Drukowana wersja tematu

Kliknij tu, aby zobaczyć temat w orginalnym formacie

SHAMO Fallout Community _ Filmy / Seriale _ Mad Max 4

Napisany przez: Ausir 11-12-2002, 14:00

Mel Gibson podpisał kontrakt na Mad Maxa 4! Więcej szczegółów na SAD (http://fallout.scifi.pl) smile.gif.

Mam nadzieję, że będzie lepszy niż trzecia czę¶ć...

Napisany przez: DargH 11-12-2002, 14:14

Ale syf... kiedys poodziwialem tego aktora... teraz na starosc mu odbija (co mysla kobiety / madmax 3 / we were dumbasses wink.gif)... szkoda...

Napisany przez: Gerard Heime 11-12-2002, 16:30

Zapomniałeś o "Znakach", które IMHO nie są najlepsze.

Napisany przez: an_ge 12-12-2002, 00:23

info na stopklatce:
Pierwsze informacje o planach zrealizowania czwartej części przygód Szalonego Maxa pojawiły się prawie cztery lata temu. Gibson, któremu rola Maxa Rockatansky'ego przyniosła międzynarodową sławę, spotka się na planie "Fury Road" z George'em Millerem, twórcą odpowiedzialnym za reżyserię wszystkich trzech powstałych do tej pory części cyklu.

hmm.

Napisany przez: Sajdon 12-12-2002, 00:27

Ja tam go lubie - nie jest zly....... a w filmie "O czym marza kobiety" to zagral nawet fajnie...... ale kazdy ma inny gust ;-))

Napisany przez: bio_hazard 13-12-2002, 15:32

Qurde MAdMAx4.... fajnie...ale i tak obejrze....
Ale w 5tce to juz powinien zagrac ojca mlodegho mad maxa biggrin.gif

Napisany przez: Zollo 13-12-2002, 15:49

5 moze bedzie jak sie 4 nie okaze totalna klapa a co zazwyczaj sie dzieje z kolejnymi czescami jakiegos filmu :cry:

Napisany przez: Obsydian 04-01-2003, 20:16

Mad Max 4 będzie a oto najnowsze rewleacje z zakulis smile.gif

http://film.onet.pl/0,0,621158,wiadomosci.html

Napisany przez: TEDI 05-01-2003, 00:17

Ee ja tam wole obejrzeć batmana:year one w reżiserii niejakiego Aronofkiego

Napisany przez: Obsydian 05-01-2003, 01:14

Bluznierco smile.gif zgin przepadnij ... "Nie bedziesz miec Mad Maxa innego przedemna" ... jak mogles zapomniec o tej podstawowej sentencji naszego bytu ;]

Napisany przez: TEDI 05-01-2003, 15:38

e bedzie raczej ****owy

niestety - zapowiada się żle

Napisany przez: Obsydian 06-01-2003, 00:47

no pozyjemy zobaczymy ... ale bylbym bardzo zawiedziony jesli Mel Gibson zagralby w jakims filmie i go skwasil ....

no nie wspomne tutaj o Znakach ... bo tam to mnie sromotnie zawiódł ...

Napisany przez: G0nz0 19-01-2003, 12:34

mysle ze 4 bedzie kicha.

Napisany przez: Obsydian 19-01-2003, 15:00

no zobaczymy :fboy: ale jesli utrzymaja fason to moze być hit ...

Napisany przez: Semser 21-01-2003, 19:27

E tam żaden dobry film nie jest zły biggrin.gif

Napisany przez: Obsydian 24-02-2003, 10:58

Nowe wiesci ze Swiata filmu smile.gif

http://film.onet.pl/0,0,658155,wiadomosci.html

"Mad Max 4" w Afryce
(Variety/24 lutego 2003 08:03)
Apokaliptyczny krajobraz "Mad Maxa"Obraz "Fury Road", czyli czwarta czes´c´ "Mad Maxa", zostanie nakre?cony w Afryce.
Do tej pory wszystkie obrazy z serii "Mad Max" powstawa?y w Australii. Tym razem jednak producenci zdecydowali sie? na plenery w Afryce, a konkretnie w Namibii, gdzie znajduje sie? ogromna pustynia Namib o d?ugos´ci 1360 km i szerokos´ci 50-150 km. Decyzja zosta?o podje?ta ze wzgle?du na moz?liwos´c´ zakwaterowania aktorów i ekipy znacznie bliz?ej pustyni niz? moz?na by by?o to zrobic´ w Australii.
Mel Gibson, który po raz czwarty zdecydowa? sie? wcielic´ sie? w postac´ Mad Maxa zainkasuje za role? 25 milionów dolarów. Rez?yseruje George Miller, autor wszystkich filmów z serii. Wed?ug pracowników wytwórni Twentieth Century Fox film ma kosztowac´ oko?o 104 miliony dolarów. Pocza?tek zdje?c´ zaplanowano na maj. Produkcja? zajmuje sie? sam Miller oraz Doug Mitchell i Bruce Davey.

Zrodlo: onet.pl

Napisany przez: Obsydian 02-03-2003, 00:31

http://film.wp.pl/p/wiadomosc.html?id=51653

Mad Max 4 - groźba wojny w Iraku opóźnia produkcję
2003-02-28 13:05 (czytana: 1010 razy, komentowana: 13 razy)
Groźba wybuchu wojny z Irakiem sprawiła, że wytwórnia 20th Century Fox zdecydowała się do jesieni odłożyć produkcję filmu "Mad Max: Fury Road". Zdjęcia do czwartej odsłony przygód bohatera, w którego wciela się Mel Gibson miały rozpocząć się w lipcu w Namibii. Film reżyseruje według własnego scenariusza George Miller.

Każdy takiego rodzaju film wymaga pracy dużej liczby osób i ogromnych przygotowań - mówią producenci. W tym przypadku mówimy o przemieszczaniu się sporej liczby przeróżnych pojazdów i ludzi, więc wydaje się zupełnie zrozumiałe, że w perspektywie wybuchu wojny i jej logistycznych konsekwencji, musimy ten moment przeczekać.

Źródło: film.wp.pl

Napisany przez: Vault Dweller 02-03-2003, 09:37

no coś tam przeczytałem w V52 że opóźnią... mam jeszcze czas obejrzeć pierwsze trzy bo jeszcze tego nie zrobiłem... fstyt...

Napisany przez: bio_hazard 03-03-2003, 21:00

kamieniem go...kamieniem...kto tu wpuscil niewiernego wink.gifbiggrin.gif:D:D

Napisany przez: Spider 25-03-2003, 18:22

Nio bywaja tacy ludzie co w TV patrzaja raz na rok, na swieta akurat jak leci Star Wars po raz 1345.

Swoja droga nie mam nic do SW (kult), ale mogli by puscic cos innego np MadMaxa zeby sie ludzie doksztalcili .... biggrin.gif

A co do krecenia Filmu to mogli by juz zaczac w Iraq, przynajmnie mieli by darmowe efekty specjalne :bs:

Napisany przez: Ausir 25-03-2003, 21:09

E, przeciez w polskiej telewizji Gwiezdne Wojny byly tylko 1 (slownie - jeden) raz...

Napisany przez: bio_hazard 26-03-2003, 16:07

E... no - a nie wiecej?
Ale i tak nie bardzo wiem o co Spiderowi chodzi z tymi SW....
Moze pomylilo mu sie ze "Świętami u Grizłoldów" albo z "Kewinem w Nowym Jorku" bo to faktycznie chyba co roku puszczaja biggrin.gif:D:D

Napisany przez: DargH 26-03-2003, 21:40

No, a prace nad madmaxem 6000 trwaja dalej... szkoda, szkoda...

Napisany przez: Spider 26-03-2003, 23:44

Jak to raz.. prosze mnie tu nie zle nie zrozumiec, ale co Swieta Wielkanaocne leci ktoras z czesci (IV, V lub VI epizod).
Nie zawsze jest to TVP1 czy TVP2 ale licze tu tez TVN POLSAT i TV4

czasem tz na Boze narodzenie sie trafia.

A co so Kevinow to nie wiem nie licze, bo jak wice tytul w gazecie to przkladam na nastepna strone biggrin.gif

Napisany przez: elvis 27-03-2003, 12:33

kevin to jescze nic. chcial bym wiedziec ile razy polsat puscil top guna?
a co do gwiezdnych wojen to wychodzi na to ze za stare klasyki tez trzeba placic...
osobiscie czekam na terminatora

Napisany przez: Spider 27-03-2003, 21:38

ee nio ja bym tam wolal poczekac na serie Aliena biggrin.gif

W szczegolnosci 2 pierwsze czesci ....

Xenomorph RULEZ biggrin.gif

Napisany przez: elvis 28-03-2003, 00:25

najlepsza akcja w alienie to ta w ktorej ganiaja obcego (on raczej ich gania) w korytazach tej bazy, prubuja zwabic go do komory i zalac cieklym metalem .... naprawde czuc sile obcego

Napisany przez: Spider 28-03-2003, 02:47

hmmm ja tam w tym momencie czulem wysoka dawke adrenaliny we krwii, zwlaszcza ze jak to pierwszy raz ogladalem to bylem maly gowniarz (nio w sumie sredni gowniarz) i bylem na tym w kinie ....

... to bylo przezycie nie na moje nerwy...

a teraz ta scene to sie oglada raczej z perspektywy wyszukania Bugow....

Napisany przez: DeathEater 30-03-2003, 21:08

Eee tam zamiast narzekać na Gibsona to lepiej sami nakręćmy film postapokaliptyczny. Wtedy będziemy mogli narzekać tylko na siebie... smile.gif

Napisany przez: DargH 30-03-2003, 21:33

Gibson to pazerny bubek.
Ja osobiscie czekam na zaden film biggrin.gif.
Wladca mi sie przezarl (usa rula!), terminator 3 - nie uznam tego filmu na 100%, obce to dla mnie 2 sie licza (i jestem ich sporym fanem, takim jak Gateway wink.gif), matrixy be i wogole nic ciekawego. Jedyna szansa w niezaleznym kinie / malo znanych filmach typu "No mans land" czy cos.

Napisany przez: Spider 30-03-2003, 22:33

Nio niby zgadzam sie z przedmowca, ale z drugiej strony, gdyby ni cale amerykanskie kino, to co bysmy ripowali i na co by sie patrzylo w kompie przy piwku poznymi wieczorkami ?? biggrin.gif

Napisany przez: elvis 31-03-2003, 00:49

DargH przesadzasz wiadomo ze nastepne czesci terminatora matrixa nie beda tak odkrywcze jak poprzednie to naturalna kolej rzeczy, a gibson nie jest zly We were soldiers ogladales? mi sie podobal.
widze ze lubisz ambitne kino, no.. to kwestia gustu, wielu siada do ogladania z zamiarem rozerwania sie a nie wytezania mozgownicy i ja sie zaliczam do tych drugich

a moi ulubionym aktorem jest Bruce Willis

Napisany przez: Spider 31-03-2003, 02:28

a moim Wesley Snipes (nie jestem pefien jak sie to pisze) i tak go lubie biggrin.gif

Napisany przez: bio_hazard 31-03-2003, 11:25

Jesli chodzi o ambitne kino - to obejzyjcie sobie "Eraserhead" Lynch'a - to jest dopiero zamota...biggrin.gif
Niskobudzetowa produkcja z poczatkow kariery Davida - plik textowy do niego zajmuje z 5kilo - jakies ze 100 linijek textu...biggrin.gif

Napisany przez: DrPotf0r 31-03-2003, 12:07

co bysmy ogladali jak by nie amerykanskie kino (nawiazujac do spidera) - a bysmy ogladali o niebo lepsze filmy tak jak AmorrePerro, Amelia, B.Wilkow (chociaz to jest wyjatkowo slabe), Vidocq, Ring czy nawet dorobek samego Hiczkoka... (ale to juz klasyka)... masa dobrych filmow jest wygryzana przez amerykanskie filmy o jaraczach trawy i czarnych braciach w mafii... czyli nudna bzdura dla tempej masy nastolatkow... a o jeszcze wiekszej masie dobrych filmow nie wspomina sie... czemu? bo nie sa slawne .. pochodza z dziwnych miejsc... i w ogole tym sie nikt nie interesuje....
---
zreszta co ostatnio z amerykanskiego kina bylo warte obejrzenia? Memento, Irreversible... w sumie nie pamietam z roku 2002 jakichs ciekawych filmow ... :/ ... nie pamietam nic na co bym czekal.. jakos wybitnie zeby pojsc na to do kina... chyba ze Titus Andronicus (ale to chyba 2001)
---
gdyby nie kanal "Ale Kino" gdzie czasem znajde cos wartosciowego to umarl bym telewizyjnie... bo do kina na to nie pojde bo nie grywaja takich filmow smile.gif
---
ulubiony aktor : brak (chyba G.Oldman)
ulubiona aktorka : brak (ale obstawiam whoopie goldberg)

Napisany przez: Kat_ja 31-03-2003, 15:40

Mna wstrzasnal film Requiem dla snu...
od obejrzenia tego zdecydowalam ze nigdy nie siegne po narkotyki... film jest pozbawiony jakichs sloganow typu "Narkotyki sa beee" za to pokazuje bardzo realistycznie i dolujaco do czego to wszystko prowadzi...moje slowa tez sa tendencyjne w tym momencie wink.gif ale uwazam, ze ten film kazdy powinien obejrzec

Napisany przez: kazik_ 31-03-2003, 16:20

irrevecostam jest fłansuskie wiec to kiespki przyklad jako amerykanskie dobre kino tongue.gif zreszta i tak nie chcialo mi sie tego ogladac zbyt zakrecone. a requiem jest amełykanskie i dobre to fuckt. z dobrych ełorpejskich to polecam "wszystko o mojej matce" (tez wloski jak amorre perro), no i oczywisice wszystkie monty pythony smile.gif (trzeba chociazby obejzec swiety gral zeby poznac tajemnice bridge keepera wink.gif )

Napisany przez: Spider 01-04-2003, 00:38

Dr nie powiedzialem ze amerykanskie kino jest dobre, poporstu powiedzialem ze tio sie ripuje i jest co ogladac, gdy juz naprawde nie ma nic do roboty.
A pozatym to mozna trofic na calkiem ciekawe filmy amerykanskie, bo nie wszystkie sa o narkotykach i czarnych braciach jak tu mowisz. Sa tez filmy romantyczne o ktorych nie wiedziec czemu w ogole sie nie wspomina.... Tytulow nie bede wam wymienial, bo jak kogos interesuje takie kino to powinien znac.

Napisany przez: Kmieciu4eveR 01-04-2003, 01:07

Burżujska Hamerykańska kinematografia obdarowała nas jednak kilkoma perełkami, typu Pulp Fiction. Obejrzałem go co najmniej kilkanaście razy, a nadal mi się nie nudzi. Każda scena jest swoistym arcydziełem, majstersztykiem który powinno się oprawić w ramkę i powiesić w galerii pop-art.

Z innej beczki: film który tak często leci w tv, że dopiero tydzień temu obejrzałem go na ćwiczeniach z angielskiego (wersja bez napisów ofkoz) :

RYPKA ZWANA WANNĄ!

Wspaniała komiedia, dosłownie boki zrywać. Niezwykle autentyczne kreacje aktorów - moim ulubieńcem jest Otto 'the gunman' -> ucieleśnienie stereotypu o mieszkańcu USA: niskie IQ połączone z rozdmuchanym ego. Do tego jeszcze problemy z samokontrola ,skłonność do przemocy i strzelania do wszystkiego co popadnie , a także ciekawy styl prowadzenia samochodu. Esz, co ja się będę rozpisywał - kto nie widział niech biegnie do wypozyczalni i poszuka na półce "stare ale jare".

PS. Fan Monty Pythona odnajdzie w filmie dwóch ze swoich ulubieńców tongue.gif

Napisany przez: DargH 01-04-2003, 20:45

Nie mowie ze ambitne kino, bo tak lubie tylko naprawde ciekawe i ambitne (taka kombinacja sie rzadko zdarza, ale jak juz to zazwyczaj jest mega-loox).
Co do Pulp-Fiction - kult ofkoz, ale ja wole ciut wczesniejszy niskobudzetowy "Reservoir Dogs" - kwintesencja prostoty i doskonalosci (dyskusja w barze na poczatku filmu rula) - oczywiscie by Quentin Tarantino.

We were soldiers - no jak kto lubi, ja tam wazeliniarskiego podjazdu w dupe amerykancow nie lykne, potem byl "Signs" - karate kid i obcy na h2o, jakies tam jeszcze "co mysla k.", a teraz MM4 - biorac pod uwage jakosc MM3 (30 minut rula, ale jak dociera do wioski malych ninja to film zamienia sie w karate kid na pustyni + kevin sam na wastelandzie).
Zestawiajac to z np. Madmax 1/2, czy Braveheart wyglada to bardzo, bardzo slabo. Zreszta sam sie przyznal ze patrzy na gaze, nie na film, bo ma duza rodzine.

T3 - nie uznam tego filmu jak powiedzialem, bo 2 czesc skonczyla sie imo idealnie i niosla jakies przeslanie, film doskonaly i kultowy. Juz sam fakt ze bedzie panienka kontroluja elektrykwe i takietam efekty by batman7 juz mnie odpycha.
Np. jestem fanem (malego kalibru, ale zawsze) trylogii Star Wars E4/E5/E6. Empire Strikes Back to jeden z najlepszych SF w kosmosie kina swiatowego. Natomiast SW1/2 to filmy plytkie i denne, nazwane slusznie przez fanow SW "dlugimi reklamami gadzetow". SW1 to karate kid z moca, a SW2 to film z cyklu "nie zasypiaj, idz do Mcdonalds".

Oczywiscie mozna to tlumaczyc tym, ze coraz trudniej cos wymyslic i zaskoczyc widza, ale bez przesady. Robienie "numerkow" nic nie da. Kasa bedzie, ale rezyserzy / aktorzy utona w szambie.

Napisany przez: Ausir 01-04-2003, 22:13

Mad Maxy sa australijskie, nie amerykanskie smile.gif.

Napisany przez: DargH 02-04-2003, 00:08

Co to ma wspolnego man? Poza tym to 3 i 4 sa amerykanckie. A 5 bedzie hiszpanska, 6 koreanska, a 7 iracka.

Napisany przez: Ausir 02-04-2003, 00:55

No, 3 i 4 sa za amerykanskie pieniadze, ale z australijskimi aktorami i rezyserem smile.gif.

Napisany przez: elvis 02-04-2003, 02:41

"Reservoir Dogs" - jesli mi sie nie pokopaly filmy to jest tam pewna akcja w ktorej klient siedzi przywiazany do krzesla a drugi zaczyna tanczyc w takt milej muzyczki i obcina mu ucho... a pozniej jeszcze cos... tej sceny nie zapomne do konca zycia hehe

puscili ostatnio T1 na polsacie, slyszeliscie opowiadanie o przyszlosci jaka ma nastapic? calkiem fallotowo, roboty patrolowe, ludzie ukryci w schronach, w F3 mogli by wkrecic takich terminatorow byli by to zolnieze enclave 2...

Napisany przez: DargH 03-04-2003, 20:18

elvis - to ten, i taka fajowa muzyczka z lat 70 smile.gif

Jeszcze aktorzy...to moze tak:
aktor - T.Hanks (forest rula) / Samuel L.Jackson / Chow Yun Fatt
aktorka - chyba brak, bo jakos mnie nie przekonuje zadna, jak cos wymysle to napisze smile.gif

Powered by Invision Power Board (http://www.invisionboard.com)
© Invision Power Services (http://www.invisionpower.com)