Forum | Blog | Album | Chat

       Login:
       Hasło:
       Zapamiętaj mnie
       
 
     - Zarejestruj się!
     - Zapomniałeś hasła?
     - Wiadomosci ze sceny
     - Fallout 3 Almanach 2.0
     - Wyślij newsa
     - Informacje o serwisie
     - Forum dyskusyjne
     - Chat
     - Album Rodzinny
     - SHAMO Blog
     - Niekończąca Się Opowieść
     - NSO Info
     - Pamiętniki Fallout
     - Postnuklearne Pocztówki
     - Tylko Oryginalny Fallout
     - ZINY


s p o n s o r:




patron akcji TOF:

Tylko Oryginalny Fallout

DoPr


I N F O i Podsumowanie
aktualizacja: 30 październik 2002

Dane te nie są poukładane, ani jakoś specjalnie ładnie napisane. Czasem są to cytaty, czasem opisy, a czasem oczywiste wnioski. Zdarzają się też dość niejasne fakty, więc jeśli coś przekręciłem lub źle zrozumiałem to: dopr@poczta.onet.pl.

Niekończąca Się Przygoda: NSO-Treść.

 


Moonswill
Moonswill
znajdowało się tylko pięć namiotów, jeden niewielki kopiec w którym przechowywano zapasy żywności i miejsce na ognisko przy którym wieczorami większość mieszkańców, a było ich dwudziestu czterech, spotykało się aby wspólnie spożyć posiłek i czasami jeśli wynikły ważne sprawy naradzić się. Przywódcą osady był Stary Max, który był niewiele starszy od Dafne, Oboje byli najstarszymi mieszkańcami Moonswill, często żartowano, że razem mają tyle lat co cała reszta jednak nigdy nie powiedzieli, lub sami nie wiedzieli ile dokładnie już przeżyli.

Dafne
Ciotka Monick. Dawała Monick przedwojenne książki. Przekazała Monic przepis na "eliksir miłości" - krew mrówki, mleko geckona i szampon zmieszać ogonem radskorpiona. ;-)

Monick
Dziewczyna jest średniego wzrostu i ma smukła sylwetkę. Ubrana była w sukienkę uszytą ze skrawków jakiegoś materiału gdzieniegdzie łataną kawałkami skór małych gekonów (jeszcze miała bluzkę). Miała długie, proste, czarne jak węgiel włosy, które przy najlżejszym powiewie wiatru delikatnie falowały. A jej brązowe oczy wydawały się mieć tyle blasku co najjaśniejsze gwiazdy na niebie. Krewni: ciotka Dafne. Z domu zabrała: grzebień, szampon i starą przedwojenną barbie. ;-) Z początku trochę postrzelona. Nauka barteru (barter), walki wręcz (unarmed), strzelania z pistoletu i ze snajperki (small guns). Z początku zadużyła się w Peterze, ale potem już nie wydawał jej się taki miły. Od Patcha dostała snajperkę z emblematem Bractwa na rączce (pamiątka po jego synu), do której zamontowała lunetę. W wyniku jakichś zmian genetycznych, Monic ma niezwykle dobry wzrok. Na lewym uchu ma ślady po trafieniu kuli snajperskiej. Wiedza na temat używania Stimpacków i Rad Away (first aid?). Szrama na udzie. Od doktora Loo dostała trochę oszczędności i mięsa geckona. Oczy brązowe. Zdaje się, że powinna coś odziedziczyć (Sneak Eye i Avi wiedzą co, poza tym chyba jest z nimi spokrewniona).

Zabici:
Raidersi: 1 (+ kilkunastu)

Bob (nie żyje - podcięte gardło przez Sneak Eye'a)
Pali. Ma starą drewnianą fajkę. Otyły. Łysiejący erotoman. :-P Gbur. Wielokrotnie próbował zgwałcić Monick (pierwszy raz dostał w krocze, a drugi raz obronił Monick Patch i Helmut). Blizna od lewego oka, kończąca się zaraz za uchem. Zdrajca współpracujący z Raidersami.

Peter
Jeden z ochroniarzy karawany. Wyglądał na nie więcej niż 25 lat. Przystojny (według Monick).Urodził się w New Reno. Nie ma węchu gdyż w młodości wybrał się z kumplem na Golgothę (z Markiem?). Tam spróbował trochę Psycho i ... naruszył system nerwowy. Nosił kanapki Vic'owi, gdy ten był zamknięty w Slevers Guild.

Helmut
Ochroniarz karawany. Uzbrojony w 14mm auto pistol. Miał siostrę i wścieka się gdy ktoś o niej wspomina (była podobna do Monick, ale została zgwałcona i zabita przez mutanty, które napadły jej karawanę). Urodzony w New California Republic. Nosi naszyjnik z uszu mutantów.

Po bitwie z Ridersami, która zdziesiątkowała karawanę, dość aktywnie występował Helmut. Jest pewne, że przeżył całe wydarzenie. Niestety później, najwyraźniej w skutek niedopatrzenia, osoba ta zniknęła z historii. Wyszło na to, że... że właściwie nie wiadomo gdzie jest Helmut. Ani nie poszedł do Rolling City, ani nie szukał Monick. By uniknąć przyszłych problemów, historia została trochę naciągnięta. Otóż Helmut powędrował razem z Peterem i Reaperem do RC - można przyjąć, że całą drogę Peter ciągnął przyczepę z Reaperem, a Helmut robił coś innego (nie wiadomo co).

Patch
Wiekowy człowiek. Uczył Monick o przedwojennym sprzęcie oraz wyszkolił w barterze (czyli wciskaniu kitu tak dobrego, że mogła sprzedawać piach nomadom). Chodzi o lasce. Miał syna, który służył w Bractwie Stali. Ma dobry słuch.

Mark
Zastępca dowódcy eskorty. Trenował Monick w walce wręcz oraz strzelaniu z pistoletu. Sprezentował jej nawet 10-cio milimetrowego gnata i kilkanaście sztuk naboi. Uzbrojony w Shotguna i maczetę. Podczas walki zażywa jakieś dragi.

Thug (zginął w walce z Raidersami)
Odzywki typu "czego chcesz" lub "co znowu księżniczce nie odpowiada?"

Robert (zginął w walce z Raidersami)
Odzywki typu "czego chcesz" lub "co znowu księżniczce nie odpowiada?"

Reaper
Wiecznie milczący... Choć nie zawsze. Prędzej małomówny. Ślad po bardzo silnym uderzeniu w głowę (podczas jednaj z walk).

Ray
Ma kruczoczarne włosy, które kontrastują z jego białą cerą. Jeździ Chrysalis Highwayman'em. Ubrany w Advenced Power Armour MKII i uzbrojony w Bozara. Towarzyszy mu dzikus z kością w nosie (Sulik), ubrany w Brotherhood Armour i uzbrojony w Super Sledge Hammera. :-) Później okazało się, że towarzyszy mu jakiś gość w Hardened Power Armour (Cassidy), uzbrojony w Avenger Minigun. Towarzyszy mu również ktoś (Vic) poruszający się z gracją hipopotama, ubrany w APA i uzbrojony w .223 Pistol. Chyba też towarzyszył im "jakiś" (Gorris) Daethclaw, który (nie wiadomo czemu) chyba biegł za samochodem. :-) Podczas walki, Ray prawdopodobnie bierze narkotyki (raczej nie Psycho). Wyposażony w PipBoy (z wystającymi przewodami, pękniętą obudową i powyrywanymi przyciskami - dla otoczenia wnerwiające, hałaśliwe urządzonko). Dziwny facet. Jego towarzysze to eksperci w zbieraniu ekwipunku z martwych ciał.

Boomer (zginął w walce z Raidersami)
Członek karawany.

Rex (zginął w walce z Raidersami)
Chyba słabo widzi. Wcześniej nazywał się Jednooki Rex, ale gdy zdjął opaskę na oko, o której całkiem zapomniał (a przepisał mu ją lekarz w New Reno), zaczęto go nazywać po prostu Rex. Niektórzy jednak nazywali go teraz Dwuoki Rex.

Snake Eye
Dobrze zbudowany. Uzbrojony w katanę. Ma maskę odsłaniającą jedynie prawe oko. Podobno nie zabił syna Patcha, ale był jego przyjacielem. Pracuje dla Marksa. Ubrany w czarny, idealnie dopasowany do ciała strój. Brat Avi'ego. Lubi zabijać. "Memento mori".

Szczegolik dotyczacy Snejka otoż coz pisze ze pracuje dla marksa jednak [tak tylko przypuszczam] to jego pracowanie dla marksa to tylko taka przykrywka. w rozmowie z Avim przeciec slyszu\yly Avi: ja w przeciwienstwe do ciebie nie lubi udawac ze jestem slabszy niz w rzeczywistosci. Czyli Snejk udaje zwyklego najemnika bay wtopic sie w szeregi wojakow szeryfa a w rzeczywistosi ma swoj pan [no ja tak wnioskuje z opowiadani]

Kazul

alias Alibaba
Na pewno jedno oko ma brązowe. :-) Młodszy od Monic o kilka lat. Chwalipięta. Twierdzi, że jest Mistrzem Złodziei. Prawdopodobnie to on przyniósł Monic z pola bitwy. Pracuje dla Marksa. Już cztery osoby doprowadził/doniósł do Stajen. Żal mu było Monick. Bardzo szybki i potrafi dobrze się ukrywać. Wróg Sneak Eye'a.

doktor Loo
Niewysoki człowieczek o bystrych oczach. Niezwykłe rysy twarzy. Szczególnie oczu, które były mocno zwężone w kącikach (i podkrążone). Skory do monologów. Uczciwy.

Jeśli ktoś chce, to może spróbować zapełnić jedną lukę w przygodzie nazywając doktora Akirą (po imieniu). Niestety problem polega na tym, że stworzy to kolejną lukę w historii, gdyż nie będzie wiadomo kto zginął razem z An Ge Loo w domu doktora Loo.

Rolling City
Odgłosy miejskiego gwaru, głośnych bluzg, rzygania, od czasu do czasu trzasku łamanych przedmiotów i jęków narkomanów. Ściany niskiego domu doktora wyłożone dyktą i pofalowaną blachą.

Marcus Westwood vel szeryf Westwood
Były szeryf Rolling City. Nie lubi jak mieszkańcy mają przed nim jakieś tajemnice. Podczas rozmowy Monick z doktorem Loo, dostał awans i przeniósł się do Broken Hills.

Marks "Rybie Oczy" Eastwood
Zastąpił szeryfa Westwooda. Ubrany w udoskonalony pancerz wspomagany. Okrągła głowa z włosami obciętymi "na rekruta" i rybimi oczami. Wysyła ludzi do stajen. Zmienił nazwisko na Eastwood by było podobne do nazwiska poprzedniego szeryfa, Marcusa Westwooda. Ma problemy z opanowaniem wspomaganego pancerza (niechcący niszczy w rękach kubki do kawy). Miał zamiar szantażować pana Avi'ego.

DoPr, napisałeś:
"Marcus Westwood [...] Podczas rozmowy Monick z doktorem Loo, dostał awans i przeniósł się do Broken Hills" - No, to się nazywa dłuuuuuga rozmowa.

Moyżesh

"- Właśnie, Jet. Poza tym, tutejszy szeryf Marcus Westwood dostał awans i został szeryfem w Broken Hills, a ja zająłem jego posadę w tym mieście. Specjalnie zmieniłem nazwisko na Eastwood, żeby było podobne do Westwood. Na szczęście imienia zmieniać nie musiałem, bo brzmi prawie identycznie. Więc interesy będą teraz prosperować jeszcze lepiej. Co tak stoisz? Zabieraj chlorofil i biegiem do Monick!"
Doktor Loo już mówił, że Westwood jest zły itd. itp. A tu się pokazuje ktoś nowy - niejaki Estwood, który przejął posadkę wczesniejszego szeryfa. Chciałem się trzymać opowiadanie i stwierdziłem, że jedyny moment kiedy była zmiana szeryfa to ten podczas rozmowy doktora z Monic (doktor nie wiedział, że mają nowego szeryfa Eastwood'a).

Stajnie (zniszczone w wybuchu - "Pan Avi jak jush coś robi to zawsze z klasą")
Miejsce testowania narkotyków, w tym Jet, na ludziach.

Akira (TYLKO MOŻLIWE, że zabity(a) przez Alibabę?)
brak danych

O Akirze nie ma praktycznie żadnych danych. Osoba ta została tylko raz wymieniona przez Marksa, ale w rezultacie została pominięta w całym opowiadaniu. Można wnioskować, że jest to doktor Loo, ale pewne jest, że doktor Loo nie zginął z rąk Alibaby i raczej na pewno nie pracuje dla Marksa.

An Ge Loo (zabita prawdopodobnie przez Alibabę)
Zdaje się, że żona doktora Loo. Podglądaczka? :-)) Miała jakąś umowę z Marksem, która miała stracić ważność po wykonaniu dwóch zabójstw. Zamierza zabić męża (prawdopodobnie nie spełniał jej wymagań seksualnych :-> ). "Mała trucicielka". Ostre, białe zęby. Niska, czarnowłosa kobieta.

Nie wszystko wskazuje na to, że An Ge Loo zginęła z rąk Alibaby, ale dalsze wydarzenia i dialogi raczej to wymuszają. Jedno jest pewne, jeśli pokaże się jakieś pasujące do fabuły nawiązanie do tego morderstwa, może trzeba będzie jeszcze raz zbadać sprawę Alibaby, An Ge Loo, Akiry i może jeszcze kogoś innego. Podsumowując, wydarzenie w domu doktora to jedna wielka tajemnica.

pan Avi
Podobny do Sneak Eye'a. Miał siwe włosy i maskę, która w przeciwieństwie do tej Snake Eye`a, zakrywała prawą część jego twarzy. Tez uzbrojony w Katanę. Brat Sneak Eye'a. Lubi zabijać. "Memento mori". Jest również wrogiem Sneak Eye'a. Kontroluje interesy w Rolling City. Zniszczył Stajnie (prawdopodobnie by już nie mieć problemów z szeryfem).

Avi - coz czy jes braten Snejka? Co prawda tak go nazwal ale czy mial na mysli "rodzonego brata" Siwe wlosy Aviego sugeruja ze jes sedziwy wiekiem [jest rowniez opanowany i sentymentaly: twierdzi ze w przeszlsoci przywyczail sie do Monick - ktora zostawili gdy byla jeszcze mala - bo przeciez gdyby byla starsza to by cos pamietala]. Snejk jest natomiast lekko narwany "bawi sie" ukrywajac na co go naprawde stac... Kto wie czy wiekowo Avi niemoglby byc ojcem. Snejka moze stwierdzenie "brat" odnosi sie do jakiejs organizacji/sekty? {wspominaja w rozmowie ze kiedys walczyli z bractwem a Avi nie przybyl by im pomoc... Snejki mowi "im" czyli nie byl sam. . Czy jest jego wrogiem? Nie sadze zwrocmy uwage na jego wypowiedz: ""Jak za dawnych czasów, ty masz czarne a ja białe. Mój pierwszy ruch - właśnie go widzisz" <-- to raczej przypomina patrie szachow. A nie walke na smierc i zycie. Oni obaj kochaja sama walke jak i usmiercanie wrogow. Oraz ciagle toczenie miedzy soba rywalizacji.

Kazul

nieznajomy
Pracuje dla pana Avi'ego. Świetny kierowca.

 

Interpretacja wydarzeń w domu doktora Loo.

 

Napisane przez Marks'a:

"- Zapamiętałeś rozkazy?
Osobą, która zadała pytanie, był człowiek w udoskonalonym pancerzu wspomaganym bez hełmu. Z korpusu wystawała okrągła głowa z włosami obciętymi "na rekruta" i rybymi oczami.

]]] To osoba "pierwsza". Czyli Marks.

- Tak, panie Marks.

]]] To osoba "druga". Zakładam, że to rozmowa dwóch osób.

- Więc je powtórz.
- Podać Monick truciznę..
- Czy wiesz, co to za trucizna? - przerwał mu w pół zdania.
- Nie za bardzo, panie Marks.
- Pozwół, że ci wytłumaczę. Jej działanie polega na tym, że zasklepia wybraną żyłę w organiźmie i powoduje..
- Już sobie przypomniałem, panie Marks.
- To dobrze. A teraz zapamiętaj, bo nie będę powtarzał. Gdy podasz truciznę Monick,

]]] "druga" osoba poda truciznę

płyn z RadAwaya przestanie płynąć. Monick zawoła doktorka Loo. Ten stwierdzi, że rurka się zapchała i pójdzie ją wymienić. W tym czasie ty musisz uśpić ją za pomocą tego.
"Rybie oczy" wyciągnął na stół małą buteleczkę z niebieskim płynem i kawałem szmatki. Druga z postaci pytająco uniosła brwi.
- To przedwojenny chlorofil - odpowiedział "Rybie oczy". - Ale to nieistotne. Najważniejsze, aby Monick została uśpiona, a doktorek niczego się nie dowiedział. Jak już ci wcześniej mówiłem, członkowie złapanej karawany jadą do Stajen na testowanie nowego narkotyku. Jak on się nazywał..? Set..? Cat..?

]]] Tu z tą karawaną już zaczynałem się zastanawiać czy znowu nie ma jakiegos haczyka w tym fragmencie. ;P

- Jet - odpowiedział drugi.
- Właśnie, Jet. Poza tym, tutejszy szeryf Marcus Westwood dostał awans i został szeryfem w Broken Hills, a ja zająłem jego posadę w tym mieście. Specjalnie zmieniłem nazwisko na Eastwood, żeby było podobne do Westwood. Na szczęście imienia zmieniać nie musiałem, bo brzmi prawie identycznie. Więc interesy będą teraz prosperować jeszcze lepiej.

]]] Ten fragment chyba zapamietam do końca mojego nędznego, postnuklearnego życia. :-]

Co tak stoisz? Zabieraj chlorofil i biegiem do Monick!
Druga postać jednym ruchem wzięła buteleczkę i szmatkę ze stołu, popatrzyła chwilę w rybie oczy drugiego.
- Jedno mnie tylko ciekawi. Co z pozostałą częścią karawany? - zapytała po chwili milczenia.
- Pozostałymi na placu boju zajmie się Snake Eye, a u Loo mam innych ludzi. Wydaje ci się, że zatrudniam tylko ciebie? Co?!
- Ależ skąd, tak tylko pytałem, żeby się upewnić.
- To teraz jazda do Akiry i An Ge Loo!

]]] mysterious Akira, bo chyba nie doc Loo, ani kierowca.

- Tak jest!
Druga postać wstała z krzesła i szybkimi krokami skierowała się do drzwi, ale gdy dotknęła klamki, zatrzymał ją głos nowego szeryfa.
- Tak na marginesie, to jako kto się jej przedstawiłeś?
Drugi osobnik uśmiechnął się tajemniczo.
- Jako...Alibaba.

]]] "duga" osoba nazywa się Alibaba, czyli ta późniejsza buteleczka pasuje.

Nowy szeryf parsknął.
- Nie wiem skąd to wytrzasnąłeś, ale brzmi iście kretyńsko.
- Wiem - Alibaba uśmiechnął się jeszcze szerzej.
Marks sięgnął ręką kubka stojącego na stole i go rozkruszył w palcach. Czarny płyn spłynął po metalowej płycie pancerza.
- Cholera, znów za mocno ścisnąłem. Przy okazji, kup mi nowy kubek do kawy.
Alibaba kiwnął głową i bez słowa wyszedł z ciemnego pomieszczenia."

Fragment an-ge:

"Pani Loo zmrużyła gniewnie oczy.
-Przestań! Natychmiast przestań!- rozkazała sobie szeptem, wciąż wpatrując się w prawie nagą dziewczynę.
Znajomy ogień palił jej ciało. Ogień, którego nie potrafił wykrzesać jej mąż nawet wyszukanymi pieszczotami.
-To już tak dawno...- jęknęła cicho, lecz natychmiast przywołała się do porządku.
-Jeszcze tylko dwa razy... Dwa zlecenia Marksa i jesteśmy kwita. Dwa zabójstwa i będę mogła żyć spokojnie.- powtarzała sobie w duchu, patrząc przez jedną z dziur w "ścianie"
-Jeszcze trzy morderstwa - dopisała pana Loo do listy - i będę wolna i bogata...
Dziewczyna przez chwilę mocowała się z bluzką. Jej małe, jędrne piersi zafalowały kusząco. An Ge Loo zacisnęła zęby.
Odsunęła się od blachy i przygładziła materiał bluzki.
-Niedługo moje męczarnie dobiegną końca...-pomyślała, próbując się rozluźnić -A wtedy, drogi "szeryfie", będziesz musiał uważać na swoją "małą trucicielkę".

]]] zakładałem, że An Ge Loo nic nie wie o Alibabie, a szeryf chce się jej pozbyć jako potencjalnego zagrożenia.

Uśmiechnęła się jadowicie, ukazując ostre bielutkie ząbki.
Mimo wszystko wiedziała, że w życiu nie odważy się działać przeciwko Marksowi.
Ten strach był silniejszy od wszystkich innych emocji. Więził równie skutecznie co zwój liny.

]]] Marks mógł mysleć inaczej. :-/

Jednak miło było żyć nadzieją... że kogoś tak potężnego może szlag trafić.

Monick właśnie kończyła się ubierać, gdy do pokoju weszła niska, czarnowłosa kobieta.
-Czyżby nasza pacjentka zamierzała nas opuścić? -zapytała melodyjnym głosem, ciepło się przy tym uśmiechając.
Monick ze zdziwieniem stwierdziła, że także się uśmiecha."

]]] zakładam, że to weszła An Ge Loo.

Monick otarła pot z czoła, a drugą ręką sięgnęła po menażkę. Kilka kropel brudnej wody nie ugasiło jej pragnienia, ale wiedziała, że muszą ją oszczędzać.
Obraz umierającej Japonki wciąż dręczył jej myśli. Dłonie wciąż czuły ciężar jej bezwładnego ciała, a nos pamiętał słodki zapach krwi.
Co ona tam charczała? Coś o spieprzonym zadaniu...o cholernym szeryfie... A gdy zobaczyła młodego złodzieja, jej oczy rozszerzyły się z wściekłości. Chwilę po tym Monick opuszkami je zamknęła.

]]] Tutaj wczesniej nie zauwazyłem tego, ale przedewszystkim dlatego, że pominięta została scena walki i pierwsze co mi przyszło do głowy to to, że Alibaba zabił An Ge Loo (choć teraz widzę, że to nie on... no chyba, że wbił jej nuż w plecy. Złodzieje lubia takie sztuczki. ;-))

Alibaba podszedł cicho i dotknął jej ramienia. Drgnęła.
-Wszystko ok?
Popatrzyła na niego spode łba, nie kryjąc swoich uczuć.
-Pytasz o to już trzeci raz w ciągu godziny -warknęła, lecz zaraz się opanowała -Przepraszam. W końcu zawdzięczam ci życie...
Nie mogła się zmusić by wypowiedzieć imię zmarłej. Zacisnęła zęby w bezsilnej rozpaczy.
-Nie ma sprawy. Jeszcze zdążysz spłacić dług

]]] czyli jednak ją jakoś uratował - myslałem, że zabił An Ge Loo

-odpowiedział z łobuzerskim uśmiechem.
Z przymusem przywołała na twarz grymas, mogący od biedy uchodzić za uśmiech.
-Lepiej ruszajmy. Komuś mogą nie spodobać się te dwa trupy.

]]] tu założyłem, że zginął niejaki Akira i An Ge Loo

Odpędziła ponure myśli i przytaknęła ruchem głowy. Poprawiła pasek przytrzymujący broń i zamknęła klapy małego plecaka.
Słońce chyliło się ku zachodowi."

]]] W ogóle pominiety jest kierowca. Skąd miałem wiedzieć (i inni), że tam ktoś jeszcze był. jedyny fragment na to wskazujący, to chwila gdy An Ge Loo zobaczyła Alibabę.

Dalej było to z ta upuszczoną butelką i marszem do szpitala doktora Loo, czyli tak na prawdę do stajen (a nie do Loo).

ciąg dalszy - NSO na Forum SHAMO


FALCON VISUAL | creative agency
Shamo - Fallout Community | Copyright (c) 2002-2010 Michał Cichoń & Falcon Visual. Projekt: falconvisual.com. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Optymalizacja strony dla Firefox 2.0 oraz IE 6.0 oraz wzwyż. Minimalna zalecana rozdzielczość ekranowa to 1024x768. Kopiowanie i powielanie tekstów ze strony jak i z forum tylko za pisemną zgodą jej autorów. Fallout, Interplay i Bethesda Softworks są zastrzeżonymi znakami handlowymi firm Interplay & Bethesda Softworks. Użyte elementy grafiki należš do Rowan Cassidy.
Fallout Shelter!