Portal | Blog | Album | Chat
IPB

Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )

 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

Drzewo · [ Standardowy ] · Linearny+

> Fallout PnP, a Neuroshima

post 30-09-2005, 22:31
Post #1




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 85
Nr użytkownika: 2 612
Dołączył: 27-09-2005

Stworzyłem ten temat, żeby poznac opinię grających w fallouta PnP.
Sam jestem zapaleńcem Fallouta komputerowego i Neuroshimy (jesli ktos nie wie co to to odsyłam tu).
Chciałbym poznac opinię grających w falla PnP, a najlepiej i w neuroshime i w PnP.


który system bardziej opiera sie na zasadch, a który na wyobraźni?

jak czujecie klimat w obu przypadkach?

W który system lepiej wam sie grało?

jakie sa zalety obu systemów?


Chciałbym zaznaczyć, żeby nie podchodzić sceptycznie do neuroshime, tylko dlatego, że fall i tylko fall jest wypas!

User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 03-10-2005, 12:14
Post #2




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 128
Nr użytkownika: 2 413
Dołączył: 21-07-2005

Neuroshima jest dla mnie za...terminatorowa ten motyw z Molochem <_< ,chociaz zawsze ten element mozna pominac tworzac scenariusz. Co do Falla...hmm szukam ekipy do sesji z okolic Poznania :wub:
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 03-10-2005, 12:36
Post #3




S.M.A.R.T.I.E.
Group Icon
Grupa: Przyjaciel Shamo
Postów: 1 147
Nr użytkownika: 1 501
Dołączył: 19-06-2004

No cóz...w Falla gram dluugo i znam go dosc dokładnie, zas w Neuro rozegrałem 2 sesje i i nie poznałem dokładnie wszystkich smaczków tego systemu....ale jako taki pojecie mam wiec jedziemy:

W porównaniu z Fallem Neuroszka nie grzeszy zbytnio oryginalnoscią: fabyła to zmiksowane elementy Mad Maxa, Terminatora, i paru innych smaczków...o dziwo mimo tego jest to całiem zjadliwe. Fabularnie Fallout wykazuje sie wieksza orginalnoscią, mimo wykorzystania wuielu motywów pulpowych filmów S-F z lat50-tych i 60-tych. Natomiast obydwa sytemy mozna okreslic: typowe potapo, przy czym fall nadrabiuia u mnie specyficznym klimatem znanym z cRPG czyli neoretro :)
Mechanika: bardzo intuicyjna i zroumiała i...doscd tradycyjna w Fallu, kompletne nieporozumienie w Neuro. Nie wiem kto i po co napisał mechanikę w Neuro opierając ją na 3k20. Zasady są strasznie udziwnione jak na mój gust i miejscami nie widac tam krzty logiki. Na pochwałe zasługuje rozbudowany sytem umiejetnosci i ciekawa opcja kupowania punktów umiejetnosci. Podejrzewam ze przy modyfikiacji zasad wedle swego gustu (home rules!), nie bedzie problemów z mechaniką Neuroshimy.
Opisowosc: Tu Neuro wygrywa, co mozna juz stwierdzic po samej grubosci podrecznika. Z kolei Fall mimo swych skapych w porównaniu do Neuro opisów lokacji, daje wieksza swobode ich interpretacji. :)
Ogólnie: Na polskie warunki Neuro okazała sie strzałem w dziesiątkę, zwłaszcza widza c zainteresowanie tym systemem. Fall powiedziłbym ze jest systemem niszowym dla ludzi mających sentyment do komputerowego Fallouta :wub:
Co wcale nie znaczy ze jak juz wypuscimy podrecznik po polsku to nie zainteresuje sie nim szersze grono graczy :)

over& out
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 03-10-2005, 14:10
Post #4




First to Fight!
Group Icon
Grupa: GWR-3
Postów: 633
Nr użytkownika: 1 860
Dołączył: 07-01-2005

W fallouta nigdy nie zdazylo mi sie grac gdyz nie spotkalem odpowiednich gm'ow :(
Natomiast prowadze sesje w okolicach warszawy lubpo prostu w stolicy juz jakis czas.. powiedzmy ze jest to "dluugo".

A teraz odpowiedzi na zadane pytania:

Q:który system bardziej opiera sie na zasadch, a który na wyobraźni?

A: Podrecznik neurosjimy przeczytalem z 2 razy cos niecos mi sie z tego spodobalo ale nie ukrywam ze mechaniki w falloucie jest duzo. W sumie zalezy czy gracze sie nastawia na odgrywanie czy na rzuty (kiedys pewien gracz powiedzial "to ja go przekonuje!" [w tym momencie rzucil d100 oczywiscie nie udalo mu sie - speecha stosuje w ten sposob ze jezeli gracz nie przekonal mnie jako gma to musi sobie pomoc rzutem, jezeli powie ciekawie i przekona NPCa w ktorego aktualnie sie wcielam to rzut jest nie potrzebny]). Jeden i drugi moze opierac sie na zasadach badz wyobrazni/odgrywaniu - wszystko zalezy od graczy i GM'a. Fallaznam lepiej i polecam ten system.

Q: jak czujecie klimat w obu przypadkach?

A: Zdecydowanie Fallout tutaj wygrywa. Majac do pomocy chociazby przerobione mapy przeze mnie , muzyka w tle z fallouta (kazda muzyczka pasuje idealnie do miejsc w ktorych przebywaja gracze) i ogolny klimacik .. czuc ze gracze wracaja troszeczke do gry i moga to sobie jakos wyobrazic. Co do fabuly - w fallu calkowicie ja zmienilem (Enklawa rzadzi! :D) a w neuroshimie jest ten wielki super komputer ktory swoja droga przypomina niecoi kalkulatora z Fo:T. Tutaj stawialbym na fallouta.

Q:W który system lepiej wam sie grało?

A: Wiadomo! W fallouta - Kalifornia rzadzi.. piasek pustyni.. neuroshima jest zbyt rozproszona na stany.. pamietajmy ze droga choiazby z den do LA trwa kilka tygodni pieszo .. do tego mozna sie zgubic lub spotkac kilka ciekawych encounterow. Ogolnie stawiam na fallouta bo gram w niego dlugo a w neuroshime zagralem z 4 czy 6 razy, w porownaniu z Falloutem jest przecietna.

Q: jakie sa zalety obu systemów?

A: Neuroshima posiada duzy swiat o jasna fabule i niektorym moze sie to spodobac. Fallout nie ma jakiegos znaczacego, przynajmniej dla graczy tla fabularnego i pod tym wzgledem bardziej oddaje to klimat swiata po wojennego gdzie ciezko o jakakolwiek informacje. Niepewnosc ktora czeka na kazdym kroku dodaje ogromnie duzo miodnosci i klimaciukua w neuroshimie masz moloha - wielkiego wroga i wszystko jasne :)



User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 13-10-2005, 11:47
Post #5




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 85
Nr użytkownika: 2 612
Dołączył: 27-09-2005

Widzę, że wszyscy raczej za Fallem B)

Jeśli chodzi o Molocha to na ierwszy rzut oka wydaje się kopią Terminatora, ale jeśli poczyta się cały rozdział Świat o nim w Neuro i trochę scenariuszy to poznamy, że pełno tam nowych pomysłów, a cały charakter "armii maszyn" jest według mnie całkiem oryginalny.

Ja osobiście nie jechałbym, aż tak mechaniki Neuroshimy. Jest ona całkiem w innym stylu i zamyśle, niż SPECIAL. Ale jeśli sie ją opanuje to możę być całkiem przyjemna. :) Podoba mi się system obrażeń w Neuro. Liczy się bardziej kto zacznie, kto zaskoczy i pierwszy trafi. Bo w Fallu ze względu na dużo HP i brak kar za zranienia ataki z zaskoczenia, strzały w plecy i inne zagrywki "nie fair" (czyli typowe dla postapokaliptycznego świata) nie dają tak wiele (w Fallu). Umiejętności są według mnie lepiej zorganizowane w Fallu. W nEuro jeśli dobrze rzucimy na początku współczynniki to jesteśmy "ustawieni" z umiejętnościami, a w Fallu, bardziej liczy się ile czasu poświęcamy na doskonalenie danej umiejętności.

Ale jesli chodzi o walkę to uważam, że obasystemy mają zalety, jak i poważne wady.
W Neuro jest świetnie zorganizownay system zasłon, dystansu i specjalnych cech broni. Ale za to w Fallu jest bez porówniania lepszy system AP, bo w Neuro każdy ma trzy segmenty i koniec, przez to jakiś spasio rusza się tak jak najbardziej zwinny złodziej, co jest do dupy.
Fajnie byłoby połączyć mechanikę tych dwóch systemów, to może wyszłoby coś ciekawego :D

Jeśli chodzi o świat to oczywiście króluje Fall. Może w Neuro sa bardziej złożone zależności społeczne i większy świat, ale ja bardziej cenię sobie klimat nie świadomości i nieznanego za każdym rogiem. Jednak czasem jeśli chemy grać bohaterami, którzy nie tylko starają sie przetrwać i zarobić, ale chcą coś znaczyć i tworzyć swoją legendę to warto sięgnąć po Neuroshimę. Tam można tworzyć przygodę o bardziej złożonych zaleznościahc politycznych, gdzie stawką sa jakieś większe rzeczy, a w Fallu to może nie wypalić :huh:

Ja najbardziej lubię grać po trochę w oba systemy i jeden i drugi uznaję, za oryginalny i znakomity, chociaż jakoś częściej grywam w Falla ^_^
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 14-10-2005, 21:22
Post #6




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 62
Nr użytkownika: 2 522
Dołączył: 28-08-2005

Ja ogólnie jestem za Światem Falla. bo w system K100 żadko grałem, ale i tak jest Lepszy niż te 20...
No ale niektóre rzeczy z Neuroshimy są niczego sobie..
Tak więc w moich oczach..
43:10 dla Falla..
ale to gusta i guściki..
np. gracze grający w system K100 moga lubić kulukulu.. znaczy się Call of cthulhu ale to jest głupi offtop
dobra tego nie było
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 15-10-2005, 19:35
Post #7




FMUD Team
Group Icon
Grupa: GWR-3
Postów: 732
Nr użytkownika: 2 057
Dołączył: 24-03-2005

W NS nie grałem. Ale na podstawie opini innych - te dwa śwaity się różnią i to bardzo. Lubią pograć w NS,a le i w Falla chętnie by zagrali. I tak pewnie byłoby ze mną, choć I miejsce i tak ma tylko jeden ;)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 16-10-2005, 16:51
Post #8




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 379
Nr użytkownika: 1 974
Dołączył: 23-02-2005

Fallout PnP jest fajny bo to Fallout i tyle :) Ale neuroshima tez jest niczego sobie. Przeczytalem do niej podrecznik i jest cool. Niestwety w neuroshime nie mialem jeszcze okazji grac.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 04-12-2005, 17:35
Post #9




FMUD Team
Group Icon
Grupa: GWR-3
Postów: 732
Nr użytkownika: 2 057
Dołączył: 24-03-2005

Ja tam NS nie znam, ale świat mi się podoba. Ogólnie nei jestem zwolennikiem kłótni FOvsNS. Rozmawiając z ludźmi, którzy oba światy kochają i znają od podszewki praktycznie, to mówią oni, zę oba światy są na tyle różne, że można grać w obie gry i nei wydają się one nawet podobne.
A że FO jest darmowy, a NS płatna - taki rynek. I jakbym miał kasę i graczy, to chętnie bym se NS kupił, bo świat fajny, a pograć by się chciało :)
/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\
///Post skopiowany z innego tematu, żeby ożywić ten temat. Bo jak się okazuje, temat ciągle chce żyć, tylko ludzie mu nie dają, bo offtop czy coś tam innego ;)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 04-12-2005, 18:06
Post #10




SHM-4
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 1 299
Nr użytkownika: 1 885
Dołączył: 20-01-2005

Skoro ożywiamy temat to ożywiamy. Ja mam takie pytanko skierowójące temat na troche inne tory. Czy ktoś potrafi podać czarno na białym cechy charakterystyczne Fallouta (jego świata oczywiście)?
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 04-12-2005, 18:23
Post #11




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 203
Nr użytkownika: 2 671
Dołączył: 14-10-2005

Grałem troche w FPnP. Po trzech sesjach, jakie miałem nie zagram już w niego NIGDY.
1Podręcznik.
Wierne odwzorowanie cFalloutów. A w końcu ma to byc gra PnP. Nie wiem po co ktos dał możliwość grania w RPGa psem, albo robotem... bardzo bogate postacie, jakby nie patrzec.
Mechanika to dużo cyferek, i co za tym idzie dużo liczenia... Zabija dynamike gry, co innego jak wszystko w sekunde policzy komputer. I jestem ciekaw, bo do tego nie doszliśmy grając, ile tabelek jest potrzebnych do gry? MG musi miec chyba spora zasłonkę. Jak teraz sobie patrze na kolejne działy podręcznika, to mała masakra jest :) . Połowa podręcznika to tabelki, i zasady. Później zaczynają się lokacje do zwiedzania: króciutki opis lokacji z gierki... Ktos kto nie grał w fallouty, nie będzie miał pojęcia ocb...
Bestiariusz...no, to samo co w grze, tylko widac od razu ile co ma AP...
Na opis broni nie narzekam.
[b]2[/2]Grywalność.
Nawet dla mojej drużyny- zapalonych fanów fallouta to wszystko było nijakie... Trudno było nam znaleźć klimat cRPGa

Pff... TYLKO DLA MANIAKÓW

Zaa to neuroshima, prowadzona przez tego samego MG wciągnęła nas na wiele sesji.
Mówie tu o podręczniku głównym, bez tych rewelacji z "Gwiezdnego Pirata" (psuły mi całe wyobrażenie o świecie gry). System walki klarowny- każdy ma 3 segmenty, każdy wie jakimi kośćmi ma rzucać. Walka idzie płynnie. Jest też dużo realistyczniejsza- nie ma HP. Co prawda mój qmpel udowodnił naukowo, że da sie przeżyć wybuch granatu pod twoimi nogami :) . To był wyjątek. Proporcje mechaniki, i opisowki w podręczniku są b.dobre. Opisy bogate, daja wyobrażenie o świecie.
Na początku gry nie miałem pojęcia, co to orbital, moloch, tornado(to JEST przegięcie). Ale w praniu wyszło...że Moloch to świetna zagrywka twórców gry.
Sam podręcznik pisany jest w ciekawy sposób. Do tego w ramkach można znaleźć sporo ciekawych informacji.

Dobra, zmęczyłem się


User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 04-12-2005, 19:06
Post #12




FMUD Team
Group Icon
Grupa: GWR-3
Postów: 732
Nr użytkownika: 2 057
Dołączył: 24-03-2005

Dobra, pierwszy post luz... ale ten drugi?! Erasehead? Co ci się stało? To chyba nie powinno tak wyglądać...

Fakt - w "hameryce" ciężko było odnaleźć właściwy kliamt, przynajmniej jak się grało w miastach, które były w grze. Ale jak się zaczęło grać w miastach, których w grze nie było, to grywalność podskakiwała o dobre 100%. Po prostu w miastach, które się zna, wie co można zrobić i gracze odruchowo chcą to robić. Jest ktoś w NewReno? Od razu lezie do Morodino czy kogoś innego i chce zadania takie, jak w Fallach. A tak się nie da. Inny mankament - gracze chcą zabić Chosen One :P
Ale jeśli akcję przenieść to giera robi się ciekawa. Nie ma znajomych motywów z zadaniami, ale są znajome i lubiane motywy z całokształtem świata.
Mechanika - fakt, w PnP Jason Mical ją w sumie spartaczył moim zdaniem. Przez to jestem zwolennikiem Edycji Autorskej, którą team ma wypuścić. Czemu? Liczenie wszelkich pierdół ograniczono do dodawania/mnożenia. Liczy się szybko, wręcz intuicyjnie, jak w każdym RPGu. Co do tabelek zaś, to zapamiętuje się je łatwo i szybko. Parę razy człowiek użyje i już wie mniej więcej, co gdzie i jak, że zasłonka niepotrzebna (swoją drogą, że nigdy nie korzystałem z rzadnych zasłonek).
Kwestia przyzwyczajenia chyba z tymi zasadami. Mogą być nawet dobre, zwłaszcza, jak ktoś polubił mechanikę falla na kompie.

NS ajką ma mechanikę nie wiem. Nie wiem tez nic prawie o samym świecie. Ale jest on z pewnością dokładniej opisany niż w Fallu, bo NS musiało mieć świat opisany. Mical wyszedł chyba z założenia, że w PnP będa grali tylko ci, którzy grali i znają dokładnie Fallouta. Jego błąd.

W sumie jestem przeciwko porównywaniu tych systemów. Za bardzo się w sumie różnią. To tak, jak porównywać światy Tolkiena i Sapkowsiego. niby fantasy i tu i tu, a w sumie rzeczy to różne jak diabli.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 04-12-2005, 23:49
Post #13




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 672
Nr użytkownika: 1 972
Dołączył: 22-02-2005

Ja teraz stanę w obronie PNP!!
Neuro moim zdaniem nie ma nawet fragmentu klimatu...nawet na najtrudniejszych zasadach to się nie umywa do falla
Mechanika walki fakt dynamiczna jednak mi się po prostu nie podoba...
Capi cyberem na kilometr... a cyber daje nam dużo na tacy ...
Tak niby wszystko zależy od mg ale sory dostępność takich samych części w fallu i neuro... no sorry w neuro się wala wrzedzie jakaś mechanika...
W fallu tylko tribale.
w neuro Jest moloch czuć tu klimat terminatora... który był dość średniacy...
Nie lubię żyć w świecie gdzie nic nie zmienisz... sory ale nawet gdyby cały świat neuro rzucił się na molocha to mu rady by nie dał jedynie by go cofnął troszkę...
A w fallu jak skołujesz dużo luda za sobą pokonasz wszystkich bo :
Wrogowie w fallu są ludzcy... a przynajmniej nie jest za dużo robotów...
Super mutanty mogą wygrać z robotem co daje światu równowagę sił...
W neuro wszystko jest dość nudne bo jest obraz Moloch : Mutanty roboty technika vs ludzie po ataku molocha...
W fallu mamy Mutanty porzucone przez mastera mutanty z Ncr , Enklawe, BOS , Desert rangers, Slaverów....
Każda frakcja reprezentuje inne wartości , w neuro świat jest czarno biały albo jesteś za ludzkimi albo z molochem...
Mechanika falla odstrasza jeśli mg nie umie się w nim odnaleźdz... Tu dla aigama "+" za przyjazne graczom modyfikacje...
Powiem tak nawet w młotku jak trafisz na złego mg to mechanika pożera dynamikę gry w Worhammerze!! gdzie nie ma prawie nic trudnego wszystko jest szybkie i przyjemne !! można zniszczyć dynamikę...
Neuro tyż można zrobić akcje z du** wzięte wiec nie rozkładajmy się co do mechaniki To kwestia mg mechanika jest jak gdyby dla mnie arsenałem na kłótliwych graczy... jak się im coś nie podoba w przygodzie otwieram księgę i wszelkie modyfikatory - zaczynam liczyć jak w podręczniku... nie zaś łagodnie tak jak ja to robię...
Klimat falla mi bardziej pasuje ta radioaktywność ciągłe z nią zmagania do tego jeszcze kompletna anarchia dająca nam wolność absolutną pozwalającą zabić każdego... niestety inni również posiadają taką wolność...
W neuro taka anarchia jest ograniczona przynajmniej nie musisz się bać w mieście obrócić do kogoś plecami no może parę wyjątków....
Fallout też jest bardziej wszechstronny Traity są tylko w fallu a trza przyznać że urozmaicają grę bardzo... co jest fajniejsze niż np być mięsniakiem albo coś takiego..
Pyzatym perki które pozwalają nam przetrwać nawet gdy teoretycznie nie mamy szans...
Np boska interwencja...
Neuro nie ma takiego klimatu ludzkość nie dostała po dupie tribali prawie nie ma...
Przykro się robi ze np nie można sobie pójść na tribali gdy chcemy się pod podobać łowcom niewolników.
Jak powiedziałem w jakimś poscie:
Koszty popatrz na cenę papieru i tuszu pomyśl że za ta cenę możesz mieć wszystkie podręczniki... teraz looknij na podręczniki neuro.... portwel boli...
Neuro ma amatorskie projekty... Ale fallout jest ogólno dostępny, jak by nie patrzeć masz wiecej potworków... także ładny arsenał...
Mechanika neuro jest równie nie przyjemna dla mnie co przeliczanie w special'u.
Najbardziej mnie męczy ta łatwość w dostępie do techniki...
Sorry Hacker w post apo!!
Ostatnio zauważyłem bardzo dużą zaletę speciala...
Gracz nie musi podjąć decyzji o tym kim chce być od razu i nie jest zmuszony podążać tą drogą... wybiera to co chce robić głównie tagi... perki można zmienić tagi można dodać staty też ewoluują...
W neuro to wszystko jest takie dość sztywne Zabójca maszyn już nim zostanie ...
Powiecie że mg może dać ci dowolne zatrudnienie prawda ,,, ale dlaczego w takim razie mamy tą klasę?? TO chyba wszystko...
Pozatym Najważniejsze... Amunicja jest łatwiejsza do zdobycia.. a w fallu no cóż zdobycie ammo 233 fmj...
neuro może być zawarte w fallout przez to ze np inne stany są nie opisane można poruszyć aspekt kalkulatora....
No to na tyle mojej wypowiedzi...


Ten post był edytowany przez Ghul-150: 05-12-2005, 13:17
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 05-12-2005, 00:07
Post #14




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 203
Nr użytkownika: 2 671
Dołączył: 14-10-2005

Zastanawiam się teraz, czy wy widzieliście ten system, czy tylko z opowiadań go znacia...
CYTAT
Nie lubię żyć w świecie gdzie nic nie zmienisz... sory ale nawet gdyby cały świat neuro rzucił się na molocha to mu rady by nie dał jedynie by go cofnął troszkę...
A w fallu jak skołujesz dużo luda za sobą pokonasz wszystkich bo :
Wrogowie w fallu są ludzcy... a przynajmniej nie jest za dużo robotów...
Super mutanty mogą wygrać z robotem co daje światu równowagę sił...
W neuro wszystko jest dość nudne bo jest obraz Moloch : Mutanty roboty technika vs ludzie po ataku molocha...

Nie lubisz życ w świecie, gdzie nic nie zmienisz? To świetnie, wstąp do Posterunku... :)
Dlatego właśnie twórcy gry stworzyli 4 kolory. Ghul wybrał "Stal".
Nigdzie nie jest powiedziane, że zginiesz zabity przez maszyny Molocha, Moloch to nie jedna maszyna, ale wiele systemów często ze soba konkurujących. W podręczniku można znaleźć pewne informacje, według których ludzie dysponują bronią, która można wykorzystac przeciwko Molochowi...ale to zostawiam.
W falu pokonasz wszystkich, jeśli bedziesz miał dużo luda? To fajnie, bo w Neuroshimie też, a przynajmniej nam sie udawało. Co prawda nie byly to walki na samym froncie, ale roboty nie są niezniszczalne. Może sprawiaja takie wrażenie po przeczytaniu paru komentarzy z podręcznika, ale "w praniu wychodzi" jakimi są przeciwnikami - trudnymi, ale satysfakcjonującymi.
W Neuro jest wszystko nudne??? Nie wieże. Ile graliście w ten system? Ty myślisz, że tam Moloch to Big Bad Boss? Mozesz przez całą swoją grę nie zobaczyc na oczy robota...Wystarczy, że zagrasz indiańcem, albo szczurem, albo kimkolwiek, i bedziesz się trzymał z dala od Frontu. Raz zrobiliśmy sobie drużyne kowbojów z Texasu bodajże.
W Neuroshimie masz Ogromne bogactwo mozliwości, zaczyna sie to juz na etapie tworzenia postaci. Inaczej będzie sie grało postacią chorą na gorączke krwotoczna(wiem z doświadczenia ;) ), a inaczej odgrywa sie postac z powiedzmy...drętwotą hollywood, czy innym świństwem, a jest z czego losowac: 19 chorób.
Poza tym, możesz grac na terenie całych stanów, które są opisane klimatycznie, i całkien dokładnie(dokładniej niż miasta w Falloucie).
Tylko wizja postaci, dobry MG, i odrobina checi.
CYTAT
Wrogowie w fallu są ludzcy... a przynajmniej nie jest za dużo robotów..
W neuroshimie mutki, i roboty to tylko część przeciwników. Dobrą połowe spotykanych przeszkód stanowią ludzie.

CYTAT
W fallu mamy Mutanty porzucone przez mastera mutanty z Ncr , Enklawe, BOS , Desert rangers, Slaverów....
Każda frakcja reprezentuje inne wartości , w neuro świat jest czarno biały albo jesteś za ludzkimi albo z molochem...
Taa... juz mówiłem. :) Za Molochem są TYLKO samobójcy, a za LUDŹMI ludzie :) (że tak sie wyraże). Ty naucz sie czytać! Jest osobny dział w podręczniku opisującu organizacje. Masz ich tam kilkanaście. Tu też są mutanty rzucona na południe przez Molocha, nie wszystkie potężne, część zupełnie bezbronna...
CYTAT
Klimat falla mi bardziej pasuje ta radioaktywność ciągłe z nią zmagania do tego jeszcze kompletna anarchia dająca nam wolność absolutną pozwalającą zabić każdego... niestety inni również posiadają taką wolność...
W neuro taka anarchia jest ograniczona przynajmniej nie musisz się bać w mieście obrócić do kogoś plecami no może parę wyjątków....
Tych wyjątków jest sporo... Na tle całych stanów, jest opisanych tylko kilka miast, z czego TYLKO NY jest naprawde cywilizowany, a gdzie indziej zależnie od różnych czynników można zgonąć za najrozmaitsze rzeczy... np.:
Texas- masz malutką mutacje? U R dead! Po prostu takich nie lubia w tamtych okolicach
Miasta przy granicy z Mexykiem- giniesz, za to, że wyglądasz nie tak. Ziemia bandytów.
Jesteś czerwony? Też umrzesz... Tak naprawde, to nie jesteś pewien niczego.
CYTAT
Fallout też jest bardziej wszechstronny Traity są tylko w fallu a trza przyznać że urozmaicają grę bardzo... co jest fajniejsze niż np być mięsniakiem albo coś takiego..
W Neuro też masz cechy od pochodzenia, i od profesji :) Działają jak Triaty, tylko bez negatywnego skutku.
CYTAT
Pyzatym perki które pozwalają nam przetrwać nawet gdy teoretycznie nie mamy szans...
Np boska interwencja...
jest tego troche. Cechy Kaznodziei nowej ery: Amen, i sztuczka dla Sędziego, Rozkaz, i jeszcze cecha kolesia z las Vegas: Fart. :D
CYTAT
Neuro nie ma takiego klimatu ludzkość nie dostała po dupie tribali prawie nie ma...
Przykro się robi ze np nie można sobie pójść na tribali gdy chcemy się pod podobać łowcom niewolników.
Tak, nie ma TYLU tribali co w Fallu. Ale to dlatego, że nikt nie chował sie w schronach, nikt na większą skalę. A tribale są.
W sumie trace czas streszczając tu pdręcznik. Weź sobie pożycz, jeśli
CYTAT
portwel boli...
. To tylko 20 zł, zależy gdzie szukasz. I porównaj sobie to z jakims innym systemem RPG.
CYTAT
Gracz nie musi podjąć decyzji o tym kim chce być od razu i nie jest zmuszony podążać tą drogą... wybiera to co chce robić głównie tagi... perki można zmienić tagi można dodać staty też ewoluują...
W neuro to wszystko jest takie dość sztywne Zabójca maszyn już nim zostanie ...
Ale już troche żyjesz na tym swiecie, i nauczyłeś się coś robic dobrze. W cFalloucie postac wychodziła ze schronu, gdzie nie pełniła jakichś specjalnie wyszukanych funkcji. Dlatego nie była wyspecjalizowana. A w świecie post-apo, chyba każdy musiał wybrać jakąś KONKRETNĄ droge życia, żeby przeżyć, i utrzumac się "na rynku". Jeśli nie jest w czymś dobry. to jest zbędny. Albo ćpa.
Tak więc profesja Wojownik klanu wynika z pochodzenia postaci, z jej rasy. Indianin żyjący w zgodzie z natura nie bedzie się babrał w elektronice, on juz wybrał swoja drogę. Nawet teraz, mówie o rzeczywistości, uczysz sie do zawodu, jaki będziesz wykonywał za pare lat. W świecie post apo nie ma szkól. Kto co umie, to jego. Nie ma miejsca na wykształcenie OGÓLNE.
Statsy też ewoluują... -_- i można wybierac sztuczki zamiast perków.

CYTAT
Pozatym Najważniejsze... Amunicja jest łatwiejsza do zdobycia.. a w fallu no cóż zdobycie ammo 233 fmj...
neuro może być zawarte w fallout przez to ze np inne stany są nie opisane można poruszyć aspekt kalkulatora....
:wacko: Amunicja? Szkoda,ze ne mam podręcznika... to bym fragmenty przytoczył. O amunicje jast baardzo trudno. Granaty sobie znajdziesz, pociski do shotguna też. I jeszcze jakiś kaliber, kr=tórego nie pamiętam. Reszta, to rarytas. Poza tym, masz ok 10-15% szans, że cos z pociskiem będzie nie tak. I to jest fakt.

Dobra, kończe, bo sie zmęczyłem...

Ten post był edytowany przez Eraserhead: 05-12-2005, 20:23
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 05-12-2005, 10:17
Post #15




S.M.A.R.T.I.E.
Group Icon
Grupa: Przyjaciel Shamo
Postów: 1 147
Nr użytkownika: 1 501
Dołączył: 19-06-2004

Czekamy z niecierpliwością :)

->Ghul - wiesz o co chodzi...edyta :D
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 05-12-2005, 14:16
Post #16




First to Fight!
Group Icon
Grupa: GWR-3
Postów: 633
Nr użytkownika: 1 860
Dołączył: 07-01-2005

W wfrp rozdaje punkty obledu a F:PNP ktory jest arcyklimatyczny (nawet muzyki nie trzeb szukac) rozdaje RADy :D
Neuroshima brzmi zle jak dla mnie i kiepsko sie nawet kojarzy, w fallu mniejszy nacisk jest polozony na cybernetyke i inne mechaniczne gowienka. przez to ze znam swiat Fallouta dosc dobrze moge robic wlasne zasady i dodatki (w wczesniejszym przeyskutowiem tego z ekipa grajaca). Teraz robie wlasna mape dodatkowych terenow uwzgledniajac swiat z VB- a ze gracze w Vb raczej nie zagraja i nawet nie wiedza jak ma wygladac to moze byc dla nich mila niespodzianka ^^ (mowie tu o wiekszosc graczy ghul).

Element stalego konfliktu miedzy NAMI a MOLOCHEM powoduje ze ludzie czuja sie niby jak na IIws. W falloucie frakcje sa wieksze i mniejsze, jeeli gracze sie upr to moze i im uda sie stworzyc jakas wlasna mala sile w swiecie fallouta - wystarczy pomyslec, pogadac. W Falloucie skill speach od czegos jest i napewno da sie namowic kazdego do zmiany zdania - sprobujcie namowic molocha do czegokolwiek.

Jak dla mnie F:PNP ma nastepujaca punktacje (skala szkolna)
- Klimat: 6 (bycmoze znajde jakis inny jak dla mnie bardziej klimatyczny system [kiedys])
- Mechanika: 3 (bardzo czesto zapominam zasad, bardzo latwo mozna sie oprzec o same odgrywanie)
- Sprawdzono w praktyce: 5
Srednia: 4

Neuroshima
- klimat: 1
- mechanika: 4
- Sprawdzono w praktyce: 2
ŚREDNIA: 2

WFRP
- Klimat: 5
- mechanika: 5
- Sprawdzono w praktyce: 4
ŚREDNIA: 4

Vampire: the masquerae
- Klimat: 5
- Mechanika: 2
- Sprawdzono w praktyce: 5
ŚREDNIA: 4

Oceny tak jak w Falloucie sa bez plusow i minusow, zanizam do pelnej. Oceny wystawiam na podstawie moich obserwacji na graczach przeprowadzonej podczas sesji. Gracze po jednej sesji neuroshimy powiedzieli ze lepiej wrocic do fallouta bo po co grac w cos nowego skoro mamy juz cos sprawdzonego i dobrego.
jak zauwazyliscie gry takie jak F:PnP, V:tm, WFRP stawiam na rownym poziomie - te gry sa bardzo dobre i z checia sie w nie gra mi jak i graczom jednak w Falloucie jest "cos" na tyle dobrego ze w wlasnie w ten system gramy juz od bardzo dlugiego czasu.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 05-12-2005, 20:38
Post #17




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 203
Nr użytkownika: 2 671
Dołączył: 14-10-2005

W Falloucie fajna tak naprawde jest tylko stylizacja. Postnuklearne lata 50-te.
W cRPG, klimat tworzyły zadania, i fabuła, a świat był tylko tłem.
Świat Fallouta sam w sobie nie jest ciekawy. Ot, pustynia, z miastami do questów.
Ktoś pomyślał o fanach serii, i przeżucił na papier gre komputerową, zapominając przy tym ja wzbogacić, bo nie zawsze genialna gierka na kompa, sprawdzi sie w PnP.
Osoby nie grające w cfalla, nie bedą grały w pnp...
To system dla maniaków. Fanatyków...



Poprawiałem post
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 05-12-2005, 20:50
Post #18




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 672
Nr użytkownika: 1 972
Dołączył: 22-02-2005

sorry że to mówie ale się powtażasz...
A pozatym jak ci nie pasi to zrób jaką część Usa która ci przypasi :>
Rób pytaj się wędrowcy o jego EA.
Nie zaś komentuj że jest nudny bo nudny..
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 05-12-2005, 23:37
Post #19




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 203
Nr użytkownika: 2 671
Dołączył: 14-10-2005

Żeczywiście powtórzyłem fragment pierwszego posta :P . Zapomniałem co w nim było. i ten pierwszy był pisany pod wpływem emocji...


CYTAT
który system bardziej opiera sie na zasadch, a który na wyobraźni?

To zależy od podeścia... W Falloucie masz fragment stanów, i ogólny zarys świata, z grubsza tylko przedstawionymi lokacjami (nie oceniam tu). W Neuroshimie z kolei twórcy chcieli opisac całe stany. Jest juz zaznaczone, co jak powinno wyglądać, ale są to luźne ramy (wszystko i tak zależy od interpretacji). W sumie, to trudno mi jest powiedzieć, czy w neuro zasady są takie ważne. Nie jest ich dużo, nie tych, podstawowych. Wiadomo, że opcja jest trudniejsza :) Moim zdaniem, jak już przyswoisz kilka typów rzutów, i będziesz miał zasłonke mistrza (klarowna, łatwa w użyciu), to możesz pozwolic sobie na swobodne granie, bez zaglądania do zasad. Tak robiliśmy my.
CYTAT
jak czujecie klimat w obu przypadkach?

Możliwe, że grałem za krótko w Falla, a może rzeczywiście nie ma on już tej magicznej aury cRPGa, ale dla mnie to była już tylko pustynia, jak już z resztą napisałem ;)
Za to z Neuro, która znam lepiej, mój MG potrafił wykrzesać naprawde dobry klimacik świata postapo. Nie wiem tylko, czy to zasługa mistrza, czy systemu. W każdym razie twórcy przewidzieli wiele "typów" graczy. Od takich jak Ghul, którzy chcą walczyć z (nie)porządkiem świata, przez, tych, którzy sie poddali i sie boją, i takich, którym wszystko jedno, aż po ludzi, którzy przyjeli po prostu do wiadomości co się stało, i żyją jak gdyby nigdy nic. Może to troche mętne, ale ...tu poczytajcie to jest demko.
CYTAT
W który system lepiej wam sie grało?

W Neure. Proste, łatwe do opanowania zasady. I klimat, wywnioskuj z poprzednich postów, albo sie pytaj.
CYTAT
jakie sa zalety obu systemów?

To takie ogólne pytanie... I zależne od gustu. Jednemu coś się podoba, drugiemu się rzygać chce...


Pytaj, Wędrowce, a chętnie odpowiem. Tylko zadawaj troche ściślejsze pytania.

Ten post był edytowany przez Eraserhead: 05-12-2005, 23:38
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

Reply to this topicTopic OptionsStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
 

Wersja Lo-Fi Obecna data i czas: 22-07-2019, 04:46