user posted image


Zombie są niczym karaluchy - przeżyją wszędzie i ciężko się ich pozbyć, a do tego szybko opanowują nowe obszary. Widać to choćby po liczbie ostatnich gier, w których te nieumarłe istoty grasują. Ciężko już o oryginalne pomysły, ale szwedzcy programiści ze studia Keldyn Interactive są na tyle kreatywni, że nie straszne im to wyzwanie.

Dead Meets Lead - gra ich autorstwa to hack-n-slash w widoku z góry z domieszką survival horroru osadzony w XVIII wieku na karaibskiej wyspie pełnej zombiaków - brzmi niecodziennie, dlatego redaktor Trzynastego Schronu Uqahs postanowił się spytać Friedrika Noréna - jedną czwartą szwedzkiej ekipy - o szczegóły dotyczące gry. O to wywiad:

- Wywiad z Fredrikiem Norénem w wersji polskiej (polish version)
- Wywiad z Fredrikiem Norénem w wersji angielskiej (english version)

Na strone oficjalnej Dead Meets Lead trwają zapisy do bety. Wystarczy zarejestrować się na forum gry. Twórcy prowadzą też konkurs, który potrwa jeszcze niecałe dwa tygodnie, a w którym można wygrać dostęp do beta-testów. Wystarczy wykazać nieco pomysłowości, zafalować płynem mózgowo-rdzeniowym i wymyślić własne zombie-zwierzę.