Portal | Blog | Album | Chat
IPB

Witaj GO¦CIU ( Zaloguj się | Rejestracja )

5 Strony < 1 2 3 4 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

Drzewo · [ Standardowy ] · Linearny+

> Pratchett wiecznie żywy!

post 22-12-2003, 01:49
Post #21




SHM-1
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 324
Nr użytkownika: 903
Doł±czył: 29-09-2003

Nooo.... nie wiem... "Reaper man" moze ? Aaaaalbo...... "Equal Rites"? Niby jest, ale jakby go nie było. Więcej o problemach piękniejszej płci Swiata Dysku dowiedziałem się z "Wyrd Sisters" i "Witches Abroad" ;)

Co do "Hedgehog Song" ... podobno ktoś wysłał Terry'emu kompletne dzieło ...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 22-12-2003, 01:53
Post #22




Wilk Bardzo Zły
Group Icon
Grupa: Przyjaciel Shamo
Postów: 2 119
Nr użytkownika: 833
Doł±czył: 27-08-2003

Widzisz Gerardzie, ta piosenka należy do grona utwórów, które nie przestają się rozwijać i wciąż powstają do nich nowe zwrotki. Więc trudno mówić o jakiejś całości. Ale chętnoe wrzucę tu kilka co ciekawszych zwrotek, a jeśli chcecie więcej, nic prostszego - wklepcie w Google "Hedgehog song"

You can bugger the bear, if you do it with care,
in the winter, when he is asleep in his lair,
Though I would not advise it in spring or in fall--
but the hedgehog can never be buggered at all.

You can bugger the ox (if you stand on a box)
And vulpologists say you can bugger the fox,
You can bugger the shrew, though it's awfully small--
but the hedgehog can never be buggered at all.

You can bugger the cat if it isn't to fat
You can bugger the rabbit you draw from your hat
You can bugger the shark that you've chased in your yawl--
but the hedgehog can never be buggered at all.

You can bugger a whale if you're willing to swim
or an ORanguTAN if you hang from a limb;
or make time with a snail if you slow to a crawl
but the hedgehog can never be buggered at all!

If you're that kind of fool, and you have a long tool,
Do it with a giraffe, if you stand on a stool,
Catch a yeti, who lives in the snows of Nepal--
but the hedgehog can never be buggered at all.

You can bugger the cow (I will not tell you how),
Or the boar, or the piglet, the shoat or the sow,
You can bugger the ass as it stands in the stall--
But the hedgehog can never be buggered at all.

You can bugger the seal, you can bugger the eel,
You can bugger the crab, though they say it can't feel,
You can bugger the bat as the night casts its pall,
But the hedgehog can never be buggered at all.

The humans are out, if you value your life:
it's incest, my son, since we're relatives all...
unless you'd make love to your very own wife!
But the hedgehog can never be buggered at all.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 22-12-2003, 02:04
Post #23




SHM-3
Group Icon
Grupa: GWR-5
Postów: 756
Nr użytkownika: 9
Doł±czył: 03-11-2002

Polska wersja jest lepsza. Dlaczego? Bo jest bardziej dosadna :) Mogę sobie bez problemu wyobrazić bande ochlejusów śpiewajacą ta piosenkę w karczmie, ale tylko w wersji polskiej :)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 22-12-2003, 09:18
Post #24




Zasłuszony
Group Icon
Grupa: Legenda
Postów: 1 889
Nr użytkownika: 33
Doł±czył: 04-11-2002

Trzeba bedzie sie doszukac po ksiazkach polskich tekstow.... albo przetlumaczyc.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 22-12-2003, 10:39
Post #25




Wilk Bardzo Zły
Group Icon
Grupa: Przyjaciel Shamo
Postów: 2 119
Nr użytkownika: 833
Doł±czył: 27-08-2003

No cóż, ja jestem zwolennikiem wersji oryginalnych i nie przpadam za wszelkimi polonizacjami, ale jak sobie księżniczki życzą;)
http://www.pg.gda.pl/~mjasina/settler/jez.html

User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 22-12-2003, 15:50
Post #26




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 113
Nr użytkownika: 546
Doł±czył: 29-05-2003

QUOTE
Gerard Heime napisał(a)
\"Nawet żyrafę ze stołka, kiedy bieda... tylko jeża przelecieć się nie da!\"
Może ktoś zna całość lub spróbuje zrekonstruować? Wiem, ze było cos o łabędziu...

A tak w ogole, przeciez Sapkowski w swojej pięciologii czworologii czy czym tam "Wiedzmin" jest, tez przytaczal piosenke o jezu... Kto po kim sciaga, kto kogo nasladuje?! Na te i inne pytania...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 26-05-2004, 15:32
Post #27




Wilk Bardzo Zły
Group Icon
Grupa: Przyjaciel Shamo
Postów: 2 119
Nr użytkownika: 833
Doł±czył: 27-08-2003

Na początku czerwca Terry wizytuje Polskę, oto program:

Program Spotkań:

- 1 czerwca (wtorek) - Warszawa
- 11.30 - 12.30 Wirtualna Polska - czat

- 17.00 - 17.45 Konferencja prasowa, EMPiK Junior, ul. Marszałkowska 116/124,

- 17.45 - 18.45 Spotkanie z czytelnikami, EMPiK Junior, ul. Marszałkowska 116/124


- 2 czerwca (środa) - Kraków

- 13.30 - 14.30 Spotkanie w siedzibie British Council, Rynek Główny 26/Wiślna 2

- 16.30 - 18.00 Spotkanie z czytelnikami, EMPiK, Rynek Główny 5 ,


- 3 czerwca (czwartek) - Poznań

- 13.00 - Spotkanie z czytelnikami, Biblioteka Brytyjska Uniwersytetu A. Mickiewicza, ul. Ratajczaka 39,

- 16.00 - 17.30 - Spotkanie z czytelnikami, EMPiK, ul. Ratajczaka 44,

- 18.00 - 19.00 - Spotkanie z czytelnikami, księgarnia Bookarest, ul. Półwiejska 42, Stary Browar ,


- 4 czerwca (piątek) - Warszawa

- 12.00 - 13.00 Konferencja prasowa, aula Politechniki, pl. Politechniki 1,

- 13.00 - 14.30 Spotkanie z czytelnikami, aula Politechniki, pl. Politechniki 1.

Wszystkie spotkania oraz konferencje, zamieszczone w planie wizyty autora, mają charakter otwarty.


To kto mnie przenocuje? ;)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 26-05-2004, 15:44
Post #28




Fallout Project Proud Member
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 47
Nr użytkownika: 1 302
Doł±czył: 02-04-2004

Dlaczego nie we Wrocławiuuuuuuu!!!!!!!! B.U.C z niego... tyle :)

Do tej pory nie przeczytałem tylko (z cyklu) Nauki Świata Dysku, bo mi jakoś zawsze uciekała kiedy miałem pieniądze...

A tak wogóle to pan Cholewa najlepszy tłumaczem fantastyki jest i basta. Ale owszem warto czytać także oryginały ze względu na nieprzetłumaczalne żart słowne.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 26-05-2004, 15:51
Post #29




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 116
Nr użytkownika: 421
Doł±czył: 08-04-2003

Pytanie raczej powinno brzmiec: Czego nie w Pulawach??

My kcemy Praczeta w kazdej polskiej wsi!!!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 24-06-2004, 15:35
Post #30




małe i wredne ^^`
Group Icon
Grupa: Legenda
Postów: 245
Nr użytkownika: 7
Doł±czył: 03-11-2002

gorrrrąco polecam "Na glinianych nogach", najnowszą część przygód Straży A-M.
Pratchett we wspaniałej formie. Książka łyknięta w dwa dni w towarzystwie wybuchów śmiechu.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 25-06-2004, 02:08
Post #31




Czarny Król
Group Icon
Grupa: Przyjaciel Shamo
Postów: 1 579
Nr użytkownika: 20
Doł±czył: 04-11-2002

Umm... dobra jest to fakt...
ale az dwa dni? ja przeczytalem w kilka godzin...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 25-06-2004, 03:01
Post #32




SHM-1
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 324
Nr użytkownika: 903
Doł±czył: 29-09-2003

QUOTE
Abadon napisał
Umm... dobra jest to fakt...
ale az dwa dni? ja przeczytalem w kilka godzin...


Może An miała na myśli: od wieczora do drugiej w nocy? :P
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 25-06-2004, 12:14
Post #33




Czarny Król
Group Icon
Grupa: Przyjaciel Shamo
Postów: 1 579
Nr użytkownika: 20
Doł±czył: 04-11-2002

Nie podsluchuj;)
Tak serio, to jak zaczalem, to nie moglem sie oderwac (jak zawsze w przypadku Pratchetta), wiec czytalem, poki bylo co:)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 25-06-2004, 13:23
Post #34




Wilk Bardzo Zły
Group Icon
Grupa: Przyjaciel Shamo
Postów: 2 119
Nr użytkownika: 833
Doł±czył: 27-08-2003

Świetna opowieść! Pratchett w najwyższej formie. Nie wyprzedziła co prawda "Kosiarza" w moim rankingu ale jest w ścisłej czołówce. Fascynujące jak T.P. potrafi wpleść w każdą swoją, jak by nie było humorystyczną historię elementy, które skłaniają do bynajmniej nie humorystycznej refleksji. Tym razem pojawia się problem poruszany już m.in. w "Bladerunnerze" i GITSie, czyli: gdzie przebiega granica między człowiekiem a maszyną? Najbardziej wzruszyła mnie i wyryła mi się w pamięci scena, w której golem atakowany przez tłum zasłania się tabliczką, na której wypisał swoją cenę. Ktoś rozbija mu ją, on na kolanach próbuje poskładać jej kawałeczki. Niszcząc tabliczkę odebrali mu praktycznie mowę, zabrali przy tym jedyną rzecz, która była naprawdę jego i była jego nieodłączną cześcią. Ten biedak na kolanach autentycznie mnie rozczulił.
A wracając do głównego zagadnienia: Czy tak zachowuje się bezduszna maszyna? Czy bezduszne maszyny próbują stworzyć swego potomka i dać mu jak najwięcej?
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 25-06-2004, 15:48
Post #35




małe i wredne ^^`
Group Icon
Grupa: Legenda
Postów: 245
Nr użytkownika: 7
Doł±czył: 03-11-2002

Abadon - uh, wiesz, teoretycznie to ja powinnam siedziec tylko nad materialami w jezyku angielskim. fakt ze ta czesc jest w miare 'cienka' (w znaczeniu stronicowym) sprawil, iz moglam ją w ogole przeczytac przed egzaminami. fakt iz mam duze zaleglosci w nauce do szybkiego nadrobienia sprawil, ze czytalam ksiazke 2 dni ;]

Silencer - no, najczesciej wlasnie tak jest z dobrymi ksiazkami ;]

Wolv - owszem, to o czym mowisz bylo swietne.
najbardziej usmialam sie przy "Cudo Tyleczek, moj ojciec byl Wesoly", choc szczerze powiedziawszy, nie jestem pewna ;]
jedno co mi sie rzucilo bardzo w oczy, to refleksja Praczeta nad.. no wlasnie: "(...) W straży jest podobnie. Możesz być dowolnej płci, pod warunkiem że zachowujesz się po męsku. (i dalej dalej...)"
zupelnie jakbym czytala o takich teamach jak BoB ;] znaczy, Praczet glosi prawdy uniwersalne ;]
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 13-10-2004, 21:38
Post #36




Wilk Bardzo Zły
Group Icon
Grupa: Przyjaciel Shamo
Postów: 2 119
Nr użytkownika: 833
Doł±czył: 27-08-2003

-PUFF!- Troszkę się ten temat przykurzył. <khe khe khe>
Mini recenzji ci±g dalszy.
Wła¶nie skończyłem lekturę "Zadziwiaj±cego Maurycego i jego uczonych szczurów". Musze przyznać, że zrobiła na mnie duże wrażenie. Przede wszystkim fabuła jest nieco "obok" głównego nurtu ¦wiata Dysku. To znaczy akcja toczy się w ¦D, ale nie pojawiaj± się tam żadne typowo dyskowe postacie <oczywi¶cie oprócz ¦mierci, obraziłbym się gdyby go zabrakło>, a wydarzenia nie maj± miejsca w żadnym z większych "dyskowych" miast. Po drugie ksi±żka wydaje mi się nieco "spokojniejsza". Nieco mniej w niej słowotwórczych fajerwerków i żartów sytuacyjnych, a więcej refleksji i ubranej w komediowe ciuszki m±dro¶ci. Pod tym względem przypomina mi trochę mojego ulubionego "Kosiarza". Moze dlatego tak mi się podoba. No i jednym z głównych bohaterów jest kot, a ja od dwóch lat nie mogę się zdecydować, czy najbardziej lubię koty, czy wilki <w tej chwili zdecydowanie koty ;)>. Akcja obraca się wokół legendy o szczurołapie, ale główn± rolę graj± w niej wła¶nie tytułowe szczury. A ponieważ rzeczone szczury weszły w kontakt z odpadkami z Niewidocznego Uniwersytetu, a kot Maurycy "wszedł w kontakt" z jednym ze szczurów <wci±ż ma z tego powodu wyrzuty sumienia, ale od tej pory twardo trzyma się zasady, że jeżeli zdobycz przed pożarciem przemówi - jest bezpieczna>, nietrudno przewidzieć, że nie będ± to zwykłe szczury i zwykły kot. Je¶li chodzi o zawart± między wierszami "poważn±" tematykę, Terry ponownie zahacza o kwestię uprzedzeń i stereotypów. Zwraca też uwagę na to, że w gruncie rzeczy największym <i najokrutniejszym> szkodnikiem jest człowiek. Jako military¶cie nie mogły mi się też niespodobać i¶cie komandoskie akcje w wykonaniu szczurzych plutonów <specjalizacje poszczególnych grup: rozbrajanie pułapek, wykrywanie i zabezpieczanie trucizn, zostawianie odchodów, ogólne szerzenie dywersji w postaci biegania i popiskiwania>.
Warto zauważyć, że nawet forma, w jakiej wydana jest ksi±żka, jest nieco odmienna od tego, do czego przyzwyczaił na "Prószyński i S-ka". Twarda okładka, wyraĽny podział na numerowane rozdziały, brak słoni <w zamian na każdej stronie mamy głowy kotów i myszy>. Jest nawet posłowie autorstwa Pratchetta.
Je¶li chodzi o zabawę słowami T.P. nadal w najwyższej formie <choć, jak wspomniałem, jest tego trochę mniej>. Jeden z moich osobistych faworytów to dowód, że czasami może istnieć większa i mniejsza połowa :)
No i "last, but not least" - schemat został przełamany! Wreszcie komu¶ udało się wymkn±ć ¦mierci <a konkretnie nawet dwóm "komusiom", ale jeden jest kotem, więc to zrozumiałe>! Okazuje się, że poczciwy Kostuszek podchodzi do sprawy czysto matematycznie <po szczegóły zapraszam do lektury, choć co sprytniejsi pewnie już się domy¶lili>.

Jednym słowem: POLECAM! POLECAM! POLECAM! <no dobra, to trzy słowa>

A teraz zabieram się za "Ciekawe Czasy" i już ostrzę z±bki i pazurki <i szykuję kasę <_< > na "WiedĽmikołaja" <je¶li się nie mylę, znów historia ¶ci¶le powi±zana ze ¦mierci±, czyli to co Wolviki lubi± najbardziej ;)>

Swoj± drog± Empikowe Pratchett-zgrzewki to chyba najlepszy pomysł od czasu automatycznej szczoteczki do zębów. Zamiast płacić 30 zł za jeden tomik mam dwa w cenie 40 zł.

Ten post był edytowany przez Wolv: 13-10-2004, 21:46
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 20-10-2004, 14:31
Post #37




SHM-3
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 993
Nr użytkownika: 872
Doł±czył: 09-09-2003

Heh ja nawet starego zarazilem Pratchettomania :D

Przeczytal juz nastepujace pozycje: "Kolor magii", "Blask fantastyczny", "Rownoumagicznienie" i "Mort"

Calkiem niezle sie wkrecil... :)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 01-11-2004, 15:51
Post #38




małe i wredne ^^`
Group Icon
Grupa: Legenda
Postów: 245
Nr użytkownika: 7
Doł±czył: 03-11-2002

"Wiedzmikolaja" skonczylam dwa dni temu. polecam. tlumaczenie swietne. texty niezgorsze jesli chodzi o poziom. no i jest prawda objawiona w pewnym momencie, gdy mowia o pewnej "Angie" :]
przez prachetta moje dzieci beda wychowywane jeszcze dziwniej niz by sie na to zapowiadac mialo.
dzikie swinie ukazaly swa wyzszosc nad reniferrami.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 10-01-2005, 23:03
Post #39




SHM-4
Group Icon
Grupa: GWR-5
Postów: 1 659
Nr użytkownika: 1 766
Doł±czył: 23-11-2004

Na swieta dostalem od cioci Ostatniego Bohatera. Nie moglem przez to spac bo tak sie brechtalem ;)
W domu trzymam Morta ktorego czytalem z 1000 razy...
Kosiarz rozwniez genialny (SMIERC RZADZI!!! :D)
Bardzo lubie Wyprawe Czarownic. Brecht gleboki jak zawsze:]
Szkoda tylko ze w ksiegarni przeczytalem juz wszystkie jakie byly
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 12-01-2005, 23:36
Post #40




Czarny Król
Group Icon
Grupa: Przyjaciel Shamo
Postów: 1 579
Nr użytkownika: 20
Doł±czył: 04-11-2002

Wlasnie koncze Maskarade...
Nadal wysoki poziom ale mial TP pare lepszych ksiazek:)

Jak czytalem o Jablkowniku przepalajacym tace to od razu pomyslalem o miksturze z wanny;)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

5 Strony < 1 2 3 4 > » 
Reply to this topicTopic OptionsStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Go¶ci i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
 

Wersja Lo-Fi Obecna data i czas: 10-12-2019, 16:02