Portal | Blog | Album | Chat
IPB

Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )

 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

Drzewo · [ Standardowy ] · Linearny+

> DESZCZE NIESPOKOJNE, Zbiór opowiadań

post 28-11-2007, 13:07
Post #1




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 163
Nr użytkownika: 4 009
Dołączył: 04-01-2007

Dobra, jak obiecałem tak robię, (choć z małą obsuwą) jestem już po remoncie, książki mam na półkach wiec biorę się za ich recenzowanie. Jako że żaden ze mnie krytyk przez duże K (i małe też nie) ani tym bardziej pisarz przez duże P, będę wyrażał tu własne i tylko własne zdanie na zasadzie książka dobra, zła, średnia, plus jakieś podsumowanie. Mam nadzieję ze inicjatywa nie zostanie olana (ani nie umrze śmiercią naturalną) i zachęci innych shamowiczów do dyskusji tudzież lektury. Wszak praca u podstaw to szczytny cel, którego podjąć może się każdy.
P.S.
Postaram się wrzucić na tablicę jakiś nowy tytuł z częstotliwością jedna sztuka na tydzień. Pozdrawiam.

Na pierwszy ogień idą …
DESZCZE NIESPOKOJNE – zbiór opowiadań powiązanych ze sobą jedynie realiami II Wojny Światowej.
Pierwsze starcie – Okładka: czarno białe zdjęcie kolumny pancernej czołgów T-34 natychmiast kojarzących się z popularnym serialem. Tytuł i nazwiska autorów poszczególnych opowiadań wytłoczono czerwoną farbą. Całość kompozycji miła dla oka i całkiem udana jak zwykle w Fabryce Słów.
Podejście drugie – a co w środku? Książka jako całkiem spore tomiszcze mieści 12 opowiadań takich autorów jak Grzędowicz, Dębski, Pacyński, Roś, Siedlar, Kossakowska, Spychała, Twardoch, Chojnacki, Wroński, Kazimierski i Pilipiuk. Jeżeli nawet nie wszystkie te nazwiska są dobrze znane to niektóre z nich na pewno.
- Pierwsze z opowiada o tytule „Wilcza zamieć” to niezła mieszanka klimatu rodem z filmu „Das Boot” i oper Wagnera. Ciekawe zwroty akcji i niezłe rozwiązanie. Jak dla mnie ocena dobra.
- Następne opowiadanie to w zasadzie short zatytułowany „Odniemcy” ciekawe zastosowanie ludowej magii i wierzeń w walce z niemieckim okupantem. Raczej dobre.
- Trzecie opowiadanie z kolei to „Der Totenkopf” no tutaj pan Pacyński popisał się niesamowitym kunsztem. Wykorzystanie antropologii do zobrazowania nowego pojęcia walki rasowej jest wręcz pasjonujące. Nie ma tu zbyt wiele dla zwolenników idei jednej rasy w jakimkolwiek znaczeniu jednak pobudki kierujące stronami konfliktu odkrywać można na nowo w przedziwny sposób. Opowiadanie bardzo dobre.
- „Olaf i buty Gintera” ciekawe zestawienie ponurych myśli młodego niemieckiego żołnierza z obrazem powojennej rzeczywistości, co w brew pozorom nadaje całości dość komediowego wyrazu. Moim zdaniem opowiadanie zasługuje na ocenę bardzo dobrą.
- Kolejne utwór to „Biurko z kaukaskiego orzecha” hmm zasadniczo trudno jest mi się zdecydować na konkretną ocenę. Opowieść o losach polskiego emigranta, w którego wstąpił dybuk. Duch zamordowanej przez Niemców Żydówki z Krakowskiego Kazimierza. Zasadniczo opowiadanie dobre, ale końcówka mi się nie podobała, jednak to rzecz gustu.
- „Szkarłatna fala” no tutaj z klimatów europy środkowej przenosimy się na całkiem odmienny teatr działań wojennych a mianowicie na Pacyfik. Mamy tu amerykańskiego żołnierza, japońskich prześladowców, tubylców i magię plemienną. Klimat rodem z „Czasu Apokalipsy” a jednak nie do końca. Opowiadanie uważam za dobre.
- kolejne dzieło to „Lazaret” coś miedzy horrorem a opowieścią niesamowitą. Akcja toczy się podczas powstania warszawskiego a głównym bohaterem jest jeden z polskich żołnierzy jednak to niczego nie przesądza. Raczej dobre.
- „Stille Nacht” w brew pozorom nie chodzi tu o popularną Kolendę ale o świat wojny prowadzonej na pustkowiach mroźnej Norwegii widziany oczami młodego żołnierza. Opowiadanie raczej dobre.
- „Kołysanka” to jedna z tych historii opowiadanych długimi zimowymi wieczorami. Mocne dobre, ba nawet bardzo dobre opowiadanie grozy.
- Chyba wszyscy słyszeli o Leni Riefenstahl i jej Kronikach. Dzieła te do tej pory pozostają klasyką sztuki propagandowej. Opowiadanie „Mons 44” zdradza jedną z tajemnic ich kręcenia. Bardzo dobre.
- „Sonderfuhrer” coś dla poszukiwaczy skarbów, tajnych akt III Rzeszy i zagadek II wojny Światowej. Dobre opowiadanie z ciekawym motywem przewodnim, dość niezwykłym swoją drogą.
- Krótkie opowiadanko ze znanym egzorcystą w roli głównej. „Kontyngent” gwarantowany przekręt, masa humoru i bimbru.

Podsumowując książka warta polecenia, w sumie więcej wzlotów niż upadków, więc ocena bardzo dobra.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

Reply to this topicTopic OptionsStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
 

Wersja Lo-Fi Obecna data i czas: 22-09-2019, 11:12