Help - Search - Member List - Calendar
Full Version: Enklawa a sprawa rekrutów
SHAMO Fallout Community > Wszystko o Fallout'ach > Fallout 2
Pages: 1, 2
Squonk
Ustalmy wstępnie fakty:

Enklawa to zwyczajowa nazwa wielkiej (olbrzymiej) platformy wiertniczej, na którą w wyniku wybuchu Wielkiej Wojny uciekł rząd Stanów Zjednoczonych. Oczywiście nie sam prezydent plus gabinet - ale rodziny, krewni i znajomi królika. Do tego obstawa oraz trochę wojska. W sumie można by założyć, że mieszkało tam tyle samo luda ile mogło mieszkać w kazej z Krypt - czyli z 1000.

Tam na platformie, ludzie ci żyli sobie w izolacji od popromiennych warunków zewnętrznych, rozmnażali się no i w ogóle wiecie smile.gif

I teraz mój dylemat.

Można założyć, że do Enklawy nie przyjmowano nowych ludzi - z lądu. Bo bo niby jak - miano otworzyć punkt werbunkowy np w Kryptopolis czy NRK? Również i jak, komuś z zewnątrz miano by zaufać i dać mu w łapę laserowe giwery oraz PW? No chyba nie!

A skoro tak - to w jakim celu w F2 można strażnikowi w Navarro wkręcić, że jest się rekrutem? Tylko dlatego, że jest on taki głupi, że w to uwierzy?

EDIT:
Temat przeniosłem z COBD - bo chyba tutaj jest odpowiedniejsze dla niego miejsce.
Deat(c)hClaw
Mhm... Ciekawe spostrzezenie... W koncu Enclave uznawala wszystkich, ktorzy zyli na ladzie za mutantow, ktorych trzeba usunac. Stuprocentowymi ludzmi byli tylko mieszkancy platformy, reszte trzeba usunac.

Dlatego wydaje mi sie trzeba zastanowic sie nad tym jak Enclave moglo werbowac ludzi, tylko po co, skoro to ich chcialo zabic...
dogmeat
Podczas rozmowy z jakimś technikiem gdy zapytamy się o położenie platformy wiertniczej on zada pytanie w tym stylu: "A czy czasem nie stamtąd właśnie przybywasz?". Nowi rekruci są z platformy i sprawa załatwiona.
Zoor
Ale w jednej z rozmów można wcisnąć im też, że jest się z placówki na północy - chyba właśnie w rozmowie z tym technikiem. Więc być może istniały też inne bazy oprócz Navarro - a wokół nich mógł mieszkać personel cywilny, ich rodziny czy coś w tym stylu. Więc na moje sprawa jest otwarta.
dogmeat
A potem ten technik się dziwi, bo nie wiedział o żadnej placówce na północy. A jest ona tylko wymysłem CO smile.gif
Squonk
No tak, ale czy wobec tego, strażnikowi przy stacji paliw w Navarro (koleś w habicie - ma na imię Chris bodajże) - wciskamy ten sam kit, że jesteśmy rekrutem z innej placówki Enklawy na lądzie?

Zaznaczam, że dobrze nie pamiętam, tego fragmentu gry. Mnie samemu, zawsze jakoś ciężko szło "słowne" przekonanie go do tego tongue.gif
Deat(c)hClaw
To tez jest troche bez sensu... Gdyby rekruci byli z platformy, to:
a) przybywaliby do placowek w wiekszych grupach
b) mieliby juz wyposarzenie
c) tak samo, jak jakies dokumenty, albo inne papierki...

Tak czy siak wychodzi na to, ze pomysl z pojedynczym rekrutem jest troche malo prawdopodobny...
dogmeat
a) Gdy przyjdziemy do Navarro z NPC-ami, to Chris nam powie, że mielimy się stawiać pojedynczo smile.gif
b) Sierżant Dornan dziwi się, czmu nie mamy wyposarzenia, CO mówi mu, że nie dostał żadnego, wtedy ten każe mu iść do magazynu, oraz narzeka na gości z platformy
c) Jak widać zarówno Chris jak i ten gość u bramie to idioci tongue.gif
Deat(c)hClaw
Po mojemu, tworcom nie chcialo sie wymyslac nic bardziej wiarygodnego i kilkoma dialogami postanowili wytlumaczyc rzeczy ktore nie powinny miec miejsca w takiej organizacji jak Enclave...
Squonk
QUOTE(dogmeat @ 15-04-2007, 19:58)
A potem ten technik się dziwi, bo nie wiedział o żadnej placówce na północy. A jest ona tylko wymysłem CO smile.gif

Widać, że nie miałeś w łapach nigdy jakiegoś naukowego opracowania. Tam zawsze na początku (lub na końcu) podaje się spis skrótów czy jednostek. Więc co to jest do biedy nędzy te CO? Jak dla mnie to Centralne Ogrzewanie grrr dry.gif

Czyli jest to jakiś fabularny bug w grze? wink.gif

Vermin
Jak dla mnie to Chosen One...
Squonk
Hmm... no też prawda hmm... blink.gif Równie dobrze mógłby to być Chris Oqurhart hyhy wink.gif
BoS_kunajk
Ja mysle, ze enklawa mogla prowadzic wsrod swoich ludzie jakoms propagande dezinformacyjna, ktora miala im dodac wiary we wlasna potege. Dlatego w przypadku blokowania wiedzy i wielkiej ilosci poziomow bezpieczenstwa, zwykly personel mogl myslec, ze nie ma okreslonego poziomu wtajemniczenia by wiedziec o czyms.

Jest tez mozliwe, ze enklawa mogla werbowac jakies wybitne jednostki do zadan operacyjnych na stalym lądzie, a pozniej po prostu zostali by zlikwidowani, chodz niekoniecznie. Podobno (nie znam szczegulow, obilo mi sie o uszy) niektorzy zbrodniarze - naukowcy niemieccy dostali azyl w ameryce w zamian za swa prace.
Keldorn
Moim zdaniem, Enklawa odkrywała i pacyfikowała kolejne Schrony. Tych, którzy przeżyli, siłą wcielała w swoje szeregi. Podczas rozmowy z żołnierzami w Enklawie odkryłem, że ich odpowiedzi są trochę "sztuczne", wyuczone a tak odpowiadają tylko ludzie zastraszeni.
dogmeat
Musicie wszystko od razu komplikować? huh.gif
CO po prostu udawał obywatela Enklawy. Raaany...

Na jakiej podstawie stwierdzacie, że Enklawa rekrutowała ludzi z zewnątrz? huh.gif Bo ja nie widzę w grze ani jednej przesłanki o tym świadczącej, ani nie widzę większego sensu takich praktyk.
Squonk
QUOTE(dogmeat @ 15-04-2007, 22:27)
Musicie wszystko od razu komplikować? huh.gif
CO po prostu udawał obywatela Enklawy. Raaany...

No tak - ale jak wytłumaczysz fakt, że obywatele Enklawy raczej nie latali na wczasy do NRK tongue.gif Czyli nie łazili sobie po kontynencie by potem wracać z takich wycieczek do bazy.

W ogóle Enklawa starała się nie rzucać nikomu w oczy. Jak już to nawiązywała kontakty z "ludźmi z lądu" - ogólnie uważanymi za margines - czyli bandyci (ci atakujący VC) lub też gangi (rodzina Salvatore). A i tak działali raczej skrycie - stąd też ta konspira z placówką w Navarro.

Można założyć, że Enklawa miała swoich szpiegów - będących ludźmi z platformy (w co raczej wątpię - choć jest to możliwe), bądź też korzystała z ludzi wynajętych, rekrutujących się z różnych męt.

Co dalej nie zmienia faktu - czemu Bohater Gry może zostać rekrutem.

QUOTE(dogmeat @ 15-04-2007, 22:27)
Na jakiej podstawie stwierdzacie, że Enklawa rekrutowała ludzi z zewnątrz? huh.gif Bo ja nie widzę w grze ani jednej przesłanki o tym świadczącej, ani nie widzę większego sensu takich praktyk.

Staramy się tylko wyjaśnić skąd możliwość zostania rekrutem w Navarro biggrin.gif
Zoor
Ale nikt przecież tego nie stwierdza - tylko domniemuje, a to istotna różnica. Poza tym, skoro kapitan tankowca w SanFran mógł od nich odejść, nie narażając się na zbytnie represje (czytaj: śmierć), to dlaczego Enklawa nie miałaby rekrutować czystych, czyli np. pochodzących ze Schronów, ludzi w swoje szeregi? Moim zdaniem Enklawa jest też trochę przegięta - pokazuje się elitę władzy - fanatycy, rasiści i w ogóle... Boże, jak mi to administrację Busha przypomina sad.gif O zwykłych obywatelach nie ma właściwie powiedziane nic, a mogli mieć przecież inne zdanie, jak np. ten nieszczęsny kapitan...
dogmeat
Nowi rekruci nie byli im na nic potrzebni, a ludzie ze schronów jeśli już byli do czegoś wykorzystywani to tylko do badań nad wirusem.
Przecież wojsko nie było dla Enklawy aż tak ważne, skoro swój cel planowali osiągnąć bez żadnych działań militarnych - po prostu rozpylając wirusa.
A kapitan nie odszedł ot tak. On od nich po prostu uciekł.
van_SamboR
A może fakt, że Chosen One jakby "zaciąga się" jest kolejnym Easter Eggiem? Przecież Luke Skywalker też chciał zostać szturmowcem wink.gif
BoS_kunajk
"Co dalej nie zmienia faktu - czemu Bohater Gry może zostać rekrutem."

Przez slaba odpornosc personelu na ataki socjotechniczne wink.gif Fallout to historia alternatywna, nie bylo Kevina Mithnika itp tongue.gif
Enklawa nawiazywala kontakty z roznymi szumowinami, bo miala ograniczona ilosc czystych ludzi na platformie. Enklawa musiala isc na kompromisy w imie wyzszego dobra.


Moglo byc tak: Wybraniec nie wiedzial, ze enklawa uwaza go za mutanta, zobaczyl baze wojskowa i przyszlo mu na mysl by udawac rekruta.
Straznik jako zwykly prawdopodobnie wiedzial dosc malo, widzial na pewno duzo dziwnych rzeczy, wiec skoro wybraniec podal poprawne haslo uznal, ze po prostu tak ma byc i dalej w to nie wnikal.
Inni straznicy juz wewnatrz bazy prawdopodobnie mysleli, ze to rekrut, ktory przylecial z Enklawy Verbirdem, lub cos w tym stylu.

A naukowcy na wiesc o nieistniejacej bazie z ktorej pochodzil wybraniec uznali, ze to tajne przez poufne i dlatego o niej nie wiedzieli.

EDIT: Zreszta cala prawde znal prawdopodobnie tylko prezydent i kulku jego najblizszych wspolpracownikow. Kazdy inny wiedzial tylko to co pozwolili mu wiedziec przelozeni. Ostatnia rzecza jakiej potrzebowala enklawa to opozycja, wiec jako przyklad zmutowanych ludzi na materialach propagandowych byli pokazywani super mutanci i ghule.
Squonk
QUOTE(Keldorn @ 15-04-2007, 22:26)
Moim zdaniem, Enklawa odkrywała i pacyfikowała kolejne Schrony. Tych, którzy przeżyli, siłą wcielała w swoje szeregi.

plus post Kuny powyżej - tworzą w miarę spoistą koncepcję "naboru" ludzi przez Enklawę. Oczywiście przy założeniu, że na platformie nie mieszkała grupka ludzi, ale naprawdę spora społeczność, która tylko czasem potrzebowała "ściągnąć" do siebie kogoś z zewnątrz wink.gif
guest F2
Moim zdaniem rząd US i A miał specjalne krypty w których szkolono przyszłych zołnierzy (rodziny sportowców , zasłurzonych wetaranów itp)
QUOTE
zobaczyl baze wojskowa i przyszlo mu na mysl by udawac rekruta.

Jest prościej koeś z BS w SF mówi ci że możesz tak zrobić dający ci zadanie
QUOTE
Podobno (nie znam szczegulow, obilo mi sie o uszy) niektorzy zbrodniarze - naukowcy niemieccy dostali azyl w ameryce w zamian za swa prace.

Pod koniec II WW US i A stworzyli specjalne oddziały wyszukujące Niemieckich naukowców (dla ZSRR robiło to NKWD) bez nich hamerykański program kosmiczny byłby tylko na papierze
Nurgle
sorka za oftop ale pisz co oznaczają te skróty bo nie bardzo rozumiem o co chodzi(o te pierwsze 2)
Zoor
QUOTE(Nurgle)
sorka za oftop ale pisz co oznaczają te skróty bo nie bardzo rozumiem o co chodzi(o te pierwsze 2)

BS to Bractwo Stali, SF - San Francisco. Co to jest US i A oraz NKWD chyba wiesz wink.gif
Albert115
QUOTE(dogmeat @ 15-04-2007, 23:27)
Musicie wszystko od razu komplikować? huh.gif
CO po prostu udawał obywatela Enklawy. Raaany...

Na jakiej podstawie stwierdzacie, że Enklawa rekrutowała ludzi z zewnątrz? huh.gif Bo ja nie widzę w grze ani jednej przesłanki o tym świadczącej, ani nie widzę większego sensu takich praktyk.
*


Obywatele Enklawy byli raczej cywilizowanymi ludzmi a nie takimi dzikusami jak CO wiec goscie z Navarro sa chyba slepi ze rozpoznali go jako rekruta z Enklawy.
KeniG
A dlaczego go mieli nie rozpoznać? przeciez Navaro to była tajem,nica o której wiedziała tylko Enklawa więc widząc jakiegoś nowego uznano ze to rekrut.
Albert115
A moze ktos przypadkiem szedl i znalazl Navaro.
Nurgle
ale pierw musiał napotkać Chrisa który powie mu że to stara benzynowa stacja, a gdyby nadszedł od strony wejścia do bazy/lasu to kolesie z enklawy by go zamienili w kupke popiołu albo kazali mu odejśc pod groźbą śmierci... Tak mi się przynajmniej wydaje
Albert115
Jeszcze moze zabic Chrisa i dostac sie przez klape w stodole czy cos takiego a potem zalozyc PA i wtedy nikt nie rozpozna ze jest dzikusem to chyba najbardziej prawdopodobne rozwiazanie.
BoS_kunajk
QUOTE(Albert115 @ 27-04-2007, 13:48)
A moze ktos przypadkiem szedl i znalazl  Navaro.
*


Navarro jest w tak nieprzyjemnej okolicy, ze raczej tam sie nie chodzi. Pozatym patrole dbaja o to by intruzi tam sie nie zjawiali...
Nurgle
QUOTE(Albert115 @ 27-04-2007, 17:00)
Jeszcze moze zabic Chrisa i dostac sie przez klape w stodole  czy cos takiego a potem zalozyc PA i wtedy nikt nie rozpozna ze jest dzikusem to chyba najbardziej prawdopodobne rozwiazanie.
*

Rób mniejsze odstępy w tekście!!!

myślisz że pojedynczy dzikus wlazł by sobie tak o do bazy wojskowej i nie bał by się że go odkryją i zabiją? Chyba od drabinki a zbrojownią jest kawałek drogi a na pewno mijamy kilku strażników z plazmami którzy widząc obdartego dzikusa na pewno otworzą ogień w jego kierunku, chyba

Zoor
Naprawdę wierzycie w to, że Navarro było aż taką tajemnicą? Latające vertibirdy, okazjonalne strzały z broni plazmowej, znikający zapewne w tej okolicy dzikusi i tak dalej... wszystko to musiało wytworzyć przekonanie u miejscowej ludności, że coś tam się znajduje. Ci mądrzejsi mogli się swojego domyślić. Poza tym Metzger chciał podsłuchiwać New Reno i Enklawę - więc zapoewne robił to wcześniej - i o Navarro prędzej czy póżniej dowiedzieć się musial po prostu.
Squonk
@KeniG i Vermin
Założyć Wam nowy temat z tych postów? Pytam się jeśli macie zamiar prowadzić tą dyskusję w tym temacie - po co bajzel robić.

QUOTE(KeniG @ 27-04-2007, 16:12)
Tak samo może być z Enklawą która w może część społeczności pustkowi werbować mimo że jest to sprzeczne z ich główną doktryną.

No przecież Enklawa współpracowała z owymi "brudasami" - aby realizować swoje interesy. To łowcy niewolników, ludzie Salvatora, bandyci. Z tym, że - zważcie - że nie są to grupki zagubionych ludzi - dzikusów - żyjących z dnia na dzień. Są to ludzie, którzy dość dobrze sobie radzą w realiach Pustkowi.

QUOTE(Nurgle)
myślisz że pojedynczy dzikus wlazł by sobie tak o do bazy wojskowej i nie bał by się że go odkryją i zabiją? Chyba od drabinki a zbrojownią jest kawałek drogi a na pewno mijamy kilku strażników z plazmami którzy widząc obdartego dzikusa na pewno otworzą ogień w jego kierunku, chyba

Z tym, że nasz bohater nie jest typowym dzikusem - jak Sulik. I zważcie też, że pojęcie dzikusa w Falloutach to nie ktoś a'la murzyn z afrykańskiej dżungli. Bo widzę, że tak sobie tu rzucacie tymi określeniami na lewo i prawo.

To potomek białej/latynoskiej/czarnej ludności zamieszkujący powojenną Kalifornię. Którego - owszem - trochę "spsiało" życie na popromiennych Pustkowiach wink.gif

Nasz bohater wywodzi się z "czystych" ludzi z Krypty 13. Ma też coś nie coś we łbie - w końcu jego dziadkami/rodzicami mogli być mieszkańcy Krypty.
Keldorn
Ojciec Chosen One'a był przecież człowiekiem ze Schronu 13, więc Chosen nie jest typowym dzikusem choć urodził się na Pustkowiach. Członkowie Enklawy mogli też się rekrutować z New Reno - przecież Enklawa handlowała z tamtejszymi rodzinami mafijnymi.
Albert115
Oczywiscie ze jest nietypowy ale wyglada jak dzikus.
Vermin
I prawdopodobnie posiada jakieś plemienne tatuaże lub znamiona - coś na kształt takich, jakie mają Narg, Mingan czy Chitsa.

Zdaje się z tego względu niektórzy NPC rozpoznają 'tubylcze' pochodzenie PG.
guest F2
QUOTE
kilku strażników z plazmami którzy widząc obdartego dzikusa na pewno otworzą ogień w jego kierunku, chyba

Moja postac jak wracała do navarro żeczoną drogą w PA to włączył się alarm......

Owszem - mogło do tego dojść - ale to nie jest tematem tej dyskusji. Dostajesz upomnienie i prośbę byś bardziej merytoryczniej się wypowiadał
Baksio
Enklaw musiało rekrutować ludzi z zewnątrz bo raczej nie przyleciało sobie od tak z dawno zamieszkanej platformy i już miało umiejętności pozwalające przeżć na pustkowiach przecież przedtem odżywiali sie rybami i tym co sobie wyhodowali nawet jeśli przywieźli jakieś zapasy to i tak nie mogli tak ciągnąc na dłuższą metę musieli sobie załatwić przewodników traperów i materiały do budowy Navaro a sami pewnie tez tego nie budowali tylko wzięli do tego tubylców kto wie może nawet kapitan ze statku pracował nad budowom Navaro i z powodu swoich nadzwyczajnych umiejętności trafił na platformę

EDIT: A o czyms takim jak kropka "."i przecinek "," nie uczyli w szkole?
Nurgle
QUOTE(guest F2 @ 29-04-2007, 14:05)
QUOTE
kilku strażników z plazmami którzy widząc obdartego dzikusa na pewno otworzą ogień w jego kierunku, chyba

Moja postac jak wracała do navarro żeczoną drogą w PA to włączył się alarm......
*




ale my nie rozmawiamy tu o rozgrywce, ale bardziej o świecie gry
Aria
Ale przecież pancerz wspomagany przy odrobinie szczęścia da się zdobyć jeszcze przed wejściem do Navarro, od kupców w RNK czy SF chociażby, tak więc z Chrisem nie rozmawia jakiś tam dzikus, tylko postać w pancerzu wspomaganym, i kiedy dojdziemy do magazynu na poziomie -1, koleś nam każe wymienić ten stary złom na ulepszony pancerz wspomagany w zbrojowni. Tak więc ... ^^
dogmeat
Tak normalnie to zdaje mi się, że gdyby Cris zobaczył postać w PW to by wezwał ochronę wink.gif
W końcu z tego pancerza korzystało Bractwo Stali.
Aria
Na enklawie jest sporo gości w PW ;]
Vermin
QUOTE(dogmeat @ 06-05-2007, 16:31)
Tak normalnie to zdaje mi się, że gdyby Cris zobaczył postać w PW to by wezwał ochronę wink.gif
W końcu z tego pancerza korzystało Bractwo Stali.
*



Tego pancerza używa(ła) Armia Stanów Zjednoczonych.
Shadox
Nowymi rekrutami w Navarro mogli być żołnierze z baz wojskowych. W końcu kilka musiało istnieć podobnych do SAD ciągle prosperujących. Nawet w zakończeniu NCR mówią że wojsko przejeło miasto a uciekinierzy Enklawy tam podróżowali.
Deat(c)hClaw
Nawet gdyby jakas baza przetrwala na ladzie, Enclave nie uznawaloby jej zalogi za swych ludzi... Przeciez kryterium oceny jest jasne. Ci ktorzy podczas wojny byli na ladzie sa mutantami. Ci ktorzy schronili sie na platformie sa czysci...
Squonk
QUOTE(Shadox @ 25-05-2007, 11:32)
Nowymi rekrutami w Navarro mogli być żołnierze z baz wojskowych. W końcu kilka musiało istnieć podobnych do SAD ciągle prosperujących. Nawet w zakończeniu NCR mówią że wojsko przejeło miasto a uciekinierzy Enklawy tam podróżowali.
*


Jak tak czytam wypowiedzi co niektóych userów to wydaje mi się, że oni nie wiedzą w jaką grę grają biggrin.gif No chyba, że co dopiero zaczęli...

Jakie bazy i jakiego wojska? Armii Stanów Zjednoczonych? A czy dziś są gdzies bazy np. carskiej Rosji? Przecież kilkadziesiąt lat po wojnie, ludzie dawno by mieli w dupie słuchanie się swoich przełożonych w Pentagonie. Zwłaszcza, że większość z nich spieprzyła na platformę i nie wyściubiała stamtąd nosa, jeśli nie było potrzeby.

A bazy wojskowe jak już - to na pewno wyewoluowały by w coś a'la placówki Bractwa Stali. W sensie, że "mamy broń, mamy wyposażenie, mamy zapasy - to jakoś się urządzimy".

Może gdzieś przetrwaliby jacyś fanatycy czekający na "prezydenta Stanów Zjednoczonych na białym koniu". Ale to też mało prawdopodobne, z uwagi na decentralistyczne poglądy panujące w USA.
Angela
QUOTE(Squonk @ 15-04-2007, 23:02)
Zaznaczam, że dobrze nie pamiętam, tego fragmentu gry. Mnie samemu, zawsze jakoś ciężko szło "słowne" przekonanie go do tego  tongue.gif
*



Słownie się da, tylko trzeba sie do bazy wybrać samemu i Combat Armorze biggrin.gif

QUOTE(BoS_kunajk @ 27-04-2007, 21:16)
QUOTE(Albert115 @ 27-04-2007, 13:48)
A moze ktos przypadkiem szedl i znalazl  Navaro.
*


Navarro jest w tak nieprzyjemnej okolicy, ze raczej tam sie nie chodzi. Pozatym patrole dbaja o to by intruzi tam sie nie zjawiali...
*



Navarro, Sierra Army Depot i Vault 13 to lokacje, do których można sie dostać poprzez rozmowę z kimś, wykonanie questu bądź przeszukanie bazy danych biggrin.gif Nigdy nie trafiłam do tych lokacji przypadkowo.

Grr... Jako "czepliwy wrzód na tyłku" biggrin.gif zwracam uwagę, że nie piszemy dwóch postów pod rząd. Jednak z uwagi na "subiektywne" podejście w ocenie tego zdarzenia, udzielam Tobie publicznego pouczenia z wpisaniem do akt. Jak już to używamy opcji edycji przy dodawaniu nowej rzeczy do poprzednio napisanego posta.

Squonk
Nurczi
Wiecie państwo? Tak sobiem myślem,czy my tu mamy dorobić filozofię do jakiegoś tematu ,czy mamy odtworzyć sposób myślenia twórców?
Bo w sumie to się troszkę zakręciłem czytając ten temat...
Niektóre wujaśnienia są świetne!!! Ale wątpię by twórcy naprawdę na to wpadli i czy sami tak to widzieli...
Ktoś tam wspomniał (wybaczcie sklerozę) ,że Enklawa mogła prowadzić akcję dezinformacyjne i ,że np.naukowcy mogli pomyśleć ,że skoro ktoś mówi o jakiejś "bazie na północy" to pewnie jest to coś tajnego i lepiej się tym nie interesować... ale przecież ,jeśli taka baza miała by być tajna to tylko debil by zdradził ,że takie coś w ogóle istnieje ,a niepokój naukowców byłby nieuzasadniony bo przecież kiedy ktoś mówi o istnieniu czegoś co jest tajne to to "coś" traci status "tajne"...
Tak mi się wydaje...
Raptor
Huh to ze Enklawa rekrutowala jakichs co bystrzejszych ludzi z pustkowi nie oznacza ze od razu pozwalano im leciec na platforme. Sadze ze przydzielano ich do Nawarro aby wspomoc ta baze i ograniczyc straty wsrod czystej populacji (ich musialo byc jak najwiecej aby zaludnic ziemie). Dodatkowo tacy ludzie ulatwili by kontakt z NR i handel chemikaliami. Gdyby plan wykorzystania FEV sie powiodl to albo nie dano by im antidotum albo strzelono w plecy, eliminujac zmutowane jednostki.
Interfector
Jak dla mnie to numer z akcją dezinformacyjną i z późniejszym pozbywaniem się "mutantów" jest dobre.
A tak co do tej "bazy na północy która traci tajny status" smile.gif to ostatecznie nie wiesz gdzie to jest. Wiedza że jest gdzieś na północy to jeszcze nie wszystko. Nie wiesz jak daleko jest baza i nie znasz dokładnego kierunku. W końcu "pomiędzy" północnym wschodem a północnym zachodzem jest spora przestrzeń.
A co do combat i power armor. Mają hełmy więc też średnio widzisz czy ktoś jest "dzikusem". A definicja słowa "dzikus" zależy od poglądów. Ostatecznie kiedy bohater trafia do navarro to (według scenariusza) jest już dosyć obyty w świecie. Aha, ja chodziłem po navarro w combat armie bractwa (za drugim czy trzecim razem, bo za pierwszym to w combat armor mk II) i jakoś nikt mnie nie atakował.
Jest jeszcze jedno wytłumaczenie... NA enklawie można było w końcu "produkować" małych rzeźników (czytaj: "przyszłych żołnierzy enklawy") na potęgę. tongue.gif
This is a "lo-fi" version of our main content. To view the full version with more information, formatting and images, please click here.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.