Help - Search - Member List - Calendar
Full Version: Minidraft recenzji
SHAMO Fallout Community > Wszystko o Fallout'ach > Fallout 3
Pages: 1, 2, 3, 4, 5, 6
kds71
Qcza już grał (ja mam nieco za słaby sprzęt, żeby w ogóle o tym myśleć). Mówi, że nie chce mu się pisać na forum, ale powiedział, że mogę przykleić jego wypowiedź:

Pograłem wczoraj z 4h, i takie moje pierwsze spostrzeżenia: świat jest dosyć cukierkowy w klimacie (Ale zwiedziłem na razie tylko vault i Megaton), ale gra daje możliwość bycia prawdziwym sk.... co cieszy. Dialogi jak na razie mnie nie zawiodły: np: 10-letni chłopiec ma właśnie dostać swojego pierwszego BB Guna, jedna z możliwych odpowiedzi: "Who do i get to kill." Trochę odpychający tutorial w formie historyjki o dorastaniu dziecka w vaulcie.

Jak na razie mało wastelandu, po wyjściu z vaulta widzimy kupę ruin i zaraz miasteczko.

Sporo smaczków, jak np. szczerze odpychająca twarz ghoula, stary dziadek krzyczący że Enklawa to prawdziwi patrioci itp. V.A.T.S nawet daje radę, ale animacje śmierci nie zachwycają jakoś szczególnie, może potem będzie lepiej. Sporo sidequestów.

Podsumowując: to ciągle Fallout, ale Fallout Bethesdy. Jeżeli nie będzie się do tej gry podchodzić z fanatyzmem w oczach, to sporo klimatu starego F jest zachowane i można mieć z tej gry kupę radości. Na bank kupuję w piątek/sobotę oryginał.


I jeszcze:

(10:51:56) qcza: v.a.t.s jest naprawdę nienajgorszy
(10:52:03) qcza: są apki
(10:52:10) qcza: tylko że w czasie rzeczywistym
(10:52:17) qcza: tzn. odzyskują ci się np. jak stoisz
(10:52:24) qcza: włączasz v.a.t.s
(10:52:31) qcza: i możesz dwa razy strzelić
(10:52:41) qcza: strzelasz w łapę
(10:52:46) qcza: gościu traci broń
(10:52:53) qcza: w nogę, kuleje
(10:52:57) qcza: jak w falloucie
(10:53:04) qcza: tylko że na razie prosta jest
(10:53:13) qcza: ale może mam doświadczenie za duże po prostu
(10:54:15) qcza: włączyłem sobie jako tagi: unarmed, small guns i energy guns
(10:54:25) qcza: i na razie nic mi większego problemu nie sprawiło

Deat(c)hClaw
Milo slyszec takie zdanie od kogos, na kogo nie naciskaja komercyjne nakazy tongue.gif
entrop
Też już gram (mimo zamówionego Fallouta jakoś nie mogłem się doczekać i sobie "wypożyczyłem" z internetu tongue.gif Ale to nie grzech bo pieniądze już za niego zapłaciłem) i mam takie wstępne uwagi:

Jestem chyba na tym samym etapie co Qcza, ale mam trochę inne zdanie na temat pewnych rzeczy. Po pierwsze, ta "kupa ruin i zaraz miasteczko" zajęła mi jakieś 2 godziny gry zanim tam doszedłem - bo nie lazłem od razu przed siebie, w najbardziej oczywistym kierunku, tylko postanowiłem poeksplorować świat, który jest na prawdę wielki - jak to w "szole" majewskiego: końca nie widać. Oczywiście udało mi się powtórzyć błąd z "jedynki", gdzie najpierw zamist do shady sands polazłem w lewo - a tam wiadomo co było. Tak w "trójce" radośnie wpadłem do bazy raidersów, którzy mi zrobili z dupy galaretę w 5-7 sec. Po kilkuset metrach już za cholerę nie wiedziałem gdzie jest Vault z którego wyszedłem.
Świat wydaje się być bardzo pusty i powoduje uczucie pewnego osamotnienia i znużenia - chyba równiez dlatego, że postać dość wolno chodzi. Tu zniszczona chata, tu spichleż, tu rozwalony plac zabaw - to wszystko w odległości wzroku od siebie, a pomiędzy tymi punktami zaczepu znajduje się morze ruin i śmieci, a także pałętające się wygłodniałe psy i szczury. Na wastelandzie praktycznie nie można nic wartościowgo znaleźć, służy tylko powkręcaniu się w klimat.

Postacie póki co są dość ciekawe, Megaton bardzo przypomina Junktown. Pierwsza wiadomość dotycząca lini fabularnej prawie zwaliła mnie z nóg - fajnie to sobie wykoncypowali, ale nie będę Wam psuł zabawy (VADER JEST OJCEM LUKA - hahaha, teraz juz wiecie) i nie zaspoiluję. Nie mniej jednak zaciekawił mnie bardzo dalszy rozwój fabuły, i chyba tylko dusza nałogowego rpgowca każe mi najpierw robić saidquesty - jest ich trochę, nie wszystkie dostaje się u "npca z imieniem", czasami trzeba po prostu pójść gdzie oczy poniosą i tam się coś znajdzie.

Co do walki, to ginę srednio raz na pół godziny smile.gif W przeciwieństwie do Qczy nie wepchałem skilli bitewnych, tylko lockpiki, repairsy (przydaje się dalece bardziej niż w F1/F2) speache itd. Walka z kundlem rośnie do miana potyczki tongue.gif

Co do Vatsa - owszem, jest fajny, ale cieżko mi się do niego przyzwyczaić. Odkryłem już, ze słabszych wrogów lepiej i szybciej jest eliminować w real timie, a na cokolwiek ze spluwą/szybkimi nogami lepiej jest już używać vatsa. Poza tym marnuje on mniej amunicji, a tej jest dość mało. Także jak w poprzednich falloutach, z każdego miasta trzeba wychodzić obładowanym nabojami wink.gif

Technicznie, jestem zaskoczony, że gra mi się nie tnie, widzę wielki kawał świata i od momentu kliknięcia w ikone na pulpicie do grania mija na prawde kilkanaście sekund.

Btw, królestwo za wskazanie który guzik chowa broń.
Kmieciu4eveR
Entrop - przytrzymaj klawisz R.
kds71
Tutaj można poczytać relację na żywo w naszym gamecornerze: http://gamecorner.pl/gamecorner/1,86013,58..._pierwszy_.html

I jeszcze ładny screen od Qczy: http://files.pixelshroom.com/wasteland.jpg smile.gif
Headbanger
Jest tak jak można było się spodziewać... sam widziałem już jakąś ruską wersję - panowie z B jak powiedzieli tak zrobili... żadnego fałszywego marketingu nie widzę. Wręcz bym powiedział że grają w otwarte karty.
entrop
Teraz trochę ponarzekam.

Zdupiony jest przede wszystkim system itemów i handlu. W teorii działa tak samo jak w poprzednich fallach, ale wygląda to zupełnie inaczej.

Zacznijmy od przedmiotów. Po pierwsze, większość niema nawet szkiców swojego wyglądu (mają wtedy jeden wspólny rysunek pt. "item") i za cholerę czasami nie wiem co podniosłem i czy to się może do czegokolwiek przydać. Opis broni/zbroi też pozostawia wiele do życzenia. Bo niby skąd mam wiedzieć co dają statystyki pt. BD, WT, WTH* etc. Która zbroja jest lepsza? Czym w ogóle oznaczony jest Armor Class? Chyba jednak będę musiał poczekać na oryginał z instrukcją aby poznac odpowiedź na te pytania.

Handel. O kant dupsztala rozbić. W zamierzeniu wygląda podobnie do oryginału, ale przedstawia się następująco: Chcę opchnąć panu X siekierę. Pojawia się mój i jego ekwipunek (jako lista niestety, takze trzeba pamiętać wartości poszczególnych rzeczy) Klikam dwukrotnie na siekierę o wartości 10 i wtedy znika mi z ekwipunku, a w kierunku z ekwipunku pana X do mojego ukazuje się strzałka na której pisze 10. dorzucam mu drugą siekierę i wartość na strzałce wynosi 20. Chcąc cos kupić, z jego ekwipunku klikam na kiść bananów o wartości 5 i cyfra na strzałce spada do 15. Potem ciach, koniec transakcji i dostaję 15 i kiść bananów, a X dwie siekiery. Niby proste, ale imo doszczętnie zjebane.

Kolejna sprawa, to wygląd dialogów. Owszem, jest tego sporo więcej niż w Oblivionie, są nieco krótsze (wypowiedzi NPC) niż te w F1 i F2, ale system rozmowy woła o pomstę do nieba. Przewijalne menu i jednolinijkowe wypowiedzi gracza są po prostu niedopuszczalne. Ja rozumiem, że to gra na konsole i czcionka wysokości 79234 px jest tym spowodowana, ale w wersji pctowej wygląda to, jakbym włączył grę dla niepełnosprawnych i jeszcze ustawił tryb dla krótkowidzów.
Jakbyście mnie nie zrozumieli, to wygląda to tak, że opcje dialogowe gracza zajmują ok 1/4 ekranu, ale są to tylko trzy jednolinjkowe wypowiedzi wypisane olbrzymią czcionką, a żeby zobaczyć resztę opcji, trzeba sobie zeskroloować niżej/wyżej. Bardzo łatwo w ten sposób cos przegapić, nie mówiąc o tym, że ten system po prostu wkurza.
Dialogom NPCów nie można w sumie nic zarzucić, wypowiedzi - przynajmniej te które powinny być - są dość naturalne, niejednokroć dość długie i w miarę ciekawe. Opłaca się wypróbować wszystkie możliwe ścieżki rozwoju rozmowy, często kryją się tam dodatkowe informacje, których się nie spodziewalismy, czy też opcje na sidequesty.
Luźne rozmowy między samymi NPCami też wypadają w miarę nieźle, nie gadają na siłę tylko po to żeby gadać, po prostu czasem się wymienią "opinią o pogodzie" i idą dalej.
No i nie zmieniono rzeczy, która przyprawiała mnie o ciarki na plecach w Oblivionie. Czyli systemu rozpoczynania rozmowy przez NPCa - idziesz sobie drogą, a tu nagle kamera na siłę cię odwraca, i masz kilkumetrowy zoom-in na mordę NPC. Jak się niespodziewasz rozpoczecia rozmowy to może wystraszyć jak cholera. Zupełnie jak ten gostek ze Stalkera co machał ręką i przybliżał kamerę na swoją paskudną mordę z kilkuset metrów. Nie wiem jak się nazywał, ale jak graliście to na pewno wiecie o co chodzi. Tylko tam miało to byc straszne, a tu chyba nie bardzo.


Więcej opinii jutro, jak się rozegram smile.gif
Kmieciu - _piwko.gif
_______________________
* przykłady z dupy, bo po prostu nie pamiętam jakimi skrótami co jest oznaczone. Jakby nie mogli dać zwykłego AC, DMG itd.
Deat(c)hClaw
W F3 nie ma czegos takiego jak armor class z poprzednich Fallow. Jest tylko ochrona przed obrazeniami...

A ten gostek w STALKERze to mutant atakujacy psionicznie? :>
Dragunov
QUOTE(entrop @ 29-10-2008, 15:36)
Technicznie, jestem zaskoczony, że gra mi się nie tnie, widzę wielki kawał świata i od momentu kliknięcia w ikone na pulpicie do grania mija na prawde kilkanaście sekund.

Entrop, jaką masz maszynę?
entrop
QUOTE(Deat©hClaw @ 29-10-2008, 20:51)
A ten gostek w STALKERze to mutant atakujacy psionicznie? :>
*


Ten sam smile.gif Kiedyś dla próby czekałem kiedy ten jego atak mnie zabije, ale chyba to coś nie zadaje żadnych obrażeń, tylko ekranem trzęsie i szpanersko wygląda.

QUOTE(Dragunov @ 29-10-2008, 21:46)
Entrop, jaką masz maszynę?
*


Maszyną ciężko to nazwać, raczej średniakwa kupiona prawie 2 lata temu. Procek athlon 2x1,6; grafika z tego co pamiętam radeon 8500. Ramu tysiunc. Stąd moje zaskoczenie - ledwo się mieści w wymaganiach. Detale poustawiałem na minimum/średnie, a zasięg widzenia mam niemal nieograniczony i tekstury bardzo dobrej jakości. Nawet brak antyaliasingu nie wali po oczach.
Deat(c)hClaw
QUOTE(entrop @ 29-10-2008, 21:14)
Ten sam smile.gif Kiedyś dla próby czekałem kiedy ten jego atak mnie zabije, ale chyba to coś nie zadaje żadnych obrażeń, tylko ekranem trzęsie i szpanersko wygląda.
*


Zabija - po ktoryms razie zaczyna zadawac Ci obrazenia...
Dragunov
QUOTE(Deat©hClaw @ 29-10-2008, 22:28)
Zabija - po ktoryms razie zaczyna zadawac Ci obrazenia...
*


Tak, krwotok, bodajże z mózgu.

QUOTE(entrop @ 29-10-2008, 22:14)
Maszyną ciężko to nazwać, raczej średniakwa kupiona prawie 2 lata temu. Procek athlon 2x1,6; grafika z tego co pamiętam radeon 8500. Ramu tysiunc. Stąd moje zaskoczenie - ledwo się mieści w wymaganiach. Detale poustawiałem na minimum/średnie, a zasięg widzenia mam niemal nieograniczony i tekstury bardzo dobrej jakości. Nawet brak antyaliasingu nie wali po oczach.
*


Mam porównywalnego, może nawet słabszego, ale jak pójdzie chociaż w 800x600 to będę szczęśliwy. smile.gif
entrop
Wracając do tematu, chciałbym jeszcze wspomnieć o dwóch dość istotnych rzeczach.

Muzyka w Faloucie 3 - szczerze mówiąc spodziewałem się czegoś więcej po szumnie ogłaszanym systemie radiowym. Cała seria GTA podniosła dość wysoko poprzeczkę w tym aspekcie, i póki co F3 jej nie dorównał. Nie znaczy to, że jest zły - dwa radia, które na razie odbiera mój Pipboy są na prawde na poziomie, niestety brakuje im różnorodności. Kawałki są dobrane trafnie i dobrze wpasowują się w klimat falloutów. Stary przedwojenny jazzik w jednym, i propagandowe marsze amerykańskie, przeplatane pompatycznymi przemówieniami prezydenta enklavy, w drugim to coś, o czym bez cienia watpliwości mogę powiedzieć, że brakowało ich w F1 i F2. Niestety, o ile przyjemnie się ich słucha przez chwilę, to te same kilka kawałków powtarzane przez parę godzin nuży. Dobry jest też pomysł wrzucenia piosenki z intra (I dont want to set the world on fire) jako jednego z utworów odtwarzanych w radiu. F2 aż się prosiło o A kiss to build a dream on plomkającego cichutko w tle - w F3 tą niedogodność naprawiono.
Niestety poprzez mały wybór utworów pomysł nie osiągnął chyba zamierzonego sukcesu. Może w dalszym etapie gry zweryfikuję swoje poglądy, na razie jest jak napisałem.

Druga sprawa to ilość przedmiotów z którymi da się interaktować - nie wiem, czy to zaleta in plus czy in minus, ale liczba ta jest przytłaczająca. Pamiętacie zbieranie dosłownie wszystkiego w F1 i F2? W tej części można o tym zapomnieć. W tym falloucie da się podnieśc praktycznie wszystko, od zastawy stołowej po cały kredens tongue.gif Nie wiem na ile potem będę cierpiał z powodu wyrzucenia przedmiotu który będzie gdzieś tam potrzebny, ale trzeba prowadzić na prawdę ostrą selekcję tego co się przyda, a co nie. To samo dotyczy broni i zbroi. O ile w poprzednich falloutach każdą broń/zbroję można było łatwo porównać z innymi, i określić czy jest lepsza czy gorsza - czy to ze względu na dmg, AP wymaganych na strzał czy dostepność amunicji, tak tutaj jest całkiem dużo przedmiotów, które maja prawie identyczne statystyki. Różnice pomiędzy niektórymi są doprawdy kosmetyczne. Zbroje, które do tej pory znalazłem, różniły się głównie nazwą i wyglądem.
W poprzednich falloutach było to oczywiste. Np. small guns - biegało się z pistolem do póki nie wpadło SMG, potem ewentualnie desert eagle, combat shotgun, skrócony hunting rifle i huzia na bossa. Wybór był dość niewielki, a kolejne znajdowane bronie zazwyczaj były lepsze od poprzednich, a ewentualne ewenementy w stylu mausera nie miały wystarczającej ilości dostępnej amunicji, żeby realnie z nich korzystać. W zbrojach nie było praktycznie żadnego wyboru, linia prosta jak drut (Wiem, że sporo uprościłem, ale pi razy oko tak właśnie było). Tutaj mamy dość szeroką paletę odmian tego samego przedmiotu. Statystyki różnią się również w zalezności od stopnia zużycia przedmiotu (w tym miejscu przydaje się repair lub wizyta u NPC). Nie widzę takich skoków jakościowych jak przy poprzednich fallach - do lepszych przedmiotów dochodzi sie stopniowo, brnąc przez upgrejdy-nieupgrejdy poprzednich i główkowanie nad tym w czym chodzić, co wywalić bo za ciężkie, co rozłożyć na kawałki żeby ulepszyć podobną broń.
Czy ten system mi się podoba czy nie - szczerze mówiąc nie wiem, chyba to rzecz gustu.

Ach, i nie musicie się martwić o to, że jest za łatwo. Bronie, przynajmniej początkowe, są na prawde koszmarnej jakości i chyba więcej obrażeń powodują jak się je wystrzeli z katapulty niż naciskając spust.
Nurgle
Co do zbliżenia na morde NPC mogli zrobić takie coś jak w Mass Effect, że NPC woła nas i macha łapkami żebyśmy z nim pogadali. Pamiętam jak grałem w obliviona i poszedłem do łóżeczka podnieść sobie poziom i gdy sie obudziłem to zrobiło się to zbliżenie na jakąś zajebiście straszną, paskudną, ohydną, brudną, potworną mroczną elfkę co doprowadziło mnie do zawału. Brrrrr....
Ulyssaeir
mogliby zrobić chociaż 1/2 prędkości normalnej dla dalszych obiektów,..
Kmieciu4eveR
W ramach eksperymentu postanowiłem rozpocząć rozgrywkę na trudnosci "hard" postacią nie nastawioną na walkę. Skoncetrowałem się na inteligencji, charyźmie i zwinności. Do tego science, lockpicking i speech. Planuję brać wszystkie perki zwiększające opcje dialogowe.

Headbanger
Ja zawsze grałem naukowcem-szturmowcem - i wątpie żeby tutaj się to zmieniło.



Mam tylko pytanie! Jak jest z muzyką w grze jak nie słucha się radia? Jest jakiś fajny charakterystyczny ambient czy na modłę call of duty - muzyka jest tak dobrana że jej nie słychać.
kds71
Spróbowałem wczoraj i okazało się, że gra jednak chodzi na moim sprzęcie, i to chodzi bardzo płynnie - tyle tylko, że praktycznie wszystkie ustawienia grafiki są na minimalnym poziomie. Szczerze mówiąc to nie wygląda to zbyt dobrze (brak dynamicznych świateł, w ogóle nie ma cieni, niska rozdzielczość i brak antyaliasingu - brrrr). Poeksperymentuję trochę dzisiaj z tymi ustawieniami, może uda się wyciągnąć coś więcej nie tracąc płynności gry smile.gif

Jeśli chodzi o samą grę, to klimat jest oddany całkiem przyzwoicie. Podobnie jak Entrop poszedłem nie w tą stronę co trzeba i też trafiłem na Raiderów - i tutaj pewien zgrzyt, ponieważ nie mam jeszcze zbyt wysokich skilli, a na większość strzałów w VATSie miałem 70-90%. Trochę to przesadzone, na początku nie powinno być aż tak łatwo... Sama walka jest dość interesująca i - wbrew temu, co mogłoby się wydawać - taktyka jest dość istotna, np. walcząc z tymi Raiderami musiałem wykorzystywać ukształtowanie terenu (chować się za murki, przekradać itd.) - tutaj duży plus. Męczą mnie trochę te animacje po krytycznych trafieniach z VATSa, tzn. same latające kończyny niespecjalnie mi przeszkadzają, ale dlaczego to musi być pokazywane w zwolnionym tempie? Straszna strata czasu :/

Wracając do klimatu - widok po wyjściu z Vaulta jest imponujący (nawet przy niskich ustawieniach grafiki). Radio jest bardzo fajne biggrin.gif Sam PipBoy w ogóle zrobiony jest świetnie. Tutaj w zasadzie - jak do tej pory - wszystko jest zrobione bardzo dobrze, zobaczymy co będzie później. Podoba mi się pomysł z naprawianiem ekwipunku. Sprzęt jest naprawdę bardzo zróżnicowany a amunicji ciągle brakuje.

Na temat fabuły nie będę się wypowiadał - jeszcze za krótko grałem, żeby móc cokolwiek na ten temat powiedzieć smile.gif

Generalnie, na razie wszystko wskazuje na to, że panika pt. "Bethesda robi Fallouta OMG" była niepotrzebna. Wygląda na to, że naprawdę im się udało. Nie mam w zasadzie żadnych powodów do narzekania - ale tak jak pisałem, grałem bardzo krótko. Zobaczymy co będzie dalej biggrin.gif
Nathaniel
QUOTE(kds71 @ 30-10-2008, 12:49)
Męczą mnie trochę te animacje po krytycznych trafieniach z VATSa, tzn. same latające kończyny niespecjalnie mi przeszkadzają, ale dlaczego to musi być pokazywane w zwolnionym tempie? Straszna strata czasu :/
*


Pogrzeb w .ini jeśli wiesz co się z czym je. Ja niestety nie mam jeszcze gry więc nie pomogę, ale w .ini powinno być coś takiego jak szybkość zwolnienia. Prawdopodobnie odpowiednio ustawiając mógłbyś dojść nawet do normalnej prędkości animacji, tzn. takiej jaka jest w real time. Kilka innych bajerów też tam ustawicie (krew, grafika, prędkość poruszania się postaci, kamery itp.)
Ba, kto wie, być może można w ogóle wyłączyć animację. W .ini wygląda to tak, że masz wartość dla danej funkcji np.
blood=1. Zero najczęściej wyłącza całą funkcję. Pokombinujcie sobie z ustawieniami i sprawdźcie jak one działają w grze.

EDIT:
I mała prośba. Mógłby mi ktoś zrobić screena zawartości katalogu Data w folderze z grą. Z wyłączoną windowsowską opcją, nie pokazuj popularnych typów rozszerzeń plików.
Deat(c)hClaw
O ile w ogole jest dostepny plik *.ini i gra przechowuje w nim takie ustawienia...
To zadna regula, ze taki plik musi byc...
Nurgle
Mam nadzieje, że w F3 nie będzie wyskakujących na morde stworów, bo chyba nie na tym ma gra polegać.

edit.

http://gamecorner.pl/gamecorner/1,86013,58...ien_drugi_.html

kontynuacja recki
wiraqcza
Jest ini, i tak jak w Oblivionie podejrzewam że sporo da się tam ustawić, poza tym nie wiem czy ktoś z was zauważył ale w grze jest konsola. Jak wrócę do domu to sprawdzę jak się ją włącza.
Nurgle
Jezu, to pewnie oznacza że będą cheaty! axesmiley.png
Nathaniel
To nie są żadne cheaty, tylko komendy do testowania gry. Trzymać się od tego z daleka ! wink.gif
A konsolę uruchamia się tyldą.
Mmmm, ciekawe czy jest testarena laugh.gif
MaFFej
W CD-Action za 5 dni ( wink.gif ) napiszą:
"Zupełnie nowa gra, szybsza od F2 i wyraźnie łatwiejsza. Ale wciąż jest to Fallout."
czyli...
gra jest taka i taka, łatwiejsza, mniej rozbudowana, ma wady... dajemy 10/10 laugh.gif
Headbanger
wątpie żeby dali 10/10

Ale 9 czy 9+ - raczej napewno.
Tathagata
Nabrałem smaczka na tą grę ale mój przedpotopowy blaszak jej nie uciągnie a nowy, mały laptop też ma za słabą grafikę. Niestety więc obejdę się smakiem i poczekam na Diablo 3 z kupnem nowego.
Morbid
QUOTE(Headbanger @ 30-10-2008, 19:43)
wątpie żeby dali 10/10

Ale 9 czy 9+ - raczej napewno.
*




Nie bądź taki pewien, oblivion dostał 10/10 + znaczek jakości, pałowali się przy nim aż wióry leciały wink.gif a że Falla tam dodatkowo wszyscy lubią, toteż pewnie i f3 dostanie taka ocenę. I pewnie napiszą coś w stylu "dwie najlepsze gry rpg" połączone w jedno! Marsz do sklepów!"
Squonk
Tak tu jakoś nikt chyba nie wspomniał, nie napomknął o tym za co każda inna osoba miałaby może nieprzyjemności (a może i nie). Może to kwestia osobistych uwarunkowań - jak się zna ludzi z rila (a może i nie). Ale panowie - nie mogliście poczekać z zapodawaniem tekstów o rozgrywce Fallouta do dzisiejszego dnia? Tylko lansić się rozgrywką w jakieś pirackie gówno?

Skoro to nie pirat to napisać trza było skąd to jest, a nie że "qcza grał". Potem znów znajdą się jakieś dupki, które będą umieszczać na swoich stronkach gry do pobrania i będą się pewnie tłumaczyć bo "qcza grał".

Jak grał - to grał dla siebie. A pytań w co grał - nawet tych w domyśle - nikt by nie zadawał jakby to było po 30.X albo napisane, że legal. A nie, że się zrobi kolejny precedens w stylu "bo to Wasted zaczęli pierwsi" sleep.gif

zal.pl bigyellowgrin.gif
bio_hazard
Zluzuj posladki - kto bedzie za chwile o tym pamietal, w zalewie nowych tematow o F3... wink.gif
Squonk
No dziś już jest luz biggrin.gif

Tylko, że jak widzę relatywizm moralny dość dobrze zagościł na naszej scenie - można usprawiedliwiać bluzgi tym, że "ktoś kiedyś zaczął to pierwszy", można usprawiedliwiać zhakowanie dużego serwisu falloutowego tym, że "to był na pewno ktoś inny - bo ja tą osobę znam i to nie mogła być ona".

I tak dalej, i tak sralej...
bio_hazard
No to zamiast gadac po proznicy - wlep jednemu z drugim po warnie, albo dwa - i efekt bedzie szybszy, niz po moralizatorskich tyradach, ktorymi i tak nikogo nie przekonasz (chocbys sie zesral za przeproszeniem)..

Masz wladze - korzystaj wink.gif
Squonk
Może kiedyś na Shamo wlepiano warny za byle co - dziś jest ciut inaczej tongue.gif

Wystarczy jak pomarudzę - bynajmniej może ktoś coś z tego zrozumie i nie będzie się potem np. naiwnie dziwił, że "zamówił Fallouta 3 a go jeszcze nie ma". To też jest ze sobą - wbrew pozorom - powiązane.
kds71
Jakie pirackie gówno? Przecież wszyscy kupujemy oryginał, co zresztą możesz wyczytać z tych wpisów. Nazywanie tego, że w oczekiwaniu na oryginał (zacytuję Entropa) "wypożyczyliśmy na chwilę grę z Internetu" piractwem jest lekką przesadą.

bio_hazard
Nie wiem Squonk... ja tam bym nie mial cierpliwosci - w tym kontekscie wielki szacun dla Ciebie, ze chce Ci sie dzialasc na poletku dydaktyki wink.gif

O - jakbym mogl to juz bym wlepil na Twoim miejscu warna kds'owi tongue.gif
Headbanger
skoro gra jest zamówiona... chyba nie ma różnicy nie? Sczerze mówiąc wolał bym żeby w ten sposób ludzie "wypożyczali z internetu"... niż tak jak Mr.White (pozdro)

Mnie przed ściągnięciem blokuje to że:
a) nie chce mi się
b) jestem cierpliwy
c) nie chce mi się potem przeinstalowywać

Choć wiadomo najlepiej by było gdyby wogóle nie ściągać, ale to wszystko wina Amerykanów! Oni mieli 3 dni wcześniej premierę! Jak ktoś czeka 10 lat i jest normalnym śmierelnikiem - to tortura...

A mnie to j*bie tongue.gif
Squonk
QUOTE(kds71 @ 31-10-2008, 12:14)
Nazywanie tego, że w oczekiwaniu na oryginał (zacytuję Entropa) "wypożyczyliśmy na chwilę grę z Internetu" piractwem jest lekką przesadą.
*

Wolv gdzieś tu chyba pisał o "wypożyczeniu" wybajerzonego mesia. Też tak na próbę wink.gif

Natomiast - żeby było jeszcze absurdalniej - to ja uważam, że mając własną, zakupioną oryginalną grę, można dopiero poźniej sobie zassać z sieci "kopię" (pod warunkiem, że nie ma ona w sobie jakiś robali). Tylko, że to jest jedna z wielu interpretacji prawnych. Zaś żeby było jeszcze śmieszniej, niedawno "odkryłem" - wczytując się w informację prawne na produktach z Cenegi - że nie kupujesz od nich gry na płycie, tylko licencję na jej ograniczone używanie. Co też jest zapewne zgodne z prawem.

Reasumując - bo nie chodzi mi o trzepanie flejma - tylko o zrozumienie pewnych faktów. Otóż, skoro miałbym być 100% a nawet 120% falloutowcem, lansić się po jakiś zlotach w falloutowych ciuszkach, słowem żyć klimatami płynącymi z tej gry - to chyba dobrze też by było, abym "nie wypożyczał" sobie tej gry do kogoś tylko cierpliwie poczekał na nią dzień, dwa i rozpoczął misterium z nią związane. No nie? wink.gif

Takie "wypożyczenie" jak dla mnie jest skorzystaniem z "usług" tirówki albo palenie kiepa w obsranym kiblu podczas pięciominutowej przerwy laugh.gif
Zoor
Jeżeli kogoś interesuje jeszcze recenzja, a nie naskakiwanie na siebie, to może sobie poczytać na GoLu.
linka
kds71
QUOTE
Wolv gdzieś tu chyba pisał o "wypożyczeniu" wybajerzonego mesia. Też tak na próbę

Nono smile.gif ale jak wypożyczymy mesia, to ktoś nie będzie mógł w tym czasie z niego skorzystać, prawda? Już kiedyś coś pisałem o porównywaniu oprogramowania do samochodów, ale nie wracajmy do tego lepiej biggrin.gif

QUOTE
Reasumując - bo nie chodzi mi o trzepanie flejma - tylko o zrozumienie pewnych faktów. Otóż, skoro miałbym być 100% a nawet 120% falloutowcem, lansić się po jakiś zlotach w falloutowych ciuszkach, słowem żyć klimatami płynącymi z tej gry - to chyba dobrze też by było, abym "nie wypożyczał" sobie tej gry do kogoś tylko cierpliwie poczekał na nią dzień, dwa i rozpoczął misterium z nią związane. No nie?

No tak... chyba, że jesteś niecierpliwy i nie możesz już wytrzymać biggrin.gif Poza tym chciałbym ci jeszcze zwrócić uwagę na to, że byłem przekonany, że gra nie pójdzie na moim sprzęcie - dlatego wolałem najpierw ściągnąć i się upewnić, żeby nie kupić gry, w którą nie będę w stanie grać smile.gif

Generalnie to niespecjalnie mnie obchodzi jak takie wypożyczenie wygląda z punktu widzenia prawa. Bardziej mnie interesuje aspekt moralny tej sytuacji - i z tego punktu widzenia wydaje mi się, że nie robię nic złego. Wydawca przecież kasę za licencję dostaje, więc nikogo nie krzywdzę. Ale lepiej skończmy tę dyskusję, bo się znowu offtop robi smile.gif Jak coś to możemy kontynuować w Thunderdomie tongue.gif
salmon
Czy Wam też co jakiś czas Fallout 3 wywala się do Windowsa?!
Nathaniel
QUOTE(Nathaniel77 @ 30-10-2008, 13:27)
I mała prośba. Mógłby mi ktoś zrobić screena zawartości katalogu Data w folderze z grą. Z wyłączoną windowsowską opcją, nie pokazuj popularnych typów rozszerzeń plików.
*


Jeszcze raz wielka prośba. Nie mam na razie pieniędzy na grę, a interesuje mnie system plików w F3. Jeśli w katalogu z grą nie będzie jednak Data, choć czuję nosem że jest, może być główny katalog z grą.
Micronus
QUOTE(Zoor @ 31-10-2008, 14:09)
Jeżeli kogoś interesuje jeszcze recenzja, a nie naskakiwanie na siebie, to może sobie poczytać na GoLu.
linka
*




Hmm, jak dla mnie to z tekstu nie wynika te 91%. Odbieram ocenę wynikającą z treści artykułu na jakieś 75-80%.
Dragunov
Kurcze, ja też za przeproszeniem sr*m po gaciach z niecierpliwości(kupiłem edycję kolekcjonerska), ale wątpię czy ktoś kto gra w pirata od kilku dni zrezygnuje ze swoich postępów w grze i wraz z premierą wywali go z dysku.
assasselo
Save'y nie lecą przy reinstalacji.
Ale oczywiście - to zbrodnia smile.gif
Dragunov
W oryginalnym Oblivionie, z pirackimi save'ami bywało różnie.
entrop
Tak jak napisał Kds - nie interesuje mnie prawny apekt tej sprawy, tylko moralny. Grę zamówiłem, zapłaciłem już za nią, wydałem pieniądze. To czy gram w wersję zassaną z sieci, czy oryginał który mi *uj wie kiedy przyjdzie, za przeproszeniem gówno Was obchodzi. Proponuję krucjatę przeciwko piractwu zacząć od siebie i zawartości własnego dysku.
I jak dostanę, Dragunovie, oryginał, to dalej będę grał w "pirata", bo powiedz po cholerę mam go odinstalowywać.
Nawiasem mówiąc gra się instaluje (z obrazu płyty) ok. 40 minut.

Nie spamujcie już tutaj.
A teraz wracając do tematu
Nathaniel
QUOTE(Nathaniel77 @ 31-10-2008, 18:45)
Jeszcze raz wielka prośba. Nie mam na razie pieniędzy na grę, a interesuje mnie system plików w F3. Jeśli w katalogu z grą nie będzie jednak Data, choć czuję nosem że jest, może być główny katalog z grą.
*


@ Salomon wielkie dzięki za screeny na PW!!!! f_boze.gif Hi hi cool.gif . W Data nic nie zmieniono.
Struktura plików jest taka sama. Nawet nazw nie zmieniono biggrin.gif. Plik
Fallout.esm to plik główny (ElderScrollsMain), dalej po spolszczeniu w folderze dojdzie wam pewnie łatka polish.esp (ElderScrollsPlugin), lub coś o podobnej nazwie, dalej mamy pliki archiwów czyli zawierający czyste dane- pliki .bsa (BetheSdaArchive). W nich leżą nify (modele graficzne - meshes), textury (pliki dss), dźwięki (ogg-wiadomo) i wyglądy okienek w grze (xml czyli typ misc) .Prawdopodobnie już teraz możecie je sobie podejrzeć/ rozpakować za pomocą BSACommandera, jeśli kto ciekawy. biggrin.gif. Mnie ciekawość aż zżera. Polecę do sklepu, bez dwóch zdań, edytor Far Cry 2 będzie musiał poczekać na swoją kolej.
salmon
QUOTE
Salomon

Grrrrr!!!!

Co do handlu, na który chyba kds narzekał, to IMO jest jak powinno być. Kupujesz co chcesz, dajesz w zamian co chcesz a różnica w wartości itemów uzupełniana jest kapsłami. W F1/2 wyglądało to prawie tak samo. Tylko, że teraz kasple nie są traktowane jako kolejny przedmiot, tylko same się naliczają. Jak dla mnie bardzo dobre rozwiązanie.
Poza tym zgadzam się z kimś, kto stwierdził, że gra wydaje się łatwa na początku. Na razie zwiększyłem poziom na hard'a.
assasselo
Grę mam od wczoraj. Oryginał od dzisiaj. Nie ma problemów z save'ami.

Grałem postacią Small Guns/Science/Speech, chociaż nie wiem, czy w tym falu jest sens definiować postacie skilami wybranymi na początku jako główne - w trakcie gry szybko doszedłem do 100 Small Guns, Speech 70 (z neutralną karma 100) i w miarę równomiernie rozwijałem science, rapair i lockpick. Dość dobrze wstrzeliłem się poziom trudności tak, że prawie zawsze byłem w stanie łamać zamki, jakie napotykałem, hakować kompy, rozbrajać pułapki.
Mam nadzieję, że to nie zasługa nieszczęsnego skalowania poziomu trduności, jakie zaprezentowali w Oblivionie. Jestem pewny, że tu również uskuteczniają coś takiego, widać, jak wraz z poziomem napotykamy coraz trudniejszych przeciwników na pustkowiach. W którymś z wywiadów Todd Howard mówił, że mieszają - czasem mamy ustalony poziom, czasem przeciwników dopasowanych do naszego doświadczenia, ale raz zajrzawszy do jakiegoś 'skalowanego mejsca', poziom wrogów jest ustalany na trwałe, tak że jak będziemy musieli salwować się ucieczką, to po powrocie zastaniemy wszystko w takim stanie w jakim zostawiliśmy. Słowem - dają się zemścić smile.gif
Nie wiem, czy skalują też zamki i komputery, bardzo możliwe, bo rzeczywiście byłem nieraz zaskoczony tym, że halo - wszystko mogę. Łamię zamek do sejfu, zaraz po tym włamuję się do stojącego obok kompa i znajduję w nim opcję otwarcia tegoż sejfu, a przecież w ogóle nie musiałem go otwierać, bo mogę z łatwością wmówić zleceniodawcy, że sejf otworzyłem, ale był pusty.
Z drugiej strony zdziwiło mnie, że gra wydaje Wam się łatwa. Sam byłem właśnie zachwycony poczuciem słabości w tym nieprzyjaznym świecie. Każdą wyprawę kończyłem pusty - bez naboi do karabinu, z zepsutym shotgunem, ledwo powłócząc nogami z powodu ran, przećpania i napromieniowania. Nieraz schowany za skałką, widząc tylko mutantów po drugiej stronie rzeki i słysząc naboje świszczące nade mną łykałem resztki lekarstw, żeby tylko przeżyć bieg w stronę nieco bezpieczniejszego miejsca, a dalej do jakiegoś podłego szaletu, napić się wody z pisuaru. W mieście łupów ledwo starczało na uzupełnienie zapasów amunicji i zapłacenie lekarzowi.
W Falloucie 3 raczej nie można uniknąć walki(chyba że skradaniem, ale to musiałoby być przerażająco nudne). Grając mądralą musiałem się trochę namęczyć, ale w bardzo pozytywnym tego słowa znaczeniu - nie było przeciwnika, którego nie dałbym rady zabić również, tylko wszystko musiałem dobrze rozegrać.
Z jednej strony taki stan rzeczy sprawia dużą radochę z grania, ale z drugie burzy trochę ideę specjalizowania postaci - nie chce mi się zaczynać gry po raz kolejny, bo wiem, że dużo nie przegapiłem. To tyczy się nie tylko wykonywania zadań, których się podjąłem, ale także moralnych decyzji. Oczywiście, zawsze trzeba było opowiadać się po czyjejś stronie, ale fabuła odrzuconej opcji była zawsze bardzo łatwa do przewidzenia, nagroda zazwyczaj dobrze znana. Raj dla postaci typu - kto da więcej wink.gif Stąd grając starałem się zachować neutralność.

Jeszcze odnośnie fabuły - postaram się nie spoilować. Jest bardzo dobra, ale mało falloutowa. Klimat jest za ciężki (smutny?). Fallout to ma być niszowy dreszczowiec z elementami bardzo czarnej komedii, a nie hollywoodzki thriller obyczajowy (po motywie z "pint-size slasherem" zgodzę się również na horror). Znany z poprzednich części humor da się znaleźć, ale sporym wysiłkiem. Wielką frajdę sprawiało mi czytanie wszelkich raportów w komputerach, które napotykałem - w którejś opuszczonej fabryce znalazłem np. pouczenie, co z robić w przypadku ataku komunistów - zaleca się przewrócenie biurka celem stworzenia sobie barykady.

Zawiodłem się też nieco na 'rytmie' tej histori, chociaż to zdaje się być już w woli gracza. Moja rozgrywka wyglądała tak, że od przybycia do Megaton nie pchałem głównej fabuły ani o krok do przodu przez długi, długi czas. Robiłem tylko poboczne questy, zwiedzałem, rozwijałem postać. I nagle, jak tylko zrobiłem kolejny krok w stronę odnalezienia ojca, fabuła wciągnęła mnie doszczętnie i skończyłem grę w, żeby nie skłamać, 4 godziny? Główny wątek jest niesamowity, ciekawy i widowiskowy. Ale ZA KRÓTKI, ZA MAŁY! Wydawałoby się, że we wcześniejszych fallach było jeszcze prościej - w głównym wątku wystarczyło wykonać parę drobiazgów(znając je da się skończyć w 20 minut, tak?) ale... rzecz tkwiła w samodzielnym odkryciu tych drobiazgów - w tym tkwi magia pierwszego przejścia, to, moim zdaniem, nas wszystkich uzależniło. W Falloucie 3 gra prowadzi nas za rączkę, cały czas mamy na radarze kierunek w jakim mamy iść. To za proste i zostawia poważny niedosyt.

Ogólnie mam mieszane uczucia. W niektórych kwestiach mam wrażenie, że Bethesda zrealizowała sprawę wybornie, tak, że aż stare fallouty mogłyby się czegoś nauczyć, a z drugiej sądzę, że chłopaki nie załapały klimatu. To trochę jak Casino Royale względem wcześniejszych Bondzików wink.gif Czekam na Quantum of Solace i czekam na Fallouta Czwórkę, może dojdą do wprawy wink.gif
Nathaniel
Dobra recenzja. Fajna, spójna opinia. Takich brakuje.
This is a "lo-fi" version of our main content. To view the full version with more information, formatting and images, please click here.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.