Help - Search - Member List - Calendar
Full Version: Tak wygl±da wojna...
SHAMO Fallout Community > Na dobry początek > THE THUNDERDOME !
Pages: 1, 2, 3
Gerard Heime
http://www.sail-ho.pl/~wizal/apache_missio...ion_in_iraq.avi



Autentyczny film z akcji śmigłowca Apache w Iraku, podobno nakręcony 9 Grudnia.

Pokazuje obserwację i atak na 3 partyzantów, którzy najprawdopodobniej przygotowują się do wystrzelenia Strzały (rosyjska ręczna wyrzutnia plot).



Sceny nie zawierają krwi, ale osoby delikatniejsze mogą je odebrać jako drastyczne.

Nie powiem, na mnie precyzja z jaką są rozwalani ci irakijczycy, nie wiedzący nawet, kto do nich strzela, zrobiła paskudne wrażenie... koleś grzeje do bezbronnych ludków jak w jakiejś grze FPP...
DrPotf0r
hmmh..... kontrastuje to z twoim avatarem ...... troche niesmacznie ... ... jak wiekszosc rzeczy z wojny.
Nico
wojna to ja mam wlasnie tutaj, KATiusza sobie kupila AK-47 i szaleje, boze co sie dzieje :2guns: :smoke: aaaaaaaaaaaaaaa :bojesie:
Gerard Heime
Chociaż obejrzałeś filmik? To poważna sprawa. A ty się chwal, że kobieta cię bije, w innym wątku :jezyk:
Nico
filmik przecietny, sa lepsze ;P

zazdroscisz? nie ma kto cie bic nawet ;D
kazik_
nazwa tematu wydaje mi sie jest najadekwatniejszym komentarzem do tego filmiku.
Obsydian
jaki kaliber działka jest zamontowany na apach'ach ?
Vermin
Tu jest info http://www.greenfordarmy.republika.pl/ah64.html .
Gerard Heime
Bardziej rozszerzone info:

http://www.nme.de/cgi-shl/nme/ah64.cfm?PleaseWait=OK



I samtąd:



QUOTE
The ammunition typically used by the M230 is the 30mm M789 HEDP (high explosive dual-purpose). Each shell contains 21.5g of explosive charge sealed in a shaped-charge liner. The liner is designed to collapse into an armour-piercing jet of molten metal, capable of penetrating more than 2 inches of armour. The shell is also designed to fragment into shrapnel, deadly to unprotected targets, out to a distance of over 10 feet. The ammunition is cased in aluminum rather than the typical brass as it reduces the weight of the ammunition load by half. The ammunition is loaded into the Apache using a motorised loader by ground-support personnel.
TeQuila SunRise
nie wiem czemu ale jakos przykro mi tych Irakijczykow, zawsze mialem wrazenie ze smierc zolnierze powinna byc zadana przez innego zolnierza, cos jak samuraj ginacy od miecza innego samuraja...taka maszyna sledzaca ludzi z odleglosci 0,5 km aby potem zeksterminowac ich zasypujac gradem pociskow odlamkowych...troche mnie mimo wszystko przeraza...
Vermin
wracajac do tematyki interwencji i ewidentnej wojny w Iraku... tak wygląda zbrodnia... ...jest to niepokazana przez media w calosci scena "dekapitacji" Amerykanina przez wscieklych islamskich ekstremistow w Iraku, zainteresowani moga obejrzec (chociaz scena jest dosyc drastyczna);
Cervantes
Racja, ale to konsekwencja wojny, ktora rozpoczeli Amerykanie.

A wiesz co Bushmenowie robia z pojmanymi Irakijczykami i co tez nie jest w calosci pokazane przez media (ostatnio puszczali taki material w jednym z serwisow informacyjnych)? Tylko, ze tego nie mozna nazwac konsekwencja tej wojny (wojny jako takiej, tak), bo mielibysmy 'maly' paradoks ... ale mozna to nazwac koleja rzeczy, ze wzgledu na to, ze to Amerykanie sa jedna ze stron konfliktu. Totez ubolewanie nad tym Amerykaninem jest nieadekwatne do sytuacji w Iraku, choc dla mnie kazda smierc tego typu jest okropienstwem ... czasami na wlasne zyczenie ...

shamandgg
WAR IS HELL
TeQuila SunRise
Dosyc ? jesli uwazasz ze filmik przedstawiajacy urzynanie nozem glowy czlowiekowi, spetanego jak mala swinka przed ubojem za dosyc drastyczne... no to gratuluje psychiki !

jestem w szoku ze admini pozwalaja umieszczac takie linki
Silencer
1. Będzie trzeba pociąć ten thread na dwa, albo cały thunderdomenąć z tego co widzę



2. Shaman ma świętą rację, aż się dziwię wink.gif



3. Vermin dokładnie napisał, co to, nikt nie musi oglądać jak nie chce



4. FoD z Rosjaninem w Czeczenii był lepszy. (czyt. bardziej poruszający, drastyczny i koszmarny. Pewnie przez dźwięk)



5. vide czwarte, problem nie jest nowy



6. Ludzi, który to zrobili nalezy zabić jak wściekłe psy, bez względu na to czy jest wojna czy pokój, czy byliby to Arabowie, Amerykanie, Polacy czy Matabele. Takich rzeczy się nie robi. Z cywilami. Vermin napisał bardzo słusznie - zbrodnia, a zbrodniarzy się chwyta i kara



7. Cervantes - no comment (czyli jednak comment)
DrPotf0r
zabijesz kogokolwiek, ktos bedzie chcial go pomscic, ty pomscisz kogos i tak w kolko - slepa petla.



Na ciezkie roboty i niech odpracowuje 'refundacje' za to co uczynil (a za zabicie - proponuje refundacje taka, ze do konca zycia bedzie pracowal)
Cervantes
No to czekam na dluzszy comment ... bo no comment musi sie o cos opierac ... a myslalem, ze wyrazilem sie jasno.
Silencer
[QUOTE]Cervantes napisał

ubolewanie nad tym Amerykaninem jest nieadekwatne do sytuacji w Iraku, choc dla mnie kazda smierc tego typu jest okropienstwem ... czasami na wlasne zyczenie ... [/QUOTE]



Nie bardzo rozumiem, jak to Nicholas Berg zginął na własne życzenie. Nie bardzo rozumiem, dlaczego jego smierć w kontekście wojny jest niewarta opłakiwania



Ale dość złośliwości wink.gif I przerysowań



Cervantes --> terroryści wykończyli cywila. Cywili na wojnie sie nie wykańcza, wykańcza się żołnierzy.



Amerykanie tez zabijają cywilów? Jasne. Ale to są tzw. straty uboczne, co oznacza, że siły zbrojne USA nie dążą do zabijania cywili. Im nie za to płacą. Przy wszystkich swoich wadach, US Army różni się od SS. (Vermin... nic nie mów smile.gif ) Cywil ginie na wojnie, gdy się dostanie w środek strzelaniny, albo przebywa blisko bombardowanego obiektu. Cywil jest dla USA bardzo cenny, bo gdy już sie uspokoi i weźmie do pracy, zacznie zarabiać pieniądze i będzie kupować amerykańskie towary. Martwy cywil to tylko kłopot.



A dla tych bestii martwy cywil to - Karta przetargowa? Agent Szatana? Kawał mięsa? Gdy się kogoś łapie, porywa i ucina mu łeb na wizji (za co?) to nie są to straty uboczne, tylko rozmyślne działanie. Wiesz jak to się nazywa? Na wojnie ludobójstwo, a w czasie pokoju morderstwo.



Jeszcze niedawno powiedziałbym Tobie, że amerykański żołnierz nie zabije Irakijczyka bez powodu / zagrożenia. Ale po śmierci Nicholasa Berga nie jestem już tego pewien.
npl
na razie patrzyłem sobie tak z boku na waszą rozmowę, lecz później pojawiły się bardzo ważne posty i nie wypadało przerywać toku myślowego...

otóż dziwi mnie najbardziej fakt że w międzyczasie zaczeliście gadać o kalibrze działa, jak by to było najważniejsze... raczej ważna jest śmerć, choć ta zawsze wygląda tak samo.
DrPotf0r
Hmmh...

Moge smialo powiedziec ze nie rozumiem polowy stanowisk ... tutaj wypowiedzianych.

---

Amerykanie nie zabijaja cywilow?

Hiroszima, Nagasaki, Vietnam - Nieeeee, wcale
GRIGORIJ
Ja pier... nicze.. Vermin - mogles troche bardziej obrazowo uprzedzic co znajduje sie w tym filmiku.. :confused: ..albo go po prostu nie zamieszczac z mysla o osobach, nie mogacych wyrzucic takich obrazow ze swej glowy :/..



..heh.. nie mam psychiki na ogladanie takich rzeczy. :neutral:
Silencer
[QUOTE]DrPotf0r napisał

Amerykanie nie zabijaja cywilow?

Hiroszima, Nagasaki, Vietnam - Nieeeee, wcale
[/QUOTE]



Zabijają jak cholera - Amerykanie zabijają cywili, Rosjanie zabijają cywili, cholera, pewnie nawet Brytyjczycy na Falklandach jakiś skasowali - ale jeszcze nie widziałem, żeby kazali im najpierw mówić skąd są i ile mają dzieci do kamery, a potem ucinali łeb.
DrPotf0r
A jak w tym roznica?

Smierc to smierc... i nic nie zmienia tego faktu, rownie dobrze mogli zapytac sie o to jak robi sernik i zastrzelic go z luku..
Kmieciu4eveR
Pomysł DOCa był dobry - przemoc rodzi przemoc.... więc za zabójstwo nie powinni karać śmiercią, tylko winny powinien odprawcować, to co zniszczył... a skoro ludzkie życie jest bezcenne, niech robi całe życie...
Silencer
[QUOTE]DrPotf0r napisał

A jak w tym roznica?

Smierc to smierc... i nic nie zmienia tego faktu, rownie dobrze mogli zapytac sie o to jak robi sernik i zastrzelic go z luku..
[/QUOTE]



Różnica jest taka, że rozróżnia się działania wojenne od zbrodni wojennych, tak jak w prawodawstwie w czasie pokoju spowodowanie śmierci (manslaughter) od morderstwa (murder). To drugie dokonywane jest ze złą wolą, to pierwsze nie.



Mogli, ale nie zrobili. Wiesz dlaczego? Bo nie miałoby to takiego efektu grozy na odbiorców. Terrorysci próbują wywołać strach i dlatego zachowują się jak krwiożercze bestie. Ja jestem za tym, żeby strzelać do bestii.



Jeszcze raz powtórzę, że USA nie zabija cywili, jeżeli nie musi (Somalia?) / nie popełni pomyłki (Chińska ambasada w Belgradzie? ) Po prostu im to nie na rękę. Co innego terroryści, mierzący aby wywołać strach.



BTW Wyjeżdżanie z przykładem Hiroszimy i Nagasaki 60 lat po tamtych wydarzeniach nie jest zbyt mocnym argumentem. Wiesz, że to była wojna, w której Hitler wysyłał ludzi (cywili) za nic do komór, a Japończycy stosowali masowe egzekucje w Chinach? Brytyjczycy i Amerykanie (ci dobrzy!) niszczyli miasta burzami ogniowymi? Wiesz co się działo w ZSRR po obu stronach frontu? To była wielka cholerna wojna , Boże uchowaj nas od w ogóle przyrównywaniem jej do czegokolwiek co się dzieje teraz. Dlatego, że jeżeli takie szaleństwo się powtórzy, nie bedzie już komu zbierać...



Wziąwszy pod uwagę, że alternatywnym planem USA na pokonanie Japonii był masowy atak gazowy (przewidywana liczba ofiar 1500000-2000000, głównie cywili) to powinni oni - o ironio - błogosławić bombę atomową. (liczba ofiar : 110,000 , głównie cywili)

EFC
[QUOTE]Silencer napisał(a)

Jeszcze raz powtórzę, że USA nie zabija cywili, jeżeli nie musi (Somalia?) / nie popełni pomyłki (Chińska ambasada w Belgradzie? ) Po prostu im to nie na rękę. Co innego terroryści, mierzący aby wywołać strach. [/QUOTE]



Władzom moze i nie na reke (na pewno nie na reke im, zeby cos takiego wyszlo na jaw), ale na pewno wielu pojedynczych zolnierzy amerykanskich skorzystalo z okazji by dac upust swoim prymitywnym instynktom i na pewno nie jeden Irakijczyk zginal z ich reki, nie jedna kobieta zostala zgwalcona... Zupelnie jak w Wietnamie... Prymitywow nie brakuje w zadnym narodzie.
DrPotf0r
Silencer - jezeli uwazasz za istotna roznice w jaki sposob czlowiek stracil zycie - to wyrazy uznania.
Black Dog
[QUOTE]Silencer napisał(a)

Terrorysci próbują wywołać strach i dlatego zachowują się jak krwiożercze bestie. Ja jestem za tym, żeby strzelać do bestii.[/QUOTE]



Tylko, jak to powiedział Nietzsche, jeśli walczysz z bestią, musisz uważać, żeby samemu się nią nie stać... Nie ma sensu nakręcanie spirali przemocy. W miarę możliwości posyłać ich na dożywotnie ciężkie roboty, bądź do jakiejkolwiek innej pracy, w której do końca życia będą żałować że nie dali się zabić - maksymalnie wyczerpująca, znojna, upokarzająca praca. Zabicie klienta nic nie da, bo - co najwyżej będzie się bał trochę przed śmiercią. Potem ciach, kula w łeb albo trucizna w żyłę, delikwent umiera i ma spokój. Pomijając fakt, że takie rozwiązanie jest tylko pretekstem do odwetu, to nie jest ono żadną karą. Dożywotnie roboty to kara i dla ciała, i dla psychiki, i o to chodzi.



[quote]DrPotf0r napisał(a)

Silencer - jezeli uwazasz za istotna roznice w jaki sposob czlowiek stracil zycie - to wyrazy uznania.[/quote]



Dla tego człowieka to faktycznie bez znaczenia. Ale dla sprawcy i dla spoleczeństwa to, czy zabił go potrącając samochodem, bo tamten na czerwonym świetle wbiegł mu przed samochód, czy przed kamerą poniżył ofiarę i z pełną świadomością urżnął jej głowę jak kurze na rosół, ma znaczenie. Moim zdaniem, rzecz jasna.
DrPotf0r
A dla mnie to nie ma nadal znaczenia, czlowiek zginal i cokolwiek bys nie robil - zycia mu nie zwrocisz.
Black Dog
Owszem - z tym się w pełni zgadzam. Ale mi chodzi o coś innego - w końcu zabójcy pozostali. Oni ciągle tam są, żyją, kto wie czy nie rezają teraz kolejnego Bogu ducha winnego cywila w jakiejś ciemnej budzie na irakijskiej pustyni. To nie był przypadek, który każdemu można wybaczyć, poza samym sobą... to było bestialskie morderstwo, które trzeba potraktować jako takie a nie jako "dowolną" śmierć człowieka. Wiem, zginął człowiek, i to jest tragiczne. Tym bardziej, że zginął zupełnie nie ze swojej winy, zginął w okrutny sposób, i został na dodatek upokorzony. Ale to nie zmienia faktu, że tamci zwyrodnialcy powinni ponieść znacznie, znacznie cięższą karę niż gdyby go przypadkowo potrącili ciężarówką na ulicach Bagdadu.
DrPotf0r
A czy ja mowie ze nie powinni poniesc kary? Alez powinni... i to jak najszybciej... Mowie tylko ze, nie ma roznicy miedzy roznymi rodzajami smierci.
Black Dog
Hmm... chyba wiem, gdzie się nie zrozumieliśmy. Ty piszesz, że nie ma różnicy między rodzajami śmierci - i odnosisz to chyba do ofiary. W takim razie się zgadzam, dla niej śmierć to śmierć, może być tylko poprzedzona dłuższym lub krótszym cierpieniem. A ja pisałem o różnej wadze śmierci pod kątem jej sprawcy / ów - bo tu, moim zdaniem, rozróżnienie jest bardzo wyraźne, choćby i pomiędzy powieszeniem, zastrzeleniem, taką właśnie egzekucją, ... no, a wieloma innymi jej rodzajami. :confused:
DrPotf0r
I tak mnie nie zrozumiales... heh... kwestia przyzwyczajenia.
Black Dog
W takim razie, co miałeś na myśli?
Cervantes
Doc, znam ten bol ...

----------

Co nieco sie wypowiem, ale to pozniej.
DrPotf0r
Nie odnosze sie konkretnie do niczego, takie mam zdanie na temat smierci, czy to w celu czegos tam, czy przypadkowej, czy tez samobojczej...
Black Dog
Mhm... Nie rozwiało to do końca moich wątpliwości, ale chyba już wiem, co masz na myśli. Dzięki.
Silencer
[QUOTE]DrPotf0r napisał

Silencer - jezeli uwazasz za istotna roznice w jaki sposob czlowiek stracil zycie - to wyrazy uznania. [/QUOTE]



Dzieki za wyrazy uznania. Black Dog napisał już praktycznie wszystko co ja chciałem. O ile zrozumiałem , to poruszasz zupełnie nowy problem. Jasne że ofierze już to w tym momencie wisi. Ofiara jest martwa bez względu na to czy ucięto jej głowę, potrącono, powieszono, posztrzelono, cyzy tez moze spadła z dachu. Ale my tu mówimy o sprawcach. O takich pojęciach jak premedytacja i umyślnośc między innymi. Nie tylko ja tak uważam, ale też cały system cywilnoprawny.
DrPotf0r
Nie utozsamiam sie z zadnym prawem cywilnym ani niczym takim...

Czlowiek ktory zabil... zawsze bedzie tym ktory zabil...
Silencer
[QUOTE]DrPotf0r napisał

Nie utozsamiam sie z zadnym prawem cywilnym ani niczym takim[/QUOTE]



Przypomnę ci o tym jak będę wynosił z Twojego domu Twój komputer w nocy wink.gif
TeQuila SunRise
[QUOTE]Silencer napisał(a)

Przypomnę ci o tym jak będę wynosił z Twojego domu Twój komputer w nocy wink.gif [/QUOTE]



Heheh nie wiem jak rozumiesz przytoczone slowa DrPotf0r'a ale ja interpretuje je jako :

"mam gdzies prawo cywilne i karne, sam wymierze ci sprawiedliwosc ! "

W tym swietle twoja wypowiedz jest conajmniej zastanawiajaca wink.gif
Black Dog
Jeszcze bardziej zastanawiające jest informowanie właściciela okradanego domu o tym, że się go właśnie okrada. wink.gif
Cervantes
Skonczcie ta wymiane zdan, bo topic zaczyna zchodzic na OT ... jak nie macie nic do powiedzenia odnosnie wojny, Amerykanow, mordowania cywilow, Amerykanow, mordowania cywilow i mordowania cywilow oraz Amerykanow (pozdrowienia dla Edgara Hoovera i Colina Powella), to czekajcie na moment kiedy bedziecie mogli sie wypowiedziec na temat.
npl
jest wojna, są ofiary...

nie ważne w jaki sposób Ci ludzie zgineli, ale ich już nie ma... Walczyli - teraz nie powalczą...

Chcieli - no to dostali...
DargH
Mozna jeszcze pogadac o anytamerykanizmie i cichym popieraniu arabskich ekstremistow.
Cervantes
No, mam troche czasu, wiec napisze maly komentarz odnosnie wypowiedzi Silencera.



Zaczne od tego, abys uwaznie czytal posty i nie wsadzal komus do ust slow, ktorych nie wypowiedzial ... bo nie napisalem, ze smierc Nicholasa Berga nie jest warta oplakiwania (choc ja oplakiwal go nie bede... jego smierc moze oplakiwac rodzina i znajomi, ale nie ja...), tylko, ze ubolawanie nad tym faktem jest nieadekwatne do sytuacji w Iraku ... bo nie jest. Otoz napisalem to dlatego, ze nikt nie dostrzega w tym wszystkich dramatow jakich doznaja Irakijczycy (cywile), ciezko torturowani i katowani (rowniez mordowani) w amerykanskich wiezieniach (o tym tez pisalem ... chyba nie zauwazyles) i nie tylko ... natomiast smierc kazdego Amerykanina, czy to cywila czy zolnierza, jak i zolnierzy wojsk Koalicji to wielki dramat (owszem, dramat... ale... no walsnie, 'ALE' jest bardzo duze i wlasnie o nim pisze). Wystarczy tylko przeanalizowac poczynania US Army w Iraku i juz dziwi czlowieka sam fakt, jak czesto nieludzko obchodza sie z Irakijczykami przed kamerami uzywajac przy tym ostrej laciny...

Dlatego musimy pamietac, ze wojna to pieklo ... na niej nie ma zasad, immunitetow itd. ... co widac slychac i czuc. I za smierc Nicholasa Berga, innych Amerykaninow, Polakow, Irakijczykow itd., odpowiedzialnosc ponosi prowodyr wojny, bo kazda z nich jest jej konsekwencja, a biorac pod uwage zalozenia tej wojny, to jest to P-A-R-A-D-O-K-S. Trzeba wyciagnac wnioski z kazdej takiej smierci i dostrzec dramaty obu stron, pojac, ze to niepotrzebne pieklo nie ma prawa bytu i przystawanie do Amerykanow w tej walce to idiotyzm... Zadna wojna nie ma sensu i prawa bytu... przy czym kazda z nich to zrodlo cierpien, bolu i rozpaczy. Wlasnie o to mi chodzi.

----------

Komentarz odnosnie drugiego postu. Doc juz wypowiedzial sie na ten temat, ale ja przedstawie to w swoim wydaniu.



Mowisz: "(...) jeszcze nie widziałem, żeby kazali im najpierw mówić skąd są i ile mają dzieci do kamery, a potem ucinali łeb."

Czlowieku... Wiesz co robili, robia i miejmy nadzieje, ze juz nie beda robic, Amerykanie? Hiroszima.. Nagasaki.. Vietnam.. Zatoka Perska.. Jugoslawia.. i Bog wie co jeszcze. Jak ty mozesz porownywac smierc jednego czlowieka do masowych, bestialskich rzezi....?



Hiroszima i Nagasaki: Czytajac Twoja wypowiedz przypominaja mi sie slowa Jozefa Stalina: "Smierc jednego czlowieka to tragadia, miliona to tylko statystyka" ... Czy cywile maja odpowiadac za pewna grupe ludzi (czego z reszta tak bronisz)? NIE, i co to za argument, ze w tej wojnie Hitler wysylal ludzi do komor? No racja, niech japonce sie ciesza ze nie zgineli w milionach tylko w setkach tysiecy ... Total Irony ... Poza tym bomby byly niepotrzebne do zakonczenia wojny i tak sie wojen nie wygrywa... Ale coz, zlo mniejsze.... tylko [powtarzam] szkoda, ze niewinni ludzie musza odpowiadac za pewna grupe ludzi.. choc to jest wojna, a powiadaja, ze wojna to pieklo...



(Vietnam sobie pominiemy, bo nie ma potrzeby odnoscic sie do tego co sie tam wyprawialo...)



Zatoka Perska: [prosty przyklad] (Ale najpierw pozdrowienia dla Georgea Busha Sr i Colina Powella) - Amerykanie naszpikowali ziemie pociskami z uranem, co bylo efektem masowych napromieniowan (w tym skazenia wody i wszystkiego co tylko mozliwe), a wiecie co sie dzieje z czlowiekim po napromieniowaniu... Istne Bestialstwo ... oczywiscie ujawnili to dopiero jak wydalo sie, ze podczas wojny w Jugoslawii zrobili to samo.. no przeciez stara sprawdzona metoda, to jak mozna bylo jej nie wykorzystac... Nie mowiac juz o bombardowaniu elektrowni i ujec wodnych podczas 'Pustynnej Burzy' (czyli Wojny w Zatoce Perskiej) ... wszystko wychodzi jak zwykle po latach, pewnie za 30 lat dowiemy sie o 'gazowaniu' Irakijczykow...



Wiec nie mow, ze odciecie glowy jednemu cywilowi (co oczywiscie jest tragedia) jest bardziej, ze tak powiem, hardcorowe w porownaniu do tego co Amerykanie zrobili na przestrzeni lat.

----------

Mam nadzieje, ze wszystko zrozumiales.

--->Przczytaj wszystko dokladnie i chciej zrozumiec to, o co mi chodzi, a nie staraj sie interpretowac i/lub nadinterpretowac tresci tego postu.
DargH
A ja pomine ze w moim przekonaniu wszystkie te dzialania byly sluszne.

Co do stosowania atomu, uranu, grafitu i nowych zabawek - prawo silniejszego.

Jesli wojna jest sprawiedliwa (Yancey) to smierc cywili musi byc wkalkulowana.

Oczywiscie to nie wina biednych ludzi ze banda oszolomow lub tez jeden chory czlowiek rzadza ich panstwem, ale ktos musi sie tym zajac.

Zginie nawet milion dla ratowania ludzkosci - w porzadku. Ja to zaakceptuje.

Nie jestem USA friendly, ale gdyby nie oni to nasz swiat bylby nieporownanie razy gorszy...
npl
Ja ich lubię!



- US Army: Dzisiaj Bagdad, jutro Bruksela... :2guns: :bs:
Black Dog
Że Amerykanie są odpowiedzialni za wielkie ludobójstwa i miliony ofiar.... to jest jasne. To jest konsekwencją prowadzenia wojny - w jej trakcie cywile zawsze cierpią, i to z winy obu stron. Podczas prowadzenia wojny liczy się wygrana, i niestety droga do niej jest często pokrętna i wiedzie przez setki i tysiące niepotrzebnych śmierci. Cel uświęca środki. O Amerykanach wiele można złego powiedzieć, ale bez nich nasz świat byłby dużo paskudniejszym miejscem. Ratowali tyłki krajom na całym świecie, w tym również w Europie ( I i II WW ) przez cały XX wiek, , i tylko dziękować, że mieli dość zasobów ludzkich i sprzętowych, by za każdym razem ścierać brużdżących psychopatów z powierzchni ziemi. Że straty w cywilach? Niestety, wojna to wojna. Wiem, że wizja wojen prowadzonych w sieci, w których tracone są co najwyżej pieniądze, a po zakończeniu konfliktu na maszt wciąga się po prostu nową flagę albo zostawia starą, jest nęcąca i miła, ale pomimo niesłychanego rozwoju technik walki ( a po części i dzięki niemu ) wojna to dalej krew, ból, śmierć i cierpienie. Rzezie i morderstwa, za jakie odpowiadają Amerykanie, prawie zawsze były złem koniecznym - a to, co zrobili Irakijczycy, jest barbarzyństwm i idiotyzmem, bo ci kretyni niczego nie osiągną w ten sposób - Amerykanie przerastają ich technologicznie, strategicznie i poziomem wyszkolenia, i gdyby nie to, że się liczą z życiem ludzkim i nie wyrzynają w pień miast, to żadnych buntowników, rewolucjonistów i terrorystów by już nie było w Iraku. Prawdopodobnie nie wiedzieliby nawet, czy zabiła ich rakieta wystrzelona z tego okopu za oknem, z tego myśliwca nad głową, czy z tego krążownika kilkanaście kilometrów dalej. Zostaliby wyrżnięci w pień. Ale jak ci jeszcze trochę potorturują więźniów, to kto wie... może się w końcu doproszą tego, na co zasłużyli.
DrPotf0r
zło konieczne? czy coś takiego w ogóle istnieje?
This is a "lo-fi" version of our main content. To view the full version with more information, formatting and images, please click here.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.