Help - Search - Member List - Calendar
Full Version: Obuwie, buty
SHAMO Fallout Community > Poszerzajcie horyzonty > ASG - Air Soft Gun
Squonk
QUOTE(szmerglu @ 12-01-2007, 15:02)
prosze o wydzielenie tematu i stworzenie nowego - buty
*


Postanowiłem założyć tu taki temat - aby w końcu było coś o konkretach tongue.gif Przyznam się, że nie jestem fanem "biegania w wojskowych majtach po lesie z pistoletem na kulki" i bawienia się w wojsko. Zbyt dobrze znam tą instytucję, aby jeszcze się w nią bawić - i mego przekonania nie zmieni nawet "towarzysko - rozładowywujący napięcie" efekt takiego czegoś biggrin.gif

Co nie znaczy, że nie można czerpać z konkretnych zagadnień związanych w tym temacie - czyli problematyki obuwia.

I moje pierwsze pytanie na początek. Otóż pracuję co niedziela na pobliskiej giełdzie samochodowej. Najgorzej jest w zimę - najbardziej zimno jest w stopy. Jakie buty byłyby najlepsze na długotrwałe stanie na otwartym, zaśnieżonym i mroźnym terenie? Co kupić, aby nie utopić kilkuset kapsli na coś, w którym nasza stopa zagotuję się jak kartofel na obiad? wink.gif

O to i temat o butach!!! smile.gif

ps. Jak piszecie co macie, to podawajcie gdzie to kupiliście i za ile. A nie "mam to i to" i jest mi w tym wygodnie tongue.gif
entrop
Mam buty firmy Rothco, tyle że modelu nie pomnę. Dałem za nie, z tego co pamiętam, 220 zł i było to dwa lata temu, a kupowałem w military.pl, tyle, że na miejscu, a nie przez internet. W każdym razie nie maja już ich w ofrecie.

Buty sprawuja się nieźle. Jedyne zastrzeżenia mam do tego, że z wodoodpornością bywa różnie. Jak jest jakaś mozna ulewa to trochę przemakają, na śniegu też jest nieciekawie. Może bez jakiś specjalnych tragedii, ale zawsze cos tam przemaka.

Z dużych plusów jest to, że nieźle dają sobie radę z poceniem stopy i ogólnie z wentylacją. Mimo kilku "dłuższych uzyć" jeszcze nie cuchną i się na to na razie nie zapowiada smile.gif
Poza tym nie rozklejaja się, nie ścierają, zaden szew mi jeszcze nie pękł. W pewnym stpomniu jest to zaśługa tego, że dośc o nie dbam - pastuję, staram się unikać dłuższego zakładania je na nogi, nie chodzę w nich kilka dni z rzędu itp.

mają już dwa lata a tak na prawdę ciągle wyglądają jak nowe smile.gif (jeśli patrzeć z daleka i pomijać zadrapania wink.gif )

Wniosek: dbaj o swego buta a but będzie dbał o Ciebie!
szmerglu
QUOTE(Squonk @ 24-02-2007, 03:31)
I moje pierwsze pytanie na początek. Otóż pracuję co niedziela na pobliskiej giełdzie samochodowej. Najgorzej jest w zimę - najbardziej zimno jest w stopy. Jakie buty byłyby najlepsze na długotrwałe stanie na otwartym, zaśnieżonym i mroźnym terenie?
*


Cokolwiek posiadajacego membrane goretexowa cool.gif
Ja osobiscie mam buty kupczak model Combat II
Szyste na licencji w Polsce. Znany i uznany kroj obuwia zimowego w systemie bootie zaopatrzone w podeszfe vibram. Membrana goretexowa jest typowa zimówka z "wysokimi" "wywietrznikami" oznacza to ze obieg powietrza jest zamkniety i nadmiar ucieka poprzez wentylacje na samej gorze. Wiele modeli butow z membrana goretex ma system otwarty czyli membrana wychodzi i nie jest zaslonieta przez skore. Stopa dzieki temu jest lepiej wentylowana jednak ma to skutek uboczny - szybciej traci cieplo.
Squonk
QUOTE(szmerglu @ 28-02-2007, 14:24)
Ja osobiscie mam buty kupczak model Combat II
*


Przyznam się, że założyłem ten temat czytając Twoją wypowiedź o tych butach w temacie innym. Mam więc pytanie - gdzie można kupić takie buty. Na ich stronie oprócz informacji, że to buty dla woja za dużo nie jest podane. Są one do nabycia w lepiej wyposażonym sklepie turystycznym czy militarnym? wink.gif
Albert115
Najlepsze sa halowki umbro bo sa lekkie i wygodne a w zime sie nie strzelam wiec nie mam problemow z butami biggrin.gif
szmerglu
QUOTE(Squonk @ 28-02-2007, 22:01)
Mam więc pytanie - gdzie można kupić takie buty. Na ich stronie oprócz informacji, że to buty dla woja za dużo nie jest podane. Są one do nabycia w  lepiej wyposażonym sklepie turystycznym czy militarnym?  wink.gif
*



Combat II nie mozna kupic jako tako.
Jednak na allegro mozna dostac Combat I - roznia sie tym iz maja bardziej twarda podeszwe (bardziej sie slizga na lodzie tongue.gif) i bardziej wytrzymałą lecz twarda skórą. I najbardziej charakterystyczne - inne przelotowki na sznurowki.

kupczaki z allegro
Lub tez Produkcji LOWA (ten sam model ale inny producent). Roznia sie przedewszystkim lepiej wykonana membraną

Lowa z Rangershopu
[D7]Mati
Tylko polskie GROMy firmy Protektor smile.gif Chodze prawie codziennie od 2 lat i trzymają sie nieźle wink.gif
szmerglu
Gromy tez mam i sa takie sobie gdy się przejdzie w nich na raz 50km - Podeszwa jest twarda a buty mają tendencje do zbyt szybkiego przemakania (fakt faktem mozna wypastować pasta sylikonowa, tak jak ja to zrobiłem) kupczaki same chodzą ale jest mały problem - na lato są niezabardzo sad.gif
[D7]Mati
jakoś dziś mi w temperaturze +25 nie przeszkadzały biggrin.gif
szmerglu
Mówisz o gromach czy kupczakach ? Ja już 2 tygodnie temu przerzuciłem sie z kupczaków na Gromy bo troszkę za ciepło sie robiło w bucikach
[D7]Mati
no tak, źle przeczytałem Twój post, ja chodze w GROMach
Abadon
A kto może coś powiedzieć na temat tego wynalazka?
http://allegro.pl/item485738641_buty_wojsk...ibram_nowe.html

Demar- na oko ten sam model co Kupczak, wg opisu takie samo wykonanie... cena b. atrakcyjna... warto?
Spicmir
Jako użytkownik Magnum Stealth Leather i Elite 8' WP Sympatex nie narzekam na te trzewiki - odradzam jednak classic.
Abadon
Dzięki - ale niespecjalnie to była odpowiedź na moje pytanie... ;P
Wolv
Osobiście nie miałem do czynienia. Z opinii, jakie czytałem o "parakupczakowych" Wojasach i Demarach, wykonanie jest podobne, ale materiał i trwałość niższa. Popytam jeszcze wśród znajomych.
Abadon
Popytaj. A ja tak czy siak kupiłem i przekonam się sam smile.gif

Mam tylko nadzieję, że będą dobre (nie ma to jak kupowanie butów na odległość) wink.gif

Zresztą, Kupczaki wg jednych przetrwają razem z karaluchami zagładę nuklearną (czytaj - są praktycznie niezniszczalne), a wg innych są tylko "niezłe" pod względem trwałości. Za taką kasę, to niech mi wytrzymają 3 lata i będzie ok. Głównie chodzi mi o to, żeby nie mokły mi nogi w zimie smile.gif
Wolv
QUOTE(Abadon @ 23-11-2008, 13:09)
Zresztą, Kupczaki wg jednych przetrwają razem z karaluchami zagładę nuklearną (czytaj - są praktycznie niezniszczalne), a wg innych są tylko "niezłe" pod względem trwałości.

Opinie o Kupczakach są bardzo rozbieżne. Nie ulega wątpliwości, że marka obrosła legendą. Czy słusznie - zdania uczonych w piśmie są podzielone. Niejednokrotnie spotykałem się z wypowiedziami osób, które bawią się w wędrówki różnego typu, że nie chodzi o to, że Kupczaki są megawypaśne, a o to, że to pierwszy solidny, trwały i wygodny model obuwia, który dostali polscy żołnierze. Renoma urosła więc na kontraście z poprzednikami, nie na obiektywnej ocenie jakości, która - jak twierdzi wielu - nie wyróżnia się aż tak bardzo w zestawieniu z wyposażeniem wojaków bardziej rozwiniętych państw. Mówiono mi też, że można kupić obuwie typowo trekkingowe, które będzie porównywalnie <jeśli nie bardziej> trwałe i wygodne, a zauważalnie tańsze. No, ale wtedy nie będzie lansu "Patrzcie, chodzę w Kupczakach!", no i turystyczne treki to nie to samo, co wojskowe trepy. smile.gif

QUOTE(Abadon @ 23-11-2008, 13:09)
Za taką kasę, to niech mi wytrzymają 3 lata i będzie ok. Głównie chodzi mi o to, żeby nie mokły mi nogi w zimie smile.gif

Dobre podejście. W poszukiwaniu dobrego sprzętu nietrudno jest władować się na minę z napisem "marka" i słono za to zabulić, niekoniecznie uzyskując zakładane efekty.

Tak było z moimi Magnumami Classic. Wcześniej przez 6, czy 7 lat piłowałem polskie skoczki - jedną parę, potem drugą. Ponieważ co roku jeździłem na OWRP <2-tygodniowy rajd pieszy, którego całkowity dystans to ok. 300 km>, łaziłem na sporo wypadów terenowych, tuptałem w nich pełne sezony jesienno-zimowe sądzę, że nie przesadzę mocno jeśli założę, że przebieg każdej pary oscylował w okolicach 2000-2500 km - w przeróżnych warunkach. I wytrzymywały. Były ciężkie i średnio wygodne, ale trwałość i szybkość schnięcia naprawdę budziły szacunek. A gdybym nosił je do szewca zamiast nabywać nowe, pewnie pożyłyby jeszcze. Zresztą ta druga para do dziś służy mi do malowania szlaków. Ale chciało mi się spróbować czegoś innego. Nasłuchałem się o Magnumach, o ich wygodzie, lekkości, trwałości, więc skusiłem się na nie. Wziąłem model Classic z pełną skórką <jakoś nigdy nie miałem zaufania do tych oddychających, dziurawych wynalazków>. Tanio nie było <ok.350 zł>, ale sądziłem, że płacę za jakość. I owszem - wygodne i lekkie to one były. Tyle, że rozlazły się po pierwszym OWRP. Zaniosłem do szewca, połatał. Pojechałem w nich do woja, potem zabrałem do Portugalii. Połaziłem tam po górkach i... znów się rozwaliły! Tym razem nawet bardziej. W podobnym okresie Magnumy kupił też Krzysiek <kto był na II wyprawie Watahy, wie o kogo chodzi>, tyle że on, o ile pamiętam, Stealthy. Efekt? Ten sam. Nie minął sezon i się rozleciały. Próbował reklamować, ale okazało się, że obsługa i gwarancja wyglądają różowo tylko przed zakupem. W skrócie - olano go. Jeśli więc chodzi o moje doświadczenia z firmą Magnum - szczerze, gorąco i zdecydowanie nie polecam.

Teraz mija trzeci sezon, gdy służą mi pseudowojskowe Wojasy. Zdecydowanie przebijają trwałością Magnumy <a zamknęły się w dwóch stówach>, ale skóra już popękała, i poleciała pięta w lewym trepie. Poza tym wolę, znane z desantów, szybkowiązanie. Klasyczne dziurki nie sprawdzają się tak dobrze. Trwałość sznurówek też pozostawia nieco do życzenia.

W tej chwili ostrzę ząbki na butki Budeswehry. Ich trwałość jest niemniej legendarna, jak Kupczaków, a za ich cenę mogę mieć dwie pary BW. Mam ochotę dać im szansę.

Ale generalnie na chwilę obecną, spośród butów, które miałem okazję testować, najlepiej na polu trwałości wypadają właśnie te opluwane, wyśmiewane desantówki. smile.gif
Kamil
QUOTE
Nasłuchałem się o Magnumach, o ich wygodzie, lekkości, trwałości, więc skusiłem się na nie. Wziąłem model Classic z pełną skórką <jakoś nigdy nie miałem zaufania do tych oddychających, dziurawych wynalazków>. Tanio nie było <ok.350 zł>, ale sądziłem, że płacę za jakość. I owszem - wygodne i lekkie to one były. Tyle, że rozlazły się po pierwszym OWRP. Zaniosłem do szewca, połatał. Pojechałem w nich do woja, potem zabrałem do Portugalii. Połaziłem tam po górkach i... znów się rozwaliły! Tym razem nawet bardziej.


Po prostu używałeś ich niezgodnie z przeznaczeniem wink.gif Magnumy rzeczywiście są bardzo lekkie i wygodne, ale zostały zaprojektowane dla jednostek policji do użycia w terenie miejskim.
Też kiedyś chciałem je kupić do łażenia po górach, ale zdecydowanie mi je odradzono. Zdecydowanie lepszym wyborem okazały się... zwykłe buty trekkingowe Quechua z Decathlonu. Dałem za nie 200zł i jestem bardzo zadowolony. Są wygodne i kompletnie nieprzemakalne, Przez ostatnie 3 lata złaziłem w nich Gorce, Pieniny, Tatry, Bieszczady i nie pozostawiło to na butach najmniejszego śladu.
Czasem proste rozwiązania są najlepsze wink.gif
Wolv
QUOTE(Kamil @ 23-11-2008, 18:32)
Po prostu używałeś ich niezgodnie z przeznaczeniem wink.gif Magnumy rzeczywiście są bardzo lekkie i wygodne, ale zostały zaprojektowane dla jednostek policji do użycia w terenie miejskim.

Ano właśnie, ale to uświadomiłem sobie za późno. A mnie potrzebne są uniwersalne buty, które zniosą i lasy, i góry, i gruzy, i błota, i śniegi. Nie muszą być we wszystkim świetne, ale na pewno muszą być trwałe i w każdych warunkach wypadać przynajmniej zadowalająco.

Czy ktoś miał okazję przetestować intensywnie buty Bundeswehry?
DrPotf0r
Swojego czasu kupiłem sobie buty - trekingi, dałem za nie jakieś 200zł - miały być wygodne i by dało się chodzić w każdej pogodzie z wyjątkiem śniegu po kolana. Był to rok 2003.

Nie mogę powiedzieć że buty były na jakichś iluśset kilometrowych marszach, w górach czy innych terenach. Przeszły jednak wiele - nie jeżdżę autobusami, nie mam samochodu więc wszędzie chodzę - a mam gdzie łazić. Nie jestem też człowiekiem dbającym o buty - ja w nich tylko chodzę - więc i tutaj dostały po dupie - u 'normalnego' użytkownika, pewnie by wyglądały lepiej.

Teraz 2008 ma się ku końcowi a buty wciąż działają - nigdy nie były u szewca, wciąż mają oryginalne sznurówki.
Ale to pewnie już ostatnie ich miesiące, 'traktor' na podeszwach już nie istnieje, zaczynają pojawiać się pęknięcia na zgięciu.

A i najważniejsze: buty firmy Hi-Tec.
Abadon
Sęk w tym, że buty chcę nie trekkingowe a wojskowe (są wyższe i masywniejsze - to pierwsza zauważalna różnica). Jeśli chodzi o buty Bundeswehry - zastanawiałem się też nad nimi. Nowe model 2000 można jeszcze dostać za około 300 pln (kontraktowe), a nowocześniejszy model (bodaj 2005?) już bodaj za 400 - ale to już nie jest mało jak za buty.

No nic. Dam znać jakie są te, jak już dostanę. smile.gif
Dragunov
Osobiście latam w zdezelowanych adidasach trekkinowych Nike. Sprawdzają się doskonale.

Abadon, zobacz http://www.hanzel.pl/ - dobre buty za ludzkie pieniądze.

Na dalsze wędrówki wybieram http://www.hanzel.pl/?p=productsMore&iProd...85&sName=003-SK i sprawdzają się świetnie.

EDIT:
Aha, nie radzę kupować butów z membraną gore-tex. To twór marketingu - prawda jest taka że w gore-tex'ie lęgnął się bakterie żywiące się potem. Efekt jest taki że buty śmierdzą i mogą doprowadzić do chorób skóry.

Najlepszym materiałem jest naturalna skóra, niestety długo schnie, więc jest też opcja skóra na wierzchu + bezmembranowa podszewka z tworzyw sztucznych w środku.
Kamil
QUOTE
Aha, nie radzę kupować butów z membraną gore-tex.  To twór marketingu - prawda jest taka że w gore-tex'ie lęgnął się bakterie żywiące się potem. Efekt jest taki że buty śmierdzą i mogą doprowadzić do chorób skóry.


Zdarłem nie jedne goretexowe (i na innych pochodnych membranach też) trekkingi i w żadnych nie miałem takiego problemu.
Abadon
Stronę Hanzela przeglądałem. Niestety jakoś nie trafiłem na opinie o ich "military style" butach, a jak już napisałem gdzieś powyżej - właśnie takich szukałem.
Poza tym te od Hanzela dobijają z ceną do 400 pln, a za tyle można mieć nowy model Bundeswehr...

Dzisiaj powinienem w końcu odebrać buty (dotarły do domu w środę, tylko mnie tam od wtorku nie ma...). Napiszę co nieco o nich może w przyszłym tygodniu.
Tathagata
Z butami Hi-teca mam mieszane doświadczenia, miałem niezły model - skóra i kevlar, zdaje się z membraną, jeden sezon przechodziłem, na drugi popękał kevlar; być może pomogłem załatwić je krawędzią pedałów samochodu.
Mam ciężkie górskie buty niemieckiej firmy HanWag jakościowo porównywalne do najlepszych butów firmy Meindl - stare jak świat i do tego praktycznie niezniszczalne. Ze starości zaczęła się wykruszać pianka między wibramem a butem ale poza tym po 9 latach używania na górskich wędrówkach i ostrzejszych zimach dalej nieprzemakalne, co ciekawe wewnętrzna wyściółka z delikatnej białej skórki jest w idealnym stanie. Są to ciężkie buty tzw. alpejskie i były drogie.
Do codziennego użytku kupiłem buty trekingowe Karrimora; lżejsze, z cieńszej skóry i materiału z membraną. Używam drugi sezon. Dalej mogę stanąć w kałuży czy dreptać dzień po mokrym śniegu i skarpeta jest co najwyżej wilgotna. Choć buty są nie tak pancerne - typowe na lekki treking...
Buty Bundeswer używają niektórzy z moich znajomych i sobie chwalą jako lepsze niż Magnumy i Kupczaki.
entrop
Ab, to daj znać jak się sprawują, bo na grudzień też mam zaplanowany zakup czegoś nieprzemakalnego - stare busisze, o których pisałem wyżej, niestety się poddały. Było w nich cały czas tak samo dobrze, nic się praktycznie nie zmieniało przez dwa lata, a tu nagle trach i w ciągu chyba miesiąca pękły obie podeszwy. Chodzić się w nich już nie da, dziury sa takie, że gdyby nie wkładka mógłbym przez nie wystawić palce na wylot.
Zastanawiam się nad czym przede wszystkim nieprzemakalnym i o dość elastycznej podeszwie, coś co wytrzyma ostre strzelanki, zarówno zimą jak i latem, oraz mój sposób szanowania obuwia - czyli jego brak. Maksymalnie przeznaczyć chcę 300 zł, pomóżcie mi coś wybrać, bo w głowie pustka.
Szczypiorex
Zasadniczo buty powinno się podzielić na dwie grupy: "Uderzeniowe" i turystyczne
Do pierwszej zaliczyć trzeba wszystkie buty wojskowe a do drugiej wszelkiego rodzaju treki i im podobne(oczywiście znajdą się tu też inne ale "treki" przeważają)
Trzeba się zastanowić co che się robić i do której grupy się zaliczyć bo z butami uniwersalnymi jest problem.

Jeżeli nie dba się o buty, maja one służyć tylko do strzelanki, penetrowania bunkra czy coś w tym stylu to nie am sensu kupować treków za 300 zeta bo w tej cenie dostaniemy świetne dot ego celu buty wojskowe(Polecam wspomniane tu bundeswehry i amerykańskie Jungle - chociaż te bardziej an lato. Odradzam natomiast desanty polskiej armii, magnumy czy inny szajs z membraną i szmatką - takie buty mają być przede wszystkim wytrzymałe)

O drugiej grupie mogę napisać więcej bo jest bliższa mojemu sercu. Jeżeli planujemy długie chodzenie(czy też w trudnym terenie) znacznie lepsze są buty trekingowe bo są po prostu dot ego przystosowane. Zwłaszcza przy tej grupie zdecydowanie trzeba się kierować maxymą: "Nigdy nie oszczędzaj na butach" - Lepiej zapłacić więcej a mieć komfort na nogach i przejść dystans bez uszczerbku na zdrowiu do tego buty za które zapłacimy 500-700 zeta wytrzymają nam 5lat a nie jak jakieś "szmaciaki" z membraną za 150 zeta rok - łatwo policzyć co się bardziej opłaca. Wracając jeszcze do wyboru butów terkingowych trzeba sie zdecydować czy chcemy membranę czy mówimy jej stanowcze NIE. Ja jestem w tej drugiej grupie:)

Oddychająca membrana to mit. Jak w lecie jest wyższa temperatura to nie daje sobie rady, jak wejdzie sie po kostkę w wodę to od razu bajoro w butach, na trawie bez szans, jak wejdzie sie w błoto zatykają się pory i też gówno z tego jest do tego jest mało wytrzymała - jedno rozdarcie o cokolwiek i już tracimy wodoodporność.(chyba, że jest pod skórą ale wtedy kto tu mówi o oddychalności?)

Oczywiście nie ma butów całkowicie wodoodpornych - no chyba, ze gumofilce:P ale dobrze zaimpregnowana i zszyta skóra może długo wytrzymać a i oddycha o niebo lepiej niż membrana(nawet gore-tex) a jak sie je rozchodzi to i dla mnie bardziej wygodne są. Teraz chodzę w butach MEINDLa - Jersey Pro http://www.ceneria.pl/Buty_Jersey_Pro_MEIN...P,porownaj.html Zapłaciłem za nie ponad 600 zeta w momencie kupna. Jak dla mnie o jest ogromna bo do tej pory miałem treki z membrana za 200 zeta. Teraz mogę powiedzieć, że nigdy nie wrócę do tych za 200 zeta.smile.gif Naturalna skóra jest boska.

Nie co an to regulamin forum ale polecam serwis http://www.ngt.pl Ludzie gadają tam o wszelkiego rodzaju sprzęcie. sam temat o butach am ponad 70 stron a i duża część marek am swoje tematy.
Dragunov
Sam miałem tylko buty z membraną, chodziło się nawet przyjemnie, ale nie były wodoodporne i śmierdziały. Poza tym wierze osobom bardziej doświadczonym w trekkingu, które nie polecają butów z gore-tex'u.

IMO najlepszą opcją jest używanie starych trekkingów jako uderzeniówki, bo chociaż nie nadają się na górski szlak, to w lesie pociągną jeszcze długo, a do tego dobrze rozchodzone.
Oczywiście wśród trekkingów prym wiodą Meindl i Hanwag.

PS: Podpisuje się wszystkimi czterema ręcami pod postem Szczypiorexa.

EDIT: Miał ktoś buty firmy Mr. Marthens(Martensy)? Jak się sprawdzały?
Squonk
QUOTE(Dragunov)
Aha, nie radzę kupować butów z membraną gore-tex.  To twór marketingu - prawda jest taka że w gore-tex'ie lęgnął się bakterie żywiące się potem. Efekt jest taki że buty śmierdzą i mogą doprowadzić do chorób skóry.

A nie będzie zależeć to od indywidualnej potliwości danego użytkownika? Każdy przecież inaczej się poci, inne ma też na swojej skórze bakterie wink.gif

A co ze skarpetami i środkami "kosmetycznymi"? Bo przecież wybierając się na jakiś szlak czy wypad nie nałożysz z marszu butów na stopy tylko wcześniej jakoś będziesz musiał jakoś je przygotować.
Abadon
Recenzja Demarów by Ab. Cz. I.

Buty dotarły do mnie w topornym pudle, z nalepioną kartką informacyjną kto je wykonał i... to tyle.
Na podeszwie logo vibram, loga gore-texu nie znalazłem (ale też nie szukałem. Szczerze mówiąc nie oglądałem ich jeszcze dokładnie). Na nalepce na pudle jest informacja że buty z membraną. Wsio ryba.

Buty są sztywne jak buty narciarskie. Podeszwa zgina się niechętnie, a cholewa jeszcze mniej chętnie wink.gif
Zastanawia mnie tylko, czy się rozruszają. W końcu nawet głupie glany jak nowe, to są sztywne jak cholera. Póki co jazda samochodem w tych butach jest przeżyciem dość fascynującym (zero czucia, nienaturalny ruch nóg ze względu na niemożliwe podciagnięcie palców stopy w kierunku piszczela - np. przy przenoszeniu prawej nogi z gazu na hamulec) wink.gif

sprawiają w każdym razie wrażenie solidnych. I są brzydkie biggrin.gif (toporny wygląd)

Są ciepłe. Co ciekawe, jak są poprawnie zawiązane (całkowicie) to nawet w pomieszczeniach (kilka godzin na uczelni) noga się nie gotuje. A jak zawiązałem "do połowy" i przewiązałem nadmiar sznurówki dookoła cholewy - ugotowałem się. Widocznie jednak wentylacja jest zaprojektowana dość dobrze smile.gif

Nie wiem jak z wodoodpornością, bo nie łaziłem po kałużach. Ale może niedługo zrobię tego typu testy.

CDN
Shafa
To tak jeszcze w temacie bucików. Znalazłem i zakupiłem pewną nowinkę. Pojawiły się na polskim rynku buciki taktyczne firmy Bates z tzw SideZip'em. Dotychczas były dostępne jedynie w stanach. Bajer jest taki że oprócz standardowego wiazania na sznurówki maja też na całej (minus podeszwa smile.gif ) wysokości suwak. Pozwala to zasznurować buciki jak wygodnie (ściągnąć, poluzować) a zdejmowanie/zakłądanie trwa sekundy. Busiki są używane przez jednostki policji oraz specjalne w stanach. Posiadam już jedną parę tej firmy lecz bez SideZipa i jestem ogromnie zadowolony. Leciutkie,wygodne,oddychające. Skóra i nylon balistyczny +vibram i goretex.
Cena to 320zł + przesyłka

Link do sklepu : http://www.jarmix-militaria.pl/

PS. jest to nowy sklep i mają stronkę w wersji testowej. Jakby co to trzeba do nich dzwonić.

Od siebie polecam te buciorki każdemu.
Kmieciu4eveR
Ja się strzelam w butach Bundeswehry
http://www.specshop.pl/product_info.php?products_id=3572
This is a "lo-fi" version of our main content. To view the full version with more information, formatting and images, please click here.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.