Help - Search - Member List - Calendar
Full Version: Fallout 4
SHAMO Fallout Community > Dla Gości > Nowości / Archiwum / Komentarze
bosy
Bethesda zapowiedziała Fallout 4 na listopad 2015 i umożliwiła preorder.

Pierwsze komentarze "z Internetu": "w Massachusetts znajduje się siedziba Instytutu, chyba najbardziej zaawansowanej technologicznie organizacji w postapokaliptycznym świecie Fallouta, więc relatywny przepych i kolorystyka miasta nie powinny dziwić. Do tego (jeśli mamy do czynienia z kontynuacją świata/historii) logiczne jest, że świat zaczyna się podnosić ze zgliszczy", "Bethesda nigdy nie stworzyła gry opartej na estetyce ekspresji, tylko eksploracja", "trzeba mieć jaja, by AD 2015 przy zapowiedzi pokazywać grafikę gameplay'a", "grafika wygląda jakby gra była sprzed 5 lat", "tak przepalona paleta kolorów naturalnie w przyrodzie nie ma prawa funkcjonować".

Wypowiedzieli się także RockAlone i Rojo.

Trailer zbytnio nie ssie; są motywy z F3 (stylizacja otoczenia), F:NV (nocne miasto) i F1 (muzyka, narracja, stylistyka instruktażu i scenek); jest trochę jaskrawo, a trochę cukierkowo.

Najbliższe wieści 15.06 (E3).

UPDATE: gameplay E3,
teaser E3,
gameplay E3 - przedmioty.

Z tego, co póki co widać, z gry zostały wycięte umiejętności i perki. Bohaterowi towarzyszy pies. W rozmowach są 4 wypowiedzi, rozmowy są scenariuszowe, a bohaterowi został dołączony lektor. Psu można wydawać komendy.

Komentarze fanów z dzisiejszych roczników wyrażają, że "strzelanina w otwartym świecie, gdzie można mieć własną melinę, nie może się nie udać". Wypowiedzi fanów RPG są raczej minusowane. Bethseda stawia na ekspresję graczy przez wygląd i otaczające przedmioty. Jako skojarzenia wymienia się The Sims, Far Cry, GTA, Skyrim i Minecraft.

Opublikowano Fallout: Shelter (budowa schronu i Overseer) na smartfony.

Do wersji kolekcjonerskiej F4 dołączony będzie Pip-Boy.

Prezentacja z E3,
wywiad z E3.
O prezentacji: RockAlone, RockAlone & Rojo.
bosy
#UNPOPULAROPINION: to pierwszy sequel Fallouta 1 i 2. Lamerstwa czy spin offy się nie liczyły, a tu będzie dobry Fallout ze wszystkim, co w dzisiejszych grach aktualne. Jedyne, co mnie rozpieprza: to, co na E3 z F3, gdzie FPS było przedstawione jako sedno. Tu facet pokazuje The Sims i mówi o tworzeniu postaci... Czy ci ludzie są p...i? ;) Fallout = SPECIAL, skilldex, traitsy, perki, statystyki, listy dialogowe. Można by rozegrać Fallouta w trybie tekstowym i to może być pomysł na remake. ;) A tu cztery możliwe wypowiedzi, leveling w tle... No ale dzisiejsi gracze się podniecają. ;) :beer2: Gra zapowiada się na 8/10. :)

Tu jeszcze trochę o mieście, w którym będzie nowy Fallout.

user posted image
entrop
Jest nowy trailer od kliku dni, z naprawdę fajną muzyczką, już mam dorzucone do mp3 na telefonie smile.gif

Fallout 4 - The Wanderer

poza tym to siema, long time no see
Ligant
user posted image

_piwko.gif
Ligant
user posted image

_piwko4.gif
Obsydian
Dożyli my, ale ten wybór linii dialogowych to jakieś nieporozumienie.
bisqp
No i co? Nada się to do czegoś? Ktoś się pokusi o kilka zdań wczesnej recenzji? (najlepiej wersji na PS4 wink.gif )
Kmieciu4eveR
Nie słuchajcie malkontentów - Fallout 4 jest po prostu za-je-bisty.
Mówię to jako fan, który w jedynkę grał w 1997 roku, a dwójkę przeszedł XX razy.

Fallout 4 jest po prostu lepszą grą niż Fallout 1&2.

Mechanika gry jest lepiej przemyślana. F1 był "naprędce" przepisany z GURPSa i jak na 2 tygodnie pracy jednej osoby, to system był genialny. Ale trzeba przyznać, że skille były zbyt luźno związane z atrybutami postaci.
Być może komuś podoba się możliwość gry siłaczem, który nie umie się bić albo geniuszem który się nie zna na komputerach. Dla tych 2 osób F4 będzie gorszy. Dla mnie pozbycie się skilli ma sens.

W F1&2 można było wziąć 1 Charyzmy za to dać TAGa na speech i po kilku levelach móc przegadać każdego. W F4 to Charyzma odpowiada za kwestie dialogowe.

W F1&2 nasza postać mogła być najlepszym snajperem na świecie, ale w momencie gdy snajperkę zamieniliśmy na karabin laserowy (który wyglądał niemal idenczynie), to nasz postać nie mogła trafić w stodołę. (bo w energy weapons miała 5% skilla). W F4 za celność (w VATs) odpowiada percepcja. Poza VAT za celność odpowiadaja nasza własna koordynacja ręka-oko+ parametry broni (jak w Bioshock). Dlatego na PC gra wydaje się trochę za łatwa :-)

De facto, w poprzednich częściach wystarczyło wybrać wysoką inteligencję i dzięki bonusowi do skill pointów po kilku levelach byliśmy dobrzy we wszystkim, co ważne. W F4 co level możemy wybrać perka, lub podnieść atrybut o 1 punkt. Jeśli ktoś ma taką ambicję, to może wytrenować postać tak, aby mieć 10 punktów w każdej z 7 statystyk. Jednak perki są tak znaczące, że jestem na 14 levelu i ani razu nie miałem ochoty podnosić żadnej z nich.

W końcu w F2 można było od razu pójść po Bozara i Advanced Power Armor i chodzić w nim całą grę. W F4 power amor też dostajemy na samym początku, żeby poczuć jego moc, ale za to korzysta on z nuklearnych rdzeni przez co zostawiamy go na "specjalne okazje". Nie śpimy w nim ani nie gotujemy zupy, natomiast gdy trzeba oczyścić lokację z supermutatnów to bierzemy miniguna w łapę (PA daje każdemu 11 siły) i z pieśnią na ustach tępimy mutanta.

No i końcu spójny design świata, przedmiotów i broni. Po prostu widać, że zajmował się tym sztab dobrze kierowanych ludzi. W Falloucie 1&2 każda broń była jakby z innej bajki. W F4 pistolet 10mm, Combat shotgun, Combat rifle i Assault Rifle mają podobny styl, tak jakby pochodziły z alternatywnej przyszłości.

Słowo o craftingu: w F2 mieliśmy "pipe rifle" czyli samopał produkcji powojennej. W F4 można naprawdę puścić wodze fantazji i zlutować sobie taki samopał, jaki chcemy. Możemy z niego zrobić pistolet, rewolwer, karabin snajperski czy SMG. Wybór luf, kompensatorów odrzutu, przyrządów celowniczych, magazynków, chwytów i kolb jest ogromny. A moje serce zdobyli tłumikiem zrobionym z filtra oleju :-) No i oczywiście kaliber - od pistoletowych .38 i .45 aż do .308 i .50. Po prostu idealna broń w post-nuklearnym świecie.

Taki crafting dotyczy niemal każdej broni - dwururka ma 3 długości lufy do wyboru, co wpływa na rozrzut śrucin. Można mieć krótki chwyt o niższej wadze dobry do strzelania z biodra, albo pełną kolbę z której można przywalić, gdy ghul leci na nas z pięściami...

Na razie spędziłem przy Fo4 ok 30 godzin.... po prostu nie można się oderwać. A najśmieszniejsze, że najwięcej czasu spędziłem kolekcjonując śmieci i budując z nich osadę...
Abadon
Spoko, cenne. A jak z tym, na co narzekają gracze/recenzenci?
Czyli:
- dialogi zubożone do wcześniejszych wersji
- trzy rodzaje questa na krzyż powtarzające się jako zadania poboczne
- miałka fabuła (podobno początek dobry, potem coraz słabiej - nie wiem na ile się zdążyłeś zagłębić w nią już)
Ligant
QUOTE(Kmieciu4eveR @ 16-11-2015, 14:18)
Nie słuchajcie malkontentów



Czemu tak łagodnie?
QUOTE
Fallout 4 jest po prostu lepszą grą niż Fallout 1&2.



user posted image


Indeed.

QUOTE
W końcu w F2 można było od razu pójść po Bozara i Advanced Power Armor i chodzić w nim całą grę.


Zapomniałeś,że przejście fallouta 2 zajmuje 15 minut a fallouta 4 nie.
Wniosek: fallout 2 sucks.
Kmieciu4eveR
QUOTE(Abadon @ 16-11-2015, 15:56)
Spoko, cenne. A jak z tym, na co narzekają gracze/recenzenci?
Czyli:
- dialogi zubożone do wcześniejszych wersji
- trzy rodzaje questa na krzyż powtarzające się jako zadania poboczne
- miałka fabuła (podobno początek dobry, potem coraz słabiej - nie wiem na ile się zdążyłeś zagłębić w nią już)
*



Moim zdaniem dialogi są o wiele ciekawsze niż w F3 i New Vegas.
Po przejściu Mass Effect, Dragon Age i Wiedźmina naturalnym wydaje się, że główny bohater powinien wypowiadać kwestie na głos. F4 plasuje się gdzieś pomiędzy Mass Effect a Wiedźminem.
Kobieta podkładająca głos pod bohatera płci żeńskiej ma głos podobny do "Female Shepard". Na prawdę przyjemnie się jej słucha.
Po kilku godzinach gry przyzwyczajamy się do tego, że zwracamy się do innych postaci po imieniu, że na głos wydajemy polecenia naszym towarzyszom, że nasza postać komentuje wydarzenia na ekranie. Jak w ogóle można było bez tego kiedyś grać?

Mimika twarzy oczywiście gorsza niż w Wiedźminie, ale to pewnie przez to, że naszą postać możemy dowolnie wyrzeźbić, a w Wieśku animacje robili odręcznie dla każdej twarzy.

Odnośnie fabuły się nie wypowiadam, bo ogólnie ją olałem. Skupiłem się na eksploracji, zbieraniu śmieci, budowaniu bazy głównej i przejmowaniu okolicznych osad. Questy polegają więc najczęściej na wybiciu raidersów/mutantów/potworów, zebraniu po nich lootu, craftowaniu nowego sprzętu i odblokowywaniu perków.

Powiem tak: Fallout 4 jest lepszym STALKEREM niż STALKER. Jeżeli ktoś lubi po prostu błąkać po pustkowiach, to jest to obecnie najlepsza gra tego typu.

PS. Ludzie się uczepili tego interfejsu rozmowy, że naraz są 4 opcje do wyboru. (góra/dół/lewo/prawo) To nie oznacza, że są to jedyne opcje - wybierając jedną z nich przechodzimy do kolejnych. A opcje sarkastyczne są prawie tak dobre jak Renegade w Mass Effect :-)
https://www.youtube.com/watch?v=nkCd5hn3yrI

PS.
http://cdn2.cad-comic.com/comics/cad-20151116-a1e63.png
bisqp
Óóóó, nieźle. Trochę się podjarałem smile.gif Rzeczowo i na temat. Dzięki Kmieciu smile.gif Rozumiem, że grasz w wersję PC? Ciekaw jestem jak się staruje padem i czy dam radę wink.gif
Kmieciu4eveR
QUOTE(bisqp @ 16-11-2015, 20:36)
Óóóó, nieźle. Trochę się podjarałem smile.gif Rzeczowo i na temat. Dzięki Kmieciu smile.gif Rozumiem, że grasz w wersję PC? Ciekaw jestem jak się staruje padem i czy dam radę wink.gif
*


Tak, gram na PC. Nigdy nie grałem w Fallouta na padzie, ale podejrzewam że jest ok. W końcu większość osób, które grało w serię Fallouta używało pada :-)

Warto dodać że gra jest bardzo dobrze zoptymalizowana. Na GTX 660 + I5 2500K mogłem ustawić większość ustawień na High i maksymalnie podnieść zasięg renderowania postaci i przedmiotów. Chodzi lepiej, niż mój zmodowany F3/NV (stary engine po prostu nie dawał rady), a wygląda o niebo lepiej.

W porównaniu do F:NV oraz Skyrim największy postęp nastąpił w oświetleniu, bo wreszcie jest w pełni dynamiczne. Efekty pogodowe wyglądają rewelacyjnie - wiem, bo wszędzie chodzę na piechotę więc te same lokacje widuję w różnych porach dnia. Mgły i burze radiacyjne są po prostu mega.

Duży postęp nastąpił w animacji postaci i broni. F3/NV mocno odstawały od gier FPP z tamtego okresu. Natomiast, jak wspominałem, walka w F4 jest na poziomie Bioshock. No i wreszcie dodali rzut granatem pod osobnym klawiszem ! (nie trzeba będzie instalować script extendera :-) )

PS.

Napiszę też kilka słów o tym, co mi się nie podoba:
-dźwięki niektórych broni są za delikatne, definitywnie je podmienię na bardziej "mięsiste"
- poziom trudności skaluje zadawane i otrzymywane obrażenia: najwyższy poziom oznacza że zadajemy 50% obrażeń a otrzymujemy 200%. Nie wiem jak wy, ale gdy muszę trafić raidersa 4 razy w głowę żeby padł to gra staje się dla mnie zbyt oderwana od rzeczywistości.
Abadon
No z tym ostatnim zdaniem to faktycznie przegięcie, zwłaszcza że to chyba tryb "przetrwania" gdzie trzeba np. jeść? czy nie ma takiego?

Czytam co piszesz (dzięki Ci za to) i w sumie nadal mam mieszane uczucia. Chcę Fallouta (czyli - cRPG z wkręcającą fabułą, ciekawymi postaciami i zajmującymi questami) a nie sim city czy symulator garażu. Fajnie że można sobie robić "bazę", fajnie że można crafcić. Ale ja tego nigdy w żadnym rpgu nie robiłem bo mi to lata.

Zobaczę na święta czy potanieje coś. Jak nie to kurzy się jeszcze dragon age zakupiony nie pamiętam już kiedy i kilka innych gier... a F4 kupię w jakiejś edycji kolekcjonerskiej już z dodatkami (które pewnie w sumie będą kosztowały 3x tyle co gra).
Ligant
Co się stało,że Wolv i Headbanger jeszcze się nie uaktywnili?
Już 10 dni po premierze a najwięksi zacieszacze beth siedzą cicho.
Oficer prowadzący z beth nie wydał zgody na postowanie? he he

I jest zajebistą ironią losu, że ci którzy przez wiele lat jak mantrę powtarzali jak to dobrze, że beth przejeła prawa do fallouta bo to 'wskrzesi scenę' na shamo jeszcze się nie pokazali he he.

Owe wskrzeszenie sceny widać po ilości postów na forum w latach 2010-2015 ( w porównaniu do lat wcześniejszych ) i po ilości postów w tym temacie.
bisqp
To akurat nie ma nic do rzeczy. Po prostu ludzie się starzeją, mają dzieci, prace i wiele innych rzeczy na głowie.
Kmieciu4eveR
QUOTE(Abadon @ 20-11-2015, 15:22)
No z tym ostatnim zdaniem to faktycznie przegięcie, zwłaszcza że to chyba tryb "przetrwania" gdzie trzeba np. jeść? czy nie ma takiego?


Nie ma, tak jak nie było w pierwszej i drugiej części :-) Natomiast pożywienie w F4 ma wagę, a stimpacki-nie, więc naturalnie przeżeramy wszystko co znajdziemy żeby zwolnić miejsce w inventory a stimpacki zachowujemy na czarną godzinę. Oczywiście tu także dochodzi crafting, bo mięso upieczone regeneruje więcej życia a dodatkowo zapewnia tymczasowe bonusy do statystyk.

Za to dodatkowym utrudnieniem trybu "survival" w F4 jest powolniejsza regeneracja życia po zjedzeniu żywności lub użyciu stimpacka. Nie można, jak w pierwszych trzech częściach, wejść w trakcie walki do inventory i użyć 10 stimpacków. Tzn. można, ale życie nie zdąży się zregenerować, gdyż naraz będzie działał tylko jeden. Bardzo polecam ten tryb, gdyż do każdej walki trzeba podchodzić taktycznie, a nie na pałę - nawet 100 stimpacków nie czyni nas nieśmiertelnymi.

A skoro już mówimy o dragach to moim ulubionym jest Psycho-Jet, czyli domowa mieszanka Jeta i Psycho. Na 15 sekund spowalnia czas niczym Slo-Mo z Dredda i daje +25% odporności na obrażenia i pozwala zadawać 25% więcej obrażeń.

Jestem przeciwnikiem rekreacyjnego użycia narkotyków, jednak w świecie Fallouta często są koniecznością - gdy rzuci się na ciebie banda wrogów czasami newet Vats nie wystarcza :-)
bisqp
Kmieciu, przyjacielu, podtrzymujesz swoje podjaranie po tych kilkunastu dniach? smile.gif
Abadon
No cóż, moja małżowina poszła na łatwiznę i postanowiła mnie uszczęśliwić falloutem na urodziny (w sensie - "zamów sobie ode mnie" wink.gif).
Więc mam i gram.
Tzn. na granie czasu mało niestety więc raptem z dwie godzinki chyba się pobawiłem i szczerze mówiąc na pierwszy rzut oka fajnie wygląda system craftingu broni, ale jest z..epsuty pod bardzo ważnym względem - mam dwie takie same "zdobyczne" giwery. jedna ma długą lufę, inna lunetę.
Logicznym by było rozmontowanie ich na elementy i złożenie z tego porządnej długodystansowej broni ale nie - rozebrać to można tylko na śmieci typu "stal" itp.
A szkoda, bo system ulepszeń broni naprawdę ciekawie wygląda.

No i jeszcze kwestia właśnie materiałów - da się jakoś poza "warsztatem" rozkładać na surowce to co się znajduje podczas wędrówki? Po kiego mam dźwigać 10kg karabinu, skoro on "się rozkłada" na kilka sztuk stali i parę innych surowców, ważących razem ułamek z tego.

QUOTE
Co się stało,że Wolv i Headbanger jeszcze się nie uaktywnili?
Już 10 dni po premierze a najwięksi zacieszacze beth siedzą cicho.
Oficer prowadzący z beth nie wydał zgody na postowanie? he he

I jest zajebistą ironią losu, że ci którzy przez wiele lat jak mantrę powtarzali jak to dobrze, że beth przejeła prawa do fallouta bo to 'wskrzesi scenę' na shamo jeszcze się nie pokazali he he.

Owe wskrzeszenie sceny widać po ilości postów na forum w latach 2010-2015 ( w porównaniu do lat wcześniejszych ) i po ilości postów w tym temacie.

Postaram się nie zniżać do poziomu tego posta, więc wyjaśniam krótko:
- "scena" już dawno wyszła poza Shamo. Scena to teraz głównie konwenty - OldTown, Zakonki, FP i jeszcze kilka innych.
- jako że każdy z tych eventów organizuje inna grupa ludzi, każda z nich ma swoje fora/fejsbuki do komunikacji.
- a do tego ludzie, którzy scenę tworzyli lat temu naście, już trochę wydorośleli i mają w związku z tym inne rzeczy na głowie, niż zjawiać się tutaj i "zacieszać beth".
Za to widzę z trollowania się nie wyrasta...
Kmieciu4eveR
QUOTE(Abadon @ 03-12-2015, 18:30)
mam dwie takie same "zdobyczne" giwery. jedna ma długą lufę, inna lunetę.
Logicz.nym by było rozmontowanie ich na elementy i złożenie z tego porządnej długodystansowej

No i jeszcze kwestia właśnie materiałów - da się jakoś poza "warsztatem" rozkładać na surowce to co się znajduje podczas wędrówki?

Ja to obchodzę ten sposób, że giwerę z lunetą przerabiam na zwykłe przyrządy celownicze i w ten sposób uzyskaną lunetę montuję do broni z długą lufą. W ten sposób zużywam minimalne ilości zasobów. Bagnet albo tłumik można wręcz zdjąć za darmochę.

Warsztatów jest w grze od groma, niemal w każdej kryjówce raidersów/gunnersów. Zazwyczaj po wyczyszczeniu miejscówki z wrogów można na miejscu rozłożyć niepotrzebną broń na części. Ale jak nie masz odpowiednich perków to bardziej opłaca się ją sprzedać a za kasę kupić surowce.

Obecnie niemal wszystkiego mam pod dostatkiem (produkcja kleju w moich osadach idzie pełną parą). Problem stanowi amelinium ;-) potrzebne do naprawy zaawansowanych pancerzy wspomaganych, które występuje dość rzadko. Dlatego paradoksalnie najbardziej lubię model T-45, który można naprawiać za pomocą stali( której jest w brud).

QUOTE(bisqp @ 30-11-2015, 18:44)
Kmieciu, przyjacielu, podtrzymujesz swoje podjaranie po tych kilkunastu dniach? smile.gif
*


Miesiąc minął a ja grywam w F4 niemal każdego wieczora... definitywnie zbyt dużo. Inne gry poszły w odstawkę. A najgorsze jest to, że miejscówek do zwiedzenia jest gigantycznie dużo. Ktoś tam narzekał, że można całą mapę przebiec w 20 minut. Tylko że po drodze natkniesz się na 30 lokacji i 10 questów. Czasami mam zamiar pomóc jakieś osadzie w potrzebie, ale zanim do niej dojdę mija 3-4 godziny i trzeba kończyć grę :-)
Abadon
Produkcja kleju w osadzie? Hm... czyli jednak zmuszają (no może nie zmuszają ale "intensywnie sugerują") zabawę w simsy...
Nie chce mi się.

Ja za to ponarzekam - na totalnie skopane oskryptowanie: oczyściłem jedną miejscówkę, za jakiś czas dostaję quest żeby ją.... oczyścić. I oczywiście nagle nastapił tam respawn paskudów.
Absurd.

No i kompletny brak optymalizacji - długie doczytywanie, ogromne zużycie ramu itp. itd. - dla mnie ma znaczenie bo gram na starawym sprzęcie. Tyle że ten sprzęt bez problemu uciągnął "Wiedźmina czeciego" a tu dostaje zadyszki. masakra jakaś zwłaszcza patrząc przez pryzmat jakości tego, co się na ekranie ogląda.

No i ten "otwarty świat" złożony z miliona mini lokacji... i oczywiście doczytywanie przy każdym wejściu/wyjściu z budynku przez to. eh...

Tak, siedzę dzień w dzień prawie i łażę po łejstlandzie. Ale tak szczerze, dla nie-fana, to ta gra jest chyba za słaba sad.gif
Szkoda, może niech Beth zakupi REDengine wink.gif do następnej części
bosy
Obejrzałem pierwszą godzinę gry na gameplayach i jest ok, ale nie jest to uderzenie w takim stylu jak F1 albo F2. Mam gdzieś przedstawione postacie, a w F1 i F2 tak nie było. (Nie mam na myśli samego wejścia do gry i głównych postaci w F4, tylko NPC-ów i dalszy ciąg gry - jest dobre wejście, ale zawiązanie akcji na tyle mało przekonywujące, że nadgania się to zapraszając do FPP/TPP w klimacie intra F1). Z tego, co mówi Kmiecik potwierdza się moje przeczucie: dobra gra dla fanów rozwałki, czuć skrypty (czego w oryginalnym Falloucie nie było, mimo pierdzenia komputera podczas gry ;)), do tego trochę RTS (jeśli można to tak nazwać), a grę przechodzi się jak Wiedźmina bez żadnych problemów. No ale bym pograł. Czuć wpływ statystyk na questy, jest ulepszony skilldex. Jeśli Bethesda nie jest tak płytka, a intro daje jakieś nadzieje - poprzednie gry chyba jednak też, jeśli nie patrzeć na zapowiedzi i teasery - w późniejszych godzinach gry nastąpi zwrot akcji, który być może będzie już zakończeniem, no ale liczę na jeb...cie fabularne.
Ligant
[quote=Abadon,03-12-2015, 18:30]

Postaram się nie zniżać do poziomu tego posta[/quote]


Sweet.
Zabawne, jak headbanger tych którzy ośmielili sie nie lubić fallouta 3 wyzywał od betonów to jakoś Abadon do niego nie wyskakiwał z takimi tekstami.

[quote]
- a do tego ludzie, którzy scenę tworzyli lat temu naście, już trochę wydorośleli i mają w związku z tym inne rzeczy na głowie, niż zjawiać się tutaj i "zacieszać beth".
[/quote]

Radosna twórczość kmiecia w tym temacie temu przeczy.

[/quote]
Za to widzę z trollowania się nie wyrasta...
[/quote]

Zabawne,że to akurat mój post to trolling.
Post, który sugeruje że w falloucie 2 power armoura zdobywamy na samym początku gry to już zapewne według Abadona spoko wpis?

Obsydian
[offtopic]
Uniknijmy proszę osobistych wycieczek.

[w temacie]
Do tej pory ugrałem w Fallout 4 może ledwo 60h i sporo się na męczyłem aby taki licznik osiągnąć tj. zmuszałem się miejscami by grać. Ale spokojnie z Fallout 3 i New Vegas miałem podobnie. A robiłem w nich i drugie i trzecie podejście i gry ukończyłem.

Może ma to również związek z taką moja przypadłością, że dość często trafiam w grze na błędy które komplikują dalszą grę. Tak też było z F4 - trafiłem na arcy irytującego buga z Pip-Boy'em. Otóż inventory i całe te wkoło pip-boy'owe ustrojstwa dostępne były tylko z power armora, a bez już nie.

Nie przekreślam tej gry ale w obecnym stanie zabugowania nie jest warta tej ceny - poczekam tradycyjnie do połatania i do wypuszczenia 5/6 DLC - a na koniec kupię edycje GOTY.
Abadon
Dziwny bug, mi się nie zdarzył. Zawsze można odpalić pip boya na komórce/tablecie wink.gif

QUOTE(Ligant)
Zabawne, jak headbanger tych którzy ośmielili sie nie lubić fallouta 3 wyzywał od betonów to jakoś Abadon do niego nie wyskakiwał z takimi tekstami.

Jakby zauważył to by wyskakiwał. smile.gif

Chętnie za to bym się merytorycznie odniósł do Twoich merytorycznych uwag na temat gry, o której traktuje ten temat. Ale jakoś ich w poście, który cytowałem, nie znalazłem.

Stąd taki a nie inny ton mojej wypowiedzi i reakcja.
Nie wiem co Ci Headbanger czy Wolv zrobili strasznego, ale musiało to być bardzo dawno (np. Wolv był na forum ostatnio w 2012r). Co więc wniosłeś do dyskusji?
Ligant
Jak to dobrze, że beth przejeła fallouta.
Teraz w końcu ta seria może mieć rzeczy, których zawsze w falloutach od BI brakowało.
user posted image
Raptor
Ja spróbowałem z weekendem otwartym i w sumie wciągnęło mnie trochę smile.gif
Potem poczekałem, aż spadnie cena, co niedawno nastąpiło i zakupiłem na steamie biggrin.gif

Powiem tak... Porównanie do 1 i 2 nie ma najmniejszego sensu. Nie ten klimat, nie te założenia, nie te możliwości.

Zacznę do tego co dobre.
Spodobały mi się kinowe interakcje z NPC, czy tymi głównymi czy pobocznymi. W końcu czuję się jakbym tam był, stał przy nich biggrin.gif Po raz pierwszy żałuję, że nie zrobiłem sobie postaci na wzór siebie , tylko babkę, aby jej tyłek oglądać f_beer.gif

Sam początek historii też w sumie interesujący, tyle, że im dalej tym to traci rozpęd... kiedy w F1 czy F2 było dokładnie odwrotnie sad.gif Nawet NV był pod tym względem niezły. Tutaj początkowy entuzjazm szybko opada... albo to ja słabo szukam głównego wątku biggrin.gif

Osady... cóż, jeszcze w czasach F2 budowałem sobie bazy i składziki w ulubionych lokalizacjach... a i często żałowałem, że nie można faktycznie pomóc nikomu zgromadzonym majątkiem.
Ogólnie o osadę trochę dbam smile.gif Nawet kilka osad podbudowałem do pewnego poziomu, aby ktoś tam żył i z głodu nie umarł. Jedyne co mnie się kłóci to główny wątek, który by nakazywał wręcz pośpiech i brak oglądania się na innych...

Modyfikacje broni i pancerzy też całkiem satysfakcjonujące.

Potem dokończę... co gorsze biggrin.gif
Raptor
Edit:

Z zalet dodałbym tez świat. W F3 wszystko było na jedno kopyto, w NV ciut lepiej, ale nadal brakowało mi różnorodności. W F4 jest już w miarę porządnie. Lokacje, czy się podobają czy nie, są jakieś. Charakterystyczne, odmienne i często interesujące. Samo łażenie po mapie i odkrywanie nowych daje sporo satysfakcji.
Oczywiście dużo lepiej byłoby, gdyby tych lokalizacji nie było takie mrowie... bo gdzie się człowiek nie ruszy to jakiś szałas, osada, stara fabryka etc. Ale to bolączka wszystkich nowych Falloutów. Pewnie trudno byłoby oczekiwać od graczy, aby przejścia pomiędzy lokacjami trwały po kilka-kilkanaście minut wink.gif

Z drugiej strony lokacje są mało wiarygodne... niby 200 lat minęło (w tym czasie ludzie wynaleźli silnik parowy, potem spalinowy, potem loty w kosmos... a tu dalej biją się deskami pomimo dostępu do starej wiedzy biggrin.gif). Wkurza mnie ten bród w każdej lokacji zamieszkanej przez ludzi. Ja rozumiem, że apokalipsa, że wybuchy etc. ale nie mieli czasu trochę kamieni uprzątnąć czy jakąś ruderkę podreperować przez xx lat? Osady moim zdaniem powinny znacząco różnić się na plus od dzikiego i niezamieszkałego pustkowia. Powinno się mieć jakieś odczucie wkraczania do cywilizacji smile.gif

Zadania i treści rozmów niestety nie są zbyt przemyślane. Same questy wydają mi się łatwe... prostackie wręcz. Większość rozwiązań naszych problemów przychodzi nam zbyt łatwo. Jedno wynika zapewne z drugiego: proste rozmowy to i zadania nieskomplikowane wink.gif

System walki jest ok, lepiej na pewno zbilansowany jak w F3.

Ogólnie F4 wydaje mi się bardziej grywalna niż F3, może do New Vegas nie podskoczy, ale też jest to gra trochę inna. Do klasyki nie ma co porównywać z wielu względów smile.gif Na pewno częściowo ducha starych falloutów ta gra ma, może twórcy trochę odeszli od tego, co dało sukces serii, ale też wciąż jest w tym uniwersum duże pole do popisu i może następne części będą lepsze?

Na razie tyle w temacie.
This is a "lo-fi" version of our main content. To view the full version with more information, formatting and images, please click here.
Invision Power Board © 2001-2018 Invision Power Services, Inc.