Help - Search - Member List - Calendar
Full Version: Mad Max 4
SHAMO Fallout Community > Poszerzajcie horyzonty > Filmy / Seriale
Ausir
Mel Gibson podpisał kontrakt na Mad Maxa 4! Więcej szczegółów na SAD (http://fallout.scifi.pl) smile.gif.



Mam nadzieję, że będzie lepszy niż trzecia czę¶ć...
DargH
Ale syf... kiedys poodziwialem tego aktora... teraz na starosc mu odbija (co mysla kobiety / madmax 3 / we were dumbasses wink.gif)... szkoda...
Gerard Heime
Zapomniałeś o "Znakach", które IMHO nie są najlepsze.
an_ge
info na stopklatce:

Pierwsze informacje o planach zrealizowania czwartej części przygód Szalonego Maxa pojawiły się prawie cztery lata temu. Gibson, któremu rola Maxa Rockatansky'ego przyniosła międzynarodową sławę, spotka się na planie "Fury Road" z George'em Millerem, twórcą odpowiedzialnym za reżyserię wszystkich trzech powstałych do tej pory części cyklu.



hmm.
Sajdon
Ja tam go lubie - nie jest zly....... a w filmie "O czym marza kobiety" to zagral nawet fajnie...... ale kazdy ma inny gust ;-))
bio_hazard
Qurde MAdMAx4.... fajnie...ale i tak obejrze....

Ale w 5tce to juz powinien zagrac ojca mlodegho mad maxa biggrin.gif
Zollo
5 moze bedzie jak sie 4 nie okaze totalna klapa a co zazwyczaj sie dzieje z kolejnymi czescami jakiegos filmu :cry:
Obsydian
Mad Max 4 będzie a oto najnowsze rewleacje z zakulis smile.gif



http://film.onet.pl/0,0,621158,wiadomosci.html
TEDI
Ee ja tam wole obejrzeć batmana:year one w reżiserii niejakiego Aronofkiego
Obsydian
Bluznierco smile.gif zgin przepadnij ... "Nie bedziesz miec Mad Maxa innego przedemna" ... jak mogles zapomniec o tej podstawowej sentencji naszego bytu ;]
TEDI
e bedzie raczej ****owy



niestety - zapowiada się żle
Obsydian
no pozyjemy zobaczymy ... ale bylbym bardzo zawiedziony jesli Mel Gibson zagralby w jakims filmie i go skwasil ....



no nie wspomne tutaj o Znakach ... bo tam to mnie sromotnie zawiódł ...
G0nz0
mysle ze 4 bedzie kicha.
Obsydian
no zobaczymy :fboy: ale jesli utrzymaja fason to moze być hit ...
Semser
E tam żaden dobry film nie jest zły biggrin.gif
Obsydian
Nowe wiesci ze Swiata filmu smile.gif



http://film.onet.pl/0,0,658155,wiadomosci.html



"Mad Max 4" w Afryce

(Variety/24 lutego 2003 08:03)

Apokaliptyczny krajobraz "Mad Maxa"Obraz "Fury Road", czyli czwarta czes´c´ "Mad Maxa", zostanie nakre?cony w Afryce.

Do tej pory wszystkie obrazy z serii "Mad Max" powstawa?y w Australii. Tym razem jednak producenci zdecydowali sie? na plenery w Afryce, a konkretnie w Namibii, gdzie znajduje sie? ogromna pustynia Namib o d?ugos´ci 1360 km i szerokos´ci 50-150 km. Decyzja zosta?o podje?ta ze wzgle?du na moz?liwos´c´ zakwaterowania aktorów i ekipy znacznie bliz?ej pustyni niz? moz?na by by?o to zrobic´ w Australii.

Mel Gibson, który po raz czwarty zdecydowa? sie? wcielic´ sie? w postac´ Mad Maxa zainkasuje za role? 25 milionów dolarów. Rez?yseruje George Miller, autor wszystkich filmów z serii. Wed?ug pracowników wytwórni Twentieth Century Fox film ma kosztowac´ oko?o 104 miliony dolarów. Pocza?tek zdje?c´ zaplanowano na maj. Produkcja? zajmuje sie? sam Miller oraz Doug Mitchell i Bruce Davey.



Zrodlo: onet.pl
Obsydian
http://film.wp.pl/p/wiadomosc.html?id=51653



Mad Max 4 - groźba wojny w Iraku opóźnia produkcję

2003-02-28 13:05 (czytana: 1010 razy, komentowana: 13 razy)

Groźba wybuchu wojny z Irakiem sprawiła, że wytwórnia 20th Century Fox zdecydowała się do jesieni odłożyć produkcję filmu "Mad Max: Fury Road". Zdjęcia do czwartej odsłony przygód bohatera, w którego wciela się Mel Gibson miały rozpocząć się w lipcu w Namibii. Film reżyseruje według własnego scenariusza George Miller.



Każdy takiego rodzaju film wymaga pracy dużej liczby osób i ogromnych przygotowań - mówią producenci. W tym przypadku mówimy o przemieszczaniu się sporej liczby przeróżnych pojazdów i ludzi, więc wydaje się zupełnie zrozumiałe, że w perspektywie wybuchu wojny i jej logistycznych konsekwencji, musimy ten moment przeczekać.



Źródło: film.wp.pl
Vault Dweller
no coś tam przeczytałem w V52 że opóźnią... mam jeszcze czas obejrzeć pierwsze trzy bo jeszcze tego nie zrobiłem... fstyt...
bio_hazard
kamieniem go...kamieniem...kto tu wpuscil niewiernego wink.gifbiggrin.gif:D:D
Spider
Nio bywaja tacy ludzie co w TV patrzaja raz na rok, na swieta akurat jak leci Star Wars po raz 1345.



Swoja droga nie mam nic do SW (kult), ale mogli by puscic cos innego np MadMaxa zeby sie ludzie doksztalcili .... biggrin.gif



A co do krecenia Filmu to mogli by juz zaczac w Iraq, przynajmnie mieli by darmowe efekty specjalne :bs:
Ausir
E, przeciez w polskiej telewizji Gwiezdne Wojny byly tylko 1 (slownie - jeden) raz...
bio_hazard
E... no - a nie wiecej?

Ale i tak nie bardzo wiem o co Spiderowi chodzi z tymi SW....

Moze pomylilo mu sie ze "Świętami u Grizłoldów" albo z "Kewinem w Nowym Jorku" bo to faktycznie chyba co roku puszczaja biggrin.gif:D:D
DargH
No, a prace nad madmaxem 6000 trwaja dalej... szkoda, szkoda...
Spider
Jak to raz.. prosze mnie tu nie zle nie zrozumiec, ale co Swieta Wielkanaocne leci ktoras z czesci (IV, V lub VI epizod).

Nie zawsze jest to TVP1 czy TVP2 ale licze tu tez TVN POLSAT i TV4



czasem tz na Boze narodzenie sie trafia.



A co so Kevinow to nie wiem nie licze, bo jak wice tytul w gazecie to przkladam na nastepna strone biggrin.gif
elvis
kevin to jescze nic. chcial bym wiedziec ile razy polsat puscil top guna?

a co do gwiezdnych wojen to wychodzi na to ze za stare klasyki tez trzeba placic...

osobiscie czekam na terminatora
Spider
ee nio ja bym tam wolal poczekac na serie Aliena biggrin.gif



W szczegolnosci 2 pierwsze czesci ....



Xenomorph RULEZ biggrin.gif
elvis
najlepsza akcja w alienie to ta w ktorej ganiaja obcego (on raczej ich gania) w korytazach tej bazy, prubuja zwabic go do komory i zalac cieklym metalem .... naprawde czuc sile obcego
Spider
hmmm ja tam w tym momencie czulem wysoka dawke adrenaliny we krwii, zwlaszcza ze jak to pierwszy raz ogladalem to bylem maly gowniarz (nio w sumie sredni gowniarz) i bylem na tym w kinie ....



... to bylo przezycie nie na moje nerwy...



a teraz ta scene to sie oglada raczej z perspektywy wyszukania Bugow....
DeathEater
Eee tam zamiast narzekać na Gibsona to lepiej sami nakręćmy film postapokaliptyczny. Wtedy będziemy mogli narzekać tylko na siebie... smile.gif
DargH
Gibson to pazerny bubek.

Ja osobiscie czekam na zaden film biggrin.gif.

Wladca mi sie przezarl (usa rula!), terminator 3 - nie uznam tego filmu na 100%, obce to dla mnie 2 sie licza (i jestem ich sporym fanem, takim jak Gateway wink.gif), matrixy be i wogole nic ciekawego. Jedyna szansa w niezaleznym kinie / malo znanych filmach typu "No mans land" czy cos.
Spider
Nio niby zgadzam sie z przedmowca, ale z drugiej strony, gdyby ni cale amerykanskie kino, to co bysmy ripowali i na co by sie patrzylo w kompie przy piwku poznymi wieczorkami ?? biggrin.gif
elvis
DargH przesadzasz wiadomo ze nastepne czesci terminatora matrixa nie beda tak odkrywcze jak poprzednie to naturalna kolej rzeczy, a gibson nie jest zly We were soldiers ogladales? mi sie podobal.

widze ze lubisz ambitne kino, no.. to kwestia gustu, wielu siada do ogladania z zamiarem rozerwania sie a nie wytezania mozgownicy i ja sie zaliczam do tych drugich



a moi ulubionym aktorem jest Bruce Willis
Spider
a moim Wesley Snipes (nie jestem pefien jak sie to pisze) i tak go lubie biggrin.gif
bio_hazard
Jesli chodzi o ambitne kino - to obejzyjcie sobie "Eraserhead" Lynch'a - to jest dopiero zamota...biggrin.gif

Niskobudzetowa produkcja z poczatkow kariery Davida - plik textowy do niego zajmuje z 5kilo - jakies ze 100 linijek textu...biggrin.gif
DrPotf0r
co bysmy ogladali jak by nie amerykanskie kino (nawiazujac do spidera) - a bysmy ogladali o niebo lepsze filmy tak jak AmorrePerro, Amelia, B.Wilkow (chociaz to jest wyjatkowo slabe), Vidocq, Ring czy nawet dorobek samego Hiczkoka... (ale to juz klasyka)... masa dobrych filmow jest wygryzana przez amerykanskie filmy o jaraczach trawy i czarnych braciach w mafii... czyli nudna bzdura dla tempej masy nastolatkow... a o jeszcze wiekszej masie dobrych filmow nie wspomina sie... czemu? bo nie sa slawne .. pochodza z dziwnych miejsc... i w ogole tym sie nikt nie interesuje....

---

zreszta co ostatnio z amerykanskiego kina bylo warte obejrzenia? Memento, Irreversible... w sumie nie pamietam z roku 2002 jakichs ciekawych filmow ... :/ ... nie pamietam nic na co bym czekal.. jakos wybitnie zeby pojsc na to do kina... chyba ze Titus Andronicus (ale to chyba 2001)

---

gdyby nie kanal "Ale Kino" gdzie czasem znajde cos wartosciowego to umarl bym telewizyjnie... bo do kina na to nie pojde bo nie grywaja takich filmow smile.gif

---

ulubiony aktor : brak (chyba G.Oldman)

ulubiona aktorka : brak (ale obstawiam whoopie goldberg)
Kat_ja
Mna wstrzasnal film Requiem dla snu...

od obejrzenia tego zdecydowalam ze nigdy nie siegne po narkotyki... film jest pozbawiony jakichs sloganow typu "Narkotyki sa beee" za to pokazuje bardzo realistycznie i dolujaco do czego to wszystko prowadzi...moje slowa tez sa tendencyjne w tym momencie wink.gif ale uwazam, ze ten film kazdy powinien obejrzec
kazik_
irrevecostam jest fłansuskie wiec to kiespki przyklad jako amerykanskie dobre kino tongue.gif zreszta i tak nie chcialo mi sie tego ogladac zbyt zakrecone. a requiem jest amełykanskie i dobre to fuckt. z dobrych ełorpejskich to polecam "wszystko o mojej matce" (tez wloski jak amorre perro), no i oczywisice wszystkie monty pythony smile.gif (trzeba chociazby obejzec swiety gral zeby poznac tajemnice bridge keepera wink.gif )
Spider
Dr nie powiedzialem ze amerykanskie kino jest dobre, poporstu powiedzialem ze tio sie ripuje i jest co ogladac, gdy juz naprawde nie ma nic do roboty.

A pozatym to mozna trofic na calkiem ciekawe filmy amerykanskie, bo nie wszystkie sa o narkotykach i czarnych braciach jak tu mowisz. Sa tez filmy romantyczne o ktorych nie wiedziec czemu w ogole sie nie wspomina.... Tytulow nie bede wam wymienial, bo jak kogos interesuje takie kino to powinien znac.
Kmieciu4eveR
Burżujska Hamerykańska kinematografia obdarowała nas jednak kilkoma perełkami, typu Pulp Fiction. Obejrzałem go co najmniej kilkanaście razy, a nadal mi się nie nudzi. Każda scena jest swoistym arcydziełem, majstersztykiem który powinno się oprawić w ramkę i powiesić w galerii pop-art.



Z innej beczki: film który tak często leci w tv, że dopiero tydzień temu obejrzałem go na ćwiczeniach z angielskiego (wersja bez napisów ofkoz) :



RYPKA ZWANA WANNĄ!



Wspaniała komiedia, dosłownie boki zrywać. Niezwykle autentyczne kreacje aktorów - moim ulubieńcem jest Otto 'the gunman' -> ucieleśnienie stereotypu o mieszkańcu USA: niskie IQ połączone z rozdmuchanym ego. Do tego jeszcze problemy z samokontrola ,skłonność do przemocy i strzelania do wszystkiego co popadnie , a także ciekawy styl prowadzenia samochodu. Esz, co ja się będę rozpisywał - kto nie widział niech biegnie do wypozyczalni i poszuka na półce "stare ale jare".



PS. Fan Monty Pythona odnajdzie w filmie dwóch ze swoich ulubieńców tongue.gif
DargH
Nie mowie ze ambitne kino, bo tak lubie tylko naprawde ciekawe i ambitne (taka kombinacja sie rzadko zdarza, ale jak juz to zazwyczaj jest mega-loox).

Co do Pulp-Fiction - kult ofkoz, ale ja wole ciut wczesniejszy niskobudzetowy "Reservoir Dogs" - kwintesencja prostoty i doskonalosci (dyskusja w barze na poczatku filmu rula) - oczywiscie by Quentin Tarantino.



We were soldiers - no jak kto lubi, ja tam wazeliniarskiego podjazdu w dupe amerykancow nie lykne, potem byl "Signs" - karate kid i obcy na h2o, jakies tam jeszcze "co mysla k.", a teraz MM4 - biorac pod uwage jakosc MM3 (30 minut rula, ale jak dociera do wioski malych ninja to film zamienia sie w karate kid na pustyni + kevin sam na wastelandzie).

Zestawiajac to z np. Madmax 1/2, czy Braveheart wyglada to bardzo, bardzo slabo. Zreszta sam sie przyznal ze patrzy na gaze, nie na film, bo ma duza rodzine.



T3 - nie uznam tego filmu jak powiedzialem, bo 2 czesc skonczyla sie imo idealnie i niosla jakies przeslanie, film doskonaly i kultowy. Juz sam fakt ze bedzie panienka kontroluja elektrykwe i takietam efekty by batman7 juz mnie odpycha.

Np. jestem fanem (malego kalibru, ale zawsze) trylogii Star Wars E4/E5/E6. Empire Strikes Back to jeden z najlepszych SF w kosmosie kina swiatowego. Natomiast SW1/2 to filmy plytkie i denne, nazwane slusznie przez fanow SW "dlugimi reklamami gadzetow". SW1 to karate kid z moca, a SW2 to film z cyklu "nie zasypiaj, idz do Mcdonalds".



Oczywiscie mozna to tlumaczyc tym, ze coraz trudniej cos wymyslic i zaskoczyc widza, ale bez przesady. Robienie "numerkow" nic nie da. Kasa bedzie, ale rezyserzy / aktorzy utona w szambie.
Ausir
Mad Maxy sa australijskie, nie amerykanskie smile.gif.
DargH
Co to ma wspolnego man? Poza tym to 3 i 4 sa amerykanckie. A 5 bedzie hiszpanska, 6 koreanska, a 7 iracka.
Ausir
No, 3 i 4 sa za amerykanskie pieniadze, ale z australijskimi aktorami i rezyserem smile.gif.
elvis
"Reservoir Dogs" - jesli mi sie nie pokopaly filmy to jest tam pewna akcja w ktorej klient siedzi przywiazany do krzesla a drugi zaczyna tanczyc w takt milej muzyczki i obcina mu ucho... a pozniej jeszcze cos... tej sceny nie zapomne do konca zycia hehe



puscili ostatnio T1 na polsacie, slyszeliscie opowiadanie o przyszlosci jaka ma nastapic? calkiem fallotowo, roboty patrolowe, ludzie ukryci w schronach, w F3 mogli by wkrecic takich terminatorow byli by to zolnieze enclave 2...
DargH
elvis - to ten, i taka fajowa muzyczka z lat 70 smile.gif



Jeszcze aktorzy...to moze tak:

aktor - T.Hanks (forest rula) / Samuel L.Jackson / Chow Yun Fatt

aktorka - chyba brak, bo jakos mnie nie przekonuje zadna, jak cos wymysle to napisze smile.gif
This is a "lo-fi" version of our main content. To view the full version with more information, formatting and images, please click here.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.