Portal | Blog | Album | Chat
IPB

Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )

 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

Drzewo · [ Standardowy ] · Linearny+

> Notatnik Alberta Cole, Pamiętniki Fallout

post 27-10-2009, 16:22
Post #1




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 112
Nr użytkownika: 3 972
Dołączył: 22-12-2006

(IMG:http://img5.imageshack.us/img5/2839/albertk.png)

2161r. - 7 Grudnia - Godz. 17:30
Nazywam się Albert. Albert Cole. Odkąd pamiętam, mieszkam w przeciwatomowym schronie, zwanym "Kryptą 13", który miał nas chronić przed radiacją, mutantami i tym wszystkim, co można znaleźć na powierzchni Ziemi. Gdy wybuchła wojna, ta izolatka zamknęła się. Od tej pory nikt stąd nie wyszedł, wszyscy gniją tutaj i czerstną jak chleb, złudzeni namiastką życia. To nie jest ostatnia nadzieja ludzkości. Schrony to więzienia, z których wszyscy już dawno winni powychodzić. Nie jestem głupim człowiekiem, sporo uczyłem się ze starych kaset, studiując zachowania ludzkie. Obliczałem też wiele rzeczy, aż doszedłem do wniosku, że takich miejsc jak to, nie zostało wiele. Tym bardziej powinienem się stąd wydostać. Jednak pozostawał problem, wrota krypty. Wielkie, solidne, nie do przejścia, chronione przez strażników. Nie miałem pomysłu, jak rozwiązać tę sprawę. Aż do dzisiaj.

2161r. - 7 Grudnia - Godz. 18:00
Nadzorca Krypty ogłosił, że hydroprocesor, urządzenie sterujące systemami uzdatniającymi wodę, wysiadł i nie ma części do naprawy. Na chłopski rozum, nie ma urządzonka, nie ma wody. Nie ma wody, nie ma krypty. Nie ma krypty, precz, marzenie o nowym świecie. Już od pewnego czasu mieliśmy problemy z dostawami, każdy miał za małą porcję płynów przydzielaną codziennie. Jednak tak zuchwałym posunięciem, powiadomieniem o tym wszystkich, mógł się popisać jedynie Nadzorca, ten starzec, który skończył nauki programowe. Nigdy nie byłem ich zwolennikiem.

2161r. - 7 Grudnia - Godz. 19:00
Postanowiłem za wszelką cenę opuścić kryptę, najlepiej pod pretekstem, że pójdę na powierzchnię szukać ów hydroprocesora. Oczywiście nie ja pierwszy na to wpadłem, wcześniej wyszło przede mną parę innych ludzi, o których nikt nawet nie wiedział, w tym mój przyjaciel, Ed.

2161r. - 7 Grudnia - Godz. 22:30
Udało się. Zdołałem przekonać wyższych, że jestem idealnym kandydatem do wysłania na pustkowia. W końcu będę mógł się stąd wyrwać. Jednak pojawił się kolejny mankament. A nawet dwa. O imieniach "Maxwell Stone" i "Natalia Dubrovhsky". Zostali przydzieleni wraz ze mną do grupy poszukiwawczej. O ile o Maxu "Skale" słyszało się opowieści o potężnym i wytrzymałym człowieku, o tyle Natalia Dubrovhsky jest dla mnie zagadką, nie zdołałem znaleźć o niej informacji w bazie danych, będę musiał się upewnić co do jej tożsamości.

(IMG:http://img20.imageshack.us/img20/9568/sc1f.png)

2161r. - 8 Grudnia - Godz. 03:30
Nic wartościowego nie znalazłem. Nazwisko "Dubrovhsky" przewija się przez papiery w wielu miejscach, jednak nie wygląda na to, by ta rodzina miała z nią cokolwiek wspólnego. Daty urodzenia, statystyk młodzieńczych, nic. Jedynie kara za usiłowanie kradzieży. Jeśli dostała karę, musi być w aktach. Jeśli by tak było, dawno bym miał jej dane w rękach, sprawa mi nie pachnie, tym bardziej, że moje wyjście z krypty, wraz z tymi dwojga, ma się odbyć trzynastego Grudnia, za pięć dni. Muszę położyć się spać, na razie kończę wpis.

2161r. - 8 Grudnia - Godz. 10:00
Całą noc prawie nie spałem, nadal nic nie znalazłem na temat Natalii, aczkolwiek odsłonił mi się Maxwell Stone. Jako dziecko został upuszczony na podłogę przez robota odbierającego poród. Jego kora mózgowa i wyższe płaty zostały uszkodzone, teraz ledwie potrafi złożyć poprawne zdanie. Jednak patrząc na dane, te urazy powinny się w dużym stopniu dawno zagoić, mam nadzieję, że tak jest, wygląda mi on na konkretnego gościa.

2161r. - 8 Grudnia - Godz. 16:30
Spóźniłem się nieco z wpisem, jednak zdobyłem kilka interesujących szczegółów na temat pani Dubrovhsky. Jest wnuczką rosyjskiego polityka bądź dyplomaty. Jej dziadek pracował w radzieckim konsulacie w Los Angeles, ona zaś miała znaczne problemy ze zrozumieniem podstawowych praw własnościowych. Miała kilka rozpraw dotyczących kradzieży, zawsze jednak wychodziła z tego sucho, akty ginęły a i jej adres w krypcie nie jest mi znany. Co więcej, te dane zostały niedawno wykasowane, najprawdopodobniej tuż po rozprawie Nadzorcy. Natalia Dubrovhsky nie chce, by ktoś znał jej przeszłość. Tak przynajmniej sądzę.

2161r. - 11 Grudnia - Godz. 12:00
Wyjście ze schronu coraz bliżej. Nie jesteśmy pierwszymi, ani też ostatnimi osobami, które wyjdą z krypty. Mam dane o kolejnych, planowanych, wyprawach, jednak to już raczej nie jest ważne.

2161r. - 12 Grudnia - Godz. 21:30
Jutro, nareszcie, poznam świat zewnętrzny. Tak właściwie już wiem czym jest, obliczyłem to, jednak nie widziałem na własne oczy. Poznałem Maxa Stone, jest potężnym człowiekiem, chyba najpotężniejszym w krypcie. Znacznie przewyższa wszystkich swą muskulaturą. Niestety, nie umysłem. Czasami wręcz myśli jedynie o podstawowych funkcjach życiowych, jedzenie, spanie, potrzeby fizjologiczne. Chwilami odezwie się jego instynkt, wtedy ma ochotę komuś dokopać, lub po prostu poćwiczyć. Prosty człowiek, nie trudno było go rozgryźć. Jednak Natalii jeszcze nie widziałem.

2161r. - 13 Grudnia - Godz. 10:00
Tak, właśnie wychodzę z Krypty. Natalia okazała się trudną zagadką do rozszyfrowania. Jest złodziejką, wszystkich w krypcie okradła, a połowa o tym nawet nie wie. Ja jednak nie zauważyłem nic, co by dało o sobie takie znaki. Albo mnie "oszczędziła", albo jest tak świetna, że nie wiedziałem nawet. W każdym bądź razie, jest znacznie mądrzejsza od większości ludzi w krypcie. Myślę, że bez problemu potrafiłaby poradzić sobie w największych kłopotach. Problem w tym, że szkołę także olewała, więc jedyne co potrafi z zakresu nauk to liczyć w umiarkowanym stopniu, pisać z kłopotami i tak dalej. W rozmowach jednak jest niezwykle charyzmatyczna, a nie wydaje się taka na ogół. Pan Stone najwyraźniej jej nie polubił, w odróżnieniu od reszty ludzi. Mnie jednak nie uwiedzie.

2161r. - 13 Grudnia - Godz. 10:15
Stało się, siedzę w jaskinii przed wrotami Krypty 13, męczę kawałek chleba. Teraz, nagrywając wpisy, będę musiał uważać, żeby mnie towarzysze nie usłyszeli. Na razie jest spokojnie. Wszędzie łażą szczury, a tamci są na drugim końcu jaskinii. Niedługo znajdę wyjście, już czuję zapach spalenizny, to musi o czymś świadczyć.

2161r. - 13 Grudnia - Godz. 10:20
Wpis będzie krótki. Blask jaki wybił od słońca, był wielki. Oślepił mnie na kilka sekund, potem ujrzałem wrak samochodu i wielkie, bezdenne pustkowia. Wołam Maxa i Natalię, zaraz wyruszamy.

(IMG:http://img21.imageshack.us/img21/8067/sc2o.png)

2161r. - 15 Grudnia - Godz. 16:00
W końcu znalazłem trochę przestrzeni pomiędzy mną a Maxem, który chyba nie chce się ode mnie odsunąć, nawet gdy załatwiam potrzebę. Wędrujemy już 2 dni na północny-zachód, ku San Francisco, znalazłem to miasto w zapisach. Myślę, że ludzie by osiedlili się w takim miejscu i po spuszczeniu bomb. Tym bardziej, że w to miejsce nikt nie celował, a jest najdalej położone od dwóch kraterów. A od tych źródeł promieniowania muszę się trzymać jak najdalej. A, zapomniałbym, nasze zapasy to paręnaście manierek wody, konserwy z szynką, zapakowany w folię chleb. Dodatkowo każdy z nas dostał broń. Natalia pistolet, ja także. Maxwell miał mniej szczęścia, ponieważ podarowali mu... Młot. Dosyć osobliwe narzędzie, nie mam pojęcia, co kierowało nimi, dawając mu taki ciężki przyrząd...

2161r. - 17 Grudnia - Godz. 14:31
Minutowe spóźnienie wpisu, zegarek mi szwankuje. Mamy licznik Geigera, detektor ruchu, działający na dziesięć metrów. Prócz tego nadal chodzimy z tymi podrdzewiałymi PipBoyami i z tego co widzę, tylko ja mam magnetofon. Idziemy przed siebie, w stronę San Francisco.

2161r. - 21 Grudnia - Godz. 08:46
To wszystko daje o sobie znaki, wędrujemy już trochę, a sprawę utrudnia nam ukształtowanie terenu. Wszędzie góry, inaczej niż podejrzewałem. Skierowałem się bardziej na zachód, niżeli na północ, ponieważ już dawno powinniśmy tam dojść. No cóż, idziemy przed siebie, w stronę San Francisco.

2161r. - 21 Grudnia - Godz. 16:31
Znaleźliśmy... Coś dziwnego, to zwłoki mutanta, humanoida. Ale... Jest on większy od wszystkiego, co w życiu widziałem. No, może prócz słonia, jednak to wyjątek z taśm. W każdym bądź razie, mutant ma zielonkawą karnację, odpada z niego skóra, krwawi dwoma płynami, czerwonym i zielonym, prócz tego śmierdzi... Siarką. Jego tkanka mięśniowa jest porażająca, mógłby wbijać gwoździe palcem! Nosił mały znaczek z piktogramem, ostrzegającym przed zagrożeniem biologicznym. Wolałem go nie dotykać i jak najdalej się stamtąd oddalić, inni postanowili tak samo.

(IMG:http://img4.imageshack.us/img4/1426/sc4g.png)

2161r. - 21 Grudnia - Godz. 16:45
To było... Straszne. Jak coś takiego może w ogóle powstać? To przeczy prawom fizyki, radiacja nie mogła stworzyć takiego potwora. Nie wiem co tam robiły te zwłoki, dlaczego śmierdziały siarką, a wokół nic nie było, ale nie chcę wiedzieć. Teraz idziemy przed siebie, ustaloną trasą. Byle by tylko ten mutant nie pochodził z San Francisco, jeśli tak, mamy kłopoty.

2161r. - 21 Grudnia - Godz. 19:38
Natalia zasugerowała, że nie powinniśmy iść w tym kierunku, wziąć to za zły omen, odwrócić się. Ja jednak nie chcę wracać takiego szmatu drogi. Argumentowała, że dostaliśmy namiary na Kryptę 15, gdzie może być hydroprocesor. Mogę się założyć, że innym też to mówili, zawędrowali tam. A jeśli tak, ja nie pójdę w ich ślady.

2161r. - 23 Grudnia - Godz. 04:00
Znaleźliśmy miasto, nie wiem, czy to San Francisco, nie wygląda na to. To ruiny miast, to pewne, jednak w środku widzę ludzi. Na razie poobserwuję, potem tam wyruszymy.

2161r. - 23 Grudnia - Godz. 11:34
Odważyliśmy się zajrzeć do środka. To nie miasto, ani nawet mieścina. To mała osada, w której żyją rolnicy i ledwie dwie osoby mają broń palną. Przy wejściu przywitał nas Joe McKneef, zaproponował małą wymianę, jednak nie mieliśmy nic wartościowego. Wypytałem go o zwłoki, które znaleźliśmy dwa dni wcześniej. Wydawał się przerażony, przysięgał, że nic nie wie. Ludzie tutaj nie potrafią kłamać. No nic, położymy się w jakichś ruinach, wieczorem pozwiedzamy miasto.

(IMG:http://img198.imageshack.us/img198/2697/sc2pd.png)   (IMG:http://img522.imageshack.us/img522/9568/sc1f.png)

2161r. - 23 Grudnia - Godz. 16:18
Śpią jak dzieci, ja nie mogę. Nie, gdy za rogiem może się czaić jakiś koleś z nożem, w dodatku ze słońcem nad karkiem. W schronie nie było problemu, mogliśmy zapalać i gasić światło, tutaj się tak nie da, to oczywiste, że mam problemy. Kończę wpis, budzą się.

2161r. - 23 Grudnia - Godz. 17:43
Dowiedziałem się, że San Francisco jest jeszcze daleko na zachód. Musieliśmy zboczyć z drogi, albo góry nas opóźniły, w każdym bądź razie, drugą osobą, która miała broń, był Mathew. Był kimś w stylu kapitana, szeryfa, albo coś takiego. Gdy tylko poszliśmy obszukiwać miasto, poszedłem do jego domu. To zwykła chatka z blachy falistej, z małym gankiem. Dowiedziałem się, że to nowa osada, ledwo założona, parę miesięcy temu. Dał mi trochę konserw na podróż do San Francisco, jednak gdy pytałem o niebezpieczeństwa, jakie mogą tam na mnie czekać, powiedział, że nic tam nie ma. Nie ufam mu. W ogóle wszyscy w tym mieście są lekko... Ponurzy, że tak powiem. Każdy ma swoje sprawy i nie interesuje się trzema podróżnymi w niebieskich kombinezonach, co, z tego co widzę, jest tutaj rzadkością, wszyscy musieli dawno o tym strojach zapomnieć. Co więcej, nikt z nich nie ma pojęcia o kryptach. Wiedzą, że były schrony, ale nie wiedzą nawet, jak się nazywały. Dokończę, jak znajdę coś jeszcze.

2161r. - 23 Grudnia - Godz. 18:56
Mieszkańcy mają mały kłopot z radskorpionami. Czym są? Nie mam pojęcia, z tego co usłyszałem, to wielkie, zmutowane skorpiony, co zresztą i tak mówi sama nazwa, ale nie widziałem tego czegoś. Joe wspominał też o jakimś gangu prasowym na północnym zachodzie, ale nie nękają ich tak bardzo. Ostatnio też umarło parę osób z powodu promieniowania. To trochę ekstremalna wiadomość, tym bardziej, że licznik nie wskazuje na nic takiego. Będę musiał się jeszcze trochę rozglądnąć.

2161r. - 24 Grudnia - Godz. 14:17
Kolejny dzień, nie ma w tym mieście już zbyt wiele do oglądania. Udzieliłem im paru cennych rad na temat ich upraw, oni mi dali dwa naboje do pistoletu, który posiadam. Mnie się raczej nie przydadzą, może Natalii. W każdym bądź razie, znalazłem coś interesującego. Kości krowy... O dwóch głowach. Gdy powiedziałem o tym towarzyszom, byli równie zdziwieni. Spytałem o to Mathewa, wyśmiał mnie, twierdząc, że nigdy nie widzał jednogłowej krowy. Zresztą, powiedział, że nigdy nie słyszał słowa "krowa", oni na to mówią "brahmin". Czymkolwiek to jest, jest to mutant, ostrzegłem ich przed promieniotwórczością mięsa, nie wziął tego na poważnie.

(IMG:http://img9.imageshack.us/img9/453/sc1y.png)   (IMG:http://img36.imageshack.us/img36/6301/sc3r.png)

2161r. - 24 Grudnia - Godz. 15:47
Chyba czas się zbierać, to miasto nie ma nic więcej do zaoferowania, prócz nieszczerego uśmiechu. Za to łatwo znaleźć ustronne miejsce do nagrania wpisu, to chyba jedna z nielicznych zalet tego miejsca. Zaraz idę do Maxa, powiedzieć mu o tym, że ja stąd już wyruszam.

2161r. - 26 Grudnia - Godz. 21:13
Idziemy przed siebie. Przypadkiem okazało się, że dwie godziny temu weszliśmy w niewielkie pole promieniowania, mogliśmy złapać parę radów. Na szczęście nikt nie odczuwa odruchów wymiotnych, ani innych obiawów, więc sądzę, że nic się nie stało. Poziom radiacji też nie był wysoki.

2161r. - 26 Grudnia - Godz. 22:06
Znaleźliśmy zwłoki, znów. Jednak tym razem są to zwłoki mieszkańca krypty. Krypty 13... Leżała przy nim flara, lekko przygasła, jednak nadal świecąca, działa od trzech godzin, może trochę dłużej. To miejsce zaczyna mnie przerażać, to jeden z mieszkańców naszego schronu! Chyba każdy dostałby napadu lęku w tej chwili. Max Stone jednak stał przed tymi zwłokami jakby nigdy nic. On jest taki zawsze. Zwłoki były napromieniowane, nikt ich nie dotykał, i słusznie. Co więcej, to były prawie same kości i strój. Zwłoki są stare. Flara, nie.

(IMG:http://img527.imageshack.us/img527/6167/sc16.png)

2161r. - 26 Grudnia - Godz. 23:15
Nadal myślę o tym człowieku, który tam leżał. To nie wyglądało normalnie, jakby ktoś specjalnie przyszykował te zwłoki już dawno temu, ale je poświecił flarą, byśmy widzieli. Może nas śledził? Ale kto? I po co? Nie wiem tego. Na razie czuję, że jesteśmy już blisko oceanu. Może w końcu się umyję jakąś wodą, jeśli nie będzie skażona...

2161r. - 26 Grudnia - Godz. 23:43
Doszedłem do wniosku, że bezpieczniej będzie podróżować późną nocą. Za dnia ktoś będzie więcej widział, gdy będzie stał na warcie. Cóż, nadal idziemy przed siebie...

2161r. - 27 Grudnia - Godz. 03:14
Od około dwudziestu minut staramy się uniknąć zderzenia z grupą uzbrojonych, nie wyglądających na przyjaźnie nastawionych, ludzi. To może być ten gang prasowy, o którym wspominali w miasteczku, ale... Mathew mówił, że to bardziej na północ, chociaż kto wie? Dwa dni drogi to nie długo. Wyglądają, jakby zaraz mieli stamtąd odejść, może uda nam się zagarnąć ekwipunek tego martwego ciała, nad którym stoją...

(IMG:http://img177.imageshack.us/img177/990/sc2w.png)

2161r. - 27 Grudnia - Godz. 03:46
Te zwłoki to... Mathew... Kończę wpis...

2161r. - 27 Grudnia - Godz. 09:58
Dni mijają, a my nadal nigdzie nie docieramy. Mała osada na wschód, pewnie już spopielona i ograbiona przez ten gang. Bez przywódcy nie pociągną długo. Upał daje się we znaki, wszyscy zaczynają się pocić, po prostu szukamy cienia, a słońce ledwo wstało. Nie wiem co będzie po południu, ale wolę czym prędzej znaleźć jakąś kryjówkę...

2161r. - 27 Grudnia - Godz. 14:06
Robi się naprawdę gorąco, stroje nie chłoną już tak dobrze. W dodatku znów byliśmy blisko strefy radioaktywnej, nie wiem ile tak pociągniemy, nie więcej niż dwa dni...

2161r. - 29 Grudnia - Godz. 17:29
Na szczęście skwar ustąpił. Zwolniliśmy tępo, dość mocno, jednak teraz możemy przyśpieszyć. Zresztą, i tak zaraz zakładamy mały obóz. A, właśnie. Znalazłem, leżącą wcześniej w piasku, mapę. Być może bazy wojskowej, bądź innej struktury o podobnym przeznaczeniu. Baza była oznaczona nazwą "Mariposa".

(IMG:http://img4.imageshack.us/img4/773/sc3e.png)





Napisałem ten krótki rozdział pamiętnika Alberta Cole, według własnego wyobrażenia tego, co mogło się stać z postaciami Fallouta. Tak, powędrowali nie ku V15, nie ku Los Angeles, a właśnie do San Francisco, czyli w stronę Mariposy. Oni jeszcze tego nie wiedzą. Będę kontynuował, jeśli dostatecznie dużo osób wyrazi chęć czytania tych wypocin. xP

Ten post był edytowany przez Ghoster: 28-11-2009, 01:01
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 27-10-2009, 19:29
Post #2




SHM-3
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 994
Nr użytkownika: 1 816
Dołączył: 22-12-2004

Brzmi interesująco :D .
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 28-10-2009, 17:31
Post #3




I-szy Sekretarz SHAMO
Group Icon
Grupa: Założyciel
Postów: 2 972
Nr użytkownika: 1
Dołączył: 01-11-2002

Ciesze się, że nie pozostałem odosobniony ze swoim pamiętnikiem ;].
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 28-10-2009, 19:28
Post #4




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 314
Nr użytkownika: 4 080
Dołączył: 27-01-2007

Zasuwaj dalej, Ghoster, ciekawie się czyta. Tylko nie zapomnij na koniec zmontować z tego jeden np. pdf, do ściągnięcia w całości.
Osobiście bardzo lubię czytać takie opowiadania, a ten dodatkowo trafia w miłą sercu tematykę.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 28-10-2009, 19:43
Post #5




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 112
Nr użytkownika: 3 972
Dołączył: 22-12-2006

Mała aktualizacja, na początku obrazek z Albertem, już zaczynam pisać jakiś dłuższy fragment.
PS: Może byłby ktoś tak miły i uczynny, robiąc mi z dat wpisów obrazki png z czcionką Fallouta? O tak:
(IMG:http://img25.imageshack.us/img25/5434/sc1j.png)
Zazwyczaj wklepywałem tekst w "Powiedz mi o..." w Fallout 1, robiłem screena i obrabiałem w alfę, ale to, szczerze mówiąc, trochę czasochłonne. A i ładniej tekst by wyglądał.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 29-10-2009, 15:42
Post #6




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 497
Nr użytkownika: 850
Dołączył: 01-09-2003

Kiedyś na schronie była czcionka Falloutowa do ściągnięcia. Instalujesz ją do worda, dajesz czarne tło i zielone litery i tłuczesz daty jakie chcesz :]

tekstu jeszcze nie miałem czasu w spokoju przejrzeć, więc póki co się nie wypowiadam
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 29-10-2009, 19:49
Post #7




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 314
Nr użytkownika: 4 080
Dołączył: 27-01-2007

Czcionka z Fallouta jest tutaj. Poszukaj pod guzikiem "plilki" w tabelce "NIEOFICJALNE GADŻETY". Sposób jej zastosowania - jak w poście wyżej :rolleyes: .

Ten post był edytowany przez mbwrobel: 13-11-2009, 13:20
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 29-10-2009, 20:27
Post #8




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 112
Nr użytkownika: 3 972
Dołączył: 22-12-2006

Tia, problem w tym, że ta czcionka jest z menu Fallouta, czyli ta sama, którą mogę wybrać przy pisaniu posta. Mię chodzi o tę zieloną z dialogów, a tej nie ma nigdzie do ściągnięcia, przynajmniej nie spotkałem się jeszcze z tym.
Kolejna część może jutro.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 29-10-2009, 21:38
Post #9




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 497
Nr użytkownika: 850
Dołączył: 01-09-2003

Hm, dałbym sobie rentę uciąć, że skądś kiedyś ściągałem tą z okna informacyjnego... dawno, dawno temu...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 11-11-2009, 22:41
Post #10




Schronowy Inżynier
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 2 626
Nr użytkownika: 1 923
Dołączył: 01-02-2005

QUOTE(mbwrobel @ 29-10-2009, 19:49)
Czcionka z Fallouta jest tutaj.
*


Za podawanie adresu do tych szmaciarzy z plebixa powinno się dawać bana z miejsca :krzeslo:

Jak ktoś czegoś szuka z Trzynastego Schronu to niech wie, że jego oficjalnym adresem jest trzynasty-schron.net lub www.fallout3.net, a nie to gówno z phx :nono:

=====

Zaś co do notatnika A.C. - choć trąci to Falloutem jak kozioł na zagrodzie, to dość sprawnie i dobrze się to czyta. No i co ważne, nie jest to opisywanie "akcji gry z ekranu". Czekam na więcej :)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 12-11-2009, 10:03
Post #11




SHM-1
Group Icon
Grupa: GWR-5
Postów: 321
Nr użytkownika: 104
Dołączył: 06-12-2002

Zacne. Czyta się bardzo fajnie. + Ciekawe podejscie do tematu. Mam nadzieję, że pojawi się więcej.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 13-11-2009, 13:19
Post #12




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 314
Nr użytkownika: 4 080
Dołączył: 27-01-2007

@Squonk

Przeoczenie - sorka, po prostu Google się pomyliło :P . Już poprawiłem, choć nie zmienia to faktu, że - choć na plebixie - to wciąż są pliki stanowiące własność Trzynastego.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 14-02-2010, 21:04
Post #13




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 112
Nr użytkownika: 3 972
Dołączył: 22-12-2006

Zastanawiam się, ile osób by z chęcią przeczytało kolejne wpisy w pamiętniku Alberta? Nie chciałbym, by mój pomysł na fabułę (moim zdaniem całkiem fajny) poszedł w zapomnienie, ale z kolei nie chciałbym go sprzedać w czymś, czego nikt nie będzie zbytnio czytał. Tak więc, czy nadal ktoś ma ochotę na więcej?
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 15-02-2010, 03:12
Post #14




Schronowy Inżynier
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 2 626
Nr użytkownika: 1 923
Dołączył: 01-02-2005

Się nie zastanawiaj tylko pisz je albo nie pisz wcale. Jak chcesz zaś by większa (jeszcze większa, bo już jakaś jest) publika je przeczytała, to wrzuć to co napisałeś w PDF'a a z chęcią opublikujemy to w naszym czasopiśmie...

Trzynastym Schronie znaczy 8]
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 16-02-2010, 00:06
Post #15




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 314
Nr użytkownika: 4 080
Dołączył: 27-01-2007

Tak, tak, tak! Ja chcę PDF-a! :hop: Możesz też zapodać w .doc-u, to się przekonwertuje :) .
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

Reply to this topicTopic OptionsStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
 

Wersja Lo-Fi Obecna data i czas: 23-10-2019, 19:35