje na mocna ochrone i sprawne rece, ktorymi ponoc dysponowaliscie. A okazalo sie, ze nie jestescie zdolni do jakiegokolwiek dzialania no moze oprocz Nesa (ktorego zaraz porwali) i buddego (jakkolwiek sie to nie pisze). Reszta dala dobry przyklad zlego przykladu. Za to znakomicie potraficie trzymac rece w kieszeni i zjadac zapasy (dotyczy tej czesci KSGR ktora poznalem)

Napisany przez: Buddy,dr.destroyer 16-10-2007, 17:22

Panowie nie wiem czy ktoś mnie tu słucha ale chciałem zauważyć skromnie że ja oraz Walker broniliśmy interesów KSGR na pierwszej lini ,ja jako Krzyżowiec Walker jako najemnik, a na OT'07 poświęciłem swe fabularne życie (nie do końca ale to będzie temat na OT'08 jeśli będzie mi dane pojechać) by bronić honoru bractwa. Co do pomocy w odbiciu Nesa, Szanowny Szponie nie udzieliłeś mi pomocy bo byłem w ten sam wieczór gdy porwano pułkownika i powiedziałeś że nie możesz się zdradzać i takie tam (mogę zrozumieć) ale wystarczyło dać nam 3 ludzi i dało by radę go odbić. Ja jestem z wami powtarzam jeśli nie chcecie mnie w swoich szeregach to proszę prosto z mostu proszę (i Callebie dowódctwo dało d... bo przy tej wartości bojowej która była równa zeru prawie gdyby nie Walker, Ja i Jagi to nie kolaboruje się z kimś tak niepewnym jak Riders tylko bunkruje się gdzieś poza miasteczkiem i działa się po cichu), no i Jagi nie podchodzę do tego nie wiadomo jak poważnie bo ze mnie taki zawodowy komandos jak z koziej dupy trąbka (to że znam trochę taktyki i umiem strzelać nie robi ze mnie supermena) po prostu biega o to że OT'06 było o niebo lepsze miało lepszy klimat moim zdaniem i pomimo mniejszej liczby osób z KSGR było to wszystko lepiej ułożone i przemyślane, mechanika mi nie przeszkadza bo to reguluje pewne sprawy i jest w porządku. Tyle.

Napisany przez: Deat(c)hClaw 16-10-2007, 17:44

Dobra zacznijmy od tego, ze z ludzi powiazanych z KSGR rozmawial ze mna tylko niejaki Olek :> ... I owszem ulsyszal ode mnie, ze ja nie moge sie zdradzac, ale jak dostane informacje kiedy i gdzie ma sie odbywac akcja, to posle entropa, Jacka i Szajbe ale jako zwyklych wojakow a nie zaknnikow, zeby nikt tej akcji z Zakonem nie powiazal. Ja to tak pamietam...

Ano na OT 06 KSGR wypadlo lepiej, ale moim zdaniem byla to zasluga tego, ze stacjonowalismy w miasteczku i wszystko odbywalo sie na bierzaco. Informacje byly zdobywane natychmiast i zaraz mozna bylo podjac jakies dzialania...

Napisany przez: Walker 16-10-2007, 20:16

QUOTE
Wybacz Walker, ale w Bractwie obowiazuje kodeks honorowy. Przedkladajac nad niego pieniadze hanbisz dobre imie Bractwa...


Walczyłem dla KSGR-u, ty za to jako kapelan nic nie wiesz o honorze, nie walcząc na pierwszej linii pośród jedynych braci którzy walczą z tobą. Pieniądze wtedy nie grały roli gdyż zapłaty wcześniej a tym bardziej po tym nie otrzymałem! Co do waszych dywagacji odnoszę wrażenie że prócz bazgrania w księgach nic nie robicie. I taka jest prawda niestety smutna...

Co do mej osoby jak i postaci wykonywałem rozkazy mimo że nie musiałem. Reszty mych działań nie będę komentował gdyż wynikały z operacji które już sam przeprowadzałem chair.gif

Napisany przez: Blademaster 16-10-2007, 20:19

ksgr nigdy nie padnie i zawsze bedzie w naszych sercach, nie plesc mi tutaj herezji : )

Napisany przez: Walker 16-10-2007, 20:21

W miarę eskalacji działań, optymizm zanikał cool.gif

Napisany przez: Obsydian 16-10-2007, 20:33

calleb daj znac na GG

Napisany przez: Deat(c)hClaw 16-10-2007, 20:35

QUOTE(Walker @ 16-10-2007, 19:31)
Walczyłem dla KSGR-u, ty za to jako kapelan nic nie wiesz o honorze, nie walcząc na pierwszej linii pośród jedynych braci którzy walczą z tobą. Pieniądze wtedy nie grały roli gdyż zapłaty wcześniej a tym bardziej po tym nie otrzymałem! Co do waszych dywagacji odnoszę wrażenie że prócz bazgrania w księgach nic nie robicie. I taka jest prawda niestety smutna...
*


Widac, ze nie byles na OT '06 :> ... Wtedy bys wiedzial, ze ten Kapelan potrafi walczyc wink.gif ... Bezmyslna walka jednak nie jest honorowa. To poprostu glupota.
I dla wyjasnienia... W ksiegach siedza Skrybowie. Wypadaloby znac hierarhie Bractwa...

Wniosek jest jeden... Zabraklo dowodztwa. Gdy nie bylo Nesa wszystko sie posypalo. Wiedzialem o tym, ze jest zamiar odbicia pulkownika, ale o tym, kiedy i gdzie ma sie to odbywac nikt mi nie powiedzial. Co wiecej o tym szalonym pomysle zlikwidowania najwyzszego ranga czlonka KSGR na terenie OT dowiaduje sie dopiero z tej dyskusji.
Zabraklo podstawowej rzeczy: koordynacji dzialan...

Napisany przez: Walker 16-10-2007, 21:02

QUOTE
Widac, ze nie byles na OT '06 :> ... Wtedy bys wiedzial, ze ten Kapelan potrafi walczyc


He He He a kto cię położył na OT 06 na ziemię w czasie zamachu stanu i oddawania władzy w OT biggrin.gif

Ale nie ważne, co do dowództwa to jak wyżej pisałem nic dodać nic ująć.
QUOTE
I dla wyjasnienia... W ksiegach siedza Skrybowie. Wypadaloby znac hierarhie Bractwa...


A od kiedy ja jestem członkiem bractwa tongue.gif Więc hierarhi bractwa znać nie muszę a prócz pierdzistołków nie ma zbyt wielu walczących bo tych co znam i tych co potrafią coś zdziałać policzę na palcach jednej ręki.

Co do oficera to wiedziałeś że został porwany a mimo to nie zrobiłeś nic by pomóc baby.gif

Napisany przez: gen. sir Calleb 19-10-2007, 22:59

Ok... Ok... do niczego w taki sposob nie dojdziemy wiec przestanmy to roztrzasac a wyciagnijmy wnioski...

Co do ilosci Braci na OT, tak to jest jak wiekszosc Braci jest poza granicami kraju albo pracuje...:/ Dlatego trzeba miec wiecej chetnych, wiecej rekrutow...

Ale teraz wychodzi na to ze nie ma tutaj zadnego dowodztwa:D Trzeba by te rangi odswierzyc...

Napisany przez: Squonk 20-10-2007, 22:51

Ykhmm... to ja też się włączę

Czy Jagi dostał odpowiedzi na swoje pytania?

Napisany przez: gen. sir Calleb 21-10-2007, 11:51

Myslalem o przerobieniu jednego ze starych wersji strony KSGR na nasze nowe potrzeby... Potrzebujemy kogos do tego zadania... Dobrze bylo by znalezc takze jakiegos grafika i kogos od flasha...

Napisany przez: [KSGR]Snoopy 21-10-2007, 16:24

Jakby nie bylo na poczatek potrzebny jest jakis webmaster to raz pozniej trzeba zdecydowac w jakim kierunku KSGR bedzie dozyc no wiadomo poza naszym oczywistym glownym celem znalezienia swietego granatu recznego jezeli to zrobimy mozemy myslec o rekrutacji a jak sie znajda chetni ludzie to mozna wtedy ewentualnie pomyslec nad OT 08a hierarchia jest dobrze opisana w konstytucji mimo ze potrzebne bedzie pare poprawek i tyle

Napisany przez: gen. sir Calleb 23-10-2007, 18:22

Z calym szacunkiem dla Brata Necessariusa... ale konstytucja jest zupelnie nieprzystajaca do zeczywistosci... zostala skonstruawana na potrzeby Bractwa w ktorym mielismy pomiedzy 30 a 50 Braci... Aktualna sytuacja wymaga przeniesienia konstytucji do lamusa...

Proponowal bym po prostu luzna hierarchie... Z czasem wylonia sie przywodcy... Odbudujemy kadre, szeregi sie zapelnia... Wymaga to zmiany podejscia, i ogromu pracy... Kto jest chetny... oprucz mnie, Snoopa, Buddyego i Szpona?

Napisany przez: Blademaster 24-10-2007, 19:03

To zalezy do czego chetny... zberezniku ; ) .

Napisany przez: gen. sir Calleb 24-10-2007, 20:06

Na rozowego rycerza jak zawsze nie ma co liczyc... smile.gif

Napisany przez: [KSGR]Snoopy 25-10-2007, 11:18

wbrew pozorom to jest dalej aktualne pytanie "do czego chetny?" ok czyli pojdziemy w kierunku asg i co dalej ? materialy na strone sa juz prawdopodobnie zebrane jezeli buddy wywiazal sie z mojego zlecenia ale to jest dalej malo trzeba by bylo jeszcze rozszerzyc nasza dzialalnosc hmm i znowu rozmowa przenosi sie do innego forum niz powinna smile.gif

Napisany przez: Buddy,dr.destroyer 25-10-2007, 13:16

Jak coś to się wywiązałem więc ja przyjadę do Racka trza się będzie spotkać i obgadać parę rzeczy.

Napisany przez: gen. sir Calleb 25-10-2007, 18:32

Rozluznic szeregi, glowny cel pozostaje... ale metody... musza sie zmienic, trzeba twardziej postepowac;] niezwykle sytuacje potrzebuja niezwyklych rozwiazan...

Najlepiej bylo by aby kazdy kto chce swoje 3 grosze wtracic napisal by nie za krotko nie za dlugo co i jak powinno sie zmienic i dlaczego po co... potem sie nad tym zastanowimy i zlozymy pomysly do kupy... wiec jak? na sobote do 21 cos sie skrobnie zeby to jeszcze przed pon przeanalizowac?

Napisany przez: Blademaster 25-10-2007, 20:05

QUOTE(gen. sir Calleb @ 24-10-2007, 19:21)
Na rozowego rycerza jak zawsze nie ma co liczyc... smile.gif
*




Niekoniecznie, ja poprostu nie mam czasu i mozliwosci.

Napisany przez: gen. sir Calleb 25-10-2007, 20:15

Chyba powinnismy ustalic skladki czlonkowskie dla tych co nie moga...;>

Napisany przez: Blademaster 25-10-2007, 22:38

Ja to w sumie moge w naturze placic ; ) .

Napisany przez: [KSGR]Snoopy 26-10-2007, 11:08

no to moje 3 grosze dzial poswiecony ASG, dzial Konwentowy (nad ktorym pracuje od jakiegos czasu), oraz proponuje wspulne udzielanie sie na terytorium Americas Army jako ze ma stosunkowo niskie wymagania do grania i brak problemow z polonczeniami na servy tyle na poczatek

Napisany przez: gen. sir Calleb 26-10-2007, 13:24

(tak off topic co do clipa Bladego, fajnie czyscicie pomieszczenie z dluga bronia:) dobrze ze przeciwnikow nie bylo... smile.gif ale muza, oprawa i humor przedni, 5+ za clip, motyw ze schodami i czyszczeniem na koncu mnie rozwalil...)

Napisany przez: Blademaster 26-10-2007, 16:25

Ta, moze do taktyki to nie podeszlismy zbyt pro, jednak w rzeczywistosci wyglada to lepiej ; ] . Liczy sie to, ze jest dobrze/humorystycznie zrobiony, a poza tym to ja bede 16-18 listopada na falkonie - najwiekszym zlocie milosnikow fantasy w polsce, moze by ktos wpadl? Bylby ksgr'owy lans ;] .

Napisany przez: [KSGR]Snoopy 26-10-2007, 18:19

mialem propozycje jechania niestety bez auta nie da rady a pociagami 13 godzin w jedna strone wiec nie da rady smile.gif

Napisany przez: gen. sir Calleb 27-10-2007, 16:55

Nie wiem czy nie mam przysiedzi wtedy... zreszta weekendy mam zawsze zarabane... Jak nie jednostka to dziewczyna:)

Napisany przez: [KSGR]Snoopy 30-10-2007, 16:53

i tradycyjnie na okrzyku bojowym sie skonczylo poracha

Napisany przez: Manior 31-10-2007, 17:21

#czysci karabin#

nie spie, nie spie! hmm

Napisany przez: gen. sir Calleb 08-11-2007, 16:35

Ja tam horror w jednostce przechodze, juz sie z dowodca pozarlem:D ogolnie jest cool ale glupoty pierdola czasem takie ze sie zygac chce, a jak sa polowe zajecia to polowe przepierdolo o jakichs pierdolach zamiast siedziec cicho i robic szkolenia... Az mi sie czasem zolc ulewa, 2h taktyki, 4 h lezenia pod drzewem w krzakach... No kurwica normalnie czlowieka bierze... Postawil by ktos browca... smile.gif

Napisany przez: Manior 09-11-2007, 00:16

moze zamiast zajec polowych, zajecia z połówą, tak na rozgrzewke ;]] f_boze.gif

Napisany przez: gen. sir Calleb 26-11-2007, 23:15

Obsy co z obiecana starsza wersja stronki... miala byc do mojej dyspozycji...:/

Powered by Invision Power Board (http://www.invisionboard.com)
© Invision Power Services (http://www.invisionpower.com)