Drukowana wersja tematu

Kliknij tu, aby zobaczyć temat w orginalnym formacie

SHAMO Fallout Community _ Star Wars _ [KOTOR:2]

Napisany przez: Obsydian 21-03-2005, 17:46

Gatunek: cRPG

Rozsądne wymagania sprzętowe:
Pentium 4 1.6 GHz, 512 MB RAM, karta graficzna 128 MB (GeForce4 lub lepsza), 3.7 GB HDD


Gwiezdne Wojny towarzyszą mi od urodzenia. Będąc dzieckiem, obejrzałem Trylogię chyba ze sto razy (nie licząc nowych epizodów, które nie przypadły mi zbytnio do gustu). Jako fan Star Wars, nie mogłem przejść obojętnie obok świetnie zapowiadających się Star Wars: Knights of the Old Republic. Muszę przyznać, że zamąciły mi one w głowie mocniej niż jesienne przesilenie – godziny przy nich płynęły mi niczym minuty, ciężko się było oderwać... Nic dziwnego więc w tym, że kontynuacji oczekiwałem z wypiekami na twarzy. W końcu przyszła pora ku temu, by położyć spocone od emocji dłonie na pudełku z KOTOR-em 2.

Zanim rozpocznę rozprawiać o samej grze, chciałbym przypomnieć mniej znającym temat, że za KOTOR-a 2 nie odpowiadają autorzy części pierwszej – BioWare Entertainment – acz partner tej firmy i debiutant na rynku – studio Obsidian Entertainment. W jego skład wchodzi między innymi Fergus Urquhart, co mówi już samo za siebie. O tym, jaki wpływ ta zmiana wywarła na jakość produktu, dowiecie się z poniższej recenzji...

grafika zapastowana przez użytkownika

Akcja KOTOR-a 2 toczy się około pięć lat po wydarzeniach znanych z części pierwszej. Scenariusz dotyczy Wojny Mandaloriańskiej, która odbiła się widocznym piętnem na galaktycznej równowadze sił Dobra i Zła. Stara Republika chyli się ku upadkowi, członkowie Zakonu Jedi nie żyją, a jeden z ostatnich rycerzy stracił kontakt z Mocą i właśnie przebywa na wygnaniu. Krótko mówiąc – nie jest za ciekawie. Teraz wyobraźcie sobie, że to my wcielamy się w tego Jedi na wygnaniu i że to na naszych barkach spoczywa misja uzdrowienia sytuacji. Nieźle, prawda? Zapewne jesteście ciekawi, za co główny bohater został odsunięty od ścieżki Jedi. Już tłumaczę – stało się tak po tym, jak złamał Kodeks Jedi i udał się na Wojnę Mandaloriańską, by walczyć za uciśnionych. Jednak nikt z Zakonu nie chciał tego zrozumieć i w ten sposób Jedi pożegnał się ze swoim mieczem świetlnym.

Z jednej strony fabuła KOTOR-a 2 jest mroczniejsza i dużo bardziej złożona od tej, jaką poznawaliśmy w prequelu, jednak na drugiej szali leżą niedociągnięcia w scenariuszu i pewien brak konsekwencji. Część pierwszą zaczynaliśmy jako zupełnie zielony w sprawach Mocy osobnik, natomiast bohater dwójki jest dawnym Jedi, który utracił swoje błogosławieństwo. Jego przeszłość powinna już coś znaczyć, tymczasem na początku jesteśmy de-facto nikim – ledwie co wymachujemy wibroostrzem, z jakiejkolwiek nadprzyrodzonej zdolności korzystamy raz na godzinę, a wszyscy wokół wręcz nami pomiatają. Tak więc wszystkiego uczymy się zupełnie od podstaw. Można to poniekąd wytłumaczyć, ale – tak czy owak – od razu chciałoby się poszaleć z mieczem świetlnym w dłoni, a trzeba tyle czekać.

...

Źródło: Gry-Online.pl

Napisany przez: Kamil 23-03-2005, 22:22

Ja bym chciał zamieścić mały news do Kotora II.

Paweł „Hulas” Oramus, główny twórca wydanej w lutym bieżącego roku modyfikacji do Star Wars: Knights of the Old Republic o nazwie Project Yavin 4th, szykuje się do kolejnych walk z programistami, tym razem w grze Star Wars: Knights of the Old Republic II: The Sith Lords. Obiektem zainteresowania Hulasa jest M478, planeta droidów, usunięta przez firmę Obsidian w finalnej edycji gry.

Pawłowi udało się odtworzyć wszystkie pliki odpowiadające za elementy scenariusza, które pozwalają zobaczyć jak planeta M478 wyglądałaby, gdyby programiści zdecydowali się ją ukończyć przed opublikowaniem gry na rynku. Być może panowie z Obsidian Entertainment zostawili sobie otwartą furtkę, która pozwoliłaby w przyszłości zaimplementować wspomniany układ w patchu lub oficjalnym dodatku. Jakiekolwiek by nie były ich zamiary, już wkrótce – dokładnie po Świętach Wielkanocnych – będziecie mogli znaleźć na łamach naszego serwisu obszerny artykuł na ten temat, w którym Paweł Oramus w szczegółach wyjaśni wszystkie niuanse związane z odtworzeniem „ukrytej” planety.


Muszę się przyznać że nic nie slyszałem o modzie do "jednynki" za to z niecierpliwością czekam na planetę robotów zaimpletowaną do "dwójki" smile.gif

grafika zapastowana przez użytkownika

Napisany przez: Wolv 23-03-2005, 22:56

CYTAT (Święty @ 23-03-2005, 20:37)
Muszę się przyznać że nic nie slyszałem o modzie do "jednynki" za to z niecierpliwością czekam na planetę robotów zaimpletowaną do "dwójki" smile.gif

Heh, a ja od tygodnia tłumaczę właśnie dialogi z tej planety smile.gif

Napisany przez: DrPotf0r 23-03-2005, 23:04

Giera choc fajnie sie w nia gra ma u mnie kolosalnego minusa...
na planecie dantuin (tej ze skrinszota obsego) - przy kazdym wejsciu do 'otwartej lokacji' (czyli na otwarta przestrzen) musze grzebac w ustawieniach grafy i wylaczyc OBOJETNIE jaka rzecz - bo gra sie tnie jak glupia, zaraz po jej wylaczeniu moge wlaczyc ja spowrotem i chodzi normalnie (moge zrobic odwrotnie, wlaczyc i potem wylaczyc) - jeno musze wejsc do opcji i pogrzebac... bezsens....
->ale to moze wina mojej wersji.

Walka na miecze wyglada cienko jesli uzywamy czegos innego niz standardowego ciosu...

Innym kretynizmem jest to ze jesli nie posiadasz miec wlasnego miecza swietlnego, nie bedzie ich wcale widac/widzial i bedziesz pacać wszystkich albo blasterami albo zwyklymi mieczami... a jak juz zdobedziesz to normalnie... urodzaj ich jest... (u mnie cala drozyna ma miecze swietlne na wyposazeniu)

Ale to co mnie zabilo na starcie i prawie zniechecilo do grania w KotoR'a ... to całkowita olewka gracza przy tworzeniu wlasnego wizerunku (chodzi mi o portrety i ... mozliwosci wyboru) - jest to poprostu żenujące, zero pomysłów, zero wysiłku a 75% z mord wyglada jak wesola tworczosc kartoflanego rzezbiarza.
Z ubrankami sprawa wcale nie ma sie lepiej.... dla facetow jeszcze da sie przezyc... ale gdy docent gra babeczką to BIEDA az uniwersum piszczy. Wiec albo wygladam jak dresiarz (z jednym paskiem) albo jak zestaw 'czlowiek-chodzace-lustro' ... albo jak jedi z punktową nadwagą ... ale najlepszy jest stroik ze skrinszota Obsego (nazwa pancerza nie warta zapamietania) - w nim wygladam jak by babeczka miala dupe pszczoły. Babeczka dobrze jednak wyglada w skafanderku w jakim zaczynamy... i tu szok - gdy dostaniemy kubrak w ktorym tanczymy przed Hutt'em - pamietamy jak wygladala Leia? - no to my tak nie wygladamy... wygladamy gorzej niz Han Solo w lodówce.

Obsy - patrzac na twoj skrinszot (jesli to z twojej gry) wroc na ebon hałka i bedziesz miec juz light sabera.

PS - czy zauwazyliscie ze czubaka nosi frotki na rękach?

Napisany przez: Obsydian 24-03-2005, 00:19

skrin jest akurat z gry-online - ale ja grajac pierwszym razem tez dosc pozno zmontowalem mieczyk ;]

Napisany przez: Kamil 24-03-2005, 14:52

W porównaniu z "jedynką" rzeczywiście późno zdobywa się miecz...

Chcę coś ustalić w związku z Kotorem II więc mam 2 pytania.
1. Jak nazywała się królowa Iziz?
2. Ile lat po Wojnie Sithów dzieje się akcja Kotora II?

Napisany przez: Obsydian 24-03-2005, 15:35

KOTOR 2 rozpoczyna się w 5lat po zakończeniu KOTOR 1 i 3.995 lat przed nową republiką ;] czyli wojna sithów miałą miejsce 3.996 lat przed bitwą o Yavin czyli rok przed początkiem wydarzeń w KOTOR2.

A królowa to nie była czasem Gallia ???

Napisany przez: Kamil 24-03-2005, 15:56

Wojna Sithów nie mogła mieć miejsce na rok przed Kotorem II. Wojna Sithów (chodzi mi dokładnie o tą , w której brał udział Exar Kun i Ulic Quel Droma) była przed wojną z mandalorianami a ta była na 5 lat przed Kotorem II

Jeśli królowa rzeczywiście nazywa się Galia to przez przypadek znalzłem trochę ciekawych faktów z jej życia. smile.gif

Napisany przez: Obsydian 24-03-2005, 16:05

ok skoro Bunt Naddystów miał miejsce w okresie: 3,998 lat przed Bitwą o Yavin to Wojna Sithów na bank była w 3.996 lat przed bitwą o Yavin.

wjęcej tutaj - http://gwiezdne-wojny.pl/news.php?nr=6168

Napisany przez: Kamil 24-03-2005, 21:57

No dobra zapytam inaczej. Czy znany jest rok wybuchu wojny z mandalorianami?

Edit:
Jak udało mi się ustalić finalna bitwa na Malachor V miała miejsce 3960 lat przed bitwą o Yavin. Czyli cusik się nie zgadza huh.gif

Napisany przez: DrPotf0r 25-03-2005, 00:54

pytanie : wojna sithow to jest to samo co jedi civil war?
bo gierka twierdzi ze wojna z mandalorianami byla przed jedi civil war... od tego czasu do rozpoczecia gierki minelo 5 latek (teraz nie pamietam czy od civil war czy od mandalorow)

Napisany przez: Kamil 25-03-2005, 01:17

No właśnie według mnie powinno być trochę inaczej. Wojna Sithów---->Wojna mandaloriańska---->Wojna domowa. I nawet mogłoby tak być tylko że daty nie zgadzają się ani z moja wersją ani z wesją gry.
Z tego co mówi Obsy to było tak że była najpierw wojna mandaloriańska a potem wojna sithów. Tyle że przy sprawdzaniu dat WS jest 3996 lat p.b.o.y (przed bitwą o Yavin) a WM 3960 lat p.w.o.y.

Napisany przez: entrop 19-05-2005, 20:32

Gram własnie i mam problem natury technicznej - otóż gra się sypie (ekran czarny, ale muzyka dalej gra) w momencie, kiedy kończy się dowolny przerywnik filmowy - po prostu nie włącza się z powrotem ani gra, ani nawet drugi filmik (jeśli maja byc dwa pod rząd). Nie gram wprawdzie w 100% oryginalna wersję, ale działała ona poprawnie na kilku komputerach. Właściwe to tylko na moim nie działa.

Jeśli w menu konfiguracyjnym wylacze "wyswietlanie filmów", to wszystko jest ok.

Mam athlona 2500, radeona 9500. Jesli ktos wie cos na ten temat, to HELP ME! Tracę fabułę!

Napisany przez: DrPotf0r 19-05-2005, 20:50

wada kodeków? kij wie... nic konkretnego ci nie podam... u mnie gra sie sypala na inny sposob.

PS : filmiki sa w sumie nieistotne smile.gif

Napisany przez: Kamil 19-05-2005, 20:54

Jak się da otworzyć filmik z folderu to robisz tak: włączasz niewyświetlanie filmików, grasz, dochodzisz do filmika, alt+tab, otwierasz filmik, oglądasz, włączasz grę, grasz dalej biggrin.gif

Napisany przez: entrop 20-05-2005, 17:52

Powiedz jeszcze tylko jakim programem je otwierasz.

Napisany przez: Kamil 25-05-2005, 22:34

Zawiodę Cię Entrop ale ja NIE otwierałem tych filmików. Napisałem że GDYBY się dało można by taki system zastosować. Jednak to była taka wolna myśl.

Napisany przez: entrop 26-05-2005, 00:56

Aj.. niedoczytałem.. głodnemu chleb na myśli sad.gif

A tak przy okazji to chciałem się pożalić na najbardziej denerwującą mnie rzecz, czyli Jasną i Ciemną SM. Np. ostatnio, kiedy moja świętobliwa (hi, Święty) do bólu consulka zbeształa kogoś w trakcie rozmowy, utraciła mniej więcej tyle punktów Jasnej, ile musiała nazbierać ratując dwie planety przed zagładą (może trochę przesadzam, ale tak właśnie jest). I jeszcze ten bezsensowny limit w osiąganiu jasnej/ciemnej. Że niby co? Nie mogę być już bardziej dobry/zły? Nie da się?

Napisany przez: Kamil 26-05-2005, 01:00

Z tą mocą faktycznie tak dziwnie jest. Musiałem wieeeeeloma zadaniami nazbierać sobie do statusu "+ 3 light mastery" a jak z gościem raz "źle" pogadałem wyzerowało mi się do poziomu 0 (czyli statusu nie było).

Napisany przez: entrop 26-05-2005, 03:08

ojoj.. pogubiłem się.. W momencie, w którym trzeba było wybrać stronę konfliktu na Dxurze (czy jakoś tak) chyba wybrałem tą złą - to znaczy NIE po stronie królowej. A gram Jedi, nie Sithem. Na początku myslałem, że wszystko jest ok - jakieś tam wkręty, że to niby mają mnie rozkaz zabić, ale tak tylko na niby, później wypad sabotażowy na bazę Sithów, walenie mieczami po złych lordach, pięknie ślicznie, ale zaraz potem musiałem walczyć z tym mistrzem jedi (byłem pewien, że jestem z nim sprzymierzony - w końcu wcześniej uratowałem mu dupę), w trakcie której moja nieskazitelnie dobra postać przyznała się, że tak na prawdę to trzyma z Sithami i zamierza zniszczyć galaktykę (nie było innych opcji rozmowy). Ale za całą misję nie dostałem ani ćwierć punkta CSM. Nie wiem już, czy popełniłem błąd i gdzie popełniłem błąd. Ewentualnie mam sejwa jakiegoś starego, więc jeszcze da się wszystko naprawić (tylko ten save jest sprzed chyba 10 poziomów sad.gif )

Napisany przez: Kamil 26-05-2005, 11:57

Entrop właśnie popełniłeś ten sam paskudny błąd co ja. Już go opisywałem dużo wcześniej w Kantynie żeby nikt się na to nie nadział. Jeśli 2 uratowałeś a jednego zabiłeś gra nie pozwoli Ci wejść na końcu do świątyni Jedi i nic nie da się zrobić (głupi błąd gry). Jedyne wyjście to wczytać grę (u mnie poszło się kochać z 7 godzin grania).

Napisany przez: entrop 26-05-2005, 12:54

:/ A niech to Yoda kopnie.

U mnie wasnie poszło 5 godzin. I jeszcze ta misja w bazie sithów, gdzie się nie ma do dyspozycji głównego bohatera.. Nie należy do najłatwiejszych..

edit: poprawka - musze zaczynać grę od nowa -nie mam sejwa sad.gif sad.gif sad.gif

Napisany przez: kds71 09-06-2005, 22:14

A ja wlasnie zaczalem grac w to straszne cos... Gra jest niezla, naprawde. Nieliniowa, rozbudowana - zreszta, to wszystko wiecie. Straszny pozeracz czasu.

pozdr.

Napisany przez: entrop 07-10-2005, 15:47

pomocy, prosze... niech mi ktoś pomoże znaleźć chociaż jakiś suport techniczny, bo ja ciągle nie moge otworzyć tych filmików :/

Napisany przez: Blademaster 08-10-2005, 20:03

Jestem fanem gier star warsowkich ale na ta gre i jej poprzedniczke bede musial zaczekac... ne te wymagania sprzetowe... smile.gif .

Napisany przez: Hammer 12-10-2005, 19:05

Skonczylem gre wczoraj, niemalze jednym ciagiem... gra super... tylko dosc pózno imho pojawia sie swietlny miecz ~:] inna sprawa to nadludzkosc Jedi, pod koniec gry (oprócz bossow) miecz wydawal sie zbedny... moca zabijalem...

Ale poza tym gra super biggrin.gif

Napisany przez: entrop 22-03-2006, 13:33

znowu zaczęłem grac, tym razem wybór mój padł na mrocznego "maga", Sith Lorda innemi słowy smile.gif mam już około 20 lvlu, 31 wisdom i niszczę planety samym spojrzeniem biggrin.gif

A tak przy okazji, pamięta ktos może gdzie można znalźć biały "wkład" do miecza świetlnego? i jeszcze jedno.. jestem na statku Nihilusa i się zacięłem.. nie moge znaleźć kosoli żeby odblokowac te pociski które traeba podłożyć na statku.. chodze po wszystkich pomieszzceniach i nie moge tego znaleźć O_O

Napisany przez: Kamil 22-03-2006, 16:47

CYTAT (entrop @ 22-03-2006, 12:48)
A tak przy okazji, pamięta ktos może gdzie można znalźć biały "wkład" do miecza świetlnego? i jeszcze jedno.. jestem na statku Nihilusa i się zacięłem.. nie moge znaleźć kosoli żeby odblokowac te pociski które traeba podłożyć na statku.. chodze po wszystkich pomieszzceniach i nie moge tego znaleźć O_O

Chodzi ci o biały kryształ do miecza? Jeśli tak to pewnie na Dantooine, albo jaskini na Korriban.

Co do konsoli, jest ona w małym pokoiku, dokładnie tam gdzie ładunek (bomba? nie pamiętam co to było smile.gif). Większość ludzi nie może jej znaleść a ona jest w tym samym pomieszczeniu (wiem bo sam oblatałem cały statek 5 razy zanim ją znalazłem:P)

Napisany przez: Hammer 22-03-2006, 19:54

Ja grtałem Jedai Master'em... ech, pod koniec to to miecza urzywałem w wyjątkowych sytuacjach, :> Kto powiedział że Jedai Master musi urzywać tylko mocy jasnej strony ;]

Napisany przez: Wolv 22-03-2006, 22:26

A ja tylko wtrącę, że spolszczenie gotowe jest w 91% <nie mam pojęcia jak to wyliczyli wink.gif>. Tłumaczenia zakończono na początku lutego, teraz trwa kurekta. Reative z ostrożnym optymizmem sugeruje premierę w przeciągu miesiąca.

Napisany przez: entrop 23-03-2006, 01:21

Dzięki, Święty, już sam znalazłem, ale też się naszukałem (opis bomby sugeruje że ta konsola musi byc na prawdę gdzieś daleko..) a co do kryształu do miecza, to dowiedziałem się, że kolory "wypadają" w grze w sposób losowy i przy kazdej rozgrywce jest inaczej.

edit: skończyłem tongue.gif

końcówka była śmiesznie banalna.. wręcz tragicznie banalna..

Powered by Invision Power Board (http://www.invisionboard.com)
© Invision Power Services (http://www.invisionpower.com)