Portal | Blog | Album | Chat
IPB

Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )

7 Strony « < 3 4 5 6 7 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

Drzewo · [ Standardowy ] · Linearny+

> Co decyduje o klimacie jedynki?

post 26-08-2006, 09:15
Post #81




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 48
Nr użytkownika: 2 124
Dołączył: 16-04-2005

Wiesz może i masz racje ale ja zaczynałem od jedynki.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 30-08-2006, 14:44
Post #82




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 189
Nr użytkownika: 2 513
Dołączył: 24-08-2005

Teraz sie wypowiem:P- ostatnio przeszedlem fallouta1 dwa razy i uwazam ze gdyby FO1 byl tak dlugi jak FO2 to byl by duzo lepszy:)
wiec wnioskuje ze FO2 jest jednak ciekawszy- ze wzgledu da wielkosc swiata i wiele, wiele zadan:P
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 31-08-2006, 22:49
Post #83




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 585
Nr użytkownika: 3 317
Dołączył: 03-05-2006

Dobra, ale ten temat chyba nie jest o tym, która część jest lepsza, ani o wadach Fallouta, tylko o tym, co decyduje o klimacie.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 03-09-2006, 01:10
Post #84




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 189
Nr użytkownika: 2 513
Dołączył: 24-08-2005

sory:p no coz... powiem ze wedlog mnie to muzyka, mnóstwo opcji dialogowych, wiele rozwiazan prawie kazdego problemu, fabula i pare innych- tak chyba uwarza kazdy:P
o i realizm w porownaniu do FO2 :P
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 09-09-2006, 17:11
Post #85




SHM-4
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 1 032
Nr użytkownika: 362
Dołączył: 15-03-2003

QUOTE (dogmeat)
Może się tu powtórzę, ale te miasta są podobne. Są, owszem, pewne różnice, ale to wszystko są biedne zniszczone osady nękane kłopotami.


A jakie maja byc osady w swiecie po wojnie nuklearnej... ?

Bogate, dostatnie i bezproblemowe... ? :rolleyes:

Natomiast z twojego opisu lokacji wynika, ze kilka z nich uwazasz za nudne. W F1 za to IMO takich nie bylo... :P

QUOTE

Chcesz powiedzieć, że nie było pożytku z posiadania tych broni? To co powiesz tym, którzy przechodzili grę Desert Eaglem? Nie chodzi o pożytek ze statystyk, tylko o klimat.


Wiec jednak, choc zapewne nieumyslnie, potwierdziles moja teze o 'poszarpanej klimatycznosci' F2 ;)
Stwierdziles, ze jedne bronie F2 maja klimat, a inne nie.
Prawdziwa roznica polega na tym, ze w F1 caly arsenal moim zdaniem jest swietnie dobrany i 'zlokalizowany' (w grze) oraz jednoczesnie: 'klimatyczny'.
I tam byc moze nie mialbys takich dylematow jak w F2, bo zarowno wariant A (przecietne bronie) jak i wariant B (ponadprzecietne bronie) zostaly polane sosem 'a post-nuclear role-playing game'. I wspomiany Desert Eagle, i wspomiany Alien Blaster (ktory mozna zdobyc tylko w specjalny sposob).

A poza tym mam wrazenie, ze tylko polowicznie mnie zrozumiales. To, ze wiele broni F2 to mnogi 'bajero-złom' o watpliwej przydatnosci, to jedno. Ale glownym zarzutem pozostaje fakt, ze same nowe bronie odstaja ze swiata FO i zostaly dobrane w sposob bardzo dziwaczny. Chodzi mi o to, ze tworcy F2 zamiast wysilic sie na zaprojektowanie jakichs futurystycznych giwer, ktore w zalozeniu mialyby powstac w alternatywnym swiecie FO (moglyby byc nawet lekko easter-eggowe, jak czesc tych z F1), zaimplikowali do gry co bardziej nowoczesne/eksperymentalne, wspolczesne uzbrojenie, ktore nijak ma sie do 'kanonu'. Tylko Gauss Gun byl trafiony, reszte ktos moglby spokojnie wyciac i nie byloby roznicy. Moze oszczedzilbym tylko S&W 29tke, bo to bron kultowa, jako wyjatek potwierdzajacy regule (jak Desert Eagle w F1, chociazby jakby sie uprzec to 29tka moglaby sie jeszcze zalapac, jako, ze pochodzi z lat 50-tych, a swiat FO odrywa sie od naszego, po czym ewoluuje w swoj wlasny sposob, wlasnie w okresie lat 50).
Z Thompsona i/lub Grease Guna zrobilbym za to klimatyczna perelke w ilosci szt. = 1, na wzor Mausera z F1.

QUOTE

A po co ktoś miałby używać bozara? Przecież nie daje on żadnej radości z gry. Ja nigdy bozara nie używałem, ale nie przeszkadza mi sam fakt jego istnienia.


W ten oto prosty sposob to mozna i wiele niescislosci/zbednosci gry wytlumaczyc (o ile to tlumaczenie).

QUOTE
A w dwójce? Pulse Rifle można było zdobyć dopiero po wykradnięciu planów latacza, plazmówka jest w Navarro, a Galing znajduje się dopiero w Enklawie. Z kolei przez większość gry nie mamy wogóle dostępu do technologii laserowej. Jeszcze w New Reno pistolet laserowy był cymś niezwykłym.


Niezupelnie, bo wiekszosc mocniejszych giwer mozna zakupic bez wiekszej kozery w sklepach, np. big guns w NR/NCR (np. light support weapon), a energy weapons w SF (np. Gatlinga, wbrew pozorom nie wystepuje tylko na OR).

Zreszta wiekszosc broni F2 pojawia sie w niedogodnym momencie i nie ma miedzy nimi az tak astronomicznej roznicy. Np. LSW i Bozar. A czesc pojawia sie zdecydowanie za pozno, np. G11. Watpie, by wiele osob uzywalo G11, poniewaz w okresie, kiedy mozna ja zdobyc juz jest za pozno na jej chrzest bojowy i prawie na pewno dysponowalismy mocniejsza giwera. A czy G11 jest klimatyczna? To juz kazdy sam musi sobie odpowiedziec ;]

Co nie zmienia faktu, ze APA i Bozar sa zbyt latwo dostepne w grze i mozna je zdobyc idac na skroty. Wtedy dystansuje sie przeciwnikow. W F1 pojscie na skroty nic nie dawalo, bo zdobycie PA od BoS-u, choc wymagalo wypelnienia questa, to i tak w praktyce zalezalo od karmy.
A co trzeba bylo zrobic, aby zdobyc zmodyf. Plazme, pisalem juz powyzej.
Oczywiscie to tylko kwestia niedopracowania w przypadku pojscia na skroty przez ciekawskiego gracza, ktory nie gra w FO 1szy raz. Ale i poruszajac sie 'normalna sciezka rozwoju fabuly' F1 mozna natrafic na inteligentny przeskok uzbrojenia, podczas gdy w F2 jest on conajmniej dziwny i nierownomierny. Przez to wiekszosc gnatow nagle spada jak z kosmosu, niestety albo stety, zbyt pozno, aby do czegokolwiek sie przydaly. A, jak mowisz, 'klimatycznie' rzecz biorac, dobor uzbrojenia jest moim zdaniem malofalloutowy.

QUOTE

Powiedziałbym raczej, że tak postąpiłby jedynie amator. Obeznany gracz gra dla klimatu i nie używa bozara. Poza tym podałeś jeden jedyny przykład i to akurat przykład najbardziej znienawidzonej przez graczy broni, o czym można się przekonać czytając teamat "koalicja antybozarowa".


Akurat Bozar to tylko kropla w morzu przesytow F2 ;)

QUOTE

Może nie uwierzysz, ale natrafiłem na Alien Blastera w drodze do Junktown. I ani razu nie zabrakło mi amunicji. Jeden strzał wystarczał mi na każdego wroga, więc te 30 naboi, które były w magazynku wystarczało do momentu w którym zdobywamy amunicję.


Tylko co z tego wynika? Nic. Po prostu miales farta, czyli ot wyjatek potwierdzajacy regule.

BTW-> porownaj sobie szanse znalezienia AB w F1 a Bozara w F2.

QUOTE

To samo - nikt tego nie używa, te bronie są przez większość graczy ignorowane, ale komu to przeszkadza, że są? I tak jedynym sposobem by je zdobyć, to kupić w San Fran.


(Albo zdobyc na wrogach).

Przyznajesz mi racje, ze wiekszosc broni F2 jest nieprzydatna i stanowi sztuczny tlok, iluzoryczną mnogosc. Tak sie jawi to niedopracowanie, niewazne czy z powodu malej roznicy miedzy niektorymi giwerami, czy z powodu spoznionego sie ich pojawiania w grze i jednoczesnie zbyt szybkiego dostepu do bardzo mocnych broni.

Po co ten zlom?

W kazdym razie - mnie przeszkadza, bo zamiast nich mogli umiescic w F2 naprawde roznorodne i zarazem falloutowe gnaty. W koncu druga czesc powinna z zasady przewyzszac poprzednika. A pomyslow chyba by nie brakowalo...

QUOTE

Fallout2 jest nie mniej wypełniony takimi opisami


Nie przecze, chociaz ponure, a zarazem ironiczne, postnuklearne realia F1 wgniataja w fotel. W F2 te realia zostaly, jak juz pisalem i pisalem, rozwodnione niesubtelnymi aluzjami do rzeczywistosci, itd. itp.

QUOTE

Może ja też kiedyś docenię tę lokację. Ale póki co, SAD bije na głowę the Glow.


Nie mam z czym polemizowac, to po prostu kwestia gustu, jak juz zreszta wczesniej pisalem.
Mnie osobiscie urzeka ten sakramencko postnuklearny klimat the Glow:)

QUOTE

A czy takie RE w jedynce jak wielka stopa, statek obcych, budka telefoniczna, czy gadające krowy były jakoś szczególnie powiązane z klimatem? Nie mam wprawdzie nic do zarzucenia, ale ten argument do mnie z tego względu nie przemawia.


Abstrahujac od kwestii klimatycznosci spec. RE z F1 - tak czy siak, takich 'bajerow' bylo w F1 tylko kilka, a pozostale easter-eggi mialy raczej postac subtelnie zakamuflowanych w grze, ironicznych akcentow. Dzieki temu miales poczucie, ze swiat F1 jest powazny. A w F2, easter-eggi krzyzowaly sie bezposrednio z fabula gry, a to bylo juz niesmaczne i psulo klimat. Przyklad? Gadajace szczury, duchy, kung-fu... Przez to mialo sie wrazenie, ze swiat F2 to cos pomiedzy absurdem, a rzeczywistoscia [gry].
(Przynajmniej ja takie mialem).

QUOTE

I tu leży sedno problemu. Każdy z nas ma na ten temat inne zdanie. Zarówno jedynka jak i dwójka ma swoje braki, tyle tylko, że ja zaczynałem swoją przygodę z Falloutem od dwójki i dlatego zauważam braki w jedynce. A ty zaczynałeś zapewne od jedynki i widzisz braki w dwójce. Wiele spornych kwestii to kwestia tego, pod jakim kątem się na to patrzy. Obydwie gry są inne i nie można oczekiwać, że wszystko będzie wyglądało tak samo. Ja z tego względu nigdy bym nie powiedział, że któraś część jest "świetniejsza". Obydwie części są super i tyle.


Owszem, obydwie są...
...z tym, ze Jedynka jest *bardziej*! ;>
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 09-09-2006, 19:17
Post #86




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 585
Nr użytkownika: 3 317
Dołączył: 03-05-2006

Dobra, nie będę już się kłócił, i tak cię nie przegadam, nawet przyznam ci rację w niektórych kwestiach. Ciągnięcie tego dalej nie ma sensu.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 09-09-2006, 19:49
Post #87




Wieczny Malkontent
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 722
Nr użytkownika: 1 290
Dołączył: 31-03-2004

Nie mam zbytnio siły na powtarzanie wszystkich argumentów po raz któryśtam (odkacowuje wieczorek kawalerski - od jutra jestem mężem ^_^ ) ,więc zwrócę uwagę na co innego:

W kwestii dopracowania fabularnego - weźmy pod uwagę podręcznik do Jedynki. Napisany przez Vault-tec, z nalepionymi notatkami osobistymi Overseera (pod którymi jak wytniemy w pdf-ie teksty spod obrazków, są absurdalne żarty ala Monthy Python). To jest dopiero CZADOWE!!! Wprowadza nas w świat, daje tło, zapoznaje z technologią i wyposażeniem Vault-tec'a, i co najlepsze ma bardzo ciekawe założenie na które prawie nikt nie zwrócił uwagi - wbrew powszechnemu przekonaniu (tak głęboko zakorzenionemu, że obawiam się oskarżeń o herezję) my wcale nie odtwarzamy postaci którą widzimy na ekranie !!! W myśl podręcznika mamy niejako Dwuwarstwowe RPG, ponieważ wcielamy się w rolę mieszkańca vaulta (nie jakiegoś konkretnego - to poprostu MY tam siedzimy), który siedzi przed komputerem i bierze udział w symulacji wydarzeń na wypadek utraty Water Chipa. Cały podręcznik nazywa grę symulacją - Master, Shady Sands, Killian... nic z tego NIE istnieje naprawdę w myśl założeń pierwotnych podręcznika, czyli i samej gry!!! To co robimy sterując Chosen Onem, to coś w rodzaju zakręconego testu na inteligencję, bądź statystycznych badań nad losem Vaulta z użyciem najdziwniejszych scenariuszy, które zostały zmyslone przez prowadzących badania, bądź wygenerowane losowo przez komputer Vault Tec. My (gracze) siedzimy przed naszym monitorem i odgrywamy rolę kogoś, kto gra w symulację i odgrywa rolę kogoś kto został postawiony w nieciekawej sytuacji bycia wybrańcem - dwie warstwy :rad: !!!

TO JEST DOPIERO ULTRA CZAD!!!

Przemyślcie to sobie... szczególnie wy młodsi, którzy zamiast sami badać świat Fallouta (Jeden) wolicie cieszyć się wymieszaną i przeładowaną papką klimatu dwójki i wy spośród starszych, którzy wykazaliście się ignorancją podczas czytania podręcznika, bądź jeszcze większą nie zaglądnąwszy doń wcale :P
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 09-09-2006, 20:07
Post #88




SHM-4
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 1 032
Nr użytkownika: 362
Dołączył: 15-03-2003

QUOTE (dogmeat @ 09-09-2006, 18:32)
Dobra, nie będę już się kłócił, i tak cię nie przegadam, nawet przyznam ci rację w niektórych kwestiach. Ciągnięcie tego dalej nie ma sensu.

Ale po co ta grubianskosc?
Caly czas mialem wrazenie, ze dypustujemy, a nie klocimy sie. Szkoda, ze odniosles takie wrazenie.

I to pomimo faktu, ze pisalem duzo wczesniej:

QUOTE (Vermin)

>Dogmeat, juz widze, ze nikt z nas nie przyzna nikomu racji, bo mamy odmienne gusta i kryteria oceny. Ale pomimo to ustosunkuje sie jako frakcja falloutowo-jedynkowa do twoich zarzutow do F1 (jako, ze ty juz ustosunkowales sie do tych do F2) i powinnismy zakonczyc ten spor o hegemonie czesci FO ;)


Zreszta nie ma w tobie nuty konsekwencji, bo w ktoryms topiku niemal z mentorskim tonem 'oburzales sie', ze rzekomo komus nie chcialo sie napisac nic wiecej.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 09-09-2006, 21:17
Post #89




S.M.A.R.T.I.E.
Group Icon
Grupa: Przyjaciel Shamo
Postów: 1 147
Nr użytkownika: 1 501
Dołączył: 19-06-2004

QUOTE
Zreszta nie ma w tobie nuty konsekwencji, bo w ktoryms topiku niemal z mentorskim tonem 'oburzales sie', ze rzekomo komus nie chcialo sie napisac nic wiecej.


Verm - krowa która duzo muczy, malo mleka daje ;)

Zeby nie bylo OT

Wynurzenia Mefa i Verma sa na tyle przekonujace ze zacząłem przeszukiwac szuflady z CD-kami w poszukiwaniu F1 ^_^.

Jedyne co mnie wkurza to bardziej toporny interfejs (tak wiem wygodnis jestem :P ) i kontrola NPC - jak wielu zaczynalem od F2 i do dzis nie moge przebolec tego, ze w F1 nie ma takiej kontroli jak w dwójce - to chyba najwiekszy zarzut jaki mam do pierwszej częsci Fallouta, i to zarzut raczej techniczy bo warstwa fabularna, modnosci i klimat sa bez miary lepsze...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 09-09-2006, 21:34
Post #90




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 267
Nr użytkownika: 3 408
Dołączył: 14-06-2006

:blink:
Wow! Mef, nigdy bym na coś takiego nie wpadł. Genialny pomysł!

Mimo wszystko i tak wolę... Fallouta 1 :D .

Czy w F2 były momenty w trakcie wędrówki gdy Wasza postać uległa odwodnieniu, stoczyła się po stromym zboczu, znalazła zwłoki jakiegoś wędrowca lub uniknęła lawiny kamieni? Nie, nie było, a właśnie takie szczegóły tworzą Fallouta bardziej klimatycznym. W F2 nie są pokazane niebezpieczeństwa, które grożą Waszym postaciom na pustyni.

Tak jak napisał jeden z przedmówców - promieniowanie w f1 jest bardziej zabójcze niż w F2. Wejść do Glow bez zażycia wcześniej Rad-x-a to samobójstwo. Pochodzisz może sobie trochę, pozwiedzasz ruinę, a jak zechcesz wracać do schronu czy skąd tam przybyłeś to zobaczysz jaki popełniłeś błąd. W F2 przez przypadek zniszczyłem robota w Gecko i musiałem bez żadnej ochrony naprawić reaktor. Jak to zrobiłem to mogłem podróżować po mapie bez żadnego uszczerbku na zdrowiu spowodowanego przez promieniowanie.

No i potęga szponów śmierci była w F1 jest nieporównywalnie większa niż w F2. W fallu 2 szpony rozwalało się na tony. W jedynce nawet gdybyś miał PA i pełno stimpacków to mógłbyś zostać jego ofiarą (tzn. szpona :) ).

Dwójka nie jest taka mroczna jak jedynka...

Ten post był edytowany przez Chaos: 09-09-2006, 21:36
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 09-09-2006, 23:43
Post #91




First to Fight!
Group Icon
Grupa: GWR-3
Postów: 633
Nr użytkownika: 1 860
Dołączył: 07-01-2005

Jezeli mozna sie wtracic...

Fallout 2 jest gra dobra ale bylaby bardzo dobra gra gdyby:

- nie ta zasmarkana poprawnosc polityczna
- setki broni i tysiace amunicji (na co komu 14mm pistol gdy ma sie co chwila 10 .223/ na co komu combat shotgun [tak dobry w Fo1] czy jakikolwiek heavy weapon skoro jest Boozar [ta bron psuje klimat]
- kilka mniejszych baboli ktore tak naprawe nie przeszkadzaja.


Co do NR:
Te miasto w ogole nie pasuje do Fallouta, jest to zupelnie inny, w pelni ucywilizowany swiat, zupelnie z "krzaka". New Reno jest jak najbardziej fajne ale zabraklo klimatu tego prawdziwie falloutowego klimatu, jak w Den [najbardziej klimatyczne miasto w Fo2]...

Z reszta juz chyba nie ma o czym mowic, Mef napisal wszystko.

Ten post był edytowany przez Aigam: 10-09-2006, 00:07
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 11-09-2006, 21:42
Post #92




SHM-2
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 585
Nr użytkownika: 3 317
Dołączył: 03-05-2006

QUOTE (Vermin @ 09-09-2006, 18:22)
QUOTE (dogmeat @ 09-09-2006, 18:32)
Dobra, nie będę już się kłócił, i tak cię nie przegadam, nawet przyznam ci rację w niektórych kwestiach. Ciągnięcie tego dalej nie ma sensu.

Ale po co ta grubianskosc?
Caly czas mialem wrazenie, ze dypustujemy, a nie klocimy sie. Szkoda, ze odniosles takie wrazenie.

I to pomimo faktu, ze pisalem duzo wczesniej:

QUOTE (Vermin)

>Dogmeat, juz widze, ze nikt z nas nie przyzna nikomu racji, bo mamy odmienne gusta i kryteria oceny. Ale pomimo to ustosunkuje sie jako frakcja falloutowo-jedynkowa do twoich zarzutow do F1 (jako, ze ty juz ustosunkowales sie do tych do F2) i powinnismy zakonczyc ten spor o hegemonie czesci FO ;)


Zreszta nie ma w tobie nuty konsekwencji, bo w ktoryms topiku niemal z mentorskim tonem 'oburzales sie', ze rzekomo komus nie chcialo sie napisac nic wiecej.

Wybacz. Byłem zmęczony. Po prostu chciałem już dać temu spokój.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 28-09-2006, 09:48
Post #93




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 43
Nr użytkownika: 3 527
Dołączył: 25-07-2006

Klimat jedynki taa??
Ja powiem krótko, WSZYSTKO!
a tak na poważnie, to grafika :D , która wprowadza w klimat,
i oczywiście fabuła, mówiąc prostym jezykiem o klimatyczności jedynki decyduje to że jest, gdyz nie ma tam nic nie klimatycznego
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 28-09-2006, 14:29
Post #94




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 85
Nr użytkownika: 3 549
Dołączył: 30-07-2006

Świat w F1 dopiero się budzi po nuklearnej katastrofie przez co jest bardziej "surowy" i klimatyczny. W F2 wszystko jest rozwinięte i trochę "wielkomiejskie" co moim zdaniem osłabia klimat.

[/QUOTE]Co do NR:
Te miasto w ogole nie pasuje do Fallouta, jest to zupelnie inny, w pelni ucywilizowany swiat, zupelnie z "krzaka"[QUOTE]
A mi się bardzo podoba taka Falloutowa przestępcza stolica. Dobrze pokazuje w jakim kerunku podążyła ludzkość po zagładzie (mam na myśli to że niczego się nie nauczyli) i wcale chyba nie jest bardziej ucywilizowane niż Vault City czy NCR



Ten post był edytowany przez Dave_6: 28-09-2006, 14:47
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 12-10-2006, 23:25
Post #95




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 9
Nr użytkownika: 3 047
Dołączył: 28-01-2006

Witam :P...

Ja może napiszę coś, czego nie napisał jeszcze nikt, a mianowicie poczucie tego narastającego zagrożenia, no bo popatrzcie, z jednej strony upływający czas, z drugiej chmara mutantów która lada chwila może zalać Amerykę i ten przybijający świat...
A wracając do tych nieszczęsnych mutantów. Kiedy się z nimi walczyło NAPRAWDĘ miało się wrażenie, że w każdej chwili mogą wyjść na pustkowia i zmieśc w pył każde miasto. A w FO2? Ludzie... W PA, uzbrojeni po żeby, wredni jak jasny skur****, ale mimo wszystko ludzie [i to jeszcze rząd USA... zygac sie chce]. I co z tego, ze chca zasyfic cala Ameryke FEVem, cholera, czasem nawet sie zastanawiam czy aby nie maja racji! W Fo1 zawsze mialem przed oczami wizje mutkow maszerujacych po Jednosc z plasma gunami w reku, niszczac to wszystko co ludzie z takim trudem dopiero odbudowali, a nie bylo tego wiele [filmik z mutantami w V13 wgniata w fotel]... Jest taka ... przerazajaca
Wiem, ze glupio to wszystko sie czyta ale jestem spiacy i nie moge myslec :>...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 13-10-2006, 11:13
Post #96




SHM-3
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 994
Nr użytkownika: 1 816
Dołączył: 22-12-2004

Mogę powiedzieć co decyduje o klimacie jedynki.
Przede wszystkim doskonale przemyślany i spójny design gry. Zauważcie, że to wszystko - instrukcja, interface, broń, muzyka, cała otoczka - Pip Boy, Vault Boy, grafika, świat było tworzone pod kątem tej szczególnej, naśladującej rozgrywkę PnP i nawiązującej klimatem wielowarstwowej mrocznej ironi do komiksów EC z lat 50tych gry cRPG.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 13-10-2006, 14:00
Post #97




SHM-1
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 267
Nr użytkownika: 3 408
Dołączył: 14-06-2006

Doszedłem do wniosku, że możliwość dołączenia się do wroga zwiększa o wiele klimat. Poza tym nie we wszystkich grach jest taka możliwość. Big+ dla Fallouta!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 13-10-2006, 18:45
Post #98




SHM-4
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 1 032
Nr użytkownika: 362
Dołączył: 15-03-2003

QUOTE (Chaos @ 13-10-2006, 13:15)
Doszedłem do wniosku, że możliwość dołączenia się do wroga zwiększa o wiele klimat. Poza tym nie we wszystkich grach jest taka możliwość. Big+ dla Fallouta!

Właściwie w F1 nie ma jako tako sprecyzowanego wroga. Wszystko to kwestia interpretacji... ;)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 13-10-2006, 20:30
Post #99




SHM-0
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 9
Nr użytkownika: 3 047
Dołączył: 28-01-2006

Niby tak, ale w Fo2 nie dalo sie podejsc do Richardsona i powiedziec "Fajnie, masz racje - zabij wszystkich", po czym pokazywalby sie filmik jak to wszyscy ludzie w Californi rozpuszczaja sie na taki slodziutki kisiel jak po strzale z plasma rifle... A szkoda, bo bym chetnie zobaczyl takie zakonczenie ^_^

Ten post był edytowany przez nVidiaGeForce: 13-10-2006, 20:30
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 13-10-2006, 20:59
Post #100




SHM-3
Group Icon
Grupa: GWR-4
Postów: 994
Nr użytkownika: 1 816
Dołączył: 22-12-2004

QUOTE (nVidiaGeForce @ 13-10-2006, 18:45)
Niby tak, ale w Fo2 nie dalo sie podejsc do Richardsona i powiedziec "Fajnie, masz racje - zabij wszystkich", po czym pokazywalby sie filmik jak to wszyscy ludzie w Californi rozpuszczaja sie na taki slodziutki kisiel jak po strzale z plasma rifle... A szkoda, bo bym chetnie zobaczyl takie zakonczenie ^_^

Ja także. Myślę, że takie zakończenie byłoby mocno ironiczne, a przynajmniej możliwość wyboru takiego zakończenia byłaby. Jedną z ciekawych rzeczy w serii Fallout jest to, że główny wróg nie ma tam jednoznacznie "złych" intencji.
Zarówno Master, jak i Enclave mają swoje racje i możliwe, że w histori w, której bohaterowie są Supermutantami walczącymi o Zjednoczenie ludzkości, czy też żołnierzami Enklawy zwalczającymi mutantów i dążącymi do odbudowania USA, mogłyby być siłami "dobra".

Ironia tego zakończenia polegałaby na tym, że bohaterka po zetknięciu z całą chorą "cywilizacją" Wastelandu mogłaby mieć wątpliwości, czy w ogóle warto o nią walczyć :lol: .
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

7 Strony « < 3 4 5 6 7 >
Reply to this topicTopic OptionsStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
 

Wersja Lo-Fi Obecna data i czas: 17-08-2019, 13:54