Portal | Blog | Album | Chat
IPB

Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )

 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

Drzewo · [ Standardowy ] · Linearny+

> Dark Heresy, RPG w uniwersum Warhammer 40,000

post 29-05-2008, 23:37
Post #1




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 125
Nr użytkownika: 50
Dołączył: 05-11-2002

Dark Heresy to erpeg bazowany na ponurym uniwersum Warhammer 40,000 (znanego z gry Dawn of war, bitewniaka WH40k i wielu książek [W głąb Maelstromu, Wywyższenie Horusa, Komisarz Gaunt]). Jest to świat , w którym jako mieszkaniec imperium między planetarnego będziesz walczył (dla boga - imperatora utrzymywanego w półżyciu od tysięcy lat) przeciwko mutantom, heretykom (wyznawcy bogów chaosu) i obcym (wojownicze orki, eldarzy, podobne do owadów Tyranidy).
Jest to gotyckie, mroczne Science fantasy.

Gierka jest naprawde git ale narazie tylko po angielsku. Mechanika oparta jest na zasadach z drugiej edycji Warhammera klasycznego (stary świat).

Oficjalna stronka : http://www.fantasyflightgames.com/dark-heresy/index.shtml
I pare grafik:
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 30-05-2008, 07:57
Post #2




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 534
Nr użytkownika: 4 495
Dołączył: 01-06-2007

Mam dostęp do tego podręcznika i od października startujemy z kampanią w tym świecie.

Ja tylko dodam, że świat jest po prostu przejebany... Tam nawet ci dobrzy są źli...
Cytat jednego Space Marina: "Niewinni muszą ginąć by Imperium mogło istnieć!"

Tylko nie należy wpaść w pułapkę w którą wpada większość ludzi grających tylko w bitewniaka - Uniwersum W40K sprawia wrażenie... prostolinijnego. Tak jak napisałeś inkwizycja walczy z Heretykami, mutantami i xenos... ale tylko z tymi z którymi się opłaca :). Dlatego nikt nie morduje psioników - mimo że to mutanci, po prostu są przydatni...

Z tego samego powodu w środku "cywilizowanego" Imperium może być planeta, której poziom technologiczny jest niewiele większy od epoki brązu i nikt nie widzi interesu w wprowadzaniu tam lepszych warunków. Dlaczego? Bo spośród najbrutalniejszych natywnych wojowników Space Marines dokonują selekcji i indoktrynują takich typków.

Dlatego na planecie "Święta Terra" na dolnych poziomach miast biegają grabieżcy chaosu, demonetki i całe to spaczniowe plugastwo. Na Ziemi nie można zrobić Exterminatusa (wybicia co do nogi każdego mieszkańca) bo tak jak napisałem to święta planeta - Tam jest Imperator podłączony do złotego tronu - więc Rada Ziemi jedyne co zrobiła to wyposażyła swoją policję w Power Armory (więc pewnie i kupili, albo kazali "złożyć w ofierze" podstawowe bioimplanty do tego) by skutecznie czyścili gangi na niższych poziomach

I ostatni ciekawy kwiatek - co się dzieje kiedy Inkwizytor na jakąś planetę nałoży Exterminatusa a lokalna Gwardia Imperialna jest tak dobrze dowodzona że Space Marinów pokona? Inkwizytor przyznaje że Imperator był po ich stronie i że się pomylił... mimo że po tej planecie mogą biegać gwardziści z orężem chaosu... Kwestia jest taka jak bardzo to widać - jeżeli można przymrużyć oko na porażkę to na pewno to zrobią, jeżeli jest za fatalnie żeby to zatuszować (Planeta jest naprawde mocno zainfekowana przez chaos albo xenos) to pewnie ten Inkwizytor zostanie ekskomunikowany....
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 30-05-2008, 10:44
Post #3




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 125
Nr użytkownika: 50
Dołączył: 05-11-2002

Taa. Uniwersum DH jest tak samo ponure i pełne szarej moralności jak świat Warhammera.
Podoba mi się pomysł z technologią : z jednej strony pancerze wspomagane, wszczepy cybernetyczne i boltguny a z drugiej przeciętny obywatel traktuje je prawie jak magię i nie ma pojęcia w jaki sposób to wszystko działa. Świętą technologią zajmują się kapłani-mechanicy.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 30-05-2008, 11:12
Post #4




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 534
Nr użytkownika: 4 495
Dołączył: 01-06-2007

Nie do końca - wszystko zależy od świata na którym aktualnie siedzimy. Niektóre regimenty Gwardii Imperialnej nie są wyposażone w standardowe Flak Armory, ale pancerze z "syntetycznej chityny" a zamiast Lasrifli mają railguny skopiowane od TAU. A wiedza o technologii jest uwarunkowane zawodem, jeżeli pracujesz przy produkcji serwitorów to wiesz o nich wszystko, mimo że nie jesteś kapłanem maszyn, bo oni jedynie nadzorują przemysłową produkcję. Poza tym szkoły i edukacja niewiele się różnią od naszej, z tą że jest tam masa religijnego bełkotu jaki to Imperator nie jest władcą wszechrzeczy, jaki to ty bezwartościowy nie jesteś i jak bardzo musisz się mu poświęcić...

Nie zapominajmy że masowa produkcja czołgu wymaga jednak jakiegoś obeznania obywateli, tak samo jak uprawa genetycznie modyfikowanych roślin w podziemnych szklarniach na przeludnionej planecie, czy produkcja szczepionek na coraz to bardziej egzotyczne choroby...

Po prostu dostęp do wiedzy jest bardzo... nierówny :)

A kwestia traktowania jako religii, to nie tyczy się nauki ale AI - tutaj zwane Duchem Maszyny. Każdy kapłan maszyny napisze ci program do obsługi dowolnego robota i mimo tego że każdy praktycznie wie że to system dwójkowy i tranzystory, oni to traktują jak "zaszczepienie ducha do maszyny" - po prostu w wielu przypadkach tam technika i religia to jedno. Tak jak ceremonia uruchomienia komputera polega na gestach, kadzidłach i modłach przy... instalacji OSu...

Aby zdać sobie sprawę jak wygląda świadomość przeciętnego, statystycznego obywatela warto sobie załatwić modlitewnik imperialny - teraz jest to artefakt nie do osiągnięcia :), Black Libery od Games Workshop wydało bardzo skromny nakład za bardzo duże pieniądze ;/

W każdym razie była to książeczka przedstawiająca modlitwy i litania dla Gwardzistów Imperialnych + podstawowe Tips & Tricks jak przeżyć na polu walki, która niby ma być dawana każdemu gwardzisty. Pic polega na tym że wszystko zostało przedstawione tak, jakby książkę napisał rozczarowany, acz lojalny gwardzista. Ponoć ubaw po pachy bo "jego" komentarze są genialne :)

Ten post był edytowany przez Headbanger: 30-05-2008, 11:22
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 30-05-2008, 12:01
Post #5




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 125
Nr użytkownika: 50
Dołączył: 05-11-2002

Technicy i programiści znają się na technologii a i tak traktują ją jak religię. Natomiast jakiś bogacz (w miarę obyty i wykształcony) posiadający bolt pistola czy Melta Guna (przekazywanego od pokoleń z ojca na syna) traktuje jego utrzymanie w dobrym stanie (przecieranie szmatką, nasmarowanie ruchomych części czy wyregulowanie optyki) jak magiczno-religijny rytuał podczas którego mamrocze modlitwy do imperatora.
Inny przykład : jeśli jakiś bandzior, wyrzutek czy zdesperowany obywatel chce zamontować sobie cybernetykę to będzie raczej zmuszony do skorzystania z usług heretyckich techników, którzy mogą mu wszczepić technologię opentaną przez demony. Tak dla żartu.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 30-05-2008, 23:50
Post #6




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 534
Nr użytkownika: 4 495
Dołączył: 01-06-2007

nie zgodzę się - przecież są całe oddziały techmarines i to często w 80% zcyborgizowanych

Chodzi o to co sobie wszczepiasz... najtaniej i najłatwiej jest zorganizować sobie implant który jest opętany przez chaos... czyli korzysta w 50% z nauki i 50% z magii czarnoksięskiej pochodzącej ze spaczni - uwaga daje spore szansę na opętanie i wystąpienie mutacji...

Wszystko zależy od świata na jakim wylądujesz - na części o technice dowiadują się dopiero jak wydostaną się z swojego zadupia i faktycznie traktują ją jak magię, w przeciętnym świecie ludzie czują przed nią respekt, ale wiedzą że to dzieło człowieka i jego wiedzy, jednak Imperator czuwa i warto się do niego modlić i święcić przedmioty w jego imieniu czy ducha maszyny (AI) bo może zwiększyć to "szczęście" przy używaniu takiego sprzętu (można powiedzieć że to gigantyczny zabobon), na światach super-technicznie zaawansowanych, często nawet kaplice imperatora stoją w połowie puste, a inkwizycję krew zalewa, jednak ci nie robią nic bo kupują od nich najlepszą broń i ekwipunek...

Nie oszukujmy się, tam technika jest wszędzie a 60% mieszkańców imperium pracuje w fabrykach, portach kosmicznych, elektrowniach, stacjach kosmicznych, klinikach medycznych - to nie chłopi z widłami. 20% to gwardziści, 10% biurokraci, 5% to (dopiero) famerzy... ale i ci używają serwitorów

Chyba że jesteś na jakimś prymitywnym świecie - wtedy 90% to średniowieczni barbarzyńcy
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

Reply to this topicTopic OptionsStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
 

Wersja Lo-Fi Obecna data i czas: 12-12-2019, 03:36