Help - Search - Member List - Calendar
Full Version: Wyprawa czwarta - MRU <09-11.01.09>
SHAMO Fallout Community > Klany / Bractwa / Społeczności > SGR "Wataha"
Pages: 1, 2
Wolv
W końcówce stycznia wybieramy się do Międzyrzecza by odkryć nieco tajemnic MRU. Szczegółowy program i kosztorys pojawi się w późniejszym terminie gdy znajdę nieco czasu na zrobienie rozpoznania. Niemniej do rezerwowania sobie terminu zachęcam już teraz. smile.gif
el_g
Jezeli do czasu wyprawy (jednej i drugiej) moje polozenie robotniczo-finansowe na mapie swiata sie nie zmieni to sie pisze. Oczywiscie potwierdze swoja obecnosc (lub nieobecnosc, jesli cos nie wyjdzie) odpowiednio wczesniej happy.gif
Abadon
Po zaliczeniach (tak po 20.12) się odezwę do Ciebie Wolv i postaram się pomóc.
Abadon
Piszę nowego posta by został zauważony. I też po to, by nie pisać o samej wyprawie w temacie do tego nie służącym.

Poniżej cytat z postu Wolva z tematu "Zdechł pies?":

QUOTE(bardzo zły Wilk)
Okazało się, że również BoB wybierają się w styczniu do MRU. Więc przy zgrywaniu ekip termin może się jeszcze przesunąć na wcześniejszy o tydzień, lub dwa, ale grupa powinna się zebrać.

A nawet jeśli nie, pojadę sam, więc wyprawa się odbędzie.


Zacznę od końca bo ja lubię od tyłu wink.gif

średnio fajna by to była wyprawa w pojedynkę, ale zabraniać nikomu nie będę.


Co do BoBów - z tego co wiem, faktycznie są tam tacy, co znają teren i mogliby za przewodnika posłużyć, tyle że jak znam życie, to nie będzie z tego wyprawy "Watahy" a wyjazd BoB, a różnią (różniły?) się te dwie konwencje dość znacząco wink.gif

Anyway - czekam na więcej danych.


Jeszcze druga rzecz mi do głowy przychodzi... Docent gdzieś tu się objawił z mroków zapomnienia. Panie Docent, znasz Pan tereny? Na tyle żeby pobawić się w przewodnika? I czy podjąłbyś się tego?
ChewieBoB
Abadon a co za roznica czy wasz wyjazd czy nasz? Chodzi chyba o to zeby milo spedzic czas zlookac co nieco i spotkac sie ze znajomymi. Ja co prawda bylem tylko raz na MRU ale sa u nas ludzie co znaja ten obiekt bardzo dobrze a calkiem mozliwe ze pojedzie z nami osobnik co wie wszystko o MRU. I pozwole sobie tutaj jego posta z naszego forum wstawic bo jesli zdecydujecie sie jechac sami to mam nadzieje ze wam sie przydadza te informacje:

"weekend na MRU to stanowczo za mało. 1,5 dnia wypada na sam dojazd i powrót bez względu na to czy jedzie się autem czy też nie. Wypadałoby też pamiętać o tym że ta pora roku powoduje że rezerwat jest mocno pokratowany. Zimą kraty są wstawiane na bieżąco więc moim zdaniem wyprawa bez przygotowania się na zjazdy linowe może okazać się naprawdę porażką albo poważnymi kłopotami. Pętla Boryszyńska a w szczególności obiekt 766 jest całkowicie odcięty 2ma kratami. Jedna w klatce schodewej prowadzącej do szybu (dzwi pancerne - zaspawywane na okres zimowy) i druga krata w chodniku dobiegowym do głównej drogi ruchu ( również zamknięta zimą na amen) O wejściu tamtędy można zapomnieć. generalnie Boryszyn jest jest w całości zagospodarowany dla ruchu turystycznego i nie jest dobrym pomysłem pchanie się tam.
Wejścia schodami mogą być dostępne na północnym odcinku po wcześniejszym ich "przygotowaniu" za pomocą narzędzi uniwersalnych
Na dzień dzisiajszy jest drożne wejście z A8 ale pewnie do stycznia to się jeszcze zmieni ze 100 razy. Nie wiem czy ni elepszym pomysłem jest wstrzymać się do końca lutego kiedy to kratownicy dają sobie na luz i jest więcej możliwości znalezienia otwartych wejść poziomych.
Oczywiście zawsze można kombinować pchać się przez kanał odwadniający w Kęszycy Leśnej bo to wejście zazwyczaj co roku najwcześniej jest otwierane. "

Co do samego stwierdzenia ze weekend to za malo na MRU to ja sie nie zgadzam bo ostatnio tak bylismy i udalo nam sie zlookac naprawde duzo, ale reszta informacji moze byc dla was przydatna. Jesli bedziecie mieli termin wyprawy i nie bedziecie jechac z nami dajcie mi znac a postaram sie dowiedziec ktoredy mozecie wejsc na obiekt. Pozatym mam na stanie mapy z ktorych korzystalismy ostatnim razem jesli jestescie zainteresowanie zapraszam na priva.
Wolv
QUOTE(Abadon @ 09-12-2008, 10:35)
Zacznę od końca bo ja lubię od tyłu wink.gif

Jak dobrze, że pewne rzeczy się nie zmieniają. tongue.gif

QUOTE(Abadon @ 09-12-2008, 10:35)
średnio fajna by to była wyprawa w pojedynkę, ale zabraniać nikomu nie będę.

Masz rację. Wspominany wypad do Skandynawii byłby dużo fajniejszy gdybym miał ze sobą kogoś sensownego, z kim mógłbym podzielić się wrażeniami, pokomentować, powygłupiać. W grupie pewne rzeczy i pomysły przychodzą dużo łatwiej i generalnie czas spędza się przynajmniej <choć są też minusy, ale nie bądźmy drobiazgowi>.

To wszystko prawda. Ale o ile wyprawa w pojedynkę byłaby średnio fajna, o tyle cholernie niefajna jest sytuacja, w której poświęca się kupę czasu <gromadzenie danych o kraju i jego miejscówkach, przetwarzanie ich, tworzenie planu, wyszukiwanie noclegów, spradzanie połączeń, przygotowanie kosztorysu, itp.> i trochę pieniążków <zakup porządnego przewodnika i uzupełnienie sprzętu> by dwa razy pod rząd dowiedzieć się, że robiło się to na darmo. W takim zestawieniu wyjazd w pojedynkę nie wydaje się takim złym pomysłem, bo wtedy przynajmniej dojdzie do skutku.

QUOTE(Abadon @ 09-12-2008, 10:35)
Co do BoBów - z tego co wiem, faktycznie są tam tacy, co znają teren i mogliby za przewodnika posłużyć, tyle że jak znam życie, to nie będzie z tego wyprawy "Watahy" a wyjazd BoB, a różnią (różniły?) się te dwie konwencje dość znacząco wink.gif

To też prawda, ale sądzę, że można to pogodzić. Tak jak w Kijowie któregoś wieczoru część ekipy chciała pójść na przechadzkę, a inni woleli zostać w hotelu, tak samo w MRU znajdą się pewnie tacy <tak wśród Watahy, jak i BoBów>, którzy będą chcieli więcej łazić i tacy, którzy będą woleli więcej czasu poświęcić na imprezowanie. Nie widzę problemu - nie będziemy przecież skuci razem łańcuchami <chyba wink.gif>. Poza tym oni ten teren już znają.

Więc moim zdaniem wspólny wyjazd to całkiem niezła koncepcja. smile.gif
ChewieBoB
Ehmm.. chyba doszlo do jakiegos nieporozumienia.. bo wy myslicie ze my jedziemy na MRU melinujemy sie i pijemy:) Ostatnio jak bylismy to Zocik, Filu, Nesfor i ja przeszlismy cale mru w te i spowrotem, oraz obeszlismy cala petle boryszynska. I jesli wam zalezy na tym zeby po obiekcie polazic to cel mamy taki sam. Tzn inaczej.. nie mam pojecia jak wy sobei wyobrazacie nasze wypady i jak wygladaja wasze, ale zapewniam was ze w takich miejscach jak MRU zachowujemy sie inaczej niz na OT [o czym swiadczy to ze na roznych wypadach, a mielismy ich sporo, nie mielismy zadnego wypadku:)].
Wolv
QUOTE(ChewieBoB @ 09-12-2008, 11:27)
Ehmm.. chyba doszlo do jakiegos nieporozumienia.. bo wy myslicie ze my jedziemy na MRU melinujemy sie i pijemy:) Ostatnio jak bylismy to Zocik, Filu, Nesfor i ja przeszlismy cale mru w te i spowrotem, oraz obeszlismy cala petle boryszynska. I jesli wam zalezy na tym zeby po obiekcie polazic to cel mamy taki sam. Tzn inaczej.. nie mam pojecia jak wy sobei wyobrazacie nasze wypady i jak wygladaja wasze, ale zapewniam was ze w takich miejscach jak MRU zachowujemy sie inaczej niz na OT [o czym swiadczy to ze na roznych wypadach, a mielismy ich sporo, nie mielismy zadnego wypadku:)].

Cóż, znam BoBy z OT i przez ten pryzmat Was postrzegam. Ale chętnie dam się wyprowadzić z błędu i jeśli Wy również nastawiacie się głównie na eksplorację - tym bardziej podoba mi się koncepcja wspólnego wypadu. smile.gif
ChewieBoB
Wolv opowiem ci jak wyglada wypad na MRU z mojego marnego doswiadczenia.

Wejscie wieczorem [chlopaki co byli tam wczensiej zorganizowali nam larpa wprowadzajacego bylo naparwde sympatycznie:)]. Potem odberanie czesci bergow i podobne wprowadznei..i spac.. pobudka.. sniadanko i wymarsz.. prawie cala ekipa polazla, czesc jednak w polowie miala dosc my we 4 jednak poszlismy dalej.. brodzac czesc drogi w wodzie po kolana doszlismy do konca i wrucilismy. Wracajac mielismy dosyc wszystkiego.. ale udalo sie, kolacja i poszlismy spac... nastepny dzien sniadanko, szwedanie sie po okolicy obozowiska i na powierzchnie.. i do domu. Podczas calej imprezy byla 2 wieczorne imprezki.. ktore ja przespalem:) Choc wieczorne to trudno powiedziec.. bo ja nie mam pojecia w jakich godzinach spalismy:)

Ale jak chcecie jechac sami to moge wam tylko oferowac pomoc w postaci map i informacji jakie wejscie jest w danym momencie otwarte [choc to zalezy od naszego znajomego]. A jesli mialbys jechac sam to dolacz do nas i zobaczysz ze nie jestesmy tacy straszni jak na OT:) A jak wspolny wypad na MRU nie wypali to dam ci znac Wolv jak bedziemy robili wypad w jakas inna lokacje:)
Tathagata
Wszytko zależy od terminu ale jestem chętny.
Wolv
QUOTE(ChewieBoB @ 09-12-2008, 11:52)
Wolv opowiem ci jak wyglada wypad na MRU z mojego marnego doswiadczenia.
Wejscie wieczorem [chlopaki co byli tam wczensiej zorganizowali nam larpa wprowadzajacego bylo naparwde sympatycznie:)]. Potem odberanie czesci bergow i podobne wprowadznei..i spac.. pobudka.. sniadanko i wymarsz.. prawie cala ekipa polazla, czesc jednak w polowie miala dosc my we 4 jednak poszlismy dalej.. brodzac czesc drogi w wodzie po kolana doszlismy do konca i wrucilismy. Wracajac mielismy dosyc wszystkiego.. ale udalo sie, kolacja i poszlismy spac... nastepny dzien sniadanko, szwedanie sie po okolicy obozowiska i na powierzchnie.. i do domu. Podczas calej imprezy byla 2 wieczorne imprezki.. ktore ja przespalem:) Choc wieczorne to trudno powiedziec.. bo ja nie mam pojecia w jakich godzinach spalismy:)

Taka opcja mi odpowiada. smile.gif

QUOTE(ChewieBoB @ 09-12-2008, 11:52)
Ale jak chcecie jechac sami to moge wam tylko oferowac pomoc w postaci map i informacji jakie wejscie jest w danym momencie otwarte [choc to zalezy od naszego znajomego]. A jesli mialbys jechac sam to dolacz do nas i zobaczysz ze nie jestesmy tacy straszni jak na OT:) A jak wspolny wypad na  MRU nie wypali to dam ci znac Wolv jak bedziemy robili wypad w jakas inna lokacje:)

Na tą chwilę nie ma chyba poważnych powodów żebyśmy nie mogli pojechać razem, a z wieści, które mam od Trefla wynika, że ten wspólny wypad jest całkiem realny, więc sądzę, że jednak pooglądamy swoje kwadratowe gęby. wink.gif
DrPotf0r
Jam był z BoB'ami na MRU w 2005. Zachowanie na OT, FP, GP - to zupełnie inna forma zabawy niż przebywanie na MRU.

Chewiego wtedy chyba nie było.
ChewieBoB
Zgadza sie wtedy mnie nie bylo.. chlopaki od nas juz po kilka razy byli.. ja tylko raz.. wiec moje doswiadczenie jest mizerne:)
smoq
Kawaleria także z chęcią by się przyłączyła do wyprawy. Co prawda, z racji terminu bardzo bliskiego sesji studenckiej może się to okazać niemożliwe, ale myślę, że chętni się i u nas znajdą.
Wolv
Miło mi to czytać. Gdy tylko wyklaruję sytuację z Treflem, rozgłoszę to na zaprzyjaźnionych forach. smile.gif
Flapjack
Ja chętnie wpadnę po eksplorować jak i wypić browarka.
Abadon
Źle mnie zrozumiano, może niedokładnie się wyraziłem.

Wiem, że wyjazd BoB do MRu nie polega na zejściu pod ziemię i chlaniu non stop smile.gif

Chodziło mi o to, że Wataha jak do tej pory poza obiektami militarno/postapo/wkrętowymi, na każdej (z aż trzech wink.gif) wypraw zwiedzała też jakieś obiekty typowo turystyczne - w sensie zabytki smile.gif

Choć w sumie wolę łykendowy wypad na samo MRU niż czterodniowy połączony z zabytkami, bo łatwiej łykend wygospodarować smile.gif

Jeno tylko nie wiem, kiedy będę miał egzaminy... ale wstępnie się piszę.
Wolv
QUOTE(Abadon @ 09-12-2008, 20:27)
Chodziło mi o to, że Wataha jak do tej pory poza obiektami militarno/postapo/wkrętowymi, na każdej (z aż trzech wink.gif) wypraw zwiedzała też jakieś obiekty typowo turystyczne - w sensie zabytki smile.gif

Niedaleko mamy Międzyrzecz, a w nim m.in. muzeum, ruiny zamku, zabytkową karczmę, XVI-wieczny ratusz, w którym próbowano zabić Napoleona i parę ciekawych świątyń, więc przy odrobinie dobrej woli nie to, żeby się nie dało. smile.gif
ChewieBoB
Abadon jesli w poblizu jest cos ciekawego do zlokania to my tez tam idziemy.. ale problem w tym ze zazwyczaj w miejscach do jakich jedziemy nie ma nic ciekawego oprucz tego co chcemy zlookac.. i zabytki jako takie nie sa nam obce:) ale jadac na MRU raczej nie nastawiajcie sie na cos wiecej... bo weekend to takie minimum zeby cokolwiek zobaczyc na samym MRU...
Abadon
Na razie istotniejszym jest ustalenie konkretnego terminu, tak żeby zgrać się z Wami (bo zakładam, że wyprawa połączy się z BoBami).

BTW - ludki z Wrca (Entropy i inne) są wstępnie zainteresowani.
Zocik
Oto zdjecia z naszych wypraw na MRU:
http://brotherhood.krypta.pl/photos/main.p...-%20MRU/&var2=1
http://brotherhood.krypta.pl/photos/main.p...-%20MRU/&var2=1

Co do wspolnego wyjazdu to oczywiscie ok. Ja niestety nie wiem czy bede jechal, bo w styczniu/lutym mam termin obrony pracy inz.
Wolv
Ok, ostateczny termin wypadu 9-11.01.2009.

Spotykamy się w Międzyrzeczu w piatek po południu/wieczorem, a pozostałych maruderów zgarniamy w sobotę rano.
Abadon
Poprawiłem temat, wpisałem nowy termin. Dam znać na forum Zakonu.

I postaram się w końcu dowiedzieć czegoś o sesji... :/
Wolv
QUOTE(Abadon @ 17-12-2008, 12:21)
Poprawiłem temat, wpisałem nowy termin. Dam znać na forum Zakonu.
I postaram się w końcu dowiedzieć czegoś o sesji... :/

Dzięki za poprawkę - zapomniałem. :/ Na forum Zakonu dałem już znać.
el_g
Na dzien dzisiejszy pisze sie na 100%, termin mi sie ladnie wpasowal happy.gif

Jesli byliby jacys chetni ze Slaska prosze o kontakt na PW celem zorganizowania wspolnej podrozy/transportu (no chyba, ze ktos woli jechac w samotnosci...).
Wolv
Za Mrokiem i Chrisem:

QUOTE(Mrok)
Z tego co kojarzę będziemy atakować innym wejściem a tamtej okolicy MRU nie znam. Ale co napewno:

- Stała nieduża plusowa temperatura

- Wilgotność: niektóre fragmenty suche lub prawie suche (całe kilometry korytarzy), ale są i obszary zalane po kolana/uda. Raczej nie będziemy w tych najsuchszych miejscach tym razem.

- Główne szlaki jakimi będziemy się poruszać są bardzo solidne, równe i proste. Można by jechać samochodem. należy uważać tylko na regularnie rozmieszczone studnie nawet kilkumetrowej głębokości.

- Największe zagrożenie wynikać będzie z nie-patrzenia pod nogi i wjebaniu się w kilkumetrową dziurwę wypełnioną lodowatą wodą lub głębszą z dnem bynajmniej nie wyłożonym materacami.

- Wejście na obiekt jest nielegalne.

- Zabrać świeczki, zapasowe baterie i latarki, pakować się wodoszczelnie, przygotować się na 3 dni bez kontaktu i wsparcia cywilizacji.


QUOTE(Chris)
Temperatura w granicach +7 niezależnie od pory roku. W niektórych miejscach trochę wody może zalegać na podłodze ale nie ma tragedii. Tam gdzie jest wody więcej idzie się krawędzią korytarza. Na głowę nic się nie sypie. Są otwarte studzienki które trzeba omijać. Na obiekt wchodzi się "standardowo"


Czyli generalnie - warunki jak w Twierdzy Osowiec <Patrz: II Wypad Watahy>. smile.gif
Abadon
Tyle że w twierdzy było chyba częściej widoczne światło dzienne wink.gif

Dowiedz się o ten aspekt, bo jak tak myślę, to nie mam żadnej na tyle energooszczędnej latarki żeby ją dwa dni świecić i nie połamać się pod ciężarem zapasowych baterii wink.gif
Wolv
QUOTE(Abadon @ 18-12-2008, 06:42)
Dowiedz się o ten aspekt, bo jak tak myślę, to nie mam żadnej na tyle energooszczędnej latarki żeby ją dwa dni świecić i nie połamać się pod ciężarem zapasowych baterii wink.gif

Dlatego właśnie świeczki są wymieniane w pierwszej kolejności i padł nawet komentarz, że są ważniejsze od latarek.

Poza tym jedziemy tam grupą, naprawdę nie jest konieczne żeby wszyscy jednocześnie wyświecali latarki.
Tathagata
Wygląda na to ze termin mi pasuje. smile.gif
Jakieś uwagi odnośnie sprzętu do zabrania. Co będzie nam potrzebne na 2 dni w podziemiach?
Latarki, czołówki, jedzenie i wodę, esbita(albo inną kuchenkę), śpiwór i karimata, świeczki biggrin.gif kompas. Ubranie na zmianę(w razie przemoknięcia). Co jeszcze przydało by się wziąć?
Czy sprzęt do wspinaczki będzie potrzebny? Mam jakieś szelki, line ale na serio się tym nie posługiwałem a swoje waży.
Czy planujemy uzupełnianie zapasów w trakcie?
Abadon
Apropo rzeczy tak przyziemnej i tak niezbednej jak jedzenie- będzie jedno "obozowisko" z którego będziemy wyruszać na eksplorację i można będzie zostawić tam zapasy i niepotrzebne manatki, czy trzeba się pakować tak, by cały dobytek nosić ciągle na plecach?
Wolv
QUOTE(Tathagata @ 19-12-2008, 16:44)
Wygląda na to ze termin mi pasuje. smile.gif

Cieszy mnie to bardzo. smile.gif

QUOTE(Tathagata @ 19-12-2008, 16:44)
Jakieś uwagi odnośnie sprzętu do zabrania. Co będzie nam potrzebne na 2 dni w podziemiach? Latarki, czołówki, jedzenie i wodę, esbita(albo inną kuchenkę), śpiwór i karimata, świeczki biggrin.gif kompas. Ubranie na zmianę(w razie przemoknięcia). Co jeszcze przydało by się wziąć?

Aparat fotograficzny, piwo, jakiś ciepły ciuch, leki <jeśli ktoś jakieś przyjmuje>, kasę i jakieś dokumenty, kawałek kubka, czy innej menażki + jakiś sztuciec, coś opatrunkowego <nigdy nie wiadomo, a człowiek głupio się czuje gdy rozwali kolano i nie ma czym zatrzymać tego strumyczka - wiem z autopsji z II Wypadu smile.gif>, środki higieny, może parę foliowych worków żeby w razie kąpieli wszystko nie przemokło i żeby było gdzie wyrzucać śmieci. Z ważniejszych rzeczy to chyba tyle.

QUOTE(Tathagata @ 19-12-2008, 16:44)
Czy sprzęt do wspinaczki będzie potrzebny? Mam jakieś szelki, line ale na serio się tym nie posługiwałem a swoje waży.
Czy planujemy uzupełnianie zapasów w trakcie?

QUOTE(Ab)
będzie jedno "obozowisko" z którego będziemy wyruszać na eksplorację i można będzie zostawić tam zapasy i niepotrzebne manatki, czy trzeba się pakować tak, by cały dobytek nosić ciągle na plecach?

Pytania przekazałem do BoBów, czekam na ich opinię. Moim zdaniem stała baza byłaby lepszą opcją, nie wiem jednak jaki rozkład mają tunele i czy da się znaleźć punkt, z którego byłoby dobre dojście w różne rejony. Postaram się doszkolić w tej materii.
Wolv
1. Sprzęt do wspinaczki raczej nie będzie potrzebny, nie ma sensu, Tath, żebyś go ze sobą ciągnął.
2. Nastwiajcie się na to, że wchodzimy w piątek wieczorem/sobotę rano i wychodzimy dopiero w niedzielę po południu, więc przygotujcie zapasy na dwa dni.
3. Najprawdopodobniej będzie stały obóz w jednym punkcie.
4. Warto rozważyć wodery - miejscami wody jest dużo - choć, jak twierdzi Chewie, da się przejść i po obrzeżach.
5. Miejscami jest sporo pyłu - zabezpieczcie w miarę możliwości sprzęt fotograficzny, a osoby z problemami z drogami oddechowymi powinny uwzględnić w ekwipunku maseczki przeciwpyłowe <inni zresztą też - średnia przyjemność prychać co chwila>.
ChewieBoB
Dobra to ja napisze co ja wziolem na osttania wyprawe:

1. Zapasowe ciuchy sa potrzebne najlepiej zapakwoac je w worki na smieci i dopiero do plecaka.
2. Zamiast jakichs wielkich ilosci piwa, lepiej zabrac jakies 0,5 wodki ktora mozna pic na cieplo [u nas sprawdza sie zoladkowa]
3. Tak jak pisal Wolv, latarka i swieczki, tak zwane podgrzewacze sa calkiem sympatyczne
4. Cos do spania:), jesli macie niezbyt cieple spiwory to proponuje zeabrac jakies ciuchy cieple do spania.. ja ostatnio marzlem podczas pory spania:)
5. Kuchenki pewnie wezmiemy ze 2 .. ale jak macie jakasmala to sie przyda bo wiecej osob naraz bedzie moglo robic sobie jedzenie...
6. Podesle Wolvowi mapy z jakich ja korzystalem i dobzre by bylo jkaby kazdy mial taka wydrukowana..
7. Te wodery... mozna lazic krawedzia..ale naprawed wygodniej w woderach.. ja swoje zrobilem z OP..smile.gif sprawdzily sie...

Baze na 99% zrobimy w jednym miejscu... watpie zebysmy wszyscy naraz chcieli lazic po obiekcie ..zawsze zostanie ktos zeby przypilnowac gratow...
Tathagata
Temat ostatnio zamilkł.
Ja mam połaczenie autobusowe i melduję się w Międzyrzeczu o 14:05 w piątek.
I oddaje się w rece przewodników smile.gif
W sobotę to było by za późno.
Wygrzebałem z piwnicy wodery, myśle ze się nadadzą.
Będzie już ktoś na miejscu? Jak liczną grupę planujemy?
Mavruck
Hej!
Czy przynależność do którejś z wyżej wymienionych grup (Wataha, Bob'y, KB) jest konieczna do uczestnictwa w wyprawie?
Z ogromną chęcią wybrał bym się z Wami na MRU niestety nie jestem nigdzie zrzeszony :'(
Wolv
Absolutnie nie! Wstęp jest wolny jak miłość na Woodstock. wink.gif

Poproszę o konkretne deklaracje - kto jedzie? El_g, Tath, kto jeszcze?
Mavruck
Jeszcze ja Mavruck, oficjalnie zgłaszam chęć uczestnictwa :]
Wolv
Informacyjnie - na tą chwilę lista uczestników zadeklarowanych na stówę <bez "wstępnie", "pomyślę", "jakby co", "jeszcze do końca nie wiem", itp.> prezentuje się następująco:

1. [BoB] trefl
2. [BoB] Filu
3. [BoB] kebab
4. [BoB] Jezus
5. [BoB] Nesfor
6. [BoB] Pyza
7. [BoB] Mrok
8. [BoB] wazka
9. [BoB] Żbik
10. [BoB] Chris
11. [BoB] Kriss de Valnor
12. [SGR] Wolv
13. [SGR] el_g
14. [SGR] Tathagata
15. [KB] Tetora
16. [KB] Flapjack
17. [ZŚP/SGR/ZWK - cholera go wie wink.gif] entrop
18. Mavruck

A w miarę konkretnie zastanawia się jeszcze z dycha.
smoq
QUOTE(Wolv @ 17-12-2008, 10:39)
Ok, ostateczny termin wypadu 9-11.01.2009.

Spotykamy się w Międzyrzeczu w piatek po południu/wieczorem, a pozostałych maruderów zgarniamy w sobotę rano.
*


Planowany zrzut Kawalerii na stacji Post-apokaliptycznych Kolei Pustkowia w Miedzyrzeczu: piątek 09/01/09 godz. 1702
Póki co 3 osoby, ale konkrety podam za parę dni.

Czy w tej godzinie będzie jeszcze można się podpiąć do Was, czy mamy sami sobie radzić dalej?
Planujecie z Międzyrzecza jechać dalej (dokąd?) PKSem, macie transport samochodowy czy może z buta?
Prosiłbym także na priva o podanie którym wejściem schodzimy pod ziemię smile.gif

BTW: Jedzie ktoś przez Poznań (lub ma przesiadkę) w okolicach godziny 13-15??
Abadon
Z pytań organizacyjnych - czy ktoś jedzie z Wrocka / okolic? (poza entropem i chyba mną?)
el_g
Ja bede jechal z Wrocka, reszte detali podam pozniej.
Wolv
Z kwestii organizacyjnych:
- Ze względu na kijowe połączenie PKP <4 przesiadki, dojazd do Międzyrzecza ok. 22:30 i samotna zapieprzanka po ciemku przez kilkanaście km>, będę jechał czwartkowym nocnym PKSem do Zielonej Góry. Stamtąd w okolicach południa będę dobijał do Międzyrzecza, więc prawdopodobnie będę tam jednym z pierwszych.

- Ścieżki większości ekipy <BoB, KB> zbiegają się w Poznaniu. Stamtąd będą jechać połączeniem kolejowym:
Poznań 14:45 -> Zbąszynek 16:00
Zbąszynek 16:25 -> Międzyrzecz 17:02
Jeżeli ktoś nie ma jeszcze koncepcji, najwygodniejszą opcją będzie dobicie do nich.

- Jeżeli ktoś ma solidną plandekę, kuchenkę i inne tego typu utensylia powszechnego użytku, fajnie byłoby gdyby wziął.
Mavruck
Z mojej strony pytanie: czy wyrusza ktoś z Warszawy?

Jeśli jednak mialbym jechac sam, to najprawdopodobniej dojade do Poznania (13:52) a dalej już dołącze do grupy.
W temacie pojawił się wątek map. Gdzie można takie znaleźć ew. mógłby mi ktoś wysłać takowe? canadian.gif
Abadon
Fakt, zwłaszcza, że są obowiazkowe

Co z dojazdem pojazdami samochodowymi?
Czy można podjechać w miarę blisko wejścia? (oczywiście nie pod samo wejście...).
Czy ktoś np. z BoB się wybiera autem? Gdzie się w takim wypadku kierować?

No i przydałoby się rozesłać nry telefonów do kilku osób kontaktowych (Wolv, Chewie, ktoś jeszcze?) ludkom na PM, żeby po dotarciu mogli próbować kontaktu...
Wolv
Mapki: KLIK

Jeśli chodzi o kontakt, niemal wszyscy jadą w "pakietach" i prowadzący te pakiety mają ze sobą kontakt. Samotnym strzelcom numer podałem.

Na odpowiedź w sprawie aut jeszcze czekam.
Wolv
Ok, zaraz wychodzę na autobus, więc od tej chwili kontakt tylko na komórkę.

Tym, którzy jadą - do zobaczyska na miejscu! A reszta niech żałuje. smile.gif
Mavruck
Hej!
Nie wiem czy zdążycie mi odpisać, ale prosiłbym wysłanie na PM numeru kogoś z grupy udającej się pociągiem Poznań 14:45 -> Zbąszynek 16:00. W razie gdybym was nie znalazł na dworcu w Poznaniu. Sam dotrę tam o 13:52 canadian.gif
Do zobaczenia na miejscu :]
smoq
Pierwszy! tongue.gif

Dzięki wszystkim za przednią imprezę - było na prawdę super. Warunki nam dopisały, tak samo jak zacne towarzystwo wink.gif

Nooo, to tyle w sumie biggrin.gif Jutro zapodam fotki, a tymczasem życzę miłego korzystania z uroków powrotu do cywilizacji wink.gif
Tathagata
Drugi smile.gif
Wróciłem i mogę powiedzieć - klimatyczne miejsce i odpowiednie towarzystwo - rewelacja.
Im głębiej się zejdzie tym ciekawiej - może jakąś kopalnie?
Podziękowanie dla wszystkich ludzkich mieszkańców podziemi za udaną i pouczającą imprezę i pozdr dla wszystkich gacków:P
Dorotka
O, trzecia biggrin.gif

Ej, było super. Nie tylko atrakcje typu lodowisko, zagryzające się nietoperze czy oczywiście klimat samej miejscówki powalał, ale także doborowe towarzystwo. Mimo tego, że kilkakrotnie zmarzła mi twarz ( tongue.gif ) naprawdę było warto! biggrin.gif Dziękuję wszystkim.

P.S. Podobno ktoś znalazł moją kolorową rękawiczkę. Na kogo wiec mogę liczyć w kwestii odzyskania jej? smile.gif
This is a "lo-fi" version of our main content. To view the full version with more information, formatting and images, please click here.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.