Help - Search - Member List - Calendar
Full Version: Wskrzeszenie Van Burena - jest JAKAKOLWIEK szansa?
SHAMO Fallout Community > Wszystko o Fallout'ach > Cafe of Broken Dreams
kkdm
hej

tak przegladam sobie design doci z van burena, czytam wywiady z jego tworcami i ogladam concept arty i po prostu krew mnie calego zalewa, ze to wszystko jako calosc, czyli w pelni ukonczona gra, nigdy nie ujrzy swiatla dziennego

wiem, wiem, was tez zalewa, nas wszystkich zalewa

ale

zastanowmy się przez chwilę, czy jest jakakolwiek nadzieja?

wyobrazmy sobie na przyklad, ze bethesda, aktualni posiadacze praw do marki fallout, wydadza fallouta 4, a kilka lat pozniej 5 i w tym momencie konczy im się pole manewru, prawda, bo prawo do falloutowego uniwersum wg papieru, ktory razem przy piwku podpisai z interplayem konczy im się wlasnie na piatej czesci

w miedzyczasie interplay wydaje FOOLa, czyli mmorpga osadzonego w naszym ukochanym post apokaliptycznym settingu i zachecone jego sukcesem (warunek: gra musi wlasnie odniesc sukces) chce jeszcze bardziej wyeksploatowac to uniwersum, jeszcze bardziej je wydojic, czytaj zarobic jeszcze wiecej pieprzonych zielonych i wskrzesza wlasnie van burena, wydajac fallouta SZESC, lub tez po prostu fallouta z jakims tam podtytulem, czyli Fallout "Przesrane Pustkowia", czy jakos tam

na taki ewentualny przebieg wydarzen musielibysmy poczekac z 6-8 lat, ale jest to mozliwe, chyba, ze cos przeoczylem

sumujac, bethesda ma prawa do fallouta 3, 4 i 5; po wydaniu piatej czesci moze spowrotem interplaya pocalowac w dupę

wtedy

interplay moze spowrotem wejsc do gry i wydac RPGa (RPGa, nie MMORPGa) osadzonego w falloutowym uniwersum

racja, czy się ludzę?

wiem, ze ten post wyglada jak krzyk rozpaczy, ale fallout 3 by bethesda, mnie rozczarowal na calej linii, a przede wszystkim pod wzgledem klimatu, ktorego ta gra praktycznie nie ma, jest bez duszy, bez tego pierwiastka magii, ktory sprawia, ze mozna dziesiaty raz przejsc dana grę

pozdrawiam
Ulyssaeir
Martwy projekt ma to do siebie, że jest martwy i choć teoretycznie możliwe jest jego wskrzeszenie, to jeszcze w życiu nie słyszałem, by z takiego zimnego trupa powstała gra.

Słyszałem natomiast o grach które powstały z inspiracji materiałami z takich trupów, ale w porównaniu do pierwotnego projektu to już nie była wcale ta sama gra. Może ktoś zaczerpnie część fabuły, ale nie będzie tak, że weźmie silnik, albo chociaż wszystkie inne materiały poza silnikiem i "dokończy" gre.

I może tak jest lepiej.
Ausir
QUOTE
> wskrzeszenie van burena - jest JAKAKOLWIEK szansa?


Nie.

QUOTE
wyobrazmy sobie na przyklad, ze bethesda, aktualni posiadacze praw do marki fallout, wydadza fallouta 4, a kilka lat pozniej 5 i w tym momencie konczy im się pole manewru, prawda, bo prawo do falloutowego uniwersum wg papieru, ktory razem przy piwku podpisai z interplayem konczy im się wlasnie na piatej czesci


Nie. Bethesda to aktualnie właściciel pełni praw do uniwersum Fallouta. Pierwotnie owszem, Interplay udzielił im licencji na 3 gry, ale w międzyczasie odkupili Fallouta od Interplaya w całości. Teraz to Bethesda udziela Interplayowi licencji na Fallouta Online.

QUOTE
sumujac, bethesda ma prawa do fallouta 3, 4 i 5; po wydaniu piatej czesci moze spowrotem interplaya pocalowac w dupę

wtedy

interplay moze spowrotem wejsc do gry i wydac RPGa (RPGa, nie MMORPGa) osadzonego w falloutowym uniwersum


Nie może.
Squonk
@kkdm
Ziomek - nowe zdania zaczynaj tak może z dużej litery - bo to, że nie używasz polskich liter to da się jeszcze przeżyć. Ale to, że wizualna całość twojej wypowiedzi przypomina styl sms-forum czy innego e-pulsa - tego już raczej nie da się zaakceptować.

Trochę bardziej się przyłóż do technicznego aspektu twoich postów - a wszystkim będzie miło.


-----

A co do tematu.

Van Buren? Zapomnij - było minęło. Może gdzieś, jakieś zatwardziałe betony nocami wzdychają i wypłakują się w poduszkę za Burkiem. Ale to se ne wrati bigyellowgrin.gif

Są za to np. materiały projektowe z tej gry - one mogą być dobrą inspiracją do jakichś fanowskich dzieł. Modów, artów, opowiadań, scenariuszy na larpy itp.

Robiąc taką oddolną robotę - w twoim przypadku - dasz odpór wszelkim swoim frustracjom. Zaś twórcom VB "pokażesz", że ich robota nie poszła na marne, a różnym takim marketingowym pajacom pokażesz, że nie jesteś mucha - nie siadasz "tam" gdzie siadają wszyscy wink.gif
Logan
Raczej złudne nadzieje się ciebie trzymają. Nie rozumiem tej całej otoczki wrogości do Fallouta 3. Nie podoba ci się ponieważ jak tylko usłyszałeś że będzie go robił ktoś inny niż Interplay zrobiłeś z niego wroga numer jeden. Ktoś powiedział że na pewno nie odtworzą klimatu więc uznałeś że na pewno tak będzie. Van Buren to przeszłość, która nie wróci. Weź głęboki oddech i podejdź do F3 na trzeźwo a nie z bezpodstawną wrogością. W przeciwnym wypadku pozostaje ci wrócić do F1 i F2 bo nawet jeżeli Bethesda wyda kolejne części Fallouta to i tak nie spełnią one twoich oczekiwań.
bio_hazard
To nawet nie o to chodzi....
Ja to mialem chec sprawdzic F3 w praniu, ale lektura 15 stron tematu Co nas denerwuje w F3 jakos mnie do tego pomyslu zniechecila...

I tez w sumie mialem to wczoraj napisac - ze pojawil sie FOnline i o F3 wszyscy zapomnieli biggrin.gif
Squonk
Fallout Online to jakby syfa leczyć pudrem bleh.gif

Ten świat - świat Fallouta jest mój i tylko mój - i mogę z nim robić co mi się podoba - lubić go, kochać, kręcić z niego bekę lub go nienawidzieć. I do tego nie potrzebuję nikogo innego poza mną. Stąd pomysł Interplaya by zrobić grę sieciową jest bardziej do d...y niż bethesdowska koncepcja wysmażenia z popłuczyn serii kolejnej gry o zmyłkowej nazwie Fallout z numerkiem "czy".

Ale wiele osób w swoim żalu za dawnymi Falloutami i płaskiej (bo bez żadnych umotywowań) niechęci do F3, rzuciła się na FO jak stadów burków na psicę. Ech... dry.gif

@Logan
Jeśli żale i frustracja kkdm'a będą kontruktywne i do czegoś doprowadzą to kto wie rolleyes.gif W końcu np. taki Marcin Luter też miał wkoorfa i frustrację na katabasów, ale zainpsirowało go to by zrobić coś wielkiego wink.gif
Logan
Niestety z doświadczenia wiem że takie apele o wskrzeszenie jakiegoś projektu bardzo rzadko mają jakiś skutek. Z jednej strony sam nie miał bym nic przeciwko żeby coś z tego było ale staram się być realistą. Tym bardziej że świat Fallouta tworzy się z wielkim trudem od czasu drugiej części. No i Van Buren nie jest pierwszym zarzuconym projektem. Miała powstać również druga część Fallout Tactics i o niej też słuch zaginął.
Squonk
Żadna firma za to się nie weźmie - Bethesda by ich razem ze skarpetkami zjadła biggrin.gif Zaś fani mają duże pole do popisu, np. jako mega-dodatek do Tictacsa (jak Awaken czy Darkfall). Tylko, że fanowska praca nad takim czymś dużym to jak kopanie się z koniem za pomocą słomki.

Zostają więc bezpieczne i miłe marzenia i własna wyobraźnia wink.gif
kkdm
No to mnie pocieszyliscie...

Kurczę, ciezko byc fanem Fallouta

Nastaly dla nas mroczne i trudne czasy, zreszta zawsze mielismy pod gorę

Co do gosci z Bethesdy - nie wierzę w nich, "trojka" im nie wyszla, to resztę, za przeproszeniem, tez spier...olą, a MMO mnie w ogole nie interesuje, juz wolalbym chyba mordobicie w klimacie Fallouta niz MMORPGa

:/
Gaator
QUOTE(Squonk @ 04-12-2008, 17:26)
...

Zostają więc bezpieczne i miłe marzenia i własna wyobraźnia  wink.gif
*



Marzenia i wyobraźnię przelewam na tworzenie kolejnych map do "mega-dodatku".. czasu mało, ale nie narzekam.. słomkę mam tęgą tongue.gif więc się konia nie boję..

Logan
Jakie tam ciężkie czasy. Jak mi ciężko sięgam po F1 lub F2 ewentualnie FT i po problemie.
gpmars
Sam szczerze żałuje, że design doc z Van Burena wyciekły. Odkrywają zbyt wiele tajemnic świata Falla i odbierają wiele wyobraźni, która ciężko pracowała podczas gry w F1 i F2. Oczywiście byłem ciekaw ich treści i głupio zacząłem czytać. W rezultacie dostałem taką dozę informacji - że świat Falloutów spłycił mi się znacznie. To tak jak zacząć czytać książki o Gwiezdnych Wojnach - zgroza. Przynajmniej dla mnie. F1 i F2 mocno bazowały na fantazji i wyobraźni graczy i za to im chwała.
Zdaję sobie sprawę, że gdyby Van Buren powstał - nie dowiedzielibyśmy się wszystkiego co jest w design doc'ach - więc wina nie leży po stronie autorów.
Niemniej jednak wolałbym żeby jeśli już projekt umarł - to żeby umarł nie masakrując tak mojego wyobrażenia o świecie.
Dlatego także nie jestem skłonny do wskrzeszania ani nawet rozmawiania o tym.
Oczywiście wszystko IMHO.
Squonk
QUOTE(kkdm)
Kurczę, ciezko byc fanem Fallouta

Nastaly dla nas mroczne i trudne czasy, zreszta zawsze mielismy pod gorę

Jeśli ograniczysz się tylko do samego Fallouta jako gry - to rzeczywiście ciężko. Jeśli zaś owa gra zainspiruje cię do czegoś jeszcze to jest wręcz z góry. Choć owa droga pełna jest dziur i rozpadlin tongue.gif

QUOTE(Gaator)
więc się konia nie boję..

Twój przypadek (podobnie chyba m.in. i np. mój wink.gif ) się nie liczy - ostatni mohikanie to inna para... koni tongue.gif

@gpmars
QUOTE
Sam szczerze żałuje, że design doc z Van Burena wyciekły.

To najlepsza rzecz jaką mogli zrobić jego twórcy - ocalić to co zaczęło kiełkować poprzez przekazanie tego do fanów.

QUOTE
Odkrywają zbyt wiele tajemnic świata Falla i odbierają wiele wyobraźni, która ciężko pracowała podczas gry w F1 i F2.

Tak by było, jeśli VB działby się pomiędzy F1 i F2, albo w jakiś kuglarski sposób przenosił miejsce akcji w jakieś rejony od czapy jak w FT czy F3. Świat w Falloutach z czasem musiał zacząć się rozwijać, ludzie musieli powtórzyć by te same błędy co w przeszłości. Bo wojna nigdy się nie zmienia wink.gif

QUOTE
to żeby umarł nie masakrując tak mojego wyobrażenia o świecie.

Masakrą to jest F3 z Bethesdy - jak już. Ale każdy lubi to co lubi.
el_g
QUOTE(Squonk)
Ale wiele osób w swoim żalu za dawnymi Falloutami i płaskiej (bo bez żadnych umotywowań) niechęci do F3, rzuciła się na FO jak stadów burków na psicę. Ech...dry.gif
Ale tam! Ja gram w FO, bo na moim sprzecie F3 nie bryka. Jak mam kompa kumpla wedruje sobie po swiecie w okolicach DC, a jak gram na swoim to zwiedzam dobrze znane lokacje, ale opanowane przez Ruskich dry.gif I jest git happy.gif A nie od razu zal tongue.gif
Squonk
QUOTE(ja)
Ale każdy lubi to co lubi.

No i póki jest możliwość wyboru to nie ma powodów do narzekań. Co najwyżej do pomarudzenia wink.gif
kkdm
Wiecie w czym lezy problem? Dla mnie Bethesda ma po prostu zla wizję Fallouta - przyklad - symfoniczna muzyka... przeciez to jest FALLOUT, mroczny, ponury swiat, a nie Call Of Duty... i nie wierzę by wina spoczywala na Inonie Zurze, bo do Tacticsa koles zrobil GENIALNA (przede wszystkim klimatyczna) sciezkę dzwiekowa... ktos po prostu z gory zle go poinstruowal...

I tyle

Gry akcji po prostu lepiej się sprzedaja niz gry ciezkie i depresyjne, a taki byl wlasnie swiat Fallouta... byl...

I jak tu kochac Bethesdę, powieccie mi... sukinsyny, polecieli na kasę...
Gaator
Z całym szacunkiem kkdm, ale Ty tak serio, czy.. "wrzuć na luz", bo inaczej wrzody żołądka gwarantowane wink.gif
bio_hazard
tego... to chyba normalne, ze studio tworzace gry chce na tym zarobic, ale wydaje mi sie, ze to nie tu lezy problem - problemem jest, ze ci goscie po prostu nie "jaraja" sie juz tym co robia, dlatego wychodzi im to co wychodzi...
Squonk
kkdm - do sprawy F3 trzeba podejść filozoficznie cool.gif Czyli z dużą dawką cynizmu i ochronnej hipokryzji biggrin.gif

To znaczy "bierzemy" z tej gry to co nam odpowiada i mielimy to na własną modłę. Ja np. mam zamiar dobrać się do muzyki jaka niby znajduje się w grze. Jeśli mi się uda, a muzyka mi przypadnie do gustu to na moją ocenę tej gry być może padnie jasny promyk światła i a chęć zagrania w nią się zwiększy.

Pod warunkiem oczywiście, że wyjdzie jakiś porządny patch, bo nie mam zamiaru przemeblowywać sobie systemu tylko po to by móc odpalić jakąś grę. Nawet jeśli ma to być F3.
kkdm
Sorry, wiem, ze się za bardzo podniecam, ale to tylko swiadczy o mojej fascynacji saga Fallout, a jednoczesnie irytacji, gdy ktos profanuje moj ukochany setting

Macie racje, ze z "trojki" trzeba wyciagnac to co najlepsze... Mi osobiscie bardzo podobaja się niektore concept arty, niektore sa NAPRAWDĘ dobre... Zamierzam dorwac "Art Of Fallout 3" (ksiazeczka z mnostwem conceptow) i sa nimi delektowac, tylko niech mi ktos powie gdzie mogę legalnie dostac to cudenko jednoczesnie nie wydajac kasy na wersję kolekcjonerska Fallouta, w ktorej to sklad wchodzi wlasnie "Art Of Fallout 3"
Zoor
Niewktóre z concept artów dostępne są w zbiorach NMA i na stronie Beth, natomiast możliwości ściągnięcia książeczki za darmo nie ma. Jak poszukam tego, co jest, to podeślę linka.
Morbid
Może ktoś na allegro wystawi, osobno nie można raczej nigdzie dostać.
gpmars
QUOTE(Squonk @ 05-12-2008, 00:05)
Tak by było, jeśli VB działby się pomiędzy F1 i F2, albo w jakiś kuglarski sposób przenosił miejsce akcji w jakieś rejony od czapy jak w FT czy F3. Świat w Falloutach z czasem musiał zacząć się rozwijać, ludzie musieli powtórzyć by te same błędy co w przeszłości. Bo wojna nigdy się nie zmienia  wink.gif
Masakrą to jest F3 z Bethesdy - jak już. Ale każdy lubi to co lubi.
*


No nie wiem IMHO tak jak np. rozwinął się świat Matrixa to ja dziękuję. Dla mnie tworzenie tajemnicy jest ważniejsze niż powiększanie świata. Ciągnięcie tych samych motywów w kolejnych grach / filmach - prowadzi do znudzenia i wyeksploatowania tematu. I tak jak "pogłębienie" świata w Matrixie 2,3 wywołało u mnie odruch wymiotny, tak plany Van Burena wywołują podejrzenia, że twórcom nie udało się uniknąć przynajmniej w części podobnych błędów. Po jaką cholerę mi wiedzieć czemu na fladze jest mniej gwiazdek? Czy takie wyjaśnienie i dorabianie na siłę historii jest potrzebne?
A można przecież pójść inną drogą. Przestać grać tymi samymi motywami. Czy w innym miejscu muszą występować te same organizacje? Jeśli już chcemy rozwijać świat - to po cholerę pakować Bractwo Stali i NCR na sam środek Stanów Zjednoczonych - kiedy to się kupy nie trzyma? Sorry - to te dwie organizacje są i pozostaną jedynymi wielkimi organizacjami politycznymi jakie wyłoniły się po nuklearnej zagładzie? Pomysłów już komuś zabrakło.
Narzekasz na F3 - ale ta gra kontynuuje motywy Van Burena - czyniąc je tylko z racji odległości od Kalifornii bardziej absurdalnymi. Wędrówkę Bractwa na wschód zaczął VB. To że doszło ono do Waszyngtonu to absurd. Ale gdzie to się zaczęło? Jak zobaczyłem w F3 Harolda zrośniętego z drzewem i usłyszałem o życiodajności jego nasion, to mi ręce opadły.
Jeśli już jesteśmy tacy purytańscy w kwestii F3, to może warto zauważyć, że wiele z tego chłamu ma gdzieś początek. Może można by stwierdzić - Van Buren miał dużo szczęścia, że nie powstał. Dzięki temu Matrixem 2 świata Fallouta został produkt Beth. Po F1 i F2 nie sądzę, żeby ktokolwiek był w stanie spełnić oczekiwania największych falloutowych napaleńców.
Ausir
QUOTE
Po jaką cholerę mi wiedzieć czemu na fladze jest mniej gwiazdek? Czy takie wyjaśnienie i dorabianie na siłę historii jest potrzebne?


Dla mnie tło historyczne świata Fallouta jest ciekawe. Jeśli dla Ciebie nie, nie musisz się przecież w nie zagłębiać. I akurat liczbę gwiazdek uzasadnił już Leon Boyarsky w dokumentach projektowych do F1. To nie jest dorabianie na siłę historii, bo przecież pomysł na flagę wziął się właśnie z pomysłu Leona na przedwojenny podział USA na 13 wspólnot, którego jednak nie miał okazji bardziej rozwinąć. No i przecież sporo z tych szczegółów historycznych zapewne nie byłoby nawet wspomnianych w samej grze.

QUOTE
A można przecież pójść inną drogą. Przestać grać tymi samymi motywami. Czy w innym miejscu muszą występować te same organizacje? Jeśli już chcemy rozwijać świat - to po cholerę pakować Bractwo Stali i NCR na sam środek Stanów Zjednoczonych - kiedy to się kupy nie trzyma?


Jaki "sam środek"? Przecież Van Buren dział się bardzo niedaleko rejonów znanych z F1 i F2. Pokazano tam dalekie przyczółki NCR i BoS w Arizonie i Nevadzie, czyli w bezpośrednim sąsiedztwie Kalifornii, na zachodnim krańcu mapy VB. Za to na wschodzie panują już inne organizacje, jak Córki Hekate czy Legion Cezara (na którym miał się skupiać planowany przez BIS F4).

QUOTE
Narzekasz na F3 - ale ta gra kontynuuje motywy Van Burena - czyniąc je tylko z racji odległości od Kalifornii bardziej absurdalnymi. Wędrówkę Bractwa na wschód zaczął VB.


Przecież zaczął ją Tactics, nie VB. I VB przedstawił ją dużo sensowniej, bo był to pojedynczy bunkier w stanie graniczącym z Kalifornią. Nijak to się ma do ekspansji BoS na cały kontynent w FT i F3.

QUOTE
Dzięki temu Matrixem 2 świata Fallouta został produkt Beth.


Jak dla mnie "Matrixem 2" Fallouta był już Fallout 2 (no, może trochę przesadzam, nie jest aż tak kiepski, ale jeśli chodzi o spójność settingu twórcy mocno dali ciała). Twórcy Van Burena nauczyli się wiele na swoich błędach z poprzedniej części i według mnie byłby on dużo lepszy niż F2 (oceniam teraz samą fabułę).
Squonk
QUOTE(gpmars)
A można przecież pójść inną drogą. Przestać grać tymi samymi motywami. Czy w innym miejscu muszą występować te same organizacje? Jeśli już chcemy rozwijać świat - to po cholerę pakować Bractwo Stali i NCR na sam środek Stanów Zjednoczonych - kiedy to się kupy nie trzyma? Sorry - to te dwie organizacje są i pozostaną jedynymi wielkimi organizacjami politycznymi jakie wyłoniły się po nuklearnej zagładzie? Pomysłów już komuś zabrakło.

Ausir - jako wiedzący więcej o Falloutach niż ja - to już chyba dobrze wyjaśnił tongue.gif

Ja to tylko mogę rozbudować o hipotezy oparte na analizie teraźniejszości, że można sobie przyjąć, że na terenie dawnej Kalifornii Bractwo Stali mogło urosnąć w siłę zgarniając do swoich szeregów takich wojskowych straceńców jak oni sami, byłych żołnierzy czy też jakieś odcięte od kontaktu z dowództwem jednostki.

Podobnie i w siłę mogła rosnąć NRK - zresztą do pewnego czasu współpracująca z BS jak i z innymi zorganizowanymi społecznościami w Kalifornii. Nadal jednak była to organizacja lokalna działająca na terenie Kalifornii czy Nevady.

Właśnie - akcja Van Burena nie miała się dziać na środku Stanów Zjednoczonych ale na terenach o rzut beretem o tych znanych z F1/F2. Tak na oko - odległość między LA a Klamath (czyli miejsc dość skrajnych w znanym nam falloutowym świecie) jest mniej więcej taka sama jak między SF a Denver (jedna z lokacji z VB).

A gdzie tu teraz jest wielka migracja BS na wschód pod okolice Chicago (FT) jak i przeskok całego kontynentu (F3)? I to w czasach braku środków transportu jak i całej logistyki potrzebnej do ich obsługi.

Absurdem FT a zwłaszcza F3 jest to, że zakładają one, że na terenie całych dawnych Stanów Zjednoczonych (całych a nie dwóch, trzech, czterech stanów jak w F1/F2/VB) jedynymi organizacjami które mogły coś pogrywać jest BS oraz Enklawa. Jakby w tak dużym kraju nie mogły powstać czy też zorganizować się inne grupy dawnej armii (regularnej jak i Gwardii Narodowej) czy jakieś pozostałości władz stanowych (które mają większe możliwości działania niż nie jedno państwo europejskie).

Tu takie coś co zrobiłem aby samemu sobie i innym przybliżyć jak sprawy stoją wink.gif
Ausir
QUOTE
Właśnie - akcja Van Burena nie miała się dziać na środku Stanów Zjednoczonych ale na terenach o rzut beretem o tych znanych z F1/F2. Tak na oko - odległość między LA a Klamath (czyli miejsc dość skrajnych w znanym nam falloutowym świecie) jest mniej więcej taka sama jak między SF a Denver (jedna z lokacji z VB).


A z Shady Sands do Hub jest dalej niż do Tamy Hoovera, czyli jedynego włączonego do NCR miasta z Van Burena. Patrz:

http://images2.wikia.nocookie.net/fallout/...rn_USA_v1.0.jpg
Squonk
Fajna ta mapa - choć chyba nie uwzględnia zakrzywienia Ziemi wink.gif A co do tych zakrzywień - w mapie do F1 V13/SS/V15 leżały na jednej linii. No i Junktown z Necropolis jest pozamieniane.

Co miało być/z czym się kojarzyć Sturgis?
Ausir
QUOTE
A co do tych zakrzywień - w mapie do F1 V13/SS/V15 leżały na jednej linii.


Bo mapy z F1 i F2 nie były ustawione północ-południe, tylko lekko przechylone (właśnie tak, jak widać na tej mapie).

QUOTE
No i Junktown z Necropolis jest pozamieniane.


Nie, po prostu z lokalizacją Necropolis jest problem - według tekstu w F1 to Bakersfield, ale przez pomyłkę leży w miejscu Barstow (ktoś z projektantów przesunął lokację na mapie, żeby lepiej rozłożyć poszczególne miejsca nie zauważywszy, że według dialogów leży w miejscu konkretnego, rzeczywistego miasta. Spytałem Chrisa Taylora i uznał, że jak dla niego bardziej kanoniczne jest Bakersfield, więc tam Daesch umieścił Necropolis, nawet jeśli nie zgadza się z umiejscowieniem na mapie z gry.

QUOTE
Co miało być/z czym się kojarzyć Sturgis?


A nie wiem, może to miejsce wzmiankowane w którymś z dokumentów z Van Burena czy coś.

Tu jeszcze Wschód:

http://images1.wikia.nocookie.net/fallout/...rn_USA_v1.0.jpg

(Wymaga aktualizacji jeśli chodzi o lokacje z F3)
Ulyssaeir
user posted image

Już to kiedyś gdzieś wklejałem:

Czerwone kropki - lokacje z F1 w oparciu o zgodność z linią brzegową i ukształtowaniem terenu

niebieskie kropki - lokacje F2 w oparciu o zgodność z linią brzegową i ukształtowaniem terenu

Żółte kropki - położenie lokacji F2 na mapie z linią V13 - SS/NCR - V15 jako punktem odniesienia

A teraz?
Squonk
A to wówczas nie lepiej byłoby umieścić Junktown pomiędzy Lost Hills a Bakersfield? Co prawda w przypadku mojej mapy nie zrobiłem takiego czegoś, ale pomiędzy rzeczywistym Lost Hills a rzeczywistym Bakersfield jest odległość około ponad 50 km - więc chyba miejsce na Junktown by się tam znalazło wink.gif

Ale jeśli ma chodzić o Barstow to teraz wszsytko już się robi jaśniejsze.

EDIT:
Uly - twoja mapa coś nie bryka.

Teleportem se zassałem - teraz już działa.

EDIT_mk2:
Jeszcze głupszy się robię patrzą na tę nową mapę blink.gif Stąd chyba uznam, że jednak moja mapa oddaje w miarę logiczny rozkład lokacji w F1/F2 choć burzy ja trochę niejasność co do Nekropolis.

EDIT_mk3:
Trza też pamiętać, że skala mapek w F1 w F2 jest inna. W "jedynce"
chodziliśmy piechotą więc i świat musiał w miarę logiczne rozmiary. W F2 jest samochód to i większy teren możemy ogarnąć.
Dragunov
Albo po prostu Przybysz z Krypty i Dziecko Przeznaczenia mieli do chrzanu mapy...
gpmars
QUOTE(Ausir @ 08-12-2008, 11:10)
Dla mnie tło historyczne świata Fallouta jest ciekawe. Jeśli dla Ciebie nie, nie musisz się przecież w nie zagłębiać.
*

Hmmm owszem nikt mi nie każe. Czytać fallout bible i dokumentów Van Burena nie muszę. To, że za to się zabrałem to inna kwestia. Ważne, że w grach, od F2 zaczęło się wyjaśnianie świata - początkowo nieśmiałe ale chyba w Van Burenie było ono bardziej dokładne (przynajmniej z tego co widać z dokumentów). Wiem, że każdy postrzega sprawy inaczej. Dla mnie ważna jest tajemniczość historii i emocjonalność przekazu. Wiem, że wielu skupia się na szczegółach. Owszem szczegóły są w stanie także sprawiać wrażenie głębi (vide Tolkien) ale baaardzo rzadko się tak zdarza. Mało kto poświęca opracowaniu spójnej i szczegółowej koncepcji całe życie.
QUOTE(Ausir @ 08-12-2008, 11:10)
I akurat liczbę gwiazdek uzasadnił już Leon Boyarsky w dokumentach projektowych do F1. To nie jest dorabianie na siłę historii, bo przecież pomysł na flagę wziął się właśnie z pomysłu Leona na przedwojenny podział USA na 13 wspólnot, którego jednak nie miał okazji bardziej rozwinąć. No i przecież sporo z tych szczegółów historycznych zapewne nie byłoby nawet wspomnianych w samej grze.
*

Dobra nie pamiętałem dokładnie gdzie widziałem tą informację. Pewnie Fallout Bible czy czymś podobnym. Zgodnie z tym co mówisz, to faktycznie nie pochodziło to z Van Burena. Ale mi chodziło tu tylko o przykład. I to dobry. Bo nadal IMHO jest to dorabianie historii. Flaga dumnie powiewająca w intro do F1 to nic innego tylko wariacja na temat pierwszej bandery morskiej II Kongresu Kontynentalnego, którą specjalny komitet określił w 1777 r. jako: "Resolved, That the flag of the United States be thirteen stripes, alternate red and white; that the union be thirteen stars, white in a blue field, representing a new Constellation."
Ponieważ nie wchodzono podczas wojny domowej w szczegóły bandery były różne - Najbardziej popularnym był taki układ:
user posted image tzw. Betty Ross Flag
Były też układy medalionowe gwiazd, w linie (podobnie do obecnych flag tzw. Star Spangled) ale także znany jest taki układ:
user posted imageCowpens flag
I co? Najpierw wymyślono Commonwealthy czy jak je tam - czy najpierw ktoś pomyślał o daniu falgi USA, tylko jakiejś takiej innej - i sięgnął do encyklopedii?
Zresztą przeciw samej fladze nic nie mam bo w intrze do F1 zrobiła kolosalne wrażenie. Zaraz po rozstrzelaniu była symbolem, że coś dziwnego stało się ze światem. I tak ja ją postrzegałem i chętnie nadal postrzegam. A nie symbol trzynastu cośtamcośtamów.
QUOTE(Ausir @ 08-12-2008, 11:10)
Jaki "sam środek"? Przecież Van Buren dział się bardzo niedaleko rejonów znanych z F1 i F2. Pokazano tam dalekie przyczółki NCR i BoS w Arizonie i Nevadzie, czyli w bezpośrednim sąsiedztwie Kalifornii
*

No Colorado można zaliczać już do stanów centralnych. Fakt, że Hoover Dam to nie jest tak daleko - raptem pewnie 300km od Shady Sands, 500 km od LA i dwa loty jaskółki od Las Vegas. Niemniej to jednak to, że głównym zagrożeniem są goście z NCR, którzy błąkali się swobodnie po świecie jak pijane dzieci we mgle. A jeszcze nikt z miejscowych nie zagospodarował Bloomfield Space Center wydaje mi się podejrzane, dziwne i tworzone na siłę. Jednak na + Van Burenowi można zaliczyć to, że przynajmniej dawni good guys (jak na świat fallouta) stali się bad boys. Beth nawet tego nie potrafiła zmajstrować (jakże fajnie by było - przykład -jeden z wielu możliwych: jakby mutanci w końcu stanowili "dobre" siły biggrin.gif).

QUOTE(Ausir @ 08-12-2008, 11:10)
Jak dla mnie "Matrixem 2" Fallouta był już Fallout 2 (no, może trochę przesadzam, nie jest aż tak kiepski, ale jeśli chodzi o spójność settingu twórcy mocno dali ciała).
*

Zgoda - wiele odejść od świata z designem na 50te psuło klimat. Czasami te odejścia mi nawet pasowały (IMHO Enklawa mogła mieć nowoczesny design - tylko podkreślało jej odmienność i zaawansowani) ale było ich stanowczo za wiele. No i fabuła już nie była tak spójna jak w F1. Za to świat był urozmaicony i dawał nowe doznania nawet po nastym odpaleniu gry. Wiele jestem w stanie F2 wybaczyć.

QUOTE(Squonk @ 08-12-2008, 13:54)
Absurdem FT a zwłaszcza F3 jest to, że zakładają one, że na terenie całych dawnych Stanów Zjednoczonych (całych a nie dwóch, trzech, czterech stanów jak w F1/F2/VB) jedynymi organizacjami które mogły coś pogrywać jest BS oraz Enklawa. Jakby w tak dużym kraju nie mogły powstać czy też zorganizować się inne grupy dawnej armii (regularnej jak i Gwardii Narodowej) czy jakieś pozostałości władz stanowych (które mają większe możliwości działania niż nie jedno państwo europejskie).
*


Nie sposób się nie zgodzić. Do tej pory to przeniesienie motywów i organizacji z zachodniego wybrzeża na wschodnie uważam za największy błąd F3.
QUOTE(Ulyssaeir @ 08-12-2008, 16:01)
Już to kiedyś gdzieś wklejałem:
*


No właśnie tą mapę kiedyś widziałem. Nie będę z miarka mierzył ale optycznie świat Van Burena wydawał mi się, jak na to patrzyłem, większy od świata F1 i F2.
Squonk
QUOTE(gpmars)
Nie będę z miarka mierzył ale optycznie świat Van Burena wydawał mi się, jak na to patrzyłem, większy od świata F1 i F2.

Jest może ciut większy od świata F2. A czy VB nie można by było podróżować koleją? Bo coś mi z tym motywem chodzi po głowie a nie wiem co biggrin.gif

I drugie pytanie - wie ktoś - jaka to osoba przetłumaczyła materiały projektowe w VB? Jakoś takoś je zdobyłem - i z chęcią bym je udostępnił u nas - ale bez zgody autora tego nie zrobię.
Ausir
QUOTE
To, że za to się zabrałem to inna kwestia. Ważne, że w grach, od F2 zaczęło się wyjaśnianie świata - początkowo nieśmiałe ale chyba w Van Burenie było ono bardziej dokładne (przynajmniej z tego co widać z dokumentów).


Świat był dość szczegółowo wyjaśniany już w dokumentach z F1. Jeśli dla Ciebie takie szczegóły nie są istotne, to nie zwracaj na nie uwagi. Dla innych (w tym dla mnie) są.

QUOTE
I co? Najpierw wymyślono Commonwealthy czy jak je tam - czy najpierw ktoś pomyślał o daniu falgi USA, tylko jakiejś takiej innej - i sięgnął do encyklopedii?


Nawet jeśli na początku był pomysł na flagę, to już podczas prac nad F1 miała ona takie właśnie uzasadnienie.

QUOTE
No Colorado można zaliczać już do stanów centralnych.


Ale tam przecież NCR ani BoS nie dotarły.

QUOTE
A jeszcze nikt z miejscowych nie zagospodarował Bloomfield Space Center wydaje mi się podejrzane, dziwne i tworzone na siłę.


Przecież zagospodarowali - baza była zajęta przez gang Rusty Hooks.

QUOTE
Niemniej to jednak to, że głównym zagrożeniem są goście z NCR, którzy błąkali się swobodnie po świecie jak pijane dzieci we mgle.


Co w tym dziwniejszego od dzikusa z Arroyo błąkającego się w okolicach San Francisco? No i było to kilka osób wówczas już niezwiązanych z NCR, a nie sama Republika, której najbardziej wysuniętym na wschód miastem była Tama Hoovera.
gpmars
QUOTE(Ausir @ 08-12-2008, 21:47)
Świat był dość szczegółowo wyjaśniany już w dokumentach z F1. Jeśli dla Ciebie takie szczegóły nie są istotne, to nie zwracaj na nie uwagi. Dla innych (w tym dla mnie) są.
*


Oj jak marudzę na Van Burena i na siłę szukam uwag i słabości to mam sobie odpuścić bo większości to nie przeszkadza. Natomiast nikt jakoś tego argumentu nie stosuje wobec F3. Jakby to brzmiało "nie czepiajcie się czasu rzeczywistego i widoku na świat w F3 - nie zwracajcie uwagi - wiekszości to nie przeszkadza. Nie ma co ukrywać - trochę prowokuje tymi postami smile.gif Specjalnie i z premedytacją. Przychrzaniać się można do wszystkiego. Można by zrobić długą listę uwag do F2 - sam na to wskazałeś. Ba nawet F1 można by trochę uwag przypiąć: począwszy od tego skąd bierze sygnał i napięcie ten TV w intro? rolleyes.gif
Nie chcę bronić Beth bo szczerze to wydała w porównaniu ze starymi grami chłam. Ale jak na nowe RPG - chłamem już to nie jest. Przynajmniej nie aż takim, żeby dyskusje na ten temat pojawiały się w temacie o Van Bruenie. I żeby nie było - to nie jest uwaga personalnie do Ciebie ale po całości.

QUOTE(Ausir @ 08-12-2008, 21:47)
Nawet jeśli na początku był pomysł na flagę, to już podczas prac nad F1 miała ona takie właśnie uzasadnienie.
*


IMHO dorobione historyjki na siłę. Nikt nie kazał tego wyjaśniać. Nie było nawet potrzeby - nie wpływa to na fabułę. No i w F1 nie wyjaśniono, w F2 nie wyjaśniono. Aż dopiero przyszedł $^#^$ F3 - no i pojawiły się commonwealthy - tfu. Ups zacząłem sam marudzić wacko.gif
To może lekka przesada ale IMHO należy zastanowić się nad Lostami bardziej niż Matrixem. Wiem, że Lost to badziewny tasiemiec, który przegina z tajemniczością. Ale potrafi się z tajemnicami obchodzić. Tajemnice nie powinny być IMHO odkrywane od tak sobie, powinny być odkrywane jedynie jeśli mają związek z fabułą. I stare Fallouty tej zasady się trzymały.
Nie wiem jak wyglądałby Van Buren. Być może zachowałby starą tajemniczość - jednak niekoniecznie.
Przykład - w F1 dopiero za 3 przejściem domyśliłem się historii Mastera. Za pierwszym przechodziłem bardzo dziwnie, za drugim przeoczyłem Harolda. I o to chodzi. Nikt nie mówił wprost co i jak. W F2 już nie było niestety tak tajemniczo. Dla mnie psuło to nastrój głównego wątku (niestety w tym punkcie IMHO F2 był najbardziej "Matrixem 2 świata fallouta)

QUOTE(Ausir @ 08-12-2008, 21:47)
Przecież zagospodarowali - baza była zajęta przez gang Rusty Hooks.
*


Dego design doca pamiętam dobrze. Nie będę szedł w zawody ze znajomości świata z kimś kto jest 5 userem na tym forum ale nie nazwałbym zagospodarowaniem osiedlenie się z tego co pamiętam na rok przed rozpoczęciem gry.
Choroba - w oparciu o tą bazę - podobnie jak bunkier Lost Hills mogła powstać jakaś zaawansowana organizacja / osada. W dodatku, że same dokumenty mówił że rakiety widoczne są z daleka. Fakt, że z tego co pamiętam rakiety były niedostępne. Ale budynki - skoro raidersi mogli - dlaczego nie było nikogo przed nimi? . Mamy szczyt techniki niezamieszkany i pozostawiony a nie zniszczony.
Wiem - czepiam się biggrin.gif
Ausir
QUOTE
Oj jak marudzę na Van Burena i na siłę szukam uwag i słabości to mam sobie odpuścić bo większości to nie przeszkadza. Natomiast nikt jakoś tego argumentu nie stosuje wobec F3. Jakby to brzmiało "nie czepiajcie się czasu rzeczywistego i widoku na świat w F3 - nie zwracajcie uwagi - wiekszości to nie przeszkadza.


Ja w ogóle nie rozumiem, jak komukolwiek może przeszkadzać rozwijanie tła settingu zarysowanego już znacznie w pierwszej grze. Przecież to nie jest tak, że w F1 ani w jego dokumentach koncepcyjnym był to świat bez historii itp.

QUOTE
IMHO dorobione historyjki na siłę. Nikt nie kazał tego wyjaśniać. Nie było nawet potrzeby - nie wpływa to na fabułę. No i w F1 nie wyjaśniono, w F2 nie wyjaśniono. Aż dopiero przyszedł $^#^$ F3 - no i pojawiły się commonwealthy - tfu.


Ale skąd wiesz, czy w ogóle w samej grze ktokolwiek wspominałby o pochodzeniu flagi? Jest o nim wzmianka w dokumentach, tak samo jak była w dokumentach do pierwszego Fallouta. Podział kraju na 13 części wymyśliła ta sama osoba, która wpadła na pomysł z flagą.

QUOTE
To może lekka przesada ale IMHO należy zastanowić się nad Lostami bardziej niż Matrixem. Wiem, że Lost to badziewny tasiemiec, który przegina z tajemniczością. Ale potrafi się z tajemnicami obchodzić. Tajemnice nie powinny być IMHO odkrywane od tak sobie, powinny być odkrywane jedynie jeśli mają związek z fabułą. I stare Fallouty tej zasady się trzymały.


Ale jaka tu w zasadzie tajemnica? Że w jakichś tam holodyskach ktoś by wspominał o jakimś tam lokalnym Commonwealthie to pogwałcenie Wielkiej Tajemnicy Flagi? A Lost mnie znudził na początku 3 sezonu i dałem sobie spokój.


QUOTE
Dego design doca pamiętam dobrze. Nie będę szedł w zawody ze znajomości świata z kimś kto jest 5 userem na tym forum ale nie nazwałbym zagospodarowaniem osiedlenie się z tego co pamiętam na rok przed rozpoczęciem gry.
Choroba - w oparciu o tą bazę - podobnie jak bunkier Lost Hills mogła powstać jakaś zaawansowana organizacja / osada. W dodatku, że same dokumenty mówił że rakiety widoczne są z daleka. Fakt, że z tego co pamiętam rakiety były niedostępne. Ale budynki - skoro raidersi mogli - dlaczego nie było nikogo przed nimi? . Mamy szczyt techniki niezamieszkany i pozostawiony a nie zniszczony.


Cytuję dokument:

QUOTE
Thanks to its very remote location in southwest Arizona, the only real damage that the space center received was from time and weather – and also the current occupants.


Po prostu przed nimi nikt tej nieźle ukrytej, tajnej bazy nie znalazł.

QUOTE
Przykład - w F1 dopiero za 3 przejściem domyśliłem się historii Mastera. Za pierwszym przechodziłem bardzo dziwnie, za drugim przeoczyłem Harolda. I o to chodzi. Nikt nie mówił wprost co i jak. W F2 już nie było niestety tak tajemniczo. Dla mnie psuło to nastrój głównego wątku (niestety w tym punkcie IMHO F2 był najbardziej "Matrixem 2 świata fallouta)


Jeśli podoba ci się to, że można przejść grę nie domyślając się historii Mastera, to powinno też spodobać ci się to, w jaki sposób wykorzystano Harolda w głównym wątku VB.
mbwrobel
@qpmars
Dyskutować z Ausirem na temat Fallout, to jakby kopać się z koniem biggrin.gif . Jeśli masz jakieś pytania to je zadaj, ale jednocześnie przyjmij do wiadomości, że Ausir posiada więcej wiedzy na temat pierwszych Falloutów, niż wyczytasz ze wszystkich Biblii Fallouta i Wikipedii razem wzietych wink.gif

W pojedynku Ty vs. Ausir na temat wiedzy falloutowej raczej nie był byś często obstawianym zawodnikiem _piwko.gif .
Squonk
QUOTE(gpmars)
Choroba - w oparciu o tą bazę - podobnie jak bunkier Lost Hills mogła powstać jakaś zaawansowana organizacja / osada.

Ekipa tworząca BS od początku miała lepszy start bo łączyła ich jakaś ideologia (zły rząd dopuścił do okrutnych eksperymentów) oraz że byli to ludzie już wstępnie "obrobieni" i zorganizowani - żołnierze regularnej, zawodowej armii.

@mbwrobel
I z Ausirem da się pojedynkować - trza tylko na swoim a nie na jego polu tongue.gif
Tommy_gun
A mi się podoba, że ktoś odważył się z Ausirem pogadać o Falloucie a nie tylko przytakiwać smile.gif

Z resztą - takie dyskusje zawsze są ciekawe dla ludzi, którzy chętnie poczytają a nie koniecznie się włączą.

Więc dajcie im się "pokłócić" wink.gif
gpmars
QUOTE(Ausir @ 08-12-2008, 23:24)
Ja w ogóle nie rozumiem, jak komukolwiek może przeszkadzać rozwijanie tła settingu zarysowanego już znacznie w pierwszej grze. Przecież to nie jest tak, że w F1 ani w jego dokumentach koncepcyjnym był to świat bez historii itp. 
Ale skąd wiesz, czy w ogóle w samej grze ktokolwiek wspominałby o pochodzeniu flagi? Jest o nim wzmianka w dokumentach, tak samo jak była w dokumentach do pierwszego Fallouta. Podział kraju na 13 części wymyśliła ta sama osoba, która wpadła na pomysł z flagą.
Ale jaka tu w zasadzie tajemnica? Że w jakichś tam holodyskach ktoś by wspominał o jakimś tam lokalnym Commonwealthie to pogwałcenie Wielkiej Tajemnicy Flagi? A Lost mnie znudził na początku 3 sezonu i dałem sobie spokój.
*


Mówiłem, że dałem tylko przykład. Wybrany dlatego, że charakterystyczny i znałem zarówno źródło pochodzenia flagi jak i tłumaczenie twórców - więc byłem w stanie uzasadnić naciąganie na siłę. Nie chodzi mi konkretnie o flagę. Tylko sposób przedstawiania historii. I faktycznie nie wiem jak tajemnice byłyby przedstawiane w Van Burenie, zresztą sam to przyznałem. Podejrzenia w tym zakresie są tylko IMHO. Wynikają po pierwsze z dokładności rozpisania świata w dokumentacji - z praktycznie z całą historią miejsca i organizacji włącznie. Drugą przesłanką do nabrania podejrzeń jest różnica między podejściem do rozwikłania tajemnic między F1 i F2. Jeśli coś takiego zauważam, to z natury polskiej wywodzi się moje rozumowanie - że może być tylko gorzej - w kolejnej części. Te wszędobylskie holodyski w F2 są tak naprawdę zmarnowanymi okazjami do dodania grze smaczku. Zamiast podawać na tacy - można byłoby ukryć te dane, tak, że byłyby dostępne po rozwiązaniu specyficznej misji czy rozmowie z odpowiednią osobą dysponując odpowiednim skillem. Np w F2 zamiast durnych holodysków w ruinach Mariposy można by było odkryć prawdę o jej eksploracji przez enklawę z innych źródeł. Np - quest w Navarro gdzie żołnierz mógłby mieć drobne ślady mutacji - do odkrycia przy wysokim skilu medic - po czym quest z pomocą i w nagrodę opowieść. Ale opowieść taką, z pierwszej osoby - jaką mógł opowiedzieć żołnierz - żeby wszystko nie było na tacy. Takie smaczki w F1 były. F2 momentami szedł na łatwiznę - i po prostu spodziewam się, że Van Buren kontynuowałby błędy. Ale to IMHO.
QUOTE(Ausir @ 08-12-2008, 23:24)
Po prostu przed nimi nikt tej nieźle ukrytej, tajnej bazy nie znalazł.
*


Zaraz zaraz. Pamiętam co i jak. I znalazłem kontrargument.
"...though very few people in the wasteland know about the Bloomfield Space Center or how to get there. However, the Launch Pad and the twin space rockets are very visible from the horizon, so those who have seen it usually wander to Bloomfield in curiosity. Unfortunately, those who do happen to find the facility rarely lives long enough to go and tell anyone else, thanks to the turrets guarding the Launch Pad’s perimeter."
Bloomfield łatwo znaleźć. Launchpad bronią wieżyczki - więc faktycznie jest trudnodostępny. Natomiast pozostałe obiekty - nie są tak chronione - dlaczego wiec nie zajął ich nikt przed Rusty Hooks.
IMHO Van Buren miał mieć bardzo nierówne lokacje. Bloomfield IMHO jest głupia i nieprawdopodobna. Wielkie rakiety stoją sobie wieki całe i nic się nie dzieje. Nikt nie zniszczył. Wyrównuje to niemal głupotę San Francisco z F2 - które było IMHO totalnym miszmaszem pomysłów (co najwyżej żartem z filmów karate i Scientologów i tego filmu o łodzi podwodnej błąkającej się po zagładzie).
Dla równowagi - takie Jericho - jest jedną z najlepszych lokacji (jeśli nie nawet najlepszą bijącą IMHO LA Boneyard) z genialnym pomysłem na prawdopodobną historię. Może jest to efekt niezakończonych prac nad projektem. Ale raczej IMHO Van Buren byłby nierówny - co najmniej tak jak F2.

QUOTE(Ausir @ 08-12-2008, 23:24)
Jeśli podoba ci się to, że można przejść grę nie domyślając się historii Mastera, to powinno też spodobać ci się to, w jaki sposób wykorzystano Harolda w głównym wątku VB.
*


Wątek New Plague mi się nie bardzo podoba jako taki. Za bardzo kontynuuje i eksploatuje temat FEV.
O ile sama koncepcja jest spójna wewnętrznie i logicznie uzasadniona tzn:
Zagrożenie New Plague (Limit 115) jest powodem do wszczęcia badań nad Pan-Immunity Virion Project. Prace nad Pan-Immunity Virion Project dają efekty potencjalnie przydatne militarnie, projekt zostaje nazwany - Forced Evolutionary Virus i przejęty przez wojsko - badania w Mariposie. Harold trafia do Mariposy - zostaje narażony na działanie FEV - co powoduje mutację. Gdzieś miedzy F1 i F2 Haroldowi rośnie drzewo. No i po F2 a przed Van Burenem - prawdopodobnie łapię New Plague. Jest jedyną osobą na świecie mającą w sobie zarówno FEV jak i New Plague - oraz rodzące owce drzewo. Trafia do Nursery gdzie miał go odnaleźć gracz i po rozwikłaniu wszystkiego - dzięki Dianie (AI z Nursery) powstać miała szczepionka na New Plague w owocu z drzewa Harolda.
Wszystko fajnie. Tylko zżymam się na to, że FEV przewija się przez główny wątek F1, F2 no i jeszcze Van Burena. Czy cały świat falla musi kręcić się dookoła FEV? Moim zdaniem jest to eksploatacja tematu do krańca możliwości.
Dodam, że odwiedziny w krypcie 87 z F3, w której po raz 3 widziałem Mariposę (dzięki bogu przynajmniej to darowano sobie w Van Burenie) wywołały u mnie odruch wymiotny. Niech już dadzą spokój FEV!!!! Jeżeli powstanie fallout 7 to podejrzewam, że wymyślą coś w stylu mutacji FEV i Koklusza powodującej śmiertelną biegunkę. Bohater znów będzie walczył o ocalenie ludzkości przed, tym razem, bolesnym wys*niem własnych jelit. Mam już dość.

A jeśli mowa już o głównym wątku VB - to nie za bardzo podobał mi się motyw kosmiczny. Pewnie jest to ciężki uraz z dzieciństwa (wynik niechęci do filmów o Bondzie z Rogerem Moorem - Moonraker!!!!) - ale nie za bardzo mi się widzi bohater ot tak sobie bez szkolenia i przygotowania latający w kosmos i toczący tam epickie pojedynki w stacjach kosmicznych z najgorszym wrogiem planety. W dodatku lot w kosmos, co zawsze jest zadaniem trudnym i wymagającym przygotowania - po jakiś 150-180 latach od zbudowania rakiety - uznaję za totalny absurd. Dwie rakiety - dwa udane starty - lepiej niż w Europejskiej Agencji Kosmicznej. Fakt sam pomysł zakończenia (sianie zagłady radioactive.gif ) jest fajny - ale jako całość IMHO przegięty.

QUOTE(mbwrobel @ 08-12-2008, 23:38)
@qpmars
W pojedynku Ty vs. Ausir na temat wiedzy falloutowej raczej nie był byś często obstawianym zawodnikiem  _piwko.gif .
*


A kto mówi, że zakładam wygraną. Zacząłem kontrowersyjnie naprzeciw wszystkim. Przyznam nieco na siłę. Nie liczę na wygraną. Liczę na porządną dyskusję. I jeśli Ausirowi się nie znudzi to jest cool. Nie ma sensu tworzyć towarzystw wzajemnej adoracji - gdy wszyscy mają takie same zdanie. Ja np. lubię sobie wyrabiać poglądy poprzez dyskusję. Przyjmuje jakieś stanowisko i patrzę sobie jak się dyskusja rozwija i gdzie jest prawda w tym wszystkim.
Z tego co pamiętam to Terry Pratchett użył gdzieś kiedyś nazwy "Ośrodek Testowania Aksjomatów". Właśnie testuje aksjomat "Van Buren byłby cool" tongue.gif
Ulyssaeir
Raz, że Ausir wie lepiej ;P

Dwa, że jeśli komuś wystarczy płytkość świata stworzonego na potrzeby tylko i wyłącznie jednej części gry a nie całego settingu - to prosze bardzo. Mnie to zupełnie nie wystarcza. Jeśli nie chcesz się zagłębieać to sie nie zagłębiaj, ale nie odbieraj takiej możliwości mi i innym.

Trzy - Bloomfield to rzeczywiście lokacja dziwna, niedopracowana, ale inne - więzienie, Dome, Jericho, oraz przede wszystkim (IMHO) ta lokacja ghulów (nazwa wyleciała z głowy, podziękujcie grzańcowi ;P)

Cztery - Fallout ma być prawdopodbny i wiarygodny, a nie realistyczny, więc VB pasuje idealnie, choć Bloomfield jest przekombinowane.
kkdm
Ja mam nadzieję, ze Bethesda przynajmniej wykorzysta design doci z Van Burena

W Fallout'cie 3 nie widac ani sladu wzorowania się na nich, co mnie martwi, bo wyglada to tak, jakby Bethesda uwazala, ze wykorzystywanie cuddzych pomyslow, jakiejs innej ekipy, ktora wczesniej pracowala nad Falloutem, jest czyms co zadaje cios w ich dumę, jakby chcieli udowodnic, ze sobie sami poradza

Chcialbym w Fallout'cie 4 ujrzec na przyklad Legion Cezara, a w takiej sytuacji watpię, abym kiedykolwiek jeszcze ujrzal ta frakcję, no moze w Fallout'cie Online, ale tak jak juz pisalem, nie czuję ekscytacji zwiazanej z tym tytulem, nie podnieca mnie sama mysl o FOOL, no ale moze to się zmieni wraz z ujawnieniem pierwszych grafik, MOZE...
Ausir
QUOTE
oraz przede wszystkim (IMHO) ta lokacja ghulów (nazwa wyleciała z głowy, podziękujcie grzańcowi ;P)


Reservation.
kkdm
Ausir, jako, ze jestes tutaj mózgiem, to pozwolę sobie skorzystac z okazji i zapytac się, jakie sa wg Ciebie, szanse na Fallouta Tacticsa DWA?

Pytam się, bo dla mnie, FT to najlepszy Fallout z calej sagi i ciekawe, czy ktos jeszcze uwaza tak jak ja
Logan
Uważaj z takimi stwiedzeniami bo dla niektórych takie słowa to herezja wink.gif Lubie Fallout Tactics bo to bardzo dobra gra ale w swoim specyficznym środowisku. Ma swój Falloutowy klimat i jak dla mnie wielbiciela gier taktycznych jest rewelacyjny ale porównywanie go do pozostałych Falloutów to jak zestawianie Commandosa i Arcanum. Nikomu tu nie ubliżam ale te gry łączy jedynie świat w którym toczy się akcja poza tym to zupełnie różne pozycje i nie można stwierdzić która z nich jest najlepsza. To dwie zupełnie różne gry a świat Tacticsa nie jest nawet w połowie tak rozbudowany jak F1, chociaż nie miałbym nic przeciwko.
Ausir
QUOTE(kkdm @ 11-12-2008, 16:48)
Ausir, jako, ze jestes tutaj mózgiem, to pozwolę sobie skorzystac z okazji i zapytac się, jakie sa wg Ciebie, szanse na Fallouta Tacticsa DWA?

Pytam się, bo dla mnie, FT to najlepszy Fallout z calej sagi i ciekawe, czy ktos jeszcze uwaza tak jak ja
*



Znając Bethesdę, jeśli Fallout Tactics 2 powstanie, to jako taktyczna strzelanka multiplayer.
This is a "lo-fi" version of our main content. To view the full version with more information, formatting and images, please click here.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.