Portal | Blog | Album | Chat
IPB

Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )

14 Strony « < 3 4 5 6 7 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

Drzewo · [ Standardowy ] · Linearny+

> Pozwolenie na broń, Co o tym sądzicie?

Jak powinno być z dostępem do broni w Polsce?
 
Każdy pełnoletni powinien móc kupić [ 10 ] ** [10.53%]
Każdy pełnoletni powinien móc kupić, ale musi jednocześnie zarejestrować broń [ 18 ] ** [18.95%]
Każdy po zaliczeniu kursu i państwowego egzaminu [ 39 ] ** [41.05%]
Tak jak obecnie [ 9 ] ** [9.47%]
Nikt poza myśliwymi, sportowcami i władzą wykonawczą [ 7 ] ** [7.37%]
Właśnie zobaczyłem mutanta pod łóżkiem [ 12 ] ** [12.63%]
Suma głosów: 95
Goście nie mogą głosować 
post 12-05-2008, 02:38
Post #81




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 97
Nr użytkownika: 4 195
Dołączył: 25-02-2007

QUOTE(mbwrobel @ 11-05-2008, 21:38)
Poza tym spróbujcie postawić się na miejscu przestępcy: Do tej pory do włamu wystarczała mu łapka do gwoździ, a odkąd ludzie się uzbroili, niestety musi "doposażyć" się w stosowną klamkę. Jakby powiedział "dla własnego bezpieczeństwa, dla własnej obrony" (z jego punktu widzenia). A to z kolei - niestety - jednak wygenerowałoby nieco większy popyt na broń nielegalną.
(..)
Następny argument: wyprowadzenie ciosu wręcz z zamiarem obezwładnienia przeciwnika wymaga krótszego czasu, niż dobycie broni. Często jest to czas decydujący. Poza tym "nawtykanie garści" napastnikowi nie sprowokuje go do ewentualnego dobycia przez niego broni - w przeciwieństwie do widoku kabury lub raptownego gestu sięgania "za pazuchę", co uruchomiłoby u niego natychmiast pierwotne instynkty przetrwania.
*


Pierwsza sytuacja sprawia, że włamywacz rezygnuje ze swojego fachu, albo czeka na pustą chatę (jak w Katowicach, tu zawsze się włamują jak nikogo w domu nie ma).

Co do drugiego argumentu: jak bandyta idzie bić, nie bierze broni, jak idzie rabować, i tak dobędzie. Tu nie ma znaczenia twoja postawa.
QUOTE(pauloos @ 11-05-2008, 23:33)
A możecie Panowie napisać na którym to bazarze można kupić broń palną?? Bo widzę,że niektórzy są święcie przekonani że można.. Ja jakoś nie spotkałem;)
*


Źle szukasz. Mój ksiądz-katecheta jest miłośnikiem broni (na jednej katechezie powitał spóźnialskich z colta) i opisał kilka sytuacji, jak mógł kupić lewą broń (co dziwne, nie w jakimś podziemiu tylko właśnie na bazarze :lol: ). Zaapelował do nas wszystkich, aby takich rzeczy nie kupować, bo mafia w ten sposób pozbywa się dowodów.

Ten post był edytowany przez Glassius: 12-05-2008, 02:44
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 12-05-2008, 06:03
Post #82




SHM-2
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 544
Nr użytkownika: 5 072
Dołączył: 08-10-2007

Uwaga. Długi post. Ale przerywnik jest nawet fajnie napisany :)

QUOTE
, gdyż statystyki wyraźnie mówią że kradzieże broni są zjawiskiem marginalnym. Wbrew temu co twierdzisz to kradzież broni jest ryzykowna (Nie każdy posiadacz takowej to frajer, czy szpaner), a i tak każdy bandzior bez problemu może już teraz mieć dowolną broń na bazarze (W tym karabiny szturmowe).

Trudno żeby teraz statystyki mówiły, że kradzieże broni są na porządku dziennym, skoro teraz prawie nikt nie ma broni [poza pewnymi grupami ludzi]. Sytuacja sie zmieni jak broń się upowszechni.

QUOTE
Na bazarach nie będzie legalnej broni ponieważ jest rejestrowana na ciebie i nie masz jak jej sprzedać, a jak chcesz legalną to stoisz w kolejce. A co do napadów to po co ryzykować skoro już teraz bazary są pełne nielegalnej broni.

A kradziona broń, legalna przed kradzieżą, przyniesiona na bazar chyba przestaje być legalną :> Wiecej broni na ulicach to więcej kradzieży broni a to oznacza wzrost jej podaży na czarnym rynku, przez co i spadek cen. Spatek cen to jeszcze łatwiejszy dostęp do broni nieznanego pochodzenia.
Prawa podaży i popytu obowiązują też na czarnym rynku,

QUOTE
Gdy duży pies atakuje, a sytuacja tego wymaga (atak na dziecko, pies jest od ciebie silniejszy) to użycie broni jest jak najbardziej uzasadnione. A jeśli zabijasz psa za samo warczenie to zgłoś się do lepiej do psychiatry.

Pies nie jest silniejszy, jest duży i jeszcze nie atakuje mojego dziecka którego nie mam notabene ;P, ale widze, że zachowywał się agresywnie i właściciel nie ma nad nim zbyt dużej kontroli. Pies jest bez smyczy i kagańca i wpatruje sie w moją pocieche. W pewnej chwili rusza pełnym pędem i za 5 sekund będzie przy moim dziecku. Sięgam po broń, strzelam.
Dziecko jest małe, wystarczy jedno ugryzienie by zabić, choć to naszczeście pies i mało prawdopodobne by np. chwycil za gardlo tak jak kotowate. Co nie zmienia faktu że czaszkę dziecka zgniótłby bez problemu.

To byłoby użycie niezgodne z prawem, nadużycie, bo prędzej czy później mógłbym dobiec do psa i go ręcznie powstrzymać, a wogóle nawet nie wiem czy on biegł na moje dziecko, czy tęż może tylko w jego kierunku. Co nie zmienia faktu, że strzeliłbym.

QUOTE
Wypadki z użyciem broni się zdarzają, ale nie ma co przesadzać bo nie jest z tym wcale tak źle.

Bo nie ma jeszcze broni na ulicach :)

Problem jest w tym, że w większości napadów napastnik ma brońktóra pełni taką samą rolę, jak pistolet w naszych rękach. Nikt [no dobra, prawie nikt] nie chce użyć swojej kosy, woli dostać kesz za free albo pobić niż dźgnąć. Nóż w rękach napastnika jest tak jak broń palna - chwytem psychologicznym. A kiedy to zawodzi nie pozostaje nic innego jak użyć tego "straszaka" albo odpuścić. Poza tym mało kto uwierzy, że to co wyciągasz jest prawdziwą bronią [no chyba że pokażesz kabure/szelki, bo mało kto chodzi po ulicy z szelkami i zabawką ;P]. De facto musiałbyś strzelić w powietrze, a wtedy dla przechodniów ty robisz za napastnika :P znajdzie sie jakiś hardy który wyciągnie gnata na ciebie w trosce o swoją rodzinę albo ludzi dookoła i zanim wytłumaczysz to troche mija. No chyba że od razu wyciągasz broń, liczysz do 3 i strzelasz po nogach, a potem dzwonisz po karetke :P

Co innego z wtargnięciami do domu. Wtedy moim zdaniem powinno się mieć prawo do użycia broni bez większych konsekwencji, o ile nie udaje się przestraszyć rabusia. Dlatego trzebaby zainwestować w alarmy albo nawet kamery, by mieć dowód, że użyto broni prawidłowo.

O policji wspomniałem tylko po to by pokazać, że rzeczywistość swoją drogą, a przepisy prawa swoją. Chce tylko zaznaczyć, że policja z trudem znajduje środki by wykonywać obecne zadania na poziomie, a dorzucenie im jeszcze do obowiązków "pilnowania gnatów cywili" [rejestry, szukanie, formularze, procedury] nie poprawi sytuacji mundurowych. Stwierdzenie, że policja będzie mi po piętach deptać jest przesadzone.

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
PRZERywnik - troche o mnie, troche o babci, troche o gównie, a potem morał
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

QUOTE
To że masz Polaków za upośledzonych to już zauważyłem

Pudło. Widzisz, jestem patriotą, ale zawsze śmiałem się z hasełek w stylu "Polska mesjaszem narodów" i podobnych. Nie uważam polaków za gorszych niż inni. JA tylko jestem zdania, że czesi powinni pracowac nad sobą, ormianie nad sobą a polacy nad sobą. I nie chodzi o to by polak był lepszy niż ormianin czy czech, ale żeby w swoich oczach pracował nad sobą, nie spoczywał na laurach i nie nazywał małych kroczków na drodze do samodoskonalenia się wielkimi zwycięstwami które zasługują na sowite wynagrodzenie.

Jestem też przeciwny chwaleniu ludzi za zachowania które są postrzegane jako niecodzienne [pozytywnie] gdy prawda jest taka, że to powinien być standard.
Zawsze jest pole do popisu i miejsce do poprawy. Zawsze w jakimś społeczeństwie jest pełno zachowań, które są niekorzystne, za występowanie których niektórym jest wstyd, bo przecież powinniśmy iść do przodu a nie cofać się. A że widze jak poziom młodzieży leci na łeb na szyje [przykład - wiedza, 2 klasa renomowanego liceum nie zna wzorów skróconego mnożenia, wychowanie - dzieciaki z podstawówki klnące bardziej niż ja teraz]. Niemal na każdej płaszczyźnie nasze życie zmienia się na gorsze.
Bezstresowe wychowanie dzieci - pierdu pierdu, żeby dzieci miały łatwiej, bo przecież czeka je takie trudne życie w przyszłości więc teraz lepiej niech mają lekko. Dupa tam. Teraz przy pierwszej trudności chwytają za dragi, wódke albo spódnice mamy. Niesamodzielne rozpieszczoe przyszłe pokolenie.
Mnożące sie dysleksje, dysgrafie, dyscostam-znów-innego - jasne, są ludzie którzy rzeczywiście cierpią, ale zwykle oni znają zasady ortografii lepiej niż zdrowi. Dla większości to wszystko to tylko wymówki by nie zawracać sobie głowy "badziewiami" i kolejna szansa by wymagać od siebie jeszcze mniej.
Nauczyciele zastraszani przez uczniów, dręczeni - bo nie mogą źle popatrzeć, żeby rodzic ze skargą sie czasem do szkoły nie wybrał, jak to zły nauczyciel wprowadza "mobbing". Dupa tam, po raz trzeci.

Pozwole sobie coś wam opowiedzieć. - na wesoło:
Siedzi babulina w tramwaju. Zapadłe policzki, stylowy berecik skrywa zapewne ostatnie rzadkie kosmki siwych włosów. 90tka, zatem swoje już przeżyła, i jakby za męża też - rysy twarzy przyjemne i krzyż wisi na szyi a na palcu przewężenie po dawno zdjętej obrączce, Trzyma się ledwo, rurki też, jakby mogła to by leżała, wciąż trzymając się rurek, oburącz tak na wszelki wypadek, by czasem nie przewrócić się jeszcze bardziej. I tylko dlatego bo jakiegoś dzieciaka ten niezmiernie smutny widok ruszył za serce i chłopak, po krótkiej chwili, na tyle jednak długiej by w głowie prześledzić słowa "ene-due-rabe" ustąpił miejsca. I słyszy że "dobre dziecko, że wychowany wspaniale, dziękowań a dziękowań, aż się szczeniakowi wargi rwą, tak się szczerzy. I nie umie przestać. I nie może. A ja stoje obok, pozornie, udaje że nie patrze, choć każdy widzi że zerkam ukradkiem, bom znużony tą drobną wycieczką. W typowy dla siebie sposób stoje trzymając się rurki owniętej w metro, by po jakimś żulu, który to zacne miejsce zajmował przede mną, dziwnego perka nie załapać przypadkiem. Nie żebym miał coś przeciwko żulom, już bardziej to, że nie ufam obcym. No jakby to jakiś lokalny był, to bym pewnie do tego stopnia nie wybrzydzał. Ale że raczej pierwszy raz widze, to sobie myśle - nowy albo przyjezdny... może nawet turysta!i tak sobie stoje i obserwuje, jak to ludzie się łokciami rozpychają by do kasowników jak najprędzej sie dorwać, a potem do ostatnich wolnych miejsc siedzących. A potem już tylko roszady, rodem z "Dnia świra", tu miejsce pod oknem, a tam przy rurce, tyłem do kierunku jazdy, a nie bo przy drzwiach. Nawet mam ochote skomentować to niczym sam Marek Kondrat w typowy dla produkcji sposób.
Ale nie, jednak nie komentuje, prawdopodobnie ze względu na babcie, co by mię czasem nie przeklnęła, że mi to Bóg w dzieciach odda, tylko sie jeszcze chwile zastanowi czy w jakości czy w ilości - jedynie stoje i gapie się w oczy tak wychwalanego na wszystkie strony dzieciaka. I sie pocieszam, że może jeszcze kiedyś będzie lepiej, może nawet normalnie. Bo za moich czasów ustępowanie miejsca było czymś normalnym, a niezrobienie tego budziło komentarze i krzywe spojrzenia wszystkich dookoła. A na końcu, zanim urwis z aureolką nad główką, świecącą teraz tak, że sam ksiądz przy spowiedzi musiałby zakładać stylowe okulary przeciwsłoneczne, opuści tramwaj mówie sobie i pocieszam się, że nie mój dzieciak, i że ten to jeszcze nie jest w złej sytuacji. Po takiej nagrodzie pewnie całe dwa najbliższe tygodnie spędzi w tramwajach, niczym przyczajony tygrys, rozglądając się po pojeździe za potrzebującymi, tylko po to by raz jeszcze dostąpić słodyczyw postaci powszechnego uświęcenia. Z jednej strony mi go szkoda, bo juz teraz stracił na wychowaniu wiele, ale z 2 strony - teraz to niemal wzór dobrego, uprzejmego dziecka.

A teraz coś dla fanów Modoc - wrażliwym osobom zaleca się przejście bezpośrednio do morału:
Takie społeczeństwo. Kiedy ideał zbliża się do bakielitu, kiedy woda opada, odsłania twarde gówno które staje się podstawą czegoś bardzo ważnego. I wszystko się na tym gównie buduje, powtarzając, że to nie jest wcale takie złe gówno, i że trzeba lubić co się ma, jak się nie ma co się lubi. I po latach chodzenia po gównie, to wrasta w społeczeństwo, które nie wierzy że cokolwiek innego jest możliwe, którym przestaje przeszkadzać smród i muchy, bo przecież muchy muszą być, a smród da sie przeżyć, wystarczy zatkać nos albo oddychać ustami. I mijają lata, i ludziom się wydajeże ich gówniane, chociaż bez 2 zdań spokojne życie jest udane. Ale z czasem woda paruje jeszcze bardziej, odsłaniając i miękkie gówno, zbyt miękkie by zbudować na nim cokolwiek. I to gówno staje się bardziej gówniane niż twarde gówno, przynajmniej w oczach mieszkańców tej Códownej Krainy. I ludzie szydzą z miękkiego gówna, i mówią że jest bee, że fuj, że to śmierdzi, ale to ich już nie. Ich twarde gówno jest nazywane ojczyzną, bo prawie nikt nie pamięta jak wyglądało życie, zanim zaczęło wzrastać na gównie.

Morał
Prawda jest taka - gówno było, jest i bedzie gównem. Ludzie którzyna codzień nie zauważają spadku wartości w życiu, ich zaniku, braku cnót, przyzwyczajają sie do tego co mają, i nawet będą gówna bronić, tylko dlatego, że jest ich, ale to, że bronią gówna wcale się nie liczy. Gdyby poziom był wysoki, nikt by nawet nie pomyślał o tym, że ktokolwiek może życ na gównie. Człowiek to taki specyficzny "dude" i dostosowywuje się do otoczenia bardziej niż przypuszcza. Byłby w stanie życ na miekkim gównie tak jak i na twardym, ale perspektywa życia ponad tym wszystkim z każdym obniżeniem poziomu staje się jeszcze bardziej odległa.
Nie uważacie, że pora spuścic wodę i życ na powierzchni, nim znów gówna uzbiera się tyle, że zacznie się przebijać ponad stale ubywającą wodę?

Wymagam, od siebie i od innych i to do jasnej cholery rzeczy normalnych a nie gwiazdek z nieba..
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>


mbwrobel - zgadzam się, podzielam pkt widzenia

QUOTE
Podwórkowi chuligani nie kupią legalnie broni bo są chuliganami i nie dostaną na nią pozwolenia.

Podwórkowy chuligan to podwórkowy chuligan. Gorzej z rozpieszczonym jedynakiem który nie ma złej opini na mieście i dostanie pozwolenie i trach coś się stanie takiego, że broń pójdzie w w użycie. Albo zginie napastnik, albo zginie ofiara, albo ktoś przypadkowy, albo ukradną broń. Nie zawsze, ale często. Im większą pewność daje komuś broń, tym bardziej ta osoba powinna uważać. A sztuki walki nie są wcale takie trudne do wyuczenia, są skuteczne [zwłaszcza popularna ostatnio kravka] i dają CHOLERNĄ satysfakcję. A jeśli w jakiejś sytuacji ktoś kto walczy dobrze dostanie wciry, to gdyby miał broń ktoś by zginął. Lepiej mieć urażoną dume niż stracić życie albo zabić kogoś, kto byćmoże nie chciał wcale zabić ciebie...

QUOTE
Źle szukasz. Mój ksiądz-katecheta jest miłośnikiem broni (na jednej katechezie powitał spóźnialskich z colta) i opisał kilka sytuacji, jak mógł kupić lewą broń (co dziwne, nie w jakimś podziemiu tylko właśnie na bazarze  ). Zaapelował do nas wszystkich, aby takich rzeczy nie kupować, bo mafia w ten sposób pozbywa się dowodów.

Ja dostałem kiedyś propozycje, 3 lata temu. Oferta była prawdziwa - 600 zł, kradziona policyjna 9-tka, nie pamiętam detali. 2 magi, 24 naboje w "papierowym woreczku", gdybym sie targował, to blaha i kajdanki gratis. Skąd wiem, że była prawdziwa? Cóż, pozostawie to dla siebie.
A stosowany tak czesto w tym threadzie "bazar" to poprostu symbol czarnego rynku, można traktować dosłownie lub nie. Ja to odczytuje zawsze i tak i tak.

Ten post był edytowany przez piv vauh: 12-05-2008, 06:13
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 12-05-2008, 07:39
Post #83




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 157
Nr użytkownika: 3 629
Dołączył: 22-08-2006

piv vauh zrobiłeś przerywnik trochę za wcześnie (w ogóle jak reklamy w polsacie ;) hehe) ale tak to bardzo dobry post z którym w większości się zgadzam:D

A co do tematu to tak jak pisał mbwrobel ze przeważnie nie ma czasu na reakcje typu wyciągniecie broni...to nie western ani żaden inny film sensacyjny to jest real (ew. tesco ;))

No chyba, że złodziej włamuje się do Twojego domu (jak w nim jesteś i sobie spisz.. jaaasne) , a Ty po cichutku sięgasz po bron i z zaskoczenia mówisz hede hoh! ^_^ (tylko to ma skuteczność w "holyłudzkich" filmach gdzie pokazują rozległe wille a nie domki czy nawet mieszkanka gdzie przeważnie wszystkie drogi prowadzą do drzwi i masz ograniczoną możliwość zajścia napastnika z zaszkoczenia;) )



Podsumowując Ak-47 rulez :D 8] ^_^ :arigato: :blink: hehe
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 12-05-2008, 12:36
Post #84




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 306
Nr użytkownika: 4 955
Dołączył: 18-09-2007

QUOTE(Ravnos87 @ 11-05-2008, 20:22)
Pisałeś że pozwolenie na broń wygeneruje popyt...  jakiś nowy Say się znalazł czy jak?  :unsure:
*
Jest pewna liczba ludzi chcących zakupić broń do celów obronnych która obecnie nie ma do tego prawa. Wygenerują oni pewien zwiększony popyt, ale nie przesadzał bym z jego wielkością.
QUOTE(Ravnos87 @ 11-05-2008, 20:22)
No a w ogóle czytałeś może ustawę o broni i amunicji? Teraz jest powszechny dostęp do broni JEŚLI KTOŚ MA POWÓD (no i badania, egzamin itp). Jeśli ktoś dobrze uzasadni to dostaje pozwolenie i finito. A jeśli ktoś uzasadni chęć posiadania broni "bo chciałbym mieć, bo jak przyjdą bandziory to ja ich zabije, będę czuł się bezpieczniej" no to sorry. Jak bardziej to uprościć (upowszechnić)?
*
To tak jak z polskimi szpitalami? Masz powszechny dostęp do leczenia, ale musisz mieć ku temu POWÓD, bo inaczej to się nie doczekasz! Ktoś chyba nie rozumie pojęcia powszechny? Spełniam warunki to mam i bez gadania!
QUOTE(Ravnos87 @ 11-05-2008, 20:22)
No i po trzecie przykłady typu jak pies zaatakuje dziecko to ja go zastrzelę

"Gdy duży pies atakuje, a sytuacja tego wymaga (atak na dziecko, pies jest od ciebie silniejszy) to użycie broni jest jak najbardziej uzasadnione. A jeśli zabijasz psa za samo warczenie to zgłoś się do lepiej do psychiatry."

ujawnia Twoją ignorancję i to że nie masz pojęcia używaniu broni. Pies skacze na dziecko, przewala je, łapie za szyję i Ty strzelasz do psa?! Boshe chroń te dziecko...
*
Tu się trochę zaplątałem, gdyż chodziło mi o coś innego. Wykreślam tą wypowiedź.
QUOTE(Ravnos87 @ 11-05-2008, 20:22)
I właśnie dla tego mamy przechlapane bo ani Policja nam nie zapewni bezpieczeństwa a tym bardziej my amatorzy  ^_^
*
To fakt, ale tu chodzi o coś takiego jak psychologia. Statystyki mówią same za siebie!
QUOTE(Ravnos87 @ 11-05-2008, 20:22)
A i jeszcze co do Twojego "komunistycznego prawa" ustawa jest z '99 roku a zmiany nawet z 2004...nie ma co głęboka komuna :D
*
Komunistyczne prawo nie musi pochodzić z komuny ale jest pisane w duchu komuny. Głownie chodzi o to że ktoś decyduje komu przyznać broń a nie przepisy, co jest po prostu niedemokratyczne. Spełnia warunki to ma prawo mieć broń i tyle!

QUOTE(mbwrobel @ 11-05-2008, 22:38)
Poza tym spróbujcie postawić się na miejscu przestępcy: Do tej pory do włamu wystarczała mu łapka do gwoździ, a odkąd ludzie się uzbroili, niestety musi "doposażyć" się w stosowną klamkę. Jakby powiedział "dla własnego bezpieczeństwa, dla własnej obrony" (z jego punktu widzenia). A to z kolei - niestety - jednak wygenerowałoby nieco większy popyt na broń nielegalną.
*
Zaczyna mnie wkurzać gdy ludzie ignorują statystyki! A te mówią wyraźnie że przestępcy wolą zrezygnować z napadu, niż podjąć nadmierne ryzyko. Włamywacze to zazwyczaj wykorzystują okazję, bo gdy nie mają skrupułów użyć broni to robią jako cyngle, a nie jakieś włamy.
QUOTE(mbwrobel @ 11-05-2008, 22:38)
Dzisiaj broniąc dzielnie własnego portfela możemy pożegnać się z zębami, a w momencie upowszechnienia broni stawką może być życie.
*
Życie to stracić możemy i dziś. Poza tym gdy broń będzie powszechnie dostępna to raczej o kradzieże obawiać się nie musimy (Znowu Statystyka), gdyż włamywacze, złodzieje, kieszonkowcy i inne takie typki to zazwyczaj tchórze (A jak nie to robią jako cyngle a nie jakieś pierdoły)
QUOTE(mbwrobel @ 11-05-2008, 22:38)
Następny argument: wyprowadzenie ciosu wręcz z zamiarem obezwładnienia przeciwnika wymaga krótszego czasu, niż dobyciebroni. Często jest to czas decydujący. Poza tym "nawtykanie garści" napastnikowi nie sprowokuje go do ewentualnego dobycia przez niego broni - w przeciwieństwie do widoku kabury lub raptownego gestu sięgania "za pazuchę", co uruchomiłoby u niego natychmiast pierwotne instynkty przetrwania.
*
Nie przeczę że sztuki walki są skuteczne, ale trzeba je wpierw umieć a nawet wtedy kobiety i cherlaki mogą mieć z tym problemy. Poza tym perspektywa wpierdolu nie jest tak odstraszająca jak perspektywa postrzału.
QUOTE(mbwrobel @ 11-05-2008, 22:38)
Zresztą bandyckie napady są organizowane w sposób, który zwykle eliminuje czas na dobycie broni. Po prostu idziemy ulicą i nagle widzimy duże zbliżenie kija baseballowego/podeszwy/kastetu/pięści. O ile będziemy mieli jeszcze świadomość, to zaczniemy się wtedy modlić o to, by nie znaleźli broni w kaburze z prawej strony pasa - dokładnie w tym miejscu, które właśnie po naszym pechowym upadku szczelnie przylega do płytek chodnikowych tym samym uniemożliwiając dobycie broni. Bezpieczniej jest chodzić grupą 3-4 osobową (lub z ochroną), bo kilka osób jednocześnie jest trudniej zaatakować. Chyba, że idąc przez miasto późnym wieczorem będziemy trzymać kopyto w garści mierząc do wszystkich, którzy zbliżą się do nas bliżej, niż na 5 metrów.
*
Fakt! Ale taki napad może się nie udać a wtedy można oberwać kulę. Nawet przy użyciu środków bezpieczeństwa ryzyko skutecznie odstrasza większość motłochu (Znowu Statystyki). A celowania do wszystkiego nie polecam bo wtedy zaznamy bezpieczeństwa w pace.
QUOTE(mbwrobel @ 11-05-2008, 22:38)
Posiadanie i używanie broni w domu: użycie przez przestępców gazu usypiającego (bardzo powszechnego obecnie w świadku przestępczym) przed wejściem do mieszkania bardzo skutecznie uniemożliwia użycie jakiejkolwiek broni. Przechowywana w miejscu łatwo dostępnym może się stać jednym z łupów napastników. Przechowywana zgodnie z przepisami będzie trudna do dobycia przez broniącego ze względu na czas niezbędny na dostanie się do niej i przygotowanie do użycia. Tylko w filmach wyciąga się nabitą broń z szafki przy łóżku lub spod poduszki.
W tym przypadku skuteczniejsze okazują się techniczne/elektroniczne środki bezpieczeństwa.
*
Większość włamywaczy i drobnych przestępców nie używa takich środków. Poza tym tu nie chodzi o samo użycie broni ale o psychologiczne ryzyko że takowa może być użyta. Elektronikę polecam i tak, ale ona nie odstraszy przestępców (i jeszcze raz odsyłam do Statystyk).
QUOTE(mbwrobel @ 11-05-2008, 22:38)
Reasumując: jeśli ktoś ma REALNE podstawy do posiadania broni, ma równo pod sufitem oraz potrafi się nią biegle posługiwać - IMHO nie ma przeciwwskazań do jej posiadania. Ale jeśli ktoś chęć posiadania broni tłumaczy tym, iż zwiększy bezpieczeństwo (lub poczucie bezpieczeństwa) jego lub najbliższych, to prędzej można się spodziewać nieszczęścia związanego z posiadaniem, czyszczeniem, zabawą bronią, niż rzeczywistych korzyści.
*
Te REALNE podstawy to myśliwi, sportowcy i kolekcjonerzy (a i oni mają z tym problemy). Poza tym prawo do obrony także jest REALNYM prawem, tyle że komuna wmówiła nam inaczej. Pominę tu że w demokracji (w odróżnieniu od komuny) mamy prawo posiadać broń bez jakiegokolwiek powodu (Byle nie łamać przepisów).
QUOTE(piv vauh @ 12-05-2008, 06:18)
Uwaga. Długi post. Ale przerywnik jest nawet fajnie napisany :)
Trudno żeby teraz statystyki mówiły, że kradzieże broni są na porządku dziennym, skoro teraz prawie nikt nie ma broni [poza pewnymi grupami ludzi]. Sytuacja sie zmieni jak broń się upowszechni.
*
Zapomniałem tego napisać, ale chyba oczywiste jest że mówię tu statystykach z krajów gdzie bron jest ogólnodostępna (Po kiego mi Polskie statystyki i nie mów bredni jakoby Polacy byli jacyś inni).
QUOTE(piv vauh @ 12-05-2008, 06:18)
A kradziona broń, legalna przed kradzieżą, przyniesiona na bazar chyba przestaje być legalną :> Wiecej broni na ulicach to więcej kradzieży broni a to oznacza wzrost jej podaży na czarnym rynku, przez co i spadek cen. Spatek cen to jeszcze łatwiejszy dostęp do broni nieznanego pochodzenia.
Prawa podaży i popytu obowiązują też na czarnym rynku
*
Mówiłem już że ryzyko kradzieży broni jest duże, a broni na czarnym rynku tony. Mówiąc prościej, to sporadyczne zjawisko (Statystyki).
QUOTE(piv vauh @ 12-05-2008, 06:18)
Pies nie jest silniejszy, jest duży i jeszcze nie atakuje mojego dziecka którego nie mam notabene ;P, ale widze, że zachowywał się agresywnie i właściciel nie ma nad nim zbyt dużej kontroli. Pies jest bez smyczy i kagańca i wpatruje sie w moją pocieche. W pewnej chwili rusza pełnym pędem i za 5 sekund będzie przy moim dziecku. Sięgam po broń, strzelam.
Dziecko jest małe, wystarczy jedno ugryzienie by zabić, choć to naszczeście pies i mało prawdopodobne by np. chwycil za gardlo tak jak kotowate. Co nie zmienia faktu że czaszkę dziecka zgniótłby bez problemu.
To byłoby użycie niezgodne z prawem, nadużycie, bo prędzej czy później mógłbym dobiec do psa i go ręcznie powstrzymać, a wogóle nawet nie wiem czy on biegł na moje dziecko, czy tęż może tylko w jego kierunku. Co nie zmienia faktu, że strzeliłbym.
*
Tu przyznaje się że się zaplątałem i wykreślam to twierdzenie. Niemniej dla samego toku rozmowy nie ma to większego znaczenia.
QUOTE(piv vauh @ 12-05-2008, 06:18)
Problem jest w tym, że w większości napadów napastnik ma brońktóra pełni taką samą rolę, jak pistolet w naszych rękach. Nikt [no dobra, prawie nikt] nie chce użyć swojej kosy, woli dostać kesz za free albo pobić niż dźgnąć. Nóż w rękach napastnika jest tak jak broń palna - chwytem psychologicznym. A kiedy to zawodzi nie pozostaje nic innego jak użyć tego "straszaka" albo odpuścić. Poza tym mało kto uwierzy, że to co wyciągasz jest prawdziwą bronią [no chyba że pokażesz kabure/szelki, bo mało kto chodzi po ulicy z szelkami i zabawką ;P].  De facto musiałbyś  strzelić w powietrze, a wtedy dla przechodniów ty robisz za napastnika :P znajdzie sie jakiś hardy który wyciągnie gnata na ciebie w trosce o swoją rodzinę albo ludzi dookoła i zanim wytłumaczysz to troche mija. No chyba że od razu wyciągasz broń, liczysz do 3 i strzelasz po nogach, a potem dzwonisz po karetke :P
*
Obecnie to gdyby ktoś wyciągną broń to jako bandyta zapewne bym się zdziwił i pomyślał że to straszak. Ale gdyby broń była ogólnie dostępna to bym nie ryzykował (Psychologia i Statystyki).
QUOTE(piv vauh @ 12-05-2008, 06:18)
O policji wspomniałem tylko po to by pokazać, że rzeczywistość swoją drogą, a przepisy prawa swoją. Chce tylko zaznaczyć, że policja z trudem znajduje środki by wykonywać obecne zadania na poziomie, a dorzucenie im jeszcze do obowiązków "pilnowania gnatów cywili" [rejestry, szukanie, formularze, procedury] nie poprawi sytuacji mundurowych. Stwierdzenie, że policja będzie mi po piętach deptać jest przesadzone.
*
To w końcu policja ma być a nie banda harcerzyków! Może ktoś ich w końcu kopnie w dupę i ruszą do roboty, zamiast udawać że coś robią.


Następnym razem proszę o twierdzenia oparte na statystykach, a nie jakieś pierdoły w stylu "bo mnie się wydaje". Statystyki z krajów gdzie broń jest powszechna wyraźnie mówią o gigantycznym spadku przestępczości, oraz to że patologie z użyciem broni są niewielkie. Jeśli macie przykłady że jest inaczej to je podajcie, bo nie o waszym widzimisię tu gadamy.

Ten post był edytowany przez Rezro: 12-05-2008, 12:37
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 12-05-2008, 14:26
Post #85




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 97
Nr użytkownika: 4 195
Dołączył: 25-02-2007

Jakby co, statsy są na pierwszych postach tego tematu. Polecam także tą ciekawą mapkę http://www.gunmap.org/gunmap1000.gif. Jest porażająca!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 12-05-2008, 15:03
Post #86




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 15
Nr użytkownika: 6 677
Dołączył: 19-03-2008

A na znalazłem link udowadniający ,że jest większe ryzyko ,że zginiesz przez lekarza niż przez przypadkowe postrzelenie z własnej broni.

http://www.rense.com/general62/gns.htm
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 12-05-2008, 15:37
Post #87




SHM-3
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 968
Nr użytkownika: 4 233
Dołączył: 03-03-2007

Moze dlatego że z lekarzem częstrzy kontakt ma statystyczny obywatel niż ze strzelaniem dla zabawy?

Istnieje też jakiś procent ryzyka że zostaniemi rozbici na atomy i teleportujemy się na Marsa i co z tego ma wynikać?

Na bałkanach jest koleś w którego dom kilka razy już uderzył metoryt mimo że to statystycznie nie możliwe.

Te wszystki badania są z dupy wzięte po są robione aby poprzeć jakiś pogląd i je można na różne sposoby sobie interpretować :P
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 12-05-2008, 16:06
Post #88




SHM-2
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 544
Nr użytkownika: 5 072
Dołączył: 08-10-2007

QUOTE
Nie przeczę że sztuki walki są skuteczne, ale trzeba je wpierw umieć a nawet wtedy kobiety i cherlaki mogą mieć z tym problemy. Poza tym perspektywa wpierdolu nie jest tak odstraszająca jak perspektywa postrzału.

Czyli uważasz, że łatwiej jest zadecydować, czy mamy akurat do czynienia z sytuacją, która wymaga użycia środków ostatecznych, potem sięgnąć po broń, dać do zrozumienia że ma się odwagę jej uzyć, a gdy to okaże się włożeniem kija w mrowisko - przełamać psychologiczną barierę i strzelićdo człowieka z broni którą swoją drogą też trzeba umieć obsłużyć?

Broń palna nie służy do obezwładniania czy rozbrajania, Broń palna służy do zabijania.
Ile razy w życiu można być napadniętym? 5 - 10? W mieście spokojnie, choć ja mam farta i przez 21 lat życia nigdy nikt mnie nie napadł. 10 napadów oznacza, że prędzej czy później prawie każda osoba, która dierży broń zabije kogoś. wyobrażasz sobie żeby np. w czechach ginęło 1 000 000 ludzi na przestrzeni życia jednego pokolenia?
I całe szczęśćie nie sięgam po Murphy'ego, który by tu zaraz szepnął, że szansa jeden na milion zdarza się w 9 na 10 przypadkach.

QUOTE
o tak jak z polskimi szpitalami? Masz powszechny dostęp do leczenia, ale musisz mieć ku temu POWÓD, bo inaczej to się nie doczekasz! Ktoś chyba nie rozumie pojęcia powszechny? Spełniam warunki to mam i bez gadania!

Troche tego nie rozumiem. Poszedłbyś do szpitala, gdybyś nie musiał, po to żeby udowodnićże możesz? I byś sie leczył, dlatego że opłacasz składke i przysługuje ci do tego prawo, nawet jeśli nic ci nie jest? Bo chyba nie idzie się do szpitala, by postać w kolejkach. A z 2 strony, skoro dostęp do broni byłby na zasadzie "każdy kto spełnia warunki" to o ile warunki nie będą wyśrubowane, to doprowadzi to do sytuacji kiedy byle leszcz z odrobiną kasy będzie mógłkupić giwerę. A leszcze czy lamerów z giwerą to ja wole unikać, nawet na trzeźwo. Już chyba wole przestępców, bo nawet jak jedna osoba na 100 będzie miała broń na ulicy, to bęzpieczniej będzie unikać tłumów.

QUOTE
Mówiłem już że ryzyko kradzieży broni jest duże, a broni na czarnym rynku tony. Mówiąc prościej, to sporadyczne zjawisko (Statystyki).

Statystyki: teraz - sporadyczne. później - nie.
Poza tym, jeżel iteraz na czarnym najczęśćiej sprzedaje się broń krótką, to gdy tak jak w czechach co 10 osoba w kraju będzie miała broń [albo w co 10 domu będzie broń] to rezultatem będzie przerzucenie się przestępców na broń długą lub rezygnacja z fachu. Dodatkowo, jeśli napastnik z góry założy,że masz broń, to dostajesz w trakcie napadu kulke w plecy. I dziewczyna z którą idziesz też, bo skoro już jeden postrzał ma miejsce, to drugi nie zmienia za bardzo twojej sytuacji w razie złapania. No i w naszej rzeczywistości większość przestępców szydzi sobie z policji i nie bierze realnie pod uwagę możliwości złapania. Nawet jeśli realnie przestępstw będzie mniej, to spadek liczby napadów z użyciem broni zostanie zrekompensowany przez wzrost brutalności napadów które jednak wciąż będą miały miejsce.

QUOTE
Statystyki z krajów gdzie broń jest powszechna wyraźnie mówią o gigantycznym spadku przestępczości, oraz to że patologie z użyciem broni są niewielkie. Jeśli macie przykłady że jest inaczej to je podajcie, bo nie o waszym widzimisię tu gadamy.

Czyli uważasz, że polacy nie różnią się niczym od czechów pod względem światopoglądu, mentalności?
Kilka krótkich pytań.
1. Czy sytuacja ekonomiczna ma wpływ na nastroje społeczeństwa, zwłaszcza te nienajlepsze? Wysokość minimalnej płacy ma wpływ na jakość życia? JEst tu zmienną?
2. Czy sytuacja polityczna odbija się na społeczeństwie?
3. Czy różnice w systemie edukacji mają jakiś wpływ?
4. Czy religijność się nie liczy, zwłaszcza tak odmienna jak nasza i czeska?
5. Czy cechy narodowe - tendencja do marudzenia, kombinatoryka, skłonność do picia [rozumiana neutralnie, jako tolerancja dla obecności alkoholu w społeczeństwie, a nie jako pęd do picia], tolerancja dla zachowa ńiście radykalnych, przesadna duma - że nie wpływają na społeczeństwo?
6. Czy dziedzictwo historyczne nie działa jak determinizm?
7. Czy sposób wychowania nie jest żadną istotną zmienną?
8. czy zachowania radykalne lub chociaż skrajne w grupach społecznych nie są tolerowane? Czy nie zachodzi interferencja, polegająca na wyciszeniu pewnych hamulców i izignorowaniu pewnych norm społecznych i wzmocnienie innych, zwykle negatywnych zapędów? Czy społeczeństwo polskie nie dzieli się na grupy, subkultury, nie łączy w małe jednostki organizacyjne, zrzeszajace ludzi których łączy coś? Co mówi statystyka o różnicach między nami, a czechami?
9. Czy stosunek do służb mundurowych można tak zupełnie zignorować w tej kwestii?
10. Czy odmienne prawodawstwo - sensu largo i sensu stricte - w różnych krajach nie wpływa na pogląd na rządzenie czy kontrolę, pozytywny stosunek obywatela do prawa, zwłaszcza karnego?
11. Czy na niski wymiar kar można przymknąć oko?
12. Czy można zignorować problemy z jakimi boryka się nasze sądownictwo?
13. Czy biurokracja lub jej brak nie mają żadnego wpływu?
14. Czy bezrobocie, jego poziom, poziom PKB nie ma nic do gadania w kwestii przestępczości, zwłaszcza wśród osób młodych?
15. Czy poważanie dla przestrzegania prawa cokolwiek zmienia?
16. Czy patologie społeczne, których ilość w społeczeństwie jest różna dla różnych kultur, a nawet narodów cokolwiek tu znaczą?
17. Czy niezbyt [w porównaniu np. do Niemiec, Czech] wysokiej wykrywalności przestępstw można nie braćpod uwagę

Jestem pewien, że po krótki mzastanowieniu się wymyślił bym jeszcze z 5 czynników [wektorów] które jnawet jeśli mają niewielki wpływ, to ich ilość oraz przybliżony kierunek i zwykle jednakowy zwrot nie powodują powstania bardzo silnej wypadkowej?

Ktoś, kto twierdzi, że dwa narody są takie same stosuje mocne przybliżenia i zaokrąglenia wartości. Biorąc pod uwage jeszcze taki charakterystyczny kraj jak Polska, te przybliżenia są bardzo krzywdzące dla statystyki, niczym tasak w rękach chirurga. Każdy kto do tego stopnia ignoruje pewne zmienne w równaniu tak naprawde ma gdzieś statystykę i zawsze będzie starał się podciągnąć ją pod swoje poglądy. Świadomie lub nie.

De facto jeśli jesteś w stanie uznać 2-3 czynniki z powyższej listy to jednocześnie pokazujesz, że powinieneś uznać wszystkie, bo wszystkie mają pośredni lub bezpośredni wpływ na to, że jesteśmy niepowtarzalni i bardzo indywidualni jako naród. I że za 5 lat będziemy jeszcze inni, przesunięci o wypadkową wszystkich wektorów które w tym okresie będą kształtowały nasze życie.

QUOTE
Te wszystki badania są z dupy wzięte po są robione aby poprzeć jakiś pogląd i je można na różne sposoby sobie interpretować

Polać panu. Nie jestem przeciwnikiem statystyki, wręcz przeciwnie. Jestem przeciwnikiem generalizowania na tak wielką skalę. Jest to niemal "liczbobójstwo" :P I przypomina wróżenie jaka będzie pogoda za 5 dni patrząc na dzisiejsze zdjęcia satelitarne Europy środkowej. Statystycznie można trafić, ale statystyk nie powinien strzelać, gdy ma o czymś zadecydować. Nie można też wróżyć pogody patrząc tylko na warunki pogodowe Niemiec, Szwecji, nawet jeśli zwykle to od tych krajów do nas wieje.


Zalecam poczytanie praw Murphy'ego, można je wziąć do serca, czego nie polecam, ale jestem daleko od ich całkowitego zdyskredytowania. Nawet jeśli prywatnie mógłbym być murphistą.

Ten post był edytowany przez piv vauh: 12-05-2008, 16:12
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 12-05-2008, 17:13
Post #89




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 306
Nr użytkownika: 4 955
Dołączył: 18-09-2007

Oczywiście statystyka nie jest doskonała i jedno badanie może nie odzwierciedlać prawdy, a także są wyjątki od reguły (Jak choćby koleś który dostał już siedem razy piorunem mimo że statystycznie rzecz biorąc nie jest możliwe by piorun trafił w te samo miejsce trzy razy).

Niemniej tych badań jest ogrom i pochodzą one z skrajnie różnych źródeł, (w tym różnych krajów) i większość z nich jest jednomyślna jeśli chodzi o zauważalny spadek drobnej przestępczości przy jednoczesnym marginalnym wzroście wypadków z użyciem broni i zabójstw w obronie własnej (Na przestępczość zorganizowaną nie ma to żadnego wpływu) gdy dostęp do broni jest powszechny. W całokształcie taka statystyka jest naprawdę wiarygodne, nie mówiąc już o tym że przeciwnicy opierają się jedynie na przesądach, uprzedzeniach, fobii i czystej niewiedzy nie podając absolutnie żadnych przekonujących dowodów (za wyjątkiem zdarzeń marginalnych stanowiących najczęściej skrajne wyjątki od reguły).

Jako że piv nie podał absolutnie żadnych wiarygodnych argumentów to go zignoruję (Wole fakty od filozofii).
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 12-05-2008, 18:33
Post #90




SHM-2
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 544
Nr użytkownika: 5 072
Dołączył: 08-10-2007

To nie filozofia. To rozsądek. Widzisz, broń bardzo rzadko zabija swojego właściciela, zwykle celuje się nią w ludzi, którzy na śmierć nie zasłużyli, ale celując życzysz im śmierci. Słusznie czy nie, nie można kogoś zabić i rzucić "To on zaczął". Chyba że on zaczał i rzeczywiście jego celem było zdobycie twojego portwela za wszelką cenę.

A życie daje mnóstwo sposobności które pozwalają na obezwładnienie, rozbrojenie napastnika, czy ucieczke. No ale kto tu chce uciekać, lepiej wyciągnąc kozacką giwerę i odstrzelić łeb, albo noge, bo to przecież "na czasie", "prawie jak Fallout 3", kewl i pokazuje kto ma cojones. You talking to me? You talking to me?? I po co się właściwie głupek pchał pode mnie z tym kozikiem, teraz rzyga krwią. Who's your daddy? WHO"S YOUR DADDY, PUNK???
[/sarkazm]

Nawet jeśli przestępczość zamierzona nie wzrośnie, to czeka nas lawina "wypadków" kiedy komuś puściły nerwy. Impuls -> reakcja -> myślenie. Chyba że ktoś myśli szybciej, niż pali się spłonka, biega szybciej niż pocisk i odbija kule lewym jądrem.
[/sarkazm ;P]

Popatrz na Fallouta. Broń jako zjawisko powszechne i jaki rezultat? :D
Co sie dzieje jak dzieciom w New Reno dasz gnata?
Tak, jasne "Po co dawać gnata dziecku, wiesz jak to sie może skończyć!"
ale już nikt nie pomyśli za wczasu "To po co dawać gnata nieodpowiedzialnej osobie, wiesz jak to sie skończy?"

Testy psychologiczne pokazują tylko czy ktoś ma nasrane we łbie bardzo, czy troche. Teoria z użytkowania broni jest łatwa do wykucia, a praktyka przyjemna w przyswajaniu.
Przy powszechnym dostępie do broni na zasadzie "Kto spełnia warunki, ten ma" NIC i NIKT nie sprawdza charakteru, odpowiedzialności, kręgosłupa moralnego, odporności na stres, radzenia sobie z emocjami, agresją, kompleksami, huśtawkami samopoczucia, zagubienia ideologicznego.

Nikt nie zweryfikuje, czy potencjalny kupujący nie ma częstych napadów niepoczytalności różnej natury, czy nie jest chorobliwie zazdrosny, upierdliwie podejrzliwy, niesamowicie konfliktowy, skrajnie pyskaty i źle wychowany, skrajnie wulgarny wobec innych, skrajnie zakochany w sobie aż do granicy zdrowia psychicznego, z nerwicą, z depresją, czy jest opanowany, czy pijący, czy ćpa, czy sprzedaje drugi, czy jest gwałcicielem, czy chce popełnić samobójstwo z użyciem broni, czy jest osobą prześladowaną przez rówieśników, czy chce się zemścić, czy chce zaszpanować... czy jest epileptykiem, czy nie ma uszkodzonego rdzenia kręgowego lub mózgu przekładającego się na nieświadome bezwiedne skurcze mięsni, nasilające sięjak wiadomo pod wpływem emocji [ot wystarczające, by drgnął palec na spuście]...

Wszystkie z wymienionych powyżej cech, solo lub w zestawie, z odpowiednio mocną dawką emocji i bronią w zasięgu ręki powoduje śmierć. Broń jest utleniaczem dodanym do paliwa. Mieszanka się aż prosi o iskrę.

Rezro, powiedz mi jak mieć pewność, że broni nie kupi osoba z wyżej wymienionymi cechami a przyznam ci racje i pewnie nawet zostane aktywnym zwolennikiem upowszechnienia broni. Nawet jeśli będe musiał zaakceptować to, że prędzej czy póxniej zginie ktoś niewinny, bo tak zdarza się nawet teraz. I pozostanie mi tylko modlić sie żebo ktoś, kto jest mi bliski nie miał tyle [nie]szczęścia...
Ja zaś odrzucam Twoją statystykę, bo w takiej formie jaką prezentujesz, nadaje się ona idealnie do opiniowania sytuacji w czechach czy w innych krajach, których dotyczą dane. I tak, zdaje sobie sprawę, że pewnie ogólne kierunki zmian będą niemal identyczne z tymi w czechach, to nieprecyzyjnośc stwierdzniea "ogólne kierunki" czy "niemal identyczne" pozostawia wiele do życzenia i nie jest wystarczającym argumentem, by każdemu kto ma kase i nie jest psycholem pozwolić na zakup broni. Bo nawet jeśli nie zabije mnie przestępca który chce mnie okraśc, to zabije mnie ktoś inny, ktoś komu spodoba się moja dziewczyna ale moja bezczelna odzywka w stylu"Mistrza Błyskotliwej Riposty" już nie.

amen!
!!!! EDITED !!!!
Zakładam, że koleś umnie obsługiwać broń. Gdyby kobita nacisnęła przypadkiem spust gdy broń była przy jej czole, to skończyłoby się to tragedią.
Popatrzcie, koles niby odpowiedzialny, a nieszczęście wisiało na włosku
http://www.youtube.com/watch?v=dFJjaj7pXsA

Ten post był edytowany przez piv vauh: 12-05-2008, 19:02
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 13-05-2008, 09:07
Post #91




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 97
Nr użytkownika: 4 195
Dołączył: 25-02-2007

I tu się pogrążyłeś. Psychole jakich opisałeś zdobywają broń nielegalnie. Dlatego Rezro nie da ci pewności, że taka osoba jej nie dostanie jak będzie bardziej dostępna.

Restrykcje w posiadaniu broni uderzają w normalnych ludzi, którzy przez 21 lat mijania Cię na ulicy jeszcze Cię nie napadli. Uczciwa osoba, dlatego że jest uczciwa, ma strasznie utrudniony dostęp do broni. Biorąc pod uwagę że większość przestępstw z użyciem broni popełnia się przy tej zakupionej nielegalnie, psychole i bandyci mają do niej dostęp (bo przecież ta broń jest na rynku).

I jeszcze jedno, broń nie służy do zabijania :blink: Tu zacytuję Pratcheta (dokładnie "Piątego Elefanta", rozmowa gliny Vimesa ze skrytobójcą Inigo na temat kuszy ukrywanej w rękawie):
"(...)
- To nie jest broń. To służy do zabijania ludzi - zauważył.
- Jak większość broni - odparł Inigo.
- Nie, wcale nie. Broń służy do tego, żeby nie trzeba było zabijać ludzi. Jest... żeby ją mieć. Żeby ją widzieli. Dla ostrzeżenia. Ale nie to. To służy do ukrycia gdzieś, a potem wyjęcia i zabijania ludzi w ciemności.
(...)
Vimes wskazał małą kuszę.
- No dobrze, zabierz to - powiedział. - Ale możesz wszystkim przekazać, że jeśli kiedykolwiek zobaczę coś takiego na ulicy, wepchnę właścicielowi tam, gdzie słońce nie dochodzi.
(...)"

Po to jest broń.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 13-05-2008, 12:54
Post #92




SHM-2
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 544
Nr użytkownika: 5 072
Dołączył: 08-10-2007

QUOTE
I tu się pogrążyłeś. Psychole jakich opisałeś zdobywają broń nielegalnie. Dlatego Rezro nie da ci pewności, że taka osoba jej nie dostanie jak będzie bardziej dostępna.


Nie opisałem psycholi. Opisałem pewne czynniki których występowanie u ludzi mogących po reformie nosić broń byłoby nie do końca wskazane, albo wręcz niebezpieczne. To raz.

Uważasz, że ludzie z wypisanymi powyżej cechami/wadami/usposobieniami [jakby tego nie nazwać] mają bardziej lub mniej naturalny odruch polegający na kupowaniu nielegalnej broni? A ja ci powiem, że szczerze w to wątpie, bo większość z tych cech sprzyja izolacji społecznej tych osób, Będąc w izolacji trudno o jakiekolwiek dojścia do ludzi sprzedających broń. Bo sie nie ma przyjaciół ani znajomych którzy mogą kogoś polecić. A nawet jeśli ktoś ma dojścia to broń załatwi sobie teraz bez problemu i zabije mnie bez trudności bez reformy.

Zdajesz sobie sprawę, że te cechy są spotykane u ~15 milionów polaków, przy czym można szacować, że jedna trzecia z nich byłaby niebezpieczna dla otoczenia posiadawszy broń. A nawet jeśli się ktoś uprze i powie, że nie 1/3 a 1/10 to 1 500 000 ludzi z bronią, stanowiących większe lub mniejsze zagrożenie to chyba wystarczająco dużo by powiedzieć kategoryczne:
"NIE!"

Poza tym jaka to różnica z jakiej klamki ktoś mnie zastrzeli na ulicy. Teraz broń mają tylko "ci źli" a po reformie w stylu "każdy kto spełni warunki" broń dostaną też "ci dobzi". Którzy niekoniecznie muszą być lepsi od "złych"

I czemu prawie wszyscy zachowują się tak, jakby teraz nie było sposobu na to by legalnie kupić broń. Jak komuś zależy i ma powód to broń dostanie. Jak ktoś ma powód i mu nie zależy to też sobie poradzi. Jak ktoś nie ma powodu to po jasną cholerę mu broń?

Odbyta służba wojskowa, najlepiej w popularnych jednostkach o dobrej opinii, można też zdobyć rekomendacje od dowódcy. Kategoria A najlepiej, nie mówiąc już o AAA lub AAB. Czysta kartoteka [każdy mandat się liczy] , troche taktu, zainteresowania dotyczące broni, podstawowa orientacja w przepisach prawa, zaświadczenie można też załatwić ze strzelnicy, choć zwykle gówno daje, to czasem jednak pomaga. Cierpliwość i zdrowa psychika. I pozwolenie na broń można otrzymać.

Albo sie kurna zapisać do koła myśliwskiego....
To że sie broni nie da załatwić legalnie w dzisiejszych czasach to dopiero mit. Problem w tym, że większośc osób które starają sie o broń, chce ją,"zeby sobie postrzelać od czasu do czasu", przez co opinia o osobach kupujących broń jest z góry negatywna.
Nie mówie że jest łatwo dostać pozwolenie, mówie że jest to możliwe, chociaż przeszkadza mi to, że wszyscy "chętni" traktowani są z góry.

Ten post był edytowany przez piv vauh: 13-05-2008, 13:06
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 13-05-2008, 16:34
Post #93




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 306
Nr użytkownika: 4 955
Dołączył: 18-09-2007

Po pierwsze: Przedstawiasz informacje piv jakoby to 15 mln Polaków było psychicznych czy inaczej społecznie upośledzonymi, ale jak zawsze gadasz o danych które nie zostały przedstawione do publicznej dyskusji, czyli są g... warte. Jak przedstawiasz jakieś nowe dane to daj linka byśmy mogli się z nimi zapoznać. Acha! Ty masz w poważaniu statystyki o czym zresztą sam wspomniałeś. No cóż?

Po drugie: Głównym zadaniem broni jest odstraszanie, a nie zabijanie. Mówiłem to już wcześniej, ale nie bezpośrednio gdyż myślałem że jest to oczywiste dla wszystkich. Widać się pomyliłem! Powiem tylko tyle że użycie broni to sytuacja marginalna i choć jest to coś strasznego to jednak nie zdarza się za często gdyż znaczna większość bandytów po prostu nie zaczepia uzbrojonych ludzi (Co wyraźnie podkreślają statystyki). naprawdę świat to nie filmy piv.

Po trzecie: Uważam że odpowiednie procedury nie powinny dopuszczać osób psychicznie skrzywione lub z innego powodu społecznie niebezpiecznych (nastolatki, przestępcy, itd.). Niemniej każdy kto je spełnia warunki powinien móc takową broń legalnie posiadać. Tak więc twoje ostatnie dywagacje są bezpodstawne i wyrwane z kontekstu piv.

Po czwarte: I nikt tu nie twierdzi że nie da się dostać legalnie broni, ale że nie ma powszechnego dostępu do broni, nie można nią się nią legalnie obronić w przypadku agresji, przyznanie broni zależy od widzimisię jakiegoś urzędasa (co jest niedemokratyczne), a posiadanie broni do celów sportowo-myśliwskich związane jest z wypełnieniem masy bezsensownych procedur (O czym już ktoś pisał podając zresztą przykłady). No ale to też pewnie uciekło twojej uwadze, nie mówiąc już o tym że nie zaznajomiłeś się ze wcześniejszymi rozmowami o co cię prosiłem.

I na koniec: Naprawdę pokazałeś już piv że nie masz zielonego pojęcia o czym my tu mówimy i prowokujesz tylko kłótnie głosząc wyssane z palca (i najczęściej już dawno obalone) teorie! Jawne przyznanie się do ignorowania statystyk i faktów (najczęściej przeciwnicy po prostu ich nie znają) na rzecz głoszenia "jedynie słusznej" teorii jakoby to broń była przyczyną wszelkiego zła i miała doprowadzić do masowych rzezi. Nie przeczytałeś nawet poprzednich naszych rozmów i nie zaznajomiłeś się z przedstawionymi przez nas danymi! Dla mnie jesteś spalony i nie mam zamiaru już z tobą na ten temat rozmawiać piv!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 13-05-2008, 18:36
Post #94




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 157
Nr użytkownika: 3 629
Dołączył: 22-08-2006

QUOTE(Rezro)
I nikt tu nie twierdzi że nie da się dostać legalnie broni, ale że nie ma powszechnego dostępu do broni, nie można nią się nią legalnie obronić w przypadku agresji, przyznanie broni zależy od widzimisię jakiegoś urzędasa (co jest niedemokratyczne),


No więc na jakiej podstawie chcesz żeby była wydawana bron? Testu? (takiego jak naprawko ze można sie wykuć pytań)..decyzji lekarza?(myślę ze wiele przestępców jest zdrowych umysłowo i czynią to co czynią z premedytacja) ....????
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 13-05-2008, 19:04
Post #95




SHM-2
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 544
Nr użytkownika: 5 072
Dołączył: 08-10-2007

[quote sie zepsuło]
Po pierwsze: Przedstawiasz informacje piv jakoby to 15 mln Polaków było psychicznych czy inaczej społecznie upośledzonymi,

Cudowna nadinterpretacja. Przecież nie napisałem, że 15 mln polaków to psychole albo ludzie społecznie upośledzeni. Oszacowałem na podstawie własne jwiedzy jak sporym problemem w naszym społeczeństwie są wymienione już przypadłości, i rzeczywiście nie oparłem się o dane statystyczne, no bo człowiek też czasem musi myśleć, płodzić własne wnioski a potem analizować to co się powiedziało i przyznawać do pomyłki albo wytykać takową u innych.

Acha! Ty masz w poważaniu statystyki o czym zresztą sam wspomniałeś. No cóż?

Druga nadinterpretacja. Nie twierdze, że mam gdzieś statystyki. Mam gdzieś "prezentowane przez Ciebie statystyki" bo ignorujesz multum czynników modyfikujących je, zwykle zaniżających precyzyjność wniosków wyciąganych na podstawie danych. Innymi słowy - patrzysz na inny kraj, robisz kopiuj-wklej i przenosisz do naszej rzeczywistości wszystko co cie interesuje, pomijając kilkanaście istotnych czynników diametralnie wpływających na to, że nasz naród różni się wyraźnie od tego, z którego zapożyczasz dane. I twoje nie branie pod uwagę tych wszystkich zmiennych bezpośrednio przeczy tobie, na samym wstępie już powodując, że wszystkie wnioski będą nie do końca prawdziwe.

znaczna większość bandytów po prostu nie zaczepia uzbrojonych ludzi (Co wyraźnie podkreślają statystyki).

"Przepraszam, ma pan broń? Tak, a to....eee nic, pomyłka"
Byłem święcie przekonany, że najpierw się kogoś zaczepia, a potem dowiaduje, czy tamten jest uzbrojony czy nie. No ale widać. Wiem! każdy bad guy bierze na 3 lvlu perka "Awarnesss" i z 2 końca ulicy widzi czy da ci rade, czy nie.
Jeśli przestępcy tak łatwo odpuszczają, to wystarczy ci w zupełności pałka teleskopowa.

Tak więc twoje ostatnie dywagacje są bezpodstawne i wyrwane z kontekstu piv.

OK, weźmy przykład. 31 latek, doskonałe zdrowie fizyczne. Pracuje w firmie, której właściciel nim pomiata. Ma nerwice, choć nie zdaje sobie z tego sprawy. Betonowy Fan Jacassa. W dzieciństwie miał "kolegów" którzy strasznie po nim jeździli. Jego narzeczoną rok temu zastrzelono dzień przed ślubem, przypadkowa ofiara strzelaniny między policją a rabusiami. Wreszcie rzuca pracę, przeprowadza się do dużego miasta, wynajmuje mieszkanie. Pierwszej nocy dostaje wpierdziel na ulicy i traci portwel, troche kasy. Resztę nocy spędza przy alkoholu. W barze następnego dnia poznaje fajną dziewczynę, naprawde piękną. Prawdopodobnie zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Ona z nim flirtuje, ale potem odpuszcza, okazuje się, że ma faceta. Jej facet to brutal, czasami jej przyłoży, nawet publicznie. Nasz bohater uwielbia filmy w stylu "12 małp", "Pulp fiction", "Liczba 23" oraz stare, klasyczne horrory. Moczy sie w nocy [no dobra, żartuje]. Załatwia sobie legalnego gnata dla ochrony własnej. Któregoś dnia laska zwierza mu się, że chce ze sobą skończyć. Dobę później, w uliczce przy barze widzi szamotaninę, wyglądającą podejrzanie. Dziwne krzyki jakiejś dziewczyny, widzi ręce napastnika na jej szyi, ona go z całej siłytrzyma, zapewne próbując odepchnąć. nie widać dokładnie co się dzieje ale musisz w tej sekundzie podjąć decyzje, czy używasz broni czy nie. Szamotanina z każdym udeżeniem serca bohatera zanika, jakby ofiara się poddawała. Masz jakieś 100 metrów i nie zdążysz dotrzeć do dziewczyny. Nie masz kogo zawołać na pomoc, bo to ciemna uliczka wieczorem, a okolica bardzo niebezpieczna. Pusta uliczka, tylko was troje i tłuczenie butelek gdzieś w pobliżu szamotaniny. Po czymś, co wydaje krzykiem rozpaczy poznajesz, że atakowana jest dziewczyna poznana w barze. Co robisz, czy słusznie i czy wogóle powinieneś dostać broń "z taką historią".

a posiadanie broni do celów sportowo-myśliwskich związane jest z wypełnieniem masy bezsensownych procedur

Jakby ci zależało na broni to odrobina albo nawet i spora dawka biurokracji nie powinna stanowić problemu. Jasne, sytuacja nie jest najlepsza z tymi wszystkimi formalnościami, no ale jak ktoś jest niecierpliwym leniem to trudno, żeby wogóle zaczynał. Narzekanie i marudzenie jak to źle nasze państw ofunkcjonuje jest skuteczniejsze. :P

No ale to też pewnie uciekło twojej uwadze, nie mówiąc już o tym że nie zaznajomiłeś się ze wcześniejszymi rozmowami o co cię prosiłem.

Zwykle mam nawyk czytania wszystkich postów w threadzie zanim dorzuce swoje 3 grosze, ale ta wymiana zdań zaczęła się nadwyraz przyjemnie by zniekształcać moje osobiste zdanie poglądami innych osób, które to poglądy mógłbym troche pod wpływem postów zmodyfikować, A przecież chodzi o to bym przedstawił swoją opinie, a nie jej rozsądniejszy wariant który wyczytałem z forum, nie? No ale niestety zauważam notoryczne zamykanie się na pewne argumenty i ignorowanie innych, więc pewnie lada chwila wchłonę ten temat w całości. I wątpie, bym się zakrztusił. Niestety, miłe złego początku.

I na koniec: Naprawdę pokazałeś już piv że nie masz zielonego pojęcia o czym my tu mówimy i prowokujesz tylko kłótnie głosząc wyssane z palca (i najczęściej już dawno obalone) teorie!

Łał. ktoś tu namiętnie stara się zamienić to w osobisty porachunek. A co jak ci powiem, że najcięższe działa wole zachowywać na koniec bitwy?

Jawne przyznanie się do ignorowania statystyk i faktów

"Pong", jawne naciąganie statystyk, zapożyczanie ich bez zastanowienia "czy to ma sens".
Przeciętny polak na zachodzie naszego kraju jest właściwie identyczny z przeciętnym polakiem, pochodzącym z terenów bliższych wschodowi. Ten przypomina do złudzenia kogoś, kto zajmuje centralną część kraju. Ten zaś nie różni się prawie od polaka który mieszka 100km na wschód. A ten znów nie odbiega od statystycznego polaka z obszaró wybitnie wschodnich. Ale nie powiesz mi, że przeciętny mieszkaniec Szczecina a przeciętny mieszkaniec Lublina są "niemal identyczni" w kwestii światopoglądu i innych kluczowych kwestii poruszanych wcześniej.

Dla mnie jesteś spalony i nie mam zamiaru już z tobą na ten temat rozmawiać piv!

Tylko jedna sprawa. Nie musisz odpisywać na tego posta, odpisz na kolejnego który pojawi się niebawem. w którym poproszę cie o komentarz w pierwszym zdaniu. Będzie to ostatni post w którym podsumuje co udało ci sie wyperswadować, a co nie, czyli przedstawie moje zdanie po tej dyskusji. Mam tylko nadzieję, że wątek sie nie wypali i kilka osób chętnie podzieli się swoim zdaniem.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 13-05-2008, 19:15
Post #96




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 97
Nr użytkownika: 4 195
Dołączył: 25-02-2007

piv vauh, wspomniałeś o Falloucie. W NCR tylko policja ma broń. Gdyby nie było jej na każdym kroku (jak w Polsce), to niezłą rzeźnię by się tam robiło postacią na 4 levelu. A w każdym innym mieście osoba na 5 levelu ma problem z zabiciem i przeżyciem.

QUOTE(Ravnos87 @ 13-05-2008, 17:51)
No więc na jakiej podstawie chcesz żeby była wydawana bron? Testu? (takiego jak naprawko ze można sie wykuć pytań)..decyzji lekarza?(myślę ze wiele przestępców jest zdrowych umysłowo i czynią to co czynią z premedytacja) ....????
*


1.) Kryterium wieku
2.) Zaświadczenie lekarskie
3). Zaświadczenie o niekaralności (jak mamy mandat za złe parkowanie to stosowna ekspertyza)
4). Ukończony kurs wraz z egzaminem.

I nie wiem skąd piv vauh bierzerz swoje wyliczenia. 15 mln Polaków niezrównoważonych (tu pewne są też małe dzieci)? No to trzeba uzbroić resztę 25 mln, aby się mogło bronić przed nimi.

Skoro psychole boją się ujawnić (teraz mogą oni wpierdol dostać), to na pewno się nie ujawnią bo upowszechnieniu broni (bo dostaną po ryju małym kolesiem kaliber 9 mm).
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 13-05-2008, 19:39
Post #97




SHM-3
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 968
Nr użytkownika: 4 233
Dołączył: 03-03-2007

A mnie zawsze ciekawiło po cholere chcą przy każdej sprawie zaświadczenie lekarskie skoro te zaświadczenia to w większości wypadków pic na wode wypisywane bez badania? Albo na postawie minutowego przelecenia wzrokiem po karcie pacjenta.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 13-05-2008, 20:12
Post #98




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 157
Nr użytkownika: 3 629
Dołączył: 22-08-2006

Prosze was o czym my wogóle rozmawaimy...co wy rozumiecie przez wieksze upowszechnienie broni?

To fragnet ustawy o broni i amunicji:

QUOTE
Art. 15. 1. Pozwolenia na broń nie wydaje się osobom:

1) niemającym ukończonych 21 lat z zastrzeżeniem ust. 2,

2) z zaburzeniami psychicznymi, o których mowa w ustawie z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego (Dz. U. Nr 111, poz. 535, z 1997 r. Nr 88, poz. 554 i Nr 113, poz. 731, z 1998 r. Nr 106, poz. 668 i z 1999 r. Nr 11, poz. 95), lub o znacznie ograniczonej sprawności psychofizycznej,

3) wykazującym istotne zaburzenia funkcjonowania psychologicznego,

4) uzależnionym od alkoholu lub od substancji psychoaktywnych,

5) nie posiadającym miejsca zamieszkania (miejsca stałego pobytu) na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej,

6) co do których istnieje uzasadniona obawa, że mogą użyć broni w celach sprzecznych z interesem bezpieczeństwa lub porządku publicznego, w szczególności skazanym prawomocnym orzeczeniem sądu za przestępstwo z użyciem przemocy lub groźby bezprawnej albo wobec których toczy się postępowanie karne o popełnienie takiego przestępstwa.
6) co do których istnieje uzasadniona obawa, że mogą użyć broni w celu sprzecznym z interesem bezpieczeństwa lub porządku publicznego, w szczególności skazanym prawomocnym orzeczeniem sądu za przestępstwo przeciwko życiu, zdrowiu lub mieniu albo wobec których toczy się postępowanie karne o popełnienie takich przestępstw


No jak widzicie normalnym osobom pozwolenie jest wydawane...wiec co rozumiecie przez większe upowszechnienie??


A co do kryteriów udzielania pozwolenie na bron to TERAZ mamy:
1. Oświadczenie lekarskie (z tym ze lekarz musi miec dodatkowe kwalifikacje do tego)
2. Egzamin z wiedzy i z umiejętności posługiwania sie bronią
3. Wiek 21 lat..
4. No i to co pisze w powyższym cytacie z ustawy

Więc o co wam chodzi wszystkim?! Huh ktoś rozwinął temat a w sumie nikt naprawdę nie ma tu pojęcia jakie prawo jest w tej chwili. Naprawdę przed dyskusja polecam lekturę czegoś bardziej wiarygodnego niż artykułów z netu

EDIT

A i jeśli waszym koronnym argumentem jest to iż bron ma odstraszać to informuję ze na bron pozbawioną cech użytkowych pozwolenie jest nie wymagane więc kupcie sobie gnata bez iglicy i czujcie sie bezpiecznie

I tak jak PIV dobrze pisał nie ma co porównywać statystyk z USA z rzeczywistością Polski bo to i historia inna i mentalność inna (ale to już pisałem w tym temacie zdaje sie)

Ten post był edytowany przez Ravnos87: 13-05-2008, 20:18
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 13-05-2008, 21:46
Post #99




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 306
Nr użytkownika: 4 955
Dołączył: 18-09-2007

[quote=Ravnos87,13-05-2008, 18:51]No więc na jakiej podstawie chcesz żeby była wydawana bron? Testu? (takiego jak naprawko ze można sie wykuć pytań)..decyzji lekarza?(myślę ze wiele przestępców jest zdrowych umysłowo i czynią to co czynią z premedytacja) ....????
*
[/quote]Nie jestem specjalistą od tych spraw i nie uzurpuję sobie prawa do decydowania o takich rzeczach (W odróżnieniu od niektórych polityków i piv'a). W toku rozmowy oczywiście padały przykłady (czasem nieudolne), ale wszystko i tak sprowadzało się do tego że psychole i środowiska o podwyższonym ryzyku (bandziory, nastolatki, itd) dostępu do broni mieć nie powinny (tak jak zresztą teraz -> Bo przeciwnicy bezpodstawnie twierdzą że ograniczeń nie będzie?).
[quote=piv vauh,13-05-2008, 19:19]
Po pierwsze: Przedstawiasz informacje piv jakoby to 15 mln Polaków było psychicznych czy inaczej społecznie upośledzonymi,

Cudowna nadinterpretacja. Przecież nie napisałem, że 15 mln polaków to psychole albo ludzie społecznie upośledzeni. Oszacowałem na podstawie własne jwiedzy jak sporym problemem w naszym społeczeństwie są wymienione już przypadłości, i rzeczywiście nie oparłem się o dane statystyczne, no bo człowiek też czasem musi myśleć, płodzić własne wnioski a potem analizować to co się powiedziało i przyznawać do pomyłki albo wytykać takową u innych.
*
[/quote]Rzeczywiście było to umyślnie przerysowane (mogłem dać emotkę), ale tu chodzi o to że podajesz dane z rękawa (do czego zresztą sam się przyznałeś). Chcę Link, Link, Link!
[quote=piv vauh,13-05-2008, 19:19]
Acha! Ty masz w poważaniu statystyki o czym zresztą sam wspomniałeś. No cóż?

Druga nadinterpretacja. Nie twierdze, że mam gdzieś statystyki. Mam gdzieś "prezentowane przez Ciebie statystyki" bo ignorujesz multum czynników modyfikujących je, zwykle zaniżających precyzyjność wniosków wyciąganych na podstawie danych. Innymi słowy - patrzysz na inny kraj, robisz kopiuj-wklej i przenosisz do naszej rzeczywistości wszystko co cie interesuje, pomijając kilkanaście istotnych czynników diametralnie wpływających na to, że nasz naród różni się wyraźnie od tego, z którego zapożyczasz dane. I twoje nie branie pod uwagę tych wszystkich zmiennych bezpośrednio przeczy tobie, na samym wstępie już powodując, że wszystkie wnioski będą nie do końca prawdziwe.
*
[/quote]Ciekawe kiedy to ja przedstawiłem tu jakieś własne dane? Gdybyś nie zauważył to ja się opieram się na artykułach przedstawionych przez moich poprzednich rozmówców, a nie na głębi wiedzy mojego rękawa. Kto tu nad interpretuje? Poza tym znowu twierdzisz że Polacy są jacyś inni, zacznij podróżować to zmienisz zdanie.
[quote=piv vauh,13-05-2008, 19:19]
znaczna większość bandytów po prostu nie zaczepia uzbrojonych ludzi (Co wyraźnie podkreślają statystyki).

"Przepraszam, ma pan broń? Tak, a to....eee nic, pomyłka"
Byłem święcie przekonany, że najpierw się kogoś zaczepia, a potem dowiaduje, czy tamten jest uzbrojony czy nie. No ale widać. Wiem! każdy bad guy bierze na 3 lvlu perka "Awarnesss" i z 2 końca ulicy widzi czy da ci rade, czy nie.
Jeśli przestępcy tak łatwo odpuszczają, to wystarczy ci w zupełności pałka teleskopowa.
*
[/quote]Pomijając szpanerów, to wiedz że bandyci też umieją liczyć i pozyskiwać informacje. Z zasady: Im więcej ludzi ma broń tym większe ryzyko że ofiara ma broń, więc i przestępstw mniej. Poza tym znowu sobie zaprzeczasz, gdyż ryzyko śmierci jest znacznie bardziej odstraszające niż dostania pałą.
[quote=piv vauh,13-05-2008, 19:19]
Tak więc twoje ostatnie dywagacje są bezpodstawne i wyrwane z kontekstu piv.

OK, weźmy przykład. 31 latek, doskonałe zdrowie fizyczne. Pracuje w firmie, której właściciel nim pomiata....
*
[/quote]Film dostaje okara za scenariusz! Życie bywa barwne, ale rzadko aż tak. Znowu podajesz margines :lol: !

[color=darkgreen]a posiadanie broni do celów sportowo-myśliwskich związane jest z wypełnieniem masy bezsensownych procedur


Jakby ci zależało na broni to odrobina albo nawet i spora dawka biurokracji nie powinna stanowić problemu. Jasne, sytuacja nie jest najlepsza z tymi wszystkimi formalnościami, no ale jak ktoś jest niecierpliwym leniem to trudno, żeby wogóle zaczynał. Narzekanie i marudzenie jak to źle nasze państw ofunkcjonuje jest skuteczniejsze. :P
*
[/quote]Jak komuś zależy by uzyskać pomoc lekarza to nie będzie narzekał na przymus zapłacenia łapówki :lol: . Jeśli uważasz że nadmierna biurokracja jest dobra to widać wychowałeś się za PRL'u.
[quote=piv vauh,13-05-2008, 19:19]
No ale to też pewnie uciekło twojej uwadze, nie mówiąc już o tym że nie zaznajomiłeś się ze wcześniejszymi rozmowami o co cię prosiłem.

Zwykle mam nawyk czytania wszystkich postów w threadzie zanim dorzuce swoje 3 grosze, ale ta wymiana zdań zaczęła się nadwyraz przyjemnie by zniekształcać moje osobiste zdanie poglądami innych osób, które to poglądy mógłbym troche pod wpływem postów zmodyfikować, A przecież chodzi o to bym przedstawił swoją opinie, a nie jej rozsądniejszy wariant który wyczytałem z forum, nie? No ale niestety zauważam notoryczne zamykanie się na pewne argumenty i ignorowanie innych, więc pewnie lada chwila wchłonę ten temat w całości. I wątpie, bym się zakrztusił. Niestety, miłe złego początku.
*
[/quote]Typowy odruch mohera: Nie będę czytał książek bo jeszcze zachwieją moją wiarą! Człowieku! Tu nie chodzi o twoje poglądy ale ustalenie faktów, jak mi coś udowodnisz to zmienię zdanie, ale kaznodzieja nie znajdzie u mnie posłuchu.
[quote=piv vauh,13-05-2008, 19:19]
I na koniec: Naprawdę pokazałeś już piv że nie masz zielonego pojęcia o czym my tu mówimy i prowokujesz tylko kłótnie głosząc wyssane z palca (i najczęściej już dawno obalone) teorie!

Łał. ktoś tu namiętnie stara się zamienić to w osobisty porachunek. A co jak ci powiem, że najcięższe działa wole zachowywać na koniec bitwy?
*
[/quote]Nie przeczytałeś rozmowy, nie podajesz faktów, zawracasz dupę folklorem i wkurzasz ludzi. A jeśli coś masz to dawaj! Chcę gadać o konkretach, a nie o wyobrażeniach pana broniofoba.
[quote=piv vauh,13-05-2008, 19:19]
Jawne przyznanie się do ignorowania statystyk i faktów

"Pong", jawne naciąganie statystyk, zapożyczanie ich bez zastanowienia "czy to ma sens".
Przeciętny polak na zachodzie naszego kraju jest właściwie identyczny z przeciętnym polakiem, pochodzącym z terenów bliższych wschodowi. Ten przypomina do złudzenia kogoś, kto zajmuje centralną część kraju. Ten zaś nie różni się prawie od polaka który mieszka 100km na wschód. A ten znów nie odbiega od statystycznego polaka z obszaró wybitnie wschodnich. Ale nie powiesz mi, że przeciętny mieszkaniec Szczecina a przeciętny mieszkaniec Lublina są "niemal identyczni" w kwestii światopoglądu i innych kluczowych kwestii poruszanych wcześniej.
*
[/quote]Ludzie są zawsze ludźmi, a wszystkie różnice są jedynie pozorem. Największe zbrodnie świata brały się z przekonania że ktoś jest lepszy, a inny gorszy. Naprawdę powinieneś więcej podróżować.
[quote=piv vauh,13-05-2008, 19:19]
Dla mnie jesteś spalony i nie mam zamiaru już z tobą na ten temat rozmawiać piv!

Tylko jedna sprawa. Nie musisz odpisywać na tego posta, odpisz na kolejnego który pojawi się niebawem. w którym poproszę cie o komentarz w pierwszym zdaniu. Będzie to ostatni post w którym podsumuje co udało ci sie wyperswadować, a co nie, czyli przedstawie moje zdanie po tej dyskusji. Mam tylko nadzieję, że wątek sie nie wypali i kilka osób chętnie podzieli się swoim zdaniem.
*
[/quote]Nie powiedziałem że ci nie odpowiem, lecz że nie jesteś już dla mnie poważnym rozmówcą.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 14-05-2008, 06:56
Post #100




SHM-2
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 544
Nr użytkownika: 5 072
Dołączył: 08-10-2007

Witam wszystkich,
Spędziłem całą noc na poszukiwaniach i napisałem 13 stron ciągłego niemal tekstu w MS Wordzie ale nie zamieszcze tego tutaj, bo i tak nikt tego nie przeczyta. Długie posty są zniechęcające a 13 stron tekstu oznacza że jednak mam posrane we łbie. A spędzona cała noc jest dowodem na to, że traktuje sprawę poważnie. Tekst moge wysłać komuś mailem, choć nie wiem po co. Będę najprościej korzystałz niego jako podstawy mojej wiedzy i zwyczajnie wklejał tutaj pewne fragmenty. Nie zabije tym dyskusji.

Razro, czepiasz się tej statystyki jakby była świętością napisaną ręką samego Boga. Wiesz, Niemal wszystko co tutaj zostało podane jako źródła informacji można traktować jako stronnicze teksty które wykorzystują pozory naukowości i obiektywności [albo i nawet nie] . I udowodnie to, a w zasadzie sami to sobie udowodnicie.

Nie wierzysz? To obale najtwardszy w tym momencie argument.


Że stan Waszyngton ma niski współczynnik zabójstw na poziomie 80,6 na 100.000 mieszkańców tylko dzięki ścisłemu ograniczeniu posiadania broni - ale w Wirginii wysoki wskaźnik zabójstw 1,6 na 100.000 jest spowodowany swobodnym dostępem do broni.


Będe zadawał proste pytania, by pokazać zwłaszcza Tobie jak działa statystyka i internet w rękach człowieka który wie jak ich użyć.. Nie zwykłem korzystać z wikipedii ale oparłem się w moich poszukiwaniach właśnie na niej. Zawsze możesz sprawdzić polskie dane wchodząc na angielską wikipedię. Albo patrząc w książki. Pytania będą proste a odpowiedź na nie można znaleźć w kilka sekund.

1. W tym artykule chodzi o stan Waszyngton, miasto Waszyngton czy stan Waszyngton DC? :D
2. Co można powiedzieć porównując położenie stanów Waszyngton i Waszyngton DC oraz Wirginii?
3. Wreszcie, co można powiedzieć o wielkości stanów Wirginia i Waszyngton DC?
:D

Ktoś udzieli odpowiedzi na te pytania to podrzuce kolejne 3-4. Licze na wnioski. Dane które sami znajdziecie i zweryfikujecie będą podstawą do wyciągnięcia wniosków przez was samych.


PS Nie. Ja nie sypiam. Licho nigdy nie śpi. :D

Ten post był edytowany przez piv vauh: 14-05-2008, 07:00
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

14 Strony « < 3 4 5 6 7 > » 
Reply to this topicTopic OptionsStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
 

Wersja Lo-Fi Obecna data i czas: 26-02-2020, 01:45