Help - Search - Member List - Calendar
Full Version: Najlepsza walka
SHAMO Fallout Community > Poszerzajcie horyzonty > Star Wars
entrop
Działo się, oj, działo w Epizodzie III. Ale którą walkę (oczywiście na mieczyki świetlne) uważacie za najlepsiejszą z całej sagi? Mam nadzieję, że żadnej nie pominęłem. Ja stawiam na Anakina z Obim. Walili mieczami, aż huczało.. Właściewie to buczało smile.gif
Kamil
Luke v Vader Ep. VI. Najbardziej...hmm... monumentalna walka smile.gif I ta muza... klawo.
entrop
5 głosów i nic na Maula.. dziwne.. toć to drugi w popularności Sith na shamo.. i popularny wyłącznie dzięki swojemu stylowi walki.
Sajdon
Bo walka z Maulem wcale nie byla efektowna... tzn w porowwnaniu z innymi smile.gif
Squonk
Ale była efektywna - skoro on taki "leszcz" wychaczył mistrza Qui Gon Jinna wink.gif No i konkretnie gościu walczy - znaczy widać, że Sithowie w walce to i z buta potrafią przyłożyć biggrin.gif
Zocik
Nie marudzic! Ja zaglosowalem na Maula!
entrop
Najbardziej w walce Obiego z Anakinem podobał mi się moment, tuż przed tym, jak wskoczyli na ta platformę w lawie, kiedy tak zacięcie atakowali się przez jakiś czas, a potem - i to jest właśnie najlepsze - machali mieczami przed sobą, nie zadając ani jednego ciosu, tylko tak się nawzajem "straszyli". Twarzą w twarz. I to było super smile.gif
Wolv
CYTAT (entrop @ 20-05-2005, 16:25)
Mam nadzieję, że żadnej nie pominęłem.

Pominąłeś. Pojedynek Qui Gon vs Maul na wydmach Tatooine w PM. Może i krótki, ale niektóre pojedynki w RotS też nie porażały długością.

CYTAT (Entrop)
dziwne.. toć to drugi w popularności Sith na shamo.. i popularny wyłącznie dzięki swojemu stylowi walki.

Nie tylko, również dzięki słodkiej buźce. Żaden z Sithów nie robił tak upiornego wrażenia.

CYTAT (Sajdon)
Bo walka z Maulem wcale nie byla efektowna... tzn w porowwnaniu z innymi

A mnie się bardzo podobała. Żadna z późniejszych walk nie miała tak świetnego, wyrazistego podkładu muzycznego. Była też bardziej "user friendly", tzn. aktorów nie przyspieszano i nie wspomagano komputerowo <lub raczej wspomagano niezauważalnie>. Więc walka była pod pewnymi względami realniejsza. Duża w tym zasługa Raya Parka, który, w odróżnieniu od pana Lee, czy pana McDiarmida salta i ewolucje wykonywał sam, nie robił tego za niego komputer.

Ale jednak zagłosowałem na walkę Obi vs Anie. Najbardziej oczekiwany pojedynek + dobry motyw muzyczny + ciekawe "miejsca walki" + elementy pojedynku <np. wspomniane machanie mieczami, czy próba sił przy pchnięciu Mocą> + finał. Ten pojedynek był najciekawszy. Choć Obi & Qui Gon vs Maul oraz Yoda vs Palpie są niewiele niżej.
Logan
Ja stawiam jednak na Anakin vs Obi Wan. Jakby nie wyglądała to jednak była chyba najbardziej brzemienna w skutkach.
Qwer
Dla mnie wygrywa w 100% Yoda vs Dooko. Wymachiwali jak najęci tongue.gif .
smoq
Mi się najbardziej podobała walka Obi Wan & Qui-Gon vs Darth Maul - najciekawsze ze wszystkich, które widziałem (bo się przyznaję, że EpIII nie miałem jeszcze czasu/okazji obejrzeć sad.gif )!

Yoda fajny, ale troszkę przesadzili chłopaki tongue.gif
Nico
geezzus wygrala komercha z III ep ? przepakowana efektami specjalnymi ? same dzieciaki nie pamietajace starej trylogii chyba glosowaly.... efekty specjalne byly super, ale zaden z pojedynkow z nowej trylogii nie mial choc ulamka klimatu tego co bylo w V i VI ... juz zasypialem ogladajac ostatni pojedynek w Ep III ... ciagnal sie i ciagnal...jak brazylijska telenowela... Vader vs Luke w Ep6 byli najlepsi radioactive.gif szybko mrocznie i przyjemnie
DrPotf0r
moj glos poszedl na to... Darth Vader vs Luke Skywalker (ep. V, VI) - a dokladniej na epizod V.
Blademaster
A Ja z mislosci do sithow wybralem walke obi wana z maulem. To bylo cos (i maul mial fajna lance wink.gif ) .
CDS_ZIBI
Etam. Najfajniejszy był Vader vs. Luke. Tam machali normalnie, bez jakichś akrobacji zbędnych, biegania po ścianach itp. Ostatnimi czasy w filmach to jest właśnie popularne, by goście skakali po suficie, robili setki salt, pokskoków, machali broniąw sposób ogólnie najbezsensowniejszy, byle się małolatom mokro w spodniach robiło. W V epizodzie (zwłaszcza jak oglądało się to 1 raz), człowiek po prostu śledził każdy ruch, czy któryś miecz nie sięgnie przeciwnika... jednak w drugiej trylogii cżłowiek po pierwsze nie nadąrzał, po drugie miał świadomość, jak te ich wymachiwania są momentami bezsensowne. Tak więc zdecydowanie stawiam na Luka i Vadera.
entrop
zgadzam sie ze skakaniem po scianach - faktycznie jest to zbedne, jak i rowniez bezsensowne jest dawanie kolejnych argumentow "dlaczego stara trylogia jest lepsza od nowej". jednak ja bede uparciwe tkwil przy swojej walce Anakina z Obim. Dramatyzm ma - może nie taki jak ww. Vader z Lukiem - zwąłszcza na końcu, mieczami świetlnymi walczą bez jakiś specjalnych podskoków. Tylko tą scenę jak się wszystko zaczyna rozpadać i oni lataja w tej lawie bym wyciął. Ale reszta jest jak najbardziej pasjonująca.
GluteK
Ja takze sie zgadzam ze machanie i skakanie po sufitach nie ma sensu poza tym ze fajnie wyglada. Luke vs. Vader rządza. Tylko walka bez zbednych akrobacji. I ciach nie ma ręki. To naprawde podnieca. A nie taka globalna rzeznia ze wszystko odpada i jest gitara. Nie podobal mi sie np. globalny pojedynek Jedi w Ataku Klonów. Ani walka z hrabią Dooku tez w tej czesci. Po kiego Yoda tak smigal po scianach skoro o lasce chodzil. Obi Wan Kenobi tez bym stary i jakos nie robil akrobacji w walce z Vaderem. No i tekst I am your father! wymiata. A jak sobie chce popatrzec na super walki to ja se wole pograc w Jedi Academy i poskikać z lightstaffem. Proste.
Mef
Zdecydowanie Luke vs Vader

Żadnych matrixuff, monumentalna muzyka (eVI), pożądne chlastanie jak na MIECZE przystało - bo to w końcu RYCERZE Jedi a nie NINJE Jedi !!! No i ten mrok...

CDS_ZIBI
Hehehehe... Mnie się nawet na początku podobała walka z Maulem i nie miałem nic przeciw akrobacjom i machaniu jak szaleni. Ale niedawno dowiedziałem się, że robią trzeciego Conana i przeraziłem się, że właśnie w Conanie - moim najulubieńczym Hack&Fuck zaczną skakać po ścianach i rzucać ludźmi na 30 metrów jak w jakimś królu skorpionie ;p. A przecież w tych walkach ze starych filmów było coś, czego nie mają te komputerowe symulacje. Jakaś taka... rzeź - jak łupnie typa w łeb, to widać coś jakby prawdziwy mózg... ani fontanny krwi jak w jakiejś umie thurman, ani zero krwi jak w matriksach - po prostu jeden krótki i miły dla oka bryzk spod hełmu ;p. No i wtedy zacząłem doceniać również walki z starych Star Warsów ;]. Są po prostu mniej oderwane od rzeczywistości - Obi-Wan ciagną rękę i typ wrzeszczy, Luke traci rękę, to widać, że nie może sobie bez niej poradzić... A w drugiej trylogii jakoś tak mało się tym przejmują ;].
Kamil
CYTAT (CDS_ZIBI @ 22-09-2005, 10:13)
Hehehehe... Mnie się nawet na początku podobała walka z Maulem i nie miałem nic przeciw akrobacjom i machaniu jak szaleni.

Ano właśnie Maul v Obi&Qui-Gon jest jedną z lepszych walk (i tak ta z ep. VI rządzi!). A to dlatego że aktor grający Maula sam robił te wszystkie salta i fikołki, nie tak jak w ep. III gdzie wszystkie skoki są komputerowe. Trochę się skrzywiłem jak zobaczyłem Dooku robiącego potrójne salto w powietrzu. Wyglądał raczej jakby ktoś nim rzucił ack.gif
Logan
Najlepsza najlepszą ale jaka była najgorsza? Chyba Mace Windu vs Palpatine aktorzy zagrali ją jakby robili to pierwszy raz. Rozumiem że nie są już pierwszej sprawności ale po dodaniu do tego ujęcia w którym Palpatine skacze po krzesłach było lekko przesadzone.
The_Unforgiven
walki dartha vadera byly najeprze, NIAH laugh.gif laugh.gif laugh.gif
luke vs. vader rulezz...
This is a "lo-fi" version of our main content. To view the full version with more information, formatting and images, please click here.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.