Drukowana wersja tematu

Kliknij tu, aby zobaczyć temat w orginalnym formacie

SHAMO Fallout Community _ Fallout 2 _ Smieszne akcje w Fallout 2

Napisany przez: Rindhart 22-09-2003, 13:03

Witam wszystkich serdecznie, jestem nowy na forum. Ciesze sie ze legenda Fallouta wciaz zyje i ludzie nadal graja w ta gre (bo najlepsze poprostu nigdy nie umiera .:2guns: )

Pytanie mam do was nastepujace.. jakie najdziwniejsze akcje odstawialiscie w Fallout 2 podczas swoich podrózy ?

Ja wczoraj razem z gangiem Lary w Den napadlem na biedny kosciólek smile.gif No i chociaz zadanie niby wykonane,to panel bitwy byl wciaz otwarty. Ona i cala jej grupa wciaz byla pod moim dowództwem i moglem z nimi chodzic po calym miescie i zalatwiliby kazdego kogo bym wskazal.. wiec postanowilem ze odstawie numer i przejde sie do... tak.. do Metzgera smile.gif
Zapukalem mu grzecznie do drzwi gunem a potem moja paczka wpadla do srodka i zaczela robic czystki etniczne hehe. Sam zdjalem chyba 4, reszte wycial jej gang smile.gif A na koniec zostal jeszcze sam Metzger.. biedak nie bardzo mial jak walczyc bo i nie bylo za bardzo czym (ukradlem mu shotguna i pociski troszke wczesniej a chlopak nie pomyslal zeby prócz tego zaopatrzyc sie chociazby w obierak do ziemniaków).. wiec daleko nie uciekl smile.gif
I w ten sposób otrzymalem naraz 1100 punktów expa. za zniszczenie swoich przeciwników (chociaz tak naprawde sam tylko stalem i sie przygladalem hehe, no moze czasem podsunalem komus kulke w zad) , agrode za zabicie Metzgera, zdaje sie 1200 exp. ale juz nie pamietam i dodatkowo nagrode od Lary za wykonane zadanie, pieniazki i podziekowanie za wykonczenie Taylera hehe.


W sumie dziwne to zdarzenie, mozna by to chyba uznac nawet za bug, bo przeciez Lara pracuje dla Metzgera i to nie powinno sie bylo wydarzyc smile.gif

Napisany przez: Sajdon 23-09-2003, 18:28

Hmm... nom, niezly bug, Laura po rozwaleniu koscila nie powinna za toba isc, a tymbardziej jej ludzie..... Choc dosc dziwne jest to, ze zdalala pokonac Metzgera, mi to najczescij ginela przy kosciele....

A najbardziej wyjechana akcja to rozwalenie calego NCR i Vault City - przecz z porzadnym swiatem! biggrin.gif

Napisany przez: Gerard Heime 23-09-2003, 18:54

Jak dla ciebie VC to porządny świat... smile.gif ja tam powiem tak - zawsze rozwalałem to miasto smile.gif

Napisany przez: Tuszko 23-09-2003, 19:11

Jesli mowimy lo bugach, jak jeszcze nie gralem na patchu, to po wejciu do VC ucielo mi bagaznik w samochodzie laugh.gif mialem coupe heh :smoke:

Napisany przez: Gerard Heime 23-09-2003, 19:36

Ja tak miałem zawsze w San Fran smile.gif Więc zostawiałem wóz na pustyni koło miasta smile.gif

PS. mnie bardzo denerwuje w erpegach zaliczanie questów, o których nie miało się pojęcia (np. przez przypadkowe zabicie kogoś) - a w Fallu niestety miało to miejsce.

Napisany przez: Rindhart 23-09-2003, 20:53

Ano pokonała Metzgera bo on nie miał się czym bronić i tylko uciekał smile.gif A jego ludzie (zdaje się było ich tam z 10 w środku) to zezowcy straszni i rzadko który trafiał. Pozatym Laura miała wciąż swoją paczkę (chyba 5,bo podczas najazdu na kościół nikt nie zginął - dlatego że tak naprawde to nie trzeba zabijać wszystkich w kościele tylko chodzi konkretnie o dwie osoby stojące przed nim heh) i do tego ja byłem z Vickiem i Sulikiem, więc tęż troche nas było i w sumie szybko poszło smile.gif

A jak już mówimy o bugach to ja jak do tej pory zauważyłem jeszcze dwa, jeden powtarzał mi się kilkakrotnie na wersji 1.0, objawiało się to tym że mając 2 kompanów biegałem sobie po Reno, wbiegając i wybiegając z budynków i nagle patrze a za mną biegnie już tylko jeden kompan.. drugiego gdzieś diabli wcieli. I to się powtarzało często, dobrze że zawsze miałem gdzieś starszej daty save w zanadrzu to wgrywałem i ciągnąłem dalej..

Drugi bug pojawia się w wersji 1.02 w walce z Woamingo (czy jak te potworki się tam zwą), przeciętnie skubańce mają około 180 HP i przeciętny pancerz. No ale my mamy Bozara wink.gif wiec padają po jednym strzale (w ten sposób mozna oczyścić kopalnie w mniej niż 15 minut). Jednak czasem dzieje się tak, że Woamingo podbiega,my ładujemy mu serie z Bozara..i co widzimy? Że koleś traci marne 20 HP, no to zasadzamy mu drugą.. traci znowu 18 HP.. Nie do wiary.. więc ładuje stan gry zaraz przed tym ostatnim strzałem, zasadzam mu znowu serie i nagle gość dostaje w plecy 190 DMG.. I tak z regóły już sie dzieje ze robi się prawie niezniszczalny, a wtedy zrobisz save, wgrasz save, strzelisz raz jeszcze i odrazu pada. A tak mozna stac nawet kilka kolejek i pakowac i wiecej niz te 20 HP mu nie zabierzesz (innym obok Ciebie tak).
Nie wiem, moze to nie bug, moze zaraz mnie ktos wysmieje ale pytam sie w takim razie co to jest ? Bo nigdy o czyms podobnym nie slyszalem.

Napisany przez: Kaczor 23-09-2003, 20:59

QUOTE
Rindhart napisał(a)

Drugi bug pojawia się w wersji 1.02 w walce z Woamingo (czy jak te potworki się tam zwą), przeciętnie skubańce mają około 180 HP i przeciętny pancerz. No ale my mamy Bozara wink.gif wiec padają po jednym strzale (w ten sposób mozna oczyścić kopalnie w mniej niż 15 minut). Jednak czasem dzieje się tak, że Woamingo podbiega,my ładujemy mu serie z Bozara..i co widzimy? Że koleś traci marne 20 HP, no to zasadzamy mu drugą.. traci znowu 18 HP.. Nie do wiary.. więc ładuje stan gry zaraz przed tym ostatnim strzałem, zasadzam mu znowu serie i nagle gość dostaje w plecy 190 DMG.. I tak z regóły już sie dzieje ze robi się prawie niezniszczalny, a wtedy zrobisz save, wgrasz save, strzelisz raz jeszcze i odrazu pada. A tak mozna stac nawet kilka kolejek i pakowac i wiecej niz te 20 HP mu nie zabierzesz (innym obok Ciebie tak).
Nie wiem, moze to nie bug, moze zaraz mnie ktos wysmieje ale pytam sie w takim razie co to jest ? Bo nigdy o czyms podobnym nie slyszalem.


Dzieje sie tak, gdy przeciwnik (nie tylko Alien) stanie na czyichs zwlokach (nie zawsze). Taki bug. Niestety nie poprawili go w Patchu.

Napisany przez: jabot 23-09-2003, 21:01

jedna z moich smieszniejszych akcji - zebrałem wszystkich (prawie) npc i postawilemich w San Fracisko na molo obok tankowca - gdy przypłynąłem z enkalwy to mialem komitet powitalny... Byłem wzruszony... biggrin.gif

Napisany przez: Kaczor 23-09-2003, 21:06

Heh, ja tez tak mialem. To niesamowite, ze mielismy podobna akcje razem i to do tego wogole sie nie znajac wink.gif :jezyk: .

A tak na serio, to najsmieszniej jest jak dasz Marcusowi Bozara i on przejedzie ci nim po plecach smile.gif.

Napisany przez: Wolv 23-09-2003, 21:34

Cóż, jeszcze zabawniej jest gdy jedną serią przejedzie po plecach tobie, sulikowi i dwóm wanamingo biggrin.gif

Napisany przez: Rindhart 23-09-2003, 21:39

Albo jak zastawiamy ładunek wybuchowy w Modoc (chyba) pod ziemią tam gdzie jest tyle tego radioaktywnego g*wna porozwalanego na ziemi i scianach, ustawiamy licznik na 20 sekund a on wybucha przez przypadek już po 2 smile.gif .. fajne wtedy fajerweki latają, i rączki.. i nóżki.. smile.gif

Napisany przez: Wolv 23-09-2003, 21:52

To co prawda nie jest bug, ale szkoda, że nie widzieliście mojego wyrazu twarzy, gdy ukończyłem F1 nie napotkawszy mastera, o którym ciągle była mowa. Po prostu odpaliłem bombę w katedrze nie będąc świadomy tego, że dalej jest master biggrin.gif

Napisany przez: Gerard Heime 23-09-2003, 22:17

Za pierwszym razem, grając w F1, wyszedłem na zewnątrz Military Base, gdy ta miała wybuchnąć, lecz nie wiedziałem, ze trzeba opuścić lokację. No i pojawił się filmik, wyszło do menu... myślałem, że gra skończona smile.gif
Dopiero później kumpel (miał tak samo jak Wolv, wysadził Cathedral atomówką) powiedział mi, ze jest coś takiego Cathedral.

No i ja mu parę dni później powiedziałem, że jest coś takiego jak Master biggrin.gif

Napisany przez: Cervantes 23-09-2003, 22:29

Ja akurat zobaczyłem Mastera za pierwszym razem i u�miałem się coniemiara, przypomniałem sobie jakim to poważnym tonem mówili o Master'ze, na jakimż to piedestale go stawiali, póki go nie ujrzałem wyobrażałem go sobie jako jakiego� zmodyfikowanego mutanta o silnej charyzmie, uzbrojonego po zęby, a ja tu widze jaki� kisiel przechodzący mutacje głosu smile.gif masakabra... A jak już przy F1 jeste�my to nie ma jak rozmowa z Harry'm ;].

Edit by SPEC

Napisany przez: Rindhart 23-09-2003, 22:56

Hej.. jak tak może troszke offtopicowo.. Ale na żadnej stronie o F2 tego nie było. Otórz zdarzył mi sie Special Encounter pod nazwą "ERROR" (tzn wyskoczyla tabliczka czy chce spotkac ERROR hehe). No i znalazlem sie gdzies na uliczce gdzie bylo chyba 10 postaci w skafandrach strzelajacych do biednego ćpuna który tylko na nich bluzgał i dawał dyla (ale HP to gość miał chyba z 200 smile.gif bo się nieźle trzymał). No i starałem się mu pomóc ale 10 delikwentów maszynkami VS 3 ze zwyklymi shotgunami (w tym nasz bohater Sulik.. z nieszczęsnym młotkiem) dało oczywisty wynik smile.gif

Czy ktoś jeszcze wpadł w taki ERROR ? smile.gif i wie o co tam chodzi i uszedł z tego z życiem ? (teraz na pewno by mi sie to udało jużz tym ekwipunkiem i kompanami, ale juz drugi raz tego miejsca nie znajde)

Napisany przez: jabot 23-09-2003, 23:03

ten encuonter o którym piszesz, Rindhart to wystepuje pod 3 nazwami... raz mialem errora, unwashed vilagers i takie tam. Normalka sprawa, a encuonter nawiazuje do wydarzen z oficjalnej tablicy fallouta.

Napisany przez: Cervantes 23-09-2003, 23:16

To może jaśniej, ten special random encounter nawiązuje do wydarzeń z forum hamerykańskiego klanu FT o nazwie 'Unwashed Vilagers', na którym to wprowadził nieco zamętu Spammer (właśnie ten koleś, do którego strzelają UW).

Napisany przez: Rindhart 23-09-2003, 23:21

Hahahaha.. to im się udało smile.gif zabawne.. dzięki za info :jezyk:

Napisany przez: Kaczor 23-09-2003, 23:35

QUOTE
Wolv napisał(a)
To co prawda nie jest bug, ale szkoda, że nie widzieliście mojego wyrazu twarzy, gdy ukończyłem F1 nie napotkawszy mastera, o którym ciągle była mowa. Po prostu odpaliłem bombę w katedrze nie będąc świadomy tego, że dalej jest master biggrin.gif


Heh, ja tez tak mialem. Pozniej kumple gadali o jakims Masterze, a ja nie mialem o nim pojecia. No coz. W zasadzie wykazalem sie wiekszym sprytem, bo po prostu wysadzilem to cale dziadostwo w powietrze :jezyk: .

PS Za pierwszym razem rowniez nie opuscilem lokacji wybuchajacej Millitary Base, ale zaraz po tym wgralem sejwa. Stanalem na samym skraju lokacji (przy exit gridzie), bo pomyslalem, ze moze za blisko stalem. Dopiero za 3 razem wyszedlem smile.gif

Napisany przez: Abadon 24-09-2003, 14:38

QUOTE
Cervantes napisał(a)
...hamerykańskiego klanu FT...


Tak wiem, powiesz, ze sie czepiam... ale w jaki sposob mogl powstac klan FT , skoro nie bylo jeszcze nawet w planach samego FT?wink.gif

Napisany przez: Cervantes 24-09-2003, 15:26

I znowu się cz... nazwijmy to korektą ;] w każdym bądz razie było to pewne forum , na którym urzędowali 'Unwashed Vilagers'.

Napisany przez: DrapiChrust 24-09-2003, 15:42

Czasem podczas podróży wczytywała się lokacja z i pojawiał napis " You have aconcuered: error " A poza tym jak pojechałem do san fran z NCR, to się okazało, że przód dojechał do san fran, a bagażnik został w NCR:bs:

Napisany przez: Cervantes 24-09-2003, 15:49

To 'powszechny standard' grając bez patch'a. Nigdy nie zapmne tych samochodowych BUG'ów, ile to człowiek się nadenerwował, ile nawyzywał... Ta myśl, co będzie? cały? przód? bagażnik? nie będzie... ;] ?

Napisany przez: ew@porow@ny 24-09-2003, 16:42

Co do "buga" z alienami to całkiem możliwe, że to wcale nie był babol... Bozar wywala 15 naboi jedna serią, jeden nabój ma dmg ok 25 - 35, nalezy pamiętać że czasem nietrafiamy => znaczy z enie wszystkie naboje musza wpakowac sie w cielsko przeciwnika. Biorą po d uwage fakt ze mógł trafić tylko 1 a jeszcze poprwke na DT i DR stworka mogło wyjśc coś ok 18 -20.

Napisany przez: Rindhart 24-09-2003, 17:50

Oj to już wyższa matematyka, nie dla mnie laugh.gif
Jednak muszę się z Tobą nie zgodzić, moim zdaniem to był bug, bo zdarzyło mi się to dziś również przy strzelaniu z combat-shotguna.. Podbiegl pierwszy członek gangu, przyjał bursta (80 DMG) i padł, podbiegł drugi, przyjał bursta i też padł (78 DMG) a wbiegł trzeci (stanął na ciele swojego kolegi) i przyjał dwa bursty z czego każdy zadał mu tylko 20 DMG. Więc odszedłem kroczek tak żeby oddalił się od martwego ciała i wtedy mu zasadziłem bursta i wtedy dopiero zabrało należycie wink.gif

Napisany przez: Tuszko 24-09-2003, 20:51

QUOTE
Cervantes napisał(a)
To 'powszechny standard' grając bez patch'a. Nigdy nie zapmne tych samochodowych BUG'ów, ile to człowiek się nadenerwował, ile nawyzywał... Ta myśl, co będzie? cały? przód? bagażnik? nie będzie... ;] ?


Heh ja jak gralem bez patcha to w Navarro zawsze po pierwszym wejsciu mialem sam bagaznik... Dobrze ze przy powtornym wejsciu pojawial sie cały laugh.gif Ja najbardziej się nawkurzałem w reaktorze w Gecko. Kiedy wychodzilem z sterowni reaktora to myslalem, zaatakuja? a moze puszcza?

Napisany przez: TommyGun 25-09-2003, 15:45

nom! tez to mialem! mozna sie od tego zaje... no ten zdenerwować sie mozna! Bylem dobry ghuli i wogole, naprawilem (znaczy nie ja tak zupelnie ale i tak moia zasluga;) ) reaktor, chce se isc a ghule mnie atakują.. ale u mnie wystarczał sneak i po sprawie! A poza tym sulik rox! Kiedy� mialem fajną akcję.. Sulik miał ten odjechany młot (kupilem w new reno sam nie wiem czemu) i poszedłem odbijac samochód.. ponieważ szybko pobiegłem do pana czewodniczącego zgromadzeniem do spraw kradzierzy samochodów, sulik stał przy wejjsciu.. ja rozprułem pana czewodniczącego zgromadzenia do spraw kradzieży samochodu, wybiegłem, a pan murzynek w metal armorze z mlotem ktory tam byl zaczol uciekać.. i wtedy pokochalem sulika wink.gif...
pan murzynek tak dostal z mlota, że poleciał (sunął się)po ziemi... nie 10, nie 15 hexsów, ale truż pod moje nogi.. Wtedy ja sczelilem mu w oko i padl.. ale to bylo0 piekne i wyglądało pięknie!

Wniosek

SULIK BYŁBY �WIETNYM GOLFISTĄ!

Edit by SPEC

Napisany przez: Rindhart 25-09-2003, 15:56

Ja tam uwazam ze Sulik to przydatne mieso armatnie wylacznie na starcie gry,z tego powodu ze chlopak prócz bicia mlotkiem do niczego innego sie nie nadaje. Malo tego ze tak naprawde rzadko kiedy sie przyda, to jeszcze wchodzi na linie ognia. Wiec w koncu zginal gdzies w akcji, i chociaz wtedy grupa skladala sie z 4 (lacznie ze mna) a teraz sklada sie z 3, to gra sie nawet latwiej (wszyscy chodza w leather armour markII i combat shotgunami;)), super to wyglada jak wpada taka grupka lujów do knajpki hehe.

Napisany przez: Cervantes 25-09-2003, 17:36

Oj chłopie nawet nie wiesz co Sulik potrafi ;]. Oczywiście najpierw trzeba go odpowiednio przysposobić i trzeba WIEDZIEĆ JAK ;], a jak się nie wie to tak jest.

Napisany przez: Rindhart 25-09-2003, 18:17

Teraz to już nic nie potrafi bo zginał w akcji hehe, zrobił za to miejsce innemu koledze który wie co to broń palna :jezyk1:

Napisany przez: TommyGun 25-09-2003, 18:34

hmm nom.. Sulik rox! Mówisz tak, bo najprawdopodobniej nie dałeś mu dobrego SMG wink.gif ja dałem mu takie coś i jak podskoczył o dwa levele, czy moze nawet o jeden, to wymiatał wszystkich wink.gif.. no.. emm znaczy dobijał..a le wole takiego Sulika niż np Marcusa który nie strzela w nic innego tylko w ciebie wink.gif przynajmneij ja tak mialem... hmmm poza tym Sulik jest fajny i wogole wink.gif

Napisany przez: bio_hazard 25-09-2003, 19:05

QUOTE
Rindhart napisał(a)
Ja tam uwazam ze Sulik to przydatne mieso armatnie wylacznie na starcie gry,z tego powodu ze chlopak prócz bicia mlotkiem do niczego innego sie nie nadaje. Malo tego ze tak naprawde rzadko kiedy sie przyda, to jeszcze wchodzi na linie ognia.


Chyba nie wiesz co mowisz:rolleyes:
Cerv dobrze godo smile.gif i Tommy tyz biggrin.gif
Dobry SMG Sulikowi w lapki, ustawic mu tak zeby podbiegal i atakowal z bliska (ja dodatkowo ustawilem mu zeby atakowal najsilniejszych) i wali krytyki az milo:2guns:
To byl najlepszy pamperek w moim squadzie - (tu powtorze sie po raz kolejny) to on rozsiekl Franka praktycznie jedna seria na pol....

Tommy >> daj Marcusowi Plazme. ew Laser - w zadnym wypadku nie dawaj zadnego "pulemiota" - i tez bedzie przydatny smile.gif

Napisany przez: Wolv 25-09-2003, 19:28

U mnie Marcus właśnie z plazmą z reguły biega. A co do posiadacza gustownej ozdoby nosowej uważam go za jednego z nabardziej klimatycznych NPC w F2 i nie pozbywam sie go z teamu NIGDY. Z tym, że u mnie w zasadzie do końca pozostaje golfiarzem (świetnie wystawia przeciwników, których potem spokojnie dobijam). Choć zdarzało się, że i z smg biegał.

Napisany przez: ew@porow@ny 25-09-2003, 20:22

QUOTE
Rindhart napisał(a)
Oj to już wyższa matematyka, nie dla mnie laugh.gif  
Jednak muszę się z Tobą nie zgodzić, moim zdaniem to był bug, bo zdarzyło mi się to dziś również przy strzelaniu z combat-shotguna.. Podbiegl pierwszy członek gangu, przyjał bursta (80 DMG) i padł, podbiegł drugi, przyjał bursta i też padł (78 DMG) a wbiegł trzeci (stanął na ciele swojego kolegi) i przyjał dwa bursty z czego każdy zadał mu tylko 20 DMG. Więc odszedłem kroczek tak żeby oddalił się od martwego ciała i wtedy mu zasadziłem bursta i wtedy dopiero zabrało należycie wink.gif


Może chodzi o trw "cover modifiers"? Ja jednak bedę obstawał przy miom zdaniu - pamietaj NIE ZAWSZE WSZYSTKIE KULE Z BURSTA TRAFIA PRZECIWNIKA. Ja takich problemów nigdy nie miałem - zawsze rozumiałem to w powyzszy sposób.

SULIK RoxXx'ior !!!!!!!!!!
Pieprzyc skuteczność, on zawsze bedzie moim ulubieńcem - za oryginalność, humor " Grampy Bone !!!!" , klimat. Nigdy nie lubiałem NPC w fallu ale do niego mam jakis sentyment :inlove:
Sulik the BESCIAK !!!!

Napisany przez: Tuszko 25-09-2003, 20:59

No i jeszcze jakie dialogi wali, kieyd jeszcze nie jest w druzynie. Postaci z int 2 gada "most people got evil spirits, you have stupid spirits. go see shaman, get hole in the head, big hole, HUGE :bs: :bs: :bs:

Napisany przez: Rindhart 25-09-2003, 21:03

Możesz się upierać, nie szkodzi smile.gif Fakt pozostaje faktem że to się zdarzyło też innym i chciał nie chciał jest to bug. Czemu ? Mówisz że nie zawsze wszystkie kule trafiają, ale jak wytłumaczysz to że puszczam w aliena dwie serie z bozara i każda zabierta mu zawsze tylko 20 HP (jeżeli stoi na czyimś ciele) a pełną jeśli na nim nie stoi?Jak stoisz dokładnie przed alienem i sadzisz mu serie, czy to z shotguna czy z bozara to NIE MA PRAWA TRAFIĆ W NIEGO TYLKO JEDEN NABÓJ przy 95% prawdopodobienstwa trafienia. A tu nagle robisz save, sadzisz gościowi rundke, traci dwa razy po 20 HP, wgrywasz stan gry, znowu sadzisz mu dwie runy, gość znowu dwa razy pod rząd traci 20 HP (i to nie bug?).

A co do Sulika, to z opisów wynika ze jest lepszy niż układa zdania smile.gif Ale ja i tak go tam juz na początku wymieniłem na innego. Bo szczerze mówiąc podoba mi się bardziej jakiś roker z combat-shotgunem niż jakiś tubylec biegający na bosaka z młotkiem :bs:

Napisany przez: Gerard Heime 25-09-2003, 21:13

Sulik ma jedną, dużą wadę. Gdy walczy z czym� małym przy pomocy młota wieki mijają, za nim biedna ofiara zatrzyma się wreszcie po uderzeniu. Przywali drań mrówce i ta leci... leci... leci... opu�ciła ekran... i leci... leci... leci... kilka minut mija, a ona leci... i leci... i wreszcie jest moja tura, mogę kliknąć end smile.gif.

Edit by SPEC

Napisany przez: Cervantes 25-09-2003, 21:21

'Tubylec biegający na bosaka' powiadasz, zaopatrz się w mod'a B-Team'u, a będziesz miał tubylca bięgającego w butach wspomaganych czy co mu tam załozysz ;].

Napisany przez: Wolv 25-09-2003, 21:25

QUOTE
Cervantes napisał(a)
'Tubylec biegający na bosaka' powiadasz, zaopatrz się w mod'a B-Team'u, a będziesz miał tubylca bięgającego w butach wspomaganych czy co mu tam załozysz ;].


linka proszę smile.gif

Napisany przez: Kat_ja 25-09-2003, 21:25

QUOTE
Gerard Heime napisał(a)
Sulik ma jedną, dużą wadę. Gdy walczy z czymś małym przy pomocy młota wieki mijają, za nim biedna ofiara zatrzyma się wreszcie po udeżeniu. Przywali drań mrówce i ta leci... leci... leci... opuściła ekran... i leci... leci... leci... kilka minut mija, a ona leci... i leci... i wreszcie jest moja tura, mogę kliknąć end smile.gif.


Tez mnie to denerwuje biggrin.gif :bs:
A nie pomaga wtedy (gdy tak leeeeeeci i zeby nie leciala) wylaczenie superduperextra efektow w walce w opcjach?

Napisany przez: Rindhart 25-09-2003, 21:32

Ej no to my tu mówimy o ładowaniu śjakichś modów ??

Napisany przez: Cervantes 25-09-2003, 21:49

http://"http://bug.ii.uj.edu.pl/fallout/mods/B-team.zip

Napisany przez: Wolv 25-09-2003, 22:04

Dziekuję ślicznie:D
Jeszcze trochę i połowie forum będę musiał postawić piwko:)
Mój biedny portfelik:( wink.gif

EDIT: Ha! Ilość moich postów sięgnęła mojej ulubionej liczby! biggrin.gif
I tu zagadka: Podaj trzy powody, dla których Wolviemu (czyli mnie wink.gif) podoba się liczba 69.

Napisany przez: Rindhart 25-09-2003, 22:44

1. jest to jedyna liczba jaką zna :bs:
2. nie ma obawy że przeczyta ją do góry nogami :bs:
3. sam nie wie, ale fajna jest :bs:

Napisany przez: Wolv 26-09-2003, 01:38

NIeźle, nieźle (drugie mi się podoba, chyba dodam jako 4 powód:D)
Ale to nie to, keep trying wink.gif

Napisany przez: Rindhart 26-09-2003, 01:48

Heh pożyczyłem kumplowi jakiś czas temu Fallouta 2 bo usłyszał że fajna gierka, na drugi dzień mi oddaje i mówi "co to ma być?? pograłem 5 minut i wyłączyłem, a mówiłeś że taka świetna". No to się z gościem nie kłóciłem. A teraz, przedwczoraj przysiadł do Falla jeszcze raz z nudów chyba i jak pokapował troche już o co tam chodzi to tak się podjarał że teraz codziennie do 3:00 w nocy rąbie non stop hehe, nie ma nawet czasu ze mną pogadać bo musi iść biec bić lewel :bs: Falloutomania biggrin.gif

Napisany przez: DrapiChrust 26-09-2003, 11:57

Stary motyw, pożyczyłem 3 kumplom Falla, ci, którzy przebrneli przez pierwsze 10 min. utoneli, ostatni padł po około 4:confused:

Napisany przez: bio_hazard 26-09-2003, 14:31

Odpowiedz na pytanie Wolv'a o liczbe 69:
1. Bo jest taka pozycja
2. I to Twoja ulubiona pozycja
3. A wrecz wymarzona pozycja biggrin.gif:jezyk1:

Napisany przez: Wolv 26-09-2003, 15:35

Bio: Trafiłeś w jeden z trzech powodów!

Ale żeby nie przedłużać:

Powód pierwszy (matematyczno-mistyczny): 69 składa się z dwóch dziewiątek! A dziewiątka to moja ulubiona cyfra! I ma właściwości magiczne!
Powód drugi (filozoficzno-metafizyczny): 69 jest podobne do japońskiego yin-yang, symbolu równowagi i kompletności. Pokrywa się to m.in. z moimi przekonaniam dotyczącymi równouprawnienia. I po prostu lubię ten symbol!
Powód trzeci: Powód trzeci podał Bio w swoich trzech punktach:D

Napisany przez: Rindhart 26-09-2003, 21:58

Słuchajcie giercowałem troche na modzie B-Team'u i czasem dzieje mi sie tak ze po dluzszym czasie gry nagle sie zawiesza,znaczy slysze tylko ze jakis błąd się pojawia i gra się zawiesza no i potem trzeba ją zamknąć poprzez CTRL+ALT+DEL i wyjsc do Windowsa. Normalnie jak gram w Fallouta2 to takie rzeczy się nie dzieją (używam XP).

Napisany przez: Priest 05-10-2003, 01:31

a propos tych strzałów po 20 hp
Dlaczego w taktiksie na poziomie łatwym ide na mutanta z jakąś giwerą, gościu dostaje po oczach ze snajpery i pada, a na normalnym jusz poziomie krytyczne strzały mają 7-10 hp???

Napisany przez: Rindhart 05-10-2003, 01:45

To jest tak jak ktoś tu powiedział już, że jak potwór stanie na ciele poległego to otrzymuje wtedy bardzo małe obrażenia, nawet z krytyka. Należy wtedy się cofnąć tak żeby do nas podbiegł i strzelić do niego w drugiej rundzie, zobaczysz że wtedy zabierze tyle HP ile powinno.

Napisany przez: ew@porow@ny 08-10-2003, 21:13

QUOTE
Rindhart napisał(a)
NIE MA PRAWA TRAFIĆ W NIEGO TYLKO JEDEN NABÓJ przy 95% prawdopodobienstwa trafienia. A tu nagle robisz save, sadzisz gościowi rundke, traci dwa razy po 20 HP, wgrywasz stan gry, znowu sadzisz mu dwie runy, gość znowu dwa razy pod rząd traci 20 HP (i to nie bug?).


Bullshit - bug nie bug, zawsze mozesz chybic. Gdy strzelsz to jakbys wykonywał test na kostce procentowej (k10) na strzał z prawdopodobieństwem 95%. Zawsze moze " na kostce "wypaść np. 96 . Masz 5% szans że nie trafisz, komputer robi taki test dla każdej kuli. Wnioski nasuwaja sie same :smoke:

Napisany przez: Abadon 09-10-2003, 11:16

QUOTE
ew@porow@ny napisał(a)
Wnioski nasuwaja sie same...


Pewnie masz Luck na -10:bs:

Napisany przez: Tuszko 09-10-2003, 20:59

A moze masz psa pariaha :jezyk:

Napisany przez: DrapiChrust 10-10-2003, 14:39

Dżizys, po prostu kule trafiają w ciało. Nigdy ci się nie zdażyło, że strzelałe� do slavera i pojawiał się napis "oops dog was hit instead of a slaver, podczas gdy wszystki psy gryzły już glebę. Po prostu przelicznik trafienia jest trochę przegięty na korzy�ć zwłok sad.gif

Edit by SPEC

Napisany przez: ew@porow@ny 14-10-2003, 00:54

QUOTE
Tuszko napisał(a)
A moze masz psa pariaha :jezyk:


Zawsze jest conajmiej 5% szans że twoja postac nie trafi, kiedys z odległosci 2 hex'ów nie trafiłem z Bozara ( zgiń przepadnij, przeklety gunie tongue.gif). Poza tym Luck nie ma wpływu na trafinie :jezyk: i pose sie ode mne odsepić i stroic głopich zartów :bs:


btw.
Jezu jak mój nick beznadzijenie wyglada biggrin.gif, że tesh wtedy musiałem zapomniec hasła na konto smile.gif i zrobić kretyńskie "@"

Napisany przez: weirdo 14-10-2003, 00:59

QUOTE
ew@porow@ny napisał(a)
btw.
Jezu jak mój nick beznadzijenie wyglada biggrin.gif, że tesh wtedy musiałem zapomniec hasła na konto smile.gif i zrobić kretyńskie \"@\"
e, a czy to taki wielki problem? zawsze mozna zglosic sie do obsydiana/kazula, poprosic o zmiane nazwy konta

Napisany przez: Vault Dweller 26-10-2003, 17:57

Mój stały skład to Sulik, Vic, Cassidy i Marcus. I zależnie od moich preferencji biorę Myrona, Lenny'ego (tego znacznie rzadziej) albo Gorisa (ten mnie wkurza zakładaniem i zdejmowaniem narzuty, ale jest bardzo dobry)... Koniec, kropka.

Napisany przez: Rindhart 26-10-2003, 20:14

A ja podróżuje sam, jeden już mi przeszkadza bo ciągle pod lufe wchodzi a co dopiero 4. No chyba ze ktoś ma nature pacyfisty i pozwala walczyć innym zamiast robić to samemu :cool:
Ale to i tak moim zdaniem chała, bo NPCki są głupie i np taki Sulik leci z młotkiem na 20 żołnierzy z gausami i pada w butach zanim w ogóle się zbliży, jeszcze mało tego że zdziała to często staje na lini ognia i bozar wtedy trzeba puścić w odstawke.. to nie dla mnie biggrin.gif I to tyczy się praktycznie wszystkich NPC którzy walczą w bliskim starciu.

Napisany przez: Celestial 27-10-2003, 14:58

QUOTE
Rindhart napisał(a)
Słuchajcie giercowałem troche na modzie B-Team'u i czasem dzieje mi sie tak ze po dluzszym czasie gry nagle sie zawiesza,znaczy slysze tylko ze jakis błąd się pojawia i gra się zawiesza no i potem trzeba ją zamknąć poprzez CTRL+ALT+DEL i wyjsc do Windowsa. Normalnie jak gram w Fallouta2 to takie rzeczy się nie dzieją (używam XP).

Jeśli to kernel32.dll error to nic na to nie poradzisz. U mnie też czasami się pojawia jednak nie ma wpływu czy używam B - Team moda (razem z 1.05 lub bez) czy nie.

Napisany przez: Rindhart 27-10-2003, 19:48

Dokładnie, chociaż od momentu kiedy wysłalem tego posta nie zdarzyło mi się to już ani razu :cool:

Napisany przez: Celestial 27-10-2003, 22:09

To dobrze. smile.gif

Jednak u mnie nie trzeba dusić Ctrl+Alt+Delete, tylko na komunikacie błędu zwyczajnie OK i gra się zamyka. Potem tylko odpalamy ją ponownie i lecimy dalej. Może to wina XP? Ja lecę na WinMe.

Napisany przez: weirdo 28-10-2003, 03:04

nie narzekajcie na xp, moim zdaniem to najlepszy windows jaki kiedykolwiek powstal smile.gif
z me mialem swego czasu problemy, szczegolnie upodobal sobie wykladanie sie po zmianie sprzetu

Napisany przez: Rindhart 28-10-2003, 10:41

Wlasnie rzec chcialem, czlowieku WinME mialem przez ponad rok, juz po tygodniu instalacji system sie sypal, to jest jeszcze gorsze od Win98. WinXP zgadzam sie ze jest the best, od momentu kiedy go zainstalowalem - to jest 5 miechów temu, komp nie zawiesil mi sie ani razu:cool:

Napisany przez: Celestial 28-10-2003, 14:03

Aby WinMe dobrze działał należy go najpierw odpowiednio skonfigurować. No, ale zostawmy już ten temat bo o XP vs Me to już wielokrotnie było. :cool:

Napisany przez: Rindhart 28-10-2003, 14:09

Tam skonfigurowac, napisz gdzies na forum ze WinME jest najlepsze to zobaczymy ilu Cie wysmieje :cool:
Zreszta mialem to gówno sporo czasu to wiem o czym mówie :2guns:

Napisany przez: Silencer 30-10-2003, 03:53

Wracając do topicu:
Kumpel miał kiedyś ciekawego buga: Przy ładowaniu sejwa w FO jego Power Armor zniknęło z inv, ale odporności pozostały...
Mógł potem założyć na to Brotherhood Armor albo co i odporności się sumowały - koleś był niezniszczalny :-) Zbroja stopiła mu się z ciałem hehe

Napisany przez: Cervantes 30-10-2003, 19:40

Ja sie z czyms takim nie spotkalem, no i nie wydaje mi sie aby taki BUG wystepowal w grze.

Napisany przez: Silencer 31-10-2003, 01:27

Cervantes, Słowo NCR Rangera :fboy:

Niestety nie mam już sejwu... A nawet, możnaby go przecież łatwo spreparować... Wiec musicie to wziąć na słowo :jezyk:

Napisany przez: Rindhart 31-10-2003, 01:36

Hahah.. pewnie gość bawił się trainerem i potem coś mu gdzieś z jednej strony wsiąkło a z drugiej strony bokiem wyszło wink.gif

Napisany przez: Silencer 31-10-2003, 01:43

Nie, bo:

Po pierwsze: nie miał takowego

Po drugie: nie umiał by użyć :jezyk:

AUTENTYK, to jest.

Napisany przez: weirdo 31-10-2003, 05:32

zapewne zle odczytal/zinterpretowal odpornosci, jak jest w 99% podobnych przypadkow

Napisany przez: Kaczor 31-10-2003, 10:53

Pewnie tak, bo przeciez bledy w kodzie gry nie pojawiaja sie ot tak sobie u jednego gracza. Inni tez by to mieli. No chyba, ze kupil jakas bete u Ruskich :-).

Napisany przez: Conto'Ash 03-11-2003, 14:44

Moim zdaniem blad w kodzie mogl sie zrobic jakis tam. Przy pelnej instalce po wielu restartach, zawieszeniach pracy kompa itd, itp... moglo sie nazbierac tyle smieci, ze... pliki mogly dostac bzika. Nie wiem czy mam racje, ale jak tam chcecie.

A co do fajnych akcji + druzyny. Moim ulubionym bugiem w F2 jest jak zaczynam gre z charyzma minimalna czyli 2 a moge przylaczyc kazdego NPC-a. Pod koniec gry zostawiam ich na molo zeby mi nie zgineli przypadkiem na platformie. Tak mozna super przejsc gre smile.gif nie trzeba strzelac. Tylko na poczatku trzeba uwazac na czlonkow druzyny zeby nie zgineli, a pod koniec to juz nie druzyna ale caly gang, albo w sumie male plemie wojowniczych zolwi nija :bs: w koncu w tych PA jak w skorupach nie?? :bs:

ps: tylko ze ten bug pojawia sie tylko jesli nie mamy patha czyli nie warto brac samochodzika nawet. Z reszta jesli mamy 8 czlonkow druzyny + malzonek (:inlove: ) + czołzen łan to po co komu autko?? :bs:

Napisany przez: Krzysztof Miś 03-11-2003, 18:24

Witam.

Z zabawnych bug'ow:
Mam charyzme na 8 i 4 czlonkow druzyny (Sulik, Vic, Myron, Cassidy). Jestem juz po wreczeniu teczki Bishop'owi i mam zlecenie na glowe Bishop'a od Westina.
Wchodze do lokalu Bishop'a i przesypiam sie z jego corka. Po wyjsciu z jej lozka sciemniam Bishop'owi, ze Westin'a jeszcze nie usunalem z tego swiata po czym ide przespac sie z jego zona (wraz z opedzlowaniem sejfu i zdobyciem rozszerzenia jezykowego do Pip Boy'a). Wychodze z pokoju i Bishop ze swoja swita zaczyna do mnie pruc. Oczywiscie zabijam wszystkich. W czasie obcowanie z zenska polowa rodziny Bishop caly czas jestem sam na pokojach, a moja druzyna czeka cierpliwie kolo schodow (sam wykanczam wszystkich na II pietrze lokalu), po zabiciu wszystkich na II pietrze zapisuje stan gry i schodze na dol, gdzie czeka moja druzyna i rozpoczyna sie ogolna jatka na I pietrze. Przez przypadek ginie ktos z czlonkow mojej druzyny i wczytuje gre i okazuje sie, ze po ponownym zejsciu na I pietro nie mam druzyny!! Najzabawniejsze jest to, ze caly czas wyswietlaja mi sie dialogi pomiedzy poszczegolnymi czlonkami druzyny, ale fizycznie ich nie ma. Nic to. Wedruje po swiecie i moja niewidzielna druzyna awansuje na wyzsze poziomy, a ja moge przylaczac kolejnych czlonkow druzyny (przylaczylem Gorisa, Cyber psa, Robota, Markus'a). Ide z taka ekipa do lokalu Kociej Lapki i zamawiam kolejne panienki dla kazdego z niwidzialnych czlonkow mojej druzyny, a oni wychodza po "numerku" z okreslonego pokoju domu publicznego. Mam zatem przy 8 punktach charyzmy w efekcie 8 czlonkow druzyny, z czego czesc ubieram w Power Armor'y (Ja, Vic, Sulik, Cassidy) i wygladamy naprawde bosko (Fallout 2 1.05 PL (rozszerzenie nieoficjalne)).

Napisany przez: Kat_ja 03-11-2003, 19:18

Daj jakiegos screenshota bom ciekawa biggrin.gif :bs:

Napisany przez: EFC 03-11-2003, 20:07

Mialem cos podobnego kiedys w 1.02 i tez chyba stalo sie to przeprawie u Bishopow.

Napisany przez: Conto'Ash 04-11-2003, 03:32

ja u Bishopow zawsze savne przed zonka bo czasem jak schodze to moja druzyna znika. nie tak jak u ciebie (patrzec wyzej) tylko poprostu znika. Z czasem co prawda pojawiali mi sie kolejni czlonkowie mojego plemienia, ale w dziwnych lokacjach.... wolalem zrobic to od poczatku niz sie na nich natykac co jakis czas... :ckm: :bojesie: :GerardH:

Napisany przez: Mathaus 04-11-2003, 14:25

To sie zdarza wtedy, gdy pojawia się cut-scenka (której nie ma, a jeno zaciemnia sie ekran) i czołzen uan zmienia miejsce na mapie... Czyli najczęściej u Biszopów i Korsikan Braderz, dość często podczas klepaniny na ringu w New Reno i San Fran... Dobry efekt daje rozłączenie drużyny 'przed'... Gorzej jak się o tym zapomina... U mnie zawsze kończyło sie to przerwaniem rozgrywki i powrotem do niej po kilku dniach (bo poprzedni sejw był duuuużo wcześniej)...

Napisany przez: Rindhart 04-11-2003, 16:01

Ja mialem raz fajna akcje, wszedlem z Sulikiem do jakiegos pubu i zapisalem stan gry kiedy on przebiegal za mna przez drzwi. No i stanal tak w tym miejscu i sie juz nie chcial ruszyc ani w ta ani we wta smile.gif A ja musialem zaladowac poprzedniego save'a bo nawet z tego pubu wyjsc nie moglem [jak popychalem Sulika to mówil ze sie rusza, ale sie nie ruszal :confused: ].

Napisany przez: EFC 04-11-2003, 17:02

Trzeba bylo zastrzelic drania wink.gif :twist: . Albo lepiej podlozyc niedaleko ladunek wybuchowy, sila odrzutu powinna go wypchnac za drzwi wink.gif.

Napisany przez: Rindhart 04-11-2003, 17:10

Ehehe, to raz zrobilem tak w NCR, kiedy nie moglem otworzyc drzwi do ratusza, wlaczylem zapalnik od dynamitu [na 20 sekund] i podlozylem go pod pazuche jednemu z obok stojacych strazników biggrin.gif Fajnie to wygladalo, drzwi wywalilo a straznik i jego kolega zafundowali sobie lot w przeciwlegle konty pokoju :smoke:

Napisany przez: Silencer 10-11-2003, 01:27

Dzisiaj zrobiłem w Klamath quest dla braci Dunton (przekonując Torra zeby zobaczył czy go nie ma w domu :jezyk: ) potem dla paniu Buckner (żeby znaleźć Torra w kanionie) ale gdy wychodziliśmy z kanionu i zaliczyło mi quest, to zdecydowałem sie skrócić jego cierpienia :ut:

Wchodzę do Klamath, a tam przed domem Bucknerów stoi.. Torr! Teraz będzie jeszcze gorszym zombie niz wcześniej
biggrin.gif

Napisany przez: Morthias 13-11-2003, 15:04

Co do tej sprawy z pancerzem to mi sie tez cos takiego zdarzylo. Mianowicie mialem na sobie Metal Armor, poszedlem cos kupic w Hub i po zakonczeniu rozmowy zauwazylem ze moja postac nie ma na sobie pancerza, gdy wszedlem w okno ekwipunku zobaczylem, ze na miejscu, gdzie powinien być pancerz go nie ma, a odpornosci byly. Po krotkiej chwili znalazlem w ekwipunku drugi metal armor i mialem odpornosci lepsze niz w Combat smile.gif Aha, jesli komus to sie zdarzy (w FO1 oczywiscie) to niech kliknie w okienku gdzie powinien byc pancerz, ale PRZED wlozeniem drugiego pancerza... Pojaiwa sie opis pancerza ktory zniknal, a po zalozeniu drugiego pancerza - znika... wink.gif

Napisany przez: Mikael Grizzly 19-11-2003, 01:13

Mój Scav Team:

Sulik - wymiata z SMG - Sledgehammer ->10mm SMG -> .223 Pistol-> HK G11e + Supersledgehammer (BTW: G11e znajdują się w wielkiej obfitości przy hubologach w RE wokól SF)
Cassidy - snajper - Sawedoff shotgun-> Colt Rangemaster -> DKS-501/CAWS/Pancor Jackhammer -> M72 Gauss Rifle
Marcus - heavy weapons guy - Rockwell CZ-53 (chyba czeska firma) -> M-60/Flamer/Rocket Launcher -> Plasma/Pulse Rifle lub Vindicator Minigun

To stały zespół. Dodatkowo:

Vic - repairman i snajper - jak u Cassidyego
Lenny - lekarz -10mm SMG ->.223 Pistol -> HK G11e
SkyNet - snajper - DKS-501/AK-112 -> CAWS/Pancor Jackhammer -> M72 Gauss

Wszyscy oprócz Marcusa i Skyneta mają następujący progress w pancerzach:

Leather Jacket (zwykły/Combat) -> Leather Armor Mk 1 i 2-> Metal Armor Mk 1 i 2 -> Combat Armor ->Power Armor i Hardened Power Armor

Sulik zwsze dostaje najlepszego (armora)

Napisany przez: Barney 20-11-2005, 15:21

Co do znikania członków drużyny po przespaniu się z pani± bishop
wystarczy...... znowu się z nia przespać! proste!
wiem bo sam tak mialem.
A poza tym kiedy członkowie drużyny s± "zniknięci"
lepiej nie i¶ć do RNK(lub NCR jak kto woli)
gdyż je¶li miely wyjęt± broń to możemy zostać zaatakowani przez strażników!

Napisany przez: Ziomix 27-11-2005, 02:22

Ja to bym przespal sie z pania bishop... a potem bym siekal wszystkich, tak jak to robie zawsze. Ale czasem trafie sulika i zaczynam sie z nim tluc smile.gif

...A reszta juz sie nie liczy...

Napisany przez: fallout 31-12-2005, 14:36

A ja to po rozpoczęciu gry idę od razu do San Fransisco i idę do bractwa przyjmuje zadanie idę do Navarro zabijam go¶cia schodze w dół wmawiam kwatermistrzowi że jestem rekrutem i biorę całe uzbrojenie i wędruje po wyjsciu z bazy i niczego się nie boję oprócz patrolów Enclavy i alienów i mam pancerz mkII dziwne bo daje na opis i jest napisane ulepszony pancerz wspomagany mkII biggrin.gif

Napisany przez: Cassidy 05-02-2006, 15:59

Ja kiedy¶ spotkałem się z ciekaw± reakcj± Sulika =P Zachciało mi się poszaleć trochę w Klamath, jako że grałem s****lem, no i heya, zaczynam się tłuc, podbiegfa Sulik i mnie z młota, no to ja mu w pysk. W tym momencie chłopak zmienił front i zacz±ł lać pozostałych =P (ja go widziałem jako członka teamu <na zielono> )

Napisany przez: Magnus 05-02-2006, 21:23

a co powiecie na walke pomiedzy czlonkami druzyny? jak zabawialem sie z ludzmi salvatore na parterze cassidy trafil vica, chyba sie to mu nie spodobalo i rozpoczeli wymiane ognia... Najgorsze bylo to ze reszte swiata mieli gdzies i musialem walczyc samotnie:( o dziwo walke wygral... cassidy:P

Napisany przez: Manior 05-02-2006, 21:39

ja pamiętam jak pierwszy raz grałem w fallouta 2. miałem tylko vica w drużynie i tak się dziwnie składało, że brakło mi tylko 250exp do lvl up smile.gif no to kill him biggrin.gif hah nie byla to najlepsza decyzja smile.gif

edited by Szpon

Napisany przez: Cassidy 06-02-2006, 01:10

Magnus, czemu dziwne? Cass przecież jest lepszy od Vic'a. No, chyba ze Vic mial gnata a on wlocznie, to by bylo dziwne =] =PP

Napisany przez: Manior 06-02-2006, 11:01

trudno nie trafic w takiego grubaska biggrin.gif

Napisany przez: salmon 06-02-2006, 19:07

W Falloucie wszysztko się zdarzyć mogło. Nie raz się 3 razy z rzędu nie trafiało przy szansie 95% biggrin.gif

Napisany przez: Chris 04-03-2006, 19:07

Pamiętam jak jeżdż±c karawan±(Dla ciekawych z NCR do Redding ^^) spotkałem patrol supermutantów. Kiedy został ostatni mutancik to jeden z karawaniarzy trafił niechc±cy Cassidiego. Cassidy bez zastanowienia władował mu (karawaniarzowi) serię z Panzera. Wtedy paru ochroniarzy rzuciło sie na mnie i moj± drużynę, a reszta na tych ochroniarzy. Niewiem co im sie pochrzaniło, że nagle zaczęli mnie bronić, a mutant dalej ładował z laser rifle

Napisany przez: Choisen One 15-03-2006, 20:06

My już taki mamy. Nawet dwa! tongue.gif

Napisany przez: boundrose 16-03-2006, 03:28

CYTAT (Rindhart @ 25-09-2003, 14:11)
Ja tam uwazam ze Sulik to przydatne mieso armatnie wylacznie na starcie gry,z tego powodu ze chlopak prócz bicia mlotkiem do niczego innego sie nie nadaje. Malo tego ze tak naprawde rzadko kiedy sie przyda, to jeszcze wchodzi na linie ognia. Wiec w koncu zginal gdzies w akcji, i chociaz wtedy grupa skladala sie z 4 (lacznie ze mna) a teraz sklada sie z 3, to gra sie nawet latwiej (wszyscy chodza w leather armour markII i combat shotgunami;)), super to wyglada jak wpada taka grupka lujów do knajpki hehe.

troszke to odgrzeje.

Sulik pod koniec gry moze miec i 12 AP. A jesli wsadzi mu sie do lapy obcieta hunting rifle to i w Navarro zrobi swoje...

Napisany przez: Fender 16-03-2006, 16:40

No to jak odgrzewamy....

Sulik na maks poziomie z P90 urz±dza enklawowcom prawdziwe masakry. 10mm z takiej broni robi swoje i do tego Sulik ma sporo krytyków. YTrochę niedoceniacie tego kolesia.

Napisany przez: jabot 16-03-2006, 18:30

ja lubie Sulika głównie dlatego, że jest NPCem, a je¶li jest NPCem to można go sprzedać w niewole hehehe

Napisany przez: boundrose 16-03-2006, 18:57

CYTAT (Fender @ 16-03-2006, 14:55)
No to jak odgrzewamy....

Sulik na maks poziomie z P90 urz±dza enklawowcom prawdziwe masakry. 10mm z takiej broni robi swoje i do tego Sulik ma sporo krytyków. YTrochę niedoceniacie tego kolesia.

nie wiem jak z p90 (mam mieszane odczucia co do skutecznosci broni) ale strzal z "obcietej hunting rifle" ktory jest chyba najmocniejszym klasycznym gnatem w grze kosztuje 4ap ( o ile sie nie myle) To daje Sulikowi 3 strzaly na runde. A jak juz sobie troche postrzela w czasie gry to pod koniec wali z niej ze spora skutecznoscia.


jabot no comment axesmiley.png

Napisany przez: Fender 17-03-2006, 13:27

P90 ma ¶redni± skutecznosć je¶li używa jej główna postać, rzecz w tym, że Sulik wyprawia z ni± niezłe cuda. Nie wiem czemu, ale walczy z ni± z większ± skuteczno¶ci± niż to normalne. Naprawdę jest niezły jak strzela z bliska, a od czasu do czasu sprz±ta enkalwowca jedn± seri± (niestety amunincja leje się jak woda)

Napisany przez: Sorrow 17-03-2006, 22:09

Czyżby był One Handerem?

Napisany przez: CORAX 18-03-2006, 13:02

Czasami bł±kajac się po pustkowiach, już na do¶ć wysokim poziomie, z YK42b pulse rifle w łapkach i Adv Power Armorem na sobie, podczas random encounter atakuje mnie jaka¶ zgraja kolesi, którzy ewidentnie nie chc± się zaprzyjaĽnić. Inicjatywa należy do nich, więc oczekuję na żałosny atak ze strony którego¶ z przeciwników. NajwyraĽniej wysoki poziom i potężne uzbrojenie maj± jaki¶ wpływ na ich zachowanie, albowiem zamiast walczyć, wyci±gaj± tylko broń i uciekaj± przede mn± krzycz±c "Flee!". No cóż, trzeba było mi nie przerywać podróży... "Banzai, bitches".

Zawsze bawił mnie kole¶ w piwnicy sklepu z broni± w New Reno, który upgrade'ował niektóre z broni za free. Jego styl wypowiedzi jest w stylu "boom boom... boooooooom!". I na podstawie takiego zdania można wywnioskować, że on chce nam ulepszyć giwerę, lol.

Napisany przez: Kit 19-03-2006, 22:30

To prawda Sulik nieĽle kosi nawet Power Armerów smile.gif z P90 i G11.

Napisany przez: boundrose 21-03-2006, 11:45

pamietam jak sie zapyta sulika w co jest dobry to mowi cos w style " we like fists, spears... submachine guns. We be a "handful"

to cos jak sugestia odnosnie jednorecznosci

Napisany przez: Fender 21-03-2006, 19:49

"Handful" znaczy "przydatny" biggrin.gif

Napisany przez: Kit 21-03-2006, 23:55

Sulik i tak woli zmieniac bron palna w czasie starcia na jak±s biał± smile.gif

Napisany przez: boundrose 22-03-2006, 13:07

CYTAT (Kit @ 21-03-2006, 22:10)
Sulik i tak woli zmieniac bron palna w czasie starcia na jak±s biał± smile.gif

oczywiscie, dlatego sulikowi nalezy zabrac wszystko procz pistoletu.

Poza tym wiem co znaczy handful. Ale znacz tez "gar¶ć". Moze zrozumiesz o co mi chodzi gdy sprobujesz przetlumaczyc moj nick.

Napisany przez: Angela 24-03-2006, 10:25

Wczoraj byłam w Modoc i szukałam Johnny'ego. Podczas "rozmowy" z uroczym pieskiem Johnny'ego, który wabi się Laddie brechtałam jak głupia. Na każde pytanie Laddie odpowiadała "Woof!" lub "Woof! Woof!" w wyj±tkiem tego:

Chosen One: - Was Johnny abducted by aliens?
Laddie: - Woof?

laugh.gif

Napisany przez: Kamilos 03-04-2006, 12:54

Dla mnie gadanie z festusem w Elektrowni w Gecko to ubaw po pachy. biggrin.gif

Napisany przez: Squonk 04-04-2006, 11:54

CYTAT (Fender @ 21-03-2006, 18:04)
"Handful" znaczy "przydatny" biggrin.gif

No nie całkiem tongue.gif M±dry holodysk podaje, że handful to gar¶ (pełna czego¶). Więc We be a "handful" można przetłumaczyć jako My być "ręczni" - w znaczeniu, że owi "my" posługujemy się broni± ręczn± czyli pi±ch±, pał± albo inn± maczug± laugh.gif

Napisany przez: Cassidy 04-04-2006, 16:28

Ze ¶miesznych akcji.. Zabierzcie ze sob± Lenny'ego na Golghotę i rozkopcie grób w którym "leży największy idiota jaki przybył do Reno" - ubaw gwarantowany ;]

Napisany przez: el_g 20-04-2006, 13:45

Kiedys jak wysadzalem wychodek w Modoc odlaczylem wczesniej cala druzynke z wyjatkiem Laddie. Niestety nie przezyla wybychu sad.gif i gdy wyszedlem na powiezchnie pojawily sie obok mnie Jej zwloki. I pojawialy sie kolo mnie kiedy wchodzilem do kazdej nowej lokacji. Dopiero gdy Johnny wrocil do rodzicow, zwloki Jego wiernego pupila przestaly mnie meczyc i zostaly ze swoim opiekunem biggrin.gif

Napisany przez: SPEC 20-04-2006, 17:04

Ja raz jak ten wychodek wysadzalem moja druzynka dostala po 8k-9k dmg, a ja nie dostalem nic smile.gif

Napisany przez: Crzych 20-04-2006, 17:33

w fallu jest kilka lolowych textów biggrin.gif zagraj z cha i int na 1 to zobaczysz.. texty typu. Ja tu tam nie teraz być . No i oczywiscie Golgota nagrobki... Tam napewno znajdziesz hasełko które cie rozbawi tongue.gif

Napisany przez: Kamilos 21-04-2006, 09:44

Mi zginęła w sraczu żona - nie dała się uprosić by poczekać na zewn±trz. Do końca gry prze¶ladowały mnie jej zwłoki.

Napisany przez: Logan 21-04-2006, 12:48

Rozbaiwł mnie ostatnio Fred w Den. Wchodzę do miasta po zakończeniu gry a on ubrany w garniturek zaczepia mnie wciskaj±c kilka ciekawych rzeczy i 2000 dolców odwdzięczaj±c się za pożyczkę na pocz±tku gry.
Czas leci ... procent też wink.gif

Napisany przez: C!3n 21-04-2006, 13:00

Heh ja pamiętam jak pilnowałem Braminów temu łosiowi z ... no wiecie ... i skorpiony go zabiły (wtedy oczywi¶cie żuciły się na mnie), ja weszłem na trupa tego kola i one we mnie dziobaly a ja nie dostawałem obrażeń ;P a akurat była to moja pierwsza gra w Falla i nie wiedziałem nic o tym i zero ekwipunku miałem ... tongue.gif wydałem wszystko na trunki tongue.gif

Napisany przez: Kamilos 24-04-2006, 09:42

CYTAT (Logan @ 21-04-2006, 11:03)
Rozbaiwł mnie ostatnio Fred w Den. Wchodzę do miasta po zakończeniu gry a on ubrany w garniturek zaczepia mnie wciskaj±c kilka ciekawych rzeczy i 2000 dolców odwdzięczaj±c się za pożyczkę na pocz±tku gry.
Czas leci ... procent też wink.gif

Heh, mnie spłacił w połowie gry biggrin.gif

Napisany przez: Angela 11-05-2006, 12:07

CYTAT (Crzych @ 20-04-2006, 15:48)
No i oczywiscie Golgota nagrobki... Tam napewno znajdziesz hasełko które cie rozbawi tongue.gif

Hę? Mnie raczej Golgota przeraża niż bawi...
A niby jakie to hasełko?

Napisany przez: Mef 11-05-2006, 12:44

Wszystkie nagrobki w grze (poza paroma w Den) maj± losowo wybrane dowcipne napisy ...

Mnie zawsze bawili go¶cie rzucaj±cy się z pistoletem na faceta (mnie) z Gauss rifle i APA mkII. Determinacja godna podziwu... (może liczyli na krytyka albo, że mi się broń zatnie czy ammo skończy wreszcie) laugh.gif

Napisany przez: RipperJack 15-05-2006, 20:33

Nie wiem czy kto¶ już tego nie odkrył, ale czy wiecie, że w trakcie wykonywania zadania dla Torra w Klamath (strzeżenie Brahminów) można zdobyć nieskończon± ilo¶ć spiked knuckles? Na zachód od moo-moos biggrin.gif zaczaili sie bracia Duntonowie. Obaj maj± kastety które można ukra¶ć, ale je¶li po kradzieży wł±czysz i wył±czysz combat to zagl±daj±c znowu do ich ekwipunku dostrzeżesz, że w magiczny sposób kastety pojawiły się znowu! Mało waż± i można je za niezł± kasę spylić (chyba 250$). Można to powtarzać bez końca, ale pamiętajcie, że po zabiciu skorpionów Duntonowie znikaj±, a w mie¶cie nie można tej sztuczki powtórzyć. W sumie nigdy nie użyłem tego buga do zdobycia stosów forsy (to byłoby munchkinowe smile.gif, ale podaję tego buga jako ciekawostkę.

Napisany przez: BooN 16-05-2006, 09:33

to nie jest jedyne miejsce gdzie mozna to wykonac ... o ile dobrze pamietam, w miescie mozna z nimi dokladnie to samo zrobic ...
mef, masz zupelna racje ... idoci ktorzy z ripperem porywaja sie na kolesia w APA mkII zawsze mnie bawili ... w szczegolnosci jak dostawali seryjke z vindicatora :] ... czasami jak jeden tak zebral, dawalem im szanse na ucieczke ... czasami nawet korzystali z tej szansy ... ale jakos nigdy nie udawalo im sie oddalic ode mnie jakos specjalnie dobrze ... ech te 'snajpy' :]

Napisany przez: Keldorn 16-05-2006, 18:55

Ja pamiętam jedn± ¶mieszn± akcję wynikaj±c± poniek±d z niedoskonało¶ci graficznych F2. Otóż podczas mojej wizyty w Klamath, kiedy to po wybiciu do nogi wszystkich szczurów (w tym ich króla) już zmierzałem do wyj¶cia. Niestety przy samej drabinie zaskoczyła mnie walka z jednym szczurem, którego pomin±łem wcze¶niej. Chosen One dosłownie zamarł w pozycji biegowej biggrin.gif komicznie to wygl±dało biggrin.gif

Napisany przez: Ghostek 18-05-2006, 19:54

A mog± być akcje z F1? Ja pamiętam, jak w Bazie Wojskowej w b. chamski sposób rozwalałem mutanty - po prostu miałem 2x perka Strzelec Wyborowy. Wyskakiwałem zza winkla z laserówk± - BANG! - jeden mutek leży. Szybko chowałem się z powrotem za róg, "wył±czałem walkę", przeładowywałem broń i powtarzałem cał± t± akcję cool.gif (w F2 już taki numer nie przejdzie, bo perk Strzelec Wyborowy już ma tylko 1 poziom sad.gif)

Napisany przez: dogmeat 20-05-2006, 12:00

Raz postanowiłem wszystkich powybijać. Jak tylko wchodziłem do miasta to od razu walke zaczynałem. I żadnych questów nie wykonywałem. Pod koniec miałem karmę -5000 smile.gif

Napisany przez: Zoor 18-09-2006, 21:16

Mnie kiedy¶ przy wybijaniu Mordino zdarzył się taki przypadek: Vic trafił Cassidy'ego, czy odwrotnie i zamiast strzelać do przecieników, oni zaczęli do siebie nawzajem... Ledwo ich odratowałem. Po tej zabawie jeden miał 5, a drugi 7 HP

Napisany przez: Chaos 18-09-2006, 22:18

Moim przydupasom skończyła się amunicja (wiekszo¶ci znaczy) i tak do jednego wroga ustawili się gęsiego Sulik, Casidy, Vic i Lenny, a walkę zakończył Markus swoj± serj± w ich plecy tongue.gif . Wynik:
Ja: 5
Rajdersi: 4

No i oczywi¶cie akcja Dogmeata, który zepsół mi chwilę niszczenia Franka robi±c to za mnie dry.gif.

Napisany przez: el_g 09-10-2006, 16:44

Przemierzam sobie Pustkowia w poszukiwaniu SGR i spotykam Dogmeata. Zapobiegawcza seria z bozara robi swoje smile.gif Ide dalej. Jakos tak z ciekawosci wrocilem pozniej do lokacji z pechowym psem. I co widze? Dogmeat stoi sobie i wesolo merda ogonkiem :/
"OZ!" pomyslalem i dluga na pustynie....

Napisany przez: The_Unforgiven 09-10-2006, 16:58

bozarem zadalem krytyka horriganowi
za 648 pkt. smile.gif (przy czym go zabilem)

Napisany przez: Chaos 09-10-2006, 17:09

Walka z Mistrzem. Stoję między filarami. Za mn± dwóch Nightkinów, z przodu Mistrz. Jego tura. Seria. Mnie nie trafił, ale Nightkini podziurawieni leż± na ziemi. Moja kolej. Strzał z wyrzutni rakiet. Mistrz krytycznie obrywa trac±c 313PW. Mistrz ginie...

Napisany przez: Keldorn 09-10-2006, 17:31

Krytyczne pudło podczas końcowej walki w ¶wi±tyni prób. Wymierzyłem kopniaka, ale nast±piło krytyczne pudło i... moja postać, jak wynikało z wy¶wietlonego tekstu, kopnęła się sama biggrin.gif

Napisany przez: dogmeat 09-10-2006, 20:46

Walka z bandytami najętymi przez bishopa. Stoję sobie na ¶rodku, oni wokół mnie. Wszyscy bandyci zabijaj± się nawzajem, a ostatni z nich ginie poprzez "krytyczne pudło"

Napisany przez: Zoor 09-10-2006, 23:06

Ja miałem kiedy¶ tak± akcję: walczę z kilkoma bandziorami w okolicach New Reno, strzelam do jednego z nich - niby pudło. Po chwili pojawia się tekst o tym, jak to pięknie moja kula odbija się rykoszetem od okolicznych ¶cian, czy czego¶ takiego i dosłownie rozbija głowę bandziora stoj±cego obok na kawałki. Krytyk za 350, dziad pada martwy. Tylko raz mi się to przydarzyło - a szkoda.

Napisany przez: Cassidy 10-10-2006, 14:58

kiedy¶ po skończeniu gry dopakowałem postać na maksimum pod względem posługiwania się broni± i krytyków, po czym przetestowałem to bozarem na Julesie w New Reno. Efekt: seria z karabinu rozerwała nieboraka na kawałki (które nota bene prawie mnie zabiły).

Napisany przez: ¶l±zak 13-10-2006, 11:39

ja miałem tak± nie spotykan± akcj± że po rozwaleniu ko¶cioła wszyscy nie wrócili do ko¶cioła tylko napadli na bar i rozwalili wszystkic i wszystko co było w barze ph34r.gif arigato.gif

Prosilbym, aby nastepne posty przestrzegaly zasady ortografii...

Napisany przez: Andre 26-10-2006, 18:52

A mi sie zdażył± taka ¶mieszna sytuacja: grałem na jednym save żeby nie było schrzaniłem questa 2 godziny temu musiałem zrobić to i to:) po wej¶ciu do reaktora w gecko troche mnie naprominiowało. Postać była na 16 lvlu walczyła wręcz głównie. Podczas powrotu do Vault City pojaiwił sie ekran końcowy(¶mierć). (save był po walce)no to wczytałem i ide znowu tym razem małymi kawałkami. Co sie stało? prominiowanie mnie zabiło 10pikseli na mapie od VC biggrin.gif Możecie sobie wyobraĽić jak sie denerwowałem. Pare miesięcy potem znalazłem item editora i dodałem sobie rad away(niemogłem zostawić tak tej postaci (240% w unarmed)) Potem grałem ni± baaardzo długo i prawie przeszedłem grę. Prawie bo zachwyt falloutem min±ł i poprostu nie miałem ochoty grać. Naszczę¶cie dzi¶ jest inaczej:)

Napisany przez: Mef 24-11-2006, 18:49

A mnie ostatnio taka sytuacja rozawaliła niemiłosiernie laugh.gif (rodzice zgineli z r±k Raiderów):

Napisany przez: Tadziomencel 24-11-2006, 21:06

To tragedia ludzka Mef a ty się z niej ¶miejesz tongue.gif
A najlepsze sytuacje to s± z krwaw± jatk±: walisz np. kastetem w szczura a ten rozpryskuje się na kawałki biggrin.gif

Napisany przez: nathaniel26 08-12-2006, 14:12

to wł±czcie sobie filtr językowy biggrin.gif do dzi¶ pamiętam ryk wroga: pomaluje cię na czerwono!! biggrin.gif

Napisany przez: Sir_Killer 11-12-2006, 17:21

ja sobie zawsze na pocz±tku wrzucam "kwaw± łaĽnię", mój ulubiony perk tongue.gif

a z osobistych sukcesów to zdarzyło mi się kiedy¶ poci±gn±ć krytycznie enclav'owca z gattling lasera za !!! 833 HP !!! miodzio biggrin.gif

kto¶ tu już wspominał o podziemiach w modoc. dokładnie chodzi o kibel gdzie masz znaleĽć zegarek od jednego go¶cia. jest tam ¶ciana pod któr± trzeba ustawić plastik albo dynamit. Ustawiłem detonator na 20 sec. tak dla pewno¶ci i odszedłem na drugi koniec pomieszczenia. Po jakich¶ 10 sec. mój bohater rzucił komentarz w stylu "hmmm... tu czuć metan" jak do mnie dotarło to zacz±łem klikać na drabinę jak szalony i gdy stawiałem pierwszy krok na drabinie BUMMMM!!! I tak od gówna oberwałem, że się licznik obrażeń zatrzymał na 999 a w ekraniku wyskoczyło, iż krytycznie oberwałem za 5034 dmg. tongue.gif

Napisany przez: szmerglu 11-12-2006, 17:30

QUOTE (Sir_Killer @ 11-12-2006, 15:36)
kto¶ tu już wspominał o podziemiach w modoc. dokładnie chodzi o kibel gdzie masz znaleĽć zegarek od jednego go¶cia. jest tam ¶ciana pod któr± trzeba ustawić plastik albo dynamit. Ustawiłem detonator na 20 sec. tak dla pewno¶ci i odszedłem na drugi koniec pomieszczenia. Po jakich¶ 10 sec. mój bohater rzucił komentarz w stylu "hmmm... tu czuć metan" jak do mnie dotarło to zacz±łem klikać na drabinę jak szalony i gdy stawiałem pierwszy krok na drabinie BUMMMM!!! I tak od gówna oberwałem, że się licznik obrażeń zatrzymał na 999 a w ekraniku wyskoczyło, iż krytycznie oberwałem za 5034 dmg. tongue.gif

Tez miałem okazje poczuc co to znaczy : byc lajnem spuszczanym przez kibel z sokowirowk± wacko.gif

Napisany przez: Barney 11-12-2006, 19:13

http://i13.photobucket.com/albums/a273/Barney55/scr00000.jpg
mój stary, i mało odkrywczy screen (wszak takie akcje nie s± jako¶ przesadnie rzadkie), ale rozbawił mnie za pierwszym razem ten tekst

Napisany przez: Nua 10-02-2007, 01:52

ja pamietam, jak na samym poczatku sulik mocno oberal podczas walki i przed koncem uciekl na koniec ekranu.

od tamtej pory zawsze jak byla jakas akcja to uciekal ( chociaz mial w ustawieniach zeby walczyc), jeszcze mowil teksty w stylu ze zostal wyslany na smierc lub podobne. ( juz dokladnie nie pamietam)

Napisany przez: Nurczi 12-02-2007, 17:04

Witam....
Ja ostatnio po dłuższej przerwie wróciłem wreszcie do Falla i zzrobiłem sobie snajpera... To bardziej ciekawostka niż ¶mieszna sytuacja,ale ledwo wyszedłem z Nory i podrodze do New Reno wpadłem do Redding... i zbrojny w dubeltówkę, zszedłem do podziemi...wyobraĽcie sobie moje zdziwienie,gdy strzelałem kosmitom po syrach a one po upadku ,wstawały i ...zaczynały uciekać!!!! ;] Jezu ja miałem chyba 3 poziom xD

Napisany przez: Ciepix 14-02-2007, 00:14

Mój brat biegał po tankowcu i mówił że Bozar to Rail gun(bawił się w Obcego) PóĽniej wysiekł wszystkich kosmitów i żałował że żaden nie zeskoczył na niego z sufitu happy.gif

Napisany przez: Nurgle 28-02-2007, 21:24

A mnie rozbawił ten kole¶ w Vault 13 który ma największego pecha na ¶wiecie chair.gif

Napisany przez: Juman 07-04-2007, 16:38

Ja w Klamath zaatakowałem sklepikarza... Nic w tym dziwnego, lecz gdy strzeliłem wszyscy w mie¶cie zgineli xD

Napisany przez: guest F2 24-04-2007, 22:23

QUOTE
Sulik leci z młotkiem na 20 żołnierzy z gausami i pada w butach zanim w ogóle się zbliży, jeszcze mało tego że zdziała to często staje na lini ognia i bozar wtedy trzeba puścić w odstawke.. to nie dla mnie :
QUOTE
Ja tam uwazam ze Sulik to przydatne mieso armatnie wylacznie na starcie gry,z tego powodu ze chlopak prócz bicia mlotkiem do niczego innego sie nie nadaje

Sytuacja w sierra army depot : Ja czekam na swoj± turę żeby stłuc Robotowi strażnikowi soczewki a tu sulik z p 90 wali mu 530 dmg. Ok 200 to u niego norma i zdaża sie w każdej walce pow 6 przeciwników
P.S
Dodatkowo zrobiłem cos czego twórcy i kod Fallouta nie przewidział , otoz w Modoc dgy gadasz z Mira i jestes nachalny to wbija jej tatu¶ , ja wysadziłem go plastickiem (tak jak carlsona) i gadam jestm nachalny i wtedy kiedy miał wejsć jej ojciec gra robi zonk i jest czarny ekran

Napisany przez: BoS_kunajk 25-04-2007, 00:08

Ja kiedys mialem opcje by zrobic napad doskonaly. Jako cel wybralem lombard w kasynie redding. Kanalami dostalem sie do srodka, otwieram drzwi, skradam sie, wale piescia w glowe sklepikarza, o dziwo po pierwszym uderzeniu go ogluszylem, zagladam do skrzynek i kradne kase. Napad udany, zadnych swiatkow, zadnych ofiar. Jednak nastepnego dnia, gdy jak na dobrego przestepce przystalo wrocilem do kasyna by popatrzec na miejsce zbrodni, ochrona wiedziala, ze to ja i mnie zaatakowala biggrin.gif

Napisany przez: Konziu 29-09-2007, 11:50

mooja ulubiona akcja: gdy sie jest apa i idzie sie do wrightów i gada sie z dzieciakiem i on sie pyta jak się w tym pije
odpowiada sie mu ze apa przetwarza mocz
a wtedy dzieciaki jkrzycza
pije swoje siuski

Napisany przez: jawox 22-12-2007, 21:45

Witam serdecznie. Nigdnie nie moglem znalezc odpowiedniejszego tematu wiec zamieszcze mala historyjke wlasnie tu:

Odpalilem po dluzszym czasie F2 i zaczalem nowa gre. Wchodze do Klamath i zaczynam standardowa procedure wykonywania questow. Ide z Torrem na pastwisko, zabijam pierwszego skorpiona po czym juz chcialem sie zabrac za zabicie Duntonow i cos mnie tknelo. Mysle wpierw ukradne im kastety, bedzie przyjemniejsza walka (gram inteligentem). Zakosilem oba kastety i powoli zaczalem ich tluc. Gdy padli przeszukalem ich ciala. Co znalazlem? Kolejne 2 kastety (czyli jestem 500 $ do przodu, a na poczatku to kupa szmalu). Smiech, tylko smiech :D

Napisany przez: Zoor 22-12-2007, 23:16

QUOTE(jawox)
Mysle wpierw ukradne im kastety, bedzie przyjemniejsza walka (gram inteligentem).

Nooo... inteligent, jak się patrzy. Ciekawe, czy jakby¶ grał głupi± postaci±, toby¶ nie skumał, że trzeba wziać kastety, czy po prostu by¶ ich skosił z ba¶ki? laugh.gif

Napisany przez: jawox 23-12-2007, 02:30

Zoor nie wiem czy do konca zrozumiales moj post. No ale ostatecznie to Twoj problem i (ekhm) "Twojego poziomu inteligencji". No coz... nie ma to jak dogryzc nowemu, prawda? (Zapraszam na RCS:F to sie posmiejemy).

P.S. Ale ostatecznie i tak jestem 500 $ do przodu tongue.gif

Napisany przez: Zoor 23-12-2007, 12:40

QUOTE(jawox)
Zoor nie wiem czy do konca zrozumiales moj post. No ale ostatecznie to Twoj problem i (ekhm) "Twojego poziomu inteligencji". No coz... nie ma to jak dogryzc nowemu, prawda?

Zrozumiałem, zrozumiałem wink.gif. A co do dogryzania - nie masz się czym przejmować, tym bardziej, że sam masz do tego talent wink.gif.

Napisany przez: Predator 18-01-2008, 11:02

QUOTE
mnie rozbawił ten kole¶ w Vault 13 który ma największego pecha na ¶wiecie

Rozbawił? Mi się żal zrobiło... :]

QUOTE
on sie pyta

W ramach akcji "poprawiamy polsk± mowę" chcę zapytać Konziu, czy ON CIEBIE pyta czy SIEBIE pyta? ;D

Natomiast czy wy też widzieli¶ćie, chyba w Klamatch, ćpuna, który krzyczy "O nie, Bishop! Znowu ta sztuczka z nożem!"
Ogl±dali¶ćie "Obcego" biggrin.gif ?

Napisany przez: salmon 26-01-2008, 16:55

Być może było, ale ja takie co¶ chyba pierwszy raz w życiu widziałem...
Gostek z wyrzutni± rakiet stoi obok mnie, strzela do mnie, dzięki czemu oczywi¶cie l±duje na glebie, ale od razu się podnoszę... i w tym momencie gostek wybucha smile.gif

Widziałem też znikaj±cego Deathclawa...
Jeden mały DC na random encounter:
DC podchodzi w moj± stronę i kończ± mu się AP kilka kroków przede mn± i w tym momencie szpon znika!!
Moja tura - jestem troche zdezorientowany, bo nie mam do czego celować... klikam na koniec tury.
Na chwilę kursor zmienia się na zegarek i DC pojawia się przy moich nogach...
Następnie dostaje krytyka za kilkaset HP smile.gif

Napisany przez: Quapo_oohy 08-02-2008, 13:58

QUOTE
Zakosilem oba kastety i powoli zaczalem ich tluc. Gdy padli przeszukalem ich ciala. Co znalazlem? Kolejne 2 kastety (czyli jestem 500 $ do przodu, a na poczatku to kupa szmalu). Smiech, tylko smiech biggrin.gif
*


nie od dzi¶ jest znana ta sztuczka. tyle że nikogo nie trzeba zabijać. wystarczy zakosić kastety(wypada zrobić save przed), wł±czyć combat mode, wył±czyć, zrobić save, zakosić kolejne kastety, wł±czyć combat mode, wył±czyć,zrobić save... możecie wynie¶ć kastetów ile tylko dacie rade..wynie¶ć..

ale przebijcie to:
kiedy po ¶lubie z mira szlag wspomnian± nasza małżonke trafi a my o tym powiemy jej ojcu, ten padnie na zawał. jednak kiedy¶ mnie naszło i postanowiłem mirę 'stuningować'. jako że nie miałem jeszcze skyneta w teamie (jako¶ pominałem tego sidequesta podczas przechodzenia gry), potrzebowałem mózgu, a niespecjalnie moja postać sie znała na dłubaniu w komputerach, wpadłem na ciekawy pomysł. nieopodal w tejże bazie(zabijcie mnie za to że nie pamiętam, ale ostatni raz przeszedłem falla chyba z 4 lata temu) w pomieszczeniu była zautomatyzowana sala operacyjna, można było komputerkowi kazać wydobyć ż±dany organ z pozostawionego tam osobnika. każdego npc można bez problemów zostawić w sali, jednakże mira uparcie zawsze za nami biega. jednak jeżeli szybko z tej sali wybiegniemy, możemy zamkn±c nasza upierdliw± żonke w ¶rodku i przy pomocy komputera pozbawić j± mózgu. ¶wieży organ montujemy do skyneta i mamy 2 w 1:)
z tak pozyskanym towarzyszem udajemy sie do ojca miry. rozmawiamy z nim i nie ma opcji dialogu, że córeczka gryzie glebe. za to on nas przestrzega 'take care of my daughter' biggrin.gif

Napisany przez: Ravnos87 15-02-2008, 14:30

Hehe po takiej akcji jak Quapo to naprawde trudno cos lepsego tu napisac biggrin.gif


Ale kiedys mialem taka sytuacje..smieszna to ona nie byla ale w sumie taka dziwna .. do tej pory nie wiem za bardzo o co chodzilo..

...sytuacja wygladala mniej wiecej tak:

Po walce na pustkowiu z rabusiami (postac samotnik z Dogmeatem) standardowy zapis no i wyjscie z encountera na wastelands...zmierzam mniej wiecej w strone Reno no i kolejne losowe spotkanie...jak bylem zaskoczony gdzy okazalo sie ze walcze z jednym gostkiem w skorze a moje ukochany piesek jest do mnie wrogo nastawiony... :/ gostek strzela pierwszy z H&K G11 .. oczywiscie wlke przegrywam :/ .. wczytywanie...identyczna sytuacja w tym samym miejscu...wczytywanko....pomyslelem ide w inna strone..niestety to samo...wczyt..to samo...wczyt..to samo...co jest k****?? zwracam uwage na date...i oto sie okazuje ze niezalezni w ktora strone ide to okreslona data i godzina powoduje to samo tragiczne spotkanie ... niestety musialem gre zaczynac od poczatku i na nowo walesac sie po pustkowiach w poszukiwaniu dogmeat..wiecej razy ta sytuacja sie mi nie powtorzyla...

Napisany przez: Zoor 15-02-2008, 15:56

Prawie jak mysterious stranger, tylko zapewne wysłany przez Kagę tongue.gif

Napisany przez: Quapo_oohy 20-02-2008, 14:25

QUOTE(Ravnos87 @ 15-02-2008, 14:45)
walcze z jednym gostkiem w skorze a moje ukochany piesek jest do mnie wrogo nastawiony... :/
*



może to po prostu pierwszy własciciel, jeszcze sprzed F1, wkurza sie że mu kto¶ psa podpier..?smile.gif

Napisany przez: Aikashi 13-06-2008, 22:16

Biegałam sobie po Nowym Reno,wychodzę z miasta i lecę do Redding i okazuje się że nie mam Sulika! Wróciłam się do Reno,łaziłam wszędzie,ale gdzie¶ go wcięło tongue.gif
PóĽniej w RNK ¶ci±gnęłam wszystkim członkom drużyny broń,a policja cały czas wydzierała się do mnie żebym ¶ci±gnęła broń.Na razie nie atakowali.
Dopiero po zdobyciu czę¶ci z Krypty 15,kiedy próbowałam się wydostać z miasta,mundurowi otworzyli ogień biggrin.gif
Najgorsze jest to,że nie mam już save przed t± niefortunn± wycieczk± krajoznawcz± po Reno wink.gif

Mam takie pytanie - jest na to rada żeby Sulik powrócił w szeregi mojej ,,armii'',albo żeby jego ,,duch'' powrócił do swoich przodków (znaczy się odczepił się ode mnie biggrin.gif )?

Napisany przez: Ulyssaeir 13-06-2008, 22:55

Nie chce być katem, który ci oznajmi t± zł± wiadomo¶ć, ale je¶li nie znajdziesz Sulika to raczej nic nie zdziałasz.

Możesz próbować zainstalować albo pozbyć się B-Team, które zmienia wygl±d NPC z drużyny. Je¶li ci to pisane to uratujesz gre, a je¶li nie to....czeka cie wycięcie NCR albo banicja. Osobi¶cie trudno byłoby mnie przekonać do "darowania im tej zniewagi" ale wszystko zalezy od charakteru postaci jak± prowadzisz albo też twojego charakteru.

Napisany przez: Rezro 14-06-2008, 13:30

@ Aikashi
Zniknięcia członków drużyny s± do¶ć częstym problemem w Fallout i je¶li dobrze poszukasz to znajdziesz porady jak sobie z tym poradzić. Niestety ja nie wiem jak to zrobić więc ci nie pomogę, no może poza dobr± rad± by¶ często zapisywał w wielu osobnych zapisach (Bardzo ułatwia życie). A co do NCR to o ile wiem to z Gorisem s± tam często problemy (bug) i najlepiej zostawiać go przed bram± (ew. cał± drużynę). Je¶li nie chcesz pomin±ć NCR to pomoże jedynie gra od nowa, a je¶li nie masz nic przeciwko to informacje o V13 s± w V15, a potem do San Francisco.

Napisany przez: Aikashi 14-06-2008, 14:58

Znalazłam wyj¶cie! biggrin.gif Bez przekonania poszłam się przespać z pani± Bishop (przemilczmy fakt że postaci± żeńsk± tongue.gif ).Zeszłam na dół,a tam cała drużyna,wł±cznie ze Sulikiem,Vicem i Cassidym (nie wiem jakim cudem,skoro Vic i Cassidy byli martwi - sama pamiętam jak okradałam ich trupy,a teraz okazuje się że maj± wszystkie itemy,które ode mnie dostali biggrin.gif ).

Tak więc problem rozwi±zany.Dzięki za dobre chęci happy.gif

Napisany przez: milleniumbug 23-06-2008, 12:39

Moja ciekawa akcja była taka, jak ja byłem w kopalni wanamingo i chciałem rozwalić królow±. Jako, że grałem pierwszy raz, walczyłem z ni± kastetem. Ja uderzam, ona 0, ja uderzam ona 0, znowu uderzam, ona oberwała za 2 dmg. Sulik atakuje z 10mm SMG (MP9) - trafia za 5 dmg. Następna tura, w której też nic nie zadaję, i tura sulika - zadaje krytyk z 350 dmg. I to mnie rozwaliło.

Albo inna akcja: gram z kumplem (tzn. on siedzi koło mnie i razem wymy¶lamy co mamy zrobić). Jestem na pocz±tku - ¶wi±tynia prób. Gdy s± drzwi, które trzeba wysadzić, ja stoję tuż przy nich. Wchodzę w combat mode, w INV, uruchamiam bombę na 10 s, wychodzę z INV, uciekam. Kumpel mówi "Hej, a może by¶ wyrzucił t± bombę, co?". Koniec tury, bomba wybucha. Trup na monitorze. Brechtali¶my się z tego kilka miesięcy.

Miałem też więcej akcji, ale już za bardzo nie pamiętam, grałem bardzo dużo rok temu, a teraz nie.

Napisany przez: Ulyssaeir 23-06-2008, 14:45

Ja kiedy¶ maj±c -5 hazardu wygrałem w 15 minut w the Den 50k przy szczę¶ciu na poziomie 3 albo 4.

A w mojej drugiej grze po drodze z Arroyo do Den przy szczę¶ciu na poziomie 2 trafiłem na SRE ze Strażnikiem Mostu. Zanim zajarzyłem o co chodzi miałęm na sobie t± zbroje. I chociaż czułęm się, jakbym oszukiwał, to z ciekawo¶ci grałem dalej. Tylko Desert Eaglem, poza Turbo Plasma Rifle na Enklawie.

Napisany przez: Zoor 22-08-2008, 08:49

Wygrzebane na innym forum:

QUOTE
Nie przepadam za Fallout'em (nie jest zły ale jest nie dla mnie, a jak w F2 uderzyłem raz kastetem w drewniane drzwi i nie uszkodziłem ich, za to odleciałem na 2 czy tam 3 metry, straciłem przytomno¶ć i 12 hp to się po prostu załamałem )

Padłem, jak to przeczytałem...

Napisany przez: Morbid 09-10-2008, 07:17

Random encounter koło military base w F2: spotykam niedobitki armii mistrza - standardowo 3 mutanty (2xlaser rifle 1x rakietnica) + 2 centaury + 1 wisielec. Mutant z rakietnic± strzela lecz pudłuje, nie fortunnie dla wrogiego oddziału trafia w "kolegę" centaura... po czym obydwoje szuraj± hen hen wesoło poza plansze, żeby było zabawniej oczywi¶cie jak już dawno "wyszurali" za mape, tura przeciwników trwała dalej i dalej i dalej (tzn gdzie¶ tam daleko hen hen oni ci±gle... szurali...) w rezultacie musiałem ctrl+alt+del bo sam diabeł jeden wie ile ta farsa mogłaby jeszcze trwać.

Napisany przez: Ulyssaeir 09-10-2008, 10:44

Za krawędzi± ekranu nie mog± sobie za długo poszurać, bo po wyjechaniu ciut za daleko gra się zwiesza, zupełnie tak, jak przy udanych próbach okaleczenia kończyn Melchiora.

A taki piękny save był...
_ _

Noc, nie tylko w grze. Dopiero co udało mi się rozwalić kilka twardych kretoszczurów.Ppołowa HP, ledwie kilka stimpacków, z amunicj± do Combat shotguna też nie najlepiej, a tyłek chroni metal armor. Obok mnie tylko Cassidy, jeden jedyny towarzysz w mojej podróży. Nie tylko dlatego, że miałęm całkiem niecharyzmatyczn± postać...

Troche niepewnie klikam na mapę w miejscu gdzie moje cztery litery ochroni± mury VC, gdzie czeka doktorek, i całkiem dobrze zaopatrzony handlarz. Na pół kratki przed miastem zaskoczył mnie random encounter. Srać na honor, tym razem, biegiem do exit grida. Ale ten jest kilka hexów za daleko...

6x wrogo nastawionych ghuli, 6x assault riffle, nawet gdybym dostał pojedyńczymi to pewnie bym nie żył. Pierwszy naciskan a spust - burst - ale siekn±ł tylko dwóch swoich. Drugi również nie trafił, zabijaj±c rannego wcze¶niej kompana i rani±c dwóch następnych. Trzeci spudłował, czwarty krytycznie spudłował, trac±c grunt pod nogami i przytomno¶ć, pi±ty, który teraz ledwo stał na nogach... krytycznie spudłował, a jego broń wybuchła w rękach, odbieraj±c mu te kilka HP jakie miał. Szósty krytycznie spudłował, trac±c cał± amunicję.

Trzeci uciekł poza mapę. Szósty postanowił przyjrzeć się z bliska obrzynowi Cassidy'ego. Cassidy przeładował...

I jak tu nie uwielbiać traita Jynxed?

Napisany przez: Morbid 11-10-2008, 23:52

Ha ha nie ma co następnym razem go sobie wezmęsmile.gif mnie taka ekipa raz wykończyła, pojawiłem się na planszy z jaskini± i za daleko było aby wiać (jaskinie była bez bocznego wyj¶cia).

p.s u mnie jak byk go¶cie wylecieli znacznie poza plansze, bo gra teoretycznie chodziła stabilnie - cały czas zegareczek grzecznie kręcił kółeczka:)

Napisany przez: Morbid 05-11-2008, 10:21

Przypomniała mi się bardzo ¶mieszna (choć wtedy wydawała się straszna) akcja z Falloutem 2. Działo się to z 9 lat temu, gram sobie na swoim potężnym (p200mhz, 32 mb ram, 2 mb karta graficzna, 2 giga dysk) kompie, jestem w military base. Po dostaniu ¶miertelnego criticala od mutanta na drugim piętrze standardowo chce zrobić load game, po chwili zaczyna kręcić się znak loadingu... kręci się tak z pół godziny więc nie wytrzymuje i wciskam reset. Jak się okazało Fallout 2 zarzn±ł mi dysk twardy i nie ma jak uruchomić już kompa... Po prostu płacz i zgrzytanie zębami, do dzi¶ pamiętam jak złorzeczyłem na Fallouta że "nigdy więcej nie zagram w t± chuXXXXowa grę" biggrin.gif jak widać nie były to specjalnie prorocze słowa, choć nie powiem, do dzisiaj jak co¶ dłużej w MB podładuje to się trochę lękam sad.gif Ale Falloutowi dużo można wybaczyć smile.gif

Powered by Invision Power Board (http://www.invisionboard.com)
© Invision Power Services (http://www.invisionpower.com)