Portal | Blog | Album | Chat
IPB

Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )

2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

Drzewo · [ Standardowy ] · Linearny+

> "W poszukiwaniu energii elektrycznej...", polemika nad artykułem z Reaktora #4

post 08-05-2007, 18:28
Post #1




Schronowy Inżynier
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 2 626
Nr użytkownika: 1 923
Dołączył: 01-02-2005

QUOTE(Squonk)
W poszukiwaniu energii elektrycznej na Pustkowiach - tu widzę pewne wady w postaci nie przygotowania przeze mnie jakiś zdjęć czy ilustracji. Z drugiej jednak strony mogę się sam siebie zapytać - po co to??? Ten ten jak słusznie zauważył Abadon, ale co i ja też do tego podszedłem - nie miał być omówieniem zasad działania akumulatora. Ale nie miał być też dywagowaniem o moich wrażeniach i przemyśleniach z "wpatrywania się w ekran monitora" podczas gry w Fallouta.

Miał to być (i uważam, że jest) wypośrodkowany tekst między nudnymi dywagacjami z politechnicznych skryptów a ziomalskim opisywaniem technicznej rzeczywistości ale czasopismo Focus (no może dodatek naukowy do Fuctu)  :D

Napisane po poście Aba:
QUOTE(Abadon)
Squonk - po pierwsze napisalem "klasyczne" postapo - czyli wlasnie madmaksowo-falloutowe wyobrazenie. A po drugie - wydawalo mi sie, ze to poradnik, wiec cos, co nawet laikowi moze wskazac droge do sukcesu.

Ja tu widzę inny problem - związany z trwałością materiałów. To, że w Mad Maksie ludzie mogą śmigać samochodami to jeszcze rozumiem. Suchy, australiski klimat, no i parę lat po wojnie atomowej.

Ale Fallouty? Akcja F1 zaczyna się 80 lat po wojnie, no nie? Więc niech mi ktoś wobec tego powie, czy ma może w użyciu metalowe rzeczy swojego pradziadka. Że o F2 nie wspomnę :unsure:

Z drugiej strony każde działanie polegające na polepszeniu sobie życia na Pustkowiach, będzie wymagać jakiejś znajomości techniki. Ale te dywagacje możemy rozwinąć dalej - zadając sobie pytania - czy znajdziemy odpowiednie narzędzia i materiały.

Więc idąc tropem zdrowego rozsądku i jak największego prawdopodobieństwa - moją koncepcję wykorzystania biogazu można zastosować, w np. jakimś średnim gospodarstwie rolnym. Nasze zwierzaki jakoś tam przeżyły, szczęśliwie opad radioaktywny ominął nasze pola (bo niby czemu od razu cały kraj, kontynent, świat ma być skażony???) - i co dalej???

A no dalej może być tak jak zrobili ludzie w tej osadzie koło Modoc. Zebrała się jakaś grupka - ktoś wiedział to, ktoś tamto - i zmontowali sobie takie urządzenie. Może już wcześniej ktoś miał taką instalację w sowim gopsodarstwie?

Nie należy zakładać, że po wojnie atomowej świat zmieni w pustynię pełną dzikich zwierząt i ludzi. Będzie trudno, ale też pojawi się więcej możliwości, które rozsądni ludzie będą potrafić wykorzystać 8]

QUOTE(Abadon)
Tak czy siak - nie bardzo mi sie widzi korzystanie z akumulatorow na dluzsza mete, a sam dawales pomysly na uzywanie biogazu (to laik niby zrobi?) w generatorach... uwazam ze "elektrownia" wiatrowa badz wodna jest prostsza w budowie

To że ma się kręcić na wietrze bądź w wodzie to dziecko zrobi - ale że ma dać energię???

Do instalacji na biogaz nie trzeba wiele - oprócz znajomości ideii :P Pojemniki na gnojowicę, jakieś ocieplenie ich, sympatycznego ghula któremu nie będzie przeszkadzać przerzucanie gnoju :D Do tego przydała by się wizyta w jakimś sklepie z osprzętem - rurki, złącza etc. No i jakiś prąd (nie wiele) na rozruch pomp do przetaczania "płynnej zawartości".

Nie wdając się w szczegóły - w najgorszym wypadku otrzymamy gaz do potrzeb wytwarzania ciepła. A jeśli znajdziemy jakiegoś samochodziarza-praktyka, to można dalej myśleć.

Elektrownia wiatrowa - pomysł dobry, ale bez dostępu do specjalistycznych urządzeń się nie obejdzie. Niech mi ktoś powie - czy wie, gdzie w jego okolicy można takie coś dostać jak mini turbiny wiatrowe - a kto wie, gdzie w pobliżu ma sklep z artykułami hydraulicznymi? :P

Co innego jeśli przyszłoby nam mieszkać w pobliżu jakiejś elektrowni wiatrowej czy nawet i wodnej. Ale - uważam - że samemu (nawet mając jaką taką wiedzę) zmontowanie wydajnego źródła energii, takiego typu o mocy kilku kilowatów jest prawie, że niemożliwe.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 08-05-2007, 18:30
Post #2




Schronowy Inżynier
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 2 626
Nr użytkownika: 1 923
Dołączył: 01-02-2005

QUOTE(Abadon)
I ostani mam nadzieje raz - na temat pradu
QUOTE(Squonk)
Elektrownia wiatrowa - pomysł dobry, ale bez dostępu do specjalistycznych urządzeń się nie obejdzie. Niech mi ktoś powie - czy wie, gdzie w jego okolicy można takie coś dostać jak mini turbiny wiatrowe - a kto wie, gdzie w pobliżu ma sklep z artykułami hydraulicznymi?


Alternator z pierwszego lepszego auta i cokolwiek (doslownie) z czego zrobisz lopaty - do zasilenia zarowki wystarczy, a przeciez nie chodzi o utrzymywanie zasilania w calym miescie... - jedyny warunek - wiatr.

I analogicznie - alternator plus cos przypominajacego kolo mlynskie plus jakis ciek wodny i tez masz prad...


A powiedz mi teraz - latwiej o cos takiego, czy o SZCZELNA instalacje gazowa i SPRAWNY generator, ze nie wspomne o problemach z ustaleniem precyzyjnym skladu mieszanki czy zaopatrzeniem w olej, ktorego z gazem nie zmieszasz (w koncu male generatory maja silniki dwusuwowe...)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 08-05-2007, 18:57
Post #3




Schronowy Inżynier
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 2 626
Nr użytkownika: 1 923
Dołączył: 01-02-2005

No tu to masz rację, że infrastruktura związana z serwisowaniem takiego generatora będzie niezbędna. Ale rozpatrywanie jej użycia będzie przede wszystkim warunkowane czy mamy dostęp do silnika samochodowego - ewentualnie innego generatora. Czyli czy będziemy posiadali dostęp do jakiegoś w miarę dobrze wyposażonego warsztatu.

No ale tu zajmujemy się energią elektryczną - więc idźmy tym tropem.

Koło wodne - no racja, ale trzeba wpierw:
- mieć dostęp do wody - rzeka o odpowiednim natężeniu przepływu wody
- budowa zapory czy innego elementu spiętrzającego wodę

Chciałoby Ci się takie coś budować, mając pod sobą małą grupkę ludzi? Chyba lepiej byłoby zebrać siły i pokombinować nad silnikiem samochodowym - jeśli byśmy mieli do takowego dostęp.

No a co z tą energią? Wiatr by napędzał wiatrak, woda koło a my pstryk i już mamy prąd? NIE!!! Ponieważ wiatr musiałby mieć w miarę stałe natężenie i siłę - przy małym wiatraczku nie uzyskasz żadnego efektu. Dlatego zawodowe elektrownie wiatrowe mają takie zaje... duże łopaty - właśnie po to, żeby nawet przy relatywnie słabym wietrze uzyskiwać jakiś efekt.

Zbudujesz coś takiego - nawet mając dostęp do dobrego warsztatu ślusarskiego?

A znowuż elektrownia wodna musi przy sobie zbiornik z wodą, aby również zapewnić stałą ilość wody.

Twoje koncepcje Ab są słuszne - ale z moją opinią, którą zaznaczyłem w tym artykule. Otóż takimi "domowymi" sposobami uzyskamy efekt do naładowania naszego akumulatora i to o nie dużej pojemności. Może to wystarczyć, ale może i nie :)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 09-05-2007, 12:19
Post #4




Czarny Król
Group Icon
Grupa: Przyjaciel Shamo
Postów: 1 579
Nr użytkownika: 20
Dołączył: 04-11-2002

QUOTE(Squonk @ 08-05-2007, 18:12)
Koło wodne - no racja, ale trzeba wpierw:
- mieć dostęp do wody - rzeka o odpowiednim natężeniu przepływu wody
- budowa zapory czy innego elementu spiętrzającego wodę

Chciałoby Ci się takie coś budować, mając pod sobą małą grupkę ludzi? Chyba lepiej byłoby zebrać siły i pokombinować nad silnikiem samochodowym - jeśli byśmy mieli do takowego dostęp.

Znow poruszasz sie w zbyt wielkiej skali. PO zagladzie nuklearnej nie bedziesz potrzebowal zbyt wile pradu - nie bedziesz go mial jak wykorzystywac. Ot przydaloby sie swiatlo, moze mala lodowka... poza tym napedzenie kola mlynskiego nawet sporych rozmiarow mozliwe jest przy stosunkowo niewielkim cieku - moze trzeba bedzie przekopac kawalek kanalu, poprowadzic nim wode z rzeki itp. Ale to da sie zrobic mala grupa ludzi w.. tydzien?
A kolo mlynskie daje spory moment obrotowy - co przeklada sie na mozliwosc zasilenia np. pomp czy innych urzadzen poprzez system przekladni z kola bezposrenio - nie marnujesz pradu...

QUOTE
No a co z tą energią? Wiatr by napędzał wiatrak, woda koło a my pstryk i już mamy prąd? NIE!!! Ponieważ wiatr musiałby mieć w miarę stałe natężenie i siłę - przy małym wiatraczku nie uzyskasz żadnego efektu. Dlatego zawodowe elektrownie wiatrowe mają takie zaje... duże łopaty - właśnie po to, żeby nawet przy relatywnie słabym wietrze uzyskiwać jakiś efekt.

Jedna turbina prawdziwej elektrowni daje pare MW... potrzebujesz tyle?

QUOTE
Zbudujesz coś takiego - nawet mając dostęp do dobrego warsztatu ślusarskiego?

A znowuż elektrownia wodna musi przy sobie zbiornik z wodą, aby również zapewnić stałą ilość wody.

Caly czas mamy problem skali - chcemy dostarczyc pradu sobie (rodzinie), czy miastu?

QUOTE
Twoje koncepcje Ab są słuszne - ale z moją opinią, którą zaznaczyłem w tym artykule. Otóż takimi "domowymi" sposobami uzyskamy efekt do naładowania naszego akumulatora i to o nie dużej pojemności. Może to wystarczyć, ale może i nie  :)


Jak dla mnie - wystarczy ;)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 09-05-2007, 13:50
Post #5




Schronowy Inżynier
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 2 626
Nr użytkownika: 1 923
Dołączył: 01-02-2005

Zmuszasz mnie bym się zagłębił w politechniczne dywagacje :bleh: ;)

No dobra - pobuszuję po materiałach i wtedy się wypowiem, jaka skala byłaby nam potrzebna i czy obyło by się bez dostępu do wysokowykwalifikowanych specjalistów :P Bo tak bez podania wartości fizycznych to prowadzimy dyskusję na poziomie Focusa, a nie np. Młodego Technika czy Elektroniki dla Wszystkich :D
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 12-05-2007, 02:14
Post #6




Schronowy Inżynier
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 2 626
Nr użytkownika: 1 923
Dołączył: 01-02-2005

No dobra - to jedziemy - krótko i na temat. Bo jak na razie to widzę, że dyskusja opiera się na odczuciach a nie na konkretach :P

1) Jaką energię elektryczną chcemy wykorzystać, żyjąc sobie na Pustkowiach:
Tu mamy dwie możliwości:

a) napięcie stałe 12 lub 24 V - skąd to napięcie? To wartość jaką dadzą nam akumulatory kwasowo-ołowiowe, znajdujące się w samochodach, ale też w urządzeniach przetwarzających energię

b) napięcie zmienne 230 V (380 V >>> 3 fazy ) - pochodzące z generatora, napędzającego prądnicę prądu zmiennego. Energia ta dostępna będzie tylko podczas pracy urządzenia. Czyli podczas zużywania cennego paliwa.

W przypadku pierwszym - ze stałego napięcia możemy zasilić urządzenia tzw. "samochodowe" (lodówki, sprzęt RTV). Posiadając przetwornicę -/~ (np UPS od komputera) uzyskamy napięcie zmienne 230 V. Ale trzeba pamiętac o ograniczonej wydajności prądowej akumulatora i działaniu prawa Ohma (tego tłumaczyć chyba nei muszę ;)).

Jednym słowem - sami, bądź też z grupką kumatych znajomych - nie zbudujemy sobie dużego i wydajnego źródła prądu - którego ładowanie - to już inna sprawa.

Użycie generatora spalinowego - daje nam możliwość zasilenia czegolwiek tylko chcemy - ograniczenie to moc posiadanego urządzenia.


2) Co chcemy uzyskać:
No właśnie - Abadon wspomniał o skali wymaganego źródła prądu. No dobra - znalazałem w literaturze ("Odnawialne źródła energii" Ewa Klugmann-Radziemska, wyd. Politechniki Gdańskiej) przykład budowy instalacji słonecznej do domku letniskowego, która zasili nam to o i owo. Posłuże się tym przykład podobny do filmu "Zima żywych trupów" :)

Domek ma (podana moc urządzeń):
3 lampy w salonie >>> 36 W
1 lampa w sypialni >>> 12 W
Dwie lampy do czytania >>> 14 W
Lodówka >>> 50 W
Telewizor >>> 50 W
Hydrofor >>> 60 W

Razem 222 W. Dziwą was takie moce? No ba - instalacja jest dopasowana do zasilania napięciem 12 V. Jednym słowem - widać, że skala tego przedsięwzięcia nie jest zbyt duża. Życie w domku letnim można poniekąd uznać jak życie w warunkach PA. Ale czy będzie to życie tak samo wygodne jak było dotychczas? Chyba nie...

Dodam także, że do takiego systemu wystarczą baterie słoneczene o mocy 500 W. Cena w przypadku zakupu na zapas to kilka tysięcy złotych (takie cuś o mocy 180 W znalazłem w necie).

3) Zrobimy to po swojemu:
Abadon twierdzi, że zrobienie we własnym zakresie mini-elektrowni wiatrowej to no nie mały, ale średni pikuś. OK! No wiemy, że do naszych potrzeb - dla powiedzmy 4 osób (dwie pary przyjaciół, znajomych) nie potrzeba dużych mocy.

Czyli zrobienie elektrowni wiatrowej to mały pikuś? Otóż nie! Wszystko zależeć będzie od dostępności do czynnika napędzającego wiatrak czyli do wiatru. O to przykład na podstawie Polski - KLIK. Na podstawie tej mapki widać, że nie wszędzie da sie postawić wiatrak i mieć z tego jakąś korzyść.

No ale czy możemy sobei zrobić taką instalację sami - albo z pomocą kogoś. Hmm... Stosując wzór na wstępne określenie mocy wiatraka przy założeniach wymaganej mocy 1000 W, prędkości pracy wiatru 10 m/s - otrzymamy wymaganą średnicę 1,7 m.

Co na to praktycy? Zaglądamy tutaj i wszystko jasne :P

Mniejszy projekt? Hmm... Jestem sceptyczny, ponieważ nadal mimo wszystko uważam, że mając dostęp do stada bydła wolałbym razem ze swoimi znajomymi pobawić się w produkcję biogazu - niż bawić się w robienie czegoś, czego efektu nie byłbym pewny.

A eksperymenty ala pogromcy mitów - czyli budowę wiatraka czy koła młyńskiego tak dla jaj bym sobie darował :P No i pytanie - jak zbudować nawet i małą elektownię wodną na takiej rzece jak Wisła? Przy brzegu jakoś to postawić? Wbić na palach? Nie widzę tego :huh:

Z biogazem - choć nie zakładam na bank jego wykorzystania do napędu silnika spalinowego - byłoby o wiele łatwiej (choć brudniej). W razie czego byłby gaz do ogrzewania i grzania posiłków czy wody. A to już coś w warunkach PA 8]
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 12-05-2007, 04:01
Post #7




SHM-3
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 968
Nr użytkownika: 4 233
Dołączył: 03-03-2007

A ja myśle że obydwaj trochę za dużo kombinujecie na przykład z tym podgrzewaniem posiłku biogazem ja jednak sądze że zwykłe drewno by bylo praktyczniejsze. Podbnie z oświetleniem albo lodówkami. Na prawde prąd w skrajnych warunkach postapo powinien być wykorzystywany tylko w ostateczności (i wtedy pare akumulatorów albo agregat z małym zapasem benzyny wystarczy) na przykład raz dziennie włączyć radio na 10 minut aby sprawdzić czy ktoś przeżył itp. Całkowitą apokalipse przezyją ci co bez prądu i elektroniki beda umili sobie poradzić a nie ci co bez lodówki nie będą umieli żywności konserwowac albo oświetlić chaty w nocy bez lamp na prąd.

Zreszta naprawde za duzo kombvinujecie z tymi elektrowniami wiatrowymi czy wodnymi. A moze wystrczy rower i jakas mała prądnica? I już mamy odrobine prady do urochomienia na jakiś czas malego radia. Idiotyczne? prąd produkowany siłą mięśni? Nonsena? A może jednak będzie to łatwiejsze do zorganizowania niż agregat + zapas benzyny albo elektrownia wodna. Elektrownie wodone, wiatrowe albo agregaty na biogaz to będą potrzebne dużym społecznością a nie kilku osobą albo pustelnikowi.

Ten post był edytowany przez KeniG: 12-05-2007, 04:06
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 12-05-2007, 11:17
Post #8




Schronowy Inżynier
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 2 626
Nr użytkownika: 1 923
Dołączył: 01-02-2005

No fakt kombinujemy :P Ale warto chyba rozpatrzyć różne możliwości rozważyć ich uprawdopodonienie.

Duże społeczności,hmm... Raczej ludzie związani z jakimś miejscem, którzy będą potrafili się zorganizować, "gdy opadnie już radioaktywny pył". Tacy mogą mieszkać na dużej farmie z bydłem, być ludźmi z jednostki wojskowej.

Nie chciał bym, aby zarzuty co do mojego tekstu "że nie jest on postapo" miał się osadzać na tym, że za mało napisałem o ruinach, wybuchach i słabych, chorych ludziach. Jakbym był po np. akademii morskiej, to napisałbym coś o tym jak statek stojący na redzie czy nabrzeżu wykorzystać do produkcji prądu. Może nawet i taki atomowo podwodny ;)

Silni i wytrwali ludzie przeżyją pierwsze lata po wojnie i jakoś sobie poradzą. Ale siadanie na rowerek i machu machu - to chyba wyjście dla największych hardkorowców :rower: ;)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 12-05-2007, 13:59
Post #9




SHM-3
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 968
Nr użytkownika: 4 233
Dołączył: 03-03-2007

Bo myślimy w innej skali ty piszesz o bazie wojskowej a ja o facecie który bedzie chciał uruchomić małe radio aby sprawdzić czy ktoś jeszcze przeżył a wetdy to ja ze swoim roewrkiem i dynamo prędzej je uruchomi niż ty ze swoim agregatem na biogaz :)

I jeszcze raz twierdze ze prąd w warunkach postnuklearbnych będzie potrzebny w minimalnyc ilościach. Teraz jestesmy niewolnikami prądu i to ze sądzimu ze musimy miec lodówke albo lampe z żarówą nie jest prawdę farma może istnieć bez stałych dostaw prądu podobnie jak żołnierze mogą przęzyc w bazie wojskowej.

Poza tym dobrtym pomysłem by było poszukanie wspólczesnych rozwiązan stosowanych przez ludzi żyjących w ekstremalnych warunkach czyli na pustyni w Australi albo w niedostepnej wiosce w Chinach gdzie nie ma linii energetycznej tam prąd dla wioski zapewniaja ogniwa słoneczne bo tylko to sie im oplaca a nie agregaty chociaż w warunkach posatpo to oczywiście agregat będzie łatwiejszy do wykonania niz ogniwa. Kiedyś czytałem instrukcje z II Wojny dla niemieckich żołnierzy opisująca jak napędzac samochód dymem z małego piecyka węglowego umieszczonego na błotniku nie wiem na jakiej zasadzie to działało ale słowo daje ze ten "dym" jakoś silnik nepędzał.

Ten post był edytowany przez KeniG: 12-05-2007, 14:01
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 12-05-2007, 15:10
Post #10




Schronowy Inżynier
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 2 626
Nr użytkownika: 1 923
Dołączył: 01-02-2005

Nie czepiaj się tak tej bazy wojskowej :P To może być jakiś zakład pracy, warsztat - cokolwiek. Najważniejsi są ludzie i ich wiedza i pomysłowość. Nie należy zakładać, że po wojnie atomowej wszyscy sie załamią, jak też nie należy zakładać, że wszyscy ubiorą kolorowe majty jak w MadMaksie i bedą się "wczuwać w klimaty" :lol:

QUOTE(KeniG)
a ja o facecie który bedzie chciał uruchomić małe radio aby sprawdzić czy ktoś jeszcze przeżył a wetdy to ja ze swoim roewrkiem i dynamo prędzej je uruchomi niż ty ze swoim agregatem na biogaz

Toż ja przeca o tym właśnie tam napisałem - o podręcznych pomysłach na szukanie prądu - a tu do mnie z wontami, że tekst jest mało postapo :pobity: :D

A co do rowerka i dynama - to tak, łatwo nie będzie (chyba). Rozważmy to po kolei:
- dynamo od roweru dostarcza nam bodajże napięcie 6 V - ale napięcie zmienne
- odbiorniki radiowe masz różnej maści - na bateryki 1,5 V (małe ajpody), 3 V (walkmany) i normalnie zasilany sieciowo sprzęt RTV (9 V).

Nie próbowałem - ale miałbym opory podłączać na żywca rowerek z dynamem do do zacisków bateryjnych naszego radia.

Hu ju gona kol?

Elektronika of korz!!! :D Czyli bez dostępu do kogoś, kto ma jako takie pojęcie o tych zagadnieniach raczej się nie obędzie :)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 12-05-2007, 15:42
Post #11




SHM-3
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 968
Nr użytkownika: 4 233
Dołączył: 03-03-2007

Jeśli miałbyś opory to byś zginoł w postapo world :D Wiedza akademicka często ogranicza pomysłowość.

Musze znaleźć ten opis silnika na dym z pieca :)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 12-05-2007, 19:28
Post #12




Schronowy Inżynier
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 2 626
Nr użytkownika: 1 923
Dołączył: 01-02-2005

Ale przeżycie w warunkach postapo to filmy a'la Mad Maks, to nie wkręcanie sobie na larpach że goni nas mutant. Zwłaszcza, że po tym ostatnim zawsze można wrócić do domu się umyć oraz najeść.

A pomysłom z blondykowego katalogu (prąd stały/prąd zmienny - co to za różnica :D) powiemy raczej do widzenia :P
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 12-05-2007, 20:22
Post #13




Czarny Król
Group Icon
Grupa: Przyjaciel Shamo
Postów: 1 579
Nr użytkownika: 20
Dołączył: 04-11-2002

Dyskusja nie ma chyba sensu - upierasz sie przy tym generatorze spalinowym i nawet nie probujesz przyjac innych opcji.
Przyklad?
QUOTE(Squonk)
A eksperymenty ala pogromcy mitów - czyli budowę wiatraka czy koła młyńskiego tak dla jaj bym sobie darował tongue.gif No i pytanie - jak zbudować nawet i małą elektownię wodną na takiej rzece jak Wisła? Przy brzegu jakoś to postawić? Wbić na palach? Nie widzę tego huh.gif

Juz wczesniej pisalem, ze trzeba by przekopac kilkadziesiat metrow niewielkiego kanalu, czy raczej rowu... oczywiscie w odpowiednim miejscu.

A rzeki jak Wisla bym omijal z daleka - bomby jesli trafia w polske, to w wieksze miasta, a te leza przy wiekszych rzekach... to oznacza niezly syf w tych rzekach.

Do pomyslow z ogniwami slonecznymi nawet nie bede sie rozpisywal - jak mamy sie "szykowac" na postapo, to wyjedzmy na jakies zadupie i zbierajmy tam to, co najwazniejsze do przetrwania bedzie. Uprawiajmy ziemie, badzmy samowystarczalni...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 13-05-2007, 00:55
Post #14




Schronowy Inżynier
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 2 626
Nr użytkownika: 1 923
Dołączył: 01-02-2005

Przy niczym się nie upieram, kurde. Staram się tylko - w wersji eksperymentu myślowego - uprawdopodobnić wykonanie i zastosowanie konkretnego źródła energii elektrycznej.

No dobra - to rozpatrzmy elektrownię wodną

4) Ogólne warunki budowy elektrowni wodnej:
Wiemy, że do potrzeb małej grupy ludzi (4 osoby) wystarczyłoby źródło energii elektrycznej o mocy do 1 kW. A nawet i mniej. W przypadku elektrowni wodnej mamy prosty wzór na określenie jej mocy w zależności od warunków rozpatrywanego odcinka tzw cieku wodnego.

O to i on:

P = (strumień objętości wody przepływającej przez turbinę [m3/s]) * (gęstość wody [kg/m3]) * (przyspieszenie ziemskie [m/s2]) * (spad użyteczny [m]) * (sprawność elektrowni [wartość bezjednostkowa])

Zakładamy, że przyspieszenie ziemskie to 9,81 m/s2, a gęstość wody równa jest 1000 kg/m3.

Wówczas wartościami jakie musimy rozpatrzyć w naszej elektowni będzie:
- strumień objętości wody (zależny od wymiarów kanału)
- spad użyteczny - czyli jak szybko będzie nam ta woda płynęła - mówiąc w dużym uproszczeniu.

I celowo tu podaje takie "politechniczne farmazony" by pokazać, że prawdziwe rozwiązanie to nie film, w którym wystarczy włożyć coś do wody i się będzie to kręcić.

No to załóżmy, że chcemy zbudować elektrownię o mocy 1 kW. Przyjmujemy sprawność jej na przeciętną wartość 0,8 (wzięte trochę z sufitu - bo tyczy się to konkretnych turbin), a spad na 1 metr.

Podstawiamy to do wzoru - robimy fiku miku i uzyskujemy wartość przepływu wody równą ok. 0,12 m3/s - czyli 120 litrów na sekundę.

No tak - ale co dalej...

5) To kopiemy kanał:
Nie jestem geodetą czy kimś takim, ale wiem że aby coś płynęło z góry na dół to musi być zapewniona owa różnica poziomów w terenie. Jak to uzyskać mając do dyspozycji same łopaty? No bo przecież nie możemy wypuszczać wody o tak sobie w pole - doprowadzimy tylko do powodzi i do jeszcze większych kłopotów.

Jakie rozmiary ma mieć ten kanał? Jak go obudowac i umocnić? Jak samodzielnie prosto wykonać turbinę wodną? To pytania na które nie potrafię znaleźć prostej odpowiedzi :blink:

No chyba, że zrezygnujemy z tej całej wiedzy - i pójdziemy na spontana. Montujemy jako taki wirnik wkładamy go do wody (np z niskiego mostu na rzece), całość łączymy z samochodowym alternatorem albo nawet i z prądnicą od roweru. Jeśli się będzie kręcić - to spoko - mamy prąd. Ale mój inżynierski czuj mi mówi, że dużo tego prądu w takim przypadku to nie uzyskamy :huh:

Zresztą rzućcie mi tu jakimiś liczbami, przykładami - cokolwiek na podbudowanie waszych pomysłów - tak abyśmy nie obracali się w kręgu chciejstwa a relanych rozwiązań technicznych ;)

EDIT:
Elektrownię wodną w wersji mini móżna by łatwo zbudować stosując zasadę podobną do młyna wodnego. Czyli, że stosujemy wówczas bezpośredni natrysk wody na łopatki - coś a'la turbina Peltona. Co potrzeba:
- mieszkać w pobliżu źródła wody płynącego sobie z "dość wysoka"
- jakoś wykonać odciąg wody kierujący ją na naszą turbinę
- umieć wykonać rurociąg doprowadzający wodę - np z rynn

Wykonanie proste (i cokolwiek realne) - za wyjątkiem mieszkania w odpowiedniej lokacji i posiadania minimum zdolności murarsko - ślusarskich ;)

Ten post był edytowany przez Squonk: 13-05-2007, 16:08
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 13-05-2007, 17:43
Post #15




Czarny Król
Group Icon
Grupa: Przyjaciel Shamo
Postów: 1 579
Nr użytkownika: 20
Dołączył: 04-11-2002

Jesli o zapewnienie spadku idzie - trzeba znalezc odpowiednie miejsce. Tereny przy rzekach rzadko kiedy sa plaskie jak stol..

Liczby? Jakie liczby mam ci podac skoro i tak teoretyzujemy?

I generalnie chodzi mi o zdobycie pradu PO zagladzie, a nie przygotowanie sie PRZED nia - jak wynika z Twoich rozwazan.

Poza tym kolejny raz piszesz "duzo pradu to nie da" - bo NIE MA DAC DUZO. Chcesz megawatow? po co? Telewizje bedziesz ogladal? - nie bedzie jej.
A moze korzystal z komputera? - kiedy? mysle ze wiekszosc czasu zajmie ci PRZEZYCIE, czyli zdobycie i konserwacja pozywienia/opalu/ubran/itd.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 13-05-2007, 20:59
Post #16




SHM-3
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 968
Nr użytkownika: 4 233
Dołączył: 03-03-2007

Tu jest ciekawa strona ze schematami http://darmowa-energia.eko.org.pl/
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 14-05-2007, 00:21
Post #17




Schronowy Inżynier
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 2 626
Nr użytkownika: 1 923
Dołączył: 01-02-2005

QUOTE(Abadon @ 13-05-2007, 16:58)
Jesli o zapewnienie spadku idzie - trzeba znalezc odpowiednie miejsce. Tereny przy rzekach rzadko kiedy sa plaskie jak stol..
*

Na Pomorzu Gdańskim raczej tak :)

QUOTE(Abadon @ 13-05-2007, 16:58)
Liczby? Jakie liczby mam ci podac skoro i tak teoretyzujemy?
*

Aby swoje argumenty podeprzeć :) Dziecko budujące sobia wiatraczek nie ma tylu dylematów co człowiek chcący przetrwać i żyć sobie w miarę wygodnie. Przecież nie każdy w warunkach postapo, będzie zachłannie w podartych gaciach polował na psy i szczury ;)

QUOTE(Abadon @ 13-05-2007, 16:58)
I generalnie chodzi mi o zdobycie pradu PO zagladzie, a nie przygotowanie sie PRZED nia - jak wynika z Twoich rozwazan.
*

Nie przed - nie przed. Wyraźnie zaznaczyłem, i to w Reaktorze - że energii będziemy szukać PO. A generator spalinowy KUPISZ SOBIE przecież już PRZED (bo jak PO jak sklepy nie będą działać - najwyżej to go sobie podpieprzysz z jakiegoś magazynu, jak na takowy trafisz).

Ja w swym artykule jakby piszę, że "koleś" obszukał wszystko ale na końcu przypomniał sobie o stojącym w garażu generatorze. I zastanawia się nad plusami i minusami tego rozwiązania 8]

QUOTE(Abadon @ 13-05-2007, 16:58)
Poza tym kolejny raz piszesz "duzo pradu to nie da" - bo NIE MA DAC DUZO. Chcesz megawatow? po co? Telewizje bedziesz ogladal? - nie bedzie jej.
*

Ej, ej - bez demagogii!!! :P Jakich megawatów? Przecież wyraźnie napisałem, że do wygodnego życia wystarczy źródło energi elektrycznej o mocy 1 kW. Jak nie mniejszej.

Natomiast Twoje założenia, że tak sobie można coś zbudować - ale bez podania przez Ciebie jakiś liczb (nawet i przybliżonych) nie może mnie przekonać na 100% ;)

I nie należy też zakładać, że ludzie - jeśli przeżyją - od razu wcielą się w "falloutowych" obdartusów. Jak już to w dużych miastach - tym bardziej, jeśli takie oberwie nawet i atomówką małej mocy. Ludzie na "zadupiach", żyjacy na wsi, w lesie (Mazury, Białowieża, etc) na pewno będą chcieli mieć nadal prąd - do oświetlenia czy do odpalenia swojego np. notebooka by sobie filmy oglądać albo słuchać muzyki. Mając gospodarstwo, i nie żyjąc w terenie skażonym opadem - wbrew pozorom będą żyli tak samo jak żyli wcześniej.

Co innego - my - mieszczuchy - ale to też w końcu uwzględniłem ;)

EDIT:
Ab - obejrzyj sobie "Zimę żywych trupów" - film klasy C, ale dobrze odchodzący od klimatów MadMaksa i Fallouta - pokazujący (mimo wielu nieścisłości - ale to produkcja amatorska), że życie postapo to nie tylko ruiny i pustynia. Pozbędziesz się swoich "postapokaliptycznych naleciałości" w myśleniu o postapo - bo wydaje mi się, że cały czas w nich tkwisz :P

Link do strony z zassaniem filmu
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 14-05-2007, 15:33
Post #18




SHM-4
Group Icon
Grupa: Obywatel
Postów: 1 299
Nr użytkownika: 1 885
Dołączył: 20-01-2005

QUOTE
I nie należy też zakładać, że ludzie - jeśli przeżyją - od razu wcielą się w "falloutowych" obdartusów. Jak już to w dużych miastach - tym bardziej, jeśli takie oberwie nawet i atomówką małej mocy. Ludzie na "zadupiach", żyjacy na wsi, w lesie (Mazury, Białowieża, etc) na pewno będą chcieli mieć nadal prąd - do oświetlenia czy do odpalenia swojego np. notebooka by sobie filmy oglądać albo słuchać muzyki. Mając gospodarstwo, i nie żyjąc w terenie skażonym opadem - wbrew pozorom będą żyli tak samo jak żyli wcześniej.


Jako umiarkowany wsiok miejszkający pod stosunkowo małym miastem (Oświęcim) muszę zaprotestować. W moim otoczeniu w warunkach post-apo raczej niewielu potrzebowało by na gwałt prądu, a tym mniej ludzi chciało by używać notebooka czy słuchać mp3-ki... zgodzić się jednak muszę ze stwierdzeniem że ludzie żyli by tak jak wcześniej, tzn. tak jak 30-50 lat temu żyło się na wsi. Po pierwsze jak nie ma żarówki to nie świece tylko idę spać, albo pracuje przed domem. Po drugie wyciągam z lamusa wszystkie potrzebne użądzenia pracujące bez prądu i staram sie je przywrócić do używalności (stosując przydomowy warsztat). Po trzecie, jak już mnie wreszcie najdzie potrzeba prądu to raczej nie do żarówek a do cięższego sprzętu takiego jak młyny, piły, szlifierki, spawarki, więc jak nie będzie mocy w zasilaniu to i tak nie warte to zachodu.
PS. Mam nadzieję że nie zabrzmiało ostro (bo absolutnie niemiało), poprostu tak wg. mnie wygląda życie na wsi... :)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 14-05-2007, 16:37
Post #19




SHM-3
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 968
Nr użytkownika: 4 233
Dołączył: 03-03-2007

No i o tym właśnie pisze myślenie że potrzeba prądu do rozwoju jakiejś osady jest całkowicie błędne.

Poza tym pamiętajmy że baterie można wykonać z cytryny i dwóch drutów w tym jednego miedzianego ale pewnie tą metode pozyskania prądu też mam podeprzeć liczbami i wzorami. :D
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
post 14-05-2007, 19:15
Post #20




Schronowy Inżynier
Group Icon
Grupa: Trzynasty Schron
Postów: 2 626
Nr użytkownika: 1 923
Dołączył: 01-02-2005

Słuszne uwagi Wędrowca - opcja "no prąd - no w telewizor wgląd" jest słuszna. Wszystkim chcącym mieć przyczynek do zgłębienia tej tematyki pod względem socjologicznym polecam świetną książkę Macieja Kuczyńskiego - "Katastrofa". Świat dalekiej przyszłości - prąd jest tani bo łatwo uzyskiwany - więc wszystko się na nim opiera. Dopiero gdy ktoś zaczyna wyłączać elektrownie (istnieje podejrzenie, że to UFO :alien2: ) - wszystko się wali.

Upadek z elektrycznego piedestału w tej książce jest dla ludzi bolesny. Zezwierzęcenie następuje szybko. My - ludzie współcześni takiego czegoś byśmy niedoświadczyli.

Ale nie należy też zakładać, że bez prądu żyło by się dobrze. Starszym ludziom - na np. wiosce tak. Ale młodym?

Powiedzcie mi - czy mając średnie umiejętności techniczne - poddalibyście się? Nie trzeba mieć wiedzy na poziomie politechnicznym (z własnego doświadczenia wiem, że to czasem przeszkadza ;) ) - aby stać z założonymi rękami. Ale wiedzieć coś trzeba - niestety :P

QUOTE(KeniG)
Poza tym pamiętajmy że baterie można wykonać z cytryny i dwóch drutów w tym jednego miedzianego ale pewnie tą metode pozyskania prądu też mam podeprzeć liczbami i wzorami.

Hmm... zrób doświadczenie i przekonaj się naocznie co z tego będzie. Jakie uzyskasz napięcie (choć to można określić za pomocą szeregu elektrochemicznego), jaką wydajność prądową, jak długo utrzymasz w miarę stałe napięcie.

BTW
Dexter (ten od laboratotium) użył kilka tysiecy hmm... chomików do napędu generatorów do uzyskania większej mocy. Co mu z tego wyszło to wiemy :lol:

Ten dział Shamo tak ma, że tu raczej to z konkretami prosimy ^_^
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

2 Strony  1 2 >
Reply to this topicTopic OptionsStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
 

Wersja Lo-Fi Obecna data i czas: 05-12-2019, 22:48