Drukowana wersja tematu

Kliknij tu, aby zobaczyć temat w orginalnym formacie

SHAMO Fallout Community _ Fallout 3 _ Minidraft recenzji

Napisany przez: kds71 29-10-2008, 10:52

Qcza już grał (ja mam nieco za słaby sprzęt, żeby w ogóle o tym myśleć). Mówi, że nie chce mu się pisać na forum, ale powiedział, że mogę przykleić jego wypowiedź:

Pograłem wczoraj z 4h, i takie moje pierwsze spostrzeżenia: świat jest dosyć cukierkowy w klimacie (Ale zwiedziłem na razie tylko vault i Megaton), ale gra daje możliwość bycia prawdziwym sk.... co cieszy. Dialogi jak na razie mnie nie zawiodły: np: 10-letni chłopiec ma właśnie dostać swojego pierwszego BB Guna, jedna z możliwych odpowiedzi: "Who do i get to kill." Trochę odpychający tutorial w formie historyjki o dorastaniu dziecka w vaulcie.

Jak na razie mało wastelandu, po wyjściu z vaulta widzimy kupę ruin i zaraz miasteczko.

Sporo smaczków, jak np. szczerze odpychająca twarz ghoula, stary dziadek krzyczący że Enklawa to prawdziwi patrioci itp. V.A.T.S nawet daje radę, ale animacje śmierci nie zachwycają jakoś szczególnie, może potem będzie lepiej. Sporo sidequestów.

Podsumowując: to ciągle Fallout, ale Fallout Bethesdy. Jeżeli nie będzie się do tej gry podchodzić z fanatyzmem w oczach, to sporo klimatu starego F jest zachowane i można mieć z tej gry kupę radości. Na bank kupuję w piątek/sobotę oryginał.


I jeszcze:

(10:51:56) qcza: v.a.t.s jest naprawdę nienajgorszy
(10:52:03) qcza: są apki
(10:52:10) qcza: tylko że w czasie rzeczywistym
(10:52:17) qcza: tzn. odzyskują ci się np. jak stoisz
(10:52:24) qcza: włączasz v.a.t.s
(10:52:31) qcza: i możesz dwa razy strzelić
(10:52:41) qcza: strzelasz w łapę
(10:52:46) qcza: gościu traci broń
(10:52:53) qcza: w nogę, kuleje
(10:52:57) qcza: jak w falloucie
(10:53:04) qcza: tylko że na razie prosta jest
(10:53:13) qcza: ale może mam doświadczenie za duże po prostu
(10:54:15) qcza: włączyłem sobie jako tagi: unarmed, small guns i energy guns
(10:54:25) qcza: i na razie nic mi większego problemu nie sprawiło

Napisany przez: Deat(c)hClaw 29-10-2008, 11:33

Milo slyszec takie zdanie od kogos, na kogo nie naciskaja komercyjne nakazy tongue.gif

Napisany przez: entrop 29-10-2008, 13:55

Też już gram (mimo zamówionego Fallouta jakoś nie mogłem się doczekać i sobie "wypożyczyłem" z internetu tongue.gif Ale to nie grzech bo pieniądze już za niego zapłaciłem) i mam takie wstępne uwagi:

Jestem chyba na tym samym etapie co Qcza, ale mam trochę inne zdanie na temat pewnych rzeczy. Po pierwsze, ta "kupa ruin i zaraz miasteczko" zajęła mi jakieś 2 godziny gry zanim tam doszedłem - bo nie lazłem od razu przed siebie, w najbardziej oczywistym kierunku, tylko postanowiłem poeksplorować świat, który jest na prawdę wielki - jak to w "szole" majewskiego: końca nie widać. Oczywiście udało mi się powtórzyć błąd z "jedynki", gdzie najpierw zamist do shady sands polazłem w lewo - a tam wiadomo co było. Tak w "trójce" radośnie wpadłem do bazy raidersów, którzy mi zrobili z dupy galaretę w 5-7 sec. Po kilkuset metrach już za cholerę nie wiedziałem gdzie jest Vault z którego wyszedłem.
Świat wydaje się być bardzo pusty i powoduje uczucie pewnego osamotnienia i znużenia - chyba równiez dlatego, że postać dość wolno chodzi. Tu zniszczona chata, tu spichleż, tu rozwalony plac zabaw - to wszystko w odległości wzroku od siebie, a pomiędzy tymi punktami zaczepu znajduje się morze ruin i śmieci, a także pałętające się wygłodniałe psy i szczury. Na wastelandzie praktycznie nie można nic wartościowgo znaleźć, służy tylko powkręcaniu się w klimat.

Postacie póki co są dość ciekawe, Megaton bardzo przypomina Junktown. Pierwsza wiadomość dotycząca lini fabularnej prawie zwaliła mnie z nóg - fajnie to sobie wykoncypowali, ale nie będę Wam psuł zabawy (VADER JEST OJCEM LUKA - hahaha, teraz juz wiecie) i nie zaspoiluję. Nie mniej jednak zaciekawił mnie bardzo dalszy rozwój fabuły, i chyba tylko dusza nałogowego rpgowca każe mi najpierw robić saidquesty - jest ich trochę, nie wszystkie dostaje się u "npca z imieniem", czasami trzeba po prostu pójść gdzie oczy poniosą i tam się coś znajdzie.

Co do walki, to ginę srednio raz na pół godziny smile.gif W przeciwieństwie do Qczy nie wepchałem skilli bitewnych, tylko lockpiki, repairsy (przydaje się dalece bardziej niż w F1/F2) speache itd. Walka z kundlem rośnie do miana potyczki tongue.gif

Co do Vatsa - owszem, jest fajny, ale cieżko mi się do niego przyzwyczaić. Odkryłem już, ze słabszych wrogów lepiej i szybciej jest eliminować w real timie, a na cokolwiek ze spluwą/szybkimi nogami lepiej jest już używać vatsa. Poza tym marnuje on mniej amunicji, a tej jest dość mało. Także jak w poprzednich falloutach, z każdego miasta trzeba wychodzić obładowanym nabojami wink.gif

Technicznie, jestem zaskoczony, że gra mi się nie tnie, widzę wielki kawał świata i od momentu kliknięcia w ikone na pulpicie do grania mija na prawde kilkanaście sekund.

Btw, królestwo za wskazanie który guzik chowa broń.

Napisany przez: Kmieciu4eveR 29-10-2008, 14:17

Entrop - przytrzymaj klawisz R.

Napisany przez: kds71 29-10-2008, 16:17

Tutaj można poczytać relację na żywo w naszym gamecornerze: http://gamecorner.pl/gamecorner/1,86013,5861103,Fallout_3___relacja_na_zywo__Dzien_pierwszy_.html

I jeszcze ładny screen od Qczy: http://files.pixelshroom.com/wasteland.jpg smile.gif

Napisany przez: Headbanger 29-10-2008, 17:03

Jest tak jak można było się spodziewać... sam widziałem już jakąś ruską wersję - panowie z B jak powiedzieli tak zrobili... żadnego fałszywego marketingu nie widzę. Wręcz bym powiedział że grają w otwarte karty.

Napisany przez: entrop 29-10-2008, 18:54

Teraz trochę ponarzekam.

Zdupiony jest przede wszystkim system itemów i handlu. W teorii działa tak samo jak w poprzednich fallach, ale wygląda to zupełnie inaczej.

Zacznijmy od przedmiotów. Po pierwsze, większość niema nawet szkiców swojego wyglądu (mają wtedy jeden wspólny rysunek pt. "item") i za cholerę czasami nie wiem co podniosłem i czy to się może do czegokolwiek przydać. Opis broni/zbroi też pozostawia wiele do życzenia. Bo niby skąd mam wiedzieć co dają statystyki pt. BD, WT, WTH* etc. Która zbroja jest lepsza? Czym w ogóle oznaczony jest Armor Class? Chyba jednak będę musiał poczekać na oryginał z instrukcją aby poznac odpowiedź na te pytania.

Handel. O kant dupsztala rozbić. W zamierzeniu wygląda podobnie do oryginału, ale przedstawia się następująco: Chcę opchnąć panu X siekierę. Pojawia się mój i jego ekwipunek (jako lista niestety, takze trzeba pamiętać wartości poszczególnych rzeczy) Klikam dwukrotnie na siekierę o wartości 10 i wtedy znika mi z ekwipunku, a w kierunku z ekwipunku pana X do mojego ukazuje się strzałka na której pisze 10. dorzucam mu drugą siekierę i wartość na strzałce wynosi 20. Chcąc cos kupić, z jego ekwipunku klikam na kiść bananów o wartości 5 i cyfra na strzałce spada do 15. Potem ciach, koniec transakcji i dostaję 15 i kiść bananów, a X dwie siekiery. Niby proste, ale imo doszczętnie zjebane.

Kolejna sprawa, to wygląd dialogów. Owszem, jest tego sporo więcej niż w Oblivionie, są nieco krótsze (wypowiedzi NPC) niż te w F1 i F2, ale system rozmowy woła o pomstę do nieba. Przewijalne menu i jednolinijkowe wypowiedzi gracza są po prostu niedopuszczalne. Ja rozumiem, że to gra na konsole i czcionka wysokości 79234 px jest tym spowodowana, ale w wersji pctowej wygląda to, jakbym włączył grę dla niepełnosprawnych i jeszcze ustawił tryb dla krótkowidzów.
Jakbyście mnie nie zrozumieli, to wygląda to tak, że opcje dialogowe gracza zajmują ok 1/4 ekranu, ale są to tylko trzy jednolinjkowe wypowiedzi wypisane olbrzymią czcionką, a żeby zobaczyć resztę opcji, trzeba sobie zeskroloować niżej/wyżej. Bardzo łatwo w ten sposób cos przegapić, nie mówiąc o tym, że ten system po prostu wkurza.
Dialogom NPCów nie można w sumie nic zarzucić, wypowiedzi - przynajmniej te które powinny być - są dość naturalne, niejednokroć dość długie i w miarę ciekawe. Opłaca się wypróbować wszystkie możliwe ścieżki rozwoju rozmowy, często kryją się tam dodatkowe informacje, których się nie spodziewalismy, czy też opcje na sidequesty.
Luźne rozmowy między samymi NPCami też wypadają w miarę nieźle, nie gadają na siłę tylko po to żeby gadać, po prostu czasem się wymienią "opinią o pogodzie" i idą dalej.
No i nie zmieniono rzeczy, która przyprawiała mnie o ciarki na plecach w Oblivionie. Czyli systemu rozpoczynania rozmowy przez NPCa - idziesz sobie drogą, a tu nagle kamera na siłę cię odwraca, i masz kilkumetrowy zoom-in na mordę NPC. Jak się niespodziewasz rozpoczecia rozmowy to może wystraszyć jak cholera. Zupełnie jak ten gostek ze Stalkera co machał ręką i przybliżał kamerę na swoją paskudną mordę z kilkuset metrów. Nie wiem jak się nazywał, ale jak graliście to na pewno wiecie o co chodzi. Tylko tam miało to byc straszne, a tu chyba nie bardzo.


Więcej opinii jutro, jak się rozegram smile.gif
Kmieciu - _piwko.gif
_______________________
* przykłady z dupy, bo po prostu nie pamiętam jakimi skrótami co jest oznaczone. Jakby nie mogli dać zwykłego AC, DMG itd.

Napisany przez: Deat(c)hClaw 29-10-2008, 19:10

W F3 nie ma czegos takiego jak armor class z poprzednich Fallow. Jest tylko ochrona przed obrazeniami...

A ten gostek w STALKERze to mutant atakujacy psionicznie? :>

Napisany przez: Dragunov 29-10-2008, 20:05

QUOTE(entrop @ 29-10-2008, 15:36)
Technicznie, jestem zaskoczony, że gra mi się nie tnie, widzę wielki kawał świata i od momentu kliknięcia w ikone na pulpicie do grania mija na prawde kilkanaście sekund.

Entrop, jaką masz maszynę?

Napisany przez: entrop 29-10-2008, 20:33

QUOTE(Deat©hClaw @ 29-10-2008, 20:51)
A ten gostek w STALKERze to mutant atakujacy psionicznie? :>
*


Ten sam smile.gif Kiedyś dla próby czekałem kiedy ten jego atak mnie zabije, ale chyba to coś nie zadaje żadnych obrażeń, tylko ekranem trzęsie i szpanersko wygląda.

QUOTE(Dragunov @ 29-10-2008, 21:46)
Entrop, jaką masz maszynę?
*


Maszyną ciężko to nazwać, raczej średniakwa kupiona prawie 2 lata temu. Procek athlon 2x1,6; grafika z tego co pamiętam radeon 8500. Ramu tysiunc. Stąd moje zaskoczenie - ledwo się mieści w wymaganiach. Detale poustawiałem na minimum/średnie, a zasięg widzenia mam niemal nieograniczony i tekstury bardzo dobrej jakości. Nawet brak antyaliasingu nie wali po oczach.

Napisany przez: Deat(c)hClaw 29-10-2008, 20:47

QUOTE(entrop @ 29-10-2008, 21:14)
Ten sam smile.gif Kiedyś dla próby czekałem kiedy ten jego atak mnie zabije, ale chyba to coś nie zadaje żadnych obrażeń, tylko ekranem trzęsie i szpanersko wygląda.
*


Zabija - po ktoryms razie zaczyna zadawac Ci obrazenia...

Napisany przez: Dragunov 29-10-2008, 21:05

QUOTE(Deat©hClaw @ 29-10-2008, 22:28)
Zabija - po ktoryms razie zaczyna zadawac Ci obrazenia...
*


Tak, krwotok, bodajże z mózgu.

QUOTE(entrop @ 29-10-2008, 22:14)
Maszyną ciężko to nazwać, raczej średniakwa kupiona prawie 2 lata temu. Procek athlon 2x1,6; grafika z tego co pamiętam radeon 8500. Ramu tysiunc. Stąd moje zaskoczenie - ledwo się mieści w wymaganiach. Detale poustawiałem na minimum/średnie, a zasięg widzenia mam niemal nieograniczony i tekstury bardzo dobrej jakości. Nawet brak antyaliasingu nie wali po oczach.
*


Mam porównywalnego, może nawet słabszego, ale jak pójdzie chociaż w 800x600 to będę szczęśliwy. smile.gif

Napisany przez: entrop 29-10-2008, 22:06

Wracając do tematu, chciałbym jeszcze wspomnieć o dwóch dość istotnych rzeczach.

Muzyka w Faloucie 3 - szczerze mówiąc spodziewałem się czegoś więcej po szumnie ogłaszanym systemie radiowym. Cała seria GTA podniosła dość wysoko poprzeczkę w tym aspekcie, i póki co F3 jej nie dorównał. Nie znaczy to, że jest zły - dwa radia, które na razie odbiera mój Pipboy są na prawde na poziomie, niestety brakuje im różnorodności. Kawałki są dobrane trafnie i dobrze wpasowują się w klimat falloutów. Stary przedwojenny jazzik w jednym, i propagandowe marsze amerykańskie, przeplatane pompatycznymi przemówieniami prezydenta enklavy, w drugim to coś, o czym bez cienia watpliwości mogę powiedzieć, że brakowało ich w F1 i F2. Niestety, o ile przyjemnie się ich słucha przez chwilę, to te same kilka kawałków powtarzane przez parę godzin nuży. Dobry jest też pomysł wrzucenia piosenki z intra (I dont want to set the world on fire) jako jednego z utworów odtwarzanych w radiu. F2 aż się prosiło o A kiss to build a dream on plomkającego cichutko w tle - w F3 tą niedogodność naprawiono.
Niestety poprzez mały wybór utworów pomysł nie osiągnął chyba zamierzonego sukcesu. Może w dalszym etapie gry zweryfikuję swoje poglądy, na razie jest jak napisałem.

Druga sprawa to ilość przedmiotów z którymi da się interaktować - nie wiem, czy to zaleta in plus czy in minus, ale liczba ta jest przytłaczająca. Pamiętacie zbieranie dosłownie wszystkiego w F1 i F2? W tej części można o tym zapomnieć. W tym falloucie da się podnieśc praktycznie wszystko, od zastawy stołowej po cały kredens tongue.gif Nie wiem na ile potem będę cierpiał z powodu wyrzucenia przedmiotu który będzie gdzieś tam potrzebny, ale trzeba prowadzić na prawdę ostrą selekcję tego co się przyda, a co nie. To samo dotyczy broni i zbroi. O ile w poprzednich falloutach każdą broń/zbroję można było łatwo porównać z innymi, i określić czy jest lepsza czy gorsza - czy to ze względu na dmg, AP wymaganych na strzał czy dostepność amunicji, tak tutaj jest całkiem dużo przedmiotów, które maja prawie identyczne statystyki. Różnice pomiędzy niektórymi są doprawdy kosmetyczne. Zbroje, które do tej pory znalazłem, różniły się głównie nazwą i wyglądem.
W poprzednich falloutach było to oczywiste. Np. small guns - biegało się z pistolem do póki nie wpadło SMG, potem ewentualnie desert eagle, combat shotgun, skrócony hunting rifle i huzia na bossa. Wybór był dość niewielki, a kolejne znajdowane bronie zazwyczaj były lepsze od poprzednich, a ewentualne ewenementy w stylu mausera nie miały wystarczającej ilości dostępnej amunicji, żeby realnie z nich korzystać. W zbrojach nie było praktycznie żadnego wyboru, linia prosta jak drut (Wiem, że sporo uprościłem, ale pi razy oko tak właśnie było). Tutaj mamy dość szeroką paletę odmian tego samego przedmiotu. Statystyki różnią się również w zalezności od stopnia zużycia przedmiotu (w tym miejscu przydaje się repair lub wizyta u NPC). Nie widzę takich skoków jakościowych jak przy poprzednich fallach - do lepszych przedmiotów dochodzi sie stopniowo, brnąc przez upgrejdy-nieupgrejdy poprzednich i główkowanie nad tym w czym chodzić, co wywalić bo za ciężkie, co rozłożyć na kawałki żeby ulepszyć podobną broń.
Czy ten system mi się podoba czy nie - szczerze mówiąc nie wiem, chyba to rzecz gustu.

Ach, i nie musicie się martwić o to, że jest za łatwo. Bronie, przynajmniej początkowe, są na prawde koszmarnej jakości i chyba więcej obrażeń powodują jak się je wystrzeli z katapulty niż naciskając spust.

Napisany przez: Nurgle 29-10-2008, 22:22

Co do zbliżenia na morde NPC mogli zrobić takie coś jak w Mass Effect, że NPC woła nas i macha łapkami żebyśmy z nim pogadali. Pamiętam jak grałem w obliviona i poszedłem do łóżeczka podnieść sobie poziom i gdy sie obudziłem to zrobiło się to zbliżenie na jakąś zajebiście straszną, paskudną, ohydną, brudną, potworną mroczną elfkę co doprowadziło mnie do zawału. Brrrrr....

Napisany przez: Ulyssaeir 29-10-2008, 23:54

mogliby zrobić chociaż 1/2 prędkości normalnej dla dalszych obiektów,..

Napisany przez: Kmieciu4eveR 30-10-2008, 09:00

W ramach eksperymentu postanowiłem rozpocząć rozgrywkę na trudnosci "hard" postacią nie nastawioną na walkę. Skoncetrowałem się na inteligencji, charyźmie i zwinności. Do tego science, lockpicking i speech. Planuję brać wszystkie perki zwiększające opcje dialogowe.

Napisany przez: Headbanger 30-10-2008, 11:21

Ja zawsze grałem naukowcem-szturmowcem - i wątpie żeby tutaj się to zmieniło.



Mam tylko pytanie! Jak jest z muzyką w grze jak nie słucha się radia? Jest jakiś fajny charakterystyczny ambient czy na modłę call of duty - muzyka jest tak dobrana że jej nie słychać.

Napisany przez: kds71 30-10-2008, 12:08

Spróbowałem wczoraj i okazało się, że gra jednak chodzi na moim sprzęcie, i to chodzi bardzo płynnie - tyle tylko, że praktycznie wszystkie ustawienia grafiki są na minimalnym poziomie. Szczerze mówiąc to nie wygląda to zbyt dobrze (brak dynamicznych świateł, w ogóle nie ma cieni, niska rozdzielczość i brak antyaliasingu - brrrr). Poeksperymentuję trochę dzisiaj z tymi ustawieniami, może uda się wyciągnąć coś więcej nie tracąc płynności gry smile.gif

Jeśli chodzi o samą grę, to klimat jest oddany całkiem przyzwoicie. Podobnie jak Entrop poszedłem nie w tą stronę co trzeba i też trafiłem na Raiderów - i tutaj pewien zgrzyt, ponieważ nie mam jeszcze zbyt wysokich skilli, a na większość strzałów w VATSie miałem 70-90%. Trochę to przesadzone, na początku nie powinno być aż tak łatwo... Sama walka jest dość interesująca i - wbrew temu, co mogłoby się wydawać - taktyka jest dość istotna, np. walcząc z tymi Raiderami musiałem wykorzystywać ukształtowanie terenu (chować się za murki, przekradać itd.) - tutaj duży plus. Męczą mnie trochę te animacje po krytycznych trafieniach z VATSa, tzn. same latające kończyny niespecjalnie mi przeszkadzają, ale dlaczego to musi być pokazywane w zwolnionym tempie? Straszna strata czasu :/

Wracając do klimatu - widok po wyjściu z Vaulta jest imponujący (nawet przy niskich ustawieniach grafiki). Radio jest bardzo fajne biggrin.gif Sam PipBoy w ogóle zrobiony jest świetnie. Tutaj w zasadzie - jak do tej pory - wszystko jest zrobione bardzo dobrze, zobaczymy co będzie później. Podoba mi się pomysł z naprawianiem ekwipunku. Sprzęt jest naprawdę bardzo zróżnicowany a amunicji ciągle brakuje.

Na temat fabuły nie będę się wypowiadał - jeszcze za krótko grałem, żeby móc cokolwiek na ten temat powiedzieć smile.gif

Generalnie, na razie wszystko wskazuje na to, że panika pt. "Bethesda robi Fallouta OMG" była niepotrzebna. Wygląda na to, że naprawdę im się udało. Nie mam w zasadzie żadnych powodów do narzekania - ale tak jak pisałem, grałem bardzo krótko. Zobaczymy co będzie dalej biggrin.gif

Napisany przez: Nathaniel 30-10-2008, 12:46

QUOTE(kds71 @ 30-10-2008, 12:49)
Męczą mnie trochę te animacje po krytycznych trafieniach z VATSa, tzn. same latające kończyny niespecjalnie mi przeszkadzają, ale dlaczego to musi być pokazywane w zwolnionym tempie? Straszna strata czasu :/
*


Pogrzeb w .ini jeśli wiesz co się z czym je. Ja niestety nie mam jeszcze gry więc nie pomogę, ale w .ini powinno być coś takiego jak szybkość zwolnienia. Prawdopodobnie odpowiednio ustawiając mógłbyś dojść nawet do normalnej prędkości animacji, tzn. takiej jaka jest w real time. Kilka innych bajerów też tam ustawicie (krew, grafika, prędkość poruszania się postaci, kamery itp.)
Ba, kto wie, być może można w ogóle wyłączyć animację. W .ini wygląda to tak, że masz wartość dla danej funkcji np.
blood=1. Zero najczęściej wyłącza całą funkcję. Pokombinujcie sobie z ustawieniami i sprawdźcie jak one działają w grze.

EDIT:
I mała prośba. Mógłby mi ktoś zrobić screena zawartości katalogu Data w folderze z grą. Z wyłączoną windowsowską opcją, nie pokazuj popularnych typów rozszerzeń plików.

Napisany przez: Deat(c)hClaw 30-10-2008, 12:58

O ile w ogole jest dostepny plik *.ini i gra przechowuje w nim takie ustawienia...
To zadna regula, ze taki plik musi byc...

Napisany przez: Nurgle 30-10-2008, 13:00

Mam nadzieje, że w F3 nie będzie wyskakujących na morde stworów, bo chyba nie na tym ma gra polegać.

edit.

http://gamecorner.pl/gamecorner/1,86013,5865477,Fallout_3___relacja_na_zywo__Dzien_drugi_.html

kontynuacja recki

Napisany przez: wiraqcza 30-10-2008, 13:39

Jest ini, i tak jak w Oblivionie podejrzewam że sporo da się tam ustawić, poza tym nie wiem czy ktoś z was zauważył ale w grze jest konsola. Jak wrócę do domu to sprawdzę jak się ją włącza.

Napisany przez: Nurgle 30-10-2008, 13:43

Jezu, to pewnie oznacza że będą cheaty! axesmiley.png

Napisany przez: Nathaniel 30-10-2008, 13:56

To nie są żadne cheaty, tylko komendy do testowania gry. Trzymać się od tego z daleka ! wink.gif
A konsolę uruchamia się tyldą.
Mmmm, ciekawe czy jest testarena laugh.gif

Napisany przez: MaFFej 30-10-2008, 17:32

W CD-Action za 5 dni ( wink.gif ) napiszą:
"Zupełnie nowa gra, szybsza od F2 i wyraźnie łatwiejsza. Ale wciąż jest to Fallout."
czyli...
gra jest taka i taka, łatwiejsza, mniej rozbudowana, ma wady... dajemy 10/10 laugh.gif

Napisany przez: Headbanger 30-10-2008, 19:02

wątpie żeby dali 10/10

Ale 9 czy 9+ - raczej napewno.

Napisany przez: Tathagata 30-10-2008, 22:21

Nabrałem smaczka na tą grę ale mój przedpotopowy blaszak jej nie uciągnie a nowy, mały laptop też ma za słabą grafikę. Niestety więc obejdę się smakiem i poczekam na Diablo 3 z kupnem nowego.

Napisany przez: Morbid 30-10-2008, 22:30

QUOTE(Headbanger @ 30-10-2008, 19:43)
wątpie żeby dali 10/10

Ale 9 czy 9+ - raczej napewno.
*




Nie bądź taki pewien, oblivion dostał 10/10 + znaczek jakości, pałowali się przy nim aż wióry leciały wink.gif a że Falla tam dodatkowo wszyscy lubią, toteż pewnie i f3 dostanie taka ocenę. I pewnie napiszą coś w stylu "dwie najlepsze gry rpg" połączone w jedno! Marsz do sklepów!"

Napisany przez: Squonk 30-10-2008, 23:54

Tak tu jakoś nikt chyba nie wspomniał, nie napomknął o tym za co każda inna osoba miałaby może nieprzyjemności (a może i nie). Może to kwestia osobistych uwarunkowań - jak się zna ludzi z rila (a może i nie). Ale panowie - nie mogliście poczekać z zapodawaniem tekstów o rozgrywce Fallouta do dzisiejszego dnia? Tylko lansić się rozgrywką w jakieś pirackie gówno?

Skoro to nie pirat to napisać trza było skąd to jest, a nie że "qcza grał". Potem znów znajdą się jakieś dupki, które będą umieszczać na swoich stronkach gry do pobrania i będą się pewnie tłumaczyć bo "qcza grał".

Jak grał - to grał dla siebie. A pytań w co grał - nawet tych w domyśle - nikt by nie zadawał jakby to było po 30.X albo napisane, że legal. A nie, że się zrobi kolejny precedens w stylu "bo to Wasted zaczęli pierwsi" sleep.gif

zal.pl bigyellowgrin.gif

Napisany przez: bio_hazard 31-10-2008, 11:06

Zluzuj posladki - kto bedzie za chwile o tym pamietal, w zalewie nowych tematow o F3... wink.gif

Napisany przez: Squonk 31-10-2008, 11:14

No dziś już jest luz biggrin.gif

Tylko, że jak widzę relatywizm moralny dość dobrze zagościł na naszej scenie - można usprawiedliwiać bluzgi tym, że "ktoś kiedyś zaczął to pierwszy", można usprawiedliwiać zhakowanie dużego serwisu falloutowego tym, że "to był na pewno ktoś inny - bo ja tą osobę znam i to nie mogła być ona".

I tak dalej, i tak sralej...

Napisany przez: bio_hazard 31-10-2008, 11:18

No to zamiast gadac po proznicy - wlep jednemu z drugim po warnie, albo dwa - i efekt bedzie szybszy, niz po moralizatorskich tyradach, ktorymi i tak nikogo nie przekonasz (chocbys sie zesral za przeproszeniem)..

Masz wladze - korzystaj wink.gif

Napisany przez: Squonk 31-10-2008, 11:31

Może kiedyś na Shamo wlepiano warny za byle co - dziś jest ciut inaczej tongue.gif

Wystarczy jak pomarudzę - bynajmniej może ktoś coś z tego zrozumie i nie będzie się potem np. naiwnie dziwił, że "zamówił Fallouta 3 a go jeszcze nie ma". To też jest ze sobą - wbrew pozorom - powiązane.

Napisany przez: kds71 31-10-2008, 11:33

Jakie pirackie gówno? Przecież wszyscy kupujemy oryginał, co zresztą możesz wyczytać z tych wpisów. Nazywanie tego, że w oczekiwaniu na oryginał (zacytuję Entropa) "wypożyczyliśmy na chwilę grę z Internetu" piractwem jest lekką przesadą.

Napisany przez: bio_hazard 31-10-2008, 11:54

Nie wiem Squonk... ja tam bym nie mial cierpliwosci - w tym kontekscie wielki szacun dla Ciebie, ze chce Ci sie dzialasc na poletku dydaktyki wink.gif

O - jakbym mogl to juz bym wlepil na Twoim miejscu warna kds'owi tongue.gif

Napisany przez: Headbanger 31-10-2008, 12:05

skoro gra jest zamówiona... chyba nie ma różnicy nie? Sczerze mówiąc wolał bym żeby w ten sposób ludzie "wypożyczali z internetu"... niż tak jak Mr.White (pozdro)

Mnie przed ściągnięciem blokuje to że:
a) nie chce mi się
b) jestem cierpliwy
c) nie chce mi się potem przeinstalowywać

Choć wiadomo najlepiej by było gdyby wogóle nie ściągać, ale to wszystko wina Amerykanów! Oni mieli 3 dni wcześniej premierę! Jak ktoś czeka 10 lat i jest normalnym śmierelnikiem - to tortura...

A mnie to j*bie tongue.gif

Napisany przez: Squonk 31-10-2008, 13:19

QUOTE(kds71 @ 31-10-2008, 12:14)
Nazywanie tego, że w oczekiwaniu na oryginał (zacytuję Entropa) "wypożyczyliśmy na chwilę grę z Internetu" piractwem jest lekką przesadą.
*

Wolv gdzieś tu chyba pisał o "wypożyczeniu" wybajerzonego mesia. Też tak na próbę wink.gif

Natomiast - żeby było jeszcze absurdalniej - to ja uważam, że mając własną, zakupioną oryginalną grę, można dopiero poźniej sobie zassać z sieci "kopię" (pod warunkiem, że nie ma ona w sobie jakiś robali). Tylko, że to jest jedna z wielu interpretacji prawnych. Zaś żeby było jeszcze śmieszniej, niedawno "odkryłem" - wczytując się w informację prawne na produktach z Cenegi - że nie kupujesz od nich gry na płycie, tylko licencję na jej ograniczone używanie. Co też jest zapewne zgodne z prawem.

Reasumując - bo nie chodzi mi o trzepanie flejma - tylko o zrozumienie pewnych faktów. Otóż, skoro miałbym być 100% a nawet 120% falloutowcem, lansić się po jakiś zlotach w falloutowych ciuszkach, słowem żyć klimatami płynącymi z tej gry - to chyba dobrze też by było, abym "nie wypożyczał" sobie tej gry do kogoś tylko cierpliwie poczekał na nią dzień, dwa i rozpoczął misterium z nią związane. No nie? wink.gif

Takie "wypożyczenie" jak dla mnie jest skorzystaniem z "usług" tirówki albo palenie kiepa w obsranym kiblu podczas pięciominutowej przerwy laugh.gif

Napisany przez: Zoor 31-10-2008, 13:28

Jeżeli kogoś interesuje jeszcze recenzja, a nie naskakiwanie na siebie, to może sobie poczytać na GoLu.
http://www.gry-online.pl/s020.asp?ID=5149

Napisany przez: kds71 31-10-2008, 13:30

QUOTE
Wolv gdzieś tu chyba pisał o "wypożyczeniu" wybajerzonego mesia. Też tak na próbę

Nono smile.gif ale jak wypożyczymy mesia, to ktoś nie będzie mógł w tym czasie z niego skorzystać, prawda? Już kiedyś coś pisałem o porównywaniu oprogramowania do samochodów, ale nie wracajmy do tego lepiej biggrin.gif

QUOTE
Reasumując - bo nie chodzi mi o trzepanie flejma - tylko o zrozumienie pewnych faktów. Otóż, skoro miałbym być 100% a nawet 120% falloutowcem, lansić się po jakiś zlotach w falloutowych ciuszkach, słowem żyć klimatami płynącymi z tej gry - to chyba dobrze też by było, abym "nie wypożyczał" sobie tej gry do kogoś tylko cierpliwie poczekał na nią dzień, dwa i rozpoczął misterium z nią związane. No nie?

No tak... chyba, że jesteś niecierpliwy i nie możesz już wytrzymać biggrin.gif Poza tym chciałbym ci jeszcze zwrócić uwagę na to, że byłem przekonany, że gra nie pójdzie na moim sprzęcie - dlatego wolałem najpierw ściągnąć i się upewnić, żeby nie kupić gry, w którą nie będę w stanie grać smile.gif

Generalnie to niespecjalnie mnie obchodzi jak takie wypożyczenie wygląda z punktu widzenia prawa. Bardziej mnie interesuje aspekt moralny tej sytuacji - i z tego punktu widzenia wydaje mi się, że nie robię nic złego. Wydawca przecież kasę za licencję dostaje, więc nikogo nie krzywdzę. Ale lepiej skończmy tę dyskusję, bo się znowu offtop robi smile.gif Jak coś to możemy kontynuować w Thunderdomie tongue.gif

Napisany przez: salmon 31-10-2008, 17:16

Czy Wam też co jakiś czas Fallout 3 wywala się do Windowsa?!

Napisany przez: Nathaniel 31-10-2008, 18:04

QUOTE(Nathaniel77 @ 30-10-2008, 13:27)
I mała prośba. Mógłby mi ktoś zrobić screena zawartości katalogu Data w folderze z grą. Z wyłączoną windowsowską opcją, nie pokazuj popularnych typów rozszerzeń plików.
*


Jeszcze raz wielka prośba. Nie mam na razie pieniędzy na grę, a interesuje mnie system plików w F3. Jeśli w katalogu z grą nie będzie jednak Data, choć czuję nosem że jest, może być główny katalog z grą.

Napisany przez: Micronus 31-10-2008, 18:28

QUOTE(Zoor @ 31-10-2008, 14:09)
Jeżeli kogoś interesuje jeszcze recenzja, a nie naskakiwanie na siebie, to może sobie poczytać na GoLu.
http://www.gry-online.pl/s020.asp?ID=5149
*




Hmm, jak dla mnie to z tekstu nie wynika te 91%. Odbieram ocenę wynikającą z treści artykułu na jakieś 75-80%.

Napisany przez: Dragunov 31-10-2008, 19:07

Kurcze, ja też za przeproszeniem sr*m po gaciach z niecierpliwości(kupiłem edycję kolekcjonerska), ale wątpię czy ktoś kto gra w pirata od kilku dni zrezygnuje ze swoich postępów w grze i wraz z premierą wywali go z dysku.

Napisany przez: assasselo 31-10-2008, 19:48

Save'y nie lecą przy reinstalacji.
Ale oczywiście - to zbrodnia smile.gif

Napisany przez: Dragunov 31-10-2008, 20:04

W oryginalnym Oblivionie, z pirackimi save'ami bywało różnie.

Napisany przez: entrop 31-10-2008, 20:20

Tak jak napisał Kds - nie interesuje mnie prawny apekt tej sprawy, tylko moralny. Grę zamówiłem, zapłaciłem już za nią, wydałem pieniądze. To czy gram w wersję zassaną z sieci, czy oryginał który mi *uj wie kiedy przyjdzie, za przeproszeniem gówno Was obchodzi. Proponuję krucjatę przeciwko piractwu zacząć od siebie i zawartości własnego dysku.
I jak dostanę, Dragunovie, oryginał, to dalej będę grał w "pirata", bo powiedz po cholerę mam go odinstalowywać.
Nawiasem mówiąc gra się instaluje (z obrazu płyty) ok. 40 minut.

Nie spamujcie już tutaj.
A teraz wracając do tematu

Napisany przez: Nathaniel 31-10-2008, 22:12

QUOTE(Nathaniel77 @ 31-10-2008, 18:45)
Jeszcze raz wielka prośba. Nie mam na razie pieniędzy na grę, a interesuje mnie system plików w F3. Jeśli w katalogu z grą nie będzie jednak Data, choć czuję nosem że jest, może być główny katalog z grą.
*


@ Salomon wielkie dzięki za screeny na PW!!!! f_boze.gif Hi hi cool.gif . W Data nic nie zmieniono.
Struktura plików jest taka sama. Nawet nazw nie zmieniono biggrin.gif. Plik
Fallout.esm to plik główny (ElderScrollsMain), dalej po spolszczeniu w folderze dojdzie wam pewnie łatka polish.esp (ElderScrollsPlugin), lub coś o podobnej nazwie, dalej mamy pliki archiwów czyli zawierający czyste dane- pliki .bsa (BetheSdaArchive). W nich leżą nify (modele graficzne - meshes), textury (pliki dss), dźwięki (ogg-wiadomo) i wyglądy okienek w grze (xml czyli typ misc) .Prawdopodobnie już teraz możecie je sobie podejrzeć/ rozpakować za pomocą BSACommandera, jeśli kto ciekawy. biggrin.gif. Mnie ciekawość aż zżera. Polecę do sklepu, bez dwóch zdań, edytor Far Cry 2 będzie musiał poczekać na swoją kolej.

Napisany przez: salmon 31-10-2008, 22:22

QUOTE
Salomon

Grrrrr!!!!

Co do handlu, na który chyba kds narzekał, to IMO jest jak powinno być. Kupujesz co chcesz, dajesz w zamian co chcesz a różnica w wartości itemów uzupełniana jest kapsłami. W F1/2 wyglądało to prawie tak samo. Tylko, że teraz kasple nie są traktowane jako kolejny przedmiot, tylko same się naliczają. Jak dla mnie bardzo dobre rozwiązanie.
Poza tym zgadzam się z kimś, kto stwierdził, że gra wydaje się łatwa na początku. Na razie zwiększyłem poziom na hard'a.

Napisany przez: assasselo 01-11-2008, 00:28

Grę mam od wczoraj. Oryginał od dzisiaj. Nie ma problemów z save'ami.

Grałem postacią Small Guns/Science/Speech, chociaż nie wiem, czy w tym falu jest sens definiować postacie skilami wybranymi na początku jako główne - w trakcie gry szybko doszedłem do 100 Small Guns, Speech 70 (z neutralną karma 100) i w miarę równomiernie rozwijałem science, rapair i lockpick. Dość dobrze wstrzeliłem się poziom trudności tak, że prawie zawsze byłem w stanie łamać zamki, jakie napotykałem, hakować kompy, rozbrajać pułapki.
Mam nadzieję, że to nie zasługa nieszczęsnego skalowania poziomu trduności, jakie zaprezentowali w Oblivionie. Jestem pewny, że tu również uskuteczniają coś takiego, widać, jak wraz z poziomem napotykamy coraz trudniejszych przeciwników na pustkowiach. W którymś z wywiadów Todd Howard mówił, że mieszają - czasem mamy ustalony poziom, czasem przeciwników dopasowanych do naszego doświadczenia, ale raz zajrzawszy do jakiegoś 'skalowanego mejsca', poziom wrogów jest ustalany na trwałe, tak że jak będziemy musieli salwować się ucieczką, to po powrocie zastaniemy wszystko w takim stanie w jakim zostawiliśmy. Słowem - dają się zemścić smile.gif
Nie wiem, czy skalują też zamki i komputery, bardzo możliwe, bo rzeczywiście byłem nieraz zaskoczony tym, że halo - wszystko mogę. Łamię zamek do sejfu, zaraz po tym włamuję się do stojącego obok kompa i znajduję w nim opcję otwarcia tegoż sejfu, a przecież w ogóle nie musiałem go otwierać, bo mogę z łatwością wmówić zleceniodawcy, że sejf otworzyłem, ale był pusty.
Z drugiej strony zdziwiło mnie, że gra wydaje Wam się łatwa. Sam byłem właśnie zachwycony poczuciem słabości w tym nieprzyjaznym świecie. Każdą wyprawę kończyłem pusty - bez naboi do karabinu, z zepsutym shotgunem, ledwo powłócząc nogami z powodu ran, przećpania i napromieniowania. Nieraz schowany za skałką, widząc tylko mutantów po drugiej stronie rzeki i słysząc naboje świszczące nade mną łykałem resztki lekarstw, żeby tylko przeżyć bieg w stronę nieco bezpieczniejszego miejsca, a dalej do jakiegoś podłego szaletu, napić się wody z pisuaru. W mieście łupów ledwo starczało na uzupełnienie zapasów amunicji i zapłacenie lekarzowi.
W Falloucie 3 raczej nie można uniknąć walki(chyba że skradaniem, ale to musiałoby być przerażająco nudne). Grając mądralą musiałem się trochę namęczyć, ale w bardzo pozytywnym tego słowa znaczeniu - nie było przeciwnika, którego nie dałbym rady zabić również, tylko wszystko musiałem dobrze rozegrać.
Z jednej strony taki stan rzeczy sprawia dużą radochę z grania, ale z drugie burzy trochę ideę specjalizowania postaci - nie chce mi się zaczynać gry po raz kolejny, bo wiem, że dużo nie przegapiłem. To tyczy się nie tylko wykonywania zadań, których się podjąłem, ale także moralnych decyzji. Oczywiście, zawsze trzeba było opowiadać się po czyjejś stronie, ale fabuła odrzuconej opcji była zawsze bardzo łatwa do przewidzenia, nagroda zazwyczaj dobrze znana. Raj dla postaci typu - kto da więcej wink.gif Stąd grając starałem się zachować neutralność.

Jeszcze odnośnie fabuły - postaram się nie spoilować. Jest bardzo dobra, ale mało falloutowa. Klimat jest za ciężki (smutny?). Fallout to ma być niszowy dreszczowiec z elementami bardzo czarnej komedii, a nie hollywoodzki thriller obyczajowy (po motywie z "pint-size slasherem" zgodzę się również na horror). Znany z poprzednich części humor da się znaleźć, ale sporym wysiłkiem. Wielką frajdę sprawiało mi czytanie wszelkich raportów w komputerach, które napotykałem - w którejś opuszczonej fabryce znalazłem np. pouczenie, co z robić w przypadku ataku komunistów - zaleca się przewrócenie biurka celem stworzenia sobie barykady.

Zawiodłem się też nieco na 'rytmie' tej histori, chociaż to zdaje się być już w woli gracza. Moja rozgrywka wyglądała tak, że od przybycia do Megaton nie pchałem głównej fabuły ani o krok do przodu przez długi, długi czas. Robiłem tylko poboczne questy, zwiedzałem, rozwijałem postać. I nagle, jak tylko zrobiłem kolejny krok w stronę odnalezienia ojca, fabuła wciągnęła mnie doszczętnie i skończyłem grę w, żeby nie skłamać, 4 godziny? Główny wątek jest niesamowity, ciekawy i widowiskowy. Ale ZA KRÓTKI, ZA MAŁY! Wydawałoby się, że we wcześniejszych fallach było jeszcze prościej - w głównym wątku wystarczyło wykonać parę drobiazgów(znając je da się skończyć w 20 minut, tak?) ale... rzecz tkwiła w samodzielnym odkryciu tych drobiazgów - w tym tkwi magia pierwszego przejścia, to, moim zdaniem, nas wszystkich uzależniło. W Falloucie 3 gra prowadzi nas za rączkę, cały czas mamy na radarze kierunek w jakim mamy iść. To za proste i zostawia poważny niedosyt.

Ogólnie mam mieszane uczucia. W niektórych kwestiach mam wrażenie, że Bethesda zrealizowała sprawę wybornie, tak, że aż stare fallouty mogłyby się czegoś nauczyć, a z drugiej sądzę, że chłopaki nie załapały klimatu. To trochę jak Casino Royale względem wcześniejszych Bondzików wink.gif Czekam na Quantum of Solace i czekam na Fallouta Czwórkę, może dojdą do wprawy wink.gif

Napisany przez: Nathaniel 01-11-2008, 01:45

Dobra recenzja. Fajna, spójna opinia. Takich brakuje.

Napisany przez: Squonk 01-11-2008, 01:51

QUOTE(kds)
Ale lepiej skończmy tę dyskusję, bo się znowu offtop robi smile.gif Jak coś to możemy kontynuować w Thunderdomie

Sorki - ja nie ze starej gwardii sad.gif Więc nie reflektuje na to wink.gif

QUOTE(entrop)
Proponuję krucjatę przeciwko piractwu zacząć od siebie i zawartości własnego dysku.

W nocy o północy - zawsze chętny wink.gif Ale tu nie chodzi o krucjatę (to takie łatwe sproszczenie faktów, gdy się porusza ten temat), a o relatywizm moralny (fajne słowo - nie?), który co powtórzę - od lat pleni się na scenie, a kluczowe na niej osoby w najlepsze go kultywują. Patrz - co też powtórzę - "zamilknięcie" w zeszłym roku dużego serwisu falloutowego. I nie chodzi tu o Trzynasty Schron.

No nic, róbcie sobie jak chcecie - jaja macie pewnie "obrośnięte" to i świadomość też posiadacie, co dobre jest a co złe.

-----

QUOTE
Salomon

Aaa!!! Hehehe! Już kumam "prośbę" wink.gif

QUOTE(Micron)
Hmm, jak dla mnie to z tekstu nie wynika te 91%. Odbieram ocenę wynikającą z treści artykułu na jakieś 75-80%.

Zdrowo się uśmiałem przy http://www.gry-online.pl/S020.asp?ID=5149 na GOL'u - rozluźnienie mięśni zawsze dobrze wpływa na... - no nieważne. Najciekawsze są jednak komentarze czytelników. Czy większość czytała moje posty na Shamo, że pisze to co pisałem od prawie roku ja? wink.gif Pomarzyć sobie mogę! rolleyes.gif

BTW:
Ocena Fallouta 3 w specjalnym numerze Playa to tylko (aż?) 8. Ale pismo ujdzie w tłoku - warto je kupić, choćby dla pińcset halfnastej mutacji Sagi Fallouta wink.gif

Napisany przez: bio_hazard 01-11-2008, 02:38

QUOTE(Squonk @ 01-11-2008, 01:32)
No nic, róbcie sobie jak chcecie - jaja macie pewnie "obrośnięte" to i świadomość też posiadacie, co dobre jest a co złe.
*



To akurat żaden argument - mam trzeci krzyzyk na karku, a jaja mam lyse - bo gole tongue.gif

Napisany przez: assasselo 01-11-2008, 02:51

Skończcie z tym offtopem. Na prawdę interesują mnie pierwsze opinie innych na temat nowego fallouta.
Najlepiej, jakby ktoś wypieprzył te posty.

Napisany przez: entrop 01-11-2008, 07:52

assasselo, co do skalowania trudności otwierania/hackowania, to chyba graliśmy w różne gry tongue.gif
Już w samym Megaton masz kilka zamków które sa na poziomie trudnosci "very hard" - czyli wymagają >100 skilla w lockpick. Przy pierwszym trafieniu w to miejsce raczej tyle nie jesteś w stanie posiadać. Potem w grze pojawiają się wieloktornie sytuacje, gdzie możliwość rozbrojenia takich zamków/komputerów "nagradzana jest" jakimś dodatkowym ułatwieniem w grze - w postaci wyłączenia jakiejś wieżyczki, znalezieniu hasła do innego komputera itd.

Dzisiaj napiszę trochę o skillach - przyznać trzeba, że wreszcie chyba wszystkie znajdują swoje zastosowanie w grze, w przeciwieństwie do starych falli.
Pułapek na prawdę jest mrowie, także po raz pierwszy chyba warto zadbać również i o tą cechę (w F1 nie pamiętam żadnej, w F2 90% pułapek było chyba w temple of trials), a także o o dobre oczy podczas inwigilowania siedzib wstrętnych złoczyńców. Choćby po to, żeby potem nie musieć skakać po szafach w celu ominięcia podłogi, czy rozbrajać metodą ostrożnego podchodzenia dopóki mina nie "zapipczy" i szybkiego sprintu za winkiel. Tutaj twórcy gry bardzo się postarali - jesli myślicie, że są to tylko miny na podłodze, to bardzo się zdziwicie kreatywnością Bethesdy - czasami miałem wrażenie, że po prostu chcieli mnie zabić wink.gif
Repair, oprócz standardowego działania na popsutych przedmiotach w stylu studnia/radio/robot umożliwia teraz naprawianie i upgradowanie swojego ekwipunku. Może "upgrade" to złe słowo - wszystkie przedmioty które znajdujemy mają ok. 0%-40% jakości, także ewentualne ulepszenia są raczej naprawami - a o dociągnięciu do 100% można zapomnieć. Aby dokonać naprawy, trzeba posiadać drugi przedmiot tego typu. Bardzo to pomaga gdy mamy mało udźwigu, bo zawsze lepiej na miejscu na szybko coś naprawić niż wyrzucić. Przedmioty lepszej jakości zadają/wyparowują więcej obrażeń, bronie żadziej się zacinają (i tak co drugie przeładowanie magazynka wszystko się zacina - piękna sprawa smile.gif). A jak już słyszeliście, amunicji na prawdę jest bardzo mało (prowadzi to do szaleńczych akcji w stylu "o, mam całe dwa magazynki do pistoletu i pół do strzelby! Drżyj, bazo mutantów!" oraz sporadycznej konieczności do trzaskania z baseballa czy powerfista)
Broń Biała - kolejna, moim zdaniem, naprawiona sprawa względem Jedynki i Dwójki. O ile tam głównie korzystało się z np. noża do cięcia szczurów, żeby nie marnować amunicji i we wczesnym etapie gry, to tutaj chyba pomogło doświadczenie z elder scrooli - bronią białą walczy się miło łatwo i przyjemnie, i chyba nie powinno być kłopotu z przejściem nastawioną na nią postacią całej gry bez większych zgryzów. Wiem, że są osoby które przechodziły fallouty z meele weapons, ale mi się nigdy to nie udało, a teraz często korzystam.
Broń miotana pozostała jednak chyba tak samo olana jak W f1 i F2. Czyli niby fajnie działa, ale granatów jest tyle co kot napłakał, i z pewnością zainwestowane w tego skilla punkty się nie zwracają. Może potem jest lepiej z dostępnością, ale przez wejściem do Washingtonu na pewno za dużo ich niema.
Big Guns & Energy weapons - tu uwaga, wreszcie nie trzeba czekać do fefnastego levelu i dojścia do konkretnego miejsca pod sam koniec gry, żeby znaleźć jakieś egzemplarze. W F3 pistolet i karabin laserowy wpada dość szybko, tak samo jak flamethrower i minigun. W sklepach z dostępnością amunicji energetycznej jest nawet lepiej niż ze zwykłą. Także można bez strachu już od początku juz pakować w te sklille, bez obawy, że przydatne będą dopiero w późnym etapie gry.
O speechu mogę powiedzieć tyle, że chyba przydaje się częściej niż w F1/F2, a może po prostu bardziej jest to manifestowane (określenie szansy na wkręcenie kogoś w nawiasach kwadratowych przy tej specjalnej wypowiedzi). Niestety do końca nie sprawdziłem jak to działa - nie wiem czy owe procenty określają szansę która jest losowana w zależności od poziomu skilla, czy są tylko dla picu, bo jeśli nie mamy odpowiedniego poziomu speech opcja w ogóle się nie wyświetla, a faile/sukcesy są z góry ustalone. Wolałbym tą drugą opcję, czyli tak, jak miało to miejsce w poprzednich falloutach.
Próby kradzieży już są o niebo lepsze niż w Oblivionie, ale dalej pozostawiają wiele do życzenia. Przynajmniej jak się nie uda, to naburmuszony właściciel pozbawia Cię wszystkich zajumanych mu własności, ale po głowie (zazwyczaj - zależy kto) nie bije i milicji nie woła. Da się też potem z nim pogadać. Wpływu kradzieży na relację do gracza podczas rozmowy jeszcze nie odkryłem. Skrzypienie desek w podłodze nie powoduje również wezwania straży, co było mordęgą w Oblivionie. Może dlatego, że hm.. niema straży? smile.gif Przedmioty nie są podzielone na kradzione/niekradzione tak jak miało to miejsce w Obku, także każdy kupi wszystko, a jednocześnie jak zostaniemy przyłapani to właściciel zabiera tylko swoje. Także podział jest, ale niewidoczny dla gracza, ani nie wpływający na handel - thats good. Dalej jednak nie da się okraść bezproblemowo śpiącego - nie wiem czemu. Przy okazji, zauważyłem pewien błąd w grze - jeśli chcę ukraść coś ze stołu przy którym ktoś siedzi, to mogę zwyczajnie podejść mu za plecy (gdzie mnie nie widzi) i sięgnąć mu przez ramię, zabierając choćby miskę z zupą którą właśnie wpieprza - nie zauważy. Kradzieże, nawet te niezauważone, powodują niewielki spadek kramy - moim zdaniem fajny wkręt.

Kolejny aspekt to narkotyki. O ile w F1/F2 zawsze grałem postacią "czystą", bo jakoś nigdy nie było takiej walki, żebym nie mógł jej wygrać. W F3 takie podejście szybko mi przeszło. Walę po żyłach jak szalony smile.gif Drugi są praktycznie takie same jak w poprzednich falloutach, tylko nieco inaczej działają, i pojawiło się też kilka nowych. Miłych strzałów w kanał busted_red.gif

Napisany przez: Abadon 01-11-2008, 09:18

W grę nie grałem, ale nie zgodzę się z opinią Salmona o handlu....

Handel najlepszy był w F2 - bo jeśli ktoś miał 1000 $, to po zabiciu go mogłeś zabrać 1000 $.
Nie było "nieskończonej" kasy u handlarzy (a tak to działa w obecnej odsłonie z tego co rozumiem), co jest dość realistyczne, zważywszy na warunki w jakich przychodzi postaciom egzystować....

A właśnie - czy można zabić każdego? (nie pytam o poziom trudności tylko o np. "nieśmiertelnych" npc czy inne "feniksy" wink.gif)

I z opinią entropa o kradzieżach - sorry, ale to co piszesz, nawet jeśli jest "o niebo lepsze niż w Oblivionie", to i tak jest do dupy.

Skoro można kogoś okraść, a on z Tobą potem normalnie gada i nie zmienia swojego nastawienia do Ciebie, to jakiś absurd!
Zbytnie uproszczenie, infantylizacja wręcz :/

Napisany przez: Ausir 01-11-2008, 09:34

QUOTE(Abadon @ 01-11-2008, 08:59)
A właśnie - czy można zabić każdego? (nie pytam o poziom trudności tylko o np. "nieśmiertelnych" npc czy inne "feniksy" wink.gif)


Są nieśmiertelni, jak w Oblivionie.

Napisany przez: entrop 01-11-2008, 09:37

Nie, niema nieskończoności kapsli. Różnice w cenach wyrównywane są automatycznie, ale jeśli przekroczysz ilość kasy jaką ma przy sobie NPC to stajesz się instytucją charytatywną tongue.gif

NPCom wracają kapsle w małym tempie. Np. przy pierwszym podejściu miał 300 kapsli, doszczętnie go zgrabiłem, pobiegałem po wastelandzie, wróciłem za kilka godzin i mial z powrotem 100. Po nastepnych 2h miał 120. Ogólnie ceny są bardzo niskie, np. nie mam wydmuchanego bartera, wiec za miniguna dali mi.. 30 kapsli. W sklepie kosztuje 300.

Jedyny problem polega na tym, że nie z kazdym da się handlować. Ogólnie sklepów jest dość mało. Nawet nie każda dziura ma.

Napisany przez: Nurgle 01-11-2008, 09:50

QUOTE(Ausir @ 01-11-2008, 10:15)
Są nieśmiertelni, jak w Oblivionie.
*




W obku było to tylko dlatego że te nieśmiertelne postacie były związane z główną fabułą i jakby się zatłukło to by nie szło gry przejść. Podejrzewam, że w F3 jest to samo rozwiązanie.

Napisany przez: Ausir 01-11-2008, 10:40

QUOTE(Nurgle @ 01-11-2008, 09:31)
W obku było to tylko dlatego że te nieśmiertelne postacie były związane z główną fabułą i jakby się zatłukło to by nie szło gry przejść. Podejrzewam, że w F3 jest to samo rozwiązanie.
*



Co i tak jest kiepskim rozwiązaniem - lepiej by było zaprojektować grę tak, aby dało się ją przejść nawet zabijając te postacie, jak F1 czy F2 (w F1 nieśmiertelny był tylko Overseer).

Napisany przez: Deat(c)hClaw 01-11-2008, 11:25

To jak to jest z tym skalowaniem w koncu? Gdzies czytalem, ze skalowane jest tylko to, co wiaze sie z glowna fabula, a cala reszta jest z gory ustalona...

Napisany przez: Headbanger 01-11-2008, 13:57

I tak jest...

Rozwiązanie z kradzieżą i tak jest lepsze niż jak po próbie wyciągnięcia portfela całe miasto na berserku rzuca się na ciebie... baby.gif

Napisany przez: assasselo 01-11-2008, 14:09

Deathclaw: Powiedziałbym, że ze skalowaniem jest dokładnie odwrotnie.
Wrogowie związani z questami(ogólnie) są ustaleni z góry, a cała reszta skalowana. Mutanty, żołnierze enklawy mają zawsze równy poziom. Jeżeli w jakimś queście mają pojawić się ghoule, to będą ghoule, mirelurki, to mirelurki. I zawsze w takim miejscu spotkamy taką samą proporcję workerów i wariorów.
Jedno, czego jestem pewny, to skalowanie na pustkowiach. Pod koniec gry(ok. 15. lvl) podróże i walka z robakami stała się udręką, a lądowanie vertbirda enklawy, było przyjemnym momentem na odstresowanie, chwilą zapomnienia, ucieczkę od trudów codzienności.
Do takich absurdów prowadzi ten ich idiotyczny pomysł. Czy nie mogli po prostu NIE SKALOWAĆ? Przecież, już za obliviona im się oberwało. Już pomijając wpływ na rozgrywkę: świadomość, że gra cały czas świadomie rzuca mi pod nogi odpowiednich wrogów sprawia, że czuję, że to co robię jest zupełnie bez sensu, że gram tylko w głupią gierkę, i że ona mami mnie jakimś rozwojem postaci, doświadczeniem, gdzie to wszystko jest gówno warte. Straszne to jest.

Entrop: Nie wiem, gdzie w megaton był zamek na 100. Pierwszy, na jaki trafiłem, był chyba w przy drugim pokładzie statku w rivet city i tego rzeczywiście nie mogłem otworzyć. Zrobiłem to w drodze powrotnej, tylko, żeby dostać trochę expa i upewnić się, że to ten sam, który widziałem od środka.
A poza tym nie bierz tego, co powiedziałem aż tak dosłownie, pewnie parę razy się zdarzyło, może zanim zacząłem zwracać uwagę na tą 'lekkość'. A czasem pisało, że jest wymaganie 100, ale nawet, gdy się je spełniało, okazywało się, że tych drzwi i tak nie można otworzyć. To chyba można nazwać bugiem. Żeby nie być gołosłownym wspomnę questa z wybiciem ghouli starających się dostać do Tenpenny Tower. Kontrquestem jest wpuszczenie ich przez piwnicię i tych drzwi nie da się odtworzyć lockpickiem od strony ghouli mimo, że pisze 100.

Napisany przez: Headbanger 01-11-2008, 14:13

assasselo - na pustkowiach NIE ma skalowania, NIE istnieje, NIE było go nigdy i NIE będzie.

Jedynie konkretne lokacje mogą mieć skalowanych wrogów, czysto związane z main questem - po to żebyś mógł grę przejść z 15 a nie 20 lvlem. Doatakowo to NIE jest skalowanie wrogów, ale ich uzbrojenia. na 5 lvlu uzbrojeni będą w pistolety, na 10 w shotguny, na 15 w miniguny a na 20 w rakietnice... TO wszystko. Zrozum to wreszcie - po prostu na pustkowiu takie potwory/wrogowie w takich miejscach zawsze są.

Napisany przez: assasselo 01-11-2008, 14:23

Skąd pewność? I czemu wreszcie? ;]

Napisany przez: Nathaniel 01-11-2008, 14:33

W Falloutach też był levelscaling w pewnym sensie, wraz z twoim rozwojem trafiało się na coraz trudniejszych przeciwników, także na encounterach, zresztą w każdej grze tak jest. Wiąże się to z koniecznością balansowania rozgrywki, żeby nie ładować co trochę quicksave'a i ogólnie wkręcać gracza coraz bardziej. A nieśmiertelność postaci można zedytować. Ale jeśli ktoś się pokusi na takiego moda, niech umieści w grze alternatywne możliwości przejścia gry, bo traci to sens. Patch polonizacyjny esp jest tak naprawdę modem tylko nie ma widzialnej możliwości zarządzania nim.

Napisany przez: Abadon 01-11-2008, 14:54

W Fach 1 i 2 wrogowie napotkani na pustkowiach zależeli od regionu, nie od poziomu postaci.
Np. ruszając prosto z arroyo do SF i później do Navarro, trafiasz na takich samych wrogów czy to na 1 czy na 30 lvl postaci. A że grając "normalnie" docierasz tam z już rozwiniętą postacią, to inna bajka.

Entrop - jak wspomniałem, nie grałem. Ale dobrze wiedzieć że rozwiązanie z kasą w sklepach jest ok.

Napisany przez: Ulyssaeir 01-11-2008, 14:55

Cooooo?

W F1 czy F2 nie było żadnego level scalingu - tam zaczynało się w spokojnej okolicy a kończyło w niebezpiecznej, po drodze przemieżając całę "spektrum od bieli do czerni, włącznie z wszystkimi kolorami tęczy". Poziom postaci nie miał nic do gadania.

Napisany przez: Morbid 01-11-2008, 15:20

A mysterious stranger czy łowcy głów? Może ich uzbrojenie i umiejętności nie zależały od levelu gracza? wink.gif

Napisany przez: kds71 01-11-2008, 15:39

Ja wczoraj w końcu skonfigurowałem grę tak, że zarówno chodzi bardzo płynnie, jak i wygląda dobrze - trochę to zajęło czasu, ale to, że się udało to duży plus dla silnika.

W FO3 jest bardzo dużo swobody - po dojściu do pierwszego miasta w ogóle przestałem się trzymać głównej linii fabularnej, poszedłem w całkiem innym kierunku i tam wykonywałem przeróżne questy - jest ich sporo, są ciekawe i (wbrew temu, co czytałem na różnych forach) nie sprowadzają się do "idź do X i przynieś / zabij Y". Sidequesty są też w ciekawy sposób ze sobą powiązane, a to, w jaki sposób je wykonamy ma wpływ na dalszą rozgrywkę (w jednym z zadań kierowany emocjami dokonałem pewnego wyboru i teraz jestem znienawidzony w dwóch osadach i od razu do mnie strzelają). Karma ma tutaj nie mniejsze (a nawet zaryzykowałbym stwierdzenie, że nawet większe) znaczenie niż w FO1 i 2.

Wracając jeszcze do klimatu - jest naprawdę bardzo, bardzo dobrze. Wspomnę tylko o osadzie zbudowanej na zniszczonym moście, która jest atakowana tak często, że gdy zbliżyłem się do jej granicy to najpierw zaczęli do mnie strzelać, a dopiero później zadawali pytania smile.gif (tak na marginesie - to jest właśnie jedna z tych osad, w których mnie teraz nie lubią).

Gram postacią nastawioną raczej na rozmowę, naprawę, włamywanie się itd. niż na walkę. Nie rozwijam żadnych skilli bojowych oprócz small guns, a i te rozwijam powoli - i mimo tego, że przeciwników jest dużo i są coraz trudniejsi, to okazuje się, że tak też można. Tak jak pisałem już wcześniej, w walkach z trudnymi przeciwnikami bardzo istotna jest taktyka, odpowiednie wykorzystywanie swoich umiejętności oraz ukształtowania terenu. Niektóre trudniejsze walki musiałem powtarzać po dwa - trzy razy zanim znalazłem odpowiednią taktykę, która dała mi zwycięstwo. Bardzo mi się to podoba smile.gif Tylko ten ciągły brak amunicji i stimpaków sad.gif

Z tym okradaniem jest tak, że reakcja przy złapaniu zależy od tego, kogo okradamy. Raz jak zostałem złapany na okradaniu domu, to właściciel po prostu odebrał swoje przedmioty i mnie wyrzucił - ale nie chował potem do mnie urazy i mogłem z nim normalnie rozmawiać. W innym miejscu od razu wszyscy zaczęli do mnie strzelać. Nie jest więc źle.

Jeśli chodzi o narkotyki - w ogóle ich nie używam. Nieraz mnie te dodatkowe 30 punktów akcji z jeta kusiło, ale jakoś się powstrzymywałem - bez tego też można biggrin.gif A przynajmniej możesz potem je sprzedać i jesteś bogatszy smile.gif Bardzo ciekawe są efekty graficzne gdy kończy się działanie narkotyku lub gdy masz poważne obrażenia np. głowy.

Jeśli chodzi o to skalowanie, którego się tak bardzo boicie, to nic takiego nie zauważyłem - może tak być, że przeciwnicy związani z głównym questem w jakiś sposób są dopasowani do poziomu postaci, ale nie jestem na 100% pewien. Natomiast na pustkowiach na pewno nic się nie skaluje.

To chyba na razie tyle, pewnie jeszcze później coś napiszę smile.gif Może dzisiaj jak będę grał to wrócę w końcu do głównego questa biggrin.gif

Napisany przez: assasselo 01-11-2008, 16:43

Jeżeli rzeczywiście skalowany jest main quest to już w ogóle mi ręce opadają. Tj. mówiłem, walki w main queście były śmieszne(grając mądralą). Tłumaczyłem sobie to tym, że może po postu późno się za niego zabrałem i doświadczenia mam aż zanadto. Supermutanty spotykałem przez caly czas(bardzo związane z fabułą przecież) i szczerze wydaje mi się, że nie zmieniały się ani o krztynę.
Za to nawet duże radoskorpiony na pustkowiach to było coś. Ale rzeczywiście ich pojawienie się mogło być związane akurat z miejscem.

Napisany przez: Nurgle 01-11-2008, 16:52

Nie mogę się doczekać aż ktoś Deathclawa znajdzie. smile.gif Ciekawe czy będą silne czy wystarczy strzał w łeb aby go zaciukać.

Napisany przez: Ulyssaeir 01-11-2008, 16:57

Skalowanie da ci po tyłku powyżej 15 lvlu, zobaczysz, pożałujesz.

Amunicja to rzeczywiście problem, zwykle na "normal" a nie "hard" starcza jej na styk. Dobrze jest szybko znależć dobrą broń melee, np. rippera, do rozwalania żałosnych stworów, by nie tracić na nie amunicji. z VATS korzystać kiedy tylko się da, chyba że mamy już hunting riffle i opcje gry pozwalają nam na strzelanie do wroga z dystansu, wtedy nie tracimy czasu na VATS tylko walimy, a wróg nie podejdzie.

W samej walce zaś podstawa to dystans, bo nawet jeśli masz już combat shotguna który jest pierwszą prawdziwie dobrą bronią jaka może trafić w nasze łapy - strzał z bliska w głowe oznacza krytyka i śmierć, nawet jeśli trzeba by 5-6 strzałów by kolesia zabić. W realtime czasami trzeba strzelić do takiego super mutanta nawet 10 - 12 razy. zwłaszcza jeśli ejst daleko.

To czy amunicji starczy czy nie zależy od tego w którą stronę udamy się na eksplorację. Raz poszedłem "gdzieś" i miałęm kupe amunicji 10mm, kupe min, granatów które są chyba najlepszym rozwiązaniem wielu problematycznych potyczek.

Potem przypadkiem zrobiłem autosave'a testowej grze i straciłem wcześniejszy zapis gry. Zacząłęm od nowa, na początku było bardzo krucho, ale już potem lepiej, choć ammo do snajperki albo magnuma, czy hunting riffle jest niemal niedostępne. Za to mam już 3 pociski do fatmana. Z rana na lvl 6 na pustyni rozwaliłem 9 supermutantów w jednym starciu, choć w FPSy nie gram i nie lubie ich, ale chyba Fallout: 3 to zmieni. Urozmaicony teren i mnogość dostępnych broni daje w połączeniu z VATS możliwości taktyczne większe niż w F1 czy F2.

Przykład zasadzki - ustawiamy łańcuszek min w wąskim przejściu, a potem wystawiamy się na chwilę, by grupa wrogów na nas poleciała - docelowo przez to właśnie przejście. PRzy szansach trafienia granatem ok 10 - 30 rzucamy granat w najbliższego wroga, bo praktycznie zawsze granat wybuchnie daleko za nim, Nie zabijamy pierwszego przeciwnika granatami, one są na tyły. chowając się za czymś patrzymy jak wrogowie sami się masakrują na minach, a my się wychylamy i do spółki z VATSem siekamy co tylko przetrwa.

Dobrze jest wykorzystywać różnice w wysokości, skradanie się etc. Obserwować jakimi trasami porusza się mobilna grupa przeciwników. Do wrogów walczących w starciu najłatwiej strzelać idąc w tył, ale można przy tym w coś wleźć,ja spadłem z wysokiego fragmentu wiaduktu, na szczęście do rzeki.


Aaa... racja, spotkałęm Deathclawa. Zdążyłęm zapisać gdy mnie nie widział, zmarnowałem na niego 15 minut kombinowania i próbowania, ostatecznie z 10 min i z 15 strzałów z combat shotguna, no i z 3 granaty. To bydle jest ogromne, jest szybsze niż możnaby przypuszczać. Gdy pozwoliłem mu do siebie dojść, a to jest nieuniknione, o ile nie jesteśmy zamknięci w szczelnej klatce albo nie uszkodzimy mu nóg - to sytuacja wygląda tak - przy combar armorze z +30 pkt Damage resistance on nas raz machnie szponem a nam znika jakieś 140 - 180 HP. Nie zdołamy przeładować, nie zdołamy odpalić pip-boya i się wyleczyć, a jak się uda, to przy drugim ciosie jest to samo. Zgon. Zgon. Zgon.

Tego stwora nie da się pokonać bez taktyk specjalnych lub ciężkiej artylerii. Respect! Nie ma szans by w jakimś dungeonie czy w budynku pojedynek z tym czymś zakończyć bez sporej dawki adrenaliny. No chyba że będąc totalnie naćpanym różnymi chemikaliami do granic możliwości organizmu.

Napisany przez: salmon 01-11-2008, 17:28

Ja spotkałem już Deathclaw'a, nie sprawił mi większego problemu. Właściwie to seria z Chińskiego Assault Rifla położyła go zanim do mnie dobiegł. Co prawda, gdy go spotkałem miał około 40-50% HP. Spotkałem go w lokacji Meresti Trainyard, stał sobie pomiędzy dwoma bramami wjazdowymi metra smile.gif

ED: LOL, ciekawe skąd się biorą takie rozbieżności miedzy moim a Ulyssaeir'a Szponami?!

Napisany przez: assasselo 01-11-2008, 17:35

Dokladnie tam też widzialem. Po wyjściu z metra spotkałem jakiś walczących z nim zbieraczy, mówili nawet, że przyda im się pomocna dłoń. Nawet się mną nie zainteresował zanim zginął.

Napisany przez: Nurgle 01-11-2008, 17:36

NO! Nareście szpon to wymagający przeciwnik który nie schodzi na 3 strzały! happy.gif

Napisany przez: salmon 01-11-2008, 17:39

@assasselo, ja tam tylko szpona widziałem, żadnych zbieraczy. A co do walki z dziewięcioma mutantami, to ja na jednego wywaliłem cały magazynek z miniguna tongue.gif

Gram na poziomie hard jakby co.

ED: Wróciłem do szpona i rzeczywiście jakiś trup za nim leży smile.gif

Napisany przez: Ulyssaeir 01-11-2008, 17:46

To miałeś łatwo, moja chińska assault riffle jest w beznadzijnej kondycji, więc jej nie używam.

Ja spotkałem swojego <SPOJLER> w południowo-zachodnim rogu mapy, w samym kąciku przy grillach, nie wiem czy to jest oznaczone jakoś specjalnie.


Nie lubie używać broni strzelających seriami/półautomatów, bo zżerają amunicję jak pierun a ich skuteczność nie jest lepsza od skuteczności single shotów. Taki SMG niby strzela seriami po 3-4 pociski w VATSie, ale wydaje się mniej skuteczny niż 10mm pistol, korzystający z tej samej amunicji i to mimo tego, że jedna "seria" z pistoletu zabiera całe AP, a z SMG to tylko "jeden strzał".

A już zupełnie nie jestem w stanie używać SMG czy Assault riffle w realtime. Nie kiedy amunicja jest na wagę złota. Wole chomikować i męczyć wroga cieńkimi pistolecikami.

To znaczy wolałem, bo z rana oddałem F3 jego właściwielowi który niestety rozwiązał jakoś problemy techniczne, które uniemożliwiały mu odpalenie gry. teoretycznie mógłbym ściągnąć cracka ale skoro mój egzemplarz jest już "w drodze" to moge poczekać... Jak mówi stare polskie pryzsłowie:

"..."Gdyby kózka hokus pokus, to by bocian nie odwlecze...""

Napisany przez: Micronus 01-11-2008, 18:28

Napisany przez: Nathaniel 01-11-2008, 18:48

A dobra ta gra chociaż jest? smile.gif @Ausir ? @mbwróbel ? @Squonk ? @Bio ? @Lovebeer @MaFFej? Betonie !!!? smile.gif
Trochę brak bardziej negatywnych opinii. To znaczy, że gra jest faktycznie dobra ?

Napisany przez: MaFFej 01-11-2008, 18:53

QUOTE(Nathaniel77 @ 01-11-2008, 19:29)
A dobra ta gra chociaż jest?  smile.gif @Ausir ? @mbwróbel ? @Squonk ? @Bio ? @Lovebeer ? smile.gif
Trochę brak bardziej negatywnych opinii. To znaczy, że gra jest faktycznie dobra ?


Hmmm... jak na razie - tyle co grałem - jest... "do pogrania" wink.gif - żadna rewelacja, ale ogólnie katastrofy wielkiej też nie ma. Jak na razie takie naciągane 7/10. Wspomnę jednak o tym, iż gra nie wzbudziła we mnie dotychczas żadnych większych emocji: ani pozytywnych, ani negatywnych (w ogóle się dziwię z jakim spokojem, "oczyszczony", podszedłem do tej gry wink.gif). W kategoriach współczesnych tytułów jest znośnie. Niestety lista błędów/wad i rzeczy spapranych, przeze mnie zrobiona, jest piekielnie długa. Za jakiś czas, gdy więcej pogram, wrzucę. Warto też wspomnieć, iż na razie gram tylko z jednego powodu: z ciekawości. Nie zostałem w ogóle wciągnięty w rozgrywkę. Czuć tu niestety troszkę "sterylność" i sztywność Obliviona.

Napisany przez: Nurgle 01-11-2008, 22:17

A jak sprawa się ma z towarzyszami? Dużo ich, przydatni są i jacy są?

No, tutaj mamy np. ghula do pomocy smile.gif

http://pl.youtube.com/watch?v=7xSlfC3p7qo

Napisany przez: SzU 01-11-2008, 22:47

Gra dobra jest... jak na razie jedyna znacząca wada to muzyka, często bardziej jak do Obliviona, nie do pustkowi.

Reszta albo znośnie albo bardzo fajnie!
Co ciekawe - amunicji rzeczywiście niedużo, a ponieważ na padzie w otwartym terenie celuje się bardzo źle, podejżewam że to właśnie konsolowi gracze będą częściej używać VATSa smile.gif

Napisany przez: Deat(c)hClaw 01-11-2008, 23:00

Haha! Tam jest deathclaw - ale bydle! Zajebiscie biggrin.gif ...

Juz jestem spokojny ^^

Napisany przez: assasselo 02-11-2008, 00:17

Nurgle: Ten ghul twój niewolnik wink.gif Na dodatek wykupiony morderstwem wink.gif

Napisany przez: bio_hazard 02-11-2008, 01:03

QUOTE(Nathaniel77 @ 01-11-2008, 18:29)
A dobra ta gra chociaż jest?  smile.gif @Ausir ? @mbwróbel ? @Squonk ? @Bio ? @Lovebeer @MaFFej? Betonie !!!? smile.gif
Trochę brak bardziej negatywnych opinii. To znaczy, że gra jest faktycznie dobra ?
*


Jest wrecz ch.....a z prostej przyczyny - bo w nia nie gram i nie wiem kiedy zagram biggrin.gif tongue.gif

Napisany przez: Squonk 02-11-2008, 01:47

A no jo - skoro mnie się też za uszy do tablicy ciągnie to powiem co o tym wszystkim myślę smile.gif

Nie gram - bo czekam na przyjście przydziałówki z Cenegi (podjęliśmy decyzję, że jednak jeden idzie do mnie). Poza tym teraz pcham niedawno zakupioną Cywilizację IV - notabebene lepiej (gustowniej) wydaną niż "trójka" dry.gif

Potem będzie chwila prawdy - albo jakoś ona pójdzie na dostępnym sprzęcie - choćby by pokminić sobie tutorial, albo będzie dupa zimna - i wówczas trzeba będzie myśleć co dalej.

Przejrzałem sobie jednak sporo gejmpleji, poczytałem oficjalne recki i powiem tak:
1) Gejmpleje udowadniają sporą możliwość różnych koncepcji w grze - w końcu to podstawa w RPG.

2) Katatoniczni NPC - mogą ale i nie muszą odpychać od gry - kwestia gustu. Tylko niech potem żaden pajac nie udowadnia, że "Fallouty od początku miały być FPP - tylko z techniką nie wyszło". Animowane mordy z F1/F2 niosły tyle emocji, że w gacie robiłem ze strachu jak kogoś wkoorfiłem, a zależało mi na dobrych efektach rozmowy smile.gif

3) Polska wersja - przynajmniej jak dla mnie - radykalnie pozwala na lepsze zbliżenie się do gry. Nie myślisz już o marketiongowym bełkocie tandemu TH/PH bo jak z gry gada do ciebie Skiba to znaczy, że to jest coś swojego.

4) Czy gra posiada ten błysk jaki miały F1/F2 (zwłaszcza F2) - coś co sprawiło te parę lat temu, że te gry pomogły (jakkolwiek to wzruszająco brzmi to jest to prawda biggrin.gif) w życiu? Nie widziałem tego do tej pory - no może poza tutorialem, który mimo swojej średniej sensowności - skoro jest to niech już jest.

5) Czego oczekuję od niej? Przede wszystkim dobrej oprawy dźwiękowej - szumu wiatru, całej tej "logistyki", która sprawia, że można sie wczuć w klimat Pustkowi.

6) Co pozwala mi na podejście do tej gry? Całkowite odrzucenie myśli, że jest to kontynuacja F1/F2 - bo nie jest. Dwójmyślenie, cynizm? No pewnie - to taka zbiorowa choroba ludzi z XXI wieku, więc czemu nie mogę i ja jej trochę pomieć? wink.gif

7) Wniosek końcowy na stan obecny w jakim poznałem tą grę - jeśli się wachasz, masz wątpliwości, to nie rydzykuj. Cena 129 to ciut za dużo jak na grę, w której ocenianiu branżowi spece wiją się jak Piekarski na mękach - wyliczając masę błędów, zapewniając że gra jest godną kontynuacją swoich poprzedniczek - a zarazem nie należy ich ze sobą porównywać. A na końcu i tak dając prawie maksimum punktów (wyjątek to PLAY - ocena 8/10).

Za taki miks można postawić - bo ja wiem - stówkę? Zależy od zasobów gotowki.

Napisany przez: Headbanger 02-11-2008, 20:56

QUOTE(Squonk @ 02-11-2008, 02:28)
3) Polska wersja - przynajmniej jak dla mnie - radykalnie pozwala na lepsze zbliżenie się do gry. Nie myślisz już o marketiongowym bełkocie tandemu TH/PH bo jak z gry gada do ciebie Skiba to znaczy, że to jest coś swojego.
*


Jeżeli kogoś nie drażni dobranie lektorów jak do kiepskiej kreskówki i ewidentny brak wczucia się w postać, oraz efekt czytania z kartki - absolutnie... chair.gif

Napisany przez: Deat(c)hClaw 02-11-2008, 21:00

A ja mam jedno pytanie - sa tam inne maista oprocz Megatony? tongue.gif
Ciagle tylko ta Megatona i Megatona. No i czasem ktos o Cytadeli Bractwa wspomni. Jest cos poza tym? :>

Napisany przez: Devar 02-11-2008, 21:24

Ja ma kilka pytań (bo na obecnym sprzęcie sobie nie pogram):

1. Czy jest interakcja np z ghoulami, supermutantami i szponami śmierci, czy to tylko kolejne mięcho do rozwałki? (chodzi mi o to, czy można pogadać etc)

2. Czy w nowym falloucie typowy nerd ma jakieś szanse? (wysoka charyzma i inteligencja, wyskoi speech)

3. Czy da się przejść gre nie oddając strzału? (z tego co przeczytałem to zaczynam poważnie wątpić)

4. Czy questy wymagają wysiłku intelektualnego, czy są easter eggi i ten falloutowy dowcip?

Napisany przez: Ausir 02-11-2008, 21:28

QUOTE
1. Czy jest interakcja np z ghoulami, supermutantami i szponami śmierci, czy to tylko kolejne mięcho do rozwałki? (chodzi mi o to, czy można pogadać etc)


Z częścią ghuli i supermutantów jest interakcja, z innymi nie. Co do szponów, to interakcji poza walką nie ma wcale - i dobrze.

QUOTE
3. Czy da się przejść gre nie oddając strzału? (z tego co przeczytałem to zaczynam poważnie wątpić)


Teoretycznie tak, ale tylko przy uprzedniej dokładnej znajomości gry.

QUOTE
Ciagle tylko ta Megatona i Megatona. No i czasem ktos o Cytadeli Bractwa wspomni. Jest cos poza tym? :>


Rivet City jest spore. Cała reszta to w zasadzie niewielkie osady.

Napisany przez: Jim Cojones 02-11-2008, 21:30

QUOTE(Nathaniel77 @ 01-11-2008, 19:29)
A dobra ta gra chociaż jest?  smile.gif @Ausir ? @mbwróbel ? @Squonk ? @Bio ? @Lovebeer @MaFFej? Betonie !!!? smile.gif
Trochę brak bardziej negatywnych opinii. To znaczy, że gra jest faktycznie dobra ?

Tako rzecze Metacritics (póki co 94%, z czasem na pewno średnia spadnie).

Jeśli chodzi o beton, to jeśli ktoś oczekuje od kontynuacji pierwszych dwóch części, że będzie hardcore'owym cRPGiem osadzonym w świecie w pełni zgodnym z poprzednimi grami, to głupotą byłoby ze strony takiej osoby zakupywanie Fo 3. Stąd ci, którzy byliby najbardziej skorzy do krytyki mają mniej do powiedzenia.

Napisany przez: Tuminure 02-11-2008, 21:34

QUOTE
1. Czy jest interakcja np z ghoulami, supermutantami i szponami śmierci, czy to tylko kolejne mięcho do rozwałki? (chodzi mi o to, czy można pogadać etc)
Jest kilka ghouli i mutantów, z którymi można pogadać (quest związany z Fawksem jest fajny wink.gif ). 95% to jednak oszalałe ghule i żądne krwi mutanty które trzeba wybić.

QUOTE
2. Czy w nowym falloucie typowy nerd ma jakieś szanse? (wysoka charyzma i inteligencja, wyskoi speech)
W grze jest masa przeciwników, których TRZEBA pokonać. Wypada mieć wysoki skill w jakiejś broni... inaczej utrudniamy sobie życie.

QUOTE
3. Czy da się przejść gre nie oddając strzału? (z tego co przeczytałem to zaczynam poważnie wątpić)
Nie, nie, nie... chyba, że będziesz używał broni do walki wręcz/uciekał przed przeciwnikami... ale domyślam się, że nie o to chodzi.
QUOTE
Teoretycznie tak, ale tylko przy uprzedniej dokładnej znajomości gry.
Jedna z misji głównego wątku to wybicie wszystkich mutantów w budynku. Ostatnia polega na zabiciu pewnej osoby (może wykończyć ją wprawdzie Twoja drużyna, no ale...).

QUOTE
4. Czy questy wymagają wysiłku intelektualnego, czy są easter eggi i ten falloutowy dowcip?
W większości nie wymagają. W większości jest to chodzenie za strzałką. Easter eggi? Brak, większych easter eggów...

QUOTE
A ja mam jedno pytanie - sa tam inne maista oprocz Megatony?

Są inne miasta prócz Rivet City i Megatony. Najciekawsze miasto wg. mnie to latarenka tongue.gif. Jest jeszcze te miasto slaversów (Paradise Falls).

Napisany przez: modoc 02-11-2008, 22:50

Jak dla mnie gra spoko, właśnie kończę grać bowiem jutro do pracy. I jedyne co mnie wkurza to że twórcy poszli w stronę sieczki i rozwałki. Gdyby nie to mogła by być jeszcze lepsza.

Napisany przez: entrop 03-11-2008, 10:39

QUOTE(Devar @ 02-11-2008, 23:05)
3. Czy da się przejść gre nie oddając strzału? (z tego co przeczytałem to zaczynam poważnie wątpić)
*


QUOTE(Tuminure @ 02-11-2008, 23:15)
Nie, nie, nie... chyba, że będziesz używał broni do walki wręcz/uciekał przed przeciwnikami... ale domyślam się, że nie o to chodzi.
*



Co Ty gadasz, przecież przejście F1/F2 w trybie bez strzelania do nikogo też polegało na uciekaniu przed przeciwnikami.
Ausir ma jak najbardziej rację - jak pogramy dłużej to będziemy znać odpowiedź na to pytanie - ale nie na kilka dni po premierze.

Napisany przez: Nurgle 03-11-2008, 10:58

http://pl.youtube.com/watch?v=KjDMeGxy7VU&NR=1 kolejny babol do naprawienia :/

Napisany przez: Morbid 03-11-2008, 11:15

QUOTE(Nurgle @ 03-11-2008, 10:39)
http://pl.youtube.com/watch?v=KjDMeGxy7VU&NR=1 kolejny babol do naprawienia :/
*




Może to terminator? biggrin.gif albo ma perki "cyborg" i "adamantium skeleton"? cool.gif Ale na 100% to jedna z osławionych, nieśmiertelnych postaci ala Bethesda baby.gif

Nawet jak to da się zmienić ten "celowy bug", to zmienić fabułę tak aby dało się po uśmierceniu takiej postaci, przejść grę już wykonalne raczej nie będzie sad.gif Albo będzie prowadziło do masy idiotycznych rozwiązań baby.gif

------------------------------------------------------------------------------------------------------

Ale swoją drogą autor tego klipu nasunął pomysł jak rozwiązać kwestie sexu biggrin.gif

http://pl.youtube.com/watch?v=PA5_s1AeaOg&feature=related


A najchetniej bym widział, poprawkę która znosi limit maksymalny level

Napisany przez: Headbanger 03-11-2008, 11:52

na 30 lvlu byś grał na godliku... mało pocieszająca opcja.

Napisany przez: Morbid 03-11-2008, 11:57

QUOTE(Headbanger @ 03-11-2008, 11:33)
na 30 lvlu byś grał na godliku... mało pocieszająca opcja.
*




To by się na pewno znalazł mod który by poziom trudności podniósł tongue.gif a poza tym nie wiem czy mi się ta gra spodoba i czy będę miał ochotę przechodzić ją jeszcze raz tylko po to aby większość Perków sprawdzić, czy rozwiązań. Poza tym w starych Falloutach można było w ten sposób grać, tak więc dlaczego by tak nie pograć w trojkę?

Napisany przez: Ulyssaeir 03-11-2008, 12:05

Jakbyście pograli chociaż chwilę w F3 tobyście wiedzieli że ten koleś to nie żadna nieśmiertelna postać, widać to nawet po ubywającym pasku HP. To co się stało na screenie to zastosowanie tzwn. YIELD czyli przerwania walki bez rozstrzygnięcia, jeśli to my zaczniemy walkę z kimś, kto nas pierwotnie nie chce rozwalić i nie zabijemy nikogo z "otoczenia" tej osoby. Wtedy chowając broń są spore szanse na przerwanie rozlewu krwii.

Jedynym problemem jest reakcja NPC na to co się stało, powinien być nie-do-rozmowy. A yield jest bardzo dobre gdy używamy sporo min w okolicach uczęszczanych przez różnych ludzi, albo gdy przypadkiem kogoś postrzelimy. Co się zdarza.

Przejście F1/F2 bez strzelania polegało na rozwiązywaniu questów w taki sposób, by unikać walki, a uciekać trzeba było jedynie w przypadku niskiego outdoorsmana podczas spotkań losowych.

F3 nie można przejść bez walki bo główny quest zawiera w sobie jej elementy. Tto ogromna różnica, szczególnie jeśli popatrzymy na to ile walki czeka nas przy podróżowaniu między lokacjami. I tego żaden skill outdoorsman nie wywali, bo takiego skila w F3 nie ma.

Napisany przez: entrop 03-11-2008, 12:47

Kilka ciekawych rzeczy:

- NPCom chyba jednak w ogóle nie wraca kasa. Jak wykupimy, to całkowicie przepada. Pomyliłem się wcześniej
- Handlarzowi z miejsca X nie da się sprzedać przedmiotu skradzionego w miejscu X - po prostu nie wyświetla się na liście.
- "Śmieci" walające się po całym wastelandzie jednak nie są takie nieprzydatne. Niekiedy można kupić/dostać/znaleźć "receptę" na specjalną broń róznego typu (Rock-it launcher, bottlecap mine). W takich receptach wypisane są składniki potrzebne do konstrukcji broni, właśnie różnego rodzaju śmieci.

Napisany przez: Morbid 03-11-2008, 12:55

QUOTE(entrop @ 03-11-2008, 12:28)
- Handlarzowi z miejsca X nie da się sprzedać przedmiotu skradzionego w miejscu X - po prostu nie wyświetla się na liście.
*



Czy przedmiot skradziony z miejsca X da się opylić w miejscu Z? Czy jest jak w oblivionie?

http://imageshack.us
http://g.imageshack.us/img139/albumpicphplg3.jpg/1/

Ludzie co o tym sądzicie? w F3 jest klasyczny power armour? Czy to już jakiś add-on? Ktoś już widział to w grze?

Napisany przez: Ausir 03-11-2008, 13:09

Tak, jest jedna, unikatowa kopia oryginalnego T-51b.

Napisany przez: Morbid 03-11-2008, 13:20

QUOTE(Ausir @ 03-11-2008, 12:50)
Tak, jest jedna, unikatowa kopia oryginalnego T-51b.
*




Rozumiem żeby ją nosić, trzeba będzie wpierw ją zdjąć z stygnących zwłok osoby którą ją nosi (coś dużo tych "ją" mi wyszło)? Czy nosi ją (znowu) osobnik 'nieśmiertelny" i można tylko na nią popatrzeć?

Napisany przez: Ausir 03-11-2008, 13:22

Można ją zdobyć w ramach jednego z questów.

Napisany przez: Morbid 03-11-2008, 13:32

QUOTE(Ausir @ 03-11-2008, 13:03)
Można ją zdobyć w ramach jednego z questów.
*



To dobrze, w tej zbroi można się czuć jako orędownik jedynego(ych) słusznego(ych) Fallouta(ów) biggrin.gif Taką ostoją Fallouta w Falloucie wink.gif

Ktoś widział może już jakiekolwiek inne itemy, które są replikami (z wyglądu) przedmiotów z starych Falloutów? Z chęcią bym wdział leather armour, albo pa mkII, do tego gauss rifle i huzia na juzia! biggrin.gif

Mam nadzieje że wraz z edytorem, pojawia się repliki starego dobrego sprzętu. A może i nawet totalna zamiana tego złomu na ten dobrze znany smile.gif

Napisany przez: entrop 03-11-2008, 14:36

QUOTE(TMorbid @ 03-11-2008, 14:36)
Czy przedmiot skradziony z miejsca X da się opylić w miejscu Z?
*



jak najbardziej.

Napisany przez: DargH 03-11-2008, 15:13

Niedziela nalezala do mnie i do Capitol Wastelandu.

Wiec po 11godzinach gry ogolna ocene wystawiam...

INTRO:

Poczatkowe kazdy juz widzial ilesnascie razy na jutubie czy na swoim dysku. Proste, klasyczne i klimatyczne.
Intro WWNC aka Perlman Roxx - obrazki + kultowy glos Rona stwarzaja konkretne podwaliny pod cos co nazywamy Fallblivion wink.gif

Ocena - 10/10

MENU + USTAWIENIA:

Menu statyczne - co w dzisiejszych czasach może stanowić ewenement ale wcale mi nie przeszkadza. Klawiszologia + sety jak w TES4. Prosto i konsolowo smile.gif

Ocena - a po co? smile.gif

POCZATEK GRY:

Tworzenie postaci jest bardzo fajne, choc mysle ze za drugim razem moze sie okazac nieco nuzace i nawet denerwujace (bo mysle ze opcji SKIP nie ma).
Opcja poprawy naszych ustawien postaci "na drzwiach" jaskini uwazam za plus - w razie W mozemy poprawic co nam nie pasuje (wiadomo ze mozemy stwierdzic ze jednak zawsze chcielismy byc kobieta wink.gif ).
Nie mozna odmowic pomyslu Bethom.

Srednio przypadl mi do gustu riot w schronie. Wolalbym cos w rodzaju cichego zawiniecia naszej postaci przez pewnych panow. Potem ucieczka stealth czy cos. Tak mamy lupane jak w Unrealu I wink.gif

Wychodzimy z jaskinii i pierwsze wrazenie jest naprawde swietne. Wielka przestrzen zniszczonego swiata. Od razu pala nam sie buty do marszu. Kto poszedl od razu do megaton ten traba wink.gif

Ocena - 8/10

GRAFIKA:

Czuc stary engine niestety. Mimo ze jest podrasowany to wszystko co wiaze sie z modelami postaci - razi na kilometr. Chodza jak na lodowisku, fizyka rodem z hitmana ajns, przenikanie postaci, fatalne obliczanie wielkosci postaci (stad raz strzelamy przez plot / raz nie mozemy strzelic zza winkla bo walimy w futryne ktora jest 5cm z lewej). Mordy daja rade, ale mimika to porazka jak z HL1. Zuchwa pracuje, miesnie twarzy juz nie.
Na plus jest rewelacyjny swiat gry. Grafika tu nie razi, a raczej cieszy. Brakuje troche efektow burzy piaskowej, elektromagnetycznej (kto widzial BLOWOUT w STALKER:Oblivion Lost ten wie o co kaman) itp. W skrocie - swiat zniszczony, brudny i swietnie skonstruowany.

Ocena - 7/10

MUZYKA i DZWIEK:

Ktos pisal ze muzyka jest podobna do tej z Obliviona. Niestety musze sie zgodzic. Kilka kawalkow przypomina remixy z TES4 (glownie nocne), ale na szczescie nie brakuje porzadnej ambientowej muzyki (zwlaszcza w podziemiach).
Muzyke z radia pomijam bo mnie nie interesuje.
Audycje jak najbardziej klimatyczne, to samo tyczy sie sputnikow Enclavy.
Postacie mowia fajnymi glosami (Oblivion mial jednego goscia o stu tonacjach - w dodatku czerstwych jak moje stopy), ghoule po swojemu, mutanty toże.
Strzaly broni, dzwieki stworow, odglosy swiata, wszelakie ambienty sa bardzo dobrej jakosci i elegancko dopasowane. W tym temacie nie mam zastrzezen.

Ocena - 9/10

POTWORY I SPÓŁKA czyli rzecz o "ołowiołapach" wink.gif :

Cieszy mnie niezmiernie zachowanie starych dobrych targetow - super mutantow, karaluchow, ghouli, szponow, moleratow (rewelka biggrin.gif ) itd.
Z nowych przyjaciol pojawily sie dzikie ghoule - zwykle to wlasciwie zombie (takowe lubie w kazdej postaci) i twardsze, szybsze wersje ktore mimo licznych protestow mi przypadly do gustu jako bardziej wymagajacy przeciwnik dla fpsiarza smile.gif
Milerurki - spotkalem dwa pod ziemia i szkoda ze walenie w lapy tak latwo je powala. Milo by bylo gdyby wrazliwym punktem byla trudno dostepna morda a same stwory - silniejsze.
Jeśli coś nowego występuje - to nie widziałem (chyba że sputnik).
Humany sa rowniez w porzadku. Raidersi klimatycznie odziani i sa kim powinni byc - siejacymi groze dzikusami.

AI przeciwnikow oceniam bardzo pozytywnie. Nie jest to inteligencja na poziomie Crysisa czy Clear Sky ale nieporownanie lepsza w stosunku do OBL. Uciekajac na skaly (stary motyw z tes4) czy na palisade przeciwnik nie stoi jak debil pod naszymi stopami radosnie zbierajac kulki 10mm. Radscorpiony wbiegly na pickupa, raidersi zaskoczyli mnie z flanek kiedy walilem do ich kolezanki przede mna chowajacej sie za palisada.
Pomijam juz zbieranie granatow kiedy chowam sie za winklem - ten standard ustanowil juz genialny acz leciwy Half-life 10 lat temu.

Jednakze Supermutki powinny byc glupsze aka Berserk. Tak cholery chowaja sie z minigunami, cham z RPG czekal na mnie bezczelnie kiedy ja myslalem ze w wirze walki padl na pysk.

Ocena 8/10

OGÓLNA GRYWALNOŚĆ + MECHANIKA:

Grywalnosc do tej pory (10h) jest porywajaca. Ciezko mi sie odessac, ciagle mnie ciagnie po lokacjach i do zbierania przedwojennej kasy.
Na poczatku jest radosc ze stanu posiadania ktory szybciutko zamienia sie w poszukiwanie kazdej sztuki amunicji dostepnej na pustkowiu.
Cholernie podoba mi sie mnogosc przedmiotow walajacych sie na ziemi. Wiekszosc jest przydatna po uzyskaniu specjalnych schematow. Kompletnie nie rozumiem pretensji ze maja te same grafiki (skoro widac model!!!) czy ze nie maja opisow (to jest zardzewiala puszka. Dlugo lezala to zardzewiala. wink.gif ).

Sklepikarze niestety slabo wyposazeni. Skoro nasz BG moze w dzien uzbierac ponad 200kg szmieci i 300kapsli to co za problem dla handlarza?

Ceny za bron mi nie przeszkadzaja. To w koncu stare dziadostwo i wazniejsza jest woda, medykamenty i zarcie. W to mi graj. Poza tym bron przydaje sie jako czesci zamienne i gdyby byla drozsza to bylby beton.

Swiat gry spelnia swoje zadanie - nie jest duzy a rownoczesnie gesty i klimatyczny (i logiczny - linie metra, mosty, drogi lacza sie z sensem a nie jak w GTA tworzac dzielo Andy Warhola) dzieki czemu nie uzywam fast travel biegajac radosnie po wastelandzie znajdujac to i owo. Szkoda troche ze po tym co pokazal STALKER (A-LIFE) nie mozna bylo pomyslu skopiowac do F3. Coz - moderzy do dziela wink.gif NPCe dzialaja jak w OBK - spia, zra i gadaja ze soba (lepiej niz w OBK).

Napewno na plus bedzie fakt ze mozna byc zarowno dobrym jak i zlym. Niby niewiele i standard, ale wazne ze nie jestesmy super duper bohaterem z cukierkow.

Mysle ze wiele questow mnie ominie jak i lokacji co zmusi mnie do drugiej gry.

Ubolewam ze nie odczuwam duzej roznicy grajac ze Small Guns / Repair / Lockpick (dokladnie to co zrobilem w Fo1 11lat temu) niz gdybym wizal Science / Big guns / Speach.
Niby pojawiaja sie szanse na lepszy dialog co jakis czas ale predzej czy pozniej i tak swoje osiagniemy. To ma sens w main quescie ale w side'ach nie powinno miec. Po to sie tworzy rozne postacie zeby przejsc gre kilka razy wykonujac te questy do ktorych sie wczesniej nie nadawalismy.

Chyba to boli najbardziej jak do tej pory.

Po dupie sa opcje dialogowe niezalezne od plci (ponoc), napewno od INT (oglupilem sie dragami i nic) i generalnie skoro tak malo NPC daje questy to wypadaloby przylozyc sie do tego.

No i to wybieranie opcji dialogowych :/ Lepsze by byly stare dobre okienka. Sam fakt uciekania nie przeszkadza, ale przesuwanie jest meczace. Rozumiem ze ta duza czcionka to dla TV 26" wink.gif

Acha! Wybuchajace samochody. Pierwsza eksplozja Linera mnie uwiodla ale jak okazalo sie ze co drugie auto wybucha to juz zwatpilem. Brakuje tylko setek czerwonych beczek z paliwem wink.gif

Ocena - 7/10

VATS:

Kontrowersja zbyteczna. Dziala sprawnie i mi sie podoba. APki spelniaja swoja role. Do tego mamy riltajm w kotrym mistrzowie refleksu pokaza jak sie marnuje ammo. Pierwszy strzal ze snajperki - idzie sie zakochac. Nie zauwazylem tego problemu z nadmiarem bloody mess. 1/20 ginie w paskudnych okolicznosciach, wiec mi nie przeszkadza. Ustawienia kamery, zblizenia, bullet time, zdejmowanie raidersow w biegu powoduja ze uzywam VATS w 95% potyczek i wogole mi sie nie nudzi. Kocham Johna Woo wink.gif
Rewelacyjnie dziala obliczanie % szans na trafienie. Kucniecie podnosi szanse, kriple obnizaja, czesci ciala za winklem/przeszkoda sa nie do trafienia lub z minimalnym procentem.
W pelni przypadlo mi do gustu choc do momentu nacisniecia V nie wierzylem w dzialanie aktywnej pauzy w FPP.

Postacie gina w miare szybko. Szkoda tylko SM - mogliby miec wiecej HP bo akurat fakt ze moge do nich strzelac z pistol 10mm jest dla mnie istotny. Nic w grach mnie nie wkurza jak potwory-czolgi.

Denerwuje zwolnienie ktore dziala na zasadzie - STOP, BULLET TIME i ... tu bywa roznie. Czasem postacie stoja, czasem powoli sie zblizaja, czasem nasza postac zanim wystrzeli chyba odprawia jakies modly.
W melee kompletna padaka. Nie wiem, ale wole osobiscie chlastac kombat najfem w riltajmie tongue.gif

Ocena - 8/10


FALLOUT czy NIE FALLOUT:

Wydaje mi sie ze stwierdzenie "FALLOUT NA MIARE NASZYCH CZASOW" jest trafnym okresleniem.
Tworcy zostawili 75% Fallouta i dodali nieco konwencjonalnego cRPG dla dummies jak OBLIVION. Questy nie wymagaja myslenia tylko biegania za strzalka, opcje dialogowe mozna klikac na chama bez obawy o konsekwencje (w 95% przypadkow) a main quest jest raczej sredniawy. Juz wolalem klasyczne "ura bura szef podwora" ratuje kemping.

Coz. Mowiac najprosciej - spodziewalem sie kiczu na miare konsolowych czasow 12latkow czy przerazajacego zjazdu jakosci jak w przypadku np. Deus EX 2. Obawy byly do 4-5godziny gry, potem juz sama przyjemnosc z roz(g)rywki.
Nie brakuje w grze bugow ale jak na dzisiejsze standardy jest ich malo (mialem tylko jeden wywal do pulpitu z raportowaniem i kilka razy "wmaslilem" sie w skaly).
Tylko czekac patch'y.

Nie wymieniam z rozsadku czepialskich niedociagniec ktore ma KAZDA istniejaca na rynku gra. To zostawiam "betonowi", zwlaszcza temu mlodemu ktory Fallouty zna z CLICKa i odpalil je z trainerem.
Madrych nie brakuje, ale niestety patrzac wprost - Fallout 3 to Fallout i nic na to nie poradzimy. Bethesda spisala sie jak nie oni i wydala gre godna tego miana. Moze niekoniecznie duchowego nastepcy, bo mamy gre wydana 10lat pozniej. To tak samo jak z Batmanem Burtona i Nolana. Wszystkie cztery filmy uważam za dzieła wielkiego formatu na przekór krzykom gawiedzi.

Pozostaje czekac na patch'e i darmowe pluginy tworcow a przede wszystkim tworczosc moderow ktorzy zmienia te w gre w to za czym wszyscy tesknilismy smile.gif

Tak nam dopomoz FEV!

... 8/10.

Wybaczcie ogolny chaos i gramatyke - pisane szybciutko na 8godzinnej przerwie w pracy wink.gif

PS> Nie bijcie po twarzy bo mam zdjecia do nowego dowodu robic wink.gif

Napisany przez: Nurgle 03-11-2008, 15:25

Śmiesznie wygląda ten T-51b razem z tym PB3000 biggrin.gif

Napisany przez: Kmieciu4eveR 03-11-2008, 15:25


Pograłem już ponad 20 godzin i zgadzam się z większością opinii Entropa. Gra jest bardzo dobra. Daje mi więcej radochy niż Wiedźmin, Bioshock, Far Cry 2, o Clear Sky nawet nie wspominam. Najbardziej wciąga ekploracja: jest po prostu multum lokacji, które możemy splądrować. Jeżeli jesteś typem gracza, który w FO1 & 2 przeszukiwał wszystkie półki w każdym domu, który w Deus Ex znalazł ukrytą bazę MJ12 pod Hell`s Kitchen, to Fallout 3 jest dla ciebie! Nieustannie ma się chęć sprawdzenia, co się kryje za nastepnym wzniesieniem, w następnym zrujnowanym budynku. Strzałka pokazująca, w którą stronę iść przeszkadza o wiele mniej niż w Oblivionie czy Bioshock. Miałem dojść do muzeum technologii, ale nie mogłem powstrzymać się przed zwiedzaniem centrum miasta. Wybierałem drogę z możliwe najmniejszą liczbą supermutantów, ale gdy wyskoczył na mnie szefu mutant z rakietnicą, to wręcz musiałem salwaować się ucieczką. Świat fallouta 3 jest większy niż zona w stalkerze, chodzenia jest więcej, niemniej jednak jest o wiele bardziej satysfakcjonujące. Twórcy zadali sobie trud, aby w każdej lokacji zawrzeć odrobinę historii ze świata przed wojną, czasami czujemy się jak archeolodzy badający wymarłą cywilizację.

Odnośnie pytań, które pojawiły się w tym wątku: już w Megaton jest zamek wymagający 100% (Armory). Handlarze mają skończoną ilość kapsli, nie wiem czy przyrastającą w czasie, ale nie wpływa to zbytnio na rozgrywkę. I tak głównie polega się na wymianie barterowej śmieci na amunicję, lub upgrejdy dla domu, a kapsle tylko wyrównują wartość transakcji. System działa podobnie jak w F1 i F2, a ponadto listę przedmiotów do sprzedania/kupienia można podzielić na amunicję/broń/ubrania/dragi/pozostałe. Dzięki temu łatwiej znaleźć i wybrać co się chce. No i nie trzeba odliczać kapsli, bo system sam wskazuje kto komu musi dopłacić, żeby było równo.

W przypadku kwestii dialogowych związanych z persfazją - widzimy ile mamy % szans kogoś przekonać i za każym razem sukces zależy do losowania. Raz nie udało mi sie kogoś przekonać, mimo 78% szans. To był jedyny przypadek, gdy wczytałem grę z poprzedniego sejwa - i za drugim razem mi się udało. Odnośnie sejwowania - w F1 & F2 często zapisywałem grę przed kradzieżą i wczytywałem, gdy się nie powiodła. W F3 można poradzić sobie z konsekwencjami porażki, bo nie trzeba wybijać całego miasta. Uważam, że jest to lepsze rozwiązanie niż system w F1&2 - które wręcz promowały takie akcje (np. kradzież Bozara w NCR).

To prawda, że ceny za zepsutą broń są śmiesznie niskie - ale pamiętajmy, że w Falloucie 1&2 obrażenia zadawane przez broń były stałe. W FO3 zależą od stanu przedmiotu (jak i naszego skilla). Strzelanie z zepsutego karabinu to strata cennej amunicji. Dlatego zniszczona broń jest bezwartościowa i rakieta jest droższa od rakietnicy. Handlarze, których spotkałem nie byli w stanie naprawiać przedmiotów powyżej 60-70%. Zainwestowałem więc w umiejętności naprawy mojej postaci (obecnie 80% ) i do tego poziomu mogę sam naprawiać broń i pancerze. Opłaca się więc używać broni i pancerzy, takich jak nasi wrogowie. Gdy walczymy z Mutantami w centrum DC - hunting rifle i assault rifle. Granaty są o wiele bardziej skuteczne niż w poprzednich cześciach. Mimo niskiego skilla kilka razy narobiłem granatem rasową masakrę, zwłaszcza w przypadku krytyka. Gram na poziomie medium i ginę bardzo rzadko. Zwykły supermutant schodzi po 3 celnych seryjkach w głowę z AR. Być może pogram trochę na hardzie, ale z drugiej strony nie lubię gier, gdzie na każdego wroga trzeba zużyć cały magazynek pestek.

Z ciekawych walk kiedyś natrafiłem na oddział najemników z oddziału Talon walczących z Supermutantami (4) i centaurami (5). Mutantci szybko uporali się z najemnikami i rzucili się na mnie. ukryłem się za kamieniem i rozpoczęłem ostrzał z Hunting Rifle. Gwoli wyjaśnienia nie jest to model z poprzednich falloutów - tym razem jest to powtarzalny karabin z magazynkiem na 5 naboi, w stylu Springfielda 1903. Walka wyglądała więc jak szturm na okopy podczas I wojny światowej. Mutanty grzały z minigunów, ja czekałem na regenerację punktów, wychylałem sie zza przeszkody i posyłałem pojedyńcze, celne (lub też nie) strzały. Gdy jeden z centaurów zbliżył się na wyciągnięcie ręki, dostał 2 strzały z obrzyna :-)

VATS bardzo pomaga w ciasnych pomieszczeniach. Najlepiej zbindować go pod 4 przycisk myszki i gdy ktoś na nas wyskoczy "znaniecka", wciskamy go i spokojnie wybieramy, którą część ciała mu odstrzelić. AP-eków wystarcza zazwyczaj na 2-3 strzały, więc gdy wyskoczy na nas kilku, to pozostaje albo taktyka partyzancka, albo rambo w real time. Raz poraz, gdy nudzą się nam powtórki w bullet time, a zdołaliśmy odłożyć trochę ammo - możemy poszaleć w RT. Bierzemy rozpylacz i kropimy na lewo i prawo - akcja nabiera rumieńców. Co ciekawe, broń palna wyrzuca łuski prawidłowo - w prawą stronę. Ostatenio we Wszystkich strzelankach modele broni są lustrzanym odbiciem prawdziwych - czyli gorące łuski łapiemy w zęby. Dopiero w grze retro-scifi doczekałem się odrobiny realizmu!

Hakowanie terminali jest wciągające i całkiem wymagające umysłowo. Masz do dyspozycji kilkanaście haseł - po wybraniu jednego z nich dostajemy informację, ile liter z wybranego hasła zgadza się z właściwym. Mamy 4 próby po których terminal się blokuje. Należy drogą dedukcji dojść do prawidłowego hasła. Im trudniejszy hack - tym dłuższe hasło. Lockpicking to czysta zręcznościówka - obsługujemy spinkę i śrubokręt. Spinkę trzeba ustawić w odpowiedniej pozycji, a śrubokrętem należy przekręcić zamek. Należy z wyczuciem kręcić śrubokrętem, żeby nie złamać spinki. Jak na razie spinek nigdy mi nie zabrakło. To co mi się nie podoba, to że konieczny jest odpowieni poziom umiejętności lockpick, żeby wogóle móc zacząć dany zamek. Wydaje mi się, że powinni dać możliwość spróbowania każdemu, tylko odpowiednio skalować trudność tej mini-gry.

Napisany przez: Morbid 03-11-2008, 15:29


QUOTE(TMorbid @ 03-11-2008, 12:37)
Czy przedmiot skradziony z miejsca X da się opylić w miejscu Z?
*


QUOTE(entrop @ 03-11-2008, 14:17)
jak najbardziej.
*




A zabijając osobę w miejscu X, ścigają Cię straże z miejsca Z? wink.gif

Napisany przez: Ulyssaeir 03-11-2008, 15:36

@DargH - no offence

Chyba nie jesteś wymagającym graczem i nie chcesz widzieć albo nie dostrzegasz pewnych rzeczy - naprawdę radze przeczytać swojego posta po np. 60 - 100 godzinach z grą...

i jaki ma sens dawanie plusów za coś, co jest standardem? Plusy powinny być wystawiane za rzeczy dobre, minusy za złe, a za standard jest figa.

To tak jakbyś chwalił listonosza za to, że dostarczył ci list na czas... przecież to jego zadanie, jego obowiązek, jak zrobi coś ponad to to plus [pochwała] sie należy...

Napisany przez: Tuminure 03-11-2008, 15:49

QUOTE
- NPCom chyba jednak w ogóle nie wraca kasa. Jak wykupimy, to całkowicie przepada. Pomyliłem się wcześniej
Niektórym wraca, niektórym nie... kolesiowi w klinice w megatonie nie wraca kasa... zaś babka która zleca nam pomoc w pisaniu książki, od czasu do czasu ma kasę by kupić ode mnie trochę sprzętu.

Napisany przez: DargH 03-11-2008, 17:47

Ulyssaeir - jestem wymagającym graczem. Nawet bardzo. Biorąc pod uwagę ile gier w tym roku miałem przyjemność odinstalować po kilku godzinach (max), to plusy w Fo3 sa prawdziwymi plusami.
"Standardow" które zawiera F3 nie maja niestety inne gry na rynku.

Od czasu Wiedzmina najlepszy cRPG na pieca.

Napisany przez: MaFFej 03-11-2008, 17:51

QUOTE(DargH @ 03-11-2008, 18:28)
Od czasu Wiedzmina najlepszy cRPG na pieca.


Fakt, nie zaprzeczam. Poziom RPGów jednak od dawna mamy niski więc...

Swoją drogą F3 to nie cRPG... ale nie czepiajmy się.

PS. Gra jak na Obliviona czy ME jest w jakimś tam sensie "ambitniejsza", jak na współczesne produkty to "cudo jak diabli". Nie zmienia to jednak faktu, iż Beth dała sporo ciała w wielu aspektach gry: od animacji, przez interfejs po mechanikę i poziom trudności. Gra bawi. Ale to wystarczy? Za pół roku nikt o F3 nie będzie pamiętać.

Napisany przez: Morbid 03-11-2008, 17:56

QUOTE(MaFFej @ 03-11-2008, 17:32)
Fakt, nie zaprzeczam. Poziom RPGów jednak od Za pół roku nikt o F3 nie będzie pamiętać.
*



A od tego są już mody cool.gif

Napisany przez: salmon 03-11-2008, 17:59

Dokładnie... z tego co mi wiadomo Morrowind jest nadal w pewnych kręgach wałkowany ze względu na ogrom modów. Co jak co ale Construction Setom od Bethesdy chyba nic zarzucić nie można. Żeby tylko w końcu wypuścili Falloutowego CS'a...

Napisany przez: MaFFej 03-11-2008, 18:06

Oby. Pierdzielić Fallouta - w tej grze drzemie po prostu potencjał. Zaprzepaszczony, niewykorzystany i zmarnowany przez Bethesdę, ale moderzy mogą troszkę grę dźwignąć.

No i niestety F3 to krok wstecz. Biorąc pod uwagę wszystkie poprawki na lepsze, nie biorąc pod uwagę kamery, formy walki i spójności ze światem/klimatem, zostają one niestety przytłoczone przez to co zostało zrealizowane gorzej.

Napisany przez: Morbid 03-11-2008, 18:10

QUOTE(salmon @ 03-11-2008, 17:40)
Dokładnie... z tego co mi wiadomo Morrowind jest nadal w pewnych kręgach wałkowany ze względu na ogrom modów.
*



Co to znaczy "w pewnych kręgach"? Znaczy się że tylko moderzy w niego graja? biggrin.gif Czy chodziło Ci o masonerie? biggrin.gif Tzn jak zainstaluje go sobie, to wstąpię do tych kręgów? biggrin.gif Bez urazy, tak mnie tylko rozbawiło to określenie wink.gif
Mam nadzieje jednak że w F3 (o ile okaże się że da się poprawić w nim to co poprawić należy) spotka inny los smile.gif

Napisany przez: Deat(c)hClaw 03-11-2008, 18:14

QUOTE(entrop @ 03-11-2008, 13:28)
- Handlarzowi z miejsca X nie da się sprzedać przedmiotu skradzionego w miejscu X - po prostu nie wyświetla się na liście.
*


Debilne rozwiazanie z Obliviona... Jestem ciekawy skad sklepikarz wie, ze ten przedmiot jest akurat kradziony. Poza tym sry, ale juz widze, jak Mad Maxie glowny bohater przychodzi do jakiegos sklepu a wlasciciel mowi: Nie moge od Ciebie tego nabyc - etyka zawodowa mi zabrania...
Zenada...

Napisany przez: Wolv 03-11-2008, 18:14

QUOTE(MaFFej @ 03-11-2008, 18:32)
Fakt, nie zaprzeczam. Poziom RPGów jednak od dawna mamy niski więc...

A kiedy mieliśmy wysoki? smile.gif

Napisany przez: salmon 03-11-2008, 19:35

QUOTE(TMorbid @ 03-11-2008, 18:51)
Co to znaczy "w pewnych kręgach"?  Znaczy się że tylko moderzy w niego graja? biggrin.gif  Czy chodziło Ci o masonerie? biggrin.gif Tzn jak zainstaluje go sobie, to wstąpię do tych kręgów? biggrin.gif Bez urazy, tak mnie tylko rozbawiło to określenie wink.gif
Mam nadzieje jednak że w F3 (o ile okaże się że da się poprawić w nim to co poprawić należy) spotka inny los smile.gif

Nie, chodzi mi głównie o ludzi skupionych wokół różnych TES Communities jak np. polska Adamantytowa Wieża.
Inny los? Tzn, że za sześć lat ciagle będzie w niego grać w c**j ludzi? Wtedy może już wyjdzie F4 (który pewnie będzie gorszy od F3), więc wszyscy w czwórkę będą grać. A społeczność i tak będzie wypuszczać nowe mody na trójkę, ale niewiele osób będzie w nie grać smile.gif. Mniej więcej tak jest z trzecim i czwartym TES'em, a historia lubi się powtarzać.

Napisany przez: Morbid 03-11-2008, 19:41

QUOTE(Deat©hClaw @ 03-11-2008, 17:55)
Debilne rozwiazanie z Obliviona... Jestem ciekawy skad sklepikarz wie, ze ten przedmiot jest akurat kradziony. Poza tym sry, ale juz widze, jak Mad Maxie glowny bohater przychodzi do jakiegos sklepu a wlasciciel mowi: Nie moge od Ciebie tego nabyc - etyka zawodowa mi zabrania...
Zenada...
*



Ale ta sytuacja byłaby zrozumiała jeżeli próbowalibyśmy sprzedać sprzedawcy towar, ukradziony od niego smile.gif no ale jeżeli tego towaru nie chce kupić sklepikarz w tym samym mieście, to już beton rodem z obka, który jak mniemam miał zapobiec temu powyższemu tylko robi to nieudolnie wink.gif


A co do crpgów, na przykład The Wither nie był taki zły, po kilkukrotnym przejściu naprawdę się do niego przekonałem. Ma ciekawą fabule, nie jednoznaczne postacie, jest nie liniowy, ma spójny świat ciekawie pokazany i z historia, jest w nim świetne poczucie humoru, ciekawy system doświadczenia i jest bardzo grywalny. I mimo kilku uproszczeń fabularnych (amnestia Geralta, trochę przekłamań odnośnie sagi) Ale w sumie to jedyny naprawde dobry crpg w jakiego grałem, od kilku lat... ostatnim był chyba... hm Fallout 2? tongue.gif Bo sięk typu Icewind Dale (które lubię) nie można nazwać do końca rpg.


QUOTE(salmon @ 03-11-2008, 19:16)
Nie, chodzi mi głównie o ludzi skupionych wokół różnych TES Communities jak np. polska Adamantytowa Wieża.
Inny los? Tzn, że za sześć lat ciagle będzie w niego grać w c**j ludzi? Wtedy może już wyjdzie F4 (który pewnie będzie gorszy od F3), więc wszyscy w czwórkę będą grać. A społeczność i tak będzie wypuszczać nowe mody na trójkę, ale niewiele osób będzie w nie grać smile.gif. Mniej więcej tak jest z trzecim i czwartym TES'em, a historia lubi się powtarzać.
*




Kto wie czy będzie gorszy, ale możliwe iż będzie lepszą platforma do przeróbek niż F3 (o ile będzie ten sam silnik, co w sumie nie jest takie nie niemożliwe) w końcu masę rzeczy poprawia (o ja naiwny) udoskonalą i dodadzą, no i po kilku przeróbkach rzeczy z 3 będą pasować do 4. Z tym Morrowind też nie o to mi chodziło, w końcu zdarza mi się w niego grać, jest o niebo lepszy niż obek i ma co najważniejsze ciekawy klimat. A co do tego że mało osób gra w tesa 4 aka obka, to się nie zgodzę. Moi siostrzeńcy ciągle w niego u mnie łupią, i ponoć w podstawówce u nich jest moda na obliviona, wszyscy w to grają blink.gif to dobitnie świadczy o tym do jakiej widowni ta gra trafiła najlepiej tongue.gif

Napisany przez: Nurgle 03-11-2008, 20:04

Co do tego systemu kradzieży... Ja bym to zrobił tak, że jeśli będziemy handlować z kimś kogo okradliśmy i zaoferujemy przedmiot wyżej wzmiankowanej ofiary kradzieży to:
a) Zawoła straże/szeryfa jeśli takowi są
b) WALNIE NAM W RYJA
c) Zabierze przedmiot i od tej pory będzie nas ignorował/przeganiał przy każdej próbie nawiązania rozmowy

Zależało by to od charakteru i nastawienia NPC wobec nas.

Napisany przez: Morbid 03-11-2008, 20:07

QUOTE(Nurgle @ 03-11-2008, 19:45)
Co do tego systemu kradzieży... Ja bym to zrobił tak, że jeśli będziemy handlować z kimś kogo okradliśmy i zaoferujemy przedmiot wyżej wzmiankowanej ofiary kradzieży to:
a) Zawoła straże/szeryfa jeśli takowi są
b) WALNIE NAM W RYJA
c) Zabierze przedmiot i od tej pory będzie nas ignorował/przeganiał przy każdej próbie nawiązania rozmowy

Zależało by to od charakteru i nastawienia NPC wobec nas.
*



Zależnie od tego nastawienia powinno być jeszcze:
d) postać odbierze nam przedmiot i powie coś w stylu "żeby mi to było po raz ostatni":D

Ludzie co to jest?!?

http://pl.youtube.com/watch?v=v--ljWIYJeY&feature=related

Mech Commander albo Shogo?? Nie wspominając już że te wszystkie rzeczy latają... Z szponem to rozumiem, zręczna bestia w końcu biggrin.gif ale ten robot? wink.gif
Bugi równie mocarne (jak nie bardziej!) jak te z starych Falloutów. W tym beth nie zawiodła! Nawiązanie (albo wręcz twórcze rozwiniecie) do pierwowzoru jest bardzo widoczne smile.gif

Ciekawe co beta testerzy robili? Beth pisało i się chwaliło iż do ostatniej chwili będą te grę poprawiać, łatać itp. itp. a tutaj się okazuje że na bugi można się natknąć na każdym kroku. To nawet obek był w miarę dopracowany pod tym względem, a tutaj taka kicha... Cała para poszła w promocje ot co.

Napisany przez: Nurgle 03-11-2008, 20:21

Boże! Co to za robot jest?! WHAT TEH HELL?!

Napisany przez: Deat(c)hClaw 03-11-2008, 20:26

Dla mnie to mech jakis. Od kiedy w uniwersum sa mechy?

Napisany przez: Morbid 03-11-2008, 20:30

Ciekawe co na to znęcanie się nad szponem, powie Death Claw wink.gif A swoją drogą to o ile mnie wzrok nie myli, to za postacią gracza biega super mutant, przyjazny do tego? A robot jest strasznie z dupy, niby wygląda jak zabawka z lat 50 (stylizowana), ale to już przesada. Nie mają wyczucia ludzie z beth oj nie mają, a jeszcze Harolda ponoć w tej grze się uśmierca censored.gif ... Za to ja bym ich uśmiercił censored.gif ph34r.gif
http://pl.youtube.com/watch?v=tToLAHQqPOU

Napisany przez: Ulyssaeir 03-11-2008, 20:34

QUOTE
Boże! Co to za robot jest?! WHAT TEH HELL?!

Generał Daimos?

http://www.youtube.com/watch?v=rgT0xQkKtX4

Napisany przez: Nurgle 03-11-2008, 20:36

Ale bezsens! Zrobili z niego jakiegoś enta z Władcy Pierścieni!

I do tego mu głos zmienili

Napisany przez: MaFFej 03-11-2008, 20:36

V.O.T.E.R. Golem!!! laugh.gif

Napisany przez: Deat(c)hClaw 03-11-2008, 20:37

QUOTE(TMorbid @ 03-11-2008, 21:11)
Ciekawe co na to znęcanie się nad szponem, powie Death Claw wink.gif A swoją drogą to o ile mnie wzrok nie myli, to za postacią gracza biega super mutant, przyjazny do tego? A robot jest strasznie z dupy, niby wygląda jak zabawka z lat 50 (stylizowana), ale to już przesada. Nie mają wyczucia ludzie z beth oj nie mają, a jeszcze Harolda ponoć w tej grze się uśmierca censored.gif ... Za to ja bym ich uśmiercił censored.gif  ph34r.gif
http://pl.youtube.com/watch?v=tToLAHQqPOU
*


Powiem tylko, ze te Szpony z F3 mi sie zajebiscie podobaja smile.gif ...

Ale z tym Haroldem to chwila... F3 dzieje sie miedzy F1, a F2 tak? Wiec jakim cudem Harold moze zginac, skoro zyje w dwojce? tongue.gif Poza tym on duzo wedrowal, ale przed przemiana... Pozniej tylko trafil z Hub do Gecko - do DC jest troche dalej jednak tongue.gif

Napisany przez: Morbid 03-11-2008, 20:39

QUOTE(Ulyssaeir @ 03-11-2008, 20:15)
Generał Daimos?

http://www.youtube.com/watch?v=rgT0xQkKtX4
*



Rozwiązanie tego questa powinno wyglądać tak iż vault dweller majstruje z złomu swojego mecha i kopie dupę temu złemu! Oł jeah!

A Harold to nie tyle ent, co wrośnięte w ziemie drzewo ghulo podobne coś... Niby mu rosło drzewo na głowie... ale musiał się biedak naprawdę zasiedzieć aby wrosnąć w glebę biggrin.gif

@Deat©hClaw

To F3 dzieje się między F1 a F2? Pierwsze słyszę huh.gif Ale znaczy że teges, znęcanie się nad tym szponem Ci się podoba? wink.gif

Napisany przez: Nurgle 03-11-2008, 20:40

F3 dzieje się w 2277.

Napisany przez: MaFFej 03-11-2008, 20:41

Heh. Magiczny las a w środku ent, który podobno ma być jeszcze Haroldem. <facepalm>

Napisany przez: Deat(c)hClaw 03-11-2008, 20:42

Kutwa, co oni zrobili?!
Zenada razy 100 - to najdebilniejszy pomysl na jaki mogli wpasc...
Co za tepe chuye :/ ...

EDIT: 2277? No to po dwojce juz, ale bez przesady :/ ...

Napisany przez: Nurgle 03-11-2008, 20:42

Tutaj mamy jeszcze jakiegoś czarodziejskiego akolitę z gałązkami wetkniętymi w ubranie.


http://pl.youtube.com/watch?v=VqMLBZWp94U

Napisany przez: Morbid 03-11-2008, 20:47

Jeszcze jednorożców brakuje i portali do radlivionu radioactive.gif

Napisany przez: MaFFej 03-11-2008, 20:47

Wiem, że to ulubione hasło betonu, ale... naprawdę to jest Oblivion... laugh.gif

Do tego:
http://img223.imageshack.us/my.php?image=screenshot2iy7.jpghttp://g.imageshack.us/thpix.php

Napisany przez: Tuminure 03-11-2008, 20:50

QUOTE
A swoją drogą to o ile mnie wzrok nie myli, to za postacią gracza biega super mutant, przyjazny do tego?
Fawkes, 'mieszkaniec' krypty 87

QUOTE
jeszcze Harolda ponoć w tej grze się uśmierca censored.gif ... Za to ja bym ich uśmiercił censored.gif ph34r.gif
To bardziej Bob niż Harold tongue.gif. Jeżeli wiesz co mam na mysli tongue.gif.

QUOTE
A robot jest strasznie z dupy
Mam wrażenie, że to jest lekkie nawiązanie do końcówki obliviona (gdzie był jakiś wielgachny smok). Bethesda chciała się popisać ciekawym pomysłem na ostatnie zadanie w głównym quescie, jednak coś im nie wyszło.

Napisany przez: Nurgle 03-11-2008, 20:51

Nie no... tego Harolda mogli sobie darować, przegieli pałe. Mogli go dać jako ghula zwykłego a nie jakiegoś enta! mad.gif

Napisany przez: Deat(c)hClaw 03-11-2008, 20:51

Dajcie mi tego, kto to wymyslil, to go wlasnorecznie zaje**e =_=.gif ...

Kutwa! On nie tak powinien skaczyc :/ ... Nie po to przezyl F1 i F2, zeby huye z Bethesdy zrobily z nim cos takiego :/ ...

Napisany przez: salmon 03-11-2008, 20:53

QUOTE(TMorbid @ 03-11-2008, 20:22)
Kto wie czy będzie gorszy.

To takie nawiązanie do lepszości Morrowinda nad Oblivionem. Takie małe przypuszczenie, które oczywiście (oby) wcale nie musi się spełnić.

QUOTE(TMorbid @ 03-11-2008, 20:22)
A co do tego że mało osób gra w tesa 4 aka obka, to się nie zgodzę. Moi siostrzeńcy ciągle w niego u mnie łupią, i ponoć w podstawówce u nich jest moda na obliviona, wszyscy w to grają  blink.gif  to dobitnie świadczy o tym do jakiej widowni ta gra trafiła najlepiej tongue.gif

No właśnie o to mi chodziło. W Obliviona grają tłumy a w Morrowinda zapleńcy tworzący/grjący w coraz nowsze modyfikacje.

Napisany przez: Morbid 03-11-2008, 21:02

QUOTE(salmon @ 03-11-2008, 20:34)
To takie nawiązanie do lepszości Morrowinda nad Oblivionem. Takie małe przypuszczenie, które oczywiście (oby) wcale nie musi się spełnić.
No właśnie o to mi chodziło. W Obliviona grają tłumy a w Morrowinda zapleńcy tworzący/grjący w coraz nowsze modyfikacje.
*




Masz absolutna racje, teraz sam dostrzegam iż dosyć często gram w morr, a obek leży na ogół w szufladzie i odpalę go tylko aby pobawić się plikiem ini smile.gif

A co do Harolda to jest wielka żenada. Żenada i żal że uśmierciły go barany którym jedyne co wychodzi to profanacja starych dobry Falli. (a co do tego iż jest drzewem, F3 dzieje się po 2 więc cholera wie co się mogło z nim stać, choć ta wersją jest nie dorzeczna)

Gdyby nie to że już kasę na ladę wyłożyłem to bym sobie chyba darował te pozycje... Co z tego że niby ona kontynuuje kanon, skoro z tego kanonu robi kupę rządka?

Napisany przez: Deat(c)hClaw 03-11-2008, 21:06

Z jednej strony w BF pisalo, ze Bob pewnego razu urosnie tak duzy, ze usmierci Harolda, ale cholera... Smutno... I nie bucom z Bethesdy decydowac kiedy to sie stanie...

Napisany przez: Ulyssaeir 03-11-2008, 21:08

znowu przekombinowali, ale mi sie pomysł z haroldem proszącym o śmierć podoba jak diabli. Tu jest ironia, pewien dramat, pewna głębia. Nie ma banałów, nie na happy endu, możesz go zabić i mieć moralne watpliwości, albo zostawić, i mieć jeszcze większe.

Kult harolda jest tym co zaszkodziło. Jego drzewo też jest za duże, bo od F1 do F2 urosło niewiele, a od F2 do F3 nagle tak bardzo?

Źle że w tej grze wystąpił Harold, ale jeśli już miałbym go widzieć w jakieś roli to własnie jako proszącego o śmierć (tylko bez tego jebutnego drzewa) albo bardzo podobnej roli.. jeśli tylko F3 opowida całą historię Harolda to jest świetnie, jeśli nie to wszyscy którzy nie grali w F1 czy F2 pomyślą, że to ent, magicznu, i że te elfy to tak naprawde druidzi ;>

Edited: rzeczywiście, za wcześnie na Harolda, on powinien jeszcze żyć, ale sie kończyć, a w F4 powinien być "do zabicia"...

Napisany przez: Nurgle 03-11-2008, 21:13

Ja bym go zrobił w takiej wersji jak był w F1, czyli starego ghula, który opowiada ciekawą historię i dostarcza informacji na temat niektórych rzeczy.

Napisany przez: Morbid 03-11-2008, 21:14

QUOTE(Deat©hClaw @ 03-11-2008, 20:47)
Z jednej strony w BF pisalo, ze Bob pewnego razu urosnie tak duzy, ze usmierci Harolda, ale cholera... Smutno... I nie bucom z Bethesdy decydowac kiedy to sie stanie...
*



Ale wątpię aby tak to sobie twórca FB wyobrażał. Jak widzę filmik z Haroldem to wygląda to tak jakby on nagle w tą glebę musiał wrosnąć... . Ja sobie wyobrażałem śmierć Harolda w ten sposób iż po rozroście Boba, Harold nie mógł się już po prostu normalnie poruszać i zmarł z braku pokarmu, odwodnienia... A nie że zmienił się w wieki święty druidzki dąb, tak jak to mamy pokazane na filmiku;/

Napisany przez: Deat(c)hClaw 03-11-2008, 21:17

Ja sobie wyobrazalem to tak, ze Bob urosnie na tyle wielki, ze po prostu zlamie Haroldowi kark wink.gif ...

W tej wersji wychodzi na to, ze Harold sobie szedl gdzies i nagle nastapilo blyskawiczne tempo rozrostu Boba - jak za sprawa jakiejs magicznej miksturki...

Napisany przez: Morbid 03-11-2008, 21:19

QUOTE(Deat©hClaw @ 03-11-2008, 20:58)
Ja sobie wyobrazalem to tak, ze Bob urosnie na tyle wielki, ze po prostu zlamie Haroldowi kark wink.gif ...

W tej wersji wychodzi na to, ze Harold sobie szedl gdzies i nagle nastapilo blyskawiczne tempo rozrostu Boba - jak za sprawa jakiejs magicznej miksturki...
*



Może to sprawka magyi daedrycznej? wink.gif

Albo nie... on nie wrósł nagle... On zatrzymał się i stał w miejscu kilka lat, bo chciał zobaczyć efekt wink.gif

Napisany przez: Ulyssaeir 03-11-2008, 21:56

Nie błyskawiczne. za grosza wyobraźni... pomyśl sobie że dźwigasz coś ciężkiego, męczysz sie, idziesz coraz wolniej, robisz przerwy. Harold tak chodził gdy drzewo się rozrastało, aż wreszcie jego mobilność ograniczyła się do najbliższej okolicy, jak u ludzi bardzo starych, którzy nie wychodzą z łóżka... aż wkońcu i on utknał w nednym miejscu i nie miał sił ruszyć się dalej. a gdy drzewo zapuściło korzenie w ziemie to katastrofa...

Napisany przez: Deat(c)hClaw 03-11-2008, 22:00

No wybacz, ale jak cos zaczyna ograniczac Twoje ruchy, to raczej wracasz do siebie i lezysz w lozku (inni dbaja o Ciebie), a nie zatrzymujesz sie posrodku niczego...
Poza tym zauwaz, ze Harold jest w pozycji stojacej - a praktycznie powienien sie zlamac pod ciezarem drzewa, jesli to bylo na tyle duze, by zapuscic korzenie...

Za grosz wyobrazni...

Napisany przez: Nurgle 03-11-2008, 22:01

Szczerze mówiąc to mogli sobie to po prostu darować, takie upychanie na chama kultowej postaci z poprzednich części.

Napisany przez: mbwrobel 03-11-2008, 22:27

A czego się spodziewaliście po Bethesdzie? Żaby można było mówić o kontynuacji, to musieli wcisnąć jakieś postaci z poprzednich Fallów. Ale ponieważ nie bardzo wiedzieli co z Haroldem (i Bobem) mają zrobić w Fallusie 4, więc doszli do wniosku, że najłatwiej będzie go uśmiercić. Poza tym już widzę zarys F4: Sto lat po wydarzeniach z F3 resztka broni palnej skoroduje do końca. Ostatnie baterie utracą ładunki elektryczne. Człowiek będzie musiał na nowo nauczyć się najprostszej obróbki metali - w tym produkcji prostych, metalowych narzędzi. Super Mutanty (jako gatunek naturalnie wysterylizowany) wyginą. Człowiek oswoi deathclawy i zacznie je dosiadać. Dotychczasowe budowle rozsypią się w proch, więc trzeba będzie zacząć budować nowe z ogólnie dostępnego, taniego i trwałego materiału - kamienia. Degradacja cywilizacji spowoduje konieczność korzystania z narzędzi i broni o bardzo prostej konstrukcji - na przykład spłaszczony pręt żelazny o zaostrzonych krawędziach z jednym końcem przystosowanym do trzymania w ręku.

W ten właśnie sposób Bethesda upiecze dwie pieczenie przy jednym ogniu: wypuści jednocześnie F4 i kontynuację serii TES. Obydwa warunki spełni ta sama gra.

Napisany przez: Nurgle 03-11-2008, 22:30

Haha zapomniałeś dodać, że drzewka zaczną odrastać i że ludzie odkryją co to magia biggrin.gif

Napisany przez: Deat(c)hClaw 03-11-2008, 22:32

Albo te nasionka z Harolda zaczna kielkowac i pojawia sie amgiczne stworzenia...

Napisany przez: Morbid 03-11-2008, 22:48

A na końcu otworzą się wrota oblivionu... i ludzkość czeka kolejny holocaust!

Napisany przez: DargH 03-11-2008, 23:35

Nie wiem dlaczego, ale uniwersalny język 5,56mm rozwiązał wszelakie wątpliwości...

Napisany przez: entrop 04-11-2008, 00:42

Śmiesznie się czyta wypowiedzi krytykujące fallouta autorstwa osób, które nie graly w fallouta - to co robicie teraz, to przerzucanie się wyjątkami i błędami w grze, tak jakby się ona tylko z nich składała.

Ze screenów, wypowiedzi innych, youtubów i raportów o błędach silnika nie jesteście w stanie odczuć potężnej dawki klimatu, która zawiera w sobie ta gra. Klimatu, który pozwala przymknąć oko na niedociągnięcia.

W falloucie 3 na prawdę można poczuć we włosach wiatr wastelandu, liczyć ostatnie sztuki amunicji klęcząc za skrzynką w bazie raidersów, z drżącymi rękami rozbrajać minę ze skillem na 10%.
Ale można też zapieprzać jak z motorkiem w dupe, klikać w autopodróż, latać tylko za strzałką w kompasie, przeklikiwać rozmowy, walić heady za headami i robić sreeny na ewentualnych błędach śmiejąc się w niebogłosy. I po kilku dniach od premiery stwierdzić, że się ukończyło - ja gram codziennie, a nie jestem nawet w połowie..

Tak czy inaczej, wybór stylu gry należy do Was.

Napisany przez: Headbanger 04-11-2008, 00:58

Oczywiście gdyby Black Isle zrobiło z Harolda enta = wszystko było by ok.

żal.pl baby.gif

Nawet po premierze, gdzie wielu ludzi gra z wywieszonymi jęzorami, każdy powód jest dobry by wylewać wiadra szamba. Jakieś kompleksy? W momencie kiedy sporo ortodoksów tutaj zaczęło pisać pozytywne obserwacje - ja nie mam już żadnych obaw czy ale. Jedynie te bugi są karygodne :/ - i o to jest sens się awanturować. Ale o takie gówno? eeeh.

Napisany przez: Ulyssaeir 04-11-2008, 00:58

@Entrop
nie ma takiej rzeczy na świecie która sprawi, że przynkne oko na błędy czegokolwiek. Kiedykolwiek. Błędy są po to by się na nich uczyć, a nie olewać "aaaa, tysiące ludzi na świecie wydało 60 dolarów na grę której nie mogą nawet zainstalować, ale to nie ważne, bo mi się gra zaje... super"...

A klimat jest tylko okołofalloutowy. To i tak wręcz zaskakująco świetnie, fani Obka powinni sikać od tygodnia po nogach i robićpod siebie z wrażenia, choć to tylko namiastka tego czym mógłby być F3 na innym silniku...

Napisany przez: entrop 04-11-2008, 01:43

QUOTE(Ulyssaeir @ 04-11-2008, 02:39)
@Entrop
nie ma takiej rzeczy na świecie która sprawi, że przynkne oko na błędy czegokolwiek. Kiedykolwiek. Błędy są po to by się na nich uczyć, a nie olewać "aaaa, tysiące ludzi na świecie wydało 60 dolarów na grę której nie mogą nawet zainstalować, ale to nie ważne, bo mi się gra zaje... super"...

A klimat jest tylko okołofalloutowy. To i tak wręcz zaskakująco świetnie, fani Obka powinni sikać od tygodnia po nogach i robićpod siebie z wrażenia, choć to tylko namiastka tego czym mógłby być F3 na innym silniku...
*



Jesli wszędzie widzisz tylko błędy, i nie możesz przymknąc na nie oka, to współczuję Ci - musisz być na prawdę bardzo nieszczęśliwym człowiekiem.

Argumentu z olewaniem błędów nie zrozumiałem - czyżby Bethesda wyparła się graczy? Nic mi nie wiadomo na ten temat.

Względem klimatu zaś.. dwójka nie posiadała klimatu jedynki. Nie wiem czemu mieszasz silnik do klimatu. Nie wiem też co rozumiesz przez okołofalloutowy - czy falloutowym nazwać można tylko to, co występowało w jedynce? A może w jedynce i w dwójce? Tylko dwójce? Czy też tylko to, co występowało rónocześnie w jedynce i dwójce? Czy w bibliach? Której bibli? W ten sposób co najmniej jeden z falloutów 1 i 2 nie jest falloutowy, tylko okołofalloutowy.

Przesadzasz, Waść, i to zdrowo. Zamiast cieszyć się z gry - na siłę wytykasz jej niedoskonałości, kreśląc wedłe własnej miary ideału, której nikt oprócz Ciebie nie zna.

Napisany przez: assasselo 04-11-2008, 03:39

Heh. A czemu nie ma tam opcji "w jedynce lub w dwójce"? "w jedynce, w dwójce lub bibliach" itp.? Dla mnie któraś z powyższych byłaby wyznacznikiem i wtedy podpisze się pod tym, że klimat trójki jest "okołofalloutowy".

Nie ma co się tutaj tak stroszyć(zarzucanie kompleksów?), bo mówimy przecież o bardzo indywidualnych spostrzeżeniach.

PS. Zabawny artykuł: http://www.nma-fallout.com/article.php?id=46261

Napisany przez: Deat(c)hClaw 04-11-2008, 09:51

QUOTE(Headbanger @ 04-11-2008, 01:39)
Oczywiście gdyby Black Isle zrobiło z Harolda enta = wszystko było by ok.

żal.pl  baby.gif
*


Niestety mozemy tylko polemizowac, czy BI zrobiloby takie samo tandetne nawizanie do poprzednich czesci...

Co jak co, ale trzeba przyznac, ze panowie z BI przynajmniej trzymali sie realizmu, moze troche naciagnietego, bo z dodatkami mitow z lat 50tych, ale zawsze...

Nie rozumiem za to, jak moznabylo z Haroldem zrobic taka glupote =_=.gif ... Jeszcze w dodatku to, ze niby jego organy zostaly wepchniete przez korzenie Boba pod ziemie. Trzeba tam zejsc, znalezc jego serce i je zniszczyc. No totalna glupota. Skoro serce i tak mu jest potrzebne do zycia, to czemu zyje nadal, mimo tego, ze jego serce wisi na jakims korzeniu? Tak, wiem... On i Bob to jedno, wiec skoro serce jest na korzeniu Boba, to Harold tez zyje...
Tylko ze w tym wytlumaczeniu nie ma w ogole naukowego podejscia, za to jest duzo magyi i bajek.

Napisany przez: Nurgle 04-11-2008, 09:56

Gdy dostanę moją EK to po prostu tam nie pójdę aby sobie oszczędzić cierpień. Nie było by tak źle z F3 gdyby nie ten wielki robot i "Harold".

Napisany przez: Headbanger 04-11-2008, 10:07

QUOTE(Deat©hClaw @ 04-11-2008, 10:32)
Jeszcze w dodatku to, ze niby jego organy zostaly wychniete przez korzenie Boba pod ziemie, trzeba tam zejsc, znalezc jego serce i je zniszczyc. No totalna glupota. Skoro serce i tak mu jest potrzebne do zycia, to czemu zyje nadal, mimo tego, ze jego serce wisi na jakims korzeniu? Tak, wiem... On i Bob to jedno, wiec skoro serce jest na korzeniu Boba, to Harold tez zyje...
Tylko ze w tym wytlumaczeniu nie ma w ogole naukowego podejscia, za to jest duzo magyi i bajek.
*


Ziomek... to jest niesłychanie proste. Zwykła deformacja i tyle. To tak samo jakbyś się czepiał "syjamskie blizniaczki połączona kręgosłupami? To niemożliwe... gdzie się podziała reszta ciała jednego z nich?" oraz "czy jak oddziele jedno to drugie zginie? Dlaczego, przecież to pierwsze to bonus do dugiego?" - te teksty nie mają sensu jak widzisz. Tak jak twoja wypowiedź.

BIS trzymało się realizmu? Jak c**j... FEV ma POCZWRÓRNĄ helisę DNA, a po 80 latach od wojny utrzymuje się promieniowanie. Ausir raz udowodnił mi że czepianie się naukowego realizmu w falloucie to głupota.

Tak czy siak - harold nie musi jeść bo bob wytwarza wszystkie potrzebne składniki (autotrof) i rozdaje to swoim komórkom, ale nie ma róznicy między komórkami harolda i boba. Przez chaotyczny rozrozst biomasy doszło do przemieszczenia organów - co jest logiczne. Poza tym pokazuje to jak bardzo zła beth robiła risercz na całym falloutowym settingu. Jak w biblii (co przyznaliście) było napisane że bob może tak urosnąć że harold może przestać móc chodzić. Napewno niewielu z TRU-falloutowców to wiedziało. Harold stoi? Kolejne czepianie - dlaczego jeżeli chaotyczny rozrost boba rozdzielając jego organy nie mógł przesunąć jego.

Poza tym natura jest niesamowita i podobne rzeczy dzieją się w rzeczywistości:
http://www.youtube.com/watch?v=o3t4v8PmY_Q

Napisany przez: Deat(c)hClaw 04-11-2008, 10:17

Nieslychanie proste powiadasz? Czemu wiec nic takiego nie dzieje sie w naturze? :>
Szybki chaotyczny rozrost? A wiesz, co to jest prawo zachowania masy?

Poza tym napisalem, ze BlackIsle trzymalo sie realizmu nagietego przez mity z lat 50tych - radze ponownie przeczytac posta wink.gif ...

A ten filmik o pasozytniczych grzybkach juz widzialem. Nie wiem tylko czemu go podajesz, bo on potwierdza tylko, ze Bethesta popelnila glupote. Zauwaz, ze te mrowki umieraja... Harold tez nie przezylby rozrostu drzewa w jego ciele.

Twierdzisz, ze Harold zyje, bo Bob i on stal sie jednym i to Bob dostarcza mu wszystkich skladnikow do zycia potrzebnych. Czemu wiec po zniszczeniu serca Harold umiera? Wg Twojje teorii jest mu ono do niczego nie potrzebne...

Napisany przez: Headbanger 04-11-2008, 10:41

chaotyczny szybki wzrost to dla mnie jakieś 30 lat (gdzie normalne organizmy tego typu wymagają 70). Horold umiera bo krążenie ustaje i mózg ginie z niedotlenienia. Prawo zachowania masy w tym przypadku:
6H2O + 6CO2 + hv → C6H12O6 + 6O2

Napisany przez: Deat(c)hClaw 04-11-2008, 10:53

Mowilem o prawie zachowania masy w sensie, ze nie ma czegos z niczego. Bob nie mogl sobie tak po prostu chaotycznie i blyskawicznie zaczac sie rozrastac do postaci normalnego drzewa, bo skad by pobral materie do tego potrzebna?

Wolalbym, jakby Harold wystepowal w roli NPCa, ktory lezy gdzies na zadupiu i jest np atrakcja turystyczna, bo Bob jest na tyle duzy, ze Harold nie moze poruszac glowa, a tym bardziej podniesc sie z lozka.
To by bylo i bardziej falloutowe i bardziej logiczne, bo mowie - argument, ze Bob w jednej chwili tak bardzo sie rozrosl, ze Harold nawet nie zdarzyl sie przewrocic pod jego ciezarem jest dla mnie smieszny...

Napisany przez: Headbanger 04-11-2008, 10:59

nigdzie nie powiedziałem że trwało to w 3 sekundy jak przy tyrancie z Resident Evil. ale 30 lat... (zresztą tak jest nawet w fabule). Materię brał stąd skąd biorą ją inne drzewa - one mogą czemu on nie? Żadne drzewo czy roślina nie rośnie ze 100% wydajnością - bo to nie jest do niczego potrzebne. Bob może mieć znacznie wyższy ten ogranicznik. Bob nie musi zabijać Harolda bo żywi się sam - grzybki żywią się mrówkami.

Napisany przez: Ulyssaeir 04-11-2008, 12:01

@Entrop
Nie widze błędów wszędzie, widze je tam, gdzie one są, tak jak widze i zalety tam, gdzie one są. I moje życie wcale nie jest smutne :>

Złota zasada obserwacji - chwalić za dobre, ganić za złe, zachować racjonalizm oceny, kwestionować swoje własne osądy, wystrzegać się błędów, skrótów myślowych, uogólnien. W przypadku F3, szczególnie w tym przypadku od początku chcę ocenić grę sprawiedliwie, a żeby mówić o sprawiedliwości nie moge bagatelizować czegoś, olewać, dyskredytować. Nie przymykam oczu na nic, bo po to prowadze obserwacje i oceniam, by widzieć rzeczy takimi jakimi one są, a nie jakimi ja chce je widzieć.

Napisany przez: Ausir 04-11-2008, 13:18

Ja bym się tu nie czepiał naukowego realizmu, a bardziej wrzucenia tu Harolda raczej na siłę, bez żadnego związku z główną fabułą i innymi lokacjami, w przeciwieństwie do poprzednich gier, w tym Van Burena.

Z postaci z poprzednich Falloutów o wiele więcej sensu miałby tu Marcus.

Napisany przez: Morbid 04-11-2008, 14:05

Ale On powędrował na wschód, w poszukiwaniu innych sm, więc jakby go beth umieściła w grze która ma miejsce na zachodnim wybrzeżu, to i tak byłoby larum że jest nie kanonicznie wink.gif ale i tak to było by lepsze niż biedny Harold sad.gif

Napisany przez: Headbanger 04-11-2008, 16:10

QUOTE(Ulyssaeir @ 04-11-2008, 12:03)
Złota zasada obserwacji - chwalić za dobre, ganić za złe, zachować racjonalizm oceny, kwestionować swoje własne osądy, wystrzegać się błędów, skrótów myślowych, uogólnien. W przypadku F3, szczególnie w tym przypadku od początku chcę ocenić grę sprawiedliwie, a żeby mówić o sprawiedliwości nie moge bagatelizować czegoś, olewać, dyskredytować. Nie przymykam oczu na nic, bo po to prowadze obserwacje i oceniam, by widzieć rzeczy takimi jakimi one są, a nie jakimi ja chce je widzieć.
*


Żeby to zrobić musiał bys nie być człowiekiem tak btw.

Napisany przez: MattBaker 04-11-2008, 16:15

Czytał ktoś recenzję Fallouta 3 w CDA? Cytuję ostatni akapit.
"Kiedy piszę te słowa, Todd Howard wciąż nie może spokojnie spać, przewraca się z boku na bok i wznosi modły o to, by mutanty z No Mutants Allowed pozytywnie oceniły grę, nad którą on sam i cały jego zespół pracował od czterech lat. Trudno powiedzieć, jaki będzie ich werdykt, ale... kto by się przejmował mutantami? Dla mnie Fallout 3 to PC-towy RPG roku. Gra, w której to, co najważniejsze w gatunku- możliwość wcielenia się w wymyśloną postać i samodzielnego kreowania jej llosów- zrealizowano na naprawdę wysokim poziomie. A te kilka technicznych niedoróbek? Przeżyjemy. Od tego mamy łatki..."

I jeszcze opinia tego samego recenzenta w Gamewalkerze:
"Znajdą się i tacy, którzy będą narzekali na Fallouta 3 twierdząc, że nie jest taki jak poprzednie części. Cóż, one ukazały się 10 lat temu, ta wychodzi teraz i nie ma sensu ich porównywać. Najważniejsze jest to, że klimat serii został zachowany i Fallout 3 to po prostu kawał solidnego RPG-a z efektowną (bo brutalną) grafiką i ciekawymi questami do wykonania."

Napisany przez: MaFFej 04-11-2008, 16:24

Wychodzi na to, że się mylę i tylko mi się wydaje, iż gra jest dobra bo jest tak naprawdę zajebista do tego też się mylę nie odczuwając klimatu Fallouta bo on inni mówią, że on tam jest. W ogóle wszyscy fani się mylą bo oni za dobrze znają Fallouty i za dużo w nie grali... unsure.gif

Teksty standardowe. Ocena także (jak się nie mylę 9/10, nie?). Nie zostałem ani troszkę zaskoczony.

PS. Do tego z tymi "mutantami" to mógłby sobie darować. Brzmi to całkiem obraźliwie i spokojnie można by go posądzić o publiczne znieważenie. Czuje tu tonę jadu. Profesjonalizm pełną gębą, nie ma co. Gratuluję CDA - ogólnopolskiemu czasopismu złośliwości na swoich łamach.

Napisany przez: Morbid 04-11-2008, 16:43

Dam sobie uciąć szósty palec u stopy że w żadnym magazynie, w żadnym internetowym serwisie czy w programie telewizyjnym nie będzie żadnej złej recenzji tej gry (nie licząc prywatnych opinii, na forach itp.). Tak więc recenzja w cda ani mnie nie dziwi, ani mnie nie bulwersuje. Choć ten tekst z mutantami mogli sobie darować, bo jest niesmaczny i obraźliwy.

Btw kto tą recke napisał?

Napisany przez: Deat(c)hClaw 04-11-2008, 16:50

Byla juz recka w necie, w ktorej zjechano F3 - Ausir dawal linka...

Napisany przez: Nathaniel 04-11-2008, 16:51

Czy kolesie z CDA albo CLicka w ogóle potrafią zje..ać gierę za 129 PLN. Bo to tu tkwi ten ból chyba. No i te mutanty, no wiadomo o co chodzi. Zapluty beton pewnie i fanboyowe dziwadła. Howard niech już śpi spokojnie teraz to i tak wszystko jedno. Mogli o tym myśleć cztery lata temu. Zresztą już i tak po wojnie za pół miesiąca będzie po okresie premierowym i nie ma co kruszyć kopii. I rzecz jasna nie dało się tej gry zrobić na wzór Afterfall, albo Neverwinter bo to by było zbyt oczywiste i nudne...

Napisany przez: MattBaker 04-11-2008, 18:44

@ TMorbid
Reckę napisał Hut.
Pojawiło się też coś w rodzaju "Gra jest prostsza, a jej tempo szybsze niż w poprzednikach, poza tym rozwój postaci został uproszczony, ale to wciąż w 100% Fallout, którego kochamy".
No i zgadnijcie, jaki tytuł jest podany w rubryce "podobne do"? No oczywiście, że Obek.

Napisany przez: Deat(c)hClaw 04-11-2008, 18:46

No ba! Fallout pelna geba - zwlaszcza, jesli najbardziej przypomina im Obka =_=.gif ...

Napisany przez: MattBaker 04-11-2008, 18:55

No a co Ty myślałeś? Tytuł (marka) to nic wiążącego. Liczy się, że są fajne-i-kul efekty i totalna rozpierducha. Chwalcie dobroć twórców i bierzcie, póki dają tongue.gif
Btw- F3 dostał 9.

Napisany przez: Morbid 04-11-2008, 18:56

QUOTE(Deat©hClaw @ 04-11-2008, 17:48)
No ba! Fallout pelna geba - zwlaszcza, jesli najbardziej przypomina im Obka =_=.gif ...
*



Trochę szkoda że takie bzdury pisze gazeta (przepraszam czasopismo), dzięki której ogromna rzesza (w tym ja) ludu poznała pierwowzór opisywanej gry.

Napisany przez: Deat(c)hClaw 04-11-2008, 19:07

No ja wlasnie dzieki CDA poznalem Fallouta - F2 dokladnie, jedynke pozniej kupilem w eXtra Klasyce...

Napisany przez: Morbid 04-11-2008, 19:21

QUOTE(Deat©hClaw @ 04-11-2008, 18:09)
No ja wlasnie dzieki CDA poznalem Fallouta - F2 dokladnie, jedynke pozniej kupilem w eXtra Klasyce...
*




I pewnie nie tylko my. Hm łezka mi się w oku kręci jak przypomnę sobie pierwsze chwile z Falloutem smile.gif Pierwsze znalezione miasto? Adytum biggrin.gif no i gra w stylu total evil czyli eksterminacja wszystkiego co się rusza... To były czasy, na poważniej dopiero w dwójkę zacząłem grać, no i się zaczęła mania trwająca do dziś smile.gif A z trójka nie przewiduje jakiś głębszych przeżyć które z łezką w oku będę za 10 lat wspominał (np. to dzięki Falloutom poczułem potrzebę nauki j.ang, zacząłem grać w crpg i długo by wymieniać).

Napisany przez: Wolv 04-11-2008, 19:50

QUOTE(MattBaker @ 04-11-2008, 18:46)
No i zgadnijcie, jaki tytuł jest podany w rubryce "podobne do"? No oczywiście, że Obek.

A do czego miałby być podobny? Do Cywilizacji? Jest na silniku Obka i przypomina obsługą Obka, więc co w tym dziwnego? W tej rubryce pisze się o ogólnym podobieństwie wizualno-mechanicznym, więc nie wiem o co pretensje.

Napisany przez: Deat(c)hClaw 04-11-2008, 19:55

Ja zamiast podzialu na 'podobne' i 'niepodobne' wole 'gry z serii i pokrewne' oraz cala reszta...

Napisany przez: MattBaker 04-11-2008, 20:05

No właśnie. Liczy się nie tylko mechanika, ale klimat, świat przedstawiony itp.

Napisany przez: Nathaniel 04-11-2008, 20:17

QUOTE(Wolv @ 04-11-2008, 19:52)
A do czego miałby być podobny? Do Cywilizacji? Jest na silniku Obka i przypomina obsługą Obka, więc co w tym dziwnego? W tej rubryce pisze się o ogólnym podobieństwie wizualno-mechanicznym, więc nie wiem o co pretensje.
*


Skoro się o tym wspomina, niektórzy mogą mieć o to żal. Nie wiem czy ta firma zatrudniła modderów to tworzenia nowej gry i oni umieją tylko na CS-e pracować, ale można było ten problem rozwiązać na wiele sposobów. Gier jest wiele na świecie, nie tylko Betha je robi. Więc taki sam silnik na tle innych bardzo różnorodnych tytułów słabiej się prezentuje. Można posądzić twórcę o skąpstwo, niedopracowanie, ale nierozumienie praw rynku, mówiącego o tym że niektórzy nie lubią dostawać dwa razy czegoś podobnego bo się nudzą. Dla mnie wystarczyłoby żeby poprawili błędy z Obliviona i zrobili coś by silnik nie był taki... uproszczony. A na razie stare błędy wychodzą spod tego. Nie jestem najmądrzejszy na świecie, ale często jest tak, że jak coś się mimo wszystko raz nie sprawdza i silnik generuje błędy, to zaczyna się wszystko od nowa. Gdyby się trochę na runku Betha rozejrzała, zauwazyłaby że nie jest już właścicielem najpiękniejszego silnika fantasy rpg na rynku, są już lepsze i trzeba czymś konkurencję prześcignąć.

Napisany przez: Morbid 04-11-2008, 20:30

QUOTE(Nathaniel77 @ 04-11-2008, 19:19)
Więc taki sam silnik na tle innych bardzo różnorodnych tytułów słabiej się prezentuje. Można posądzić twórcę o skąpstwo, niedopracowanie, ale nierozumienie praw rynku
*



Nie Nathanielu, nic z powyższego nie da się beth zarzucić.

punkt 1.
Skąpstwo? Nie, wydali masę kasy (a więc nie skąpią) na zakup licencji, promocje więc im się F3 zwróci z nawiązka, a o to dziś chodzi.
punkt 2.
Niedopracowanie? Nie, to dla twórcy w dzisiejszych czasach się już nie liczy. Liczy się powyższe.
punkt 3.
Niezrozumienie praw rynku? Nie, oni są mistrzami w tej kategorii, a nawet sami wytyczają już te prawa. Dlaczego tak uważam? Patrz punkt 1.

Mianowicie polityka z jaką działa beth, jest na obecnym rynku growym rzeczą normalna. To już nie są czasy że hicior robi kilku zapaleńców w chwilach wolnych od nauki/pracy, to jest rynek równie dochodowy (z tendencjami zwyżkowymi) jak kinematografia. Liczy się zysk, co ambitniejsi wydadzą może łatkę która po załata to i owo, resztą to oleje.
Fallout to marka dziś taka sama jak Quake, Tomb Raider czy Warcraft. Kto ma licencje ten ma kurę która znosi złote jaja. Widać w beth siedzi geniusz od marketingu, który podpowiedział chłopakom aby odkurzyć te serie, nadmuchać wydmuszkę, wmówić ludziom którzy nigdy w to nie grali że to mega klasyk i nabić sobie portfele ot co. A nie zmieniają silnika tylko po to aby ludzie którzy młócą w obliviona nie przestraszyli się wielkich zmian. Gdyby naprawdę chodziło im o wskrzeszenie Fallouta to by zrobili i tryb turowy i dopracowali by wszystkie te błędy, ale oni woleli wydać to jak najszybciej jak najtańszym kosztem.

Napisany przez: Jim Cojones 04-11-2008, 21:23

QUOTE(Wolv @ 04-11-2008, 19:52)
A do czego miałby być podobny? Do Cywilizacji? Jest na silniku Obka i przypomina obsługą Obka, więc co w tym dziwnego?

Cywilizacja 4 też działa na tym samym silniku...

QUOTE(TMorbid @ 04-11-2008, 20:32)
To już nie są czasy że hicior robi kilku zapaleńców w chwilach wolnych od nauki/pracy, to jest rynek równie dochodowy (z tendencjami zwyżkowymi) jak kinematografia.

World of Goo zrobiło dwóch kolesi, a grywalnością miażdży wszystkie inne tytuły wydane w tym roku. Sprzedaje się co najmniej dobrze, a wersja na Wii nawet bardzo dobrze.

Napisany przez: Morbid 04-11-2008, 21:30

QUOTE(Jim Cojones @ 04-11-2008, 20:25)
Cywilizacja 4 też działa na tym samym silniku...
World of Goo zrobiło dwóch kolesi, a grywalnością miażdży wszystkie inne tytuły wydane w tym roku. Sprzedaje się co najmniej dobrze, a wersja na Wii nawet bardzo dobrze.
*



Wyjątek potwierdza regułę wink.gif Ale czy o takich tytułach trąbi się na lewo i prawo? One nie mają szans się przebić z braku szmalu na promocje niestety.
Ale widzisz grą zrobiona przez zapaleńców za śmieszne pieniądze miażdży jak mówisz grywalnością, a tytuły za miliony dolców odkłada się po tygodniu z nudy. To potwierdza tylko moje słowa iż coś tak nie zdefiniowanego jak "grywalność", nie jest istotne dla rekinerii (lubię to słowo smile.gif ) biznesu.

Napisany przez: Ulyssaeir 04-11-2008, 21:33

btw. Połącz stare dobre lemingi i bridge buildera - masz World of Goo wink.gif nic rewolucyjnego, za to sporo rewelacji ;]

Napisany przez: DargH 05-11-2008, 00:32

Dwie tony marudzenia zamiast grania.
Fallout to coś więcej niż gra, ale to wciąż dużo mniej niż życie.
Trzymajcie się tego panowie i życzę milej zabawy!



PS> Kocham uniwersum Fallouta. Mimo przeciwności losu zamierzam skończyć Darkfall i może po 25 godzinach gry wciąż wystawiam Fo3 8/10 ale ni ma mocy na zmianę oceny. Jak to obecnie młodzi mawiają - żryj gówno!

Napisany przez: Ausir 05-11-2008, 03:37

QUOTE(TMorbid @ 04-11-2008, 13:07)
Ale On powędrował na wschód, w poszukiwaniu innych sm, więc jakby go beth umieściła w grze która ma miejsce na zachodnim wybrzeżu, to i tak byłoby larum że jest nie kanonicznie wink.gif ale i tak to było by lepsze niż biedny Harold sad.gif
*



Przecież F3 dzieje się na wschodnim wybrzeżu, nie zachodnim. Na zachodnim są F1 i F2.

Napisany przez: Headbanger 05-11-2008, 09:46

Tak właśnie coś sie nie zgadzało... Jestem na 60% pewien że gdzieś tam jest quest z Marcusem tak btw., albo będzie w dodatku tongue.gif

Napisany przez: Morbid 05-11-2008, 10:08

QUOTE(Ausir @ 05-11-2008, 02:39)
Przecież F3 dzieje się na wschodnim wybrzeżu, nie zachodnim. Na zachodnim są F1 i F2.
*



No to mi się rypło niesłychanie, pardon.

Chyba naprawdę proces myślowy mi wysiadł kiedy tamtego posta pisałem sad.gif

Napisany przez: Ausir 05-11-2008, 12:42

QUOTE(Headbanger @ 05-11-2008, 08:48)
Tak właśnie coś sie nie zgadzało... Jestem na 60% pewien że gdzieś tam jest quest z Marcusem tak btw., albo będzie w dodatku tongue.gif
*



W F3 nie ma Marcusa. BTW to mutanci z F3 to nie pozostałości armii Mastera - powstali niezależnie. I Bethesda przyjęła za kanoniczną wersję z Tacticsa, że armia Mastera osiedliła się w w Midweście. Ale może Marcus mógłby być wysłanym przez nich ambasadorem do mutantów ze wschodniego wybrzeża?

Napisany przez: Deat(c)hClaw 05-11-2008, 13:16

Jakto powstali sami? Przeciez tylko Master wiedzial, jak je tworzyc. Poza tym, aby zostac Super Mutantem trzeba bylo zostac chyba zanurzonym w Kadzi?

Jak to sobie wymyslili panowie z Beth?

Napisany przez: Ausir 05-11-2008, 13:50

QUOTE(Deat©hClaw @ 05-11-2008, 12:18)
Jakto powstali sami? Przeciez tylko Master wiedzial, jak je tworzyc. Poza tym, aby zostac Super Mutantem trzeba bylo zostac chyba zanurzonym w Kadzi?

Jak to sobie wymyslili panowie z Beth?
*



Vault-Tec robił własne eksperymenty z FEV w Krypcie 87.

Napisany przez: Morbid 05-11-2008, 14:13

QUOTE(Ausir @ 05-11-2008, 12:52)
Vault-Tec robił własne eksperymenty z FEV w Krypcie 87.
*




No i efekt tych eksperymentów wygląda dokładnie tak samo jak dzieło mistrza? Powinny się jakoś różnić (to że trochę inaczej wyglądają to efekt face liftingu, a nie mutacji wink.gif )

Napisany przez: Nurgle 05-11-2008, 14:17

Ech, poraz kolejny macki beth sięgnęły nie tam gdzie powinny... Ciekawe czy jest w grze więcej takich "kwiatków"...

Napisany przez: Morbid 05-11-2008, 14:21

QUOTE(Nurgle @ 05-11-2008, 13:19)
Ech, poraz kolejny macki beth sięgnęły nie tam gdzie powinny... Ciekawe czy jest w grze więcej takich "kwiatków"...
*



Pytanie powinno brzmieć raczej, czy jest choć kawałek ziemi, nie zarośnięty przez tego typu "roślinność" biggrin.gif

Napisany przez: Ausir 05-11-2008, 14:39

QUOTE(TMorbid @ 05-11-2008, 13:15)
No i efekt tych eksperymentów wygląda dokładnie tak samo jak dzieło mistrza? Powinny się jakoś różnić (to że trochę inaczej wyglądają to efekt face liftingu, a nie mutacji  wink.gif  )
*



Przecież się różnią. Wyglądają podobnie, ale mimo wszystko są spore różnice.

Napisany przez: Morbid 05-11-2008, 14:48

No ale czy to jest tylko face lifting jaki spotkał każdy detal z świata Fallouta w trójce, czy może celowy zabieg aby podkreślić ich różnice, w związku z eksperymentami?

Bo jak patrze na te mutki, to "działają" jak te od mistrza wink.gif No ale nie zamierzam się tutaj kłócić czy coś w ten deseń. Po prostu trochę mi się to kupy nie trzyma, ale to już wina beth wink.gif

Napisany przez: Nathaniel 05-11-2008, 15:01

Wiesz co TMorbid, chyba jednak celowa różnica. Zauważ, że jednak Betha trzyma się desingu poprzednich grafik i wiele przeciwników i grafik wygląda niemal identycznie : Szpony, radioscorpiony itp. Myślę że gdyby projektanci Bethy chcieli, zrobiliby mutanty w stylu Hulka i też zielone smile.gif , ale tu w grę wchodziła raczej grywalność. Troszkę są podobne te mutanty do wrogiej rasy w Gears of War, trochę do innych przeciwników z różnych gier, jakich dużo znamy (młodość bohatera np. przypomina Fable 2). Myślę że Betha chciała nas po prostu tymi mutantami przestraszyć i nadać im też bardziej miodnego, gierowego desingu.

Napisany przez: Morbid 05-11-2008, 15:12

No ale w starych Falloutach hulkami były tylko w rzucie izometrycznym, jako "talking heady" już w większym stopniu przypominały te z F3. "Hulk" to było tylko jedno z wielu uproszczeń graficznych a nie realny wygląd SM. A jeżeli idąc tym tropem, to różnica miedzy nimi a pierwowzorem jest dokładnie taka sama jak w przypadku szponów. Tam Deathclawy miały w końcu mniejsze pyski i nie tak napakowane klaty, w starych Falloutach SM miały wielkie wary i szerokie szczeny, a w F3 ich nie mają z kolei. Czy to naprawdę są tak wielkie różnice?? Bo mi to tylko na Face lifting wink.gif wygląda tak jeżeli mówimy o Super Mutantach jak i Szponach.

Napisany przez: Deat(c)hClaw 05-11-2008, 15:16

W starycj Fallach Szpony mialy wlasnie bardzo rozwiniete klaty ><''

Mi tam w sumie wisi, jak powstaly te Mutki, ale skoro nie w ten sam sposob, co te w F1, to po kiego Beth nazwala je Super Mutantami?
Przeciez ta nazwe nadal im Master...

Napisany przez: Morbid 05-11-2008, 15:28

Może 'lokalni" je tak ochrzcili po doświadczeniach (karawany na pewno miały styczność z pierwowzorem) z zachodnimi odpowiednikami?

Fakt mają one ogromną i szeroką klatę, ale na żadnym z zbliżeń z starych Falloutów (outro czy snajper) nie mają one klaty wyrzeźbionej tak jak Pudzian. No ale nie znaczy to że mi się nie podobają of koz tongue.gif

(btw. kanonem chyba powinno być to co się w grze faktycznie znalazło, a nie gliniany pierwowzór?).

Btw2 w zasadzie sam już nie wiem o co mi chodziło wacko.gif

Napisany przez: Nathaniel 05-11-2008, 15:32

Te modele mutantów możnaby w sumie zmienić już teraz, tak by przypominały oryginały z F1 i F2. wink.gif Myślę że byłby to nawet niezły pomysł. Ja osobiście wolę strzelać do pokracznego, lekko absurdalnego biggrin.gif Super Mutanta wyposażonego w jedną z najlepszych armat w grze niż do szybkich mutantów z kawałkiem złomu w łapie.

Napisany przez: Deat(c)hClaw 05-11-2008, 15:47

http://img128.imageshack.us/my.php?image=deathclawyl5.jpg

Popatrz jakie am szerokie 'barki' a jaka waska 'miednice' - wyrazny znak, ze klatka piersiowa jest bardzo rozwinieta...

Napisany przez: Nurgle 05-11-2008, 18:24

Kurcze, myślę, że tak na prawdę dzięki modom ta gra stanie się dopiero porządna...

Napisany przez: Morbid 05-11-2008, 19:25

QUOTE(Deat©hClaw @ 05-11-2008, 14:49)
http://img128.imageshack.us/my.php?image=deathclawyl5.jpg

Popatrz jakie am szerokie 'barki' a jaka waska 'miednice' - wyrazny znak, ze klatka piersiowa jest bardzo rozwinieta...
*




http://imageshack.us
http://g.imageshack.us/img372/deaddeathclawch4.jpg/1/
A tutaj nie ma klaty wink.gif spoko nie mam zamiaru kłócić się z Szponem, na temat szponów wink.gif a jak już to przez tydzień byśmy mogli się wymieniać zdaniami, obrazkami. Pytanie tylko po co? Jak widać trochę nieścisłości już sami twórcy "zrobili" wink.gif

Na tym z kolei zdjęciu Szpon ma szerokie bary i klatę, ale za to nie ma jej wyrzeźbionej już wcale wink.gif

http://imageshack.us
http://g.imageshack.us/img146/deathclawjf2.jpg/1/

Napisany przez: Deat(c)hClaw 05-11-2008, 19:28

Na tym obrazku to juz gnijace zwloki tongue.gif

A ten na drugim obrazku zawsze wydawal mi sie dziwny - m.in. dlatego, ze ma w zla strone skierowane rogi...

Napisany przez: Morbid 05-11-2008, 19:33

Chyba sami twórcy nie byli do końca zgodni odnośnie tego jak mają szpony wyglądać smile.gif
No ale w ogólnym rozrachunku wersja z F3 jest bardzo dobra, o niebo lepsza niż ta z tacticsa a już o brotherhood of stell nie wspominając wink.gif Choć pamiętam że tej z F:T broniłem zaciekle smile.gif

Napisany przez: Deat(c)hClaw 05-11-2008, 19:57

Kroliki wastelandowe z FT to nie szpony...

Napisany przez: Morbid 05-11-2008, 20:09

QUOTE(Deat©hClaw @ 05-11-2008, 18:59)
Kroliki wastelandowe z FT to nie szpony...
*



Pokornie składam broń _pobity.gif nie chce mi się już kłócić wink.gif

Napisany przez: Tommy_gun 06-11-2008, 03:25

Pomysł dobry czy też nie. Mogli byście nie spoilować. Oznaczajcie spoilery :[

Co do szponów, uważam, że jest to akurat jeden z lepszych modeli. Robią wrażenie i rzeczywiście wyglądają na "postrach pustkowi" - takie tam. Wkurza mnie za to, ze Super Mutanty są wszystkie dokładnie takie same. Różnią się trzema wersjami, które z kolei różnią się jedynie "outfitem". Trochę żal. Podobnie sprawa ma się z Feralnymi - Mogliby walnąć parę tych modeli.

Napisany przez: DargH 06-11-2008, 08:57

Poki co jakies 30h za mna. Troche malo czasu do grania. Prawy-dolny rog mapy odkryty (w moim mniemaniu). Zabieram sie za lewy-dolny smile.gif
Polnoc zostawiam sobie na drugie podejscie z jakims modem.

Szpony na wschodnim wybrzezu dzwigaja duzo zelastwa i stad maja wypakowane klaty wink.gif

Pojawiaja sie mini-mody zmieniajace to czego nie potrafili zrobic tworcy.
I dobrze!

Ja osobiscie bym zmienil (modersko - nie programistycznie):
- wybuchajace pojazdy = najlepiej wcale a jak sie nie da to ustawic im 5000hp
- ciemniejsza noc i dodanie latarki
- ciezszy ekwipunek - postac powinna dzwigac 1/5 tego co teraz (w obecnej chwilii mam 10mm pistol, .44 magnum, hunting rifle, CHAR, sniper rifle, combat shotgun, missile launcher, fat boy, 30granatow + mase badziewia leczniczego); amunicja bez wagi to pomysl z Deus Ex i mi ogolnie nie przeszkadza. Ot, takie protosjanskie kieszenie wink.gif
- postac powinna sie rozwijac ponad 100skilla
- losowe lockpick/science/repair (czesc jest, sporo jednak na limitach 25-50-75-1000
- duze penalty dla uzywania niewyskilowanych broni
- mocniejsze SM - tak o 50% dla zwyklych, 25% dla brute i 10% dla master
- modele broni energetycznych!
- wiecej efektow pogodowych
- wrzucil muzyke z fo1/2 (juz jest taki modzik)
- wiecej radiacji = rad-x uzylem tylko raz, kompletnie nie trzeba sie bac promieniowania
- mniej amunicji = samej 5mm mam z 1500 (nie uzywam wink.gif )


Pojawi sie C Set do F3 i sie zacznie...


Napisany przez: Shafa 06-11-2008, 10:15

Tak z broni to razi mnie brak Bozara i mojego ulubionego gnata z F2 czyli Gaus Rifle. Za to wciepneli kupę gratów bez sensu. Hm.. jakby jeszcze P90 dali...

Napisany przez: Deat(c)hClaw 06-11-2008, 10:22

Ja chce Gauss Rifle - kochalem ta bron i zawsze staralem sie miec ja jak najszybciej biggrin.gif ...
Mi sie w ogole nie podoba, ze sa jakies dziwne bronie, a nie ma tych stricte falloutowych.
Jakis chinski karabin tak? Skad to sie wzielo w ogole? =_=.gif

Napisany przez: Morbid 06-11-2008, 10:44

Przywędrował z alaski wink.gif No ale brak gaussa jest czymś co trzeba szybko naprawić!

Tak się zastanawiam, beth teoretycznie ma w planach wydawania płatnych dodatków (jak do obliviona), więc może wrzucą tam trochę broni? Właśnie ciekawy jestem jakie to dodatki mają w planach.

Napisany przez: Ausir 06-11-2008, 10:51

QUOTE(Shafa @ 06-11-2008, 09:17)
Tak z broni to razi mnie brak Bozara i mojego ulubionego gnata z F2 czyli Gaus Rifle.  Za to wciepneli kupę gratów bez sensu. Hm.. jakby jeszcze P90 dali...
*



Co do P90 to całe szczęście, że nie ma. Wrzucenie całej kupy rzeczywistej broni do F2 było błędem.

Napisany przez: Headbanger 06-11-2008, 10:51

QUOTE(Shafa @ 06-11-2008, 10:17)
Tak z broni to razi mnie brak Bozara i mojego ulubionego gnata z F2 czyli Gaus Rifle.  Za to wciepneli kupę gratów bez sensu. Hm.. jakby jeszcze P90 dali...
*


P90 wymaga licencji Herstal Group.

QUOTE(Deat©hClaw @ 06-11-2008, 10:24)
Mi sie w ogole nie podoba, ze sa jakies dziwne bronie, a nie ma tych stricte falloutowych.
Jakis chinski karabin tak? Skad to sie wzielo w ogole? =_=.gif
*


Błąd. Chiński karabin szturmowy to chyba AK-112 (jakoś tak się zwał). Podstawowy karabin szturmowy w starych falloutach. Idiotyzmem tamtych gier było to... że nie było amerykańskich... wogóle. Teraz są dwie bronie z obu stron barykady. (Ak-112 i R91)

Napisany przez: Deat(c)hClaw 06-11-2008, 11:01

To nie mozna go bylo nazwac tak, jak w starych Falloutach? :>
Jak slysze Karabin chinski to mam przed oczami tania replike ASG z Allegro xD ...

Napisany przez: Headbanger 06-11-2008, 11:04

Tak naprawdę to karabin Rosyjski... ale produkowany przez Chińczyków. Ludzie na pustyni nazywają go chińskim przez to że na istrukcji są krzaczki tongue.gif

Napisany przez: Shafa 06-11-2008, 11:39

P90 w F2 był nazwany H&K P90c czyli zmienili mu producenta i oznaczenia (nie ma wersji C a jedynie P90 Triple-Rail, P90L, P90LV, oraz PS90. a producentem nie jest H&K a Fabrique Nationale (FN))

QUOTE(Ausir)
Co do P90 to całe szczęście, że nie ma. Wrzucenie całej kupy rzeczywistej broni do F2 było błędem.

A możesz wyjaśnić dlaczego, bo takich stwierdzeń na zasadzie "oczywista oczywistość" nie trawię...

Napisany przez: Premislaus 06-11-2008, 11:48

Przyznam się bez bicia, pluje na Bethesde od czasów Obliviona, ale w przypadku Fallouta 3 - wobec którego byłem mocno sceptyczny - efekt jest lepszy niż się spodziewałem. Główny wątek ledwo co liznąłem, skupiam się teraz na questach pobocznych i eksploracji. W każdym razie gra jest dobra, ale nie tak dobra jak poprzednie Fallouty, zobaczę co będzie dalej.

Dla mnie dużą wadą jest to, że nie ma trzeciego widoku - rzutu izometrycznego, który dla mnie jest wygodniejszy w pomieszczeniach niż TPP.

Zaletą jest to, że gra chodzi dobrze na słabych komputerach, ja mam Athlona 64 3500+, 1 GB Ramu i Geforce 7300 GT, a płynną rozgrywkę mam w rozdzielczości 1024x758 z wysokimi detalami, ale na zero mam ustawiony antyaliasing i filtorwanie anizotropowe. Żałuje, że nie mam mocniejszego sprzętu.

Teksty w grze są drętwe :/... Zrobiłem postać bez namysłu i cechy postaci nie odgrywają tak dużej roli, jak w poprzednich częściach. Kiedyś pakowałem na maksa charyzmę i inteligencje, a tu dostajemy tylko 5 punktów.

Kolejną wadą jest głupi system obrażeń, wszyscy są kuloodporni - pewnie efekt mutacji ;-). Widziałem filmik na youtube, jak koleś wpakował w głowę karawaniarza, aż 39 naboi ohmy.gif.

Brak środków lokomocji i transportu. Chciałbym mieć własnego brahmina do taszczenia złomu na handel.

P.S. Klimat mocno wzrasta, jak się dogra ten mod muzyczny, z kawałkami z poprzednich Falloutów. Teraz czuje, że gram w Fallouta.

Napisany przez: Ausir 06-11-2008, 12:12

QUOTE
A możesz wyjaśnić dlaczego, bo takich stwierdzeń na zasadzie "oczywista oczywistość" nie trawię...


Bo Fallout dzieje się w alternatywnej linii czasowej opartej na tym, jak w latach 50. wyobrażano sobie przyszłość, a nie dziejąca się w naszej przyszłości.

W F1 jedyną współczesną bronią był Desert Eagle. Sami twórcy F2 przyznali też później, że wrzucenie tam całej masy współczesnej, rzeczywistej broni było błędem i zamiast niej powinna być fikcyjna broń z alternatywnej przyszłości, jak w F1.

Zresztą przez ostatnie 10 lat trochę się zmieniło i obecnie producenci broni wymagają licencji na używanie ich pukawek w grze.

QUOTE
Błąd. Chiński karabin szturmowy to chyba AK-112 (jakoś tak się zwał).


To nie AK-112, a jeszcze inny model (choć też oparty częściowo na AK).

Napisany przez: Jim Cojones 06-11-2008, 12:25

QUOTE(Ausir @ 06-11-2008, 12:14)
Zresztą przez ostatnie 10 lat trochę się zmieniło i obecnie producenci broni wymagają licencji na używanie ich pukawek w grze.

Czyżby nie udało się skontaktować z Gaussem w celu zakupienia licencji na jego karabin? biggrin.gif

Napisany przez: Ausir 06-11-2008, 12:26

Co do broni Gaussa to oczywiście wymówki nie ma. smile.gif Szczególnie, że od Tesli udało się załatwić licencję na pancerz.

Napisany przez: Tuminure 06-11-2008, 12:32

A mnie ani bozar, ani Gauss nie przypadł do gustu. Bronie są jakie są i jest ich w F3 za mało... jednak dodawanie "super ekstra" broni jest imo bez sensu.

Napisany przez: Shafa 06-11-2008, 12:33

Tia.. a od Charlesa Sweeney'a lincencję na Fat Man'a. (bo w sumie jak on ją zrzucał to chyba miał do niej prawo nie?)

@Tuminure
No i też Gauss Rifle nie jest "super extra" niech ma obrażenia odrobinę mniejsze niż plasma rifle ale niech będzie. Gauss to taka kultowa broń z F2. Bo Bozar to broń legendarna i jej brak to wstyd i ujma na honorze F3.

Napisany przez: Morbid 06-11-2008, 12:42

QUOTE(Tuminure @ 06-11-2008, 11:34)
A mnie ani bozar, ani Gauss nie przypadł do gustu. Bronie są jakie są i jest ich w F3 za mało... jednak dodawanie "super ekstra" broni jest imo bez sensu.
*



A to dlaczego? Mi się marzy na przykład Desert Eagle (Może nawet i nie pasuje do klimatu, ale to w końcu moje marzenia prawda? wink.gif ) czy właśnie te bronie które wymieniłeś. Gauss pasuje do świata choćby ze względu na swój wygląd. Bozar to dziwadło ale jednak się z nim zżyłem wink.gif O właśnie jest może Vindicator Minigun w grze? smile.gif

Napisany przez: Ausir 06-11-2008, 12:54

Jest tylko podstawowy minigun i jego unikatowa wersja, Eugene.

Napisany przez: Nathaniel 06-11-2008, 13:02

Jaki sens ma posiadanie praw do nazw broni z poprzednich gier, a zamiast użycia ich, wymyślanie nazw całkiem nowych. ? blink.gif

Napisany przez: Morbid 06-11-2008, 13:09

QUOTE(Nathaniel77 @ 06-11-2008, 12:04)
Jaki sens ma posiadanie praw do nazw broni z poprzednich gier, a zamiast użycia ich, wymyślanie nazw całkiem nowych. ?  blink.gif
*



Żadnego, ale strzelanie z desert eagle który nazywa się np. silver talon odbiera trochę klimatu.

QUOTE(Ausir @ 06-11-2008, 11:56)
Jest tylko podstawowy minigun i jego unikatowa wersja, Eugene.
*



To mam nadzieje że ktoś zaradczy doda kilka odmian więcej smile.gif Taki gauss minigun z F:T był słodziuchny wub.gif

Napisany przez: Premislaus 06-11-2008, 13:21

QUOTE(TMorbid @ 06-11-2008, 12:44)
A to dlaczego? Mi się marzy na przykład Desert Eagle (Może nawet i nie pasuje do klimatu, ale to w końcu moje marzenia prawda? wink.gif ) czy właśnie te bronie które wymieniłeś. Gauss pasuje do świata choćby ze względu na swój wygład. Bozar to dziwadło ale jednak się z nim zżyłem wink.gif O właśnie jest może Vindicator Minigun w grze? smile.gif
*



Jest już mini-mod z Desert Eaglem tongue.gif.

http://www.fallout3nexus.com/downloads/file.php?id=87

Nie instalowałem, więc nie wiem jak to wygląda w grze i jak się sprawuje. Doszedłem do wniosku, że poczekam na paczki z modami. A Bozar i karabin Gausa jak najbardziej są potrzebne :-).

Napisany przez: Shafa 06-11-2008, 13:22

QUOTE(Ausir @ 06-11-2008, 13:56)
Jest tylko podstawowy minigun i jego unikatowa wersja, Eugene.
*


jest wiecej:


Minigun - od supermutków w D.C.

Eugene - jako nagroda za questa

Gatling Laser - niesiony przez jakiegoś wedrowcę.

Vengeance - w sanktuarium Death Clawów

A co do minigunów to nie wiem po cholerę one. Sniper Rifle oraz Combat Shotgun rozwala wszystko. Supermutki nie kwikają...



Napisany przez: Morbid 06-11-2008, 13:26

QUOTE(Premislaus @ 06-11-2008, 12:23)
Jest już mini-mod z Desert Eaglem tongue.gif.

http://www.fallout3nexus.com/downloads/file.php?id=87

Nie instalowałem, więc nie wiem jak to wygląda w grze i jak się sprawuje. Doszedłem do wniosku, że poczekam na paczki z modami. A Bozar i karabin Gausa jak najbardziej są potrzebne :-).
*



Bardzo zacny modelik, choć gdyby nie pisało że to desert eagle to bym nigdy sam na to nie wpadł tongue.gif Tylko ten tłumik to trochę chybiony pomysł sad.gif

QUOTE(Shafa @ 06-11-2008, 12:24)
jest wiecej:
Minigun - od supermutków w D.C.

Eugene - jako nagroda za questa

Gatling Laser - niesiony przez jakiegoś wedrowcę.

Vengeance - w sanktuarium Death Clawów

A co do minigunów to nie wiem po cholerę one. Sniper Rifle oraz Combat Shotgun rozwala wszystko. Supermutki nie kwikają...
*



W każdym Falloutcie były miniguny? W tym też mają być! smile.gif Pewnie będzie mod który zmienia/wyważa damage spluw, tak więc i one będą potrzebne smile.gif

Napisany przez: Ausir 06-11-2008, 13:36

QUOTE
jest wiecej:


Gatling Lasera nie liczyłem. smile.gif

QUOTE
Jaki sens ma posiadanie praw do nazw broni z poprzednich gier, a zamiast użycia ich, wymyślanie nazw całkiem nowych. ?


Części starych broni użyli, ale np. pistolet laserowy Wattz 1000 z F1 i 2 to model cywilny, więc czemu nie wprowadzić modelu wojskowego AEP7?

Napisany przez: Ulyssaeir 06-11-2008, 13:57

Tłumik do DE

Mwywhywhywhehuehueuehuehuahuahuahuahuahuahua!
to jak zrobić Dodge'a Chargera na LPG biggrin.gif

Broni jest bardzo mało, ledwie kilka sztuk, z kilkoma wersjami "specjalnymi" jakby unikatami... jest mało amunicji, nie ma jej odmian a'la AP/JHP, small gunsów jest dwa razy mniej niż w F2 itu np. FN Fal licze jako jedną broń, gdybym liczył i unikaty i alternatywne wersje to by było jeszcze gorzej. Ja myślałem, że combat shotgun to pierwsza naprawdę dobra broń jaką możemy zdobyć, a tu się okazuje, że to ostatnia stockowa w small gunsach [bez unikatów!], alternatywą jest snajperka,

Napisany przez: Headbanger 06-11-2008, 16:27

@Shafa

P90 został zaprojektowany przez FN, ale ta firma już nie istnieje. Połączyła się z amerykańskim koncernem i tak oto powstało Herstal Group (korporacja), a FN to jedynie nazwa jej belgijskiej filli. Poza tym wszystko co powiedziałeś się zgadza.

@Ulyssaeir

Technicznie jest to możliwe bo kaliber .357 to nic innego jak 9mm (różni się tylko długością łuski i taką samą szerokością na całej jej długości - to amunicja rewolwerowa). Pytanie brzmi... PO CO?

@Ausir

Sprawdzałem - Chiński Karabin Szturmowy odpowiada charakterystykami AK-112 - to to samo... pytanie brzmi. DLACZEGO wygląda ciut inaczej? Takiego moda trzeba będzie ściągnąć tongue.gif

Napisany przez: Ausir 06-11-2008, 16:51

QUOTE
DLACZEGO wygląda ciut inaczej?


Bo to nie rosyjski oryginał, tylko przerobiona chińska podróbka? smile.gif

Napisany przez: Nurgle 06-11-2008, 18:21

jak dla mnie trzeba wsadzić bronie ze starego Fo i wywalić część tych co oferuje F3, no może prócz tych składaków, bo one sę akurat fajne np. miotacz wielkich gwoździ gwiżdżący jak pociąg przy strzale smile.gif

Napisany przez: Headbanger 06-11-2008, 19:17

Pamiętam jak przed premierą właśnie na tą broń najeżdżano... tja

Napisany przez: Nurgle 06-11-2008, 19:33

Mi tam się podoba, natomiast wywalił bym tą wyrzutnie-wszystkiego-co-pod-ręką

Napisany przez: Morbid 06-11-2008, 19:39

QUOTE(Nurgle @ 06-11-2008, 18:35)
Mi tam się podoba, natomiast wywalił bym tą wyrzutnie-wszystkiego-co-pod-ręką
*



Ewentualnie tak zmodyfikować aby nie "obsługiwała" wynalazków takich jak np. misie...

Napisany przez: Kmieciu4eveR 07-11-2008, 00:32

Na razie ugrałem 45 godzin - głównego questa nie ruszam, zostawiam na koniec. Wrażenia opiszę jak się zdołam oderwać na dłużej ...

PS. Właśnie znalazłem Rippera :-)
http://img219.imageshack.us/my.php?image=rippergf2.jpg

Napisany przez: Abadon 07-11-2008, 11:27

Panowie, może o broni i modach pogadacie gdzie indziej, a tutaj wypowiedzą się grający na temat szeroko pojętych "wrażeń"?

Entrop? Jak tam Ci idzie? Wkręciłeś się?

Napisany przez: Wolv 07-11-2008, 11:34

Ahaha - a ja też już mam. smile.gif

Dostałem do łapek wczoraj wieczorem, więc nie miałem wiele czasu. Zdołałem tylko wyjść ze schronu.
Z rzeczy, o których chyba jeszcze nie wspominano, podoba mi się mniejsza łaskawość w kwestii współczynników. W poprzednich częściach manipulując traitami można było bez problemu zmaksować dwa atrybuty, a i pozostałe zostawić na przyzwoitych poziomach. Tu tak łatwo na początku nie ma - musiałem mocno ciachnąć postać po fizycznych cechach żeby sensownie podbić jej chwaryzmę i inteligencję. Fajnie. smile.gif

A niefajne jest to, że strzałem z wiatrówki uwaliłem opancerzonemu strażnikowi głowę. :/ Z czego oni tam robią ten śrut?!

Napisany przez: naz 07-11-2008, 12:18

Witam wszystkich Shamowcow, jezdem nofym trepem !


Wrazenia po pierwszym przejsciu F3 - za krotka glowna linia fabularna, ktora swoja droga ciut szwankuje w niektorych miejscach, za to final bardzo ciekawy. Gralem przez caly tydzien na zasadzie praca-fallout-praca-fallout i pozostal niedosyt, ktory teraz nadrabiam grajac bardzo zla suka nastawiona na speech i repair ;]

O tym, ze glowna postac porusza sie jak g**no nabite na patyk juz chyba wspomnial kazdy, ale uwierzcie to nic, gdy widzi sie jak grajac kobieta spoglada sie jak ona chodzi. Smiech na sali :Asda

Ogolem jednak bardzo na +, bylem dosc ostrozny w ocenianiu F3 przed premiera, a teraz moge powiedziec, ze udalo sie zachowac ten ulotny klimat, jaki towarzyszyl czlowiekowi podczas grania w pierwsze Fallouty.

Na pewno jest to najbardziej udana proba "wskrzeszenia" starszej serii w nowej oprawie. Tam gdzie polegli tworcy HoM&M5, tam gdzie padl trupem C&C3, i gdzie strzelil sobie w leb Doom 3, Fallout 3 wyszedl obronna reka.







Napisany przez: kds71 07-11-2008, 15:22

Ja się wkręciłem, i to bardzo smile.gif Niestety, nie mam zbyt wiele czasu na granie, więc idzie mi raczej powoli. Zrobiłem masę sidequestów i w końcu wróciłem do questa głównego - i tutaj taka uwaga: może faktycznie główna linia fabuły jest krótka, ale przecież można odłożyć ją na bok i zająć się innymi rzeczami: sidequestów jest dużo, świat jest całkiem spory no i różnych lokacji też jest mnóstwo. Więc nie ma co narzekać.

Jak na razie wszystko jest super, parę drobnych zgrzytów: animacje postaci, eh; czasami trochę drętwe dialogi; często jest tak, że w jakiejś lokacji wszystkie postaci mają takie same opcje dialogowe (np. ludzie z BoS w budynku GNR) ale gra wciąga, no i klimat jest świetny (zwłaszcza po zainstalowaniu moda z muzyką z FO1 i FO2).

Wczoraj zrobiłem takie ładne zdjęcie nawet:
http://files.pixelshroom.com/dc-monument.png
biggrin.gif

Napisany przez: DargH 08-11-2008, 11:10

Tez taki szarpnalem. Zreszta pewnie nie tylko my smile.gif

Ja mam ok. 50ha. Jako ze dzisiaj lepsza polowa w robocie to ja biore szesciopak i ciacham do konca main quest (pomijam reszte na drugi raz).

Postanowilem ze odkrywszy 95% DC (prawy-dolny rog) i podziemi, zagram drugi raz skupiajac sie na czystym wastelandzie (a najbardziej na zaniedbanej polnocy) i side-questach z tegoz.
Postac zaplanowana to bjacz z PE 10, Ag 10, sneak, small guns, repair (to najlepszy skill w grze imo) i bad karma.

Gdzie petycja o CSet?Grrrr!

ZZZEDYCJA:
Kurde lebelek. Szybciej niz main questa mijamy, to chyba tylko Golota deski caluje.
A le. W dodatku koncowka sredniawka. Widac ze mieli pomysl a wyszlo jak zawsze.
Robot debilny do kwadratu choc ogolny assault mogl sie udac przy odrobinie checi. Wystarczyloby zeby Howard pogral troche w COD, MOH itd.

Zakonczenia widzialem trzy (w tym pierwsze ktore bylo swiadomym wyborem). Dupa ta sama co w FT - na koniec gry robimy sejwa i machamy rozne zakonczenia po loadingu...

Mimo to oceny nie zmieniam bo bylo wiele przyjemych momentow. Teraz czas odpoczac i ruszam dalej z modem stranger + timescale + cross-repair. Odpalam very hard i zobaczymy jak to bedzie :>

Napisany przez: Headbanger 09-11-2008, 13:54

Gram, gram... gram. Ostatnio tylko Mass Effect mnie tak wciągnął. Grafika jest piękna i nie wymaga wiele, dialogi są OK (nie są może genialne ale OK), KLIMAT (to o co bałem się najmocniej) jest super! Tam nawet niebieskie niebo wygląda jak ze starej pocztówki. O dziwo (bo wielu na to narzeka) muzyka ZURA po podgłosnieniu jest naprawdę super - niesamowicie mi zaszło w pamięć jak opuszczałem Arefu powlnym krokiem z karabinem szturmowym na plecach, a kamerę sobie odwróciłem przodem do siebie.

Ludzie oglądający jak gram na stramingu na xfire często się wkurzają i to ostro jak widzą, że np. z megaton do minefielda potrafię przejść bez biegania xD. Potem tylko komunikat "RUN GOD DAMMIT!"

Podobał mi się jeden tekst kiedy dostaje się do Iana:
"IAN: who are you? What are you doing here?
JA: Pack your shit! We're leaving"

xD, wjazd na obwiesia... zwłaszcza że koleś miał problemy psychiczne xD

Napisany przez: Wolv 09-11-2008, 14:44

Dumdidumdidum. Mam na koncie 20 godzin. I nadal mi się podoba. smile.gif
Co szczególnie?
- Swoboda poruszania - prawdziwa swoboda, nie swoboda, która kończy się exit gridem za ostatnim budynkiem miasta.
- Domek - własnymi ręcami wypracowana chatka, którą mogę sobie wyposażyć, zakupić przydatne sprzęty i realizować kolekcjonerskie pasje <w jednej szafie zbieram każdy nowy typ ciucha, który napotkam, w drugiej broń, w trzeciej inne, a w lodówce wszelkie produkty spożywcze i dragi; na szafce mam samochodziki i inne zabawki, a na łóżku misia. tongue.gif>. Jednocześnie baza, wielki magazyn sprzętu i własny, ciepły kąt na niegościnnych pustkowiach. I uprzejmy robo-lokaj, którego niektóre dowcipy faktycznie są zabawne. Fajne. smile.gif
- Schematy konstrukcyjne - sprawdzało się w Arcanum, sprawdza się i tutaj. Bardzo lubię grać gadżeciarzami, i tu mogę się trochę tym pobawić.
- Pułapki - wózek dziecięcy rządzi! Jedynym powodem, dla którego nie urwało mi tyłka przy pierwszym kontakcie z tą pułapką było to, że za daleko odbiegłem. Bo już wracałem sprawdzić skąd ten płacz dziecka. Ale i inne są fajne - potykacze, wahadłowe brahminy na łańcuchach, podminowane shotguny, miotacze piłek baseballowych - twórcy naprawdę błysnęli inwencją.
- Zastosowanie skilli - takie umiejętności jak pułapki, nauka czy naprawa wreszcie mają konkretne zastosowanie, a nie są ozdobnikami przydatnymi w grze trzy razy na krzyż. A otwieranie zamków, jak gdzieś tu czytałem, nie sprowadza się do dwóch ustawień spinki - a raczej sprowadza, ale tylko w zamkach o niskim poziomie trudności. Na hardzie trzeba się już nakombinować.
- Kary do karmy za kradzież - sporo mnie kosztuje utrzymanie neutralnej karmy - i dobrze! smile.gif
- Ciekawe subquesty - jestem mile zaskoczony tym, że nie zrobiono tego na odwal i wiele zadań pobocznych z prostych zleceń przeradza się w parogodzinne przygody.
- Ciągłe braki amunicji - nie ma wejść na rambo, każda pestka się liczy.
- Niezamierzony efekt komiczny przy walce wręcz w VATSie z radaluchami. Mam ubaw za każdym razem, gdy moja postać w zwolnionym tempie depcze karalucha wydając przy tym niskie, spowolnione ROOOAAARRRGGHHH!. tongue.gif

A co mi się nie podoba:

- To, że po paru godzinach gra zauważalnie zwalnia i trzeba ją uruchamiać ponownie
- To, że damy o negocjowalnym afekcie, gdy zgłaszam ofertę, albo już się tym nie zajmują, albo kręcą je tylko pijawy, albo jeśli już się zgodzą, to kładą się grzecznie spać... To absurd, że w grze z taką ilością juchy tematyka seksu została tak olana.
- Brak zróżnicowania amunicji - przy pancernikach typu Mirelurki aż prosi się o jakieś AP, bo zwykłe naboje trzeba wywalać w nie wiadrami.
- Brak używalnych pojazdów - kurczę, przy sklepie widziałem takiego fajengo, starego Harleya z przyczepką. Ale bym pośmigał... sad.gif
- Hmm... nie wiem, czy mi się to nie podobało, ale na pewno nie było to zamierzone przez twórców. Podczas pierwszego dialogu z Novą w pewnym momencie jej głowa wykonała pełny obrót wokół osi prostopadłej do osi ciała, po czym jeszcze jeden i zatrzymała się u dołu. Dziewczynka z "Egzorcysty" się chowa! U tej przynajmniej trzymało się to jakichś praw anatomii... Żałuję, że nie złapałem screena, ale zatkało mnie.

O głównej linii fabularnej nie mogę nic powiedzieć, bo póki co ją olewam. Ale, wbrew obawom, bawię się bardzo dobrze. smile.gif

Napisany przez: Deat(c)hClaw 09-11-2008, 15:18

Jak nie chcesz wywalac wiader ammo na Mirelurki, to najlepiej strzelic do jakiegos z daleka, kleknac sobie, poczekac az podbiegnie dosc blisko, wlaczyc VATSa i celowac w twarz. To jedyna czesc ciala, nieoslonieta przez pancerz.
Klekanie jest tu kluczowe wink.gif ... Jak stoisz to najczesciej kula trafia w pancerz nad twarza...

Napisany przez: DargH 09-11-2008, 16:24

Jak juz pisalem - najlepiej walic w szczypce.

Zaczalem grac drugi raz na hard + mod stranger (wylaczylem w nim xp, weight i vats).
Jest ciezko i naprawde dopiero teraz licze amunicje. W poprzednim podejsciu mialem jej setki (glownie za sprawa lockpick i robieniem bottlecap mines) i kompletnie nierozumialem waszych zali smile.gif

Odkrywam polnoc i musze przyznac ze bardziej podoba mi sie otwarty wasteland gdzie szukamy jakichs oznak cywilizacji, starych bunkrow czy zaadaptowanych przez frakcje przedwojennych budynkow (boisko do baseball'u rox wink.gif ).

Gram juz okolo 5h a w okienku wciaz swieci quest o dojsciu do megaton wink.gif

PS> Szpony na 5 poziomie zabijaja mnie jednym uderzeniem biggrin.gif

Napisany przez: Deat(c)hClaw 09-11-2008, 16:36

Ja tam wole moj sposob - zwykle Mirelurk ginie po dwoch strzalach z Hunting Rifle wink.gif ...

Ja tez nie narzekam na brak amunicji. Moze daltego, ze ciagle uzywam VATSa? Strzelam w real time tylko, jak nie mam juz AP. Nosze przy sobie kilka rodzajow broni i jak zaczyna mi sie konczyc ammo do jednego, to uzywam drugiego...

Napisany przez: Headbanger 10-11-2008, 11:07

wbrew moim obawom naprawdę fajnie działa broń energetyczna, laser w sumie jak laser, plasma jak plasma, i nieźle to wygląda.

Obsługa broni jest kapitalnie zrobiona, ale według mnie troche zbyt sprawnie operuje, ja bym spowolnił przeładowania o jakieś 2 sekundy.

Napisany przez: Wolv 10-11-2008, 12:15

Skończyłem misję ratunkową w Germantown. Uch... supermutki w F3 to naprawdę chore szczeniaczki - ciała na łańcuchach, flaki w siatkach...
A w Minefield miałem fajny pojedynek snajperów z pewnym ruchliwym < do czasu - hehehe :> > staruszkiem.
I złapałem parę nowych schematów, więc znów była okazja do gadżetowania. Strzelba kolejowa jest przefajna - bardzo mi się podoba ten lokomotywowy gwizd po każdym strzale. smile.gif
Uciułałem też wreszcie na dekorację wnętrz - temat eksploracyjny rządzi. Mam własnego Harley'a w małym pokoju! happy.gif

Za to zawiodłem się na domowym laboratorium. Sądziłem, że będę mógł wybierać co robię, a może nawet samodzielnie to łączyć z odpowiednich składników. A tu gucio - substancje tworzą się losowo, w dodatku tylko jedna dziennie. :/ A i tak nie ćpam, więc funkcja detoksykacji też mi się nie przydaje.

Napisany przez: Deat(c)hClaw 10-11-2008, 14:42

Wybrales wystroj odkrywcy co? tongue.gif Tez mam motora wlasnego biggrin.gif ... Ino nie jezdzi dry.gif ...

Napisany przez: MrVirus 10-11-2008, 15:04

Wiem, że odstąpię od tematu ale nie chcę zakładać nowego topicu. Czy może mi ktoś wyjaśnić skąd mam wytrzasnąć własny domek? smile.gif

Napisany przez: Ulyssaeir 10-11-2008, 15:45

To nagroda za quest. Jeden quest ma 2 główne drogi rozwoju, wybierając jedną dostajemy swój kącik, wybierając drugą dostajemy... inny swój kącik ;]

Nie wiem czy się da mieć oba poprzez inne questy, chyba nie. Ale to nie zmienia faktu że chata się przydaje. Ja póki co trzymam śmieci u Moiry, jest bezpieczne bo użytkuje pustą szafkę w strzeżonym domu. i mam blisko do sklepu, ale wszystko co trafi do sklepu Moiry staje się częścią jej oferty. Moge to za darmo zabrać, ale moge też i kupić przypadkiem. Po kupieniu przedmiot znika z szafy - nie można duplikować.

Wada jest jeszcze jedna, Moira ma inwentarz sklepu pełen moich towarów, ergo swoich prawie nie ma, odnawia jej się tylko kasa. Peszek.

Napisany przez: Wolv 10-11-2008, 16:23

QUOTE(Deat©hClaw @ 10-11-2008, 14:44)
Wybrales wystroj odkrywcy co? tongue.gif Tez mam motora wlasnego biggrin.gif ... Ino nie jezdzi dry.gif ...

A próbowałeś na pych? tongue.gif Miłym efektem jest sepiowy filtr graficzny, który łączy się z tym wystrojem. Robi się jeszcze bardziej retro. smile.gif

Napisany przez: Deat(c)hClaw 11-11-2008, 13:22

http://fallout.emiasto.com.pl/e107/e107_plugins/content/content.php?content.94

Recenzja na Fallout Corner smile.gif ... Czytac, bo nie chce mi sie tu wklejac calosci tongue.gif

Napisany przez: Aigam 11-11-2008, 21:39

QUOTE
Za to wątek główny, może nie najdłuższy- jest epicki. Szczególnie końcówka. Samo zakończenie jest… poruszające, doniosłe, wspaniałe i smutne za razem…


Jak dla mnie jest patetyczny i w ogóle kiepski, można było się bardziej postarać, w końcu to jest WĄTEK GŁÓWNY! Sub-questy znacznie lepiej wypadają na tle tego badziewnego main questa.

Właśnie obserwowałem jak mój brat kończył grę jako ten zły i zakończenia w ogóle mi się nie spodobały:

Narrator (R.Pearlman) na końcu czyta o:
Opuszczeniu V101 i śledzeniu drogi swojego ojca --> przeciwstawieniu się/ poddaniu okrutnemu światu, w którym przyszło żyć* --> wykonaniu bądź nie questa z water purifier'em--> (nie)poświęceniu głównego bohatera --> skutków użycia (albo i nie) EFV --> koniec, wojna nigdy się nie zmienia ---> dupa.

Zrobiłem load dobrego bohatera i też próbowałem na parę sposobów i jedyna zauważalna różnica to DOSŁOWNIE 2 zdania o tym, czy dałeś się skorumpować złemu światu czy nie. W dalszym ciągu nie wiem jakim cudem autorom dało się zrobić te 200 zakończeń sad.gif

Tak ostatnio myślałem czy przeniesienie takiego Fo albo Fo2 (albo też VB, w końcu są dokumenty) byłoby trudne gdyby pojawił się CS, do obliviona wyszła cała masa modów, może z Fo3 też tak będzie. mamy czas, do P:V13 jeszcze sporo czasu ^^

Napisany przez: Ulyssaeir 11-11-2008, 21:40

DC: nigdy bym nie powiedział, że to ty jesteśautorem tego tekstu ;P

Napisany przez: Deat(c)hClaw 11-11-2008, 21:57

QUOTE(Aigam @ 11-11-2008, 21:41)
Jak dla mnie jest patetyczny i w ogóle kiepski, można było się bardziej postarać, w końcu to jest WĄTEK GŁÓWNY!  Sub-questy znacznie lepiej wypadają na tle tego badziewnego main questa.
*


Patetyczny i kiepski jednoczesnie? :> No chyba niezbyt do siebie pasuje wink.gif ... Mi sie spodobalo, bo mamy polaczenie glownego questu z obu poprzednich czesci i to zalkiem zmyslnie wymieszanych...

Ulyssaeir > W sensie, ze za dobre, jak na mnie, czy za slabe? :>

PS: Ten Twoj formularz do oceny to juz wersja finalna? Myslalem, zeby sprobowac ocenic F3 jeszcze raz, ale wg niego wlasnie...

Napisany przez: Aigam 12-11-2008, 01:18

Jak zwykle bardzo podniosły klimat, nie ma co prawda powiewającej dumnie flagi amerykańskiej ale i tak ta cała sprawa z poświęceniem jakoś do mnie nie przemawia.

Napisany przez: Ausir 12-11-2008, 01:24

Szczególnie, że w świecie Fallouta i samej grze istnieje mnóstwo możliwości uniknięcia promieniowania (Power Armor, Rad-X), a w drużynie można mieć choćby Fawkesa, który jest na nie odporny (ale nie zrobi tego za ciebie, bo nie).

Napisany przez: Obsydian 12-11-2008, 07:25

QUOTE(Aigam @ 11-11-2008, 21:41)
W dalszym ciągu nie wiem jakim cudem autorom dało się zrobić te 200 zakończeń sad.gif


*



Nie ma 200, jest tylko łyżka... znaczy się 8 ;]...

Napisany przez: Deat(c)hClaw 12-11-2008, 12:11

QUOTE(Ausir @ 12-11-2008, 01:26)
Szczególnie, że w świecie Fallouta i samej grze istnieje mnóstwo możliwości uniknięcia promieniowania (Power Armor, Rad-X), a w drużynie można mieć choćby Fawkesa, który jest na nie odporny (ale nie zrobi tego za ciebie, bo nie).
*


Dokladnie. Ja zanim wszedlem do sterowni zazylem kilka Rad-X, ubralem Stroj Ochronny (+30 ochrony przed promieniowaniem) i mialem zamiar zazywac RadAway'e, ale pozniej mysle - kurde, przeciez Fawkes jest ze mna! Poszedl po GECKa, to tutaj tez pomoze. A tu pupa xD ...

Napisany przez: Ulyssaeir 12-11-2008, 13:07

Deat©hClaw:: tak łagodnie, emocjonalnie i... dziwnie ;P

Napisany przez: Deat(c)hClaw 12-11-2008, 15:33

Zakonczenie wyzwolilo we mnie wiele pozytywnych emocji biggrin.gif ...

Napisany przez: Ulyssaeir 12-11-2008, 16:34

A, i formularzyk nie jest ostateczny ale nikt nie miał czasu/ochoty/chęci przedestować go, więc jest to najnowsza jego wersja ;P

Napisany przez: Headbanger 12-11-2008, 23:39

ja mam nostalgicznie theme: Vault.

Napisany przez: Wolv 19-01-2009, 22:12

Do śmiesznych screenów nie pasują, bo śmieszne nie są, ale dla mnie dość znaczące. Więc pochwalę się tutaj. smile.gif

I rzekł Wolv do Cezara: "Cały Waszyngton został odkryty". I zapytał Cezar: "Cały?". I odrzekł Wolv: "Cały!".
user posted image

Veni, Vidi, Vici, kochani! Kto nie pałętał się po waszyngtońskich tunelach, ten nie wie jaka to robota zwiedzić to wszystko. cool.gif Zeszła mi na to większość ze 105 godzin, jakie grze poświęciłem. A przede mną jeszcze mniej więcej połowa lokacji na pustkowiach. smile.gif

A przy okazji - Pozdrowienia z Białego Domu:
user posted image

Nawiasem mówiąc - straszna dziura! tongue.gif

Napisany przez: Wolv 01-02-2009, 09:36

I dokonało się - skończyłem F3. Wszystkie lokacje odkryte <nawet główne wejście do Vault 87, gdzie skażenie - mimo zmaksowanej odporności na radiację - sięgało imponującego poziomu 570 radów na sekundę> i zwiedzone, wszystkie buble znalezione <choć trzy niesamodzielnie>, z questów, o których wiem, nie zgromadziłem tylko wszystkich notatek rodzinki z częściami szyfru do fortu. Cztery wersje zakończenia przetestowane <wliczając wrednego dupka, który nie poda Sarah kodu, bo nie, co kończy się wielkim BUM! wink.gif>.

Wynik końcowy:
user posted image

Ponad 135 godzin! Trzy miesiące niespiesznej rozgrywki. No niech mi ktoś jeszcze powie, że to krótka gra. smile.gif

Wniosek końcowy - dla mnie to jest Fallout, w dodatku Fallout z najlepszą końcową sekwencją w historii. Czy najlepszy z Falloutów? Nie - ma sporo błędów i niedoróbek, jest też irytująco niezbalansowany. Ale na pewno część rodziny.

Za jakiś czas na pewno wrócę do gry raz jeszcze. Tym razem zagram w polskiej wersji językowej walczącą wręcz wredną zołzą ninja i postaram się żeby Perlman na końcu nie miał o mnie do powiedzenia nic dobrego. wink.gif

Powered by Invision Power Board (http://www.invisionboard.com)
© Invision Power Services (http://www.invisionpower.com)