Drukowana wersja tematu

Kliknij tu, aby zobaczyć temat w orginalnym formacie

SHAMO Fallout Community _ Archiwum _ Już po... OT 08

Napisany przez: Xweet 21-07-2008, 08:05

Do OT wróciłem po rocznej przerwie. Decyzja o wyjeździe zapadła (cudem znaleziona odrobina czasu) w piątek rano, kiedy większość ludzi już była na miejscu. Strój zakupiony w lumpex megastore i hajda.

Pierwsze (po przyjechaniu do OT) na co trafiłem to obóz mojej frakcji Flying Caravans, przed główną bramą. Stoisko, wielka, niebieska płachta i parę namiotów. Plus wielkie gary na palenisku. Potem akredytacja (nim do niej doszłem to przywitałem się z kilkorgiem znajomych) i zabawa się zaczeła. Wyruszyły karawany, poszły w ruch kulki, otliniaki i polityka. Relacje napiszę jak będę bardziej w stanie.

Teraz podziękowania (kolejność 100% przypadkowa):

Szczurkowi za prowadzenie z Netsu frakcji, kiedymi na to nic nie pozwalało, podwózkę na OT i jeżdżenie z karawanami.
Netsu za prowadzenie frakcji, gadanie przy piwie i pomoc w politykowaniu
Łazikowi za okularki, Zalewajkę, wiazanie krawata (i opier..... że tego nie umię) oraz pożyczenie laski spacerowej i szarżę.
Rinsowi za leczenie FC, utrzymywanie kontaktów z różnymi frakcjami i pożyczenie guna
Suchemu za działanie w stylu SSR, użyczenie guna i stoicki spokój oraz barmana
Gonzo za latanie wszędzie, wprowadzanie niepewności, oraz fabularną śmierć(FC musi umieć grać w karty)
Kresze (jak się pomyliłem to mea culpa, bo a bardzo wtedy już żem nie kontaktował) za gadanie o filmach, muzyce (śpiewanie "koza wszystko zjada" i ś.p. Valkirii
Andrew za handlowanie w czasie, kiedy w każdej chwili mogły na nas polecieć kulki.
Reszcie FC za odgrywanie, stroje, ciepłe przyjęcie radosne życie obozowe.
Nad, Cieniowi, Szponowi - za "X co ty tu k... robisz" (przywitało mnie tak wiele osób, ale nie jestem w stanie wszystkich spamiętać, przepraszam)
Koboltowi za rozmowę o moich butach, porwanie i piwo.
Brodziowi i Wrublowi - za wspominanie WoDowych czasów i gadanie o wszystkim czyli niczym
Shafie za "biznes is biznes" i wycenie mego tyłka na znaczą sumę. Czuję sie doceniony wink.gif
Drapichrustowi za wspominanie poprzednich OT i rakiet w budynkach
Kawalerii Berg za wejście od tyłu, przeoczenie człowieka w śliwkowym gajerku i piwo
Ważce za szczerą rozmowę
Jagiemu za handlowanie ze mną, jako jedynym ocalałym i wolnym z FC (ogólnie to co chwila byłeś pzy stosiku) w czasie kiedy celowali do mnie
Rhotax'owi i całemu BoB za pomoc w szukaniu guna.
wszystkim o których zapomniałem za to że byliscie (i przepraszam)

Napisany przez: Obsydian 22-07-2008, 13:16

FOK ... wiedziałem, że o czymś zapomniałem ... :/

Napisany przez: Zwierzu 22-07-2008, 14:28

No to teraz zwierzu sie wypowie. Pan wkoncu zabral mnie na zlot bylo bardzo smiechowo. Podziekowania dla tych co zaspokoili moj zwierzecy brzuszek. Dziewczynom za wymeczenie mojego zwierzecego temperamentu na spacerku oraz nazwanie mnie "pimpus". BH za mile przyjecie. Jedyne co mi sie nie spodobalo to czekanie na akcje w bunkrze, poniewaz przez 2,5 h spalem sobie smaczenie na tafli lotniska.
A tak to git luz majonez. I jedna prosba jezeli ktos by chcial umiescic mnie jak ide sobie na smyczy niech uprzedzi. Dzieki za mile spedzony czas i do zobaczenia za rok wtedy zwierzu bedzie bardziej wlochaty agresywny i zadny krwi.

Napisany przez: Micronus 22-07-2008, 17:25

QUOTE(Xweet @ 21-07-2008, 07:20)
i ś.p. Valkiri

Network?

QUOTE
Kawalerii Berg za wejście od tyłu
*



Musiało bolećbiggrin.gif

Napisany przez: Chyziu 22-07-2008, 23:47

Wrażenia? Mimo kilku niedociągnięć było genialnie smile.gif

Podziękowania? Oczywiście dla wszystkich na OT

No i jako członek Zakonu Świętego Płomienia czuję się w obowiązku wysłać szczególne podziękowania traperom - szczególnie Katii za znoszeni naszych tortur smile.gif

No i oczywiście dziękuję wszystkim kapłanom za to, że byli, a tym samym dali nam zajęcie smile.gif

Dziękuję wszystkim za wspólną zabawę smile.gif

Napisany przez: lopata 23-07-2008, 05:19

Mój pierwszy larp i pierwszy OldTown, szkoda, że tylko weekend mogłem spędzić z Wami. Impreza była odjechana w kosmos i dla tego dzięki wszystkim. Klimacenie z Waszej strony mnie ujęło i pomimo, że nie przepadam za postapo na bank za rok postaram się przyjechać i to na całą imprezę i na pewno z lepszym sprzętem wtedy(z gloka wystrzeliłem 3 razy? ;-) )

Wielki ukłon tu w stronę orgów. Jadąc na tą imprę spodziewałem się czegoś właśnie w tym stylu, ale było dużo lepiej niż sądziłem.

Napisany przez: Owczar 23-07-2008, 08:44

Wrażenia ogromne. Było naprawdę dobrze choć jako Zakon zostaliśmy wymordowani. Tutaj wielkie dzięki ekipie BOB za akcje przy bramie i później w obozie - aleśmy się prali.
Co do podziękowań to jeszcze pare:
- Całej ekipie Zakonu za świetną imprezę w klubie inquisitor
- Kawalerzystom za próbę aresztowania - też była świetna
- Kapłanom za bycie godnymi celami Zakonników
- Shperaczom wink.gif
- MASH - owi za wsparcie
i jeszcze nieznajomemu który po dość brutalnym zwerbowaniu przeze mnie w szeregi zakonu dzielnie bronił obozu przed resztą miasta oraz całej reszcie obywali OT.

Napisany przez: Xweet 23-07-2008, 09:47

Micronus,
tak chodzi o Vkę i dawne dzieje (które są s.p)
Nie bolało tak bardzo, mnie udało się być niezauważonym. Jak wiadomo fiolet jest maskujący (kupić seledyn i tańczyć kozaczoka na środku w celu bycia dostrzeżonym ;P )

Zwierzu... jak moje plastkowenóżki smakowały?

A Zakonowi należa się brawa, oj należą.
Jak i Złomiarzom za bycia tkaimi samymi wrednotami jak wtedy kiedy mnie pogonili (Flap... jak ja kocham się z tobą fabularnie kłócić i wyzywać.)

Napisany przez: Buddy,dr.destroyer 23-07-2008, 10:30

Podziękowania dla ekipy Zakonu,za płomyczek,za pochody i w ogóle ;D, KSGR in not dead!!! biggrin.gif,dla Seta (NIE,HADZIA,SERIA SERIA),Boe,Snoopiego,Aeri,Nesowi (następnym razem chcę kask zanim wsiądę z Tobą na motor ;D ),ekipie BoBów i dla wszystkich którzy przyjechali. Pomimo niedociągnięć,czasami lipy,to i tak było super,już chce mi się wracać. POZDRO

Napisany przez: Andrew 23-07-2008, 12:05

Nienawidzę bawić się w wyliczanki i wymieniać wszystkich, którym chcę podziękować, bo zawsze mam wrażenie, że kogoś ważnego pomijam. A zatem powiem krótko: dzięki wszystkim którzy na OT sie pojawili i dzieki którym dobrze sie bawiłem

QUOTE("Xweet")
Andrew za handlowanie w czasie, kiedy w każdej chwili mogły na nas polecieć kulki.

To był odruch bezwarunkowy, zupełnie nie myślałem o tym, czemu stanąłem przy stoisku, kiedy mogły sie na nas posypać kulki. BTW jak siedzieliśmy w więzieniu u BoBów to ktoś z nas też próbował handlować, tylko nie pamietam czym i z kim

QUOTE("Xweet")
Jagiemu za handlowanie ze mną, jako jedynym ocalałym i wolnym z FC (ogólnie to co chwila byłeś pzy stosiku) w czasie kiedy celowali do mnie

Jesli mnie pamięć nie myli, to opchnąłeś mu lampę naftową za tak śmiesznie niską cenę, że powinniśmy zrobić z Tobą to co zrobiliśmy z Gonzem

Napisany przez: Xweet 23-07-2008, 16:24

Andrew,
mea culpa, ale wtedy kombinowałem jak w pojedynkę Was odbić i wachałem sie między dyplomacją a 1 person kamikadze attack.

FC handluje zawsze i wszędzie smile.gif

Napisany przez: czaj_nick 23-07-2008, 16:55

Andrew: Będąc w więzieniu u BoBów udało nam się kupić od nich granat:D i dali go nam

Napisany przez: Szczurek 23-07-2008, 17:29

Czyżby samo FC się wypowiadało?

Klientom za duże ilości kapsli, Łazikowi za garkuchnię...

Opatowi za świetne dowodzenie akcjami, Netsu za rządzenie kasą.

Xweet - jak Cię polubiłem offgame, tak fabularnie nadal mam ochotę władować Ci kulkę.

M.A.S.H za stimpacka, który uratował mi dupę podczas szturmu na BoB.

Nieznanemu mi członkowi BoB za kapsle i kulki, które ukradłem, gdy ten miał wartę na bramie a spał pijany jak bela na bramie.

Pipkowi - za świetny rajd mimo braku celów oraz całokształt twórczości.

KB - jak to kawaleria dała sobie zabijać ludzi pod własnym nosem, nawet nie wiedząc, kto to robi (alarm w trakcie imprezy "Nowej Wiary" był zasługą sił FC...)

Orgom - za zrobienie paranoi "czwartej rzeszy" z której gówno wyszło.

"Twórcy pancerzy" z BoB (sorry, nie pamiętam ksywy) za instrukcje wykonania hełmu smile.gif

Miłej sanitariuszce z Spartan Commando (znów nie pamiętam) za uratowanie życia dwa razy smile.gif

Ogólnie OT bardzo pozytywne...

Teraz będą lecieć skargi i MINUSY:

- minus za brak egzekwowania zasady "nieprzekraczalnego muru TYLKO wokół miasta" BoB i Zakon po prostu zrobili sobie samowolkę i to na dodatek bezczelną (wyraźnie było zapisane w mechanice... że tak działa TYLKO mur miejski) a orgowie nie zrobili z tego NIC.

- minus za brak egzekwowania zasady dot. braku granatów w strefie offASG nawet po ogłoszeniu alarmu - latały aż miło.

- olbrzymi minus za brak rozdziału offgame i ingame. Ludzie z żółtymi opaskami nie powinni szwędać się na terenie gry, powinien być osobno teren gry i offgame'u.

- minus za nierówne traktowanie frakcji - tu pretensje głównie do KB, która to korzystając z faktu posiadania większości orgów w składzie zrobiła sobie strefę offASG w obozie... Nie komentuję.

Napisany przez: Kamil 23-07-2008, 17:54

Ok, to może moja mała relacja.

Jechaliśmy po raz pierwszy na OT w trójkę - ja, Potfur i Kazik. Wyjazd był nieco na pałę, bo żaden z nas nie interesował się sytuacją w OT i byliśmy kompletnie niezorientowani we frakcjach, antagonizmach między nimi, ani też do żadnej się nie przyłączaliśmy (albo nam nie pasowały, albo były zbyt hermetyczne).
Już na miejscu (w czasie gry), okazało się, że dla ludzi niezrzeszonych nie ma w zasadzie roboty. Najęliśmy się parę razy do ochrony karawan, ale było to zajęcie żmudne i mało opłacalne. Drugiego dnia larpa, postanowiliśmy się jednak gdzieś przyłączyć, aczkolwiek nikt nie chciał nas nigdzie przyjąć sad.gif Było dużo momentów kiedy siedzieliśmy i się nudziliśmy, bo wkręcenie się gdziekolwiek bez przynależności do jakiejkolwiek organizacji było praktycznie niemożliwe.
Lecz żeby nie było tak smętnie, powiem, że zlot mi się podobał (a właściwie NAM trzem, bo nasze trio ma zamiar powrócić za rok uzbrojone w doświadczenia tego pierwszego razu). Było sporo zajebistych momentów, jak np. odbijanie zakładników z rąk Raidersów (akcja z Nysą prajsles, wyglądało to jak jakiś tani białoruski Specnaz biggrin.gif ), nasze wiecznie nieudane akcje rabunkowe na rozstaju dróg (pozdrowienia dla rudej (?) Pani w pałatce, która uśmiechnęła się do mnie i Potfora wtedy na drodze. Tak nas to rozbroiło, że stwierdziliśmy, że żaden z nas nie jest tak zdegenerowany, żeby po tym strzelić jej w plecy wink.gif ). Ślub, przemowa kapłana, porwanie i akcja odbijania - majstersztyk, chylę czoła (szkoda tylko, że kiedy ja z Kazikiem byliśmy najbliżsi odbicia dziewczyn, zastrzelili mnie swoi sad.gif ).
Również niezapomniana atrakcja, gdy wracaliśmy z tej ostatniej akcji BoBowozem. Wrażenia jak z Black Hawk Dawn wink.gif Tu przy okazji należy się uznanie BoBom - zdecydowanie najlepsze stroje na OT + cała masa klimatycznych akcentów jakie robili.
Na pierwszy raz, moje odczucia są takie: OT nie jest idealnym zlotem, ma dużo niedociągnięć. Jest dużo rzeczy psujących klimat.
- Niestety, ale ludzie często łamią wiele zasad (limity ammo, przełażenie przez ściany, terminatorka).
- Wg mnie obozowisko, w którym wszystkie frakcje są jedna obok drugiej jest zupełnie nietrafione.
- Dużo ludzi zupełnie nie wkręcało się w klimat, stroje to zwykłe mundury, a klimatyczne gadki "on game" to już prawie rzadkość (tak jak się słyszało z boku).
- Dla ludzi niezrzeszonych, larp praktycznie nie istnieje.
Z drugiej strony:
- Widać że orgowie się starają. Potrafią wykręcić nie jedną akcję która bije wszystko na głowę.
- Jest cała masa ludzi z pomysłami, którzy świetnie są zakręceni w klimacie.
- Walki gladiatorów - jeden z najlepszych eventów na OT, mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie jeszcze więcej chętnych wink.gif
- Cała masa zajebistych i śmiesznych momentów

Jechałem 500km na OldTown i jak na pierwszy raz jestem zadowolony. Pomimo niedociągnięć bawiłem się dobrze, spotkałem ludzi z którymi długo nie miałem kontaktu, słuchałem chrapania Potfora i miałem okazję zobaczyć jak twardo targuje się Kazik wink.gif
A poza tym, pozdrowienia dla Dorotki, którą wreszcie udało mi się dorwać i pogadać (ale niestety bardzo mało, dziewczyna strasznie zapracowana w tym barze!), Rhotaxa i jego barowych opowieści, Flapjacka za dawanie nam różnych zajęć, , Smoqa który zdążył przebiec i powiedzieć "cześć" wink.gif, MartEEneza z którym się nie nagadałem, ale to sympatyczny gość smile.gif, dla całej masy ludzi z którymi rozmawiałem ale imienia nie pomnę lub nigdy nie poznałem. Zdecydowanie nie pozdrawiam kolesia który pożyczył ode mnie okulary i nigdy nie oddał!

Co jak co, ale w przyszłym roku znów możecie spodziewać się naszego wesołego trio!

Napisany przez: kazik_ 23-07-2008, 18:09

Ja mogę się podpisać pod tym co napisał Kamil, ale do jednego mogę się przyczepić:

QUOTE
- Dużo ludzi zupełnie nie wkręcało się w klimat, stroje to zwykłe mundury, a klimatyczne gadki "on game" to już prawie rzadkość (tak jak się słyszało z boku).
Tutaj sami nie byliśmy święci wink.gif (teksty o "spiecnazie" podczas karawany ze Złomiarzami).

Napisany przez: bio_hazard 23-07-2008, 18:19

QUOTE(Kamil @ 23-07-2008, 16:09)
Jechaliśmy po raz pierwszy na OT w trójkę - ja, Potfur i Kazik.
*



Potfur???? DrPotf0r??? http://shamo.gry-online.pl/agora/index.php?showuser=33

Napisany przez: Kamil 23-07-2008, 18:25

@Kazik - ok, przyznaję się, jakaś taka lajtowa atmosfera była... Następnym razem to się nie powtórzy!

@Bio - ten, ten wink.gif

http://img243.imageshack.us/my.php?image=img6108tk9.jpg

Od lewej - ja, Potfur, Rhotax, Kazik.

Napisany przez: Xweet 23-07-2008, 19:00

@Szczurek
więcej czasu trzeba będzie poświęcić z mej strony na FC abyś mi nie strzelał. Wiem że się nie popisałem, ale wiesz jak jest u mnie.

I tak ten temat jest powoli przez nas opanowywany. Karawany są niezniszczalne tongue.gif

Napisany przez: Augustus 23-07-2008, 21:23

Dzięki wszystkim uczestnikom i Orgom smile.gif Również nie będę wymieniał pojedynczych osób, bo z pewnością kogoś pominę.

Było jak zwykle bardzo ciekawie. Szkoda tylko że z planowanych 8-10 członków mojej frakcji zrobiło się 3 :/ Ale zrzucając główny wątek frakcji na drugi plan znaleźliśmy sobie miejsce w fabule, a najważniejszym dla nas motywem stało się dochodzenie metodami konspiracyjnymi do tego czy nasz sojusznik - Kawaleria robi nas w wała czy nie smile.gif (fabrykując informacje mające służyć wykorzystaniu nas przeciwko Kościołowi św Płomienia).

Bardzo dobrym pomysłem był mechanizm bram i murów miasta (i tylko miasta!) który moim zdaniem się doskonale sprawdził. Wreszcie pilnowanie bram miało sens, a same posterunki też dodawały mnóstwo klimatu.
Arena zyskała na klimacie przez umiejscowienie, bardzo dobrze się bawiłem i na zakładach ze swoich 5 kapski zrobiłem 43 ;D Następnego dnia dowiedziałem się że Złomiarze, którzy finansowali zakłady, mają teraz (cała frakcja!) mniej niż połowę moich kapsli ;P

Co mi się nie podobało:
- niedopowiedzenia z ogrodzeniami obozów wprowadzały masę zamieszania. Orgowie powinni sprawę jak najszybciej sprostować.
- strefa OFF ASG w obozie KB i zamieszanie z nią. Błąd błędem, ale jak OFF to OFF i nie zmienia się tego ot tak na żądanie beż żadnego alarmu ani ostrzeżenia. Dostałem kulkę od uwolnionego więźnia pędząc bez gogli do obozu po pancerz!
- IMO granaty grochowe ASG powinny funkcjonować po ogłoszeniu alarmu.
- niedoinformowanie: Zapomniano wymienić czarne worki w przedmiotach jakie warto by wziąć na konwent (przez co o nich zapomniałem). Info o terminie zgłaszania postaci nie było info na stronie głównej.
- graczy nowych/niezrzeszonych powinien przywitać jakiś Org i wprowadzić ich w konwent. Inaczej edycja na którą przychodzi się po raz pierwszy jest często dla danego gracza niewykorzystana.
- Ograniczenie 18+ : Trwa drugą edycję, a wciąż uważam je za błąd i jestem zwolennikiem 16+ i papier od rodziców.
- arena: Proponuję zmienić mechanikę zakładów: Stawiasz parzystą ilość kapsli. Wygrywając masz o połowę więcej (dlatego parzysta), a przegrywając tracisz 100% (niech organizator ma fory).
- arena po raz drugi: Tu potrzebny jest szereg zmian:
-- tarcze nie mają sensu kiedy nie można ich obejść pchnięciem. Nie dają szans chyba że oboje oponentów ma tarcze. Jeśli już to powinna być ograniczona maksymalna średnica tarczy (nie więcej niż puklerz).
-- proponuję by wszyscy walczący zostawiali oręż przy ścianie. Pierwszy wchodzący wybiera, a drugi może wybrać lub zablokować wybór pierwszego i kazać mu wybrać co innego (to na wypadek jak pierwszy weźmie Szesnastometrowy Miecz Mangowy™ a drugiemu zostaną sztylety).
-- potrzebny jest temat o otuliniakach z linkami do przepisów, które GWARANTUJĄ zatwierdzenie otuliniaka! Ja robiłem wg przepisu ze strony Szczecińskiej Braci Fantastycznej, po czym okazało się że otuliniakami z jedną warstwą na płazie nie przechodzą (a to wynika z tego że drugą warstwę się rozcina i nakłada 2 połówki). Standardy muszą być jasne, bo widziałem też zatwierdzone otuliniaki zdecydowanie niebezpieczne. Dobrze by IMO było mając pewność dobrego wykonania sztychu, dopuścić też pchnięcia.
- wydaje mi się że zabrakło skrajnie wyrazistych postaci o dużym wpływie na fabułę, ale to może dlatego że w zeszłym roku postać Listonosza podniosła poprzeczkę smile.gif

Napisany przez: Halfling 23-07-2008, 22:03

Z OldTown wyjechałem pod koniec LARPa także wypowiem się tylko na ten temat.

Tak gwoli ścisłości. Jak zwykle grałem barmana w zielonej hawajskiej koszuli, kapeluszu i sandałach.

Plusy:
+ klimat - czyli to wszystko co lubię w OldTown. Piwo, imprezy, wasteland, całodzienne rozmowy o życiu i śmierci, napierdalanka, życie na krawędzi śmierci, długa droga do cywilizacji, brud, brak wody, czasem skrajny głód, zmęczenie, wstawanie o świcie, brak poczucia czasu i przestrzeni. To wszystko i dużo więcej tworzy to co zawsze czuję gdy wyjeżdżam na wasteland jakim jest OldTown.
+ stroje - w tym roku było jeszcze lepiej niż wcześniej. Masa ludzi poprzebierana w klimacie, ciężko wymienić tych najlepiej ubranych bo naprawdę dużo ludzi postarało się o świetny strój.
+ główne eventy - wyścigi samochodów (o których tylko słyszałem, ale i tak opowieść robiła wrażenie), nocny show trzech religii (scena dosłownie jak z filmu), wyprawa do bunkra zombiaków (też tylko słyszałem z opowieści barowych, ale podobno był niezły survival horror), ślub (jedna z największych zwał jak dotąd na OldTown), wesele i imprezy, akcja odbicia Panny Młodej (też tylko słyszałem, ale ponoć było nieźle), chmura promieniowania (też tylko słyszałem, ale ludzi snuli niezłe opowieści w barze)
+ drobne wydarzenia - ucięcie palców (Xweet i Suchy, na następnym OldTown macie przesrane w barze tongue.gif ), akcja gdy opatrywano mnie w szpitalu u BoB po ucięciu palców, tatuaże Vinci (naprawdę robiły wrażenie), imprezy w barze (nie ma to jak dobra impra z piwkiem i DJ Kozą tongue.gif ), alarmy ataku (to było widać że jednak robiły wrażenie na mieszkańcach), porwanie Panny Młodej (moment, gdy Mały wskakuje do Nyski i trzyma się jedną ręką gdy Nyska przyspiesza), wyjazd po piwo do Netto (spojrzenia ludzi, gdy wieźliśmy te 20 skrzyń pustych butelek, niezapomniane tongue.gif ), intrygowanie w barze, nakręcanie pierwszego konfliktu z Zakonem (sorki Entrop, Szpon i kto tam jeszcze u Was dowodził, ktoś musiał wreszcie nakręcić jakiś konflikt w tym początkowym spokoju, szkoda, że skończyło się to w tak durny sposób)
+ rozmowy o dupie Maryni i życiu i śmierci (nie ma to jak klimatyczna pogadanka przy piwko w barze)

Minusy:
- dwa duże konflikty, które ostatecznie skończyły się rozbiciem dwóch dużych i ważnych dla OldTown frakcji - według mnie nie powinno tak być, w rzeczywistości wyrżnięcie jednej frakcji to tak jakby usunąć z OldTown 1/4 ludności, czyli sporo przydatnych dusz. Według mnie na kolejnym OldTown każdy przywódca organizacji powinien się trzy razy dobrze zastanowić czy chce rozwalać całą frakcję (a tym bardziej Orgowie od fabuły, sorki chłopaki, naprawdę szanuję Waszą robotę, ale to nie jest dobre dla fabuły). Raz że masa ludzi ma na kilka godzin przerwę w zabawie, dwa że dochodzi do niebezpiecznych nawarstwień złości, które kończą się zemstą po respie (swoją drogą, też mocno naciągane, zemsta trupów czy jak?), trzy że ludzie czują się zniesmaczeni, że ktoś tam się dogadał przeciwko nim. Lepiej więcej drobnych utraczek, drobnych intryg i podkładania świń (swoją drogą Mortimerzy mieli niezłego wieprza tongue.gif ) niż duży otwarty konflikt, który do niczego twórczego nie prowadzi.
- częste wchodzenie ludzi w OffGame - chodzi tutaj dokładnie o żółte opaski i notoryczne wychodzenie ludzi poza grę. Osobiście ani razu nie byłem na OffGame, cały czas grałem, zabito mnie trochę po dobroci na koniec, kiedy i tak już się miałem kłaść spać. Ludzie więcej grania, nie bójcie się że dostaniecie kulkę w dupę kiedy idziecie na kupkę tongue.gif Osobiście starałem się grać cały czas, a gdy chciałem pogadać o zwykłym życiu przy piwku, to starałem się najpierw o tym informować
- wszęchdobylskie karabiny, pistolety i inna broń - osobiście wystrzeliłem podczas całości dwa magi podczas ataku na BoB, kiedy trzeba było iść razem z Kawalerią (co według mnie i tak było głupotą, ale już mniejsza). W sumie nie dziwię się, że było takie nawarstwienie ataków na frakcje i ludzi w mieście albo blisko miasta. Ludzi naprawdę, na tak dużym LARPie tak naprawdę nie potrzeba tylu karabinów. To nie strzelanka-jebanka ASG, to LARP gdzie powinno się przede wszystkim kombinować, odgrywać itd.

To tyle. Generalnie jak zwykle nie zawiodłem się na OldTown. Było mega klimatycznie. I podziękowania w kolejności przypadkowej (pewnie połowę zapomnę, ale co tam, spotkamy się za rok, to sobie odbijecie w barze tongue.gif ):
- dla Smoq - za to, że chce mu się robić OldTown. Osobiście wiem i nie raz doświadczyłem tego co to znaczy wziąć na siebie koordynowanie tak dużej imprezy. Facet, powinieneś brać za to kasę.
- dla Prezesa - za śmiech, organizowanie wszystkiego wkoło, miłe podziękowania na koniec, bucowanie w barze i ogólnie pozytywną postawę.
- dla Flapa - za orgowanie fabuły, rozmowy o lachonach, wspólne nakręcanie różnych opowieści i plotek, za pozytywne nastawienie do zabawy na OldTown
- dla Kemera - za to że przyjechał tongue.gif i bucował, jak co roku
- dla reszty Kawalerii (Sroucz, Black, Monk, Mały, Rawdan) - za to że jesteście takimi fajnymi gejami tongue.gif, za gadki o dupie Maryni (szczególnie opowieści dziadka Rawdana smile.gif ), za picie 8 skrzyn Berga na dzień i ogólnie zajebiaszcza z Was ekipa
- dla Kozy, Maziego, Doroty i Patrycji - za wspólne barmanowanie, pomimo wszelkiego opierdolu, pomimo tego, że ja musiałem sprzątać rano, bardzo fajnie mi się z Wami sprzedawało browary, Koza pomimo Twojego bucowania, zajebisty z Ciebie gość, a drinki robisz świetne
- dla Spartan Komando - za 3 białych Ninja (Panowie, o 4:30 nad ranem wymiataliście tongue.gif ), za Kapitana Spartana (Gutek, Ty wiesz co tongue.gif ), za Wojtasa i Olę z którym się długo nie widziałem i wypiłem wudżitsu
- dla BoB - za stroje, za bucowanie w barze (Kaftan ponoć pompował nawet za pobrudzenie blatu w barze tongue.gif), za mega klimatyczne odgrywanie (co mi się zapamiętało, bodajże Trefl, albo Martee bierze Patrycję siłą na kolano, ona mówi, żeby tak nie robił bo pomyślą, że jest łatwa, a ktoś od Was na to, że tu nikt nie myśli tongue.gif ), za pojazdy, za obóz, za całodobowe pilnowanie bramy.
- dla WTT - za najbardziej plotkarski obóz na całym OldTown, za łykanie moich plot jak tabsy, za odgrywanie, dla Vinci i jej ochroniarza za pogadanki o żuciu i śmierci, dla RedOne, za plotkowanie i knucie o frakcjach i inne
- dla Mortimersów - za klimatyczne opowieści z pola walki, za świnię, za niezłe odgrywanie typowych przedstawicieli farmy
- dla Bohemy - za zarąbisty show jakiego nigdy na OldTown nie było, za klimatyczny strój Harrego i nakłanianie do podpisania petycji smile.gif
- dla Taksiarzy - za podwózkę, dla Brata za malowanie znaków, za klimatyczne opowieści o pościgach, eventy, pomoc w zaopatrzeniu baru
- dla Shperaczy - za granie, za nakręcanie kapsli na rynek, za odgrywanie podwójnej roli smile.gif
- dla BH - za odgrywanie, picie piwka, opowieści o życiu i śmierci, dla Kobolda i jego ziomka za świetny pomysł z zwierzakiem na łańcuchu, za bucowanie i roznoszenie świętej plastykowej kuli pomiędzy ludzi tongue.gif
- dla MASH - za opatrywanie, Azi za łykanie moich plotek tongue.gif
- dla Zakonu - za naprawdę klimatyczną frakcję, za procesje, za nagłośnienie, za imprezy
- dla reszty ludzi, którzy przyjechali na OldTown, bez Was by tego zlotu i miasta nie było

Pozdrawiam
Borys

Napisany przez: Redone 23-07-2008, 22:12

Byłam na OT pierwszy raz, i pewnie za rok też mnie zobaczycie wink.gif Dziękuje BH za tak miłe przyjecie, każdemu członkowi i członkini z osobna za wspólnie spędzony czas wokół ogniska.

Podziękowania dla Kobolda i Shafy za dzielną obronę w pamiętną noc "A macie gogle?"

Podziękowania dla Gonzo i Borysa za okazaną przyjaźń i powrót na masaż biggrin.gif

Dla Tipsa za taksiarstwo ogólnie.

I wszystkim za to, że byliście tam i razem stworzyliśmy kolejną edycję.

Z pozdrowieniami
Redone (czyli Berta z WTT)

Napisany przez: Tathagata 23-07-2008, 23:08

Chciałbym podziękować wszystkim Traperom za mile spędzony czas i szukanie „pierdolnika” a Twardemu za odkupienie Katji w karty, Hellglastom za wspólne akcje i tekst Oszałamiacza, MASH-owi za „podarowanie” mi Jeta; Zakonowi za fabularne spalenie obozu przez co rano zostałem samotnym żywym traperem... BOBom za ochronę, Bochemie za niesamowity nocny spektakl. Orgom za ciężką pracę.
Znalazło by się tego dużo, dużo więcej - wieczorem ranek wydawał mi się odległym dniem; podziękowanie dla wszystkich ludzi którzy uczestniczyli i tworzyli tego larpa.
Generalnie OT08 uważam za bardzo udany choć obowiązki nie pozwolił mi cieszyć się w pełni fabułą.

Co mi się mniej podobało:
Dla jasności powinno być wyjaśnione czy ogrodzenia obozów frakcji to mur czy tylko płot. Zakon zbyt dosłownie głosił swoją wiarę co skończyło się narobieniem sobie wielu wrogów i wybijaniem całych frakcji a to nie służy fabule. Jak zwykle odległość powodowała że o wszystkim co dzieje się w mieście dowiadywaliśmy się na końcu(odbicie porwanej Księżniczki). Przedmioty fabularne - były - ale przepływ informacji był prawie zerowy i skończyło się tym że FC skupowało je hurtem. Dół do walki gladiatorów powinien być jakoś oznaczony bo po ciemku łatwo tam wpaść, przez co kolejny raz na OT czułem że chodzę. wink.gif

Napisany przez: Krapik 24-07-2008, 04:56

http://krapik.deviantart.com/journal/19561894/ sory, ale nie jestem już w stanie wydusłać nic więcej

późno urrrwa

Napisany przez: Lobogirl 24-07-2008, 16:19

Ja zacznę od przeprosin. Bardzo mi przykro, że niektórym z Was oberwało się zbyt mocno batem ostatniej nocy, nie chciałam tego. Wybaczcie. Dla ścisłości: mam bana i zakaz wjazdu w 2009, co jest słuszną decyzją. Ale proszę orgów o jakiegoś questa, żebym mogła się zrehabilitować i dołączyć za dwa lata, bo inaczej mi serce pęknie.
Organizacji należą się wyrazy najwyższego szacunku, niewyobrażalny jest dla mnie ogrom pracy włożony w przygotowanie OT, a w czasie imprezy bycie we wszystkich miejscach naraz, co się udawało:) Budowanie nastroju jest natomiast zasługą wszystkich; wielokrotnie byłam świadkiem fenomenalnych dialogów postaci (legendarny szaman i jego wizje, rozmowy BOBów i MASHu). Ludzie potrafią grać tak świetnie, że ma się wrażenie, że rzeczywiście jest się w innym świecie.
Niesamowite jest to, że pasja może być tak potężna, że człowiek potrafi stworzyć alternatywny świat, który istnieje realnie, ze wszystkimi detalami. Wygląd obozowisk BOBów i Taksiarzy zwalił mnie z nóg. Nocny show był przeżyciem wręcz mistycznym, potraktowanie niektórych napromieniowanych mogło przerazić, obrzędy religijne wywoływały u wielu skrajne emocje smile.gif
Dziękuję Shafie za poświęcony czas; za pomoc zarówno niefabularną, jak i opiekę nad WTT. Tylko dzięki BH nie zostaliśmy zmieceni natychmiast, bo militarnie nie mieliśmy żadnych szans. Rudej - za świetnie poprowadzoną sesję. Kozie, którego najchętniej zabrałabym do domu, za robienie za żywą reklamę. Wszystkim, którzy dali się wymalować, szczególnie płacącym podwójnie:)
Dziękuję wszystkim, którzy na spontana zorganizowali show Człowieka-Opony i Postapo Jackass; można było się zes... ze śmiechu. Koboldowi za pieśni, w szczególności o babie, trawce i wypróżnianiu się. Wszytkim - za wyuczenie odruchu bezwarunkowego, do teraz odpowiadam "pokaż dupę", gdy ktoś za dużo mówi xD Mortimerom za chore pomysły (prosię i stawianie nagrobków zmarłym), Shperaczom za wyjątkowe osobowości (także niefabularne); dla Dżazgi potrójne buziaki za walkę dwie na jednego wink.gif
Motórowi dziękuję za niezapomniane rozmowy egzystencjalne, Broziowi za akcję Ostatnia Szluga W Mieście xD, Joshowi medykowi za postrach, który siał wśród pacjentów. Borysowi i Redone za życzliwość, a Kapitanowi Spartan za inspirujące dyskusje na temat: być czy mieć.
Mimo że gram dłuugo, dopiero w Old Town zostawiłam duszę, świat realny stał się jeszcze mniej ważny. Dziękuję wszystkim, to było katharsis.

Napisany przez: Rawdanitsu 24-07-2008, 17:00

Nie chce mi się dziękować smile.gif Powiem wam że jak zwykle, jak po każdym OT mam doła - bo przyjeżdżacie, można z wami pogadać, pobrechtać się, pokręcić bekę, dobrze się bawić a potem bezczelnie wyjeżdżacie i kurna, od braku tego klimatu robi się człowiekowi smutno...

Co do "sapów" do KB za ten obóz - może i macie rację, do dupy że zrobiliśmy sobie własną strefę asg (chociaż powiem wam że kiedy zaczynaliśmy pracę nad OT, dwa tygodnie przed samą imprą, to mi nawet zdawało się że ktoś mówił że każda frakcja może sobie taką strefę wyznaczyć - ale może to tylko od nadmiaru piwa mi tak się we łbie poukładało). Z drugiej strony, mieliśmy tam pełno sprzętu orgowego, sami, przyjeżdżając na teren OT dwa tygodnie przed imprezą i nocując tam, przywieźliśmy sporo drogich rzeczy no i wyszliśmy też z założenia że pilnujące tego osoby, powinny mieć spokój i od asg - ale jak już wspomniałem, skłaniam się osobiście do stwierdzenia że to trochę i tak do dupy było - z mojej strony, szczerze za to przepraszam.

Jeśli idzie o niedociągnięcia ze strony naszej frakcji, wybaczcie ale zasuwaliśmy w tym terenie już od dawna, w naszej ekipie sporo jest orgów którzy mają inne obowiązki - to też rozczłonkowanie i zwyczajne zmęczenie zabierało nam wiele chęci do normalnej zabawy... innego usprawiedliwienia nie mam - przynajmniej dla własnej postawy.

Jak zwykle po imprezie mieliśmy niezły syf do posprzątania i tak w imieniu całej KB (którzy jako jedyni zostali aby posprzątać po imprezie i którzy w zasadzie jako jedyni pracowali nad jej przygotowaniem terenowym przed samą imprezą) to powiem że niektórzy mogliby na serio trochę bardziej postarać się przy sprzątaniu po sobie - no ale to tak tylko przypominam na przyszłość. Pomijam zostawianie opon czy części obozu - bo to może sobie tam leżeć - ale zostawianie butelek (niekiedy napoczętych ale zwykle pustych), całych reklamówek różnych produktów żywnościowych (przywołujących do siebie osy) czy wreszcie, normalnych śmieci (i to nie spakowanych) - to tak trochę nieładnie i nie będę tutaj sapał do konkretnych osób bo nawet nie wiem dobrze kto i gdzie ale na przyszłość, proszę was - chociaż tyle mniej roboty nam zostawiajcie.

Napisany przez: Shafa 24-07-2008, 20:05

No to teraz ja. Po odmoknięciu i zjedzeniu domowego obiadu czuję sie na siłach skrobnąć co nieco.

Podziękowania:
Zocik i Chewie - za treściwą i sensowna postawę oraz rozmowę na temat pewnego kwasu

Całemu WTT - za szybkie wkrecenie sie w klimat i co wiecej aktywne w nim działanie. Nie mówiąc już o pewnej odwadze prowadzenia takiej frakcji.

Mojemu kochanemu BH za prawie wzorową postawę klimatyczną i robienie tego co potrafimy najlepiej.

Shperaczom za budowanie klimatu i poświęcenie w eventowym kreowaniu tych złych. Gdyby nie wy byli byśmy (BH) prawie bezrobotni wink.gif

Spartan Kommando za niepowtarzalny klimat którego nie musieliście kreować. Wy juz po prostu tacy jesteście! Biały Ninja rządzi!

Wesołej rodzince Mortimerów za wytrzymywanie w naszym sąsiedztwie oraz Chrumkanie wink.gif

BoB za niesamowite obozowisko które jak zwykle zmobilizuje BH do jeszcze większego wysiłku w tym aspekcie. Wasza beczka pełna lansu mobilizuje ludzi na OT do pracy nad strojami,obozami oraz kreowaniem frakcji. Oby nigdy was nie zabrakło

Tipsowi za moja mozliwość potłuczenia się (dla mnie przyjacielskie zapasy to prawie tradycja na OT), przyspieszony kurs wskakiwania do jeziora (ale trzech was było potrzeba do tego na co zwracam uwagę! wink.gif ) oraz za zrobienie z moich spodni zderzaka na pomarańczowego fiacika. O podwózkach nie wspomnę bo chyba wiecie ile chwały wam się za to należy.A! I ręczny w dupie tez był spoko wink.gif.

Charonowi za strój od którego mi szczęka opadła oraz za szoł na Mister OT. Wielki szacun.

Rudad za odwagę kreacji wink.gif

Koboldowi za obsługę szczekaczki (której jeśli zyję to już mu nie dam. w jego rękach szczekaczka ma 700fps)

Kwasiki:
Mury,mury i jeszcze raz mury. Jako osoba odpowiedzialna między innymi za mechanikę składam to na karb jakiegos niedogadania lub złego sprecyzowania w samej mechanice. Nie tak to miało wyglądać

Gogle. WIEEEEEEEELLLLUUU ludzi na terenie inasg bez gogli. Od upominania zjechałem sobie gardło.

Brak zgadania co sie dzieje fabularnie. Trzeba opracować procedury ustawiania i przekazywania uczestnikom informacji o tym co się dzieje w fabule.

Przeprosiny:
Z mojej strony należą się wielkie przeprosiny osobom które podczas bijatyki po missOT zaciągnęły sie dymem z flary dymnej (wiem o 2-3). Uspokajam że flara ta ma wszelkie atesty państwowe na użycie cywilne oraz oznaczenie NWP (nie wymaga pozwolenia) więc o żadnej toksycznosci nie ma mowy. jedynie za większa ilość dymu powodowała kaszel. Przepłukanie gardła (Bergiem np.) usuwało dolegliwości. Flary testowałem wcześniej na sobie by czegoś takiego nie było ale widać testy nie były miarodajne.Niemniej jako osobie odpowiedzialnej za pirotechnikę na OT należy mi się bura (czy nawet wyciągnięcie konsekwencji) i nie mam nic na swoje usprawiedliwienie. Przepraszam wszystkich poszkodowanych. Chciałem dobrze a przekombinowałem.

PS. Choć trzeba przyznać że bijatyka w oparach dymu i z flashem wyglądała kozacko.

BTW. Co sądzicie o efekcie radioaktywnej chmury. Latałem z tymi racami z Jagim jak powalony dookoła OT by dym rozprowadzić i nie miałem nawet czasu zobaczyć efektów. Ktoś to opisze?

Dodatkowe przeprosiny dla moich BH za "przestoje w pracy" naszej frakcji. Nie zapewniłem wszystkiego co chciałem jako koordynator/GM. Wybaczcie!

Napisany przez: Redone 24-07-2008, 20:23

QUOTE
brak poczucia czasu i przestrzeni.


Dobrze prawisz Borys, to właśnie to co mnie urzeka, bo jest tylko tu i teraz.

Shafa, a gdzie podziękowania dla mnie za posprzątanie w namiocie? ;(

Lobo, ja z kolei uważam że decyzja o banie jest wysoce przesadzona, rozumiem jakąś naganę, ale ban? Przecież przez cały OT byłaś grzeczna... Kompletnie tego nie rozumiem, człowiek już nie może błędy popełnić? Cóż, niestety nie mi o tym decydować.

Napisany przez: Shafa 24-07-2008, 20:30

Faktycznie! Wybacz Redka! Wielkie podziekowania za wysprzątanie mojego bur.. namiotu. co prawda na zasadzie spychacza (wszystko na kupę na prawo a spiwór na lewo) ale zawsze. Big szacun!

Napisany przez: Snake_Plissken 24-07-2008, 21:17

Juz po kolejnym OT.
Smutno było się rozstawać z ludzmi z którymi zobaczę się dopiero za rok sad.gif

A teraz podziekowania:
Shperaczom za to że wytrzymaliście ze mną tyle czasu
Shperackim Wojownikom Tandemowym za humor i dopriwadzanie ludzi do płaczu smile.gif
Case za bycie naszą główną zakładniczką smile.gif
Kawalerji Berg : za zorganizowanie zlotu
Doroless za wczucie się w postać zakładniczki
Ogrodnikowi i Bohemie za zaj...sty klimat i wczucie sie w postacie
Lobogirl za fantastyczne tatuaże
Zakonowi za chwalebną smierć pod dziesiątka "ostrz" otuliniaków
Havocowi za granie fair
Kyrifowi za fantastyczne kręcenie filmów
BoBom za to że były
Shafie za ręczny w d....
Tipsowi za jego wyrozumiałość i humor

i innym których tu pominąłem a byli na OT za ogólny klimat i wspólne LARPowanie

Napisany przez: Aeri 24-07-2008, 22:33

QUOTE(tathagata)
MASH-owi za „podarowanie” mi Jeta


to ja byłam biggrin.gif ale nie zgłosiłeś się potem po więcej dawek sad.gif

to teraz ja coś napisze, żeby mieć to z głowy i sumienia czy czegoś tam ;]

mimo narzekań niektórych osób muszę przyznać, że bawiłam się świetnie i mimo, że tym razem larp był, przynajmniej dla mnie, bardziej statyczny i osiadły w mieście, to jednak dużo się działo.
na szczególnie pozytywne wyróżnienie zasługuje na pewno impreza w klbuei "inkwizytor" i szalone tańce, siedzenie przy ognisku do 3 albo i do 6, na pewno szalone akcje podpalania pół OldTown w odpowiedzi na moje "ej, zróbmy coś głupiego!" czy próba nawiązania kontaktu z manekinem Mariuszem stacjonującym u BoBów biggrin.gif.
nie mogę oczywiście zapomnieć o kradzieży totemu shperaczy (nie nazywajcie mnie zdrajczynią znowu ;p) i napadach na bramę też w okolicach godziny 5-6 wink.gif
a podziękować chciałabym:
shperaczom w całości za śmieszne rozmowy, przyjmowanie mnie mimo moich kontaktów z zakonem, rum z colą od josa i morqa, wzruszającą ceremonie ślubną panzera i dżazgi i w ogóle za to że byliście i nie denerwowaliście się ciągłymi kradzieżami świętego znaku ;D

całemu zakonowi, a w szczególności havockowi za śmieszne akcje, za podpalanie i za jego wesołość oraz oczywiście za to, że się nie zdenerwował jak budziłam go 4 razy w nocy w tym z wykorzystaniem megafonu biggrin.gif
sethowi i buddy'emu za głupie teksty, siedzenie po nocach przy ognisku, znoszenie moich głupawek.
entropowi za pół godzinny dowcip o maximusie i za to, że próbował mnie zabić myśląc że jestem podstępnym szpiegiem
szajbie za pelerynę wełnianą
januszowi i krzyśkowi za kawę stawiającą w ciągu sekundy do pionu i miłe rozmowy i całej reszcie której imiennie wymieniać nie będę, żeby nie napisać posta na całą stronę wink.gif
oczywiście MASHowi i to w całej całości za wszystko wszystko smile.gif gdzie osobno wymienię tylko mych dwóch braci :*:*
kawalerii berg za oszczędzenie zakładników (prezesowi za namawianie mnie w nocy do wziecia udział w miss OT ;>)
traperom za to, że z takim spokojem znosili kolejne wymordowania i spalenia wink.gif
mariuszowi, manekinowi BoBów ponieważ był obiektem mych niecnych planów ;D
bohemie za świetne show (ale to piwo mocarz było ohydne)
raidersom za akcje ze ślubem i walką w tej starej wieży, niezapomniane wink.gif i w związku z tym
BoBom za bardzo emocjonujący powrót do OldTown ;D

ok, zmęczyłam się pisaniem, więc to by było na tyle wszystkich innych też pozdrawiam i dziękuję. no.

Napisany przez: solcz 25-07-2008, 10:12

Dla mnie OT08 było czymś niesamowitym -biorąc na uwadze wszystkie akcje i naprawdę dopiero gdy usiadło się i zaczeło wspominać tyle nieprzeciętnych osób które się poznało, mogłem stwierdzić że mam "syndrom Rawdana". Podziękowania dla (kolejność przypadkowa)
-Śledź za parafraze bednarza
-Hary za mistrzowskie nakręcanie klimatu i bibe w barze
-Kapitan Spartan za czystą zaje*****ść
-Wszyscy Shperacze a w szczególności Strzelbie za nocną gościnę biggrin.gif
-Bambi (eee Tandi:P ) za opatrywanie offgameowych ran.
- Motłoch toczący mnie w oponie
- Tips za kapitalną jazdę nyską pierwszego dnia (lataliśmy po całej pace biggrin.gif )
- Kreckiemu za naprawdę krzywe gadki
-Całej KB za to że po prostu są
Z racji ogromu naprawdę świetnych ludzi nie przypomnę sobie teraz wszystkich zasłużonych ale dzięki wszystkim za naprawdęprzednią zabawę

Napisany przez: gambit 25-07-2008, 10:49

ok ludziki moja tura.

nie będę pisał o kwasach (bo było ich za dużo) czy przepraszał (bo nie mam za co), zatem podziękowania:

-Dla całego B.O.B. za wszystko czego miałem okazję doświadczyć z ich strony.
-Dla Lobogirl aka Vinci za napierdalanie mnie pejczem (mój nos wygląda jak kaszanka biggrin.gif) i proszę państwa wielka akcja piszemy petycję do ORGów, żeby ta Pani mogła wrócić inaczej ja nie przyjeżdżam.
-Smokowi i Dolores za to, że są aż tak głupi. żeby brać ślub i na tyle głupi, żeby mnie o jego udzielenie prosić.
-Dżazga i Pancer tak samo jak wyżej plus całą masa śmiechu i Shperacze
-Azi i jej małżonek. Przepraszam, że ślub był taki drętwy miałem kaca.
-Ludziom, którzy podłapali mój pomysł załogowych opon.
- Orgom pomimo tego, że fabuła i mechanika było ustawiona tak, żęby oni mogli się za darmo najebać a BoBy bawić (takie głosy naprawdę słyszałem i wstyd mi za ludzi, którzy to mówili)
- Barmanom w barze, że zawsze mieli browar jak potrzebowałem
- Prelegentom (Tipsowi i Dorotce) za naprawdę ciekawe prelekcje i dyskusję po i w ich trakcie
- Wszystkim, którzy mi sie tam przewineli i z którymi mogłem się napić.

Napisany przez: Dżazga 25-07-2008, 10:54

Tera ja cool.gif

Podziękowania

Zakonowi - za ciągła rozrywkę _pobity.gif , wysrać się bez obstawy nie mogłam

KB - za sama organizacją rzecz jasna, za przenocowanie nas w namiocie Prezesa ( całe szczęśćie bez niego w środku tongue.gif ),
Szczególowo zaś z KB:
Kozie - za lekko traumatyczną, ale niezapomnianą możliwość wychłostania jego brudnej, owłosionej dupy, za drinki o smaku alkoholu, za Małgośkę
Dziadkowi Rawdanowi - za opowieści o 32'
Dorotce - za porywającą tematem prelekcję i danie nam się porwać happy.gif oraz teatralne darcie mordy w wieży i szczególnie za zorganizowanie w końcu wyborów mistera OT ( się działo, he he cool.gif )
Smoqowi - za to, że mu się chce i za Świat Kucyka blink.gif
Małemu - za pomoc przy braku otwieracza, czy innych elementów otwierajacych; za odważną i uroczą druchnę, którą Panzer ustrzelił w locie
Case - za zostanie wyznawczynią, za wspieranie naszego obozu uśmiechem, za współuczestnictwo w naszych akcjach, niazależnie od tego, kim akurat byliśmy biggrin.gif

BoB-om - za obstawę w czasie mszy, za IV rzeszę a oprócz tego
Chiliemu - za kolejna traumę w postaci kręcenia wora blink.gif

BH -za kompletna ślepotę w ksieżycową noc i nie zauważenie 10 ludzi leżących metr dalej w trawie, no i
Shafie - za dostarczanie nam poprzez samo swoje istenie materiałów do żartów ( no wejście do obozu z luźną miną i rzucenia - słyszałem, że chceliście do mnie nasrać ... ), i oczywiście za ręcznego w dupie + ZIGNOROWAŁEŚ MOJE ZAPROSZENIE NA PIWO! huh.gif

WTT - za bycie nowa atrakcją - chłopaki ode mnie tylko czakali, żeby się u was pojawić, a tutaj też
Fifki - za niezapomniane wylegiwanie w dziurach pod schodami i chwalebną śmierć, jaką mogłam ponieść w obronie twoich płuc
Vinci - za duet morderczy w bójce pod barem chair.gif i głos na mój strój + JAKI BAN, ZA CO?? chłopaki sikali z radości jak ich biczowałaś!

Bohemie, a szczególnie Ogrodnikowi - za stworzenie niesamowitego klimatu blink.gif , widowiska, za zapełnienie mojego czasu polityką i religią, za Zepsutka, Meszka i całokształ, który został chyba godnie nagrodzony ( Najlepsza Postać, Najlepszy Stró, Mister OT )

Traperom, a co za tym idzie Wędrowcy - za współtowrzenie Triady Wiar i chwalbną śmierć w ogniu
Katia - ale nasi chłoipcy sa naprawdę fajni, trzeba się tylko przyzwyczić

Gambitowi - za ślub ( w końcy nam się odało ) nie jeden zresztą

No i Moim Speraczom - za za***bisty obóz ( sama to też nie chwaląć się w części uczyniłam ), za pożeranie moich wytworów kulinarnych, a szczegółowo to
Panzerowi - za bycie latarnią na naszym horyzoncie, za latanie na zebrania, za wożenia nam dupsk, za wyshperanie większości sprzetu wo obozie
Śledziowi - za drwalowanie canadian.gif , za ciągłe strażowanie przy ogniu, za czytanie na ostatniej mszy
Josowi - za utrzymywanie Case w naszym obozie wink.gif
Morqowi - za odciągnięcie mnie od petów na rzecz jego płuc, za ostatni wspólny obiad na dworcu, za spodnie
obu powyrzszym za bycie nienormalnymi szczególnie na zombiakach ( to ja go przytrzymam a ty będziesz rzygał ...), za Rum ( dopijałam jeszcze w środę wieczorem )
Snakowi - za bycie przy mnie i ginięcie razem
Radzowi - za jego mózg i uruchomienie wszystkiego co ma jakiekolwiek przewody i styki
Janoszowi - za bycie nasza siłą militarną i don żuanem nr 1
Strzelbie - za umiejetność pracownia jedną ręką w Bergiem w drugiej przez cały wyjazd, za pokazanie mozliwości ludzkiego organizmu co do ilości wchłoniętego alkoholu
dwóm ostatnim - za stworzenie niezapomnianego duetu, _piwko4.gif _piwko.gif oby istniał jak najdłużej, za doporwadzenie części z nas do płaczu i bólu mięśni brzucha, za machanie mokrymi pytami

Oraz Kirryf-owi kamerzyście - za bycie z nami na akcjach, za to, że jest prawdziwym zwierzęciem kamery i dla materiału - dła się podeptać zombim, zpostał odepchnięty od nysy, po czym zrobił rekord w biegu przez kukurydzę, był po kazdej stronie w czasei odbicia Panny Młodej i za machanie mokra pytą też

Nowym wyznawcom - za zawierzenie nowej wiarze - zgłaszajcie się do mnie, bo nie wzięłam do was kontaktu ludzie.


Kwasiki
Czyli materiały do ulepszenia na OT09

Jak wszyscy - ogrodzenia frakcji, z tego co pamietam było tylko napisane, że nie można go przejśc, jeśli miałoby się go zniszczyć, o tym, że nie można strzelać przez nie nie było nic

Obóz KB - ludzie, no chyba organizatorzy ( czytaj, ludzie, którzy zapie***lają dla naszej zabawy ) mogą mieć zagwarnatowaną strefe Off

Zabici na terenie gry - ja byłam matwa chyba polowę czasu, i co nie powinnam iść srać do Toya? nie przeginajmy, po to są opaski właśnie, dla odróżnienia

Wysadzanie/palenie obozów - tu prośba o szczególne dopracownie, była taka sytuacja na mszy Zakonu rok temu, teraz się powtarza - Pytanie - Czy można do zabijania urzywać przedmiotów niefabularnych ( puszek po piwie )


Przeprosiny

Jak ktoś uważa, że powinnam go przeprosić, niech rzuca, ja sobie nic nie przypominam.


Ogólnie

Było zaj***ście!! laugh.gif Działo się jak cholera, ledwo miałam kiedy się wysrać i zjeść.

Zdjęcia wrzucę jak znajde aparat w bagażach, jesteśmy z pnazerem jeszcze w stanie rozgrzebania

Do zobaczenia na OT09

Napisany przez: Case 25-07-2008, 13:10

No to teraz ja :>

Podziękowania dla:

-Kawalerii Berg - chłopaki nie wyobrażam sobie już oldtown bez was, dzięki za wszystko! Szczególnie dziękuję:
-Monkowi za pomoc, wspólne wypady i ostatnią noc w barze połączoną z wypadem nad rzeczkę
-Tetorze za wsparcie pierwszej nocy, dobre słowo i pomocną dłoń
-Dorotce za wybory mistera oldtown i za to, że dała się porwać smile.gif
-Flapowi za niezmordowaną pracę i rozmowy w barze
-Małemu za bycie
-Śledziowi za noszenie mnie do baru i imprezę ostatniej nocy
-Smoqowi za ciężką pracę, aby inni mogli się bawić
-Rawdanowi za panowanie nad naszą rozbestwioną gromadką i głos rozsądku

- Spheraczom za to, że gościli mnie w swoim obozie, zrobili mi budę i przykuli łańcuchem, porwali mnie jak Raidersi, zabrali mnie nad jezioro, przyjęli mnie do swojej sekty, a także za larpa zombiakowego w schronie :>
-Kapitanowi Spartan za bycie gentlemanem zawsze i wszędzie, za niezapomniany show na wyborach mistera oldtown
-BOBom za porwanie pierwszego dnia i szaloną jazdę
-Zakonowi za audycję Płomyczek i rozkręcanie rozrób smile.gif
-Szponowi za wspólne rozmowy i karmienie kiełbaskami
-Ogrodnikowi za klimat, obrzędy w namiocie i zajebiste show na wyborach mistera oldtown ("pokaż drąga!" XD)
-Kyffirowi za niezmordowane latanie z kamerą i bycie moim prywatnym ochroniarzem
-Zwierzakowi Kobolda za to, że dał się wyprowadzić na spacer

Pewnie zapomniałam jeszcze o podziękowaniu wielu osobom, ale tak na szybko nie jestem sobie w stanie wszystkiego przypomnieć. Dla wszystkich, którzy byli na OT jeszcze raz wielkie DZIĘKI!

Napisany przez: Deat(c)hClaw 25-07-2008, 13:24

QUOTE(Case @ 25-07-2008, 12:25)
-Szponowi za wspólne rozmowy i karmienie kiełbaskami
*



To zabrzmialo dwuznacznie tongue.gif ... Ale dzieki, ze dalas sie porwac bez oporu, a pozniej poslusznie wracalas jak przystalo na porzadnego jenca xD ...

Podziekowac trzeba tak? :>

Zakon - nie spodziewalem sie, ze tylu nas bedzie! Dzieki za ZAKLECIE (zakonnicy wiedza o co chodzi tongue.gif ), za imprezy, za audycje i za to ze byliscie. Strasznie sie ciesze z nowych znajomosci smile.gif
Pati - za glaskanie po glowie i ciekawe rozmowy
Shperaczom - za to, ze sie nie poddawali tongue.gif
KB - za probe aresztowania xD
BoB - za Projekt Monster i starcie nas z powierzchni ziemi :>
MASH - za prawdziwa przyjazn miedzy frakcjami
Flapowi - za to, ze sie meczyl niemilosiernie z wszystkich orgow chyba tylko jemu zalezalo na tym, zeby cos z tego zlotu wyszlo...
Spartanom - za Trzech Bialych Ninja i za to, ze dali sie zabic naszym Czterem Czarnym Ninja biggrin.gif

Napisany przez: KozA 25-07-2008, 14:09

jak by to powiedział prezes ''Chłe Chłe"
było mega w pytę kolejne niezapomniane przeżycie dziękuje dosłownie wszystkim ale postaram się napisać mniej więcej akcje i osoby które najbardziej zapamiętam


-Szczelba dzięki za nocny poczęstunek bergiem i klopsami po imprezie u bobów

-Lobo/Vinci za dziary i rozmowy fabularne i nie fabularne (tez uważam ze ban jest
niesłuszny) p.s. chciał bym mieć taką nauczycielkę tongue.gif

-Całej KB za przyjęcie do Bractwa

-Flapowi za zmiany za barem gdy już nie wyrabiałem wacko.gif i za śpiewy na moją
cześć w ostatnią noc...

-Sołczowi za różne libacje i odwiedzanie innych obozowisk biggrin.gif _piwko.gif _piwko4.gif

-Całemu Spartan Comando za jeden wieczór bo jak wracałem za bar to nie wiedziałem
jak mam na imię. A i waszej pielęgniarce za uratowanie życia...

-Szajbie za chillout przed barem biggrin.gif

-wszystkim barmaną (Borys, Mazi, Patrycja, Dorota)

-Bobom za krzywe banie i masowe picie moich drinków
(Jagiemu który nigdy nie pamiętał jak wrócił do obozu)

-Haremu za fabularne rozmowy i całokształt

-Kazahowi za wspólne wkręcanie Kapitana Spartan rolleyes.gif

-Panzerowi i dzazdze za wspólne szperanie i bimber biggrin.gif

-i całej załodze która utrzymywała bar przy życiu do 4 rano przy mojej płycie na
parkiecie

-wazce za pomoc w rozkręceniu tańców i jej zabójczy śmiech

i wielu wielu innych przepraszam jeśli o kimś zapomniałem

i przepraszam jeśli ktoś ma jakiś zal do mnie po ot....
JESTEŚCIE ZAJEB***

Koz(A)

f_gamma_beer.gif f_nuka_cola.gif f_gamma_beer.gif f_nuka_cola.gif f_gamma_beer.gif f_nuka_cola.gif f_gamma_beer.gif

Napisany przez: Kemer 25-07-2008, 14:13

Masz rację Szponie! Flapjack odwalił niestandardowy kawał roboty i należą mu się za to oklaski i ukłony!
Jak zwykle zabłysłeś również przenikliwą oceną sytuacji bo "rzeczywiście" reszcie orgów nie zależy na OT i właściwie robią tą impreze dla zwały i wymienionych przez Gambita powodów.

Napisany przez: Deat(c)hClaw 25-07-2008, 14:32

QUOTE(Kemer @ 25-07-2008, 13:28)
Jak zwykle zabłysłeś również przenikliwą oceną sytuacji bo "rzeczywiście" reszcie orgów nie zależy na OT i właściwie robią tą impreze dla zwały i wymienionych przez Gambita powodów.
*


Zaraz Ci zylka peknie =_=.gif ... Czemu do mnie skaczesz, a nie do Gambita, skoro to powody, ktore on przytoczyl Ci sie nie podobaja. Dorosnij wreszcie i nie atakuj mnie skoro ja do Ciebie nic nie mam. Jak pisalem kiedys - nie IDik z napiser ORG czyni organizatora, tylko wklad pracy. Z tego co widzialem Flap w pelni zasluguje na to miano. Reszta niech sobie sama zrobi rachunek sumienia, ocenianie ich to nie moja sprawa...

Napisany przez: Tandi 25-07-2008, 16:03

QUOTE(solcz @ 25-07-2008, 09:27)
-Bambi (eee Tandi:P ) za opatrywanie offgameowych ran.
*



Za kazde Bambi bede dosypywac soli do ran smile.gif))


QUOTE(Deat©hClaw @ 25-07-2008, 12:39)
BoB - za Projekt Monster i starcie nas z powierzchni ziemi :>
*



Tylko czemu musieliscie wziasc nasz zroslakowy atak tak doslownie smile.gif Po ataku otuliniakami ledwo sie doczlapalysmy do naszego obozu... tongue.gif

I tak btw - wielkie dzieki dla 3 Bialych Ninja za wierne dotrzymywanie kroku Zroslakowi podczas Projektu Monster biggrin.gif

Napisany przez: gambit 25-07-2008, 16:46

drogie Panie (Kemcio i Szponix) jesteśmy dorosłymi ludźmi dajmy sobie po mordzie i będzie po sprawie biggrin.gif

ja takie komentarze na temat pracy orgów naprawdę słyszałem i chociaż sam używam ich jako żartu to i tak uważam, że to gruba przesada, bo ludzie to z głębokim przekonaniem mówili.

Wiecie czego brakowało temu OT ? Klimatu poprzednich i fabuły. O ile klimat tworzą sami uczestnicy tak Kemer wie czyja to wina jeśli chodzi o fabułę i głośno o tym mówił. Rozgrzeszam Cię Radek

Napisany przez: smoq 25-07-2008, 16:51

@Szpon & Kemer: uprzejmie proszę o nie kontynuowanie bezsensownej dyskusji, która ewidentnie prowadzi do pyskówki. Darujcie już sobie.

A do tematu:
Jako główny winowajca tego całego burdelu, pragnę podziękować wszystkim uczestnikom za przybycie i wspólną zabawę. Tegoroczna edycja zlotu nie spełniła nawet w połowie pokładanych w niej przeze mnie oczekiwań, ale winić mogę za to głównie siebie. Na swoje usprawiedliwienie powiem tylko tyle, że mam poważny zamiar przyłożyć się do poprawienia wszystkich błędów i niedociągnięć jakie zaistniały w tym roku, zreorganizować pracę nad konwentem i za rok odwalić taką imprezę, żeby zadośćuczynić tegoroczny zawód (bo na pewno taki jest, przynajmniej dla niektórych osób). Na prawdę mam ku temu ambicje i mobilizację i mam nadzieję, że nic mi w tym nie przeszkodzi.
Co było nie tak pisać nie będę bo nie ma to sensu - każdy to wie mniej lub bardziej, a wnioski to i tak musi zespół ORGowski wyciągnąć. Czekamy więc na słowa konstruktywnej krytyki, która nam pomoże przy przyszłorocznej edycji OldTown (nad którą pracę mam zamiar zacząć jak tylko trochę sobie odpocznę smile.gif ).


Ponadto jako dowódca Kawalerii Berg, przepraszam za zamieszanie z naszym ogrodzeniem. Wynikło to z naszego zapracowania jako ORGowie, przez co nie zdążyliśmy zrealizować planów dotyczących naszego obozu. Więcej do takiej sytuacji już na pewno nie dopuścimy.



EDIT:
Pojedynczych podziękowań składać nie miałem w sumie, ale dla jednej osoby zrobię wyjątek wink.gif
Dzięki Tandi za opiekę medyczną zarówno nade mną, moją małżonką, a także każdym poszkodowanym zlotowiczem. Na prawdę wielkie dzięki i buziaki! biggrin.gif

Napisany przez: Deat(c)hClaw 25-07-2008, 19:12

QUOTE(smoq @ 25-07-2008, 16:06)
@Szpon & Kemer: uprzejmie proszę o nie kontynuowanie bezsensownej dyskusji, która ewidentnie prowadzi do pyskówki. Darujcie już sobie.
*


Ekhem... Dwie wypowiedzi to jeszcze nie dyskusja - daj spokoj ;3 ... A jak chcesz kogos uspokajac, to popros swojego przyjaciela, zeby nie odpowiadal zaczepkami na kazda moja wypowiedz na tej tablicy...

No ode mnie tyle wink.gif ...

Napisany przez: kazah 25-07-2008, 22:10

smoq i tak bylo zajebiscie biggrin.gif

moje drugie OT i jesli moje zadowolenie po kazdym kolejnym bedzie roslo w taki stosunku jak od poprzedniego wyjazdu to bede mogl je sprzedawac w woreczkach ;P

jak juz wszyscy dziekuja wszystkim to co bede gorszy biggrin.gif

po pierwsze Taksiarzom (moi ludzie ;P ) za wspolny wyjazd. rozbijanie namiotow na betonie, wspolna batalia z osami, akcje motoryzacyjne i wiele innych niezapomniane.

Koza - za drinki i rozmowe z Kapitanem Spartanem biggrin.gif

Mały - za "Młodowanie" i machanie palami przed ta sama "komisja" biggrin.gif

KB - za rozmaite zaproszenia i wogule za BERGi i inne roznosci

Borys - za srodki przeciwbolowe i dobra rade

BoB - tak ogulnie za caloksztalt ;P

Bobo - za pijackie rozmowy i "gulasz"

Prezes - za Twoj niepowtarzalny usmiech

ekipa zombiakow w schronie - wielkie dzieki za zajebisty na maksa klimat (naprawde czulem sie jak w Resident Evil ^^ )

Mazi - za dokonanie niezlego "dila" ;] i ogulnie za swoje jestestwo

ludzie ktorzy dawali mi fajki - za to ze dawali mi fajki

Shafa - za niezla dymowe, poszukiwanie ludzi do strzelanki i zajebista siateczke na ramionach

i wogule wszystkim co byli, jak ktos sie czuje pominiety to niech mowi odrazu albo milczy na wieki biggrin.gif

Napisany przez: Santana 25-07-2008, 22:15

Pierwszy mój OltTown w życiu, a już się nie mogę doczekać następnego smile.gif

tak jak mówi zwierz, było śmiechowo, śmiesznie się zdobywało informacje (np. siedząc w namiocie WTT na piwie tongue.gif)

nie mam w sumie żadnych zastrzeżeń, tylko tyle, ze musiałam sama siedzieć w obozie, keidy całe BH poszło sobie na zombiaki, a ja się wkórzałam, ze pewnie w barze siedzą. Ogólnie dzięki wszytskim za pyszną zabawę i do zobaczenia za rok smile.gif



btw: TWOJA STARA SPRZEDAJE: f_iguana.gif wink.gif

Napisany przez: Nico 25-07-2008, 22:33

Choć udało mi się być tylko na drugiej połowie imprezy było super:) Pozdrawiam wszystkich, których poznałem bliżej lub dalej.

Wiem, że spotkałem kogoś w barze z Wawy, ale byłem tak najebany, że nie pamiętam kto. Jakby ktoś był z Wawy niech się odezwie do mnie, trzeba tu coś rozruszać w stolicy falloutowego (wypić znaczy).

Napisany przez: Dorotka 25-07-2008, 23:04

Bez kitu! Mój pierwszy post na Shamo wink.gif Z tej właśnie okazji chciałabym dodać słówko od siebie. Bawiłam się super, w sumie to mało powiedziane. Impreza naładowała mnie mega pozytywnie. Do wypadu na nią podchodziłam raczej nieśmiało, wszak to było moje pierwsze OT. No ale wyszło tak jak wyszło. Nieśmiało nie było, było fantastycznie. Dlatego i ja chciałabym trochę podziękowań tutaj pozamieszczać sobie smile.gif
No to komu ja to chciałam? wink.gif
Zacznę oczywiście od Kawalerii. Za co? Za to, ze jesteście tacy jacy jesteście - najlepsi smile.gif Fajowo jest być w Waszych szeregach i mieć Was za kompanów zarówno podczas pracy jak i zabawy biggrin.gif
Wszystkim tym, którzy wspierali mnie w moim kalectwie, dzięki Tandi.
Dzięki także Wam, silnym mężczyznom, którzy mieliście odwagę ponieść mnie na rękach lub też użyczyć ramienia w chwili słabości wink.gif Dziękuję także za zainteresowanie, ciepłe pytania o zdrowie, to miłe biggrin.gif
Gambitowi za ślub, ale także za fajne pomysły przed wyborami mistera
Moim porywaczom za fajne porwanie i od razu przepraszam, że tak bardzo krzyczałam wink.gif Snake, dziwię się Tobie, że sam mnie nie zabiłeś za to moje niepoprawne zachowanie;) No i za prezenty ślubne wszystkim, którzy mnie obdarowali dziękuję! Są super, te które udało mi się spakować do plecaka zabrałam, niestety lodówki mi się nie udało wink.gif
Zanim jednak miał miejsce ślub, to spędziłam super mega nieprzyzwoity wieczór panieński, tak więc striptizerom!! Za to, że byliście boscy biggrin.gif To była gorrrrąca noc biggrin.gif
BoBom za to, że są BoBami, że mieli fajny prysznic polowy i że fajnie było być u nich zakładniczką (będę polecać to innym dziewczynom). No i za wesele też oczywiście dziękuję.
Martee, dzięki za cierpliwe odpowiadanie na zadawane pytania wink.gif No i ogólnie za rozmowy i serdeczny uśmiech.
Kapitanowi Spartan – za to, ze jest Kapitanem Spartan biggrin.gif Tutaj nie trzeba nic dodawać wink.gif
Case, Omega – za świetną zabawę przy wyborach mistera. To się naooglądałyśmy, że hohohohoooo biggrin.gif
Kandydatom dziękuję za to samo wink.gif
Wielkie dzięki dla tych, którzy cierpliwie wysłuchali mojej prelekcji i podyskutowali sobie ze mną biggrin.gif
Ogrodnikowi za klimat, ale także za bycie misterem pierwsza klasa.
Borysowi, Maziemu, Kozie, Pati za owocną współpracę za barem.
No i na koniec niczym wisienka na torciku dziękuję mojemu mężowi, superorgowi biggrin.gif Za co? To proste – za wszystko wink.gif Za opiekę, za troskę, za cierpliwość za to, ze był gotowy się o mnie bić, wziąć ze mną ślub i za to, ze mogłam brać na jego rachunek w barze wink.gif :*




Napisany przez: jos 26-07-2008, 15:44

OT w tym roku dużo lepsze niż zeszłoroczne. Nikogo nie zalało. W ogóle się nie nudziłem, non stop Shperacze mieli co do roboty. Samego pierwszego dnia uczestniczyłem w chyba sześciu akcjach fabularnych. A jak później nie było co robić to się wymyślało i szło i już było co robić (mam nadzieję, że niedługo będą zmontowane filmiki smile.gif )

W ogóle fajnie było być tym złym. Następnego dnia po byciu zombiakiem nie mogłem nomalnie śliny przełknąć tak gardło nawalało od krzyków i charczeń.

W zasadzie nie ma sensu pisać co mi się podobało, po prostu napiszę co mi się nie podobało:

Trochę klimat psuła ustawka raiderów i karawany, zamiast klasycznej zasadzki w polu (chociaż później udało się taką wzorową akcje, która bije na głowę podobną z OT2006 poprowadzić z udziałem dzielnej zakładniczki Case).
W połowie LARPa dziwnym mi się wydało, że nie można paradować z odkrytą bronią palną, ale za to można latać z 3-metrową otuliną. Sądzę, że powinien być również taki zakaz w stosunku do otulin. Tzn. póki nie widać to ok, wtedy ludzie by latali z pochowanym nożami a nie robili wchody na chama z pałami w środku dnia tongue.gif Dzięki temu trzeba by było też kombinować niż po prostu robić wjazdy.
Niefajne było też to, że ostatniego dnia LARPa widać był mały zastój i w zasadzie fabuła zanikła.
A najgorsze to to jak widać, ze ludzi jest coraz mniej a pod koniec już prawie nikogo nie ma:/

OT 2009 coraz bliżej.

Napisany przez: Andrew 26-07-2008, 19:11

QUOTE("Smoq")
Ponadto jako dowódca Kawalerii Berg, przepraszam za zamieszanie z naszym ogrodzeniem. Wynikło to z naszego zapracowania jako ORGowie, przez co nie zdążyliśmy zrealizować planów dotyczących naszego obozu. Więcej do takiej sytuacji już na pewno nie dopuścimy.


A właśnie, tu poruszyłeś kwestię, do której zastrzeżenia miało wiele osob, mianowicie łączenie ważnych funkcji fabularnych i ORGowych.
Z jednej strony to jest mało praktyczne, bo dajmy na to ktoś ma ingejmową sprawe do Smoqa-dowódcy KB, ale nie może jej załatwic bo Smoq-org jest zajęty opieprzaniem kogoś kto strzelał sobie w strefie offasg (przykładowo).
Nie wspominam juz o tym, że niemała grupa ludzi uwazała, że KB "miała lepiej" bo miała ORGów w szeregach i cośtam. Ja osobiście wieżę w waszą uczciwość i w to, że potraficie się bawić, ale ludziska zawsze będą wiedzieć swoje, a sytuacje takie jak z tym murem tylko nakręcają takie gadanie.

Z drugiej strony rozumiem, że jak wkładacie tyle pracy w utrzymanie tego burdelu, to też chcecie się pobawić, a nie tylko użerać się z brudna robotą, i że jako ORGowie potrzebujecie jakichś narzędzi wpływania na fabułę (a takim zapewne jest frakcjaKB)

To mówiłem ja Jarząbek biggrin.gif

Napisany przez: czechu 26-07-2008, 19:49

A ja miałbym do orgów prośbę aby przygotowali i udostępnili jakiś fabularny raport z tegorocznego Oldtown, o ile to oczywiście możliwe. Wiemy wszyscy, że nie każdy był ze wszystkim na bieżąco bo chociażby fizycznie nie było takiej możliwości, a sam bym chętnie się dowiedział co tak na prawdę się działo gdy sobie smacznie spałem w namiocie, czy imprezowałem nie tam gdzie akurat trzeba było wink.gif

Napisany przez: smoq 26-07-2008, 19:51

Tzn. KB z ORGowaniem w sumie nie ma nic wspólnego. Tak się złożyło, że ludzie którzy organizują OT postanowili kiedyś zrzeszyć się w bractwo i teraz muszą dzielić dwie funkcje pełnione na OT. KB na fabułę wpływ miało taki sam jak inne frakcje (w sumie to znacznie mniejszy niż np. BoB czy Zakon - to oni w fabule najwięcej zamieszali wink.gif ). No a że bawić chce się każdy to chyba oczywiste jest. Jakby miał nie mieć nic zabawy z OT to już dawno bym dał sobie z tym spokój tongue.gif


Edit:
Będzie podsumowanie na 100%. Dopilnuję już tego.
Tak samo będzie na pewno jakieś podsumowanie organizacyjne na stronie.
Mam tylko nadzieję, że ze wszystkim się wyrobimy do końca wakacji, bo na początku sierpnia wyjeżdżam. Ale postaram się aby wszystko było przedstawione wink.gif

Napisany przez: Tips 26-07-2008, 21:11

Dopiero teraz mam trochę siły żeby coś napisać.

Zabawa była super, naprawdę bałem się polując na zombiaki, zasypiałem za kierownicą, piłem w barze i goniłem się po pasach samochodami pod obstrzałem. Jednym słowem rewelacja.

Kwasów nie pamiętam jakoś taką mam mentalność. No może jeden, ktoś powiedział że Nysan jest nie offroadowy. A jest:P

Chciałem podziękować wszystkim którzy z nami się bawili.
Z osobna nie mogę wyliczyć bo nikt by tego nie spamiętał. smile.gif Dzięki za super zabawę!

Niestety moje ostatecznie wrażenia mocno się popsuły z powodu awarii Nysana, robiąc ostatnie tankowanie na bumerangu pękła nam opona i uderzyliśmy w drzewo. Naprawa przedniego zawieszenia trwała do 22:00 a powrót z prędkością 50km/h trwał do 3:00. Nysan zdał egzamin na larpie ale niestety nie dojechał do domu bez problemu.

Tak czy siak zabawa była super! Pozdrawiam!

Ps. Jeżeli ktoś ma jakieś części do nysy a dokładnie przedni most to proszę o kontakt!

Napisany przez: DrPotf0r 26-07-2008, 21:23

Ja mam taką uwagę do orgów, by zmienili żółte szmatki na czerwone.
Wiele osób nosiło zamiast żółtej, opaski w kolorze kamizelki odblaskowej - co dawało momentami ni to zielony ni to żółty kolor. I zgaduj teraz.

Żółty kolor, można by wykorzystać do oznaczania rzeczy napromieniowanych smile.gif

Napisany przez: Katia 26-07-2008, 21:27

A ja pozytywnie i z sympatią smile.gif Dzięki wam:

Traperzy - za najbardziej śmiechowy obóz pod słońcem, za dbanie o moją skromną osobę, za pseudonaleśniki, wspólną wartę (a przynajmniej dopóki nie posnęliście przy ognisku) i za to, że zawsze miałam gdzie nocować wink.gif

Tathagatha - za wszystkie słodkości, jakimi byłam częstowana i ogarnięcie naszego zwichrowanego obozu

Wędrowca i Gonz - za podrzucenie do ZG smile.gif wieeeelkie dzięki smile.gif

Komuch - za wszystko. Za to, że mogłam w ogóle tu być, za troskę i doprowadzanie mnie do panicznego śmiechu. Aa, no i za Radskorpiona w "klubiku"!

Damiaś - za odpowiedzialne ogniskowanie, pierdolniki i przedrzeźnianie Komucha wink.gif

Twardy - za wygranie mnie w karty i nauczenie kilku przydatnych rzeczy

Piciu - za wartę i medykowanie

Darek - za megaodjechaną przejażdżkę najcudniejszym maluchem pod słońcem, za klapki i cierpliwość smile.gif

Tips - za Nyssana i prelekcję

Wiktor - za porwanie, i integrację zielonogórsko-bydgoską wink.gif

Bofiro - za oprowadzenie po OT i wyprawę na ziemniaki ^^

Rawdan - za to, że zapamiętał moją ksywkę prędzej niż ja jego i że tak radośnie ją wymawiał biggrin.gif

Dżazga - za dżazgowanie wink.gif (wiem, że Shperacze są fajni, zdążyłam się przekonać wink.gif)

Janosz - za lotnisko, z sympatią smile.gif

Zakonowi - za podłe spalenie naszej wiochy (o, wy fanatycy! przez was miałam kaca moralnego! to była moja warta!), za nieustające imprezy w dzień i noc oraz za traktowanie mnie jako zakładniczkę tak jak to tylko Zakon potrafi (przy okazji wielkie dzięki dla człowieka, który mi zszył pasek od aparatu, niestety, ksywki nie pamiętam, co nie umniejsza mojej wdzięczności)

Kamil i Potfur - za niestrzelanie mi w plecy (to najprawdopodobniej byłam ja - nie wiedziałam nawet, że uśmiech może mi kiedyś uratować życie biggrin.gif pozdrawiam i uśmiecham się ponownie smile.gif)

Chyziu - Katii wink.gif i dzięki za tortury, to było naprawdę strrrraszne, ale byłam dzielna wink.gif

Wesoła Rodzinka Mortimerów (szczególnie Marian) - za wasze unikalne postacie i to, że naprawdę jesteście wesołymi ludźmi

wszyscy ludzie, którzy szczerzyli do mnie zęby i częstowali piwem - za sympatię, klimat i bycie

orgom - to, coście odwalili, to masakra po prostu. Szacun. Naprawdę wielki.

Do następnego OT. Pozdrawiam - dziewczyna z cepem smile.gif

Napisany przez: Ameratsu 27-07-2008, 00:45

DrPotf0r. Chodzi o widoczność w nocy. Czerwony praktycznie znika w nocy a żółty jest widoczny. Trzeba się zastanowić czy nie wydać twardego nakazu do noszego na ramieniu opaski i tylko opaski w tym jednym konkretnym miejscu co mogło by ułatwić komunikacje wizualną.

Wracając do sytuacji KB z OT problem IMO polega na tym, że nikt nie zrobił takiej drugiej imprezy. Najlepszym przykładem są tu konwenty fantastyczne. Ja robiłem u siebie impreze a w zamian jechałem gdzie mnie poniosło na impreze o podobnym charakterze gdzie mogłem się pobawić i nawet pójść spać, czego na konwentach w Szczecinie robić nie mogłem. Taki LARP jak jest na OT trafia się raz do roku i nie ma nic nawet zbliżonego formą. Ktoś może wymienić Tornado, ale w moim mniemaniu to dwie całkowicie odmienne imprezy, które łaczy tylko post-apo. Nigdzie w Polsce nie ma takiego klimatu, nie ma prawdziwego post-apo miasteczka.
Wbrew temu co ktoś może chcieć zarzucać KB to naprawdę mało kto z nas miał czas i możliwości LARPować. Zwykle braliśmy udział tylko w eventach.
Moim zdaniem to jest największy ból, że nikt nie ma możliwości, chęci, czasu by zrobić imprezę konkurencyjną. Bo tak naprawdę to nawet porównania nie ma i nie ma jak się uczyć, podpatrywać rozwiązań itd. Mam nadzieje, że to się zmieni i ktoś znajdzie równie urokliwą scenerie co ta w Kluczewie i znajdzie ekipę do organizacji takie imprezy. Nie oszukujmy się raz w roku to trochę mało biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif

Napisany przez: Chyziu 27-07-2008, 01:30

@Katia

QUOTE
Chyziu - Katii wink.gif

już poprawiłem (wiesz, te braki w wykształceniu)

QUOTE
i dzięki za tortury, to było naprawdę strrrraszne, ale byłam dzielna wink.gif


Oj byłaś dzielna, byłaś - jesteś pierwszą (i jedyną) która była torturowana przez Zakon i przeżyła smile.gif (Przeważnie okazywało się, że nikt nie przeżył)

A tak w ogóle, to jesteś jakoś w stanie podesłać mi fotki z całego zajścia? Bo póki co nie ma zbytnio dokumentacji i pewnie nikt nam nie uwierzy biggrin.gif

I oczywiście zapraszamy serdecznie do nawrócenia się na naszą wiarę (jedyną, słuszną i prawdziwą). No chyba że spodobała Ci się rola zakładnika biggrin.gif Tortur nigdy za mało, prawda? smile.gif

Napisany przez: Shafa 27-07-2008, 03:28

QUOTE(Chyziu @ 27-07-2008, 01:45)
(...) jesteś pierwszą (i jedyną) która była torturowana przez Zakon i przeżyła smile.gif (...)

Partacze... wink.gif

Napisany przez: entrop 27-07-2008, 10:46

To były tortury na zasadzie Soft Cushions & Comfy Chair z http://pl.youtube.com/watch?v=CSe38dzJYkY&feature=related wink.gif

Napisany przez: smoq 27-07-2008, 12:00

QUOTE(Ameratsu @ 27-07-2008, 01:00)
[...]
Moim zdaniem to jest największy ból, że nikt nie ma możliwości, chęci, czasu by zrobić imprezę konkurencyjną. Bo tak naprawdę to nawet porównania nie ma i nie ma jak się uczyć, podpatrywać rozwiązań itd. Mam nadzieje, że to się zmieni i ktoś znajdzie równie urokliwą scenerie co ta w Kluczewie i znajdzie ekipę do organizacji takie imprezy. Nie oszukujmy się raz w roku to trochę mało biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif
*


Amen. smile.gif
Kurde, wiecie jak ja bym chciał przyjechać jako zwykły uczestnik i mieć wszystko w tyle? tongue.gif Niechże ktoś zrobi coś podobnego wink.gif
Przepraszam za offtop - musiałem się wyżalić tongue.gif

Napisany przez: Micronus 27-07-2008, 12:16

Hmm, a odbywające się od 6 lat Tornado to co?tongue.gif

Napisany przez: Śledź 27-07-2008, 12:21

PRAWIE jak OldTown.

Napisany przez: smoq 27-07-2008, 13:42

QUOTE(Micronus @ 27-07-2008, 12:31)
Hmm, a odbywające się od 6 lat Tornado to co?tongue.gif
*


Bardzo bym chciał, ale terminy się nakładają. Nawet w tym roku wracałem ze Śląska jak się Tornado zaczynało, ale czekała mnie robota na OT i nie było jak tego pogodzić.
A żałuję bo chciałbym kiedyś sam zobaczyć jak wygląda Tornade, które jednak wydaje mi się zupełnie inną imprezą.

Napisany przez: Micronus 27-07-2008, 14:38

Nie byłem ani na OT ani na T, ale pewne podobieństwo wynika z teorii. I ten i ten utrzymane są w konwencji PA, jeden falloutowej, drugi neuroshimowej. Oba mają terenówki i część konwentową. Na obu można chlać;p
Właśnie szkoda kurna, że terminy są zbyt zbieżne. W każdym razie za rok zapróbuję OT.

No, jeszcze Nordcon był utrzymany w klimatach PA, ale to epizod raczej. Ogólnie to tylko OT i T zostają z konwentów PA.

Napisany przez: gambit 27-07-2008, 15:08

OT jest jest zlotem ogólno postapo.

a jak nie byłeś na OT to nie zabieraj głosu. Proszę

Napisany przez: Micronus 27-07-2008, 18:09

QUOTE(gambit @ 27-07-2008, 14:23)
OT jest jest zlotem ogólno postapo.

a jak nie byłeś na OT to nie zabieraj głosu. Proszę
*



A ja proszę: nie zabieraj głosu, jeśli masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Udzielam się wyłącznie w kwestii, czy istnieje inicjatywa podobna do OT. I tyle. Dla mnie, z informacji wyczytanych na stronach obu zlotów, podobne one są. I tyle. EoT.

Napisany przez: Łowca Królików 27-07-2008, 18:12

A ja jako weteran obu tych imprez powiem, że są do siebie zupełnie niepodobne. To co je łączy to tylko motyw przewodni, czyli post-apo.

Napisany przez: [KSGR]Snoopy 27-07-2008, 19:17

A Ja mam slonia w trampkach smile.gif

OT bylo w tym roku OK, mimo kwasow i niedociagniec, zasadniczo super wypoczelem przez te 7 dni co tam bylem ... Podziekowania sle dla wszyskiech z ktorymi mialem styk w szczegolnosci dla Zakonu za ich goscinnosci oraz Tandi i Sebastiana za sklejanie mojej uszkodzonej reki.
Pozdrawiam

Napisany przez: Krecki 27-07-2008, 21:02

Na OT byłem pierwszy raz i impreza wyprała mi mózg. Było niesamowicie biggrin.gif Dzięki Orgom za trud jaki włożyli w tą całą postapokaliptyczną patologię!!

Szczególne podziękowania dla części Bergów (niestety byłem w takim stanie że nie jestem pewien kto w tej ekipie był prócz prezesa i młodego tongue.gif ) i Chilliemu na nocną wyprawę za strefę ASG o godzinie 3 i taktyczny odwrót z pod wiadomego nam miejsca biggrin.gif

Tym którzy byli w stanie wysłuchać moich farmazonów, między innymi o Pani Hetmanowej wink.gif (Pani Hetmanowa chyba pamięta) i innych dziwnych rzeczach.

I Kozie za przewspaniałe i fantastyczne driny, oraz imprezę dla Oi! młodzieży.

Ekipie Tricity podziękuje przy piwku, dlatego nikogo z nich nie wymieniam wink.gif

Napisany przez: Deat(c)hClaw 27-07-2008, 21:21

QUOTE(smoq @ 27-07-2008, 11:15)
Amen. smile.gif
Kurde, wiecie jak ja bym chciał przyjechać jako zwykły uczestnik i mieć wszystko w tyle? tongue.gif Niechże ktoś zrobi coś podobnego wink.gif
Przepraszam za offtop - musiałem się wyżalić tongue.gif
*


Pociesze Cie Smoqu, ze moze niedlugo Twoje zyczenie sie spelni, ale na razie... Csiiii tongue.gif

Napisany przez: Tandi 27-07-2008, 22:15

QUOTE(Micronus @ 27-07-2008, 13:53)
No, jeszcze Nordcon był utrzymany w klimatach PA, ale to epizod raczej. Ogólnie to tylko OT i T zostają z konwentów PA.
*



Eee...Nordconu w to nie mieszaj, to w ogole inna bajka i wlasciwie poza zaproszonymi BoBami inni ludzie [to takie posta-apo cieplarniane:)].

A co do podziekowan - ja dziekuje wszystkim duszyczkom, ktore przyszly do mnie po pomoc i pozwolily mi pobabrac sie w ich ranach. smile.gif Mowiac serio - ciesze sie, ze moglam pomoc. smile.gif

Napisany przez: Pipek 28-07-2008, 09:31

Jak na pierwszy raz bylo niesamowicie!
Troche zauwazylem niedociagniec, lecz pisac o tym nie bede...
Podziekowania:

BoB- za wspolne obozowanie, kuchnie Chiliego, i moglbym pisac o kazdym z osobna...

Mash- za handel i wspolprace

Flying Caravans- duzo by tu pisac, wspanialy handel, wspolne odgrywanie raidersow, za to ze moglem pomoc w niewoli, i czego sam doswiadczylem, za nalewajke, ksyw niestety nie bylem w stanie spamietac wiec, ksiedzu za herbatniki z dzemem malinowym, i wiele innych.

Zakon swietego plomienia- za to, ze moglem wam poslac kilka kulek... :]

Podziekowania imienne dla:

Rhotaxa- gdyby nie on, to w sumie skad by sie wzial klimat PA
Chiliego- ze mieszal pyszne obiady moja maczeta... :]
Kebaba- za wypasne pancerze BOB
Ogrodnika- za wspanialy klimat, i za to ze moglem pomoc...
Szczurka- za pogawedki na warcie, wspolna kawusie, wyprawe raidersow, i wiele innych!
Wazki- za przejazdzke bajkiem :]
Barman Koza- za pyszne drinki, oraz za pojmanie mnie podstepem (nie martw sie, ja to sobie zapamietam...)
Jagiego- ze byl bucem :]

No i oczywiscie dla moich kamratow ze Szkarlatnego Feniksa:

Dla komandira Kreckiego- za spanie na warcie i za zdobywanie slawy dla grupy :]
Dla naszej homoseksualnej zabawki Pimpusia- za ogolna pomoc
Dla Wahy- za klimat jazdy na oponie, pomoc techniczna, wspolne mordowanie, no i za to, ze wyciagnal swojego rannego przelozonego pod ciezkim ostrzalem z obozu ZSP.


Pipek z Aga

Napisany przez: Tails 28-07-2008, 13:26

No cóż niestety skończyło się szybciej niż się spodziewałem... podziękowania:

Organizatorom - wiadomo za co wink.gif
Flying Caravans & Mortimers - miłe powitanie przed bramą i ogólnie bardzo dobre zlecenia i mile spędzony czas podczas pilnowania bramy
Niezrzeszonym - oj trochę się wydarzyło i było pozytywnie.
Kawalerii Berg - za wyjaśnienie pewnych rzeczy związanych z OldTown no i ogólnie przyjemne rozmowy.
Brotherhood of Beer - za nakręcenie filmików i ognicho w dzień przed zakończeniem LARPa, uratowało mnie i znajomego.

I oczywiście wszystkim którzy przyjechali na ten konwent i tworzyli klimat, dozo za rok!

Napisany przez: jos 29-07-2008, 10:03

A właśnie, tak mi się jeszcze przypomniało co mi się nie podobało.
Dużo osób miało ubrania nie/mało w klimacie (zwykłe mundury, kompletne kamuflaże itp). A najbardziej to chyba pan w nowym czarnym t-shircie reklamującym sklep airsoftowy raczej nie będący sponsorem niczego na OT.

Napisany przez: Shafa 29-07-2008, 10:14

Załóz Jos temat o ocenie strojów uczestników. Przynajmniej w tym roku nie powinienem zebrać bury za "łótlanda" i "rish'y" wink.gif.

Napisany przez: DrPotf0r 29-07-2008, 11:38

QUOTE(jos @ 29-07-2008, 10:18)
A właśnie, tak mi się jeszcze przypomniało co mi się nie podobało.
Dużo osób miało ubrania nie/mało w klimacie (zwykłe mundury, kompletne kamuflaże itp). A najbardziej to chyba pan w nowym czarnym t-shircie reklamującym sklep airsoftowy raczej nie będący sponsorem niczego na OT.
*


Tego pana z reklamą sklepu to nie widziałem.
Ale widziałem X osób w mundurkach, kilku uważających że narzuci pelerynę i jest 'kewl'.
Widziałem też chodzące reklamy afterfala smile.gif

Temat z oceniactwem strojów mógłby być fajny, ale lepszy by był temat 'nie tak do kur... nędzy!' ze zdjęciami strojów kompletnie fuj.

Napisany przez: bio_hazard 29-07-2008, 12:59

popieram - bede przynajmniej wiedzial jak sie NIE ubrac, w razie gdyby mi sie kiedys udalo wybrac na OT wink.gif

Napisany przez: Havoc aus Breslau 29-07-2008, 16:32

To i mnie nie pozostaje nic innego niż skrobnąć parę słów, a ponieważ wypada zacząć od podziękowań:

- dla Zakonu w całości za niepowtarzalny klimat, bez którego OT nie podobałoby mi się nawet w połowie ta bardzo, oraz za fakt że nie zauważyłem w zasadzie maruderów którzy wyłamywaliby się i nie brali udziału w nawet najbardziej porytych akcjach biggrin.gif na szczególne podziękowania zasługują w moich oczach Entrop, Szajba, RoadJack i Marek za przywiezienie zamontowanie sprzętu w Klubie Inkwizytor dzięki czemu wyszły naprawdę przednie imprezy biggrin.gif

- dla M.A.S.H.-u za bycie niezwykle lojalnymi sojusznikami oraz za ciepłe powitanie i profesjonalna opiekę medyczną kiedy to n-ty raz zanoszono mnie do szpitala biggrin.gif

- dla B.O.B. za możliwość strzelania do Was, wrzeszczenia na Was i spierania się z Wami fabularnie i niefabularnego wzajemnego zrozumienia, szacunku i życzliwości – co by nie było anonimowo szczególnie dla Chewiego, Kaftana, Tandi i Radiela.

- dla Shperaczy – fajnie że byliście tak blisko i nie trzeba było daleko biegać żeby was zabijać biggrin.gif

- Bergom za całość włożonej pracy która umożliwiła mi kolejna wizytę na Oldtown.

- kapłanom i klerowi OT za bycie celami ataków wszelakich

- chłopakom z Lubina za karmienie mnie, picie i zlewanie ze wszystkiego co się rusza i na drzewo nie ucieka

- dla Flapjacka za kawał dobrej organizatorskiej roboty i wprost anielską cierpliwość do mojej nachalnej, irytującej i wku…jacej osoby

- dla Aeri za rzucanie hasła „róbmy cos głupiego” i włażenie mi do namiotu w nocy ( no jakbym się miał za to obrazić tongue.gif ) oraz za plaskacza po którym do tej pory mi w uszach dzwoni tongue.gif

- dla manekina Mariusha który swoja obecnością na wieży uratował obóz BOB przed poranna wizyta Zakonu biggrin.gif

Długo mógłbym jeszcze wymieniać ale starczy tego dobrego, więc dziękuje hurtem wszystkim którzy byli za mile spędzony czas i masę mądrych oraz jeszcze więcej głupich pomysłów, za wczuwanie się i dobrą zabawę.

Minus/plusy kwas/zasady:

- mury: hm fakt trochę polecieliśmy w kulki, ale spójrzcie proszę o ile ciekawiej zdobywało się obóz Zakonu czy B.O.B. kiedy było tak mało wejść, jakie fajne sytuacje z tego powychodziły biggrin.gif

- co do rzuconego gdzieś wcześniej zarzutu o nieuzasadnionej zemście Zakonu, otóż z pogromu ocalało na pewno 2 inkwizytorów, wziętych do niewoli po czym wypuszczonych przez KB oni to udawszy się z pielgrzymka na Wastelandy zebrali pielgrzymujących wiernych i jak to się mówi „zrobili wjazd na chatę” o zboczonej porannej godzinie biggrin.gif

- no i minus główny, niedostrzegłem praktycznie żadnej fabuły poza „fabularnym” odstrzeleniem Zakonu, może jest to moja wina bo za mało szukałem, ale cóż dla mnie osobiście ten element leżał kompletnie

- IMHO było za dużo kapłanów

Tyle z mojej strony do zobaczenia za rok lub wcześniej o ile się uda.

Napisany przez: Katia 29-07-2008, 21:19

Co do zdjęć, już wrzuciłam link na odpowiedni temat (coby offtopa nie robić).

Havoc, ja ciebie pamiętam!^^ Ty też byłeś jednym z tych, co napadli Traperów i mnie porwali, a potem spalili nam obóz. I nie wykręcaj się, was wcale nie było dwóch, tylko całe stado! Na mnie jedną, z moim cepem jeno! Hańba!

Chyziu, ja twardo będę unikać tej waszej toksycznej pieczątki. Przynajmniej do następnego OT. Wtedy zobaczymy, jak wasza wiara będzie wystarczająco atrakcyjna (czytaj: jej wyznawcy tudzież kapłani), pomyślimy, może przyjmiemy... wink.gif

Napisany przez: jos 29-07-2008, 21:50

QUOTE
Na mnie jedną, z moim cepem jeno!

Noooo, trzeba było wynająć od Shperaczy jeszcze dwóch cepów biggrin.gif Na pewno by się zgodzili.

Napisany przez: Katia 29-07-2008, 23:16

A wiesz ty, jos, że nie pomyślałam biggrin.gif Następnym razem skorzystam na pewno. A kto wie, może nawet wstąpię w szeregi Shperaczy - w końcu co trzy cepy, to nie dwa wink.gif

Napisany przez: Havoc aus Breslau 30-07-2008, 00:45

a co całe stado cepów to nie trzy cool.gif

stanowczo polecam Zakon biggrin.gif

QUOTE
Havoc, ja ciebie pamiętam!

heh przyznaje nieśmiało że byłem i nawet Ci serie przez korpus puściłem jak się za namiotem chowałaś _pobity.gif

Napisany przez: Janosz 30-07-2008, 07:18

No dobra to teraz ja smile.gif O plusach nie będę się wypowiadał bo było ich tak dużo że zliczyć nie sposób. W ocenie 1 do 10 impreza dostaje u mnie 9,5 bo zawsze coś można poprawić. Jedyne na co mogę narzekać to brak czasu na leniuchowanie wink.gif
A teraz minusy:
Zasadniczo był tylko jeden - wparowanie samym świtem Członków wink.gif Zakonu do obozu Shperaczy, spalenie nas Świętym tfu! Ogniem (a podobno przedmiotami nie fabularnymi zabijać nie wolno) no i mimo że byliśmy w namiotach, (czyli strefie offgame) poinformowanie nas, że wszyscy nie żyjemy. Gwoli ścisłości dodam, że przyjęliśmy to w pełni do wiadomości i zaakceptowaliśmy.
W zeszłym roku była podobna akcja jak ktoś wparował obwieszony puszkami po piwie i oznajmił, że to bomby i się wysadza. Ile było potem szumu na forum o tą akcję to nie będę przypominał, ale czy to prawie nie to samo? (nie pamiętam już kto tak szumiał wink.gif)
Co więcej na drugi dzień w akcie zemsty obrzucaliśmy Członków Zakonu improwizowanymi granatami i tylko jeden z wysadzonych towarzyszy założył żółtą opaskę a reszta to olała.
Jak dla mnie wniosek jest jeden. Trzeba mocniej sprecyzować w zasadach, co jest dopuszczalne a co nie, chodzi mi głównie o akcje z użyciem „materiałów wybuchowych masowego rażenia” poza fabularnymi.
POZA TYM IMPREZA GITESPOMPA!!!

Napisany przez: Deat(c)hClaw 30-07-2008, 09:32

QUOTE(Janosz @ 30-07-2008, 06:33)
Zasadniczo był tylko jeden - wparowanie samym świtem Członków wink.gif Zakonu do obozu Shperaczy, spalenie nas Świętym tfu! Ogniem (a podobno przedmiotami nie fabularnymi zabijać nie wolno) no i mimo że byliśmy w namiotach, (czyli strefie offgame) poinformowanie nas, że wszyscy nie żyjemy. Gwoli ścisłości dodam, że przyjęliśmy to w pełni do wiadomości i zaakceptowaliśmy.
W zeszłym roku była podobna akcja jak ktoś wparował obwieszony puszkami po piwie i oznajmił, że to bomby i się wysadza. Ile było potem szumu na forum o tą akcję to nie będę przypominał, ale czy to prawie nie to samo? (nie pamiętam już kto tak szumiał wink.gif)
*


A pan chyba mechaniki nie czytal smile.gif ... Jak pan sobie przeczyta to sie dowie czemu spalenie obozu bylo przeprowadzone prawidlowo, a Wasze granaty zadzialac nie mogly...

Glownym powodem ich niewypalowosci bylo to, ze musialyby byc odpalone w strefie ASG i wystrzelic z siebie kulki... Tych dwoch rzeczy im zabraklo tongue.gif

Napisany przez: ChewieBoB 30-07-2008, 09:48

My swoje uwagi juz skierowalismy bezposrednio do orgow wiec tutaj nie bede sie wypaszczal:) Powiem tylko tyle ze z mojego punktu widzenia impreza byla swietna bo znowu spotkalem tylu pozytywnie zakreconych ludzi:) a czesc z nich mam okazje widziec tylko raz w roku.

A teraz male podziekowania:

Orgi za to ze wam sie chcialo.. i spowodowaliscie ze mialem okazje w fajnym miejscu spotkac fajnych ludzi.

Zakon - za to ze nie obraziliscie sie na nas za atak na wasza baze.. i dzielnie sie broniliscie i ze odbiliscie sobie potem atakujac nasza baze:)

Havoc - za to ze wqurzyles sie na mnie fabularnie [mam nadzieje ze tylko fabularnie:)] i ze jednak mnie nie odstrzeliles podczas "incydentu" kolo obozu traperow:)

Entrop, Szajba, Havoc - za normalne ofgejmowe rozmowy.. jestescie klimatyczni:)

Panzerglas - ze wpozo z ciebei koles:) mielismy sie napic i pogadac ale jakos nie mialem czasu... mam nadzieje ze pogadamy nastepnym razem.

Taksiaze - klimat, wozenie nyssanem, event na pasie:) i za rozmowy:) no i pomoc w postaci podnosnika:)

Wszytkim ekipom atakujacym nasza baze:) mam nadzieje ze bawiliscie sie rownie fajnie jak moi ludzie co bronili bazy:)

Krecki za otulinowe kregi po pierwszych gladiatorach:)

No i oczywiscie podziekowania dla mojej ekipy ... ale oni w sumie dostana osobiste podziekowania in real wiec tutaj nie bede sie rozpisywal:)

A teraz 3 sprawy:

1. Havoc ja wiem ze mariusz byl zajbistym straznikiem.. bp po to go po roku wyciagnelismy z piwnicy.. ale w te noc kiedy laizliscie i podpalaliscie wszystko akurat warty w obozie byly caly czas... wiem bo sam nie spalem wogule tej nocy i pilnowalem wart:)

2. Augustus.. sztychy nic nie dadza w obejscu tarczy a wrecz dadza jeszcze przewage tarczownikowi... glownym problemem bylo to ze "arena" gladiatorow jest tak waska ze nie da sie obejsc przecinika z boku... co powoduje straszne problemy z pokonaniem tarczownika.. a wlasciwie pawezownika:) Natomiast uwazam ze twoja propozycja wykasowania tarcz spowoduje ze walki gladiatorow beda wygrywac kolesie co cwicza sztuki walk wschodu... czyli "katanowcy" co znowu w odczuciu innych bedzie niesprawiedliwe.. i rozumiem ze zarzut duzej tarczy byl do mnie.. ale ja walczylem tylko z Entropem i z tego co wiem nie bylo zadnych obiekcji z jego strony.. jesli sie myle to niech mnie Entrop poprawi:) A konczac moja przydluga wypowiedz na ten temat zapytam czemu akurat walka gladiatorow ma byc sprawiedliwa skoro wszedzie indziej slyszalem ze swiat post apo nie jest sprawiedliwy?smile.gif

3. Sprawa pani Lobogirl... bana dostala w sumie dzieki mnie.. i ja rozumiem ze wedlug was wszyscy faceci co odstali pejczem byli zadowoleni [choc ja znam takich 2 co nie byli] i gambit ja wiem ze ty nie widzisz w tym problemu.. ale zastanawiam sie czy widzial bys problem w momencie kiedy to twoja dziewczyna dostala by pejczem w twarz albo twoja dobra kumpela... ciekawe czy bys do tego podchodzil tez tak bezproblemowo? i ciekawe czy jakby ktos dostal w oko to tez byscie tak bezproblemowo do tego podchodzili.. i tak my boby robimy mase glupiuch a wrecz idiotycznych zeczy ale w 99% nie mieszamy w to osoby trzecie.. czyli jak cos sie stanie to tylko nam a my na to wyrazamy zgode.. i nie ma problemu... to tak dla jasnosci sytuacji czemu ban, a teraz poniwaz pani Lobogirl po calym zajsciu zachowala sie tak jak zachowala [zainteresowane osoby wiedza jak:)] rozmawialem ze smokiem i poprosilem go zeby zdjol bana.. a dal naprawde duzego warna.. i z tego co wiem tak sie stanie...


Napisany przez: Janosz 30-07-2008, 10:07

obrzucaliśmy was takimi właśnie granatami ponieważ zasady zabraniały użycia piro w strefie offASG więc kolega niech mi nie zarzuca nieznajomości zasad wink.gif
a skoro tak to proszę mi wskazać gdzie jest napisane w mechanice że można zabić innych graczy używając do tego przedmiotów nie będących fabularnymi lub bronią ASG lub otuliną?

Napisany przez: Deat(c)hClaw 30-07-2008, 10:28

QUOTE(Janosz @ 30-07-2008, 09:22)
obrzucaliśmy was takimi właśnie granatami ponieważ zasady zabraniały użycia piro w strefie offASG więc kolega niech mi nie zarzuca nieznajomości zasad  wink.gif
*


No i wlasnie dlatego zadzialac nie mogly tongue.gif ... Chociaz jakbyscie uzgodnili to z ORGami, to pewnie by zrobili wyjatek od zasad i mielibysmy przechlapane wink.gif ...

Co do palenia obozow - bylo ustalone ze odpalenie swiecy dymnej w czyims obozie oznacza jego spalenie i wtedy wszystkie osoby przebywajace na terenie obozu gina... Wszystko zgodnie z zalozeniami fabularnymi. Zreszta spalenie obozow bylo zgloszone do orga odpowiedzialnego za fabule i zgodizl sie, ze zostalo przeprowadzone poprawnie...

Napisany przez: ChewieBoB 30-07-2008, 10:43

Ludzie nie klucic sie.. ja w ataku na zakon i baze bobow doliczylem sie sporej ilosci przypadkow lamania zasad.. ale jakos nie marudze tongue.gif tutaj.. pomarudze smokowi na privie:)

Napisany przez: Havoc aus Breslau 30-07-2008, 10:44

QUOTE
1. Havoc ja wiem ze mariusz byl zajbistym straznikiem.. bp po to go po roku wyciagnelismy z piwnicy.. ale w te noc kiedy laizliscie i podpalaliscie wszystko akurat warty w obozie byly caly czas... wiem bo sam nie spalem wogule tej nocy i pilnowalem wart:)

damn w takim razie zmieniam gratulacje:

- dla Mariusha który niechcący uratował tyłek Zakonnym podpalaczom biggrin.gif

co do granatów, biegałem za Flapem pół dnia i nie dostałem pozwolenia na użycie granatu nie asg, wybuch musiał więc zostać przeprowadzony na terenie in lub miało go wogóle nie być

co do spalenia to dokładnie tak jak napisał Deat©hClaw

Napisany przez: jos 30-07-2008, 10:47

No tak, to było w mechanice ale zeszłorocznej. W obecnej nie widzieliśmy. A jak Ustalone z orgami ale czy z nami (czytaj naszym koordynatorem)?tongue.gif Bo co to za zabawa, kiedy nie wiadomo, że coś takiego można zrobić? Gdyby to było jasno powiedziane, że w ogóle istnieje taka możliwość to z pewnością mielibyśmy warty.

Edycja:
W ogóle to pewnie sami byśmy próbowali z takiej opcji skorzystać.

Napisany przez: Janosz 30-07-2008, 10:50

QUOTE
QUOTE(Janosz @ 30-07-2008, 09:22)
obrzucaliśmy was takimi właśnie granatami ponieważ zasady zabraniały użycia piro w strefie offASG więc kolega niech mi nie zarzuca nieznajomości zasad  wink.gif
*


No i wlasnie dlatego zadzialac nie mogly tongue.gif ... Chociaz jakbyscie uzgodnili to z ORGami, to pewnie by zrobili wyjatek od zasad i mielibysmy przechlapane wink.gif ...


dlatego uważam że można by nad tym pomyśleć i wyraźniej określić w zasadach by nie biegać ze wszystkim do Orgów, to tak na przyszłość.

QUOTE
Co do palenia obozow - bylo ustalone ze odpalenie swiecy dymnej w czyims obozie oznacza jego spalenie i wtedy wszystkie osoby przebywajace na terenie obozu gina... Wszystko zgodnie z zalozeniami fabularnymi. Zreszta spalenie obozow bylo zgloszone do orga odpowiedzialnego za fabule i zgodizl sie, ze zostalo przeprowadzone poprawnie...


wiadomość o takich ustaleniach do nas nie dotarła, być może dlatego poczuliśmy pewien niesmak (bo o tym co piszesz w zasadach nie ma mowy). No ale skoro tak twierdzisz to zapewne masz racje wink.gif przynajmniej już wiesz jak zginiecie w przyszłym roku wink.gif

Napisany przez: Śledź 30-07-2008, 10:51

Tak czy inaczej jak nie udało im się nam podskoczyć atakując 5 na 1 to musieli jakiejś partyzantki używać.

Napisany przez: DrPotf0r 30-07-2008, 10:56

Dużo rzeczy nie było ujętych w zasadach, np.:
- chmura promieniowania - choć genialny pomysł
- zombiaki popromienne - też fajny pomysł

Można by to było sprytnie rozwiązać, określając w zasadach że wszystko co ma kolor X promieniuje i styk z tym jest 'szkodliwy dla zdrowia'.

Dzięki takiemu, prostemu rozwiązaniu, można by stworzyć strefy, chmury, przedmioty radioaktywne.


Jeszcze jedna rzecz mnie naszła... bardziej propozycja, bazująca na różnych doświadczeniach i obserwacjach z OT.
Mianowicie - zamiast robić in/off asg, zrobił bym strefę offgame, gdzie siedzą wszyscy offgejmowi ludzie i nie szlajają się po całym terenie.

Napisany przez: ChewieBoB 30-07-2008, 10:59

Havoc wiesz warta to bylo 3ludzi ... wiec pewnie byscie wygrali ale z tego co sie domyslam to chciliscie spalic wszystko bez swiadkow i konfrontacji z obroncami:)

Napisany przez: Wolv 30-07-2008, 11:04

Tegoroczne OT miałem skopane - z braku urlopu mogłem wskoczyć tylko na jedną noc, przez co ani nie polarpiłem, ani nie naładowałem do końca akumulatorów - co zazwyczaj ma miejsce, ani nie mogłem poświęcić fajnym ludziom tyle czasu, na ile zasłużyli. Gdy impreza właśnie się rozkręcała, ja musiałem już jechać. sad.gif Ale i tak świetnie się bawiłem.

Ok, główna fala się przewaliła, można usiąść sobie spokojnie, wciągnąć tabaczki, łyknąć piwka i wydziękować wszystkich, którzy zasłużyli. smile.gif

Zakonnym - za, jak zwykle, świetny klimat, miłe przyjęcie, piwko, kiełbaski, pogadanki, wspólne wygłupy, wypady i schizy, Club Inquisitor, audycje, dzielną obroną obozu i wszystko inne. I przepraszam, że mnie prawie nie było i dałem fabularnie ciała.
A ponadto:

entropowi - za marudzenie, przewodzenie, dżidżejowanie, dzielną walkę z Chewiem-tarczownikiem, odprowadzenie na dworzec i bycie przy tym wyjątkowo kijowym pilotem. wink.gif

Roadjackowi - za uroczy wyraz twarzy o poranku. :]

Szajbie - za użyczanie leżaczka i piwne negocjacje przy jego odzyskiwaniu. wink.gif

Jargo - za transport na dworzec i pogadanki.

Szponiastemu - za tabakę.

Havocowi - za ofiarne darcie gęby w niesłusznej sprawie. wink.gif

Keirze - za to, że była i seksowne pończoszki. smile.gif

Potworowi - za leninowe kazania.

BERGom/orgom - za ponowne rozkręcenie pozytywnej imprezy, ogromny wkład pracy w nią włożony, cierpliwość i wytrwałość, ponowne traktowanie mnie jak swego i ogólnie pozytywny klimat w ekipie.
A imiennie dodatkowo:

Rawdanowi - za rozmowy, piwko, drinki, subtelną zjebkę i przyjemnie spędzony czas.

Smoqowi - za pilnowanie tego bajzlu.

Borysowi i Sołczowi - za pozytywne przyjęcie na OT.

Flapowi - za zasuwanie jak mały samochodzik.

Kozie - za klimatyczne barmanienie niemal 24h/dobę, piwko, kapslową wyrozumiałość i fajne gadki.

Dorotce - za "luubisz mnie?" i podsłuchiwanie rozmów od serca.

Pati - za zakonną zniżkę w barze i całusa za zakonną blachę. smile.gif

Prezesowi, Bobo, Ame i Kemerowi - miło było choć przez chwilę Was zobaczyć, szkoda, że nie było okazji pogadać dłużej.

M.A.S.H.om - za dzielne wspieranie Zakonu, fajną ekipę i pozytywny klimat.
A indywidualnie również:

Azi - za zrywkę o szóstej żeby mnie przywitać, wprowadzenie na OT, płaszczyk, opijanie i objadanie i jeszcze takie tam, różne. wink.gif

Aeri - za dokarmianie, objadanie i pozytywne nastawienie.

Mrocznemu - za wsadzanie mi otulinowej pały w różne dziwne miejsca i objadanie. smile.gif

Martiniemu - za transport do sklepu i na dworzec.

BoBom - za to, że znów mogłem włazić do Was jak do siebie, za piwko, pozytywne wkręty, atak na obóz i jak zwykle klimatyczną ekipę.
A osobiście także:

MartEEmu - za długie rozmowy od serca, parę ważnych faktów, świetnie spędzony czas, piwko, świetnie spędzony czas, za fajny zbieg okoliczności, w wyniku którego w jednej chwili rozmawiamy, a w drugiej znów spotykamy się, ale na polu walki po przeciwnych stronach i za to, że ogólnie taki fajny Buc z Ciebie smile.gif

Chewiemu - za piwko, sierżantowanie, fajne rozmowy i za to, że umie słuchać. smile.gif

Ważce - za piwko, miłe pożegnanie i bodaj największy komplement, jaki można dostać wyjeżdżając z OT - stwierdzenie, że ładnie pachnę. happy.gif

Rho - za gadki, pozytywne przyjęcie, i wyjątkowo klapnięte pożegnanie. wink.gif

Radrielowi - za rozmowę przy bramie i fajny sposób bycia.

Chiliemu - za dobrą kuchnię i fajne nastawienie. Szkoda, że nie było okazji pogadać.

Jagiemu - za czochranie. wink.gif

BH - za wspólne piwko i gadkę.

Ogółowi OT - za najazd na obóz i klimatyczną zbieraninę. Fajnie było! smile.gif

Jeśli chodzi o uwagi, w zasadzie przeszkadzały mi trzy rzeczy - mury, niedobór fabuły i separacja.

Mury - wolałbym żeby ich nie było, albo żeby były wyraźnie zaznaczone. Taśmy sprawdzają się jako wyznaczenie terenu konwentu, ale w ogniu walki się o nich zwyczajnie zapomina. Przydałoby się lepsze rozwiązanie, Może foliowe ściany, jak u BH?

Fabuła - nadal jestem zdania, że OT powinno zaczynać się od części konwentowej. Ludzie mieliby czas żeby się zintegrować, wczuć, niezrzeszeni mieliby szansę znaleźć sobie miejsce i wtedy nawet jeśli byłyby luki w fabule, znalazłoby się więcej osób, które wprowadzałyby eventy same.

Separacja - w tym roku OT nie wyglądało na miasteczko, a na ciąg twierdz, bastionów i umocnień. Większość ekip pozamykała się we własnych obozowiskach i wychodziła co najwyżej na towarzyskie wizyty - nie było miasteczka, był zespół osad. Warto byłoby w przyszłym roku położyć większy nacisk na więzi międzyfrakcyjne.

Poza tym większych zastrzeżeń nie mam. smile.gif

Napisany przez: Havoc aus Breslau 30-07-2008, 11:09

nawet 3 wystarczyłoby do podniesienia alarmu i zagaszenia świecy czyli uratowania obozu biggrin.gif

QUOTE
przynajmniej już wiesz jak zginiecie w przyszłym roku wink.gif

możesz próbować ale Święty Płomień nie zadziała w rękach niewiernego tongue.gif

Napisany przez: Deat(c)hClaw 30-07-2008, 11:15

QUOTE(Janosz @ 30-07-2008, 10:05)
dlatego uważam że można by nad tym pomyśleć i wyraźniej określić w zasadach by nie biegać ze wszystkim do Orgów, to tak na przyszłość.
wiadomość o takich ustaleniach do nas nie dotarła, być może dlatego poczuliśmy pewien niesmak (bo o tym co piszesz w zasadach nie ma mowy). No ale skoro tak twierdzisz to zapewne masz racje wink.gif przynajmniej już wiesz jak zginiecie w przyszłym roku wink.gif
*


Ale to nie nasza wina ze ktos nie byl poinformowany o niuansach fabuly - nie do naszych obowiazkow to nalezy wink.gif

QUOTE(Wolv @ 30-07-2008, 10:19)
Separacja - w tym roku OT nie wyglądało na miasteczko, a na ciąg twierdz, bastionów i umocnień. Większość ekip pozamykała się we własnych obozowiskach i wychodziła co najwyżej na towarzyskie wizyty - nie było miasteczka, był zespół osad. Warto byłoby w przyszłym roku położyć większy nacisk na więzi międzyfrakcyjne.
*


x2

Osobiscie wolalem jak obozy byly blizej siebie. Mozna bylo poznac wiecej ludzi i latwiej bylo sie spotkac. A w tym roku np. BH i WTT bylo tak daleko od nas, ze nikomu nie chcialo sie tam chodzic...

Napisany przez: DrPotf0r 30-07-2008, 11:17

QUOTE(Wolv @ 30-07-2008, 11:19)
Potworowi - za leninowe kazania.
*


To nie byłem ja. To jakaś konkurencja pisana przez dwa o.

Napisany przez: Wolv 30-07-2008, 11:32

QUOTE(DrPotf0r @ 30-07-2008, 10:32)
To nie byłem ja. To jakaś konkurencja pisana przez dwa o.

Fakt. A z DrPotf0rem też planowałem pogadać i też nie wyszło. :/

Napisany przez: ChewieBoB 30-07-2008, 11:32

Bob tez uwaza ze jedna znajgorszych rzeczy na OT byly obozy warowne a nie miasteczko.. [niestety sami maczalismy w tym troche place:P] w przyszlym roku chcemy troche zreorganizowac nasza obecnosc na OT i same obozowisko. Ale jesli klimat OT ma byc podobny jak w tym roku [zagorzenie wszedzie] to zamkniemy nasza twierdze i zbudujmey katapulty lub duze proce i bedziemy ostrzeliwali inne obozy warowne...

Napisany przez: Deat(c)hClaw 30-07-2008, 11:48

Co do obozu BoB to w sumie Wasze ufortyfikowanie jest umotywowane fabularnie... Wasz oboz zawsze tak wygladal no i w sumie musi wygladac, bo przybywacie do OT z pewnych powodow...

Napisany przez: ChewieBoB 30-07-2008, 12:35

Deat©hClaw niby racja.. ale fabularnie jestesmy juz tam niby 2 lata.. mysle ze baza mogla by byc bardziej otwarta na ludnosc lokalna.. do tego mamy cos takiego jak szpital czyli jakas tam instytucje urzytecznsci publicznej.. i dostep do niej powinien byc jakos lepiej zorganizowany... a do tego... jakos juz meczy mnie to ze ludzie ktorych znam i lubie omijaja nasza baze bo .. no wlasnie nie wiem czemu.. bo sie boja.. bo nie wolno.. bo cos jeszcze... w przyszlym roku chcemy postwic rownie ladna baze ale bardziej dostepna i taka zeby ludzie chetniej do nas wpadali zeby posiedziec przy ognisku i pogadac.. mamy generalnie pomysl jak to zrobic... zobaczymy za rok czy nam wyjdzie:) tzn napewno nie wyjdzie jesli znowu bedzie psychoza ataku z pod kazdego kamienia.. i wlazenia nawet do tojtoja po uprzednim ostrzelaniu wnetrza:P

Napisany przez: Tathagata 30-07-2008, 13:45

A może za rok zlikwidować obozy wewnątrz miasteczka, zrobić kilka stref/ulic gdzie ludzie mieszkali by w namiotach bardziej ze sobą wymieszani. I się integrowali.
Pewne miejsca: Świątynie, miejsca kultu czy szpital były by albo wewnatrz ale nie jako obóz frakcji, albo na zewnątrz miasta. Frakcję lilitarne: BOB kawaleria mogły by się ufortyfikować ale niech miasteczko pozostanie miasteczkiem a nie zlepkiem warownych obozów. Wymagało by to przestrzegania i nieatakowania mieszkańców poza skrytobójcami smile.gif. Żeby można było póść do toja bez obstawy...

Napisany przez: smoq 30-07-2008, 13:46

QUOTE(DrPotf0r @ 30-07-2008, 11:11)
[...]
Jeszcze jedna rzecz mnie naszła... bardziej propozycja, bazująca na różnych doświadczeniach i obserwacjach z OT.
Mianowicie - zamiast robić in/off asg, zrobił bym strefę offgame, gdzie siedzą wszyscy offgejmowi ludzie i nie szlajają się po całym terenie.
*


To było kiedyś rozważane, ale to też jest problem. Po pierwsze bar zawsze będzie w strefie larpowej, przez co ludzie i tak muszą się tam pałętać i tak.
Po drugie może dojść do dziwnej migracji, ludzie zaczną stawiać namioty w strefie offgame'owej, miasteczko się wyludni, będzie problem ze znalezieniem szukanych osób itp.
To nie przjedzie. Jak ktoś się pisze na ciągłego larpa to musi się liczyć z jego zasadami. Jak ktoś nie chce larpować to niech przyjedzie po larpie - po to m.in. to zostało ponownie rozdzielone.

@Tathagata:
No właśnie to mniej więcej proponują BoB i ja się z tym w pełni zgadzam. Będę dążył do tego, aby przywrócić wygląd prawdziwego miasteczka w przyszłym roku.

Napisany przez: entrop 30-07-2008, 13:58

QUOTE(Śledź @ 30-07-2008, 11:06)
Tak czy inaczej jak nie udało im się nam podskoczyć atakując 5 na 1 to musieli jakiejś partyzantki używać.
*



To mi przypomina jak ostatniego dnia weszliśmy spokojnym krokiem ja z Szajbą do waszego obozu (~20 ludzi), zabilismy Ciebie i Twojego ochroniarza za oczernianie Zakonu przez szczekaczkę, po czym wyszliśmy - nikt nam nawet złrgo słowa nie powiedział, nie mówiąc o wyciągnięciu otuliny czy złym dotyku tongue.gif Także nie szafuj tak tym że mieliśmy przewagę liczebną smile.gif Nie ilość, a jakość.. poza tym jakbyście palili własnego kapłana codziennie na stosie to nawet byście nas nie zobaczyli tongue.gif

edit: jestem w stanie rozumieć że Szajba jako zyciężca turnieju gladiatorów budził respekt z otuliną, ale ja? biggrin.gif

Napisany przez: Szczurek 30-07-2008, 14:00

A ja powiem drastycznie. Jeżeli frakcja posiada choć jedną replikę - obozuje w strefie INASG. Koniec pieśni.

Między innymi przez wyznawanie tej zasady nie przyjąłem propozycji BoB przeniesienia do OffASG naszej frakcji (wiem, że fabularnie powinienem postąpić inaczej, ale... mniejsza z tym)

Jeżeli frakcja boi się obozować w InASG - to niech nie przywozi sobie broni do cholery i mieszka w mieście - to też wydatnie zmniejszy ilość zbrojnych na oldtown.

Lub niech "przytuli się" do silniejszego. Vide: "Obozujemy koło BoB, bo BoB nas ochroni..."

Napisany przez: Janosz 30-07-2008, 14:01

Biorąc pod uwagę zachowanie niektórych frakcji wink.gif na tegorocznym OT to taki pomysł z miasteczkiem jaki proponujecie nie przejdzie.

Napisany przez: jos 30-07-2008, 14:04

Zabijając Śledzia popsuliście masie osób zabawę (sporo osób czekało na to „kazanie” i miało gdzieś walkę) bo Śledź jak nikt inny naśladuje tego zj*** B. tongue.gif Ale pewnie i tak nie wiedzieliście o co chodzi tongue.gif

Napisany przez: Janosz 30-07-2008, 14:08

Entrop po prostu nie myśleliśmy, że ktoś w ostatni dzień będzie wpadał na takie … pomysły. Poza tym przez dwa poprzednie dni było dokładnie tak jak pisał Śledź. biggrin.gif Ale wiadomo im dłuższa otulina ... wink.gif

Napisany przez: entrop 30-07-2008, 14:13

Szajba ledwo usłyszał że coś tam marudzicie o nas, wyrwał się z lezaka, upuścił kiełbaskę, złapał za otuliniaka i poleciał tongue.gif Musiałem go doganiać biggrin.gif Ach ten Inkwizytorski zapał..

Napisany przez: Netsu 30-07-2008, 14:40

QUOTE(Szczurek @ 30-07-2008, 13:15)
A ja powiem drastycznie. Jeżeli frakcja posiada choć jedną replikę - obozuje w strefie INASG. Koniec pieśni.


A ja się zdecydowanie nie zgodzę. Po doświadczeniach tego i poprzedniego roku przyznaje racje osobom, które mówią, że OT bardziej przypomniało walczące ze sobą twierdze niż miasteczko. Jestem za tym żeby za rok tylko nieliczne frakcje były poza miastem i to bardziej na zasadzie raidersów (czyli tak jak np. Hellglast w tym roku).
Moim zdaniem tegoroczna formuła się nie sprawdziła i zaszkodziła LARPowi.

Napisany przez: Deat(c)hClaw 30-07-2008, 15:16

QUOTE(Szczurek @ 30-07-2008, 13:15)
A ja powiem drastycznie. Jeżeli frakcja posiada choć jedną replikę - obozuje w strefie INASG. Koniec pieśni.
*


I wtedy jak ktos chce miec oboz w offASG zostaje bezbronny w chwili ogloszenia w miescie alarmu ASG ;3 ...
Nie ebdzie alarmow ASG? Swietnie, wiec gwarantuje, ze kontakty miedzy obozami w off i in beda ograniczone do minimum wink.gif

Napisany przez: Frost 30-07-2008, 17:35

W końcu dorwałem się do kompa ^^

Na dobry początek chciałem rzec, iż bawiłem się wyśmienicie i naprawdę pobawiłbym się na OT jeszcze co najmniej tydzień, bo zdecydowanie było mi mało, pomimo tego, że po powrocie do domu spałem przez dwa dni.

Panowie orgowie moje uznanie, pomimo drobnych niedociągnięć było pełen wypas i na pewno zobaczycie mnie za rok ;]

podziękowania (kolejność losowa):
Borys - za nieprzyzwoitego deal'a jakiego z nim ukręciłem podczas questa o podpałkę do grilla. A tak w ogóle to dawno Cię chłopie nie widziałem, fajnie było się znowu napić razem.

Eza - za fajne kolczyki ze stimpacków i wzorową pracę medyczną

Łazik - za wypasioną zalewajkę

Wielebny Harry - za to, że wczuł się w rolę jednocześnie będąc sobą

Case - za to, że była niebieska tongue.gif

Koza - za wytrwałość za barem, wypaśne driny i wspólną wódkę przy naszym ogniu

Ogrodnik - za tworzenie atmosfery

Koza (pielęgniarka od BoBów) - za podanie mi fajka, kiedy umierałem w szpitalu ;]

Na koniec chciałem jeszcze podziękować nieznanej mi z ksywek parce, która za kapsla wynajęła moją ręcznie skonstruowaną kanapę w romantycznym spocie - ujęło mnie to za serce ^^


To tyle. Na pewno w najbliższym czasie umieszczę jeszcze zdjęcia!

Edit: dogadane z kapitanem.

Napisany przez: Halfling 30-07-2008, 22:27

QUOTE(ChewieBoB @ 30-07-2008, 09:03)
i tak my boby robimy mase glupiuch a wrecz idiotycznych zeczy ale w 99% nie mieszamy w to osoby trzecie.. czyli jak cos sie stanie to tylko nam a my na to wyrazamy zgode.. i nie ma problemu...
Przytoczyłbym kilka śmiesznych sytuacji z baru, ale może lepiej nie pisać tego na forum, bo mogą to czytać osoby poniżej 18 lat i Patrycja biggrin.gif

Napisany przez: Havoc aus Breslau 31-07-2008, 00:59

tak wypiłem piwo i wena mnie naszła biggrin.gif

a co orgowie sądząc o pomyśle frakcji z monopolem na dana profesje ?? dałoby to pole do negocjacji i rozważenia wzajemnych możliwości oraz zależności.

tudzież nawet po dwie frakcje z dana profesją np:
zakon vs shepracze
mash vs na dobre i na złe
etc itp

Napisany przez: Janosz 31-07-2008, 06:36

Wydaje mi się, że pomysł byłby całkiem fajny tyle, że każda frakcja musiałaby zdeklarować, na co kładzie największy nacisk w swojej działalności.
M*A*S*H*- wiadomo, medycy
Shperacze – technicy
Boby – wojskowi
Zakon - ???
Itd.
W takim wypadku monopol na danych speców miałaby jedna max dwie frakcje (to byłaby dobra podstawa do kolejnych zatargów, konkurencji i wojny o klienta itd.). Biorąc pod uwagę zasady z tego roku frakcje wojskowe miałyby oczywistą przewagę w amunicji.

Napisany przez: ChewieBoB 31-07-2008, 08:29

A ja bym zrobil inaczej...ograniczyl tak ze we frakcji moga wystepowac tylko 2 specjalizacje wiec np w zakonie kaplan+[powiedzmy] chemik, u nas medyk + technik, BH medyk+ [powiedzmy] chemik.. i tak dalej...

Napisany przez: Deat(c)hClaw 31-07-2008, 08:31

QUOTE(Janosz @ 31-07-2008, 07:17)
Zakon - ???
Itd.
*


Zakon na kazdym OT od samego poczatku byl frakcja ktora posiadala kaplana i udzielala wskrzeszen, slubow, pogrzebow... Mozna powiedziec, ze to Zakon wymyslil ta profesje i jej zastosowanie w mechanice OT... Niestety w tym roku pozwolono niewiernym posiadac swoich 'kaplanow'... A co za tym idzie nam odebrano to, czym sie najlepiej bawilismy...

Napisany przez: Janosz 31-07-2008, 08:45

OK., na wcześniejszych edycjach OT nie byłem, więc mam prawo nie wiedzieć czym konkretnie się zajmujecie oprócz prześladowania innych religii wink.gif

Napisany przez: jos 31-07-2008, 08:55

Tu już przydało by się już utworzyć osobny temat „co by można zmienić na OT 09 żeby było lepiej”. Bo później szukać wszystkich pomysłów w temacie o wrażeniach to masakra.

Napisany przez: Deat(c)hClaw 31-07-2008, 09:43

QUOTE(Janosz @ 31-07-2008, 09:26)
OK., na wcześniejszych edycjach OT nie byłem, więc mam prawo nie wiedzieć czym konkretnie się zajmujecie oprócz prześladowania innych religii  wink.gif
*


My tylko bronilismy naszej tozsamosci tongue.gif ... Nie nasza wina, ze udostepniono profesje kaplana dla ogolu a jacys samobojcy zdecydowali sie nia grac tongue.gif ...
Na ubieglych OT bylo tak, ze tylko najwyzszy Kaplan (czyli ja tongue.gif ) mial prawo mianowania nizszych kaplanow podczas specjalnego obrzadku biggrin.gif

Napisany przez: kazik_ 31-07-2008, 09:47

No fajnie, fajnie, ale dyskusję mógłbyś wydzielić wink.gif

Napisany przez: jos 31-07-2008, 10:08

QUOTE(Deat©hClaw @ 31-07-2008, 10:24)
My tylko bronilismy naszej tozsamosci tongue.gif ... Nie nasza wina, ze udostepniono profesje kaplana dla ogolu a jacys samobojcy zdecydowali sie nia grac tongue.gif ...
Na ubieglych OT bylo tak, ze tylko najwyzszy Kaplan (czyli ja tongue.gif ) mial prawo mianowania nizszych kaplanow podczas specjalnego obrzadku biggrin.gif
*



Taaaaaaaaa a sami się respowaliście u konkurencji:D To było dobre. Hipokryci tongue.gif

Napisany przez: Deat(c)hClaw 31-07-2008, 10:24

QUOTE(kazik_ @ 31-07-2008, 10:28)
No fajnie, fajnie, ale dyskusję mógłbyś wydzielić wink.gif
*


Ale co tu wydzielac? Temat jest o wrazeniach po OT, a przeciez o tym calym czas rozmawiamy smile.gif

Jos > Dobrze wiesz, ze podczas ataku BoBow wybili nas co do glowy, ocalalo tylko dwoch Inkwizytorow, ktorzy nie mogli respawnowac tongue.gif ... To byla wyzsza koniecznosc tongue.gif

Napisany przez: smoq 31-07-2008, 10:26

To było w ogóle nielogiczne i sprzeczne z Waszym ogólnym postępowaniem. Nie można tu mówić o nagięciu zasad bo nigdzie to nie jest opisane, ale jednak chyba coś w tym jest skoro tępicie inne religie, a jak giniecie to do nich biegniecie, żeby tylko respa skrócić. Po czym dalej tępicie te religie tongue.gif

Napisany przez: Janosz 31-07-2008, 10:34

Widać materializm dialektyczny propagowany przez syfilika Lenina tongue.gif umożliwia odstępstwa od wszystkiego nawet własnej wiary wink.gif

Napisany przez: kazik_ 31-07-2008, 10:34

QUOTE(Deat©hClaw @ 31-07-2008, 12:05)
Ale co tu wydzielac? Temat jest o wrazeniach po OT, a przeciez o tym calym czas rozmawiamy smile.gif
*


QUOTE(jos)
Tu już przydało by się już utworzyć osobny temat „co by można zmienić na OT 09 żeby było lepiej”. Bo później szukać wszystkich pomysłów w temacie o wrażeniach to masakra.

Napisany przez: czechu 31-07-2008, 10:34

Nielogiczne to było postępowanie tych innych religii właśnie wink.gif

Napisany przez: Morq 31-07-2008, 10:53

Zakon zrobił sobie z OT trening kendo, biegali tylko z pałami i niszczyli zabawe innym, rozumiem zabić kogoś z jakiś tam powodów, ale nie notorycznie przez całe OT biegać i psuć zabawe innym. OT to nie bękart Obliviona z Diablo, gdzie biega się tylko i zabija pałą im więcej tym lepiej. I nie wmówicie mi tej swojej inkwizycji przeciw niewiernym, bo gdy tylko zdechliście, jak potulne kundle pobiegliście na respa do Bohemy.

Przyjechaliście na OT pona**wiać się pałami, i wszyscy to widzą. Mogliście jechać sobie na grunwald, bardziej byście tam pasowali.

Kolejnym idiotycznym pomysłem było "spalenie obozów". W momencie gdy wchodze do namiotu spać, moja postać przestaje istnieć w larpie.
Nie można zabić kogoś kto nie istnieje. Nie można też zabić kogoś przedmiotem niefabularnym. Gratuluje pomysłu

co do innych kwasów:

Wielu ludzi zupełnie nie wiedizało, że obozy poza OT w strefie InASG są OffASG, tutaj mam pretensje do ORGów, bo takie rzeczy się ustala przed OT by wszyscy o tym wiedzieli, lub jeśli zaszła taka konieczność zmiany już w trakcie OT, należy dopilnować aby wszystkich o takiej zmianie poinformować. Ktoś mógł dostać np serie z minimi po oczach bez gogli, i wtedy wątpie czy po takim wypadku pozwolono by na organizacje kolejnego OT. Powinniście bardziej się przejmować kwestią bezpieczeństwa.

Napisany przez: Netsu 31-07-2008, 11:00

QUOTE(Morq @ 31-07-2008, 11:34)
Kolejnym idiotycznym pomysłem było "spalenie obozów". W momencie gdy wchodze do namiotu spać, moja postać przestaje istnieć w larpie.
Nie można zabić kogoś kto nie istnieje.

To akurat wydaje mi się, było omawiane wielokrotnie. Gdyby było jak mówisz, każdy mógłby w dowolnej chwili stać się nieśmiertelnym wchodząc do namiotu a potem wyjść z niego gdy będzie bezpiecznie. Było zaznaczane że jeśli obóz został zaatakowany i pokonany to ludzie w namiotach umierają (powinni mieć zostawione kartki kiedy umarli).

Napisany przez: Morq 31-07-2008, 11:04

nie było takiego punktu w mechanice, nie wiem gdzie to ustalaliście, ale nie w mechanice OT08

Napisany przez: Rawdanitsu 31-07-2008, 11:13

QUOTE(Morq @ 31-07-2008, 11:34)
Wielu ludzi zupełnie nie wiedizało, że obozy poza OT w strefie InASG są OffASG
*



A tak było? Mi się wydawało że nie...

Napisany przez: Morq 31-07-2008, 11:18

QUOTE(Rawdanitsu @ 31-07-2008, 12:54)
A tak było? Mi się wydawało że nie...
*



było. Nikt nie pomyślał by przekzać tych informacji np raidersom.
Ich zadaniem było uprzykrzać życie ludziom poza miastem.
Gdybyśmy w ostatniej chwili nie zauważyli, że Helgasty nie mają gogli na sobie mogłoby dojść do wypadku.

Napisany przez: Janosz 31-07-2008, 11:22

QUOTE
A tak było? Mi się wydawało że nie...


Było, było jako Rajdersi mieliśmy taką akcję ładując się do obozu Traperów (chyba), dobrze że wcześniej wypatrzyliśmy że nie mają gogli więc nie otwieraliśmy „ognia” i skończyło się na pokrzykiwaniach i wyjaśnieniu sytuacji. Dopiero wyżej wymienieni napadnięci oznajmili nam, że jest zmiana w przepisach.

Napisany przez: Rawdanitsu 31-07-2008, 11:24

Hmmm... a może po prostu ktoś kto tych gogli wtedy nie miał zawinił nie stosując się do przepisów mimo że je znał? Może orgowie jasno pewne rzeczy przedstawili ale nie do wszystkich dotarło?

Napisany przez: jos 31-07-2008, 11:27

Raczej nie, obozy były dodatkowo obtoczone żółto-czarną taśmą offasg. Najlepiej, żeby Wędrowca się wypowiedział, bo to zdaje się on ją montował.

Napisany przez: Tandi 31-07-2008, 11:27

Podzial byl prosty:
inASG -> strzelanka nawet 24h/dobe, lacznie z obozami
offASG -> teoretycznie brak strzelanki, chyba, ze zostal ogloszony alarm - wtedy do odwolania jak wyzej
zolta opaska -> nie bawie sie, nie strzelajcie
Namioty byly fabularnymi budynkami, jak ktos Ci sie wbil do srodka, a Ty nie miales zoltej opaski, to miales pecha.
BoBy graly caly czas, w nocy mielismy warty, jakbyscie jakos wparowali w nocy do obozu i nas rozstrzelali/podpalili (whatever czy to bylo dozwolone czy nie)/cokolwiek innego, to bysmy umarli i tyle. smile.gif

Morq - mam wrazenie, ze nie uwazales smile.gif
A tasma miala wyznaczac po prostu teren obozu (byla dobrze widoczna), a nie strefe offASG, ale sie nie upieram.

Generalnie, kto sie zdecydowal na oboz w strefie inASG, ten sie decydowal na ryzyko kulki w snie i tyle.

Napisany przez: Havoc aus Breslau 31-07-2008, 11:33

ze strony Zakonu jedyny pełen zbrojny, zakończony strzelaniem i wjazdem traperom, wypad, zaczął się od kulturalnej prośby o założenie gogli biggrin.gif

a potem wpadliśmy poraniliśmy wszystkich, spaliliśmy kapłana, opatrzyliśmy cała resztę i wzięliśmy Katie do niewoli biggrin.gif

co do namiotów cóż - oprócz mechaniki obowiązuje też pewna logika i zdrowy rozsądek

Napisany przez: Morq 31-07-2008, 11:33

QUOTE(Tandi @ 31-07-2008, 13:08)
Podzial byl prosty:
inASG -> strzelanka nawet 24h/dobe, lacznie z obozami
offASG -> teoretycznie brak strzelanki, chyba, ze zostal ogloszony alarm - wtedy do odwolania jak wyzej
zolta opaska -> nie bawie sie, nie strzelajcie
Namioty byly fabularnymi budynkami, jak ktos Ci sie wbil do srodka, a Ty nie miales zoltej opaski, to miales pecha.
BoBy graly caly czas, w nocy mielismy warty, jakbyscie jakos wparowali w nocy do obozu i nas rozstrzelali/podpalili (whatever czy to bylo dozwolone czy nie)/cokolwiek innego, to bysmy umarli i tyle. smile.gif

Morq - mam wrazenie, ze nie uwazales smile.gif
A tasma miala wyznaczac po prostu teren obozu (byla dobrze widoczna), a nie strefe offASG, ale sie nie upieram.

Generalnie, kto sie zdecydowal na oboz w strefie inASG, ten sie decydowal na ryzyko kulki w snie i tyle.
*



Nikt nam się do namiotów nie wbił.
Co do obozów, przed OT było ustalone, że obozy w stefie InASG są jak najbardziej InASG, w trakcie OT (po napadnięciu na jeden z obozów) dowiedzieliśmy się od jego mieszkańców, że Wędrowca zarządził sobie, że oboz traperów i helgastów są OffASG.

Napisany przez: ChewieBoB 31-07-2008, 11:36

Kilka uwag... Szpon nie my was wybilismy tylko cale miasto.. [prawie] wiec prosze nie pisac ze to my was wyrznelismy [choc bylby to dla mnie zaszczyt gdybym mogl powiedziec ze to tylko my was wykonczylismy:)] no i sam pomysl tez nie byl tylko nasz a rady miasta..smile.gif

Co do spania w namiocie i smierci.. jak nasz zroslak.. ee to znaczy jak to biedne stworzenie ktore chcielismy uleczyc ucieklo nam ze szpitala to FC zgineli wszyswyc bo smacznie spali:) a w zakonie nikt bo nie spali i odparli atak:) Miedzy innymi dlatego zeby caly bob nie umarl we snie mielismy warty i dzieki temu [oraz mariuszowi:)] nasza baza nie splonela.. wiec nie wiem czemu ktos ma pretensje.. larp 24 h... i licz sie z tym ze podczas snu zginiesz.. nie chcesz zginac.. wystawiaj warty.. proste i logiczne...

Co do zkaonu nie postzregam tej frakcji jak to opisal Morq..porpostu chlopaki dbali o swoj interes.. a to ze robili to brutalnie..no coz.. miedzy innymi tym narazili sie reszcie miasta i dlatego byl atak:)

A jak ktos nie mial gogli w strefie asg to powinien automatycznie isc na respa 10 godzinnego.. tak ja uwazam..

Wydaje mi sie ze Tandi nie chodzilo o wbicie do namiotu tylko do bazy.. jesli ktos zdobyl baze przecinwika to mial prawo zrobic z nia co chcial.. lacznie ze spiacymi ludzmi..

Napisany przez: Morq 31-07-2008, 11:37

QUOTE(Havoc aus Breslau @ 31-07-2008, 13:14)
ze strony Zakonu jedyny pełen zbrojny, zakończony strzelaniem i wjazdem traperom, wypad, zaczął się od kulturalnej prośby o założenie gogli biggrin.gif

a potem wpadliśmy poraniliśmy wszystkich, spaliliśmy kapłana, opatrzyliśmy cała resztę i wzięliśmy Katie do niewoli biggrin.gif

co do namiotów cóż - oprócz mechaniki obowiązuje też pewna logika i zdrowy rozsądek
*




Jeśli zaczną wszyscy tak do tego podchodzić, to się nie zdziw jak za rok wpadnie Ci jeden kretyn z druim i obwieszcza że napadli was kosmići i wszyscy nie żyjecie, albo spadła wam kometa na dupy.

Napisany przez: czechu 31-07-2008, 11:39

Zakon nie robił niczego, na co by nie pozwalała mechanika lub orgowie. Bawiliśmy się wg ustalonych zasad i ewentualne pretensje można mieć jedynie do tych zasad, które pozwalały na takie a nie inne rozwiązania. Skoro kogoś jako Zakon nie lubimy to dlaczego mamy nie atakować ? smile.gif

Napisany przez: Havoc aus Breslau 31-07-2008, 11:39

spoko jeżeli dla Ciebie zdrowy rozsądek i logika to napad kosmitów i spadające komety to mi ręce opadają

a mówiąc szczerze nie rozumiem do której części mojego posta się odwołujesz

Napisany przez: Morq 31-07-2008, 11:43

Mechanika
III. 1.3

QUOTE
Gracz ma obowiązek zawsze nosić swoje przedmioty fabularne ze sobą lub zostawiać je na terenie gry (poza namiotami, które są wyłączone z gry). Przedmioty fabularne można zostawić w namiocie tylko, kiedy gracz korzysta ze stanu Offgame, gdy jest fabularnie martwy, lub gdy przebywa w namiocie.




W ogóle nie wiem po co ta dyskusja, w mechanice larpa nie ma nic o spaleniu obozu, a jest jasno napisane ze namioty są wyłączone z gry.

Jak widać Mechanika Zakonu się nie dotyczy.

Napisany przez: Deat(c)hClaw 31-07-2008, 11:46

QUOTE(Morq @ 31-07-2008, 11:34)
Zakon zrobił sobie z OT trening kendo, biegali tylko z pałami i niszczyli zabawe innym, rozumiem zabić kogoś z jakiś tam powodów, ale nie notorycznie przez całe OT biegać i psuć zabawe innym. OT to nie bękart Obliviona z Diablo, gdzie biega się tylko i zabija pałą im więcej tym lepiej. I nie wmówicie mi tej swojej inkwizycji przeciw niewiernym, bo gdy tylko zdechliście, jak potulne kundle pobiegliście na respa do Bohemy.
*


Zauwaz ze to mialo miejsce po tym, jak wszyscy nas zaatakowali i wybili wink.gif ... Przed tym incydentem polowalismy tylko na kaplanow. Ale skoro miasto wypowiedzialo nam wojne, to wybacz - honorowi jestesmy, podjelismy rekawice tongue.gif ...
Zreszta z tego co wiem polowa incydentow do ktorych doszlo byla naszym udzialem. Pamietam, jak siedzielismy w obozie, a ktos do nas wpada i mowi: Ej, wiecie, ze ktos zaatakowal bar i powiedzieli ze to my?
Tacy zawiedzieni bylismy, bo gdybysmy wiedzieli, ze ktos zaatakuje bar, ukradnie kapsle i wszystko pojdzie na nas, to sami bysmy to zrobili i przynajmniej mieli z tego jakis pozytek wink.gif ...
Ktos krzewil podczas OT szkodliwa nam propagande i kilka osob wie kto to byl, ale nich to zostanie miedzy nami tongue.gif

QUOTE(ChewieBoB @ 31-07-2008, 12:17)
Kilka uwag... Szpon nie my was wybilismy tylko cale miasto.. [prawie] wiec prosze nie pisac ze to my was wyrznelismy [choc bylby to dla mnie zaszczyt gdybym mogl powiedziec ze to tylko my was wykonczylismy:)] no i sam pomysl tez nie byl tylko nasz a rady miasta..smile.gif
*


Szczerze to ja tez bym wolal, jakby tylko BoBy nas zaatakowaly wink.gif ... I walka bylaby dluzsza i ciekawsza i bardziej umotywowana fabularnie i w ogole byloby super ^^ ... Epic battle biggrin.gif

EDIT:

MorQ > cholera wbij sobie do glowy, ze to zadna nasza mechanika! Nie mamy wladzy nad fabula albo mechanika OT. Ludzie poszli odpalili swiece dymne w obozach, zglosili to orgowi ktory uznal ze obozy zostaly spalone i KAZDY (nawet ten kto byl w namiocie) nie zyje. Wiec prosze Cie bardzo odczep sie w koncu od nas i przyjmij fakt dokonany jak mezczyzna, a nie zalisz sie tutaj jak dzieciak, ktoremu ktos popsul samochodzik. OT to zabawa a nie real life!

Napisany przez: ChewieBoB 31-07-2008, 11:46

Morq powiem szczerze nie mam pojecia czego sie czepiasz... i o co chodzi w twoim poscie.. jesli orgowie jako event zorganizuja komete albo kosmitow to beda.. ale nie moga tego sami gracze zrobic.. nie wiem skad bierze sie u ciebie przekonanie ze idac spac twoja postac magicznie gdzies znika.. rozumiem ze nikt nie ma prawa wbic ci sie do namiotu i cie zabic otulinka czy odstrzelic.. ale jelsi wszyscy spali a przeciwnik wszedl do bazy to mogl wam zostawic karteczki ze niezyjecie od tej i od tej godziny a resp konczy sie o tej godzinie.. jest to jak najbardziej logiczne.. zreszta podobnie bylo rok temu z zocikiem..ktory sie obudzil i zobaczyl karteczke ze w nocy ktos go udusil... bo fizycznie twoja osoba idzie spac w nocy i nikt nie bedzie cie wiazal i katowal.. ale fabularnie twoja postac tez spi.. i ciagle istnieje.. nie znika w jakiejs czarnej dziurze i fablranie mozna cie zabic..

Napisany przez: Morq 31-07-2008, 11:53

poprostu nie rozumiem jak można zabić postać będącą offgame.
Namioty według mechaniki są wyłączone z gry. Logicznie rozumująć będąc w nim jestem także wyłączony z gry. Gdy jestem np nad jeziorem, także jestem offgame i nie można mnie zabić. Z Waszego toku rozumowania wynika, że można zabijać postacie bedące poza grą. W namiotach, w netto, nad jeziorem. O to mi chodzi. Tak była napisana mechanika i się jej trzymam. Jeśli wynikły kwasy to wychodzi na to, że różne osoby różnie interpretują mechanike, czyli wniosek taki, że nie była ona do końca dobrze napisana, ponieważ każdy intepretuje ją jak chce.

Napisany przez: Tandi 31-07-2008, 11:57

QUOTE(ChewieBoB @ 31-07-2008, 12:17)
Co do spania w namiocie i smierci.. jak nasz zroslak.. ee to znaczy jak to biedne stworzenie ktore chcielismy uleczyc ucieklo nam ze szpitala to FC zgineli wszyswyc bo smacznie spali:) a w zakonie nikt bo nie spali i odparli atak:) Miedzy innymi dlatego zeby caly bob nie umarl we snie mielismy warty i dzieki temu [oraz mariuszowi:)] nasza baza nie splonela.. wiec nie wiem czemu ktos ma pretensje.. larp 24 h... i licz sie z tym ze podczas snu zginiesz.. nie chcesz zginac.. wystawiaj warty.. proste i logiczne...
(...)
Wydaje mi sie ze Tandi nie chodzilo o wbicie do namiotu tylko do bazy.. jesli ktos zdobyl baze przecinwika to mial prawo zrobic z nia co chcial.. lacznie ze spiacymi ludzmi..
*



Nasz biedny Zroslak podszedl tez oboz KB, ale "sumienie" [przenosne, bo w postaci innych BoBow tongue.gif] go ruszylo i postanowil odwiedzic Zakon.

A co do drugiego zdania - to dokladnie to mialam na mysli. smile.gif

Morq - odnosze wrazenie, ze bardzo luzno podchodziles do larpa samego w sobie. Z jednej strony czepiasz sie zasad, a z drugiej szukasz sposobu zeby je obejsc. My - BoBy - smialismy sie, ze idac nad jezioro stanowimy idealny bezbronny cel w strefie inASG, ale po prostu bralismy na siebie odpowiedzialnosc za ta sytuacje i nikt nie zakladal zoltej opaski na czas kapieli, bo wyobraz sobie, ze postacie fabularne czasem tez sie chca wykapac. smile.gif Tak samo mogles nas zastrzelic pod prysznicem, byloby tym bardziej widowiskowo, bo z golymi tylkami biggrin.gif
Larp trwal 24h i trzeba bylo sie przygotowac na ewentualnosc smierci we snie czy podczas kapieli.
Podczas ataku na nasz oboz ja osobiscie ostrzeliwalam sie z naszego namiotu sypialnego i jak w koncu zdobyto nasz oboz, to po prostu zginelam, nadal siedzac w namiocie. Peszek smile.gif

Napisany przez: Janosz 31-07-2008, 12:05

"Zauwaz ze to mialo miejsce po tym, jak wszyscy nas zaatakowali i wybili ... Przed tym incydentem polowalismy tylko na kaplanow. Ale skoro miasto wypowiedzialo nam wojne, to wybacz - honorowi jestesmy, podjelismy rekawice ...”


Tu akurat chyba ci pamięć zawodzi, bo nas obóz szturmowaliście dwa razy i to przed atakiem na was. Zabijaliście jak leci pod pretekstem polowania na kapłankę

„I walka bylaby dluzsza i ciekawsza i bardziej umotywowana fabularnie i w ogole byloby super ^^ ... Epic battle ”

Była umotywowana, po prostu wszyscy mieli was dość i waszych „wyskoków”

„Wiec prosze Cie bardzo odczep sie w koncu od nas i przyjmij fakt dokonany jak mezczyzna, a nie zalisz sie tutaj jak dzieciak, ktoremu ktos popsul samochodzik. OT to zabawa a nie real life!”

ja za to pamiętam jak w barze zakonnicy płakali Flapowi (chyba) w rękaw że rozwałka ich frakcji była nie fabularna, bo oni mają takiego questa by męczyć innych ale dlaczego ich??? To oczywista niesprawiedliwość …

Napisany przez: Deat(c)hClaw 31-07-2008, 12:05

QUOTE(Morq @ 31-07-2008, 12:34)
Jeśli wynikły kwasy to wychodzi na to, że różne osoby różnie interpretują mechanike, czyli wniosek taki, że nie była ona do końca dobrze napisana, ponieważ każdy intepretuje ją jak chce.
*


To czemu pretensje kierujesz do nas? Nie my wladamy mechanika. Na dobra sprawe moglibysmy powiedziec ze Was spalilismy i nie musielibyscie nas sluchac. Ale ORG od fabuly uznal, ze spalenie mialo miejsce i zarzadzil tak a nie inaczej...

Pociesze Cie, ze KB jak sie dowiedziala, ze spalilismy inne obozy to chciala nas atakowac wiec spalilismy sami siebie, zeby nie dac im satysfakcji. Wiec zginelismy w identyczny sposob i jestesmy tak samo pokrzywdzeni jak WY tongue.gif...

QUOTE
Tu akurat chyba ci pamięć zawodzi, bo nas obóz szturmowaliście dwa razy i to przed atakiem na was. Zabijaliście jak leci pod pretekstem polowania na kapłankę

No to chyba logiczne, ze jak ktos ja bronil to musial albo nas pokonac albo zginac... Uczestniczyl w LARPie i nie byl niewidoczny O_o

QUOTE
Była umotywowana, po prostu wszyscy mieli was dość i waszych „wyskoków”

'Bo tak!' To zadna motywacja wink.gif ... Fabularnie by bylo, jakby ktos przyszedl na rozmowy i powiedzial: 'Miasto jest zanipokojone tym, ze polujecie na innych kaplanow i cierpia przez to Shperacze. Zakonczcie ten preceder albo Was zniszczymy'...
Jakis sad, albo uwiezienie i karanie przywodcow Zakonu tez mogloby byc fajne. Bezsensowny atak nie ma w sobie nic fabularnego...

Z BoBami za to mielismy zatargi juz podczas zeszlych edycji - Rhotaxowi nie podobal sie nasz sposob nawracania wiec przychodzi i FABULARNIE rozmawial o tym, co go boli, ze chce bronic ludzi i ze jak nie odstapimy od swojego stanowiska to BoBy zmiota nas z powierzchni ziemi...

W tym roku wladze miasta postanowily sie pobawic i odstawic fabule na bok i wyszlo co wyszlo - otwarta wojna tongue.gif

QUOTE
ja za to pamiętam jak w barze zakonnicy płakali Flapowi (chyba) w rękaw że rozwałka ich frakcji była nie fabularna, bo oni mają takiego questa by męczyć innych ale dlaczego ich??? To oczywista niesprawiedliwość …

Nie wiem, nie bylem przy tym, wiec moze masz racje... Ale mnie doszly sluchy, ze jak poszli zapytac ORGow czemu nas rozwalono, to uslyszeli 'Bo tak!', bo tak bylo ustalone od poczatku zlotu i musielismy zginac bez wzgledu na wszystko tongue.gif ...

Kto m racje? Nie wiem...

Napisany przez: jos 31-07-2008, 12:13

A skoro znów jesteśmy przy paleniu obozu to jeszcze raz spytam - w którym miejscu jest napisane, że takie coś istniało. Tak z ciekawości już pytam bo do tej pory nikt nie napisał. A ja po prostu ciekawy jestem.

Edycja:
Hmm… palić cały obóz bo się poluje tylko na kapłana? biggrin.gif
Zakon nadal plącze się w zeznaniach biggrin.gif

Napisany przez: Morq 31-07-2008, 12:13

QUOTE(Deat©hClaw @ 31-07-2008, 13:27)
MorQ > cholera wbij sobie do glowy, ze to zadna nasza mechanika! Nie mamy wladzy nad fabula albo mechanika OT. Ludzie poszli odpalili swiece dymne w obozach, zglosili to orgowi ktory uznal ze obozy zostaly spalone i KAZDY (nawet ten kto byl w namiocie) nie zyje. Wiec prosze Cie bardzo odczep sie w koncu od nas i przyjmij fakt dokonany jak mezczyzna, a nie zalisz sie tutaj jak dzieciak, ktoremu ktos popsul samochodzik. OT to zabawa a nie real life!
*



no i to jest dla mnei bez sensu, po co ustalac zasady i pol roku Shafa z Wędrowcą piszą po tysiąc dwieście postów, skoro potem robicie co chcecie.
Fakt przyjeliśmy, bo wszyscy odbyliśmy respa.

Drugi raz wyszło, że w trakcie larpa nagle zmienia sie zasady, które były ustalone wczęśniej. Naginane są po to by przynieść korzyści którejś z frakcji. (obozy w strefie inASG nagle stają się bezpieczne i nie można tam strzelać, Zakon może zabijać sobie ludzi będących OffGame).

Napisany przez: Deat(c)hClaw 31-07-2008, 12:19

QUOTE(Morq @ 31-07-2008, 12:54)
no i to jest dla mnei bez sensu, po co ustalac zasady i pol roku Shafa z Wędrowcą piszą po tysiąc dwieście postów, skoro potem robicie co chcecie.
Fakt przyjeliśmy, bo wszyscy odbyliśmy respa.

Drugi raz wyszło, że w trakcie larpa nagle zmienia sie zasady, które były ustalone wczęśniej. Naginane są po to by przynieść korzyści którejś z frakcji. (obozy w strefie inASG nagle stają się bezpieczne i nie można tam strzelać, Zakon może zabijać sobie ludzi będących OffGame).
*


Smiem sadzic ze zaden ORG nie dzilalby i nie naginal zasad na nasza (Zakonu) korzysc wink.gif ...

Sluchaj - podczas ataku na nas schowalem sie w naszym bunkrze. Jak BoBy pokonaly obroncow weszli do przedsionka i widzac, ze ktos jest w srodku rzucili jakis kawalek kamienia i powiedzieli, ze to granat zapalajacy.
Moglem krzyknac ze nie zgadzam sie an to, bo z granatu maja wyleciec kulki i dalej uwazam sie za zywego. Jednak wszyscy ubrali opaski i wyszlismy, bo po co sie klucic bez sensu? To tylko zabawa, a jakby chcieli to i tak by nas wytlukli w taki a nie inny sposob...
Po prostu nie trzeba brac wszystkiego na serio...

Napisany przez: Janosz 31-07-2008, 12:27

Co do umotywowania rozwałki waszej frakcji jest ona równie dobra jak ta która zaproponowałeś ty. Po prostu po waszych wyczynach z każdym lub prawie każdym mieliście na pieńku i wam się zebrało. To, że ludzie się dogadali miedzy sobą przeciwko wam i nie mieli ochoty pertraktować jest równie dobrym fabularnie rozwiązaniem jak to co proponujesz. Po prostu mieli was dość za psucie zabawy, polowania, itd. (w motywacje wnikał nie będę bo nic nie wnoszą). Efekt ten sam osiągnięty łatwo szybko i skutecznie.

QUOTE
Sluchaj - podczas ataku na nas schowalem sie w naszym bunkrze. Jak BoBy pokonaly obroncow weszli do przedsionka i widzac, ze ktos jest w srodku rzucili jakis kawalek kamienia i powiedzieli, ze to granat zapalajacy.
Moglem krzyknac ze nie zgadzam sie an to, bo z granatu maja wyleciec kulki i dalej uwazam sie za zywego. Jednak wszyscy ubrali opaski i wyszlismy, bo po co sie klucic bez sensu? To tylko zabawa, a jakby chcieli to i tak by nas wytlukli w taki a nie inny sposob...
Po prostu nie trzeba brac wszystkiego na serio...


niedawno ktoś tu pisał zupełnie co innego o tym gdy Shperacze obrzucali was granatami więc może sie zdecydujecie jak bedziecie interpretować zasady, jednakowo czy jak wam akurat wygodnie bo po co sie kłucić ...

Napisany przez: Havoc aus Breslau 31-07-2008, 12:28

QUOTE
Hmm… palić cały obóz bo się poluje tylko na kapłana? biggrin.gif
Zakon nadal plącze się w zeznaniach biggrin.gif

nie plącze, najpierw polowaliśmy na kapłanów, potem nas zaatakowano, potem ogłosiliśmy Dżihad i zaczęliśmy uprawiać obozo-palenie biggrin.gif

QUOTE
w którym miejscu jest napisane, że takie coś istniało

otóż nie jest, nie napisano również że można się targować, że się negocjuje, nie ujęto wielu innych fajnych rzeczy, który zdążyły się / mogły zdarzyć. Regulamin jest wyłącznie bazą wyznaczająca ramy zabawy i siła rzeczy nie jest w stanie przewidzieć wszystkiego.

dla mnie osobiście wejście w off-game całego obozu bo jest noc i się śpi stanowi naruszenie zasady o nadużywaniu stanu off-game.

edit:

QUOTE
niedawno ktoś tu pisał zupełnie co innego o tym gdy Shperacze obrzucali was granatami

BOBy wrzuciły kamień imitujący granat w trakcie alarmu ASG żeby nie zrobić krzywdy ludziom w bunkrze prawdziwym ładunkiem.
Shperacze swoja akcję wykonali w trakcie zakazu ASG. Niemniej nawet wtedy dostając takim czymś pod nogi założyłem opaskę.

Napisany przez: Morq 31-07-2008, 12:46

QUOTE(Havoc aus Breslau @ 31-07-2008, 14:09)
dla mnie osobiście wejście w off-game całego obozu bo jest noc i się śpi stanowi naruszenie zasady o nadużywaniu stanu off-game.
*



dla nas nie. Każdego dnia od rana do wieczora zapierdzielaliśmy. Nie tylko jako Shperacze, ale także kilka razy dziennie jako Raidersi biegaliśmy gdzie tylko się dało by umilić innym zabawe. Ale to nie wszystko. Robiliśmy też za zombie w schronie, gdzie zedrzeliśmy całkiem gardłą, najedliśmy sie pyłu i zostaliśmy wielokrotnie spałowani. 5 grup chciało się bawić, więc trwało to kilka godzin.
Każdego dnia Shperacze oprócz odgrywania siebie, poświecali wiele godzin by uprzyjemnić zabawe innym. Wieczorem byliśmy totalnie zryci, zmęczeni. Musieliśmy się spokojnie wyspać by na następny dzień móc dalej ogrywać nie tylko Shperaczy. Dlatego uważam iż mieliśmy pełne prawo do stanu OffGame podczas snu.

Raz zdarzyło się, iż napadliście na nasz obóz w momencie gdy przebieraliśmy się za raidersów, bo miał odbyć się napad na karawane. Wtedy zabiliście kilku naszych. Przez to spóźniliśmy się na karawane. Innego razu, zaraz po przesłuchaniu u Bobów jechaliśmy do schronu robić za zombie.

Akcji tego typu było całe mnóstwo.

Napisany przez: Janosz 31-07-2008, 12:47

"Shperacze swoja akcję wykonali w trakcie zakazu ASG. Niemniej nawet wtedy dostając takim czymś pod nogi założyłem opaskę."

w takim razie byłeś tym jedynym o którym pisałem wcześniej

Napisany przez: jos 31-07-2008, 12:50

QUOTE
otóż nie jest, nie napisano również że można się targować, że się negocjuje, nie ujęto wielu innych fajnych rzeczy, który zdążyły się / mogły zdarzyć. Regulamin jest wyłącznie bazą wyznaczająca ramy zabawy i siła rzeczy nie jest w stanie przewidzieć wszystkiego.

Mechaniką to mechanika, LARP to LARP. Targujesz się - ok, tu nie ma dyskusji, chyba że kontrahent nie chce się targować. Ale spalać odrazu cały obóz? Nieco poważniejsza sprawa, która powinna mieć swoje miejsce w mechanice, żeby właśnie uniknąć takich kwasów. A skąd wiadomo, że trzeba odpalić świecę a nie np. zasymulwać oblewanie namiotu/bramy/czegokolwiek wodą jako środkiem łatwopalnym?
No i pytanie - co gdy druga strona nie wie o takiej opcji (w końcu po coś ta mechanika jest pisana)?

Zakon Hipokrytów przed sąd za masowe ludobójstwa! biggrin.gif

Napisany przez: Kemer 31-07-2008, 12:54

To może po krótce... Obozy w strefie InASG były InASG. Jeżeli chodzi o Traperów to wypowiedzieć się musi Wędrowca bo możliwe, że ja czegoś nie wiem (przyjechałem na OT dopiero w sobote).
Zakon spytał się jak wygląda kwestia spalenia obozu i dla mnie rzeczywiście wyglądało to logicznie, że przychodzą do czyjegoś obozu i go podpalają. Co prawda myślałem, że pobudzą ludzi w namiotach i uświadomią im, że obóz im płonie, bo przy jednym takim zamieszaniu na 100% obudziła by się reszta miasta. Krzyki ludzi podpalonych powinno być słychać w Stargardzie i to jedyne o co można czepiać się do Zakonu.
Jak Szpon napisał orgowie nigdy nie nagieli by zasad dla Zakonu z prostej przyczyny, nie naginaliśmy ich dla nikogo.
Rozumiem, że ktoś może czuć się pokrzywdzony, że nie było takiego zapisu w mechanice, poprawimy się i na OT 2009 odpowiedni zapis będzie a proponos niszczenia całych obozów.
Co do sytuacji z granatami - nie granatami. Na OT 2008 zabroniliśmy BANG BANG i wszystkich innych form walki bez walki. Te wasze petardy równie dobrze mogły być czymkolwiek i Zakon mógł się zachować praktycznie jak chciał. Wybrali zlewke i mieli do tego prawo, kto inny możliwe, że odegrał by śmierć. Mechanika tego nie warunkowała dlatego nie możecie mieć do nich pretensji.
Zasady co do pirotechniki zostaną wyraziście zaostrzone w przyszłej mechanice, bo kilkakrotnie zostały naruszone.

Nie mam zamiaru poraz kolejny tłumaczyć członką Zakonu dlaczgo zostali zaatakowani bo uważam, że to jest rzenujące, że ktoś może pomyśleć iż orgowie postanowili kogoś zniszczyć. Tłumaczyliśmy przedstawicielą Zakonu to przez godzine jak nie więcej. I jeżeli ktoś stwierdził, że jedynym naszym argumentem było "Bo tak"... Ja naprawdę nie wiem co Wam powiedzieć, jeżeli nie wiecie. że ze wszystkiego co się robi płyną konsekwencje a na LARPie są jeszcze intryganci to nie wiem co na OT właściwie robiliście. Pierwszy raz na jakimkolwiek LARPie w którym brałem udział ktoś miał pretensje, że go zaatakowano... Do tej pory zwykłem spotykać się z opinią (przy piwku) "Było zajebiście! Gdybyśmy mieli jeszcze Szalonego Zdzisława to byśmy Wam nastukali". Tymczasem... Brak mi słów poprostu...

Napisany przez: ChewieBoB 31-07-2008, 12:59

Dobra widze ze sytuacja z grantem do bunkra tutaj zostala poruszona.. topowiem jak to bylo w naszym wykonaniu i jak my to widzilismy.. bunkier.. male wejscie.. qrde wejdziemy zginiemy... pytanie mamy granaty.. odpowiedz nie mamy... wiec padl pomysl.. jest ciemno nic nie widac.. wiec bierzemy kamien i krzyczymy ze zaraz wrzucimy granat ... i cos tam leci do srodka.. i potem widze jaksie zaloga bunkra poddaje.. to byla typowo psuychologiczna zagrywka larpowa.. nie mielismy zadnego granatu i jesli ktos zalozyl po tej akcji zolta chuste to znaczy ze nastapilo jakies nieporozumienie.. ja to widzialem tak ze ludzie sie poddali jak bylo zagorzenie granatem...

I zgadzam sie z chlopakami z zakonu [choc fabularanie uwazam ze to banda szalencow:P] ze nie mozna polozyc calej frakcji spac i uwazac ze wszyscy sa bezpieczni i znikneli fabularnie??? niby gdzie znikneli?? jak jedziesz do sklepu to i fizycznie cie nie ma i fabularnie opuszczasz miasto.. jak idziesz nad jezioro to tez fabularnie i fizycznie opuszczasz miasto.. a jak idziesz spac..to i fizycznie i fabularnie jestes w miescie i twoja postac istnieje a nie zniaka.. i namiot jest wylaczony z gry czyli gra tam sie nie moze dziac.. tzn nikt w twoim wlasnym namiocie cie nie napadnie.. ale jak ktos zdobedzie baze i stwierdzi ze jestes jego jencem.. to rano jak sie obudzisz jestes jego jencem.. to jest logiczne... naprawde nie kumam czemu sie tak wqurzacie na ta sytuacje.. gdyby nas zakon spalil przyjelibysmy to do wiadomosci a ludzie z warty ktora by do tego dopuscila [bo spala] robili by pompki do dzisiaj:)

Napisany przez: Havoc aus Breslau 31-07-2008, 13:05

QUOTE
Zakon Hipokrytów przed sąd za masowe ludobójstwa! biggrin.gif

wchodzę w to ale zgłaszam wniosek o ostatnią popijawę biggrin.gif

Napisany przez: jos 31-07-2008, 13:10

ChewieBoB: a co w przypadku gdy ktoś staje przed namiote, zakłada żółtą chustę (100% zgodności z mechaniką), wchodzi do namiotu i idzie spać?

Napisany przez: ChewieBoB 31-07-2008, 13:25

Jos jesli tak robi to uwazam ze naduzywa stanu offgame jelsi robi to co nocy. Natomiast jesli robi to jednorazowo to nie ma problemu.

Morq prawde mowiac nie kojarze ci in real.. ale teraz jak tak marudzisz to wyglada ze wzieliscie na siebie za duzo obowiazkow i placzesz z tego powodu. My np z naszych obliczen spedzilismy jako barctwo 150 wartogodzin na samej bramie.. co oznacza ze bractwo starcilo 150 zabawogodzin.. do tego robilismy po czesci jako zaopatrzenie baru i do tego mielismy sile stawiac warty u nas w obozie w nocy, wylazic na jakies patrole.. robic eventy i odgrywac jakos tam nasze postacie.. i nie skarzylismy sie ze jestesmy zmeczeni ze nie ma kiedy sie napic i ze najchetniej to bysmy poszli spac albo poimprezowac. I jesli zakon by nas spalil to nikt by sie nie tlumaczyl ze spal w namiocie i byl off game.. porpostu oznaczalo by to ze warta dala d**y i dalismy sie podejsc.. ja sam jednej nocy wartowalem 4 godziny.. caly dzien zapieprzu i nastepna nocka nieprzepsana wogule bo alarm... wyjasnianie alarmu i znowu 4 godziny warty i tak dalej... i wydaje mi sie ze tylko kilka grup jest przygotowanych na larpa 24h

Napisany przez: Morq 31-07-2008, 13:32

ja nie płacze Chewie, nas było 9, Was dużo więcej, gdybyśmy robili jeszcze warty jak Wy, nie miałby kto robić za Raidersów etc. Z resztą tu chodzi o to, że o spaleniu obozu nie było mowy, i po prostu nie sądziliśmy że istnieje taka możliwość, gdybyśmy wiedzieli zupełnie inaczej byśmy to rozegrali.

Jak już pisał Kemer, za rok w mechanice będzie taki zapis i problemu nie będzie.
W tym roku go nie było i przez to zrobił się kwas. O to mi tylko chodzi. Zgodnie z decyzją orgów założyliśmy wszyscy opaski i byliśmy martwi.

I skoro namioty mają być InGame także powinno się to znaleźć w mechanice. W tym roku zapis był zupełnie odwrotny toteż się go trzymaliśmy nie martwiac się o warty i spalenie obozu, bo o nim mowy nie było.

Napisany przez: Havoc aus Breslau 31-07-2008, 13:34

a wejście do obozu i poderżniecie gardła wszystkim śpiącym ?? efekt ten sam

Napisany przez: Janosz 31-07-2008, 13:44

nie ten sam bo musiałbyś pakować sie do namiotu, róznica jest, choć przyznam że nie rozumiem teraz twojego podejścia

Napisany przez: Havoc aus Breslau 31-07-2008, 13:52

nie mogę wejść do namiotu ponieważ jest to strefa prywatna gdzie ludzie trzymają swoje rzeczy, nierzadko cenne.

w mojej opinii podrzynanie gardeł wyglądałoby tak, że wchodzimy do obozu nie ma straży, więc fabularnie wybijamy wszystkich - czyli efekt ten sam jak palenia ale bez klymtycznego dymka biggrin.gif

niestety cała sprawa rozbije się znów o off-gamowość namiotów ;/

uznajmy więc proszę moja uwagę o podrzynaniu za niebyłą biggrin.gif

Napisany przez: Morq 31-07-2008, 13:53

przy wejściu do namiotu narobilibyście hałasu, albo ktoś znas by narobił, i całość zupełnie inaczej by wyglądała, a tak cichaczu weszliście do obozu, odpaliliście świece i sobie poszliście. To zupełnie coś innego.

Za rok jak będzie zapis o możliwości spalenia obozów każdy rozsądny się przed tym zabezpieczy. W tym roku wyszło jak wyszło, bo zrobiliście to poza mechaniką.
I uważam, że powinniście wpierw poinformować orgów o tym i spytać o zgodę, a nie dopiero po fakcie.

Napisany przez: Kemer 31-07-2008, 13:57

Jak już ktoś napisał tam gdzie nie ma mechaniki musi działać zdrowy rozsądek. Nie da się przewidzieć wszystkich sytuacji. Zauważcie, że palenie obozów nie było podstawowym elementem LARPa. Wszyscy uczestnicy chcą się bawić. Zakon obrał drogę ognia i miecza. Palił i niszczył każdego wroga, mógł zrobić inaczej, ale to im sprawiało frajdę. Można powiedzieć, że psuli zabawę innym, ale tak naprawdę na takich działaniach polega LARP, jedni szukają sprytniejszego rozwiązania inni go nie widząć walczą.
Wejście do namiotu i spanie offgame było całkowitym naruszeniem regulaminu LARPa, który trwał 24h. W tej sprawie z pewnością skontkaujemy się z MG Shperaczy i sobie porozmawiamy...

Moim skromnym zdaniem Zakon skrznił fabularnie na całej linii, bo z pozycji największej religii znalazł się na marginesie zupełnie jak w latach wcześniejszych Flying Caravans przegrali ze Złomiarzami. Mogliście mieć w mieście całkowitą większość jeżeli chodzi o wyznawców, ale zamiast szukać wyznawców skupiliście się na walce z przeciwnikiem, którego możliwości były nieporównywalni mniejsze... Sorry, ale trzy malutkie religiie, które skupiały po kilku wyznawców nie były żadnym zagrożeniem. Spodziewałem się też zupełnie innego działania Inkwizycji. Liczyłem na jakieś popisowe procesy, wykorzystanie swojej siły w Radzie i przekonanie reszty miasta do winy małych relgii w jakiś sfingowanych sprawach. Mieliście potężny potencjał, tak duży mieli tylko BoBy prócz Was oni swoją drogą też przeholowali pod koniec... dowody osobiste mogły by jeszcze przjeść biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif

Napisany przez: ChewieBoB 31-07-2008, 14:01

Fakt bylo nas troche wiecej ale nie zmiania to faktu ze bylismy mocno zalatani i tacy kolesie jak ja naprawde malo grali bo byly inne sparwy do zalatwienia...i gdyby nei nasze warty zakon nas tez by spalil.. i z naszej strony nie bylo by problemu:) wiesz dla mnie warty na larpie 24h sa jak najbardziej oczywiste.. nawet jak nie ma tego w mechanice.. to jest to dosc logiczne ze skoro grasz w takiego larpa to i smierc moze cie dopasc w nocy.. i masz 2 wyjscia albo robic warty albo tak zbudowac ogrodzenie zeby w nocy dalo sie zamknac i nikt nie mogl wejsc.. i sparwa zalatwiona...

Aco do wchodzenia i podrzyniana gardel..to u nas zroslak zadzilal na tej samej zasadzie.. wlazl do obozu nie ogrodzonego i wykonczyl wszytkich spiacych w namiotahc.. poprostu wedlug mnie fabularnie osoby spaly w swoich szlasach i zroslak zniszczyl te szalasy zabijajac ludzi..

Kemer caly problem polega na tym ze decyzja podjeta zostala na radzie i w zwiazku z tym reszta bractwa o tym nie wiedziala ale oczywiscie bierzemy za nia pelna odpowiedzialnosc:) decyzja ta byla spontaniczna i byla to potrzeba chwili.. wydaje mi sie ze gdyby byly spokojniejsze dni to na az tak drastyczna akcje bysmy nie naciskali:)

Napisany przez: Janosz 31-07-2008, 14:09

QUOTE
Wejście do namiotu i spanie offgame było całkowitym naruszeniem regulaminu LARPa, który trwał 24h. W tej sprawie z pewnością skontkaujemy się z MG Shperaczy i sobie porozmawiamy...


to był przykład a nie rzeczywista sytuacja

Dobra jak dla mnie dyskusja może dobiec końca, każdy napisał, co mu na wątrobie leży, sygnał o dopracowaniu mechaniki jest dość wyraźny, więc możemy zamknąć ten wątek

Napisany przez: Havoc aus Breslau 31-07-2008, 14:13

amen biggrin.gif

piwo temu panu dobrze gada biggrin.gif

Napisany przez: Broziu 31-07-2008, 14:36

Larp to larp, mechanika wszystkiego nie obejmie, a ze wszyscy przyjechaliśmy sie bawić, trzeba iść na ustępstwa czasem, bo nie wszystko da sie ująć w mechanice.


Po prostu już widać, co trzeba na przyszły rok dopisać do mechaniki. Można tu dyskutować czy spiąć w namiocie było sie IN czy OFF-Game... ale niech zostanie to stwierdzone i wpisane, może nawet nie w podstawowa mechanikę ale np, w coś ala OT FAQ. A podobne plany na całopalenie obozów.. jakkolwiek mi sie strasznie podobają... powinny być ustalone z ORG-ami przed OT i wpisane do mechaniki tak dla usystematyzowania sprawy. (na podobnych zasadach rok temu pamiętam nie przeszedł "granat" wrzucony na msze zakonu)


PS. jak dla mnie podpaleni w obozie powinni dostawać jakby jedna ranę, automatyczny status rannego, by mogli drzeć sie o pomoc itp. po wyczołganiu z namiotu tak by być poza nim. Dodało by to smaczku i klimatu.... ahh.. nie ma to jak zapach napalmu o poranku.... bo takie ciche spalenie wszystkiego było dość.... no..... malo efektowne. Z bazy BH, gdyby nie pomoc na dwojce nic nie bylo widac ani slychac, ze pol miasta poszlo z dymem......

Napisany przez: Radzu 31-07-2008, 14:45

Prawdę mówiąc długo się zastanawiałem jak opisać moje wrażenia.

Na OT byłem pierwszy raz i jeśli mam być szczery zupełnie inaczej to sobie wyobrażałem, nie mam tu na myśli czy lepiej czy gorzej, po prostu było inaczej, a zarazem było zajebiście.

Mechanika mechaniką, a ja uważam że jak najbardziej spalenie mogło się odbyć i ja nie mam z tego powodu żadnego ale, prawdę mówiąc nic sobie z tego nie zrobiliśmy gdyż już wcześniej mieliśmy w tym dniu zaplanowane wyjście nad jezioro.

Co do ataków nad jeziorem, w netto czy gdziekolwiek indziej dla mnie jest zasada prosta, masz żółtą szmatę (założoną przy namiocie) to jesteś offgame, jeśli jej nie masz można cię zabić.

Kolejna sprawa którą koniecznie trzeba umieścić w mechanice to ogrodzenie obozu i jego naruszalność fizyczna oraz skutki takich naruszeń.

Chodzi o to czy np. zwykła czerwono biała taśma jest równoważna murowanemu ogrodzeniu ? bo jeśli nie to Zakon byłby zmieciony z powierzchni ziemi dużo wcześniej, pyzatym w przypadku tego ataku skąd Zakon miał broń ? wszyscy byli odebrać na bramie ? od biedy mogę zrozumieć że udało im się coś przemycić przez bramę :/

Kolejna sprawa jeśli ktoś miał np. takie ogrodzenie jak BH – siatka sztywno rozciągnięta wokół obozu przez, pod ani nad którą nie można było przejść tylko przez przejście, jak coś takiego postrzegać ?

Tu wychodzi na jaw znów kwas z obozami OffASG w strefie InASG (po tym jak jako ridersi najpierw ostrzelaliśmy z dalsza obóz Hellgast’ów, a potem w czasie szturmu wynikło że w środku jest wyznaczony teren OffASG który na dobrą sprawę można przestrzelić na wylot) pytaliśmy później orgów czy tak jest rzeczywiście i jak się okazało tak było zadecydowane ale mała ilość osób z miasteczka o tym wiedziała.

Tzn, jeśli nie było by tego OffASG to czy do obozu BH można by strzelać ponad murem ?
Sądzę że trzeba by to dobrze opisać w mechanice.

Co do wart to nie prowadziliśmy ich, w moim odczuciu byliśmy nową frakcją która pierwszy raz przybyła do OT, w mieście istniały 2 duże frakcje, liczne i dobrze uzbrojone które miały pilnować porządku w mieście, niestety 3 razy zostaliśmy odwiedzeni w nocy i trudno, w następnej porze przybyszów będziemy się lepiej pilnować.

Według mnie mechanika (taka główna) powinna być wywieszona w jakimś miejscu i w przypadku każdej jej zmiany, czy dopuszczenia czego przez organizatorów powinno to być na niej nanoszone.

No i ostatnia uwaga do mechaniki, dużo razy słyszałem argumenty o upraszczaniu mechaniki, moim zdaniem w mechanice powinno być dużo, możliwie jak najwięcej ujęte, żeby w przypadkach kwasów jasno określić czy było to dozwolone czy nie, samą mechanikę można by podzielić na podstawową rozdawaną wszystkim graczom i rozszerzoną która wyjaśniała by wszystkie możliwe do przewidzenia sytuacje.

Napisany przez: smoq 31-07-2008, 14:52

Ale się dyskusja zrobiła tongue.gif

Ludzie, mechanika nie jest w stanie opisać wszystkiego. Nie mniej rózróżnijcie dwie rzeczy:
1. LARP 24h/dobe - jecie larpowo, sikacie larpowo, spicie tez larpowo. Wydawało mi się to oczywiste do tej pory.
2. Namioty są miejscem prywatnym i nie można go naruszać - nikt nie ma prawa Wam otworzyć namiotu i grzebać po nim bo narusza to Waszą prywatność. Stąd zapisek, że namioty są fabularnie nienaruszalne. Ale Wy, gracze, jesteście w grze całą dobę i macie obowiązek się do tej gry dostosować nawet jak jesteście w namiocie.
Jest to przecież naturalne uproszczenie, bo nikt sobie nie życzy żeby mu się ktoś pakował do namiotu.

Dlatego też śmierć wszystkich w momencie zniszczenia obozu była czymś oczywistym i zostało to przez nas zatwierdzone.

LARP to jest też jakaś improwizacja - nie da rady wszystkiego spisać a papierze bo to niemożliwe. Mechanika reguluje więc tylko te najprostsze zasady.

Napisany przez: Lobogirl 31-07-2008, 14:56

Zastanawia mnie coś jeszcze. Odkąd pamiętam, gracze zawsze dzielili się na dwa rodzaje: na tych, którzy mają satysfakcję z bycia kimś innym (a nie ukrywam, w większości to są popaprańcy) i na tych, którzy kości traktują jak relikwię, a mechanikę jak dziennik ustaw. Nie wiem, być może to oczywistość, ale wydaje mi się, że zasady są drugorzędną kategorią w LARPIe. Jak najbardziej powinny być poddawane ulepszeniom, ale niedobrze kwestionować je w trakcie gry. Nie chodzi o to, by się złościć, że się jednak nie okazało nieśmiertelnym; ustalać, gdzie się właśnie było, bo to nie gra bitewna. To, co najbardziej sobie cenię, to możliwość przeżycia realnych emocji. Na przykład gorzkiego rozczarowania, że nie jestem wybrańcem, a śmiesznym pionkiem i w każdej chwili mogę umrzeć. Strachu, bo ktoś w końcu dostrzeże, że jestem słaba i nie mam broni, nie wiem więc nigdy, co może się stać za moment. Złości i samotności, gdy okazuje się, że frakcje nie są wspólnotami, ale organizacjami wykalkulowanymi; że nie ma nikogo bliskiego i trzeba we śnie uważać na plecy. Doświadczenie śmierci może być szalenie cenne i tylko wtedy jest prawdziwe, gdy się nie traktuje go jako epizod, który można cofnąć. W realu też jest to niemożliwe i im więcej będzie skupienia na formie, a nie na treści, tym mniej będzie w tym ducha.
Co za czasy, już nikt nie ryczy, że mu zabili postać... wink.gif

Napisany przez: Kemer 31-07-2008, 15:00

Chewie. ale nikt nie ma do Was jakiegokolwiek żalu. Ja tam się świetnie bawiłem, kiedy mi się replika zacieła leżąc plackiem pod Waszą bazę a gaziaka którego ktoś mi podrzucił szlak trafił biggrin.gif Z Waszej strony też płaczu nie słyszałem biggrin.gif

Lobo, a Ty co na WoDzie wychowana biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif

Napisany przez: ChewieBoB 31-07-2008, 15:00

Co do zakonu i broni.. zakon byl jedna z frakcji ktora przejela wladze rok temu wiec w tym roku miala prawo posiadac bron palna.. ale tylko inkwizytorzy mogli z nia lazic po miescie.

A co do pilnowania porzadku w miescie to nie wiem jak inne frakcje ale boby pilnowly tylko bramy i takie mieli zadanie.. smile.gif

cholera kemer ja tu fabularnie wybielam swoja frakcje a ty mi tu wszystko mieszasz:) a powazniej oczywiscie ze nikt nie plakal to tylko gra i liczy sie dobra zabawa.. i wydaje mi sie ze nawet chwilowo przegrywajac mozna sie swietnie bawic.. a wojej wypowiedzi chodzilo o to ze my do konca sie nie zgadzamy z tym co na radzie postanowil rhotax:)

Napisany przez: Szczurek 31-07-2008, 15:02

QUOTE
w czasie szturmu wynikło że w środku jest wyznaczony teren OffASG który na dobrą sprawę można przestrzelić na wylot


Kurcze, jak w obozie KB.

Prośba do Orgów na przyszły rok - strefa off to strefa off a strefa in to strefa in. Żeby nie było takich akcji, bo o ile tłumaczenie ogrów czemu w obozie KB była strefa off zrozumiem, to jakim cudem w obozie HELLGLAST (frakcja bandycka - jakby nie patrzeć) znalazła się jakakolwiek strefa off jest dla mnie po prostu naginaniem mechaniki na korzyść Hellglastów smile.gif

Aczkolwiek kwasów i tak było mało.

Napisany przez: smoq 31-07-2008, 15:11

Ja to byłem nieco w szoku, że taki Hellglast sobie wymyślił strefę offasg. Chcieli być tymi złymi, oddaleni od miasta a tu takie cyrki.
No i u nas też było nieporozumienie ale to już wyjaśniałem i przepraszałem.

Tak czy inaczej w przyszłym roku nie będzie żadnych wyjątków co do przebywania w strefie inasg i będziemy tego pilnowali.
(a taśma miała oznacza ogrodzenie obozu, a nie strefę asg, ale to też jest do poprawienia po prostu bo każdy sobie inaczej to wymyślał i się namieszało strasznie)

Napisany przez: Lobogirl 31-07-2008, 15:16

@Kemer, też biggrin.gif I dlatego gdy chcę sobie popitolić, że "wcale mnie nie zabiliście, bo połknęłam kulkę", to na prostackiego paintballa idę. Ehh...
W 2030 będzie więcej robienia pod siebie niż bohaterki.
Obym dożyła biggrin.gif

Napisany przez: Deat(c)hClaw 31-07-2008, 16:56

QUOTE(Janosz @ 31-07-2008, 13:08)
Po prostu po waszych wyczynach z każdym lub prawie każdym mieliście na pieńku i wam się zebrało.
*


LOL? Przed atakiem na nas zaatakowalismy jedynie Shperaczy! Jak ktos mogl miec nas dosc to jedynie Shperacze, wiec nie wiem czemu piszesz o calym miasteczku...

Pozniej przychodzili do nas ludzie i mowili: Sry, ze Was wykonczylismy, ale widzielismy ze jakas banda idzie i krzyczy atakujemy Zakon, to tez poszlismy, bo mozna bylo postrzelac'...
A skoro cale miasto na nas ruszylo, to po wskrzeszeniu oglosilo sie Jihad ;3 ...
Szczerze powiem tak - jak dzien wczesniej FC pobilo i okaleczylo czlonka Zlomiarzy to zrobiono wielka rozprawe przesluchiwano swiadkow i bylo cacy... Spodziewalem sie, ze nam zrobia podobnie i skarza mnie na chloste albo jakies rozstrzelanie i bedzie zabawa i ogolnie. Ale ktos wymyslil sobie, ze trzeba polozyc fabule i tak zrobil, bo postanowil wybic znaczna czesc miasteczka jaka stanowi Zakon...

QUOTE
niedawno ktoś tu pisał zupełnie co innego o tym gdy Shperacze obrzucali was granatami więc może sie zdecydujecie jak bedziecie interpretować zasady, jednakowo czy jak wam akurat wygodnie bo po co sie kłucić ...

Nie dostrzegasz roznicy? Prosze bardzo...
BoBy mogly uzyc regulaminowego granatu bo byl alarm ASG, ale tego nie zrobili i dzieki Bogu, bo w bunkrze bylo pelno sprzetu elektronicznego, ktory mogl ulec zniszczeniu... Zamiast tego rzucili kamyk, ktory udawal ten granat, kto go uznal za dzilajacy ten zalozyl opaske (m.in. ja, a kto nie) ten wyszedl i sie poddal (MASH)
Wy regulaminowego granatu nie mogliscie uzyc, bo nie bylo alarmu ASG...

QUOTE(Kemer)
Co prawda myślałem, że pobudzą ludzi w namiotach i uświadomią im, że obóz im płonie, bo przy jednym takim zamieszaniu na 100% obudziła by się reszta miasta.

Jesli w obozie nie bylo strazy, to jeden namiot byl budzony i jego mieszkaniec instruowany, zeby powiedizal reszcie obozu, jak sie obudzi, ze zostal spalony...
Wiec nie ma o co sie czepiac smile.gif ...

QUOTE(Kemer)
Nie mam zamiaru poraz kolejny tłumaczyć członką Zakonu dlaczgo zostali zaatakowani bo uważam, że to jest rzenujące, że ktoś może pomyśleć iż orgowie postanowili kogoś zniszczyć. Tłumaczyliśmy przedstawicielą Zakonu to przez godzine jak nie więcej. I jeżeli ktoś stwierdził, że jedynym naszym argumentem było "Bo tak"... Ja naprawdę nie wiem co Wam powiedzieć, jeżeli nie wiecie. że ze wszystkiego co się robi płyną konsekwencje a na LARPie są jeszcze intryganci to nie wiem co na OT właściwie robiliście. Pierwszy raz na jakimkolwiek LARPie w którym brałem udział ktoś miał pretensje, że go zaatakowano... Do tej pory zwykłem spotykać się z opinią (przy piwku) "Było zajebiście! Gdybyśmy mieli jeszcze Szalonego Zdzisława to byśmy Wam nastukali". Tymczasem... Brak mi słów poprostu...

Przestan sie znow unosic, bo nikt do Was nie ma pretensji. Wytlumaczylismy cala sytuacje z Flapem i nikt do nikogo nie ma pretensji za atak na nas - ot taka mala rozgrywka sie zrobila. Czy dobrze wplynela na fabule? Wy fabule prowadziliscie, wiec to Wasze zmartwienie nie nasze...

QUOTE(Kemer)
Moim skromnym zdaniem Zakon skrznił fabularnie na całej linii, bo z pozycji największej religii znalazł się na marginesie zupełnie jak w latach wcześniejszych Flying Caravans przegrali ze Złomiarzami. Mogliście mieć w mieście całkowitą większość jeżeli chodzi o wyznawców, ale zamiast szukać wyznawców skupiliście się na walce z przeciwnikiem, którego możliwości były nieporównywalni mniejsze... Sorry, ale trzy malutkie religiie, które skupiały po kilku wyznawców nie były żadnym zagrożeniem. Spodziewałem się też zupełnie innego działania Inkwizycji. Liczyłem na jakieś popisowe procesy, wykorzystanie swojej siły w Radzie i przekonanie reszty miasta do winy małych relgii w jakiś sfingowanych sprawach. Mieliście potężny potencjał, tak duży mieli tylko BoBy prócz Was oni swoją drogą też przeholowali pod koniec... dowody osobiste mogły by jeszcze przjeść

Moim skromnym zdaniem probujesz wytlumaczyc wlasna nieudolnosc zrzucajac wine na innych biggrin.gif ...
Atakujac Shperaczy dalismy Wam ORGom takie pole do popisu, ze glowa mala. Mozna bylo z tego zrobic takie widowisko, ze hej!
Podam przyklad - KB przychodzi z BoBami i moze kims jeszcze, otaczaja nasz oboz szczelnym kordonem i zadaja wydania wladz zakonnych, zeby na oczach calego maisteczka osadzic zbrodniarzy za zabujstwo kaplana Shperaczy.
Mozliwosci jest wiele, a jeszcze wiecej bylo mozliwosci zorganizowania widowiska, ktore mogloby zobaczyc OT...
Ale wybraliscie najlatwiejsze wyjscie - roz**banie wszystkiego i totalne polozenie fabuly, zeby lezala i kwiczala... Zapomnieliscie chyba ze dla ORGa powinno sie liczyc dobro zlotu, a nie umocnienie wlasnej frakcji ;] ...
Zorganizowaliscie bezsensowny atak, w ktorym zabiliscie kilkanascie niewinnych osob. Bo moze sie nie domysliles ale za zabicie kaplana Shperaczy odpowiedzialnych bylo max 5 osob. Za to wy wpadliscie bez ani slowa wytluamczyenia i zabiliscie wszystko co sie ruszalo, rowniez kobiety z naszego obozu (sam zginalem z Keira tongue.gif ), ktore byly niewinne. Chcieliscie wymierzyc sprawiedliwosc a staliscie sie wiekszymi zbrodniarzami niz my...
A czemu? Bo bo ktos nie pomyslal o dobrze fabuly... Bo komus sie nie chcialo LARPowac...

I jakos tak sie zlozylo, ze gdy zoabczylismy jak w OT rozwiazuje sie teraz sprawy postanowilismny podjac rekawice - uwazacie, ze mord calej frakcji jest najlepszym wyjsciem? OK, to my tez bedziemy mordowac ;3 ...

Wiec nie zwalaj winy na nas, bo nie my polozylismy fabule, tylko atak na nas, ktory zainicjowala KB. Po ataku uslyszelismy - to teraz LARPujcie i kombinujcie jak dostac sie spowrotem do miasta?
I pytam sie po kiego mielismy LARPowac, skoro nikt nie LARPowal z nami? Skoro wymordowanie calego Zakonu bylo fabularne i LARPowe, to taki sam byl nasz pozniejszy Jihad...

Zreszta nalezy zac od tego, ze zadnej fabuly nie bylo. Bo co to za fabula - robcie co chcecie i zoabczymy co z tego wyjdzie?
Kilka miesiecy przed OT tak glosno bylo o tym, zeby zglosic kazda frakcje by byla ujeta w lini fabularnej zlotu, ze beda wymyslone questy i inne zalecenia dla kazdej frakcji ktora sie zglosi. I co? Nico! tongue.gif Frakcje sie pozglaszaly i nic nie dostaly. Jakie korzysci dalo frakcjom zgloszenie sie? Zadnej lini fabularnej, zadnych questow, nic!
Nie chcialem o tym wspominac, ale skoro zamierzasz zrzucac brak fabuly na nas, to nie pozwole na to. Nie my bylismy za fabule odpowiedzialni. Ale gdybysmy dostali jakies wytyczne, to bysmy sie ich trzymali, zeby zabawa byla fajna. Chyba ze masz do nas zal, ze ktos olal sprawe z fabula, a my na ochotnika nie wymyslilismy wlasnej? O_o

I na koniec - a BoBy to co niby Wam zrobily? Dostalo im sie tylko za to, ze byli jedyna frakcja, ktora mogla konkurowac z KB?

Napisany przez: Nico 31-07-2008, 17:12

QUOTE(jos @ 29-07-2008, 10:44)
A właśnie, tak mi się jeszcze przypomniało co mi się nie podobało.
Dużo osób miało ubrania nie/mało w klimacie (zwykłe mundury, kompletne kamuflaże itp).


Słowem mieli Combat Armory canadian.gif

Napisany przez: Tandi 31-07-2008, 17:33

QUOTE(Deat©hClaw @ 31-07-2008, 17:37)

I na koniec - a BoBy to co niby Wam zrobily? Dostalo im sie tylko za to, ze byli jedyna frakcja, ktora mogla konkurowac z KB?
*



Nam sie dostalo pewnie tak z definicji. smile.gif

Mam tylko nadzieje, ze jak czesc z was przyjedzie na Fallout Party, to na dzien dobry nie rzucicie sie sobie do gardel:P

Napisany przez: Tathagata 31-07-2008, 17:38

QUOTE(Deat©hClaw)
LOL? Przed atakiem na nas zaatakowalismy jedynie Shperaczy! Jak ktos mogl miec nas dosc to jedynie Shperacze, wiec nie wiem czemu piszesz o calym miasteczku...

Byłem co prawda w fabularnie przeciwnej czy neutralnej frakcji ale odniosłem wrażenie że to Zakon swoim zachowaniem sprowokował całe to zamieszenie swoim zachowanie czego późniejszym efektem był ten nieszczęsny atak na Zakon. Wasz późniejszy Jihad to dla mnie taka zabawa skrzywdzonego dzieciaka.
Zdaje sobie sprawę że zapanowanie nad tak dużą frakcją to spore wyzwanie ale kogokolwiek spotkałem(poza MASHem i Zakonem) to miał o was negatywna opinię; cytat często powtarzany: nikt nie lubi Zakonu biggrin.gif I zamiast pokazywać sie z waszej lepszej strony pokazaliście się z najgorszej, mam tylko nadzieję ze dobrze się bawiliście. Traperzy mimo ataków na nas, zabicia, spalenia szamana a potem całej wioski nie pałali bezmyślną żądzą zemsty tylko robili po cichu swoje. To ze My ostrzelaliśmy się przez pomyłkę z BoBami nie oznaczało od razu że prowadzimy z nimi wojnę; wręcz przeciwnie. Skoro atakowaliście podobno tylko kapłanów i ich frakcje to po jakiego spaliliście Hellglastów?
W czasie ataku na Zakon byłem w mieście i na początku po usłyszeniu alarmu nie było wiadomo co się dzieje, zgromadziliśmy się z ludźmi z miasta pod bramą Kawalerii Dopiero jak poleciały w naszą stronę kulki i dowiedzieliśmy się że zakon atakuje a nie raidersi biggrin.gif(tak było..) Praktycznie wszyscy poza Kawalerią ruszyli na was. Zresztą Kawaleria chyba też tam później była.

QUOTE(Tandi)
Mam tylko nadzieje, ze jak czesc z was przyjedzie na Fallout Party, to na dzien dobry nie rzucicie sie sobie do gardel:P

Najpewniej się najpiew wystrzelamy; integrować i przepraszać za błędy będziemy po śmierci cool.gif

Napisany przez: Rezro 31-07-2008, 18:49

QUOTE(Nico @ 31-07-2008, 18:53)
Słowem mieli Combat Armory  canadian.gif
*

Słowem mieli tylko mundury z kamuflażem ... Combat Armor to coś o wiele bardziej wypasionego ... jak Dragon Skin.

Napisany przez: Xweet 31-07-2008, 18:49

FC nie okaleczyło nikogo z Złomiarzy tylko uszkodziło barmanów (trzeba było nasnie wyrzucać z baru i wyzywać tongue.gif ) czego zresztą nikt potem nie mógł nam udowodnić.

A po pogrommie Zakonu większosć FC siedziała i zastanawiała się co będzie jak niedobitki z Pustkowi ruszą na brame plnowaną przez BoB. I że jakby nie patrzeć to jesteśmy dokładnie na lini potencjalnego frontu.

Ja jak zwykle mechanikę przeczytałem raz, zapamietałem to co ważne, zrozumiałem o co biega i odgrywałem postać. Osobiscie Flapa nie daze czystą nienawiscią i nie bluzgami na siebie na sam widok (a barman nie rozważa któremu członkowi rady przywalić najpierw tongue.gif) i nie strzelam swoim kumplom w tył głowy (nawet jak zasłużyli). LARp to odgrywanie, odgrywanie i jeszcze raz odgrywanie. Bez myślnemu strzelaniu mówimy stanowcze NIE (i wysyłamy na zloty ASG)

Napisany przez: smoq 31-07-2008, 19:19

Swojego posta kieruje do Szpona:

Po pierwsze kwestia użycia ładunku w bunkrze.
Oto cytat z regulaminu:

QUOTE
2.7. Odpalanie silnych ładunków hukowych w zamkniętych przestrzeniach, w których przebywają ludzie jest zabronione.

BoB NIE MOGLI wrzucić prawdziwego granata do ciasnego bunkra pełnego ludzi.
To tak w kwestii wyjaśnienia tylko.


Ale chciałem o czym innym...
Gadasz straszne brednie Szponie, nic nie wiesz jak się scenariusz ułożył i z czego wynikał ataki w mieście. Nie było tu żadnej zmowy ORGów (co za idiotyzm w ogóle), ale akcje wynikały z rozwijającego się scenarziusza.

Zakon został zaatakowany w takiego powodu, że doszły nas słuchy, że zwołujecie wszystkie frakcje przeciwko BoB i w ciągu godziny chcecie zrobić tajne zebranie i zadecydować o tym ataku.
Jako, że KB zrozumiała, że po BoBach będą następni to udała się do Rhotaxa dzieląc się wszystkimi informacjami (wcześniej jeszcze przesłuchiwaliśmy inną frakcję). Zrobiliśmy szybkie podsumowanie sytuacji i stwierdziliśmy zgodnie, że należy podjąć pierwszy krok zanim będzie za późno i przejmiecie miasto pod swoją religię i zaczniecie wybijać niewiernych. Akurat Wasi ludzie wracali do miasta więc spontanicznie wyszło tak (już nie istotne z czyjej konkretnie inicjatywy), że doszło do walki. Nikt się nie spodziewał chyba, że dojdzie do takiej zadymy.
Do tej sytuacji doszło w ramach obrony przed Waszymi planami. Nie pytam czy takowe faktycznie były czy nie - to jest do cholery LARP i coś takiego jak plotki czy fałszowanie też tu istnieje i trzeba się z tym liczyć. Być może ktoś Was w to wszystko wrobił, nie wiem, ale my mieliśmy fabularny powód żeby działać i to szybko.

Co do BoB to nie wiem o co Ci chodzi, że oni zagrażali KB? My byliśmy z nimi w przyjacielskich stosunkach do czasu aż nie usłyszałem postanowienia dowódcy BoB, który chciał wprowadzić znakowanie obywateli. Stwierdziliśmy, że jest to naruszenie wolności mieszkańców OldTown i dokonaliśmy sprawnej (noo, do czasu tongue.gif) interwencji ARESZTUJĄC (a nie zabijając) członków BoB. Oczywiście jak się połapali to doszło to wymiany ognia, ale tylko dlatego, że stawiali opór tongue.gif
Nasze działanie było w celu obrony wolności mieszkańców OT, czyli wypełnialiśmy swoje obowiązki jako strażnicy miasta. Zresztą wzięliśmy na siebie bardzo duże ryzyko zrywając sojusz z liczniejszym i lepiej uzbrojonym BoB i występując przeciwko im.

Jak dla mnie obie sytuacje były jak najbardziej logiczne i uważam, że KB od strony larpowej zachowało się w 100% odpowiednio.


Aaa, i jeszcze jedna sytuacja - jak Szpon był na wygnaniu i zobaczono go bez opaski (czyli był ingame, czyli złamał zakaz wydany przez Radę Miasta). Dwóch funkcjonariuszy KB poszło, aby zainterweniować (nie strzelać do cholery bo my nie jesteśmy zabójcami tylko dowiedzieć się czy to prawda i aresztować kapłana), ale zanim w ogóle coś zdążyli zrobić zostali zabici przez zakonników. Chwilę później jak poszliśmy z Flapem wyjaśnić sprawę wszyscy mieli opaski, a fabularnie zastaliśmy pusty obóz (które tego ranka spłonął). Natomiast Szpon tylko nam się zaśmiał w twarz.
Generalnie za tą sytuację powinienem po prostu wyrzucić odpowiedzialne za to osoby z imprezy, bo jest to zwykłe chamstwo, ale już nie chciałem powodować więcej spięć.
Aczkolwiek sprawa ta zostanie jeszcze poruszona w gronie ORGów..

Napisany przez: Wolv 31-07-2008, 19:31

Taak... jak to miło, że pewne rzeczy na tym świecie pozostają stałe, pewne i niezmienne. Np. śmierć, podatki i to, że Szpon i orgi na bank zetną się w pewnym momencie w temacie podsumowującym OT. smile.gif

Napisany przez: Havoc aus Breslau 31-07-2008, 19:42

QUOTE
Być może ktoś Was w to wszystko wrobił

WTT chylę czoła biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif

nauczka płynie z tego jedna - ludzie na Wastladzie to wredne knujące szuje biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif

Napisany przez: [KSGR]Snoopy 31-07-2008, 20:48

Poranne aresztowanie bylo bardzo zabawne i kazdy je olal z gory bo jakby niebylo w nocy wszyscy zgineli i res byl przewidziany na 10 rano a wy z aresztowaniem wyskoczylisciwe o 8 normalnie LOL na calego zeby aresztowac trupy smile.gif

Napisany przez: smoq 31-07-2008, 22:21

QUOTE([KSGR)
Snoopy,31-07-2008, 22:29]Poranne aresztowanie bylo bardzo zabawne i kazdy je olal z gory bo jakby niebylo w nocy wszyscy zgineli i res byl przewidziany na 10 rano a wy z aresztowaniem wyskoczylisciwe o 8 normalnie LOL na calego zeby aresztowac trupy smile.gif
*


Nie LOL tylko łamanie zasad mechaniki. Weź mnie nie wkur*** człowieku już..
Bardzo kurde śmieszne, się uśmiałem..


Edit:
Już nie wytrzymuję pomału.. Mam nadzieję, że zmiany jakie rozważamy z ORGami odniosą skutek i na przyszłość nie będzie się nam pluło w twarz tongue.gif

Napisany przez: Halfling 01-08-2008, 08:34

QUOTE(Havoc aus Breslau @ 31-07-2008, 20:23)
WTT chylę czoła biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif

nauczka płynie z tego jedna - ludzie na Wastladzie to wredne knujące szuje biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif
*


Oj zdziwiłbyś się, że to WTT smile.gif

Spytaj się Lobogirl albo Redone kto tak naprawdę nakręcił całą tą nienawiść do Zakonu w mieście, a później dał odpowiedni cynk gdzie trzeba tongue.gif

Napisany przez: Havoc aus Breslau 01-08-2008, 12:03

heh ja tylko pamiętam rozmowę u WTT że zapraszają na spotkanie frakcji niezrzeszonych czy przeciw BOBom jakoś tak

a później były kilogramy kompozytu biggrin.gif

Napisany przez: smoq 01-08-2008, 13:50

Hehe, nas doszły słuchy, że to odwrotnie, że to Zakon zwołuje spotkanie a WTT wliczaliśmy jako jego sojuszników, a więc tym samym i BH tongue.gif Gdybyśmy wiedzieli, że to pomysł WTT to by pewnie nie doszło do żadnej zbrojnej akcji tylko byśmy elegancko aresztowali kilka kobiałek biggrin.gif

I pomyśleć, że ja myślałem, że WTT na zlocie było całkowicie bierne jeśli chodzi o fabułę biggrin.gif

Napisany przez: Havoc aus Breslau 01-08-2008, 14:03

a cała zabawa zaczęła się od tego że łaziliśmy po Wastelandzie szukając pielgrzymów i zlecając questy na odnalezienie zaginionych, przy okazji zaszliśmy do WTT i zostaliśmy zaproszeni - plan był wysłać szpiega i przekazać sprawdzone info władzom biggrin.gif

QUOTE
Gdybyśmy wiedzieli, że to pomysł WTT

a nie mogliście zapytać ?? tongue.gif

Napisany przez: Tathagata 01-08-2008, 14:10

Każdy orze jak może biggrin.gif
Nie da się ogarnąć całosci jak wokół wszyscy intrygują. W końcu razem tworzylismy fabułę OT a orgowie zapewniali tylko dodatkowe qesty.
Chodzenie po frakcjach, słuchania co się dzieje i puszczanie plotek trochę czasu zajmowało codziennie...

Napisany przez: [KSGR]Snoopy 01-08-2008, 17:02

QUOTE(smoq @ 31-07-2008, 22:02)
Nie LOL tylko łamanie zasad mechaniki. Weź mnie nie wkur*** człowieku już..
Bardzo kurde śmieszne, się uśmiałem..


LoL jako ze zostalo zgloszone ze zakon, bodajze zostalo zgloszone ze zakon splonol z wlasciwa godzina a praktycznie wszyscy byli na miejscu to jakim cudem przyszedl ktos z KB dokonac aresztowania przed respawnem? to ze trupy przegonily KB to tak samo bylo w pozadku jak to ze przyszli aresztowac trupy w dodatku bylo bardzo smiesznie smile.gif to tak pisze pol zartem pol serio zeby nie bylo smile.gif ... ale to i tak jest malo znaczace przy ogromie niedociagniec w tym roku no bo w koncu przejechalem prawie cala polske zeby wziasc udzial w larpie i sie bawic a nie zeby na miejscu wymyslac do niego fabule samemu czy z znajomymi jestem MG roznych systemow rpg od wielu lat i wiem jedno jak sie nie przygotuje pozadnej fabuly a graczy sie pusci samopas to nic dobrego z tego nie wyjdzie nieliczac drobnych ewentualnosci badz dobrej zgranej ekipy ktora gra z soba od lat

Napisany przez: Halfling 01-08-2008, 18:26

QUOTE([KSGR]Snoopy @ 01-08-2008, 17:43)
ale to i tak jest malo znaczace przy ogromie niedociagniec w tym roku no bo w koncu przejechalem prawie cala polske zeby wziasc udzial w larpie i sie bawic a nie zeby na miejscu wymyslac do niego fabule
Oj mało wiesz o całej fabule tegorocznego OldTown, nie widziałeś dosyć długiej listy, którą kleciło kilka osób, nie wiesz o różnych możliwościach jakie były przewidziane w tej liście, więc proszę nie mów że fabuły nie było.
QUOTE([KSGR]Snoopy @ 01-08-2008, 17:43)
samemu czy z znajomymi jestem MG roznych systemow rpg od wielu lat i wiem jedno jak sie nie przygotuje pozadnej fabuly a graczy sie pusci samopas to nic dobrego z tego nie wyjdzie
Oj to chyba jednak za krótko grasz. Prosty przykład, że na Pucharze Mistrza Mistrzów finalista i zwycięzca tegorocznej edycji wygrał totalną improwizacją, bez fabuły, tylko lekko nakręcając początkową scenę. Dalej wszystko potoczyło się samo. Wiem, bo brałem w tej sesji udział jako sędzia.
QUOTE([KSGR]Snoopy @ 01-08-2008, 17:43)
nieliczac drobnych ewentualnosci badz dobrej zgranej ekipy ktora gra z soba od lat
Można by też powiedzieć, że nie licząc Ciebie jakoś ludzie potrafili sami ogarnąć swoją pozycję w mieście (chociażby jako zwykły szary mieszkaniec) i bawić się dobrze, grając swoją rolę. Osobiście grałem barmana i moją standardową czynnością było podawanie piwa, a jakoś źle się nie bawiłem. Mało tego, w pewnym momencie stwierdziłem, że znam za dużo plot (różnie pozyskane) by nic sobie z tego nie robić. I tak w jakiś tam pokrętny sposób nakłoniłem kilka frakcji do połączenia sił przeciwko BoBom (co rozniósł gminną wieścią WTT, czyli najbardziej plotkarski obóz na OldTown tongue.gif ), a następnie postarałem się aby ktoś dostarczył odpowiedni cynk do KB i BoB, że Zakon zbiera wszystkie frakcje na nich. A jak to się dalej potoczyło, to każdy już wie.

No offence Snoopy, ale wystarczy trochę zrozumieć swoją małostkową rolę w tak dużym skupisku ludzi jakim jest OldTown, pograć chociaż zwykłego mieszkańca by zrozumieć, że nie trzeba super fabuły, masakrowania czy udawania mega twardziela by się dobrze bawić. Aha i te ostatnie stwierdzenia nie są do Ciebie, tylko ogólnym odwołaniem do sytuacji. Nie kojarzę Cię z OldTown (za dużo osób i piwa przewija się w moich oczach podczas OldTown), ale proszę nie mów rzeczy o których nie masz zielonego pojęcia.

Napisany przez: smoq 01-08-2008, 19:03

QUOTE([KSGR]Snoopy @ 01-08-2008, 18:43)
LoL jako ze zostalo zgloszone ze zakon, bodajze zostalo zgloszone ze zakon splonol z wlasciwa godzina a praktycznie wszyscy byli na miejscu to jakim cudem przyszedl ktos z KB dokonac aresztowania przed respawnem? to ze trupy przegonily KB to tak samo bylo w pozadku jak to ze przyszli aresztowac trupy w dodatku bylo bardzo smiesznie smile.gif to tak pisze pol zartem pol serio zeby nie bylo smile.gif [...]
*


Trupy chodzące bez opasek po terenie gry to jest naruszenie mechaniki gry.
Zabawa szarfami i dowolne przechodzenie ze stany offgame do ingame to jest drugie naruszenie mechaniki.
Zabijanie postaci podczas gdy samemu jest się trupem to jest trzecie naruszenie mechaniki.
Wyśmianie organizatorów próbujących wyjaśnić sytuację to jest zwykłe chamstwo i gdyby plakietka ORGa nie obowiązywała mnie do czegoś to bym dał po mordzie po prostu.

Za powyższe normalnie należy się wyrzucenie z terenu imprezy - nie zrobiliśmy tego tylko dlatego, żeby nie pogarszać sytuacji.

Nie wiem co w tym śmiesznego znajdujesz...

Napisany przez: [KSGR]Snoopy 01-08-2008, 19:38

1. niedopatrzenie ze tam sa same trupy
2. osoby bez opasek wyszly praktycznie z namiotu ledwo co i dowiedzialy sie ze niezyja a niektore mogly nawet jeszcze tego niewiedziec
3. a smieszny byl sam fakt jak to wygladalo
4. co do samego ataku pod okrzykiem "zabic ich" no coz na to nie ma usprawiedliwienia to fakt
5. a dowolnego przechodzenia z stano in do off wychodzi tylko z tego co napisalem wczesniej niektore osoby dopiero dowiedzialy sie ze nie zyja po prubie aresztowania

Halfling ... fakt ze jak jest dobry mistrz gry to potrafi zrobic sesje z niczego i odpowiednio pokierowac ludzimi zeby wypelnili jego zalozenia caly czas sie dobrze bawiac ... no coz na ot mg byl zwyklym uczestnikem ktoremu od czasu do czasu dostarczali jakies informacje fabularne ale zdecydowanie za malo dla zwyklego MG (nie mowie o tych zajeb... mistrzach ktorych mozna prawie uznac za geniuszy:)) ze byla za mala ilosc mg to juz inna kwestia w ktorej nie bede sie wypowiadal bo to dyskusja na osobny topic ... tak, malo wiem o fabule co sie gdzie dzialo bo brakowalo jakiegokolwiek punktu informacyjnego jak np gazetka co byla 2 lata temu i w zeszly roku bodajze tez ... co do zabawy swietnie wypoczelem poznalem nowych ludzi i zasadniczo swietnie sie bawilem ale ciezko mi powiedziec ze jestem zadowolony z OT jako z larpa moze jestem przyzwyczajony do innych sposobow prowadzenia larpow ale jak widac przez ostanie 10 stron tego topicu kwasow i niedociagniec niebrakowala aczkowliek wiem jak trodno jest zrobic pozadny konwent i jestem pelen uznania dla orgow za to co zrobili, mimo ze odnioslem wrazenie ze w tym roku niezabrdzo sie przylozyli i tyle

Napisany przez: Rawdanitsu 01-08-2008, 20:35

Ej - a o co wam obojgu w ogóle chodzi z tym aresztowaniem? Bo jeśli dobrze zrozumiałem to oni nie żyli ale nasi (mnie wtedy nie było przy tym) szli ich aresztować no i wchodzą a tam wszyscy nie żyją - co w tym takiego oburzającego? No chyba że na widok naszych popełnili samobójstwo - ale z drugiej strony - mechanika tego nie zabraniała chyba? biggrin.gif

Napisany przez: Broziu 01-08-2008, 21:36

Niedopatrzenie to tu mozna widziec glownie w dwoch rzeczach:

Zabijacy "trupy" nie poinformowali ich ze nie zyja, badz mg ich frakcji im nie dal znac.

Trupy MUSZA miec opaske... pretensje moga miec do tych co ich zabili tak, ze sami nie wiedzieli, ze sa martwi... ale mechanicznie wina jest ich... co najwyzej moga miec pretensje do "ukradkowych zbójców"


Pytanie zasadnicze jak oni zgineli, ze nie wiedzieli ze nie zyja?



Moze to na wyrost interpretacja ale z zasada:

4.5. Osoba bez żółtej opaski jest traktowana jako grająca i żadne tłumaczenie "bo zapomniałem", "zsunęła mi się" nie jest brane pod uwagę i taka postać MUSI się podporządkować sytuacji fabularnej(np. jeśli została złapana/ napadnięta/ zabita/ ogłuszona/ograbiona itp.). "

W takiej sytuacji trupy nic nie powinny moc zrobić żyjącym, a sami dostać jakby kolejny zgon na przyszłość...


Ogólnie kara za nieznajomość mechaniki, bądź jej nieprzestrzeganie powinien być zgon na 10h. Pisze to jako osoba która chyba każdemu przypominała ( tez czasem własnym ludziom jak sie zapominali i musiałem ich opieprzać) by założyć gogle w inASG...



Na koniec:
A macie gogle? Dalsza cześć wypowiedzi odnotowana alfabetem morsa z krótkich serii AK

Napisany przez: Lobogirl 03-08-2008, 01:04

PS. I ucałowania dla dżentelmena, który ostatniego dnia sprzedał mi farbę do tkanin.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f68dbbf3fa97a756.html - mam właśnie z niej mnóstwo radości smile.gif

Napisany przez: jos 03-08-2008, 08:44

QUOTE(Lobogirl @ 03-08-2008, 01:45)
PS. I ucałowania dla dżentelmena, który ostatniego dnia sprzedał mi farbę do tkanin.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f68dbbf3fa97a756.html - mam właśnie z niej mnóstwo radości smile.gif
*



Mam nadzieje, że mówisz o byłym właścicielu farby a nie o tym co tylko dokonał transakcji biggrin.gif
Wzór normalnie ci wyszedł jak nadruk.

Ja się bawiłem tym nieco bardziej niechlujnie, ale w końcu to na OT: http://img205.imageshack.us/my.php?image=1komplet006pt9.jpg

Napisany przez: Klecha Mortimer 03-08-2008, 14:33

hmmmm. tak wiec poweim jak to wygladało z mojej strony.
To byl moj pierwszy raz na OT.
Z tego co wiem rodzince Mortimerów się bardzo podobało smile.gif
Pierwszy raz w życiu wstawałem z taaaaakim kacem i chciało mi się działać, bo odpuścić taką zabawę na rzecz kaca to grzech tongue.gif
Szkoda, że tak mało osób było zainteresowanych jetem... Pamiętajcie pierwsza działka nie uzależnia tongue.gif
Cieszę się, że tam pojechałem. Cieszę się też, że poznałem duże grono pozytywnych ludzi.
Mogę obiecać z pełną świadomością iż Wesoła Rodzinka Mortimerów pojawi się na OT 09 i będą bardziej pogibani niż byli w tym roku

Napisany przez: Chyziu 04-08-2008, 18:54

Jeśli chodzi o aresztowanie, to było to wcześnie i nikt nie wiedział, że nie żyjemy - dlatego przepędziliśmy waszych wysłanników. Dopiero później dano nam znać, ze zgineliśmy w nocy i musimy czekać do 10:00 - wtedy ktoś poszedł od nas żeby się dowiedzieć o co chodzi i przyszedł Smoq i Flap (z tego co pamiętam).

QUOTE(smoq @ 01-08-2008, 19:44)
Trupy chodzące bez opasek po terenie gry to jest naruszenie mechaniki gry.


Nie zostaliśmy poinformowani o naszej śmierci.

QUOTE(smoq @ 01-08-2008, 19:44)
Zabawa szarfami i dowolne przechodzenie ze stany offgame do ingame to jest drugie naruszenie mechaniki.


To nie tak, że robiliśmy sobie jak chcemy. Byliśmy pewni, że żyjemy - nagle dowiadujemy się, że nie żyjemy - więc założyliśmy opaski i czekaliśmy na wyjaśnienie co się stało

QUOTE(smoq @ 01-08-2008, 19:44)
Zabijanie postaci podczas gdy samemu jest się trupem to jest trzecie naruszenie mechaniki.


Jak wyżej.


QUOTE(Broziu)
Pytanie zasadnicze jak oni zgineli, ze nie wiedzieli ze nie zyja?


O ile dobrze pamiętam, to zostaliśmy spaleni.


To tyle ile mogę powiedzieć o tej sytuacji - ponieważ byłem jedną z osób która broniła zakonu przed aresztowaniem.


A co do ataku na Zakon - to jakoś nie widzę w tym żadnych nieścisłości fabularnych - jak dla mnie po prostu OT to miasto pełne heretyków, którzy nie mogli znieść ognia naszej wiary i dlatego przypuścili na nas szturm. I nawet się cieszę, bo za rok sytuacja w mieście będzie zaogniona od samego początku - więc może być jeszcze ciekawiej smile.gif


I jedno do czego się przyczepię, to to, że po rozpoczęciu LARPA przez około godziny - może i dwóch - nie było nikogo kto by zatwierdzał przedmioty fabularne - chodzi mi głównie o stimpacki, bandaże itp. Chcieliśmy działać od razu, ale potrzebowaliśmy sanitariusza i musieliśmy czekać (Wiem, że się czepiam na siłę, ale to jest drobnostka, którą można łatwo zlikwidować)

Napisany przez: Tandi 04-08-2008, 22:19

QUOTE(Chyziu @ 04-08-2008, 19:35)
I jedno do czego się przyczepię, to to, że po rozpoczęciu LARPA przez około godziny - może i dwóch - nie było nikogo kto by zatwierdzał przedmioty fabularne - chodzi mi głównie o stimpacki, bandaże itp. Chcieliśmy działać od razu, ale potrzebowaliśmy sanitariusza i musieliśmy czekać (Wiem, że się czepiam na siłę, ale to jest drobnostka, którą można łatwo zlikwidować)
*



Wystarczylo podejsc dzien wczesniej do ORGow i o to zapytac, bo skoro larp sie zaczynal o 10, to od 10:01 juz mogli byc ranni trzeba bylo byc gotowym na najgorsze od samego poczatku, a trudno by orgi z samego rana zdolali wszystkich obleciec... A tak ORGowie dzien wczesniej powiedzieli, ze do 12-13 mozna w granicach rosadku odgrywac sceny opatrywania/leczenia bez przedmiotow fabularnych, ktore pojawia sie do owej 12-13 smile.gif

Napisany przez: Chyziu 05-08-2008, 09:47

QUOTE(Tandi @ 04-08-2008, 23:00)
Wystarczylo podejsc dzien wczesniej do ORGow i o to zapytac, bo skoro larp sie zaczynal o 10, to od 10:01 juz mogli byc ranni trzeba bylo byc gotowym na najgorsze od samego poczatku, a trudno by orgi z samego rana zdolali wszystkich obleciec... A tak ORGowie dzien wczesniej powiedzieli, ze do 12-13 mozna w granicach rosadku odgrywac sceny opatrywania/leczenia bez przedmiotow fabularnych, ktore pojawia sie do owej 12-13 smile.gif
*




A to nie wiedziałem - więc cofam moje żale i opieprzę sanitariuszy przy pierwszej okazji smile.gif

Napisany przez: Wolv 05-08-2008, 11:16

QUOTE(Lobogirl @ 03-08-2008, 01:45)
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f68dbbf3fa97a756.html - mam właśnie z niej mnóstwo radości smile.gif

Nie otwiera mi się fotens. Ładuje mi po prostu główną Fotosika. Co robię źle?

Napisany przez: gambit 05-08-2008, 12:15

widocznie Lobo usunęła fotkę

Napisany przez: waupszas 06-08-2008, 12:30

Siemanes wszystkim. Nie wiem czemu wcześniej nic nie napisałem, ale cóż... czas naprawić ów błąd.
Moja morda poruszała się w niebieskim berecie i będziecie mnie może lepiej kojażyć jak wrzucę jakiegoś avatara.. nieważne.

Jako członek Spartan Commando chcę podziękować organizatorom za OT'08 - było zajebiście. Znacznie lepiej się bawiłem niż w zeszłym roku - co oczywiście nie oznacza, że wtedy było źle wink.gif tym razem było lepiej i koniec. Mechanika dostała u mnie ogromnego + za brak bang-bang, podział na strefy i wiele innych rozwiązań (brak cyborgów itp, w miarę ok zasady pancerzy).

Osobiście nie kręci mnie pozdrawianie ludzi po imprezach na forum internetowym, ale że pewnie zobaczymy się dopiero za rok, a przecież wypada naskrobać parę słów wedle panującego tu zwyczaju to macie...

Dziękuję WSZYSTKIM smile.gif W szczególności zajebistym ludziom z KB, BH, BoB oraz Taksiarzy. I oczywiście za zalewajkę! Z resztą miałem mniej kontaktu, albo też działali incognito ;]

Pozdrawiam Zroślaka! Dziewczyny... nie wiem kim byłyście (poza tym, że od BoBów), ale w imieniu Trzech Białych Ninja chciałbym wam podziękować za wyśmienitą zabawę ok 4 nad ranem. To był pojedynek, o którym będą śpiewać bajarze.
No i pozdrawiam nasze dwa Spartańskie misie z nad morza: Frosta i Olę (nie zapamiętam nigdy ksywy z identyfikatora;))

O kwasach/fabule/organizacji/mechanice naskrobię coś na dniach, teraz wzywa praca wink.gif

Trzech Białych Ninja powróci na większej pompie za rok. Be ready...

-
Waupszas

Napisany przez: Tandi 06-08-2008, 13:32

QUOTE(waupszas @ 06-08-2008, 13:11)
Pozdrawiam Zroślaka! Dziewczyny... nie wiem kim byłyście (poza tym, że od BoBów), ale w imieniu Trzech Białych Ninja chciałbym wam podziękować za wyśmienitą zabawę ok 4 nad ranem. To był pojedynek, o którym będą śpiewać bajarze.


Pol Zroslaka pozdrawia Trzech Bialych Ninja! smile.gif
Dziekujemy za pomoc w sianiu zaglady i zniszczenia....!!!!
W laboratoriach BoB juz trwaja prace nad nowa, lepsza, bardziej krwiozercza wersja Zroslaka - nad wersja 2.0 smile.gif

Napisany przez: Peteru$ 05-10-2008, 16:32

QUOTE(Chyziu @ 04-08-2008, 20:35)
A co do ataku na Zakon - to jakoś nie widzę w tym żadnych nieścisłości fabularnych - jak dla mnie po prostu OT to miasto pełne heretyków, którzy nie mogli znieść ognia naszej wiary


Offgame ofkoz:
To jest akurat dość jasna sprawa. Ci ludzie, którzy nie mieli żadnego problemu z Zakonem a mimo to atakowali po prostu nie wiedzieli co się dzieje. Postawił ich alarm na nogi, wyciągnęli spluwy. Czas leci, adrenalina płynie i coś tu trzeba zrobić. Ileż można czekać i słuchać strzałów? Zbiegło się w sam raz wycofanie do obozu Zakonu i MASHu z psychologią tłumu i gotowe. Idealny cel się znalazł, więc kto żyw rzucił się do ataku.

Zresztą pytałem kilku różnych zupełnie niezwiązanych ludzi dlaczego ten zakon wybijali - i albo "nie wiedzieli" albo właśnie to "prosiło się o to, żeby kogoś walnąć".

----

Tak swoją drogą to przypomniałem sobie o Shamo i mogę w sumie skomentować, jak już tu jestem.

Jak dla mnie - warto było się wybrać z Gliwic. Za rok też pewnie będę.
Jakoś tak w ciągu pierwszego czy drugiego dnia bardzo podobała mi się "organizacja" miasta. Szczególnie broń biała. Niczego nie można być pewnym - to nie jest XX wiek - ale z drugiej strony bez przesady. Nie można przecież cały czas się zabijać i dożyć następnych urodzin... Trochę groźnie, ale jednak miasto.

Jednak późniejsza eskalacja to zupełnie inna bajka.
Połowa miasta z żółtymi opaskami po nocy długich zakonnych noży?! Co tu grać jak wszyscy martwi? Najlepsze, że właściwie nic dalej z tego nie było. Zakonnicy już dzień wcześniej sobie zasłużyli na utratę głosów - te zgliszcza przeszły prawie bez echa - bo zaraz doszło do kolejnej jatki i nie było komu wracać do poprzedniej.
Wydaje mi się, że dlatego ludzie tak strasznie się skoncentrowali na tępieniu się nawzajem (zresztą skutecznie, niektórzy personalnie - nie w grze - zdążyli się poobrażać) bo nic innego nie mieli do robienia. Nic innego - ważnego - nie mieli do robienia.
Jedyny sensowny sukces i cel to była eliminacja kogoś innego. Wiadomo, że jatka jest ok - ale sama jatka już tak średnio.

Do tego roleplay... Tornado w tym roku wypadło słabo, ale nie aż TAK słabo. Naprawdę da się wymienić pojedynczych ludzi, którzy coś odgrywali. 250 osób to sporo i ileś pewnie nawet nie spotkałem, ale i tak. Ivan od Mordimerów, kapłan z Bohemy, deathclaw z BH, złomiarze... koniec?
Od razu dodam, że mnie nie dało się dodać.

Co gorsza trudno tu zwalić całą (część na pewno) winę na graczy. Na ślubie - jak zaczęło się coś dziać (IMO gdyby OT08 zaczęło się od tego ślubu - mogłoby wypaść o wiele lepiej) - okazało się, że jednak można odgrywać postaci. Pościg i bitwa były też bardzo fajne a jak wycofawszy się spod ostrzału czekaliśmy z jakimś kolesiem (nie pamiętam już kim) na lepszy moment to też bez offgame'owego gadania. Wracam i relacjonuje reszcie frakcji co się działo ... i dziwnie brzemi, że mówię ingame. Nie tylko dla nich, dla mnie też.
...
Co jak co, ale jak tak miałoby wyglądać za rok - to lepiej nazwać to bibą, strzelanką i wybijaniem się w strojach postapo (też bym pewnie przyjechał wink.gif dobra biba/strzelanka nie jest zła).

Dodatkowo wydaje mi się bardzo złe, że ludzie byli generalnie g* warci. Nawet całe frakcje były czasem g* warte. Mogły zostać co do nogi wybite i trudno było zauważyć ich brak przez te godziny respa. Generalnie gracze nie byli do niczego potrzebni innym graczom, a frakcje innym frakcjom.
No ale już zmienia tego wymagałoby zupełnie innej "fabuły", więc może na 09 zostańmy przy roleplayu?

Czytam to i brzmi strasznie negatywnie, a przecież tak negatywnie nie było. Warto było w pociągu się wysiedzieć, żeby na OT08 dojechać, ale potencjalnie może być o wiele lepiej.

Napisany przez: Peteru$ 05-10-2008, 16:45

@Lobogirl
Możesz spróbować też zrobić custom-ciuchy wybielaczem.
Niestety strona z tutorialem padła (niektóre ludziom świetnie wyszły).

Metoda jest dość prosta:
- Wybielacz wlewa się do pustego atomizera do perfum. (nie rozcieńczać)
- Wycina się szablon.
- Psika się atomizerem na koszulkę. Najlepiej żeby dawał równomierną mgiełkę, jak chcesz uzyskać delikatne gradienty. Po prostu wybielenie jednych pól a zostawienie pozostałych jest oczywiście zawsze możliwe.
- Po kilku minutach rozjaśnia się i można piskać dalej / zmienić szablon/ skończyć.
- Nie zostawiać wybielacza w atomizerze bo się zjara i będzie robił ciapki zamiast mgiełki... (z doświadczenia)

http://peterus.republika.pl/skullche1.JPG
Tak mi wyszła koszulka z tego. Z 2 szablonów.

Powinno wytrzymać dowolną ilość prań - mojemu anty-Che póki co nic się nie stało. Kolor naturalnie można uzyskać tylko taki jaki barwnik się usuwa.

Powered by Invision Power Board (http://www.invisionboard.com)
© Invision Power Services (http://www.invisionpower.com)