Drukowana wersja tematu

Kliknij tu, aby zobaczyć temat w orginalnym formacie

SHAMO Fallout Community _ Cafe of Broken Dreams _ Falloutowo-postnuklearny zwierzyniec

Napisany przez: Vermin 24-09-2008, 17:15

Sonda o postrzeganiu 'falloutowej fauny' (tudzież flory) w szerszym kontekście możliwości postnuklearnego świata biggrin.gif . Pozwoliłem sobie uwzględnić Tacticsa. Nie uwzględniłem za to w sondzie pobocznych stworzeń (much z F1, żuków z F:T a także populacji iguany) ani tych wymienianych tylko w jakimś tam kontekście (jak węże czy zwierzęta z holodysków traktujących o eksperymentach, typu szympansy czy szopy itp.) ani również tych, które wprowadzi F3 (zmutowane kraby, muchy i niedźwiedzie) - ale można je wpasować wedle woli.
Wszystko oczywiście z wyłączeniem ludzi i ich pochodnych (mutantów, ghuli, supermutantów czy 'ludzkiej biomazi'), za to z uwzględnieniem centaurów (ich ewentualne człowieczeństwo to kwestia dyskusyjna).

Napisany przez: Konstantyna 25-09-2008, 07:03

Każdy by wolał mieć dwugłową krowę zamiast zwykłej; )

Brahminy.

Napisany przez: Deat(c)hClaw 25-09-2008, 08:00

Kto zgadnie, co wybralem dostanie skrzynke booza ^^ ...

Napisany przez: Tathagata 25-09-2008, 10:48

Klimat Faloouta kojarzy mi się ze zmutowanymi skorpionami, mrówkami itp.
Można ich nie lubić ale to One po przy wzroście promieniowania dostaną swoja szansę.

Napisany przez: mbwrobel 25-09-2008, 20:06

Szpony. Są nieodzownym składnikiem klimatu Fallouta. Będąc efektem daleko posuniętej mutacji doskonale przystosowały się do życia w trudnych warunkach, a w pewnych grupach dodatkowo wyewoluowały uzyskując całkiem dobrze rozwinięty poziom świadomości. Doskonały przykład dwa posty wyżej biggrin.gif .

Napisany przez: Zoor 26-09-2008, 12:38

Również szpony, ale też geckosy - zacznę od tych drugich, bo są bardzo ładnym przykładem zapatrywań sprzed pół wieku na jaszczury po wojnie atomowej. No i złote są w dodatku prawdziwymi atomowymi mutantami wink.gif.
Szpony natomiast - tak, ale bardziej w ujęciu z pierwszego Fallouta. Eksperymenty nad inteligencją u kameleonów mnie nie przekonują - a w jedynce była w stosunku do nich taka nutka tajemniczości, nie wspominając o tym, że mógł cię jakiś złapać pośrodku niczego.
komodo raczę pominąć milczeniem.

Napisany przez: Vermin 28-09-2008, 13:07

Widzę, że jaszczurze lobby jest wyjątkowo silne biggrin.gif wink.gif .

Mój wybór to 'osobliwości', ale ze wskazaniem na wisielce i centaury (bez ksenomorfopodobnych wanamingo), głównie ze względu na ich rolę w F1.
Zakładając standardowy rozwój akcji, w grze napotyka się przykładowo ogromne szczury, radskorpiony czy wreszcie szpon-a/-y, ale to właśnie centaury w towarzystwie wisielców (albo na odwrót...) były czymś w rodzaju 'kulminacyjnych' postnuklearnych stworzeń: makabryczne i trochę groteskowe stwory, które można było napotkać w możliwie najbardziej nieprzyjemnych lokacjach, a szczególnie dobrze wpasowywały się w klimat *prawdziwej* Katedry wink.gif ...

Napisany przez: el_g 02-10-2008, 03:55

Jaszczury za:
- pokrewienstwo z Godzilla happy.gif ,
- irytujace geckosy,
- przerazajace szpony smierci.

Wyroznienie dostaja brahminy za druga glowe oraz wanamingo za efektone animacje smierci happy.gif

@Vermin
Jak mogles pominac szympansy? ;(

Napisany przez: Zoor 04-10-2008, 09:38

el_g -> a widziałeś gdzieś szympansy poza jednym wybrakowanym w SAD? Chyba że to jakieś twoje wcielenie tongue.gif.

Napisany przez: el_g 04-10-2008, 14:05

To, ze ich nie widac, nie znaczy, ze ich tam nie ma tongue.gif A "inne/wlasne preferencje" mnie nie satysfakcjonuje.

Napisany przez: Tommy_gun 04-10-2008, 16:22

Brahminy. Nawet bardziej niż szpony czy radskorpiony kojarzą mi się z Falloutem. Poza tym są takie pocieszne i w ogóle. Czasem oczywiście wybuchają, co wcale nie jest fajne no ale cóż...

Napisany przez: Nathaniel 04-10-2008, 17:19

A dla mnie watahy dzikich psów grzebiące w ruinach. I zwierzęta uwolnione z ZOO szukające swego miejsca w nowym ekosystemie. biggrin.gif

Napisany przez: Spicmir 04-10-2008, 21:28

szczury i te inne gryzonie są takie słodkie i mądre, chętnie Molerata bym adoptował do domu.

Napisany przez: Malar 11-11-2008, 10:45

Ja wybieram:

QUOTE
Inne/własne preferencje


Czyli Super Mutanci i Ghule jeśli mowa o Falloutach.

Czyli najmilszy obiekt eksterminacji. Chce Cię takie coś zastąpić w rodzimym ekosystemie więc to rozwalasz. W dodatku to nie bezrozumne zwierze i można się napawać świadomością że dziurawy super mutek ma świadomość że nakopał mu homo sapiens.

Powered by Invision Power Board (http://www.invisionboard.com)
© Invision Power Services (http://www.invisionpower.com)