Drukowana wersja tematu

Kliknij tu, aby zobaczyć temat w orginalnym formacie

SHAMO Fallout Community _ [FanFic] _ Słowo

Napisany przez: Sajdon 05-05-2003, 23:56

Od jakiegos czasu w sieci istnieje magazyn literacki SŁOWO (http://www.slowo.prv.pl). Od razu zaznaczam, ze wyrazanie swoich opinii poprzez osoby slabo znajace sie w kategori: "literatura i tworczosc wlasna" zarowno co do prac jak i na forum nie sa tam az tak bardzo porzadane ;-)) Tak wiec jezeli chcecie cos powiedziec, to juz nalezy mowic z sensem no i polskie znaczki sa obowiazkowe.
Magazyn jest dosc oryginalny i znajdzie sie tam cos dla "starych wyjadaczy", ktorzy lubia od czasu do czasu poczytac cos naprawde innego (rozstrzal styli i tematow pisania jest naprawde spory).
W kazdym razie, zachecam do odwiedzenia!

(hieh, czas rozruszac ta tablice bo mam wrazenie, ze dosc szybko przeszla w stan spoczynku :jump: :jump: :jump: :jump: )

Napisany przez: DrPotf0r 06-05-2003, 00:35

hmmh
tytol brzmi jak jakies pismo jechowych (bez urazy dla wszystkich wyznawcow) ....
Twierdza, Przebudz sie, Slowo : no jak byk pasuje biggrin.gif
---
to tyle co mialem do powiedzenia smile.gif

Napisany przez: Sajdon 06-05-2003, 10:39

Nie, z jehowa to to nie ma nic wspolnego.... Slowo ma po prostu symbolizowac, iz na tym serwsie jest ona najwazniejsza rzecza i to ono jest przez wszystkich oceniane (umiejetnosc poslugiwania sie Slowem - czyli j.polskim)

Napisany przez: elvis 06-05-2003, 15:22

no i polskie znaczki sa obowiazkowe
hehe nie ze mna te numery.. to grozi powylamywaniem palcow. biggrin.gif

o stronie powiem jak obejrze/poczytam..

Napisany przez: Sajdon 06-05-2003, 19:19

hehe nie ze mna te numery.. to grozi powylamywaniem palcow.

No nie wiem, dla mnie polskie znaczki to zaden problem.... ale troche to spowalnai tempo pisania ;-))

Napisany przez: Gerard Heime 06-05-2003, 20:14

QUOTE
Sajdon napisał
No nie wiem, dla mnie polskie znaczki to zaden problem....


Co widać w powyższym tekście, w którym nie ma ani jednego polskiego znaku :-)

Napisany przez: Sajdon 06-05-2003, 20:24

Ale powiedzialem, ze spowolniaja one moje tempo pisania, a ze ejestem modemowcem ma to kluczowe znaczenie ;-) Jednak jezeli sa gdzies wymagane, nie jest to problem! Czy ja wyrazam sie niejasno? ;-)

Napisany przez: an_ge 06-05-2003, 21:21

Interesujaca strona, I must say.
Zastanawiam sie czy im czegos swojej produkcji nie podeslac :)

Napisany przez: Sajdon 07-05-2003, 11:33

Why not ;-)) Chociaz Andy ma czasami humory ;-))

Napisany przez: Gerard Heime 07-05-2003, 14:45

Sajdon, lepiej przeczytaj mój text- "n'iektórzy" spadają z krzeseł czytając moje opowiadanko wink.gif
A do "Słowa" moze kiedyś coś podeślę. Na razie musze zaglębić się w atmosferę sajtu... bo jak tam są jacyś nabuzowani poloniści, którzy są tacy mądrzy i tylko oni wiedzą jak pisać- to podziękuję.

EDIT: czytam, czytam, i chyba mi sie nie spodoba. Fakt, że opowiadania które na razie przeczytałem do mnie nie trafiają (w tym twój Kamień Rzucony) a i opinie pod nimi są raczej negatywne. Musiał bym znaleźć cos naprawdę dobrego... jest tak jakiś ranking, czy cuś?

Napisany przez: elvis 07-05-2003, 21:43

mialem cos powiedziec na temat slowa..

no to powiem:

http://www.esensja.pl

Napisany przez: Sajdon 07-05-2003, 22:57

Esensja mi sie calkowicie nie podoba....

Jzeli Gerard chodzi o teksty - sciagnij sobie z BONUSA cale pakiety - tam na pewn oznajdziesz cos siekawego...
A co do tych "nawiedzonych polonistow" - to z tego co sie orientuje kilku z nich albo studjuje polonistyke, albo juz jej ucza gdzies tam, albo pisza rozne teksty do jakis gazet (choc nie wszyscy ;-), wiec jak dla mnie ich opinie sa dosc ciekawe i mozna sie na ich podstawie nauczyc czegos... a ten moj tekst to mi tez sie zbytnio nie podoba - po prostu wnerwilem sie na Andyego, bo nie chcial umiescic mojego dopucowanego ostatnio opowiadania "nieszczescie chodzi przy ludziach" i podeslalem mu tu i przez kilka maili probowalem mu wmowic, ze to ma o wiele wieksza glebie niz on sadzi no i niestety go przekonalem ;-))))
Wiedocznie za duzo sobei dodalem na Speecha zamiast na Writing ;-)

Napisany przez: Gerard Heime 07-05-2003, 23:43

Ano poszukam, poszukam...

Na razie widzę... "Ostatnie Słowo"... dyskusję nad słowem "hop" i tekst filozoficzny, który dla mnie nie jest niczym wartościowym...
Płomienie życia... dobry pomysł, świetny początek... ale potem już tylko gorzej... tym razem komentarze całkiem sprawiedliwe.

No! Nareszcie coś dobrego! :-) Sierpień... teamtyka apokaliptyczna biggrin.gif I choć błędy są, to czyta się milusio. Ale jak zwykle- komentarze nieprzychyle. I choc "rzucenie spojżenia na bok" to rzecz nieco dziwna, to nie dociera do mnie, czego się czepiają pozostali. Szron na butelce? Konfederacja ludowa? Aż trudno tu coś nie zrozumieć. Temat moze i ograny, ale patrzac na to z tego punktu widzenia większosć książek jest sztampowa. Losy świata- a czy to ważne? Ja skupiam się na bohaterze. Kac, zamieszanie, próba przywołania wspomnien, żona (jakby godząca się z mężem; albo niczym anioł śmierci?) no i hmmm fatalna pomyłka.
Tylko tytuł mi tu średnio pasuje.

O, i kolejne! "Tonąc w mroku z Saatrah". Bardzo fajne. Zarzuty Basi- nie na miejscu. Komentarz mój- jest.

Sajdon! A kiedy ty skomentujesz moje story? Chlip, chlip...

Napisany przez: Sajdon 08-05-2003, 14:02

1. Widze jednak ze niektore prace ze Slowa ci sie podobaja ;-))
2. Ktore story?? To Abstrakcja Astronomiczna?

Napisany przez: Gerard Heime 08-05-2003, 15:20

Opowaidania tak, natomiast opnie czytelników są fatalne... często szukają dziury w całym... ich krytyka nie jest zbyt konstruktywna... atmosfera wypowiedzi mi nie odpowiada.

Natomiast tak, chodzi o AA. Co o nim myslisz?

Napisany przez: Sajdon 08-05-2003, 15:49

Abstrakcja Astronomiczna (nie chce mi sie rozpisywac, wiec powiem krotko ;-):
- pomysl biorac pod uwage przymus dopasowania go do jakiegos obrazu: 5
- wykonanie: 4
;-))

Napisany przez: Gerard Heime 08-05-2003, 15:57

Spasiba.
No i co, tak ciężko było? :-)

No to ja się odpałcę... jak sie to anzwyało? "Nieszczęście chodzi przy ludziach"? :-)
Jako opowiadanie fanfic fallouta, to 5.
Jako stand alone (czyli dla kogoś, kto nie grał w F2 i nie wie, o co biega) to 4. Bo moze się wydawać niezrozumiałe, może banalne itp :-)

Napisany przez: Sajdon 08-05-2003, 16:10

Primo: "Nieszczescie..." :czytaj: bylo pisane glownie z mysla wlasnie o osobach znajacych Fallouta
Secundo: wlasnie niedawno tak je przerobilem :czytaj: , ze teraz doskonale jest rozumiane przez osoby "nie-znajace-fallouta" i jedyne wada u tych odbiorcow to to, iz nie potrafia "docenic" nawiazania do gry ;-))) Wczesniejsza wersja byla calkowicie bez sensu dla "przecietnego" kogos :jump:

Napisany przez: Gerard Heime 08-05-2003, 16:19

Przerobiłeś? No to wrzucaj tutaj!

I ten pierwszy disclaimer był niepotrzebny biggrin.gif

Napisany przez: Sajdon 08-05-2003, 18:45

Czytaj uwazniej nowe topice na tej tablicy.... umiescilem juz nowsza wersje na Tzrynastym Schronie w dziale TWORCZOSC > opowiadania ..... jest nawet oblazek ;-)

Napisany przez: Gerard Heime 08-05-2003, 19:26

Przeczytałem.
I teraz dochodze do wniosku, że ten z Słowa, który odrzucił twoją pracę... to ignorant. Czytałem specjalnie pod kątem zwykłego czytelnika, ktoremu słowo fallout kojaży się tylko ze słownikową definicją. I uważam, że opowiadanie jest jak najbardziej zrozumiałe, choc nieco inne w odbierze (znając Falla od poczatku wiesz, o co chodzi).
No i to, co dopsałeś na końcu totalnie nie pasuje do reszty. Wykasuj to, i napisz cos porządnego... czemu Pariah ma nie wspominać, jak to go znalazł dawny własciciel? Jaki był naiwny, opiekował sie nim, gdy Pariah udawał rannego... sama wizja Pariaha czytajacego czyjść dziennik przyprawia mnie o odruch hmmm... sam wiesz o o chodzi biggrin.gif
BTW mam fajny pomysł na opowiadanie, ale tematyka szczerze mówiąc boję się je spieprzyć rolleyes.gif Ale eśli je napiszę, to wrzucę na Słowo.... Słowo! smile.gif

Napisany przez: Sajdon 08-05-2003, 22:53

No i to, co dopsałeś na końcu totalnie nie pasuje do reszty. Wykasuj to, i napisz cos porządnego... czemu Pariah ma nie wspominać, jak to go znalazł dawny własciciel? Jaki był naiwny, opiekował sie nim, gdy Pariah udawał rannego... sama wizja Pariaha czytajacego czyjść dziennik przyprawia mnie o odruch hmmm... sam wiesz o o chodzi

No ale tu patrzysz od strony osoby wiedzacej wczesniej, ze to pies! Gdybym pisal o opiekowaniu sie to by dopiero wygladalo nienaturalnie! Gdyz zwroc uwage na to, iz opowiadanie wlasnie dla "nic nie wiedzacego" czytelnika najczesciej (wiem, bo wyslalem je do kilku niezaleznych osob ;-) kojarzy sie z czlowiekiem na dzikim zachodzie, nad ktorym "zneca sie" jakis inny czlowiek! Zaskoczenie jest dopero na koncu, gdy okazuje sie, ze to nie czlowiek! I prawde mowiac, tam nie ma nic co nawiazywalo by do postnuklearnego swiata (mozna tylko podciagnac pustynie) poza Pariah Dog, ktorego nawet tak nie nazwlem - tak wiec, jest to full off-falloutowe opowiadanie, ktore moze sie dosc sporo kojarzyc ;-)))) I wlasnie dlatego tobie ta koncowka nie pasuje, ale daje ci glowe, ze dla nie wiedzacych o coc chodzi jest ona naprawde calkiem niezla ;-)

Ale eśli je napiszę, to wrzucę na Słowo.... Słowo!

Chyba sprubujesz wrzucic, bo wrzucic to mozesz do siebie na strone, a do kogos to mozesz wyslac ;-))

Napisany przez: Hammer 08-05-2003, 22:57

Wysłać to można bombe pocztą, a na czyjejś stronke to można poprosić o opublikowanie tekstu wink.gif

Napisany przez: Gerard Heime 08-05-2003, 23:43

Sajdon- a ja ci własnie napisałem
QUOTE
Czytałem specjalnie pod kątem zwykłego czytelnika, ktoremu słowo fallout kojaży się tylko ze słownikową definicją. I uważam, że opowiadanie jest jak najbardziej zrozumiałe, choc nieco inne w odbierze (znając Falla od poczatku wiesz, o co chodzi).

I zwróciłem na to uwagę, że my wiemy, co to Pariah Dog, ale to tylko psuje efekt- ja lubie opowiadanka które mają naprawde zaskakujące zakończenie, a tego zoskoczenia nie ma, no bo wiem co to Pariah biggrin.gif A pozatym jak sam stwierdziłeś opowiadanko, gdyby nie główny bohater, można by było umieścić w innych realiach, np. podany przez twoich znajomych Wild West.
Więc co tak w zasadzie nie pasuje?

To, co dopisałeś- a kartka z pamietnika, maksymalnie odstaje od reszty. Jest całkowicie zbędna. Gdy Pariah zaczyna czytać, odnosze wrażenie, ze to jakaś psina z kreskówki a nie zagłada pustkowi. Nie powinien być taki inteligentny- to tylko chaotyczna, dzika, zła siła, której fatalny dar sprawia przyjemność.

IMHO opowiadanko powinno się zakończyć zdaniem "Piękne imię, nieprawdaż?"
Mogło by się kończyć nawet wcześniej (np. zdaniem "Wspaniały dar, który jest całym moim życiem.") , ale pod warunkiem, że wcześniej była by jakas przesłanka o tym, że bohater nie jest człowiekiem.

Natomiast jak wytłumaczyć ludziom sposób działania Pariaha? Można włożyć ten tekst w usta biedaka, który spotkał psinę.

Coś w stylu:
"Gdybym tylko wiedział! Ach głupi, czemu nie uciekłem wtedy na widok jatki, jaką im zgotowałeś? Porozrywane zwłoki, zmasakrowane nie do poznania. Cały wąwóz, zasłany ciałami twoich ofiar! Ale chęć wzbogacenia się i ciekawość wzięła górę... Leżałeś tam, skulony, sprawiałeś wrażenie niewinnej ofiary. Opiekowałem się tobą, dawałem ci jedzenie. Zupełnie jak tamci! Myślałem, ze jesteś moim przyjacielem... "
Mógłbyś umieścić coś w tym stylu, rozbudowując monolog ofiary pariaha, albo dodajac go później... np. gdy Pariah odchodzi- ostatnie, pełne żalu zdanie mogło by być akończone trzaskiem iglicy i wystrzałem...

No ale to moja wizja. Wiesz, chyba sam powinieneś walczyć o to, zeby "Nieszczęście..." trafiło do Słowa... bo chyba na to zasługuje.

A co do "wrzucenia"- jak bym tego nie nazwał, te opowiadanie, o ile je napisze, będzie moim debiutem. Chyba, że się Andemu nie spodoba- wtedy wytoczę ciężką artylerię biggrin.gif

Napisany przez: Sajdon 10-05-2003, 15:36

To, co dopisałeś- a kartka z pamietnika, maksymalnie odstaje od reszty. Jest całkowicie zbędna. Gdy Pariah zaczyna czytać, odnosze wrażenie, ze to jakaś psina z kreskówki a nie zagłada pustkowi. Nie powinien być taki inteligentny- to tylko chaotyczna, dzika, zła siła, której fatalny dar sprawia przyjemność.

Ale TY na to W TEJ CHWILI PATRZYSZ OD STRONY OSOBY WIEDZACEJ, ZE TO PARAIAH DOG!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ja ta forme napisalem dla osob nie czytajacych jkeszcze opowiadania i takie jest jej zalozenie - przeciez wiadomo, ze opowiadan dnie mozna oceniac "od tylu" czyli znajac juz zakonczenie! wlasnie cala tresc miala calkowicie nie sugerowac ani swiata postnuklearnbego, ani tego ze jest to pies!! Realia opowiadania zaleza od czytelnika i od tego gdzie on chce je widziec, a samo zakonczenie jest walsnie bardzo zaskakujac, bo caly czas czytasz w przedswiadczeniu, ze jest to czlowiek,a ni e pies, wiec wrazenie "psa z kreskowki" NIE MA MOZLIWOSCI SIE POJAWIC! Zropzum, przeczysz sam sobie, mowiac, ze oceniasz je od strony osoby nie wiedzacej kto to Pariah Dog!

IMHO opowiadanko powinno się zakończyć zdaniem "Piękne imię, nieprawdaż?"

Tak sie konczylo wczesniej, jednak chcialem umiescic tez zwrot "zamerdal ogonem" i "poczukac nowego przyjaciela", ktore umieszcozne wczesniej nie dawaly dobrego efektum, bo juz czytelnik dostrzegal, ze jest jakas anomali - jezeli chodzisz i szukasz przyjaciol, aby ich zabic to raczej zwyklym okrutnym czlowiekiem nie jestes, a raczej jakas podstepna istota ;-)

Mogło by się kończyć nawet wcześniej (np. zdaniem "Wspaniały dar, który jest całym moim życiem.") , ale pod warunkiem, że wcześniej była by jakas przesłanka o tym, że bohater nie jest człowiekiem.

Tez tak probowalem, jednak taka przeslanka bytlaby za slaba i co niektore osoby nie zalapalyby clakowicie o co chodzi! Zrozum, ze ty juz to wiesz, jestes czytelnikiem znajacym zakonczenie przed przeczytaniem wstepu, a to juz ogromnie wplywa na twoja opinie. Po napisaniu tego opowiadani w tej obecnej formie czytalem je kilka razy i co kilka dni i dokladnie analizowalem jakie wrazenia wywoluja jaki akapit i d oczego mozna by dojsc majac tylko dotychczasowe informacje.

Natomiast jak wytłumaczyć ludziom sposób działania Pariaha? Można włożyć ten tekst w usta biedaka, który spotkał psinę.

Tam nawet nie ma wyrazu "Pariah"!! Zrozum wreszcie, ja je kieruje nie tylko do fanow fallouta i proba wyjasnienia jego dzialani calkowicie zrujnowalo by opowiadanie dla "nie falloutowcow"! Tworczosc nie konczy sie na Falloucie! Jezeli sam domsylisz sie, ze to Pariah to po co ci tlumaczyc? Jednak jezeli nawet o Pariah Dog nie slyszales, to jaki sens jest w opowiadaniu o tym?? ZADEN!

"Gdybym tylko wiedział! Ach głupi, czemu nie uciekłem wtedy na widok jatki, jaką im zgotowałeś? Porozrywane zwłoki, zmasakrowane nie do poznania. Cały wąwóz, zasłany ciałami twoich ofiar! Ale chęć wzbogacenia się i ciekawość wzięła górę... Leżałeś tam, skulony, sprawiałeś wrażenie niewinnej ofiary. Opiekowałem się tobą, dawałem ci jedzenie. Zupełnie jak tamci! Myślałem, ze jesteś moim przyjacielem... "

Jacy "tamci"? Zakladasz juz wyzsza wiedze bohatera, ktorej nie mogl miec.

Mógłbyś umieścić coś w tym stylu, rozbudowując monolog ofiary pariaha, albo dodajac go później... np. gdy Pariah odchodzi- ostatnie, pełne żalu zdanie mogło by być akończone trzaskiem iglicy i wystrzałem...

Nie. Bohater juz pogodzil sie ze swym losem i wsyztsko zrozumial. Taike cos to byloby po prostu lanie wody i ja odczulbym to jako probe ukazania czytelnikoi czegos w sposob, w jaki tlumaczy sie kilkuletniemu dzicku. A cal przyjemnosc w czytaniu polega na tym, ze to ty sam odkrywasz i domyslasz sie niektorych rzeczy. Dobry pisarz nie moze wylozyc wszystkiego na lawe, bo czytelnik nie bedzie mial zadnej przyjemnosci z czytania. Opowiadanie, ktore zmusza do zastanowienia sie nad problemem i refleksji jest dobrym opowiadaniem juz z samego zalozenia! POlecam przeczytac ostatnie opowiadanie w Slowo2 (pakiet do sciagniecia) - jak je przeczytasz, to zrozumiesz jakie zakonczenia ja cenie (jednak samo przeczytanie zakonczenia nie pozwoli ci docenic jego piekne - musisz przeczytac calosc, a jeste tego sporo ;-)

No ale to moja wizja. Wiesz, chyba sam powinieneś walczyć o to, zeby "Nieszczęście..." trafiło do Słowa... bo chyba na to zasługuje.

To jest wlasnie to opowiadanie, ktorego Andy nie chce umiescic ;-))

A co do "wrzucenia"- jak bym tego nie nazwał, te opowiadanie, o ile je napisze, będzie moim debiutem. Chyba, że się Andemu nie spodoba- wtedy wytoczę ciężką artylerię

Nie radze - wtedy zbanuje on twoj IP i jedyne co bedziesz mogl zrobic to do niego mailowac (i nie otrzymywac odpowiedzi) i przygladac sie opiniom innych i dyskusja na forum, gdyz z wlasnego komputera juz sie tam nie wypowiesz ;-))) Wiem, bo Andy juz tak jednej osobie zrobil ;-)

Napisany przez: Gerard Heime 10-05-2003, 15:57

Jeeezu, Sajdon, czasami mam wrażenie, że ty nie za bardzo rozumiesz, o czym mówię biggrin.gif
Jesteś pozatym cholernie nerwowy, wiesz? :-)
Nie rozumiem, czemu np. opis działania Pariaha umieszczony wczesniej miałby wpłynać na odbiór przez non-falloutowców, o ile byś nie napisał tego w spósób ujawniający naturę bohatera (że to nie jest czlowiek).
Dałem opowiadanko do przeczytania innej osobie i stwierdziła, że było by gut, gdyby nie ten fragment z pamiętnika.
Określenia Pariah uzywam jako skrótu, bo Pechowy Pies to trochę za długie, don't you think?

QUOTE
Jezeli sam domsylisz sie, ze to Pariah to po co ci tlumaczyc? Jednak jezeli nawet o Pariah Dog nie slyszales, to jaki sens jest w opowiadaniu o tym?? ZADEN!

Nie rozumiem, o co ci chodzi. Specjalnie dodałeś kawałek dziennika, by pokazać czytelnikom czym jest Pariah, skąd się wziął, jak działa... i mozessz to napisac, wcale nie psując suprizy na końcu...


QUOTE
Jacy \"tamci\"? Zakladasz juz wyzsza wiedze bohatera, ktorej nie mogl miec.

To słowa gości, który znalazł Pariaha. Chwilę potem gość juz rezygnuje i Pariah daje mu kulę...

QUOTE
To jest wlasnie to opowiadanie, ktorego Andy nie chce umiescic ;-))

A myślisz, ze po co to napisałem? Jak chcesz je tam zamieścić (bo jak napisałem, zasługuje na to) to musisz je przerobić, żeby Andemu się spodobało. A że się NIE podoba, to musisz je przerabiać i wysyłać do skutku...

I kolejne nie zrozumienie- co ty myślisz, że ja będe po Andym z bluzgami jeździł? laugh.gif albo Słowo shackuję? :jezyk:
Cieżka artyleria = napiszę coś poważnego, na serio...

Napisany przez: Sajdon 10-05-2003, 17:28

Jeeezu, Sajdon, czasami mam wrażenie, że ty nie za bardzo rozumiesz, o czym mówię

vice versa

Jesteś pozatym cholernie nerwowy, wiesz? :-)

Ja? Nie, po prostu nie nawidze dlugo wypowiadac sie bedac on-line i wtedy strasznie sie spiesze ;-)

Nie rozumiem, czemu np. opis działania Pariaha umieszczony wczesniej miałby wpłynać na odbiór przez non-falloutowców, o ile byś nie napisał tego w spósób ujawniający naturę bohatera (że to nie jest czlowiek).

Moglby za wiele zdradzic o nie-ludzkiej istocie podmiotu.

Dałem opowiadanko do przeczytania innej osobie i stwierdziła, że było by gut, gdyby nie ten fragment z pamiętnika.

A widzisz, ja to dalem tez kilku osobom i dwie z nich poradilymi, ze przydalobyu sie wlasnie cos w stylu pamietnika i 3 pozniejszym osobom sie on podobal, a 2 nie skomentowaly. Nie mozna dogodzic wszystkim...

Określenia Pariah uzywam jako skrótu, bo Pechowy Pies to trochę za długie, don't you think?

Kali nie thinkowac, z thinkowania jeszcze nic dobrego nie wyjsc i Kali robic a nie thinkowac ;-).

Nie rozumiem, o co ci chodzi. Specjalnie dodałeś kawałek dziennika, by pokazać czytelnikom czym jest Pariah, skąd się wziął, jak działa... i mozessz to napisac, wcale nie psując suprizy na końcu...

Masz racje. Takie bylo zalozenie pamietnika, jednak dokladniejsze "tlumaczenie" nie mialoby w mojej opinii sensu.

A myślisz, ze po co to napisałem? Jak chcesz je tam zamieścić (bo jak napisałem, zasługuje na to) to musisz je przerobić, żeby Andemu się spodobało. A że się NIE podoba, to musisz je przerabiać i wysyłać do skutku...

Gdyby to byl inny typ czlowieka, to byc moze. Wyslalem mu to opowiadanie w kilku wersjach, jednak przy ostatniej to powiedzial mi, ze i tak nie umiesci bo mu sie nie podoba i juz nawet ostatniego nie czytal, wiec sobie dalem spokoj. Po prostu jesli go nie zachwycisz za pierwszym razem, to nie masz na co liczyc....

I kolejne nie zrozumienie- co ty myślisz, że ja będe po Andym z bluzgami jeździł? albo Słowo shackuję?

Shackuje to mocne slowo....

Cieżka artyleria = napiszę coś poważnego, na serio...

Ale g*** mu bedziesz mogl zrobic, jezeli mu sie nie spodoba ;-))))

Napisany przez: elvis 10-05-2003, 19:40

jeeee tak tak! TAK

mow do mnie jeszcze!!! :bs: wink.gif

Napisany przez: Sajdon 10-05-2003, 20:13

elvis - co masz na mysli? ;-)

Napisany przez: Gerard Heime 10-05-2003, 21:59

No dobra, ja się tam kłucić nie zamierzam smile.gif
Życzę powodzenia w pisaniu innych opowiadań. Over and out.

Napisany przez: Sajdon 11-05-2003, 01:22

Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!!!



No i w ten oto sposob umarla kolejna dyskusja... :aniolek: :aniolek: :smoke: :smoke:

Napisany przez: Priest 11-05-2003, 04:41

pech... wszystko ma swój kres... tak jak pomysły na podtrzymanie dyskusji.... może dobrym pomysłem byłaby zmiana tematu?

Napisany przez: Sajdon 11-05-2003, 13:07

OK, a wiec dla odmiany porozamwiajmy o "wyrazie" ;-)

Napisany przez: GRIGORIJ 11-05-2003, 13:16

Wyraz, słowo, najmniejsza względnie samodzielna, znacząca jednostka językowa służąca porozumieniu, zdolna do spełniania jakiejś (lub jakichś) funkcji gramatycznej. Może samodzielnie lub w połączeniu z innym wyrazem stanowić człon wypowiedzenia lub wypowiedzenie. smile.gif

Napisany przez: Sajdon 11-05-2003, 14:42

GRIGORIJ > i ty masz w podpisie napisane, ze jestes idiota?? ;-))))

Napisany przez: Priest 11-05-2003, 15:24

może to być także znak językowy nazywający jednostkowy przedmiot materialny lub klasę jednorodnych przedmiotów materialnych, treści psychiczne, czynności, stany, cechy, wyrażający relacje między elementami rzeczywistości lub modyfikujący treści znaczeniowe innych wyrazów; słowo; w lm także: elementy czyjejś wypowiedzi

lub też:

jednostka językowa, definiowana w różnych płaszczyznach, przy czym zakresy wyznaczane przez te definicje tylko częściowo pokrywają się ze sobą; wyraz akcentowy — fragment tekstu zorganizowany prozodycznie wokół jednej kulminacji sylabicznej (np. wyrażenia nie widzę lub kocham cię — to wyrazy akcentowe); wyraz ortograficzny — ciąg grafemów między dwiema pauzami; wyraz słownikowy, zw. leksemem, to zbiór form skupionych wokół jednego tematu słowotwórczego, a różniących się morfemami fleksyjnymi, tj. członami wyrażanych kategorii fleksyjnych; w tym sensie stół, stołu, stołowi... czy piszę, piszesz, pisał, pisać... to formy jednego wyrazu; wyraz tekstowy, forma wyrazowa, to spotkana w konkretnym tekście forma należąca do zbioru, określonego jak wyraz słownikowy; np. możemy powiedzieć, że w grupie dom ojca wystąpił wyraz (słownikowy) ojciec w dopełniaczu l.p., albo że wystąpił w tej grupie wyraz (tekstowy) ojca, tj. dopełniacz l.p. leksemu ojciec; o wyrazie tekstowym mówi się nieraz jako o użyciu wyrazu (słownikowego).

Napisany przez: Kat_ja 18-05-2003, 19:40

UWAGA!!!
Przeczytanie ostatniej definicji grozi zasnieciem i brakiem odpowiedzi w tym topiku wink.gif

Napisany przez: elvis 19-05-2003, 00:30

spoko Kat.
nie takie offtopy sie zdazaly by nikt nanie nie odpowiedzial. :bs:

niezle wklejanki.. z jakiej to encyklopedii?

Napisany przez: DrPotf0r 19-05-2003, 00:44

gdyby ktos kiedys doszedl z was do podzialu pewnego by otrzymal takie rzeczy - z prostymi definicjami:

Czlowiek Mądry - czlowiek ktory duzo wie
Czlowiek Inteligętny - czlowiek ktory wie duzo i z tej wiedzy korzysta...

wiec ...
Glupi - wie malo
Idiota .. wie - ale za diabla nie umie z tej wiedzy korzystac smile.gif
---
w razie zapchania tematu

TO JEST POST PRZEPYCHACZ!
zawsze dziala

Napisany przez: Kat_ja 19-05-2003, 16:50

Mistrz Tao rzecze: wink.gif

Każdy też wie, że dobre jest to, co jest dobre.
Stąd wiadomo, co nie jest dobre.

Kto się wspina na palce, nie wystoi;
a kto postawi zbyt duży krok, nie dojdzie.

Kto wie ile mu potrzeba, jest bogaty.

Zysk czy strata, co bardziej boli?
Dlatego też kto pożąda, ten drogo zapłaci;
a kto wielkie posiada bogactwa, wielkie poniesie straty.
Kto zna umiar, ten się wstydził nie będzie,
Kto wie kiedy przestać, uniknie zguby

Ci, którzy wiedzą, mówią niewiele;
ten, kto dużo gada, ten mało wie.

To co na świecie trudne, jest najpierw łatwe,
a to co wielkie, jest najpierw małe

Wiedzieć, a myśleć, że się nie wie,
to największe osiągnięcie.
Nie wiedzieć, a myśleć, że się wie,
to jakaś choroba.

Słowa wiarygodne nie są piękne,
piękne słowa nie są wiarygodne.

Kto posiadł wiedzę, ten nie jest mądry,
kto jest mądry, ten nic nie wie



Jeśli ktoś chce rządzić światem,
niczego nie powinien robić.
Jeśli bowiem cokolwiek uczyni,
nie wystarczy to, aby rządzić światem

Jeśli coś ma się skurczyć,
to musi być długie.
Jeśli coś ma osłabnąć,
to musi być mocne.
Jeśli coś ma być wyrzucone,
to musi być wpierw przyjęte. (nie wpadlabym na to wink.gif )

Ten, który umie,
jest nauczycielem tego, który nie umie;
a ten, który nie umie,
jest uczniem tego, który umie

Przestańcie się uczyć,
a nie będziecie mieć zmartwień. ;P

:uklon:

Napisany przez: DrPotf0r 19-05-2003, 18:38

kolejna zlota mysl

Wanna to nie prysznic
Nie sikaj podczas kapieli smile.gif

Napisany przez: Hammer 19-05-2003, 19:45

Lepszy... ..niz... na dachu. lepiej tego w całości nie powiem bo znowu ktoś mi aluzje zrobi wink.gif

Napisany przez: Kat_ja 19-05-2003, 20:19

Lepszy guzik w garsci niz ... gdy kominiarz na dachu? :jezyk:
Przeciez i tak sie kazdy domysli domniemanej zaluzji wink.gif
Nawet jak beda "..." wink.gif

Napisany przez: Hammer 19-05-2003, 21:05

Chyba nie, top powiedzenie jest troszecke inne niż w orginale wink.gif

Napisany przez: Priest 20-05-2003, 00:05

elvis - pwn.pl - słownik j. polskiego

Napisany przez: an_ge 13-06-2003, 17:13

wy balaganiarze.
ladnie to tak zasmiecac topic?

btw. skusilam sie i wyslalam opowiadanie na Slowo.
jak na razie komentarze nie takie zle ;)

Napisany przez: Sajdon 13-06-2003, 19:43

To to jest TWOJ tekst?? O, to chyba nawet przeczytam, bo ostatnio to ciagle siedze na opowiadania.pl i na Slowie nie bylem chyba ze 2 tygodnie ;-)

Napisany przez: an_ge 13-06-2003, 21:31

;) jaka niespodzianka, nie? pisze takze w klimatach nie-falloutowych ;)

Napisany przez: DrPotf0r 13-06-2003, 22:10

ta bunge smile.gif taka niespodzianka ze ja wiecej czytalem niefalloutowyc twoich prac niz falloutowych ... ale ja tam wiem swoje smile.gif

Napisany przez: an_ge 13-06-2003, 22:50

ty jestes inny.
czuj sie inny.
poza tym, to kto by cie tam sluchal.

Sajdon przestan mi podrzucac linki na takie serwisy ;) bo mnie korci ;)

Napisany przez: Sajdon 14-06-2003, 13:11

Taaak, zauwazylem, ze jednak juz cie pokorcilo! ;-))))

OK, juz wiecej nie bede... a mialem jeszcze kilka... ;-0

Napisany przez: an_ge 21-06-2003, 10:06

ktory serwis jest twoim zdaniem, hmm, najlepszy?

te opowiadania.pl jakies dziwne troche... np.komentarz, iz wada 3kb textu (opowiadania) jest to, iz NIE NIESIE PRZESLANIA, normalnie mnie zglebil ;)

Napisany przez: Sajdon 29-01-2004, 16:51

Ja wole slowo.prv.pl, bo ta msa ludzie na poziomie. Na opowiadania.pl siedzi kto chce, a wiekszosc z nich nie widzi rznicy miedzy dobrym opowiadaniem a badziewiem.

Napisany przez: Sajdon 28-11-2004, 13:47

No i niestety - SŁOWO zostało zamknięte :/ Strona dalej działa, ale bez php, można tylko ¶ci±gn±ć wersje PDF i to tylko tyle...

Powered by Invision Power Board (http://www.invisionboard.com)
© Invision Power Services (http://www.invisionpower.com)