Portal | Blog | Album | Chat
IPB

Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )

17 Strony « < 14 15 16 17 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

Drzewo · [ Standardowy ] · Linearny+

> Legalizacja 'piractwa'

post 22-01-2009, 11:12
Post #301




Śmierdziant Sham(b)owy
Group Icon
Grupa: OUTPOST
Postów: 1 335
Nr użytkownika: 55
Dołączył: 07-11-2002

Powiem Ci Sorrow, ze dawno w tym temacie nie widzialem tak madrego posta... Moglbym podpisac sie pod nim wszystkimi moimi czlonkami w ktorych bylbym w stanie utrzymac cos do pisania ;)

Twoja wypowiedz jest po prostu wywazona i dostosowana do naszych realiow - bez hipokryzji i moralnych banialukow jakie to "piractwo" i "okradanie" tworcow jest be; bez stojacych w opozycji uzasadnien dlaczego "piractwo" na skutek wysokich cen produktow jest w pewnym stopniu dopuszczalne... Bez kategoryzacji na czarne i biale - sensownie ujety temat w szarosci naszej polskiej rzeczywistosci....

Szacun...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 25-04-2009, 19:20
Post #302




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 572
Nr użytkownika: 2 509
Dołączył: 22-08-2005

QUOTE( )
Osoby, które pobierają muzykę z sieci P2P częściej niż inni internauci dokonują zakupów w legalnych serwisach muzycznych - wynika z raportu przygotowanego przez BI Norwegian School of Management. Researchers. Informacja ta nieszczególnie spodobała się przedstawicielom wytwórni fonograficznych...
O dziwo! Bo lepiej wydac kase na cos sprawdzonego niz kupowac kota w worku.

KLIK!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 26-04-2009, 00:00
Post #303




SHM-2
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 544
Nr użytkownika: 5 072
Dołączył: 08-10-2007

Trafiłem na tą nowinkę wczoraj w którymś z serwisów informacyjnych - argument jest świetny i jeśli Wielki Świat brał by go pod uwagę - kto wie co mogłoby z tego wypłynąć.

Nawiązując też do ostatniego wyroku na twórców The Pirate Bay - choć jestem zwolennikiemwalki z najbardziej chamskimi przejawami piractwa to coś takiego, co odstawili, zwłaszcza takie uzasadnienie woła o pomstę do nieba. TPB to wyszukiwarka, niewiele różniąca się od innych. Równie dobrze można zamknąć Google... w sytuacji kiedy jakaś wyszukiwarka nie dosć skutecznie walczy z piractwem IMHO należy dążyć do jej "naprawienia" - jeśli się da, a jak nie to kombinować z zamknięciem serwisu, nie zaś nakładać na ludzi milionowe kary i wsadzać ich do więzienia. Wyrok się nie utrzyma przy apelacji, to pewne, ale ile szkód z jego powodu. Ile włamów hackerskich w akcji "odwetu"... eeeh...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 06-05-2009, 19:17
Post #304




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 572
Nr użytkownika: 2 509
Dołączył: 22-08-2005

Kolejny, sensowny glos po stronie "legalizacji", czyli "czy za dostep do kultury trzeba placic"? KLIK!

Ten post był edytowany przez el_g: 06-05-2009, 19:20
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 12-05-2009, 15:03
Post #305




SHM-3
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 994
Nr użytkownika: 1 816
Dołączył: 22-12-2004

QUOTE(el_g @ 25-04-2009, 18:46)
QUOTE( )
Osoby, które pobierają muzykę z sieci P2P częściej niż inni internauci dokonują zakupów w legalnych serwisach muzycznych - wynika z raportu przygotowanego przez BI Norwegian School of Management. Researchers. Informacja ta nieszczególnie spodobała się przedstawicielom wytwórni fonograficznych...
O dziwo! Bo lepiej wydac kase na cos sprawdzonego niz kupowac kota w worku.

KLIK!

Ano. Tak w zasadzie, to u mnie zakupy wyglądają mniej więcej tak - szukam płyt we w miarę rozsądnych cenach na Allegro/stronach polskich wydawców.
Potem szukam ich na youtube/rapidshare żeby sprawdzić czy warto je kupić. No i kupuję te, które mi się podobają. W końcu 25 zł piechotą nie chodzi.

QUOTE(el_g @ 06-05-2009, 18:43)
Kolejny, sensowny glos po stronie "legalizacji", czyli "czy za dostep do kultury trzeba placic"? KLIK!

Ano. Tylko ciekawe czy konstutucja zagwarantuje twórcom kultury wolny dostęp do prądu, internetu, jedzenia, transportu, itd :P .
A tak swoją drogą, to dobrze, że gość zauważył że prawo nie jest takie jak sugerują korporacje.

Co do bibliotek - jak dla mnie to ich istnienie jest formą dyskryminacji pisarzy i ich wydawców - podczas gdy istnieje kampania najeżdżania na darmowe korzystanie z filmów/gier/muzyki, itd. - można sobie iść do biblioteki i wypożyczać książki.
W praktyce wygląda to tak, że człowiek może czytać kilka(naście) książek na miesiąc i nie kupić ani jednej. Brzmi to znajomo, no nie?
U mnie w Katowicach jest biblioteka Sci-fi/Fantasy, gdzie można dostać prawie wszystko wliczając w to najnowsze tytuły.

Dlaczego to jest dyskryminacja?
Otóż wyobraźmy sobie pana Legalnego. Pan Legalny ma jakieś pieniądze i ma do wyboru:
a) Kupić sobie 4 książki i nielegalnie ściągnąć grę.
b) Kupić sobie 4 książki i nie grać w grę.
c) Nie przeczytać książek i legalnie grać w grę.
d) Wypożyczyć sobie 4 książki i legalnie grać w grę.

Co wybierze pan Legalny? Oczywiście odpowiedź d.
Już wiele razy podczas dyskusji na temat bibliotek spotykałem się z ludźmi, którzy dużo zarabiają i stać ich na nowe komputery, telewizory 40", X-Boxy, itd. którzy uważają że mają święte prawo do oszczędzania pieniędzy za pomocą bibliotek i że nie ma w tym nic niemoralnego a jednocześnie głośno potępiają wszelkie formy piractwa.

Dlaczego biblioteki nie mogłyby działać w inny sposób, np. jako komercyjne wypożyczalnie książek, które by płaciły tantiemy twórcom a jednocześnie umożliwiały kilkukrotnie tańsze korzystanie z książek?

No, ale wracając do tematu piractwa:
Problem polega na tym, że spora część (albo nawet znacząca większość) piratów jest amoralna - tzn. nie mają żadnej ideologii, która by uzasadniała dokonywanie przez nich legalnych zakupów stosownych do ich zarobków i kieruje się tylko zasadą "po co mam płacić skoro mogę mieć za darmo".
Można sobie gadać w dobranym towarzystwie albo na forach dla oddanych fanów o tym, jak piractwo jest demonizowane, ale na zewnątrz sytuacja już nie wygląda tak różowo.

Np. takie fenomeny jak masowe piractwo gier wymagających najnowszego sprzętu albo w miarę tanich gier tworzonych przez niezależnych twórców. No i dążenie do unikania piractwa w pierwszych dniach sprzedaży - jakiego rodzaju osoba by wydała pieniądze na grę tylko dlatego, że musi czekać miesiąć na crack? Oczywiście taka, która ma kasę, ale nie zapłaci jeśli nie musi.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 12-05-2009, 21:58
Post #306




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 97
Nr użytkownika: 4 195
Dołączył: 25-02-2007

QUOTE(Sorrow @ 12-05-2009, 14:29)
U mnie w Katowicach jest biblioteka Sci-fi/Fantasy, gdzie można dostać prawie wszystko wliczając w to najnowsze tytuły.
*

Powiedz gdzie w Katowicach. Ja jestem zapisany w trzech bibliotekach (Murcki, Kostuchna i Piotrowice) i chętnie zapiszę się do czwartej, jeśli jest dobry towar :D
QUOTE(Sorrow @ 12-05-2009, 14:29)
Dlaczego biblioteki nie mogłyby działać w inny sposób, np. jako komercyjne wypożyczalnie książek, które by płaciły tantiemy twórcom a jednocześnie umożliwiały kilkukrotnie tańsze korzystanie z książek?
*

Biblioteki udostępniają nie tylko książki. W wielu można wypożyczyć muzykę, filmy, a w Kostuchnie można pograć w któregoś tam Harrego Pottera. Zamiast dążyć do zaspokojenia zachcianek producentów, nie lepiej udostępniać takie rzeczy w bibliotekach?

Równocześnie chciałbym ci powiedzieć, że twoje podejście dotyczące różnego traktowania ciężkiej pracy producenta i klienta wyrażone we wcześniejszym poście jest obecnie herezją, którą głoszą i popierają tylko oszołomy w stylu tych z UPR :P

Tak z innej beczki, to prawda, że piraci najczęściej kupują legale. Uczciwi gracze tępiący piractwo nigdy nie zagrają w coś drogiego, a jak danej ultra-hiper grze stuknie pół roku i spadnie cenka, to jej nie kupią. Natomiast piraci badają grę, czy fajna, a później kupują co im się spodobało. Prawda jest taka, że takie piętnowanie piractwa uderza w zwyczajnych ludzi, którzy, jeśli produkt im się spodoba, kupią oryginał. Oszuści i tak mają to w d***e.

Bo ktoś kto pokocha gry (książki, muzę...), staje się kolekcjonerem i chce mieć te cuda na półeczce. Sam, choćżem nieraz pirat, jestem dumny ze swojej kolekcji legali.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 12-05-2009, 22:45
Post #307




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 572
Nr użytkownika: 2 509
Dołączył: 22-08-2005

QUOTE(Sorrow)
Problem polega na tym, że spora część (albo nawet znacząca większość) piratów jest amoralna - tzn. nie mają żadnej ideologii, która by uzasadniała dokonywanie przez nich legalnych zakupów stosownych do ich zarobków i kieruje się tylko zasadą "po co mam płacić skoro mogę mieć za darmo".
Jesli piraci sie zmoralnia to "problem" pozostanie ten sam. Moge mowic, ze nie kupuj e oryginalow tylko sciagam z neta, bo to uzdawia chore dzieci. I nawet jesli bylaby to prawda, to i tak osoby/firmy/korporacje beda chcialy piractwa zakazac. Bo co ich obachodza jakies dzieci, skoro kasy do portfela wpada mniej.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 13-05-2009, 01:10
Post #308




SHM-3
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 994
Nr użytkownika: 1 816
Dołączył: 22-12-2004

QUOTE(Glassius @ 12-05-2009, 21:24)
Powiedz gdzie w Katowicach. Ja jestem zapisany w trzech bibliotekach (Murcki, Kostuchna i Piotrowice) i chętnie zapiszę się do czwartej, jeśli jest dobry towar :D

Ów niecny przybytek znajduje się na ulicy Rybnickiej, za budynkiem przychodni na Lompy :D .

QUOTE(Glassius @ 12-05-2009, 21:24)
Biblioteki udostępniają nie tylko książki. W wielu można wypożyczyć muzykę, filmy, a w Kostuchnie można pograć w któregoś tam Harrego Pottera. Zamiast dążyć do zaspokojenia zachcianek producentów, nie lepiej udostępniać takie rzeczy w bibliotekach?

Akurat z czymś takim jeszcze się nie spotkałem. No, ale tak czy siak, nie sądzę by to było praktyczne. Moje doświadczenia z wypożyczalniami filmów mówią mi, że płyty DVD z filmami bardzo szybko ulegają uszkodzeniu.
Co do reszty, to nie to samo. Aby zaspokoić potrzebę przeczytania książki/obejrzenia filmu, zwykle wystarczy jeden raz - mam pełno książek, które przeczytałem tylko raz i 14/15 filmów, które kupiłem, obejrzałem tylko raz.
Ponadto nie zdarzyło mi się jeszcze kupić książki, którą przeczytałem korzystając z biblioteki (a czytam jakieś 30-70 książek rocznie, większość z bibliotek.)

QUOTE(Glassius @ 12-05-2009, 21:24)
Równocześnie chciałbym ci powiedzieć, że twoje podejście dotyczące różnego traktowania ciężkiej pracy producenta i klienta wyrażone we wcześniejszym poście jest obecnie herezją, którą głoszą i popierają tylko oszołomy w stylu tych z UPR :P

Rozumiem, że to jest jedyna słuszna partia na, którą pownienem zagłosować ;) ?

A tak swoją drogą, to przyglądam się ostatnio najstarszemu rynkowi wydawniczemu - tzn. rynkowi księgarskiemu.
I z tego co widzę, to do pewnego poziomu zmniejszają oni różnice realnej ceny tak jak mogą. O ile książka nie jest powieścią, to zwykle jest 2-3 razy mniej droga niż wydanie zachodnie.
Dlatego też wróciłem do kupowania książek :D . W ogóle, to wyrobiłem sobie ciekawy zwyczaj - jak widzę jakieś fajne książki/płyty/gry/filmy to spisuję sobie tytuł i cenę a potem porównuję z ceną zachodniego wydania.

Nawet mangi mają dostosowane ceny.

O dziwo powieści i komiksy nie - te potrafią być wręcz droższe niż na Zachodzie.

QUOTE(Glassius @ 12-05-2009, 21:24)
Tak z innej beczki, to prawda, że piraci najczęściej kupują legale. Uczciwi gracze tępiący piractwo nigdy nie zagrają w coś drogiego, a jak danej ultra-hiper grze stuknie pół roku i spadnie cenka, to jej nie kupią. Natomiast piraci badają grę, czy fajna, a później kupują co im się spodobało. Prawda jest taka, że takie piętnowanie piractwa uderza w zwyczajnych ludzi, którzy, jeśli produkt im się spodoba, kupią oryginał. Oszuści i tak mają to w d***e.

To zależy od rodzaju pirata - znam takich, którzy mają zasady, ale też znam takich, którzy wierzą w "dlaczego mam płacić skoro mogę mieć za darmo?".
Co gorsza tym ostatnim bardziej się powodzi finansowo.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 13-05-2009, 12:39
Post #309




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 97
Nr użytkownika: 4 195
Dołączył: 25-02-2007

QUOTE(Sorrow @ 13-05-2009, 00:36)
Ów niecny przybytek znajduje się na ulicy Rybnickiej, za budynkiem przychodni na Lompy :D .
*

Szlag, daleko. Pewnie tam i tak wpadnę.
QUOTE(Sorrow @ 13-05-2009, 00:36)
Ponadto nie zdarzyło mi się jeszcze kupić książki, którą przeczytałem korzystając z biblioteki (a czytam jakieś 30-70 książek rocznie, większość z bibliotek.)
*

Mi też nie. Ja w ogóle książek nie kupuję, wszystkie jakie mam w domu dostałem w prezentach :D Natomiast mam parę legalnych gier, w które pykałem nielegalnie, a nawet mam całą serię filmów BBC "Wędrówki z...", którą wszak w telewizji widziałem. A do niektórych książek nadal wracam i mam zamiar zebrać moją mała biblioteczkę.
QUOTE(Sorrow @ 13-05-2009, 00:36)
Rozumiem, że to jest jedyna słuszna partia na, którą pownienem zagłosować ;) ?
*

I owszem, uważam że powinieneś na nią zagłosować :P Ale chodzi o to, że poglądy obalone już w XIX wieku są nadal forsowane przez socjalistów.

Był taki Francuz, Frederic Bastiat, który w zabawnych felietonach tłumaczył zasady gospodarcze i ekonomiczne, tak jak Ezop w bajkach tłumaczył prawdy etyczne. Polecam jego słynny artykuł "Petycja producentów świec". Może ci nieco zmienić światopogląd, (a jeżeli tylko umocni Cię w Twoim, to też dobrze).
http://pl.wikisource.org/wiki/Petycja_prod...%B3w_%C5%9Bwiec
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 25-07-2009, 18:17
Post #310




SHM-3
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 994
Nr użytkownika: 1 816
Dołączył: 22-12-2004

QUOTE(el_g @ 12-05-2009, 22:11)
QUOTE(Sorrow)
Problem polega na tym, że spora część (albo nawet znacząca większość) piratów jest amoralna - tzn. nie mają żadnej ideologii, która by uzasadniała dokonywanie przez nich legalnych zakupów stosownych do ich zarobków i kieruje się tylko zasadą "po co mam płacić skoro mogę mieć za darmo".
Jesli piraci sie zmoralnia to "problem" pozostanie ten sam. Moge mowic, ze nie kupuj e oryginalow tylko sciagam z neta, bo to uzdawia chore dzieci. I nawet jesli bylaby to prawda, to i tak osoby/firmy/korporacje beda chcialy piractwa zakazac. Bo co ich obachodza jakies dzieci, skoro kasy do portfela wpada mniej.

O, nie zauważyłem tego postu :P .

Pisząć o piratach amoralnych miałem na myśli tych piratów, którzy uważają piractwo za sposób na oszczędzanie pieniędzy - czyli przestają być normalnymi uczestnikami rynku, nie tych co nie dorabiają do tego ideologii.

Zmoralniony pirat to nie pirat, który ma wymyśloną ideologię, tylko taki, który kupuje to na co go stać (tzn. nie sprawia, że do kasy do portfeli wydawców i wytwórców trafia mniej) a nie stwierdza sobie "po co mam za cokolwiek płacić, skoro mogę mieć za darmo".

Tak swoją drogą, to ostatnio kupuję rzeczy jak :cenzura:. Komiksy, płyty, mangi, gry...
każde pieniądze jakie mam natychmiast przepadają. Na dodatek ostatnio sobie kupiłem grę cRPG, która ma 20 lat O_o . Nie wiem czy czasem nie wpadłem w jakiś nałóg O_o .
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 28-07-2009, 16:54
Post #311




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 306
Nr użytkownika: 4 955
Dołączył: 18-09-2007

Cześć! Nie było mnie tu od dłuższego czasu i tak wpadłem z wizytą.

To tak!
Legalizacja piractwa jest po prostu głupia i szybko by doprowadziła do upadku rynku. Pewne regulacje prawne dotyczące własności są tu niezbędne i jestem jak najbardziej za ich utrzymaniem. Inna sprawa to kwestia walki z piractwem której nie popieram! Tak się składa że mimo swojej nielegalności piractwo działa w sieci w oparciu o legalne mechanizmy, a więc walka z piractwem jest w istocie walką z tymi mechanizmami, co niestety często wiąże się z niedopuszczalnym łamaniem prawa przez organizacje antypirackie. Inną kwestią są zabezpieczenia antypirackie które mają prawo być stosowane, ale tylko i wyłącznie wtedy gdy nie wpływają na jakość produktu, osobiście zdelegalizowałbym wszystkie inwazyjne zabezpieczenia antypirackie.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 28-07-2009, 20:46
Post #312




SHM-3
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 994
Nr użytkownika: 1 816
Dołączył: 22-12-2004

QUOTE(Rezro @ 28-07-2009, 16:20)
To tak!
Legalizacja piractwa jest po prostu głupia i szybko by doprowadziła do upadku rynku.

Tzn. tak właściwie, to jaka byłaby różnica pomiędzy tym co jest teraz a sytuacją gdzie "piractwo" byłoby legalne? No, chyba, że wśród piratofobów są tacy, którzy nie ściągają "piratów" tylko dlatego, że są nielegalne a gdyby stały się legalne to by nagle przestali kupować orginały. Chociaż tak w sumie, to by mnie nie zdziwiło, biorąc pod uwagę to, że bogata osoba uznająca "piratów" za "złodziei" potrafi jednocześnie uważać biblioteki na świetny sposób na *zaosczędzenie kilkuset dolarów rocznie* i że nie ma w nich nic niewłaściwego dlatego, że są legalne.

W legalizacji "piractwa" nie chodzi o to, by nic nie kupować albo by ktoś mógł zacząć "piratować" (bo kto chce skorzystać z takiej możliwości, to to robi), tylko o to, by skończyły się pokazówki organizowane przez RIAA przeciwko przypadkowym ludziom i by się skończyły różne działania mające na celu odcinanie netu i pociąganie do "odpowiedzialności" dostawców netu (co w praktyce mogłoby się skończyć niedostępnością stron, które nie zostały zatwierdzone przez rzeczonych dostawców = do widzenia Internecie jaki znamy). Zresztą walka z piractwem o której mówisz, wynika właśnie z nielegalności piractwa. Jedynym sposobem na skończenie z takimi numerami robionymi czy też nielegalnie przez organizacje czy też legalnie przez polityków ale z coraz większym ograniczaniem praw użytkowników netu jest właśnie jego legalizacja.

Co do upadku rynku. Jak już wcześniej wspomniano, pewne formy "piractwa" są u nas legalne. O dziwo, od kiedy z nich korzystam, wcale upadł mi żaden rynek a raczej się otworzyło kilka nowych.
Np. niedawno sobie kupiłem całą serię mangi Rozen Maiden (w sumie jakieś 250zł) tylko dlatego, że przeczytałem przedtem wersję ściągniętą z netu.

Tak samo, kupiłem sobie dwa roczniki The EC Comics Archives (cholernie drogie - po 150zł każdy) i komiks Hard Boiled tylko z tego powodu, że przeczytałem je najpierw na kompie i stwierdziłem, że koniecznie muszę je mieć (a musiałem je zamawiać z zagranicy i nie dość, że zapłacić zachodnią cenę, to jeszcze musiałem na nie miesiąc czekać - zanim je ściągnęłem i przeczytałem, cena wydawała mi się zaporowa).

Teraz znowu ściągnęłem sobie pewną krótką serię komiksową. Komiks mnie zainteresował tym, że był jednym z komiksów, które zainspirowały styl graficzny Fallout'a. Przedtem wachałem się bo trudno było to dostać (z zagranicy i bardzo wysoka cena). No, ale jak przeczytałem, to stwierdziłem, że muszę sobie kupić całe archiwum tego komiksu, które będzie mnie kosztowało jakieś 200zł + koszty wysyłki (przed przeczytaniem tej spiraconej krótkiej serii to była dla mnie cena zaporowa).

Więc jeśli ktoś traci kasę na moim ściągniu, to jestem to Ja, bo zamiast odkładać kasę albo kupować np. sprzęt (mój komp ma 6 lat a mój 10-letni radiomagnetowofon jest tak żużyty, że nie potrafi odtworzyć połowy z płyt jakie mam) albo ubrania wydaję ją na rzeczy, które przedtem ściągnąłem z netu :P .

Tak samo, black metalu zaczęłem słuchać (i tym samym kupować płyty) tylko z powodu dostępu do "pirackich" kopii.
Cradle of Filth słuchałem tylko dlatego, że kupiłem jedną ich kasetę za 5zł jak były wyprzedaże. Inaczej bym nigdy nie sięgnął po ich muzykę.

Dimmu Borgir zaczęłem słuchać tylko dlatego, że kolega nagrał mi ich płytkę. Zresztą za pierwszymi dwoma przesłuchaniami słyszałem tylko prawie jednostajny hałas - dopiero potem zaczęłem naprawdę słyszeć ich muzykę.
Potem kupiłem ponad połowę ich albumów. Za to ich ostatni album - In Sorte Diaboli kupiłem na ślepo bez słuchania "pirata" i pożałowałem - muzyka była naprawdę słaba.

Behemotha zaczęłem słuchać tylko dlatego, że kolega nagrał mi ich płytkę. Zresztą za pierwszymi dwoma przesłuchaniami słyszałem tylko prawie jednostajny hałas - dopiero potem zaczęłem naprawdę słyszeć ich muzykę. Kupiłem jakieś 3/4 ich albumów (co z resztą było łatwe, bo muza jest po dobrych, polskich cenach).

Tak samo z Emperor'em (tyle, że bez dobrych, polskich cen :P ) i Marduk'iem (tyle, że mniej płyt).

Teraz słucham takich zespołów, że bez rapidshare/YouTube w życiu bym nie zaczął ich słuchać i bym nie kupił ich albumów (Furia, Mgła, Kriegsmaschine, itp.). Zresztą jak idę do sklepu i widze pół tony black metalowych albumów, nawet używanych po 15-20 zł to nie mam pojęcia co nadaje się do kupienia - po prostu nie ma szans, bym kupił coś czego nie znam. Szczególnie, że 3/4 z nich używa podejrzanej stylistyki - w sklepie trudno powiedzieć czy np. jakiś Inverted Satanic Holocaust to NSBM czy Mizantropiczny BM.

No, ale dużo straciły na tym dobrze rozreklamowane mainstreamowe zespoły - np. teraz bym nie kupił płyty Metalliki, czy podobnego zespołu, nawet gdyby kosztowała 5zł z tego powodu, że dzięki alternatywnym źrodłom wyrobiłem sobie zupełnie inny smak muzyczny, niż gdyby "piractwa" nie było. Tak samo stracił polski rynek komiksu, bo nie jestem ograniczony do kupowania tego co mi podają i co mogę przejrzeć na miejscu, a mogę wybierać z komiksów z całego świata.
Z resztą w niedalekim sklepie komiksowym jest pół tony komiksów, często dość drogich, których kupna nawet nie rozważam - być może, gdybym przeczytał spiracone wersje dałbym się na nie skusić.

To tyle jeśli chodzi o szybki upadek rynku.

Moim zdaniem problem "piractwa" jest głównie problemem zmiany mentalności ludzi.
Skoro można edukować ludzi tak by nie korzystali z piratów i kupowali, równie dobrze możnaby ich edukować by kupowali pomimo korzystania z piratów bo pozytywne skutki będą te same. Planuję zajmować się w przyszłości komiksem - jeśli mam do wyboru możliwość darmowego dostępu do większości dzieł kultury z ostatniego wieku albo restrykcyjny system praw autorskich, to czemu miałbym odrzucić tą pierwszą możliwość tylko po to, by (tylko teoretycznie) nikt kto nie zapłaci nie mógł czytać moich prac?

QUOTE(Rezro @ 28-07-2009, 16:20)
Pewne regulacje prawne dotyczące własności są tu niezbędne i jestem jak najbardziej za ich utrzymaniem.

Myślę, że z tym by się wszyscy zgodzili, tylko jest jeszcze kwestia tego, które. Legalizacja piractwa nie musi oznaczać kompletnej samowolki - nie powinno być przyzwolenia na sprzedaż pirackich materiałów, czy też używania ich w celach komercyjnych. No i powinna być odpowiednia informacja o tym, że to nie jest oficjalnie wypuszczona wersja "freeware".
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 28-07-2009, 21:43
Post #313




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 314
Nr użytkownika: 4 080
Dołączył: 27-01-2007

@Sorrow
Twoja wersja "piractwa" przypomina przekartkowanie książki w księgarni samoobsługowej. Czy przeczytanie przedmowy lub kilku pierwszych stron książki, to już piractwo?
Ja swoją przygodę z wieloma grami zaczynałem dzięki RapidShare. Teraz jednak te tytuły w wesji oryginalnej prężą się dumnie na półce, a ja jestem równie dumny z tego, że je posiadam. Wiedźmin tak mnie wciągnął, że przez kilka dni byłem wyłączony z życia publicznego. Paczkę z grą (bo trudno to nazwać pudełkiem) kupiłem już po ukończeniu gry.
Nawet system operacyjny mam oryginalny :P , a do planowanego nowego komputera (który będzie własnoręcznym składakiem) planuję zakup W7 jak tylko się pokaże w sklepach w wersji polskiej. Nie przeszkadzało mi to testować W7 w wersji RC - choć brak sterowników spowodował, że obecnie jadę na XP.

Jednak sumienie to dziwny, niematerialny twór o wielkich możliwościach :P .
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 28-07-2009, 22:31
Post #314




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 306
Nr użytkownika: 4 955
Dołączył: 18-09-2007

QUOTE(Sorrow @ 28-07-2009, 21:12)
Tzn. tak właściwie, to jaka byłaby różnica pomiędzy tym co jest teraz a sytuacją gdzie "piractwo" byłoby legalne?

To że teraz z piractwa korzystają tylko nieliczni "potrzebujący", zaś gdyby było legalne to by zaczęli korzystać z niego wszyscy jak z biblioteki.

QUOTE(Sorrow @ 28-07-2009, 21:12)
No, chyba, że wśród piratofobów są tacy, którzy nie ściągają "piratów" tylko dlatego, że są nielegalne a gdyby stały się legalne to by nagle przestali kupować orginały. Chociaż tak w sumie, to by mnie nie zdziwiło, biorąc pod uwagę to, że bogata osoba uznająca "piratów" za "złodziei" potrafi jednocześnie uważać biblioteki na świetny sposób na *zaosczędzenie kilkuset dolarów rocznie* i że nie ma w nich nic niewłaściwego dlatego, że są legalne.

Właśnie tak będzie i dlatego jestem przeciwny legalizacji piractwa jako takiej.

QUOTE(Sorrow @ 28-07-2009, 21:12)
W legalizacji "piractwa" nie chodzi o to, by nic nie kupować albo by ktoś mógł zacząć "piratować" (bo kto chce skorzystać z takiej możliwości, to to robi), tylko o to, by skończyły się pokazówki organizowane przez RIAA przeciwko przypadkowym ludziom i by się skończyły różne działania mające na celu odcinanie netu i pociąganie do "odpowiedzialności" dostawców netu (co w praktyce mogłoby się skończyć niedostępnością stron, które nie zostały zatwierdzone przez rzeczonych dostawców = do widzenia Internecie jaki znamy). Zresztą walka z piractwem o której mówisz, wynika właśnie z nielegalności piractwa. Jedynym sposobem na skończenie z takimi numerami robionymi czy też nielegalnie przez organizacje czy też legalnie przez polityków ale z coraz większym ograniczaniem praw użytkowników netu jest właśnie jego legalizacja.

To prawda i mnie też to wkurza, ale do legalizacji to bym się nie posunął bo to także błędna droga. Niemniej warto inwestować w świadomość społeczną i ośmieszać paranoję antypiracką, oraz uświadamiać wydawcom absurdalność takich nagonek i szukania nieistniejącego rynku wśród piratów. Choć droga nie jest łatwa to jednak afera z DRM poczyniła spory wyłom w świadomości społecznej więc szanse jako takie istnieją.

QUOTE(Sorrow @ 28-07-2009, 21:12)
Co do upadku rynku. Jak już wcześniej wspomniano, pewne formy "piractwa" są u nas legalne. O dziwo, od kiedy z nich korzystam, wcale upadł mi żaden rynek a raczej się otworzyło kilka nowych.
Np. niedawno sobie kupiłem całą serię mangi Rozen Maiden (w sumie jakieś 250zł) tylko dlatego, że przeczytałem przedtem wersję ściągniętą z netu.

To prawda, ale każde lekarstwo potrafi zabić i o ile piractwo w obecnej formie jest świetną reklamą to jednak gdy będzie zbyt dostępne, może po prostu dojść do tragedii w stylu "Super oferta na Onet, dziś tydzień przed premierą Fallout 4 do ściągnięcia za darmo!"

QUOTE(Sorrow @ 28-07-2009, 21:12)
Tak samo, kupiłem sobie dwa roczniki The EC Comics Archives (cholernie drogie - po 150zł każdy) i komiks Hard Boiled tylko z tego powodu, że przeczytałem je najpierw na kompie i stwierdziłem, że koniecznie muszę je mieć (a musiałem je zamawiać z zagranicy i nie dość, że zapłacić zachodnią cenę, to jeszcze musiałem na nie miesiąc czekać - zanim je ściągnęłem i przeczytałem, cena wydawała mi się zaporowa).

Teraz znowu ściągnęłem sobie pewną krótką serię komiksową. Komiks mnie zainteresował tym, że był jednym z komiksów, które zainspirowały styl graficzny Fallout'a. Przedtem wachałem się bo trudno było to dostać (z zagranicy i bardzo wysoka cena). No, ale jak przeczytałem, to stwierdziłem, że muszę sobie kupić całe archiwum tego komiksu, które będzie mnie kosztowało jakieś 200zł + koszty wysyłki (przed przeczytaniem tej spiraconej krótkiej serii to była dla mnie cena zaporowa).
...
Tak samo, black metalu zaczęłem słuchać (i tym samym kupować płyty) tylko z powodu dostępu do "pirackich" kopii.
Cradle of Filth słuchałem tylko dlatego, że kupiłem jedną ich kasetę za 5zł jak były wyprzedaże. Inaczej bym nigdy nie sięgnął po ich muzykę.

Dimmu Borgir zaczęłem słuchać tylko dlatego, że kolega nagrał mi ich płytkę. Zresztą za pierwszymi dwoma przesłuchaniami słyszałem tylko prawie jednostajny hałas - dopiero potem zaczęłem naprawdę słyszeć ich muzykę.
...
Behemotha zaczęłem słuchać tylko dlatego, że kolega nagrał mi ich płytkę. Zresztą za pierwszymi dwoma przesłuchaniami słyszałem tylko prawie jednostajny hałas - dopiero potem zaczęłem naprawdę słyszeć ich muzykę. Kupiłem jakieś 3/4 ich albumów (co z resztą było łatwe, bo muza jest po dobrych, polskich cenach).

Tak samo z Emperor'em (tyle, że bez dobrych, polskich cen :P ) i Marduk'iem (tyle, że mniej płyt).

Teraz słucham takich zespołów, że bez rapidshare/YouTube w życiu bym nie zaczął ich słuchać i bym nie kupił ich albumów (Furia, Mgła, Kriegsmaschine, itp.). Zresztą jak idę do sklepu i widze pół tony black metalowych albumów, nawet używanych po 15-20 zł to nie mam pojęcia co nadaje się do kupienia - po prostu nie ma szans, bym kupił coś czego nie znam. Szczególnie, że 3/4 z nich używa podejrzanej stylistyki - w sklepie trudno powiedzieć czy np. jakiś Inverted Satanic Holocaust to NSBM czy Mizantropiczny BM.

No cóż? Niestety nie każdy ma honor tak jak ty. Niemniej powoli twórcy zaczynają dostrzegać że nie każdy "pirat" to złodziej, zaś ci co złodziejami są i tak nie mają kasy więc strata żadna.

QUOTE(Sorrow @ 28-07-2009, 21:12)
Więc jeśli ktoś traci kasę na moim ściągniu, to jestem to Ja, bo zamiast odkładać kasę albo kupować np. sprzęt (mój komp ma 6 lat a mój 10-letni radiomagnetowofon jest tak żużyty, że nie potrafi odtworzyć połowy z płyt jakie mam) albo ubrania wydaję ją na rzeczy, które przedtem ściągnąłem z netu :P .

Nie zrozum mnie źle, bo ja też jestem przeciwnikiem twierdzenia o "gigantycznych stratach powodowanych przez piractwo".

QUOTE(Sorrow @ 28-07-2009, 21:12)
Potem kupiłem ponad połowę ich albumów. Za to ich ostatni album - In Sorte Diaboli kupiłem na ślepo bez słuchania "pirata" i pożałowałem - muzyka była naprawdę słaba.
...
No, ale dużo straciły na tym dobrze rozreklamowane mainstreamowe zespoły - np. teraz bym nie kupił płyty Metalliki, czy podobnego zespołu, nawet gdyby kosztowała 5zł z tego powodu, że dzięki alternatywnym źrodłom wyrobiłem sobie zupełnie inny smak muzyczny, niż gdyby "piractwa" nie było. Tak samo stracił polski rynek komiksu, bo nie jestem ograniczony do kupowania tego co mi podają i co mogę przejrzeć na miejscu, a mogę wybierać z komiksów z całego świata.
Z resztą w niedalekim sklepie komiksowym jest pół tony komiksów, często dość drogich, których kupna nawet nie rozważam - być może, gdybym przeczytał spiracone wersje dałbym się na nie skusić.

No cóż? Sami wydawcy to także nieźli złodzieje i oszuści, albo nie są zbyt znani dlatego nie potępiam testowania produktów jako takiego.

QUOTE(Sorrow @ 28-07-2009, 21:12)
To tyle jeśli chodzi o szybki upadek rynku.

Gdyby wszyscy ludzie myśleli tak jak ty to bym był za, ale świat jest pełny wiochy, a znając ludzi to gdyby piractwo było legalne i w konsekwencji łatwo dostępne, to by lud kompletnie olał kupowanie oryginalnych produktów, z wyjątkiem grupki tzw. "piratów".

QUOTE(Sorrow @ 28-07-2009, 21:12)
Moim zdaniem problem "piractwa" jest głównie problemem zmiany mentalności ludzi.      
Skoro można edukować ludzi tak by nie korzystali z piratów i kupowali, równie dobrze możnaby ich edukować by kupowali pomimo korzystania z piratów bo pozytywne skutki będą te same.

W pełni się z tym twierdzeniem zgadzam.

QUOTE(Sorrow @ 28-07-2009, 21:12)
Planuję zajmować się w przyszłości komiksem - jeśli mam do wyboru możliwość darmowego dostępu do większości dzieł kultury z ostatniego wieku albo restrykcyjny system praw autorskich, to czemu miałbym odrzucić tą pierwszą możliwość tylko po to, by (tylko teoretycznie) nikt kto nie zapłaci nie mógł czytać moich prac?
Myślę, że z tym by się wszyscy zgodzili, tylko jest jeszcze kwestia tego, które.

Gdy to się stanie źródłem dochodu, to zmienisz zdanie mając do czynienia z wszechobecnym złodziejstwem, plagiatem i olewaniem twórcy przez cwaniaków.

QUOTE(Sorrow @ 28-07-2009, 21:12)
Legalizacja piractwa nie musi oznaczać kompletnej samowolki - nie powinno być przyzwolenia na sprzedaż pirackich materiałów, czy też używania ich w celach komercyjnych. No i powinna być odpowiednia informacja o tym, że to nie jest oficjalnie wypuszczona wersja "freeware".
*


Sęk w tym że słowo "legalizacja" oznacza właśnie samowolkę, a jeśli już to powinna być to "dekryminalizacja".

Ten post był edytowany przez Rezro: 28-07-2009, 22:33
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 29-07-2009, 01:53
Post #315




SHM-3
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 994
Nr użytkownika: 1 816
Dołączył: 22-12-2004

QUOTE(Rezro @ 28-07-2009, 21:57)
To że teraz z piractwa korzystają tylko nieliczni "potrzebujący"

Hmm...
Jesteś pewien? Tak w zasadzie, to nie znam w realu ani jednej osoby, która nie korzysta/nie korzystała z piratów. Spotkałem paru takich na necie, ale to zwykle było na forach fanowskich a te trudno uznać za przekrój społeczeństwa.
A ci piraci, których znam, to generalnie zaczynają kupować więcej oryginałów jak już zaczynają zarabiać.

QUOTE(Rezro @ 28-07-2009, 21:57)
zaś gdyby było legalne to by zaczęli korzystać z niego wszyscy jak z biblioteki.

Mnie zastanawia jedna rzecz z biblioteką. Nie powiedziałbym, by chodziło tu o samą legalność biblioteki. Bo przecież kupuję "spiraconą" przedtem muzykę i komiksy. Za to nie wyobrażam sobie bym miał pójść do sklepu i kupić książkę, którą przedtem wypożyczyłem z biblioteki. Myśle, że zachodzi tu jakieś inne zjawisko, które czyni bibliotekę groźniejszą od piractwa.

Dla mnie np. oryginał stanowi swego rodzaju obiekt kultu. Pamiętam, że jak byłem mały, to znajomy miał oryginalne niemieckie wydanie Teenage Ninja Turtles na Commodore 64 - to był niezwykły obiekt, z kartonowym pudełkiem i instrukcją. Tak samo z płytami z muzyką - album ma pudełko, grafiki, itd.
Za to w bibliotece człowiek dostaje oryginał książki do rąk i może się nim przez jakiś czas nacieszyć. Szczególnie tak jest z lepszymi wydaniami.

QUOTE(Rezro @ 28-07-2009, 21:57)
Gdy to się stanie źródłem dochodu, to zmienisz zdanie mając do czynienia z wszechobecnym złodziejstwem, plagiatem i olewaniem twórcy przez cwaniaków.

Nie sądzę bym zmienił zdanie, bo już nie trawię cwaniaków typu "po co mam płacić za cokolwiek skoro mogę mieć za darmo", i wolałbym, żeby nie było ich wśród żywych. Generalnie rzecz biorąc, to takie typy powodują, że się we mnie krew gotuje. Zresztą zatwardziałe piratofoby też.

QUOTE(Rezro @ 28-07-2009, 21:57)
Sęk w tym że słowo "legalizacja" oznacza właśnie samowolkę, a jeśli już to powinna być to "dekryminalizacja".

Ano, też racja, "dekryminalizacja" jest lepszym rozwiązaniem.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 29-07-2009, 02:41
Post #316




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 572
Nr użytkownika: 2 509
Dołączył: 22-08-2005

QUOTE(Rezro @ 28-07-2009, 21:57)
To że teraz z piractwa korzystają tylko nieliczni "potrzebujący", zaś gdyby było legalne to by zaczęli korzystać z niego wszyscy jak z biblioteki.
Buahahaha!!!
Po pierwsze piraci wcale nie sa "nieliczni".
Po drugie nie wszyscy kozystaja z biblioteki, co wiecej - jest sporo osob, ktore nogami i rekami sie bronia przed samym wejsciem do takiego miejsca, ze o wypozyczeniu ksiazki nie wspomne.
Po trzecie zalegalizowanie piractwa nie wplyneloby znaczaco na liczbe piratow.
QUOTE(Rezro)
Właśnie tak będzie i dlatego jestem przeciwny legalizacji piractwa jako takiej.
Chyba kolega nie zauwazyl ironii... Wiekszosc piratow nie sciaga z sieci zakazanych owocow. Raczej proboja jeden, a jak im zasmakuje to kupuja kilogram. Jak na targu ^_^
QUOTE(Rezro)
To prawda i mnie też to wkurza, ale do legalizacji to bym się nie posunął bo to także błędna droga. Niemniej warto inwestować w świadomość społeczną i ośmieszać paranoję antypiracką, oraz uświadamiać wydawcom absurdalność takich nagonek i szukania nieistniejącego rynku wśród piratów. Choć droga nie jest łatwa to jednak afera z DRM poczyniła spory wyłom w świadomości społecznej więc szanse jako takie istnieją.
Czy masz na mysli ten sam DRM, z ktorego zrezygnowala juz nawet RIAA, uznajac je za bledna droge?
QUOTE(Rezro)
To prawda, ale każde lekarstwo potrafi zabić i o ile piractwo w obecnej formie jest świetną reklamą to jednak gdy będzie zbyt dostępne, może po prostu dojść do tragedii w stylu "Super oferta na Onet, dziś tydzień przed premierą Fallout 4 do ściągnięcia za darmo!"
A ludzka glupota nie zna granic. Choc, jak sie okazuje, nadal jest sporo uczciwych i honorowych ludzi. Przykladu nie trzeba daleko szukac, wystarczy wlasne podworko i akcja TOFik ^_^
QUOTE(Rezro)
No cóż? Niestety nie każdy ma honor tak jak ty. Niemniej powoli twórcy zaczynają dostrzegać że nie każdy "pirat" to złodziej, zaś ci co złodziejami są i tak nie mają kasy więc strata żadna.
Nie zgadzam sie, ze ludzie, ktorzy nie maja kasy sa zlodziejami! Smiem twierdzic, ze ludzie, ktorym bieda i glod nie zagladaja w oczy, rozbijaja sie dwoma autami i zarabiaja powyzej krajowego minimum tez sa zlodziejami. To tak na przykladzie wlasnego, angielskiego podworka, gdzie pirat kosztuje srednio £5 czyli tyle ile paczka fajek (w UK piractwo to prawdziwa "plaga", nawet tabloidy zajely sie tym tematem). Na dodatek sa glupimi zlodziejami, bo oryginaly chodza od £0,5. Dla przykladu ostatnio zaopatrzylem sie w Akire (2 dvd, £6), Animatrix (£3), GiTS (£3) i Aeonflux (£1,5). Z nowszych rzeczy T:KSC (1 sezon, 3 dvd, £10) i OST Across the universe (2cd, £16).
QUOTE(Rezro)
Gdyby wszyscy ludzie myśleli tak jak ty to bym był za, ale świat jest pełny wiochy, a znając ludzi to gdyby piractwo było legalne i w konsekwencji łatwo dostępne, to by lud kompletnie olał kupowanie oryginalnych produktów, z wyjątkiem grupki tzw. "piratów".
Jakby wszyscy ludzie mysleli tak jak ja to Bush nie rzadzilby przez ostatnie 10 lat. Poza tym byloby nudno.
Jak pisalem wczesniej zniesienie piractwa nie zmieni w znaczacy sposob sprzedaz oryginalow. A jesli nawet to tylko na plus.
W pełni się z tym twierdzeniem zgadzam.
QUOTE(Rezro)
Gdy to się stanie źródłem dochodu, to zmienisz zdanie mając do czynienia z wszechobecnym złodziejstwem, plagiatem i olewaniem twórcy przez cwaniaków.
Dlatego zrezygnujesz z "uczciwych" wydawcow, reklamodawcow, promotowrow, kontrachentow i innych i zaczniesz udostepniac w sieci. Na takim posunieciu nie stracili ani Radiohead ani Moby (to takie najprostsze przyklady, moznaby wymienic wiele mniej znanych artystow, ktorzy zaistnieli wlasnie dzieki piractwu).
QUOTE(Rezro)
Sęk w tym że słowo "legalizacja" oznacza właśnie samowolkę, a jeśli już to powinna być to "dekryminalizacja".
*
Tak! TAK!!! Marihuane tez "dekryminalizujmy" :hop: ^_^ :hop:
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 29-07-2009, 13:48
Post #317




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 306
Nr użytkownika: 4 955
Dołączył: 18-09-2007

QUOTE(Sorrow @ 29-07-2009, 02:19)
Hmm...
Jesteś pewien? Tak w zasadzie, to nie znam w realu ani jednej osoby, która nie korzysta/nie korzystała z piratów. Spotkałem paru takich na necie, ale to zwykle było na forach fanowskich a te trudno uznać za przekrój społeczeństwa.
A ci piraci, których znam, to generalnie zaczynają kupować więcej oryginałów jak już zaczynają zarabiać.

Może nie wyraziłem się jasno: By ściągać piraty i instalować cracki trzeba mieć jako takie umiejętności obsługi komputera, a to tylko część społeczeństwa do której należymy (to miałem na myśli mówiąc nieliczni ... faktycznie złe słowo). Gdyby piractwo zostało zalegalizowane (przypominam że to oznacza brak ograniczeń) to by stało się aż nadto łatwo dostępne (Durze serwisy, proste ściąganie, dokładne instrukcje i... reklamy), a niestety większa cześć społeczeństwa to bydło bez jakiejkolwiek klasy i moralności.

QUOTE(Sorrow @ 29-07-2009, 02:19)
Mnie zastanawia jedna rzecz z biblioteką. Nie powiedziałbym, by chodziło tu o samą legalność biblioteki. Bo przecież kupuję "spiraconą" przedtem muzykę i komiksy. Za to nie wyobrażam sobie bym miał pójść do sklepu i kupić książkę, którą przedtem wypożyczyłem z biblioteki. Myśle, że zachodzi tu jakieś inne zjawisko, które czyni bibliotekę groźniejszą od piractwa.

Dla mnie np. oryginał stanowi swego rodzaju obiekt kultu. Pamiętam, że jak byłem mały, to znajomy miał oryginalne niemieckie wydanie Teenage Ninja Turtles na Commodore 64 - to był niezwykły obiekt, z kartonowym pudełkiem i instrukcją. Tak samo z płytami z muzyką - album ma pudełko, grafiki, itd.
Za to w bibliotece człowiek dostaje oryginał książki do rąk i może się nim przez jakiś czas nacieszyć. Szczególnie tak jest z lepszymi wydaniami.

Właśnie! Po legalizacji piractwo stało by się taką biblioteką, tanie źródło gier bez jakichkolwiek konsekwencji i dylematów moralnych.

QUOTE(Sorrow @ 29-07-2009, 02:19)
Ano, też racja, "dekryminalizacja" jest lepszym rozwiązaniem.

Czyli się zgadzamy :piwko:

QUOTE(el_g @ 29-07-2009, 03:07)
Buahahaha!!!
Po pierwsze piraci wcale nie sa "nieliczni".

Jak już wyjaśniłem wyżej, faktycznie wyraziłem się niejasno.

QUOTE(el_g @ 29-07-2009, 03:07)
Po drugie nie wszyscy kozystaja z biblioteki, co wiecej - jest sporo osob, ktore nogami i rekami sie bronia przed samym wejsciem do takiego miejsca, ze o wypozyczeniu ksiazki nie wspomne.

Tak to jest jak biblioteka kojarzy się z nauką, ale my tu mówimy o rodzaju mentalności "bez zobowiązań wobec.." a nie o samej instytucji jako takiej.

QUOTE(el_g @ 29-07-2009, 03:07)
Po trzecie zalegalizowanie piractwa nie wplyneloby znaczaco na liczbe piratow.

To prawda, ale legalizacja przeniosła by piractwo w ręce bezmyślnych konsumentów których są miliardy i katastrofa murowana.

QUOTE(el_g @ 29-07-2009, 03:07)
Chyba kolega nie zauwazyl ironii... Wiekszosc piratow nie sciaga z sieci zakazanych owocow. Raczej proboja jeden, a jak im zasmakuje to kupuja kilogram. Jak na targu happy.gif

Tyle że ja nie widzę problemu w piratach, ale w konsumentach.

QUOTE(el_g @ 29-07-2009, 03:07)
Czy masz na mysli ten sam DRM, z ktorego zrezygnowala juz nawet RIAA, uznajac je za bledna droge?

Tak, a teraz miotają się jak opętani by załatać wyłom i stąd te ich wściekłe ataki na serwisy Torrentowe.

QUOTE(el_g @ 29-07-2009, 03:07)
A ludzka glupota nie zna granic. Choc, jak sie okazuje, nadal jest sporo uczciwych i honorowych ludzi. Przykladu nie trzeba daleko szukac, wystarczy wlasne podworko i akcja TOFik happy.gif

No ale ludzie rozumni nie są większością, dlatego wolę by piractwo pozostało w mniejszości.

QUOTE(el_g @ 29-07-2009, 03:07)
Nie zgadzam sie, ze ludzie, ktorzy nie maja kasy sa zlodziejami! Smiem twierdzic, ze ludzie, ktorym bieda i glod nie zagladaja w oczy, rozbijaja sie dwoma autami i zarabiaja powyzej krajowego minimum tez sa zlodziejami. To tak na przykladzie wlasnego, angielskiego podworka, gdzie pirat kosztuje srednio £5 czyli tyle ile paczka fajek (w UK piractwo to prawdziwa "plaga", nawet tabloidy zajely sie tym tematem). Na dodatek sa glupimi zlodziejami, bo oryginaly chodza od £0,5. Dla przykladu ostatnio zaopatrzylem sie w Akire (2 dvd, £6), Animatrix (£3), GiTS (£3) i Aeonflux (£1,5). Z nowszych rzeczy T:KSC (1 sezon, 3 dvd, £10) i OST Across the universe (2cd, £16).

Nie miałem na myśli że biedni kradną, ale to że w tym przypadku jeśli ktoś kradnie (czytaj nie zamierza kupować oryginałów) to dlatego że nie ma pieniędzy na gry, zaś ci co mają kasę na gry to i tak oryginały kupią. To jest dowód na to że piractwo nie przynosi większych start (ale tylko wtedy gdy wymaga pewnej wiedzy lub/i nakładu pracy).

QUOTE(el_g @ 29-07-2009, 03:07)
Jakby wszyscy ludzie mysleli tak jak ja to Bush nie rzadzilby przez ostatnie 10 lat. Poza tym byloby nudno.

Niestety większość myśli inaczej, co stanowi problem.

QUOTE(el_g @ 29-07-2009, 03:07)
Jak pisalem wczesniej zniesienie piractwa nie zmieni w znaczacy sposob sprzedaz oryginalow. A jesli nawet to tylko na plus.
W pełni się z tym twierdzeniem zgadzam.

Hm? Trochę to zdanie niejasne? Zniesienie (likwidacja) piractwa nie zmieni w znaczący sposób sprzedaż oryginałów, bo piractwo w obecnej formie nie przynosi strat, a nawet korzyści.

Niemniej prawne zniesienie pojęcia piractwa (legalizacja) doprowadziła by do powszechnego dostępu do materiałów niegdyś uznawanych za pirackie, a przeciętni konsumenci kierując się mentalnością biblioteczną olała by twórców mając wszystko pod nosem za friko.

QUOTE(el_g @ 29-07-2009, 03:07)
Dlatego zrezygnujesz z "uczciwych" wydawcow, reklamodawcow, promotowrow, kontrachentow i innych i zaczniesz udostepniac w sieci. Na takim posunieciu nie stracili ani Radiohead ani Moby (to takie najprostsze przyklady, moznaby wymienic wiele mniej znanych artystow, ktorzy zaistnieli wlasnie dzieki piractwu).

Jest duża różnica między świadomym rezygnowaniem z części swoich praw, a brakiem jakichkolwiek praw. Po prostu pewne prawa własności intelektualnej istnieć muszą, choć dyskusyjny jest ich zakres.

QUOTE(el_g @ 29-07-2009, 03:07)
Tak! TAK!!! Marihuane tez "dekryminalizujmy"

Jestem za ;) !

A przy okazji dodam że z formalnego punktu widzenia alkohol i papierosy wciąż są nielegalne, ale objęte są one kontrolą produkcji (zakaz bimbrownictwa) i sprzedaży (akcyza i zakaz sprzedażny nieletnim), czyli objęte są dekryminalizacją.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 29-07-2009, 17:35
Post #318




SHM-3
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 994
Nr użytkownika: 1 816
Dołączył: 22-12-2004

QUOTE(Rezro @ 29-07-2009, 13:14)
Może nie wyraziłem się jasno: By ściągać piraty i instalować cracki trzeba mieć jako takie umiejętności obsługi komputera, a to tylko część społeczeństwa do której należymy (to miałem na myśli mówiąc nieliczni ... faktycznie złe słowo). Gdyby piractwo zostało zalegalizowane (przypominam że to oznacza brak ograniczeń) to by stało się aż nadto łatwo dostępne (Durze serwisy, proste ściąganie, dokładne instrukcje i... reklamy), a niestety większa cześć społeczeństwa to bydło bez jakiejkolwiek klasy i moralności.

Pod tą "część społeczeństwa" podpada praktycznie każdy kto ma komputer - przecież ściągnięcie pirata nie wymaga żadnych specjalnych umiejętności.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 29-07-2009, 18:39
Post #319




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 306
Nr użytkownika: 4 955
Dołączył: 18-09-2007

QUOTE(Sorrow @ 29-07-2009, 18:01)
Pod tą "część społeczeństwa" podpada praktycznie każdy kto ma komputer - przecież ściągnięcie pirata nie wymaga żadnych specjalnych umiejętności.

Zdziwił byś się ile osób mających dostęp do komputera nie wie nawet jak użyć Schowka :gunthug:
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 29-07-2009, 21:02
Post #320




SHM-3
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 994
Nr użytkownika: 1 816
Dołączył: 22-12-2004

Zdziwiłbym się, gdyby osoba, która nie potrafi użyć schowka potrafiła zainstalować i skonfigurować grę :P .
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

17 Strony « < 14 15 16 17 >
Reply to this topicTopic OptionsStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
 

Wersja Lo-Fi Obecna data i czas: 14-12-2019, 05:52