Portal | Blog | Album | Chat
IPB

Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )

4 Strony < 1 2 3 4 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

Drzewo · [ Standardowy ] · Linearny+

> Eurowybory 2009, Oby jak najwięcej ludzi zagłosowało

Na kogo zagłosujesz?
 
1. Unia Polityki Realnej [ 6 ] ** [26.09%]
2. Polskie Stronnictwo Ludowe [ 1 ] ** [4.35%]
3. Samoobrona RP [ 0 ] ** [0.00%]
4. Polska Partia Pracy [ 0 ] ** [0.00%]
5. Libertas [ 0 ] ** [0.00%]
6. SLD i Unia Pracy [ 0 ] ** [0.00%]
7. Porozumienie dla Przyszłości – Centrolewica [ 1 ] ** [4.35%]
8. Prawica Rzeczypospolitej [ 0 ] ** [0.00%]
9. Platforma Obywatelska [ 6 ] ** [26.09%]
10. Prawo i Sprawiedliwość [ 0 ] ** [0.00%]
11. Sprawdzę, którzy parzą najlepszą kawę i przed tymi zdejmę kapelusz. [ 9 ] ** [39.13%]
Suma głosów: 23
Goście nie mogą głosować 
post 18-05-2009, 10:25
Post #21




Śmierdziant Sham(b)owy
Group Icon
Grupa: OUTPOST
Postów: 1 335
Nr użytkownika: 55
Dołączył: 07-11-2002

Ja sie tak kurde zastanawiam - na cholere nam ci politycy??? Zeby zarzadzac trzeba specjalistow, a nie burakow z mandatami... No bo kurde, politykiem moze zostac doslownie kazdy (kto ma pieniadze oczywiscie na promocje), generalnie nie trzeba sie znac na niczym, wystarczy robic dobry PiaR, albo zly - zawsze znajdzie sie grupka ludzi, ktorej to sie akurat podoba i zaglosuja na takiego czy innego oszoloma... To jest straszne co sie porobilo.. Polityka stala sie sztuka dla sztuki i sposobem na zarabianie kasy jesli nie ma sie innego pomyslu.... Smutne...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 18-05-2009, 11:44
Post #22




Schronowy Inżynier
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 2 626
Nr użytkownika: 1 923
Dołączył: 01-02-2005

To jest złe, ale ma też dobre strony - bo wiesz, że czynniki decyzyjne mają określoną mordę. Wolałbyś anonimowość a'la wielka korporacja, w której nie wiadomo kto, za co i jak odpowiada?

To przecież obecny kryzys finansowy wywołały osoby, które obracały miliardami pieniędzy, zarabiały krocie a jak przyszło co do czego to nawet właściciele nie mieli pojęcia kto co zrobił. Tym bardziej jeśli akcjonariat jest rozdrobniony na wiele instytucji, i realny nadzór staje się fikcją.

Z dwojga złego już chyba lepszy jest pajac robiący co dzień konferencje prasowe w Sejmie i machający dyktafonem, niż dobrze odżywiona i ubrana, ale anonimowa biurwa, która jednym klikiem na klawiaturze może pozbawić cię majątku zebranego np. w funduszu emerytalnym.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 18-05-2009, 18:31
Post #23




Śmierdziant Sham(b)owy
Group Icon
Grupa: OUTPOST
Postów: 1 335
Nr użytkownika: 55
Dołączył: 07-11-2002

Moze... jakby na to spojrzec od tej strony....
Ale wydaje mi sie, ze popadasz ze skrajnosci w skrajnosc....
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 18-05-2009, 20:55
Post #24




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 497
Nr użytkownika: 850
Dołączył: 01-09-2003

Niestety, Squonk ma rację... anonimowość równa się bezkarność... :/
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 18-05-2009, 22:13
Post #25




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 97
Nr użytkownika: 4 195
Dołączył: 25-02-2007

Przypatrzmy się, dlaczego tak się dzieje. Niech ktoś wymieni 3 polityków z jego okręgu wyborczego... I wszystko jasne :) Głosujemy na partię, nie na ludzi. A partia to lider i bmw. Zbyt zdolnych z partii się wyrzuca, bo zagrażają liderowi.

Aby naprawić tą sytuację nie wystarczy uświadamiać ludzi, żeby głosowali na nazwiska. Należy zmienić ordynację wyborczą. Tak, aby obywatel przy urnie miał wybór między nazwiskami, a nie listami kandydatów. W ten sposób rośnie odpowiedzialność wybrańców (nikt nie zagłosuje na kogoś, kto się zhańbił). Zwiększy to rotację na szczeblach władzy i przyspieszy wymianę ludzi niekompetentnych. Obecnie na przykład (w wyborach do Sejmu) należy przekroczyć próg wyborczy w skali całego kraju. Czyli np, w Warszawie bezspornie wygrywa partia X, ale w skali całego kraju nie przekroczyła tego progu i nikt z tej partii z okręgu warszawskiego do Sejmu nie wejdzie. Jak tu wymieniać zużyte, polityczne dupska!

W tym celu należy wprowadzić albo system Jednomandatowych Okręgów Wyborczych (JOW), albo system głosu przechodniego (STV).

W pierwszym zawsze do parlamentu trafia lider z danej okolicy, zhańbić się może tylko raz, a parlamencie zawsze formują się 2 grupy (są tylko 2 partie). Ma to również wady. Często się zdarza, że dany okręg zostaje zdominowany przez jedną osobę, tak że nikt z nim nie walczy (ma pewną wygraną). Eiminuje to mniejsze partie i oryginalne myślenie. Innym problemem jest to, że w okręgu często wygrywa kandydat najlepiej zorganizowanej grupy. Np, bruneci i szatyni się kłócą między wieloma kandydatami, a nieliczni rudzi głosują na jednego. Więc większość zdobywa po 12%, 14%, 15%, a kandydat rudych dostał 18% i wygrał. Słabe odzwierciedlenie preferencji wyborczych. Przerażające w tym wypadku jest to, że najlepiej zorganizowani bywają menele, podczas gdy yntelektualiści są skłóceni. Jednakże, to i tak lepszy system od obecnego.

Natomiast w drugim ustawiamy naszych ulubionych kandydatów w stosownej kolejności, więc praktycznie nie można zmarnować głosu. Wadą jest skomplikowany system naliczania głosów (wydaje się oszukaństwem). Tutaj także głosujemy na ludzi, jest duża rotacja, ale oprócz tego mamy dokładne odzwierciedlenie preferencji przeważającej liczby wyborców, uwzględnienie głosów mniejszości. Tak naprawdę, jest on bardziej sprawiedliwy od obecnego systemu, zwanego przecież, o ironio, proporcjonalnym.

Zamiast narzekać na to, że nic nie zmienimy, poprzyjmy formacje obiecujące zmianę systemu wyborczego. PO obiecało wprowadzić JOWy, ale tego nie robi.

Ten post był edytowany przez Glassius: 18-05-2009, 22:14
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 19-05-2009, 17:28
Post #26




SHM-3
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 994
Nr użytkownika: 1 816
Dołączył: 22-12-2004

To trzeba by pójść na ulice i domagać się tych obiecanych JOWów.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 19-05-2009, 20:01
Post #27




Fallout Corner
Group Icon
Grupa: Super Moderator
Postów: 856
Nr użytkownika: 352
Dołączył: 08-03-2003

A znacie w ogóle obecną ordynacje wyborczą ? Mamy wprawdzie system proporcjonalny, ale z elementami większościowego, co skutecznie uniemożliwia dostanie się do parlamentu tym co się pohańbili - no chyba, że ktoś oddając głos nie wie na kogo głosuje i stawia właśnie przy takim pohańbionym kandydacie krzyżyk.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 19-05-2009, 22:28
Post #28




Zoor
Group Icon
Grupa: Super Moderator
Postów: 1 356
Nr użytkownika: 3 713
Dołączył: 18-09-2006

A nie jest czasami w przypadku eurowyborów jescze tak, że tam, gdzie bedzie śmieszna frekwencja, częsć mandatów przepada i są rozdzielane tam, gdzie byla ona wyższa?
W moim okręgu na przykład jest jeden poseł, a mogłoby być ich, teoretycznie, wiecej, tylko ludzie się wypieli i nie poszli na te wybory parę lat temu...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 19-05-2009, 22:36
Post #29




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 97
Nr użytkownika: 4 195
Dołączył: 25-02-2007

Możemy głosować tylko na kandydatów z jednej listy. (Np, tylko na Prawicę Rzeczypospolitej). Dając jeden "x" dajemy jednemu z kandydatów na liście pierwszeństwo. Więcej "x-ów" przyznaje pierwszeństwo liderowi listy (choćby obok niego nic nie było postawione).

Potem postępuje się zgodnie z regułą d'Hondta (nie czuję się na siłach to objaśniać, macie Wikipedię).

Czyli głosujemy na daną lokomotywę wyborczą. I to prawda, jeżeli wygra, to on wejdzie do Europarlamentu. Ale jeżeli ON zdobędzie wiele głosów, to zabierze ze sobą kumpli z tej listy.

Czyli oddając głos wydaje się, że głosujemy na nazwisko, ale glosujemy na listę (tylko trochę zmieniając kolejność kandydatów). Dlaczego nasze głosy mają dawać mandaty sporej bandzie nierobów z tylko jednej listy? Może ja chcę zagłosować na kilka nierobów z kilku różnych list?

Dopóki solidarnie nie podejmiemy stosownych kroków, partie nie zgodzą się na zmianę "statusu quo", bo to zagrozi pozycji lidera i jego bmw (powtarzam jeszcze raz: bierni, mierni ale wierni). Jedyne co można robić, to uświadamiać ludzi, bo nikt nie wie i nikogo nie obchodzi, że są manipulowani.

Przy czym chciałbym zaznaczyć, że JOW choć lepsze od naszych ordynacji, jednak nie gwarantują wysokiej jakości polityków. W Kanadzie mają takowe i stale tam narzekają. Ponadto, jak wprowadzimy JOWy, to bardzo utrudnimy sobie zmiany partii. Naprawdę, polecam system głosu przechodniego, który zapewniając wysoką jakość polityków dokładnie odzwierciedla nasze preferencje wyborcze.

Tutaj różne opinie
http://pl.wikipedia.org/wiki/JOW
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pojedynczy_g%C5%82os_przechodni
http://maruti.salon24.pl/34566,jow-a-irlan...rcza-porownanie

Ten post był edytowany przez Glassius: 19-05-2009, 22:37
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 20-05-2009, 04:00
Post #30




Schronowy Inżynier
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 2 626
Nr użytkownika: 1 923
Dołączył: 01-02-2005

QUOTE(bio_hazard @ 18-05-2009, 17:57)
Ale wydaje mi sie, ze popadasz ze skrajnosci w skrajnosc....
*

Ale to nie ja chcę pogonić polityków w 3,14doo :D

Zresztą tak tu ładnie i nawet mądrze sobie dyskutujemy, a nikt poruszył jednej kwestii. Może poza Glassiusem, choć on od razu receptę podał. Że dzisiejszy świat zachodu jest toczony przez chorobę, którą ja nazywam "fikcją demokracji".

Dyskutujemy nad rodzajem ordynacji czy na kogo głosować, tylko jakie to ma znaczenie, skoro tych kilkuset ludzi w Sejmie (czy Europarlamencie) zależy od swoich partyjnych liderów, wąskich środowisk które ich wsparły czy od lokalnych układów w jakich na co dzień żyją. Wreszcie od korporacji - tych zawodowych oraz tych biznesowych. Wyborca i jego interesy są na szarym końcu.

Czy wobec tego taka demokracja jest zła? Nie - tylko, że ona może się sprawdzić w społeczeństwie obywatelskim, które potrafi się zorganizować, razem oddolnie działać i robiąc sobie dobrze, robić też dobrze innym (czyli nie tak jak korporacje prawników - nastawione tylko na siebie).

A jak to w Polsce działa, to możemy zobaczyć na małym wycinku społeczeństwa jakim jest tzw. "scena", która dobrymi rzeczami dla ogółu to nie za bardzo się może pochwalić, za to dużo dobrego zrobiła dla małych grupek wtajemniczonych w swoje "zasady" kolesi :lol:

=====

W nowej "Wiedzy i Życiu" jest artykuł nie tyle o końcu demokracji zachodniej, tylko o tym jak się ona zmienia. I że Polska jest liderem tych przemian. Czyli, że politykę się uprawia w takim tefałenie24 przynosząc penisy i świńskie ryje.

Czy jakoś tak ;)

=====

QUOTE(czechu)
Mamy wprawdzie system proporcjonalny, ale z elementami większościowego, co skutecznie uniemożliwia dostanie się do parlamentu tym co się pohańbili - no chyba, że ktoś oddając głos nie wie na kogo głosuje i stawia właśnie przy takim pohańbionym kandydacie krzyżyk.

Wystarczy, że na tej samej liście wyborczej (znaczy z jednej partii) będzie Myszka Miki i Pożeracz Małych Dzieci. "Ciemny lud" odda 100% głosów na Myszkę Miki bo ona jest taka fajna i w ogóle, ale w całościowym rozrachunku, w danym okręgu wyborczym lista otrzyma dwa mandaty. Do Sejmu wejdzie więc kochana przez wszystkich Myszka Miki i nie kochany przez nikogo Pożeracz Małych Dzieci.

Okręg jednomandatowy zmienił by tylko to, że jeśli Pożeracz Małych Dzieci miałby w pip kasy, to by wylansował się tak, że "ciemny lud" głosowałby na niego. Zwłaszcza, jakby na karcie do głosowania jego imię byłoby wpisane jako Myszka Pożeracz Małych Dzieci Miki :rolleyes:
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 20-05-2009, 04:16
Post #31




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 412
Nr użytkownika: 6 276
Dołączył: 14-02-2008

Czy wy wierzycie w bajki, czy fakt, jak stoi finansowa sytuacja Polski w danym okresie. Będzie tak, jakie będą płace, będą takie płace, jak chce społeczeństwo, beda grać tak, jak im zagrają statystyki. Polak głupi, pomyśli tak, jak mu partia, tfu, sorry gazeta, powie. Wyjechali wszyscy w landy, było inaczej. Zaciśnijmy pasa, trzeba więcej udawać, robimy kryzys. Jaki k..wa kryzys. Polsce nie było lepiej za tych czasów. A oni, co, wrócą. ? A niech wracają, te 1200 się zrobi. Pieniądz leci w dół, w górę, co za różnic, można przełożyć pieniądz jak się chce. Co z różnica, że kryzys, jak u nas gra i buczy, wszyscy kupują. Wyciągnęli od was, nie oszukujcie się, po prostu wyciągnęli. Pytanie czy będą wyciągać. Polityka ma przepastny żołądek, niezależni finansiści mniejszy. Przyciśnijcie ich głodem, wszystko zacznie piszczeć. Łącznie z wyborami jako takimi. Oni mają kredyty w takich bankach, że wam się nie śniło, zwolnijcie trochę, rozejrzyjcie się, zrozumiecie, że wasze wybory to pieniądz. A o ile się nie mylę, pieniądz robicie i dajecie wy. Czasem tylko frajerzy wyglądamy tak, jakbyśmy nie mogli wytrzymać bez knoppersów za 2.99. Wybieracie tylko partię, która będzie wam zabierać i dawać pieniądze. Złudzenie demokracji polega na tym, że siedzą tam pyski, nieważne jakiego koloru będą, które mają kręcą finansami. Nieważne kogo wybieracie, ważne jakie robicie statystyki, najpierw te straszone, zmyślone, a potem te prawdziwe.

Ten post był edytowany przez Nathaniel: 20-05-2009, 04:23
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 20-05-2009, 09:26
Post #32




Fallout Corner
Group Icon
Grupa: Super Moderator
Postów: 856
Nr użytkownika: 352
Dołączył: 08-03-2003

Owszem, głosujemy na listę i dzięki naszym głosom lista zdobywa mandaty. Im więcej lista ma głosów tym więcej mandatów do rozdzielenia. Gdy już będzie wiadomo ile lista ma mandatów to rozdziela się je wg ilości oddanych głosów na poszczególnych kandydatów. Więc nie ma szans by dostał się ktoś kogo nikt nie kocha :) Mamy obecnie 10 kandydatów (a nie dwóch drogi Squonku ;) ), więc jest w kim wybierać. A dostaną się tylko ci, którzy są najpopularniejsi na danej liście.

Wiem, że realia są takie, że wchodzą głównie ci, którzy są na samej górze listy, ale to tylko wynika z naszego małego zainteresowania osobami kandydatów (w takiej sytuacji po co nam JOW, skoro i tak się nam nie chce ruszyć tyłka i dowiedzieć czegoś o człowieku?), albo z tego że ci na samej górze rzeczywiście są najlepsi.

To przekonanie, że głosuje się tylko na listę a nie na ludzi i że liderzy i tak się dostaną wynika chyba jeszcze z tego, że kiedyś kiedyś w latach 90 obowiązywała tzw. lista krajowa, której ja osobiście nawet nie pamiętam :) wtedy rzeczywiście liderzy wchodzili do parlamentu bez potrzeby zabiegania o sympatie wyborców - wystarczyła sympatia dla listy.

A JOW sprawią, że w Polskich realiach frekwencja wyborcza spadnie jeszcze bardziej - bo po co w zachodniej Polsce iść na wyboru komuś, kto głosuje na PiS skoro jego kandydat i tak nie przejdzie ? tak samo po co elektorat PO na wschodzie na iść na wybory. Tak to by się skończyło właśnie...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 20-05-2009, 12:05
Post #33




Schronowy Inżynier
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 2 626
Nr użytkownika: 1 923
Dołączył: 01-02-2005

QUOTE(czechu)
Mamy obecnie 10 kandydatów (a nie dwóch drogi Squonku wink.gif ), więc jest w kim wybierać. A dostaną się tylko ci, którzy są najpopularniejsi na danej liście.

Ja podałem tylko przykład taki, że na liście jest jeden fajowy kandydat (Myszka Miki) i jeden (no niech będzie 9) doopnych. I ten fajowy zdobywa 100% głosów oddanych na listę. Ale jeśli fajowy zdobędzie dla listy tyle głosów, że lista uzyska więcej niż jeden mandat, to do Sejmu wejdzie także ten doopny. Czyli w tym przypadku Pożeracz Małych Dzieci - bo był drugi w kolejności na liście.

Stąd na listach umieszcza się różne gwiazdy, ludzi o podobnych nazwiskach co partyjni liderzy. Np. W poprzedniej kadencji do Sejmu z listu PiS wszedł nauczyciel, bo miał takie samo nazwisko jak "panie prezesie". Co on potrafił, kim był, czego dokonał oprócz tego, że po pijaku samochód rozbił to tego nie wie nikt :lol:

QUOTE(czechu)
To przekonanie, że głosuje się tylko na listę a nie na ludzi i że liderzy i tak się dostaną wynika chyba jeszcze z tego, że kiedyś kiedyś w latach 90 obowiązywała tzw. lista krajowa, której ja osobiście nawet nie pamiętam

Na listę krajową wrzucało się tzw. ekspertów, którzy nie mieli by szans zdobyć tyle głosów by wejść w normalnym rozdaniu. Albo tych, którym nie chciało by się spotykać z plebsem :P Była to sztywna liczba mandatów, do podziału w zależności od uzyskanych wyników w kraju.

Partyjni liderzy doskonale zdają sobie sprawę jacy są wyborcy. Stąd na listach "lokomotywy wyborcze", stąd "spadochroniarze". Tylko co to ma wspólnego z demokracją :blink:
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 20-05-2009, 12:53
Post #34




Fallout Corner
Group Icon
Grupa: Super Moderator
Postów: 856
Nr użytkownika: 352
Dołączył: 08-03-2003

W każdym razie dochodzimy do wniosku, że to nie wina ordynacji wyborczej a naszej ignorancji, a dopóki ona będzie daleko posunięta to żaden z systemów wyborczy nie sprawi że będziemy czuli się robieni w konia.

Głosujmy na znanych i szanowanych przez nas ludzi.

A sytuacja w której na danej liście odpowiada nam 1 kandydat a reszta 9 jest beznadziejna ... hm... zawsze myślałem, że na jedną listę trafiają ludzie chociaż trochę podobni do siebie i o trochę podobnych poglądach :) jeżeli człowiek szanowany przez nas decyduje się być na jednej liście z kryminalistami to może jednak warto się zastanowić czy ktoś taki zasługuje na pewno na nasz głos :)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 20-05-2009, 14:31
Post #35




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 97
Nr użytkownika: 4 195
Dołączył: 25-02-2007

QUOTE(czechu @ 20-05-2009, 12:19)
W każdym razie dochodzimy do wniosku, że to nie wina ordynacji wyborczej a naszej ignorancji, a dopóki ona będzie daleko posunięta to żaden z systemów wyborczy nie sprawi że będziemy czuli się robieni w konia.
*


Oczywiście że nie 8] Dlatego mieliśmy AWS i Unię Wolności, teraz mamy PIS i PO. Mieliśmy LPR, mamy Libertas :D Mieliśmy Socjaldemokrację Rzeczypospolitej Polskiej, potem SLD i w końcu Socjaldemokrację Polską. Kiedy Polacy głosowali na partię, łatwo im było ją wymienić, szkoda że sami politycy wymianie zbytnio nie podlegali. W takim systemie nawet entuzjaści, jak zauważą że nie potrafią odciągnąć kolorowych świń od koryta (możemy wybierać tylko na barwy, a świnie cały czas je zmieniają), to zostają ignorantami. Bo jak to jest, że ktoś, kto nie jest posłem, zdobył 20 razy więcej głosów od kogoś kto jest posłem? To jest chory system i on sprawia, że najczęstsze zdanie odnośnie wyborów to: "mój głos nic nie zmieni".

Patrzcie jaka była mobilizacja aby odsunąć PIS od władzy w 2007. Jak będzie można odsunąć Niesiołowskiego albo Gosiewskiego, to nie będzie mobilizacji? A obecnie to są bmw i po prostu muszą być w Sejmie.
QUOTE(czechu @ 20-05-2009, 12:19)
zawsze myślałem, że na jedną listę trafiają ludzie chociaż trochę podobni do siebie i o trochę podobnych poglądach
(...)
jeżeli człowiek szanowany przez nas decyduje się być na jednej liście z kryminalistami to może jednak warto się zastanowić czy ktoś taki zasługuje na pewno na nasz głos :)
*


Dobrze myślałeś. Na jednej liście są zawsze ludzie o podobnych, ale jednak różnych poglądach.

Gdyby ludzie szanowani nie dogadywali się z bandziorami, komunizm upadałby u nas dłużej i jego końcówka miałby paskudny, krwistoczerwony kolor, a obecnie stawiałoby się pomniki ofiarom reżimu i mielibyśmy kolejny przykład wspaniałej polskiej martyrologii do kolekcji.Na szczęście, paru mądrali uznało że oni nawet z diabłem mogą rozmawiać.

Poza tym, nawet obecne listy wyborcze składają się z różnych partii. Może ja popieram Zielonych 2004, którzy są na liście nr 7, ale nie lubię Demokratów.pl? Wszak ich programy ździebko się różnią, ale utworzyli koalicję by przekroczyć próg wyborczy. Ja tam oddam głos na ekologa, ale on zapewni mandat komuś z demokratów. A tam, nie idę glosować, mój głos nic nie zmieni...

Jak widzisz, ja wierzę, że ryba psuje się od głowy.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 20-05-2009, 18:11
Post #36




SHM-3
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 994
Nr użytkownika: 1 816
Dołączył: 22-12-2004

QUOTE(Squonk @ 20-05-2009, 03:26)
A jak to w Polsce działa, to możemy zobaczyć na małym wycinku społeczeństwa jakim jest tzw. "scena", która dobrymi rzeczami dla ogółu to nie za bardzo się może pochwalić, za to dużo dobrego zrobiła dla małych grupek wtajemniczonych w swoje "zasady" kolesi  :lol:

Akurat "scena" nie ma z tym nic wspólnego. Problemem społeczeństwa polskiego nie jest rozdrobnienie organizacji obywatelskich a ogólny defetyzm ludzi.
Od dziecka ludziom się tłucze do głowy: "po co się przejmować, przecież nic nie zmienisz" i są tego rezultaty. Najgorsze jest to, że to samo jest na zachodzie.
Banda śmierdzących defetestów i tyle. Już samo myślenie o tym, że można coś zmienić jest dla nich abberacją.

QUOTE(Glassius @ 20-05-2009, 13:57)
Gdyby ludzie szanowani nie dogadywali się z bandziorami, komunizm upadałby u nas dłużej i jego końcówka miałby paskudny, krwistoczerwony kolor, a obecnie stawiałoby się pomniki ofiarom reżimu i mielibyśmy kolejny przykład wspaniałej polskiej martyrologii do kolekcji.Na szczęście, paru mądrali uznało że oni nawet z diabłem mogą rozmawiać.

Tak. Tyle, że jest czas by być lisem i jest czas by być lwem. Teraz nadszedł czas by być lwem, ale mamy pełno lisów.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 21-05-2009, 04:06
Post #37




SHM-3
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 994
Nr użytkownika: 1 816
Dołączył: 22-12-2004

QUOTE(DrapiChrust @ 18-05-2009, 20:21)
Niestety, Squonk ma rację... anonimowość równa się bezkarność... :/
*


A ilu polityków poszło siedzieć za kiepską jakość ich ustaw, za zaniechanie i rozwalanie obywatelom życia?
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 21-05-2009, 12:04
Post #38




Schronowy Inżynier
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 2 626
Nr użytkownika: 1 923
Dołączył: 01-02-2005

Dwa posty pod rząd, czy ktoś usunął to co było pomiędzy? :P

QUOTE(Sorrow)
Akurat "scena" nie ma z tym nic wspólnego.

"Scena" to tylko model, wycinek społeczeństwa. Jednak może służyć do obserwacji zachowań międzyludzkich, które można ekstrapolować na całe społeczeństwo.

QUOTE(Sorrow)
Problemem społeczeństwa polskiego nie jest rozdrobnienie organizacji obywatelskich a ogólny defetyzm ludzi.

Nie tyle rozdrobnienie - bo przecież na tym to polega by oddolnie, małe grupki ludzi zmieniały świat. Co do defetyzmu to się zgodzę.

EDIT:
Porównanie ze "sceną" może działać też w drugą stronę. Czyż politycy obiecujący "cuda na kiju" nie są podobni do tych scenowiczów, którzy ogłaszali nad jakimi to projektami nie pracują? :D

Taki np. Donald "Kastro" Tusk - lider partii, która zdobywa w niniejszej sondzie najwięcej głosów. Ponad pół roku temu - w wielkim wzburzeniu - obiecał, że rząd zajmie się projektem ograniczenia popędu u pedofilów. I co? Skończyło się na medialnym szumie i paru rozmówkach w TVN24.

Jak skończyło wiele projektów to też jest wiadome :naughty:

Ten post był edytowany przez Squonk: 21-05-2009, 18:16
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 22-05-2009, 10:04
Post #39




Fallout Corner
Group Icon
Grupa: Super Moderator
Postów: 856
Nr użytkownika: 352
Dołączył: 08-03-2003

QUOTE
A ilu polityków poszło siedzieć za kiepską jakość ich ustaw, za zaniechanie i rozwalanie obywatelom życia?


A ilu obywateli poszło siedzieć za bezmyślne głosowanie, za olewanie wyborów w wyniku czego powstawały potem kiepskie ustawy rozwalające życie obywatelom ? :)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 22-05-2009, 11:41
Post #40




Schronowy Inżynier
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 2 626
Nr użytkownika: 1 923
Dołączył: 01-02-2005

Bo odpowiedzialność karna nie współgra z odpowiedzialnością polityczną :P Chyba, że w stalinowskim ZSRR :bag:
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

4 Strony < 1 2 3 4 >
Reply to this topicTopic OptionsStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
 

Wersja Lo-Fi Obecna data i czas: 16-12-2019, 02:35