Portal | Blog | Album | Chat
IPB

Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )

8 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

Drzewo · [ Standardowy ] · Linearny+

> Wielka nadzieja, czy kolejny kuzyn w rodzinie?, Ankieta Fallout 3

Czy Bethesda podołała legendzie i stworzyła następcę?
 
1. Podołała i Fallout 3 jest najlepszy z serii. [ 3 ] ** [2.86%]
2. Podołała lecz są drobne niedociągnięcia. [ 29 ] ** [27.62%]
3. Fallout 3 jest dobrą grą, ale mogłoby być o wiele lepiej. [ 36 ] ** [34.29%]
4. Bethesda spaprała sprawę. [ 17 ] ** [16.19%]
5. Lepiej żeby nigdy nie wydali Fallout 3, bo pogrzebali legendę. [ 13 ] ** [12.38%]
6. Jaka dobra kawa, zdejm kapelusz? [ 7 ] ** [6.67%]
Suma głosów: 105
Goście nie mogą głosować 
post 10-11-2008, 11:29
Post #41




SHM-3
Group Icon
Grupa: Legenda
Postów: 776
Nr użytkownika: 5
Dołączył: 03-11-2002

QUOTE(Ezekhiel @ 10-11-2008, 07:56)
zrzędy, czekacie na klona f1 i f2 atu niestety wyszła nowa gra w ich klimacie i już nie pasuje.... ech....
*


Wow, mówisz, że wydali Van Burena?
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 10-11-2008, 12:16
Post #42




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 209
Nr użytkownika: 8 048
Dołączył: 29-08-2008

QUOTE(Headbanger @ 10-11-2008, 11:03)
Dlaczego wszystkie remejki zawsze ssą według opinii? "stare jest zawsze lepsze, nawet jeżeli nie jest". Przemyślcie to.


A jeżeli akurat jest rzeczywiście lepsze? Grałem w F1/2 nie jeden raz, gram teraz w F3 i stwierdzam, iż jedynka i dwójka bije cz.III na głowę. No, ale wysuwając taką tezę jest się betonem i nie znającym się na rzeczy zrzędą. Tak samo zerowa jest słuszność stwierdzenia "nowe jest zawsze lepsze, nawet jeżeli nie jest". Oby dwa przypadki nie mają racji. Lepsze jest to co jest lepsze, nie liczy się rok produkcji. W tym przypadku akurat zdarza się tak, iż F3 nie należy do tych "lepszych". Przynajmniej takie jest moje zdanie. F3 ma dobre rozwiązanie i rozwiązanie lepsze od poprzedniczek oraz odwrotnie, niestety osobiście stwierdzam, że ogólny bilans przemawia na korzyść 1/2. Nie zmienia to faktu, iż F3 jest pozycją "OK", "niezłą" choć ani rewolucji, ani rewelacji, ani Fallouta w niej zbyt wiele nie ma.

Ten post był edytowany przez MaFFej: 10-11-2008, 12:21
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 10-11-2008, 14:23
Post #43




SHM-2
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 544
Nr użytkownika: 5 072
Dołączył: 08-10-2007

Headbanger:

Gore w F1 to wynik krytyków i to nie przy uderzeniu taką gołą pięścią. W F3 każdą bronią można rozwalić głowę. F1 - pierwsze porządne krytyki którymi rozwala się przeciwnika tak, że latają fragmenty ciała mają miejsce albo przy połączeniu burst i point blank range - co jest zrozumiałe, albo znów przy jednych z silniejszych broni w grze przy wyższych lvl. Wszystkie inne przypadki to czysty fart który tym bardziej przez niemożność przewidzenia go dodawał grze czaru i uroku.

Tutaj bierzemy najgorszą broń palną, nie mamy bloody mess, strzelamy po nogach super mutanta tak, by nie uszkodzić jego głowy, a gdy zostanie hp tyle że z byle BB Guna można dobić mutka - VATS i strzelamy i trach, łeb odpada! Praktycznie Każda broń odrywa kończyny jesli ostatni strzał pada na kończynę która jest bardziej uszkodzona, niezależnie od tego czy strzelamy z .32 czy z magnuma. A wystarczy wspomnieć że 70% czasu poświęcamy na walke, 10 na rozmowy i te sprawy a 20 na przemierzanie lokacji które już oczyściliśmy wcześniej.

Gdybym od 10 czy 8 lat nie grał w Fallouta to bym sie zgodził że oceniam gre przez pryzmat dawnych doświadczeń ktorych znaczenie urosło do niewyobrażalnej rangi.

Ten drobny myk w F1/F2 polegał na zczitowaniu postaci albo byciu wysokolevelową postacią której cały rozwój opierał się na wyciśnięciu z walki HTH tego co tylko się da. F3 - będąc na 1 lvlu w krypcie jest rzeź a kończyny latają pod sufit.

Co niby dostosowane do umiejętności postaci? Bierzesz miniguna i bez skilla big guns, bez wprawy w grach FPS robisz taką sieczke że Behemoth z obstawą 5 SM nie zdążą podejść. Rozwalasz nogi behemotowi a potem celujesz w OGRO-mną głowę i trzymasz naciśnięty przycisk, od czasu do czasu lecząc się lub chowając za czymś, cofając troche. Rzeczywiście ma sens.

I raz jeszcze - my nie traktujemy F1/F2 jako absolutnego sacrum, bóstwo w postaci krążka DVD i wogóle. Krytykowaliśmy wady F1/F2 wiele razy, bo te gry mają wady, mają bugi. Nie wiem jak inni, może zgodzą się ze mną, na tym forum prawie nie ma ludzi uwielbiających F1/F2 bezwarunkowo.

Pozwól że nie nazwę takiego ślepego bronienia F3 zwłaszcza przed racjonalną krytyką, rzeczową i popartą silnymi argumentami. Musiałbym użyć więcej niż jednego słowa i na dodatek ktoś mógłby się obrazić.

Podsumuje - Gram w F3 już od prawie tygodnia i uważam ten czas za bardzo fajnie wykorzystany, bawie się bardzo dobrze, momentami świetnie, przy okazji poprawiam umiejętności gry w FPS - słowem gra jest coraz lepsza. Rozrywka nie ma praktycznie nic wspólnego z rozrywką jaką dawały F1 lub F2. Kuzyn. Nic więcej. Zmarnowany potencjał na grę która rzuci świat na kolana. Gra niedopracowana w wielu aspektach, tam gdzie pozostał Oblivion gra ssie, tam gdzie trafił Fallout gra jest dużo lepsza. Tam gdzie wprowadzono nową zawartośc poziom jest dobry.

Kuzyn. Nic więcej. To i tak spore wyróżnienie jak na "kontynuacje" która zmieniła gatunek.

Ten post był edytowany przez Ulyssaeir: 10-11-2008, 14:26
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 10-11-2008, 17:35
Post #44




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 534
Nr użytkownika: 4 495
Dołączył: 01-06-2007

Jakbym ja miał 10 lat przerwy...

Nazwij moją postać przepakiem, ale juz na 3 lvlu w Den jak dopadłem MP9 i rewolwer, kończyny fruwały. I tak już do końca gry.

Nie o to chodzi, twój argument jest wyjątkowo fanbojowy (i zarazem interesujący bo ja wcale się nie kłócę). Tam to cryt, tutaj kończyna odpada jak zadasz dość konkretne obrażenia na minus. To jak zamienił stryjek siekierkę na kijek. Nie o to mi chodzi zupełnie.

Dlaczego każdy remake ssie? I am legend - chłam, Transformers - chłam, Doom 3 - chłam, Command & Conquer 3 - chłam, Unreal II - chłam. Dlaczego? Dlaczego tak się dzieje że każda kontynuacja albo remake to chłam?

Dlatego że nigdy nie dogoni swojej legendy. Może i 1000000 razy być lepsze od poprzednika, jedynym jej problemem będzie to że nie jest tym poprzednikiem.
A jak jeszcze robi to inna firma... o zgrozo. Boje się pomyśleć co robią fanboje Deus Exa przy częsci 3 skoro 2 ssała niemiłosiernie.

Bardzo ciężko jest zrobić dobrą kontynuację/remake, a często jest to niemożliwe. Czas gra tutaj ogromną rolę. Bo fani chcą tego samego i czegoś nowego (co w zasadzie się wyklucza). Im później wyjdzie kontynuację/remake tym gorzej, bo technikalia się zmieniają, do tego produkcja obrasta kultem.

To nie jest żaden argument ani "ślepe" bronienie bethesdy, ale ogólna refleksja, która mam nadzieje pozwoli ludziom troszkę się zastanowić i może zawyżyć lub zaniżyć ocenę efektu w postaci Fallouta 3.

@Maffej - tak jak wyżej napisałem czas jest KLUCZOWY.
Pograj w pierwszego wolfensteina, a potem jego późniejsze wynalazki. Oczywiście to ten pierwszy rlz.
----------------------EDIT--------------------

Albo inny genialny przykład. Quake 1 a Quake 4. Ten drugi to przecież masakra w porównaniu do pietwszego. Fabuła, gameplay i styl... a i tak ssie. Bo nie jest legendarny.

Ten post był edytowany przez Headbanger: 10-11-2008, 17:38
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 10-11-2008, 18:05
Post #45




Beer Lover
Group Icon
Grupa: Przyjaciel Shamo
Postów: 387
Nr użytkownika: 34
Dołączył: 04-11-2002

tak na szybko - srednio trafiles z argumentami, a raczej tytulami gier :>
dx2 - wbrew pozorom jakby sie wczytac dokladnie w fora to wcale nie jada tak tej gry - oczywiscie 1-ka to cudo, ale 2-ka byla dobra gra - gorsza, ale w tej samej konwencji, z podobnymi rozwiazaniami. z kolei q1 to tez mit - gra byla kochana za multi, bo singiel - nie oszukujmy sie - byl denny (podobnie jak w q4, ktore po swoim starszym bracie d3 wygladalo jak jakis odpad produkcyjny). unreal 2 - coz, czy jest przynajmniej jedna osoba na swiecie ktora nie uwazalaby ze u2 rzeczywiscie ssal ? teraz 1-ka moze nie wyglada na gre rewolucyjna, ale taka byla. 2-ka to regres w kazdym elemencie, lacznie z klimatem ktory wzial w leb.

a z drugiej strony gry takie jak homm, gdzie dopiero 3-cia czesc uwazana jest za szczytowe osiagniecie, chocby seria nomen omen tes, gdzie przed morrowindem byla to niszowa produkcja z oglednie mowiac srednim klimatem, czy dosc subiektywnie dla mnie gothic, ktory z numerkiem 3 wzbudzal u mnie najwieksze emocje... do tego np jedi knight, ktory imho trzyma od dawien dawna bardzo rowny poziom, podobnie obie czesci maxa paina czy kotora.

nie chce tu rzucac tytulami, chce tylko uswiadomic ze dla mnie nastapilo bledne zgeneralizowanie jakoby wszystkie sequele ssaly, bo wcale tak nie jest.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 10-11-2008, 18:10
Post #46




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 209
Nr użytkownika: 8 048
Dołączył: 29-08-2008

@Headbanger

Hehe, nie tędy droga gdyż:
A) najlepiej dla przykładu przejść w jak największą skrajność i przywoływać 16-letniego Wolfa3D ;D
B) przy dyskusji o RPGach dla przykładu dawać... strzelanki ;)

Tak, gry akcji, zręcznościowe, strzelanki etc. ewoluowały (tak: EWOLUOWAŁY) piekielnie i straszliwie na przestrzeni tych lat. Współczesne gry akcji miażdżą starych dziadków - zgodzę się. Nie oszukujmy się jednak: RPGi stoją w miejscu, ba, robią kolejne kroki wstecz. Oczywiście grafika niszczy, fizyka coraz lepsza, coraz większa "fizyczna swoboda" i otwarty świat etc [*]. Pod tym względem F3 jest świetny, ale nie daje rady starym F1/2 i innym klasycznym RPGom tam gdzie siedzi esencja roleplayów. Swoboda decyzyjna, interakcja z NPCami, odzwierciedlenie życia ludzi/zwierząt, AI, wielkość świata, dialogi (i tekst wszelaki) itd. - tutaj F3 stoi w miejscu, gdzieniegdzie idzie nieco naprzód, gdzieniegdzie robi kroczek w tył. Wykreowany świat, jego projekt, złożoność rozgrywki, możliwości itd. wyraźnie ustępują oryginalnym Falloutom (a w grach akcji coraz lepsza jest... akcja - czyli właśnie rdzeń takich tytułów). Tak, dyskutując o warstwie technologicznej i wynikających z tego możliwości F3 jest lepszy. Niestety tyle. Fallouty/Arcanum/Baldury/Torment itp. to tytuły, które zestarzały się co najwyżej w wymienionych elementach [*] i z tym się zgodzę, ale to nie one są w RPGach najważniejsze. F1/2 ciągle mają świetny gameplay i "projekt wszystkiego" :). Nie jest tak, że wszystko się starzeje bo "czas mija" - starzeją się tylko złe rozwiązania.

Ten post był edytowany przez MaFFej: 10-11-2008, 18:35
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 10-11-2008, 20:26
Post #47




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 2
Nr użytkownika: 8 617
Dołączył: 06-11-2008

Witam!

To mój pierwszy post na tym forum, więc, chciałem sie przywitać.
Moim zdaniem to przede wszystkim zmiana koncepcji wyglądu Fallouta sprawia, że wielu graczy zgadza się, że Fallout 3 nie spełnia oczekiwań i za mało jest "Fallouta w Falloucie" :)

Już tłumaczę o co chodzi. W Falla 1 i 2 zagrałem pierwszy raz gdzieś w 2003 roku czyli dość długo po premierze ale odrazu stałem sie maniakiem tych gier. Według mnie są to najdoskonalsze gry cRPG jakie do tej pory powstały. Grafika nie jest i nie była nigdy najmocniejszą stroną tej serii ale właśnie przede wszystim dzieki temu odniosła taki sukces. Bo dzięki temu na pierwszy plan mogły wysunąć się znakomity system rozwoju postaci, kultowe już dziś dialogi i najbardziej klimatyczna muzyka jaką słyszałem w tematyce postapokaliptyki. To wszystko dało nam graczom możliwość takiego zrzycia się z tą grą. Grając w fallouta działa nasza wyobraźnia bo przecież animacje postaci są dość ograniczone, tylko kluczowi NPC wypowiadają swoje kwestie, reszte musimy sami przeczytać. Czyż najpiękniejszych przygód, nie przeżywaliśmy grając w papierowe RPG z kolegami, przy kartce papieru? No właśnie tak jest ze starymi falloutami. Są one genialne w swojej graficznej (oczywiście) prostocie. Moim zdaniem, źle się stało iż Fallout został sprzedany Bethesdzie, nie tylko dlatego, że robi gry bezpłciowe ( patrz Morrozwięd czy Obrzydliwion po których Fallout 3 jest taki ubogi jeśli chodzi o elementy RPG) ale dlatego iż nie zawarli tego klimatu jaki mają klasycznie ujęte gry cRPG. To znaczy z kamerą izometryczną i z jak najmniejszą ilością dubbingu. Chłopaki z Bethesdy to trzeba im oddać starali się upchnąć wszystko to co z falloutem związane ale niestety tylko graficznie.
Niestety tak to już jest iż są gracze koneserzy i gracze którzy cenią sobie tylko akcję
bez nudnych dialogów i ton statystyk. Bethesda to wie i wie która grupa jest większa.
Dlatego nowy Fallout chociaż ma dużo wspólnego z poprzednikami to poszedł w złą stronę. Stronę której nie zaakceptują zagorzali fani poprzednich części. I chociaż się do nich zaliczam to gra mi się w Fallouta 3 przyjemnie i rzuciłem się jak wygłodniały lew na edycję kolekcjonerską tej gry.

Reasumując moją wypowiedz, która notabene może się wydać chaotyczna (bo trudno mi się opisuje emocje jakich dostarcza mi Fallout), ale nie można spisywać Fallouta 3 na straty. To dobra gra a twórcy Obliviona naprawdę stworzyli choć namiastkę klimatu na jaki czekaliśmy, szkoda tylko, że poszli nie w tę stronę co trzeba by powstała kolejna legendarna część do serii...

Ten post był edytowany przez VaultBoy: 10-11-2008, 20:31
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 10-11-2008, 21:17
Post #48




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 317
Nr użytkownika: 7 577
Dołączył: 09-07-2008

VaultBoy dobrze mowisz hehe :D E tam jeszcze nie wszystko stracone mody i tak poprawia Fallouta no ale jak bedzie mial wyjsc Fallout 4 to fani z calego swiata powinni sami nad nim pracowac, zrobiic ciekawa fabule itd a Betsda powinien im to tylko umozliwic hehe 8] no ale to bedzie trudne:(
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 10-11-2008, 21:51
Post #49




Wasteland Demon
Group Icon
Grupa: Administrator
Postów: 2 692
Nr użytkownika: 351
Dołączył: 08-03-2003

Problem lezy w tym, ze gralismy w stare Fallouty 10 lat - przez te 10 lat przyzwyczailismy sie do tego tak bardzo, ze inaczej sobie tego nie potrafilismy wyobrazic.

Ale wiecie co? Mi sie to coraz bardziej podoba, cholercia ^^ ... Tylko nadal czegos mi brakuje - duszy pierwszych dwoch czesci. Ale jest w tym Fallout i jest dobrze. Inny, ale gdyby jedynka wygladala, tak, jak wyglada, dwojka jak mial wygladac Van Buern, to ta trojka nie bylaby dla nas starych prykow takim zaskoczeniem...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 10-11-2008, 22:32
Post #50




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 2
Nr użytkownika: 8 617
Dołączył: 06-11-2008

Dokładnie nic dodać nic ująć. Granie w F3 i "wgryzanie" się coraz głębiej w rozgrywkę także przynosi mi coraz więcej przyjemności ;)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 10-11-2008, 22:50
Post #51




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 534
Nr użytkownika: 4 495
Dołączył: 01-06-2007

to pierwsza gra od 3 lat która ukradła 2 dni mojego życia i ostrzy zęby na kolejne...

Wiecie co? Bardzo ładnie ktoś to okresił "fallout na miarę naszych czasów" wg. mnie to idealnie określa tą grę. Czy dobrze, czy źle - to zależy. Ja nigdy nie byłem przywiązany do izometryki, czy FPP/TPP. Zawsze dla mnie była to rzecz drugiej ligii. Grafika również - gdyby tak było to czy grał bym przez ostatni tydzień w pierwszego Deus Exa?

Zawsze bardziej patrzyłem na efekt końcowy, bez znaczenia na zastosowaną technologię. Fallout 3 to w pewnych kwestiach recesja, w innych lepsze dostosowanie do roleplaya i zastosowanie mechaniki.

Może to kontrowersyjne co powiem - ale gra ma wielkie cojones. Widać że została opracowana, zrobiona od A do Z, według planu. Bez względu na opinie kogokolwiek, czy fanów czy krytyki. To wygląda tak jakby developerzy usiedli przy stole, zrobili reaserch, brefing i bez względu na okoliczności brnęli do celu... tak samo jak ekipa tworząca fallouta 1 - w bardzo cieżkich dla cRPG czasach.

To bardzo dobrze obrazuje uproszczenia i rozwinięcia w konkretnych miejsach. Wg. mnie niepotrzebnie pozbawili grę opisów przedmiotów, niektórych skilli i części rozwiązań, ale bardzo fajnie wstawili niestabilne otoczenie (gdzie wszystko może cię zabić), używanie zdolności (gdzie wszystkie są potrzebne) i cały klimat.

No coż... może fallout 4 nadrobi owe braki. Sczerze mówiąc Fallout 3 wyszedł lepiej po tych 10 latach niż się spodziewałem - pokazuje może nie pazur... ale przynajmniej paznokieć. Nie jest to splugawienie serii, ale całkiem udane jej wskrzesienie.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 10-11-2008, 23:27
Post #52




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 209
Nr użytkownika: 8 048
Dołączył: 29-08-2008

"Jakie czasy - taki sequel", hehe. F3 jak na grę o odpowiednim profilu, grę skierowaną do odpowiedniego odbiorcy i grę o odpowiedniej koncepcji, w świetle innych współczesnych tytułów jest całkiem niezły. Wydaje mi się, że nie na tym to polega - ocena powinna być "ogólna" a nie na "przestrzeni ostatnich lat". Co do zmian - proszę bardzo, nic przeciwko nie mam. Zmiana musi nieść z sobą jednak postęp, ew. tylko coś "zmienić" stojąc jednocześnie w miejscu. Regres to regres - nigdy nie jest mile widziany.

Ten post był edytowany przez MaFFej: 10-11-2008, 23:28
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 12-11-2008, 11:04
Post #53




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 14
Nr użytkownika: 8 403
Dołączył: 15-10-2008

Czytam ten temat i tak sobie myślę.

Grałem w Fallout'a, jedynkę, chyba 1998 roku. Gra była fajna i dobrze mi się w nią grało, wciągała. Potem dorwałem Fallout'a 2 i był dla mnie o niebo lepszy. Czekałem na kontynuację, nie nadchodziła (Dwójeczkę w tym czasie przeszedłem z 10 razy, mój brat śmie twierdzić, że z dwadzieścia). Pograłem w Tacticsa i się zawiodłem. Nie był w tym grywalności na miarę poprzedników. Nie czuło się przywiązania do postaci i nie było dialogów. Wybór ograniczał się do kolejności misji w kilku momentach i zakończenia, ale gra na swój sposób miała klimat Fallout'a. Po Tactisie wiedziałem już, że nikt nie zrobi gry na mirę swoich poprzedników.

Teraz w ciemno zamówiłem EK. Rozpakowałem i zainstalowałem. Nie wiązałem wielkich nadziei. Jak stary wyjadacz w RPG i cRPG. Widziałem, że po Oblivionie po Bethsoft nie można się niczego wielkiego spodziewać. O ile Morrowind był Dobry i grało się przyjemnie to Oblivion był nijaki na całej linii. F3 kupiłem z sentymentu i dla Pip-Boy'a z kiwającą główką (I tak zabrał mi go 3,5 letni synek do zabawy, a w pudełku z EK nosi śniadanie do przedszkola).

Po odpaleniu gry zostałem mile zaskoczony. Dawno mi się tak miło nie grało. Może poza muzyką i walką, gra trzyma klimat Fallout'a. Może część dialogów jest drętwa, może jest masa bugów, ale czy F1 i F2 ich nie miały?

Ja czuję klimat F w F3, bo u mnie i tak dalej dział wyobraźnia. Podoba mi się szum, który cały czas tworzy tło, od momentu jej uruchomienia. Questy poboczne są ciekawe i rozbudowane. Ukazują pustkowie inaczej niż w poprzednich grach, ale jest ciekawie i przykuwa mnie to do monitora. Oczywiście też bym pograł w jakiegoś Fallout'a w systemie turowym i z rzutem izometrycznym, ale jak to się mówi: Czas idzie do przodu.

Jeżeli zaś idzie o samą grafikę to na animacje czy rozdzielczość tekstur nie zwracam, aż tak wielkiej uwagi. Jest brudno, są Ruiny. Są monumenty USA zniszczone, rozpadające się i to jest piękne. Tworzy klimat zniszczonego miasta idealnie. Jest on inny, bo to jest Wschodnie, a nie zachodnie wybrzeże. Uważam, że bardzo dobrze, iż przeniesiono akcje, bo to daje nowe możliwości.

Gry nie skończyłem, wręcz jestem, gdzieś na początku, ale ja zawsze eksploruję dokładnie i szukam wszystkich smaczków. Poza tym są super fajne perki, które dostaje się po questach jak (Percepcja Mrówki).

Dla mnie Fallout 3 jest Fallout'em. Pomimo wielu niedociągnięć.

Popieram Deat©hClaw'a, Headbanger'a i ValutBoy'a.
Gra daję radę.

Dlatego zaznaczyłem:

2. Podołała lecz są drobne niedociągnięcia.

P.S.
Jest:
5. Lepiej żeby nigdy nie wydali Fallout 3 po bogrzebali legendę.
Powinno być:
5. Lepiej żeby nigdy nie wydali Fallout 3, bo pogrzebali legendę.
Interpunkcja i literówka.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 12-11-2008, 12:55
Post #54




SHM-2
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 544
Nr użytkownika: 5 072
Dołączył: 08-10-2007

Niech mi ktoś powie który RPGowy element Falloutów został w pełni zachowany, o ile nie rozwinięty?

JA po +80 godzinach grania widze szczątki RPGa zamieiconepod dywanik FPSa, co nie przeszkadza grze byćbardzo dobrej, ale to czego się doświadcza nie jest nawet w części porównywalne z F1 czy F2. To po prostu inne doświadczenie. Jakby porównywać symulator i zręcznościówke. Dwie różne kategorie.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 12-11-2008, 13:58
Post #55




Wilk Bardzo Zły
Group Icon
Grupa: Przyjaciel Shamo
Postów: 2 119
Nr użytkownika: 833
Dołączył: 27-08-2003

QUOTE(Ulyssaeir @ 12-11-2008, 12:57)
Niech mi ktoś powie który RPGowy element Falloutów został w pełni zachowany, o ile nie rozwinięty?

1. Repair i wiążące się z nim zużycie sprzętu - nareszcie "starość" używanego sprzętu jest faktycznie wyczuwalna. Nie tylko większość zdobywanych ciuchów i broni jest w stanie co najwyżej średnim, ale w dodatku zużywają się dalej i trzeba je naprawiać, bo im z nimi gorzej, tym mniej są skuteczne. Naprawa w F3 naprawdę ma znaczenie. Postęp.

2. Pułapki - teraz to nie tylko Świątynia Prób i dosłownie garstka przypadków później. Pułapek jest dużo, są różnorodne i skill faktycznie się przydaje. Postęp.

3. Science - o ile mam wątpliwości co do powiązania poziomu skilla z samą możliwością podjęcia próby, to nie ulega wątpliwości, że nauka nie jest już tylko ozdobnikiem przydatnym trzy razy na krzyż. Postęp.

4. Lockpick - to już nie głupawe przysiady przy drzwiach, teraz faktycznie trzeba się pobawić wytrychem i spinką. W dodatku tym trudniej to zrobić, im wyższy poziom zamka. Postęp.

5. Swoboda poruszania po pustkowiach - bezapelacyjnie większa. W F3 można - jak śpiewał prof. Kleks - "biegać, skakać, latać, pływać". No dobra, latać może nie. ;) Postęp.

Na początek chyba wystarczy. :)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 12-11-2008, 14:49
Post #56




SHM-3
Group Icon
Grupa: Legenda
Postów: 776
Nr użytkownika: 5
Dołączył: 03-11-2002

QUOTE
4. Lockpick - to już nie głupawe przysiady przy drzwiach, teraz faktycznie trzeba się pobawić wytrychem i spinką. W dodatku tym trudniej to zrobić, im wyższy poziom zamka. Postęp.


Minigierka oparta na zręczności gracza to postęp jeśli chodzi o element RPGowy?
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 12-11-2008, 15:29
Post #57




Wilk Bardzo Zły
Group Icon
Grupa: Przyjaciel Shamo
Postów: 2 119
Nr użytkownika: 833
Dołączył: 27-08-2003

QUOTE(Ausir @ 12-11-2008, 14:51)
Minigierka oparta na zręczności gracza to postęp jeśli chodzi o element RPGowy?

Wolałbym minigierkę logiczną zamiast zręcznościowej. Ale tak - uważam minigierkę za postęp w stosunku do monotonnego klikania w kółko "lockpick" z poprzednich części i gapienia jak postać kłania się drzwiom.

A i poza mechaniką za generalnie dobry pomysł - na pewno więcej to ma wspólnego z rzeczywistym otwieraniem zamków niż klikanie czerwonego guziczka.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 12-11-2008, 15:50
Post #58




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 14
Nr użytkownika: 8 403
Dołączył: 15-10-2008

QUOTE(Ulyssaeir @ 12-11-2008, 12:57)
Niech mi ktoś powie który RPGowy element Falloutów został w pełni zachowany, o ile nie rozwinięty?

JA po +80 godzinach grania widze szczątki RPGa zamieiconepod dywanik FPSa, co nie przeszkadza grze byćbardzo dobrej, ale to czego się doświadcza nie jest nawet w części porównywalne z F1 czy F2. To po prostu inne doświadczenie. Jakby porównywać symulator i zręcznościówke. Dwie różne kategorie.
*



Bardzo proszę o fachowe wypowiedzi poparte argumentami. Lubię dyskutować, ale marudzisz i nic nie wymieniasz. Ja powiem tak, że jak dla mnie z FPS'tm to Fallout 3 ma tylko wspólny widok i to, że można strzelać w czasie rzeczywistym.

Jak dla mnie najtrafniejszym gatunkiem dla F3 byłby action-RPG czyli coś trochę ponad H&S.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 12-11-2008, 18:06
Post #59




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 209
Nr użytkownika: 8 048
Dołączył: 29-08-2008

QUOTE(Pielgrzym @ 12-11-2008, 15:52)
Jak dla mnie najtrafniejszym gatunkiem dla F3 byłby action-RPG czyli coś trochę ponad H&S.
*



I mniej niż cRPG :).

@Wolv: racja, ale na dobrą sprawę oprócz skilli nie ma w F3 niczego co można by jeszcze pochwalić. Dodano niby w kilku miejscach lepsze zachowanie NPCów, ale... dodano i takie totalnie bezsensowne. Umiejętności zresztą stały się bardzo "jednowymiarowe". O ile Repair pełni teraz jakąś funkcję (brawa!) to taki Science w 50% przypadkach zastępuje Lockpick i służy tylko do hackowania komputerów. Bez umiejętności lekarskich i PP można było się w F1/2 spokojnie obyć, a teraz skill nie ma praktycznie żadnego znaczenia (żeby chociaż był wymagany przy leczeniu złamań). Umiejętności bojowe mocno zdegradowano (np. nie ma sensu rozwijać "Melee Weapons" bo i bez tego nieźle się wymiata). Niektóre wydają się "ważniejsze" bo Beth sprytnie je połączyła: First Aid + Doctor, Sneak + Steal, Traps + Throwing (sic!). Ogólne się zgadzam: skille są jakby lepiej wyważone, ale do cudownych efektów droga ciągle daleka.

QUOTE
na pewno więcej to ma wspólnego z rzeczywistym otwieraniem zamków


To w takim razie gry RPG nie mają w ogóle jakiejkolwiek racji bytu :). 95% gier nie ma racji bytu. Na pewno 30 strzałów w nieosłoniętą głowę i cudowne zatrzymanie czasu "do przy celowania" mają "dużo wspólnego z rzeczywistością" :). Żaden argument. Mi się w otwieraniu zamków podoba tylko jedno: usunięcie elementu losowego, ale... tak czy siak pozostało nieśmiertelne "load - próbuje dalej" ;). Dla mnie ogólnie to żaden postęp, zrobiono inaczej, ale nie ruszono zagadnienia do przodu.

W całej mechanice F3 pochwalić mogę tylko: Rapair oraz zużywanie się sprzętu i możliwość konstrukcji własnego (w końcu, tak to powinno wyglądać!), wpływ wiedzy w różnych dziedzinach na opcje dialogowe (często to i tak pic bo wystarczy mieć wysoką inteligencję i załatwi to sprawę całkowicie ;)), no i może zwiększenie znaczenia umiejętności rozbrajana pułapek. Aha, jeszcze te drobne zachowania u NPCów.

Ten post był edytowany przez MaFFej: 12-11-2008, 18:11
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 12-11-2008, 18:06
Post #60




SHM-2
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 544
Nr użytkownika: 5 072
Dołączył: 08-10-2007

@Pielgrzym - poczekaj na moją recenzję, a w niej znajdziesz moje precyzyjne zdanie dotyczące gry. Poniżej pokazuje m.in. jakie elementy mechaniki obcięto

@Wolv
rozwinięto metody użycia tych umiejętności, chociaż w Lockpicku i Science ledwie cztery progi wprowadzają od cholery sztuczności. Minigierka nie jest elementem RPG, choć znacznie wpływa na immersje i możliwość RPGowania ale - nie są elementem RPG tylko sposobem wprowadzenia umiejętności do gry. Rozwinięto sposoby otwierania zamków i hackowania.

Mniej więcej tak jak autostrada nie jest środkiem transportu, ale znacznie zwiększa użyteczność samochodu.

W stosunku do pułapek to zwyczajnie dodano więcej ich rodzajów i można je spotkać częściej, ale samo rozwinięcie pułapek z pkt. widzenia mechaniki jest niemal żadne, bo żaden skill albo stat SPECIALa nie wpływa na umiejętności wykrywania pułapek, mało tego - do ich rozbrajania częściej przydaje się Repair. Ale to nie zmienia faktu że coś dodano w "świecie", kosztem mechaniki.

Repair - zużywanie się broni oraz pancerzy i konieczność ich naprawy - bez dwóch zdań rozwinięcie umiejętności rzadko stosowanej w F1/F2 do poziomu niemal niezbędnej, a wszystko ściśle powiązane ze skillem. Poza schematami, bez repaira można budować bronie - ale to nie ma znaczenia przy takiej skali. Jest świetnie o ile nie genialnie :)

Eksploracja - czy jest to element mechaniki SPECIALa? Oczywiście nie, jest tylko skutkiem zmiany silnikai choć eksploracja jest niezwykle przyjemna i przynosząca wiele emocji czy satysfakcji to na jej zdolność nie wpływają ani nasze statystyki, ani skille, jedynym zaś perkiem który wspiera eksploracje - moim zdanime troche ją zabijając - jest ten który odsłania wszystkie znaczniki na mapie, z LVL 20.

A co zostało zredukowane?
Siła wpływa tylko nieznacznie na udźwig, do tego chyba na dwa skille i to niemal niezauważalnie.
Percepcja - wpływa również tylko na 3 elementy, w tym jedniena zasięg radaru PB w znaczący sposób
Wytrzymałość - zacznijmy od tego że nie ma zatrucia, więc znów mamy użycie w 2 albo 3 skillach, niezauważalny wpływ dodam. Determinuje ilość HP, nic ponad to. Nie wiem czy wogóle wpływa na odporność na promieniowanie albo ogień.
Charyzma - wykorzystywana tak samo często w dialogach, jak w F2 trair "sexapil" czyli prawie wcale. oprócz tego nie wpływa prawie na nic, nawet na możliwość przyłanczania NPC
Inteligencja - czasem występuje w dialogach, by powiedzieć rzeczy oczywiste za które inni biorą nas za geniusza. Wpływa na otrzymywane co lvl skillpointsy,i to też tylko trochę, bo 1 pkt Inta daje 1 skill point. Nic więcej nie przychodzi mi do głowy. Nie ma gru głupolem, prawie żaden dialog się nie zmienia czy mamy na poziomie 1 czy 10.
Zręczność - znów, niezauważalnie na 2-3 umiejętności i liczbę AP co jest o tyle śmieszne, że nie da sięsprawdzić ile AP zabiera dana broń - aaaale o tym niżej
Szczęście - wpływa minimalnie na początkowe wartości skilli [niezauważalnie] i szanse trafienia.Nie ma znaczenia przy random encounterach, nie ma krytycznych niepowodzeń, bez gamblinga praktycznie zbędny jeśli ktoś nie gra maszynką do zabijania.

Nie można nawet sprawdzić dokładnie ile AP pochłania jeden strzał/cios danąbronią. Stąd ripper jest mało użyteczny w porównaniu z Power Fistem, bo ripperem zaatakujemy raz, a PF od 3 do 4. W VATSie oczywiście.

większość broni nie wymaga rozwijania skillów do ich używania, nawet w VATsie. Rozwijać skille bojowe opłaca się tylko snajperom. 50% spokojnie wystarczy by przejśc grę.

Rozgrywka skoncentrowana jest wokół gracza. Nie można leczyć/naprawiać innych, czy określać choćby połowy tego, co ustalało się z NPC w F2

Buble typu "umiejętność Medicine wpływa na to ile HP odzyskamy przez zaaplikowanie stimpacka" - to ma byćmechanika? WTF?

Wywalono gambling i outdorsman ograniczając listę skilli.

Gra nie jest stworzona tak, by móc przejść ją jako dyplomata, lekarz, hazardzista, albo osoba walcząca tylko wręcz lub z wykorzystaniem broni białej. I to pomimo tego że mało questów polega na zabiciu kogoś. Jeśli nie umiemy walczyć, to nie pogramy.

Dostajemy jakiegokolwiek questa, czeka nas walka albo ucieczka od niej, ale w przypadku przeciwnika uzbrojonego w broń palną nie mamy większych szans na uniknięcie sporej dawki obrażeń. Po okresie wahającym się od kilku do kilkudziesięciu minut docieramy do miejsca w którym albo przez kolejne kilkanaście minut walczymy z wrogiem, szukając czegoś lub kogoś. Gdy znajdziemy kogoś odbywamy trwającą minutę lub dwie konwersacje, po czym albo wracamy, walcząc znowu, albo używamy fast travela. Walka jest podstawą F3. Nie zaś RPGowanie

Buble w stylu "sklecony ręcznie granat nuka-coli jest 6x skuteczniejszy niż wojskowy granat odłamkowy. WTF?

Stałę ceny sprzętu u wszystkich sprzedawców, nie trzeba rozwijać bartera by mieć kasy jak lodu.

Nie można sprawdzić bardziej zaawansowanych statystyk, takich jak modyfikatory obrażeń. To wkońcu RPG cz nie?

Połowa perków jest nieprzydatna gdyż wręcz nie opłaca się ich brać, a nawet zabierając wszystkie najlepsze pozostaje nam 7-10 perków do wyboru z tych słabszych. Nie odnosi się wrażenia, że trzeba zastanawiać się dłużej nad perkami, nad prawidłowy mwyborem. Perki nie mają minusów - skoro zostały połączony z traitami, jak mówili twórcy, to gdzie one są? widze tylko kilka - finezje (bes minusów), nocnego łowcę (bes minusów), chemioodporność (bes minusów), chemiozależność (bes minusów), bloody mess [sigh!], jednoręczność (bes minusów), szybki metabolizm (bes minusów).

Gra wybacz błędy i pozwala na stworzenie Everymana.

Nie ma AC.

Buble w stylu "masz złamaną nogę, ale możesz biegać, tylko że wolniej. Leczysz złamanie stimpackiem".

Niezbalansowanie rozgrywki - wystarczy ruszyć za main questa mając lvl 4-5, po drodze wykonując 2-3 [z chyba 20-stu] questów pobocznych a dobije się do LVL 20 zanim ukończy się main questa.

Bardzo symetryczny system nagród. Zrobimy questa "dobrze" - dostaniem chate. zrobimy questa "Źle" dostaniem chate. Wtf?

Otrzymywanie pkt karmy za samoobronę przed raidersami. Wtf?

Wszystkie statystyki jakie możemy odczytać z gry to poziom SPECIAL, poziom umiejętności, rad resistance, poziom radiacji, HP/AP/EXP i lvl oraz informacje o perkach, uzależnieniach, i ogólnie o zabitych stworach, użytych stimpackach etc. Troche brakuje względem -10-letniego F1 w którym każdy pancerz podawał modyfikatory dla różnych typów ataku.

Ze SPECIALa zostało prawie nic. Z umiejętności zostały buble, sztuczności i kilka świetnych rozwiązań - właściwie repair i mini-gierki, które jak jużwiemy nie są elementami RPG.

Gra pod względem dialogów wygląda tak samo ze Speech na poziomie 11 a INT na 1, oraz ze speech na poziomie 100 i int na 10. JEdyna różnica to szansa persfazji kogoś, dzięki czemu możemy zarobić więcej, albo zyskać troche XP, albo dowiedzieć się ledwie paru rzeczy więcej.

Postacie różnych graczy na LVL 20 wyglądają mniej więcej tak - Speech w granicach 60 - 80, repair blisko 90 - 100, science lub lockpick w granicach 100 w tym lockpick nie mniej niż 50, explosives od 30 do 50, medicine od 60 do 100, barter 30-60, i do wyboru specjalizacja w small, big lub energy gunsach. Właściwie nie istnieje specjalizacja, do wyboru mamy tak:

Bramka 1 - small guns + big guns
Bramka 2 - small guns + energy guns
Bramka 3 - small guns + energy guns/big guns + sneak

Lockpick i tak właściwie trzeba mieć wysoki, medicine też, nie mówiąc o repair.

W większości przypadków lockpick jest zamiennikiem science.

To przychodzi mi do głowy teraz, nie wiem co będzie, jak się zastanowie. a to tylko podstawowa mechanika gry. Symbol Fallouta i całej RPGowej duszy któr asiedzi w nim pełną gębą. Ale nie w F3.

Ten post był edytowany przez Ulyssaeir: 12-11-2008, 18:17
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

8 Strony < 1 2 3 4 5 > » 
Reply to this topicTopic OptionsStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
 

Wersja Lo-Fi Obecna data i czas: 13-11-2019, 22:58