Portal | Blog | Album | Chat
IPB

Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )

14 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

Drzewo · [ Standardowy ] · Linearny+

> Pozwolenie na broń, Co o tym sądzicie?

Jak powinno być z dostępem do broni w Polsce?
 
Każdy pełnoletni powinien móc kupić [ 10 ] ** [10.53%]
Każdy pełnoletni powinien móc kupić, ale musi jednocześnie zarejestrować broń [ 18 ] ** [18.95%]
Każdy po zaliczeniu kursu i państwowego egzaminu [ 39 ] ** [41.05%]
Tak jak obecnie [ 9 ] ** [9.47%]
Nikt poza myśliwymi, sportowcami i władzą wykonawczą [ 7 ] ** [7.37%]
Właśnie zobaczyłem mutanta pod łóżkiem [ 12 ] ** [12.63%]
Suma głosów: 95
Goście nie mogą głosować 
post 01-04-2008, 15:33
Post #41




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 97
Nr użytkownika: 4 195
Dołączył: 25-02-2007

QUOTE(Rezro @ 01-04-2008, 11:17)
PS: Obnoszenie się z bronią na ulicy jest i powinno być nielegalne. Taką broń co prawda można by posiadać przy sobie, ale wyciągnąć dopiero w sytuacji zagrożenia!
*



W Teksasie był nakaz noszenia broni na wierzchu. W końcu zmienili ten przepis. Powód?
Potencjalny bandyta rozglądał się wkoło, stwierdzał że nikt nie jest uzbrojony i zaczynał rabunek. Od tego czasu liczba napadów poza domem spadła.

I czemu wielu użytkowników odmawia przeciętnemu Kowalskiemu prawa do odpowiedzialności i posiadania broni? Jeżeli jest zagrożone jego mienie lub życie bliskich, nie zawaha się użyć broni. Zwłaszcza, że jako przyszły właściciel dokładnie przemyślił czy mu broń potrzebna (konserwacja, odpowiedzialność itp). Jeśli dojdzie do wniosku, że będzie w stanie z niej skorzystać, jego zakup będzie dojrzałym pokazaniem obywatelskiej postawy.

W razie zagrożenia człowiek ma moralny obowiązek do obrony. Jeżeli nie walczy, traci godność siebie jako człowieka.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 01-04-2008, 16:14
Post #42




SHM-3
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 968
Nr użytkownika: 4 233
Dołączył: 03-03-2007

Godność? Traci? Powodzenia w życiu podejście jak u Rydza co guzika oddać nawet nie chciał :D Ja tam nie uważam że po ocenieniu sytuacji dojście do wniosku że aktualnie mój honor znajduje się w nogach powoduje że trace godność. Wbrew pozorm szybkim bieganiem i nie obitą mordą też można dziewczynie zaimponować ;)W sytuacji zagrożenia życia i zdrowia to honor jest ostatnią rzecza o której trzeba myśleć już nie jeden "honorowy fajter" w szpitalu wylądował bo ten co go napadł jakoś o honorze nie myślał. Nie raz musiałem się bić - walczyć i nigdy jako "obrony honory tego nie trakotowałem" (tak to sobie w podstawówce albo gimnazjum trakotwac można a nie w prawdziwym życiu) podobnie w pewnych okolicznościach ze znajomymi uciekałem po dojściu do wniosku że lepiej honoru w domu poszukać i nigdy nie myslałem że straciłem tym sposobem godność. Nie ja ocaliłem piękną buzie i portfel ;)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 01-04-2008, 16:53
Post #43




Schronowy Inżynier
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 2 626
Nr użytkownika: 1 923
Dołączył: 01-02-2005

QUOTE(Wolv)
Super... teraz jeszcze Ty, Rezro, idziesz w ślady Squonka i serwujesz dyskutantom polityczną papkę. Czy nie możemy na choć jeden temat porozmawiać bez pieprzenia rodem z sejmowej trybuny?

No bez przesady - kwestie i problemy społeczne (czyli to oczym tutaj gadamy) mają swoją genezę w polityce i na odwrót. Nie da się ich omawiać wraz z dojściem do sedna, jeśli nie nawświetli się kwestii politycznej (jeśli takowa występuje).

Bo tak to możemy sobei dyskutować właśnie jak za komuny robili to pisarze SF - pisali, że "na Marsie jest źle", a i tak każdy wiedział, że chodzi o Polskę. Ale dziś chyba, też dwuznaczności nie musimy już stosować.

No to jedziemy :)

QUOTE(Wolv)
A jeśli broń stanie się ogólnodostępna pojawi się popyt, a więc konkurencja, walka o klienta, obniżki, promocje. I klamki z wyższej półki też staną się osiągalne dla przeciętnego misia z trzema paskami na dresiku.

Owszem - ale pod warunkiem, że dojdzie do takiego zwyrolstwa jak w USA, że broń sprzedawana jest w ichnich "biedronach" obok chleba i ziemniaków.

A misio też sobie potrafdi to i owo załatwić - jak chce. Zresztą obecnie na rynku można kupić porządne wiatrówki, które choć nie zabiją od razu to jednak zrobią sporą krzywdę. Czy słychać by misie-3-paski tłukły się za pomocą wiatrówek? Nadal to samo - pałka, siekiera, łańcuch - bo skuteczne, ciche i LEGALNIE wygląda. I zawsz można wkręcić, że "szło się na budowę".

Z gnatem - czy to wiatrówka, gaziak, czy zwykła broń taki kit raczej nie przejdzie.

QUOTE(Wolv)
A jeśli trafi się przysłowiowa babunia wychodząca z rentą z banku - 10 minut i szybkie nogi. Jeśli jedyną granicą ma być wiek, a 18-tkę ów bandzior już skończył <pomijając już nawet sprzedawców "ale on wyglądał na osiemnaście!">, na przeszkodzie nie stoi już nic.

Taki misio może babunie też sterroryzować wiatrówką czy gaziakiem na CO2 na kulki 4,5mm - kupionym legalnie na rynku czy bazarza. Czy do takich napadów dochodzi codziennie? No chyba nie.

QUOTE(Wolv)
Ale przypadkowy przechodzień obchodzący drugą stroną ulicy dwóch kretynów naparzających się siekierami, ma minimalną szansę na oberwanie jedną z nich. Jeśli rzeczeni kretyni robią sobie na ulicy western - szansa oberwania pociskiem jest dużo większa.

A i owszem - ale pod warunkiem - patrz wyżej ^.

QUOTE(entrop)
Nie licząc już bandziorów, bardziej bym się bał o klasę społeczną, jaką przedstawia dorosła młodzież z nowobogackich rodzin - tani szpanerzy, którzy dotąd podjeżdzali furą ojca na balety, treraz będą to też robić zabierając jego broń. A po fecie i browarach się dzieją różne rzeczy.

Taki jeden z drugim wsiadając do samochudu już bierze w łapy broń jaką jest kierownica samochodu. Dobrym przypadkeim - choć nie związanym z tematem - jest przypadek Zientarskiego.

A co by się mogło stać jakby jego ojciec był dziennikarzem zajmującym się bronią?? :lol:

Jeśli jedn z drugim gnojkiem zabili się taką bronią wziętą od swojego rodzica - to no cóż - gnojstwa o parę % mniej.

QUOTE(Wolv)
Ja, podobnie jak Glassius, widziałbym dostęp do broni na podobnej zasadzie, jak do prawa jazdy: badania lekarskie <z psychologicznymi włącznie>, zaświadczenie o niekaralności, ok. dwudziestogodzinny kurs obejmujący podstawy prawne, zasady postępowania z bronią, techniki kontroli stresu, konstrukcję, zasadę działania, obsługę, techniki strzelania, postawy strzeleckie, itp., po czym określoną ilość godzin "wystrzelanej" praktyki. Całość kończyłaby się oficjalnym, konkretnym i monitorowanym egzaminem <żeby z łapówami nie było za łatwo>. Nie widzę, żeby w przypadku prawka taka procedura szczególnie zniechęcała ludzi, czy uniemożliwiała im dostęp do prowadzenia samochodów, więc i z ubieganiem się o broń nie byłoby chyba tak źle.

Ach ta urzędnicza dola!!!! Te formularze, paragrafy, pytania o to którą ręką w wieku młodzieńczym robiliśmy sobie dobrze :D W normalnym państwie to by zadziałało - w Polsce - śmiem wątpić. I nie napiszę dlaczego - bo znów będzie, że o polityce ;)

QUOTE(Wolv)
I przy tych założeniach byłbym za zniesieniem zakazu, bo teraz sytuacja przypomina nieco prohibicję, gdzie ci, którzy gdzieś mają prawo i tak sobie załatwią dostęp, a dostępu nie mają tylko ci, którzy chcą prawa przestrzegać <oraz nieliczni uprawnieni>.

Prohibicja była największym kure...wem ubiegłego wieku, pokazem obłudy i cynizmu ubranym w państwowe szaty.

Napisałeś o szkoleniu wojskowym - a i owszem. Punktem wyjścia do wprowadzenie dostępu do broni byłoby obowiązkowe przeszkolenie wojskowe dla wszystkich powyżej 18 roku życia (także dla chętnych kobiet). Nie służba wojskowa - ale dwu - trzy miesięczne obycie z zasadami musztry, poznanie kwestii OC i wreszcie nauka strzelania. Intensywne i robione z głową (a z dupą i na kolanach - czyli wojsko na mszę i na pilegrzymki, zamiast na ćwiczenia) szkolenie więcej dałoby pożytku całemu społeczeństwu niż kolejne ustawy i zapisy.

No ale znów piszę nie o tym kraju w którym żyję.

QUOTE(Ravnos87)
Sprobuj po służbie ZACHOWAĆ pozwolenie na bron to zobaczysz ile trzeba sie nauzasadniać dlaczego chcesz zachować pozwolenie itp

Może i obecne przepisy są dobre a burdel tkwi u tych co mają nadzorować dostęp do broni. Pamiętam jak parę lat temu niebiescy nachodzili do nas, bo rzekomo w ich wykazie było, że ojciec nadal ma cywilną broń. A zdał on ją na policję parę lat po przejściu na emerturę z wojska - czyli kilkanaście lat temu.

A tym łosiom coś się nie zapisało, albo po prostu - tak im było wygodniej bo z lenistwa - łazić do tego, kto figuruje w ich aktach.

QUOTE(entrop)
Większość z was wie pewnie jak to wygląda, gdy się taki osobnik, co dotąd trzymał kilka razy pistolet na strzelankach, wreszcie sobie kupił swój własny - a to do lufy zajży z palcem na spuście, a to pokaże "jak strzela" na najbliższej desce i rykoszety lecą ludziom po głowach.

Debile na strzelankach zawsze się zdarzają - ale jak nikt nie dobiera się do własnej matki, tak nikt nie powinien strzelać z ASG w zamkniętej przestrzeni. No ale wymaganie samoświadomości wśród większości Polaków to za duże wymagania <_<

QUOTE(Spicmir)
Zanim zaczniecie jechać mnie za tą filozofie pomyślcie i zreflektujcie się tym czy ktoś z waszych bliskich zginął czy może został ranny / okaleczony poprzez broń palną ... bo inaczej mówić a inaczej doznać tragedii.

Został zatłuczony siekierą, zaszlachtowany nożem, zabity ciosem w nos, zgwałcony penisem. Czy to filozofia? Nie - raczej taka sama demgogia i społęczny cynizm, w ocenie tego co jest groźne a co nie.

Przypomina mi to trochę tłumaczenie miśków z przemysłu fonograficznego, czemu w Polsce ceny kaset są niższe niż ceny płyt CD Audio (mimo, że na zachdozie są takie same). Widać obłuda i hipokryzja to nasza narodowa cecha.

QUOTE(DrapiChrust)
Zabawne stwierdzenie... "jak będzie więcej broni to będzie bezpieczniej" - sorki, ale to jest sprzeczność sama w sobie. Nigdy, nigdzie i w żadnych czasach upowszechnianie się oręża nie zmniejszyło śmiertelności ludzi (mówimy o śmierciach tragicznych). Dokłądnie odwrotnie.

(...)

Im mniej urządzeń służących do zabijania na wolnym rynku tym lepiej.

W wojsku broni masz w h...j, a i nie każdy żołnierz (szwej lub trep) to mistrz opanowania i czystości psychologicznej (no że normalny jest). No a ile mamy przypadków, że jakiś wojak urwał się z kałachem i paroma granatasmi by bawić się w Rambo? Jak już to policjanci popełniają samobójstwa - czyli osoby, które są w Polsce do nadzorowania użycia broni.

W pierwszym lepszym sklepie z narzędziami wyposażysz się tak, że zostaniesz machiną do zabijania. I będzie to o wiele skuteczniejsze i cichsze niż głośna, ciężka i rzucająca się w oczy broń. Zamknijmy więc takie sklep, co?

QUOTE(entrop)
Otóż to. Po co ludziom broń, skoro nie będą potrafili jej użyć? Jak chcą czymś postraszyć, to jak dobrze mówił el_g, psa niech sobie kupią.

Wyżej KeniG pisał zdeterminowaniu...

No więc moge odpowiedzieć, że w większości takich przypadków działa robienie szumu, wrzasku darcia ryja - że pali się, że wybuch, etc. Zdeterminowani to mogą być goście z GROM'u ale nie menele czy drechy. No chyba, że natrafi się na jakiegoś Skorpiona czy Marchwickiego. Ale zabicie takiego to będzie tylko przysługa oddana społeczeństwu.

QUOTE(Rezro)
Polska: Włamywacze i Bandyci mogą być pewni że zgodnie z obowiązującymi regulacjami nikt nie może posiadać broni do samoobrony, a nawet jeśli takową posiada (Myśliwy, Sportowiec itp.) to i tak nie może jej użyć (Bo prawo chroni bandytę przed nielegalną samoobroną). Nie trzeba być znawca psychologii żeby wiedzieć że każdy menel i gówniarz może bez przygotowania brać się za włamy, bo mu nikt nic nie może zrobić.

Podobnie jak w przypadku dyskusji o F3 - to jest sedno problemu - a nie grafika w 3D czy jego producent :D

Czyli bzdurne prawo i komusza mentalność w organach sprawiedliwości, których przedstawiciele będą się zastanawiać czy jeśli np. zabijesz gwałciciela w obronie własnej, to czy jego narząd był w stanie wzwodu, czy jeszcze nie.

QUOTE(Rezro)
Obnoszenie się z bronią na ulicy jest i powinno być nielegalne. Taką broń co prawda można by posiadać przy sobie, ale wyciągnąć dopiero w sytuacji zagrożenia!

Niektórymi ASG też można zrobić sporą krzywdę - jakoś nie widzę by ktoś się strzelał z porządnych replik na osiedlach, czy też by ktoś chodził sobie dla picu z takową bronią po ulicach.

Noo! :D
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
pauloos
post 01-04-2008, 20:06
Post #44




Unregistered

Zastanawiam się dlaczego skupiacie się na marginalnym problemie dotyczącym broni. Nikt ze znanych mi ludzi posiadających broń jej nie nosi. Nie używa do popisywania się przed panienkami ani nie usiłuje przy jej pomocy odbierać renty biedniej staruszce (z tego naprawdę się uśmiałem;) Pisze o ludziach których znam, kolegach z klubów strzeleckich. To poważni ludzie, mają rodziny, firmy, pracują społecznie i charytatywnie. Zachowania o których piszecie i które budzą najwięcej kontrowersji sa zwyczajnie poniżej Ich godności. Na zawody przyjeżdżają z dziećmi, które wiedzą jak należy się zachować na strzelnicy. Większość z tych dzieci należy do młodzieżowych klubów strzeleckich:)
Nikt nie chce dawać broni osobom niezrównoważonym i z inklinacjami do bandytyzmu, nikt ich na strzelnicę nie wpuści nie mówiąc o daniu broni do ręki. Instruktor prowadzący strzelanie jest osobiście odpowiedzialny za bezpieczeństwo. A ci którzy strzelają w moim klubie i ci których spotykam na licznych zawodach potrafią się nią posługiwać. Trudno oczekiwać czegoś innego od osoby która na strzelnicy spędza 2-3 wieczory każdego tygodnia i w ciągu roku wystrzeliwuje 3-4 tysiące sztuk amunicji.
A po tym przydługim i nudnym w gruncie rzeczy poście link do zdjęcie jakie na dzisiejszych zawodach zrobił mi kolega - zawodylink
Pozdrawiam:)
Go to the top of the page
+Quote Post
post 01-04-2008, 22:05
Post #45




Schronowy Inżynier
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 2 626
Nr użytkownika: 1 923
Dołączył: 01-02-2005

Bo na sprawę dostępu do broni można spojrzeć z obu skrajnych punktów:

1) Elytki i bogole chcą mieć tylko broń dla siebie by się bronić przed plebsem.
2) Powszechny dostęp do broni warunkuje rzeź na ulicach.

I tak dalej i tak dalej - aż dojdziemy do rowu Mariańskiego absurdu i paranoi :D

Choć jest parę spraw do zastanowienia się:

- Czemu politycy mają broń? W końcu nawet sam Panie Prezesie miał taki "mały pistolecik" :D A Barbara Blida? Zapewne i wiele posłów też posiada giwery - czyli było nie było, ale to elyty mają broń.

Czy ich zagrożenie bezpieczeństwa osobistego czymś się różni od zagrożenie np. takiego pana Wacka handlującego ogórkami i mającego z tego sporo kasy, co jest solą w oku miejscowych żuli?

- Dostępność do strzelnic i sytem szkolenia

pauloos >>> no masz sporego laka, że możesz praktycznie wdrażać się w używanie broni. Choć ciekawi mnie, czy w postępowaniu administracyjnym - zakłądając że chciałbyś sobie załatwić pozwolenie na broń - Twoje przeszkolenie będzie brane pod uwagę, przez policję.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
pauloos
post 01-04-2008, 23:18
Post #46




Unregistered

>>> Squonk - oczywiście ma to znaczenie podstawowe. Ja juz egzamin z praktyki i znajomości prawa mam za sobą, świadczy o tym mój patent strzelecki, licencja PZSS i 1,5 tys sztuk amunicji 9x19 jakie w tym roku przerobiłem na rykoszety:)
Go to the top of the page
+Quote Post
post 02-04-2008, 01:38
Post #47




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 97
Nr użytkownika: 4 195
Dołączył: 25-02-2007

QUOTE(KeniG @ 01-04-2008, 15:29)
Godność? Traci? Powodzenia w życiu podejście jak u Rydza co guzika oddać nawet nie chciał :D Ja tam nie uważam że po ocenieniu sytuacji dojście do wniosku że aktualnie mój honor znajduje się w nogach powoduje że trace godność. Wbrew pozorm szybkim bieganiem i nie obitą mordą też można dziewczynie zaimponować ;)W sytuacji zagrożenia życia i zdrowia to honor jest ostatnią rzecza o której trzeba myśleć już nie jeden "honorowy fajter" w szpitalu wylądował bo ten co go napadł jakoś o honorze nie myślał. Nie raz musiałem się bić - walczyć i nigdy jako "obrony honory tego nie trakotowałem" (tak to sobie w podstawówce albo gimnazjum trakotwac można a nie w prawdziwym życiu) podobnie w pewnych okolicznościach ze znajomymi uciekałem po dojściu do wniosku że lepiej honoru w domu poszukać i nigdy nie myslałem że straciłem tym sposobem godność. Nie ja ocaliłem piękną buzie i portfel ;)
*



Ja rozumiem argumentację, że lepszy żywy tchórz niż martwy bohater. Jednak nie można chamstwu pozwolić na napaści czy rabunki. W bezpośredniej sytuacji zagrożenia policji nigdy nie ma, bo skąd niby mają wiedzieć, gdzie są potrzebni. Ważne, aby bandyta nie czuł się bezkarny (bo to nie kara odstrasza przestępców, a wykrywalność).

I żeby nie było, mieszkam w Katowicach, wiele razy byłem w bezpośredniej sytuacji zagrożenia ryja. Ale rzecz niepojęta, nigdy jeszcze nie dostałem. Zazwyczaj udaje mi się wykpić (gładka gadka?). Ale 3 razy musiałem sprać kilku kolesi (w obronie bliskiego, raz sam sprowokowałem atak zwracając uwagę niegrzecznemu typkowi).

QUOTE(pauloos @ 01-04-2008, 19:21)
Zastanawiam się dlaczego skupiacie się na marginalnym problemie dotyczącym broni. Nikt ze znanych mi ludzi posiadających broń jej nie nosi. Nie używa do popisywania się przed panienkami ani nie usiłuje przy jej pomocy odbierać renty biedniej staruszce (z tego naprawdę się uśmiałem;) Pisze o ludziach których znam, kolegach z klubów strzeleckich. To poważni ludzie, mają rodziny, firmy, pracują społecznie i charytatywnie. Zachowania o których piszecie i które budzą najwięcej kontrowersji sa zwyczajnie poniżej Ich godności. Na zawody przyjeżdżają z dziećmi, które wiedzą jak należy się zachować na strzelnicy. Większość z tych dzieci należy do młodzieżowych klubów strzeleckich:)
Nikt nie chce dawać broni osobom niezrównoważonym i z inklinacjami do bandytyzmu, nikt ich na strzelnicę nie wpuści nie mówiąc o daniu broni do ręki. Instruktor prowadzący strzelanie jest osobiście odpowiedzialny za bezpieczeństwo. A ci którzy strzelają w moim klubie i ci których spotykam na licznych zawodach potrafią się nią posługiwać. Trudno oczekiwać czegoś innego od osoby która na strzelnicy spędza 2-3 wieczory każdego tygodnia i w ciągu roku wystrzeliwuje 3-4 tysiące sztuk amunicji.
A po tym przydługim i nudnym w gruncie rzeczy poście link do zdjęcie jakie na dzisiejszych zawodach zrobił mi kolega - zawodylink
Pozdrawiam:)
*



Co ty pieprzysz? Nie zauważyłeś groma argumentów, że w Polsce brak odpowiedzialnych ludzi którym można dać broń do ręki? A tak na serio, twoje posty wnoszą niezbędne fakty do tej dyskusji, wielkie dzięki.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 03-04-2008, 15:42
Post #48




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 253
Nr użytkownika: 487
Dołączył: 02-05-2003

Dyskusja przypomina mi trochę te, prowadzone przed kilkoma laty dotyczące starań o zmianę prawa ustawa o broni i amunicji prowadząca do wykreślenia z listy broni wiatrówek i innych; miotających pocisk przy użyciu sprężonego powietrza kalibru 4,5mm do mocy 17J z lufą gładką [z nowelizacjami o kalibrze i gwintowanych lufach]. Ile to sie nie naczytałem o 'dzikich zachodach', 'walk sąsiedzkich', 'napadach z <bronią> w ręku/rękach' itp - nie zlicze. Walk prowadzonych, ofiar śmiertelnych czy innych rewelacjach - nie stwierdziłem. W mojej okolicy przeczytałem, że gość psa zastrzelił sąsiadowi a i to przez przypadek (pies latał po wiosce samopas - stwarzając zagrożenie większe wielokrotnie od pneumatycznej 'broni'). Do tego w Warszawie dziad aspołeczny ostrzelał dzieci przez okna swego mieszkania (nikomu nic się nie stało). Jeżeli ktoś ma jakies ciekawe dane, statystyki dot. tego - niech poda, bo jestem ciekaw. W każdym razie okazało się, że Polacy to odpowiedzialny naród i nie doszło do proroczych wizji walk na ulicach pokryty gronem rannych.

Dochodzimy do momentu broni sportowej - kolega wcześniej któryś wspominał o członkostwie w PZSS. Broń bocznego zapłonu (notabene niewiele groźniejsza niż dobre, tuningowane wiatrówki PCP) dostępna na pozwolenie, kosztem wyliczonym również przez kolegę, okupiona treningiem, PRZYMUSOWYM członkostwie do PZSSu - jest dalej bronią. Po tym wszystkim, gdy chcemy posiadać na nią pozwolenie, po procedurach urzędowych czekamy na odpowiedź komendanta okręgowego policji, który kierując się SWOIM WŁASNYM widzi-misię stwierdza, czy możesz ją mieć czy nie. Nie ma odwołań. Nie można się sądzić. Błąd leży po stronie prawa? Czy może ludzi? Dam wam odpowiedź niebawem - bo temat jest 'ciepły'.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
pauloos
post 03-04-2008, 18:39
Post #49




Unregistered

Decyzje o pozwoleniu na posiadanie broni do celów sportowych wydaje Komendant Wojewódzki Policji. Procedura podlega tak jak wszystkie inne decyzje administracyjne przepisom KPA. Tak więc w razie odmowy odwołać się można, a nawet trzeba do organu wyższej instancji, czyli Komendanta Głównego Policji. Dalej jest dwuinstancyjny Sąd Administracyjny. W decyzji określona jest ilość jednostek i rodzaj broni, oraz cel jej posiadania (sport, obrona, kolekcjonerstwo). Na zakup broni trzeba uzyskać dokument zwany promesą, niebieski druczek, w którym napisane jest że możemy nabyć pistolet sportowy kalibru .22lr sztuk 1 i amunicję do niego.

Napiszę Wam jak to jest "pierwszy raz".
Wczoraj na naszą strzelnicę przyszedł "nowy":) Po krótkiej rozmowie, wpisał się do książki, zapłacił strzałowe i za paczkę amunicji i zapoznał się z regulaminem strzelnicy i zasadami bezpieczeństwa. Potem instruktor zabrał go na stanowisko i zapoznał z obsługą pistoletu sportowego Margolin. Gość w lot pojął zasady strzelania i radził sobie znakomicie. Po wystrzelaniu 50 naboi .22lr chciał spróbować z większego kalibru. Dostał glocka i też mu szło nienajgorzej.
Jeśli ktoś z Was chce spróbować to zgłoście się po prostu na najbliższą strzelnicę sportową. Ktoś na pewno życzliwie Was przyjmie i sami się przekonacie ile prawdy w całym gadaniu o broni:)
Go to the top of the page
+Quote Post
post 04-04-2008, 15:12
Post #50




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 97
Nr użytkownika: 4 195
Dołączył: 25-02-2007

QUOTE(jabot @ 03-04-2008, 14:57)
Dyskusja przypomina mi trochę te, prowadzone przed kilkoma laty dotyczące starań o zmianę prawa ustawa o broni i amunicji prowadząca do wykreślenia z listy broni wiatrówek i innych; miotających pocisk przy użyciu sprężonego powietrza kalibru 4,5mm do mocy 17J z lufą gładką [z nowelizacjami o kalibrze i gwintowanych lufach]. Ile to sie nie naczytałem o 'dzikich zachodach', 'walk sąsiedzkich', 'napadach z <bronią> w ręku/rękach' itp - nie zlicze. Walk prowadzonych, ofiar śmiertelnych czy innych rewelacjach - nie stwierdziłem. W mojej okolicy przeczytałem, że gość psa zastrzelił sąsiadowi a i to przez przypadek (pies latał po wiosce samopas - stwarzając zagrożenie większe wielokrotnie od pneumatycznej 'broni'). Do tego w Warszawie dziad aspołeczny ostrzelał dzieci przez okna swego mieszkania (nikomu nic się nie stało). Jeżeli ktoś ma jakies ciekawe dane, statystyki dot. tego - niech poda, bo jestem ciekaw.
*



Wielu ludzi psioczy na USA, ale tu masz link ze statystykami (bo w każdym stanie masz inaczej):
http://www.virango.pl/node/3217
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 08-05-2008, 16:45
Post #51




SHM-4
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 1 298
Nr użytkownika: 1 951
Dołączył: 13-02-2005

Nowe opinie w sprawie: http://www.rp.pl/artykul/130664.html
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 08-05-2008, 18:33
Post #52




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 15
Nr użytkownika: 6 677
Dołączył: 19-03-2008

QUOTE(mbwrobel @ 01-04-2008, 01:34)
Czy masz wystarczające jaja, by zastrzelić go z zimną krwią ratując swe marzenia o nowym samochodzie?

Czy wybiegniesz za nim i zaczniesz strzelać do odjeżdżającego samochodu złodziei wiedząc iż przynajmniej jeden z nich prawdopodobnie chodzi jeszcze do gimnazjum, a ty możesz pozbawić go życia?

Strzelasz mu w kolano (o ile uda ci się trafić) i tłumaczysz się później w sądzie przed jego rodzicami, że wybrałeś swoją swoją nową brykę skazując go tym samym na kalectwo do końca życia?

Jeżeli na powyższe pytania odpowiedź brzmi NIE, to rodzi się następne: PO CHOLERĘ CI BROŃ?

Oczywiście - prawo jest prawem. Ale ja chyba nie byłbym w stanie nosić takiego brzemienia przez kolejne kilkadziesiąt lat.

*



1. Nie żebym był jakim świrem czy zimnym draniem ale dlaczego ja mam się tłumaczyć z zabicia bandyty który napada mój dom. To niech oni się tłumaczą dlaczego wychowali bandytę.
Podjął świadomą decyzję o złamaniu prawa kradnąc i przywłaszczając sobie moją własność. Jest wystarczająco stary by kraść ale za młody by za to odpowiadać ??

2. Moje zdanie jest takie ,że należy wyeliminować policję z procesu decyzyjnego lecz to nie zmienia faktu ,że osoba które chce kupić broń powinna być niekaralna i przejść test psychologiczne u kilku lekarzy jak i zdać państwowy egzamin z obsługi i przepisów.

Jak mają się liberalne idee zaufania do innego człowieka z stwierdzeniem ,że wszyscy się powyrzynamy . Ufajmy innym ludziom naprawdę w naszym interesie nie jest się pozbijać. Ponadto czy państwo nas szanuje dając nam " możliwość " posiadania broni czy może traktuje nas jak bobasy ,którym strach dać łopatkę do piaskownicy.
Pomyślcie czy dalibyście waszemu 17 letniemu dziecku klucze do domu czy może jak z podstawówce przyprowadzalibyście je ze szkoły ???
Broń to nie zabawka lecz nie widzę potrzeby by normalne dorosłej zrównoważonej osobie nie dawać broni gdy czuje potrzebę jej posiadania.

3. Należy równocześnie zmienić przepisy odnośnie obrony osobistej by nie było przypadków ,że właściciel lokalu strzela do bandziora który razem z 10 osobową bando napada mu na lokal siedzi po aresztach 2,5 roku by zostać uniewinnionym.
Nie gloryfikujmy bandytów ; w momencie gdy złamali prawo świadomie się narażają .

4.W Polsce brak kultury broni i póki nie nabędziemy doświadczenia zmiany prawa są nie możliwe. Jednak nie liczę na takie i nie pragnę takich przypadków:
http://pl.youtube.com/watch?v=BGkRKT0Q-L4&feature=related
http://pl.youtube.com/watch?v=8edJF9sb3eA
http://pl.youtube.com/watch?v=xirQEkrvIlg&feature=related

5. Jest jeszcze możliwość " narzucenia " a raczej ujednolicenia przepisów odnośnie broni w całym UE. Co rozwiązałoby problem naszego braku doświadczenia gdyż wspólnie moglibyśmy pracować nad przepisami korzystając z doświadczeń innych europejskich państw.

A w ramach "Quicquid Latine dictum sit, altum videtur " taka oto sentencja : "Quemadmodum gladius neminem occidit, occidentis telum est"

Ten post był edytowany przez Chrzysztof: 08-05-2008, 18:53
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 08-05-2008, 18:55
Post #53




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 97
Nr użytkownika: 4 195
Dołączył: 25-02-2007

W Polsce jest kultura broni. Z moich doświadczeń wynika, że fascynację bronią się zaraża od znajomych. Każdy laik który w mojej obecności brał prawdziwą broń do ręki albo wiatrówkę, trzymał ja ostrożnie i okazywał jej respekt, jak istocie żywej! A amatorzy pewnie dzierżą swoje giwery w dłoni i reagują alergicznie na każdą głupotę popełnioną z jej udziałem (jak skierowanie nawet nienabitej wiatrówki w czyjś but). Takie społeczeństwo jest moim zdaniem gotowe na udostępnienie broni.

W każdym europejskim kraju broń traktuje się z większym szacunkiem niż samochód, i to dlatego sprawcy wypadków zabijają więcej ludzi niż posiadacze broni.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 08-05-2008, 19:38
Post #54




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 314
Nr użytkownika: 4 080
Dołączył: 27-01-2007

Absolutnie nie miałem na myśli wprowadzenia zakazu posiadania broni. Chodzi mi jedynie o to, iż posiadając ją należy liczyć się z ewentualnymi konsekwencjami jej użycia - a jej dobywając w większości przypadków wręcz skazujemy się na konieczność jej użycia. Po prostu jeśli już jej dobędziesz przeciwko uzbrojonemu napastnikowi, to na pewno już nie będziesz się mógł wycofać przed jej użyciem. Decyzja zostaje podjęta w momencie dobycia broni - albo ty, albo on. Wahanie może kosztować Cię życie. Jeśli uważasz, że twój portfel jest więcej wart, niż czyjeś życie, a do tego będziesz potrafił przejść do porządku dziennego z faktem, iż właśnie zabiłeś człowieka nie znając nawet motywów jego działania - to znaczy że jesteś twardzielem, masz jaja. Kupuj gnata. Twoje prawo i Twój wybór.
Być może ja po prostu mam nieco większy szacunek dla każdego życia. A poza tym uważam, że napastnik idący na włam z bronią będzie umiał się nią posługiwać nieco bieglej ode mnie, więc dobywając broni jedynie sprowokuję go do użycia przez niego broni przeciw mnie.

Zresztą zawsze staram się postępować w taki sposób, by nikt nie musiał kupować giwery z myślą o zakończeniu mojego nędznego żywota. Po prostu uważam, że żyjemy w na tyle cywilizowanym świecie, że nie posiadanie broni warunkuje dożycia jutra, lecz zupełnie inne aspekty naszej codziennej, szarej egzystencji. W survival mogę się pobawić lub pograć, lecz nie mam zamiaru w takiej formie stosować go w praktyce.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 08-05-2008, 19:40
Post #55




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 15
Nr użytkownika: 6 677
Dołączył: 19-03-2008

Można by pomyśleć ,że jest taki szacunek ,że aż strach dotknąć.
Gdy byłem na szkolnej strzelnicy sportowej to były przypadki ,które celowały do ludzi ale na szczęście szybko dostały bana :banned:

Nie zgadzam się z założeniem :
Że przestępca odbierze ci broń i użyje przeciwko tobie - więc konsekwentnie najlepszą rzeczą jaką można zrobic gdy stoi sie przed lufą jest zabranie kryminaliście broni i użycie jej przeciwko niemu.
Że przestępcy lepiej strzelają niż uczciwi obywatele, ponieważ cały czas spędzają na strzelnicy.

Nie twierdzę ,że jestem maniakiem broni ale nie widzę powodu by dostęp do niej zakazywać odpowiedzialnym ludziom świadomym ,że posiadają z domu narzędzie do pozbawiania życia. Jeśli tego chcą , bo czują sie zagrożenie a są w stanie udźwignąć tą odpowiedzialność , to czemu nie.

Ten post był edytowany przez Chrzysztof: 08-05-2008, 19:48
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 08-05-2008, 19:59
Post #56




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 306
Nr użytkownika: 4 955
Dołączył: 18-09-2007

Mówiłem już o tym kiedyś ale powtórzę:

Wbrew pozorom bandyci to w sporej większości to tchórze i najczęściej sama świadomość że ofiara może posiadać broń skutecznie zniechęca takiego do przestępstwa. Nie przesadzajmy! Nie ma się co specjalnie obawiać bandyty z bronią (przynajmniej nie w stopniu większym niż do tej pory), a ci co nie mają skrupułów przed jej użyciem to raczej nie zajmują się włamami tylko robią już jako cyngle.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 08-05-2008, 20:14
Post #57




SHM-2
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 544
Nr użytkownika: 5 072
Dołączył: 08-10-2007

Fascynacja bronią a kultura broni nie są tożsame. Fascynacja może szybko wygasnąć, doprowadzając do "spowszednienia" broni, a tu już znajdujemy się o krok od rutyny. Czytaj - nieszczęścia.

W tym kraju nie można nawet mówić o kulturze picia piwa, zażywania tabaki, palenia cygar. Przynajmniej nie w skali kraju, są wyjątki. Te środki mogą co najwyżej zaszkodzić temu, kto je używa. Nie ma co ukrywać, większość facetów to "duże dzieci". W naszej rzeczywistości szpan i pozerstwo są na tyle popularne że oddanie w ręce polaków środka który służy do zabijania spowoduje... hm... może zabijanie?

Ludzie już teraz umierają "za twarz", "za dobre buty", "za 3.50 w kieszeni", za "krzywe spojrzenie", "brzydki nos", bo ktoś "był zazdrosny" albo "coś podejrzewał". Z iloma przypadkami samosądów mieliśmy do czynienia w ostatnim roku na terenie naszego kraju. Ile ludzi wyrzuconych z pociągu, pobitych na meczach.

A co najważniejsze
Ilu policjantów zostało napadniętych i pobitych a ich broń skradziona. 600 zł na czarnym rynku i masz klamke, kilka magazynków, gratisów - pewnie szelki albo kabura, a jak się targujesz dobrze to ktoś ci może dorzucić policyjną blache czy kajdanki. Policjanci tracą broń, a to przecież policjanci. Jak skutecznie ma bronić się osoba, która kupi klamke? Strzelać do każdego kto spyta o godzine? Na wszelki wypadek?

Nie widze tego. Nie z naszą mentalnością. Dostęp do broni, oczywiście powinien być, ale kryteria na podstawie których pozwolenia są przydzielanepowinny być mocno podkręcone - np. co 6 miesięcy czy rok badania psychologiczne na koszt posiadacza broni. Ostre karanie za nadużycie broni, no chyba że mamy do czynienia z obroną konieczną. Pełny rejestr nie tylko numerów ale i użytkowania broni, konieczność montowania alarmów w domach...

A zauważył ktoś z was, że właściwie każdy wniosek o pozwolenie na posiadanie broni palnej jest odrzucany z miejsca? A potem decyzje można zaskarżyć, wnieść sprawę do sądu i zanim dojdzie do rozprawy to decyzja o nieprzyznaniu pozwolenia zostaje cofnięta? Policja nie ma kasy na rozprawy sądowe i na opłacanie adwokatów. Jedyną wadą tego rozwiązania jest to, że czeka się troche, i poza opłaceniem badań trzeba wynająć adwokata. Wiem z doświadczenia, na szczęście nie swojego.

Jeśli przy próbie kradzieży wyciągniesz klamke to tylko nadepniesz na odcisk kolesiowi z kosą, zrobisz wrażenie, że jesteś [cytat z filmu] "a pussy with a gun in the hand". Chojrak który albo dostanie klepe i straci klamke i kase i zęby, albo sięgnie po klamke i jej użyje.

Żyjemy w społeczeństwie, w którym uważa się - w zdecydowanej większości - że przeklinanie jest oznaką dojrzałości, picie wódki w wieku 14 lat dowodzi męskości, ćpanie od imprezy do imprezy pokazuje, jakim to nie jest się "trendi". A papierosy w dłoniach 12-latków to już niemal codzienność, prawie akceptowana przez i tak już mało wymagające od siebie i innych grupy społeczne.
Broń - jasne. Temu kto udowodni, że wie kiedy, jak i gdzie jej użyć.

edited: sorry za błędy

Ten post był edytowany przez piv vauh: 09-05-2008, 01:27
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 08-05-2008, 22:11
Post #58




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 97
Nr użytkownika: 4 195
Dołączył: 25-02-2007

QUOTE(mbwrobel @ 08-05-2008, 18:53)
Zresztą zawsze staram się postępować w taki sposób, by nikt nie musiał kupować giwery z myślą o zakończeniu mojego nędznego żywota. Po prostu uważam, że żyjemy w na tyle cywilizowanym świecie, że nie posiadanie broni warunkuje dożycia jutra, lecz zupełnie inne aspekty naszej codziennej, szarej egzystencji. W survival mogę się pobawić lub pograć, lecz nie mam zamiaru w takiej formie stosować go w praktyce.
*


Masz rację, my żyjemy. Ale masa Polaków wokół nas z cywilizacją ma do czynienia tylko w monopolowym na dziale z alkoholami. I choć Twoje racje są piękne i słuszne, w niektórych sytuacjach nie zdołasz nimi się obronić przed napastnikiem. Nawet jeśli zacznie dyskusję i go pokonasz, może Ci coś zrobić. A co mi będzie się zasraniec wymądrzał...

I nie warto mówić, jacy to my jesteśmy nieodpowiedzialni, że nie wolno Polakom dać broni do ręki. Broń w rękach ludu najlepszą gwarancją bezpieczeństwa, zarówno przed władzą jak i bandytami. Każdy totalitarny rząd wprowadził zakaz posiadania broni (w Japonii i Chinach powstały przez to sztuki walki gołym ciałem, bądź narzędziami rolniczymi, bo miecze były zakazane). Niepotrzebna jest kultura broni, gdy jest świadomość, że każdy praworządny obywatel może mieć własną. Bo obecnie praworządny obywatel musi się natrudzić by zdobyć legalną broń, a bandyta kupuje nielegalnie (większość przestępstw, nawet tam gdzie pozwolenia są łatwo dostępne, popełnia się z nielegalnej broni).
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 08-05-2008, 22:58
Post #59




SHM-2
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 544
Nr użytkownika: 5 072
Dołączył: 08-10-2007

Jak jesteś despotą to sie nie dziwota, że ludzie ciągną do mieczy czy broni by móc walczyć z totalitaryzmem. Może opuściłem kilka lekcji historii ale wiem na pewno że totalitaryzmu to w naszym kraju nie ma. Mimo usilnych starań pewnych grup ;P

Broń w rękach ludu najlepszą gwarancją kilkukrotnego wzrostu ilości wypadków z użyciem broni. Zarówno tych "przypadkowych" jak i w pełni zamierzonych. NAwet jeśli ty jesteś gotowy do tego, by nosić broń, to chyba nie możesz ręczyć za reszte narodu.

Był taki dowcip - szczyt podłości to dać dziecku żyletke, powiedzieć że to harmonijka, i patrzyć, jak sie bachorowi "uśmiech poszerza". Albo cośbardziej obrazowego. William Somerset Maugham powiedział kiedyś że miłość platoniczna to wmawianie sobie, że rewolwer nie jest nabity. Parafrazując - udostępnienie broni nieodpowiedzialnemu społeczeństwu będzie jak wmawianie sobie że rewolwer nie jest nabity:

"spokojnie, co złego może sie stać"
"BAAAAAAAAANG!"
"O mój Boże! Co sie stało? Co to było? Jak to możliwe? Przecież ja...!"
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 09-05-2008, 11:10
Post #60




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 97
Nr użytkownika: 4 195
Dołączył: 25-02-2007

Zatem uważasz, że nasze elity są na tyle mądrymi ojcami narodu, że same najlepiej wiedzą jak chronić nasz kraj i prywatne bezpieczeństwo każdego z nas? Powszechny dostęp do broni to nie jest pozwolenie na kupno nowych zabawek tylko potwierdzenie wolności i demokratyczności narodu. Stopień dostępu do broni najlepiej świadczy o stopniu zniewolenia narodu.

Ten post był edytowany przez Glassius: 09-05-2008, 11:13
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

14 Strony < 1 2 3 4 5 > » 
Reply to this topicTopic OptionsStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
 

Wersja Lo-Fi Obecna data i czas: 08-12-2019, 03:16