Portal | Blog | Album | Chat
IPB

Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )

3 Strony  1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

Drzewo · [ Standardowy ] · Linearny+

> Broken dream ;), ale czy to nieuniknione :)

post 26-04-2008, 02:00
Post #1




SHM-2
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 544
Nr użytkownika: 5 072
Dołączył: 08-10-2007

Podajcie mi jeden dobry powód dla którego nie moglibyśmy się skrzyknąć porządznie, starą i doświadczoną zgrają wspólnie z młodszymi ale sypiącymi pomysłami i tryskającymi energią do pracy ludźmi by odmrozić jakiś projekt związany z modowaniem Fallouta 2 - lub, co tam do jasnej cholery, nawet stwórzmy coś nowego. Stwórzmy coś takiego, co pozwoli nam nie tylko zabić czas oczekując na F3 ale i po to by mieć "do czego pić" po premierze P

Od kiedy wiemy że powstaje F3? Od kiedy wiemy że jest tylko co najwyżej cień nadziei na to, że otrzymamy grę wystarczająco dobrą, by zasłużyć sobie na swój tytuł.
Od jak dawna wiemy to, co mówią nam teraz, wciskając bardziej lub mniej zamierzenie, że to wiadomość z ostatniej chwili?
Od jak dawna nic wielkiego nie dzieje się w kwestii F1 czy F2?

Czego potrzeba?
Pomysłu - tych każdy ma przynajmniej kilka
Ledwie kilku skrypterów [ nie ma sensu ani czasu uczyć nowych wszystkiego )
Grafików - tych to akurat właściwie prawie nigdy nie brakuje
Kopa w tyłek by nie siedzieć bezczynnie i nie marudzić jak przystało na Polaka

Jeden dobry powód. Dobry, nie żadne wymówki.
Czemu nie?
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 26-04-2008, 09:35
Post #2




SHM-3
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 968
Nr użytkownika: 4 233
Dołączył: 03-03-2007

Pomysłów jest pełno ale Cubik nikogo do pomocy znaleźć nie może. Ten mityczny potencjal modderów Fallouta to już tylko mit bo nikt już prawie modów ani nie robi ani grać w nie nie chce.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 26-04-2008, 09:54
Post #3




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 123
Nr użytkownika: 6 962
Dołączył: 17-04-2008

Akurat modder ze mnie kiepski, ale w pisaniu dialogów czy innych takich, chętnie mogę pomóc.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 26-04-2008, 10:37
Post #4




SHM-1
Group Icon
Grupa: GWR-3
Postów: 426
Nr użytkownika: 3 430
Dołączył: 21-06-2006

Sugestia - takie przedsięwzięcia dobrze jest zaczynać od spotkania w na żywo i burzy mózgów. Niech chętni pojawią się na przykład na Oldtown, wtedy zrobicie brainstorm i powstanie wczesna koncepcja. Sam będę na konwencie, i z chęcią poświęcę nieco czasu by dać Wam nieco wskazówek i rad na początek. Nie jako jakiś "mentor" ale jako gość, który przez większość z tych rzeczy już przechodził. Z resztą zawsze dobrze jest się uczyć na błędach kogoś innego :)

Mnie też boli to że tak mało dzieje się na scenie. Jeśli jednak taki projekt będzie miał już od początku "to coś" i twórcy pokażą że wiedzą co robią, przyciągnie on ludzi ze sceny.

Ten post był edytowany przez Augustus: 26-04-2008, 10:39
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 26-04-2008, 11:04
Post #5




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 178
Nr użytkownika: 2 168
Dołączył: 28-04-2005

Moze odswiezyc New arroyo?
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 26-04-2008, 11:31
Post #6




SHM-3
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 968
Nr użytkownika: 4 233
Dołączył: 03-03-2007

A niby dlaczego mało się dzieje na scenie moim zdaniem dzieje się dużo.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 26-04-2008, 11:56
Post #7




SHM-1
Group Icon
Grupa: GWR-3
Postów: 426
Nr użytkownika: 3 430
Dołączył: 21-06-2006

moim zdaniem mogłoby dziać się więcej :)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 26-04-2008, 12:09
Post #8




Zoor
Group Icon
Grupa: Super Moderator
Postów: 1 356
Nr użytkownika: 3 713
Dołączył: 18-09-2006

Ile już było tych projektów, ktore miały być skróceniem oczekiwania na F3, ba, nawet konkurencją dla niego! Jak pokazuje życie, nic zwykle z tego nie wychodzi... <_<
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 26-04-2008, 12:54
Post #9




SHM-1
Group Icon
Grupa: GWR-3
Postów: 426
Nr użytkownika: 3 430
Dołączył: 21-06-2006

QUOTE
Jak pokazuje życie, nic zwykle z tego nie wychodzi...
Miałem nadzieję że AF, z jego dojściem do pracy profesjonalnej, płatnej i z budżetem liczonym w milionach zostanie uznany za precedens :) A zgodnie z zasadą precedensu, jeśli jeden może, inni też. Znika bariera psychologiczna pt "nikomu się jeszcze nie udało".

A więc parafrazując zoor'a "nic zwykle z tego nie wychodzi... ale może wyjść" :)
Z resztą niema sensu porywać się od razu na projekt np o 30h rozgrywki. Najlepiej wziąć wycinek planowanego świata i zrobić małą, którkometrażową przygodę w nim osadzoną w postaci małego moda. A taki maleńki mod stanie się potem wizytówką projektu i będzie zachęcał ludzi do udziału.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 26-04-2008, 13:00
Post #10




Zoor
Group Icon
Grupa: Super Moderator
Postów: 1 356
Nr użytkownika: 3 713
Dołączył: 18-09-2006

Jasne, ale AF jest tu chlubnym wyjątkiem - jednym na nie milion może, ale kilka tysięcy z całą pewnością.
Dobrych powodów, żeby nie skrzykiwać takiej ekipy raczej nie ma - ale jest coś takiego, jak zmnęczenie materiałów - kilkunastu ludzi to na tyle duża ekipa, żeby coś zrobić - ale najpierw wykruszy się jeden, potem drugi, kilku zostanie tylko na czas słomianego zapału - i właściwie koniec mamy gotowy... chyba, że ktoś chce "wskrzesić" Iceouta :lol:.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 26-04-2008, 13:04
Post #11




SHM-1
Group Icon
Grupa: GWR-3
Postów: 426
Nr użytkownika: 3 430
Dołączył: 21-06-2006

Większość ludzi w projektach fanowskich popełnia bardzo duży błąd myślowy. Jeśli założysz że Twój projekt ma być najlepszy, największy, bijący na głowę nie tylko Fallouta ale wszystkie cRPG'i ever, to każde wydarzenie uświadamiające iż to może się nie udać, już Cię wali po motywacji.
Ja od początku pracy przy AF wychodziłem z założenia że nawet jak projekt padłby następnego dnia, to mnie nikt nie zabierze tego jak już się przy nim rozwinąłem, tego, czego się nauczyłem i tego jak dobrze się w tym towarzystwie przy okazji bawiłem. To było głównym motywatorem, którym starałem się zarażać ludzi wokół siebie. Jak widać, to się opłaca :)

E: Jeśli ludzie będą się przy takim projekcie rozwijać i dobrze bawić, a także będą w stanie to docenić, nie będą się tak łatwo wykruszać.

Ten post był edytowany przez Augustus: 26-04-2008, 13:08
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 26-04-2008, 14:38
Post #12




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 306
Nr użytkownika: 4 955
Dołączył: 18-09-2007

Z góry zaznaczam że wszelkie inicjatywy moderskie popieram, ale:
1) Skąd ten piv vauh się urwał? O jakimkolwiek zabijaniu czasu przed premierą Fo3 mowy nie ma bo robienie jakichkolwiek modów zajmują dużo czasu, a Fo3 faktycznie jest już na ukończeniu! A wszelkie pozory jakby to nie wiadomo kiedy go zrobią, są tylko PR'owym bełkotem.
2) O "odmrażaniu" też raczej nie ma co mówić bo do tego musieli by doprowadzić poprzedni moderzy, a nie jakieś pospolite ruszenie.
3) Wierzę że istnieje szansa że edytor do Fo3 (jeśli go wypuszczą) może ruszyć skostniałe ramy Falloutowego modingu. Tym bardziej że pewnie wiele osób będzie probowało z robić z tej gry prawdziwego Fallouta, a co najmniej usunąć efekty zbędnej inwencji ludzi z Beth, poprzez wprowadzanie starych (czytaj: tych właściwych) elementów świata gry takich jak broń, czy pancerze (Które to z zupełnie niezrozumiałych mi powodów zostały pozmieniane).

Ten post był edytowany przez Rezro: 26-04-2008, 14:42
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 26-04-2008, 16:55
Post #13




SHM-2
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 544
Nr użytkownika: 5 072
Dołączył: 08-10-2007

QUOTE
1) Skąd ten piv vauh się urwał?

Odpowiem, a jakże. Od przynajmniej 5 lat śledze życie naszej krajowej sceny Fallouta i o ile chwilami bywałem zadowolony z tego co się na scenie dzieje to musze z przykrością stwierdzić że mimo usilnych działań wielu osób które naprawde cenie za to co robioą, bo robią dużo - to w ogólnym rozrachunku czuje wielki niedosyt. Tak jakby w pewnym momencie potrzeba rozwoju, o której już pisał ktoś z moich przedmówców, została zlekceważona. To, że nie mam 412304 postów na forum Shamo nie znaczy że musiałem się skądśś urwać nagle i znikąd. Wierz mi na słowo że urwałem się już dawno temu i najzwyczajniej w swiecie mam dosyć leżenia i gnicia w jednym miejscu.
QUOTE
O jakimkolwiek zabijaniu czasu przed premierą Fo3 mowy nie ma bo robienie jakichkolwiek modów zajmują dużo czasu, a Fo3 faktycznie jest już na ukończeniu! A wszelkie pozory jakby to nie wiadomo kiedy go zrobią, są tylko PR'owym bełkotem.

Gra nie powstanie przed październikiem, a to oznacza że masz 5-6 miesięcy, w tym 2-3 miesiące wakacji. Tak, pracujący nie mają wakacji ale studenci już tak. A jakim cudem mamy się rozwijać jako scena, zdobywać doświadczenie, nowe umiejętności gdy standardowe podejście do nowych projektów jest takie

"Ja chętnie popieram, będzie super, ale,... <ciach>....sam bym pomógłale nie umiem tego ,tamtego, siamtego, na tym też sie nie znam"

Np. weźmy moją osobę. Nie znam się za cholerę na skryptach, choć kilka tutoriali z FMC przeczytałem i zerkałem nawet na te opisane na NMA. Jedyny sposó w jaki moge się czegoś nauczyć to współpracując z kimś i na dodatek przy czymś. W zasadzie mógłbym też uczyć się sam i za rok może bym do czegoś doszedł. Tyle, że to by oznaczało, że przez cały kolejny rok nie będzie ze mnie pożytku na scenie, a potem? Podejrzewam, że będzie mi jeszcze trudniej znależć kogoś do współpracy nad jakimś projektem. Bo młode, nadchodzące pokolenia albo nie będą potrafiły dostrzec w Falloucie [w scenie?] tego czym on[a] jest, albo nie będą posiadały umiejętności. Tak jak ja teraz.
Powtórze - nie znam się na skryptach, ale pomoge przy konceptach, prostych grafikach, teksturach, dialogach, mapach, ekwipunku, kreacji nie tylko NPC ale i ich charakterów [rysy psychologiczne, kręgosłup moralny, systemy wartości]. Nie bawiłem się nigdy animacjami ale wiem jak wygląda zmienianie takowych w F2 i jedyne czego mi brakuje to praktyki, by opanować to w stopniu umożliwiającym swobodne korzystanie z tej umiejętności. Moge pomóc przy budowie systemów ekonomicznych, choć na tym polu nie mam za dużo doświadczenia, ale nadrabiam chęciami.

Zdecydowana większość umiejętności jakie nabyłęm są bezpośrednio skutkiem brania udziału w kilku imiennych jak i bezimiennych projektach, zwykle mniejszych, bardziej lub mniej udanych. Teraz podstawowe pytanie. Jeśli nie będzie przybywało osób z odpowiednimi umiejętnościami teraz, a weterani modowania będą się wykruszali [kolejne lata życia to kolejne obowiązki, rodzina, więcej pracy, mniej czasu etc]. to co się stanie w przyszłości? Czy za 3 lata znajdzie się wystarczająco dużo przedstawicieli nowego pokolenia moderów, którzy przejmą na siebie część obowiązków pełnionych przez te osoby, na barkach których spoczywa scena obecnie?

QUOTE
2) O "odmrażaniu" też raczej nie ma co mówić bo do tego musieli by doprowadzić poprzedni moderzy, a nie jakieś pospolite ruszenie.


Rozumiem że w takim razie wszystkie projekty które zostały zamrożone można traktować jako martwe, bo popatrzmy realnie - ile udanych odmrożonych projektów znamy? Czy nie szkoda pracy innych ludzi, czy ich wysiłek musi się zmarnować?

Wystarczy dotrzeć do tych ludzi i porozmawiać z nimi. Kto wie, może nawet zechcą uczestniczyć w jakimś projekcie. A jeśli nie to zawsze pozostaje nowy projekt. Udany czy nie, jego pozytywnymi skutkami będzie rozwój kilku ludzi. I tak od nieudanego projektu przez nieudany projekt aż do chwili gdy jakieś przedsięwzięcie wreszcie doczeka się ukończenia. Co mamy do stracenia, poza czasem, który i tak tracimy przyglądając się temu co dzieje się za granicą? Albo działo?

QUOTE
3) Wierzę że istnieje szansa że edytor do Fo3 (jeśli go wypuszczą) może ruszyć skostniałe ramy Falloutowego modingu. Tym bardziej że pewnie wiele osób będzie probowało z robić z tej gry prawdziwego Fallouta, a co najmniej usunąć efekty zbędnej inwencji ludzi z Beth, poprzez wprowadzanie starych (czytaj: tych właściwych) elementów świata gry takich jak broń, czy pancerze (Które to z zupełnie niezrozumiałych mi powodów zostały pozmieniane
.

Gdy jakimś cudem Bethesda wypuści narzędzia do modowania F3 to możesz mieć rację. Ale na ile będzie można zmodować F3? Mało prawdopodobne, że komuś uda się przerobić grę na pseudo-izometryczną. Turówki też raczej nie uda sięstworzyć. Właściwie jedyne nad czym będzie można pracować to historia, postacie idialogi. No i ekwipunek, ale zmiana tego wymaga przerabiania/tworzenia modeli obiektów i jeśli mam strzelać, to raczej byłbym przy scenariuszi, wg. którego takie pancerze pojawią się gdzieś za granicą i zostaną szybko zapożyczone przez inne projekty moderskie. Tak jakby nie dało się zrobić tego samego z F2. A w F2 masz turówke, grafiki wszystko inne. No to może jakiś inny silnik gry? Albo poczekamy na Fallouta 4 znów nic nie robiąc, bo znajdzie się wymówka która nas od tego skutecznie powstrzyma?

Zadam pytanie inaczej.
Jaki ma być wkład fanów sceny postapo w produkcję gier komputerowych w naszym kraju - albo inaczej, - jaka ma być wogóle przyszłość polskiej sceny postapo? Skończy się na recenzjach filmów, gier i ich modyfikacji powstałych za granicą?
Czy Afterfall musiałby zostaćzamrożony gdyby w przeszłości więcej ludzi uczestniczyło w projektach, tudzież byłoby więcej projektów na polskiej scenie?
Jeśli będziemy bezczynnie czekać na przyszłość to czy będziemy gotowi sprostać jej wymaganiom, gdy już teraz nie jest łatwo, a nie robi się wiele by łatwiej było?

Nie pytaj co scena może zrobić dla ciebie. Pytaj co ty możesz zrobić dla sceny :)
Zapraszam do dyskusji, której tematyka w mniejszym lub większym stopniu mogła po tym poście ulec zmianie.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 26-04-2008, 18:32
Post #14




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 306
Nr użytkownika: 4 955
Dołączył: 18-09-2007

Nie zrozum mnie źle piv vauh! nie chciałem cię urazić:
1) Co do twojego pojawienia to nie chodzi mi o twoją ilość postów czy coś w tym stylu, ale o to że w momencie swojego pojawienia powiedziałeś coś takiego:
QUOTE(piv vauh @ 26-04-2008, 02:15)
Stwórzmy coś takiego, co pozwoli nam nie tylko zabić czas oczekując na F3
*

Rozśmieszyło mnie to twierdzenie gdyż do ukończenia prac nad Fo3 zostało już niewiele czasu (pół roku to już prawie sam koniec), a jako że robienie modów też zajmuje sporo czasu (tym bardziej że często robi je kilku ludzi i to często niedoświadczonych) więc na "coś na czas oczekiwania" nie ma więc co liczyć (No chyba że masz kupę kasy). Oczywiście twoje dobre chęci jak i moding popieram.
2) Źle mnie zrozumiałeś: Tu nie chodzi o chęci, ale o efekty dotychczasowych prac, projekty i ewentualne sprawy autorskie (jeśli takowe są). Jeśli znasz kogoś z takiego zespołu i wiesz jak to od niego zdobyć to spoko, ale wszelkie takie planowanie bez właściwych kontaktów w ramach pospolitego ruszenia jest po prostu bezsensowne i lepiej zająć się czymś nowym niż marnować czas na coś co łatwo może się spalić. Oczywiście samej próby zorganizowania zespołu do prac nad modami nie krytykuję.
3) Wiesz! Tu nie chodzi o to żeby Fo3 był od razu Izo/2D/TB bo to grę Falloutem nie czyni (choć było by miło). Ale wielu moderów zapewne podejmie próbę naprawienia partactw Bethesdy, czy to w GP, czy to w scenariuszu i Fabule, czy to choćby w wyglądzie modeli które to zostrały w bezsensowny sposub wymienione na wypociny własne Beth. Po odpowiednich modyfikacjach ta gra może stać się warta swojego tytułu (Oczywiście o ile dadzą edytor).

Żeby był jasne: Nie krytykuje modingu ale trzeba do tego zabrać się od właściwej strony i powoli gromadzić zepsuł (lub dołączyć do już istniejącego), a nie zgrywać kozaka wyskakując jakimś pospolitym ruszeniem i słomianym zapałem. Jak naprawdę cię to interesuje to pogadaj z cubik'iem i słuchaj rad tych co mają doświadczenie w tych sprawach, a nie organizuj sejmiki.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 27-04-2008, 07:24
Post #15




SHM-1
Group Icon
Grupa: Newsman
Postów: 338
Nr użytkownika: 4 119
Dołączył: 05-02-2007

QUOTE(piv vauh @ 26-04-2008, 16:10)
Bo młode, nadchodzące pokolenia albo nie będą potrafiły dostrzec w Falloucie [w scenie?] tego czym on[a] jest, albo nie będą posiadały umiejętności. Tak jak ja teraz.
*



Lat mam 16, czyli wedle obliczeń jestem nowym pokoleniem, przynajmniej na Scenie.

Refleksje? Złe podejście ludzi. Z założenia każdy projekt ma wyjść - ale dlaczego musi? Tworzymy coś, nabieramy doświadczenia, umiejętności, uczymy się na błędach, zawsze coś z naszej pracy zostaje.

Dlatego uważam, że projekt nie musi być ukończony, by przynieść choćby kilku osobom pożytek.

I to mnie właśnie drażni. Wszechobecny sceptycyzm. Zamiast w jakiś sposób doradzić, pomóc, etc. to ludzie na Scenie przede wszystkim narzekają, że nigdy nic nie wychodzi. Jak więc taki sceptycyzm i zbytni dystans ma ludzi motywować?

Przez to patrzycie krzywo na każdy projekt, pryzmatem minionych projektów. Może czas zmienić nastawienie?

Oczywiście, narażę się w tym momencie starej wierchuszce Shamo, Starej Gwardii itp., ale w końcu muszę być Młodym i Gniewnym.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 27-04-2008, 08:01
Post #16




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 158
Nr użytkownika: 4 470
Dołączył: 25-05-2007

QUOTE(Quinn @ 27-04-2008, 06:39)
Refleksje? Złe podejście ludzi. Z założenia każdy projekt ma wyjść - ale dlaczego musi? Tworzymy coś, nabieramy doświadczenia, umiejętności, uczymy się na błędach, zawsze coś z naszej pracy zostaje.

Właśnie wypadałoby, żeby pierwszy projekt nie wyszedł. Dzięki temu zdobędzie się potrzebne doświadczenie, które z pewnością wykorzysta się w przyszłych pracach.
QUOTE
I to mnie właśnie drażni. Wszechobecny sceptycyzm. Zamiast w jakiś sposób doradzić, pomóc, etc. to ludzie na Scenie przede wszystkim narzekają, że nigdy nic nie wychodzi. Jak więc taki sceptycyzm i zbytni dystans ma ludzi motywować?

QUOTE
Przez to patrzycie krzywo na każdy projekt, pryzmatem minionych projektów. Może czas zmienić nastawienie?

Tak, zatacza się wtem koło.
Póbujesz coś tworzyć, pomimo kilku opinii motywujących większość jest raczej sceptycznie nastawiona >> Twoja praca pada, zauważasz że działania były bezcelowe >> Wchodzisz na Shamo-podobne forum >> Zaczynasz uczestniczyć w jego forum >> Gdy pojawia się ktoś nowy odżywają twe wspomnienia, co robisz? >> używasz sarkzmu i cynizmu, próbujesz wmówić, że z dziełem innego stanie się TO samo...
QUOTE(Quinn)
Oczywiście, narażę się w tym momencie starej wierchuszce Shamo, Starej Gwardii itp., ale w końcu muszę być Młodym i Gniewnym.
*


Żebyś nie czuł się samotny, stanę obok ;)

QUOTE(piv vauh)
Czy za 3 lata znajdzie się wystarczająco dużo przedstawicieli nowego pokolenia moderów, którzy przejmą na siebie część obowiązków pełnionych przez te osoby, na barkach których spoczywa scena obecnie?

Czy wystarczająco, to nigdy nie będzie pewne. Ale z pewnością pojawią się jacyś zapaleńcy, którzy będą starali się coś zrobić.
I wydaje mi się, że już są. Tyle, że siedzą w ukryciu/uczą się/nie chce im się/nie są jeszcze gotowi na taką pracę. Wybór tu jest szeroki.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 27-04-2008, 12:14
Post #17




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 123
Nr użytkownika: 6 962
Dołączył: 17-04-2008

QUOTE(Quinn @ 27-04-2008, 07:39)
Lat mam 16, czyli wedle obliczeń jestem nowym pokoleniem, przynajmniej na Scenie.

Witaj w klubie. ;)
QUOTE
I to mnie właśnie drażni. Wszechobecny sceptycyzm. Zamiast w jakiś sposób doradzić, pomóc, etc. to ludzie na Scenie przede wszystkim narzekają, że nigdy nic nie wychodzi. Jak więc taki sceptycyzm i zbytni dystans ma ludzi motywować?

Powiedziałbym że to raczej brak dystansu - zamiast podejść z zamiarem zabawy i nauki, to ludzie czują żal po tym co im kiedyś nie wyszło.
QUOTE
Przez to patrzycie krzywo na każdy projekt, pryzmatem minionych projektów. Może czas zmienić nastawienie?

Zdecydowanie, wszak każdy projekt jest inny, tworzą go inni ludzie, to jak porównywać schabowego i bezy - to jedzenie, i to jedzenie, ale diametralnie różne.

Jednym słowem - jeśli ktoś potrzebuje pisarza, albo początkującego grafika, to moge go wesprzeć.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 27-04-2008, 13:04
Post #18




Snajper Kontaktowy Ojciec Założyciel fMUDa
Group Icon
Grupa: Fallout Corner
Postów: 1 788
Nr użytkownika: 319
Dołączył: 22-02-2003

o boże nie ma jak ponarzekać na starych dziadków którzy nie jednego mutanta dymali.

Sprawa jest prosta każdy z nas kiedyś był nowy a jeśli nie nowy to budował to czym teraz jesteśmy. Czyli w zasadzie nikt nie miał prościej niż Wy a niektórzy mieli wręcz pod górkę .

Myślicie ze my wam robimy pod gorę ? krytykując projekty wytykając błędy lub mówiąc po prostu to jest bez sensu ? Bo ja myślę ze raczej to jest pomoc. [ mowa tu o uzasadnionych argumentach a nie argumentach typu nie bo nie]

Co do pierwszego projektu to jestem zdania że właśnie on powinien wyjść i udać sie nie 2 3 5 czy 10 ale właśnie ten 1szy. Dlaczego ?
Bo to proste bo to będzie twoja wizytówka twój scenowy syn i nawet jak na początku nie będzie to nic typu 'wow opadła mi szczeka' to dzięki determinacji poświeceniu i dystansowi zrobi sie z tego 'wow' w przeciągu jakiegoś czasu a potem można śmiało ruszać koleiny projekt bo juz zna sie wszystkie etapy przez które trzeba przejść.

Poza tym wiele projektów powstaje bez "pomocnej dłoni" ze strony sceny ...

Z projektami jest jak z dobrymi uczynkami ponoć cale piekło jest nimi wybrukowane .
Jak ludzie będą stać i gadać tylko o tym to szybko nic dobrego nie wyjdzie z tej paplaniny. Ale jak jedne czy drugi zacznie coś robić a inni zobaczą ze to ma sens ze to jest dobre fajne i w ogolę to sie dołączą . Warunek jest jeden dobra organizacja pracy. Bo zle sie dzieje jak projekt wisi przez jedną osobę .
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 27-04-2008, 13:34
Post #19




Schronowy Inżynier
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 2 626
Nr użytkownika: 1 923
Dołączył: 01-02-2005

Zanim zacznę to czytać - znaczy pozostałe posty poza pierwszym - bo już go przeczytałem coś powiem.

Otóż - puk puk - hej hej - jeśli ktoś nie wie czegoś to go informuję, że bajki o sile, dynamice i możliwościach naszej sceny falloutowo - postapo skończyły się w zeszłym roku. I jakoś tak po ostatniej edycji OldTown, które jest dobrym miejscem do integracje między ludzkie - by zdziałać coś w rilu, ale słabym by zrobić coś na poziomie wirtualnym.

Nie chcę tu wiliczać ile to i jakie projekty w zeszłym roku zakończyły swój żywot, bądź nadal się "zombiakują" strasząc np. od roku nieaktualizowaną stroną. Bądź też trwają w dziwnej niemocy i imposybilźmie.

Więc pewnie rozczaruję kogoś tym co teraz napiszę, ale na stan dzisiejszy uważam, że wszelkie pospolite ruszenia i działanie w myśl zasady znanej z "Pana Tadeusza" - "ja z synowcem na koń wsiędziem i jakoś to będzie" (cytuję z pamięci) są tylko i wyłącznie zawracaniem dupy innym.

Jak ktoś ma jakiś pomysł to niech tak skalkuluje swoje zasoby: czasowe oraz materialne by móc samemu dokończyć projekt, kiedy ludzie jacy z nim współdziałali, jeden po drugim zaczną go opuszczać - bo prawdziwe życie będzie ważniejsze.

A jeśli nie to jest inna opcja - założyć firmę, stowarzysznie, etc - znaleźć sponsora/środki i dopiero wówczas to realizować.

AF'terfalakom się udało ten etap przeskoczyć, tylko że przed nimi dopiero teraz zaczyna się prawdziwe Kongo, które z fanowskim klepaniem się po plecach na forach czy serwisach ma już mało wspólnego :D

To tyle...

----
EDIT:

A teraz ad vocem:

QUOTE(Augustus)
Miałem nadzieję że AF, z jego dojściem do pracy profesjonalnej, płatnej i z budżetem liczonym w milionach zostanie uznany za precedens  A zgodnie z zasadą precedensu, jeśli jeden może, inni też. Znika bariera psychologiczna pt "nikomu się jeszcze nie udało".

Na marketingu jest coś takiego - dobrze nie pamiętam już - "wizja, misja, cele" ;) W przypadku projektu gry komputerowej łatwo jest to określić - bo gra to rzecz jak najbardziej namacalna. A w przypadku serwisu czy moda do istniejącej gry?

I znowuż jeśli zaczynam sobie liczyć ile to projektów gier gryzie już piach bądź stały się zombiakiem, to uważam że przypadek AF to nie precedens (na który można się powołać) ale raczej wyjątek, który potwierdza regułę, że nie ma szans na zrealizowanie fanowskich projektów. Przynajmniej na dawnych zasadach posplitego ruszenia i robienia w "czasie wolnym od zajęć".

Poza tym z piątej ręki dochodziłu do mnie głosy, że ekipa Af to sekta ;) A wiadomo - takim to zawsze łatwiej :lol:

QUOTE(piv vauh)
Wystarczy dotrzeć do tych ludzi i porozmawiać z nimi. Kto wie, może nawet zechcą uczestniczyć w jakimś projekcie.

"Darkfall" się robi już od hohoho. Ile ludzi znających się na grafice czy modowaniu obecnie wspiera DargH'a w tym dziele?

No właśnie... :blink:

QUOTE(Quinn)
I to mnie właśnie drażni. Wszechobecny sceptycyzm. Zamiast w jakiś sposób doradzić, pomóc, etc. to ludzie na Scenie przede wszystkim narzekają, że nigdy nic nie wychodzi. Jak więc taki sceptycyzm i zbytni dystans ma ludzi motywować?

To nie sceptycyzm - to brak umięjętności podstawowej realizacji swoich pomysłów. Dziś nie tylko już trzeba mieć łeb pełen pomysłu i zapału. Trzeba umieć też w podstawowy sposób zrealizować swój pomysł - a nie czekać, że zrobią to inni.

Taki przykład z życia. Co z tego, że schronowa skrzynka pocztowa jest zawalona pomysłami, propozycjami, radami i w ogóle (że starczyło by ich na rok) - jak tylko jedna, dwie osoby potrafią przysłać gotowy i zredagowany tekst. Czyli co? Czekają aż inni zrealizują te pomysły za nich?

To sobie długo poczekają, bo na Schronie nie ma tłumu redaktorów, z których każdy zajmował by się zbieraniem źródeł, opracowywaniem tekstów, weryfikacją pisowni czy wreszcie konwersją na stronę WWW :lol:

QUOTE(setaneiro)
Póbujesz coś tworzyć, pomimo kilku opinii motywujących większość jest raczej sceptycznie nastawiona >> Twoja praca pada, zauważasz że działania były bezcelowe >> Wchodzisz na Shamo-podobne forum >> Zaczynasz uczestniczyć w jego forum >> Gdy pojawia się ktoś nowy odżywają twe wspomnienia, co robisz? >> używasz sarkzmu i cynizmu, próbujesz wmówić, że z dziełem innego stanie się TO samo...

Za przeproszeniem - gówno prawda :D Ten mit o tym jak to "młodzi z pomysłami są tłamszeni przez starych" można sobie zmiąć i się nim podetrzeć - by mięcej było :lol:

Od roku, dwóch nie ma ani jednego nowego projektu, pomysłu, który osoba go rzucająca potrafiła sama zrealizować. Jest tylko robienie pijaru, rzucanie pomysłami i szukanie chętnych do pomocy.

Tylko, że te osoby nie rozumieją już czegoś, że posoplite ruszenie sprawdzało się w czasach kiedy był głód informacji i nijaki dostęp do internetu. Spotykały się dwie osoby - na takim Shamo - i od razu było wiadomo, że to diamenty. A dziś jest pełno nijakości i słomianego zapału. A wiem o czym piszę, bo w takim Trzyanstym Schronie w sumie to piczym kłakiem udało się w zeszłym roku znaleźć dwie nowe osoby (tak naprawdę to jedną - bo zależności feudalne oficjalnie się nie liczą :biggrin:), które mają pomysły, ale też potrafią je w podstawowy sposób zrealizować.

To jak to rozumieć? Na scenie jest tyle ludzi - spora z nich część lubi Trzynasty Schron - ale tylko jedna osoba ma odwagę by zacząć coś tam robić? By realizować swoje pomysły. A reszta to sra po kątąch - "że nie umie, nie wie, boi się, i w ogóle sraczka i przemarsz wojsk razem wzięty".

QUOTE(setaneiro)
Czy wystarczająco, to nigdy nie będzie pewne. Ale z pewnością pojawią się jacyś zapaleńcy, którzy będą starali się coś zrobić.
I wydaje mi się, że już są. Tyle, że siedzą w ukryciu/uczą się/nie chce im się/nie są jeszcze gotowi na taką pracę. Wybór tu jest szeroki.

Nie ma takich :D A o tych osobach o jakich piszesz to ja mogę powiedzieć, że 99% z nich to miętkie faje są. Co z tego, że mają pomysły, że chcą? Jak nie potrafią samemu tego zacząć to tak jakby w ogóle tych pomysłów nie mieli.

A ten jeden procent podzieliłbym na pół. Pierwsza połówka podejmuję się wyzwań, ale wymięka bądź gubi poziom (bądź też w ogóle nie chce go zacząć łapać). A dopiero druga półówka to ludzie z pomysłami i z wiedzą, jak je innym sprzedać.

----
I na koniec:

Tu jest taki temat - FAQ co kto czego potrzebuje. Prościej być już chyba nie może ;) Choć niektóre informacje tam zawarte trochę już trącą myszką :huh:

----
Reasumując:

Wyjście jest takie - albo dołączamy się do istniejących projektów i siłą własnej woli oraz zapału zasilamy ów projekt własnymi pomysłami - aby za jego pomocą je zrealizować, albo też sami od początku do końca realizujemy dany projekt, w międzyczasie licząc na to, że ktoś z równym nam zapałem do na dołączy.

Ekipę zaś da się zmontować na larpy czy OldTown - rozczarowań nie będzie :)

----
I jeszcze coś dodam na koniec - aby wszystko było jasne i nie było nieporozumień.

Otóż fajnie jest jak fani przysyłają opowiadania, arty, swoje wizje koncepcje - morda się cieszy :D Tylko, że nie o to chyba chodzi w tej dyskusji - czy fani robią coś czy nie. Same zaintereseowanie tematem - czyli Falloutami i postapokaliptyką - to tylko scena w wersji 1.0. (że użyję takiego określenia). A co z wersją 2.0. - czyli z realizacją tych pomysłów i własną, realną oceną możliwości do działania?

Nad tym się zastanowcie, także czy np. gdyby zaszła taka potrzeba, to gotowi byście byli wyłożyć własną kasę na coś konkretnego.
Ekipa Trzynastego Schronu takie dylematy ma już za sobą - płacąc konkretny (czyli nie mały) szmal za serwer i domeny. Jak więc widzicie narysowanie arta czy skrobnięcie opowiadania to nie wszystko do tego, aby coś mogło istnieć.

Ten post był edytowany przez Squonk: 27-04-2008, 20:37
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 28-04-2008, 16:18
Post #20




SHM-1
Group Icon
Grupa: GWR-3
Postów: 426
Nr użytkownika: 3 430
Dołączył: 21-06-2006

QUOTE
Otóż - puk puk - hej hej - jeśli ktoś nie wie czegoś to go informuję, że bajki o sile, dynamice i możliwościach naszej sceny falloutowo - postapo skończyły się w zeszłym roku....
Tu nie chodzi o "siłę i dynamikę". Ludzi nie brakuje. Znajdą się na scenie ludzie o różnych umiejętnościach i talentach. To co powoduje zastoje, to panująca wśród ludzi atmosfera. Jeśli ludzie wierzą że mogą, to będą w stanie tworzyć póki parę pod rząd przypadków niepowodzeń nie spowoduje ogólnej zapaści wiary w możliwości. Analogicznie by wyrwać ludzi z marazmu należy udowodnić im dobitnie "że jednak się da", ale do tego trzeba odrobiny silnej woli.

QUOTE
Na marketingu jest coś takiego - dobrze nie pamiętam już - "wizja, misja, cele" wink.gif W przypadku projektu gry komputerowej łatwo jest to określić - bo gra to rzecz jak najbardziej namacalna. A w przypadku serwisu czy moda do istniejącej gry?
Dogadujesz się z grupą kumpli. Jeden wymyśli zarys ciekawego scenariusza i parę opisów, drugi narysuje z dwa arty, a lepiej kawałek komiksu czy historyjki obrazkowej (a najlepiej animację na flashu w rodzaju komiksowych trailerów http://polygamia.pl/trailer-komiks-dead-space) a trzeci skomponuje jakiś fajny kawałek muzyczny. Robicie burzę mózgów i macie łyszlistę cech gry/projektu/moda, jakie chcecie uzyskać (najlepiej zwięźle od myślników).
Pokazując ludziom takie kilka materiałów, małym nakładem pracy dajecie ludziom podstawę do wyobrażenia sobie reszty, podchwycenia klimatu, złapania wizji. Ludzie wiedzą już (albo wydaje im się że wiedzą) co chcecie zrobić, i na tej podstawie wielu może powiedzieć "wchodzę w to".

W okresie pracy fanowskiej nad AF narzekano wielokrotnie że robimy wokół siebie zbyt wiele szumu. Teraz wiecie dlaczego?
Squonk pytasz:
QUOTE
"Darkfall" się robi już od hohoho. Ile ludzi znających się na grafice czy modowaniu obecnie wspiera DargH'a w tym dziele?
A ja pytam uczestników tego wątku, ile wiecie o Darkfallu? Jeśli ktoś wie tylko "że ktoś gdzieś robi jakiś mod" to raczej trudno by się do niego zapalił.

QUOTE
To nie sceptycyzm - to brak umięjętności podstawowej realizacji swoich pomysłów
Nawet najlepsi, dołączający do projektów fanowskich zazwyczaj nie mają nawet 10% umiejętności potrzebnych by zakończyć projekt. Te zdobywa się właśnie w trakcie prac. Najwięksi geniusze branży gier uczyli się poprzez praktykę.

Co do dołączenia się do istniejących projektów - popieram jak najbardziej. Taka inicjatywa z zewnątrz, nawet jeśli miałoby ją tworzyć zaledwie kilka osób, które "chcą coś zmienić" to bardzo dobra rzecz. A fajnych pomysłów na polskiej scenie nie brakowało.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

3 Strony  1 2 3 >
Reply to this topicTopic OptionsStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
 

Wersja Lo-Fi Obecna data i czas: 20-11-2019, 23:24