Help - Search - Member List - Calendar
Full Version: Mechanika LARPa na OldTown 2008
SHAMO Fallout Community > Klany / Bractwa / Społeczności > Konwent OldTown > Archiwum
Pages: 1, 2, 3, 4, 5, 6
DrapiChrust
Co do kulek... zabijecie mnie albo zakażcie pojawiać się na tym zlocie ale nie używałem i chyba nie zamierzam jako fabularnych używać tych, które dostaje sie przy akredytacji. Na początku tak, owszem. Ale po kilku przeładowaniach magów....

(będzie akcja - ładuję fabularne, strzelamy dla porówanania broni - ładuję własne, w bazie będzie strafa ASG - ładuje fabularne, poprawki do hop -up - ładuje własne, wychodzimy na akcję - fabularne, ktoś chce zaobaczyć jak chodzi mój ruger - własne, ktoś ma nas zjechać w nocy - fabularne.........)

W pewnym momencie szukając w nocy tej ^%&^% torebki z kulkami stwierdziłem, że olewam ten biznes i będę po prostu liczył kulki. Ładowałem po 17 (pełny mag) a po akcji sprawdzałem ile ubyło i odliczałem od ogólnej puli (miałem max chyba 35 kulek a na akcję zawsze brałem tylko 1 pełnego maga, więc dużo liczenia nie było).

To apropos postu kosakosy (???).

A co do ilości kulek na akredytacji -> dla mnie mogłoby być nawet 5. Byle było dużo możliwości zarobienia i dużo możliwości zużycia kulek... gospodarka musi się kręcić biggrin.gif

Howgh
BooN
no nie wiem czy tak za darmo ... przedmioty dla profesji jak opatrunki, i odczynniki nie biora się z nieba, a przypuszczam ze profesje lekarza i szamana beda raczej bardzo trudno dostepne. Tak naprawde to oni beda do przodu i wsio w porzadku ... no i taki technik. Chociaz ten tez nie do konca bo jak ktos mu powie zrob mi pancerz taki wiesz ... z lansem i wogole, to z czego to zrobi?! Zlomiarze znajda zlomiarze sprzedadza [nawet babcie flapa - a swoja flap nie wiem co sie tak tej twojej babci przyczepilem, mam nadzieje ze sie nie obrazisz smile.gif ] Trzeba miec i trzeba dac, a samowystarczalnym i tak nigdy nie bedziesz.

No dobra moze my bracia i siostry z BH damy rade - tj dopoki beda frajerzy ktorzy, jak wszyscy wiemy, robia to co frajerzy robia najlepiej czyli frajerza. A jak frajerza przed kims nieodpowiednim to kontrakt sie znajdzie. A wraz z nim - my za ich plecami. A poniewaz tacy byli sa i beda, BH nie pojdzie z torbami - ergo, damy sobie rade.
Shafa
Ano. Faktycznie. BH z racji swej specyfiki zawsze bedzie miało fabularne zajęcie. Nawet.. jakby fabuły nie było.. wink.gif

Co do ilości kulek to jestem za solidnym ich ograniczeniu. Nawet do 5 kulek na głowe. Jakie wasze propozycje ilosciowe?
DrapiChrust
Przewidując, jak wypalą możliwości zarobkowania i strzelania?? (Trzy zloty za sobą chyba dają mi wystarczająco dużo "danych")

30

Zanim "pewni ludzie" stwierdzą, że to za dużo :

- argument pt. miałem 30, potem obrobiłem jakiegoś ćwoka i miałem 60.... ten ćwok nie miał wtedy ani jednej. I zaiste był ćwokiem, jeżeli nosił wszystkie kulki ze sobą

- kulek musi być tyle, żeby nie trzeba było brać na akcję / nosić przy sobie całego zapasu. Jedna wtopa i jesteś z ręką w nocniku na cały zlot. Bo niby jak strzelec ma zarobić na życie bez amunicji?? Zarabia na życie amunicją w końcu...

- taka ilość umożliwia akcje typu hit & run. Na ostatniej nocnej wyprawie na OT 07 wywaliłem cały mag - 17 kulek. Nic nie ustrzeliłem. NIkt nic nie ustrzelił, bo nie taki był cel tej akcji, poszliśmy pod miasto postraszyć straże i przypomnieć, że bezdroża należą do nas (Raiders) Po drodze postrzelaliśmy nad głową kilku ludzi dla postrachu, wędrowcy m.in. biggrin.gif Narobiliśmy klimatu, ale nic nie zarobiliśmy. Z małą ilością kulek byłoby to niemożliwe. bo kto by w nocy (celność!) wyłaził pod miasto, wiedząc że najprawdopodobniej straci cały zapas amunicji?? Ja nie.

- zbyt mało ammo ukameralnia akcje. Odpadają możliwości strzelania na postrach (strać człowieku połowę zapasu ammo!), strzelania dla odwrócenia uwagi (sabotaż), że o ogniu zaporowym nie wspomnę (chociaż jego brak jakoś SPECJALNIE mi nie przeszkadza).

- jak jest mało ammo to ktoś szybko traci zapas, wnerwia sie i robi kwasy, bo chciał być uberprzepakiem biggrin.gif a uberprzepaki go zabijają pięć razy dziennie bo nie ma się czym bronić i są jeszcze bardziej uberprzepakowane biggrin.gif
ChewieBoB
Hmm ale czemu ograniczac kulki?smile.gif jak dla mnie jesli jest strefa asg .. to bym nie ograniczal.. ale to moje zdanie..i nie bede marudzil jak dostane 5 kulek.. bo w tamtym roku mialem w sumie pod koniec z 180 a i tak wystrzelalem z 10:P

Ale wracam do mojego pytania technicznego na ktore nikt nie odpowiedzial.. chodzi mi o walki otuliniakami.. kto bedzie liczyl ciosy? i czy walka jest do 3 trafien nieprzerywana.. i 3 trafienie konczy walke.. czy po kazdym jednorazowym trafieniu jest rozejscie.. [tak jak bylo ostatnio w walkach gladiatorow?]
Kemer
Założenie jest, że walka nie jest przerwana tylko jebu-dubu do 3 trafień... :/
Broziu
Jak rok temu... bylbym za brakiem ograniczenia kulek, bo defakto tego strzelania rok temu bylo wedlog mnie malo, nawet bardzo malo... szybciej bym dla wyrownania szans wprowadzil zakaz strzelania serią, poprostu, poza osobami z bronia typowo maszynowa.

Jesli juz musialo by istniec ograniczenie to jednak lepiej z 20 nie 5, kulki to nie prawdziwe naboje i walka ASG rozni sie diametralnie od prawdziwej. Pozatym rzeczywiscie w nocne(chyba najlepsze ze wzg;edu na klimat) akcje nie mialy by sensu.

(przy 5 jak strzele 2 razy w kogos kto nie "poczuje" bo ma ciezki pancerz, "duzo" stroju itp. i poprostu przez te warstwy nie odczuje postrzalu to mozna sie pociac...)
Peteru$
QUOTE(DrapiChrust @ 08-04-2008, 15:42)
I zaiste był ćwokiem, jeżeli nosił wszystkie kulki ze sobą


Jeżeli został obrobiony po tym gdy go zabito, a nie poddał się i oddał "całe złoto jakie niósł ze sobą" to w sumie wsie rawno. "Ten następny podobny facet" (po respie) nie będzie przecież wiedział pod którym kamieniem szukać.
solcz
Nie ma "ten następny facet po respie" bo:

-po prostu jest to ta sama postać
-robi dalej jako ta sama osoba w tej samej frakcji, zajmuje się dalej własnymi sprawami ect
-Nazywa się i posiada dokładnie taki sam ekwipunek, wygląd, strój.
-'Nowi' ludzie nie wyskakują z nikąd.
-Takie jest założenie ORGów.
-Rozwalało by to zupełnie fabułę i spójność miasteczka.

Całość wynika z faktu że fabularny resp winien być interpretowany jako stan letargu, pobytu w szpitalu, ogólnie okres niedysponowania postaci. A nie typowa śmierć fabularna. Postać po respie nie pamięta fabularnie chwil przed 'zejściem' ale wszystko poza tym jak najbardziej więc miejsce ukrycia również.
ChewieBoB
Podoba mi sie rozwiazanie "smierci":) moze inne zasady bym wprowadzil dla szefow roznych organizacji ale.. to bylo by chyba za duzo mieszania...

Co do otulinek... jesli bedzie duzo takich pojedynkow to bedziecie [bedziemy:P] miec sporo klopotow.. bo samym walczacym trudno bedzie to liczyc..

I jedno pytanie.. czemu zrezygnowano z jakiejs profesji bojowej? tzn nie sprawdzila sie wedlug was czy jak?

Shafa
Wiesz profesje bojowa fajnie by było miec ale co mozna im dac poza nazwa? 2 razy wiecej amunicji? To kazdy by brał profesje bojową jesli te które ju z teraz sa by mu nie odpowiadały. Ale jesli masz jakis pomysł co sensownego mozna takiej profesji dać to napisz.

Trzeba by wyróznic w kazdym razie dwa aspekty takiej profesji.
1.Co uczestnik musi miec by ją dostać(lekarze mają kitle,mechanicy narzędzia itd)
2.Co by otrzymywała charakterystycznego od mechaniki.
ChewieBoB
wydaje mi sie ze w tamtym roku byl dosc fajnie zrobiony zwiadowca.. bo reszta "profesji bojowych" to zalezy od umiejetnosci danej osoby..

Tzn nie chce tu proponowac nowej profesji tylko interesuje mnie czemu zrezygnowaliscie z profesji jaka byla w zeszlym roku.. bo wedlugmnie ona sie sprawdzila i nie wiem czemu rezygnowac ze sprawdzonego i dobrego pomyslu [no chyba ze wy macie odmienne doswiadczenia]
Shafa
Hm... w sumie temat zwiadowcy nie był poruszany. O ile pamietam na OT07 miał on mozliwosc poruszania się po trafieniu zamiast kucniecia na iles tam sekund i zdjęcia paska pancerza... no i miał 2 razy więcej kulek na starcie (co później okazało sie bugiem chyba). W zasadzie nie widzę jak by go teraz dodać do profesji. System z poruszaniem sie po trafieniu jest wbudowany w pancerze i danie go profesji jest chybiony.

Dlatego ponawiam pytanie. Co mozna by dac takiej profesji bojowej?
ChewieBoB
hmm wiesz z tego co pmaietam [jak sie myle prosze o poprawienie] to on wlasnie chyba moglmiec tylko lekki pancerz i po trafieniu mogl sie ruszac...
wedlug mnie byla to dosc fajna profesja..ale nie bede sie upieral ze macie ja wprowadzic:) bylem poprostu ciekaw czym sie kierowaliscie nie dodajac jej do tegoroczbych zasad:)

DrapiChrust
Coś ze zwiadem związanego biggrin.gif

Trudno powiedzieć, może coś w stylu: zwiadowca nie może nosić pancerza /ciężkiego pancerza (albo jego prof nie działa w pancerzu/ ciężkim pancerzu), po otrzymaniu pojedyńczego trafienia nie może walczyć ani używać medykamentów przez x minut. Może za to w tym czasie spier... czyli biegać / uciekać. Po upływie x czasu ginie (o ile się nie uleczył/ nie został uleczony)

Albo ma do wyboru: pada i próbuje się leczyć czy walczyć zgodnie ze standardową procedurą albo spier...

Wyposażenie: broń krótka / karabin wyborowy ( z wyglądu, nie z fps, ) BEZ broni szturmowej / wsparcia



To tylko propozycja, napisana trochę na poczekaniu, ale dobrze ukazuje to jak moim zdaniem powinny wyglądać profesje / specjalizacje bojowe. Nie jest to rozwiązanie dopakowujące pod względem bojowym, ale pozwalające lepiej wykonywać robotę zwiadowcy (rozpoznanie) i zwiększające "powracalność" z akcji. Nie dając bonusów stricte bojowych nie jest łakomym kąskiem dla Uberprzepaków biggrin.gif biggrin.gif, tzn, branie go nie czyni z ciebie lepszego wojownika, tylko bardziej "wyspecjalizowanego".

Poczujcie się zainspirowani biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif
Netsu
Już pomijając zasady, jaki to ma sens fabularnie? Ja umiem biegać jak dostane, bo sie nauczyłem, a ty nie?
ChewieBoB
mozna to potraktowac jako permamentnego luck'a:) zwiadowca zawsze dostaje postrzal w reke lub ramie..wiec moze biegac:)

A powazniej nie marudzil bym nad sensem fabularnym bo w tym momencie pojedynek na bron biala tez ma srednie wytlumaczenie fabularne [3 trafienie]smile.gif ja bym patrzyl pod kontem czy urozmaici to zabawe czy nie?
DrapiChrust
Ej, to była taka luźna sugestia, jak możnaby to przykładowo rozwiązać, nie upieram się przy takiej wizji zwiadowcy. Po prostu tak widziałbym te modyfikacje. Jako ułatwienie w wykonywaniu "zawodu". Taki mniej więcej zwiadowca miałby pewien bonus do zwiadu, a żadnego do walki jako takiej (No, szybciej by spier... w razie gdyby atak zakończyłby się niepowodzeniem)

No i apropo pytania Chewiego --> moim zdaniem urozaiciłoby. Większa przeżywalność i mobilność takich kolesi mogłaby doprowadzić do sytuacji, gdzie po napadzie na np. karawanę wraca tylko ranny zwiadowca i ostrzega straż w mieście. W filmach dosyć ograny motyw, ale w LARPIE?? Poza tym jego bonus tak naprawdę pomagałby głównie w sytuacji kiedy już spie.... jąc dostaje się kulką po plecach. W walce z reguły jest tak, że jak poleci jedna kulka to poleci i druga...

A użyteczność??
Przede wszystkim na szpice/ zwiad / straż przednią opłaci się wysłać takiego kolesia, bo jest większa szansa, że wróci powiedzieć co zobaczył (konając, ale h... tam, dramaturgia tylko na tym zyskuje biggrin.gif )

Co na to nasi kochani Bossowie???
solcz
Powiem tak, idąc takim torem rozumowania że zależność fabularna się nie liczy można dojść do co najmniej dziwnych rozwiązań. Wogóle zauważmy co to jest profesja w mechanice: Profesja w mechanice to nic innego jak umiejętność wykonywania pewnej czynności. czy to mechanik, chemik, kapłan, sanitariusz, lekarz to każdy w ramach profesji może wykonywać symulowaną czynność/umiejętność, oraz zauważmy że każda z tych umiejętności jest "prawdziwa", realna. Natomiast nie bardzo widzę umiejętności "Nie imają mnie się kule ale nie mogę zatamować kwawienia" jako profesja zwiadowcy.
To można idąc w tą stronę zrobić całą gamę takich zupełnie abstrakcyjnych profesji:
np:
- HANDLARZ - nikt nie może z nim się targować.
a handel zależy tylko od gadki Handlującego więc polega na realnych umiejętnościach gracza.
- SKRYTOBÓJCA - Jak powie skradam to nie możesz go fabularnie widzieć.
a skradanie zależy również tylko od umiejętności realnych gracza.

Oczywiście są to tylko przykłady ale tworzone dokładnie na tej samej zasadzie.

Zachęcam do przeczytania argumentacji - nie tylko mojej - w temacie:

PROFESJA
DrapiChrust
Solcz, prowokujesz mnie do stawania w obronie pomysłu który rzuciłem od niechcenia...

Sorry, ale porównywanie lekkiego bonusa do przeżywalności w odwrocie nijak się nie ma do neuroshimowych przykładów, jakie podałeś... Najlepiej każdego kłamcę nazwać hitlerem a każdą strzelaninę 3 wojną światową.

EDIT: Po prostu chciałem pokazać jak moim zdaniem <mniej więcej> mógłby wyglądać zwiadowca. Bo ten z zeszłego roku był przepakiem biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif
solcz
DrapiChrust rozumiem twoją intencję, ale zrozum moją. Mój wcześniejszy post nie skupia się przecież na krytyce tego konkretnego pomysłu, ale posługując się jego przykładem zanegowałem schemat tworzenia zasad profesji na pewnej podstawie i celowo opisałem czym są profesje na OT.
Postaram się wyrazić to nieco inaczej:

Profesje na OT są odpowiedzią na potrzebę fabularnego symulowania pewnych czynności które z racji tego że to jest tylko larp wykonać w realu się nie da.
i tak przecież umiejętności takie jak:
-Leczenie, Chemia, Tworzenie/Naprawianie ect. Są symulacją rzeczywistych czynności.
I profesje istnieją tylko w takim celu, bo przecież nie będę do larpa amfetaminy na zlocie robić jako chemik aby ją potem pchnąć za kapsle, ja tylko symuluję taki proces.

Natomiast wszystkie podane przeze mnie przykłady wraz z podanym przez Ciebie przykładem zwiadowcy mają wspólną cechę: symulują procesy jak najbardziej abstrakcyjnie nie wymagające symulacji - czyli handel, ciche zabijanie, zwiad - bo wszystkie te czynności zależą od umiejętności fizycznych gracza. Podobna argumentacja jest zawarta w temacie PROFESJA i celowo podałem do tego tematu link.

Jeśli ktoś poda umiejętność konieczną do odgrywania zwiadowcy -tj. niezależną od umiejętności gracza- to jak najbardziej takową profesję będzie trzeba stworzyć.

I już tak poza dyskusją nie rozumiem zasadności zarzutu o wyolbrzymienie "umiejętności" proponowanego zwiadowcy skoro może ignorować trafienie to nie imają się go kule, a z kolei jeśli wtedy nie może się opatrzeć to nie może zatamować krwotoku - taka przynajmniej jest moja interpretacja, być może nieudolna ale oddająca fabularnie zasadność takiej "umiejętności".
ChewieBoB
Solcz czytalem tamta dyskusje igeneralnei zgadzam sie z toba ze duza czesc"umiejetnosci" musi byc poprostu tymi umiejetnosciami ktore dany gracz naprawde posiada...a swoim przykladem skrytobójcy i handlarza troche przegiolesbo to nijak sie ma do tego zwiadowcy... ale nie uwazasz ze takie postawienie sprawy tego zwiadowcy [sam nim nie bede gral:) nawet jak sie pojawi taka mozliwosc ale poprostu podoba mi sie ta "profesja"] urozmaici gre? a powiedz mi jakie jest wytlumaczenie fabularne tych 3 trafien otuliniakiem?smile.gif bo tu sie czepiasz ze tego zwiadowcy nei imaja sie kule.. a jak to jest z otuliniakami..dopiero 3 trafienie robi mi krzywde.. gdzie w realu w 90% pierwsze porzadne trafienie eleminuje przecinika.. tak samo traktowanie kazdej kuli jako wlasciwie smiertelna.. ja wiem ze to uproszczenie zeby sie latwiej gralo i bylo mniej mozliwosci do robienia sie kwasow.. ale nie mozna czepiac sie jednego i oczekiwac wyjasnienia fabularnego a na reszte przymykac oko..smile.gif ja rozumiem ze np orgom sie nie podobala ta profesja, zapomnieli o niej, albo uwazali za zbedna.. ale argumnet typu bo sie fabularnie nie da wytlumaczyc w tym konkretnym przypadku a zwlaszcza w porownaniu z innymi zapisami zawartymi w zasadach:) poprostu wydaje mi sie ze czasami nalezy przymknac oko na lekkie "zafalszowanie" rzeczywistosci jesli mialo by to skutkowac wieksza radocha z samej zabawy:)
solcz
Chewie z tymi 3 trafieniami istotnie zdecydowano się na sztuczne wydłużenie walki.

z racji że w strefie OFF-ASG nie ma możliwości innego sposobu walki niż otuliną(nie ma już bang bangów)
- otulina jest wtedy niesamowicie niebezpieczna więc postanowiono zredukować jej moc, przez co czas potrzebny na 'zabicie' jednego gracza.
- generalizujemy trafienia - podobnie jak w ASG, czy interpretacji pancerzy- i nie jesteśmy w stanie określić czy dane trafienie było śmiertelne, szczególnie gdy nawet draśnięcie liczy się jako trafienie więc używa się konkretnego przelicznika.
- jak pisał Kemer mechanika ot to dziecko kompromisów - w tym przypadku musiał być to kompromis realizmu fabularnego z balansowaniem ale uznane zostało to za konieczne naciągnięcie.

Ale profesja Zwiadowcy nie jest wymogiem umiarkowanej równowagi więc dlaczego naginać celowo realizm fabularny aby takowa profesja mogła istnieć?

Co do dodania smaczkow w rozgrywce to w istocie mogą wystąpić naprawdę klimatyczne zdarzenia z zwiadowcami ale tylko przy wystąpieniu sprzyjających ku temu sytuacji. Pozatym znacznie lepszym rozwiązaniem jest to co robili ludzie na OT07 sami z własnej iniciatywy wprowadzając klimat - vide:

Bat ranny listonosz na trasie karawany, niosący informacje i wymagający niemal natychmistowej pomocy medycznej.
Mikiel zdyszany i biegnący do nas na złamanie karku -wywracając się przy tym- i krzyczący że wielka łapa jakaś porwała flepa w korytarzach bunkra.

ludzie sami jak widzisz wprowadzali sytuacje opisane przez was jako "zwiadowca powracający z informacjami" a jednak nie potrzebowali do tego jakichś specialnych zasad. W tym roku będzie z tym o niebo lepiej -a przynajmniej ma być- bo chłopaki od fabuły siedzą i motają różne special encountery, intrygi i tysiace różnych rzeczy tak więc o brak owych smaczków nie ma co się martwić.

P.S Chewie tu nie chodzi o to że ktoś nie będzie grał czy nie daną profesją ale o jej sens w zapisie w mechanice, bo ja naprawdę nie mam nic przeciw ale moje argumenty z poprzedniego postu są jak najbardziej aktualne, bo jeśli się mylę to pokaż proszę gdzie popełniłem błędy.
Netsu
Tak jak pisałem już w temacie o profesjach, nie tylko ja zresztą, profesje, a nawet nie tylko profesje, CAŁA MECHANIKA pojawia się tam gdzie nie można czegoś zrobić "na prawdę". Mamy repliki asg zamiast broni, mamy otuliny zamiast noży, mamy rekwizyty zamiast narkotyków, respawny zamiast śmierci i wiele innych udawanych czynności.
Nie widzę natomiast powodu by wprowadzać do mechaniki rzeczy których zwyczajnie nie trzeba tam wprowadzać. Te rzeczy które mogą opierać się tylko na umiejętnościach gracza niech tylko na nich się opierają, tak jak skradanie się, które jest ważnym elementem pracy zwiadowcy czy zabójcy.
Wędrowca
Netsu, dokładnie takie intencje towarzyszyły tworzeniu profesji i taki intencje starałem się przekazywać tutaj na Shamo jak i w dyskusjach z orgami. Profesja w mechanice to robienie czgoś czego z jakichś względów niemożna wykonać na prawdę i tak produkcji, napraw czy leczenia nie jesteśmy w stanie robić na prawdę (w rzeczywistości rana sama się goi dzięki czemu wiemy że się zagoiła, a na larpie potrzebujemy jakoś ten czas gojenia określić, po to jest profesja).
ChewieBoB
Solcz daleki jestem od wciskania tej profesji do mechaniki:) porpostu ciekawilo mnie dlaczego jej nie umieszczono i tyle.. przyjmuje te argumenty choc nie do konca sie z nimi zgadzam:) tzn inaczej rozumiem co przyswiecalo tworcom ale sam mam troche odmienne zdanie:) ale ze nie ja tworzylem ta mechanike [ktora z malutkimi wyjatkami uwazam za calkiem sprawna - tzn zobaczymy co wyjdzie na OT:)] wiec juz nie marudze:)
solcz
Chewie każdy ma jakieś zastrzeżenia bo każdy widzi całą zabawę nieco inaczej. A jak będzie to dowiemy się nie długo. Co do tego co przyswiecało twórcom to zapewniam cię że właśnie takie argumenty padały, ja też byłem za kosmetycznie innym rozwiązaniem walki otulinami, ale przyjmuję i rozumiem konieczność owego pójścia na kompromis.
Shafa
Chewie. Nie martw się. Mechanika jest tak zrobiona że "beczka pełna lansu" teraz jeszcze bardziej powinna nabrać rumieńców. Wyobraź sobie BoB w strojach idących z otuliniakami prać kogoś. Od razu się milej robi na sercu (pod warunkiem że nie jest się osoba praną). wink.gif

Jednoczesnie zasady pancerzy zostały tak dobrane że jak ktoś idzie na zwiady to faktycznie musi potrafić to robić sam a nie tylko bazować na bonusie od mechaniki. Teraz bardziej niż kiedykolwiek myślenie taktyczne podczas walki będzie sie opłacać.
ChewieBoB
Shafa ale ja sie nie martwie:) Smiem twierdzic ze jestem dosc doswiadczonym graczem a i sam kilka [nascie?] larpow zrobilem:) bardziej lub mniej udanych:) poprostu bylem ciekaw czemu go nie ma:) a potem wywiazala sie dyskusja o samym podejsciu do profesji:) i jak pisalem rozumiem i przyjmuje do wiadomosci podejscie orgow ale sam mam troszke inne.. ale nie na tyle zeby sie tym martwici denerwowac:) ja i tak zamierzam sie dobrze bawic na OT nawet jakby zasady byly skopane.. a wedlug mnie nie sa [co sie tak naprawde dopiero okaze:P]smile.gif

I tak naprawde jako jedyny mankament uwazam te walki na otuliniaki.. i to tez tylko z czysto technicznego punktu widzenia..

Solcz
generalnie zgadzam sie z tym co napisales.. i uwazam te rozwiazania na larpie za dosc dobre [oprucz otulinek:P] ale wiesz jakos nie pasuje mi samo podejscie tu idziemy na kompromis i przymykamy na fabularnosc takich dzialan ale w innym miejscu jest ta fabularnosc najwazniejsza.. natomiast rozumiem ze ten przykladowy zwiadowca wedlug orgow nie ma sensu.. i go nie bedzie:)
solcz
Chewie ale takie naciągnięcie względem otulin zostało wprowadzone ze względu na balansowanie, tym jest to usprawiedliwiane -wspomniany kompromis- i taka a nie inna decyzja została przez ogrów podjęta. Poza tym podobno machasz mieczami i innym żelazem w bractwach rycerskich to rozumiem po części też że jesteś do przyzwyczajony do systemu jednego trafienia, ale tylko czas pokaże czy to rozwiązanie(3 trafienia) -przyznaję się byłem za 3 cisoami choć w nieco innej formie - się sprawdzi. A prawdą jest że tak czy siak nie tylko ty pomimo takiej czy innej mechaniki masz zamiar bawić się dobrze.
DrapiChrust
QUOTE(Shafa @ 10-04-2008, 10:06)
Teraz bardziej niż kiedykolwiek myślenie taktyczne podczas walki będzie sie opłacać.




Shafa, znowu zaczynasz?? chair.gif
Wędrowca
Chewie, twoje wspomnienie o zwiadowcy sprawiło że zaczałem się trochę zastanawiać nad tą profesją i ew. nad skrytobujcą. Czas pokaże czy coś wykombinouje, czy to własciwie uzasadnie orgom i czy ew. udało by się pewne nowe profesje wprowadzić smile.gif Ale na chwile obecną zostaje dokładnie tyle ile jest.
IaCobi
Czy przypadkiem te dwie profesje skrytobojca/zwiadowca nie sa calkowicie zbedne w kontekscie mechaniki?
Wszystkie czynnosci powiazane z tymi rolami mozna bez problemu wykonywac bez dodatkowych zasad.
Shafa
QUOTE(DrapiChrust @ 10-04-2008, 12:57)
Shafa, znowu zaczynasz??  chair.gif
*


Co zaczynam? Ja tylko pisze jak to widzę. Cieszy mnie po prostu to ze ludzie będa bardziej polegać na swoich wrodzonych umiejętnościach niż mechanice(choć siłą rzeczy nie do końca). Coś znowu sie nie podoba? bangin.gif

Dla mnie tez te profesje nie maja większego sensu w mechanice. Jeśli z ataku skrytobójczego może skorzystac każdy to po co dawać specjalną profesję. Zbędny tekst to będzie tylko.
ChewieBoB
Solcz co do otulinek - tak sam walcze dosc dlugo na tak zwane zelazo i nie jestem przyzwyczaojny do zadnej walki bo kazdy turniej jest inny a ja najczesciej walcze do upadlego:) moje zastrzezenie jest do rozliczania takiego pojedynku.. z powodu szybkosci otulinek bedzie co chwila klutnia kto wygral.. zwlaszcza ze kazdy chce wygrac:) ale domyslam sie ze bylo to obgadywane wiele razy i takie rozwiazanie uznaliscie za sluszne:) a ja jako zwykly uczestnik sie podporzadkuje:D

solcz
Tzn jeszcze pamietam jak w barze dyskusję na temat oddziaływania psychologicznego na napsatnika w realu i nie tylko jak opowiadałeś o tym jak typ ci przez hełm rozwałił głowę to potem jak były pojedynki to budziłeś postrach i grozę w zakrwawionym tabardzie rycząc "No chodź tu :cenzura:":P

Co do argumentu o kłutnie i kwasy to wyobraź sobie że niezależnie od tego czy rani trafienie jedno czy trzy to zawsze mogą wybuchnąć kłutnie.
QUOTE
takie rozwiazanie uznaliscie za sluszne:)

Ale czy takowe faktycznie jest się przekonamy.

Chodź skoro jest poprawka w robocie na wersję 1.1 mechaniki to (wiem Kemer że czytając te słowa już sznur na mnie pleciesz) powiedz Chewie jakie są inne sprawdzone na takich turniejach różne systemy trafień być może jest jakiś lepszy.
ChewieBoB
Wedrowca co do profesji skrytobojcy to jednak chyba niezbyt dobry pomysl bo nie mam pojecia jakie bonusy i minusy moglby miec.. zwlaszcza ze mechanika to reguluje dosc prosto i jasno wiec nie wiem po co komplikowac, choc jak przedstawisz to dobrze orgom i sie zdecydujecie to ja nic do tego nie mam:).. natomist zwiadowca... tak jak pisalem rozumiem co przysiwecalo orgom w tworzeniu tej mechaniki ale wedlug mnie zwiadowca pozwalal by osobom mniej sprawnym na odtwarzanie klimatycznych akcji.. ale jak pisalem nie zalezy mi na wciskaniu jakichs profesji:) bylem ciekawy.

solcz tak bylo na tym turnieju ale to bylo dawno temu.. teraz zdecydowanie bardziej zalezy mi na moim zdrowiu:)

Hmm wiesz wedlug mnie jedno powodowalo by mniej kwasow.. w kazdym razie ja tylko zwrucilem uwage na jedna sprawe.. bo nie wiem czy o tym dyskutowaliscie, jesli tak to rozumiem ze plusy z 3 trafien przewazyly nad minusami i uznaliscie to za optymalne rozwiazanie:) jak dla mnie koniec tematu:) bo nie ma sesnu obgadywac raz jeszcze jak juz bylo obgadane z kazdej strony i moj argument tez byl obgadany zanim go wogule napisalem:)
Peteru$
Jednej rzeczy brakuje w mechanice.

Power Fist (mechanizm sięgający barku, na wierzchu nadgarstka jakieś bajery-dekoracje ale sam business-end otulon) powala jednym strzałem w przeciwieństwie do wszystkich innych otulianików, którymi trzeba trafić 3 razy.

(Power Fisty to full wypas sprzęt, klimat! No i dodatkowo jest to wybitnie słaba broń gdyby nie miała obrażeń zwiększonych - bo zasięg = pięści)
solcz
I wszyscy sobie zrobią powerfisty tak aby zabijać jednym ciosem - można taki jeden jako przedmiot fabularny zrobić aby była to nagroda albo był do zdobycia ale jest zawsze ryzyko że ktoś nie doczytał/nie wiedział że ów powerfist bije jednym ciosem i zaś kwasy mogą wystąpić pomijając fakt że tarcza+fist to uberkat.
Peteru$
Metrowy miecz wygrwa większość pojedynków vs pięść.
No raczej wszystkie. Chyba, że facet z mieczem np kuleje/jest narąbany/potknie się itp.
To będzie klamot a nie broń bez większego powera.
Zocik
Bezsens taki power fist. W strefie offASG sobie podejde od frontu niby pogadac do grupy osob i zarabie 2-3 z zaskoczenia zanim reszta mnie porabie otuliniakami. Po to sa ustalone te 3 trafienia zeby nie bylo takich akcji.
solcz
przy zasadzie 3 trafień wystarczy że trafisz raz i koniec walki podczas gdy każdą inną otuliną musisz trafić 3 razy tak więc nie powiem że to taki tylko gadżet nie mający dużych szans. Pomyśl sobie o takich kosmicznych kombinacjach jak:
- Fist + Tarcza - parujesz zabijasz.
- Fist + miecz/długa otulina - nie do podejścia.
- Sam Fist niespodziewanie np. w barze - zabijasz tak szybko jak szybko potrafisz uderzać niczego się niespodziewające cele, nie mające czasu na reakcję.

Pomijam fakt że cała mechanika zarówno otulin, jak i ASG generalizuje wszystką broń czyli niezależnie jaką otuliną walisz to efekt jest ten sam, kulka wystrzelona z pistoletu ma taki sam efekt jak kulka z snajpy ect. A tu nagle ma być coś co nie podlega aproksymacji, i używa innej mechaniki niż reszta otulin. To idąc dalej takim krokiem to można dojść do momentu każda otulina będzie robić jakiś DMG a potem ludzie będą liczyć czy jeszcze żyja czy nie.
Shafa
Tutaj mała dygresja. jesli ktoś zrobi powerfista w wersji otuliniakowej (czyli rękawica z duuużą ilościa pianki) i faktycznie będzie ona NIE ZAGRAŻAŁA osobie atakowanej to byłbym za przyjęciem czegoś takiego ale na zasadach 3 trafień. Inna sprawa że zrobienie takiego czegoś z racji specyfiki anatomicznej ręki jest niezwykle trudne. Tu pod wzgledem bezpieczeństwa było by ocenianych o wiele więcej czynników niż przy otuliniakach.Bezpiecznego piankowego otuliniaka nie rozpędzi się do takich prędkości by zagrażał. A łapa? Łapa lubi tłuc pięścią. I ktokolwiek kto dostał kiedyś od silnego przeciwnika rękawica bokserską ten wie że uczucie wcale nie jest miłe do wstrząsnięcia mózgu lub złamanej szczęki włącznie.O połamanych żebrach nie wspominając.

ERGO. gdyby robić powerfista tak opatulonego by nic sie nie mogło stac wyglądał by on komicznie a nie klimatycznie. Bardziej jak duuuupna kulka pianki niz rękawica wink.gif. Niemniej wolna wola. Lecz i tak wszystko by szło na zasadzie do 3 trafień.
Śledź
Może być powerfist na takich zasadach jak zwykła otulina.
Shafa
Sledziu. Piętro wyżej i masz to samo. Nie nabijaj licznika powtórkami.
entrop
QUOTE(Shafa @ 13-04-2008, 16:25)
Tutaj mała dygresja. jesli ktoś zrobi powerfista w wersji otuliniakowej (czyli rękawica z duuużą ilościa pianki) i faktycznie będzie ona NIE ZAGRAŻAŁA osobie atakowanej to byłbym za przyjęciem czegoś takiego ale na zasadach 3 trafień. Inna sprawa że zrobienie takiego czegoś z racji specyfiki anatomicznej ręki jest niezwykle trudne.
*



Wcale nie jest smile.gif Kiedyś zrobiłem takiego na larpa na jakimś konwencie - po prostu owinąłem standardową rękawicę bokserską szarym papierem pakownym i dodałem bateryjki, kabelki i inne pierdoły "u nasady". Krzywdy zrobić tym się nie dało, i przyznaję, że oprócz szpanerskiego wyglądu miało same minusy - nieporęczne, duże, ręka się pociła, trudno się było zamachnąć. Ale dla chętnych przepis jak znalazł.
Broziu
Proponuje dodac zapis do zasad walki, dla osob nie znajacych i nie bedawiacych sie na codzien w ASG, uwzgledniajacy zasade, ze gdy ktos ci krzyczy ze cie na 100% trafil to trafil i juz, przy pancerzach, grubych strojach moze byc to czasem niezwykle istotne. Poprostu zasada opierajaca sie na fair-play, gdy widzimy ze ktos nie czuje, bo dostal w plecy gdzie ma 10 warst skory, mowimy mu ze dostal, nie jego wina ze nie czuje, nie nasza bo trafoilismy i widzielismy odbijajaca sie od niego kulke itp.
ChewieBoB
Broziu ma racje.. tylko osoba krzyczaca ze ktos dostal...musi byc tego na 100% pewna..

Tylko nie wiem czy uznac to za zasade.. czy dac wpis w ramach "douczenia" tych co sie malo bawia ASG, bo boje sie ze bedziemy mieli bande "wirtulanych" mordercow..co bedzie lazila po lesie i krzyczala ze ktos dostal:P czyli jak uslyszysz ze dostales to uznajesz ze dostales.. ale jak krzyczysz ze ktos dostal.. to musiesz byc tego pewny.. a nie ze ci sie wydaje.. albo ze "to jest niemozlwie ze nie dostal", musisz to widziec ze kulki sie odbijaly od tej postaci:P
Shafa
Ja bym to dał bardziej w takim szybkim opisie co i gdzie a najlepiej przy opisie zasad bezpieczeństwa ASG (gogle,minimalna odległość i własnie tzw. fairplay)
Śledź
Artykuł już jest, a przynajmniej był na poprzedniej stronie.
Oprócz zasad było tam trochę o wyborze repliki i podobnych sprawach.
This is a "lo-fi" version of our main content. To view the full version with more information, formatting and images, please click here.
Invision Power Board © 2001-2020 Invision Power Services, Inc.